VI Ka 419/16

Sąd Okręgowy w GliwicachGliwice2016-06-03
SAOSKarnewykroczeniaNiskaokręgowy
wykroczeniecisza nocnazakłócanie porządkuhałasmuzykapostępowanie odwoławczeapelacjawiarygodność zeznań

Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego skazujący obwinionego za zakłócanie ciszy nocnej, uznając apelację obrońcy za bezzasadną.

Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpoznał apelację obrońcy od wyroku Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej, który skazał M.N. za zakłócanie ciszy nocnej (art. 51 § 1 kw). Sąd odwoławczy uznał apelację za bezzasadną, stwierdzając, że Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny, ocenił dowody i zastosował prawo. Utrzymano w mocy zaskarżony wyrok, zasądzono koszty obrony z urzędu i zwolniono obwinionego od kosztów sądowych.

Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy, rozpoznał sprawę z apelacji obrońcy obwinionego M.N., skazanego przez Sąd Rejonowy w Rudzie Śląskiej za zakłócanie ciszy nocnej. Sąd odwoławczy stwierdził, że apelacja nie jest zasadna, a Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, nie naruszył prawa procesowego ani materialnego. Uznano, że rozstrzygnięcie w kwestii sprawstwa i winy, a także kwalifikacja prawna czynów, nie budzą wątpliwości, a wymierzona kara grzywny nie jest rażąco surowa. Sąd Rejonowy starannie przeprowadził postępowanie dowodowe, a zgromadzony materiał poddał wszechstronnej analizie. Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do odmiennej oceny dowodów ani do podważenia ustaleń faktycznych i prawnych. Uzasadnienie Sądu Rejonowego uznano za zgodne z wymogami prawa. Sąd odwoławczy szczegółowo analizował wiarygodność zeznań oskarżycieli posiłkowych (D.M. i Ł.M.) w porównaniu do wyjaśnień obwinionego i zeznań świadka J.N. Uznano, że wersja pokrzywdzonych, mimo że policja nie zawsze stwierdzała zakłócanie ciszy nocnej w momencie przyjazdu, jest bardziej wiarygodna, biorąc pod uwagę okoliczności (nocne godziny, długotrwałość zdarzeń, próby osobistych interwencji przed wezwaniem policji). Sąd odrzucił argumentację obrońcy o rzekomych sprzecznościach i braku logiki w relacjach pokrzywdzonych. Utrzymano w mocy zaskarżony wyrok, zasądzono koszty obrony z urzędu oraz zwolniono obwinionego od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, apelacja obrońcy nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.

Uzasadnienie

Sąd Okręgowy stwierdził, że Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych, wszechstronnie ocenił materiał dowodowy i nie naruszył prawa procesowego ani materialnego. W szczególności, sąd odwoławczy uznał zeznania pokrzywdzonych za wiarygodne, mimo że policja nie zawsze stwierdzała zakłócanie ciszy nocnej w momencie przyjazdu, co wynikało z wyprzedzających działań obwinionego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Skarb Państwa (w części kosztów obrony)

Strony

NazwaTypRola
M. N.osoba_fizycznaobwiniony
nadkom. A. C.organ_państwowyprzedstawiciel K. w G.
adw. M. P.inneobrońca z urzędu
D. M.osoba_fizycznaoskarżyciel posiłkowy
Ł. M.osoba_fizycznaoskarżyciel posiłkowy
J. N.osoba_fizycznaświadek
S.organ_państwowyświadek (policjant)

Przepisy (5)

Główne

kw art. 51 § § 1

Kodeks wykroczeń

Pomocnicze

kpk art. 437 § § 1

Kodeks postępowania karnego

kpw art. 109 § § 2

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

kpw art. 624 § § 1

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

kpw art. 119

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

Argumenty

Skuteczne argumenty

Prawidłowość ustaleń faktycznych i oceny dowodów przez Sąd Rejonowy. Wiarygodność zeznań pokrzywdzonych. Brak rażącej surowości kary. Spełnienie celów zapobiegawczych i wychowawczych przez orzeczoną karę.

Odrzucone argumenty

Błędy w ustaleniach faktycznych i ocenie dowodów przez Sąd Rejonowy. Niewiarygodność zeznań pokrzywdzonych. Rażąca surowość orzeczonej kary.

Godne uwagi sformułowania

Sąd orzekający dokonał bowiem prawidłowych ustaleń faktycznych i nie naruszył w żadnym stopniu prawa procesowego, jak i prawa materialnego. Nie nasuwa wątpliwości rozstrzygnięcie w kwestii sprawstwa i winy obwinionego oraz prawnej kwalifikacji przypisanych mu zachowań. Wyjątkowy zatem musiałby być stopień determinacji oraz zacietrzewienia po stronie pokrzywdzonych [...] by we wspomnianych warunkach „aranżować” zdarzenie, sprowadzać interwencję policyjną, poświęcać noc na czynności związane z oczekiwaniem na funkcjonariuszy, rozpytaniem, towarzyszeniem interweniującym policjantom, itp. Wariant ów rozpatrywany z punktu widzenia racjonalności postępowania pokrzywdzonych i doświadczenia życiowego [...] – nie pozwala się zaakceptować. Wywiedziony środek odwoławczy stanowi w istocie próbę polemiki z trafnymi ocenami i ustaleniami Sądu I instancji.

Skład orzekający

Arkadiusz Łata

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Niska

Powoływalne dla: "Potwierdzenie prawidłowości oceny dowodów w sprawach o zakłócanie ciszy nocnej, zwłaszcza gdy policja nie stwierdza wykroczenia w momencie przyjazdu."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznych okoliczności faktycznych i oceny wiarygodności zeznań w kontekście wykroczenia z art. 51 kw.

Wartość merytoryczna

Ocena: 4/10

Sprawa dotyczy typowego wykroczenia zakłócania ciszy nocnej, a uzasadnienie sądu odwoławczego szczegółowo analizuje kwestię wiarygodności zeznań w kontekście braku stwierdzenia wykroczenia przez policję w momencie interwencji, co może być interesujące dla praktyków prawa karnego.

Zakłócanie ciszy nocnej: Czy policja musi zastać hałas, by ukarać?

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygnatura akt VI Ka 419/16 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 czerwca 2016 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący Arkadiusz Łata Protokolant Sylwia Sitarz przy udziale nadkom. A. C. przedstawiciela K. w G. po rozpoznaniu w dniu 3 czerwca 2016 r. sprawy M. N. ur. (...) w M. syna J. i J. obwinionego z art. 51§1 kw na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę obwinionego od wyroku Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej z dnia 22 lutego 2016 r. sygnatura akt VI W 333/15 na mocy art. 437 § 1 kpk w zw. z art. 109 § 2 kpw i art. 624 § 1 kpk w zw. z art. 119 kpw 1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok; 2. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. P. kwotę 516,60 zł (pięćset szesnaście złotych i sześćdziesiąt groszy) obejmującą kwotę 96,60 zł (dziewięćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy) podatku VAT, tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony obwinionego z urzędu w postępowaniu odwoławczym; 3. zwalnia obwinionego od ponoszenia kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, wydatkami obciążając Skarb Państwa. Sygn. akt VI Ka 419/16 UZASADNIENIE Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja obrońcy nie jest zasadna i na uwzględnienie nie zasługuje. Sąd orzekający dokonał bowiem prawidłowych ustaleń faktycznych i nie naruszył w żadnym stopniu prawa procesowego, jak i prawa materialnego. Nie nasuwa wątpliwości rozstrzygnięcie w kwestii sprawstwa i winy obwinionego oraz prawnej kwalifikacji przypisanych mu zachowań. Także wymierzona mu kara grzywny za rażąco surową uchodzić nie może. Sąd Rejonowy starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zgromadzony materiał dowodowy poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie, wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu I instancji przedstawiony w części sprawozdawczej zapadłego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Nie przekroczono przy tym ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełniono uchybień tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego. Sąd merytoryczny wskazał na jakich oparł się dowodach, dlaczego dał im wiarę oraz należycie wytłumaczył z jakich przyczyn odmówił wiary wyjaśnieniom M. N. , gdy nie przyznawał się on do zarzuconych mu czynów. Sąd Okręgowy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny przeprowadzonego na rozprawie głównej materiału dowodowego, jak również do podważenia ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym. Również pisemne motywy zaskarżonego orzeczenia w pełni odpowiadają wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązujące przepisy prawa, co umożliwia kontrolę odwoławczą. Sąd merytoryczny dysponował w badanym przypadku dwoma przeciwstawnymi wersjami zdarzeń. Z jednej strony były to zeznania oskarżycieli posiłkowych, z drugiej zaś wyjaśnienia obwinionego wspierane po części zeznaniami świadka J. N. . Sąd ów nie popełnił uchybienia dając wiarę dowodom grupy pierwszej i w oparciu o nie odtwarzając przebieg inkryminowanych zaszłości. D. M. i Ł. M. spójnie oraz konsekwentnie relacjonowali na temat rozpatrywanych zdarzeń i zachowań M. N. – na obu etapach postępowania wykroczeniowego. Lecz nie tylko to przemawiało za ich wiarygodnością. Nie można zapominać, że każde z badanych zdarzeń miało miejsce nocą, po godzinie 22.00., a w dacie 13 marca 2015r. wręcz po północy. Każde z nich było zarazem „rozciągnięte w czasie”, pierwsze na prawie półtorej godziny, drugie na czterdzieści minut. Wyjątkowy zatem musiałby być stopień determinacji oraz zacietrzewienia po stronie pokrzywdzonych – zważywszy stanowisko obwinionego i zawarte w apelacji wywody obrońcy, iż inkryminowane zachowania nie miały miejsca, stanowiły jedynie wytwór konfabulacji M. , a działanie oskarżycieli posiłkowych ukierunkowane było wyłącznie wolą dokuczenia oraz bezpodstawnego zaszkodzenia N. – by we wspomnianych warunkach „aranżować” zdarzenie, sprowadzać interwencję policyjną, poświęcać noc na czynności związane z oczekiwaniem na funkcjonariuszy, rozpytaniem, towarzyszeniem interweniującym policjantom, itp. Taki wariant należałoby tymczasem przyjąć bazując na wyjaśnieniach obwinionego, powielonych w istocie w apelacji obrońcy. Wariant ów rozpatrywany z punktu widzenia racjonalności postępowania pokrzywdzonych i doświadczenia życiowego, mając również na uwadze cały szereg uciążliwości dotykających samych oskarżycieli w następstwie ich własnej aktywności (naprowadzonych wyżej), a także ewentualnych skutków prawnych (konieczność składania zeznań w charakterze świadków i uczestniczenia w postępowaniu, odpowiedzialność za spowodowanie nieuzasadnionych czynności Policji, itp.) – nie pozwala się zaakceptować. Musiał tym samym zaistnieć konkretny powód, skłaniający ich do poszukiwania pomocy u organów ścigania, a zatem – zakłócanie ciszy nocnej przez obwinionego poprzez puszczanie głośnej muzyki i brak reakcji na żądania M. , by ją wyłączył – powtarzające się w dwóch kolejnych przypadkach. To wszystko właśnie w zupełności przemawiało za wiarygodnością relacji oskarżycieli posiłkowych, zaś skłócenie z obwinionym – tak silnie akcentowane przez apelującego – tym bardziej przemawiało za trafnością powyższych ocen. Oczywiste jest przy tym, że przybywający na miejsce policjanci każdorazowo nie stwierdzali faktu zakłócania ciszy nocnej muzyką, lecz w żadnym wypadku nie odbierało to wiarygodności M. . Zawsze wówczas (co potwierdzali funkcjonariusze) pokrzywdzeni informowali ich, iż obwiniony wyłączył muzykę przed przyjazdem patrolu. M. N. z kolei praktycznie w każdym z dwóch rozpatrywanych przypadków dysponował wszelkimi możliwościami zorientowania się, że policja została właśnie wezwana i wyłączenia „na czas” muzyki. Pokrzywdzeni nigdy bowiem nie wzywali policji „z zaskoczenia”, czy w sposób dla obwinionego „niezauważalny”. Zawsze próbowali wpierw osobistych „interwencji”, domagali się wyłączenia muzyki, „stukali” do mieszkania obwinionego, a dopiero gdy nie odnosiło to skutku głośno zapowiadali wezwanie Policji. M. N. z łatwością zatem uzyskiwał orientację kiedy i w jakim momencie dochodziło do wzywania Policji. Zwłaszcza, że D. M. zawsze wychodziła wówczas z budynku, by otworzyć bramę na posesję, co było łatwo widzialne (choćby z okna mieszkania), a nawet dosłyszalne. Pomimo zatem relacji funkcjonariuszy o braku stwierdzania, iż muzyka była puszczana, zeznania pokrzywdzonych pozostawały wiarygodne. Po stronie obwinionego nie występował bowiem element „zaskoczenia”, był przygotowany na interwencje i reagował z wyprzedzeniem. Patrole policyjne przybywały ponadto w sposób „demonstracyjny” – od frontu budynków, czyli „dostrzegalnie” dla ich mieszkańców. Niemożność dosłyszenia przez przybywających policjantów grającej muzyki wynikał także (co potwierdzali funkcjonariusze) z samego położenia zabudowań – w głębi posesji, w sporym oddaleniu od jezdni. Argumentacja obrońcy sugerująca odmienną ocenę materiału dowodowego tym samym nie przekonywała. Puszczania przez obwinionego głośnej muzyki w porze nocnej nie potwierdzał też jego ojciec – świadek J. N. , zaś oskarżyciele posiłkowi tłumaczyli to obawą przed synem. J. N. obawie takiej przeczył, lecz twierdzenia M. nie były całkowicie pozbawione podstaw, co się tyczyło postawy M. N. wobec swych domowników. Jeden z policjantów – świadek S. , który znał obwinionego z wcześniejszych interwencji wyraźnie wskazywał, że matka obwinionego wyprowadziła się właśnie z obawy przed M. N. . Świadek był przy tej wyprowadzce obecny. Żadne z oskarżycieli posiłkowych nie wskazało, co prawda dalszych osób pokrzywdzonych w następstwie zakłócania ciszy nocnej przez obwinionego, lecz D. M. przekonująco tłumaczyła tę okoliczność nie brakiem istnienia takich osób – jak podnosi skarżący, lecz niechęcią innych sąsiadów do aranżowania się w sprawę oraz występowania przed Sądem w roli świadków, co jest niestety praktyką powszechną. Obrońca nie ma też racji dopatrując się wewnętrznych sprzeczności i braku logiki w relacjach M. , jak już wspomniano uprzednio – interwencje policji były sprowadzane przez oskarżycieli posiłkowych dopiero po bezskutecznych próbach „przywołania obwinionego do porządku” poprzez stukanie w podłogę i utarczki słowne w korytarzu budynku, a następnie zapowiedzi, iż wezwana zostanie policja – co odbywało się z udziałem i w obecności M. N. . Nic w takich przypadkach nie stało na przeszkodzie, by obwiniony przemieścił się spod drzwi swego mieszkania – w głąb lokalu i wyglądał przez okno. W zeznaniach pokrzywdzonej nie znajdowały się wskazania i sugestie, aby N. przebywał „w dwóch miejscach równocześnie” – jak widzi to apelujący. Wywiedziony środek odwoławczy stanowi w istocie próbę polemiki z trafnymi ocenami i ustaleniami Sądu I instancji. Sąd Rejonowy prawidłowo też ustalił, wskazał oraz ocenił wszystkie okoliczności mające wpływ na wymiar orzeczonej kary. Uwzględnia ona stopień zawinienia obwinionego oraz stopień szkodliwości społecznej przypisanych mu wykroczeń. Nie zawiera też cech represji nadmiernej. Kara ta należycie spełni zatem swe cele zapobiegawcze i wychowawcze oraz w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Mając to wszystko na uwadze Sąd Okręgowy utrzymał zaskarżony wyrok w mocy. O należnościach obrońcy z urzędu, a nadto o wydatkach postępowania odwoławczego i opłacie za drugą instancję orzeczono jak w pkt 2 i 3 wyroku niniejszego.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI