III APa 26/15
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego, znacząco redukując zasądzone kwoty zadośćuczynienia i renty, uznając, że większość schorzeń powoda wynikała z przyczyn samoistnych, a wypadek przy pracy był jedynie czynnikiem spustowym.
Powód dochodził odszkodowania, zadośćuczynienia i renty po wypadku przy pracy. Sąd Okręgowy zasądził wysokie kwoty, uznając odpowiedzialność pracodawcy. Sąd Apelacyjny, po ponownym rozpoznaniu sprawy na skutek skargi kasacyjnej, znacząco obniżył zasądzone kwoty, stwierdzając, że większość dolegliwości powoda wynikała z przyczyn samoistnych, a wypadek był jedynie czynnikiem spustowym. Ostatecznie zasądzono 6 000 zł zadośćuczynienia, oddalając powództwo w pozostałej części.
Sprawa dotyczyła roszczeń powoda T. P. o odszkodowanie, zadośćuczynienie i rentę wyrównawczą w związku z wypadkiem przy pracy z 29 grudnia 2005 roku. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej pierwotnie zasądził na rzecz powoda 80 000 zł zadośćuczynienia, 36 080,24 zł skapitalizowanej renty wyrównawczej oraz dalszą rentę i odszkodowanie, ustalając odpowiedzialność pozwanej spółki. Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem z 6 czerwca 2018 r. zmienił zaskarżony wyrok, znacząco redukując zasądzone kwoty. Sąd Apelacyjny oparł swoje rozstrzygnięcie na opinii biegłych, którzy stwierdzili, że większość zmian patologicznych w kręgosłupie powoda ma charakter samoistny i nie pozostaje w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem, który był jedynie czynnikiem spustowym ujawniającym istniejącą patologię. W konsekwencji zasądzono jedynie 6 000 zł zadośćuczynienia, oddalając powództwo w pozostałej części. Sprawa przeszła przez Sąd Najwyższy, który uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na potrzebę dokładniejszego zbadania związku przyczynowego między wypadkiem a rozmiarem szkody oraz rozbieżności w opiniach biegłych. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Apelacyjny, opierając się na opinii placówki naukowej i zespołu biegłych, uznał, że jedynie zespół bólowy wymagał leczenia zachowawczego, a pozostałe zmiany kręgosłupa wynikają ze schorzeń samoistnych powoda.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Nie, wypadek przy pracy, który jedynie ujawnił istniejącą wcześniej patologię kręgosłupa, nie może być uznany za normalne następstwo zdarzenia uzasadniające odpowiedzialność pracodawcy za powstałą szkodę, jeśli zmiany te mają charakter samoistny i nie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem.
Uzasadnienie
Sąd Apelacyjny, opierając się na opinii biegłych, stwierdził, że zmiany patologiczne w kręgosłupie powoda miały charakter samoistny i nie były normalnym następstwem wypadku przy pracy, który był jedynie czynnikiem spustowym. W związku z tym, odpowiedzialność pracodawcy została ograniczona do skutków bezpośrednio wynikających z samego urazu, a nie z ujawnionej w jego wyniku choroby samoistnej.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
zmiana wyroku
Strona wygrywająca
pozwana w części
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| T. P. | osoba_fizyczna | powód |
| (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. | spółka | pozwana |
Przepisy (19)
Główne
k.c. art. 444 § § 1
Kodeks cywilny
Dotyczy roszczenia o odszkodowanie, w tym kosztów leczenia i rehabilitacji.
k.c. art. 444 § § 2
Kodeks cywilny
Dotyczy roszczenia o rentę w przypadku utraty zdolności do pracy, zwiększenia potrzeb lub zmniejszenia widoków na przyszłość.
k.c. art. 445 § § 1
Kodeks cywilny
Dotyczy zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
k.c. art. 361 § § 1
Kodeks cywilny
Określa zakres odpowiedzialności dłużnika do wysokości szkody będącej normalnym następstwem zdarzenia.
Pomocnicze
k.c. art. 415
Kodeks cywilny
k.c. art. 416
Kodeks cywilny
k.p.c. art. 217 § § 2
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 233 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Dotyczy swobodnej oceny dowodów.
k.p.c. art. 278 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Dotyczy dowodu z opinii biegłych.
k.p.c. art. 286
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 290
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 318 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Dotyczy wydania wyroku wstępnego.
k.p.c. art. 365 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
Dotyczy mocy wiążącej prawomocnego orzeczenia.
k.p.c. art. 328 § § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Dotyczy uzasadnienia orzeczenia.
k.p.c. art. 382
Kodeks postępowania cywilnego
Dotyczy materiału dowodowego w postępowaniu apelacyjnym.
k.p.c. art. 391 § § 1
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 398 § 15
Kodeks postępowania cywilnego
k.p.c. art. 108 § § 2
Kodeks postępowania cywilnego
Dz.U. Nr 234, poz. 1974 ze zm. art. 10 § ust. 2
Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania
Argumenty
Skuteczne argumenty
Większość schorzeń powoda ma charakter samoistny i nie pozostaje w normalnym związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy. Wypadek przy pracy był jedynie czynnikiem spustowym ujawniającym istniejącą patologię kręgosłupa. Brak jest podstaw do zasądzenia pełnej kwoty odszkodowania, zadośćuczynienia i renty, gdyż szkoda w znacznej części nie wynika z wypadku.
Odrzucone argumenty
Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił odpowiedzialność pozwanej i wysokość szkody. Wszystkie dolegliwości powoda są bezpośrednim następstwem wypadku przy pracy.
Godne uwagi sformułowania
wypadek przy pracy był jedynie czynnikiem spustowym ujawniającym istniejącą patologię zmiany kręgosłupa u powoda T. P. mają charakter rozsiany, dotyczący różnych jego odcinków, co jest charakterystyczne dla zmian samoistnych, a nie pourazowych nie jest normalnym następstwem podniesienia przez młodego mężczyznę ciężaru nieprzekraczającego przepisanych norm wystąpienie wielopoziomowych zmian kręgosłupa
Skład orzekający
Maria Pierzycka - Pająk
przewodniczący-sprawozdawca
Lena Jachimowska
sędzia
Beata Torbus
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalanie zakresu odpowiedzialności pracodawcy w przypadku wypadków przy pracy, które ujawniają schorzenia samoistne pracownika; znaczenie wyroku wstępnego w postępowaniu o odszkodowanie; ocena dowodu z opinii biegłych w przypadku rozbieżności."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji, w której wypadek przy pracy był jedynie czynnikiem spustowym dla istniejącej wcześniej patologii. Konieczność indywidualnej oceny każdego przypadku.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa pokazuje, jak skomplikowane może być ustalenie związku przyczynowego między wypadkiem a szkodą, zwłaszcza gdy istnieją schorzenia samoistne. Pokazuje również znaczenie prawidłowej oceny dowodów przez sądy i rolę Sądu Najwyższego w wyjaśnianiu istotnych zagadnień prawnych.
“Wypadek przy pracy ujawnił chorobę? Pracodawca zapłaci tylko za skutki wypadku, nie za schorzenia samoistne!”
Dane finansowe
WPS: 156 744 PLN
zadośćuczynienie: 6000 PLN
Sektor
praca
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt III APa 26/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 6 czerwca 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSA Maria Pierzycka - Pająk (spr.) Sędziowie SSA Lena Jachimowska SSO del. Beata Torbus Protokolant Magdalena Bezak po rozpoznaniu w dniu 23 maja 2018r. w Katowicach sprawy z powództwa T. P. ( T. P. ) przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W. o odszkodowanie, zadośćuczynienie i rentę wyrównawczą na skutek apelacji pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Bielsku -Białej z dnia 7 maja 2013r. sygn. akt VI P 2/09 1) zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1, 2, 3 i 4 w ten sposób, że zasądza od pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz powoda T. P. kwotę 6.000 (sześć tysięcy) złotych tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 12 marca 2009 roku i oddala powództwo w pozostałej części; 2) zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 6 w ten sposób, że znosi wzajemnie między stronami koszty procesu; 3) zmienia zaskarżony wyrok w punktach 7 i 8 w ten sposób, że opłatą stosunkową od pozwu, której powód nie miał obowiązku uiścić oraz wydatkami w pierwszej instancji obciąża Skarb Państwa; 4) oddala apelację w pozostałej części; 5) zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 14.332 (czternaście tysięcy trzysta trzydzieści dwa) złote tytułem zwrotu części kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym i kasacyjnym odstępując od obciążania powoda tymi kosztami w pozostałym zakresie; 6) wydatkami w postępowaniu apelacyjnym obciąża Skarb Państwa. /-/ SSO del. B.Torbus /-/ SSA M.Pierzycka-Pająk /-/ SSA L.Jachimowska Sędzia Przewodniczący Sędzia UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w Bielsku Białej wyrokiem z dnia 7 maja 2013r. (sygn. akt IV P 2/09) zasądził od pozwanej (...) Spółki z o.o. w W. na rzecz powoda T. P. , kwotę 80.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 12 marca 2009r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; kwotę 36.080,24 zł z ustawowymi odsetkami od 12 marca 2009r. do dnia zapłaty tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej za okres poprzedzający wytoczenie powództwa; dalszą rentę wyrównawczą za kolejne miesiące w szczegółowo wyliczonych kwotach; kwotę 11.523,68 zł z ustawowymi odsetkami od 12 marca 2009 r. tytułem odszkodowania za szkodę majątkową, a ponadto ustalił odpowiedzialność pozwanej za wszelkie szkody powoda mogące ujawnić się w przyszłości będące następstwem wypadku przy pracy z 29 grudnia 2005r. W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone. Powyższe orzeczenie Sąd Okręgowy poprzedził następującymi ustaleniami: Powód T. P. domagał się w pozwie wniesionym 17 grudnia 2008r. zasądzenia od pozwanej (...) Spółki z o.o. w W. łącznie kwoty 156.744 zł, na którą składały się: 80.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu tytułem zadośćuczynienia; 36.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej za okres 36 miesięcy poprzedzających wytoczenie powództwa; dalsza renta wyrównawcza z tytułu zwiększenia potrzeb oraz utraconych dochodów w kwocie po 1.400 zł miesięcznie począwszy od 1 stycznia 2009r. z ustawowymi odsetkami w przypadku zwłoki płatności którejkolwiek z rat; 23.944 zł tytułem odszkodowania za szkodę majątkową. Ponadto powód domagał się ustalenia odpowiedzialności pozwanej za szkody mogące powstać lub ujawnić się w przyszłości, będące następstwem wypadku przy pracy, jakiemu uległ 29 grudnia 2005r. Wyrokiem wstępnym z 8 czerwca 2010r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej uznał roszczenie za usprawiedliwione w zasadzie. Od wyroku tego apelację wniosła pozwana Spółka. Wyrokiem z 31 marca 2011r., Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił apelację. Wyrok ten jest prawomocny. W pisemnym uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia Sąd odwoławczy stwierdził, że Sąd I instancji prawidłowo ustalił, iż wypadek przy pracy powoda z dnia 29 grudnia 2005r. powstał na skutek zaniedbań organizacyjnych pozwanej w procesie świadczenia pracy przez powoda na stanowisku pracownika Działu Obsługi Klienta (tzw. DOK). Powyższy wniosek płynął w ocenie sądów obu instancji ze spójnych zeznań powoda i świadków R. S. oraz I. A. , które nadto korelowały z treścią faktur wystawionych w okresie przedmiotowego zdarzenia, na realizację transportów wewnętrznych. Nadto dodano, że zeznania powoda co do organizacji jego pracy w okresie wypadku przy pracy w pełni korespondowały też z zeznaniami świadka J. W. , jedynego bezpośredniego świadka wypadku. Powyższe dowody w ocenie sądów obu instancji potwierdziły, że w dniu 29 grudnia 2005r. powód nie był w stanie bezpiecznie i normalnie pracować z uwagi na nadmierną ilość towaru dostarczoną z innych działów na paletach bądź luzem, a zmagazynowaną w DOK, przekraczającą możliwości pozwanej w związku z powierzchnią zajmowaną przez ten dział. Zaznaczono też, że do wypadku doszło w okresie akcji (...) , które zbiegło się w czasie z okresem wzmożonych zakupów z uwagi na Święta Bożego Narodzenia. Spiętrzenie ilości towaru w DOK skutkowało koniecznością ręcznego przenoszenia towaru przez powoda często przy pomocy innych pracowników. Tak więc sądy uznały, że brak właściwej organizacji w miejscu pracy w dniu wypadku powoda był przyczyną tego, że powód podnosząc przygotowane drzwi do transportu, z uwagi na brak odpowiedniej przestrzeni, nie mógł zająć właściwej pozycji, co skutkowało uszkodzeniem jego ciała. W konsekwencji Sądy obu instancji uznały, że zachowanie pozwanego pracodawcy polegające na braku właściwej organizacji miejsca pracy w DOK, a tym samym stworzeniu warunków pracy niezgodnych z przepisami BHP, pozwala na przyjęcie odpowiedzialności pracodawcy na zasadzie winy co najmniej nieumyślnej, co z kolei czyni uzasadnionymi roszczenie powoda co do zasady w oparciu o przepis art. 415 i 416 kc. Po uprawomocnieniu się wyroku wstępnego pozwana wniosła o oddalenie powództwa, kwestionując rozmiar szkody przedstawianej przez powoda w pozwie. Sąd Okręgowy w Bielsku Białej po przeprowadzeniu dalszego postępowania dowodowego wyrokiem z dnia 7 maja 2013r. rozstrzygnął o roszczeniach z pozwu. W uzasadnieniu tego wyroku Sąd Okręgowy przedstawiając ustalony stan faktyczny stwierdził, że powód był zatrudniony u strony pozwanej od 21 lipca 2002r. do 30 września 2002r. na okres próbny, od 1 października 2002r. do 30 czerwca 2003r. na czas określony, od 1 lipca 2003r. do 19 kwietnia 2006r. i od 19 września 2007r. do 31 grudnia 2007r. na czas nieokreślony w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pracownika działu obsługi klienta. W czasie zatrudnienia u strony pozwanej powód w dniu 29 grudnia 2005r. uległ wypadkowi przy pracy, w czasie którego doznał urazu kręgosłupa w wyniku przeciążenia. Do urazu doszło podczas podnoszenia drzwi. Od dnia wypadku powód nie pracuje. Dalej Sąd Okręgowy na podstawie dokumentacji akt organu rentowego ustalił, że decyzją z 30 marca 2007 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. przyznał powodowi od 1 stycznia 2007r. prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy i powód tego rodzaju rentę pobierał do 31 sierpnia 2014r. Po zwolnieniu z pracy w kwietniu 2006r. powód pozostawał na zasiłku chorobowym, a późnej nie pobierał świadczeń z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych aż do końca grudnia 2006r. Sąd ustalił dalej, że wyrokiem z 26 lutego 2007r. Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej zmienił zaskarżoną przez powoda decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z 26 lipca 2006r. i przyznał powodowi jednorazowe odszkodowanie w kwocie 4.520 zł z tytułu uszczerbku na zdrowiu w związku z wypadkiem przy pracy wynoszącego 20%. Z ustaleń Sądu wynika również, że orzeczeniem z 10 sierpnia 2006r. Miejski Zespół do Spraw Orzekania Niepełnosprawności w B. zaliczył powoda do osób o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności od grudnia 2005r. do 31 sierpnia 2008r., a orzeczeniem z 16 września 2008r. stopień ten został utrzymany do 30 września 2010r. Następnie orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności z 6 października 2010r. Miejski Zespół do Spraw Orzekania Niepełnosprawności w B. ustalił dla powoda lekki stopień niepełnosprawności do 31 października 2013r. Kolejno Sąd ustalił, że powód w okresie od 3 do 16 maja 2006r. i od 7 do 28 czerwca 2006r. przebywał na leczeniu szpitalnym w związku z wypadkiem przy pracy. Z ustaleń Sądu wynika także, iż powód ( urodzony w (...) r.) ma wykształcenie zawodowe w zawodzie ślusarz, jednak nigdy tego zawodu nie wykonywał. Po ukończeniu szkoły zawodowej wykonywał różnego rodzaju prace fizyczne - pracował w piekarni, a także jako magazynier i sprzedawca. Już po wypadku w 2006r. ukończył liceum ogólnokształcące dla dorosłych. Próbował kontynuować naukę na studiach na kierunku informatyka, jednak zrezygnował ze studiów po pierwszym semestrze. Powód nie może wykonywać niektórych czynności fizycznych, ma zakaz podnoszenia ciężarów ponad 5 kg, boi się wychodzić z mieszkania w okresie zimowym, żeby się nie poślizgnąć. Po zwolnieniu z pracy powód rehabilitował się głównie przez stosowanie masaży, które wykonywał znajomy rehabilitant. Koszt tych zabiegów wynosił miesięcznie około 300 zł łącznie z kosztem paliwa na dojazd na rehabilitację. W późniejszym okresie powód korzystał z zabiegów z różną częstotliwością, co było uzależnione od stanu zdrowia oraz posiadanych funduszy, ponieważ do chwili przyznania mu renty w styczniu 2007r. całą rodzinę utrzymywała jego żona. Poza tym powód nabywał lekarstwa przeciwbólowe oraz osłonowe na żołądek. Przed wypadkiem powód był sprawnym młodym człowiekiem, prowadził aktywny tryb życia, chodził po górach, jeździł na rowerze. Po wypadku wielu wcześniejszych aktywności nie może podejmować z uwagi na znaczne ograniczenia ruchowe. Problemem stało się nawet podniesienie dziecka. Powód nie może wykonywać ćwiczeń na siłowni w celu utrzymania układu mięśniowego w dobrej formie. Boi się podjąć nawet lekką pracę fizyczną, np. w charakterze dozorcy lub w firmie sprzątającej, ponieważ uważa, że jakikolwiek kontakt fizyczny typu pchnięcie, szarpnięcie czy uderzenie byłby dla niego niebezpieczny. Łącznie za lata 2006-2008 powód otrzymał od pozwanej tytułem wynagrodzenia, ekwiwalentu za urlop, premii rocznej, wypłaty udziału w zyskach, a także tytułem zasądzonego na mocy wyroku Sądu Rejonowego odszkodowania, kwotę 12.015,28 zł netto, przy czym udział w zyskach za 2005r. został powodowi wypłacony w 2006r. w kwocie 1.357,14 zł brutto, natomiast za lata 2006-2008 pozwana nie wypłaciła powodowi udziału w zyskach, gdyż powód nie spełnił warunków określonych w § 3 i 4 regulaminu udziału w wynikach, zgodnie z którymi pracownik nabywa prawo do udziału w zyskach, jeśli jest zatrudniony w spółce co najmniej 6 miesięcy kalendarzowych i pozostaje w stosunku pracy w dniu 31 grudnia roku, za który obliczany jest udział. Towarzystwo ubezpieczeniowe ubezpieczające powoda w ramach grupowego ubezpieczenia na życie pracowników pozwanej spółki odmówiło wypłaty świadczenia z tytułu pokrycia kosztów leczenia szpitalnego, ponieważ hospitalizacja była objęta ochroną ubezpieczeniową pod warunkiem, że rozpoczęła się w trakcie trwania ochrony ubezpieczeniowej. W przypadku powoda ochrona trwała do 31 stycznia 2006r. Powód domagał się wypłaty świadczenia z tytułu leczenia szpitalnego w okresach od 3 maja do 16 maja 2006r. oraz od 7 do 28 czerwca 2006r. W celu ustalenia skutków urazu doznanego przez powoda w czasie wypadku Sąd Okręgowy dopuścił dowody z opinii biegłych lekarzy różnych specjalności. Biegły sądowy z zakresu neurochirurgii dr n. med. M. L. rozpoznał u powoda pourazowy zespół korzeniowy lędźwiowo-krzyżowy zwłaszcza lewostronny z dużym upośledzeniem funkcji kręgosłupa, przepuklinę jądra miażdżystego tarcz międzykręgowych L3-L4 i L4-L5, wielopoziomową dyskopatię odcinka piersiowego kręgosłupa. Zgodnie z tą opinią stan zdrowia powoda w czasie orzekania przez Sąd pierwszej instancji znacznie ograniczał jego możliwości zatrudnienia i zarobkowania. U powoda występował między innymi znaczny stopień upośledzenia czynności i statyki w zakresie aparatu kostno-więzadłowego kręgosłupa w jego części lędźwiowej oraz wyraźnie zaznaczone objawy korzeniowe rozciągowe w kończynie dolnej lewej. Zdaniem biegłego, powód powinien poddać się zabiegowi operacyjnemu, który powinien spowodować poprawę stanu zdrowia i zmniejszenie odczuwalnych obecnie dolegliwości. Przy stosowaniu leczenia niechirurgicznego (np. farmakologicznego, fizjoterapeutycznego) stan zdrowia powoda także może ulec zmianom. Nadto biegły wskazał, ze powód w 2006r. mógł być niezdolny do wykonywania jakiejkolwiek pracy, natomiast od 2007r. utracił zdolność do wykonywania pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami. Powód mógł wówczas wykonywać pracę umysłową albo lekką pracę fizyczną niewymagającą stałego schylania się, podnoszenia ciężarów, długiego chodzenia, w połowie wymiaru czasu pracy. Według biegłego leczenie rehabilitacyjne oraz operacyjne powód mógł przeprowadzić w społecznych placówkach służby zdrowia, wobec czego nie powinien z tego tytułu ponosić dodatkowych kosztów. Rokowanie na przyszłość jest zależne w dużej mierze od decyzji powoda związanej z proponowanym zabiegiem operacyjnym, który jak każda inna operacja jest obarczony ryzykiem. Zdaniem biegłego uszczerbek na zdrowiu powoda powinien być orzeczony na 25%. Wreszcie biegły stwierdził, że od maja 2006r. zachodziła konieczność leczenia rehabilitacyjnego, a w okresie wcześniejszym powinno dominować leczenie farmakologiczne, gdyż leczenie rehabilitacyjne w okresie ostrej fazy choroby mogło nasilać dolegliwości. Powód powinien korzystać z zabiegów rehabilitacyjnych 2-3 razy w roku w uspołecznionych zakładach leczniczych, a ponadto stosować stały system ćwiczeń rehabilitacyjnych w domu. Następstwem wypadku mogą być w przyszłości schorzenia neurologiczne w postaci niedowładu kończyny dolnej, zaniku mięśniowego, bolesnej kończyny dolnej, a także zmiany w zakresie konfiguracji kręgosłupa; choć prawdopodobieństwo powstania tych zmian jest średnie, jednak mogą one pojawić się w przyszłości jako następstwa wypadku przy pracy. Określona przez biegłego data, do której będzie trwała częściowa niezdolność do pracy, wynika z tego, że po rehabilitacji stan zdrowia powoda może ulec poprawie, tak samo jak w przypadku przeprowadzenia zabiegu operacyjnego. Z kolei kolejna biegła sądowa powołana przez Sąd Okręgowy - biegła z zakresu neurologii lek. med. A. N. (1) rozpoznała u powoda stan po urazie przeciążeniowym kręgosłupa lędźwiowego, urazową dyskopatię L3-L4 z zespołem bólowym korzeniowym lędźwiowym, zmiany zwyrodnieniowo-dyskopatyczne kręgosłupa piersiowego i lędźwiowego, chorobę (...) . Zdaniem biegłej powód nie utracił zdolności do wykonywania jakiejkolwiek pracy, utracił natomiast zdolność do wykonywania pracy ciężkiej fizycznie, może wykonywać lekką pracę fizyczną, a także pracę umysłową. Częściowa niezdolność do pracy ma charakter okresowy. Jak podkreślała biegła neurolog, powód w przebiegu wypadku doznał urazu przeciążeniowego kręgosłupa lędźwiowego, bezpośrednio po urazie miał stwierdzony ostry zespół korzeniowo-lędźwiowy oraz dwupoziomową dyskopatię L3-L4-L5 ze zwężeniem kanału kręgowego oraz kanałów korzeni nerwów rdzeniowych. Stan zdrowia powoda po dacie zdarzenia był zdaniem biegłej sumą dolegliwości związanych z wypadkiem oraz zmian samoistnych związanych z chorobą (...) , której towarzyszą zmiany kostne jak skolioza czy anomalie rozwojowe kręgosłupa. Na tym tle (schorzeń samoistnych) powstały wielopoziomowe zmiany dyskopatyczne i zwyrodnieniowe kręgosłupa piersiowego. Uszczerbek na zdrowiu w związku z wypadkiem przy pracy biegła oceniła na 20%. Uraz doznany w wypadku przy pracy w ocenie biegłej spowodował ostre dolegliwości bólowe utrzymujące się ze zmiennym nasileniem, przy czym etiologia występujących dolegliwości jest mieszana, a dolegliwości bezpośrednio związane z urazem utrzymywały się przez okres co najwyżej 6 miesięcy. Biegła stwierdziła również, że powód powinien leczyć się w ramach społecznej służby zdrowia, a zmiany związane z urazem nie powinny postępować. Zdaniem biegłej powód był leczony w 2006r. i nie mógł wówczas świadczyć pracy, natomiast od stycznia 2007r. może świadczyć lekką pracę fizyczną niewymagającą schylania się i dłuższego przyjmowania wymuszonej pozycji ciała, w pełnym wymiarze czasu pracy. Ponadto w ocenie biegłej, nawet jeżeli obecnie istnieje konieczność rehabilitacji, to nie wynika ona z wypadku przy pracy, ale ze schorzeń samoistnych powoda, gdyż wielopoziomowa dyskopatia kręgosłupa nie ma związku z wypadkiem przy pracy. Z kolei sam wypadek przy pracy z dnia 29.12.2005r. był przyczyną ostrego zespołu korzeniowego, który wystąpił bezpośrednio po nim, a zadziałały wówczas dwa czynniki: zewnętrzny w postaci urazu przeciążeniowego i wewnętrzny tkwiący w organizmie powoda. Przy schorzeniach samoistnych powód mógłby wykonywać średnio ciężką pracę fizyczną. W toku postępowania Sąd Okręgowy dopuścił nadto dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu ortopedii, traumatologii i rehabilitacji medycznej dr n. med. J. J. , który w swojej opinii uznał, że powód był częściowo niezdolny do pracy od 7 czerwca 2006r., po zakończeniu okresu zasiłkowego. Bezpośrednio po zdarzeniu powód wymagał leczenia farmakologicznego, a od marca 2006r. leczenia rehabilitacyjnego, które mogło być częściowo prowadzone w ramach społecznej służby zdrowia dwa razy do roku, co mogło jednak nie odpowiadać faktycznym potrzebom powoda w tym zakresie. Zdaniem biegłego, dokonany przez powoda zakup łóżka ortopedycznego był z terapeutycznego punktu widzenia niecelowy. Zakup pasa lędźwiowego był zasadny, jednak pas taki można otrzymać w ramach gwarantowanych świadczeń z zakresu zaopatrzenia w wyroby medyczne, choć z wieloletnich obserwacji wynika, że przy systematycznym użytkowaniu pas taki powinien być wymieniany co dwa lata. Biegły nie rozpoznał u powoda choroby R. . Natomiast stwierdził, ze skrzywienie boczne kręgosłupa lędźwiowego jest tzw. skoliozą czynnościową, reakcją na ból w postaci wzmożonego napięcia mięśniowego. Podobne zjawisko występuje też w kręgosłupie piersiowym. Jak wskazywał biegły należy powiązać obserwowanie u powoda skoliozy z zespołem bólowym z powodu zmian dyskopatycznych. Dodał biegły, że zmiany wrodzone występujące u powoda nie mają znaczenia klinicznego, tak samo jak wzmianka w dokumentacji z poradni neurologicznej o bólach kręgosłupa lędźwiowego, które pojawiły się 8 lat przed wypadkiem. U powoda występuje także wielopoziomowa dyskopatia kręgosłupa zarówno piersiowego jak i lędźwiowego. Brak jest jednak jakiejkolwiek dokumentacji medycznej potwierdzającej wcześniejsze leczenie powoda z tej przyczyny, należy zatem przyjąć, że to wypadek przy pracy zainicjował u powoda trwałe zmiany morfologiczne w obrębie kręgosłupa lędźwiowego. Jak ponadto zaznaczył biegły, zdolność powoda do pracy ogranicza stan kręgosłupa lędźwiowego, a nie piersiowego. Poza okresami czasowej niezdolności do pracy (w ramach zwolnienia L-4) powód mógł wykonywać, zdaniem biegłego, prace lekkie z przewagą wysiłku umysłowego i zaangażowania kończyn górnych, w wymiarze trzech czwartych etatu z możliwością okresowych przerw dla zmiany pozycji ciała. Biegły uznał też, że w przyszłości na skutek wypadku przy pracy mogą pojawić się u powoda powikłania związane z podjęciem przez niego leczenia operacyjnego lub jego zaniechania. Biegły zwrócił uwagę, że przewlekłe leczenie środkami przeciwbólowymi i przeciwzapalnymi niesie ryzyko uszkodzenia przewodu pokarmowego i nerek. Obecny stan zdrowia powoda wymaga rehabilitacji medycznej, która powinna obejmować fizykoterapię, balneoterapię, kinezyterapię oraz wspomaganie farmakologiczne. U powoda taka rehabilitacja powinna być wykonana w trybie pilnym, co może wiązać się z koniecznością odbycia jej w warunkach prywatnych. Zabiegi refundowane przez NFZ nie są wystarczające dla kompleksowej rehabilitacji powoda. Częstotliwość rehabilitacji i jej zakres zależą od aktualnego stanu zdrowia powoda. Uzasadnione byłoby korzystanie przez powoda z pięciu zabiegów prywatnych miesięcznie w celu zmniejszenia skutków urazu kręgosłupa. Trudny jest do oszacowania koszt takiej rehabilitacji, gdyż w trakcie jej prowadzenia może dochodzić do modyfikacji zarówno w zakresie rodzaju, jak i ilości zleconych zabiegów. Kolejną biegłą, jaką powołał Sąd Okręgowy w rozpoznawanej sprawie była biegła z zakresu psychologii E. O. , która zwróciła uwagę, że przed wypadkiem powód realizował się zawodowo na stanowisku wymagającym wysiłku fizycznego, operatywności, rzutkości, elastyczności, rozwiązywania problemów, radzenia sobie z trudnymi sytuacjami i ludźmi. Natomiast nagły uraz zmusił powoda do przebudowy jego funkcjonowania zarówno na poziomie biologicznym, jak i tożsamościowo-społecznym. Wypadek spowodował konsekwencje biologiczne, ale także konsekwencje w relacjach rodzinnych, gdyż ciężar utrzymania rodziny przeszedł na żonę. Zmęczenie, frustracja i ból zakłóciły atmosferę w domu, dotychczasowe relacje uległy ograniczeniu, pogłębiając izolację i wyobcowanie powoda. Występujący u powoda ból jest emocją negatywną i realnie blokującą, działa depresyjnie. Powód, który przed wypadkiem nie bał się relacji z ludźmi, musi obecnie unikać imprez masowych, narażających go na ryzyko urazu. Przekonanie o konieczności unikania pewnych sytuacji i przewidywalnych porażkach tworzy postawę rezygnacji i przygnębienia Powód musiał adoptować się do bólu, obniżając aspiracje życiowe, godzić sprzeczne tendencje i panować nad frustracją. W konsekwencji skutki wypadku unieruchomiły powoda zarówno fizycznie jak i psychicznie. Sąd Okręgowy przeprowadził również dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu rent wyrównawczych Z. G. , który ostatecznie w opinii uzupełniającej wyliczył, że przy uwzględnieniu wynagrodzeń porównywalnych pracowników, zatrudnionych u pozwanej wysokość skapitalizowanej renty wyrównawczej, która pokrywa szkodę majątkową powoda za okres od stycznia 2006r. do lutego 2009r., przy przyjęciu zachowania możliwości zarobkowych powoda w wysokości połowy minimalnego wynagrodzenia za pracę od sierpnia 2006r. do chwili wytoczenia powództwa, a która to szkoda wynosiła 30.536,50 zł, po odjęciu kwoty wypłaconej przez pozwaną w wysokości 12.015,28 zł. Dalej Sąd ustalił, że zgodnie z treścią w/w opinii biegły wyliczył także wysokość dalszej miesięcznej renty wyrównawczej za poszczególne okresy od stycznia 2009r. przy przyjęciu tej samej zasady wyliczania szkody majątkowej powoda. Jednocześnie Sąd stwierdzał, że biegły Z. G. w swojej opinii przedstawił też drugą wersję obliczania szkody majątkowej powoda przy uwzględnieniu wysokości wynagrodzenia porównywalnych pracowników i pominięciu możliwości zarobkowych powoda, a wówczas skapitalizowana renta wyrównawcza za okres od stycznia 2006r. do lutego 2009r. wyniosłaby 41.573,90 zł, po odjęciu wypłaconej przez pozwanego kwoty 12.015,28 zł. Dodał Sąd, że biegły przy tych samych założeniach wyliczył także wysokość miesięcznej renty wyrównawczej za dalszy okres. Oceniając tak zgromadzony materiał dowodowy Sąd Okręgowy nie podzielił wniosków zawartych w opinii biegłej z zakresu neurologii A. N. (1) w zakresie ustaleń dotyczących możliwości podjęcia przez powoda pracy w pełnym wymiarze czasu pracy, występowania schorzeń samoistnych i dokonanej w związku z tym oceny stanu zdrowia powoda jako skutku niewynikającego w znacznej części z wypadku przy pracy, argumentując, że stanowisko to jest sprzeczne z opiniami pozostałych biegłych sądowych z zakresu neurochirurgii oraz ortopedii i rehabilitacji medycznej, którzy dokonali w ocenie Sądu, w tym zakresie zbieżnej oceny stanu zdrowia powoda. Ponadto Sąd zaznaczał, że dokonanie oceny stanu zdrowia powoda przez biegłą z zakresu neurologii przy uwzględnieniu schorzeń samoistnych bez potwierdzenia ich występowania w badaniach medycznych nie mogło zasługiwać na akceptację. Sąd Okręgowy zauważył również, że dwie strony postępowania wniosły różne i liczne zastrzeżenia do opinii biegłych sądowych, jednakże wszyscy biegli w sposób szczegółowy ustosunkowali się do tych zastrzeżeń w ustnych albo pisemnych opiniach uzupełniających, a zastrzeżenia pozwanej wniesione do opinii uzupełniającej biegłego sądowego z zakresu ortopedii i rehabilitacji dr J. J. nie zostały uwzględnione, gdyż pozwana sformułowała je w sposób bardzo ogólnikowy, co w istocie stanowiło jedynie polemikę z wnioskami zawartymi w opinii uzupełniającej biegłego. Dokonując oceny prawnej ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy podkreślił, że odpowiedzialność pozwanej za skutki wypadku przy pracy, jakiemu uległ powód 29 grudnia 2005r., pozostawała poza sporem, albowiem prawomocnym wyrokiem wstępnym z 8 czerwca 2010r. Sąd Okręgowy uznał powództwo za usprawiedliwione co do zasady. W tej sytuacji została prawomocnie przesądzona podstawa odpowiedzialności pozwanej w zakresie zwrotu poniesionych przez powoda kosztów leczenia i pokrycia innych szkód związanych z wypadkiem przy pracy, w tym utraconych zarobków na skutek braku możliwości uzyskiwania przez powoda dochodów w wysokości wynikającej z wykorzystania możliwości zarobkowania w pełnym zakresie. Pozwana ponosi odpowiedzialność za szkody powoda w mieniu i na osobie, które obejmują uszczerbki o charakterze majątkowym i niemajątkowym. Sąd Okręgowy oceniając zasadność poszczególnych roszczeń z pozwu zważył, że zgodnie z art. 444 § 2 k.c. roszczenie o rentę przysługuje poszkodowanemu w razie całkowitej lub częściowej utraty przez niego zdolności do pracy, zwiększania się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków na przyszłość. W ocenie Sądu Okręgowego powód nie wykazał, że w okresie od stycznia 2007r. do chwili obecnej był osobą całkowicie niezdolną do pracy. Za powyższym wnioskiem, w ocenie Sądu I instancji, przemawia fakt, iż biegli lekarze sądowi w swoich opiniach zgodnie przyjęli, że powód jest jedynie częściowo niezdolny do pracy, a różnica w ocenie stanu zdrowia powoda między biegłymi dotyczyła możliwości podjęcia pracy w pełnym albo niepełnym wymiarze czasu pracy. Sąd bowiem zauważył, że w ocenie biegłego z zakresu neurochirurgii dr n. med. M. L. powód może świadczyć pracę umysłową, względnie lekką pracę fizyczną niewymagającą stałego schylania się, podnoszenia czy długiego chodzenia, w połowie wymiaru czasu pracy, np. pracę portiera czy dozorcy. Z kolei biegła z zakresu neurologii lek. med. A. N. (1) uznała, że powód może świadczyć lekką pracę fizyczną, niewymagającą przyjmowania przez dłuższy czas pozycji wymuszonej np. schylonej, nawet w pełnym wymiarze czasu pracy. Wnioski te jak podkreślał Sąd, zostały potwierdzone w opinii biegłego z zakresu rehabilitacji dr n. med. J. J. , zdaniem którego powód może wykonywać pracę w wymiarze trzech czwartych etatu, z przewagą wysiłku umysłowego, zaangażowaniem kończyn górnych i z możliwością okresowych przerw do zmiany pozycji ciała. Dodatkowo Sąd podnosił, ze w zakresie oceny co do zachowania przez powoda częściowej zdolności do pracy stanowisko biegłych sądowych było zgodne z wynikami postępowania administracyjnego w sprawie o prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy, w którym lekarze orzecznicy ZUS parokrotnie badali powoda i orzekli, poczynając od stycznia 2007r., jedynie częściową niezdolność do pracy w związku z tym wypadkiem. W tym kontekście Sąd Okręgowy ustalił i ocenił, że powód mógł świadczyć pracę umysłową względnie lekką pracę fizyczną wskazaną przez biegłych w wymiarze co najmniej połowy wymiaru czasu pracy i na takim poziomie przyjął możliwości zarobkowe powoda przy obliczaniu dochodzonej przez niego renty wyrównawczej. Sąd Okręgowy uznał również, że stan zdrowia powoda od września 2007r. jest stabilny, choć w pewnych okresach występują zaostrzenia wymagające zintensyfikowania leczenia farmakologicznego oraz rehabilitacji. W ocenie Sądu okoliczność, że powód ma trudności ze znalezieniem i podjęciem pracy umysłowej lub lekkiej pracy fizycznej w wymiarze połowy etatu, nie może obciążać pozwanego. Dodał Sąd, że powód nie przedstawił zaświadczeń pracodawców, w tym zakładów pracy chronionej, potwierdzających odmowę jego zatrudnienia, a dokumentów tych, w ocenie Sądu, nie może zastąpić pismo z Powiatowego Urzędu Pracy stwierdzające jedynie, że obecnie Urząd nie dysponuje ofertami pracy odpowiadającymi warunkom podanym w piśmie sądowym z 23 kwietnia 2013r. (praca umysłowa, lekka praca fizyczna), gdyż powyższe nie oznacza, że sytuacja taka miała miejsce cały czas od stycznia 2007r. oraz że po 23 kwietnia 2013r. będzie trwała nadal. Jak dodawał Sąd okoliczności związane z brakiem możliwości podjęcia pracy przez powoda, nieleżące po stronie pozwanej, nie mają wpływu na ustalenie wysokości jego szkody majątkowej, gdyż poszkodowany ma obowiązek minimalizowania szkody w granicach swoich możliwości, dlatego też, jak zaznaczał Sąd, przy ustalaniu wysokości renty należy uwzględniać wysokość potencjalnych zarobków, które poszkodowany mógłby uzyskać, gdyby podjął zarobkowanie w rozmiarze wytyczonym przez swoje ograniczone możliwości. Zdaniem Sądu Okręgowego wynikiem postępowania dowodowego jest, iż stan zdrowia powoda uniemożliwiał mu podjęcie jakiejkolwiek pracy w 2006r., gdyż wynika to ze zgodnych stwierdzeń w tym przedmiocie przez biegłych sądowych z zakresu neurochirurgii M. L. i neurologii A. N. (1) . Jak zauważał Sąd wprawdzie w postępowaniu administracyjnym organ rentowy ustalił u powoda częściową niezdolność do pracy już na dzień 7 czerwca 2006 r., jednak z dokumentacji medycznej, w tym wypisów ze szpitala wynika, że od 7 do 28 czerwca 2006r. powód przebywał na leczeniu szpitalnym z powodu zaostrzenia dolegliwości bólowych kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego, a potem podlegał leczeniu farmakologicznemu i rehabilitacji, co w ocenie Sądu uzasadnia w pełni przyjęcie ustalania, że niezdolność powoda do pracy trwała cały 2006r. W pisemnym uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy nadto przedstawił szczegółowo sposób wyliczenia zasądzonej skapitalizowanej renty wyrównawczej, podkreślając, że odpowiedzialność pozwanej jedynie w granicach niezdolności powoda do pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami ostatecznie sprowadza się do różnicy w dochodach, jakie powód uzyskałby, pracując na stanowisku doradcy działu obsługi klienta z jednej strony, z drugiej zaś, jakie uzyskał w spornym okresie z tytułu renty przy uwzględnieniu zachowanej częściowej zdolności do pracy. W odniesieniu do zachowanej częściowej zdolności do pracy Sąd przyjął do wyliczeń wynagrodzenie na poziomie minimalnego wynagrodzenia za pracę i uznał, że wysokość renty wyrównawczej powoda w spornym okresie powinna odpowiadać różnicy między wynagrodzeniem pracownika działu obsługi klienta, a więc zarobkami, jakie powód mógłby osiągać, gdyby nie uległ wypadkowi przy pracy u pozwanej, a sumą świadczenia rentowego i wynagrodzenia, jakie w konkretnych warunkach był w stanie uzyskać przy zachowanej ograniczonej zdolności do pracy. Jak przy tym zaznaczał Sąd wysokość hipotetycznego przychodu należało ustalić w porównaniu z wynagrodzeniem pracowników pozwanej, którzy zajmowali tożsame lub zbliżone stanowiska pracy i posiadali podobny staż pracy. Sąd zaznaczał również, że wynagrodzenia powoda w sposób istotny kształtowała praca w godzinach nadliczbowych i w dni wolne od pracy ze względu na wypłacane dodatki, a ponieważ powód był pracownikiem dyspozycyjnym, zaangażowanym w proces świadczenia pracy, w ocenie Sądu, ustalenie hipotetycznego wynagrodzenia wyłącznie na podstawie wynagrodzenia zasadniczego z pominięciem premii, dodatków za godziny nadliczbowe, udziału w zyskach, w akcjonariacie pracowniczym, nie odpowiadałoby wysokości wynagrodzenia, jakie osiągałby, gdyby nie uległ wypadkowi przy pracy. Sąd nadto argumentował, że renta wyrównawcza należna powodowi za dalszy okres od 1 marca 2009 r. powinna kształtować się na poziomie ustalonym w opinii uzupełniającej biegłego Z. G. , z tym, że kwoty te należało jeszcze powiększyć o koszty rehabilitacji. Z kolei ustaloną kwotę wydatków Sąd powiększył o koszt zakupu lekarstw w wysokości faktycznie poniesionej przez powoda w poszczególnych latach, podobnie na przyszłość, przedstawiając w tym zakresie w pisemnym uzasadnieniu wyroku szczegółowe wyliczenie. Jak ocenił Sąd, ustalona kwota renty wyrównawczej, pokrywająca także koszty rehabilitacji i leków, jest właściwa, nadto została ustalona na podstawie przedłożonych przez powoda cenników tego rodzaju usług i z uwzględnieniem opinii biegłego sądowego z zakresu rehabilitacji, z której wynika, że rehabilitacja na poziome pięciu zabiegów miesięcznie umożliwi powodowi podjęcie próby zmniejszenia skutków urazu kręgosłupa oraz nie spowoduje pogorszenia stanu zdrowia. Sąd pierwszej instancji nie znalazł natomiast podstaw do zasądzenia kwoty 1.169 zł tytułem zakupu łóżka ortopedycznego, podnosząc, że żaden z biegłych sądowych lekarzy nie potwierdził przydatności takiego łóżka w schorzeniach powoda. Przechodząc do oceny wysokości żądanego przez powoda zadośćuczynienia, Sąd Okręgowy stwierdził, z powołaniem się na art. 445 § 1 k.c. , że żądana kwota 80.000 zł jest adekwatna do występujących u niego cierpień fizycznych i psychicznych i nie można jej przypisać nadmierności. Argumentując takie stanowisko Sąd Okręgowy zwracał uwagę, że w chwili wypadku przy pracy powód był osobą młodą (miał wówczas około 30 lat), realizującą swoją karierę zawodową oraz aktywną życiowo. Wypadek przy pracy w znacznym stopniu ograniczył możliwość podjęcia przez powoda pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami, a nawet istnieje duże prawdopodobieństwo, że powód już nigdy nie będzie mógł świadczyć pracy, do której miał predyspozycje przed wypadkiem. Powód został wyłączony na wiele lat z normalnego życia zawodowego, w tym także z możliwości awansowania, niekoniecznie u pozwanego jako pracodawcy. Po wypadku u powoda występowały nasilone dolegliwości bólowe, z powodu których powód dwukrotnie przebywał w szpitalu; przy czym jak podnosił Sąd, dolegliwości te z różnym natężeniem utrzymują się do chwili obecnej. Sąd dodawał też, że poza cierpieniami fizycznymi, związanymi z odczuwanymi dolegliwościami bólowymi, u powoda występowały także cierpienia psychiczne, wynikające z utrwalonych zmian w obrębie kręgosłupa, konieczności stałej rehabilitacji. Istotnym w ocenie Sądu jest też okoliczność, że powód ma świadomość, że mimo prowadzonych systematycznie zabiegów rehabilitacyjnych uszkodzenie kręgosłupa, jakiego doznał, ma w części charakter nieodwracalny i nie ma szans na powrót do pierwotnej sprawności. Dodał wreszcie Sąd, że powód obawia się podejmowania pracy, która narażałaby go na pchnięcie, szarpnięcie czy inną ingerencję osób, z którymi miałby kontakt. Ponadto istotnym jest, iż powód przed wypadkiem był człowiekiem sprawnym ruchowo, jeździł na nartach, rowerze, zaś po wypadku występują u niego znaczne ograniczenia w tym zakresie. Uwzględniając rodzaj i rozmiar doznanych obrażeń, czas ich trwania, uciążliwość procesu leczenia i koniecznej rehabilitacji, długotrwałość nasilenia dolegliwości bólowych, konieczność korzystania z opieki i wsparcia innych osób oraz zakres trwałych następstw tych obrażeń w sferze fizycznej i psychicznej oraz ograniczeń, jakie wywołują w dotychczasowym życiu powoda, w tym potrzeby stałej rehabilitacji, zażywania środków farmakologicznych, zmiany charakteru zatrudnienia, trybu życia, przyzwyczajeń czy też sposobu spędzania wolnego czasu, Sąd Okręgowy uznał, że kwota 80.000 zł, nawet po uwzględnieniu wypłaconego już odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu, jest kwotą odpowiednią w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Sąd pierwszej instancji przy ocenie krzywdy powoda uznał za istotną również okoliczność, że pozwany pracodawca zwolnił powoda bezprawnie z pracy w 2006 r., pozostawiając go bez środków do życia, co uniemożliwiło prowadzenie bezpośrednio po wypadku rehabilitacji na odpowiednio wysokim poziomie, gdyż powód musiał ograniczyć wydatki na ten cel, co w efekcie prowadziło do jego gorszej kondycji psychicznej. W ocenie Sądu Okręgowego, również żądanie powoda ustalenia odpowiedzialności pozwanej za szkody wynikające z wypadku przy pracy mogące powstać w przyszłości okazało się uzasadnione, gdyż biegli sądowi lekarze nie wykluczyli, że w przyszłości mogą ujawnić się inne schorzenia mające związek z wypadkiem przy pracy, a nadto przewlekłe leczenie środkami przeciwbólowymi i przeciwzapalnymi niesie ryzyko uszkodzenia przewodu pokarmowego i nerek. Wreszcie oceniając roszczenie w zakresie żądania odszkodowania z tytułu utraty zysków wynikających z niepobranych dywidend, Sąd Okręgowy uznał, że jest ono bezzasadne, ponieważ przychód w postaci udziału w wynikach (zyskach) oraz z tytułu możliwości nabycia akcji został uwzględniony w przychodzie stanowiącym podstawę wyliczenia skapitalizowanej renty wyrównawczej oraz renty wyrównawczej na dalszy okres. Kierując się powyższym Sąd Okręgowy oddalił w tym zakresie powództwo. Za zasadne Sąd Okręgowy uznał natomiast żądanie zapłaty odszkodowania z tytułu utraconego ubezpieczenia, podnosząc, że było ono związane z bezprawnym rozwiązaniem przez pozwaną umowy o pracę z powodem, a winę pozwanej w tym zakresie potwierdziły prawomocne wyroki Sądu Rejonowego z 28 lutego 2007r. i Sądu Okręgowego z 13 września 2007r. przywracające powoda do pracy. Jak podkreślał Sąd I instancji powód utracił status pracownika na skutek bezprawnego działania pracodawcy, a tym samym utracił możliwość uzyskania stosownego odszkodowania od ubezpieczyciela. Końcowo Sąd Okręgowy zaznaczał, że brak podstaw do przypisania powodowi przyczynienia się do powstania szkody i do jej miarkowania. W tym kontekście Sąd podnosił, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że powód naruszył obowiązujące przepisy (np. BHP), a tym samym przyczynił się do powstania szkody. Nadto Sąd stwierdził, że pozwana również nie wykazała, iż stan zdrowia powoda chociażby w części był i jest spowodowany występującymi u niego schorzeniami samoistnymi w szczególności chorobą R. . Wręcz przeciwnie zostało potwierdzone, że skrzywienie boczne kręgosłupa lędźwiowego jest tzw. skoliozą czynnościową, reakcją organizmu na ból w postaci wzmożonego napięcia mięśniowego, a zmiany wrodzone występujące u powoda nie mają znaczenia klinicznego. Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżyła apelacją pozwana w części uwzględniającej powództwo. Zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie: 1) art. 217 § 2 k.p.c. , art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. , art. 286 k.p.c. oraz art. 290 k.p.c. , przez oddalenie wniosku o zasięgnięcie opinii instytutu naukowego oraz wniosku o złożenie przez biegłego J. M. J. ustnych wyjaśnień do jego pisemnej opinii, czego skutkiem było niewyjaśnienie sprzeczności między opiniami biegłych sądowych co do zakresu następstw wypadku przy pracy, w szczególności oceny, czy obecny stan zdrowia powoda pozostaje w całości związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy, względnie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. w wyniku błędu w ustaleniach stanu faktycznego, polegającego na przyjęciu, że obecny stan zdrowia powoda pozostaje w związku przyczynowym z wypadkiem przy pracy; 2) art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. , przez dokonanie ustaleń faktycznych co do zdolności powoda do świadczenia pracy z pominięciem ocen dokonanych przez biegłych sądowych (wykazujących istotne różnice co do wymiaru czasu pracy); 3) art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 278 § 1 k.p.c. , przez dokonanie ustaleń faktycznych z pominięciem ocen biegłych sądowych co do zakresu potrzeby podejmowania przez powoda rehabilitacji poza systemem powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych, stanowiącej podstawę do uwzględnienia kosztów takiej rehabilitacji w ramach przyznanego powodowi odszkodowania oraz renty wyrównawczej; 4) art. 233 § 1 k.p.c. , przez przyjęcie, że w latach 2006-2008 oraz w okresie od 2009 r. do chwili obecnej należy uwzględnić w ramach odszkodowania oraz renty wyrównawczej koszty prywatnej rehabilitacji w sytuacji, gdy powód nie przedstawił żadnego dowodu, że taką rehabilitację stosował oraz jakie były jej koszty; 5) art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 316 § 1 k.p.c. , przez przyjęcie, że koszty rehabilitacji oraz leczenia stanowiące podstawę roszczeń powoda, należne za okres przed dniem wydania wyroku, mogą stanowić element renty wyrównawczej; a ponadto błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, że kwota 80.000 zł stanowi adekwatną wysokość zadośćuczynienia, w sytuacji gdy prawidłowa ocena krzywdy powoda uzasadniałaby ustalenie niższej wysokości zasądzonego zadośćuczynienia. Uzasadniając apelację pozwana podkreśliła, że Sąd Okręgowy nie ustalił w dostateczny sposób wpływu niezwiązanych z wypadkiem z 29 grudnia 2005r. samoistnych schorzeń powoda na jego ogólny stan zdrowia. Z opinii biegłej lekarza specjalisty neurologa A. N. (1) wynikało, że stan zdrowia powoda po dacie zdarzenia jest sumą dolegliwości związanych z wypadkiem oraz zmian samoistnych, związanych z chorobą R. bez związku z wypadkiem. Wnioski zbieżne ze stanowiskiem biegłej specjalisty neurologa A. N. (1) zawierały także opinie dwóch pozostałych biegłych z zakresu neurochirurgii dra n. med. M. L. oraz z zakresu rehabilitacji dr n. med. J. J. , którzy nie wykluczyli, że obecny stan zdrowia powoda może być następstwem samoistnej choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa. Kontestując sposób przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych, pozwana podniosła, że w chwili wydania postanowienia o dopuszczaniu dowodu z opinii biegłego z zakresu rehabilitacji kwestionowała kompetencje biegłego takiej specjalności do ustalenia istnienia związku przyczynowego między wypadkiem a stanem zdrowia powoda. Sąd Okręgowy odmówił przeprowadzenia dowodu z opinii instytutu naukowego lub naukowo-badawczego, o co wnosiła pozwana, uznając, że jest on zbędny. Tymczasem pozwana zgłosiła ten wniosek przekonana, że wobec braku możliwości szczegółowego przesłuchania biegłego J. M. J. oraz nierozstrzygniętych w jego opinii uzupełniającej zarzutów pozwanej, konieczne jest zasięgnięcie opinii kolejnego biegłego. Zarzuty sformułowane przez pozwaną co do opinii zasadniczej biegłego J. M. J. nie zostały rozstrzygnięte przez Sąd Okręgowy. Sąd pierwszej instancji nie dokonał w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rozstrzygnięcia wątpliwości wynikających z rozbieżności między opiniami medycznymi biegłych. Opinia biegłego J. J. w żaden sposób nie odnosiła się do wniosków opinii biegłej A. N. (1) . Sąd Okręgowy samodzielnie dokonał oceny wiarygodności opinii złożonej przez biegłą A. N. (1) , nie mając ku temu kompetencji. Sąd Okręgowy arbitralnie przyjął, że powód może świadczyć pracę umysłową względnie lekką pracę fizyczną wskazaną przez biegłych w wymiarze co najmniej połowy etatu. Ustalenia Sądu pierwszej instancji są w tym zakresie sprzeczne z opiniami biegłego specjalisty ortopedii i traumatologii J. J. , który uznał, że powód może wykonywać pracę w wymiarze trzech czwartych etatu z przewagą wysiłku umysłowego, zaangażowaniem kończyn górnych i możliwością okresowych przerw do zmiany pozycji ciała. Z kolei biegła z zakresu neurologii A. N. (1) uznała, że powód może świadczyć pracę nawet w pełnym wymiarze czasu pracy. Jedynie biegły specjalista z zakresu neurochirurgii M. L. uznał, że powód może świadczyć pracę umysłową, względnie lekką pracę fizyczną, w połowie wymiaru czasu pracy. Przy tak istotnych rozbieżnościach w ocenie biegłych Sąd pierwszej instancji nie uzasadnił, dlaczego dał wiarę ocenie jednego biegłego, a nie podzielił ocen dokonanych przez pozostałych biegłych. Ponadto arbitralnie Sąd pierwszej instancji dokonał oceny co do zakresu potrzebnych powodowi zabiegów rehabilitacyjnych. Sąd pierwszej instancji oparł się przy tym na ocenie dokonanej przez biegłego z zakresu rehabilitacji J. J. , dokonanej przez niego w opinii uzupełniającej, w której na pytanie pełnomocnika powoda, czy korzystanie przez powoda z prywatnej rehabilitacji w zakresie przeciętnie pięciu zabiegów miesięcznie stanowi uzasadnioną próbę zmniejszenia przez powoda skutków urazu kręgosłupa i jest uzasadnione stanem zdrowia powoda, biegły udzielił odpowiedzi twierdzącej. W ocenie apelującej Sąd Okręgowy nie dostrzegł, że odpowiedź ta była wewnętrznie sprzeczna z oceną dokonaną przez biegłego J. J. w ramach tej samej opinii uzupełniającej, a także opinii podstawowej, albowiem w tej samej opinii uzupełniającej, w odpowiedzi na pytanie Sądu, w jakim zakresie (z jaką częstotliwością) potrzebna była płatna rehabilitacja, biegły stwierdził, że nie potrafi udzielić odpowiedzi na to pytanie. Odnosząc się do kwestii charakteru roszczenia o zapłatę renty wyrównawczej, pozwana podtrzymała stanowisko, że zakresem unormowania art. 444 § 2 k.c. nie są objęte ewentualne wydatki poniesione przez poszkodowanego na zakup leków oraz koszty rehabilitacji w okresie do zamknięcia rozprawy przez Sąd pierwszej instancji. Uzasadniając apelacyjny zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, że kwota 80.000 zł stanowi adekwatną wysokość zadośćuczynienia, w sytuacji gdy prawidłowa ocena rozmiaru krzywdy prowadziłaby do ustalenia niższej wysokości zasądzonego zadośćuczynienia, apelująca zauważyła, że Sąd Okręgowy nie poddał ocenie wszystkich okoliczności składających się na wysokość zadośćuczynienia, w tym w szczególności pominął w swojej analizie kryterium aktualnych warunków oraz stopy życiowej społeczeństwa, tymczasem punktem odniesienia powinien być poziom życia osoby, której przysługuje zadośćuczynienie. W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie. Wyrokiem z 20 grudnia 2013r., (sygn. akt III APa 59/13), Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił apelację pozwanej. W pisemnym uzasadnieniu tego orzeczenia, Sąd Apelacyjny stwierdził, że podniesione w apelacji zarzuty sprowadzały się do naruszenia przez Sąd Okręgowy zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażanej na gruncie procedury cywilnej przez art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny ocenił przeprowadzone przez Sąd pierwszej instancji postępowanie dowodowe i poczynione w jego rezultacie ustalenia faktyczne jako nienaganne. Zdaniem Sądu odwoławczego, Sąd Okręgowy nie przekroczył zasady swobodnej oceny dowodów. Z orzeczeń Sądu Najwyższego wynika, że własne przekonanie sądu nie może naruszać zasady logicznego powiązania wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Sąd może dać wiarę tym lub innym dowodom, czyli swobodnie je oceniać, nie może jednak na ich podstawie budować wniosków, które z nich nie wynikają. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy, dokonując oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w żaden sposób nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów. Przeprowadzone postępowanie ocenić należy jako niezwykle wnikliwe i staranne, a wyników tego postępowania nie sposób ocenić inaczej niż to uczynił Sąd Okręgowy. Sąd Okręgowy bowiem w ocenie Sądu Apelacyjnego zweryfikował rozbieżności w treści opinii biegłych, których konkluzje legły u podstaw ustalenia stanu faktycznego, i w przekonujący sposób wyjaśnił, dlaczego podzielił stanowisko jedynie niektórych z nich. W szczególności, jak podkreślał Sąd Apelacyjny, Sąd pierwszej instancji szczegółowo wyjaśnił, dlaczego nie podzielił wniosków zawartych w opiniach biegłej A. N. (1) , przy czym dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny konkluzji opinii biegłej nie można uznać za wykraczającą poza granice swobodnej oceny sędziowskiej w rozumieniu art. 233 § 1 k.p.c. , w szczególności w kierunku dowolności takiej oceny. Przeciwnie, jak argumentował Sąd II instancji, mając do czynienia z dowodami w postaci opinii kilku biegłych lekarzy różnych specjalności, Sąd pierwszej instancji miał prawo dokonać samodzielnej oceny, negatywnie oceniając konkluzję jednej z tych opinii, zwłaszcza że stanowisko zaprezentowane w tej opinii przez biegłą było odosobnione i nie zostało potwierdzone w świetle całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego. Sąd Apelacyjny uznał też za zbędne prowadzenie dalszego uzupełniającego postępowania dowodowego w sprawie, motywując, że zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego z 7 maja 2013r. był w istocie wyrokiem końcowym, mimo braku użycia stosownego przymiotnika w jego tytule, a zasada odpowiedzialności pozwanej została już przesądzona w rozpoznawanej sprawie wyrokiem wstępnym Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej z 8 czerwca 2010r. Przy czym, jak akcentował Sąd Apelacyjny wyrok ten został zaskarżony apelacją przez pozwaną, która wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 31 marca 2011r. została oddalona. Tym samym, w ocenie Sądu odwoławczego, należało uznać, że część zarzutów pozwanej, w szczególności wskazujących na odmienne od przyjętego wyrokiem wstępnym źródło uszczerbku powoda, stanowiła próbę niedopuszczalnego podważenia w pośredni sposób rozstrzygnięcia zawartego w prawomocnym wyroku wstępnym. Sąd Apelacyjny uznał za trafne stanowisko Sądu Okręgowego, że koszty rehabilitacji oraz leczenia farmakologicznego stanowiące podstawę roszczeń odszkodowawczych powoda, należne za okres przed dniem wydania wyroku, mogą stanowić element renty wyrównawczej. Za nietrafną w stopniu oczywistym Sąd Apelacyjny uznał argumentację pozwanej, że przeciwko takiemu rozstrzygnięciu przemawia art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 316 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny uznał także, iż zasądzona kwota zadośćuczynienia w wysokości 80.000 zł w kontekście rozmiaru krzywdy powoda, polegającej na cierpieniu, jakie stało się jego udziałem w wyniku naruszenia sprawności organizmu spowodowanego wypadkiem przy pracy z 29 grudnia 2005r., jest kwotą adekwatną i niewygórowaną. Orzekanie o wysokości zadośćuczynienia z zachowaniem postulatu „odpowiedniości”, wyrażonego w art. 445 § 1 k.c. , należy do swobodnego uznania sądu (przede wszystkim sądu pierwszej instancji). Tej dyskrecjonalnej decyzji sąd odwoławczy nie może zmieniać, jeżeli sąd pierwszej instancji prawidłowo zbadał i ocenił wszystkie okoliczności sprawy. Atrybut swobody orzekania o wysokości zadośćuczynienia wynika z tego, że nie istnieją żadne zobiektywizowane, ustawowo określone kryteria pozwalające sądowi na rozstrzygnięcie o zadośćuczynieniu w ściśle określonych przedziałach pieniężnych. Sąd odwoławczy może dokonać korekty wysokości zasądzonego zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę tylko wtedy, gdyby wyniku rozpoznania przez niego apelacji okazało się, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, że jest ono rażąco wygórowane (albo rażąco niskie). Oceny charakter kryteriów przydatnych do określenia odpowiedniej sumy pieniężnej na podstawie art. 445 § 1 k.c. sprawia, że zarzut naruszenia tego przepisu przez jego niewłaściwe zastosowanie wskutek zawyżenia lub zaniżenia wysokości przyznanego zadośćuczynienia może być podniesiony skutecznie tylko w razie oczywistego naruszenia tych kryteriów przez sąd pierwszej instancji. Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego wniósł w imieniu strony pozwanej jej pełnomocnik, zaskarżając wyrok ten w całości. Skarga kasacyjna została oparta na postawach: 1) naruszenia przepisów prawa materialnego, a mianowicie: art. 444 § 1 i 2 k.c. , art. 445 § 1 k.c. oraz art. 361 § 1 k.c. w związku z § 10 ust. 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłatę jednorazowego odszkodowania (Dz.U. Nr 234, poz. 1974 ze zm.), przez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów oraz przyjęcie w toku postępowania obejmującego roszczenia uzupełniające z tytułu wypadku przy pracy domniemania istnienia związku przyczynowego między wypadkiem przy pracy a uszczerbkiem na zdrowiu; 2) naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: (a) art. 318 § 1 k.p.c. w związku z art. 365 k.p.c. i art. 391 k.p.c. , przez przyjęcie, że po wydaniu przez Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej prawomocnego wyroku wstępnego z 8 czerwca 2010 r., uznającego roszczenia powoda za usprawiedliwione w zasadzie, niedopuszczalne było dowodzenie przez pozwanego, że inne było źródło uszczerbku na zdrowiu powoda stanowiące podstawę do ustalenia zakresu poniesionej przez powoda szkody, a tym samym zaniechanie rozpoznania zarzutów apelacji pozwanej dotyczących braku związku przyczynowego między zdarzeniem, za które odpowiedzialność ponosi pozwana spółka, a szkodą, w tym jej wysokością, poniesioną przez powoda; (b) art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 382 k.p.c. , co polegało na niewyjaśnieniu w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku jego podstawy faktycznej i prawnej przez pominięcie rozpoznania zarzutów apelacji dotyczących: (-) dokonania przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych co do zdolności powoda do świadczenia pracy z pominięciem ocen dokonanych w postępowaniu sądowym przez biegłych (wymiar czasu pracy); (-) dokonania przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych z pominięciem ocen dokonanych w postępowaniu sądowym przez biegłych sądowych co do zakresu potrzeby podejmowania przez powoda rehabilitacji poza systemem powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych, stanowiącej podstawę do uwzględnienia kosztów takiej rehabilitacji w ramach przyznanego powodowi odszkodowania oraz renty wyrównawczej; (-) przyjęcia przez Sąd pierwszej instancji, że w latach 2006-2008 oraz w okresie od 2009 do chwili obecnej należy uwzględnić w ramach odszkodowania oraz renty wyrównawczej koszty prywatnej rehabilitacji w sytuacji, gdy powód nie przedstawił żadnego dowodu, że taką rehabilitację stosował oraz jakie były koszty tej rehabilitacji. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania skarżąca podniosła, że w rozpoznawanej sprawie istnieje potrzeba rozstrzygnięcia istotnego zagadnienia prawnego, a mianowicie, czy w postępowaniu obejmującym roszczenia uzupełniające z tytułu wypadku przy pracy po wydaniu na podstawie art. 318 § 1 k.p.c. wyroku wstępnego uznającego roszczenia powoda za usprawiedliwione w zasadzie dopuszczalne jest wykazywanie w ramach badania wysokości roszczenia, że nie istnieje związek przyczynowy między częścią roszczeń dochodzonych przez powoda a zdarzeniem, za które odpowiedzialność ponosi pozwany. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podniosła, że podstawowym zagadnieniem wymagającym rozstrzygnięcia przez Sąd Apelacyjny, podnoszonym w apelacji strony pozwanej, były zarzuty dotyczące istnienia związku przyczynowego między wypadkiem przy pracy a stanem zdrowia powoda, zwłaszcza poszczególnymi schorzeniami diagnozowanymi bezpośrednio po wypadku oraz później w toku postępowania sądowego, które to dolegliwości miały uzasadniać istnienie oraz wysokość poszczególnych roszczeń. Jak zaznaczała skarżąca spółka biegli lekarze różnych specjalności, którzy wypowiadali się w rozpoznawanej sprawie w składanych opiniach, nie byli zgodni co do istnienia tego związku a także źródła schorzeń powoda. Biegli różnie oceniali związek przyczynowy między wypadkiem przy pracy a poszczególnymi schorzeniami ujawniającymi się u powoda w różnych okresach z różnym natężeniem. Okoliczności dotyczące istnienia związku przyczynowego między zdarzeniem (wypadkiem przy pracy) a szkodą powoda (uszczerbkiem na zdrowiu) nie były przedmiotem postępowania dowodowego poprzedzającego wydanie przez Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej prawomocnego wyroku wstępnego z 8 czerwca 2010r., uznającego roszczenia powoda za usprawiedliwione w zasadzie. Nie zostały wówczas przeprowadzone żadne dowody z opinii biegłych z zakresu medycyny, których przedmiotem byłoby badanie związku przyczynowego. Kwestia związku przyczynowego między wypadkiem przy pracy a stanem chorobowym powoda w poszczególnych okresach po wypadku nie była też przedmiotem ustaleń faktycznych ani ocen zawartych w uzasadnieniu wyroku wstępnego z 8 czerwca 2010r. Sąd Apelacyjny w Katowicach w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku uznał, że zasada odpowiedzialności pozwanej została przesądzona w niniejszej sprawie wyrokiem wstępnym. Tym samym uznał, że część zarzutów pozwanej, w szczególności wskazujących na odmienne od przyjętego wyrokiem wstępnym źródło uszczerbku powoda, stanowiła próbę niedopuszczalnego podważenia w pośredni sposób rozstrzygnięcia zawartego w prawomocnym wyroku wstępnym. Z analizy uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd drugiej instancji uznał, że po wyroku wstępnym uznającym roszczenia za usprawiedliwione w zasadzie niemożliwe jest ustalanie braku związku przyczynowego między wypadkiem przy pracy a stanem zdrowia powoda. Nie budzi wątpliwości, że dochodzenie roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy, dla których podstawę prawną stanowią przepisy Kodeksu cywilnego , wymaga wykazania odpowiedzialności pracodawcy z tytułu czynu niedozwolonego, udowodnienia szkody i związku przyczynowego. Zagadnienie prawne sprowadza się do oceny, czy w przypadku wydania wyroku wstępnego dochodzi do przesądzenia istnienia związku przyczynowego między zdarzeniem wywołującym szkodę a samą szkodą, a także wysokością tej szkody. Skarżąca zarzuciła także oczywiste naruszenie przepisów prawa procesowego, ponieważ rozpoznanie wielu szczegółowych zarzutów apelacji pozwanej Sąd Apelacyjny ograniczył wyłącznie do przywołania standardowych wywodów na temat granic swobodnej oceny dowodów ( art. 233 § 1 k.p.c. ), co w odniesieniu do zarzutów kwestionujących wysokość zasądzonych na rzecz powoda poszczególnych kwot odszkodowania, zadośćuczynienia i renty świadczy o nierozpoznaniu w tym zakresie apelacji. Odpowiedź na skargę kasacyjną wniósł w imieniu powoda jego pełnomocnik, wnosząc o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie kosztów postępowania. Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 20 stycznia 2015r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał, że skarga kasacyjna jest uzasadniona, co dotyczy zarówno zarzutów naruszenia prawa procesowego, jak i prawa materialnego. Jak zaznaczał Sąd Najwyższy w pierwszej kolejności, podstawowym zagadnieniem wymagającym rozstrzygnięcia przez Sąd Apelacyjny, w związku z zarzutami podnoszonymi w apelacji strony pozwanej, było ustalenie normalnych następstw wypadku, jakiemu uległ powód 29 grudnia 2005r., a bardziej precyzyjnie - normalnego związku przyczynowego między urazem kręgosłupa doznanym w czasie wypadku i poszczególnymi schorzeniami zdiagnozowanymi bezpośrednio po wypadku oraz później (już w toku postępowania sądowego), a także następstw tych schorzeń w postaci ograniczenia możliwości zarobkowych, utraconych zarobków, kosztów leczenia i rehabilitacji, zwiększonych potrzeb, wreszcie rozmiaru krzywdy (cierpień fizycznych i psychicznych). Jak zaznaczał Sąd Najwyższy, ustalenie normalnych następstw wypadku było istotne z punktu widzenia oceny zasadności zgłoszonych przez powoda roszczeń - o zadośćuczynienie ( art. 445 § 1 k.c. ), odszkodowanie ( art. 444 § 1 k.c. ) oraz rentę z tytułu utraconych zarobków i zwiększonych potrzeb związanych z wydatkami na koszty rehabilitacji i leczenia ( art. 444 § 2 k.c. ) - a przede wszystkim rozmiaru szkody majątkowej i niemajątkowej podlegającej naprawieniu przez stronę pozwaną w ramach normalnego związku przyczynowego ( art. 361 § 1 k.c. ), czyli wysokości odszkodowania, zadośćuczynienia i renty. Taki był bowiem zasadniczy cel postępowania po wydaniu wyroku wstępnego. Dalej Sąd Kasacyjny przypomniał, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, iż dopuszczalne jest dochodzenie przez pracownika od pracodawcy roszczeń uzupełniających z tytułu wypadku przy pracy, opartych na przepisach prawa cywilnego (w tym art. 444 k.c. i art. 445 k.c. ). Pracownik, występując z takim powództwem, nie może powołać się w postępowaniu sądowym jedynie na sam fakt wypadku przy pracy, który stwierdzony został protokołem powypadkowym, lecz obowiązany jest wykazać przesłanki prawne odpowiedzialności odszkodowawczej: 1) ciążącą na pracodawcy odpowiedzialność z tytułu czynu niedozwolonego, 2) poniesioną szkodę (np. uszczerbek na zdrowiu), 3) związek przyczynowy między zdarzeniem będącym wypadkiem przy pracy a powstaniem szkody i jej rozmiarem, co wpływa na wysokość należnego odszkodowania (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 5 lipca 2005r., I PK 293/04, Prawo Pracy 2005, nr 11 s. 35). Jak dalej stwierdził Sąd Najwyższy w rozpoznawanej sprawie został wydany wyrok wstępny ( art. 318 § 1 k.p.c. ), przesądzający co do zasady odpowiedzialność strony pozwanej za wypadek przy pracy, w wyniku którego powód doznał urazu kręgosłupa i rozstroju zdrowia. Wyrok ten jest prawomocny i wiąże wszystkie sądy rozpoznające sprawę po jego wydaniu. Wyrok wstępny korzysta z powagi rzeczy osądzonej ( art. 365 § 1 k.p.c. ) i wiąże sąd przy końcowym wyrokowaniu. Skutkiem prawomocności wyroku wstępnego jest nie tylko jego moc wiążąca dla stron i dla sądu ( art. 365 § 1 k.p.c. ), lecz także przymiot powagi rzeczy osądzonej co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia między tymi samymi stronami (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 20 października 1999r., III CKN 448/99, LEX nr 528117). Dlatego też w rozpoznawanej sprawie po uprawomocnieniu się wyroku wstępnego pozwana nie mogła kwestionować co do zasady swojej odpowiedzialności za skutki wypadku, jakiemu uległ powód. Nie oznacza to jednak, jak podkreślał Sąd Najwyższy, że nie mogła kwestionować twierdzeń powoda co do rozmiaru szkody doznanej w wyniku wypadku, w tym związku przyczynowego między wypadkiem a zgłoszonymi przez powoda schorzeniami (dolegliwościami), zakresem utraconej w wyniku wypadku zdolności do pracy, wreszcie zakresem wydatków na koszty leczenia i rehabilitacji. Dodał Sąd Najwyższy, że wydanie wyroku wstępnego jest według art. 318 § 1 k.p.c. dopuszczalne, a zarazem uzasadnione, gdy sama zasada roszczenia jest według oceny sądu pierwszej instancji wątpliwa i pozostaje przedmiotem sporu stron oraz gdy sporna jest także wysokość roszczenia, a jej ustalenie połączone jest z pracochłonnym, często również kosztownym, postępowaniem dowodowym, które mogłoby okazać się niepotrzebne, gdyby roszczenie powoda ocenione zostało przez sąd drugiej instancji jako niesłuszne co do zasady. Jednak wydanie wyroku wstępnego nie oznacza, że roszczenia powoda są uzasadnione co do wysokości. Jak bowiem argumentował Sąd Kasacyjny w sprawie o odszkodowanie z tytułu czynu niedozwolonego (tak jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie) o wysokości odszkodowania decyduje rozmiar szkody pozostającej w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, z którego szkoda wynikła i za którego skutki ponosi odpowiedzialności pozwany. Przy czym o rozmiarze szkody (następstwach zdarzenia podlegających naprawieniu przez pozwanego) decyduje normalny związek przyczynowy ( art. 361 § 1 k.c. ). Tak więc w ocenie Sądu Najwyższego w przypadku wydania wyroku wstępnego ( art. 318 § 1 k.p.c. ) dochodzi do przesądzenia związku przyczynowego między zdarzeniem stanowiącym źródło szkody (i źródło odpowiedzialności pozwanego za szkodę) a samą szkodą in abstracto i takiego właśnie związku nie można później kwestionować. Natomiast z wyroku wstępnego nie wynika zakres odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego, zwłaszcza rozmiar szkody i wysokość odszkodowania. Rozmiar szkody podlegającej naprawieniu przez pozwanego, na który mają wpływ różne czynniki, wymaga bowiem szczegółowego ustalenia w postępowaniu toczącym się po wydaniu wyroku wstępnego. Dopiero na tym etapie postępowania powód (poszkodowany) ma obowiązek wykazać (udowodnić) rozmiar szkody pozostającej w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem stanowiącym źródło odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego (osoby zobowiązanej do naprawienia szkody). Rozmiar szkody jest ustalany według zasad określonych w art. 361 i art. 362 k.c. Dodał Sąd Najwyższy, ze kwestia istnienia związku przyczynowego między urazem doznanym przez powoda podczas wypadku przy pracy z 29 grudnia 2005r. a rozmiarem poniesionej przez niego szkody nie była przedmiotem postępowania dowodowego poprzedzającego wydanie przez Sąd Okręgowy wyroku wstępnego z 8 czerwca 2010r. W toku postępowania poprzedzającego wydanie wyroku wstępnego nie zostały przeprowadzone dowody z opinii biegłych lekarzy różnych specjalności (biegłych z zakresu medycyny), których przedmiotem byłoby badanie związku przyczynowego między urazem doznanym w czasie wypadku przy pracy a stanem zdrowia powoda w poszczególnych okresach po wypadku (stan ten zmienia się przy tym w czasie, co stwierdzili biegli w swoich opiniach). Kwestia związku przyczynowego między wypadkiem a stanem zdrowia powoda nie była zatem przedmiotem ustaleń faktycznych i ocen prawnych w wyroku wstępnym Sądu Okręgowego z 8 czerwca 2010r. oraz w wyroku Sądu Apelacyjnego z 31 marca 2010r., którym oddalono apelację pozwanej od wyroku wstępnego. Z tego względu Sąd Najwyższy uznał za nietrafny argument Sądu Apelacyjnego, zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że skoro zasada odpowiedzialności pozwanej została przesądzona wyrokiem wstępnym, to pozwana nie może na obecnym etapie postępowania podnosić, że źródłem uszczerbku powoda jest nie tylko uraz doznany w czasie wypadku, lecz także choroba samoistna, ponieważ stanowiłoby to próbę niedopuszczalnego podważenia w pośredni sposób rozstrzygnięcia zawartego w prawomocnym wyroku wstępnym. Argument ten w ocenie Sądu Najwyższego jest nietrafny, ponieważ Sąd Apelacyjny błędnie uznał, że po wyroku wstępnym uznającym roszczenia za usprawiedliwione co do zasady w ogóle niemożliwe jest ustalanie związku przyczynowego między obecnym stanem zdrowia powoda a urazem doznanym w czasie wypadku przy pracy. Natomiast w ocenie Sądu Najwyższego badanie tego związku jest niezbędne ze względu na konieczność ustalenia zakresu odpowiedzialności pozwanej, gdyż zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła ( art. 361 § 1 k.c. ). Oznacza to, w ocenie Sądu Najwyższego, że nie tylko dopuszczalne, ale wręcz konieczne było ustalenie, czy dolegliwości powoda diagnozowane poczynając od początku 2006r. pozostawały w normalnym związku przyczynowym z urazem doznanym w czasie wypadku, czy też wynikały z ujawnienia się (nasilenia) choroby samoistnej. Z kolei ocena, które dolegliwości (schorzenia, dysfunkcje zdrowotne) powoda pozostają w normalnym związku przyczynowym z urazem doznanym w czasie wypadku, a które wynikają z ewentualnych schorzeń samoistnych, wymagała wiadomości specjalnych ( art. 278 § 1 k.p.c. ). W apelacji pozwana podniosła zarzut naruszenia tego przepisu (w różnym kontekście) przez Sąd Okręgowy, który istotne rozbieżności między opiniami biegłych co do tego, czy niektóre zdiagnozowane po wypadku dolegliwości powoda mają swoje źródło w schorzeniach samoistnych, czy też wszystkie są wyłącznie następstwami urazu doznanego w czasie wypadku, a Sąd II instancji rozstrzygnął powyższe we własnym zakresie, bez odwołania się do opinii kolejnego biegłego albo instytutu naukowego lub naukowo-badawczego ( art. 290 k.p.c. ), jak tego domagała się pozwana. Jak ostatecznie podkreślał Sąd Najwyższy, Sąd II instancji przyjmując błędne założenie co do niedopuszczalności podważania w sposób pośredni rozstrzygnięcia zawartego w wyroku wstępnym przez kwestionowanie źródła dolegliwości powoda, Sąd Apelacyjny nie rozpoznał w istocie części istotnych zarzutów podniesionych w apelacji pozwanej, co sprawia, że uzasadnione są kasacyjne zarzuty naruszenia art. 361 § 1 k.c. oraz art. 318 § 1 k.p.c. w związku z art. 365 k.p.c. , a także pośrednio art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c. (w skardze kasacyjnej nie podniesiono zarzutu naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. , który byłby najbardziej adekwatny do opisanych w skardze naruszeń prawa procesowego). Jak bowiem dalej wyjaśniał Sąd Najwyższy w razie wydania wyroku wstępnego dochodzi do przesądzenia istnienia związku przyczynowego między zdarzeniem wywołującym szkodę a samą szkodą co do zasady (co do tego, że taki związek w ogóle istnieje), nie oznacza to jednak przesądzenia istnienia związku przyczynowego między zdarzeniem wywołującym szkodę a rozmiarem szkody (jej wysokością), co podlega dopiero ustaleniu w toku postępowania w tej jego fazie, która następuje po wydaniu wyroku wstępnego. Zakres „uznania roszczenia za usprawiedliwione w zasadzie”, wiążący dla sądu orzekającego w dalszej części postępowania (już po uprawomocnieniu się wyroku wstępnego) co do spornej wysokości roszczenia, powinien być rozumiany w ten sposób, że wyrok wstępny przesądza istnienie związku przyczynowego między zdarzeniem, z którego szkoda wynikła, a samą szkodą jako jednej z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, nie przesądza jednak w żaden sposób o wysokości żądania (rozmiarze szkody). Ta podlega ustaleniu na etapie postępowania po wydaniu wyroku wstępnego i może być wynikiem uznania, że część zgłoszonych przez powoda rzekomych następstw zdarzenia wywołującego szkodę ma swoje źródło faktycznie poza tym zdarzeniem. Dalej Sąd Najwyższy stwierdził, że regulacja związku przyczynowego ustanowiona w art. 361 § 1 k.c. pełni dwie funkcje. Po pierwsze, związek ten jest przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej - dla powstania tej odpowiedzialności konieczne jest istnienie powiązania przyczynowego między zdarzeniem wywołującym szkodę a naruszeniem interesów poszkodowanego. Po drugie, koncepcja związku przyczynowego wyznacza zasięg odpowiedzialności dłużnika. Rozróżnienie między dwiema opisanymi funkcjami pochodzi z doktryny niemieckiej, która pierwszą z nich określa mianem przyczyn owości uzasadniającej, drugą - przyczynowości wypełniającej odpowiedzialność. Podwójna rola związku przyczynowego ( art. 361 § 1 k.c. ) pozwala na przyjęcie, w przypadku wydania wyroku wstępnego ( art. 318 § 1 k.p.c. ), że bez wykazania związku przyczynowego nie jest możliwe wydanie wyroku wstępnego, gdyż istnienie związku przyczynowego świadczy o istnieniu roszczenia. Wydanie wyroku wstępnego przesądza o istnieniu co do zasady (w ogólności) związku przyczynowego między zdarzeniem wywołującym szkodę a doznaną szkodą i niemożliwe jest kwestionowanie istnienia tak rozumianego związku po uprawomocnieniu się wyroku wstępnego. Nie zaprzecza to jednak drugiej roli, jaką pełni związek przyczynowy, a mianowicie roli wyznaczenia zakresu odpowiedzialności pozwanego, czyli ustalenia rozmiaru szkody i wysokości odszkodowania, które następuje dopiero po przesądzeniu zasady odpowiedzialności w wyroku wstępnym. Niewykazanie przez powoda związku przyczynowego (albo wykazanie przez pozwanego braku tego związku) między zdarzeniem, z którego szkoda miała wyniknąć, i samą szkodą na etapie postępowania przed wydaniem wyroku wstępnego uniemożliwia jego wydanie i powinno prowadzić do oddalenia powództwa. Przesądzenie o istnieniu związku przyczynowego (w ogólności, co do zasady) w wyroku wstępnym nie uniemożliwia jednak kwestionowania istnienia tego związku na etapie ustalania rozmiaru szkody w odniesieniu do poszczególnych jej elementów (w przypadku uszczerbku na zdrowiu szkoda składa się z wielu różnych elementów, np. utraconych zarobków, zwiększonych wydatków, kosztów leczenia i rehabilitacji, i każdy z tych elementów podlega badaniu w granicach normalnego związku przyczynowego), a pośrednio w odniesieniu do wysokości odszkodowania. Powyższe rozważania, jak zaznaczał Sąd Najwyższy, prowadzą do wniosku, że wydanie wyroku wstępnego nie uniemożliwia kwestionowania związku przyczynowego między zdarzeniem wywołującym szkodę a poszczególnymi elementami składowymi szkody na etapie ustalania wysokości odszkodowania, po uprawomocnieniu się wyroku wstępnego. W konsekwencji Sąd Najwyższy wskazał, że w rozpoznawanej sprawie istotne były, podnoszone przez skarżącą w toku postępowania dowodowego po wydaniu wyroku wstępnego i stanowiące przedmiot ustaleń Sądu Okręgowego, następujące kwestie: (-) jaki jest zakres uszczerbku na zdrowiu (uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia) będącego normalnym następstwem doznania przez powoda urazu kręgosłupa w czasie wypadku przy pracy, na ile obecny stan zdrowia powoda (a także stan zdrowia w całym okresie po wypadku, czyli od stycznia 2006 r.) był związany z tym urazem, a na ile jest wynikiem schorzeń samoistnych (jeżeli schorzenia takie rzeczywiście występują); (-) jaki jest zakres utraconej przez powoda zdolności do pracy będący następstwem urazu doznanego w czasie wypadku i skutków tego urazu - do jakiej pracy powód był od 2006 r. i jest obecnie zdolny (w tym zakresie strony istotnie się różniły w poglądach, odmienne było także stanowisko biegłych lekarzy różnych specjalności); (-) jaki był niezbędny zakres zabiegów rehabilitacyjnych, którym powinien być poddany powód po wypadku, ile tych zabiegów powinno się odbyć (w skali roku, w skali miesiąca) w poszczególnych okresach leczenia, czy zabiegi te mogły być przeprowadzone (w zakresie uzasadnionym medycznie) w placówkach społecznej służby zdrowia (wtedy ich koszty są pokrywane w ramach ubezpieczenia zdrowotnego przez Narodowy Fundusz Zdrowia, czyli z punktu widzenia poszkodowanego nie są związane z wydatkami), czy też musiały być przeprowadzane (doraźnie, choćby ze względu na dolegliwości bólowe powoda) w prywatnych placówkach medycznych odpłatnie, ewentualnie czy możliwe jest, że część z tych zabiegów mogła być przeprowadzona nieodpłatnie, a część musiała być odpłatna, jeżeli tak - w jakim zakresie uzasadnione było pokrywanie tych kosztów przez powoda (ponieważ na zabiegi rehabilitacyjne składały się przede wszystkim masaże, które mogą być stosowane nawet bez wskazań medycznych, należało ustalić i ocenić, jaki był uzasadniony medycznie zakres tego rodzaju zabiegów, związanych z dolegliwościami powoda stanowiącymi normalne następstwo urazu doznanego w czasie wypadku). Jak podkreślał Sąd Najwyższy rozstrzygnięcie wszystkich tych kwestii wymagało wiadomości specjalnych ( art. 278 § 1 k.p.c. ). Jak nadto zauważył Sąd Kasacyjny, Sąd Okręgowy dopuścił dowody z opinii trzech biegłych lekarzy różnych specjalności, aby uzyskać odpowiedź na powyższe pytania oraz w celu ustalenia rozmiaru szkody i krzywdy powoda. Dodał Sąd Najwyższy, że wprawdzie można się zgodzić z oceną Sądu Apelacyjnego, że Sąd Okręgowy przeprowadził bardzo starannie i wnikliwie postępowanie dowodowe w tym zakresie, zobowiązując biegłych do przedstawienia uzupełniających opinii - albo pisemnych, albo ustnych - w związku z licznymi zarzutami i wątpliwościami obydwu stron co do wniosków przedstawionych przez biegłych, jednak to staranne przeprowadzenie postępowania dowodowego nie przeniosło się na ocenę przeprowadzonych dowodów - co do ich znaczenia i mocy dowodowej. W tym kontekście Sąd Kasacyjny zauważał bowiem, że we wszystkich trzech opisanych kwestiach opinie biegłych znacząco różniły się między sobą. I tak podkreślano, że w szczególności biegli różnili się co do związku aktualnego (w dacie badania) stanu zdrowia powoda z urazem doznanym podczas wypadku (np. biegła specjalista neurolog A. N. (1) zdiagnozowała u powoda samoistną chorobę R. , w postaci wielopoziomowych zmian dyskopatycznych i zwyrodnieniowych kręgosłupa piersiowego, pozostającą bez związku z wypadkiem), co do zachowanej zdolności powoda do pracy (biegła specjalista neurolog A. N. (1) oceniła, że powód może świadczyć lekką pracę fizyczną, np. jako portier, konwojent, dozorca, sprzedawca bez podnoszenia ciężarów i schylania się, w pełnym wymiarze czasu pracy, biegły specjalista z zakresu ortopedii i traumatologii J. J. uznał, że powód może wykonywać prace lekkie, z przewagą wysiłku umysłowego i zaangażowania kończyn górnych, w niepełnym wymiarze czasu pracy, na trzy czwarte etatu, z możliwością okresowych przerw dla zmiany pozycji ciała, a biegły specjalista z zakresu neurochirurgii M. L. przyjął, że powód może świadczyć lekką pracę fizyczną lub pracę umysłową jedynie w połowie wymiaru czasu pracy), wreszcie różnili się co do zakresu koniecznych z punktu widzenia stanu zdrowia powoda zabiegów rehabilitacyjnych oraz możliwości korzystania z rehabilitacji w ramach społecznej służby zdrowia (czyli ubezpieczenia zdrowotnego i świadczeń zdrowotnych finansowanych przez NFZ) albo konieczności poddawania się okresowo zabiegom odpłatnym, finansowanym prywatnie przez pacjenta. Na powyższe okoliczności strona pozwana zwracała uwagę w apelacji a potem w skardze kasacyjnej, szczegółowo opisując i analizując te rozbieżności. Dlatego też Sąd Najwyższy uznał za uzasadnione zarzuty skarżącej, przedstawione w skardze kasacyjnej, dotyczące istotnych braków uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego. Ponadto Sąd Najwyższy stwierdził, że skarżąca trafnie podniosła, iż w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd nie odniósł się do szeregu zarzutów sformułowanych w apelacji, które bezpośrednio odnosiły się do związku przyczynowego, a pośrednio do wysokości zasądzonych na rzecz powoda kwot z tytułu odszkodowania, zadośćuczynienia i renty, co miało ścisły związek z kwestionowaniem przez skarżącą normalnego związku przyczynowego między rozmiarem szkody przedstawianym przez powoda a urazem doznanym przez niego w czasie wypadku przy pracy. Jak zaznaczał Sąd Kasacyjny skarżąca w apelacji akcentowała także, iż Sąd pierwszej instancji szczegółowo zrelacjonował wnioski opinii biegłych, jednak nie uzasadnił w sposób poddający się weryfikacji, dlaczego przypisał decydujące znaczenie wnioskom opinii jednego biegłego lekarza ( J. M. J. ), a nie podzielił ocen dokonanych przez pozostałych biegłych lekarzy ( M. L. i A. N. (1) ). Skarżąca podniosła w związku z tym w apelacji zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji szeregu przepisów prawa procesowego, m.in. art. 217 § 2, art. 233 § 1, art. 278 § 1, art. 286 i art. 290 k.p.c. Natomiast Sąd drugiej instancji nie odniósł się do tych zarzutów, z których najpoważniejsze dotyczyły dokonania przez Sąd Okręgowy arbitralnej oceny wniosków wynikających z opinii biegłych lekarzy, do czego potrzebne były wiadomości specjalne (stąd zarzuty naruszenia art. 278 § 1, art. 286 i art. 290 k.p.c. ). W tym kontekście Sąd Najwyższy zaznaczał, że w odniesieniu do trzech istotnych kwestii (co do występowania u powoda schorzeń samoistnych, co do zakresu zachowanej przez powoda zdolności do świadczenia pracy przy przyjęciu częściowej niezdolności do pracy oraz co do zakresu konieczności podejmowania przez powoda rehabilitacji poza systemem ubezpieczenia zdrowotnego, co miało stanowić podstawę do uwzględnienia kosztów odpłatnej rehabilitacji w ramach renty wyrównawczej) biegli różnili się w swoich opiniach. Natomiast Sąd pierwszej instancji nie uzasadnił w wystarczający sposób (z odwołaniem się do niezbędnej wiedzy medycznej), dlaczego dokonał wyboru jednej z trzech różniących się opinii biegłych, a nie podzielił ocen dokonanych przez pozostałych biegłych. Dodawano, że skarżąca kwestionowała sposób oceny dowodu z opinii biegłych w apelacji, formułując zarzuty naruszenia art. 278 § 1, art. 286 i art. 290 k.p.c. , jednak Sąd Apelacyjny w istocie nie odniósł się do tych zarzutów, a jak przypomniał Sąd Najwyższy dowód z opinii biegłego podlega ocenie według innych kryteriów niż samo przekonanie sędziego o wiarygodności lub niewiarygodności dowodu, co jest pozostawione swobodnej ocenie sędziego. Mianowicie Sąd nie dysponuje odpowiednią wiedzą medyczną powalającą na samodzielne rozstrzygnięcie, która z opinii kilku biegłych lekarzy różnych specjalności ma największa moc dowodową, jeżeli opinie te różnią się istotnie między sobą. Wreszcie Sąd Najwyższy uznał też za uzasadnione zarzuty skargi kasacyjne dotyczące naruszenia przez Sąd II instancji naruszenia art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Konkludując Sąd Najwyższy uzasadniał, że brak szczegółowych rozważań Sądu Apelacyjnego na temat normalnego związku przyczynowego między urazem doznanym przez powoda w następstwie wypadku a wysokością przedstawianych przez niego roszczeń (o odszkodowanie, zadośćuczynienie i rentę) oraz rozmiarem szkody stanowiącej normalne następstwo wypadku przy pracy stanowi istotną wadę zaskarżonego wyroku i czyni w pełni uzasadnionymi większość zarzutów skargi kasacyjnej, prowadząc do konieczności orzeczenia jak w sentencji na podstawie art. 398 ( 15 ) § 1 k.p.c. oraz art. 108 § 2 k.p.c. Sąd Apelacyjny rozpoznając ponownie apelację pozwanej Spółki uznał za konieczne, zgodnie z wytycznymi Sądu Najwyższego, a także przez pryzmat zarzutów apelacji, uzupełnienie w trybie art. 382 k.p.c. postępowania dowodowego o dowód z opinii sądowo lekarskiej placówki naukowej - Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Ł. - Zakładu Orzecznictwa Sądowo-Lekarskiego i Ubezpieczeniowego oraz opinii podstawowej i uzupełniającej zespołu biegłych sądowych o specjalnościach z zakresu neurochirurgii i neurotraumatologii, ortopedii - traumatologii i neurologii. Ponowna analiza zebranego przez Sąd I instancji materiału dowodowego, przy uwzględnieniu ustaleń poczynionych w oparciu o uzupełniony materiał dowodowy zgromadzony w postępowaniu apelacyjnym, doprowadziło Sąd odwoławczy do wniosku, ze apelacja strony pozwanej podlegała co do zasady uwzględnieniu jako uzasadniona. Przy czym po przeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku skarżącej o uchylenie wyroku Sądu I instancji, zresztą również przez pełnomocnika apelującej zmodyfikowanego na rozprawie apelacyjnej na wniosek o zmianę wyroku i oddalenie powództwa. W tym miejscu należy przypomnieć, że zgodnie z art. 382 k.p.c. , sąd II instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w I instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Oznacza to obowiązek sądu II instancji oceny całego materiału dowodowego w każdym przypadku, niezależnie od tego, czy sąd ten przeprowadza nowe dowody, ponawia dowody wcześniej przeprowadzone, czy też podziela ustalenia poczynione przez sąd I instancji. Obowiązkiem sądu II instancji jest rozważenie nie tylko wszystkich zarzutów podniesionych w apelacji, ale również przeprowadzenie oceny wszystkich twierdzeń zgłaszanych przez strony procesu. Powinność ta wynika z istoty apelacji pełnej, na temat charakteru której Sąd Najwyższy wypowiedział się szeroko w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów (mającej moc zasady prawnej) z dnia 31 stycznia 2008r., III CZP 49/07 (OSNC 2008 nr 6, poz. 55; por. też wyroki Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 2009r., IV CSK 110/09, Lex nr 518138 i z dnia 21 sierpnia 2003r., III CKN 392/01, OSNC 2004 nr 10, poz. 161 oraz postanowienie z dnia 4 października 2002r., III CZP 62/02, OSNC 2004 nr 1, poz. 7). Powiększony skład Sądu Najwyższego wskazał w szczególności, że system apelacji pełnej polega na tym, że sąd II instancji rozpatruje sprawę ponownie. Oznacza to, że przedstawione pod osąd roszczenie procesowe jest rozpoznawane po raz kolejny, a prowadzona przez sąd odwoławczy rozprawa stanowi kontynuację rozprawy rozpoczętej przed sądem I instancji. Podstawowym celem postępowania apelacyjnego jest naprawienie wszystkich błędów natury prawnej, jak i faktycznej, popełnionych zarówno przez sąd I instancji, jak i przez strony procesowe. Apelacja pełna, oderwana od podstaw, a więc od reglamentowanej przez prawodawcę listy możliwych zarzutów, nie krępuje zatem sądu II instancji, dzięki czemu zachowuje on w zasadzie nieograniczone kompetencje rozpoznawcze. Skoro apelacja pełna polega na tym, że sąd II instancji rozpatruje sprawę ponownie, czyli jeszcze raz bada sprawę rozstrzygnięta przez sąd I instancji, to tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter rozpoznawczy (merytoryczny), a z punktu widzenia metodologicznego stanowi dalszy ciąg postępowania przeprowadzonego w I instancji. Instytucja apelacji pełnej ma odzwierciedlenie również w treści art. 382 k.p.c. Nakaz orzekania w postępowaniu apelacyjnym na podstawie całego materiału zebranego w postępowaniu toczącym się w obu instancjach nie jest ograniczony jedynie do obowiązku rozważenia całego materiału dowodowego sprawy. Pojęcie „materiału”, użyte w art. 382 k.p.c. należy rozumieć szerzej jako „materiał procesowy”, a więc – poza przeprowadzonymi dowodami (materiałem dowodowym) - także pozostały materiał procesowy, na który składają się twierdzenia i oświadczenia stron, zarzuty przez nie podnoszone i składane wnioski. Skoro sąd II instancji rozpoznaje w postępowaniu apelacyjnym „sprawę”, a nie „apelację” (ta cecha odróżnia postępowanie apelacyjne od postępowania kasacyjnego), to jego obowiązkiem jest rozpoznanie sprawy w granicach apelacji ( art. 378 § 1 kpc ., wydanie orzeczenia na podstawie materiału procesowego zgromadzonego w całym dotychczasowym postępowaniu ( art. 382 k.p.c. ) i danie temu wyrazu w treści uzasadnienia wyroku ( art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. ). Kierując się zasadą apelacji pełnej oraz mając na uwadze treść zarzutów sformułowanych w apelacji pozwanej Spółki, a nadto będąc związanym wytycznymi Sądu Najwyższego zawartymi w uzasadnieniu wyroku uchylającego poprzednie rozstrzygnięcie Sądu II instancji, Sąd odwoławczy dostrzegł potrzebę uzupełnienia postępowania dowodowego o dowód z opinii sądowo-lekarskiej placówki naukowej a w dalszej kolejności o dowód z opinii zespołowej kolejnych biegłych z zakresu neurochirurgii - neurotraumatologii, ortopedii - traumatologii i neurologii. Ponowna analiza całości zebranego materiału dowodowego przy uwzględnieniu ustaleń płynących z opinii placówki naukowej - Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej - Zakładu Orzecznictwa Sądowo-Lekarskiego i Ubezpieczeniowego Uniwersytetu w Ł. oraz z opinii zespołowej - podstawowej i uzupełniającej biegłych neurochirurga - neurotrumatologa A. D. (1) , ortopedy - traumatologa - A. G. (1) i neurologa A. P. , doprowadziło Sąd odwoławczy do ustalenia, iż normalnym następstwem urazu kręgosłupa w postaci przeciążenia struktur wiązadłowo- mięśniowo-stawowych lędźwiowego odcinka kręgosłupa, jakiego doznał powód w dniu wypadku przy pracy u pozwanej był zespół bólowy, który wymagał leczenia zachowawczego w okresie od daty wypadku do 24 marca 2006r., natomiast pozostałe zmiany kręgosłupa powoda wynikają z jego samoistnego stanu zdrowia i nie pozostają w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem, z którego szkoda wynikła i za którego skutki ponosi odpowiedzialność pozwana Spółka. Wstępnie należy przypomnieć, że sprawa dotyczy uzupełniającej odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy za szkodę na osobie pracownika powstała wskutek wypadku przy pracy z dnia 29 grudnia 2005r. W sprawie chodziło o uzupełniającą odpowiedzialność cywilną w stosunku do odpowiedzialności, którą w ramach społecznego ubezpieczenia wypadkowego ponosił Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Przesłanki odpowiedzialności ZUS i odpowiedzialności pracodawcy są różne. Znacząca różnica dotyczy związku przyczynowego, który musi istnieć między zdarzeniem stanowiącym źródło szkody a szkodą w tym jej rozumieniu. Znacząca różnica dotyczy postaci związku przyczynowego, który musi istnieć między zdarzeniem stanowiącym źródło szkody a szkodą. W ramach odpowiedzialności wypadkowej - odpowiedzialności instytucji ubezpieczeniowej, która odpowiada w razie spełnienia warunków (przesłanek) z ustawy z dnia 30 października 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (zwana dalej ustawą wypadkową), chodzi o związek jakiegokolwiek rodzaju. Przy ustalaniu czy dane zdarzenie jest wypadkiem przy pracy, czy też nie, nie jest konieczne, aby czynnik kauzualny pochodził w całości spoza organizmu pracownika. Dla spełnienia wymogu „ zewnętrzności „ przyczyny wystarczy, aby konkretna czynność pracownicza (praca) była jedynie czynnikiem „spustowym”. Przy odpowiedzialności wypadkowej nie ma wymagania co do „normalnego” związku przyczynowego (adekwatnego związku przyczynowego w rozumieniu art. 361 § 1 k.c. ) pomiędzy wypadkiem a powstałym wskutek niego u pracownika stałym lub długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Wymóg „normalności” następstw działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła określony przez normę art. 361 § 1 k.c. , musi być natomiast poddany weryfikacji w ramach uzupełniającej odpowiedzialności cywilnej pracodawcy za szkodę wynikłą w wyniku wypadku przy pracy. Bezsporną kwestią w niniejszej sprawie pozostawała odpowiedzialność strony pozwanej za skutki przedmiotowego wypadku przy pracy w reżimie odpowiedzialności na zasadzie winy ( art. 415 k.c. ). Na etapie apelacji nie było też między stronami sporu co do istnienia związku przyczynowego między zdarzeniem wywołującym szkodę a samą szkodą co do zasady (co do tego, że taki związek w ogóle istnieje). Powyższe zostało przesądzone w rozpoznawanej sprawie prawomocnym wyrokiem wstępnym z dnia 8 czerwca 2010r., którym Sąd uznał roszczenie powoda o odszkodowanie, zadośćuczynienie i rentę wyrównawczą za usprawiedliwione w zasadzie. Natomiast spór na obecnym etapie postępowania dotyczył zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego pracodawcy, co wiązało się z koniecznością wykazania przez powoda rozmiaru szkody i wysokości odszkodowania. W rozpoznawanej sprawie istotne były więc, podnoszone przez apelującą spółkę w toku postępowania dowodowego po wydaniu wyroku wstępnego i stanowiące przedmiot ustaleń Sądu Okręgowego następujące kwestie: - jaki jest zakres uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia powoda będącego normalnym następstwem doznania przez powoda urazu kręgosłupa w czasie wypadku przy pracy z dnia 29.12.2005 r., na ile stan zdrowia powoda od stycznia 2006r. do nadal był związany z tym urazem, a ile jest wynikiem schorzeń samoistnych, - jaki jest zakres utraconej przez powoda zdolności do pracy będący skutkiem urazu doznanego w czasie wypadku i skutków tego urazu - do jakiej pracy powód jest i był zdolny od stycznia 2006r., - jaki był niezbędny zakres i częstotliwość zabiegów rehabilitacyjnych, którym powinien być powód poddany po wypadku i w jakim zakresie powód winien pobierać te zabiegi odpłatnie a w jaki w ramach funduszy NFZ oraz jaki był uzasadniony medycznie zakres tego rodzaju zabiegów związany z dolegliwościami powoda stanowiącymi normalne następstwo urazu doznanego w czasie wypadku. Rozstrzygnięcie tych kwestii nie było możliwe bez odwołania się do wiadomości specjalnych w rozumieniu art. 278 § 1 k.p.c. Prawidłowo więc Sąd Okręgowy dopuścił dowody z opinii trzech biegłych lekarzy różnych specjalności, aby uzyskać odpowiedzi na powyższe pytania oraz w celu ustalenia rozmiaru szkody i krzywdy powoda. Jak zauważał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku, którym uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego oddalający apelację pozwanej Spółki, Sąd Okręgowy wprawdzie przeprowadził bardzo staranne i wnikliwe postępowanie dowodowe w tym zakresie, ale to nie przeniosło się na ocenę przeprowadzonych dowodów - co do ich znaczenia i mocy dowodowej. Jak nadto zaakcentował Sąd Najwyższy w odniesieniu do wyżej przytoczonych trzech kwestii biegli sądowi lekarze różnili się w swoich opiniach. Natomiast Sąd I instancji nie uzasadnił w sposób wystarczający - z odwołaniem się do niezbędnej wiedzy medycznej, dlaczego zasadniczo dokonał wyboru jednej opinii a drugim odmówił wiary. Przy czym Sąd Okręgowy również w sposób niekonsekwentny dokonywał wyboru wniosków poszczególnych biegłych na potrzeby rozstrzygnięcia każdej z wyżej przytoczonych kwestii. Jak zauważał Sąd Najwyższy dowód z opinii biegłego podlega ocenie według innych kryteriów niż samo przekonanie sędziego. Sąd nie dysponuje bowiem odpowiednią wiedzą medyczną pozwalającą na samodzielne rozstrzygnięcie, która z opinii kilku biegłych lekarzy różnych specjalności ma największą moc dowodową, jeżeli te opinie różnią się istotnie między sobą, Rację ma więc skarżąca Spółka kwestionując w apelacji sposób oceny dowodu z opinii biegłych i formułując zarzuty naruszenia art. 278 § 1, 286 i 290 k.p.c. . Nadto Sąd I instancji dokonując arbitralnej oceny opinii biegłych trzech różnych specjalności bez zasięgnięcia opinii innego biegłego lub w drodze odniesienia się przez dotychczasowych biegłych do swoich opinii wzajemnie, a także dokonując ustaleń faktycznych nieznajdujących jednoznacznego oparcia w przeprowadzonych opiniach biegłych sądowych, naruszył art. 233 § 1 k.p.c. Przy czym rozbieżność poglądów biegłych w kwestiach zasadniczych – medycznych nie wynikała z błędów lub niedokładności występujących w jednej z opinii, a tym samym argumentacja za przyjęciem jednego lub drugiego stanowiska wymagała niewątpliwie wiedzy fachowej. Celem stanowczego rozstrzygnięcia wyżej przywoływanych zasadniczych trzech spornych kwestii i w dążeniu do poczynienia ustaleń, które pozwoliłyby na przesądzenie bądź wykluczenie związku przyczynowego między zdarzeniem wywołującym szkodę a rozmiarem szkody (jej wysokością), Sąd Apelacyjny rozpoznając ponownie apelację, zgodnie z wnioskami obu stron dopuścił dowód z opinii placówki naukowej na okoliczności objęte tezami dowodowymi zawartymi w postanowieniu z 25 sierpnia 2015r. Początkowo Sąd zwrócił się o opinię do Instytutu Psychiatrii i Neurologii Kliniki Psychiatrii Sądowej w W. . Przy czym w/w Instytut z uwagi na długą kolejkę oczekujących u niego na opiniowanie spraw oraz brak możliwości obciążenia kolejnymi opiniami zatrudnionych w nim neurologów, odmówił sporządzenia opinii w rozpoznawanej sprawie. Kolejno Sąd czynił uzgodnienia z przedstawicielem Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) Uniwersytetu J. w K. oraz Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Ł. . Ostatecznie ta ostatnia placówka naukowa podjęła się wydania opinii na okoliczności objęte postanowieniem Sądu. W dniu 11 stycznia 2017 r. placówka naukowa - Katedra i Zakład Medycyny Sądowej UM w Ł. złożyła pisemną opinię w przedmiocie: 1. Rodzaju urazów - uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia, jakiego powód doznał wskutek wypadku przy pracy u pozwanej w dniu 29 grudnia 2005r. 2. Zakresu uszkodzenia ciała i rozstroju zdrowia będącego normalnym następstwem doznania przez powoda szkody na jego osobie wskutek wypadku pracy u pozwanej. 3. Na ile obecny stan zdrowia powoda, także stan zdrowia w całym okresie po wypadku - od stycznia 2006 r. do nadal był związany z urazem (urazami) doznanymi w tym wypadku, a na ile był i jest wynikiem schorzeń samoistnych - o ile takie schorzenia u powoda występowały i występują? 4. Jaki jest zakres utraconej przez powoda zdolności do pracy, będący następstwem urazu (uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia) doznanego w czasie wypadku przy pracy i skutek tego urazu (rozstroju zdrowia); do jakiej pracy powód był od 2006 r. i w dalszym okresie, do nadal, jest zdolny oraz jakie prace są przeciwwskazane dla powoda w związku ze stanem jego organizmu spowodowanym wypadkiem przy pracy? 5. Jaki był niezbędny zakres zabiegów rehabilitacyjnych, którym powód powinien być poddany po wypadku w zakresie skutków powstałych w związku przyczynowym z tym wypadkiem, ile tych zabiegów powinno się odbyć (w skali roku, w skali miesiąca) w poszczególnych okresach leczenia, czy zabiegi te mogły być przeprowadzone (w zakresie uzasadnionym medycznie) w placówkach społecznej służby zdrowia, czy też musiały być przeprowadzone (doraźnie, chociażby z uwagi na dolegliwości bólowe powoda) w prywatnych placówkach medycznych odpłatnie, ewentualnie, czy część tych zabiegów mogła być prowadzona odpłatnie a część nieodpłatnie, jeżeli jakiej proporcji i przy jakim koszcie obciążającym powoda? 6. Ustosunkowania się do treści opinii biegłych sądowych wydanych dotychczas w rozpoznawanej sprawie. W imieniu w/w placówki opinię sporządzili biegli: Kierownik Katedry i Medycyny Sądowej (...) J. B. oraz p.o. kierownika Zakładu Orzecznictwa Sądowo-Lekarskiego i Ubezpieczeniowego - S. S. . W/w powołując się na niecelowość przeprowadzanie badania powoda, z uwagi na fakt, że od zdarzenia minęło już wiele lat, a stan jego zdrowia jest wystarczająco udokumentowany w obszernym materiale dowodowym, w tym - w szczególności - w wieloletniej dokumentacji lekarskiej z różnych instytucji systemu ochrony zdrowia wydali opinię na podstawie zgromadzonej dokumentacji. Wstępnie wydający opinię zauważyli, że kluczową kwestią jest ustalenie, jakie skutki miało dla zdrowia powoda zdarzenie z dnia 29.12.2005r., które później zostało uznane za wypadek przy pracy. Dalej zaznaczono, że w protokole wypadkowym skutki wypadku opisano stwierdzeniem „uraz części lędźwiowej kręgosłupa”, które jak dodano niczego nie wyjaśnia, a pozwala jedynie na przyjęcie, że na część lędźwiową kręgosłupa zadziałał pewien czynnik mechaniczny. Tym samym protokół powypadkowy nie wskazywał rzeczywistych uszkodzeń czy rozstrojów zdrowia, które uraz spowodował. Jak dalej stwierdzali biegli przeprowadzona po wypadku diagnostyka medyczna T. P. pozwoliła na rozpoznanie u niego zmian patologicznych w obrębie kręgosłupa lędźwiowego pod postacią wypuklin krążków międzykręgowych na poziomie L3/L4 (większej) i L4/L5 (mniejszej), które to powodowały dolegliwości bólowe i ograniczenie ruchomości kręgosłupa. Zmiany te wymagały wdrożenia leczenia, w tym także rehabilitacyjnego oraz ograniczały jego zdolność do pracy. Przy czym biegli zaznaczyli też, że pierwsze wykonane badania obrazowe obejmowały tylko kręgosłup lędźwiowy i krzyżowy, nie dotyczyły zaś wyższych jego odcinków, tj. kręgosłupa piersiowego i szyjnego. Badania obrazowe kręgosłupa piersiowego datują się dopiero na rok 2011 i wskazują na występowanie także i tam patologii pod postacią zaniku kostnego kręgów, klinowego kształtu jednego z nich oraz - przede wszystkim - wypuklin krążków międzykręgowych i obniżenia wysokości tarcz międzykręgowych na wielu poziomach. Jak stwierdzali biegli taki obraz wskazuje wyraźnie, że zmiany kręgosłupa u powoda T. P. mają charakter rozsiany, dotyczący różnych jego odcinków, co jest charakterystyczne dla zmian samoistnych, a nie pourazowych. W ocenie biegłych przyczyny tych zmian nie można jednoznacznie ustalić, ale ich obecność w takiej ilości i charakterze, u pacjenta w tak młodym wieku, wskazuje na mniejszą podatność układu kostno-stawowego na czynniki mechaniczne. Jak wyjaśniali biegli u takiej osoby, jeżeli będzie ona poddawana powtarzającym się czynnikom mechanicznym, takim jak np. ciężka praca fizyczna, dojdzie po pewnym czasie (liczonym zazwyczaj w latach) do tak znacznego uszkodzenia kręgosłupa, że pojawią się objawy patologiczne. Objawami takimi mogą być np. silne bóle, które ograniczą jej zdolność do dalszej tego typu pracy. Mogą one pojawić się nagle, podczas np. podnoszenia ciężkiego przedmiotu, co staje się swego rodzaju czynnikiem spustowym. Często jest to później przez chorego utożsamiane z przyczyną jego dolegliwości, ale pamiętać należy, że ich pierwotną przyczyną była niepełnowartościowość kręgosłupa, a nie jednorazowe przekroczenie jego wytrzymałości. Dalej biegli stwierdzili, ze w realiach niniejszej sprawy powyższe rozważania przekładają się na brak możliwości ustalenia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem z dnia 29.12.2005r. a rozpoznanymi później u powoda zmianami patologicznymi kręgosłupa i ich dalszymi skutkami. Nie jest bowiem, jak podkreślali biegli, normalnym następstwem podniesienia przez młodego mężczyznę ciężaru nieprzekraczającego przepisanych norm wystąpienie wielopoziomowych zmian kręgosłupa. Takie zmiany, jak wyjaśniali autorzy opinii, powstają natomiast wskutek wieloletnich, samoistnych procesów chorobowych. W tej sytuacji przedmiotowe zdarzenie, choć mogło być czynnikiem spustowym (tym, który ujawnił istniejącą patologię), nie może być powiązane przyczynowo z późniejszymi dolegliwościami powoda. W konsekwencji autorzy opinii stanowczo stwierdzali, że materiał dowodowy, w tym dokumentacja medyczna powoda, nie pozwala ani na wykazanie, ani nawet na uprawdopodobnienie, iż wypadek z dnia 29.12.2005r. spowodował u powoda jakiekolwiek uszkodzenie ciała bądź rozstrój zdrowia. Podkreślali też, ze między rozpoznanymi później u powoda zmianami patologicznymi kręgosłupa a przedmiotowym wypadkiem nie istnieje adekwatny związek przyczynowy, a stan zdrowia powoda od dnia wypadku był i jest wynikiem schorzeń samoistnych. [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI