II W 212/17

Sąd Okręgowy w PoznaniuPoznań2018-01-15
SAOSKarnewykroczenia drogoweŚredniaokręgowy
wykroczenie drogoweznak drogowylinia ciągłabrak dokumentówprawo wykroczeńsąd okręgowyapelacjakierowca zawodowy

Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego skazujący kierowcę za naruszenie znaku drogowego i jazdę bez dokumentów, odrzucając apelacje obwinionego i jego obrońcy.

Sąd Okręgowy w Poznaniu rozpoznał apelacje obwinionego S. W. i jego obrońcy od wyroku Sądu Rejonowego we Wrześni, który skazał obwinionego za naruszenie znaku drogowego (przekroczenie linii ciągłej) oraz jazdę bez wymaganego dokumentu. Sąd Okręgowy uznał apelacje za bezzasadne, utrzymując w mocy zaskarżony wyrok i zasądzając od obwinionego koszty postępowania odwoławczego.

Sąd Okręgowy w Poznaniu, rozpoznając sprawę z apelacji obwinionego S. W. i jego obrońcy, utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego we Wrześni. Sąd Rejonowy uznał obwinionego za winnego popełnienia dwóch wykroczeń: naruszenia znaku drogowego poziomego P-4 (linia ciągła) podczas kierowania samochodem ciężarowym oraz kierowania tym pojazdem bez wymaganego dokumentu. Obrońca zarzucał naruszenie przepisów proceduralnych, rażącą niewspółmierność kary i domagał się uniewinnienia lub zmiany kary. Obwiniony również kwestionował prawidłowość czynności Policji. Sąd Okręgowy odrzucił te zarzuty, podkreślając, że kierowca ma obowiązek stosować się do obowiązującego oznakowania drogowego, nawet jeśli utrudnia ono wykonanie zlecenia. Podkreślono, że naruszenie przepisów ruchu drogowego nie może być usprawiedliwione chęcią wykonania komercyjnego zlecenia, a kwestia stanu wyższej konieczności nie miała zastosowania. Sąd uznał również winę w zakresie jazdy bez dokumentu za oczywistą. W ocenie Sądu Okręgowego brak było podstaw do łagodzenia kary, gdyż obwiniony nie wykazywał skruchy, a kara grzywny miała pełnić funkcję prewencyjną. W konsekwencji utrzymano w mocy wyrok Sądu Rejonowego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, kierowca ma obowiązek stosować się do obowiązującego oznakowania drogowego, nawet jeśli utrudnia ono wykonanie zlecenia. W takiej sytuacji należy powstrzymać się z wykonaniem zlecenia lub użyć mniejszego pojazdu.

Uzasadnienie

Sąd podkreślił, że prywatne zlecenia nie mogą mieć prymatu nad bezpieczeństwem ruchu drogowego. Stan wyższej konieczności nie ma zastosowania, gdy dobrem poświęconym jest bezpieczeństwo, a dobrem ratowanym chęć wykonania komercyjnego zlecenia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku

Strona wygrywająca

Skarb Państwa

Strony

NazwaTypRola
S. W.osoba_fizycznaobwiniony
Skarb Państwaorgan_państwowypokrzywdzony

Przepisy (13)

Główne

k.w. art. 92 § § 1

Kodeks wykroczeń

k.w. art. 95

Kodeks wykroczeń

Pomocnicze

k.p.s. w. art. 39 § § 1

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

k.w. art. 16 § § 1

Kodeks wykroczeń

k.p.s. w. art. 104 § § 1

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

k.p.k. art. 440

Kodeks karny

k.p.s. w. art. 109 § § 2

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

k.w. art. 24 § § 1 i 3

Kodeks wykroczeń

k.w. art. 9 § § 2

Kodeks wykroczeń

Ustawa o opłatach w sprawach karnych art. 3 § ust. 1, 8

Ustawa o opłatach w sprawach karnych art. 20 § pkt 2

k.p.s. w. art. 119 § § 1

Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

k.p.k. art. 636 § § 1

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Obowiązek stosowania się do obowiązującego oznakowania drogowego. Brak podstaw do powołania się na stan wyższej konieczności w celu wykonania zlecenia. Kara grzywny jako środek prewencyjny wobec braku skruchy obwinionego.

Odrzucone argumenty

Niemożność wykonania manewru bez naruszenia przepisów. Niewłaściwość oznakowania drogowego. Rażąca niewspółmierność orzeczonej kary. Potrzeba zmiany wyroku i uniewinnienia lub wymierzenia nagany.

Godne uwagi sformułowania

kierując samochodem ciężarowym marki M. nr rej. (...) wraz z naczepą marki S. nr rej. (...) nie zastosował się do znaku drogowego poziomego P-4 „ linia ciągła ” nie mając przy sobie wymaganego dokumentu nie ma żadnych podstaw do kwestionowania prawidłowości procedowania przez Sąd Rejonowy obwiniony odpowiada za naruszenie konkretnego znaku na miejscu, widocznego dla niego w momencie kierowania kierujący powinien powstrzymać się z wykonaniem zlecenia dostawy dobrej ratowanym jest tu chęć wykonania komercyjnego zlecenia zachowanie obwinionego, a zwłaszcza ton jego własnej apelacji, jasno wskazują, że obwiniony nie widzi absolutnie nic niewłaściwego w tym, co zrobił kara ma realizować m. in. zadania indywidualnoprewencyjne

Skład orzekający

Piotr Gerke

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja obowiązku stosowania się do znaków drogowych przez kierowców zawodowych, nawet w trudnych warunkach manewrowania, oraz brak możliwości usprawiedliwienia naruszenia przepisów chęcią wykonania zlecenia."

Ograniczenia: Dotyczy wykroczeń drogowych i specyfiki sytuacji manewrowania pojazdem ciężarowym w mieście. Nie dotyczy sytuacji wyjątkowych (np. pojazdy uprzywilejowane).

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa ilustruje konflikt między obowiązkami zawodowymi kierowcy a przepisami ruchu drogowego, co może być ciekawe dla osób z branży transportowej i prawników zajmujących się prawem wykroczeń.

Kierowca ciężarówki złamał przepisy, bo nie mógł się zmieścić? Sąd Okręgowy wyjaśnia, kto ma rację.

Sektor

transport

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu w IV Wydziale Karnym – Odwoławczym w składzie: Przewodniczący: SSO Piotr Gerke Protokolant : st. sekr . sąd . Aleksandra Langocz przy udziale oskarżyciela - po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2018 r. sprawy S. W. , obwinionego z art. 92§1 k.w. i z art. 95 k.w., na skutek apelacji wniesionych przez obwinionego i jego obrońcę od wyroku Sądu Rejonowego we Wrześni z dnia 19 września 2017 r., sygn. akt II W 212/17, I. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, II. zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa zryczałtowane wydatki za postępowanie odwoławcze w kwocie 50,- zł oraz opłatę za II instancję w wysokości 30,- zł. SSO Piotr Gerke UZASADNIENIE Wyrokiem z dnia 19 września 2017 r., sygn. akt II W 212/17, Sąd Rejonowy we Wrześni uznał S. W. za winnego tego, że: 1) w dniu 27 lutego 2017 r. o godz. 0:33 we W. na ul. (...) , kierując samochodem ciężarowym marki M. nr rej. (...) wraz z naczepą marki S. nr rej. (...) nie zastosował się do znaku drogowego poziomego P-4 „ linia ciągła ” – tj. wykroczenia z art. 92§1 k.w., 2) w dniu 27 lutego 2017 r. o godz. 0:33 we W. na ul. (...) , kierując samochodem ciężarowym marki M. nr rej. (...) wraz z naczepą marki S. nr rej. (...) nie mając przy sobie wymaganego dokumentu – tj. wykroczenia z art. 95 k.w., i za to na podstawie art. 92§1 k.w. w zw. z art. 24§1 i 3 k.w. i art. 9§2 k.w. wymierzył obwinionemu karę grzywny w kwocie 200,- zł oraz obciążył go kosztami sądowymi (k. 48). Apelację od tego wyroku wywiódł obrońca obwinionego , zarzucając naruszenie art. 39§1 k.p.s. w. oraz art. 16 k.w. i rażącą niewspółmierność orzeczonej kary, domagając się zmiany orzeczenia i uniewinnienia obwinionego za pierwsze z wykroczeń oraz wymierzenia kary nagany za drugie z wykroczeń, ewentualnie – kary nagany za obydwa wykroczenia. Ponowił też wnioski dowodowe, których nieuwzględnienie zarzucił Sądowi I instancji (k. 54-59). Także obwiniony w pisemnej apelacji domagał się zmiany wyroku i uniewinnienia, kwestionując prawidłowość czynności Policji w jego sprawie i wyrażając pogląd, że jest niewinny, gdyż nie miał innej możliwości wjazdu (k. 68). Sąd Okręgowy zważył, co następuje: Apelacje obwinionego i jego obrońcy nie zasługiwały na uwzględnienie. Na wstępie należy wskazać, że wniesienie środka odwoławczego, niezależnie od jego granic i zakresu, każdorazowo obliguje Sąd odwoławczy do zbadania ewentualności wystąpienia uchybień, o jakich mowa w art. art. 104§1 k.p.s. w. oraz w art. 440 k.p.k. w zw. z art. 109§2 k.p.s. w. W niniejszej sprawie Sąd II instancji nie stwierdził wskazanych tam uchybień, osobnych zarzutów co do ich występowania nie formułowali zresztą skarżący. Dalej stwierdzić należy, iż nie ma żadnych podstaw do kwestionowania prawidłowości procedowania przez Sąd Rejonowy, a w szczególności – uwzględnienia zarzutu obrazy art. 39§1 k.p.s. w. Podkreślić trzeba, iż w niniejszej sprawie pierwsze z zachowań przypisanych obwinionemu nie wynika z tego, że jadąc zgodnie z istniejącym oznakowaniem ulicą (...) obwiniony nie mógł „ zmieścić się ” swoim pojazdem na pasie ruchu (np. pas ruchu jest za wąski i pojazd nie jest w stanie poruszać się nim bez najechania na chodnik czy linie wyznaczające pas ruchu), lecz z tego, że obwiniony wbrew temu oznakowaniu zmienił kierunek ruchu, przekraczając linię ciągłą. Nie ma więc podstaw do rozważań, że być może oznakowanie krytycznego odcinka jest niezgodne z projektem. Trzeba zresztą podkreślić, iż obwiniony odpowiada za naruszenie konkretnego znaku na miejscu, widocznego dla niego w momencie kierowania, a nie za niestosowanie się do jakiegoś hipotetycznego oznakowania w projekcie, do którego kierujący na miejscu nie ma przecież żadnego wglądu i stąd nie może on być podstawą oceny jego zachowań (z tych samych względów kierujący nie może np. odpowiadać za przekroczenie prędkości, jeśli w projekcie przewidziano jej ograniczenie, jednak w rzeczywistości na miejscu nie ma żadnego znaku ograniczającego dopuszczalną prędkość). To samo dotyczy drugiego z wniosków dowodowych. W niniejszej sprawie nie chodzi bowiem o to, czy obwiniony mógł bez naruszenia przepisów ruchu drogowego wykonać manewr skrętu do miejsca dostawy, ale o to, co powinien zrobić kierujący, kiedy stwierdza taką sytuację? Otóż obwiniony, jak każdy kierowca, ma obowiązek stosować się do znaków i sygnałów drogowych. Jeśli oznaczenie miejsca, do którego ma dojechać, wyklucza możliwość manewru bez narażania się na złamanie przepisów ruchu drogowego, to kierujący powinien powstrzymać się z wykonaniem zlecenia dostawy. Nie wymaga to żadnych wiadomości specjalnych, a wyłącznie zdrowego rozsądku. To nie kierowca odpowiada za oznakowanie na danym odcinku – jeśli jest ono tego rodzaju, że uniemożliwia dojazd do danej posesji, to o stosowne zmiany powinien wystąpić zarządca nieruchomości, natomiast do czasu dokonania tych zmian kierowcy mają obowiązek stosować się do istniejących znaków poziomych i pionowych. Do czasu zmiany oznakowania dostawy muszą być realizowane albo pojazdami mniejszymi, które są w stanie wykonać manewr w sposób prawidłowy (tj. zgodny z oznakowaniem), albo nawet wstrzymane, natomiast nie można przyjmować, że w takiej sytuacji obwiniony może łamać przepisy ruchu drogowego. Nie jest to żaden stan wyższej konieczności, jak sugeruje obrońca, bowiem w sytuacji opisanej w art. 16§1 k.w. chodzi o kolizję dóbr – dobro poświęcone nie może przedstawiać wartości oczywiście większej, niż dobro ratowane. Tak nie jest w tym wypadku, bowiem dobrem poświęconym jest bezpieczeństwo ruchu drogowego (zasady bezpiecznego ruchu określone m. in. oznakowaniem drogi), a dobrem ratowanym jest tu chęć wykonania komercyjnego zlecenia. W opisywanej sytuacji na stan wyższej konieczności mógłby się powołać co najwyżej pojazd uprzywilejowany, który np. dla ratowania ofiary wypadku przekroczyłby linię ciągłą, by szybciej i sprawniej znaleźć się na miejscu wypadku. Sąd Okręgowy jest oczywiście w stanie „ po ludzku ” zrozumieć dylemat obwinionego, który chce wykonać zlecenie, gdyż jest to jego praca oraz źródło utrzymania, a nie jest w stanie „ zmieścić się ” autem bez naruszenia przepisów. Nie może jednak być tak, że dla wykonania zlecenia będzie naruszać przepisy ruchu drogowego, gdyż wtedy trzeba by uznać, iż prywatne zlecenia mają prymat nad bezpieczeństwem powszechnym – gdyby dopuścić takie zachowania, jak obwinionego, to trzeba by także zezwolić na przekraczanie prędkości przez takie osoby (bo inaczej nie dotrze na czas) czy inne bezprawne zachowania jako usprawiedliwione z uwagi na chęć jak najlepszego wykonania polecenia zleceniodawcy. Jest to irracjonalne i nie wymaga szerszego rozwinięcia. Uwagi obwinionego, iż w takiej sytuacji powinna mu pomagać Policja, są niepoważne – zadaniem Policji nie jest ułatwianie pracy kierowcom zawodowym poprzez zezwalanie na niestosowanie się do znaków drogowych. Asysta Policji może dotyczyć jedynie sytuacji wyjątkowych, np. przewozu towarów wysokogabarytowych, gdy brak kierowania ruchem zagraża bezpieczeństwu powszechnemu. Także wina obwinionego co do drugiego z wykroczeń jest oczywista i nie budzi wątpliwości. Trzeba podkreślić, iż posiadanie dokumentu pojazdu to nie tylko wymóg formalny, ale też informacja dla kierującego, iż pojazd jest dopuszczony do ruchu (ma ważny przegląd etc .) – w niniejszej sprawie jest to tym ważniejsze, że dowód rejestracyjny naczepy zatrzymano za udział w kolizji drogowej, tak więc stan naczepy musiał uniemożliwiać jej bezpieczną eksploatację. Niewydanie dokumentu przez pracownika powinno skutkować odmową rozpoczęcia podróży przez obwinionego. Reasumując, wina i sprawstwo obwinionego odnośnie obydwu zarzucanych mu czynów nie mogą budzić żadnych wątpliwości. W ocenie Sądu Okręgowego brak też podstaw do łagodzenia represji karnej za przypisane obwinionemu wykroczenia. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił okoliczności obciążające i łagodzące w niniejszej sprawie i obrońca tego katalogu nie zanegował, a brak też podstaw do uznania, iż reakcja Sądu na dwa wykroczenia jest rażąco niewspółmiernie surowa. Podkreślić bowiem trzeba, iż kara ma realizować m. in. zadania indywidualnoprewencyjne – ma więc edukować obwinionego i uświadamiać mu, że postąpił niewłaściwie i nie powinien takich zachowań podejmować w przyszłości. Tymczasem zachowanie obwinionego, a zwłaszcza ton jego własnej apelacji, jasno wskazują, że obwiniony nie widzi absolutnie nic niewłaściwego w tym, co zrobił, czując się „ rozgrzeszony ” oraz atakując policjantów za to, że podjęli wobec niego obowiązki służbowe. Łagodzenie represji karnej wobec osoby tak bezkrytycznej byłoby oczywistym błędem, bowiem jedynie utwierdziłoby S. W. w przeświadczeniu, że „ nic się nie stało ” i skutkowałoby tym, że w przyszłości z pewnością nie miałby oporów przed powtórzeniem takiego zachowania, jak opisane w zarzucie. Grzywna orzeczona przez Sąd Rejonowy jest i tak symboliczna, tym niemniej winna ona bardziej dobitnie, niż nagana, uświadomić obwinionemu, że nie ma przyzwolenia na łamanie przepisów ruchu drogowego. Mając to na uwadze, Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do uzupełniania postępowania dowodowego w kierunku postulowanym przez obrońcę i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok jako w pełni prawidłowy. O kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze orzeczono na podstawie art. 119§1 k.p.s. w. w zw. z art. 636§1 k.p.k. oraz art. 3 ust. 1, 8 i 20 pkt 2 ustawy o opłatach w sprawach karnych . SSO Piotr Gerke

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI