II W 454/18
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Rejonowy w Legionowie skazał rowerzystę za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym poprzez wymuszenie pierwszeństwa przejazdu na samochodzie, co doprowadziło do kolizji.
Obwiniony kierujący rowerem wjechał na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej, wymuszając pierwszeństwo przejazdu na samochodzie jadącym drogą z pierwszeństwem. Kierowca samochodu, aby uniknąć potrącenia rowerzysty, gwałtownie zahamował i stracił panowanie nad pojazdem, uderzając w znak drogowy. Sąd uznał rowerzystę winnym popełnienia wykroczenia z art. 86 § 1 k.w. i wymierzył mu karę grzywny.
Sąd Rejonowy w Legionowie rozpoznał sprawę przeciwko Z.W., obwinionemu o stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W dniu 5 maja 2018 roku, kierując rowerem na skrzyżowaniu dróg, obwiniony wjechał na skrzyżowanie z drogi z pierwszeństwem przejazdu, wymuszając pierwszeństwo na nadjeżdżającym samochodzie marki H. Kierowca samochodu, K.S., aby uniknąć potrącenia rowerzysty, podjął gwałtowny manewr hamowania i skrętu, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znak drogowy. Sąd, analizując materiał dowodowy, w tym zeznania świadków i dokumentację fotograficzną, uznał obwinionego za winnego popełnienia wykroczenia z art. 86 § 1 k.w. Sąd ustalił, że obwiniony naruszył podstawowe zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego, wjeżdżając na skrzyżowanie bez upewnienia się, czy może to uczynić bezpiecznie, co doprowadziło do niebezpiecznej sytuacji i uszkodzenia pojazdu pokrzywdzonego. Obwinionemu wymierzono karę grzywny w wysokości 300 złotych oraz zasądzono zwrot kosztów sądowych.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Tak, wjazd rowerem na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej, wymuszając pierwszeństwo na samochodzie jadącym drogą z pierwszeństwem, stanowi wykroczenie z art. 86 § 1 k.w. i stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Uzasadnienie
Sąd ustalił, że obwiniony rowerzysta wjechał na skrzyżowanie z drogi podporządkowanej, nie ustępując pierwszeństwa pojazdowi jadącemu drogą z pierwszeństwem. Kierowca samochodu, aby uniknąć kolizji, musiał gwałtownie hamować i manewrować, co doprowadziło do utraty panowania nad pojazdem i uderzenia w znak drogowy. Sąd uznał, że takie zachowanie obwinionego rażąco naruszyło zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i stworzyło realne zagrożenie.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
skazujący
Strona wygrywająca
Skarb Państwa
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| Z. W. | osoba_fizyczna | obwiniony |
| K. S. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| W. S. | osoba_fizyczna | świadek |
Przepisy (4)
Główne
k.w. art. 86 § § 1
Kodeks wykroczeń
Pomocnicze
k.p.s. w. art. 119 § § 1
Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
U. o opłatach w sprawach karnych art. 3 § ust. 1
Ustawa o opłatach w sprawach karnych
Prd art. 5 § ust. 1
Prawo o ruchu drogowym
Nakaz ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi jadącemu drogą z pierwszeństwem przejazdu.
Argumenty
Odrzucone argumenty
Obwiniony twierdził, że nie spowodował zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i że to nie przez niego samochód pokrzywdzonego uderzył w znak drogowy.
Godne uwagi sformułowania
kierując rowerem stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym wjeżdżając na skrzyżowanie z drogą z pierwszeństwem przejazdu, wymuszając pierwszeństwo przejazdu kierującemu pojazdem następstwem naruszenia przez obwinionego zasad bezpiecznego poruszania się po drodze było podjęcie przez kierującego H. gwałtownego manewru hamowania i skręcenie w prawo, by uniknąć potrącenia obwinionego, w wyniku czego uderzył w znak i uszkodził pojazd.
Skład orzekający
Grzegorz Woźniak
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Niska
Powoływalne dla: "Interpretacja art. 86 § 1 k.w. w kontekście wykroczeń rowerzystów i zagrożenia w ruchu drogowym."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy konkretnego stanu faktycznego i wykroczenia, nie stanowi przełomowej wykładni prawa.
Wartość merytoryczna
Ocena: 4/10
Sprawa ilustruje konsekwencje nieprzestrzegania zasad ruchu drogowego przez rowerzystów, co jest częstym problemem. Pokazuje, jak pozornie drobne wykroczenie może doprowadzić do szkody materialnej.
“Rowerzysta wymusił pierwszeństwo, kierowca uderzył w znak – kto odpowiada za szkodę?”
Sektor
transport
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II W 454/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 23 października 2018 r. Sąd Rejonowy w Legionowie w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: S.S.R. Grzegorz Woźniak Protokolant: Marta Czapska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21.09. i 23.10.2018 r. sprawy przeciwko Z. W. urodz. (...) w W. syna J. i I. z d. W. obwinionego o to, że w dniu 5 maja 2018 roku o godz. 13:00 w msc. W. na skrzyżowaniu (...) / (...) kierując rowerem stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym wjeżdżając na skrzyżowanie z drogą z pierwszeństwem przejazdu, wymuszając pierwszeństwo przejazdu kierującemu pojazdem marki H. o nr rej. (...) , w wyniku czego kierujący pojazdem stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w znak drogowy, tj. o czyn z art. 86 § 1 k.w. orzeka I. Uznaje obwinionego Z. W. za winnego popełnienia zarzucanego mu we wniosku o ukarania czynu, stanowiącego wykroczenie z art. 86 § 1 k.w. i za to na mocy powołanego przepisu wymierza mu karę 300 (trzystu) złotych grzywny. II. Na podstawie art. 119 § 1 k.p.s. w. w zw. z art. 3 ust. 1 Ustawy o opłatach w sprawach karnych zasądza od obwinionego rzecz Skarbu Państwa zwrot kosztów sądowych w kwocie 200 (dwieście) złotych. Sygn. akt II W 454/18 UZASADNIENIE WYROKU z dnia 23 października 2018 r. Sąd, na podstawie całokształtu materiału dowodowego ujawnionego podczas rozprawy, ustalił następujący stan faktyczny: Obwiniony Z. W. w dniu 5 maja 2018 r. jechał rowerem w W. drogą technologiczną około godziny 13-tej, dojechał do skrzyżowania z ul. (...) , która była drogą z pierwszeństwem przejazdu i przed wjazdem na skrzyżowanie znajdował się znak ostrzegawczy o skrzyżowaniu z drogą z pierwszeństwem przejazdu. Obwiniony zatrzymał się, chciał przejechać skrzyżowanie na wprost. Z lewej strony obwinionego nadjeżdżał samochód, którego kierowca nie był zdecydowany gdzie chciał jechać i ustąpił pierwszeństwa przejazdu obwinionemu. Obwiniony wjechał na skrzyżowanie, choć nie upewnił się czy mógł to uczynić bezpiecznie. W tym czasie z prawej strony obwinionego nadjechał samochód marki H. o nr rej. (...) , który prowadził K. S. , chciał przejechać skrzyżowanie na wprost i miał pierwszeństwo przejazdu przed obwinionym. Pokrzywdzony zauważył, że obwiniony wjechał na skrzyżowanie gdy znajdował się w bliskiej odległości od niego, uznał, że mógł potrącić rowerzystę, podjął manewr gwałtownego hamowania i ominięcia rowerzysty. K. S. zdołał ominąć rowerzystę, ale stracił panowanie nad ruchem samochodu i uderzył w znak drogowy po drugiej stronie skrzyżowania. Samochód pokrzywdzonego miał uszkodzony przedni błotnik z lewej strony, reflektor lewy przedni i wgnieciony przedni zderzak z lewej strony. Pokrzywdzony nie naprawił szkody, gdyż nie było go stać na to, nie było go stać nawet na wycenę uszkodzeń. Dowód: - zeznania K. S. (k.17,57), - częściowo zeznania W. S. (1) (k.15,61), - częściowo wyjaśnienia obwinionego (k.7,56v), - protokół oględzin (k.4), - szkic miejsca zdarzenia drogowego (k.3), - dokumentacja fotograficzna (k.9-13). Obwiniony w toku postępowania przygotowawczego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia (k.7). Stwierdził, że jechał rowerem z kolegą W. S. (2) . Poruszali się drogą technologiczną w W. , dojechali do skrzyżowania z ulicą z pierwszeństwem przejazdu. Z lewej strony nadjechał samochód z przyczepką, kierowca zastanawiał się gdzie miał pojechać i ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu. Widział, że z prawej strony nadjeżdżał jakiś samochód, ocenił że znajdował się około 150 metrów od skrzyżowania i zdąży przejechać. Przejechał skrzyżowanie i zatrzymał się około 40-50 metrów za skrzyżowaniem. Usłyszał jakiś hałas na skrzyżowaniu, obejrzał się do tyłu i zobaczył tuman kurzu. Po chwili przyjechał do niego kierowca H. , który powiedział, że wymusił na nim pierwszeństwo przejazdu i będzie płacił za naprawę samochodu. Podczas rozprawy również nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia (k.56v). Stwierdził, że jego zachowanie w ruchu drogowym nie spowodowało zagrożenia bezpieczeństwa. Jechał rowerem, dojechał do skrzyżowania, wiedział że powinien ustąpić pierwszeństwa przejazdu innym uczestnikom ruchu drogowego jadących drogą główną i uczynił to. Kierujący samochodem nie wiedział gdzie miał jechać i machnął mu ręką, by przejechał. Uczynił to, ale usłyszał pisk opon i zatrzymał się za skrzyżowaniem. Ocenił, że samochód jadący z jego prawej strony był w takiej odległości, że mógł przejechać przez skrzyżowanie przed nim. Nie wie dlaczego kierujący tym pojazdem uderzył w znak drogowy. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom obwinionego w tej części, w której podał, że jechał w dniu zdarzenia rowerem drogą technologiczną, zatrzymał się by ustąpić pierwszeństwa przejazdu uczestnikom poruszającym się ulicą (...) , wjechał na skrzyżowanie i przejechał go, a kierujący H. nadjechał z jego prawej strony, utracił panowanie nad pojazdem i uderzył z znak drogowy. Ta część wyjaśnień obwinionego znajduje potwierdzenie w zeznaniach K. S. (k.17,57) i wiarygodnej części zeznań W. S. (2) (k. 15,61). Nie zasługuje na wiarę ta część wyjaśnień obwinionego, w której podał, że nie spowodował zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i to nie przez niego samochód pokrzywdzonego uderzył w znak drogowy. Ta część jego wyjaśnień jest bowiem nielogiczna i sprzeczna z zeznaniami K. S. (k.17,57) oraz protokołem oględzin pojazdu (k.4), szkicem miejsca zdarzenia drogowego (k.3) i dokumentacją fotograficzną (k.9-13). Z szkicu miejsca zdarzenia (k.3) i dokumentacji fotograficznej (k.9-13) wynika jednoznacznie, że w miejscu i czasie zdarzenia pierwszeństwo przejazdu miał pokrzywdzony, gdyż poruszał się drogą z pierwszeństwem przejazdu i zasada pierwszeństwa wynikająca ze znaków drogowych nie była wyłączona. Pokrzywdzony nie miał żadnego powodu, by podejmować nierozsądne decyzje na skrzyżowaniu, zwłaszcza dokonać próby gwałtownego manewru skrętu w prawo, byłoby to niezrozumiałe, gdyż mogło to prowadzić do potrącenia rowerzysty i uszkodzenia jego pojazdu. Ze szkicu (k.3) wynika jednoznacznie, że kierujący H. jechał przez skrzyżowanie na wprost, a manewr hamowania podjął, gdy rowerzysta wyjechał na skrzyżowanie w niewielkiej odległości od niego i prawdopodobnym było uderzenie samochodem w rowerzystę. Natomiast przy podjętym manewrze hamowania i skrętu samochodem, by uniknąć zderzenia z rowerzystą możliwym była utrata panowania nad ruchem pojazdu. Należy wziąć pod uwagę, że zdarzenie polegające na tym, że rowerzysta wyjeżdża z drogi podporządkowanej w niewielkiej odległości od samochodu poruszającego się z prędkością około 70-80 km/h prowadzić może do potrącenia rowerzysty, co niewątpliwie stanowić mogło powód zdenerwowania kierowcy pojazdu. W tej sytuacji nie można wymagać od kierującego, by hamował ostrożnie, dbając o to, by samochód nie wpadł w poślizg lub nie zjechał z prostego toru jazdy. Zdarzenie trwało kilka sekund, pokrzywdzony musiał dostrzec rowerzystę na swoim pasie ruchu, ocenić odległość od niego, podjąć decyzję o hamowaniu i wykonać ją. Gdyby zawahał się choć o ułamek sekundy mógł potrącić rowerzystę, ze skutkami ciężkimi lub tragicznymi dla tego rowerzysty. W tej sytuacji niewiarygodne są twierdzenia obwinionego o tym, że pokrzywdzony nie miał powodu do hamowania na skrzyżowaniu, on już to skrzyżowanie bezpiecznie przejechał i dopiero wówczas kierujący H. podjął ryzykowny manewr skrętu w prawo. Pokrzywdzony K. S. zeznał w postępowaniu przygotowawczym (k.17), iż w dniu 5 maja 2018 r. jechał samochodem marki H. (...) w stronę S. . Jechał ul. (...) , poruszał się z prędkością około 70-80 km/h, dojeżdżał do skrzyżowania z drogą technologiczną. Z lewej strony wyjechał rowerzysta, był w odległości około 20-30 metrów od skrzyżowania, zaczął hamować, by nie uderzyć w rowerzystę. W czasie hamowania samochód zniosło w prawą stronę i uderzył samochodem w znak drogowy. Zatrzymał się, zobaczył że rowerzysta odjechał i zatrzymał się za skrzyżowaniem. Dojechał do niego, rowerzysta nie wiedział co się stało i pytał go o to, wezwał Policję. W wyniku uderzenia w znak samochód miał uszkodzony lewy przedni narożnik. Podczas rozprawy zeznał (k.57), że w dniu zdarzenia wracał z bankomatu i w pewnym momencie zauważył na drodze rowerzystę, więc aby uniknąć kolizji odbił w bok i uderzył w znak drogowy. Podjechał do rowerzysty i powiedział mu, że zadzwoni na Policję. Sąd dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonego, gdyż są logiczne i rzeczowe oraz znajdują potwierdzenie w wiarygodnej części wyjaśnień obwinionego i wiarygodnej części zeznań W. S. (2) (k.15,61), protokole oględzin samochodu (k.4), także szkicu miejsca zdarzenia (k.3) i dokumentacji fotograficznej (k.9-13). Niewątpliwie na skrzyżowaniu w miejscu zdarzenia pierwszeństwo przejazdu miał pokrzywdzony, gdyż poruszał się drogą z pierwszeństwem przejazdu (k.3), a w miejscu zdarzenia nie było ograniczenia prędkości i był to teren niezabudowany, ponadto widoczność była dobra (dokumentacja fotograficzna z k.9-13). Pokrzywdzony z pewnością nie chciał uszkodzić samochodu na skutek podjęcia ryzykownego i zbytecznego manewru, gdyby chciał skręcić w prawo na skrzyżowaniu miał możliwość zwolnić przed skrzyżowaniem i skręcić bez narażenia się na uszkodzenie samochodu lub spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W tej sytuacji, jedynym logicznym wyjaśnieniem sytuacji, że pokrzywdzony zjechał w prawą stronę jest to, że nagle i nieoczekiwanie pierwszeństwo przejazdu wymusił inny uczestnik ruchu drogowego i pokrzywdzony chcąc uniknąć kolizji z tym uczestnikiem podjął manewr gwałtownego hamowania, a wówczas mogło dojść do niekontrolowanej przez niego zmiany toru jazdy. Świadek W. S. (2) zeznał w postępowaniu przygotowawczym (k.15), że jechał na rowerach, poruszał się za kolegą Z. W. . Dojechali do skrzyżowania z pierwszeństwem przejazdu, Z. wjechał na skrzyżowanie, wówczas zobaczył H. jadącą z prawej strony. Z. przejechał przez skrzyżowanie i zatrzymał się, a kierujący H. jechał na wprost przez skrzyżowanie, nagle na środku skrzyżowania zaczął skręcać w prawo, lekko uderzył w znak i zatrzymał się po dojechaniu do obwinionego. Według jego oceny obwiniony nie wymusił pierwszeństwa przejazdu na kierującym H. , bo on zaczął hamować gdy Z. zjechał już ze skrzyżowania. Podczas rozprawy zeznał (k.61), że jechali rowerami z obwinionym, obwiniony jechał z przodu. Dojeżdżali do skrzyżowania i zatrzymał się, a obwiniony był około 30-40 metrów od niego. Obwiniony dojechał do skrzyżowania i przejechał przy samochodzie z przyczepką, dopiero później przyjechał samochód z prawej strony. Gdy H. dojechała do połowy skrzyżowania to samochód ten dodał gazu i zaczął skręcać w prawo, właściwie dojechał do połowy tego skrzyżowania i zaczął skręcać. Obwiniony przejechał skrzyżowanie i czekał za skrzyżowaniem na niego w okolicach przystanku, H. przejechała za nim i zatrzymała się, kierowca wysiadł z samochodu i zaczął się awanturować. Sąd dał wiarę zeznaniom tego świadka w części, w której zeznał, że jechał wraz z obwinionym rowerami, obwiniony jechał przed nim, zatrzymał się przed skrzyżowaniem, by ustalić możliwość wjazdu na skrzyżowanie. Ta część zeznań tego świadka jest logiczna, rzeczowa i znajduje potwierdzenie w zeznaniach pokrzywdzonego, wiarygodnej części wyjaśnień obwinionego oraz protokołach oględzin pojazdu (k.4), a także szkicu miejsca zdarzenia (k.3). Nie zasługuje na wiarę ta część zeznań analizowanego świadka, w której podał, że obwiniony bacznie rozejrzał się przed wjechaniem na skrzyżowanie i realistycznie ocenił, że pojazd pokrzywdzonego znajdował się w odległości umożliwiającej bezpieczne przejechanie przez skrzyżowanie, a pokrzywdzony znajdując się w połowie skrzyżowania zaczął gwałtownie skręcać w prawo. Jest to sprzeczne z zeznaniami pokrzywdzonego, protokołem oględzin pojazdu (k.4), szkicem miejsca zdarzenia (k.3) i dokumentacją fotograficzną (k.9-13). Należy wskazać, że niewątpliwie pierwszeństwo przejazdu w miejscu zdarzenia miał pokrzywdzony (por. szkic z k. 3), a pokrzywdzony był trzeźwy i jego zachowanie nie wzbudziło zastrzeżeń policjantów (notatka z k. 1). W tej sytuacji nielogicznym byłoby, gdyby pokrzywdzony zaczął skręcać w połowie skrzyżowania, narażając się na utratę panowania nad samochodem i uszkodzenie samochodu. Jedynym logicznym powodem dla którego pokrzywdzony zaczął gwałtownie hamować jest zatem uznanie, że na torze ruchu, którym poruszał się obwiniony nagle pojawił się inny uczestnik ruchu drogowego i obwiniony chcąc uniknąć najechania na niego zaczął gwałtownie hamować. Sporządzone w toku postępowania dokumenty w postaci dokumentów wymienionych na k. 61v-62 zostały sporządzone przez powołane do tego osoby, były sporządzone bezstronnie i obiektywnie, nie były kwestionowane przez strony, stąd stały się podstawą ustalenia stanu faktycznego. Ustalony stan faktyczny stanowi spójną, logicznie uzasadnioną całość. Poszczególne wiarygodne dowody wzajemnie się uzupełniają i potwierdzają. Na podstawie tego stanu faktycznego wina i okoliczności popełnienia czynu przypisanego obwinionemu nie mogą budzić wątpliwości. Sąd zważył, co następuje: Udział w ruchu drogowym, a zwłaszcza prowadzenie pojazdu mechanicznego na drodze publicznej wymaga rozwagi i zachowania ostrożności, by uniknąć wszelkich zagrożeń bezpieczeństwa w tym ruchu. Ruch lądowy odbywa się różnymi pojazdami i na różnych drogach, ale każdy z uczestników ruchu obowiązany jest przestrzegać przepisów i zasad bezpiecznego korzystania z drogi. Obwiniony naruszył jeden z podstawowych warunków bezpiecznego korzystania z drogi publicznej w postaci ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi jadącemu drogą z pierwszeństwem przejazdu, a tym samym zastosowania się do nakazu wyrażonego w art. 5 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym . W dniu 5 maja 2008 r. obwiniony jechał rowerem w W. przez skrzyżowanie ulic technologicznej i (...) , zamierzał przejechać na wprost. Ulica (...) była ulicą z pierwszeństwem przejazdu, obwiniony powinien ustąpić pierwszeństwa przejazdu. Jednak nie uczynił tego i wjechał na skrzyżowanie w bliskiej odległości od kierującego samochodem H. . Następstwem naruszenia przez obwinionego zasad bezpiecznego poruszania się po drodze było podjęcie przez kierującego H. gwałtownego manewru hamowania i skręcenie w prawo, by uniknąć potrącenia obwinionego, w wyniku czego uderzył w znak i uszkodził pojazd. Czyn obwinionego należy zakwalifikować jako wykroczenie z art. 86 § 1 k.w., gdyż polegał na tym, że naruszył obowiązujące zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego i spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w tym ruchu. Obwiniony ma 58 lat, jest żonaty, nie ma nikogo na utrzymaniu, zarabia około 2.500 złotych miesięcznie (oświadczenie z k. 56), nie był karany sądownie (k.43). Stopień społecznej szkodliwości czynu nie był mały, gdyż obwiniony rażąco naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, stworzył przez to realne zagrożenie bezpieczeństwu w ruchu drogowym i spowodował uszkodzenie samochodu pokrzywdzonego. Stopień winy obwinionego również nie był mały, gdyż następstwem naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym było spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym i uszkodzenia pojazdu pokrzywdzonego. Kara powinna przekonać obwinionego i ogół społeczeństwa, że popełnianie wykroczeń nie jest opłacalne i zamiast spodziewanych korzyści przynosi dolegliwości. Celem kary jest również kształtowanie w społeczeństwie szacunku dla norm prawnych oraz wskazywanie, że reguły bezpiecznego użytkowania dróg publicznych obowiązują wszystkich i należy w taki sposób prowadzić pojazdy by uniknąć możliwych i przewidywalnych zagrożeń bezpieczeństwa, a tym samym zapobiegać wypadkom i kolizjom na drogach. Obwiniony rażąco naruszył zasady bezpieczeństwa w komunikacji lądowej, spowodował przez to uszkodzenie pojazdu pokrzywdzonego. Kara powinna przekonać obwinionego, że należy unikać zagrożeń bezpieczeństwa w ruchu drogowym i tak prowadzić pojazdy mechaniczne, by unikać podobnych kolizji drogowych w przyszłości. Do okoliczności obciążających należy zaliczyć przede wszystkim nagminność wykroczeń w ruchu drogowym i uszkodzenie pojazdu pokrzywdzonego, natomiast jako okoliczność łagodzącą uwzględniono niekaralność obwinionego (k.43). Biorąc pod uwagę powyżej wymienione przesłanki wymiaru kary Sąd uznał, że karą adekwatną do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu oraz zdolną spełnić swe cele prewencji indywidualnej i generalnej powinna być kara 300 złotych grzywny. Kara ta powinna przekonać obwinionego, że pojazdy w ruchu drogowym należy prowadzić zgodnie z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa w tym ruchu. Obwiniony ma stałe dochody i możliwość zwrotu poniesionych na rozpoznanie sprawy koszty, wobec czego Sąd zasądził od niego zwrot tych kosztów w całości.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI