II W 291/18
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd uniewinnił kierowcę ciągnika od zarzutu stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie przed koniem, uznając brak realnego niebezpieczeństwa i motywację konfliktem sąsiedzkim.
Sąd Rejonowy w Płocku rozpoznał sprawę przeciwko J. G., obwinionemu o stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie ciągnikiem rolniczym przed jadącą konno A. C. Sąd ustalił, że koń nie spłoszył się, a zachowanie obwinionego wywołało jedynie niepokój u świadka i jej męża, z którym obwiniony pozostaje w konflikcie. W związku z brakiem dowodów na realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, sąd uniewinnił obwinionego i obciążył kosztami postępowania Skarb Państwa.
Sąd Rejonowy w Płocku, w składzie Przewodniczący SSR Dariusz Kondzielewski, rozpoznał sprawę przeciwko J. G. (1), obwinionemu o wykroczenie z art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń. Zarzucono mu, że w dniu 7 października 2017 roku, prowadząc ciągnik rolniczy, stworzył bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie przed jadącą konno A. C. (1). Sąd ustalił, że A. C. (1) wracała konno z przejażdżki. Na widok nadjeżdżającego, hałaśliwego ciągnika z turem, zatrzymała konia i zjechała z drogi. Kierujący ciągnikiem J. G. (1) zahamował przed posesją A. C. i jej męża W. B. (1), po czym zaczął wykrzykiwać w kierunku W. B. (1). Koń zachowywał się spokojnie, nie spłoszył się, a całe zdarzenie wywołało jedynie niepokój u A. C. (1). Zawiadomienie o zdarzeniu złożone zostało przez męża A. C. (1) dopiero dwa dni po incydencie. Sąd ustalił również, że między J. G. (1) a W. B. (1) istnieje długotrwały konflikt osobisty. Analizując zebrany materiał dowodowy, sąd doszedł do wniosku, że obwiniony nie popełnił zarzucanego mu wykroczenia. Brak było dowodów na spowodowanie realnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Sąd podkreślił, że koń był spokojny i nad nim panowano, a zjazd z drogi był naturalnym zachowaniem jeźdźca. Dodatkowo, opóźnione zgłoszenie zdarzenia policji przez męża A. C. (1), a nie przez bezpośrednio zainteresowaną, wskazywało na zaplanowane działanie motywowane konfliktem sąsiedzkim. Sąd uznał, że wywiązała się sprzeczka między sąsiadami, którą W. B. (1) wykorzystał do prowokowania zawiadomienia o rzekomym niebezpiecznym zdarzeniu drogowym. W związku z tym, sąd uniewinnił J. G. (1) od popełnienia zarzucanego mu wykroczenia i obciążył kosztami postępowania Skarb Państwa.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (1)
Odpowiedź sądu
Nie, nie stworzyło bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że koń nie spłoszył się, a jego jeździec panował nad nim, co potwierdza brak realnego zagrożenia. Dodatkowo, opóźnione zgłoszenie zdarzenia i istniejący konflikt sąsiedzki sugerują, że zgłoszenie było motywowane osobistymi animozjami, a nie rzeczywistym niebezpieczeństwem.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uniewinnienie
Strona wygrywająca
J. G. (1)
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| J. G. (1) | osoba_fizyczna | obwiniony |
| A. C. (1) | osoba_fizyczna | świadkini |
| W. B. (1) | osoba_fizyczna | świadkini |
Przepisy (1)
Główne
k.w. art. 86 § § 1
Kodeks wykroczeń
Sąd interpretuje przepis jako wymagający udowodnienia realnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nie tylko potencjalnego lub wywołującego subiektywny niepokój.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Koń nie spłoszył się i był spokojny. Zachowanie obwinionego wywołało jedynie niepokój u świadka. Zjazd z drogi był naturalnym zachowaniem jeźdźca. Opóźnione zgłoszenie zdarzenia przez męża świadka. Istniejący konflikt osobisty między obwinionym a mężem świadka. Brak dowodów na realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Godne uwagi sformułowania
koń był spokojny, nie spłoszył się, a więc całkowicie nad nim panowała zachowanie obwinionego wywołało jedynie ich wewnętrzny niepokój zgłoszenie powyższego zdarzenia policji nie nastąpiło tuż po tym zajściu, co byłoby logicznym działaniem w przypadku zaistnienia jakiegoś realnego niebezpieczeństwa ewidentnie więc wcześniej przemyślał wszystko i zaplanował swoje działanie panowie popadają w utarczki słowne i ciągle czynią sobie na złość w żadnym razie nie sposób uznać, że obwiniony spowodował jakiekolwiek zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym
Skład orzekający
Dariusz Kondzielewski
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Niska
Powoływalne dla: "Wykazanie, że dla przypisania odpowiedzialności za wykroczenie z art. 86 § 1 kw konieczne jest udowodnienie realnego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nie tylko potencjalnego lub wywołującego subiektywny niepokój, zwłaszcza w kontekście konfliktu osobistego."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego i nie stanowi przełomu interpretacyjnego. Kontekst konfliktu sąsiedzkiego może wpływać na ocenę wiarygodności zgłoszenia.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa pokazuje, jak osobiste konflikty mogą prowadzić do prób wykorzystania prawa wykroczeń, a sąd musi odróżnić realne zagrożenie od subiektywnych odczuć i sąsiedzkich sporów. Jest to ciekawy przykład z praktyki sądowej.
“Sąsiedzki spór na drodze: czy hamowanie przed koniem to wykroczenie?”
Sektor
transport
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II W 291/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 7 maja 2018 roku Sąd Rejonowy w Płocku Wydział II Karny Sekcja ds. wykroczeniowych w składzie: Przewodniczący SSR Dariusz Kondzielewski Protokolant st. sekr. sąd. Monika Sieklucka bez udziału oskarżyciela publicznego po rozpoznaniu 28 marca 2018 roku, 7 maja 2018 roku sprawy przeciwko J. G. (1) synowi H. i M. z domu G. , urodzonemu (...) w W. obwinionemu o to, że: w dniu 07 października 2017r. około godz. 12.30 w miejscowości G. , gm. M. , pow. (...) prowadząc po drodze publicznej ciągnik rolniczy marki U. c (...) o nr rej. (...) stworzył bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie przed jadącą konno A. C. (1) . tj. o wykroczenie z art. 86§1 kw ORZEKA: 1. obwinionego J. G. (1) uniewinnia od popełnienia zarzucanego mu wykroczenia; 2. kosztami postepowania obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt II W 291/18 UZASADNIENIE Komendant Miejski Policji w Płocku wniósł o ukaranie J. G. (1) za to, że 7 października 2017 roku około 12.30 w G. w gminie M. , prowadząc po drodze publicznej ciągnik rolniczy U. (...) o nr rej. (...) , stworzył zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez gwałtowne hamowanie przed jadącą konno A. C. (1) , tj. za czyn z art. 86§1 kw. Na podstawie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej Sąd ustalił następujący stan faktyczny: 7 października 2017 roku A. C. (1) wracała z konnej przejażdżki drogą gruntową w G. w gminie M. . Zbliżając się do swojej posesji zobaczyła nadjeżdżający z kierunku przeciwnego ciągnik, który był bardzo hałaśliwy i miał zamontowany z przodu tur. Zatrzymała więc konia i usunęła się z nim z drogi. W tym czasie nadjeżdżający ciągnik zahamował przed bramą posesji A. C. i jej męża W. B. (1) , zaś kierujący nim J. G. (1) zaczął wykrzykiwać w kierunku jej męża. Natomiast A. C. wjechała konno na posesję. Po chwili J. G. zawrócił ciągnikiem i odjechał z powrotem. Koń w trakcie tego zdarzenia zachowywał się spokojnie, nie spłoszył się, a zachowanie J. G. wywołało jedynie niepokój w A. C. . Zawiadomienie o powyższym zdarzeniu, jako spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, złożył mąż A. C. , zaś ona sama policji nie zawiadamiała. Ponadto sąd ustalił, iż między J. G. , a mężem A. C. istnieje zagorzały konflikt osobisty. Powyższy stan faktyczny sąd ustalił przede wszystkim na podstawie zeznań A. C. ( vide k. 72 ), podobny przebieg zdarzenia przedstawił jej mąż W. B. ( vide k. 72 ) – obydwoje wskazywali, że koń się nie spłoszył i był spokojny, a zachowanie obwinionego wywołało tak naprawdę jedynie ich wewnętrzny niepokój. Obwiniony J. G. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i wskazał, że jechał na pole i zatrzymał ciągnik widząc kobietę jadącą wierzchem. W tym czasie W. B. stojąc w bramie miał krzyczeć do niego, skutkiem czego obwiniony zdenerwował się i zawrócił do domu ( vide k. 52-53, 71 ). Wskazać ponadto należy, iż zgromadzone w aktach dokumenty sąd uznał za całkowicie rzetelne i obiektywne. Sąd zważył co następuje: Zgodnie z art. 86§1 kw, karze podlega ten, kto na drodze publicznej, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W niniejszej sprawie, wziąwszy pod uwagę ustalony stan faktyczny, Sąd doszedł do przekonania, że J. G. (1) nie popełnił zarzucanego mu wykroczenia. Z przeprowadzonych dowodów nie wynika, aby obwiniony spowodował jakieś realne zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. A. C. jednoznacznie bowiem wskazała, że koń był spokojny, nie spłoszył się, a więc całkowicie nad nim panowała, skoro po chwili wjechała na swoją posesję. Również jej mąż W. B. potwierdził, że koń był spokojny. Jeśli więc nawet A. C. zjechała z drogi na widok ciągnika, to było to zachowanie naturalne – zawsze jeździec musi liczyć się z tym, iż koń może się spłoszyć na skutek normalnych odgłosów przejeżdżających pojazdów mechanicznych. O tym, że zagrożenia bezpieczeństwa nie było świadczy zdaniem sądu również to, że zgłoszenie powyższego zdarzenia policji nie nastąpiło tuż po tym zajściu, co byłoby logicznym działaniem w przypadku zaistnienia jakiegoś realnego niebezpieczeństwa, ale nastąpiło dopiero pismem zredagowanym 9 października 2017 roku. Do tego zawiadomienie to złożył W. B. , a nie bezpośrednio zainteresowana A. C. , ewidentnie więc wcześniej przemyślał wszystko i zaplanował swoje działanie, podnosząc przy tym pod adresem obwinionego wiele innych zarzutów, nie mających z powyższym zarzutem bezpośredniego związku. Okoliczności te świadczą po prostu o tym, że między J. G. a W. B. istnieje długotrwały i zaciekły konflikt osobisty, a przy okazji każdego osobistego kontaktu, panowie popadają w utarczki słowne i ciągle czynią sobie na złość. I tak było także tym razem – wywiązała się między sąsiadami sprzeczka, którą W. B. wykorzystał i sprokurował zawiadomienie o niebezpiecznym zdarzeniu drogowym. Natomiast A. C. akurat w tym czasie wracała z konnej przejażdżki i bezpiecznie wjechała na posesję. Oczywiście zdarzenie to mogło zdenerwować wszystkich jego uczestników, jednak wyłącznie z powodu wzajemnie awanturniczej postawy J. G. i W. B. . W żadnym razie nie sposób uznać, że obwiniony spowodował jakiekolwiek zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W związku z uniewinnieniem J. G. (1) od stawianego mu zarzutu, kosztami postępowania obciążono Skarb Państwa.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI