III APa 9/24

Sąd Apelacyjny w SzczecinieSzczecin2025-04-24
SAOSPracywypadki przy pracyWysokaapelacyjny
wypadek przy pracyodpowiedzialność pracodawcyzasada ryzykaBHPzadośćuczynienierentautracony dochódkoszty opiekikodeks cywilnykodeks pracy

Sąd Apelacyjny oddalił apelacje powoda i pozwanego, utrzymując w mocy wyrok Sądu Okręgowego w sprawie o zapłatę odszkodowania po wypadku przy pracy, jednocześnie prostując oczywistą omyłkę w dacie.

Sprawa dotyczyła odszkodowania po wypadku przy pracy, w którym powód doznał poważnego urazu ręki. Sąd Okręgowy zasądził część dochodzonych kwot, uznając odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka i odrzucając zarzut przedawnienia. Obie strony wniosły apelacje. Sąd Apelacyjny oddalił obie apelacje, uznając ustalenia faktyczne i prawne Sądu Okręgowego za prawidłowe, a także prostując oczywistą omyłkę w dacie wyroku Sądu Okręgowego.

Powód P. S. dochodził od pozwanego Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego (...) spółki jawnej zapłaty zadośćuczynienia, zwrotu kosztów opieki, zwrotu utraconego dochodu oraz renty wyrównawczej w związku z wypadkiem przy pracy, który miał miejsce 18 lipca 2016 r. podczas obsługi wielopiły. Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził część dochodzonych kwot, uznając odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.) i oddalając zarzut przedawnienia. Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany naruszył liczne przepisy BHP, co przyczyniło się do wypadku, i nie wykazał przesłanek egzoneracyjnych. Obie strony wniosły apelacje. Powód domagał się podwyższenia zadośćuczynienia, a pozwany kwestionował odpowiedzialność, wysokość zasądzonych kwot oraz zarzucał naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych. Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił obie apelacje, podzielając ustalenia faktyczne i prawne Sądu Okręgowego. Sąd Apelacyjny potwierdził odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka, uznał, że zarzut przedawnienia był bezzasadny, a także że pozwany nie wykazał przesłanek egzoneracyjnych, w szczególności wyłącznej winy poszkodowanego. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się naruszeń przepisów proceduralnych dotyczących dopuszczenia dowodów z opinii biegłych ani naruszeń prawa materialnego. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego oparto na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu. Sąd Apelacyjny sprostował oczywistą omyłkę w dacie wyroku Sądu Okręgowego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (5)

Odpowiedź sądu

Tak, pracodawca ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za wypadek przy pracy zleceniobiorcy, jeśli doszło do naruszenia przepisów BHP, a pracodawca nie wykazał przesłanek egzoneracyjnych.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny potwierdził odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka (art. 435 § 1 k.c.) za wypadek zleceniobiorcy, wskazując na liczne naruszenia przepisów BHP przez pracodawcę i brak wykazania przez niego przesłanek zwalniających z odpowiedzialności (siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego lub osoby trzeciej).

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Oddalenie obu apelacji

Strona wygrywająca

Pozwany (w zakresie oddalenia apelacji powoda) i Powód (w zakresie oddalenia apelacji pozwanego)

Strony

NazwaTypRola
P. S.osoba_fizycznapowód
Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe (...) spółka jawna w W.spółkapozwany
(...) S.A.spółkaprzypozwany

Przepisy (26)

Główne

k.c. art. 435 § 1

Kodeks cywilny

Odpowiedzialność prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody na zasadzie ryzyka za szkodę wyrządzoną przez ruch przedsiębiorstwa.

k.c. art. 445 § 1

Kodeks cywilny

Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę.

k.c. art. 444 § 1

Kodeks cywilny

Naprawienie szkody obejmuje koszty leczenia i inne wydatki wynikłe z uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia.

k.c. art. 444 § 2

Kodeks cywilny

Renta wyrównawcza w przypadku utraty zdolności do pracy lub zwiększenia potrzeb.

Pomocnicze

k.c. art. 361 § 1

Kodeks cywilny

Naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, których nie osiągnął.

k.c. art. 118

Kodeks cywilny

Terminy przedawnienia roszczeń (zasadniczo 6 lat, dla świadczeń okresowych i związanych z działalnością gospodarczą - 3 lata, z końcem roku kalendarzowego).

k.c. art. 442 § 1

Kodeks cywilny

Terminy przedawnienia roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym (3 lata od dowiedzenia się o szkodzie i sprawcy, nie dłużej niż 10 lat od zdarzenia; 20 lat dla zbrodni/występku).

k.p. art. 300

Kodeks pracy

W sprawach nieuregulowanych przepisami prawa pracy stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego.

k.p. art. 207

Kodeks pracy

Obowiązki pracodawcy w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.

k.p. art. 304 § 1

Kodeks pracy

Obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przez pracodawcę lub osobę organizującą pracę, również wobec osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.

k.p. art. 304 § 1

Kodeks pracy

Obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przez pracodawcę lub osobę organizującą pracę, również wobec osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.

k.p. art. 304 § 1

Kodeks pracy

Obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przez pracodawcę lub osobę organizującą pracę, również wobec osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.

k.p. art. 207 § 2

Kodeks pracy

Odpowiedzialność pracodawcy za stan bezpieczeństwa i higieny pracy także w odniesieniu do osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.

Dz.U. z 2002 r. Nr 191, poz. 1596 art. 34

Rozporządzenie Ministra Gospodarki

Minimalne wymagania dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy.

Dz.U. z 2002 r. Nr 191, poz. 1596 art. 27

Rozporządzenie Ministra Gospodarki

Obowiązek pracodawcy poddawania maszyny okresowej kontroli.

Dz.U. z 2002 r. Nr 191, poz. 1596 art. 15 § 3

Rozporządzenie Ministra Gospodarki

Wymagania dotyczące osłon i urządzeń ochronnych przy maszynach.

Dz.U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650 art. 56 § 2

Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej

Konstrukcja urządzeń ochronnych przy maszynach szczególnie niebezpiecznych.

Dz.U. z 2000 r. Nr 36, poz. 409 art. 6 § 1

Rozporządzenie Ministra Gospodarki

Zastosowanie odpowiednich urządzeń ochronnych przy obsłudze obrabiarek do drewna.

Dz.U. z 2000 r. Nr 36, poz. 409 art. 6 § 2

Rozporządzenie Ministra Gospodarki

Wyposażenie obrabiarek w urządzenie do hamowania.

Dz.U. z 2000 r. Nr 36, poz. 409 art. 7 § 4

Rozporządzenie Ministra Gospodarki

Zabudowa i osłonięcie narzędzi tnących w obrabiarkach do drewna.

k.p.c. art. 108 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Rozliczenie kosztów sądowych.

k.p.c. art. 233 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Swobodna ocena dowodów przez sąd.

k.p.c. art. 278 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Dowód z opinii biegłego.

k.p.c. art. 286

Kodeks postępowania cywilnego

Żądanie ustnego wyjaśnienia opinii lub dopuszczenie dowodu z dodatkowej opinii.

k.p.c. art. 362

Kodeks postępowania cywilnego

Zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody stosownie do stopnia przyczynienia się poszkodowanego.

Dz. U. z 2018 r., poz. 1104 art. 5 § 1

Ustawa z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks Cywilny oraz niektórych innych ustaw

Stosowanie przepisów Kodeksu cywilnego w brzmieniu nadanym ustawą zmieniającą do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka za wypadek przy pracy zleceniobiorcy. Naruszenie przepisów BHP przez pracodawcę jako istotna przyczyna wypadku. Bezzasadność zarzutu przedawnienia roszczeń. Brak przesłanek egzoneracyjnych zwalniających pracodawcę z odpowiedzialności. Prawidłowe ustalenie wysokości zadośćuczynienia, renty i kosztów opieki przez Sąd Okręgowy.

Odrzucone argumenty

Wyłączna wina poszkodowanego jako podstawa zwolnienia pracodawcy z odpowiedzialności. Przedawnienie roszczeń. Niewłaściwe zastosowanie przepisów o odpowiedzialności pracodawcy. Zawyżenie lub zaniżenie wysokości zadośćuczynienia. Naruszenie przepisów proceduralnych przez Sąd Okręgowy (oddalenie wniosków dowodowych).

Godne uwagi sformułowania

Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Rażące naruszenie przepisów w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny. Świadczenia z ubezpieczenia społecznego nie zastępują świadczeń z tytułu odpowiedzialności pracodawcy.

Skład orzekający

Jolanta Hawryszko

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie odpowiedzialności pracodawcy za wypadek przy pracy zleceniobiorcy w kontekście naruszeń BHP i zasady ryzyka; interpretacja przepisów o przedawnieniu roszczeń cywilnoprawnych; zasady ustalania wysokości zadośćuczynienia i rent."

Ograniczenia: Konkretne ustalenia faktyczne dotyczące stanu technicznego maszyny i organizacji pracy mogą ograniczać bezpośrednie zastosowanie do innych spraw.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy poważnego wypadku przy pracy, który podkreśla znaczenie przestrzegania przepisów BHP i odpowiedzialności pracodawcy, nawet wobec zleceniobiorców. Pokazuje, jak zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji i długotrwałych sporów sądowych.

Wypadek przy pracy: Czy pracodawca zawsze odpowiada za błędy zleceniobiorcy?

Dane finansowe

WPS: 182 020,96 PLN

zadośćuczynienie: 50 000 PLN

zwrot kosztów opieki: 10 860 PLN

zwrot utraconego dochodu: 8794,78 PLN

zwrot utraconego dochodu: 15 311 PLN

comiesięczna renta wyrównawcza: 631,68 PLN

Sektor

przemysł drzewny

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt III APa 9/24 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 24 kwietnia 2025 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia SA Jolanta Hawryszko Protokolant: st. sekr. sąd. Edyta Rakowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2025 r. w S. sprawy z powództwa P. S. przeciwko pozwanemu Przedsiębiorstwu Produkcyjno-Handlowemu (...) spółce jawnej w W. o zapłatę na skutek apelacji powoda i pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 26 czerwca 2024 r., sygn. akt VI P 57/19 1. 
        w punkcie I zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 26 czerwca 2024 r. prostuje oczywistą omyłkę w ten sposób, że zamieszcza rok „2024” w miejsce „2026”; 2. 
        oddala obie apelacje; 3. 
        koszty procesu wzajemnie znosi; 4. 
        w trybie art. 108 1 k.p.c. Sąd pierwszej instancji jest zobowiązany do rozliczenia kosztów sądowych, w tym wydatków poniesionych tymczasowo ze Skarbu Państwa. SSA Jolanta Hawryszko Sygn. akt III Apa 9/24 UZASADNIENIE Powód P. S. pozwem z dnia 18 grudnia 2019 r. przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjno - Handlowemu (...) H. S. , (...) Spółka Jawna w S. wniósł o zasądzenie kwot: - 130 526,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia zgodnie z art. 445 § 1 k.c. , - 21 600,00 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów opieki zgodnie z art. 444 § 1 k.c. , - 11 454,45 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu utraconego dochodu zgodnie z art. 361 § 2 k.c. ; - 25 440,00 zł tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej za okres od 11 stycznia 2018 r. do 10 listopada 2019 r. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu, na podstawie art. 444 § 2 k.c. , - 1 009,51 zł tytułem comiesięcznej renty wyrównawczej od dnia 1 grudnia 2019 r. płatnej z góry do 10-go dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w przypadku opóźnienie płatności którejkolwiek z rat, na podstawie art. 444 § 2 k.c. , - zasądzenie kosztów postępowania sądowego wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości 10 800,00 zł wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa w wysokości 17,00 zł. W odpowiedzi na pozew Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe (...) H. S. , (...) Spółka jawna z siedzibą w W. wniosło o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu. Jednocześnie pozwany wniósł o zawiadomienie przypozwanego (...) S.A. o postępowaniu i wezwanie przypozwanego do wzięcia w nim udziału. W uzasadnieniu, niezależnie od kwestionowania zarówno zasadności roszczenia, jak i ich wysokości, pozwany podniósł, iż roszczenia uznać należy za przedawnione względem strony pozwanej. Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 26 czerwca 2024 r. zasądził od pozwanego Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego (...) , (...) spółki jawnej w W. na rzecz powoda P. S. kwoty: I - 50 000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27 czerwca 2026 roku do dnia zapłaty, II – 10 860 zł tytułem zwrotu kosztów opieki z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 marca 2020 roku do dnia zapłaty; III – 8 794,78 zł tytułem zwrotu utraconego dochodu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 marca 2020 roku do dnia zapłaty; IV - 15 311,00 zł tytułem zwrotu utraconego dochodu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 marca 2020 roku do dnia zapłaty; V - 631,68 zł tytułem comiesięcznej renty wyrównawczej od 1 grudnia 2019 roku, płatnej z góry do 10go dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku w przypadku opóźnienia, w płatności którejkolwiek z rat; VI – oddalił powództwo w pozostałym zakresie; VII - zniósł wzajemnie koszty zastępstwa procesowego. Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe (...) , (...) Spółka Jawna , zawarta umową spółki z 11 października 2000 r., została zarejestrowana w KRS w dniu 21 stycznia 2004 r. Przedmiot działalności Spółki określony został jako: produkcja wyrobów tartacznych, produkcja pozostałych wyrobów stolarskich i ciesielskich dla budownictwa, produkcja opakowań drewnianych, sprzedaż hurtowa pozostałej żywności, włączając ryby, skorupiaki i mięczaki, sprzedaż detaliczna ryb, skorupiaków i mięczaków prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach, transport drogowy towarów, magazynowanie i przechowywanie pozostałych towarów, przetwarzanie i konserwowanie ryb, skorupiaków i mięczaków. Powód w dniu 15 lipca 2016 r. zawarł z pozwanym umowę zlecenia na czas określony od 15 lipca 2016 r. do 31 grudnia 2016 r., dotyczącą wykonywania prac operatora maszyn do obróbki drewna, składania palet za wynagrodzeniem w wysokości 10 zł netto za godzinę. Wcześniej, w latach 2003-2006 powód pracował u pozwanego wykonując pracę na różnych maszynach. W Książce Instruktażu Stanowiskowego pod pozycją „ (...) " zapisano datę instruktażu stanowiskowego 15.07.2016 r., imię i nazwisko pracownika (...) , czas trwania w godzinach - 1, wynik sprawdzianu oraz ocena wiadomości teoretycznych i praktycznych - 3, nazwisko i imię, podpis osoby przeprowadzającej instruktaż N. L. , podpis przeszkolonego pracownika S. . Opracowany przez pracodawcę „PROGRAM SZKOLENIA WSTĘPNEGO na stanowisku pracy zwanego instruktażem stanowiskowym dla pracowników zatrudnionych na stanowisku produkcja, remont, składanie palet w punkcie 3. Szczegółowy program instruktażu stanowiskowego dla stanowiska jak wyżej, nie zawiera żadnych informacji dotyczących bezpiecznej eksploatacji obrabiarki do drewna ani żadnych zagrożeń, które byłyby zidentyfikowane przy obsłudze wielopiły (...) . U pozwanego brak instrukcji bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze wielopiły (...) . W pierwszych dniach po zawarciu umowy zlecenia powód zbijał małe palety. W dniu 18 lipca 2016 r. w S. , na terenie Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego (...) powód o godz. 6.00 rozpoczął realizację zlecenia polegającego na odbieraniu desek z wielopiły (...) po obróbce. Obsługiwana przez powoda piła stanowiła część linii produkcyjnej (...) , co powodowało konieczność utrzymania określonego rytmu i tempa pracy. Powód podczas eksploatacji wielopiły dwuwałowej (...) , odbierał materiał po obróbce na wielopile. Do czynności powoda należało również czyszczenie obrabiarki do drewna z trocin, wiórów i odpadów powstających w toku produkcyjnym. Do czyszczenia powód używał kawałka drewna - listwy drewnianej, który miał w pobliżu. W trakcie obsługi wielopiły z odsuniętą osłoną na odległości ok. 40 cm od położenia „zasunięte”, około godziny 9.45 zaistniała konieczność usunięcia resztek drewna z dolnej przestrzeni wielopiły w bezpośredniej bliskości obracających się tarcz tnących. Przez niedomkniętą szparę osłony powód wygarniał zalegające trociny. W wyniku pochwycenia drewna służącego do wygarniania trocin (40 cm kijek) została wciągnięta dłoń powoda w okolice tarcz i zraniona jej zębami. Przed usunięciem drewna powód wyłączył zasilanie maszyny, ale nie odczekał zupełnego zatrzymania się obracających się tarcz. Z uwagi na hałas panujący na hali powód nie słyszał, czy tarcze się kręcą. W dniu zdarzenia nie działał mechanizm przesiewający trociny, wióry i odpady powstające w toku produkcyjnym, co mogło powodować, że na większych kawałkach odpadów mogły zalegać trociny bliżej obracających się tarcz wielopiły, umieszczone na dolnym wale. Powód mógł powyższe czynności wykonywać zarówno przy wyłączonej obrabiarce oraz przy włączonej obrabiarce, ponieważ nie działało zabezpieczenie, które powodowało zatrzymanie maszyny podczas otwarcia osłony, a jedynie ręczne wyłączenie maszyny powodowało odłączenie jej od zasilania. Ze względu na bardzo duże prędkości obrotowe dochodzących do 3000 obrotów na minutę i mocy silników napędowych wałów, nie było możliwe natychmiastowe zatrzymanie obracających się tarcz piły po wyłączeniu eksploatacyjnym obrabiarki. Działające siły bezwładności obracały tarcze pił do samoczynnego zatrzymania. Producent maszyny w dokumentacji technicznej maszyny podał czas zatrzymania narzędzia obrabiającego po wyłączeniu obrabiarki od zasilania w trybie eksploatacyjnym oraz przy użyciu „Stop awaryjny” (czerwony przycisk na żółtym tle), który tak funkcjonował, aby operator decydując się na jego użycie nie musiał brać pod uwagę wynikających z tego skutków związanych np. z czasem zatrzymania narzędzia obrabiającego. Aby zobaczyć, stojąc przy wielopile dwuwałowej (...) , czy tarcze pił się obracają, należałoby otworzyć osłonę górną, zasłaniającą dolny jak i górny wał wielopiły. Przy odsłoniętej dolnej osłonie należy kucnąć albo klęknąć, aby dostrzec czy tarcze się obracają. Powód najprawdopodobniej po wyłączeniu maszyny lub przy niewyłączonej maszynie, w pozycji kucznej lub klęczącej, przy użyciu kawałka listwy drewnianej manipulował przy obracających się tarczach wału dolnego. Tarcze piły zainstalowane na wale dolnym obracają się zgodnie ze wskazówkami zegara, o czym informuje oznaczenie na osłonie górnej wielopiły (dolny piktogram na żółtym tle). Podczas manipulacji listwą drewnianą w przestrzeni obracających się tarcz po ich lewej stronnie, stojąc przodem do maszyny, zęby tarczy pochwyciły listwę, a niewielka długość użytej listwy oraz blacha kanału zsypowego wiór i trocin, ograniczająca przestrzeń po lewej stronie tarcz, spowodowały pochwycenie dłoni do góry maszyny w kierunku zębów tarczy. Prawdopodobna wymuszona pozycja ciała poszkodowanego podczas czyszczenia przestrzeni wokół obracających się tarcz piły była spowodowana tym, że powód kucał lub klęczał oraz tym, że prawdopodobna przestrzeń po otwarciu dolnej osłony wymusiła operowanie przez powoda lewą ręką, w której trzymał listwę drewnianą. W. z tarczami znajduje się nad wspornikiem konstrukcji maszyny. Otwarta osłona na całej długości umożliwia manipulowanie prawą ręką podczas czyszczenia maszyny. Gdy osłona przysłaniała lewą część, zasłaniając wał dolny, czyszcząc przestrzeń wokół tarcz pił, powód musiałby być ustawiony prawym bokiem do maszyny i nie mógłby się zaprzeć lewą ręką o żaden stały element co mogłoby doprowadzić do utraty stabilności podczas kucania lub klękania. Dlatego powód prawdopodobnie był zwrócony do maszyny przodem klęcząc lub kucając, prawą ręką podtrzymywał się o konstrukcję maszyny, a lewą rękę włożył wraz z listwą drewniana w przestrzeń między tarczami. W wyniku wypadku, powód doznał rozległej rany szarpanej grzbietu ręki lewej z otwartym złamaniem IV kości śródręcza z uszkodzeniem ścięgien prostowników wspólnego i własnego palca II i V i rozległym uszkodzeniem skóry. W szpitalu wykonano badanie RTG nadgarstka oraz przeprowadzono zabieg operacyjny rewizji ran i stabilizacji IV kości śródręcza pętlami drutu i zszycia ścięgien prostowników wspólnych i własnych palca II i V. Zastosowano leczenie zachowawcze i założono szynę gipsową. Powód opuścił szpital z zaleceniami kontroli chirurgicznej, utrzymania szyny gipsowej, usunięcia szwów i stosowania kuracji przeciwbólowej. W dniu 17 sierpnia 2016 r. ponownie trafił do szpitala z rozpoznaniem ubytku skóry śródręcza lewego po zmiażdżeniu ręki lewej, dokonano przeszczepu skóry niepełnej grubości pobranego z uda prawego, zalecono dalszą kontrolę chirurgiczną. W dniu 20 października 2016 r. na Oddziale (...) stwierdzono algodystrofię ręki lewej. Zastosowano leczenie zachowawcze i zalecono dalsze leczenie chirurgiczne. Bezpośrednią przyczyną powstania wypadku, któremu uległ powód, było pochwycenie listwy drewnianej przez obracające się narzędzie co doprowadziło do kontaktu lewej dłoni pokrzywdzonego z nieosłoniętym obracającym się narzędziem skrawającym tarczami piły. Przyczynami technicznymi, które doprowadziły do powstania wypadku były: - niedziałające zabezpieczenia osłony, osłaniającej od spodu narzędzie skrawające wał z tarczami wielopiły (...) , pozwalające na eksploatowanie wielopiły przy otwartej osłonie; - uszkodzony mechanizm przesiewający trociny, wióry i odpady powstające w toku produkcyjnym w-wielopile (...) . Przyczynami organizacyjnymi, które doprowadziły do powstania wypadku było: - zorganizowanie prac przy eksploatacji wielopiły dwuwałowej (...) , gdzie pracownik manipulował rękoma w strefie niebezpiecznej obracającego się narzędzia skrawającego; - zorganizowanie prac przy eksploatacji wielopiły dwuwałowej (...) , gdzie trociny, wióry i odpady, były usuwane z obrabiarki przy pomocy narzędzi lub sprzętu do tego nieprzeznaczonych; - dopuszczenie powoda do wykonywania pracy polegającej na eksploatacji wielopiły dwuwałowej (...) , do której wykonywania nie posiadał dostatecznej znajomości przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy; - niedokonanie oceny ryzyka zawodowego związanego z wykonywaną pracą, polegającą na produkcji deski poprzez rozrzynanie kantówek z uwzględnieniem czynności wykonywanych przez obsługującego wielopiłę dwuwałową (...) - dopuszczanie do eksploatacji wielopiły dwuwałowej (...) bez potwierdzonych na piśmie kontroli i przeglądów elementów maszyny wskazanych przez producenta maszyny; - nieopracowanie instrukcji bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze wielopiły dwuwałowej (...) zawierającej co najmniej informacje dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie: warunków użytkowania maszyn; występowania możliwych do przewidzenia sytuacji nietypowych; praktyki użytkowania maszyn. Przyczynami ludzkimi, które doprowadziły do powstania wypadku było: - tolerowanie przez osoby kierujące, wykonywanie prac przez operatora wielopiły dwuwałowej (...) , przy której było niedziałające zabezpieczenie osłony, osłaniającej od spodu narzędzie skrawające wał z tarczami wielopiły (...) , pozwalające na eksploatowanie wielopiły przy otwartej osłonie oraz uszkodzony mechanizm przesiewający trociny, wióry i odpady powstające w toku produkcyjnym; - lekceważenie zagrożenia przez operatora wielopiły dwuwałowej (...) podczas wykonywania desek. Podczas oględzin miejsca wypadku stwierdzono odsuniętą osłonę dolnej przestrzeni wielopiły i niesprawny czujnik, który powinien spowodować zatrzymanie maszyny po odsunięciu osłony. Zleceniodawca zgłosił powoda do ubezpieczenia społecznego z tytułu wykonywania umowy zlecenia w okresie od 15 lipca do 31 grudnia 2016 r. Powód otrzymał zasiłek chorobowy z ubezpieczenia społecznego w wysokości brutto za okres: - od 18 do 31 lipca 2016 r. - 744,94 zł, - sierpień 2016 r. - 1 649,51 zł, - wrzesień 2016 r. - 1 596,30 zł, - październik 2016 r. - 1 649,51 zł, - listopad 2016 r. - 1 596,30 zł, - grudzień 2016 r. - 1 649,51 zł. Zakład Ubezpieczeń Społecznych decyzją z 9 stycznia 2017 r. przyznał powodowi prawo do świadczenia rehabilitacyjnego od 16 stycznia do 14 kwietnia 2017 r. w wysokości 90 % podstawy wymiaru, a w okresie od 16 kwietnia do 14 lipca 2017 r. w wysokości 75 % podstawy wymiaru. Wobec uznania przez ZUS wydarzenia w dniu 18 lipca 2016 r. za wypadek przy pracy w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych , decyzją z 15 marca 2017 r. powodowi przyznano prawo do świadczenia rehabilitacyjnego za ww. okresy w wysokości 100% podstawy wymiaru. Kolejną decyzją dnia 27 lipca 2017 r. prawo do świadczenia rehabilitacyjnego w wysokości 100% podstawy wymiaru za okres od 15 lipca 2017 r. do 10 stycznia 2018 r. Wysokość wypłaconego ubezpieczonemu świadczenia rehabilitacyjnego brutto wyniosła: - w styczniu 2017 r. – 851,36 zł, - w lutym 2017 r. – 1 489,88 zł, - w marcu 2017 r. – 1 649,51 zł, - w kwietniu 2017 r. – 1 596,30 zł, - w maju 2017 r. – 1 649,51 zł, - w czerwcu 2017 r. - 1 596,30 zł, - w lipcu 2017 r. – 1 649,51 zł, - w sierpniu 2017 r. – 1 649,51 zł, - we wrześniu 2017 r. – 1 596,30 zł, - w październiku 2017 r. – 1 649,51 zł, - w listopadzie 2017 r. – 1 596,30 zł, - w grudniu 2017 r. – 1 649,51 zł, - w styczniu 2017 r. – 532,10 zł. Orzeczeniem (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności w S. powód został zaliczony do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności na stałe z ustaleniem, że niepełnosprawność istnieje od 18 lipca 2016 r. a ustalony stopień niepełnosprawności datuje się od 21 listopada 2017 r. W wskazaniach dotyczących odpowiedniego zatrudnienia wskazano, że powód może wykonywać pracę w warunkach pracy chronionej, wymaga przekwalifikowania zawodowego. W dniu 30 stycznia 2017 r. powód złożył w Okręgowym Inspektoracie Pracy w S. skargę dotyczącą łamania przez (...) H. S. , J. W. Sp. J. w W. praw pracowniczych i nieprzestrzegania przepisów wynikających z kodeksu pracy . Orzeczeniem Komisji Lekarskiej ZUS z dnia 23 maja 2018 r. stwierdzono, że powód doznał długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 21%; decyzją ZUS z 19 czerwca 2018 r. wypłacono kwotę 17 934 zł tytułem jednorazowego odszkodowania za wypadek przy pracy. Decyzją z dnia 11 lipca 2018 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał powodowi prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy od 11 stycznia 2018 do 31 stycznia 2019 r. tj. od zaprzestania pobierania zasiłku rehabilitacyjnego w wysokości 1 017,98 zł brutto, po waloryzacji od 1 marca 2018 r. w wysokości 1 048,32 zł brutto. Decyzją ZUS z 21 marca 2019 r. prawo do świadczenia zostało przedłużone na okres do 31 marca 2022 r. Wysokość świadczenia od 1 marca 2019 r. wyniosła 1 107,13 zł brutto. Decyzją ZUS z 12 lipca 2022 r. prawo do świadczenia zostało przedłużone na dalszy okres do 30 czerwca 2025 r. Wysokość świadczenia od dnia 1 lipca 2022 r. wyniosła 1 300,43 zł brutto. (...) S.A. decyzją z 5 września 2018 r. przyznał na rzecz powoda kwotę 10 200 zł tytułem zadośćuczynienia, pomniejszona o 500 zł franszyzy redukcyjnej oraz o kwotę 8 160 zł tj. 80% stopień przyczynienia się powoda do powstania zdarzenia, łącznie 1 540 zł. Trwały uszczerbek na zdrowiu doznany na skutek wypadku przy pracy (deformacja ręki lewej po przebytym urazie w pracy w lipcu 2016 r. z całkowitą dysfunkcją chwytną) wynosi 50%. Powód ma upośledzenie funkcji chwytnej ręki lewej (ręka bezużyteczna), nie istnieje żadna poprawa funkcji chwytnej ręki lewej powoda. W wyniku doznanego urazu doszło do uszkodzenia nerwu w obrębie kończyny górnej lewej. Zespół (...) nie występuje często i z reguły trwa od kilku miesięcy do kilku lat. W oparciu o badanie kliniczne jest możliwa ocena stopnia dyskomfortu. Nadwaga w przypadku powoda nie miała wpływu na proces gojenia się; na proces gojenia się ran mógł wpływać nikotynizm. W pewnym okresie należało stosować środki przeciwbólowe i okłady ochładzające, powód powinien otrzymywać np. T. i P. ; ćwiczenia i ochładzające masaże powinny być stosowane bezpośrednio po zabiegu (po zdjęciu unieruchomienia gipsowego). Powód urodził się (...) , w chwili wypadku miał 38 lat, żonaty z B. S. . Z małżeństwa pochodzą dwie córki, starsza w dacie wypadku miała 9 lat, młodsza 7 lat. Żona powoda w dacie wypadku nie pracowała, ponownie podjęła zatrudnienie w 2017 r. Powód z zawodu jest ślusarzem-spawaczem i nie miał schorzeń ograniczających możliwości wykonywania pracy zawodowej na ogólnym rynku pracy. Powód całe życie trudnił się pracą fizyczną, po szkole pracował w wyuczonym zawodzie ślusarz-spawacz w firmie spawającej kontenery w D. , później pracował dorywczo na budowie, w 2014 r. pracował w (...) , później przez 2 lata był bezrobotny, korzystał ze zwolnienia lekarskiego z powodu astmy i podejrzenia (...) . Przed podjęciem zatrudnienia u pozwanego pracował jako pracownik fizyczny w Holandii. Przed wypadkiem, hobby powoda było wędkarstwo i jazda na rowerze. W czasie wolnym od pracy powód wychodził na spacery z żoną i córkami, spędzał z dziećmi czas na wolnym powietrzu, grał w piłkę, bawił się z dziećmi na placu zabaw. Bezpośrednio po wypadku powód potrzebował dużego wsparcia psychicznego ze strony żony, jej opieki i pomocy w wykonywaniu podstawowych czynności higienicznych (za wyjątkiem korzystania z toalety); nie mógł się samodzielnie umyć i wykąpać, potrzebował pomocy w przygotowaniu i zjedzeniu posiłku, ubieraniu czy zawiązaniu butów, pomoc potrzebna była również po pobraniu z uda skóry do przeszczepu (około miesiąc po wypadku); nie mógł odkręcić słoika, czy umyć naczyń. Potrzebował pomocy żony przy odbywaniu wizyt lekarskich, był wożony do szpitala w S. na wizyty lekarskie (2 razy w tygodniu), nie był w stanie samodzielnie jeździć samochodem. Po wypadku odczuwał silne dolegliwości bólowe, starał się ograniczyć przyjmowane silnych środków bólowych by nie mieć problemów z wątrobą. Leczenie rehabilitacyjne ręki przeprowadzone w okresie od 31 października do 23 listopada 2018 r. nie przyniosło poprawy funkcjonalności ręki lewej. Po wypadku, ojciec powoda pomagał w opiece nad dziećmi, córki w miarę możliwości starały pomóc powodowi w drobnych czynnościach. Aktualnie powód nie wymaga takiej pomocy jak bezpośrednio po wypadku, może prowadzić samochód. Powód stara się nie obciążać ręki, stara się trzymać ją w pozycji leżącej, gdyż ręka puchnie i boli, smaruje wówczas rękę maściami co zmniejsza dolegliwości bólowe, korzysta z opaski uciskowej. Po wypadku powód stał się bardziej zamknięty w sobie, krępuje się w trakcie spotkań rodzinnych przy stole, gdyż nie może korzystać z noża, z widelca. Po wypadku nie miał chęci wychodzić na spacery, ponieważ wiązało się z zadawaniem przez znajomych pytań o okoliczności wypadku, mimo słabej kondycji psychicznej starał się udawać, że wszystko jest w porządku. W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Okręgowy uznał, że powództwo uzasadnione co do zasady, zaś w części, co do wysokości. Sąd Okręgowy nie uwzględnił zarzutu przedawnienia. Sąd Okręgowy wskazał, że skoro umowa łącząca pozwanego z powodem, z której powód wywodzi swoje roszczenie jest stosunkiem cywilnoprawnym, to terminy przedawnienia wynikających z niej roszczeń należało ustalać w oparciu o przepisy kodeksu cywilnego o przedawnieniu roszczeń, a nie w oparciu o regulacje z kodeksu pracy . Co za tym idzie, zastosowanie w sprawie znajdował art. 118 k.c. , zgodnie z którym jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jednak koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenia o zasądzenie od strony pozwanej zadośćuczynienia, zwrotu kosztów opieki, zwrotu utraconego dochodu, skapitalizowanej renty wyrównawczej oraz comiesięcznej renty wyrównawczej związane jest z wypadkiem przy pracy, do którego doszło 18 lipca 2016 r. w trakcie wykonywania wiążącej strony umowy zlecenia, są niewątpliwie związane ze świadczeniem okresowym, zatem termin przedawnienia dla każdego z tych roszczeń wynosił 3 lata. Skoro pozew został złożony 19 grudnia 2019 r., to roszczenia powoda związane z wypadkiem, wbrew stanowisku pozwanego nie uległy przedawnieniu, zważywszy iż koniec terminu przedawnienia przypadał na ostatni dzień wskazanego roku kalendarzowego. Sąd Okręgowy stwierdził, iż podstawę prawną odpowiedzialności pozwanego stanowił art. 435 § 1 k.c. - odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, gdyż zostały wykazane wszystkie przesłanki pozwalające na zastosowanie tego przepisu. Nie budziło bowiem wątpliwości, iż działalność pozwanego z uwagi na przeważający rodzaj jego działalności (produkcja wyrobów tartacznych, pozostałych wyrobów stolarskich i ciesielskich dla budownictwa, produkcja opakowań drewnianych) opierała się przede wszystkim na funkcjonowaniu maszyn i urządzeń wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody i bez użycia tych sił nie osiągnąłby celu, dla jakiego został utworzony. Wykazano również dalszą przesłankę odpowiedzialności odszkodowawczej opartej na art. 435 k.c. to jest istnienie związku przyczynowo - skutkowego ( art. 361 § 1 k.c. ) pomiędzy ruchem takiego przedsiębiorstwa a szkodą. Sąd Okręgowy wskazał, że z ustaleń faktycznych wynikało, że 18 lipca 2016 r. w S. na terenie Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowego (...) powód w obsługiwał wielopiłę dwuwałową (...) z odsuniętą osłoną na odległości ok. 40 cm od położenia „zasunięte”. Około godziny 9.45 zaistniała konieczność usunięcia resztek drewna z dolnej przestrzeni wielopiły w bezpośredniej bliskości obracających się tarcz tnących. Przez niedomkniętą szparę osłony powód wygarniał zalegające trociny. W wyniku pochwycenia drewna służącego do wygarniania trocin (40 cm kijek) została wciągnięta dłoń P. S. w okolice tarcz i zraniona jej zębami. Sąd Okręgowy wskazał, że odpowiedzialność odszkodowawcza z art. 435 § 1 k.c. powstaje bez względu na winę (w ujęciu subiektywnym) prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody, jak również bez względu na to, czy szkoda nastąpiła w warunkach zachowania bezprawnego. Od odpowiedzialności za szkody niewyrównane przez świadczenia z ustawy wypadkowej, pracodawca odpowiadający na podstawie art. 435 k.c. w związku z art. 300 k.p. , czyli na zasadzie ryzyka, może się uwolnić tylko w razie wystąpienia jednej z trzech przesłanek egzoneracyjnych: siły wyższej, winy poszkodowanego, stanowiącej wyłączną przyczynę powstania szkody oraz winy osoby trzeciej, za którą pracodawca nie odpowiada (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 1997, sygn. akt II UKN, 158/8/248). Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwany nie wykazał przesłanek egzoneracyjnych zwalniających go z odpowiedzialności za skutki wypadku jakiego doznał powód. Sąd Okręgowy dostrzegł przy tym, że pozwany powołał się na wyłączną winę powoda, wskazując że powód miał w ogóle nie wyłączyć maszyny albo przynajmniej mieć świadomość jej operowania i manipulować w jej wnętrzu przy kręcących się ostrzach. Sąd Okręgowy nie podzielił tego stanowiska, ponieważ nie można przypisać wyłącznej winy powodowi w zaistniałym wypadku skoro w sprawie wykazane zostało, że pozwany dopuścił się naruszenia licznych przepisów w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, które pośrednio doprowadziły do wypadku. Zgodnie z art. 226 k.p. każdy pracodawca ma obowiązek oceniać i dokumentować ryzyko zawodowe związane z wykonywaną pracą oraz stosować niezbędne środki profilaktyczne zmniejszające ryzyko. Zgodnie z art. 226 pkt 2 k.p. pracodawca ma również obowiązek poinformowania pracowników o ryzyku zawodowym, które wiąże się z wykonywaną pracą, oraz o zasadach ochrony przed zagrożeniami. Jak zauważył Sąd Okręgowy, zatem powinnością pracodawcy jest nie tylko zapoznanie pracownika z ogólnymi przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, ale także wskazanie na konkretne zagrożenia występujące na stanowisku pracy, na którym pracownik (w sprawie niniejszej zleceniobiorca) będzie wykonywał swoje obowiązki. Sąd Okręgowy wziął zatem pod uwagę, że ze sporządzonej w niniejszej sprawie opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy wynikało, iż o ile zawarty w aktach sprawy program instruktażu na stanowisku „produkcja, remont, składanie palet" w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy zawiera zapisy: „Poinformowanie pracownika o instrukcjach obsługi maszyn i urządzeń oraz gdzie te instrukcje się znajdują. Należy również poinformować pracownika o ryzyku zawodowym związanym z wykonywaną przez niego pracą, podając: co to jest ryzyko zawodowe i jakie to ryzyko jest na jego stanowisku pracy." - to w aktach sprawy brak instrukcji bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze wielopiły (...) . Biegły z zakresu BHP wskazał, iż w aktach sprawy brak również dokumentów potwierdzających, że maszyna wielopiła (...) została sprawdzona i dostosowana do wymagań minimalnych zgodnie z § 34 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy (Dz.U. z 2002 r. Nr 191, poz. 1596). Biegły z zakresu BHP wskazał także, że brak w aktach sprawy dokumentów potwierdzających, że pracodawca zgodnie z § 27 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy (Dz.U. z 2002 r. Nr 191, poz. 1596), poddawał maszynę okresowej kontroli, a także badaniom przez jednostki działające na podstawie odrębnych przepisów albo osoby upoważnione przez pracodawcę i posiadające odpowiednie kwalifikacje, że poddawał maszynę specjalnej kontroli przeprowadzanej przez jednostki albo osoby, w przypadku możliwości pogorszenia bezpieczeństwa związanego z maszyną, a będącego wynikiem: prac modyfikacyjnych, zjawisk przyrodniczych, wydłużonego czasu postoju maszyny, niebezpiecznych uszkodzeń oraz wypadków przy pracy. Na podstawie dokumentów zawartych w aktach sprawy, biegły ustalił również, że nie sprawdzano, po zaistniałym wypadku, prawidłowości działania elementów sterowniczych i układów bezpieczeństwa zainstalowanych przy wielopile (...) . Biegły z zakresu BHP wskazał, iż pracodawca nie zapewnił powodowi zapoznania się z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu prac produkcji desek przy użyciu wielopiły dwuwałowej (...) . Pozwany nie zapoznał powoda wykonującego prace przy użyciu wielopiły dwuwałowej (...) , z dokumentacją techniczno-ruchową ( (...) ) maszyny, instrukcją bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze wielopiły dwuwałowej (...) i z ryzykiem jakie występuje przy wykonywaniu tych prac. Spowodowało to, że powód nie został poinformowany o wszystkich aspektach bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym o wynikach oceny ryzyka zawodowego na zagrożenie pochwycenia kończyn górnych. Biegły zwrócił uwagę, iż zgodnie z przepisami prawa pracy to pracodawca ma organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki i ograniczyć ryzyko do minimum, między innymi poprzez odpowiednią higienę miejsca pracy, właściwe stosowanie urządzeń i sprzętu w pracach z wykorzystaniem np. wielopiły dwuwałowej (...) zapewniające bezpieczeństwo i ochronę zdrowia pracowników. W opinii biegłego zlekceważenie przez powoda zagrożeń, które doprowadziły do zdarzenia a wynikających z wykonywania prac polegających na czyszczeniu wielopiły z trocin, wiórów i odpadów powstające w toku produkcyjnym, podczas obracających się tarcz wielopiły, mogło być spowodowane brakiem wiedzy o możliwości bezpiecznego wykonywania tych prac. Jak zauważył Sąd Okręgowy o tym, że wypadek nastąpił wyłącznie z winy poszkodowanego nie można mówić dopóty, dopóki się nie ustali, że odpowiedzialny na zasadzie ryzyka uczynił wszystko, co stosownie do konkretnej sytuacji powinien był uczynić. Jakiekolwiek zaniedbanie z jego strony oceniane z tego punktu widzenia należy potraktować jako okoliczność wyłączającą hipotezę powstania szkody „wyłącznie z winy poszkodowanego” (wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z 25 września 1973 r. II CR 234/1973). Sąd Okręgowy uznał zatem, że mimo ewentualnych nieprawidłowości w zachowaniu powoda w dniu wypadku, brak podstaw do przyjęci, że do wypadku doszło z wyłącznej winy powoda. Sąd Okręgowy kolejno wyjaśnił, że zadośćuczynienie pieniężne, o którym mowa w art. 445 § 1 k.c. ma na celu naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych, dlatego ustalając kwotę zadośćuczynienia należy mieć na uwadze rozmiar cierpień fizycznych związanych z zaistnieniem wypadku i ich nasilenie, długotrwałość choroby, jak i dolegliwości bólowe powstałe w następstwie urazu oraz długotrwałego leczenia, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym (wyrok SN z 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98; wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 1 lutego 2005 r. III APa 9/2004, Orzecznictwo Sądów Apelacji Białostockiej 2005/2 str. 40, OSA 2005/12 poz. 33 str. 74; wyrok SN z 15 lipca 1977 r. IV CR 266/77, Monitor Prawniczy - Zestawienie Tez 2001/8 str. 469). Znaczenie ma również poczucie bezradności, utrata możliwości wykonywania pracy, korzystania z rozrywek itp. (wyrok SN z 18 grudnia 1975 r. I CR 862/75), przy czym utrata zdolności do pracy zarobkowej może mieć wpływ na wysokość zadośćuczynienia tylko o tyle, o ile łączy się z poczuciem krzywdy spowodowanej niemożnością wykonywania wybranego i wyuczonego zawodu. Sama zaś utrata zarobków i innych korzyści osiąganych z pracy znajduje rekompensatę w należnej na podstawie art. 444 § 2 k.c. rencie odszkodowawczej (wyrok SN z 3 maja 1972 r. I CR 106/72). Pojęcie krzywdy prowadzi m.in. do konieczności uwzględnienia sytuacji życiowej ofiary wypadku przed jego zaistnieniem i po jego zaistnieniu (wyrok SN z 27 listopada 1974 r. II CR 654/74, niepublikowane). Wiek poszkodowanego ma istotne znaczenie dla określenia zakresu krzywdy, gdyż przyjmuje się, że zwykle większą krzywdą jest kalectwo u młodej osoby, w pełni sił, niż u człowieka starszego, schorowanego. Krzywdą w rozumieniu art. 445 k.c. będzie z reguły trwałe kalectwo poszkodowanego powodujące cierpienia fizyczne oraz ograniczenie ruchów i wykonywanie czynności życia codziennego. Czyniąc ustalenia na okoliczność bólu i cierpienia doznanego przez powoda w wyniku wypadku przy pracy w dniu 18 lipca 2016 r. oraz wpływu tego wypadku na późniejsze funkcjonowanie, Sąd Okręgowy oparł się na zeznaniach powoda i jego żony. W zakresie ustalenia uszczerbku na zdrowiu doznanego przez powoda na skutek wypadku przy pracy, jego rozmiarów i skutków na przyszłość oraz doznanego w związku z tym bólu i cierpienia Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego lekarza specjalisty z zakresu ortopedii – lek. med. A K. . Sąd uznał opinię biegłego sądowego za pełnowartościowy materiał dowodowy, zważywszy zaś, że biegły wskazał, iż obrażenia których doznał powód nie wymagały oceny innych biegłych. Sąd oddalił wniosek pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii uzupełniającej biegłego z zakresu neurologii i wniosek powoda o dopuszczenie opinii biegłego z zakresu chirurgii plastycznej. W opinii biegłego z zakresu ortopedii, trwały uszczerbek na zdrowiu doznany przez powoda podczas pracy (deformacja ręki lewej po przebytym urazie w pracy w lipcu 2016 r. z całkowitą dysfunkcją chwytną) wynosi 50% wg tabeli Ministra Zdrowia i Polityki Społecznej z 18 grudnia 2002r. Powód ma upośledzenie funkcji chwytnej ręki lewej (ręka bezużyteczna), nie istnieje żadna poprawa funkcji chwytnej ręki lewej powoda. W wyniku doznanego urazu doszło do uszkodzenia nerwu w obrębie kończyny górnej lewej, uszkodzenia nerwu pośrodkowego . Biegły wyjaśnił, iż zespół (...) nie występuje często i z reguły trwa od kilku miesięcy do kilku lat. W oparciu o badanie kliniczne jest możliwa ocena stopnia dyskomfortu. Biegły wskazał, iż nadwaga w przypadku powoda nie ma wpływu na proces gojenia się, zaś na proces gojenia się ran może wpływać nikotynizm. W pewnym okresie należy stosować środki przeciwbólowe i okłady ochładzające, powód powinien otrzymywać np. T. i P. , zaś ćwiczenia i ochładzające masaże winny być stosowane bezpośrednio po zabiegu (po zdjęciu unieruchomienia gipsowego). Określając wysokość zadośćuczynienia i uwzględniając wymóg jego kompensacyjnego charakteru, w szczególności kierując się wypracowanymi w orzecznictwie wskazaniami, Sąd ustalając wysokość zadośćuczynienia pieniężnego miał na uwadze: wysokość uszczerbku na zdrowiu w łącznej wysokości 50%, utratę częściowej zdolności do pracy wskutek wypadku przy pracy, długotrwały proces leczenia, konieczność dokonania przeszczepu skóry niepełnej grubości pobranego z uda prawego, stwierdzoną u powoda w dniu 20 października 2016 r. algodystrofię ręki lewej, ból i cierpienia z tym związane, stan zdrowia opisany przez biegłego z zakresu ortopedii, charakter urazu (deformacja ręki lewej po przebytym urazie w pracy z całkowitą dysfunkcją chwytną lewej dłoni) oraz fakt, że uraz jest trwały bez szans poprawy, dalsze rokowania co do poprawy stanu zdrowia, wiek powoda, wykształcenie oraz przebieg ścieżki zawodowej. Sąd Okręgowy miał nadto na uwadze tradycyjne postrzeganie przez powoda własnej osoby przed wypadkiem, który w czasie wolnym czerpał przyjemność z wędkowania, którego po wypadku nie jest w stanie wykonywać. Powód nadal odczuwa ból, ręka puchnie, zmiany są nieodwracalne, a trwałość tych zmian przekłada się bezpośrednio na wysokość zadośćuczynienia. Uwzględniając wszystkie powyższe okoliczności, mając na względzie, iż zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny i jego wysokość musi stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość (wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2001 r. III CKN 427/2000), Sąd Okręgowy uznał, iż kwotą adekwatną do poniesionej przez powoda krzywdy w postaci cierpień fizycznych i psychicznych na skutek wypadku przy pracy będzie 50 000 zł, nie znajdując podstaw, przy odpowiedzialności pozwanego na zasadzie ryzyka, do obniżenia ww. kwoty z powodu przyczynienia się powoda do zaistnienia szkody. Sąd miał przy tym na uwadze, iż pełnomocnik powoda w trakcie rozprawy 20 grudnia 2023 r. wskazał, iż nie jest w stanie wyjaśnić w jaki sposób została wyliczona kwota odszkodowania z tytułu zadośćuczynienia w wysokości 130 526 zł. Natomiast należne odsetki ustawowe za opóźnienie Sąd zasądził na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. , który stanowi, iż w przypadku gdy termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. W niniejszej sprawie Sąd zasądził odsetki za opóźnienie od dnia wydania wyroku. Rozstrzygnięcie w tym zakresie zawarte zostało w punkcie I sentencji wyroku. Odnosząc się do faktu otrzymania przez powoda jednorazowego odszkodowania wypłaconego przez ZUS w kwocie blisko 18 000 zł z tytułu stałego uszczerbku na zdrowiu będącego następstwem wypadku przy pracy, jakiemu uległ w dniu 18 lipca 2016 r., Sąd Okręgowy wskazał, iż świadczenia z ubezpieczenia społecznego nie zastępują świadczeń z tytułu odpowiedzialności pracodawcy w ramach kodeksu. Jednorazowe odszkodowanie w rozumieniu art. 11 ustawy wypadkowej nie jest odszkodowaniem sensu stricto , bowiem nie rekompensuje w pełni poniesionej szkody. Jednorazowe odszkodowanie jest wypłacane poszkodowanemu tylko raz i stanowi jedynie częściową kompensację szkód związanych z doznanym uszczerbkiem na zdrowiu. W przypadku niepokrycia w sposób zadowalający szkód i krzywd poszkodowanego, może on dochodzić swych roszczeń na podstawie przepisów prawa cywilnego, w szczególności przepisów art. 444 i 445 k.c. Charakter przedmiotowego odszkodowania jest ryczałtowy, co oznacza, że jego wysokość w stosunku do różnych następstw wypadków jest z góry określona. W ocenie Sądu Okręgowego na pozwanym ciąży również obowiązek wyrównania szkody na osobie powoda w postaci kosztów opieki, obejmujący – stosownie do art. 444 § 1 zd. 1 k.c. - wynagrodzenie przysługujące osobie mającej stosowne kwalifikacje do opieki nad chorymi w okresie, w którym opieki takiej podjęła się żona poszkodowanego. W sprawie niniejszej nie budziło wątpliwości Sądu Okręgowego, iż powód bezpośrednio po wypadku potrzebował opieki i pomocy w wykonywaniu podstawowych czynności higienicznych, co jasno wynika z ustaleń sprawy. Przy czym pomoc osoby bliskiej potrzebna była również po pobraniu z uda skóry do przeszczepu (około miesiąc po wypadku). Przy ustaleniu wysokości należnych powodowi kosztów Sąd Okręgowy przyjął, iż powód potrzebował opieki bezpośrednio po wypadku tj. od 18 lipca 2016 r. do dnia przyznania świadczenia rehabilitacyjnego (orzeczono wówczas, iż ubezpieczony rokuje odzyskanie zdolności do pracy) tj. do dnia 16 stycznia 2017 r. (lipiec - 13 dni, sierpień – 31 dni, wrzesień – 30 dni, październik – 31 dni, listopad – 30 dni, grudzień – 31 dni, styczeń 2017 r. – 15 dni) łącznie 181 dni. Sąd przyjął stawkę za 1 godzinę opieki w wysokości 10 zł, przyjmując iż powód wymagał pomocy 6 godzin dziennie. Mając na uwadze powyższe, Sąd Okręgowy w punkcie II sentencji zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 10 860 zł (6 godzin x 10 zł x 181 dni) tytułem zwrotu kosztów opieki z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 12 marca 2020 r., tj. od dnia następnego po dniu otrzymania pozwu, do dnia zapłaty. Zdaniem Sądu Okręgowego zasadne okazało się również żądanie powoda dotyczące zwrotu utraconego na skutek wypadku dochodu, o czym Sąd orzekł w punkcie III sentencji zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 8 794,78 zł (tytułem zwrotu utraconego dochodu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 marca 2020 r., tj. od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu do dnia zapłaty. Wskazana kwota stanowi różnicę pomiędzy wysokością wynagrodzenia które powód otrzymywałby, gdyby wykonywał pracę u pozwanego i wypadku nie doznał (168 godzin x 10 zł netto = 1.680 zł miesięcznie), a kwotami wpłaconymi powodowi tytułem zwolnienia lekarskiego oraz świadczenia rehabilitacyjnego. I tak za okres od 18 do 31 lipca 2016 r. wynagrodzenie wyniosłoby 680 zł, wysokość zasiłku chorobowego za ten okres wyniosła 562 zł, co daje różnicę 118 zł. Za okres od 1 sierpnia do 31 grudnia 2016 r. tytułem wynagrodzenia powód otrzymałby kwoty po 1 680 zł miesięcznie, tytułem zasiłku chorobowego powód otrzymał: w sierpniu 2016 r. kwotę 1 246,04 co daje różnicę 433,96 zł, we wrześniu kwotę 1 195,07 zł co daje różnicę 484,93 zł, w październiku 2016 r. kwotę 1 246,04 zł co daje różnicę 433,96 zł, w listopadzie 2016 r. kwotę 1 195,07 zł co daje różnicę 484,93 zł, w grudniu 2016 r. kwotę 1 246,07 zł co daje różnicę 433,96 zł. Łącznie za okres od 1 sierpnia 2016 r. do 31 grudnia 2016 r. różnica między kwotę którą powód otrzymałby gdyby do wypadku nie doszło, a kwotą wypłaconego mu zasiłku chorobowego wynosi 2 271,74 zł. Sąd Okręgowy przyjął, iż gdyby do wypadku nie doszło, w okresie od stycznia do grudnia 2017 r. powód otrzymałby wynagrodzenie w wysokości co najmniej 20 160 zł (1.680x12 miesięcy), gdy łączna kwota wypłaconego powodowi świadczenia rehabilitacyjnego za okres od 6 stycznia 2017 r. do 10 stycznia 2018 r. wyniosła 16 144,70 zł. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda również 15 311,00 zł tytułem zwrotu utraconego dochodu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 12 marca 2020 r., tj. od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu) do dnia zapłaty. Wskazana kwota stanowi różnicę pomiędzy wysokością wynagrodzenia, które powód otrzymywałby, gdyby wykonywał pracę u pozwanego i wypadku nie doznał w okresie od stycznia 2018 r. do listopada 2019 r. (1.680 zł miesięcznie x 23 miesiące), a sumą wypłaconych ubezpieczonemu za ten okres świadczeń rentowych. I tak tytułem świadczenia rentowego powód otrzymał za okres od stycznia do marca 2018 r. (908,89 zł x 3 miesiące = 2 726,67 zł), od kwietnia do grudnia 2018 r. (1 017,98 zł x 9 miesięcy = 9 161,82 zł), od stycznia do marca 2019 r. (1 017,98 zł x 3 miesiące = 3 053,94 zł), od kwietnia 2018 r. do listopada 2019 r. (1 048,32 zł x 8 miesięcy = 8 386,56 zł). Różnica między wysokością wynagrodzenia, które powód otrzymywałby w wskazanym okresie, gdyby wykonywał pracę u pozwanego tj. kwotą 38 640 zł, a sumą pobranych rent w łącznej wysokości 23 328,99 zł wyniosła 15 311 zł. Wskazana kwota, będąca kwotą utraconego przez powoda zarobku została zasądzona wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 12 marca 2020 r., tj. od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu do dnia zapłaty. Sąd w punkcie V zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 631,68 zł tytułem comiesięcznej renty wyrównawczej od 1 grudnia 2019 r., płatnej z góry do 10–dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku w przypadku opóźnienia, w płatności którejkolwiek z rat. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że od 18 lipca 2016 r. powód jest częściowo niezdolny do pracy. Zebrany w sprawie materiał dowodowy daje również podstawę do ustalenia, że gdyby nie wypadek powód nadal pracował, uzyskując dochody z pewnością co najmniej na poziomie dochodów uzyskiwanych przez wypadkiem 1 680 zł, różnica między przyznaną powodowi rentą z tytułu częściowej niezdolności do pracy w wysokości po waloryzacji od 1 marca 2018 r. w wysokości 1 048,32 zł brutto, wynosi kwotę 631,68 zł. W pozostałym zakresie żądania powoda co do wysokości dochodzonych roszczeń były bezzasadne, co skutkowało oddaleniem pozwu jak w punkcie VI sentencji. Na podstawie art. 100 k.p.c. Sąd zniósł wzajemnie koszty postępowania między stronami. Apelację od wyroku złożyły obie strony. Powód zaskarżył wyrok w części oddalającej powództwo, co do kwoty 50 000 zł, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, art. 445 § 1 k.c. przez niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że łączna kwota 50 000 zł jest sumą odpowiednią do doznanej krzywdy i w związku z tym spełnia funkcję kompensacyjną, podczas gdy kwota ta jest niewspółmierna do krzywdy jakiej doznał powód oraz wielości trwałych obrażeń ciała i konieczność życia z niepełnosprawnością w aspekcie życia rodzinnego, zawodowego i społecznego, przy ocenie kwoty, która powinna spełnić funkcję kompensacyjną, a tym samym Sąd orzekający winien wziąć pod uwagę przy miarkowaniu wymiaru zadośćuczynienia ocenę nasilenia i czasu trwania krzywdy oraz winna rekompensować skutki uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia a tym samym zasądzić kwotę prawidłowo ocenioną przez powoda w wysokości 100 000 zł. Powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez zasądzenie na rzecz powoda dalszej kwoty 50 000 złotych tytułem zadośćuczynienia wraz z odsetkami od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów sądowych za I i II instancję. Pozwany zaskarżył wyrok w części, to jest w zakresie, w jakim Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo, a nadto w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach postępowania tj. pkt I, II, III, IV, V oraz VII wyroku Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. Obrazę przepisów postępowania, a to: - Art. 278 § 1 k.p.c. przez oddalenie wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu neurologii celem ustalenia: (1) czy doszło do uszkodzenia nerwu w obrębie kończyny górnej? (2) Jeśli tak, to którego konkretnie nerwu to dotyczy? (3) W jaki stopniu może to wpływać na upośledzenie funkcjonowania niedominującej kończyny górnej powoda? (pismo procesowe pozwanego z dnia 2 lutego 2023 r.), a co miało istotny wpływ na treść zapadłego w sprawie wyroku, albowiem doprowadziło do dokonania przez sąd wadliwych ustaleń faktycznych w zakresie mechanizmu odczuwania bólu u powoda oraz możliwego jego stopnia, w sytuacji, gdy dokonanie takich ustaleń wymaga wiedzy specjalnej i w konsekwencji doprowadziło do wydania zaskarżonego wyroku; - Art. 286 k.p.c. na skutek oddalenia wniosku dowodowego o przeprowadzenie uzupełniającej opinii biegłego z zakresu BHP celem udzielenia odpowiedzi na pytania: 1. Które z powołanych przez biegłego w treści opinii z dnia 29 października 2022 r. przepisy prawa pracy odnoszą się w sposób bezpośredni do wykonywania zadań w ramach umowy wy zlecenia ? 2. Na jakiej podstawie biegły twierdzi, iż powód nie został poinformowany o wszystkich aspektach bezpieczeństwa i higieny pracy, w tym o wynikach oceny ryzyka zawodowego na zagrożenie pochwycenia kończyn górnych? 3. Czy powoda w trakcie realizacji zadań w zakładzie pozwanej w W. , obowiązywały przepisy rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 14 kwietnia 2000 r. w sprawie Bezpieczeństwa i Higieny Pracy przy obsłudze obrabiarek do drewna ? 4. Czy w przypadku usuwania z wnętrza maszyny pozostałości procesu obróbki drewna zasadne jest upewnienie się, czy ostrza wewnątrz maszyny zatrzymały się? 5. Czy w świetle zasad doświadczenia życiowego zasadne jest używanie do prac manualnych ręki niedominującej (powód jest osobą praworęczną, uraz dotyczy lewej ręki)? - w sytuacji gdy konieczność taka wynikała z niepełnego charakteru opinii oraz zawarcia niemających oparcia w okolicznościach faktycznych sprawy stwierdzeń w odniesieniu do organizacji pracy oraz prowadzonej w zakładzie pracy pozwanego dokumentacji (zarzucenie braku prowadzenia oceny ryzyka zawodowego oraz przeglądów technicznych maszyny), co miało istotny wpływ na treść zapadłego w sprawie wyroku, albowiem doprowadziło do dokonania przez sąd wadliwych ustaleń faktycznych w opisanym zakresie oraz orzekania w oparciu o niepełny materiał dowodowy, w sytuacji, gdy dokonanie ustaleń wymaga wiedzy specjalnej i w konsekwencji doprowadziło do wydania zaskarżonego wyroku; - Art. 286 k.p.c. również na skutek oddalenia wniosku dowodowego o przeprowadzenie ustnej uzupełniającej opinii biegłego z zakresu ortopedii, w sytuacji gdy konieczność taka wynikała z niepełnego charakteru opinii w odniesieniu do udzielenia odpowiedzi na pytania odnośnie prawidłowego postępowania powoda w zakresie swych rzekomych przypadłości oraz mechanizmu powstawania powikłań pooperacyjnych na skutek nieprawidłowego postępowania powoda (nikotynizm), co miało istotny wpływ na treść zapadłego w sprawie wyroku, albowiem doprowadziło do dokonania przez sąd wadliwych ustaleń faktycznych w opisanym zakresie oraz orzekania w oparciu o niepełny materiał dowodowy, w sytuacji, gdy dokonanie ustaleń wymaga wiedzy specjalnej i w konsekwencji doprowadziło do wydania zaskarżonego wyroku; - Art. 227 k.p.c. poprzez bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu neurologii oraz uzupełniających opinii biegłych z zakresu BHP oraz ortopedii, co miało istotny wpływ na treść zapadłego w sprawie wyroku, albowiem doprowadziło do dokonania przez sąd wadliwych ustaleń faktycznych w opisanym zakresie oraz orzekania w oparciu o niepełny materiał dowodowy, w sytuacji, gdy dokonanie ustaleń wymaga wiedzy specjalnej i w konsekwencji doprowadziło do wydania zaskarżonego wyroku; - Art. 233 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, na skutek dokonania oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego: 1) w sposób dowolny wobec: a) pominięcia następujących dokumentów: „Rejestru przeglądów stanu technicznego maszyny/urządzenia", „Notatki z ustnego wniosku powypadkowego do pracodawcy" z dnia 18 lipca 2016 r., „Polecenia powypadkowego" z dnia 20 lipca 2016 r., „Oceny ryzyka zawodowego" z dnia 9.10.2012 r., „Oceny ryzyka zawodowego" z dnia 05.07.2016 r., „Dokumentacji oceny ryzyka zawodowego na stano wisku Operator maszyn do obróbki drewna " z dnia 27 marca 2017 r. [załączniki do pisma procesowego pozwanego z dnia 3 stycznia 2022 r. co z kolei miało istotny wpływ na treść zapadłego w niniejszej sprawie wyroku, albowiem przez to sąd I instancji dokonał wadliwych ustaleń w zakresie braku przeprowadzenia oceny ryzyka zawodowego dla stanowiska powoda, jak również braku przeglądów technicznych maszyny W. ; b) pominięcia zeznań świadka: L. N. (nagranie protokołu rozprawy z dnia 22 grudnia 2021 r. oraz transkrypcja protokołu elektronicznego [02:03:50.054]) oraz dokumentu „Program szkolenia i książki instruktaży stanowiskowych", w zakresie w jakim z dowodów tych wynika, iż powód przeszedł szkolenie stanowiskowe, podczas którego L. N. wytłumaczył powodowi obsługę maszyny oraz zasady BHP tak ogólne, jak i odnoszące się do pracy na konkretnym stanowisku, poinstruował powoda jak maszynę należy wyłączać, w jaki sposób czyścić, aby odbywało się to w bezpieczny sposób, co miało istotny wpływ na treść zapadłego w niniejszej sprawie wyroku, albowiem przez to sąd I instancji dokonał wadliwych ustaleń faktycznych, c) pominięcia dokumentu „Dokumentacji Technlczno-Ruchowej wielopiły (...) ", w zakresie w jakim zawiera instrukcję BHP co do obsługi wielopiły (...) , a co miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, albowiem przez to sąd I instancji dokonał wadliwych ustaleń faktycznych zaś wzięcie pod uwagę tej okoliczności skutkować winno należytą oceną opinii biegłego z zakresu BHP oraz zeznań świadków; c) przyjęcie, iż zakład pozwanego wprawiany jest w ruch za pomocą sił przyrody, co warunkuje odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, w sytuacji, gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy okoliczności takiej w sposób wiarygodny nie dowodzi, a co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem sąd I instancji uznał tę okoliczność za kluczową dla rozstrzygnięcia sprawy, d) przyjęcia, że powód otrzymuje rentę z ZUS w wysokości 1048,32 zł w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że od lipca 2022 r. kwota ta wynosi 1300,43 zł, co zestawiając z wysokości hipotetycznego dochodu powoda (1600 zł [160h x 10zł za godzinę miesięcznie]) winno skutkować orzeczeniem o rencie wyrównawczej w wysokości co najwyżej 299,57 zł, a co miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, albowiem skutkowało wadliwością obliczeń renty wyrównawczej. - Art. 84 § 2 k.p.c. poprzez niedoręczenie przez sąd I instancji (...) S.A. pisma procesowego zawierającego wniosek o przypozwanie (odpowiedzi na pozew), co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem nie zostały wyjaśnione istotne okoliczności faktyczne sprawy, a ubezpieczyciel pozwanego, prowadzący uprzednio postępowania likwidacyjne niewątpliwie może dysponować dowodami nieznanymi stronom i sądowi, a co miało istotny wpływ na treść zapadłego w sprawie wyroku, albowiem doprowadziło do dokonania przez sąd wadliwych ustaleń faktycznych w opisanym zakresie oraz orzekania w oparciu o niepełny materiał dowodowy. 2. Obrazę prawa materialnego, a to: - Art. 117 §2 k.c. w zw. z art. 5 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy -Kodeks Cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 1104) poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że roszczenie powoda nie jest przedawnione pomimo tego, że datą jego wymagalności jest najpóźniej dzień 20 października 2016 r., a zatem upływ terminu przedawnienia nastąpił z dniem 20 (25) października 2019 r., pozew zaś w niniejszej sprawie wniesiony został w dniu 19 grudnia 2019 r., a co miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem skutkowało wadliwym przyjęciem, że podniesiony przez stronę pozwaną zarzut przedawnienia nie może zostać uwzględniony. - Art. 362 k.c. poprzez jego błędną Wykładnię i niewłaściwe zastosowanie wyrażające się w przyjęciu, że w przypadku odpowiedzialności opartej na zasadzie ryzyka nie jest możliwe badania stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania zdarzenia, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia omawianej regulacji winna doprowadzić Sąd Okręgowy do zapatrywania przeciwnego a co z kolei miało istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem skutkowało wadliwym przyjęciem, że nie jest dopuszczalne badanie przyczynienia się P. S. do powstania zdarzenia. - Art. 304 1 Kodeksu pracy w zw. z § 2 pkt 3, § 8 ust. 1 pkt 2 oraz § 10 ust. 2 pkt 1 i 2 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 14 kwietnia 2000 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze obrabiarek do drewna na skutek niezastosowania tychże regulacji w realiach niniejszej sprawy mimo, że regulują zasady świadczenia przez powoda usług i w sposób jasny oraz klarowny nakazują, aby trociny, wióry i odpady powstające w toku procesu produkcyjnego usuwać z obrabiarek po uprzednim wyłączeniu napędu oraz za pomocą narzędzi lub sprzętu do tego przeznaczonych, upewniając się nadto, że napęd obrabiarki jest wyłączony i odłączone jest zasilanie elektryczne, co miało istotny wpływ na wynika sprawy, albowiem skutkowało wadliwym ustaleniem ciążących na powodzie obowiązków w zakresie BHP. W świetle tak postawionych zarzutów pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa w całości; zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego - za obie instancje; ponowił złożony w piśmie z dnia 3 kwietnia 2020 r. - odpowiedzi na pozew wniosek o zawiadomienie przypozwanego (...) S. A. z siedziba w W. o niniejszym postępowaniu i wezwanie przypozwanego do wzięcia w nim udziału. Sąd Apelacyjny zawiadomił (...) S. A. z siedziba w W. o niniejszym postępowaniu i wezwał do wzięcia w nim udziału w charakterze przypozwanego. Wezwanie pozostało bez odpowiedzi. Sąd Apelacyjny rozważył sprawę i uznał, że obie apelacje są niezasadne. Przed podjęciem rozważań natury merytorycznej, Sąd Apelacyjny wskazuje, że prawidłowe rozstrzygnięcie każdej sprawy uzależnione jest od dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego w sposób określony przepisami, a następnie od oceny prawnej, znajdujące oparcie w przepisach prawa materialnego, adekwatnej do poczynionych ustaleń faktycznych. Z kolei istotą postępowania apelacyjnego jest zbadanie zasadności zarzutów skierowanych przeciwko orzeczeniu Sądu pierwszej instancji. Mimo tego, że postępowanie drugoinstancyjne jest postępowaniem merytorycznym, to jednak ma przede wszystkim charakter kontrolny. Sąd drugiej instancji orzeka przy tym w oparciu o całokształt zgromadzonego materiału dowodowego, dokonując na nowo jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny. Sąd drugiej instancji władny jest dokonać odmiennych ustaleń, niż to uczynił sąd pierwszej instancji, nawet korzystając z tych samych dowodów (vide wyrok Sądu Najwyższego z 14 marca 2002 roku, sygn. akt IV CKN 859/00). W postępowaniu apelacyjnym Sąd Apelacyjny nie jest związany zarzutami naruszenia prawa materialnego, które jest zobowiązany stawać z urzędu; wiążą go natomiast zarzuty naruszenia prawa procesowego, wskazane w apelacji i tylko w tych granicach bada tego rodzaju zarzuty (poza nieważnością postępowania). W ocenie Sądu Apelacyjnego, ustalenia faktyczne poczynione w tej sprawie przez Sąd pierwszej instancji są prawidłowe i jako takie zostały w całości zaakceptowane przez sąd drugiej instancji. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, w sytuacji, gdy sąd odwoławczy orzeka na podstawie materiału zgromadzonego w postępowaniu w pierwszej instancji nie musi powtarzać dokonanych ustaleń, gdyż wystarczy stwierdzenie, że przyjmuje je za własne. Sąd Okręgowy właściwie również zastosował przepisy prawa materialnego, zatem aprobatę Sądu Apelacyjnego zyskało przypisanie pozwanemu odpowiedzialności cywilnej za skutki zdarzenia z dnia 18 lipca 2016 r. Odnosząc się w pierwszej kolejności do najdalej idących zarzutów apelacji pozwanego, wskazać należy, że nieskuteczny okazał się zarzut przedawnienia roszczeń powoda. Pozwany nie wyjaśnił przekonująco, dlaczego uznał nieprawidłowość zastosowania art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks Cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 1104). Sąd Okręgowemu trafnie uznał, że skoro strony łączyła umowa zlecenia, to nie znajdowały do niej zastosowania przepisy kodeksu pracy o przedawnieniu, lecz przepisy kodeksu cywilnego . Przy czyn należy zauważyć, że roszczenie powoda o przyznanie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, w tym o rentę wyrównawczą, było oparte na przepisach Kodeksu cywilnego art. 445 §1, art. 444 w związku z art. 415 k.c. , zatem w sprawie znajdował zastosowanie nie tylko przywołany przez Sąd Okręgowy art. 117 oraz 118 k.c. jako przepisy ogólne, lecz przede wszystkim art. 442 1 k.c. , który w §1 – 3 stanowi, że naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Jeżeli zaś szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Nie budzi przy tym wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że przepisy szczególne o przedawnieniu zostały uzupełnione o klauzulę ogólną, wynikającą z art. 118 k.c. in fine Pozwany wskazał, że datą wymagalności roszczenia był najpóźniej dzień 20 października 2016 r. Zgodnie z art. 118 k.c. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata . Natomiast art. 5 ust. 1 cyt. ustawy zmieniającej stanowi, że Do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy przepisy ustawy zmienianej w art. 1 , w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą. Termin przedawnienia roszczeń zgłoszonych w sprawie nie upływał zatem po trzech latach od ich wymagalności, ale przedłużał się do ostatniego dnia roku kalendarzowego. Przechodząc do oceny pozostałych zarzutów apelacyjnych pozwanego, w pierwszej kolejności zarzutu dotyczącego błędnego określenia podstaw prawnych odpowiedzialności pozwanego, Sąd Apelacyjny wyjaśnia, że zgodnie z art. 435 § 1 i 2 k.c. prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio do przedsiębiorstw lub zakładów wytwarzających środki wybuchowe albo posługujących się takimi środkami. Motywem przyjęcia rozwiązania zawartego w art. 435 k.c. , polegającego na zaostrzeniu zasad odpowiedzialności odszkodowawczej, była reakcja na rozwój techniki, która doprowadziła do tego, że znalazły powszechne zastosowanie urządzenia i mechanizmy, które mogą powodować zagrożenie dla otoczenia. Konieczne stało się zatem wymaganie, aby podmioty, które wykorzystują w ramach przedsiębiorstwa, we własnym zarobkowym interesie, tego rodzaju środki techniczne, dopełniły wszelkich starań, by korzystanie z tych środków było bezpieczne dla użytkowników. Już tylko prowadzenie na własny rachunek przedsiębiorstwa nie uzasadnia jeszcze odpowiedzialności na podstawie art. 435 § 1 k.c. W przepisie tym chodzi o szczególną kwalifikację przedsiębiorstwa: „wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody”. Do zastosowania art. 435 § 1 k.c. nie wystarcza, aby przedsiębiorstwo bezpośrednio wykorzystywało elementarne siły przyrody, jak energię elektryczną, gaz, parę, paliwa płynne itp., ponieważ współcześnie trudno znaleźć zakład pracy, który nie korzysta z energii elektrycznej, paliw płynnych lub energii cieplnej (źródło w siłach przyrody), lecz chodzi o przedsiębiorstwo, w którym zachodzą procesy, polegające na przetwarzaniu energii elementarnej na pracę lub inne postacie energii, co wymaga użycia maszyn i innych urządzeń przetwarzających. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 12 lipca 1977 r., IV CR 216/77 (OSNCP 1978 nr 4, poz. 73), podczas ustalania zakresu stosowania art. 435 §1 k.c. należy brać pod uwagę trzy elementy: stopień zagrożenia ze strony stosowanych urządzeń, stopień komplikacji przy przetwarzaniu energii elementarnej na pracę oraz ogólny poziom techniki. Ocenę, czy podmiot prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą na zasadzie ryzyka na podstawie art. 435 § 1 k.c. , należy oderwać od okoliczności konkretnego zdarzenia wywołującego szkodę i odnieść do zakresu zadań przedsiębiorstwa strony pozwanej. W art. 435 § 1 k.c. nie chodzi o przedsiębiorstwo, które jedynie wykorzystuje do realizacji części zadań ruch urządzeń wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, lecz o takie przedsiębiorstwo, które jako całość wprawiane jest w ruch za pomocą sił przyrody (por. G. Bieniek, (w:) Kodeks cywilny. Komentarz. Księga trzecia. Zobowiązania, pod red. J. Gudowskiego, 2013, tezy do art. 435). Według orzecznictwa Sądu Najwyższego przyjęcie, że przedsiębiorstwo jest wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, wymaga uwzględnienia znaczenia określonych technologii w działalności przedsiębiorstwa oraz oceny, czy możliwe byłoby osiągnięcie zakładanych celów produkcyjnych przedsiębiorstwa bez użycia sił przyrody (por. uzasadnienie wyroku SN z 8 grudnia 2005 r., I UK 97/05 www.sn.pl ). To element użycia sił przyrody powinien stanowić siłę napędową przedsiębiorstwa jako całości, tak by jego istnienie i praca były uzależnione od wykorzystania sił przyrody, bez użycia których nie osiągnęłoby celu, do jakiego zostało utworzone (por. wyrok SN z 1 grudnia 1962 r., 1 CR 460/62, OSPiKA 1964, nr 4, poz. 88 z glosą A. Szpunara, wyrok SN z 18 września 2002 r., III CKN 1334/00). Odnosząc rozważania prawne do okoliczności rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, że Sąd Okręgowy dokonał wszechstronnej analizy materiału dowodowego i prawidłowo przyjął, że przedsiębiorstwo prowadzone przez pozwanego należało zaliczyć do kategorii przedsiębiorstw określonych w art. 435 k.c. Przyjęta przez Sąd Okręgowy kwalifikacja odpowiedzialności pozwanego poprzedzona była wnikliwą analizą orzecznictwa oraz szczegółowymi ustaleniami faktycznymi, które Sąd drugiej instancji uznał za prawidłowe. Biorąc pod uwagę przeważający przedmiot działalności gospodarczej pozwanego, czyli produkcja wyrobów tartacznych, pozostałych wyrobów stolarskich i ciesielskich dla budownictwa, produkcja opakowań drewnianych oraz sprzęt którym pozwany ówcześnie dysponował, Sąd Apelacyjny nie miał najmniejszych wątpliwości, że pozwany jest modelowym przykładem przedsiębiorstwa wprowadzanego w ruch i zarobkującego za pomocą sił przyrody, bez wykorzystania których nie miałby racji bytu. Podstawę funkcjonowania przedsiębiorstwa bowiem stanowią zaawansowane urządzenia wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody, jak pilarki, piły, taśmy, wyciągi itp. Biorąc pod uwagę rzeczywisty sposób prowadzenia działalności gospodarczej przez pozwanego oraz brak możliwości osiągnięcia zakładanych celów produkcyjnych przedsiębiorstwa bez zaawansowanego użycia sił przyrody, Sąd Okręgowy słusznie ocenił, iż przedsiębiorstwo prowadzone przez pozwanego było wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Bez wykorzystania pił i innych specjalistycznych maszyn, a nawet ciągu technologicznego, nie mógłby zostać osiągnięty podstawowy cel działalności pozwanego, czyli wyprodukowanie wyrobów tartacznych, stolarskich, ciesielskich. palet. Nie byłaby wystarczająca do jego osiągnięcia jedynie praca ludzi i standardowe wykorzystanie prądu. Dalszą przesłanka odpowiedzialności odszkodowawczej opartej na art. 435 kc jest istnienie związku przyczynowo - skutkowego ( art. 361 §1 k.c. ) pomiędzy ruchem takiego przedsiębiorstwa a szkodą. Szkoda musi być wyrządzona przez ruch przedsiębiorstwa . Przeważa zapatrywanie traktujące pojęcie ruch przedsiębiorstwa szeroko. Istotne jest uwypuklenie, że w ujęciu art. 435 §1 k.c. jest to każda działalność tego przedsiębiorstwa, a nie tylko taka, która jest bezpośrednio związana z działaniem sił przyrody i która stanowi następstwo ich działania (np. poślizgnięcie się pasażera zimą na peronie, mimo, że pociągu nie ma na stacji). Wyrządzenie szkody przez „ruch przedsiębiorstwa” ma miejsce zarówno wtedy, gdy szkoda jest bezpośrednim skutkiem użycia sił przyrody i pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z niebezpieczeństwem wynikającym z zastosowania tych sił, jak i wtedy, gdy pozostaje w związku z samym tylko ruchem przedsiębiorstwa jako całości, a nie poszczególnych jego elementów czy urządzeń. W realiach niniejszej sprawy z ustaleń faktycznych wynikało, że w dniu 18 lipca 2016 r., na terenie zakładu pracy prowadzonego przez pozwanego doszło do wypadku przy pracy polegającego na tym, że w trakcie obsługi wielopiły z odsuniętą osłoną na odległości ok. 40 cm od położenia „zasunięte”, zaistniała konieczność usunięcia resztek drewna z dolnej przestrzeni wielopiły w bezpośredniej bliskości obracających się tarcz tnących. Przez niedomkniętą szparę osłony powód wygarniał zalegające trociny. W wyniku pochwycenia drewna służącego do wygarniania trocin (40 cm kijek) została wciągnięta dłoń P. S. w okolice tarcz i zraniona jej zębami. Niewątpliwie zatem zaistniał bezpośredni związek przyczynowo skutkowy pomiędzy szkodą a ruchem przedsiębiorstwa pozwanego. Sąd Apelacyjny kolejno wskazuje, że odpowiedzialność odszkodowawcza z art. 435 § 1 k.c. powstaje bez względu na winę (w ujęciu subiektywnym) prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody, jak również bez względu na to, czy szkoda nastąpiła w warunkach zachowania bezprawnego. Odpowiedzialność jest bowiem oparta na zasadzie ryzyka, nie wyklucza jej zatem fakt, że działalność przedsiębiorstwa była w pełni zgodna z prawnie określonymi wymaganiami albo przyjętymi nakazami bezpieczeństwa i ostrożności. Od odpowiedzialności za szkody niewyrównane przez świadczenia z ustawy wypadkowej, pracodawca odpowiadający na podstawie art. 435 k.c. w związku z art. 300 k.p. , czyli na zasadzie ryzyka, może się uwolnić tylko w razie wystąpienia jednej z trzech przesłanek egzoneracyjnych: siły wyższej, winy poszkodowanego, stanowiącej wyłączną przyczynę powstania szkody oraz winy osoby trzeciej, za którą pracodawca nie odpowiada (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 1997, II UKN 158/8/248). W świetle art. 435 §1 k.c. jedynym skutecznym sposobem obrony pozwanego przed żądaniem pozwu było wykazanie, że przyczyną powstania przedmiotowej szkody była: siła wyższa, wyłączna wina poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi on odpowiedzialności. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany temu obowiązkowi jednak nie sprostał. Wprawdzie wskazał na przesłankę wyłącznej winy powoda, ale jej nie udowodnił, bowiem ustalenia sprawy wskazują, że w istocie zachowanie zatrudnionego było nierozważne, ale było akceptowane przez przedsiębiorcę i to od wielu lat, już chociażby przez fakt tolerowania przez przełożonego powoda, że resztki pozostałe w pile zatrudnieni usuwali patykami/kijami leżącymi nieopodal. Pozwany nie wykazał, że tego rodzaju interwencję techniczną dopuszczała instrukcja obsługi maszyny, i to maszyny niebezpiecznej, bo tak przecież należy zakwalifikować wielopiłę. Zeznania brygadzisty nadzorującego pracę zatrudnionych pozwalają na ustalenie, że powszechną praktyką był usuwanie odpadów z wielopiły za pomocą patyków/drągów i manipulowanie patykami we wnętrzu maszyn. Co więcej, pozwalają na ustalenie, że uszkodzenia palców i dłoni miały już miejsce w minionym okresie, co bynajmniej nie skłoniło pozwanego do refleksji w kwestii zapewnienia zatrudnionym bezpiecznych warunków pracy. W odniesieniu do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, Sąd Apelacyjny wskazuje na pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 3 sierpnia 2007 r. I UK 367/06, że strona pozwana nie może zwolnić się od odpowiedzialności związanej z niezachowaniem przepisów bhp zarzutem, że również poszkodowany nie dopełnił obowiązków z zakresu bhp. W realiach niniejszej sprawy, jak słusznie przyjął Sąd Okręgowy nie można było przypisać wyłącznej winy poszkodowanego w zaistniałym wypadku bowiem, trafne ustalenia prowadzą do wniosku, że to pozwany dopuścił się do rażącego naruszenia licznych przepisów w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, które doprowadziły do wypadku z udziałem powoda i nie było to zdarzenie jednorazowe. Chybiony w tym zakresie okazał się zarzut apelacji wskazujący na naruszenie przez sąd I instancji art. 233 §1 k.p.c. przez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie, prowadzącą do nieprawidłowego – w ocenie apelującego – przyjęcia, że poszkodowany nie ponosi wyłącznej winy za powstanie szkody w wyniku wypadku przy pracy. Sąd Apelacyjny na wstępie zwraca uwagę, że przepis art. 233 § 1 k.p.c. przyznaje Sądowi swobodę w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jej istotną cechą jest bezstronność, brak arbitralności i dowolności, przestrzeganie zasad logicznego rozumowania i zasad doświadczenia życiowego w wyciąganiu wniosków. Sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego w sprawie materiału zachodzi bowiem jedynie wtedy, gdy powstaje dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie, a konkluzją, do jakiej dochodzi Sąd na jego podstawie. Sąd zobligowany jest rozważyć wszystkie dowody przeprowadzone w postępowaniu oraz okoliczności towarzyszące ich przeprowadzeniu, a mające znaczenie dla ich mocy dowodowej i wiarygodności. Przypomnieć należy, że o skuteczności zarzutu przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów nie może być mowy, gdy apelujący zastępuje ustalenia Sądu pierwszej instancji odmienną, korzystną dla siebie interpretacją dowodów zebranych w sprawie, chyba że wykaże argumentami jurydycznymi, iż ocena dowodów przyjęta przez sąd za podstawę rozstrzygnięcia jest niezgodna z kryteriami z art. 233 k.p.c. Sąd Apelacyjny, mając na względzie powyższe dyrektywy, nie dopatrzył się żadnej sprzeczności w dokonanej wszechstronnie przez Sąd pierwszej instancji ocenie zebranego materiału dowodowego ani wadliwości tej oceny, natomiast apelacja stanowi subiektywny wyraz znaczenia relewantnych okoliczności sprawy, które nie mogły spowodować podważenia zapadłego wyroku w części w jakiej Sąd Okręgowy przyjął na podstawie dostępnego materiału dowodowego, że w analizowanym przypadku brak możliwości uznania, że wyłączną winę za wypadek ponosi poszkodowany pracownik. Sąd Apelacyjny dostrzegł przy tym, że Sąd Okręgowy ustalając uchybienia, których dopuścił się pozwany w zakresie zapewnienia pracowników bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oparł się na dowodzie z opinii biegłego z zakresu BHP. Skarżący formułując zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. skoncentrował na próbie wykazania wadliwości dokonanej przez sąd pierwszej instancji oceny wiarygodności i przydatności dowodowej powyższej opinii. Zdaniem sądu odwoławczego, zarzuty te były całkowicie chybione. Analizę zarzutów skarżącego w tym zakresie rozpocząć należy od porządkującej dalsze wywody uwagi dotyczącej znaczenia dowodu z opinii biegłego i wzorca jej oceny ukształtowanego w orzecznictwie i nauce prawa na tle przepisów proceduralnych. Opinia biegłego, zgodnie z art. 278 k.p.c. służy stworzeniu sądowi możliwość prawidłowej oceny materiału procesowego w wypadkach, kiedy ocena ta wymaga wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 k.p.c. , a więc wiedzy wykraczającej poza objętą zakresem wiedzy ogólnej. Zadaniem biegłego zasadniczo nie jest więc poszukiwanie dowodów i okoliczności mających uzasadniać argumentację stron procesu, lecz dokonanie oceny przedstawionego materiału z perspektywy posiadanej wiedzy naukowej, technicznej lub branżowej, i przedstawienie Sądowi wniosków, umożliwiających poczynienie przekonujących ustaleń i właściwą ocenę prawną znaczenia zdarzeń, z których strony wywodzą swoje racje. Biegły jest zobowiązany do zachowania bezstronności ( art. 281 k.p.c. ) i występując procesie nie posiada żadnych kompetencji formalnoprawnych, by poszukiwać i przedstawiać argumenty oraz dowody niezbędne dla poparcia stanowiska którejkolwiek ze stron procesu. Dowód z opinii podlega ocenie na podstawie art. 233 §1 k.p.c. , przy czym z uwagi na swoistość tego środka dowodowego, w orzecznictwie wypracowano szczególne kryteria jego oceny. Wskazuje się jednolicie, że opinia nie może podlegać ocenie Sądu w warstwie dotyczącej przedstawionych poglądów naukowych lub dotyczących wiedzy specjalistycznej, naukowej lub technicznej, nawet jeśli członkowie składu orzekającego taką wiedzę posiadają. Ocenie podlega wyłącznie zgodność przyjętych założeń faktycznych z materiałem procesowym, podstawy metodologiczne, transparentność, kompletność i spójność wywodu, i wreszcie zgodność wniosków opinii z zasadami logiki, wiedzy powszechnej i doświadczenia życiowego. Dowód z opinii biegłego, co do zasady przeprowadza się w procesie jednokrotnie, bowiem nie ma podstaw procesowych do założenia, że jeden biegły posiada kwalifikacje przewyższające innego. Natomiast zgodnie z art. 286 k.p.c. Sąd może zażądać ustnego wyjaśnienie złożonej opinii pisemnej, a w razie potrzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. Jednocześnie podkreśla się, że w świetle art. 286 k.p.c. nie jest obowiązkiem Sądu dopuszczenie dowodu z kolejnej opinii innego biegłego w sytuacji gdy strona wyraża niezadowolenie z konkluzji i ocen opinii. Norma ta stanowiąc, że dodatkowej opinii sąd może zażądać jedynie w razie potrzeby, musi być rozumiana w taki sposób, że ponowienie dowodu powinno nastąpić tylko wówczas, gdy przedstawiona zostanie umotywowana krytyka dotychczasowej opinii (por. np. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 r. II CKN 639/99). Oznacza to, że strona żądająca ponowienia dowodu winna przedstawić merytoryczną i przekonującą argumentację, podważającą poprawność opinii w zakresie jej spójności logicznej, zgodności z treścią materiału procesowego lub poprawności metodologicznej. Samo niezadowolenie strony z oceny przedstawionej przez biegłych nie uzasadnia dopuszczenia przez sąd dowodu z opinii innych biegłych. Sąd Apelacyjny zwrócił zatem uwagę, że w realiach sprawy brak jakichkolwiek okoliczności, które uzasadniałyby kwestionowanie wiarygodności oraz rzeczowości i kompletności opinii biegłego z zakresu BHP. Po pierwsze, opinia biegłego z zakresu BHP została sporządzona przez kompetentny podmiot, dysponujący odpowiednią wiedzą specjalistyczną i doświadczeniem zawodowym. Po drugie, biegły sporządzając opinię oparł się na całokształcie zebranego w sprawie materiału dowodowego, dokonując jego szczegółowej analizy w kontekście tezy dowodowej, wynikającej z postanowienia sądu i poddając te dowody weryfikacji w oparciu o wskazane w opinii metody badawcze. Po trzecie, opinia biegłego jest jasna i pełna, a wnioski w niej zawarte zostały logicznie uzasadnione, stanowiąc konsekwentne zwieńczenie przedstawionego w opinii procesu rozumowania. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Sąd Okręgowy zasadnie uznał opinię biegłego z zakresu BHP za w pełni miarodajną. Wreszcie, należy jasno powiedzieć, iż również Sąd Apelacyjny nie ma jakichkolwiek zastrzeżeń do rzetelności i uczciwości biegłego – w szczególności nie istnieją żadne realne przesłanki, by twierdzić, że biegły mógłby sprzyjać którejkolwiek ze stron. Inna rzecz, że okoliczności faktyczne sprawy odnośnie warunków świadczenia pracy przy wielopile jednoznacznie w złym świetle stawiały organizatora tej pracy. Z takich samych względów nieuzasadnione okazały się również zarzuty pozwanego, dotyczące bezpodstawnego – w ocenie pozwanego – pominięcia dowodu z uzupełniającej opinii biegłego ortopedii oraz bezpodstawnego oddalenia wniosku dowodowego strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu neurologii. Ocena medyczna biegłego ortopedy była jednoznaczna i nie pozostawiała żadnych niedopowiedzeń. Biegły ocenił zaawansowanie schorzenia i jego skutki zdrowotne, jak również bliższe i dalsze rokowania. Opinia była zatem miarodajnym i wystarczającym dowodem w sprawie i pozwoliła na stanowcze ustalenia w zakresie skutków zdrowotnych wypadku. Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się również naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisów prawa materialnego . Sąd Apelacyjny w tym miejscu ponownie nadmienia, że odpowiedzialność odszkodowawcza z art. 435 § 1 k.c. powstaje bez względu na subiektywną winę prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch siłami przyrody, jak również bez względu na to, czy szkoda nastąpiła w warunkach zachowania bezprawnego. Od odpowiedzialności za szkody niewyrównane przez świadczenia z ustawy wypadkowej, zatrudniający odpowiadający na podstawie art. 435 k.c. w związku z art. 300 k.p. , czyli na zasadzie ryzyka, może się uwolnić tylko w razie wystąpienia jednej z trzech przesłanek egzoneracyjnych: siły wyższej, winy poszkodowanego, stanowiącej wyłączną przyczynę powstania szkody, oraz winy osoby trzeciej, za którą pracodawca nie odpowiada. W tym miejscu warto przypomnieć, że przesłanką egzoneracyjną na gruncie art. 435 k.c. jest wyłączna wina poszkodowanego. Podkreślenia wymaga jednocześnie fakt, iż o tym, że wypadek nastąpił wyłącznie z winy poszkodowanego nie można mówić dopóty, dopóki się nie ustali, że odpowiedzialny na zasadzie ryzyka uczynił wszystko, co stosownie do konkretnej sytuacji powinien był uczynić. Jakiekolwiek zaniedbanie z jego strony oceniane z tego punktu widzenia należy potraktować jako okoliczność wyłączającą hipotezę powstania szkody „wyłącznie z winy poszkodowanego”. Poszkodowany, dochodząc swoich roszczeń z tytułu art. 435 k.c. nie musi przeprowadzać dowodu winy, natomiast prowadzący Przedsiębiorstwo nie może uwolnić od ponoszenia ciężaru tej odpowiedzialności przez wykazanie braku winy po swojej stronie. Odpowiedzialność powiązana została tu bowiem przez ustawodawcę z samym faktem działalności takiego przedsiębiorstwa. Sformułowanie „wyłącznie z” odnosi się̨ do przyczyny, nie zaś do winy tych osób. Dlatego - jak właściwie uczynił to Sąd Okręgowy - ocena winy poszkodowanego, jako okoliczności egzoneracyjnej, musi być dokonywana w kategoriach adekwatnego związku przyczynowego. Nie uchyla wiec odpowiedzialności prowadzącego przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą̨ sił przyrody ustalenie, że wina może być przypisana samemu poszkodowanemu, jeżeli równocześnie wystąpiły inne jeszcze przyczyny szkody w rozumieniu adekwatnego związku przyczynowego, choćby niezawinione przez prowadzącego przedsiębiorstwo. Sąd Apelacyjny podkreśla, że odpowiedzialność pozwanego przedsiębiorcy za szkody lub krzywdy wynikające z zaniechań z zakresu bezwzględnego i bezwarunkowego obowiązku organizowania pracy w sposób zapewniający bezpieczne warunki pracy, kontrolowania wydawanych poleceń w tym zakresie lub za brak wymaganej niezwłocznie reakcji wyznaczonych przełożonych na nieprzestrzeganie zasad bhp przez podwładnych pracowników ( art. 207 k.p. ), wynika z ryzyka ponoszenia odpowiedzialności zwierzchnika za winę podwładnych, którzy uchybili sprawowaniu właściwego nadzoru z zakresu bhp nad podległymi im pracownikami ( art. 120 k.p. oraz art. 430 k.c. w związku z art. 300 k.p. ). Szczególny i podstawowy w stosunkach pracy obowiązek pracodawców przestrzegania przepisów i zasad bhp ma charakter uprzedni, bezwarunkowy, niepodzielny i bezwzględny w rozumieniu art. 207 k.p. Oznacza to, że z odpowiedzialności za stan bhp i ryzyka wypadkowe nie zwalnia pracodawcy niedopełnienie lub pogwałcenie obowiązków z zakresu bhp przez jego podwładnych, którzy uchybili sprawowaniu właściwego nadzoru nad wykonywaniem pracy przez poszkodowanego pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z 14 lipca 2015 r., II PK 86/14, OSNP 2017 Nr 6, poz. 69). Nawet ustalenie, że wina obarczała przede wszystkim poszkodowanego i jego współpracowników, nie uchyla odpowiedzialności prowadzącego działalność gospodarczą na własny rachunek za pomocą sił przyrody za szkody wynikłe z ruchu przedsiębiorstwa ( art. 435 § 1 k.c. w związku z art. 300 k.p. ), zwłaszcza gdy równocześnie wystąpią okoliczności polegające na uchybieniach podstawowego obowiązku pracodawcy zagwarantowania zatrudnionym warunków bezpiecznej pracy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2019 r., I PK 137/18). Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z 25 października 1968 r., II KR 148/68, w wypadku gdy chodzi o czynność, której niewykonanie lub wykonanie w sposób niedokładny lub niewłaściwy może spowodować niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia ludzkiego, wydający polecenie ma obowiązek sprawdzić, czy otrzymujący polecenie należycie je zrozumiał i czy zostało ono wykonane; bez znaczenia jest, czy obowiązek taki został ujęty w konkretnym przepisie. Z kolei z wyroku Sądu Najwyższego z 3 czerwca 1963 r. I PR 281/62 wynika, że zakład pracy ma obowiązek stosowania urządzeń zapewniających bezpieczeństwo pracowników oraz obowiązek wzmożenia nadzoru nad właściwym i nie naruszającym zasad bhp sposobem i metodami wykonywania przez nich pracy. Sąd Apelacyjny miał przy tym na uwadze, że zasadniczo przepisy Kodeksu pracy w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy mają zastosowanie do pracowników zatrudnionych na podstawie stosunku pracy. Jednak w przypadku zleceniobiorców (osób świadczących pracę na podstawie umowy zlecenia), sytuacja jest bardziej złożona. Mimo braku bezpośredniego stosowania przepisów BHP z Kodeksu pracy , zleceniobiorcy mogą być objęci ochroną BHP w kilku sytuacjach. Po pierwsze, art. 304 § 1 i 3 k.p . – Obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy: Pracodawca lub osoba organizująca pracę (w tym zleceniobiorcom) jest zobowiązana zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki pracy, jeśli praca jest wykonywana w miejscu przez nią kontrolowanym. Przepis zatem dotyczy także osób fizycznych wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia lub innych umów cywilnoprawnych (np. umowy o dzieło), co oznaczą że zleceniobiorca wykonujący pracę na terenie zakładu pracy musi mieć zapewnione odpowiednie środki ochrony indywidualnej, przeszkolenie w zakresie BHP i warunki pracy zgodne z zasadami BHP. Po drugie, art. 304 1 k.p. – Obowiązek pracodawcy w zakresie szkoleń BHP: Jeśli praca wykonywana przez zleceniobiorcę stwarza szczególne zagrożenie dla życia lub zdrowia, zleceniodawca ma obowiązek zapewnić szkolenie w zakresie BHP. Przepis dotyczy więc sytuacji, gdy zleceniobiorca wykonuje prace szczególnie niebezpieczne lub na stanowiskach wymagających specjalistycznej wiedzy z zakresu BHP, co jak najbardziej przystaje do okoliczności zatrudnienia powoda. I po trzecie, art. 207 § 2 k.p. – Odpowiedzialność za BHP: Pracodawca lub osoba kierująca zakładem pracy jest odpowiedzialna za stan bezpieczeństwa i higieny pracy także w odniesieniu do osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych. Trafnie zatem w okolicznościach sprawy ocenił biegły sądowy, że pozwany jako zleceniodawca powinien ocenić ryzyko związane z pracą powoda jako zleceniobiorcy. A ponieważ powód pracował na terenie zakładu pracy, obowiązkiem pozwanego jako zleceniobiorcy było rzetelne przeszkolenie powoda w zakresie BHP, w tym w zakresie użytkowanie maszyny przy której pracował, włączając w to instrukcję obsługi maszyny i instrukcję dotyczącą bezpieczeństwa na stanowisku pracy. W sprawie nie ma wątpliwości, że pozwany nie dopełnił tych wszystkich wymogów. Naruszył wszystkie ww. przepisy prawa z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, że z ustaleń sprawy, a przede wszystkim z dokumentów takich jak: protokół sporządzony przez Komornika w dniu 4 lutego 2022 r., protokół z oględzin miejsca wypadku z 18 lipca 2016 r., karta wypadku oraz opinia biegłego z zakresu BHP jednoznacznie wynika, że przyczyną analizowanego wypadku przy pracy nie było wyłącznie zawinione zachowanie powoda. Przyczyny wypadku przy pracy, któremu uległ powód leżały, bowiem zarówno po stronie poszkodowanego, który jako zatrudniony mógł zachowywać się niefrasobliwie i z takim ryzykiem należało się liczyć, ale przede wszystkim po stronie zatrudniającego, który powinien był podjąć wszystkie konieczne czynności, przewidujące i wykluczające skutki niefrasobliwości zatrudnionych na powierzonym stanowisku pracy. W sprawie pozwany nic w tym kierunku nie uczynił, a co więcej utrwalał stan nieprawidłowości, tolerując i dopuszczając do dłubania kijami w maszynach, ze świadomością narażenia zdrowia i życia pracowników, zważywszy na wcześniejsze zdarzenia wypadkowe, łącznie z utratą palców przez osoby obsługujące wielopiły. W ocenie Sądu Apelacyjnego, rażące naruszenie wskazanych przepisów w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy stanowiło istotną przyczynę wypadku przy pracy z 18 lipca 2016 r. W realiach współczesnego zatrudnienia, absolutnie nie może mieć miejsca sytuacja tolerowania przez zatrudniającego, zwłaszcza przy maszynach niebezpiecznych, zachowań niezgodnych z instrukcjami i wytycznymi producentów maszyn. Trudno wyobrazić sobie instrukcję użytkowania niebezpiecznej maszyny, w której producent dopuszcza wykonywanie przy maszynie czynności narażających zdrowie a nawet życie użytkowników. Niewątpliwie tego rodzaju czynnością było standardowe usuwanie odpadów z wielopiły za pomocą kija stanowiącego odpad produkcyjny. I bynajmniej dla oceny tej okoliczności jako jednoznacznie pejoratywnej nie było konieczności ponawiania dowodu z opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Mając przy tym na uwadze zarzuty pozwanego wskazać w tym miejscu należy, że w realiach niniejszej sprawy nie ma żadnego dowodu na okoliczność, że powód przed przystąpieniem do realizacji zlecenia został należycie pouczony o wszystkich aspektach bezpieczeństwa i higieny pracy, a przede wszystkim o wynikach oceny ryzyka zawodowego i instrukcji obsługi maszyny. Nie ma takich miarodajnych dokumentów w aktach sprawy pochodzących z okresu przed zatrudnieniem powoda. Natomiast z zeznań brygadzisty – przełożonego powoda wynika stanowcze ustalenie, że praktyka usuwania zalegających w wielopile odpadów przy pomocy podręcznego kija była utrwalona, stała i nie wynikała z zaleceń producenta maszyny. W sprawie nie ma wątpliwości, że zleceniodawca nie dochował swoich obowiązków w zakresie stosowania urządzeń zapewniających bezpieczeństwo zatrudnionych oraz obowiązku właściwego nadzoru nad właściwym i nie naruszającym zasad bhp sposobem wykonywania przez nich pracy. Już tylko te okoliczności powodowały, że brak było podstaw do stwierdzenia braku odpowiedzialności pozwanego za wypadek którego doznał powód. Przechodząc do konkretów, wymaga zaznaczenia, że już w protokole z oględzin miejsca wypadku stwierdzono odsuniętą osłonę dolnej przestrzeni wielopiły i niesprawny czujnik, który powinien spowodować zatrzymanie maszyny po odsłonięciu osłony. Podano, że maszyna była użytkowana z niesprawnym czujnikiem odsunięcia osłony i odsuniętą osłoną dostępu do spodniej części maszyny. W karcie wypadku wskazano też, że osoby ułatwiały sobie pracę unikając wielokrotnego odsuwania i zasuwania osłony podczas czyszczenia maszyny w ruchu i w tym celu unieruchomiono czujnik bezpieczeństwa przy osłonie maszyny. Powyższe prowadzi do wniosku, że świadomie i za przyzwoleniem zatrudniającego naruszano reguły bezpieczeństwa. Wskazać bowiem należy, że odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy ponosi zawsze pracodawca/zatrudniający; również ponosi odpowiedzialność za działania osób bezpośrednio realizujących zadania z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Biegły z zakresu BHP wskazał, że niewątpliwie w sprawie stwierdzenie odsuniętej osłony dolnej przestrzeni wielopiły i niesprawny czujnik, który powinien spowodować zatrzymanie maszyny po odsłonięciu osłony, stanowiło naruszenie obowiązków pracodawcy w zakresie zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Wskazał, że uszczegółowieniem kodeksowych zapisów jest rozdział 3 rozporządzenia i Ministra Gospodarki z 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez i pracowników podczas pracy (Dz.U. Nr 191, poz. 1596, zm. Dz.U. z 2003 r. Nr 178, poz. 1745), w którym zostały określone minimalne wymagania  techniczne. Wymagania te dotyczą między innymi aspektów ochrony przed zagrożeniami powodowanymi wyrzucanymi przedmiotami i ochrony przed elementami ruchomymi. Biegły zaznaczył, że w §15 ust. 3 rozporządzenie wskazano, że w przypadku wystąpienia ryzyka bezpośredniego kontaktu z ruchomymi częściami maszyn, mogącego powodować wypadki, stosuje się osłony lub inne urządzenia ochronne, które zapobiegałyby dostępowi do strefy zagrożenia lub zatrzymywałyby ruch części niebezpiecznych. W ust. 3 wskazano, że osłony i urządzenia ochronne: 1) powinny mieć mocną (trwałą) konstrukcję; 2) nie mogą stwarzać zagrożenia; 3) nie mogą być łatwo usuwane lub wyłączane ze stosowania; 4) powinny być usytuowane w odpowiedniej odległości od strefy zagrożenia; 5) nie powinny ograniczać pola widzenia cyklu pracy urządzenia; 6) powinny umożliwiać wykonywanie czynności mających na celu zamocowanie lub wymianę części oraz umożliwiać wykonywanie czynności konserwacyjnych, pozostawiając jedynie ograniczony dostęp do obszaru, gdzie praca ma być wykonywana, w miarę możliwości bez zdejmowania osłon i urządzeń zabezpieczających ;7) powinny o graniczać dostęp tylko do niebezpiecznej strefy pracy maszyny . Zgodnie zaś z §56 ust. 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy l U. z 2003 r. Nr 169, poz. 1650) urządzenia ochronne przy maszynach szczególnie niebezpiecznych powinny być między innymi tak skonstruowane, aby zdjęcie, otwarcie lub wyłączenie urządzenia ochronnego powodowało natychmiastowe zatrzymanie maszyny bądź jej niebezpiecznych elementów lub niemożliwe było zdjęcie albo otwarcie osłony podczas ruchu osłanianych elementów . Z kolei w myśl § 6 ust. 1 i ust.2 rozporządzenia Ministra Gospodarki z 14 kwietnia 2000 w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze obrabiarek do drewna (Dz. U. Nr 36, poz. 409), podczas obsługi obrabiarek powinny być zastosowane odpowiednie urządzenia ochronne wszędzie tam, gdzie istnieje zagrożenie niebezpieczeństwa w wyniku możliwości zetknięcia się pracownika z narzędziami tnącymi, ruchomymi częściami lub przedmiotami obrabianymi. Obrabiarki powinny być wyposażone, jeżeli przewiduje to dokumentacja techniczno-ruchowa lub instrukcja obsługi, w urządzenie do hamowania, zapewniające bezpieczne zatrzymanie zespołów roboczych, części ruchomych lub obrabianego materiału. Urządzenie do hamowania powinno być zblokowane z napędem w taki sposób , aby uniemożliwić hamowanie przy włączonym napędzie. Zgodnie z §7 ust.4 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 14 kwietnia 2000r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze obrabiarek do drewna (Dz. U, Nr 36, poz. 409), narzędzia tnące zainstalowane w obrabiarkach powinny być odpowiednio zabudowane lub osłonięte oraz spełniać wymagania określone w dokumentacji techniczno-ruchowej lub w instrukcji obsługi . Należy przy tym podkreślić, że wszystkie ww. przepisy są adresowane do przedsiębiorcy, który wykorzystuje i eksploatuje urządzenia na potrzeby prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej i dlatego na obowiązek przestrzegania tych regulacji prawnych, a nie do osób które przedsiębiorca zatrudnia i które w bieżącej pracy użytkują maszyn. Osoby zatrudnione nie muszą znać i stosować ww. regulacji prawnych, natomiast muszą posiadać wiedzę w zakresie niezbędnym do prawidłowej obsługi na zajmowanym stanowisku, zaś rzeczą zatrudniającego jest, by im tę wiedzę przekazać w formie wymaganych prawem instrukcji, pouczeń, regulaminów itp. Sąd Apelacyjny stanowczo stoi na stanowisku, że zatrudniający w pełnym zakresie wyznaczonym przez prowadzoną działalność gospodarczą, odpowiada za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w przedsiębiorstwie, na który to stan składa się między innymi: właściwe używanie właściwych maszyn, urządzeń i środków ochrony; zapewnienie prawidłowej organizacji pracy, w tym nadzoru i kontroli, dopuszczanie do pracy pracowników posiadających właściwe kwalifikacje, przeszkolenie z zakresu bhp i stosowny stan psychofizyczny; poinformowanie o zagrożeniach i ryzyku na stanowisku pracy. Tak więc, pracodawca mógłby uwolnić się od odpowiedzialności odszkodowawczej dochodzonej na postawie art. 435 §1 k.c. tylko wtedy, gdyby zatrudniony został dopuszczony do wykonywania pracy w warunkach wyżej opisanych, a i tak zaistniałby wypadek spowodowany nieodpowiedzialnym zachowaniem zatrudnionego. Innymi słowy, jedynie eksces zatrudnionego, którego przedsiębiorca nie mógł przewidzieć i któremu nie można było zapobiec, uzasadniałby zwolnienie z odpowiedzialności odszkodowawczej zatrudniającego. Sąd Apelacyjny podkreśla, że w realiach niniejszej sprawy, przez wzgląd na utrwaloną niewłaściwą organizację pracy i wcześniejsze incydenty wypadkowe, pozwany dopuszczał ryzyko wypadku przy pracy i liczył się z możliwością jego zaistnienia, zatem w pełnym zakresie obciąża go odpowiedzialność za zaistniałe skutki. Powód został dopuszczony do pracy przy niebezpiecznej maszynie, która nie posiadała wymaganych przez przepisy prawa zabezpieczeń, a nadzorujący pracę powoda taki stan akceptował jako prawidłowy. W sprawie absolutnie brak podstaw do przyjęcia, że wyłączną winę za wypadek ponosi poszkodowany zleceniobiorca. Sąd Apelacyjny za nieuzasadnione uznał również podniesione przez pozwanego zarzuty naruszenia przez Sąd Okręgowy prawa materialnego przez nieuwzględnienie stopnia przyczynienia się powoda do szkody przy ustalaniu wysokości należnych powodowi świadczeń. Niewątpliwie obowiązek naprawienia krzywdy (szkody) ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody ( art. 362 k.c. ). Artykuł 362 k.c. stanowi, że jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron . Za przyczynienie uważana jest taka postawa poszkodowanego, która jest współprzyczyną powstania szkody. Dla stwierdzenia przyczynienia się poszkodowanego nie wystarcza jakkolwiek powiązanie przyczynowe między zachowaniem poszkodowanego, a powstaniem lub zwiększeniem szkody, gdyż musi to być związek przyczynowy normalny w rozumieniu art. 361§1 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2008 r. IV CSK 228/08). Niemniej jednak, możliwość przypisania zawinienia lub tylko obiektywnej nieprawidłowości zachowaniu poszkodowanego, porównanie stopnia winy poszkodowanego i sprawcy szkody, rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego i ewentualne szczególne okoliczności danego przypadku mają znaczenie dla odpowiedzi na pytanie, czy sąd powinien określić stopień, w jakim uwzględni przyczynienie przy wyznaczaniu granic odpowiedzialności odszkodowawczej poszkodowanego. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z 19 listopada 2009 r., IV CSK 241/09 z odwołaniem się także do dawniejszego orzecznictwa, nawet ustalenie przyczynienia się poszkodowanego nie nakłada na sąd obowiązku zmniejszenia odszkodowania, ani nie przesądza o stopniu tego zmniejszenia. Ustalenie przyczynienia jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania, czy w okolicznościach sprawy powinno dojść do zmniejszenia odszkodowania, i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto - stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak, to w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu po rozważeniu wszystkich okoliczności in casu . Podstawę ustalenia kryteriów, które należy uwzględnić przy dokonywaniu obniżenia odszkodowania stanowi zwrot ,,stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron". W orzecznictwie i piśmiennictwie za okoliczności, które należy uwzględnić przy dokonywaniu obniżenia odszkodowania uznano między nimi: stopień winy obu stron; stopień przyczynienia się obu stron; wiek poszkodowanego; stopień naruszenia obiektywnych reguł postępowania przez poszkodowanego; ich konfrontacja z zarzutami stawianymi odpowiedzialnemu za szkodę; pobudki, motywy, jakimi kierował się poszkodowany, podejmując działanie nieprawidłowe; ciężar naruszonych przez sprawcę obowiązków i stopień ich naruszenia; szczególne okoliczności danego wypadku; specyficzne cechy osobiste; rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego; ocena samej przyczyny wyrządzającej szkodę; ocena zachowania się poszkodowanego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 19 października 2023 r. (...) ). Podsumowując, nawet uznanie, że powód przyczynił się do szkody, nie obligowało sądu do obniżenia zasądzonego na rzecz powoda świadczenia. W niniejszej sprawie kwestia przypisania powodowi zarzutu przyczynienia się do powstania szkody co do zasady nie budziła wątpliwości. Zachował się on bowiem wyjątkowo niefrasobliwie. Niemniej jednak, stosownie do okoliczności zaistniałego wypadku, Sąd Apelacyjny uznał, że w tym zakresie brak podstaw do obniżenia wysokości należnych świadczeń. W ocenie Sądu Apelacyjnego należało bowiem uwzględnić wszystkie okoliczności faktyczne sprawy w kontekście stopnia ciężaru naruszonych przez obie strony obowiązków. Tak więc powód wykonywał swoje zadania pod nadzorem przełożonego i za jego przyzwoleniem, już chociażby przez tolerowanie manipulowania kijem w maszynie. Natomiast pozwany dopuścił się rażącego naruszenia przepisów w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Zrównywanie odpowiedzialności powoda jako zleceniobiorcy i pozwanego jako zatrudniającego było zatem niedopuszczalne z powodu rażącej dychotomii. W sprawie Sąd nie ma wątpliwości, że odpowiedzialność za zaistnienie wypadku w spoczywała na pozwanym. Zatrudniający naruszył podstawowe wymogi w zakresie zapewnienia pracownikowi bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, a w szczególności w zakresie udostępnienia zatrudnionemu do użytkowania maszyny, która nie zapewniała bezpieczeństwa czynności oraz w zakresie niewłaściwego nadzoru nad zatrudnionymi. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, porównując charakter i stopień naruszenia reguł ostrożności, których nie respektował pozwany oraz reguły, które naruszył powód należało przyjąć, że brak podstaw do obniżenia wysokości należnych świadczeń z uwagi na przyczynienie się do zaistnienia wypadku. Bezzasadne okazały się również zarzuty podniesione zarówno przez powoda jak i pozwanego dotyczące określenia wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia. Powód zarzucił w tym zakresie zaniżenie należnego mu zadośćuczynienia wskazując, że powinno ono wynosić co najmniej 100 000 zł. Pozwany zarzucił jego zawyżenie. W ocenie pozwanego kompensacyjną funkcję spełniły wypłacone powodowi dotychczas kwoty w ramach jednorazowego odszkodowania z ZUS oraz od ubezpieczyciela w łącznej wysokości blisko 20 000 zł, przy czym pozwany nie uwzględnił, że ubezpieczyciel znacząco obniżył świadczenie przyjmując, że powód w 80% przyczynił się do wypadku. Nie powielając utrwalonych i powszechnie akceptowanych poglądów judykatury w zakresie kryteriów, jakimi sąd winien kierować się ustalając wysokość zadośćuczynienia za krzywdę na podstawie art. 445 § 1 k.p.c. , zaakcentowania wymaga, że celem tego świadczenia jest zrekompensowanie poniesionej przez poszkodowanego krzywdy i to właśnie zasada kompensaty stanowi podstawowy wyróżnik materialnej relatywizacji krzywdy. Kwalifikacji zadośćuczynienia dokonuje się zatem na podstawie kryteriów subiektywnych, mających na celu określenie uszczerbku dotykającego indywidualnej sfery osobowości, uczuciowości człowieka, w szczególności cierpienia, bólu i poczucia osamotnienia, powstałych utrudnień życiowych. Tak ustalone w oparciu o elementy podmiotowe zadośćuczynienie, podlega w dalszej kolejności – w procesie sądowego stosowania prawa – weryfikacji wedle obiektywnego kryterium korygującego, obejmującego między innymi jego odniesienie do aktualnych realiów społeczno-ekonomicznych. Punktem wyjścia do oceny czynnika subiektywnego jest więc to, jak zakres swojej krzywdy w wymiarze materialnym definiuje sam poszkodowany. Tak ustalona kwota wprost wyznacza świadczenie w jakiej wysokości uważa ona za realizujące funkcję kompensacyjną zadośćuczynienia. Kwota ta stanowi zarazem górną granicę oceny dokonywanej przez sąd. Podkreślić też należy, że w utrwalonym orzecznictwie wskazano, iż strona może skutecznie zakwestionować w apelacji wysokość zadośćuczynienia tylko wtedy, kiedy jego nieproporcjonalność do wyrządzonej krzywdy jest wyraźna lub rażąca (por. min. wyrok Sądu Najwyższego z 15 października 2009 r., I CSK 83/2009; wyrok Sądu Najwyższego z 8 sierpnia 2007 r., I CSK 165/2007). Oznacza to, że zarzuty, których intencją jest wykazanie wadliwości rozstrzygnięcia przez zawyżenie lub zaniżenie kwoty zadośćuczynienia za krzywdę, mogą być uznane za skuteczne jedynie w tych sprawach, w których zapadłe rozstrzygnięcie w sposób oczywisty narusza normatywne przesłanki ustalenia wysokości zadośćuczynienia, o których w tym wypadku mowa w art. 445 § 1 k.c. W ramach kontroli instancyjnej nie jest, bowiem możliwie wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. Zarzuty te mogą okazać się skuteczne przede wszystkim wtedy, gdy wykazane zostanie, iż ustalając wymiar zaistniałej krzywdy, Sąd I instancji nie wziął pod uwagę określonego czynnika, bądź też przypisał mu zupełnie błędne znaczenie, co w konsekwencji miało wpływ na poczynioną ocenę odpowiedniej kompensacji krzywdy. Transponując stan prawny do realiów postępowania Sąd Apelacyjny uznał, że argumenty przytoczone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pozwalały na wyprowadzenie wniosku, iż Sąd Okręgowy uwzględnił wszystkie okoliczności sprawy wpływające na sytuację powoda, a indywidualizujące jego roszczenie z punktu widzenia treści art. 445 §1 k.c. , miarkując wysokość zadośćuczynienia w sposób należyty, w granicach uznania sędziowskiego. Stąd ich ponowne przytaczanie jest zbędne, a przedmiotem analizy należało uczynić wyłącznie to, na co wprost powołali się apelujący w środkach zaskarżenia. Podkreślenia zaś w tym kontekście wymaga to, że w stanowisku skarżących zabrakło jakichkolwiek argumentów, w oparciu o które mogłoby dojść do weryfikacji zaskarżonego wyroku w analizowanym zakresie. W szczególności nie wytknięto pominięcia przez Sąd Okręgowy faktów istotnych dla ustalenia rozmiaru krzywdy powoda, bądź też nadania im zbyt dużego/małego znaczenia. Już tylko to czyniło nieuzasadnioną apelację powoda i pozwanego w tym zakresie. Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutów pozwanego dotyczących nieprawidłowego sposobu ustalenia szkody i należnych świadczeń tj. w szczególności wysokości renty z tytułu utraconego dochodu oraz renty wyrównawczej oraz kosztów opieki. Wskazać należy, że oprócz zadośćuczynienia oraz odszkodowania, poszkodowany który utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo zwiększyły się jego potrzeby albo zmniejszyły widoki na przyszłość może żądać odpowiedniej renty. Zgodnie z treścią art. 444§2 k.p.c. żądanie renty uzasadnione jest w trzech sytuacjach: w związku z całkowitą lub częściową utratą zdolności do pracy zarobkowej, zwiększeniem się potrzeb lub zmniejszeniem widoków powodzenia na przyszłość. Każda z tych okoliczności może stanowić samodzielną podstawę zasądzenia renty, jednakże konieczną przesłanką jest powstanie szkody bądź to w postaci zwiększenia wydatków, bądź to zmniejszenia dochodów (wyrok Sądu Najwyższego z 24 września 2009 r., II PK 65/09). Czas trwania takiej renty nie jest z góry określony, aczkolwiek co do zasady może być, zwłaszcza wówczas, gdy da się z góry określić termin ustania następstw doznanej szkody. Uzasadnieniem dla zasądzenia tytułem naprawienia szkody odpowiedniej renty jest względnie trwały charakter następstw wyrządzonej szkody, choć oczywiście następstwa te, zwłaszcza wskutek podjętego leczenia i rehabilitacji, mogą być całkowicie zniwelowane. Renta określona w art. 444 k.c. ma charakter odszkodowawczy i dlatego nie można jej traktować jako formy alimentacji poszkodowanego. Renta z art. 444 §2 k.c. ma na celu całościowe wyrównanie rzeczywistego i adekwatnego do sytuacji określonego poszkodowanego uszczerbku majątkowego i w związku z tym uzupełnia system rekompensaty utraty zdolności do pracy zarobkowej (wyr. SA w Warszawie z 23.4.2018 r., VI ACa 1895/16, L. ). Stąd też renta z tytułu utraty zdolności do pracy zmierza do wyrównania poszkodowanemu uszczerbku, który wskutek szkody powstał w jego majątku w związku z utratą bądź obniżeniem dochodów z pracy zarobkowej lub prowadzonej działalności gospodarczej. Uszczerbek ten stanowi różnicę między dochodami bądź zarobkami, które poszkodowany mógłby osiągać, gdyby mu szkody nie wyrządzono, a dochodami, które uzyskuje bądź mógłby uzyskiwać po fakcie wyrządzenia mu szkody, ale z uwzględnieniem świadczeń z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Powstanie szkody w postaci utraty zarobku nie zależy od tego, czy poszkodowany miał lub nie roszczenie o uzyskanie pracy, lecz od tego, czy pracę tę mógł wykonywać i czy przypuszczalnie by ją wykonywał. Jeżeli zatem istniały realne możliwości dalszego zatrudnienia poszkodowanego, należy przyjąć, że poniósł on szkodę w związku z zaistniałym uszczerbkiem (tak wyr. SN z 17.7.1975 r., I CR 370/75). Ustalanie wysokości renty wyrównawczej w odniesieniu do przyszłych dochodów poszkodowanego, tj. takich, które mógłby osiągać, gdyby mu szkody nie wyrządzono, opiera się na określeniu wysokości dochodów rzeczywiście uzyskiwanych przez poszkodowanego do chwili wyrządzenia mu szkody (również tych nieregularnych), ale także tych, których uzyskanie w przyszłości byłoby wysoce prawdopodobne (wyr. SN z 4.6.2013 r., II PK 291/12). Sąd Apelacyjny zwrócił zatem uwagę, że z ustaleń faktycznych wynika, że decyzją z 11 lipca 2018 Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał powodowi prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy od 11 stycznia 2018 r. do 31 stycznia 2019 r. tj. od zaprzestania pobierania zasiłku rehabilitacyjnego w wysokości 1 017,98 zł brutto, po waloryzacji od 1 marca 2018 r. w wysokości 1 048,32 zł brutto. Decyzją ZUS z 21 marca 2019 r. prawo do świadczenia zostało przedłużone na dalszy okres do 31 marca 2022 r. Wysokość świadczenia od 1 marca 2019 r. wyniosła 1 107,13 zł brutto. Decyzją ZUS z 12 lipca 2022 r. prawo do świadczenia zostało przedłużone na dalszy okres do 30 czerwca 2025 r. Wysokość świadczenia od 1 lipca 2022 r. wyniosła 1 300,43 zł brutto. Spełniona zatem została przesłanka do przyznania powodowi dochodzonego świadczenia. Powód w związku z rozstrojem zdrowia będącym skutkiem wypadku przy pracy stał się bowiem częściowo niezdolny do pracy, a należy zauważyć, że jako ślusarz-spawacz posiadał atrakcyjne specjalistyczne wykształcenie zawodowe. Powód domagał się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 25 440,00 zł tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej za okres od 11 stycznia 2018 r. do dnia 10 listopada 2019 r. wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu, na podstawie art. 444 § 2 k.c. oraz kwoty 1009,51 zł tytułem comiesięcznej renty wyrównawczej od dnia 1 grudnia 2019 r. płatnej z góry do 10-go dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w przypadku opóźnienie płatności którejkolwiek z rat, na podstawie art. 444 § 2 k.c. Sąd Okręgowy uwzględniając to powództwo zasądził od pozwanego kwotę 15 311,00 zł (skapitalizowana renta za okres od 11 stycznia 2018 r. do 10 listopada 2019 r.). tytułem zwrotu utraconego dochodu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 12 marca 2020 do dnia zapłaty oraz kwotę 631,68 zł. tytułem comiesięcznej renty wyrównawczej od 1 grudnia 2019, płatnej z góry do 10go dnia każdego miesiąca wraz z odsetkami od dnia uprawomocnienia się wyroku w przypadku opóźnienia, w płatności którejkolwiek z rat. Rozstrzygniecie to jest prawidłowe. Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, że gdyby powód pracował to otrzymywałby dochody co najmniej na poziomie dochodów uzyskiwanych przed wypadkiem tj. 1 680 zł. Wysokość zasądzonych świadczeń stanowiła natomiast różnicę pomiędzy tym hipotetycznym dochodem a wysokością świadczeń rentowych przyznanych powodowi decyzją z 11 lipca 2018 r. W tym miejscu mając na uwadze zarzuty apelacji wskazać należy, że pozwany zakwestionował wymiar zasądzonej renty wyrównawczej, wskazując, iż kwota wypłacana powodowi przez ZUS ulegała w toku procesu pewnym zmianom. Zarzut ten dotyczy okresu przed wydaniem wyroku przez Sąd I instancji, zaś pozwany nie powołał tego faktu, ani nie zgłosił wniosków z tym związanych przed zamknięciem rozprawy (por. art. 381 k.p.c. ). Poza tym wymaga zaznaczenia, że żądanie dostosowania każdorazowo wypłacanej renty wyrównawczej do wysokości wypłacanego świadczenia rentowego nie uwzględnia faktu, iż zarobki powoda w okresie podwyższanie renty, również uległyby podwyższeniu i to najpewniej w wymiarze wyższym niż renta z ZUS. Renta wyrównawcza jest świadczeniem przyznawanym na podstawie porównania hipotetycznej sytuacji zarobkowej powoda, jaka by istniała, gdyby wypadek się nie zdarzył, a świadczeniami rzeczywiście otrzymywanymi po wypadku. Nie ma sposobności, by kwotę renty ustalić w sposób pewny, ponieważ jest to wartość ustalona w oparciu o wszystkie okoliczności sprawy na podstawie art. 322 k.p.c. Jej zmiana może nastąpić jedynie w przypadku istotnej zmiany okoliczności, a taką nie jest zmiana waloryzacyjna wysokości renty z ZUS (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 września 2017 r. VI ACa 790/16). W ocenie Sądu Apelacyjnego, w sprawie nie wykazano istotnej zmiany wartości renty, bowiem przeciętne miesięczne wynagrodzenie w Polsce w tym okresie wzrosło więcej niż renta z tytułu niezdolności do pracy. W tej sytuacji apelacja pozwanego dotycząca wysokości renty wyrównawczej jest również niezasadna. Prawidłowe okazało się również rozstrzygnięcie dotyczące renty z tytułu utraconego dochodu. Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął, iż szkoda tego typu następuje z chwilą, gdy poszkodowany został po raz pierwszy pozbawiony możności uzyskania zarobków i innych korzyści, które mógł osiągnąć, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Jako, że renta z art. 444 § 2 k.c. ma na celu naprawienie szkody wyrażającej się w nieosiągnięciu zarobków, jakie powód mógłby uzyskać, gdyby nie doznał uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia, zadaniem Sądu była ocena wysokości utraconych zarobków. Bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego wypracowało w tym zakresie tezę, że tego rodzaju szkoda wyraża się w różnicy między dochodami, jakie mógłby osiągać poszkodowany w okresie objętym rentą, gdyby nie doszło do wyrządzenia szkody, a tym co poszkodowany rzeczywiście otrzymuje. Innymi słowy przy ustaleniu wysokości renty z tytułu utraconego dochodu za punkt wyjścia należy przyjmować zarobek, który zważywszy na rodzaj wykonywanej wcześniej działalności, powód mógłby uzyskiwać z pracy, jeżeli zachowałby zdolność do pracy, a następnie porównać go z dochodami aktualnie uzyskiwanymi przez powoda, zatem np. z uwzględnieniem świadczeń uzyskiwanych z ubezpieczenia społecznego. Sąd Okręgowy wyliczył dochód powoda przy przyjęciu 168 godzin x 10 zł netto (stawka godzinowa u pozwanego pracodawcy) = 1 680 zł miesięcznie. W ocenie pozwanego wyliczenie to powinno obejmować wymiar 160 godzin. Sąd Apelacyjny nie podziela tego stanowiska. Powód podniósł, iż praca u pozwanego była wykonywana przez 8 h dziennie od poniedziałku do piątku oraz przez 7 h w każdą sobotę. Co więcej nawet przy ogólnym założeniu wymiaru godzinowego w poszczególnych miesiącach, zauważyć należy, że przyjęty przez Sąd Okręgowy dochód został i tak wyliczony w uśrednionej wysokości. Przykładowo liczba godzin pracy w lipcu 2016 wynosiła 168 godzin (21 dni pracy), w sierpniu 176 godzin (22 dni pracy), we wrześniu 176 godzin (22 dni pracy), w październiku 168 (21 dni pracy). A przy tym bez znaczenia pozostawało, że z powodem zawarto umowę na czas określony do 31 grudnia 2016 r. Pozwany nie udowodnił, że to powód miał wolę pracować tylko przez pół roku, zatem zważywszy na realia funkcjonowania rynku zatrudnienia, forma prawna zatrudnienia została narzucona przez pozwanego. Poza tym, renta z tytułu utraconego dochodu nie ma na celu bezpośredniej restytucji poprzednich warunków płacowych poszkodowanego, lecz zastąpienie przyszłych, prognozowanych zarobków, które nie muszą odpowiadać dochodom dotychczasowym. Te ostatnie, przy wykazaniu, że poszkodowany kontynuowałby pracę, którą świadczył do momentu wypadku, niewątpliwie stanowią właściwą wskazówkę do oszacowania renty. Odnośnie zaś zasądzonych na rzecz powoda kosztów opieki wskazać należy, że stosownie do art. 444 §1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty, jeżeli są one konieczne i celowe, np. koszty leczenia (pobytu w szpitalu, konsultacji, dodatkowej pomocy pielęgniarskiej, koszty lekarstw), specjalnego odżywiania się, nabycia protez i innych koniecznych aparatów (okularów, aparatu słuchowego), wydatki związane z przewozem chorego do szpitala i na zabiegi, z przejazdem osób bliskich w celu odwiedzin chorego w szpitalu (w tym kosztów paliwa koniecznego na te przejazdy, z koniecznością specjalnej opieki i pielęgnacji, koszty zabiegów rehabilitacyjnych i przygotowania do innego zawodu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego trafne ustalenia sprawy wykazują, iż na skutek przedmiotowego zdarzenia powód w związku ze stanem zdrowia, w którym się znalazł na skutek przedmiotowego wypadku, niewątpliwie w okresie od 18 lipca 2016 r., bezpośrednio po wypadku, do dnia przyznania świadczenia rehabilitacyjnego (orzeczono wówczas, iż ubezpieczony rokuje odzyskanie zdolności do pracy) tj. do 16 stycznia 2017 r. potrzebował opieki innej osoby w czynnościach życia codziennego. Zauważyć należy, że w wyniku wypadku powód doznał rozległej rany szarpanej grzbietu ręki lewej z otwartym złamaniem IV kości śródręcza z uszkodzeniem ścięgien prostowników wspólnego i własnego palca II i V i rozległym uszkodzeniem skóry. W szpitalu powodowi wykonano badanie RTG nadgarstka oraz przeprowadzono zabieg operacyjny rewizji ran i stabilizacji IV kości śródręcza pętlami drutu i zszycia ścięgien prostowników wspólnych i własnych palca II i V. Zastosowano leczenie zachowawcze i założono szynę gipsową. Powód opuścił szpital z zaleceniami kontroli chirurgicznej, utrzymania szyny gipsowej, usunięcia szwów i stosowania kuracji przeciwbólowej. W dniu 17 sierpnia 2016 r. powód ponownie trafił do szpitala z rozpoznaniem ubytku skóry śródręcza lewego po zmiażdżeniu ręki lewej, dokonano przeszczepu skóry niepełnej grubości pobranego z uda prawego, zalecono dalszą kontrolę chirurgiczną. W dniu 20 października 2016 r. na Oddziale (...) stwierdzono algodytrofię ręki lewej. Zastosowano leczenie zachowawcze i zalecono dalsze leczenie chirurgiczne. W ocenie Sądu Apelacyjnego, mając na uwadze powyższe ustalenia, w wystarczającym stopniu zostało uprawdopodobnione, że powód nie był w stanie przez okres co najmniej 6 miesięcy wykonywać wielu czynności życia codziennego, takich jak przygotowywanie posiłków, robienie zakupów, utrzymywanie otoczenia w czystości, również w początkowym okresie miał problem aby utrzymywać higienę osobistą samodzielną. Dlatego powód potrzebował pomocy żony. Pomoc ta była też konieczna przy odbywaniu wizyt lekarskich, był wożony do szpitala w S. na wizyty lekarskie (2 razy w tygodniu), nie był w stanie samodzielnie jeździć samochodem. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, również przez wzgląd na doświadczenie życiowe i zawodowego, niewątpliwe zasadne było uznanie, iż w stanie zdrowia w jakim znalazł się powód po wypadku - na skutek wypadku praktycznie stał się jednoręczny - był zmuszony do korzystania z pomocy innej osoby w bieżących czynnościach życia codziennego. Przyjęty przez Sąd Okręgowy wymiar tej opieki przez pierwsze 6 miesięcy bezpośrednio po wypadku niewątpliwie jest realny. Całokształt przedstawionych powyżej okoliczności sprawy prowadzi do wniosku, iż taka opieka w wymiarze wskazanym przez Sąd Okręgowy tj. 6 godzin na dobę była wystarczająca i adekwatna. Dokonując ustaleń co do kosztów sprawowanej nad powodem opieki, Sąd Okręgowy zasadnie uwzględnił wskazaną przez samego powoda stawkę za 1 godzinę opieki w wysokości 10 zł, jako odpowiadającą stawkom rynkowym. W tym miejscu, mając na uwadze zarzuty apelacji wskazać należy, że prawo poszkodowanego do ekwiwalentu z tytułu zwiększonych potrzeb polegających na konieczności korzystania z opieki osoby trzeciej nie zależy od wykazania, że poszkodowany efektywnie wydatkował odpowiednie kwoty na koszty opieki (zob. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lipca 1977 r., I CR 143/77). Bez znaczenia jest także okoliczność, iż opiekę tę sprawowały osoby bliskie dla powoda (żona). Jeżeli w wyniku doznanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia poszkodowanemu potrzebna jest opieka (stała lub tymczasowa – np. w czasie, gdy nie był w stanie samodzielnie funkcjonować), odszkodowanie obejmuje także koszty tej opieki. Poszkodowany może dochodzić zwrotu kosztów opieki, jeśli ze względu na stan zdrowia taka opieka jest potrzebna. Czynnikiem decydującym o możliwości żądania zwrotu tych kosztów nie jest natomiast fakt, że zostały lub nie zostały rzeczywiście poniesione. Nie jest konieczne, aby poszkodowany rzeczywiście opłacił koszty takiej opieki, stanowią ono element należnego poszkodowanemu odszkodowania nawet wtedy, jeśli opieka sprawowana była przez członków rodziny poszkodowanego nieodpłatnie (tak trafnie SN w wyr. z 4.3.1969 r., I PR 28/69, OSNCP 1969, Nr 12, poz. 229; wyr. SN z 4.10.1973 r., II CR 365/73, OSNCP 1974, Nr 9, poz. 147; M. S. , w: P. , Komentarz, t. I, 2015, s. (...) , Nb 25; Szkodą jest już bowiem konieczność zapewnienia opieki, natomiast zapewnienie sobie przez poszkodowanego tańszej lub nawet nieodpłatnej opieki nie zmniejsza szkody. Czynnikiem decydującym o możliwości żądania zwrotu tych kosztów nie jest natomiast fakt, że zostały lub nie zostały rzeczywiście poniesione. Powyższe stanowisko jest zgodne z ogólnymi zasadami szacowania odszkodowania i naprawienia szkody – samodzielne usunięcie skutków zdarzenia szkodzącego przez poszkodowanego (np. samodzielne naprawienie uszkodzonego w wypadku samochodu) nie zmniejsza należnego poszkodowanemu odszkodowania. Wypada też zwrócić uwagę, że "nieodpłatność" opieki ma charakter relatywny – fakt, iż poszkodowany nie pokrywa bezpośrednio kosztów opieki sprawowanej przez rodzinę, nie oznacza, że jest to opieka bezpłatna.  Jak trafnie zwrócił uwagę SA w Ł. w wyr. z 11.6.2014 r. (I ACa 1593/13, L. ): "to, że opiekę zapewniali poszkodowanemu członkowie rodziny, nie zaś profesjonalny personel medyczny, nie może prowadzić do wyłączenia lub ograniczenia jego prawa do odszkodowania z tego tytułu. Wystarczającą podstawą zasądzenia na rzecz poszkodowanego renty jest bowiem wykazanie przez niego istnienia zwiększonych potrzeb stanowiących następstwo czynu niedozwolonego. Opiekę tę mogą sprawować zarówno członkowie rodziny, jak i opiekunka, czyniąc to nawet nieodpłatnie". Podzielając poglądy orzecznictwa, Sąd Apelacyjny uznał, że w sprawie brak podstaw do obniżenia stawki godzinowej za pomoc innej osoby gdy, jak w przypadku powoda, opiekę sprawowała jego żona. A przy tym Sąd Okręgowy nie zawyżył stawki godzinowej, ponieważ była to wartość odpowiadająca stawkom rynkowym za pomoc osoby trzeciej, a te – w świetle doświadczenia zawodowego i życiowego - były nawet wyższe niż stawki za opiekę sprawowaną w ramach systemu opieki społecznej. Zasądzona przez Sąd I instancji kwota odpowiada stawkom wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje do wykonywania takiej opieki. Pozwany nie wykazał, aby to wynagrodzenie było wyższe niż stawki rynkowe za tego typu pomoc w miejscu zamieszkania powoda. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelacje stron jako bezzasadne. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 100 k.c. zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Obie apelacje oddalono, tym samym obie strony były zarówno przegrywającymi (w zakresie własnej apelacji) jak i wygrywającymi (w zakresie apelacji przeciwnika procesowego). Sąd Apelacyjny w trybie art. 350 §1 k.p.c. sprostował oczywistą omyłkę w punkcie I wyroku sądu pierwszej instancji, zamieszczając zapis rok „2024”, w miejsce „2026”; w trybie art. 108 1 k.p.c. nałożył na sąd pierwszej instancji obowiązek rozliczenia kosztów sądowych, w tym wydatków poniesionych tymczasowo ze SP, czego Sąd Okręgowy nie uczyniła wydając wyrok – wydatek ze Skarbu Państwa został poniesiony na koszt opinii biegłego, zaś powód był w całości zwolniony z opłat sądowych, co nie zostało rozliczone. SSA Jolanta Hawryszko

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI