II W 291/18

Sąd Rejonowy w PłockuPłock2018-05-07
SAOSKarnewykroczenia drogoweNiskarejonowy
wykroczenieruch drogowyciągnik rolniczykonflikt sąsiedzkibrak dowodówuniewinnienieostrożność

Sąd uniewinnił kierowcę ciągnika od zarzutu stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie przed koniem, uznając brak realnego niebezpieczeństwa i motywację konfliktem sąsiedzkim.

Sąd Rejonowy w Płocku rozpoznał sprawę przeciwko J. G., obwinionemu o stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie ciągnikiem rolniczym przed jadącą konno A. C. Sąd ustalił, że koń nie spłoszył się, a zachowanie obwinionego wywołało jedynie niepokój u świadka i jej męża, z którym obwiniony pozostaje w konflikcie. W związku z brakiem dowodów na realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, sąd uniewinnił obwinionego i obciążył kosztami postępowania Skarb Państwa.

Sąd Rejonowy w Płocku, w składzie Przewodniczący SSR Dariusz Kondzielewski, rozpoznał sprawę przeciwko J. G. (1), obwinionemu o wykroczenie z art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń. Zarzucono mu, że w dniu 7 października 2017 roku, prowadząc ciągnik rolniczy, stworzył bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie przed jadącą konno A. C. (1). Sąd ustalił, że A. C. (1) wracała konno z przejażdżki. Na widok nadjeżdżającego, hałaśliwego ciągnika z turem, zatrzymała konia i zjechała z drogi. Kierujący ciągnikiem J. G. (1) zahamował przed posesją A. C. i jej męża W. B. (1), po czym zaczął wykrzykiwać w kierunku W. B. (1). Koń zachowywał się spokojnie, nie spłoszył się, a całe zdarzenie wywołało jedynie niepokój u A. C. (1). Zawiadomienie o zdarzeniu złożone zostało przez męża A. C. (1) dopiero dwa dni po incydencie. Sąd ustalił również, że między J. G. (1) a W. B. (1) istnieje długotrwały konflikt osobisty. Analizując zebrany materiał dowodowy, sąd doszedł do wniosku, że obwiniony nie popełnił zarzucanego mu wykroczenia. Brak było dowodów na spowodowanie realnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Sąd podkreślił, że koń był spokojny i nad nim panowano, a zjazd z drogi był naturalnym zachowaniem jeźdźca. Dodatkowo, opóźnione zgłoszenie zdarzenia policji przez męża A. C. (1), a nie przez bezpośrednio zainteresowaną, wskazywało na zaplanowane działanie motywowane konfliktem sąsiedzkim. Sąd uznał, że wywiązała się sprzeczka między sąsiadami, którą W. B. (1) wykorzystał do prowokowania zawiadomienia o rzekomym niebezpiecznym zdarzeniu drogowym. W związku z tym, sąd uniewinnił J. G. (1) od popełnienia zarzucanego mu wykroczenia i obciążył kosztami postępowania Skarb Państwa.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, nie stworzyło bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że koń nie spłoszył się, a jego jeździec panował nad nim, co potwierdza brak realnego zagrożenia. Dodatkowo, opóźnione zgłoszenie zdarzenia i istniejący konflikt sąsiedzki sugerują, że zgłoszenie było motywowane osobistymi animozjami, a nie rzeczywistym niebezpieczeństwem.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uniewinnienie

Strona wygrywająca

J. G. (1)

Strony

NazwaTypRola
J. G. (1)osoba_fizycznaobwiniony
A. C. (1)osoba_fizycznaświadkini
W. B. (1)osoba_fizycznaświadkini

Przepisy (1)

Główne

k.w. art. 86 § § 1

Kodeks wykroczeń

Sąd interpretuje przepis jako wymagający udowodnienia realnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nie tylko potencjalnego lub wywołującego subiektywny niepokój.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Koń nie spłoszył się i był spokojny. Zachowanie obwinionego wywołało jedynie niepokój u świadka. Zjazd z drogi był naturalnym zachowaniem jeźdźca. Opóźnione zgłoszenie zdarzenia przez męża świadka. Istniejący konflikt osobisty między obwinionym a mężem świadka. Brak dowodów na realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Godne uwagi sformułowania

koń był spokojny, nie spłoszył się, a więc całkowicie nad nim panowała zachowanie obwinionego wywołało jedynie ich wewnętrzny niepokój zgłoszenie powyższego zdarzenia policji nie nastąpiło tuż po tym zajściu, co byłoby logicznym działaniem w przypadku zaistnienia jakiegoś realnego niebezpieczeństwa ewidentnie więc wcześniej przemyślał wszystko i zaplanował swoje działanie panowie popadają w utarczki słowne i ciągle czynią sobie na złość w żadnym razie nie sposób uznać, że obwiniony spowodował jakiekolwiek zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym

Skład orzekający

Dariusz Kondzielewski

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Niska

Powoływalne dla: "Wykazanie, że dla przypisania odpowiedzialności za wykroczenie z art. 86 § 1 kw konieczne jest udowodnienie realnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nie tylko potencjalnego lub wywołującego subiektywny niepokój, zwłaszcza w kontekście konfliktu osobistego."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i nie stanowi przełomu interpretacyjnego. Kontekst konfliktu sąsiedzkiego może wpływać na ocenę wiarygodności zgłoszenia.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa pokazuje, jak osobiste konflikty mogą prowadzić do prób wykorzystania prawa wykroczeń, a sąd musi odróżnić realne zagrożenie od subiektywnych odczuć i sąsiedzkich sporów. Jest to ciekawy przykład z praktyki sądowej.

Sąsiedzki spór na drodze: czy hamowanie przed koniem to wykroczenie?

Sektor

transport

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II W 291/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 maja 2018 roku Sąd Rejonowy w Płocku Wydział II Karny Sekcja ds. wykroczeniowych w składzie: Przewodniczący SSR Dariusz Kondzielewski Protokolant st. sekr. sąd. Monika Sieklucka bez udziału oskarżyciela publicznego po rozpoznaniu 28 marca 2018 roku, 7 maja 2018 roku sprawy przeciwko J. G. (1) synowi H. i M. z domu G. , urodzonemu (...) w W. obwinionemu o to, że: w dniu 07 października 2017r. około godz. 12.30 w miejscowości G. , gm. M. , pow. (...) prowadząc po drodze publicznej ciągnik rolniczy marki U. c (...) o nr rej. (...) stworzył bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie przed jadącą konno A. C. (1) . tj. o wykroczenie z art. 86§1 kw ORZEKA: 1. obwinionego J. G. (1) uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu wykroczenia; 2. kosztami postepowania obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt II W 291/18 UZASADNIENIE Komendant Miejski Policji w Płocku wniósł o ukaranie J. G. (1) za to, że 7 października 2017 roku około 12.30 w G. w gminie M. , prowadząc po drodze publicznej ciągnik rolniczy U. (...) o nr rej. (...) , stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie przed jadącą konno A. C. (1) , tj. za czyn z art. 86§1 kw. Na podstawie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej Sąd ustalił następujący stan faktyczny: 7 października 2017 roku A. C. (1) wracała z konnej przejażdżki drogą gruntową w G. w gminie M. . Zbliżając się do swojej posesji zobaczyła nadjeżdżający z kierunku przeciwnego ciągnik, który był bardzo hałaśliwy i miał zamontowany z przodu tur. Zatrzymała więc konia i usunęła się z nim z drogi. W tym czasie nadjeżdżający ciągnik zahamował przed bramą posesji A. C. i jej męża W. B. (1) , zaś kierujący nim J. G. (1) zaczął wykrzykiwać w kierunku jej męża. Natomiast A. C. wjechała konno na posesję. Po chwili J. G. zawrócił ciągnikiem i odjechał z powrotem. Koń w trakcie tego zdarzenia zachowywał się spokojnie, nie spłoszył się, a zachowanie J. G. wywołało jedynie niepokój w A. C. . Zawiadomienie o powyższym zdarzeniu, jako spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, złożył mąż A. C. , zaś ona sama policji nie zawiadamiała. Ponadto sąd ustalił, iż między J. G. , a mężem A. C. istnieje zagorzały konflikt osobisty. Powyższy stan faktyczny sąd ustalił przede wszystkim na podstawie zeznań A. C. ( vide k. 72 ), podobny przebieg zdarzenia przedstawił jej mąż W. B. ( vide k. 72 ) – obydwoje wskazywali, że koń się nie spłoszył i był spokojny, a zachowanie obwinionego wywołało tak naprawdę jedynie ich wewnętrzny niepokój. Obwiniony J. G. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i wskazał, że jechał na pole i zatrzymał ciągnik widząc kobietę jadącą wierzchem. W tym czasie W. B. stojąc w bramie miał krzyczeć do niego, skutkiem czego obwiniony zdenerwował się i zawrócił do domu ( vide k. 52-53, 71 ). Wskazać ponadto należy, iż zgromadzone w aktach dokumenty sąd uznał za całkowicie rzetelne i obiektywne. Sąd zważył co następuje: Zgodnie z art. 86§1 kw, karze podlega ten, kto na drodze publicznej, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W niniejszej sprawie, wziąwszy pod uwagę ustalony stan faktyczny, Sąd doszedł do przekonania, że J. G. (1) nie popełnił zarzucanego mu wykroczenia. Z przeprowadzonych dowodów nie wynika, aby obwiniony spowodował jakieś realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. A. C. jednoznacznie bowiem wskazała, że koń był spokojny, nie spłoszył się, a więc całkowicie nad nim panowała, skoro po chwili wjechała na swoją posesję. Również jej mąż W. B. potwierdził, że koń był spokojny. Jeśli więc nawet A. C. zjechała z drogi na widok ciągnika, to było to zachowanie naturalne – zawsze jeździec musi liczyć się z tym, iż koń może się spłoszyć na skutek normalnych odgłosów przejeżdżających pojazdów mechanicznych. O tym, że zagrożenia bezpieczeństwa nie było świadczy zdaniem sądu również to, że zgłoszenie powyższego zdarzenia policji nie nastąpiło tuż po tym zajściu, co byłoby logicznym działaniem w przypadku zaistnienia jakiegoś realnego niebezpieczeństwa, ale nastąpiło dopiero pismem zredagowanym 9 października 2017 roku. Do tego zawiadomienie to złożył W. B. , a nie bezpośrednio zainteresowana A. C. , ewidentnie więc wcześniej przemyślał wszystko i zaplanował swoje działanie, podnosząc przy tym pod adresem obwinionego wiele innych zarzutów, nie mających z powyższym zarzutem bezpośredniego związku. Okoliczności te świadczą po prostu o tym, że między J. G. a W. B. istnieje długotrwały i zaciekły konflikt osobisty, a przy okazji każdego osobistego kontaktu, panowie popadają w utarczki słowne i ciągle czynią sobie na złość. I tak było także tym razem – wywiązała się między sąsiadami sprzeczka, którą W. B. wykorzystał i sprokurował zawiadomienie o niebezpiecznym zdarzeniu drogowym. Natomiast A. C. akurat w tym czasie wracała z konnej przejażdżki i bezpiecznie wjechała na posesję. Oczywiście zdarzenie to mogło zdenerwować wszystkich jego uczestników, jednak wyłącznie z powodu wzajemnie awanturniczej postawy J. G. i W. B. . W żadnym razie nie sposób uznać, że obwiniony spowodował jakiekolwiek zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W związku z uniewinnieniem J. G. (1) od stawianego mu zarzutu, kosztami postępowania obciążono Skarb Państwa.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI