III APA 7/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego, zasądzając na rzecz powoda wyższe kwoty renty wyrównawczej i zadośćuczynienia, jednocześnie oddalając apelacje pozwanej i interwenienta ubocznego w pozostałym zakresie.
Powód W. S. dochodził odszkodowania, renty i zadośćuczynienia w związku z wypadkiem przy pracy z 2009 roku. Sąd Okręgowy zasądził część żądanych kwot, ale Sąd Apelacyjny, uwzględniając apelację powoda, zwiększył zasądzone kwoty renty wyrównawczej i zadośćuczynienia, jednocześnie oddalając apelacje pozostałych stron w zakresie w jakim nie zostały uwzględnione.
Sprawa dotyczyła roszczeń W. S. o odszkodowanie, rentę i zadośćuczynienie w związku z wypadkiem przy pracy, który miał miejsce 9 września 2009 roku. Powód doznał obrażeń w wyniku upadku z drabiny podczas montażu rurociągu. Sąd Okręgowy w Koszalinie zasądził na rzecz powoda część dochodzonych kwot, w tym rentę wyrównawczą i zadośćuczynienie. Powód, pozwana spółka oraz interwenient uboczny wnieśli apelacje. Sąd Apelacyjny w Szczecinie, rozpoznając apelacje, zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej zasądzenia renty wyrównawczej i zadośćuczynienia na korzyść powoda, zasądzając wyższe kwoty. Jednocześnie oddalił apelacje pozwanej i interwenienta ubocznego w pozostałym zakresie oraz apelację powoda w całości. Sąd Apelacyjny ustalił, że odpowiedzialność pozwanej spółki opiera się na winie pracodawcy za wypadek przy pracy, wynikającej z niedopełnienia obowiązków w zakresie BHP, w tym niewłaściwego nadzoru i organizacji pracy. Sąd uznał, że doszło do przyczynienia się obu stron do wypadku w równym stopniu. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego nastąpiło na zasadzie odpowiedzialności stron za wynik procesu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Tak, pracodawca ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy za wypadek przy pracy, wynikającą z niedopełnienia obowiązków w zakresie BHP, w tym niewłaściwego nadzoru i organizacji pracy.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny uznał, że pracodawca nie zapewnił odpowiedniego nadzoru i organizacji pracy, co przyczyniło się do wypadku. Mimo że pracownik również zachował się nieostrożnie, wina pracodawcy w zakresie naruszenia przepisów BHP była znacząca.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku
Strona wygrywająca
powód
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| W. S. | osoba_fizyczna | powód |
| (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w likwidacji | spółka | pozwany |
| Towarzystwo (...) (...) Spółka Akcyjna | spółka | interwenient uboczny |
Przepisy (15)
Główne
k.c. art. 415
Kodeks cywilny
Podstawa odpowiedzialności pracodawcy za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym (wina).
k.c. art. 444
Kodeks cywilny
Zakres świadczeń odszkodowawczych w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia (renta wyrównawcza).
k.c. art. 442
Kodeks cywilny
Terminy przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody. W przypadku przestępstwa zastosowanie ma art. 442 § 2 k.c. (20 lat).
k.c. art. 362
Kodeks cywilny
Zasada przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody.
k.p. art. 207
Kodeks pracy
Obowiązki pracodawcy w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.
k.p. art. 212
Kodeks pracy
Obowiązki pracodawcy w zakresie zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.
k.k. art. 220
Kodeks karny
Przestępstwo narażenia pracownika na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Dz.U. 1997 nr 129 poz. 844 art. § 81
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r.
Obowiązek pracodawcy określenia szczegółowych wymagań BHP przy pracach szczególnie niebezpiecznych, w tym zapewnienia nadzoru i instruktażu.
Pomocnicze
k.c. art. 435
Kodeks cywilny
Podstawa odpowiedzialności na zasadzie ryzyka za ruch przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody. Sąd uznał, że nie ma zastosowania w tej sprawie.
Dz.U. 1999 nr 89 poz. 995 art. § 14
Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 17.09.1999 r.
Prace przy instalacjach energetycznych jako prace szczególnie niebezpieczne wymagające co najmniej 2 osób.
Dz.U. 1997 nr 129 poz. 844 art. § 80
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r.
Definicja prac szczególnie niebezpiecznych.
Dz.U. 1997 nr 129 poz. 844 art. § 105
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r.
Prace na wysokości jako prace szczególnie niebezpieczne.
Dz.U. 1997 nr 129 poz. 844 art. § 110
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r.
Wymogi dotyczące sprzętu chroniącego przed upadkiem z wysokości przy pracach na wysokości poniżej 2m.
Dz.U. 1997 nr 129 poz. 844 art. § 50
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r.
Wymogi bezpiecznego użytkowania drabin.
Dz.U. 2002 nr 191 poz. 1596 art. § 8b ust. 3
Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 30.10.2002 r.
Wymogi bezpiecznego użytkowania drabin, w tym zapewnienie możliwości bezpiecznego uchwycenia poręczy.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Odpowiedzialność pracodawcy z tytułu naruszenia przepisów BHP. Brak przedawnienia roszczeń z uwagi na kwalifikację czynu jako przestępstwa. Niewłaściwa organizacja pracy i nadzoru przez pracodawcę. Zasądzenie renty wyrównawczej i zadośćuczynienia w wyższej wysokości.
Odrzucone argumenty
Przedawnienie roszczeń. Brak odpowiedzialności pracodawcy na zasadzie ryzyka. Znaczne przyczynienie się powoda do szkody (90%). Oddalenie apelacji powoda w całości.
Godne uwagi sformułowania
Prace na wysokości jako prace szczególnie niebezpieczne. Nadzór bezpośredni nad pracami szczególnie niebezpiecznymi. Odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy za wypadek przy pracy. Przestępstwo zaniechania z art. 220 k.k. jako podstawa dłuższego terminu przedawnienia. Przyczynienie się stron do szkody w równym stopniu.
Skład orzekający
Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk
przewodniczący-sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie odpowiedzialności pracodawcy za wypadek przy pracy z tytułu naruszenia przepisów BHP, zastosowanie dłuższego terminu przedawnienia w przypadku przestępstwa, ocena przyczynienia się stron do szkody, wyliczenie renty wyrównawczej."
Ograniczenia: Konkretne ustalenia faktyczne dotyczące organizacji pracy i nadzoru mogą mieć znaczenie dla podobnych spraw.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy wypadku przy pracy i odpowiedzialności pracodawcy, co jest tematem ważnym dla wielu pracowników i pracodawców. Szczegółowa analiza przepisów BHP i ich naruszenia czyni ją interesującą z perspektywy prawniczej.
“Wypadek przy pracy: Kiedy pracodawca odpowiada za błędy pracownika i jak uniknąć przedawnienia roszczeń?”
Dane finansowe
WPS: 148 450,15 PLN
suma rat renty wyrównawczej: 3314,79 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 137,7 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 91,27 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 15,48 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 5,27 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 340,87 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 374,66 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 295,96 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 280,63 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 249,78 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 294,36 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 268,76 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 91,7 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 90,17 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 90,17 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 81,57 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 81,57 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 81,57 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 81,57 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 82,39 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 67,12 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 364,75 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 81,57 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 16,12 PLN
miesięczna rata renty wyrównawczej: 16,12 PLN
zadośćuczynienie: 12 000 PLN
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt III APa 7/23 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 kwietnia 2024 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Hajko po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2024 r. w S. sprawy W. S. przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w likwidacji w K. przy udziale interwenienta ubocznego Towarzystwa (...) (...) Spółki Akcyjnej w W. o rentę i zadośćuczynienie na skutek apelacji powoda, interwenienta ubocznego i pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 6 marca 2023 r., sygn. akt IV P 10/19 I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I. III. IV oraz VI. w ten sposób, że: a) w punkcie I. zasądza od pozwanej (...) z siedzibą w K. na rzecz powoda W. S. kwotę 3314,79 zł (trzy tysiące trzysta czternaście złotych i siedemdziesiąt dziewięć groszy ) tytułem sumy rat renty wyrównawczej w związku z częściową utratą zdolności do pracy za okres od lipca 2016 r. do 31.07.2019 r., z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23.08.2019 r. do dnia zapłaty; b) w punkcie III. zasądza od pozwanej (...) z siedzibą w K. na rzecz powoda W. S. tytułem miesięcznych rat renty wyrównawczej w związku z częściową utratą zdolności do pracy następujące kwoty: - 137,70 zł (sto trzydzieści siedem złotych i siedemdziesiąt groszy) za sierpień 2019 r., - 91,27 zł (dziewięćdziesiąt jeden złotych i dwadzieścia siedem groszy) za styczeń 2020 r., - 15,48 zł (piętnaście złotych i czterdzieści osiem groszy) za luty 2020 r., - 5,27 zł (pięć złotych i dwadzieścia siedem groszy) za marzec 2020 r., - 340,87 zł (trzysta czterdzieści złotych i osiemdziesiąt siedem groszy) za maj 2020 r., - 374,66 zł ( trzysta siedemdziesiąt cztery złote i sześćdziesiąt sześć groszy) za czerwiec 2020 r., - 295,96 zł (dwieście dziewięćdziesiąt pięć złotych i dziewięćdziesiąt sześć groszy) za lipiec 2020 r., - 280,63 zł (dwieście osiemdziesiąt złotych i sześćdziesiąt trzy grosze) za sierpień 2020 r., - 249,78 zł (dwieście czterdzieści dziewięć złotych i siedemdziesiąt osiem groszy) za wrzesień 2020 r., - 294,36 zł (dwieście dziewięćdziesiąt cztery złote i trzydzieści sześć groszy) za październik 2020 r., - 268,76 zł (dwieście sześćdziesiąt osiem złotych i siedemdziesiąt sześć groszy) za listopad 2020 r., - 91,70 zł (dziewięćdziesiąt jeden złotych i siedemdziesiąt groszy) za grudzień 2020 r., - 90,17 zł (dziewięćdziesiąt złotych i siedemnaście groszy) za styczeń 2021 r., - 90,17 zł (dziewięćdziesiąt złotych i siedemnaście groszy) za luty 2021 r., - 81,57 zł (osiemdziesiąt jeden złotych i pięćdziesiąt siedem groszy) za marzec 2021 r., - 81,57 zł (osiemdziesiąt jeden złotych i pięćdziesiąt siedem groszy) za maj 2021r., - 81,57 zł (osiemdziesiąt jeden złotych i pięćdziesiąt siedem groszy) za czerwiec 2021r., - 81,57 zł (osiemdziesiąt jeden złotych i pięćdziesiąt siedem groszy) za lipiec 2021r., - 82,39 zł (osiemdziesiąt dwa złotych i trzydzieści dziewięć groszy) za sierpień 2021r., - 67,12 zł (sześćdziesiąt siedem złotych i dwanaście groszy) za wrzesień 2021r., - 364,75 zł (trzysta sześćdziesiąt cztery złote i siedemdziesiąt pięć groszy) za październik 2021 r., - 81,57 zł (osiemdziesiąt jeden złotych i pięćdziesiąt siedem groszy) za grudzień 2021 r., - 16,12 zł (szesnaście złotych i dwanaście groszy) za styczeń 2022 r., - 16,12 zł (szesnaście złotych i dwanaście groszy) za luty 2022 r.; płatne do dnia 10-tego następnego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności którejkolwiek z rat; c) w punkcie IV. zasądza od pozwanej (...) z siedzibą w K. na rzecz powoda W. S. kwotę 12.000 zł (dwanaście złotych) tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2.09.2019r. do dnia zapłaty; d) w punkcie VI. nakazuje pobrać od pozwanej (...) z siedzibą w K. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Koszalinie kwotę 693 zł (sześćset dziewięćdziesiąt trzy złotych) tytułem części nieuiszczonej opłaty od pozwu oraz kwotę 29,05 zł (dwadzieścia dziewięć złotych i pięć groszy) tytułem zwrotu części wydatków sądowych, przejmując pozostałą nieuiszczoną część kosztów sądowych na rachunek Skarbu Państwa; II. oddala apelacje pozwanej i interwenienta ubocznego w pozostałym zakresie, III. oddala apelację powoda w całości, IV. zasądza od powoda W. S. na rzecz pozwanego (...) w K. kwotę 1782 zł (tysiąc siedemset osiemdziesiąt dwa złote) tytułem kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym wraz z ustawowymi odsetkami należnymi za czas po upływie tygodnia od dnia ogłoszenia niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty, V. oddala wniosek interwenienta ubocznego o przyznanie mu kosztów postępowania odwoławczego. Gabriela Horodnicka-Stelmaszczuk Sygn. akt III APa 7/23 UZASADNIENIE W. S. w dniu 23.08.2019 r. wniósł pozew przeciwko (...) spółce z o.o. z siedzibą w G. (aktualnie w K. ), o zasądzenie na jego rzecz łącznej kwoty 198.000 zł, tj. 1. kwoty 148.800 zł tytułem odszkodowania za utracony dochód będący następstwem wypadku przy pracy, któremu uległ w dniu 9.09.2009 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty; 2. kwoty po 1.600 zł miesięcznie tytułem dożywotniej renty z tytułu niezdolności do pracy powstałej na skutek wypadku przy pracy, któremu uległ w dniu 9.09.2009 r., płatnej od uprawomocnienie się wyroku do 10-go każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek zwłoki w razie płatności którejkolwiek z rat; 3. kwoty 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, będącej następstwem wypadku, któremu uległ 9.09.2009 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty; Jednocześnie wniósł o zwrot kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazał, że 9.09.2009 r. uległ wypadkowi przy pracy. W tym dniu zatrudniony był w przedsiębiorstwie (...) sp. z o.o. na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony na stanowisku montera. Faktycznie wykonywał również prace ślusarsko-spawalnicze. W dniu wypadku rozpoczął pracę o godzinie 7.00 na terenie fabryki (...) w S. . Wykonywał prace polegające na montażu rurociągu w spalarni tej fabryki. Wskazał, że około godziny 14.00, po oczyszczeniu styków, schodził z podestu drabiną aluminiową na posadzkę. W trakcie schodzenia drabina przechyliła się i upadł na podłogę. Na skutek zdarzenia doznał obrażeń ciała w postaci zwichnięcia stawu skokowego prawego oraz złamania kości bocznej i przyśrodkowej. Został przewieziony do szpitala w S. na Oddział (...) , gdzie przebywał przez miesiąc tj. do 9.10.2009 r. Podczas pobytu w szpitalu przeszedł operację (zespolenie kostki przyśrodkowej przy pomocy metalowej śruby), która nie przywróciła mu sprawności sprzed wypadku. W czasie pobytu w szpitalu, jak również po jego opuszczeniu odczuwał silny ból związany z doznanym złamaniem. Nie był w stanie poruszać się samodzielnie, a jakikolwiek ruch powodował u niego ból. Oprócz stałych leków przyjmował środki przeciwbólowe, a przy czynnościach dnia codziennego wymagał pomocy osoby trzeciej. Do dnia dzisiejszego porusza się o kuli i odczuwa bóle w związku wypadkiem. Uzyskał jedynie jednorazowe odszkodowanie z ZUS w kwocie 9.675 zł na podstawie orzeczenia Lekarza Orzecznika ZUS, który ustalił długotrwały uszczerbek na jego zdrowiu wynoszący 15%. Było to jednak jeszcze w trakcie leczenia. Obecnie, uszczerbek ten ma charakter trwały, a ze względu na doznane upośledzenie w zakresie poruszania się, szacuje go na więcej niż 15%. Dodatkowo z (...) otrzymał kwotę ok 7.000 zł. Powód wskazał, że pozwana prowadzi przedsiębiorstwo m.in. w zakresie naprawy i konserwacji maszyn, robót związanych z budową rurociągów przesyłowych i sieci rozdzielczych, wykonywania instalacji wodno-kanalizacyjnych, cieplnych, gazowych i klimatyzacyjnych. Niewątpliwie zatem działalność wprawiana jest w ruch za pomocą sił przyrody, głównie elektryczności. Bez użycia tych sił w zasadzie nie funkcjonowałoby w obrocie gospodarczym. Również on w trakcie swojej pracy (w tym w dniu wypadku), korzystał z maszyn i narzędzi zasilanych za pomocą energii elektrycznej. Zatrudniony był na stanowisku spawacz-monter, a więc w celu prawidłowego montażu rurociągu musiał korzystać z profesjonalnego sprzętu zasilanego za pomocą sił przyrody. Odnośnie żądania odszkodowania w wysokości 148.800 zł wyjaśnił, że kwota ta dotyczy utraconego przez niego dochodu w okresie przejścia przez niego na rentę, tj. od kwietnia 2011 r. do stycznia 2019 r. (93 miesiące). Przed wypadkiem uzyskiwał dochód około 2.500 zł, natomiast renta wynosiła 900 zł. Żądane odszkodowanie stanowi iloczyn tych dochodów oraz liczby 93, tj. 1.600 zł x 93 miesiące. Odnośnie żądania zapłaty renty podniósł, że powinna ona rekompensować mu uszczerbek, który na skutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia powstał w jego dochodach. Będzie on równy różnicy między hipotetycznymi dochodami, które osiągałby gdyby nie doszło do zdarzenia szkodzącego, a dochodami, które uzyskuje będąc poszkodowanym, uwzględniając także świadczenia otrzymywane z ubezpieczenia społecznego. Dochodzona przez niego kwota została wyliczona w ten sposób, że stanowi różnicę między wynagrodzeniem uzyskiwanym przed wypadkiem, a jego dochodami uzyskiwanymi po wypadku. Winna ona wynosić 1.600 zł, tj. 2.500 zł – 900 zł. Z kolei, odnośnie roszczenia o zadośćuczynienie wskazał, że pasmo cierpień fizycznych, jakie musiał znosić, rozpoczęło się z chwilą wypadku, w którym doznał zwichnięcia stawu i złamania kostki. Trwało ono w trakcie leczenia szpitalnego, rehabilitacji i dalszego leczenia ortopedycznego aż do dnia dzisiejszego, gdyż w dalszym ciągu cierpi z powodu wypadku. Nadal odczuwa silny ból, choć od zdarzenia minęło już 10 lat. Przed wypadkiem lubił długie spacery, jazdę na rowerze i był osobą bardzo aktywną. Stąd żądana przed niego kwota 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia jest odpowiednią sumą w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Z ostrożności procesowej podniósł, że w razie, gdyby Sąd doszedł do wniosku, że nie zachodzą podstawy do odpowiedzialności pozwanej na zasadzie ryzyka (tj. 435 k.c. ), roszczenie wywodzi z treści art. 415 k.c. W jego ocenie brak przestrzegania przepisów BHP w zakładzie pracy, jak i egzekwowania ich od osób kierujących pracownikami oraz samych pracowników pozwala przyjąć odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy za szkodę doznaną przez pracownika. Pracował bowiem na aluminiowej drabinie, bez asekuracji ze strony pozostałych pracowników lub lin zabezpieczających. Odnośnie zaś zgłoszonego przez pozwaną na etapie postępowania o zawezwanie do próby ugodowej zarzutu przedawnienia wskazał, że roszczenia nie uległy przedawnieniu. Zastosowanie znajdzie bowiem art. 442 1 § 2 k.c. Brak jest przeszkód do uznania przez sąd pracy, że zachowanie sprawcy szkody stanowiło przestępstwo. Na pracodawcy spoczywał bowiem obowiązek zapewnienia odpowiednich środków zabezpieczających w postaci podestów komunikacyjnych i roboczych do wykonywania pracy na wysokości. Drabiny wykorzystywane przez pracowników nie spełniały tego wymogu. Pismem procesowym z 22.07.2022 r. powód W. S. dokonał modyfikacji powództwa, w ten sposób, że: 1. w zakresie odszkodowania za utracony dochód (skapitalizowana renta), domagał się zasądzenia zamiast kwoty 148.800 zł, kwoty 49.250,15 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty; 2. w zakresie dożywotniej renty z tytułu niezdolności do pracy nadal domagał się kwoty 1.600 zł miesięcznie, z tym że począwszy od miesiąca, w którym wniósł pozew (sierpień 2019 r.) płatnej do 10-go dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie na wypadek zwłoki w płatności którejkolwiek z rat; 3. w zakresie zadośćuczynienia za krzywdę, zamiast kwoty 30.000 zł domagał się zasądzenia kwoty 80.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty. Podał, że po modyfikacji wartość przedmiotu sporu wynosi 148.450,15 zł i stanowi sumę kwot 49.250,15 zł., 19.200 zł (1.600 zł x 12 miesięcy) oraz 80.000 zł. Odnośnie zmiany powództwa w zakresie odszkodowania za utracony dochód wskazał, że wyliczył ją jako różnicę między średnim wynagrodzeniem netto spawacza, a uzyskanym w danym miesiącu dochodem z tytułu renty oraz pracy zarobkowej netto jeżeli była wykonywana. Przedłożył informację o średnim wynagrodzeniu spawacza za lata 2011-2022. Jednocześnie zmienił okres, za który domagał się odszkodowania - skapitalizowanej renty. Zamiast okresu od kwietnia 2011 r. do stycznia 2019 r., domagał się rekompensaty za utracony dochód od lipca 2016 r., tj. 3 lata wstecz od złożenia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, do lipca 2019 r. W dalszej części przedstawił sposób wyliczenia odszkodowania za utracony dochód za lata 2016-2019. Odnośnie modyfikacji powództwa w zakresie dożywotniej renty z tytułu niezdolności do pracy sprecyzował, że domaga się renty począwszy od miesiąca, w którym wniósł pozew, płatnej do 10-go dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie na wypadek zwłoki w płatności którejkolwiek z rat. Jednocześnie wskazał, że prawidłowym sposobem wyliczenia renty jest kwota stanowiąca różnicę między średnim wynagrodzeniem spawacza obowiązującym na dzień orzekania (powód podał kwotę 4.994,79 zł brutto, 3.624,84 zł netto) oraz innych dochodów, które powód jest w stanie uzyskać (renty w kwocie 1.263,33 zł oraz dodatkowego dochodu z tytułu zleceń w wysokości 600 – 700 zł miesięcznie). Odnośnie zaś zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, wskazał, że dopiero zgromadzony materiał dowodowy (dokumentacja medyczna oraz opinie biegłych), pokazał skalę doznanych przez niego cierpień, a bóle związane ze zdarzeniem utrzymują się do dnia dzisiejszego. Po uzyskaniu opinii biegłych oraz dokonaniu analizy całokształtu materiału dowodowego był w stanie miarodajnie ocenić wysokość żądania w zakresie zadośćuczynienia. W piśmie procesowym z 16.08.2022 r. W. S. oświadczył, że w zakresie odszkodowania cofa pozew ponad kwotę 49.250,15 zł i w tej części zrzeka się roszczenia. Jednocześnie wniósł o nieobciążanie go kosztami procesu w zakresie cofniętego powództwa, ze względu na jego sytuację materialną i zdrowotną oraz na fakt, że ustalenie wysokości odszkodowania w niniejszej sprawie było trudne. Pozwana (...) Sp. z o.o. w odpowiedzi na pozew z dnia 10.09.2019 r. wniosła o oddalenie powództwa w całości, zawiadomienie o toczącym się postępowaniu i wezwanie do udziału w sprawie Towarzystwa (...) S.A. w W. oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Podniosła zarzut przedawnienia wszystkich dochodzonych przez powoda roszczeń zgłoszonych w pozwie. Z ostrożności procesowej, gdyby uznano roszczenia powoda co do zasady, wniosła o ustalenie przyczynienia się W. S. do zaistniałej szkody w 90%. W uzasadnieniu wskazała, że kwestionuje wszystkie żądania powoda co do zasady jak i wysokości. W szczególności kwestionuje swoją odpowiedzialność w związku z brakiem odpowiedzialności za zaistniały wypadek na podstawie art. 444 § 1 k.c. i 445 § 1 k.c. w zw. z art. 435 k.c. lub 415 k.c. , a także z powodu przedawnienia wszystkich roszczeń na podstawie art. 442 1 § 1 k.c. Ponadto zakwestionowała wyliczenia wysokości roszczeń powoda zarówno w zakresie utraconego dochodu, renty, jak i zadośćuczynienia. Zaprzeczyła, że: - wypadek z dnia 9.09.2009 r. był następstwem przestępstwa w zakresie naruszenia przepisów BHP w rozumieniu 220 k.k. ; -przyczyniła się w jakikolwiek sposób do powstałego wypadku (poprzez działanie lub zaniechanie); - nie zapewniła powodowi wymaganych prawem środków zabezpieczających, - że zobowiązana była do zapewniania dodatkowych zabezpieczeń przy pracy, - zlecała powodowi prace inne niż określone w umowie o pracę; - prowadziła przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Zakwestionowała zakres obrażeń i cierpień jakie wskazuje powód oraz wskazane kwoty wyliczonego odszkodowania, zadośćuczynienia i renty jako wyliczone w oderwaniu od rzeczywistych kwot, jakie otrzymał z tytułu wypadku przy pracy z ubezpieczenia społecznego, tj. zasiłków rehabilitacyjnych i renty oraz ubezpieczenia grupowego pracowników. Pismem z 26.09.2017 r. doprecyzowała, że wniosek o zawiadomienie o wezwanie (...) S.A. w W. został złożony w trybie art. 84 § 1 i 2 k.p.c. i stanowi czynność procesową przypozwania ubezpieczyciela (k. 117-117v). W piśmie procesowym z dnia 29.07.2022 r. oświadczyła, że nie wyraża zgody na cofnięcie pozwu jak w pkt 1 pisma powoda z dnia 22.07.2022 r. bez zrzeczenia się roszczenia. W przypadku złożenia oświadczenia o cofnięciu pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia wniosła o zasądzenie od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w tym zakresie. Ostatecznie, pismem z 26.08.2022 r. podtrzymała dotychczasowe twierdzenia i zarzuty (w tym w zakresie przedawnienia oraz przyczynienia się do powstałej szkody), wnosząc o oddalenie w całości zmienionego (rozszerzonego) powództwa w pkt 1, 2 i 3 oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, w tym również w zakresie rozszerzonego powództwa (szczegółowe uzasadnienie na k. 563-567). Towarzystwo (...) S.A. w W. przystąpiła do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej. Pismem z 5.03.2020 r. wniosła o oddalenie powództwa W. S. w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz od powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zakwestionowała odpowiedzialność pozwanego co do zasady (wskazując, że nie jest on winny spowodowania zdarzenia, a ewentualnie winny jest wyłącznie powód). Podniosła zarzut przyczynienia się powoda do powstałej szkody oraz przedawnienia roszczeń. Nadto zakwestionowała rozmiar krzywdy, wysokość należnego zadośćuczynienia oraz zasadność i wysokość odszkodowania i renty. W piśmie procesowym z 8.08.2022 r. oświadczyła, że nie wyraża zgody na cofnięcie powództwa (jak w piśmie powoda z 22.07.2022 r.) bez zrzeczenia się roszczeń. Natomiast w piśmie z 31.08.2022 r. ostatecznie wniosła o oddalenie powództwa w całości, także w części rozszerzonej oraz zasądzenie od powoda na jej rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Wyrokiem z dnia 6 marca 2023 r. Sąd Okręgowy w Koszalinie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych: I. zasądził od pozwanej (...) z siedzibą w K. na rzecz powoda W. S. kwotę 8.286,97 zł tytułem sumy rat renty wyrównawczej w związku z częściową utratą zdolności do pracy za okres od lipca 2016 r. do 31.07.2019 r., z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23.08.2019 r. do dnia zapłaty; II. umorzył postępowanie co do kwoty 99.549,85 zł z tytułu roszczenia o zsumowane raty renty wyrównawczej; III. zasądził od pozwanej (...) z siedzibą w K. na rzecz powoda W. S. tytułem miesięcznych rat renty wyrównawczej w związku z częściową utratą zdolności do pracy następujące kwoty: - 344,25 zł za sierpień 2019 r., - 228,17zł za styczeń 2020 r., - 38,71 zł za luty 2020 r., -13,19 zł za marzec 2020 r., - 852,19 zł za maj 2020 r., - 936,65 zł za czerwiec 2020 r., - 739,90 zł za lipiec 2020 r., - 701,57 zł za sierpień 2020 r., - 624,45 zł za wrzesień 2020 r., - 735,91 zł za październik 2020 r., - 671,91 zł za listopad 2020 r., - 229,26 zł za grudzień 2020 r., - 225,44 zł za styczeń 2021 r., - 225,44 zł za luty 2021 r., - 203,93 zł za marzec 2021 r., - 203,93 zł za maj 2021 r., - 203,93 zł za czerwiec 2021 r., - 203,93 zł za lipiec 2021 r., - 205,97 zł za sierpień 2021 r., - 167,80 zł za wrzesień 2021 r., - 911,89 zł za październik 2021 r., - 203,93 zł za grudzień 2021 r., - 40,30 zł za styczeń 2022 r., - 40,30 zł za luty 2022 r.; płatne do dnia 10-tego każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w płatności którejkolwiek z rat; IV. zasądził od pozwanej (...) z siedzibą w K. na rzecz powoda W. S. kwotę 30.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 2.09.2019r. do dnia zapłaty; V. oddalił powództwo w pozostałej części; VI. nakazał pobrać od pozwanej (...) z siedzibą w K. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Koszalinie kwotę 1.881 zł tytułem części nieuiszczonej opłaty od pozwu oraz kwotę 781,85 zł tytułem zwrotu części wydatków sądowych, przejmując pozostałą nieuiszczoną część kosztów sądowych na rachunek Skarbu Państwa; VII. nie obciążył powoda W. S. obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanej (...) z siedzibą w K. ; VIII. oddalił wniosek interwenienta ubocznego Towarzystwa (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. o zasądzenie kosztów procesu. Sąd Okręgowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych: (...) spółka z o.o. w likwidacji została wpisana do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem (...) w dniu 10.07.2001 r. Uchwałą nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników nr (...) z dnia 30.04.2020 r. postanowiono o rozwiązaniu i otwarciu likwidacji Spółki. Do dnia 3.06.2020 r. siedzibą Spółki był G. . Aktualnie jej siedzibą jest K. . Do 6.08.2015 r. dyrektorem był W. M. . Przedmiotem jej działalności był montaż, demontaż i naprawa urządzeń energetycznych typu kotły, zbiorniki, turbiny parowe oraz rurociągi. Głównie spółka zajmowała się pracami spawalniczymi, do wykonywania których posiadała uprawnienia wydane przez Urząd Dozoru Technicznego. Świadczyła usługi na terenie całego kraju, jak i za granicą. Pracownicy Spółki wyposażeni byli przez pracodawcę w narzędzia takie jak spawarki, szlifierki kątowe 125 mm i 230 mm, wiertarki, rozwalcówki, młotki i szczotki stalowe ręczne i mechaniczne. W. S. urodził się (...) (53 lata). W dniu 12.06.1987 r. ukończył (...) Szkołę Zawodową w Ś. w zawodzie rolnik-mechanizator. Posiada następujące uprawnienia i ukończone kursy: spawania elektrodami otulonymi z 26.05.1988 r.; spawania w osłonie CO2 z 30.05.2001 r.; spawania metodą MAG połączeń teowych z 1.10.2004 r. (kurs ponadpodstawowy); spawania w oparciu o przepisy PRS z 15.12.2006 r. ( ustawa z 26.10.2000 r. o Polskim Rejestrze Statków ) kierowcy wózków jezdniowych z napędem silnikowym w transporcie wewnątrzzakładowym z 7.11.1997 r. Ponadto posiada prawo jazdy kategorii B. W przebiegu aktywności zawodowej pracował na stanowiskach: pracownika transportu w Spółdzielni Pracy (...) w Ś. od 17.08.1987 r. do 1.06.1988 r.; kierowcy ciągnika w Kombinacie Rolnym (...) Zakładzie (...) w M. od 10.10.1988 r. do 8.04.1989 r.; pomocnika murarza w Zakładzie Budowlano- (...) inż. J. D. w Ś. od 10.05.1989 r. do 7.08.1989 r.; oczyszczacza kotłów w Spółdzielni Pracy (...) w K. od 17.10.1989 r. do 29.04.1991 r.; pracownika fizycznego w Urzędzie Gminy w Ś. od 1.04.1993 r. do 30.09.1993 r. oraz od 16.01.1995 r. do 15.07.1995 r.; spawacza w Państwowym Ośrodku (...) w Ś. od 3.06.1996 r. do 28.02.1997 r. oraz od 7.04.1997 r. do 2.08.1997 r.; pracownika tartaku w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Usługowym (...) sp. z o.o. w M. od 29.10.1998 r. do 31.01.1999 r. ; ślusarza-spawacza w (...) sp. z o.o. w Ś. od 8.02.1999 r. do 7.02.2000 r. , od 3.04.2000 r. do 29.05.2000 r., 1.06.2000 r. do 11.04.2001 r. i od 19.09.2002 r. do 31.12.2002 r.; spawacza w Zakładzie (...) i J. P. ” w Ś. od 6.05.2002 r. do 30.06.2002 r.; spawacza w (...) Z. R. w Ś. od 1.07.2003 r. do 31.12.2003 r.; spawacza w Stocznia (...) sp. z o.o. w S. od 27.08.2004 r. do 28.10.2006 r., spawacza w (...) sp. z o.o. w Ś. od 8.12.2006 r., do 31.01.2007 r. oraz 16.04.2007 r. do 26.11.2007 r.; W dniu 1.04.2008 r. został zatrudniony w (...) Sp. z o.o. na czas określony do 30.06.2008 r., na stanowisku montera, w pełnym wymiarze czasu pracy za wynagrodzeniem 1.200 zł brutto plus premia uznaniowa. Jako miejsce wykonywania pracy wskazano budowy prowadzone przez (...) Sp. z o.o. W dniu 1.04.2008 r. specjalista ds. BHP J. C. przeprowadził z nim instruktaż ogólny, a dyrektor W. M. instruktaż stanowiskowy na stanowisku montera. Po sprawdzeniu wiadomości i umiejętności z zakresu wykonywania pracy zgodnie z przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy, W. S. został dopuszczony do wykonywania pracy. Lekarz medycyny w dniu 4.04.2008 r. stwierdziła brak przeciwwskazań zdrowotnych do podjęcia zatrudnienia, stwierdzając, że W. S. może pracować na wysokości do trzech metrów. Ponadto 7.06.2008 r. powód przeszedł ośmiogodzinne szkolenie okresowe w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych, które ukończył z wynikiem dobrym. Celem szkolenia była aktualizacja i uzupełnienie wiedzy i umiejętności w szczególności z zakresu: przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, z uwzględnieniem przepisów związanych z wykonywaną pracą; zagrożeń związanych z wykonywaną pracą oraz metod ochrony przed tymi zagrożeniami; postępowania w razie wypadku i zagrożeń. Od 30.06.2008 r. W. S. w (...) Sp. z o.o. zatrudniony został na czas nieokreślony. Pozostałe warunki pracy i płacy pozostały bez zmian. Wynagrodzenie W. S. z tytułu zatrudnienia w (...) sp. z o.o. w okresie od 03/2009 r. do 08/2009 r. wynosiło: 03/2009: 3.026,00 zł brutto, 2.175,13 zł netto; 04/2009: 2.551,20 zł brutto, wynagrodzenie chorobowe: 298,40 zł, 2.084,85 zł netto; 05/2009: 3.433 zł brutto, 2.457,72 zł netto; 06/2009: 3.551,30 zł brutto, 2.540,61 zł netto; 07/2009: wynagrodzenie chorobowe 1.790,40 zł brutto, 1.512,36 zł netto; 08/2009: 3.401 zł brutto, netto 2.436,60 zł. W dniu 9.09.2009 r. od godzinie 7.00 W. S. wykonywał wraz z innymi pracownikami Spółki prace na terenie zakładów przedsiębiorstwa (...) w S. , dla którego Spółka wykonywała swoje usługi montażowe. Obejmowały one m.in. montaż rurociągów do przesyłania gorącej wody w hali spalarni (...) . W. S. posiadał ubranie robocze składający się z dwuczęściowego kombinezonu – spodni i bluzy, a na nogach miał specjalne obuwie skórzane. Wyposażony został także w kask ochronny. Prace z ramienia Spółki nadzorował i organizował brygadzista M. K. . Wydawał on polecenia pracownikom w zakresie czynności jakie mają wykonać danego dnia oraz był osobą odpowiedzialną za bezpośredni nadzór nad przestrzeganiem przez podległych mu pracowników przepisów BHP. Nadzorował pracę około 10 pracowników, porozmieszczanych na różnych halach zakładu. W chwili zdarzenia nie było go na spalarni. Przebywał na innej hali. W tym dniu W. S. pracował na hali spalarni wspólnie z R. B. przy stalowym zbiorniku - wymienniku pary. Znajdowali się na rusztowaniu i wykonywali prace polegające na czyszczeniu styków spawalniczych przy pomocy szczotek drucianych oraz zamontowanych na szlifierkach elektrycznych. Rusztowanie było stalowe i składało się z jednego poziomu, na którym był drewniany podest na wysokości około 1,5 m-1,6 m. Na górze podestu były barierki. Wchodziło się na nie po aluminiowej przystawnej drabinie. Drabina była jednosegmentowa i posiadała nóżki antypoślizgowe. Nie była przytwierdzona do rusztowania, a jedynie o nie oparta. Górna jej cześć wystawała poza jego obręb. Około godziny 14.00, po zakończeniu pracy R. B. oraz W. S. zeszli po drabinie z rusztowania. R. B. zszedł pierwszy, za nim W. S. . Skierowali się ku wyjściu z hali. W drodze W. S. przypomniał sobie, że zapomniał zabrać z podestu rusztowania szlifierkę. Wrócił się po nią. Wszedł ponownie na drabinę, chwycił elektronarzędzie, a następnie zaczął z nim schodzić, trzymając je w ręku. W tym czasie nie był asekurowany przez drugiego pracownika. W trakcie schodzenia mając zajętą jedną rękę stracił punkt podparcia i wychylił się do tyłu wraz z drabiną, upadając z wysokości ok. 1,5 m na betonową posadzkę. Prace jakie wykonywał W. S. w dniu 09.09.2009 r. były pracami remontowymi (modernizacyjnymi) przy urządzeniach energetycznych, będących częścią instalacji energetycznej. Były to przy tym prace na wysokości, gdyż podczas ich wykonywania W. S. znajdował się na wysokości powyżej 1m. Tego typu prace jako szczególnie niebezpieczne (wykonywane w warunkach szczególnego zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego) powinny być wykonywane co najmniej przez 2 osoby, które powinny się asekurować. Poza tym ze strony pracodawcy wymagały zorganizowania wzmożonego, bezpośredniego nadzoru. Przyczyną opisanego wyżej wypadku było nieprawidłowe schodzenie przez W. S. po drabinie z narzędziem w ręku i brakiem punktów podparcia, co skutkowało utratą równowagi, odchyleniem się i upadkiem, a także niewłaściwe zorganizowanie procesu pracy przez pracodawcę przez brak nadzoru i zapewnienia asekuracji drugiego pracownika. Po zdarzeniu, R. B. oraz inny pracownik A. F. samochodem służbowym odwieźli W. S. do Szpitala w S. . W. S. trafił na Oddział (...) Szpitala w S. . Od 9.09.2009 r. do 9.10.2009 r. przebywał w nim z rozpoznaniem zwichnięcia otwartego stawu skokowego prawego, ze złamaniem kostki bocznej i przyśrodkowej. W dniu 5.10.2009 r. wykonano zabieg operacyjny w postaci otwartej repozycji, zespolenia złamania koski przyśrodkowej śrubą oraz założono opatrunek gipsowy. Po zabiegu, aż do wypisu miał założony wyciąg szkieletowy. W szpitalu odwiedzała go żona i pomagała w jego pielęgnacji. Dnia 9.10.2009 r. został wypisany do domu w stanie ogólnym dobrym. Zalecono chodzenie o kulach, bez obciążania kończyny dolnej. W czasie kontroli w Szpitalu w S. w dniu 2.12.2009 r. usunięto mu gips. Wykonano RTG, które wykazało zrost kostki przyśrodkowej oraz brak zrostu strzałki. W dalszym ciągu zalecono chodzenie o kulach. Zdarzenie z 9.09.2009 r. zostało zakwalifikowane przez pracodawcę jako wypadek przy pracy. Lekarz Orzecznik ZUS orzeczeniem z 12.07.2011 r. ustalił 15% długotrwały uszczerbek na zdrowiu W. S. spowodowanego wypadkiem przy pracy z 9.09.2009 r., nr pozycji tabeli 162b. – przebyte złamanie kostki przyśrodkowej i bocznej podudzia prawego leczone operacyjnie z ograniczeniem funkcji stawu skokowego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją z 1.08.2011 r. przyznał W. S. jednorazowe odszkodowanie w kwocie 9.675 zł, tj. 645 zł za każdy procent (15%) długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. W związku ze zdarzeniem z 9.09.2009 r. W. S. otrzymał świadczenie z polisy nr (...) z tytułu grupowego ubezpieczenia pracowniczego typ P Plus w (...) .S.A. w W. : z tytułu nieszczęśliwego wypadku kwotę 6.000 zł (15% trwałego uszczerbku na zdrowiu) - na podstawie decyzji z 8.09.2010 r.; z tytułu leczenia szpitalnego kwotę 2.250 zł - na podstawie decyzji z 20.11.2009 r. Składki na to ubezpieczenie potrącane były z wynagrodzenia W. S. . Otrzymane pieniądze przeznaczył na bieżące utrzymanie (opłaty za mieszkanie, zakupy, itp.). Po opuszczeniu szpitala w dniu 9.10.2009 r. W. S. nie korzystał z zabiegów leczniczo - rehabilitacyjnych. Brał leki przeciwbólowe oraz przez 2 miesiące, leki przeciwzakrzepowe. Przez cały czas odczuwał bóle prawej nogi. Z uwagi na dolegliwości bólowe często przebudzał się w nocy. Przez miesiąc od opuszczenia szpitala w zakresie wykonywania codziennych czynności był pod opieką żony. Pomagała mu ona korzystać z toalety i brać kąpiel. Na zasiłku chorobowym W. S. przebywał od 9.09.2009 r. Okres zasiłkowy zakończył się po 182 dniach, tj. z dniem 9.03.2010 r. Od 10.03.2010r. do 4.03.2011 r. pobierał świadczenie rehabilitacyjne w wysokości 100% podstawy wymiaru. W tym czasie, tj. od 24.06.2010 r. do 17.07.2010 r. (16 dni zabiegowych) odbywał rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej ZUS. Zastosowano u niego zabiegi kinezyterapii oraz fizykoterapii, oddziaływanie psychologiczne - psychoedukację, treningi relaksacyjne oraz serię terapeutyczną. Brał również udział w zajęciach edukacji zdrowotnej. Po odbyciu rehabilitacji W. S. przez dwa tygodnie korzystał z rehabilitacji w przychodni w S. . W 2010 r. w miesiącach marzec, czerwiec – sierpień leczył się w (...) Centrum Medycznym sp. z o.o. w G. . Z dniem 4.03.2011 r. ustał stosunek pracy łączący W. S. z (...) sp. z o.o. , z powodu przejścia przez niego na rentę. W. S. 10.02.2011 r. złożył wniosek o przyznanie mu prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy. Orzeczeniem z 25.02.2011 r. Lekarz Orzecznik ZUS uznał, że jest on częściowo niezdolny do pracy od 9.09.2009 r. do 30.09.2011 r. Stwierdził, że niezdolność pozostaje w związku z wypadkiem przy pracy oraz w związku ze stanem narządu ruchu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją z 28.03.2011 r. przyznał W. S. prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy od dnia 5.03.2011 r., tj. od zaprzestania pobierania świadczenia rehabilitacyjnego do dnia 30.09.2011 r. Prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy było kolejno przedłużane aż do 30.04.2022 r. W. S. od 18.04.2011 r. do 30.06.2011 r. zatrudniony był w Zakładzie (...) s.c. H S. R. T. w Ś. na stanowisku tokarz, frezer, wiertacz. Z tego tytułu uzyskał wynagrodzenie: za kwiecień 2011 r. – 672zł brutto, za maj 2011 r.-1.374 zł brutto, za czerwiec 2011 r. – 1.135,10 zł brutto. Od 3.10.2011 r. do 31.01.2012 r. oraz od 5.11.2012 r. do 6.03.2013 r. zatrudniony był na stanowisku ślusarza-spawacza w (...) sp. z o.o. w Ś. . Uzyskał z tego tytułu następujące wynagrodzenie: w październiku 2011 r. – 1.416,19 zł brutto, w listopadzie 2011 r. – 1.409,44 zł brutto, w grudniu 2011 r. – 1.200,71 zł brutto, w listopadzie 2012 r. – 1.240,52zł brutto w grudniu 2012 r. – 1.452,60 zł brutto, w styczniu 2013 r. – 1.186,16 zł brutto, w lutym 2013 r. – 1.630,08 zł brutto. W dniu 22.04.2015 r. u W. S. rozpoznano pourazową chorobę zwyrodnieniową stawu skokowego prawego z zesztywnieniem stawu. Po wykonaniu badania z 1.10.2018 r. otrzymał zalecenie wykonania artrodezy skokowo-goleniowej. W dniu 8.03.2019 r. w (...) Szpitalu (...) w P. , wykonano u niego zabieg artrodezy stawu skokowo-goleniowego ze stabilizacją dwoma śrubami kaniulowanymi tytanowymi Synthes 6.5 mm, autogennym przeszczepem strzałki ze stabilizacją dwoma śrubami kaniulowanymi tytanowymi Synthes 4.5 mm. Założono łuskę gipsową, stopowo-goleniową. W epikryzie wskazano: „Przebieg operacji i wczesny okres pooperacyjny bez powikłań, gojenie tkanek niezaburzone. Od pierwszej doby po zabiegu usprawnienie – pionizacja, nauka chodzenia z asekuracją kul łokciowych, ćwiczenia. Pacjent w stanie ogólnym i miejscowym dobrym wypisany w dniu 11.03.2019 r.”. Lekarz Orzecznik ZUS orzeczeniem z 13.08.2019 r. stwierdził u W. S. potrzebę rehabilitacji leczniczej w systemie stacjonarnym, w związku z niezdolnością do pracy spowodowaną wypadkiem przy pracy. W. S. został skierowany na rehabilitację leczniczą w ramach prewencji rentowej ZUS do ośrodka rehabilitacyjnego w P. . Odbył ją w okresie od 5.01.2020 r. do 28.01.2020 r. Prawo W. S. do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy za okres od 1.05.2022 r. do 31.07.2022 r. zostało przedłużone bez wydawania decyzji, na podstawie art. 15zc ustawy z dnia 2.03.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020r. poz. 374 ze zm.). Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w K. decyzją z 30.08.2022 r., znak: (...) , odmówił W. S. prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy od 1.08.2022 r. W uzasadnieniu decyzji wskazał, że Komisja Lekarska ZUS orzeczeniem z 18.08.2022 r. ustaliła, że nie jest on niezdolny do pracy. Wobec czego prawo do renty ustało z dniem 31 lipca 2022 r. W. S. nie wniósł odwołania od decyzji ZUS z 30.08.2022 r. znak: (...) . W. S. w okresie od lipca 2016 r . do lipca 2022 r. pobierał rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy z dnia 9.09.2009r. w następujących wysokościach: ⚫ lipiec 2016r. – 1.084,91 brutto, do wypłaty 1.222,27 zł; ⚫ sierpień 2016r. - 1.084,91 brutto, do wypłaty 1.222,27 zł; ⚫ wrzesień 2016r. - 1.084,91 brutto, do wypłaty 1.222,27 zł; ⚫ październik 2016r. - 1.084,91 brutto, do wypłaty 1.222,27 zł; ⚫ listopad 2016r. - 1.084,91 brutto, do wypłaty 1.222,27 zł; ⚫ grudzień 2016r. - 1.084,91 brutto, do wypłaty 1.222,27 zł; ⚫ styczeń 2017r. - 1.084,91 brutto, do wypłaty 1.222,27 zł; ⚫ luty 2017r. - 1.084,91 brutto, do wypłaty 1.222,27 zł; ⚫ marzec 2017r. – 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 930,97 zł; ⚫ kwiecień 2017r. – 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ maj 2017r. – 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ czerwiec 2017r. - 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ lipiec 2017r. - 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ sierpień 2017r. -1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ wrzesień 2017r. - 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ październik 2017r. - 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ listopad 2017r. - 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ grudzień 2017r. - 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ styczeń 2018r. - 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ luty 2018r. - 1.093,37 zł brutto, do wypłaty 928,97 zł; ⚫ marzec 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 958,61 zł; ⚫ kwiecień 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ maj 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ czerwiec 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ lipiec 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ sierpień 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ wrzesień 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ październik 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ listopad 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ grudzień 2018r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ styczeń 2019r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ luty 2019r. - 1.125,95 zł brutto, do wypłaty 955,61 zł; ⚫ marzec 2019r. – 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.003,61 zł; ⚫ kwiecień 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.003,61 zł; ⚫ maj 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.003,61 zł + „13” - 1.100 zł brutto, do wypłaty 888 zł ; ⚫ czerwiec 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.003,61 zł; ⚫ lipiec 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.003,61 zł; ⚫ sierpień 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.003,61 zł; ⚫ wrzesień 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.003,61 zł; ⚫ październik 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.012,61 zł; ⚫ listopad 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.012,61 zł; ⚫ grudzień 2019r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.012,61 zł; ⚫ styczeń 2020r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.012,61 zł; ⚫ luty 2020r. - 1.185,29 zł brutto, do wypłaty 1.012,61 zł; ⚫ marzec 2020r. – 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.063,66 zł; ⚫ kwiecień 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł + „13” – 1.200 zł brutto, do wypłaty 981 zł; ⚫ maj 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ czerwiec 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ lipiec 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ sierpień 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ wrzesień 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ październik 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ listopad 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ grudzień 2020r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ styczeń 2021r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ luty 2021r. - 1.244,68 zł brutto, do wypłaty 1.061,66 zł; ⚫ marzec 2021r. – 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł; ⚫ kwiecień 2021r. – 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł + „13” – 1.250,88 zł brutto, do wypłaty 1.022,30 zł; ⚫ maj 2021r. - 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł; ⚫ czerwiec 2021r. - 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł; ⚫ lipiec 2021r. - 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł; ⚫ sierpień 2021r. - 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł; ⚫ wrzesień 2021r. - 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł; ⚫ październik 2021r. - 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł; ⚫ listopad 2021r. - 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł + „14” – 1.250,88 zł brutto, do wypłaty 1.022,30 zł; ⚫ grudzień 2021r. – 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.104,68 zł; ⚫ styczeń 2022r. – 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.180,68 zł; ⚫ luty 2022r. – 1.297,45 zł brutto, do wypłaty 1.180,68 zł; ⚫ marzec 2022r. – 1.388,27 zł brutto, do wypłaty 1.263,33 zł; ⚫ kwiecień 2022r. – 1.388,27 zł brutto, do wypłaty 1.260,33 zł + „13” – 1.338,44 zł brutto, do wypłaty 1.217,98 zł; ⚫ maj 2022r. – 1.388,27 zł brutto, do wypłaty 1.263,33 zł; ⚫ czerwiec 2022r. – 1.388,27 zł brutto, do wypłaty 1.263,33 zł; ⚫ lipiec 2022r. - 1.388,27 zł brutto, do wypłaty 1.263,33 zł; Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłacał W. S. zasiłek chorobowy w następujących miesiącach: ⚫ marzec 2019 r. (od 5.03.2019r. do 31.03.2019r.) –1.729,62 zł brutto, 1.418,22 zł netto; ⚫ kwiecień 2019 r. (od 1.04.2019r. do 30.04.2019r.) –1.921,80 zł brutto, 1.575,79 zł netto; ⚫ maj 2019r. (od 1.05.2019r. do 31.05.2019r.) - 1.985,86 zł brutto, 1.628,28 zł netto; ⚫ czerwiec 2019r. (od 1.06.2019r. do 30.06.2019r.) - 1.921,80 zł brutto, 1.575,80 zł netto; ⚫ lipiec 2019r. (od 1.07.2019r. do 31.07.2019r.) - 1.985,86 zł brutto, 1.628,86 zł netto; ⚫ sierpień 2019r. (od 1.08.2019r. do 31.08.2019r.) - 1.985,86 zł brutto, 1.627,95 zł netto; ⚫ wrzesień 2020r. (od 1.09. 2019r. do 2.09.2019r.) - 128,12 zł brutto, 105,03 zł netto; ⚫ styczeń 2020r. (od 5.01.2020r. do 30.01.2020r.) – 1.724,84 zł brutto, 1.431,84 zł netto; ⚫ maj 2020r. (od 5.05.2020r. do 9.05.2020r.) - 368,15 zł brutto, 305,15 zł netto. Od 9.10.2017 r. do 13.05.2020 r. W. S. zatrudniony był w (...) , (...) sp. o.o. s.k.a. w B. na podstawie umowy zlecenia jako monter konstrukcji stalowych W tym czasie otrzymywał wynagrodzenie: ⚫ październik 2017 r. - 2.500 zł brutto, 1.820,10 zł netto; ⚫ listopad 201 7r. - 2.500 zł brutto, 1.820,10 zł netto; ⚫ grudzień 2017 r. - 2.500 zł brutto, 1.820,10 zł netto; ⚫ styczeń 2018 r. - 2.500 zł brutto, 1.820,10 zł netto; ⚫ luty 2018 r. - 2.500 zł brutto, 1.820,10 zł netto; ⚫ marzec 2018 r. - 2.800 zł brutto, 2.037,67 zł netto; ⚫ kwiecień 2018 r. - 2.800 zł brutto, 2.037,67 zł netto; ⚫ maj 2018 r. - 2.800 zł brutto, 2.037,67 zł netto; ⚫ czerwiec 2018 r. - 2.800 zł brutto, 2.037,67 zł netto; ⚫ lipiec 2018 r. – 3.000 zł brutto, 2.183,72 zł netto; ⚫ sierpień 2018 r. - 3.000 zł brutto, 2.183,72 zł netto; ⚫ wrzesień 2018 r. - 3.000 zł brutto, 2.183,72 zł netto; ⚫ październik 2018 r. - 3.000 zł brutto, 2.183,72 zł netto; ⚫ listopad 2018 r. - 3.000 zł brutto, 2.183,72 zł netto; ⚫ grudzień 2018 r. – 2.706,18 zł brutto, 1.970 zł netto; ⚫ styczeń 2019 r. – 2.250 zł brutto, 1.637,78 zł netto ⚫ luty 2019 r. – 2.250 zł brutto, 1.637,78 zł netto; ⚫ wrzesień 2019 r. – 3.200 zł brutto, 2.350,76 zł netto; ⚫ październik 2019 r. – 3.200 zł brutto, 2.350,76 zł netto; ⚫ listopad 2019 r. – 3.200 zł brutto, 2.350,76 zł netto; ⚫ grudzień 2019 r. – 3.200 zł brutto, 2.350,76 zł netto; ⚫ styczeń 2020 r. – 734,81 zł brutto, 540 zł netto; ⚫ luty 2020 r. – 3.200 zł brutto, 2.350,76 zł netto; ⚫ marzec 2020 r. – 3.200 zł brutto, 2.350,76 zł netto; ⚫ kwiecień 2020 r. – 3.200 zł brutto, 2.350,76 zł netto; ⚫ maj 2020 r. – 502,53 zł brutto, 369,60 zł netto; W tym czasie zasiłek chorobowy pobierał od 5.03.2019 r. do 2.09.2019 r., od 5.01.2020 r. do 30.01.2020 r. i od 5.05.2020 r. do 9.05.2020 r. Od 15.06.2020 r. do 13.11.2020 r. zatrudniony był na podstawie umowy o pracę na stanowisku pracownika gospodarczego w wymiarze ½ etatu w (...) w S. . Otrzymywał wynagrodzenie w wysokości: ⚫ czerwiec 2020 r. – 842,85 zł brutto, 505,84 zł netto; ⚫ lipiec 2020 r. – 1.400 zł brutto, 899,33 zł netto; ⚫ sierpień 2020 r. – 1.509,09 zł brutto, 975,99 zł netto; ⚫ wrzesień 2020 r. – 1.721,81 zł brutto, 1.130,23 zł netto; ⚫ październik 2020 r. – 1.362,64 zł brutto, 906,75 zł netto; ⚫ listopad 2020 r. – 1.377,93 zł brutto, 1.035,32 zł netto; Następnie, od 2.08.2021 r. do 18.10.2021 r. zatrudniony był na podstawie umowy zlecenia w (...) sp. z o.o. w S. na stanowisku konserwatora otrzymując wynagrodzenie w kwotach: ⚫ sierpień 2021 r. – 2.799,90 zł brutto, 2.057,59 zł netto; ⚫ wrzesień 2021 r. – 2.964,60 zł brutto, 2.177,93 zł netto; ⚫ październik 2021 r. – 878,40 zł brutto, 645,75 zł netto. Orzeczeniem Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w S. z dnia 22.04.2021 r., postanowiono zaliczyć W. S. do lekkiego stopnia niepełnosprawności (symbol: (...) ). Niepełnosprawność istnieje od 9.09.2009 r. Ustalony stopień niepełnosprawności datuje się od 2.03.2021 r. Orzeczenie zostało wydane od dnia 30.04.2026 r. Przed wypadkiem W. S. przejawiał przeciętną aktywność życiową. Chodził na spacery, grywał z kolegami w piłkę, jeździł na rowerze. Jest ojcem dwójki dzieci – chłopca, który urodził się 2 lata przed wypadkiem oraz córki urodzonej w (...) r. Pozostaje w związku małżeńskim zawartym przed wypadkiem. Żona M. S. pracuje, od 8 lat w sklepie jako kasjer. Jest osobą otyłą, waży około 100 kg. W. S. na skutek wypadku z dnia 9.09.2009 r. doznał zwichnięcia otwartego stawu skokowego prawego ze złamaniem koski bocznej i przyśrodkowej podudzia. Po wypadku przewieziony został do szpitala w S. , gdzie nastawiono zwichnięcie i ranę chirurgicznie opracowano, założono wyciąg szkieletowy, a po zagojeniu się rany operacyjnie nastawiono odłamy i zespolono kostkę przyśrodkową. Następnie założono opatrunek gipsowy na 2 miesiące. Po zdjęciu unieruchomienia gipsowego występował obrzęk stawu skokowego i ograniczenie ruchomości w stawie oraz trudności w chodzeniu. Kontrolne zdjęcie RTG wykonane w sierpniu 2010 r. wykazało zrost złamań, przy odłamie dalszym kostki bocznej przemieszczonym bocznie o ok. 5 mm. Na przełomie czerwca/lipca 2010 r. leczony rehabilitacyjnie, z poprawą ruchomości stawu skokowego. W marcu 2011 r. usunięto śrubę zespalającą złamanie kostki przyśrodkowej. W dalszym przebiegu leczenia utrzymywały się obrzęki stawu i pogarszał się zakres ruchomości w stawie skokowym z powodu postępujących zmian zwyrodnieniowych, co było podstawą do zakwalifikowania go do zabiegu usztywnienia stawu skokowego górnego, który to zabieg wykonano w dniu 8.03.2019 r. Wtórne zmiany pourazowe stawu skokowego prawego spowodowały konieczność usztywnienia stawu (8.03.2019 r.) Trwałym następstwem wypadku jest sztywny staw skokowy prawy, a długotrwałym następstwem są zaniki mięśni kończyny dolnej prawej. Następstwa te spowodowały 15% uszczerbek na zdrowiu. Dolegliwości bólowe występowały od chwili urazu stawu skokowego do kilku dni po jego usztywnieniu w dniu 8.03.2019 r. Dolegliwości bólowe i obrzęki spowodowane były mechanicznym uszkodzeniem stawu w momencie urazu i następową pourazową niezbornością stawu oraz powstającymi w jej następstwie zmianami zwyrodnieniowymi. Stopień nasilenia dolegliwości bólowych był zmienny w poszczególnych okresach leczenia. Bezpośrednio po leczeniu operacyjnym dolegliwości bólowe mogły występować przez kilka dni, stopniowo ustępując. Po zdjęciu unieruchomienia występowały bóle rozruchowe, a następnie bóle po dłuższym chodzeniu. Dokładne ustalenie stopnia dolegliwości bólowych w okresie 2009 r.-2019 r. jest niemożliwe z powodu braku odnośnych informacji w dokumentacji medycznej (zawierających wpisy „ból”, „nadal bóle”, „okresowe bóle”). Ponadto są one subiektywnym odczuciem każdego człowieka. Istniejąca niezborność stawu skokowego i narastające zmiany zwyrodnieniowe musiały powodować dolegliwości bólowe przy chodzeniu. Występujące dolegliwości bólowe stawu skokowego ograniczały możliwość długiego chodzenia, dźwigania, biegania, co uniemożliwiało wykonywanie cięższych prac domowych oraz ograniczało możliwość uczestniczenia w zabawach z dziećmi. Upośledzenie funkcji stawu skokowego ograniczało możliwość podjęcia pracy zarobkowej. W. S. , jako 40-letni mężczyzna z upośledzeniem funkcji podudzia i stopy prawej wymagał przez kilka dni częściowej pomocy przy ubieraniu się i nauce chodzenia o kulach. Z powodu dysfunkcji stawu skokowego był on częściowo niezdolny do pracy do 31.07.2022 r. Po wyczerpaniu świadczeń rehabilitacyjnych zachował możliwość wykonywania pracy lekkiej bez konieczności długiego chodzenia. Obecnie staw skokowy prawy jest usztywniony, bez obrzęków – co pozwala na pełne bezbolesne obciążanie kończyny dolnej prawej. Usztywniony staw skokowy powoduje skrócenie fazy podporu, co manifestuje się utykaniem, które można ograniczyć dobierając odpowiednią wkładkę do buta. Niemniej poprawne wykonane usztywnienie stawu skokowego i wzmocnienie siły mięśniowej dolnej kończyny po dniu 31.07.2022 r. pozwala na pełne jego obciążenie, swobodne poruszanie się, pełne obciążanie kończyny i podjęcie pracy na ogólnym rynku pracy, także w dotychczasowym zawodzie i zgodnie z kwalifikacjami, w tym na stanowisku monter, ślusarz, spawacz jednak z ograniczeniem prac na wysokościach, wymagających wejścia po drabinie. Nie stwierdzono upośledzenia funkcji ani stawu kolanowego, ani biodrowego, zmian w obrębie kręgosłupa jak również zaburzeń równowagi. Przeprowadzone badanie psychologiczne oraz analiza dostępnych informacji o funkcjonowaniu W. S. przed i po wypadku, wskazują na to, że jego następstwem w sferze psychicznej jest u niego obniżenie samooceny oraz ambicji i aspiracji życiowych, a także nasilenie skłonności do wygórowanych reakcji emocjonalnych, w tym irytacji oraz obniżenie odporności w sytuacjach stresowych. Na przestrzeni lat, które upłynęły od wypadku W. S. dążył do wyeliminowania bądź złagodzenia skutków urazów, których wówczas doznał, co wobec niezadowalających dla niego efektów doprowadziło do utwierdzenia się w przekonaniu, że będą one miały charakter trwały. Przy strukturze osobowości, która jest u niego ukształtowana, skutkowało to obniżaniem się poczucia własnej wartości oraz obniżeniem ambicji i aspiracji, a także skłonnością do izolowania się od otoczenia. Ograniczenia w funkcjonowaniu, mające u niego wyraźne somatyczne podłoże, powodują nadal wyraźne nasilone reakcje psychiczne, w postaci poczucia niezadowolenia z siebie, ograniczenia aktywności oraz spadku gotowości do działania. (...) Sp. z o.o. w dniu zdarzenia posiadało ważną polisę odpowiedzialności cywilnej nr (...) w Towarzystwie (...) S.A w W. . Wnioskiem z dnia 4.07.2019 r., W. S. wniósł o zawezwanie (...) Sp. z o.o. , do zawarcia próby ugodowej o następującej treści: 1. (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. zobowiązuje się zapłacić na rzecz W. S. kwoty 148.800 zł (słownie: sto czterdzieści osiem tysięcy osiemset złotych 00/100) z tytułu odszkodowania za utracony dochód będący następstwem wypadku przy pracy, któremu wierzyciel uległ w dniu 9.09.2009 r. płatnego w terminie 3 (trzech) miesięcy od daty podpisania niniejszej ugody; 2. (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. zobowiązuje się płacić na rzecz W. S. kwotę po 1.600 zł (słownie: jeden tysiąc sześćset złotych 00/100) z tytułu dożywotniej renty z tytułu niezdolności do pracy powstałej na skutek wypadku przy pracy, któremu wierzyciel uległ w dniu 9.09.2009 r. płatnej do 10-go każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek zwłoki w płatności którejkolwiek z rat poczynając od trzeciego miesiąca po podpisaniu niniejszej ugody i wyznaczenie w tym celu posiedzenia. W odpowiedzi na wniosek o zawezwanie do próby ugodowej z dnia 18.07.2019 r., (...) Sp. z o.o. oświadczyła, że odmawia zawarcia ugody uznając roszczenie jako całkowicie bezzasadne wobec braku istnienia zobowiązania przeciwnika wobec wnioskodawcy. Na posiedzeniu w dniu 6.08.2019 r. pełnomocnik wnioskodawcy podtrzymał wniosek o zawezwanie do ugody w całości, zaś pełnomocnik uczestniczki podtrzymał swoje stanowisko jak w odpowiedzi na wniosek z 18.07.2019 r., nie wyrażając zgody na zawarcie ugody. Sąd Rejonowy w Szczecinku stwierdził, iż między stronami nie doszło do zawarcia ugody. Sąd Okręgowy wskazał, że przedmiotem pozwu były roszczenia odszkodowawcze, uzupełniające względem odszkodowania uzyskanego z ubezpieczenia społecznego, z tytułu wypadku przy pracy, jakiego powód W. S. doznał w dniu 09.09.2009 r. realizując obowiązki pracownicze wobec pracodawcy (...) Spółki z o.o. w G. (a obecnie w likwidacji z siedzibą w K. ). Zostały one oparte na przepisach kodeksu cywilnego regulujących odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego ( art. 415 i następne k.c. ). Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż zasadniczym zarzutami jakie podniosła strona pozwana (wraz z działającym po jej stronie interwenientem ubocznym – pozwana Spółka w dacie wypadku posiadała ubezpieczenie OC w (...) S.A. ) było przedawnienie tych roszczeń, a następnie w razie nieuwzględnienia tego zarzutu ustalenie przyczynienia się powoda do zaistniałej szkody w 90%. Pozwany nie kwestionował, że doszło do wypadku przy pracy, generalnie polegającego na upadku powoda z drabiny, jednak, w jego ocenie, przeważającą winę za ten stan rzeczy ponosił powód, poprzez nieostrożne zachowanie. Powód z kolei podnosił, iż przedawnienie nie nastąpiło, gdyż z uwagi na to, że do zdarzenia doszło w wyniku poważnych zaniedbań w nadzorze ze strony pracodawcy, które stanowiły przestępstwo, powinien mieć zastosowanie wydłużony termin przedawnienia z art. 442 1 § 2 k.c , wynoszący 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa. Sąd meriti wskazał, że niezbędnym było prawidłowe odtworzenie okoliczności zdarzenia aby na ocenić jego charakter, a w szczególności, czy stanowiło ono rzeczywiście przestępstwo, zaś w dalszej kolejności, jak rozkładała się odpowiedzialność za jego przebieg pomiędzy pracodawcę a pracownika. Sąd Okręgowy stwierdził, że w tym zakresie główny materiał dowodowy stanowiły zeznania świadków i stron, a także dokumenty w postaci dokumentacji powypadkowej pracodawcy (w aktach ZUS), dokumentacji z akt pracowniczych oraz dokumentacji lekarskiej zarówno prywatnej powoda jaki orzeczniczo-lekarskiej organu rentowego. Nie zachowała się żadna dokumentacja dotycząca organizacji prac, w czasie których doszło do wypadku zarówno po stronie pozwanej jak i przedsiębiorstwa (...) , na zlecenie którego prace te były wykonywane. Zgromadzony z inicjatywy stron oraz Sądu materiał dowodowy został następnie poddany weryfikacji przez powołanego przez Sąd biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie był spójny. W relacjach przesłuchiwanych osób pojawiły się rozbieżności, co do istotnych okoliczności zdarzenia, na co obiektywnie z pewnością miał wpływ znaczący upływ czasu od daty wypadku do momentu wniesienia pozwu - upłynęło blisko 10 lat. Siłą rzeczy w pamięci jego uczestników mogły się zatrzeć szczegółowe i zarazem istotne jego okoliczności. Było to prostą konsekwencją późnego wytoczenia powództwa, przy czym nie zaistniały żadne przeszkody, by dochodzić roszczeń wcześniej. W tym stanie rzeczy Sąd meriti uznał, iż w zakresie oceny materiału dowodowego upływ czasu i wynikające stąd wątpliwości, nie powinny działać na niekorzyść pozwanej, zwłaszcza że ciężar dowodu zgodnie z ogólnymi regułami jego rozkładu obowiązującymi w procesie cywilnym ( art. 6 k.c. ) spoczywał na powodzie. Sąd Okręgowy zrelacjonował treść zeznań świadków i powoda w celu wykazania pojawiających się w nich odmienności dotyczących istotnych okoliczności zdarzenia, a następnie przedstawił ich ocenę (przy wsparciu opinii biegłego). Sąd pierwszej instancji na tej podstawie wskazał, że do wypadku doszło w hali spalarni, na terenie przedsiębiorstwa (...) , na zlecenie którego prace wykonywali pracownicy pozwanej. Powód pracował razem z R. B. przy czyszczeniu styków spawalniczych przy rurach do przesyłu wody i zbiorniku – wymienniku pary. Niewątpliwie były to elementy infrastruktury - sieci energetycznej, co wynikało także z profilu działalności pozwanej Spółki, która zajmowała się montażem i naprawą urządzeń energetycznych typu kotły, zbiorniki, turbiny parowe i rurociągi. Tak samo ocenił to biegły z zakresu bhp, mając na uwadze wypowiedzi świadków, profil działalności obu firm, charakter pomieszczenia spalarni oraz opisywanej tam infrastruktury (kocioł, rurociągi). W hali spalarni rurociągami przesyłano gorącą wodę jako nośnik energii. Bezspornie także z powyższych zeznań wynikało, iż do zdarzenia doszło w momencie zakończenia pracy, około godz. 14.00, kiedy pracownicy byli jeszcze na hali, ale porządkowali swoje miejsca pracy, szykowali się do ich opuszczenia. Zgodność dotyczyła także tego, iż wypadek miał miejsce po tym jak powód po zejściu z podestu, kierując się już do wyjścia z hali, wrócił się po elektronarzędzie zostawione na pomoście. Rozbieżności dotyczyły natomiast konstrukcji podestu oraz wysokości, na jakiej pracował powód. W ocenie Sądu pierwszej instancji, w zakresie wszystkich spornych okoliczności należało podejść z ostrożnością do zeznań samego powoda i eliminować te podane przez niego okoliczności, które nie miały wystarczającego oparcia w relacjach innych osób, bo po pierwsze składał w tym zakresie odmienne relacje, a po drugie był on zainteresowany w przedstawieniu korzystnej dla siebie wersji, przy której do wypadku doszło wyłącznie z winy leżącej po stronie pozwanej. Sąd meriti przypomniał poczynione założenie, iż wszelkie wątpliwości z uwagi na znaczący upływ czasu od zdarzenia, nie powinny być rozstrzygane na niekorzyść pozwanej (bo to powód zwlekał prawie 10 lat z wytoczeniem powództwa). Tym samym, w ocenie Sądu Okręgowego, należało przyjąć z korzyścią dla niej, że prace odbywały się na pomoście, będącym elementem montażowym profesjonalnego rusztowania. Ustalenie to miało oparcie nie tylko w zeznaniach M. K. , ale także R. B. i A. F. . Z kolei świadek E. K. dokładnie nie pamiętał wyglądu konstrukcji podestu – wyraźnie to stwierdził, a ponadto z jednej strony zeznał, że wydaje mu się, że nie było to rusztowanie stalowe, aby zaraz dodać, że jednak było, to rurowe. W oparciu o zgodne relacje M. K. oraz A. F. należało także przyjąć, iż podest był zaopatrzony w barierki. O ile ten pierwszy świadek miał interes w tym, aby zatajać ewentualne zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, o tyle ten drugi był w pełni obiektywnym źródłem informacji. Odnośnie wysokości usytuowania podestu, a tym samym wysokości, na jakiej odbywały się prace, należało odrzucić jako odosobnione zeznania R. B. . Tym bardziej, że w zawiadomieniu o wypadku krótko po nim wskazał, że powód spadł z wysokości ok. 1,5 m. Natomiast ponownie należało odwołać się do obiektywnych zeznań świadka A. F. , który podawał, że prace odbywały się na wysokości ok. 1,5 m – 1,6 m. Dokładnie zrelacjonował te kwestię, odnosząc nawet usytuowanie podestu do swojego wzrostu. Tak samo wysokość tę określił M. K. . Natomiast powód przed Sądem podawał wysokość ok. 3 m, ale do protokołu powypadkowego oświadczył, iż spadł z wysokości ok. 1,5 m. Wysokość ta przewija się więc we wszystkich relacjach i stąd też jako najbardziej wiarygodną należało przyjąć, że prace odbywały się na wysokości około 1,5 m-1,6 m, a w każdym razie do 2 m. Sąd pierwszej instancji miał na uwadze, że wysokość upadku nie musiała się pokrywać z wysokością podestu, ale rozbieżność ta na etapie rozpoznawania sprawy była nie do wyjaśnienia. Bezspornie, na podstawie powołanych wyżej relacji można było przyjąć, iż powód spadł z aluminiowej, jednosegmentowej drabiny, opartej o podest rusztowania. Była to drabina standardowa, fabryczna, wyposażona na dole w szerszą poprzeczkę (stabilizator) i nóżki antypoślizgowe. Należało także odrzucić niepotwierdzoną wersję powoda, iż nieznacznie tylko wystawała poza krawędź podestu. Żaden ze świadków nie widział samego upadku. Powód twierdził przed Sądem, że doszło do niego w momencie gdy sięgał po elektronarzędzie. Jednak nie można było pominąć, iż w trakcie postępowania powypadkowego wyraźnie podał, iż do upadku doszło, gdy schodził po drabinie. Była to bardziej wiarygodna wypowiedź, bo złożona krótko po zdarzeniu. Do tego należało mieć też na uwadze, iż przed Sądem kategorycznie podał, iż upadł wraz z drabiną na plecy. W świetle tych okoliczności, zdaniem Sądu pierwszej instancji, należało ustalić, że skoro powód wrócił po elektronarzędzie, wszedł na drabinę przystawioną do podestu, sięgnął po nie i upadł schodząc, to nastąpiło to w momencie, gdy trzymał w jednej ręce elektronarzędzie. Przez co nie miał wszystkich punktów podparcia, co spowodowało utratę stabilności i upadek, a wysoce prawdopodobne przez odchylenie się do tyłu wraz z drabiną, co znajduje opacie w okoliczności upadku na plecy. Wersja ta miała także potwierdzenie w opinii biegłego, który rozwinął ją uzupełniająco przesłuchiwany przed Sądem. W pisemnej opinii biegły, analizując kwestię wysokości usytuowania podestu, początkowo wskazał, że standardowe rusztowania umożliwiają jego usytuowanie na wysokości 1,5-1,6m, ale w jego ocenie wchodzenie po drabinie, aby zabrać elektronarzędzie z tej wysokości było nielogiczne, skoro można było po nie sięgnąć z ziemi. Przed Sądem jednak zasadnie zweryfikował ten wniosek, przyznając, że wejście po drabinie na tę wysokość po elektronarzędzie mogło nastąpić, jeśli np. było ono zlokalizowane w głębi podestu lub, w ocenie Sądu, chociażby z uwagi na rozmieszczenie infrastruktury towarzyszącej (rury, zbiornik, mało miejsca) dostęp do niego z poziomu podłogi był utrudniony. W ocenie Sądu pierwszej instancji, wyprowadzona wyżej wersja logicznie wynikała z analizy powołanych wyżej relacji. Logicznie także wpisywała się w kontekst sytuacyjny zdarzenia. Miało ona miejsce na zakończenie pracy, kiedy powód opuścił miejsce pracy i zorientował się, że zostawił tam narzędzie, po które musi wrócić. Takie okoliczności sprzyjały pośpiechowi, a tym samym nieostrożnemu i ryzykownemu zachowaniu. Tym samym odrzucić należało pozostałe wersje hipotetycznie formułowane przez biegłego, bazujące na różnej treści powołanych wyżej zeznań, a w szczególności związane z pracą na wysokości powyżej 2m i brakiem zabezpieczeń oraz niestabilnością konstrukcji podestu. Nie miały one wystarczającego oparcia w materiale dowodowym sprawy. Przy wersji przyjętej przez Sąd Okręgowy bez znaczenia była kwestia odzieży roboczej. Niemniej, Sąd ten podkreślił, że wszyscy świadkowie zgodnie zeznawali, że byli wyposażeni w szczególności w specjalne obuwie robocze, rękawice i kaski, co więcej brygadzista pilnował, by mieli je założone. Odmienne zeznanie powoda odnośnie kasków było odosobnione, co tylko potwierdzało poczynioną wyżej uwagę o tym, iż nie mogły one stanowić samodzielnego źródła ustaleń. Oceniając rozkład odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie, Sąd pierwszej instancji za przydatną uznał opinię biegłego z zakresu BHP, który zwrócił uwagę na szczegółowe regulacje prawne związane z bezpieczeństwem prac wykonywanych przez powoda. Przede wszystkim biegły zwrócił uwagę, że praca wykonywana przez powoda obejmowała prace przy instalacji energetycznej (nieczynnej) służące do przesyłania energii cieplnej. W związku z tym miały zastosowanie przepisy rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 17.09.1999 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy instalacjach i urządzeniach energetycznych. W § 14 tego rozporządzenia wskazano, że prace przy takiej infrastrukturze wykonywane w warunkach szczególnego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzkiego, określone w ogólnych przepisach bezpieczeństwa i higieny pracy jako prace szczególnie niebezpieczne powinny być wykonywane co najmniej przed 2 osoby. Takimi pracami, poza wymienionymi w samym rozporządzeniu jako w szczególności, są także prace określone w odrębnych przepisach. Pojęcie prac szczególnie niebezpiecznych zdefiniowane zostało w § 80 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy , w którym zapisano, że przez prace te rozumie się prace, o których mowa w rozdziale 6 , oraz prace określane jako szczególnie niebezpieczne w innych przepisach dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy lub w instrukcjach eksploatacji urządzeń i instalacji, a także inne prace o zwiększonym zagrożeniu lub wykonywane w utrudnionych warunkach, uznane przez pracodawcę jako szczególnie niebezpieczne. Takimi pracami są m.in. określone w § 105 tego rozporządzenia prace na wysokości, za które uważa się prace na wysokości co najmniej 1m nad poziomem podłogi. Z zestawienia powyższych przepisów wynikało zatem, że prace wykonywane przez powoda jako prace na wysokości przy instalacji energetycznej były pracami szczególnie niebezpiecznymi i powinny być wykonywane przez co najmniej 2 osoby. Ponieważ były to prace na wysokości poniżej 2m, to zgodnie z § 110 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy nie wymagały dodatkowego sprzętu chroniącego przed upadkiem z wysokości jak liny, uprzęże czy szelki bezpieczeństwa. Zdaniem biegłego, samo dojście do pomostu za pomocą przystawnej drabiny było dozwolone. Nie ma bowiem przepisów, które by tego zakazywały. Natomiast są przepisy określające wymogi bezpiecznego zastosowania drabiny, tj. § 50 , § 108 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy , a także § 8b rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 30.10.2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy . Wynika z nich generalnie, że drabiny muszą być ustawione w sposób stabilny, zapewniający ich stateczność w trakcie użytkowania, opierać się na stabilnym, trwałym, posiadającym odpowiednie wymiary nieruchomym podłożu w taki sposób, aby szczeble pozostawały w pozycji poziomej oraz były zabezpieczone przed przemieszczeniem, zanim będą używane. Nie ma natomiast wymogu dodatkowego kotwiczenia drabiny do podłoża. Biegły ponadto ocenił, że jeżeli sam pomost był stabilny i do niego była przystawiona drabina ze stabilizatorem (dolna poprzeczka z nóżkami antypoślizgowymi), tak jak opisywali to świadkowie w niniejszej sprawie, to taka drabina stanowiła właściwe i bezpieczne dojście do miejsca pracy. Sąd Okręgowy wskazał, że w § 8b ust. 3 rozporządzenia z dnia 30.10.2002 r. zawarto istotną regulację dotyczącą wymogów bezpiecznego użytkowania drabiny przez pracownika, a mianowicie, że drabiny muszą być używane w taki sposób, aby: 1. przez cały czas była zapewniona możliwość bezpiecznego uchwycenia poręczy i wsparcia pracowników; 2. w szczególności, jeśli ładunek ma zostać przeniesiony na drabinie, nie może to przeszkadzać pracownikowi w bezpiecznym trzymaniu się poręczy. Zdaniem Sądu meriti , należało zatem przyjąć, że samo miejsce pracy pod względem technicznym (konstrukcja rusztowania, podestu, dojście w formie drabiny) zostało zorganizowane prawidłowo. Natomiast biegły wskazał na błędy w nadzorze oraz w sposobie transportu narzędzi przez powoda. Prace wykonywane przez powoda były pracami szczególnie niebezpiecznymi, wykonywanymi w warunkach zwiększonego zagrożenia dla życia i zdrowia. Jako takie wymagały także szczególnego zorganizowania nadzoru w zakresie szczegółowo wskazanym w opinii biegłego, a wynikającym z przepisów rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 17.09.1999 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy instalacjach i urządzeniach energetycznych. Jak też wyżej wskazano nie zachowała się dokumentacja dotycząca organizacji pracy, co mogło wynikać ze znacznego upływu czasu. Natomiast biegły podkreślał, że właściwe zorganizowanie miejsca pracy pod względem bezpieczeństwa i higieny pracy należało do pracodawcy, co wnikało ogólnie z art. 212 k.p. , a szczególnie z § 81 ust. 1 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26.09.1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy , w którym zapisano, że pracodawca określa szczegółowe wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac szczególnie niebezpiecznych, w szczególności zapewnia: 1. bezpośredni nadzór nad tymi pracami wyznaczonych w tym celu osób, 2. odpowiednie środki zabezpieczające; 3. instruktaż pracowników obejmujący w szczególności imienny podział pracy, kolejność wykonywania zadań oraz wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy przy poszczególnych czynnościach. Sąd pierwszej instancji, powołując się na wyjaśnienia biegłego wskazał, że nadzór bezpośredni, to nadzór obejmujący na bieżąco wykonywanie poszczególnych czynności, a w tym wypadku, czy zapewnione są warunki właściwego zejścia ze stanowiska pracy. Przy przyjętej wersji zdarzenia, powód niewątpliwie zachował się nieprawidłowo, schodząc po drabinie i trzymając narzędzie w jednej ręce, przez co, jak ocenił biegły, nie miał wszystkich punktów podparcia i utracił stabilność, co było bezpośrednią przyczyną wypadku. Prace powinny być wykonywane przez dwie osoby i były, o czym świadczy obecność w jednej ekipie drugiego pracownika R. B. . Natomiast w tym konkretnym wypadku z racji pracy na wysokości przy użyciu drabiny, powinno to także polegać na odpowiedniej asyście drugiego pracownika przy schodzeniu z drabiny z narzędziami. Biegły wskazał, że gdyby była właściwa asysta - asekuracja, to powód mógł podać z góry narzędzie koledze bezpośrednio lub np. w wiadrze, dopuszczalne było także spuszczenie narzędzia na przewodzie, asysta mogła polegać na przytrzymaniu drabiny i asekurowaniu przy schodzeniu. Biegły zaznaczył też, że nawet gdyby mieć na uwadze, że powód samowolnie powrócił do miejsca pracy i nie powiadomił o tym brygadzisty, to nadal był w pracy i podlegał nadzorowi. Sąd Okręgowy w pełni podzielił tę ocenę, bowiem ze wskazanych wyżej relacji świadków wynika, że do zdarzenia doszło w momencie kończenia pracy, gdy pracownicy byli jeszcze w hali i porządkowali miejsca pracy. Powód wrócił na stanowisko, w momencie kierowania się do wyjścia. Zarówno powód jak i R. B. , a także M. K. nie twierdzili, że doszło do jakiegoś formalnego odebrania miejsca pracy i skontrolowania bezpiecznego jego opuszczenia. Co więcej, M. K. wprost zeznał, że w tym czasie był w innym miejscu zakładu, który składał się z kilku hal, pomiędzy którymi się przemieszczał. Miał w nadzorze co najmniej 10 pracowników, zakład był duży i nie mógł wszystkiego na bieżąco nadzorować – „nie zdążyłem wszystkiego sprawdzić, w sensie, czy bezpiecznie zeszli z miejsca pracy”. Potwierdził on przy tym wymóg asysty, zeznając „jeżeli pracowali we dwóch i zakończyli pracę, to jeden powinien zejść, odebrać narzędzia z góry od drugiego i ten drugi powinien wtedy (dopiero) zejść”. Wprost wskazywało to na brak właściwie zorganizowanego nadzoru, a przez to dopuszczenie do wykonania w sposób niebezpieczny czynności będącej elementem prac w warunkach szczególnie niebezpiecznych, związanej z transportem narzędzia pracy z wysokości. Zdaniem Sądu Okręgowego, należy przyjąć, iż z uwagi na obszerność zakładu, w którym prace były wykonywane, liczbę pracowników porozmieszczanych po różnych halach, M. K. odpowiedzialny za nadzór z ramienia pracodawcy, nie był w stanie wykonywać go na bieżąco, a w szczególności dopilnować, aby pracownicy bezpiecznie zakończyli prace i opuścili stanowiska pracy. Nie spełniało tego wymogu pozostawienie narzędzi na pomoście i powrót po nie, tym bardziej jeśli był samowolny, a następne nieprawidłowy transport z wysokości po drabinie, uniemożliwiający jak to określa przepis „bezpieczne trzymanie się poręczy” (poręczą jest tu pionowy element nośny szczebli drabiny), i zapewnienia stabilnych punktów podparcia oraz bez asysty drugiego pracownika. Z powołanego przepisu § 81 rozporządzenia w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy wynikał ciążący na pracodawcy obowiązek przeprowadzenia odrębnego instruktarzu w zakresie bhp przy wykonywaniu prac szczególnie niebezpiecznych. Biegły wskazał, że powinien się on odbyć niezależnie od szkoleń okresowych, przed rozpoczęciem prac w K. i powinien być przeprowadzony przez osobę kierującą pracownikami, w tym wypadku M. K. oraz dotyczyć konkretnie wykonywanych prac. Tymczasem M. K. wprost zeznał, że takiego instruktarzu nie przeprowadzał, a w szczególności jak powinien odbywać się transport narzędzi z wysokości, uznając, że pracownicy mają w tym zakresie odpowiednie doświadczenie. Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż odnośnie samego zachowania powoda, to biegły ocenił je jako lekkomyślne, z czym także należało się zgodzić. Niezależnie bowiem od zakresu szkolenia bhp, jest rzeczą powszechnie wiadomą, że schodzenie po jednosegmentowej drabinie opartej o podłoże, bez właściwego trzymania się jej poręczy, a w szczególności z ręką zajętą ciężkim narzędziem, może doprowadzić do utraty własnej równowagi i upadku z drabiny, czy wychylenia się wraz z drabiną. Jest to wiedza powszechna, dostępna każdemu dorosłemu i przeciętnie rozwiniętemu intelektualnie człowiekowi, bazująca na normalnym doświadczeniu życiowym, a już z pewnością wzbogaconym w przypadku powoda wykonywaniem przez lata zawodu spawacza i montera. Opinię biegłego z zakresu bhp Sąd Okręgowy uznał za rzetelną. Wskazał, iż została ona wydana przez osobę posiadającą wymagany zakres wiadomości specjalnych. Zdaniem tego Sądu, biegły dokonał rzetelnej analizy materiału dowodowego sprawy pod kątem wskazanych zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym tych wyraźnie sformułowanych w obowiązujących w dacie zdarzenia przepisach. Zrelacjonował ją w obszernej pisemnej opinii, następnie uzupełnionej po uwzględnieniu zastrzeżeń stron w kolejnej pisemnej opinii oraz dodatkowo przed Sądem. Biegły starannie i logicznie wyjaśnił sformułowane wnioski, wyczerpująco odpowiedział na pytania stron i Sądu. Sformułowane przez niego wnioski były logiczne i miały oparcie w analizie materiału dowodowego oraz obowiązujących przepisach. Sąd meriti wskazał, że skutkiem opisanego wyżej zdarzenia było doznanie przez pokrzywdzonego uszczerbku na zdrowiu w postaci zwichnięcia stawu skokowego ze złamaniem, skutkującego jego miesięczną hospitalizacją oraz długotrwałą niezdolnością do pracy. Skutki te wynikały z dokumentacji lekarskiej oraz opinii powołanego przez Sąd lekarza ortopedy i nie były kwestionowane przez strony. Sąd Okręgowy stwierdził, że w art. 220 k.k. wprowadzono przestępstwo niedopełnienia obowiązków z zakresu bhp. Zgodnie z treścią tego przepisu (niezmiennie także w dacie wypadku): § 1 . Kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2 . Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 3 . Nie podlega karze sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo. Do znamion tego przestępstwa należy narażenie pracownika na niebezpieczeństwo bezpośrednie. Zaistnienie efektywnej szkody w tym zakresie nie jest warunkiem karalności. Jest to przestępstwo indywidualne. Podmiotem może być jedynie osoba odpowiedzialna za przestrzeganie bezpieczeństwa i higieny pracy. Występek ten może być popełniony zarówno z winy umyślnej, jak i nieumyślnej. Sprawca bowiem może naruszać zasady bhp i przewidzieć możliwość narażenia życia lub zdrowia pracownika godząc się z tym, albo bezpodstawnie przypuszczać, że takie narażenie nie nastąpi, albo wreszcie naruszać zasady wymaganej ostrożności, nie przewidując sprowadzenia zagrożenia mimo możliwości i powinności takiego przewidywania. Przestępstwo z art. 220 k.k. ma postać przestępstwa z zaniechania i polega na niedopełnieniu obowiązku z zakresu bhp, prowadzącego w następstwie do wywołania bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika. Niedopełnienie obowiązków z zakresu bhp może w szczególności polegać na zaniedbaniach natury organizacyjnej, wadliwym nadzorze lub braku nadzoru. Podmiotem tego czynu może być przede wszystkim pracodawca, a z jego ramienia osoba kierująca pracownikami, który w pierwszej kolejności odpowiada za zorganizowanie stanowiska pracy zgodnie z przepisami bezpieczeństwa i hieny pracy oraz przestrzeganie tych przepisów przez pracownika ( art. 207§1 i 2 k.p. oraz art. 212 k.p. ). Jak wyżej wskazano w realiach niniejszej sprawy przyczyną wypadku obok nieostrożnego zachowania pracownika, były błędy w organizacji pracy i nadzorze po stronie pracodawcy, który nie zapewnił bezpiecznych warunków pracy i to w sytuacji, gdy ciążyły na nim obowiązki wzmożonego, bezpośredniego nadzoru z racji wykonywania pracy w warunkach szczególnie niebezpiecznych – szczególnego zagrożenia życia i zdrowia pracownika. Pracodawca nie zapewnił i nie zorganizował bezpiecznego opuszczenia stanowiska pracy, a przez to dopuścił do niebezpiecznego zachowania pracownika, którego skutkiem był poważny uszczerbek na zdrowiu. Niewłaściwa organizacja stanowiska pracy, w tym brak nadzoru, przy wykonywaniu prac szczególnie niebezpiecznych dla życia i zdrowia, skutkujące upadkiem z wysokości i uszczerbkiem na zdrowiu w postaci zwichnięcia stawu skokowego ze złamaniem, prowadzącego do hospitalizacji pracownika i jego długotrwałej niezdolności do pracy, stanowiło narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo co najmniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Był to czyn zawiniony, a w ocenie Sądu popełniony co najmniej nieumyślnie przez brak należytej ostrożności ( art. 9 § 2 k.k. ) we właściwym zorganizowaniu stanowiska pracy (wraz z właściwym nadzorem). Jeżeli bowiem pracodawca - osoba kierująca pracownikami w jego imieniu (tu zindywidualizowana osoba – M. K. ), nie sprawuje właściwego nadzoru przy wykonywaniu prac obarczonych zwiększonym ryzkiem poważnego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ludzkiego, to tym samym zachowuje się co najmniej nieostrożnie, wręcz na granicy godzenia się na powstanie bezpośredniego niebezpieczeństwa opisanych następstw. W tych okolicznościach, niezależnie od wskazanego przyczynienia się pokrzywdzonego do wypadku, nadal stopień winy sprawcy i społecznej szkodliwości jego czynu był znaczny (a już z pewnością większy niż znikomy), co pozwalało na przyjęcie, iż czyn, z którego wyniknęła szkoda miał postać występku. Tym samym zgodzić się należało ze stanowiskiem powoda, że powinien mieć miejsce wydłużony termin przedawnienia a z art. 442 1 §2 k.c. , przy którym do przedawnienia roszczeń nie doszło. W ocenie Sądu pierwszej instancji, doznany uszczerbek na zdrowiu pociągający za sobą szkodę wynikał z czynu, który był bezprawny i zawiniony. Tym samym stanowił delikt z art. 415 k.c. , rodzący odpowiedzialność pracodawcy także na gruncie prawa cywilnego z tytułu zgłoszonych na tej podstawie roszczeń. Dochodzenie roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy jest oparte na przepisach Kodeksu cywilnego i wymaga wykazania odpowiedzialności pracodawcy z tytułu czynu niedozwolonego oraz udowodnienia szkody i związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem, a szkodą. Te wszystkie okoliczności strona powodowa wykazała w niniejszym procesie. Odpowiedzialność pracodawcy wynika z przepisów prawa materialnego dotyczących odpowiedzialności deliktowej tj. art. 415 k.c. bądź art. 435 k.c. Sąd pierwszej instancji doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie odpowiedzialność pracodawcy na podstawie art. 415 k.c. została wykazana. To na pracodawcy, z mocy powszechnie obowiązujących przepisów, ciąży szereg obowiązków w zakresie zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Co więcej, Kodeks pracy wśród podstawowych zasad prawa pracy wymienia w art. 15 zasadę, zgodnie z którą pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy, zaś konkretyzacja tych obowiązków następuje w dziale X Bezpieczeństwo i higiena pracy (vide: art. 207 k.p. i następne). W szczególności pracodawca jest obowiązany – między innymi – organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy, zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń, jak również zapewniać wykonanie nakazów, wystąpień, decyzji i zarządzeń wydawanych przez organy nadzoru nad warunkami pracy (vide: art. 207 k.p. ). Ponadto, pracodawca jest obowiązany przekazywać pracownikom informacje o zagrożeniach dla zdrowia i życia występujących w zakładzie pracy, na poszczególnych stanowiskach pracy i przy wykonywanych pracach (vide: art. 207 1 § 1 k.p. ). Brak przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy, jak i egzekwowania ich od osób kierujących pracownikami oraz samych pracowników pozwala przyjąć odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy za szkodę doznaną przez pracownika wskutek wypadku przy pracy, o czym już wielokrotnie wypowiadał się Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4.11.2008 r., II PK 100/08 (OSNP 2010/9-10/108) wyrażono pogląd, iż „pracodawca ponosi na zasadzie winy ( art. 415 k.c. w związku z art. 300 k.p. ) odpowiedzialność za szkodę doznaną przez pracownika wskutek wypadku przy pracy, gdy można uznać, że do zdarzenia doszło w wyniku niedopełnienia ciążących na pracodawcy obowiązków, np. w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy”. W uzasadnieniu wskazano zaś, że „odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy za skutki wypadku przy pracy uwarunkowana jest wykazaniem, iż w konkretnych okolicznościach faktycznych praca została zorganizowana nieprawidłowo, co w konsekwencji doprowadziło do wypadku, albo że istniejące realnie zagrożenia przy jej wykonywaniu nie zostały rozpoznane przez pracodawcę, wobec czego pracownik nie miał o nich żadnej wiedzy, czy też takie zagrożenia nie zostały zniwelowane, co naraziło na szwank zdrowie, bądź życie pracownika”. Podobne stanowisko wyrażono w wyroku z dnia 14.09.2000 r., II UK 207/00 (OSNP 2002/8/191), w którym stwierdzono, że „zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy”. Teza ta została niejako powtórzona w wyroku z dnia 3.12.2010 r., I PK 124/14, gdzie Sąd Najwyższy wskazał tożsamo, iż „zaniedbanie obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy, w tym tolerowanie przez dozór niewłaściwych, zagrażających bezpieczeństwu metod pracy uzasadnia odpowiedzialność pracodawcy na zasadzie winy, jeżeli wskutek stosowania tych metod nastąpi wypadek”. Z kolei w wyroku z dnia 3.08. 2007 r., I UK 367/06 Sąd Najwyższy stwierdził, że strona pozwana nie może zwolnić się od odpowiedzialności związanej z niezachowaniem przepisów bhp zarzutem, że również powód nie dopełnił obowiązków z zakresu bhp. Wreszcie w wyroku z dnia 27.01.2011 r., II PK 175/10 stwierdzono: „jest oczywiste, że pracodawca nie zawsze może w pełni zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy i ustrzec ich od wszelkich skutków zagrożeń związanych ze środowiskiem pracy. Powinien jednak z należytą starannością podejmować niezbędne działania, w tym zwłaszcza wyraźnie nakazane przez prawo, zmniejszające do minimum ryzyko utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu pracowników”. Podzielając zaprezentowane powyżej zapatrywania Sądu Najwyższego na kwestię odpowiedzialności pracodawcy na zasadzie winy za szkodę doznaną przez pracownika wskutek wypadku przy pracy i odnosząc to do okoliczności przedmiotowej sprawy, Sąd pierwszej instancji uznał, że w świetle zaprezentowanej wyżej analizy materiału dowodowego wina pozwanej na podstawie art. 415 k.c. została udowodniona. Sąd Okręgowy nie podzielił natomiast stanowiska, że w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki do zastosowania art. 435 k.c. Z zeznań przesłuchanych w sprawie świadków jednoznacznie wynikało bowiem, że przedsiębiorstwo pozwanej świadcząc swoje usługi posługiwało się prostymi i podstawowymi narzędziami, w tym zaopatrzonymi w silnik, typu młotki, wiertarki, szlifierki, spawarki, ale aby można było przyjąć stosowanie art. 435 k.c. należało wykazać, że całe przedsiębiorstwo jest napędzane siłami przyrody. Nie wystarczy więc posługiwanie się siłami przyrody tylko do działań wspomagających. Ocenę, czy podmiot prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą na zasadzie ryzyka na podstawie art. 435 § 1 k.c. , należy oderwać od okoliczności konkretnego zdarzenia wywołującego szkodę i odnieść do zakresu zadań przedsiębiorstwa jako całości. W art. 435 § 1 k.c. nie chodzi bowiem o przedsiębiorstwo, które jedynie wykorzystuje do realizacji części zadań urządzenia wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, lecz o takie przedsiębiorstwo, które jako całość wprawiane jest w ruch za pomocą sił przyrody”. Takiego zaś charakteru przedsiębiorstwa pozwanej nie udowodniono. Przeciwnie, z materiału dowodowego sprawy wynikało, że przedsiębiorstwo świadczyło swoje usługi w oparciu o siłę fizyczną pracowników – monterów, spawaczy, ślusarzy, posługujących się podstawowymi narzędziami budowlanymi. Sąd Okręgowy ocenił także kwestię przyczynienia się powoda do wypadku, a w konsekwencji do wynikającej z niego szkody. Wskazał, że zgodnie z treścią art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Przyczynieniem się jest zachowanie się poszkodowanego pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą. W ocenie Sądu pierwszej instancji, należało przyjąć, iż strony w jednakowym zakresie przyczyniły się do zaistnienia i przebiegu wypadku. Podobnie także kształtował się stopień ich winy. Obie strony zachowały się nieprawidłowo i nieostrożnie – nie zachowując należytej staranności. Pozwana niewłaściwie zorganizowała stanowisko pracy, poprzez brak właściwego bieżącego nadzoru w zakresie bezpiecznego wykonywania pracy, w warunkach zwiększonego zagrożenia dla życia i zdrowia. Powód zaś zachował się nierozważnie schodząc z wysokości po drabinie, mając zajętą rękę trzymanym w niej narzędziem i nie prosząc kolegi o pomoc – asystę. W sposób świadomy, zapewne z pośpiechu, orientując się że zostawił narzędzie i musi po nie wrócić w momencie zakończenia pracy (zamiast udać się na wypoczynek), przyjął na siebie ryzyko poważnych konsekwencji swojego nieostrożnego i nierozważnego zachowania. Zaistniała szkoda była wypadkową obu nieprawidłowych zachowań, z których każde w istotnym i takim samym stopniu przyczyniło się do jej powstania. Przechodząc do omówienia zasadności zgłoszonych roszczeń, Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenia z pkt. 1 i 2 w rzeczywistości są jednym, „podzielonym” technicznie roszczeniem opartym na tej samej podstawie prawnej. Jego istotą było zrekompensowanie powodowi utraty zarobków (wynikającej z tego szkody), które nastąpiło poprzez ograniczenie w znacznym stopniu możliwości wykonywania pracy zgodnej z jego zawodem i kwalifikacjami. Tego typu roszczenie ma oparcie w art. 444 § 2 k.c. , zgodnie z którym jeśli poszkodowany (czynem niedozwolonym) utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Z utrwalonego orzecznictwa wynika, że naprawienie szkód wymienionych w art. 444 § 2 i art. 446 § 2 k.c. może nastąpić wyłącznie przez przyznanie renty, a jedyny wyjątek od tej zasady, ograniczony do „ważnych powodów” zawiera art. 447 k.c. (o czym jeszcze niżej) / na ten temat szerzej wyrok SN z dnia 24.09.2009r. w sprawie II PK 65/09/. Sąd meriti wskazał, iż zasadniczą przesłanką zgłoszonego roszczenia o rentę wyrównawczą jest całkowita lub częściowa utrata zdolności do pracy zarobkowej i wynikająca z tego szkoda, która oczywiście (co wynika z ogólnych zasad odpowiedzialności odszkodowawczej deliktowej) musi pozostawać w adekwatnym związku przyczynowym z czynem niedozwolonym. Przed oceną wysokości zgłoszonego żądania należało zatem rozstrzygnąć, czy w wyniku doznanego wypadku, będącego, jak już rozstrzygnięto, czynem niedozwolonym w rozumieniu art. 415 k.c. , powód utracił co najmniej częściowo zdolność do pracy zarobkowej, a jeżeli tak to przez jaki okres. Ponieważ twierdzenie o utracie tej zdolności wiązało się z doznanym w wyniku wypadku uszczerbkiem na zdrowiu, Sąd pierwszej instancji weryfikował tę okoliczność w oparciu o opinię biegłego lekarza ortopedy, mając na uwadze treść zgromadzonej dokumentacji lekarskiej i opisane tam obrażenia ciała jako następstwa wypadku z dnia 9.09.2009 r. W ocenie Sądu pierwszej instancji, biegły w swej opinii dokładnie przedstawił charakter doznanych obrażeń, proces leczenia, stopień doznanego uszczerbku, rozmiar wynikających z niego cierpień, a także jego skutki na zdolność do wykonywania pracy zarobkowej oraz jego codzienne życie – funkcjonowanie społeczne i rodzinne. Biegły sformułował konkretne wnioski, które logicznie uzasadnił odwołując się do wiedzy medycznej i zapisów dokumentacji. Dodatkowo ustosunkował się do pytań stron w trakcie przesłuchania przed Sądem, nie pozostawiając żadnego z nich bez rzeczowej odpowiedzi. W efekcie, strony nie zgłosiły do opinii zastrzeżeń i nie domagały się jej uzupełnienia. Wobec tego, Sąd Okręgowy wskazał, że doznane przez powoda uszkodzenie ciała – zwichnięcie otarte stawu skokowego prawego ze złamaniem kostki bocznej i przyśrodkowej było następstwem wypadku przy pracy z dnia 9.09.2009 r. Trwałym jego następstwem jest sztywny staw skokowy, a długotrwałym - zaniki mięśni kończyny dolnej prawej. Spowodowały one podobnie jak to przyjął organ rentowy (biegły zgodził się z tym orzeczeniem) częściową niezdolność do pracy powoda w dotychczas wykonywanym zawodzie – powód zachował zdolność do pracy lekkiej bez konieczności dłuższego chodzenia. Dolegliwości stawu skokowego ograniczały możliwość długiego chodzenia, dźwigania, biegania, wykonywania cięższych prac, w tym cięższych prac domowych. W toku procesu powód odzyskał zdolność do pracy, tak jak to przyjął organ rentowy, począwszy od dnia 1.08.2022 r. W dniu 8.03.2019 r. powód przeszedł zabieg usztywnienia stawu skokowego, który był konieczny, z uwagi na wtórne, ale pourazowe i postępujące zmiany zwyrodnieniowe stawu. Zabieg ten pozwolił na pełne obciążanie kończyny (pozostawiając jednak utykanie) i podjęcie pracy na ogólnym rynku pracy w tym w dotychczasowym zawodzie i zgodnie z jego kwalifikacjami, tj. montera, ślusarza oraz spawacza, jednak z ograniczeniem prac na wysokościach, bo przy sztywnym stawie skokowym powód nie powinien chodzić po drabinie. Przy czym nie nastąpiło to od razu po zabiegu usztywnienia, lecz poprawa następowała stopniowo w dłuższym przedziale czasu poprzez odzyskiwanie siły mięśniowej dolnej kończyny, stąd można zgodzić się z datą odzyskania zdolności przyjętą przez organ rentowy, tj. 1.08.2022 r. Po rozstrzygnięciu zasady odpowiedzialności, Sąd pierwszej instancji przystąpił do szacowania szkody materialnej doznanej przez powoda w wyniku częściowej utraty zdolności do pracy, a w konsekwencji wysokości żądanej renty. Jako datę końcową przyjęto 31.07.2022 r., po której powód odzyskał zdolność do pracy, a zatem za okres po tej dacie żądanie renty było niezasadne. Natomiast odnośnie daty początkowej należało przyjąć wskazany przez powoda okres 3 lat wstecz od zawezwania do próby ugodowej. Odnośnie wysokości należnej renty, Sąd meriti odwołał się do wskazań wynikających z utrwalonego orzecznictwa sądowego i stwierdził, że z opinii biegłego ortopedy, korespondującej zresztą z orzeczeniem organu rentowego, powód w wyniku wypadku przy pracy do dnia 31.07.2022 r. utracił w znacznym stopniu zdolność do pracy w dotychczasowym zawodzie i zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami. Przy czym powód wykazał dokumentacją pracowniczą w postaci świadectw pracy oraz świadectw kwalifikacyjnych, że zanim podjął zatrudnienie w pozwanej Spółce przez wiele lat wykonywał pracę spawacza lub ślusarza - spawacza i miał do wykonywania tej pracy odpowiednie uprawnienia. Jedynie w pozwanej Spółce wykonywał prace montera. Jak orzekł biegły zdolność do wykonywania tych prac odzyskał dopiero po 31.07.2022 r. Zdaniem Sądu Okręgowego, punktem wyjścia do wyliczenia szkody i wysokości poszczególnych rat renty powinno być zatem wynagrodzenie, jaki mógłby osiągnąć gdyby zachował zdolność do pracy w zawodzie spawacza, który był najlepiej płatnym, a w braku danych w zawodzie montera. Gdyby bowiem nie wypadek, to powód mógłby podjąć zatrudnienie na ogólnym rynku pracy w pełnym zakresie na stanowisku spawacza ewentualnie montera i osiągać z tego tytułu wynagrodzenie dostępne dla tych grup zawodowych. Będąc zatrudnionym w pozwanej Spółce tylko jako monter, nie wykonując prac spawacza, także był w stanie przy swoich kwalifikacjach wypracować wysokie wynagrodzenie, bo w wysokości 3.500 brutto, gdy płaca minimalna wynosiła 1.276zł brutto, a więc na poziomie blisko trzykrotności minimalnego wynagrodzenia. Powód był więc z pewnością wykwalifikowanym pracownikiem fizycznym, o kwalifikacjach pozwalających mu na uzyskanie wysokiego wynagrodzenia (co najmniej na poziomie trzykrotnej płacy minimalnej). Zdaniem Sądu Okręgowego, trzeba mieć na uwadze, że kalkulacja szkody wynikającej z utraty częściowej zdolności do pracy odnosi się do pewnych stanów hipotetycznych i jest w związku z tym przybliżona, opiera się nie na drobiazgowych wyliczeniach, lecz pewnych założeniach. Wobec tego, zdaniem Sądu pierwszej instancji, do przyjęcia była koncepcja pełnomocnika powoda, aby przyjąć średnie wynagrodzenie w tych zawodach dostępne w publikacjach GUS, przy czym nie w każdym roku było ono dostępne, a ponieważ zbliżone było w poprzednich latach do przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej, to w razie braku danych o wynagrodzeniu spawacza lub montera, należało przyjąć do podstawy to wynagrodzenie. Po zweryfikowaniu w oparciu o ogólnie dostępne publikacje Sąd meriti przyjął kwoty netto wynagrodzeń wskazane przez pełnomocnika powoda = : ⚫ rok 2016 – 4.399 brutto, tj. 3.131,25 zł netto - wynagrodzenie spawacza w okresie wiosna 2016 (4.196 brutto) - jesień 2016r. (4.602 zł brutto), ze strony https://www.firma.egospodarka.pl/zarobki/produkcja/spawacz ⚫ rok 2017 – 4.142 zł brutto, tj. 2.952,45 zł netto - wynagrodzenie spawacza w okresie wiosna 2017 r. (4.099 brutto) - jesień 2017 r. (4.186 zł brutto), ze strony https://www.firma.egospodarka.pl/zarobki/produkcja/spawacz ⚫ rok 2018 – 4.670,31 zł brutto, tj. 3.320,06 zł netto – wynagrodzenie spawacza (mężczyzna) wskazane w opracowaniu „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2018r.” (opracowanie GUS) pkt 721; ⚫ rok 2019 – z powodu braku dostępnych danych, wynagrodzenie przyjęto jak w 2018r., tj. – 4.670,31 zł brutto, tj. 3.320,06 zł netto – wynagrodzenie spawacza (mężczyzna) wskazane w opracowaniu „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2018r.” (opracowanie GUS) - pkt 721; ⚫ rok 2020 – 4.755,89 zł brutto, tj. 3.440,80 zł netto - wynagrodzenie przyjęto na stanowisku najbardziej zbliżonym do stanowiska spawacza (tj. operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń) wskazanym w opracowaniu „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2020r.” (opracowanie GUS); ⚫ rok 2021 – 4.944,79 zł brutto, tj. 3.574,22 zł netto – przeciętne wynagrodzenie miesięczne w gospodarce narodowej w 2021r. i w drugim półroczu 2021r. – Obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 18.02.2022r.; ⚫ rok 2022 – 4.944,79 zł brutto, tj. 3.624,84 zł netto – z powodu braku danych przyjęto jak powyżej - przeciętne wynagrodzenie miesięczne w gospodarce narodowej w 2021r. i w drugim półroczu 2021r. – Obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 18.02.2022r., z uwzględnieniem różnicy w wynagrodzeniu netto. (źródła: ogólnodostępne informacje dostępne na stronie (...) ; opracowania GUS: „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2018r.”; Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2020r.”, Obwieszczenie Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z dnia 18.02.2022r., a nadto koperta, k. 522 - plik „średnie wynagrodzenie spawaczy lata 2011-2022”, plik „wydruki z kalkulatora średniego wynagrodzenia spawaczy za lata 2011-2022” oraz koperta, k. 589 -opracowanie GUS: „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2018r.” i wydruk ze strony (...) ). Następnie, w ocenie Sądu meriti , należało uwzględnić rzeczywiście osiągane dochody w poszczególnych miesiącach z tytułu renty wypadkowej, która stanowi formę rekompensaty utraty wynagrodzenia w związku z częściową niezdolnością do pracy oraz kwot netto osiąganych wynagrodzeń za pracę ewentualnie zasiłków chorobowych, bowiem powód już od października 2011 r. podejmował pracę zarobkową, a stan ten trwał z przerwami do października 2021 r. Co więcej, przez większość zatrudnienia osiągał wynagrodzenie co najmniej na poziomie minimalnym, a w pewnych okresach nawet powyżej. Zatem, w ocenie Sądu Okręgowego, należało przyjąć, iż w tych miesiącach, w których nie podejmował pracy powinien osiągnąć wynagrodzenie na poziomie minimalnym. Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, iż nie były przedmiotem inicjatywy dowodowej powoda, reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika, przyczyny niepodejmowania zatrudnienia w pozostałych miesiącach, a w szczególności, że pozostawały one w związku przyczynowym z wypadkiem, w okolicznościach obciążających pracodawcę. Jak wynikało z powołanego wyżej orzecznictwa kwestia ta jest objęta zakresem wysokości szkody, której udowodnienie obciąża powoda. Tym bardziej, że jak wskazano wyżej zasadniczo nawet gdy sytuacja na rynku pracy uniemożliwia podjęcie zatrudnienia, to nie jest to kwestia, za którą ponosi odpowiedzialność pozwany pracodawca. Takie okoliczności, jak brak ofert pracy nie są objęte odpowiedzialnością zakładu pracy, jako niebędące normalnym następstwem wypadku przy pracy. Zobowiązanie do naprawienia szkody w postaci wypłacania renty nie może obejmować tej części utraconych korzyści, która nie pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, które szkodę spowodowało. Tak czy inaczej, w ocenie Sądu meriti, zagadnienie to wymagało podjęcia odpowiedniej inicjatywy dowodowej ze strony pełnomocnika powoda. Bez niej, z przesłanek, że powód podejmował okresowo pracę zarobkową i to krótko po przyznaniu mu renty wypadkowej oraz że uzyskiwał z tego tytułu wynagrodzenie minimalne, należało logicznie wnosić, że było ono w zasięgu jego realnych możliwości pomimo częściowej niezdolności do pracy. W tym stanie rzeczy nieuzasadniona była propozycja pełnomocnika powoda, aby do wyliczeń przyjmować jedynie kwotę ok. 600-700 zł z tytułu zleceń, bo z niczego nie wynikało, że tylko taką kwotę w miesiącach niepodejmowania pracy (oraz na przyszłość) powód przy zaangażowaniu zachowanej zdolności do pracy mógł osiągnąć. Na dalszym etapie Sąd Okręgowy zestawił wynagrodzenie, które powód w poszczególnych miesiącach mógł osiągnąć przy w pełni zachowanej zdolności do pracy z realnie osiąganymi dochodami netto z tytułu renty lub wynagrodzenia za pracę, w tych miesiącach, w których podejmował pracę albo minimalnym wynagrodzeniem za pracę w miesiącach, w których nie pracował. Różnicę stanowiła kwota należnej renty, co przedstawiono w tabeli poniżej. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, należało przy tym zwrócić uwagę, że w niektórych miesiącach powód osiągał wyższe dochody nawet niż możliwe wynagrodzenie przy zachowanej zdolności do pracy (co dawało w rubryce 6 kwotę ujemną). Ponadto żądanie renty w wypadku zamkniętego okresu ustalonej niezdolności do pracy dotyczyło rat już wymagalnych i zaległych, a nie na przyszłość, stąd musiały one być obliczone konkretnie dla każdego miesiąca, zwłaszcza że zmianie na przestrzeni czasu ulegała każda z pozycji przyjęta do obliczeń, łącznie z kwotą wypłacanej renty. Powód żądając renty dokonał technicznego podziału tego roszczenia na dwa okresy: pierwszy liczony 3 lata wstecz od zawezwania do próby ugodowej i drugi od wniesienia powództwa. Za ten pierwszy domagał się jak to określił „renty skapitalizowanej”, obejmującej sumę rat rentowych za 3 lata. W orzecznictwie i doktrynie podkreśla się jednak, że pojęcie kapitalizacji renty zastrzeżone jest dla innej instytucji z art. 447 k.c. , który stanowi, że z ważnych powodów sąd może na żądanie poszkodowanego przyznać zamiast renty lub jej części jednorazowe odszkodowanie. Miesiąc kalendarzowy (a) Przyjęte wynagrodzenie przy zachowanej zdolności do pracy (b) Kwota renty otrzymanej netto (c) Kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę netto/ albo osiąganego dochodu netto/ albo z [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI