II UKN 502/99

Sąd Najwyższy2000-04-12
SAOSubezpieczenia społecznerentyWysokanajwyższy
wypadek przy pracyrenta wyrównawczaniezdolność do pracyKodeks cywilnySąd Najwyższykasacjaustalenie wysokości świadczeniahipotetyczne zarobki

Sąd Najwyższy oddalił kasację pozwanego, potwierdzając zasadność ustalenia renty wyrównawczej dla powoda na podstawie hipotetycznych zarobków z najbliższego, choć nieistniejącego już, stanowiska.

Powód Jerzy K., inżynier elektryk, uległ wypadkowi przy pracy, co skutkowało I grupą inwalidztwa i utratą zdolności do pracy. Sprawa dotyczyła ustalenia wysokości renty wyrównawczej, która miała rekompensować utracone zarobki. Sąd Najwyższy rozpatrywał kasację pozwanej spółki od wyroku Sądu Okręgowego, który podwyższył rentę. Pozwany kwestionował kryterium ustalenia wysokości renty, twierdząc, że powinno opierać się na przeciętnych zarobkach, a nie zarobkach z hipotetycznego, choć zbliżonego, stanowiska. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając, że ustalenie renty na podstawie zarobków z najbliższego, choć nieistniejącego już stanowiska, jest uzasadnione, zwłaszcza w sytuacji, gdy powód wymaga stałej opieki.

Sprawa dotyczyła powoda Jerzego K., inżyniera elektryka, który w 1985 roku uległ wypadkowi przy pracy, co doprowadziło do zaliczenia go do I grupy inwalidów i utraty zdolności do wykonywania jakiejkolwiek pracy. Powód domagał się zasądzenia renty wyrównawczej, która miała rekompensować utracone zarobki. Spór koncentrował się na kryterium ustalenia wysokości tej renty. Pozwana spółka „S.-P.” S.A. kwestionowała ustalenie renty według hipotetycznych zarobków osiąganych na stanowisku zbliżonym do tego, które powód zajmował przed wypadkiem, argumentując, że powinno ono opierać się na przeciętnych zarobkach. Sąd Rejonowy w Poznaniu zasądził część renty, a Sąd Okręgowy w Poznaniu podwyższył ją, uwzględniając apelację powoda i oddalając apelację pozwanego. Pozwany wniósł kasację do Sądu Najwyższego, zarzucając naruszenie art. 444 § 2 Kodeksu cywilnego poprzez błędną wykładnię. Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że nie doszło do naruszenia prawa materialnego. Sąd uznał, że w sytuacji, gdy stanowisko zajmowane przez powoda przed wypadkiem już nie istnieje, dopuszczalne jest ustalenie renty wyrównawczej na podstawie zarobków z najbliższego, choć nie identycznego, stanowiska. Podkreślono również, że rozmiar szkody, uwzględniający nie tylko utratę zarobków, ale także potrzebę stałej opieki, powinien być brany pod uwagę przy ustalaniu wysokości renty. Sąd Najwyższy zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2.000 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Można przyjąć jako kryterium pomocnicze zarobki z najbliższego, choć nie identycznego, stanowiska, które istniało lub istnieje u pracodawcy, uwzględniając przy tym rozmiar szkody, w tym potrzebę stałej opieki.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że ustalenie renty na podstawie zarobków z najbliższego stanowiska jest dopuszczalne, gdy pierwotne stanowisko nie istnieje. Podkreślono, że renta powinna uwzględniać nie tylko utracone zarobki, ale także zwiększone potrzeby poszkodowanego wynikające z poważnych następstw wypadku.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Jerzy K.

Strony

NazwaTypRola
Jerzy K.osoba_fizycznapowód
„S.-P.” Spółka Akcyjna w P.spółkapozwany

Przepisy (5)

Główne

k.c. art. 444 § § 2

Kodeks cywilny

Przepis ten określa zasady ustalania wysokości renty wyrównawczej. Sąd Najwyższy interpretował go w kontekście sytuacji, gdy stanowisko poszkodowanego nie istnieje, dopuszczając ustalenie renty na podstawie zarobków z najbliższego stanowiska jako kryterium pomocnicze.

Pomocnicze

k.p.c. art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy swobodnej oceny dowodów przez sąd. Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Okręgowy nie przekroczył granic tej oceny, przyjmując zarobki Mariana D. jako punkt odniesienia.

k.p.c. art. 332

Kodeks postępowania cywilnego

Przepis ten nie występuje w KPC. Prawdopodobnie chodziło o art. 385 KPC (oddalenie apelacji) lub inne przepisy proceduralne.

k.p.c. art. 385

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy oddalenia apelacji. Sąd Okręgowy oddalił apelację pozwanego na podstawie tego przepisu.

k.p.c. art. 393 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Dotyczy wpływu naruszenia przepisów postępowania na wynik sprawy. Sąd Najwyższy uznał, że zarzucane naruszenie nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Ustalenie renty wyrównawczej na podstawie zarobków z najbliższego, choć nieistniejącego już stanowiska, jest dopuszczalne jako kryterium pomocnicze. Renta wyrównawcza powinna uwzględniać rozmiar szkody, w tym zwiększone potrzeby poszkodowanego wynikające z poważnych następstw wypadku (np. potrzeba stałej opieki). Porównanie zarobków Mariana D. (dyrektora, członka zarządu) z rentą powoda powinno nastąpić według kwot brutto.

Odrzucone argumenty

Renta wyrównawcza powinna być ustalana wyłącznie w oparciu o przeciętne zarobki pracowników zatrudnionych na stanowiskach odpowiednich do tego, jakie poszkodowany zajmowałby, gdyby nie wypadek. Brak podstaw do ustalenia renty w oparciu o zarobki najwyższe, osiągane przez osoby o podobnym wykształceniu, doświadczeniu i stażu pracy. Zarzut naruszenia art. 444 § 2 KC przez błędną wykładnię i art. 233 § 1 KPC.

Godne uwagi sformułowania

Nie stanowi naruszenia art. 444 § 2 KC ustalenie wysokości renty wyrównawczej według hipotetycznych zarobków osiąganych na stanowisku najbardziej zbliżonym do tego jakie pracownik zajmował w chwili wypadku, gdy uległo ono likwidacji. W konsekwencji „odpowiedniość renty”, o jakiej mowa w art. 444 § 2 KC, powinna uwzględniać rozmiar szkody – wydatki na zwiększone potrzeby, jakie łączą się z tak poważnymi następstwami wypadku. Przyjmując jako układ odniesienia dla ustalenia wysokości należnej powodowi renty wyrównawczej zarobki osiągane na stanowisku najbardziej zbliżonym do tego, jakie zajmował powód, Sąd Okręgowy nie przekroczył granic swobodnej oceny dowodów zakreślonych przez art. 233 § 1 KPC.

Skład orzekający

Teresa Romer

przewodniczący-sprawozdawca

Beata Gudowska

członek

Roman Kuczyński

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalanie wysokości renty wyrównawczej w przypadkach utraty zdolności do pracy w wyniku wypadku przy pracy, gdy stanowisko poszkodowanego nie istnieje, a także uwzględnianie zwiększonych potrzeb poszkodowanego."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji, gdy stanowisko poszkodowanego zostało zlikwidowane, a jako kryterium pomocnicze przyjęto zarobki z innego, choć zbliżonego, stanowiska.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak sądy radzą sobie z trudnymi przypadkami ustalania rekompensaty po wypadkach przy pracy, gdy standardowe metody zawodzą. Podkreśla ludzki wymiar sprawiedliwości i potrzebę uwzględniania pełnego zakresu szkody.

Jak ustalić rentę po wypadku, gdy Twoje stanowisko pracy już nie istnieje?

Dane finansowe

WPS: 14 970 PLN

renta wyrównawcza: 14 970 PLN

koszty postępowania kasacyjnego: 2000 PLN

Sektor

ubezpieczenia społeczne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 12 kwietnia 2000 r. II UKN 502/99 Nie stanowi naruszenia art. 444 § 2 KC ustalenie wysokości renty wy- równawczej według hipotetycznych zarobków osiąganych na stanowisku naj- bardziej zbliżonym do tego jakie pracownik zajmował w chwili wypadku, gdy uległo ono likwidacji. Przewodniczący SSN Teresa Romer (sprawozdawca), Sędziowie SN: Beata Gudowska, Roman Kuczyński. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 12 kwietnia 2000 r. sprawy z po- wództwa Jerzego K. przeciwko „S.-P.” Spółce Akcyjnej w P. o rentę wyrównawczą, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubez- pieczeń Społecznych w Poznaniu z dnia 30 kwietnia 1999 r. [...] 1. o d d a l i ł kasację, 2. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 2.000 (dwa tysiące) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. U z a s a d n i e n i e Jerzy K. w pozwie do Sądu Rejonowego-Sądu Pracy w Poznaniu, domagał się zasądzenia na jego rzecz od „S.-P.” S.A. w P. – 14.970 zł wraz z odsetkami ustawo- wymi od dnia doręczenia odpisu pozwu tytułem renty wyrównawczej od 1 lutego 1997 r. do 30 kwietnia 1997 r. oraz 2.500 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu podał, iż renty wyrównawcze za okres od 1 stycznia 1990 r. do 31 stycznia 1997 r., a także za okres od 1 sierpnia 1997 r. do 31 października 1997 r. zostały mu zasądzone bądź ugodzone przed Sądami. Pozwany - „S.-P.” S.A. w odpowiedzi na pozew zakwestionował wysokość do- chodzonej przez powoda renty. Zdaniem strony pozwanej brak jest podstaw do ustalenia, tak jak tego domaga się powód, renty w wysokości obliczonej według za- robków, jakie osiąga członek zarządu pozwanej Spółki - Marian D. Wbrew stanowi- 2 sku powoda zarobki Mariana D. nie mogą być traktowane jako takie, które odpowia- dają w przybliżeniu hipotetycznym zarobkom powoda. Wyrokiem z dnia 6 listopada 1998 r. Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Poznaniu zasądził na rzecz powoda rentę wyrównawczą za okres od 1 stycznia do 30 kwietnia 1998 r. w kwocie 11.570,68 zł z ustawowymi odsetkami od 14 sierpnia 1998 r., a także 2.500 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. W pozostałej części powództwo oddalił. Jak ustalił Sąd, powód Jerzy K. – inżynier elektryk, podjął pracę u pozwanego w lipcu 1985 r., i od 15 lipca 1985 r. zajmował stanowisko zastępcy dy- rektora do spraw technicznych. W dniu 19 sierpnia 1985 r. uległ wypadkowi przy pracy. Obwodowa Komisja Lekarska do spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia dnia 7 lute- go 1989 r. zaliczyła powoda na stałe do I grupy inwalidów z powodu inwalidztwa spowodowanego wypadkiem przy pracy. Sąd podkreślił, że wypłacana z tego tytułu renta inwalidzka stanowi jedyne źródło dochodów powoda. W kwestii przyznania po- wodowi renty wyrównawczej, a następnie jej podwyższania, toczyło się wiele spraw, w których, za podstawę ustaleń jej wysokości przyjmowano zarobki Mariana D. W objętym pozwem okresie od 1 lutego 1997 r. do 10 kwietnia 1997 r. powód otrzymy- wał rentę z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości wynoszącej netto 2.986,42 zł, a zarobki Mariana D. w tym samym czasie wynosiły netto 14.557,10 zł. Sąd pierwszej instancji przyjął, iż za sporny okres renta wyrównawcza powoda po- winna wynosić 11.570 zł – kwotę stanowiącą różnicę między otrzymywaną przez niego rentą z tytułu całkowitej niezdolności do wykonywania jakiegokolwiek zatrud- nienia, połączonej z koniecznością stałej opieki innej osoby, wypłacanej przez organ rentowy, a zarobkami osoby zatrudnionej na stanowisku zbliżonym do tego, jakie zajmował w chwili wypadku przy pracy. Od wyroku Sądu pierwszej instancji wniosły apelację obie strony. Powód zaskarżył wyrok Sądu Rejonowego w części oddalającej powództwo, wnosząc o jego zmianę poprzez zasądzenie od pozwanego dodatkowo kwoty 3.399,32 zł z odsetkami ustawowymi od dnia 14 września 1998 r. oraz wniósł o za- sądzenie 500 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w instancji odwo- ławczej. Rozszerzył też powództwo, domagając się zasadzenia renty wyrównawczej w wysokości 14.970 zł za okres od 1 maja do 31 lipca 1997 r. W uzasadnieniu apela- cji zarzucił Sądowi pierwszej instancji niedostateczne wyjaśnienie wszystkich istot- nych dla sprawy okoliczności oraz sprzeczność poczynionych ustaleń z zebranym 3 materiałem dowodowym. Zwrócił uwagę, iż Sąd pierwszej instancji błędnie ustalił, że renta inwalidzka powoda w spornym okresie wyniosła 2.986 zł 42 gr netto, podczas gdy była to kwota brutto co w sposób nie budzący wątpliwości wynika z zaświad- czenia wydanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych w P. Wskutek tego Sąd ten porównał zarobki netto Mariana D. z dochodem powoda w postaci renty z Zakła- du Ubezpieczeń Społecznych w kwocie brutto. Pozwany zarzucił naruszenie prawa materialnego, w tym przede wszystkim art. 444 § 2 KC, a także naruszenie przepisów prawa procesowego, w tym art. 233 § 1 KPC, art. 217 § 1 i 2 KPC, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wniósł o zmianę zaskarżonego wyro- ku i oddalenie powództwa w części przekraczającej kwotę 2.226,58 zł, ewentualnie o uchylenie tego wyroku w tym zakresie w jakim zasądzona kwota przekracza 2.226 zł 58 gr i przekazanie w tej części sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Każda ze stron nadesłała też odpowiedź na apelację wnosząc o oddalenie apelacji strony przeciwnej . Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu, wyrokiem z dnia 30 kwietnia 1999 r., uwzględnił apelację powoda. Zmienił zaskarżony wyrok i podwyższył zasądzoną na jego rzecz rentę wyrównawcza do kwoty 14.970 zł, zasa- dził od pozwanego 14.970 zł tytułem renty wyrównawczej za okres od 1 maja do 31 lipca 1997 r. – wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 5 stycznia 1999 r. Sąd drugiej instancji oddalił apelację pozwanego, zasądzając od niego na rzecz powoda 500 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w instancji odwoławczej. W uzasadnieniu Sąd Okręgowy podkreślił, iż obie apelacje kwestionują jedynie wysokość renty wyrównawczej w spornym okresie, podczas gdy samo uprawnienie powoda do tego świadczenia jest bezsporne. Spór o kryterium ustalenia wysokości hipotetycznych zarobków, jakie powód mógłby uzyskiwać, gdyby nie uległ wypadkowi przy pracy trwa pomiędzy stronami od paru lat. Sądy konsekwentnie uznawały, iż dla ustalenia wysokości przysługującej powodowi renty wyrównawczej należy brać pod uwagę wynagrodzenie uzyskiwane przez dyrektora do spraw produkcyjnych i technicznych, będącego członkiem Zarządu pozwanej Spółki i po- równywać je z aktualnymi dochodami powoda. Przychylając się do tych poglądów, Sąd Okręgowy uznał, iż wprawdzie stanowisko zastępcy dyrektora do spraw produk- 4 cyjnych i technicznych – członka Zarządu „S." S.A. w P., nie jest tożsame ze stano- wiskiem zastępcy dyrektora do spraw technicznych i rozwoju, które zajmował powód w Poznańskich Zakładach Opon Samochodowych „S." w P., będących poprzedni- kiem prawnym pozwanego, jednakże, tak jak stwierdzały to sądy rozstrzygające poprzednie spory, nie istnieje aktualnie u pozwanego stanowisko odpowiadające do- kładnie temu, które powód zajmował przed wypadkiem. Jest to niewątpliwie wynik zmian organizacyjno – prawnych, które następowały u strony pozwanej od czasu wypadku powoda, czyli od 1985 roku. Sąd Okręgowy uwzględnił zarzuty apelacji powoda, że porównanie zarobków Mariana D. i wysokości renty inwalidzkiej powinno nastąpić według kwot brutto, gdyż zarówno wynagrodzenie za pracę, jak i renta z tytułu niezdolności do pracy są do- chodami ustalanymi w takich właśnie kwotach. Zdaniem Sądu Okręgowego apelacja pozwanego nie odnosi się w ogóle do wysokości hipotetycznych zarobków powoda wskazanej przez niego, lecz jedynie do zarobków Mariana D., które nie miały stać się podstawą obliczenia należnej skarżącemu renty wyrównawczej, a stanowią tylko kryterium pomocnicze, wskazujące na możliwości zarobkowe jakie miałby powód gdyby nie uległ wypadkowi. Dlatego też Sąd drugiej instancji uznał, że apelacja poz- wanego jest pozbawiona podstaw i oddalił ją na podstawie art. 385 KPC. Pozwany zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu kasacją, w której za- rzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności art. 444 § 2 KC poprzez błędną wykładnię oraz naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 233 § 1 KPC i art. 332 KPC. Pozwany wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części przekraczającej kwotę 5.580,99 zł i przekazanie sprawy sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie – w przypadku nieuwzględnienia zarzutu na- ruszenia przepisów postępowania – o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie po- wództwa w części przekraczającej kwotę 5.580,99 zł oraz o zasadzenie od powoda kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 6.000 zł. W uzasadnieniu kasacji poz- wany twierdził, iż renta wyrównawcza powoda winna zostać określona w oparciu o średnie wynagrodzenie uzyskiwane przez osoby o zbliżonym do powoda wykształ- ceniu, kwalifikacjach i stażu pracy oraz zajmujące takie stanowiska pracy, które w chwili obecnej z dużym prawdopodobieństwem zajmowałby powód. Zdaniem poz- wanego modelowym przykładem takiej osoby jest zatrudniony na stanowisku za- stępcy dyrektora do spraw technicznych – inżynier R.K. Zakres obowiązków i odpo- wiedzialności tego pracownika jest zbliżony do tego jaki miał powód podczas pełnie- 5 nia funkcji zastępcy dyrektora do spraw technicznych i rozwoju. Powód w odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od poz- wanego zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu kasacyjnym we- dług norm przepisanych. Sąd Najwyższy rozważył, co następuje: Zawarty w kasacji zarzut naruszenia przez Sąd drugiej instancji art. 444 § 2 KC nie zasługuje na uwzględnienie. Pozwany nie kwestionuje, co do zasady, prawa powoda do otrzymywania renty wyrównawczej. Wyraźnie podkreślił to w uzasadnie- niu kasacji. Uważa natomiast, że Sąd drugiej instancji, sprzecznie z wykładnią art. 444 § 2 KC i utrwaloną linię orzecznictwa przyjął kryterium ustalenia wysokości tej renty. Wnoszący kasację wyraził pogląd, że zgodnie z powszechnie przyjętą wykład- nią tego przepisu wysokość renty wyrównawczej należnej poszkodowanemu w związku z całkowitą utratą zdolności do zarobkowania określa się w oparciu o „prze- ciętne zarobki pracowników zatrudnionych na stanowiskach odpowiednich do tego jakie poszkodowany zajmowałby, gdyby z winy zakładu pracy nie poniósł szkody”. Z tego sformułowania wnoszący kasację wyciągnął wniosek, że „zasadą jest ustalanie wysokości renty wyrównawczej w oparciu o zarobki przeciętne jakie poszkodowany mógłby osiągnąć gdyby nie uległ wypadkowi”. Wedle dalszych wywodów kasacji, brak jest jakichkolwiek podstaw do określenia wysokości należnej powodowi renty w oparciu o zarobki najwyższe, które osiągają osoby o podobnym wykształceniu, doś- wiadczeniu zawodowym i stażu pracy. Zdaniem strony pozwanej niemożliwe jest ustalenie konkretnego stanowiska, na którym mógłby pracować powód, gdyby jego kariera zawodowa potoczyła się pomyślnie. Za zupełnie niezrozumiałe uważa wno- szący kasację, iż sądy obu instancji, nie tylko w toczącej się sprawie, ale także w in- nych sprawach między tymi samymi stronami, przyjmują jako kryterium pomocnicze do ustalenia wysokości należnej powodowi renty, wysokość wynagrodzenia otrzy- mywanego przez dyrektora do spraw produkcyjnych i technicznych będącego jedno- cześnie członkiem zarządu. W spornym okresie powód otrzymywał rentę z tytułu nie- zdolności do pracy w wysokości 2.986,42 zł brutto, a dyrektor do spraw produkcyj- nych i technicznych, będący jednocześnie członkiem zarządu, otrzymywał wynagro- dzenie w wysokości 20.026,80 zł brutto. Według kasacji żądanie powoda zasądzenia renty w wysokości 14.970 zł nie można potraktować jako umiarkowanego. 6 Wywody kasacji, aczkolwiek obszerne, nie zawierają wystarczającego umoty- wowania dla postawionego przez nią zarzutu błędnej wykładni art. 444 § 2 KC, jakiej rzekomo dokonał Sąd w zaskarżonym wyroku. W kasacji nie wykazano, aby Sąd dru- giej instancji błędnie zrozumiał treść lub znaczenie normy prawnej zawartej w tym przepisie. W kasacji pominięto fakt, że powód w następstwie wypadku przy pracy nie tylko utracił całkowicie zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy, ale ponadto stał się niezdolny do samodzielnej egzystencji i wymaga stałej opieki i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych – taka jest bowiem definicja poprzedniego pojęcia inwalidztwa I grupy, które to inwalidztwo wywołał u powoda wypadek przy pracy. W konsekwencji „odpowiedniość renty”, o jakiej mowa w art. 444 § 2 KC, powinna uwzględniać rozmiar szkody – wydatki na zwiększone potrzeby, jakie łączą się z tak poważnymi następstwami wypadku. Wielkość renty wyrównaw- czej jest też uzależniona od dochodów, które mógłby uzyskać poszkodowany, gdyby nie doszło do wyrządzenia szkody. Poza sporem pozostaje, że powód w chwili wy- padku zajmował stanowisko zastępcy dyrektora do spraw technicznych. Stanowisko takie obecnie nie istnieje u pozwanego. Stąd decyzja Sądu w niniejszej sprawie jak i w sprawach toczących się poprzednio między stronami, aby uznać za najbardziej zbliżone do zajmowanego przez powoda stanowisko to jakie zajmuje obecnie Marian D. Konsekwencją tego jest niezbędne dla ustalenia w okolicznościach sprawy okreś- lenie hipotetycznych zarobków, jakie osiągałby powód, gdyby nie wypadek przy pracy. Przyjmując jako układ odniesienia dla ustalenia wysokości należnej powodowi renty wyrównawczej zarobki osiągane na stanowisku najbardziej zbliżonym do tego, jakie zajmował powód, Sąd Okręgowy nie przekroczył granic swobodnej oceny do- wodów zakreślonych przez art. 233 § 1 KPC. Wywody kasacji nie są w tej mierze wy- starczające dla uwzględnienia naruszenia przez Sąd drugiej instancji tego przepisu postępowania, i to w sposób, który miał istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3931 pkt 2 KPC). Sąd drugiej instancji podkreślił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że przyjął dla ustalenia wysokości należnej powodowi renty – hipotetyczne zarobki jako kryterium pomocnicze wskazujące jakie możliwości zarobkowe miałby powód, gdyby nie wypadek. Trudno w tej sytuacji uznać za przekonujący zarzut kasacji naruszenia art. 444 § 2 KC przez Sąd Okręgowy, tym bardziej że sama kasacja powołuje się na po- wszechnie przyjętą wykładnię tego przepisu, zgodnie z którą wysokość renty określa się w oparciu o przeciętne zarobki pracowników zatrudnionych na stanowiskach od- 7 powiednich do tego, jakie zajmowałby poszkodowany, gdyby z winy zakładu pracy nie poniósł szkody. Skoro odpowiednie stanowisko do tego, jakie zajmowałby poszkodowany, nie istnieje obecnie u pozwanego, Sąd, który wydał zaskarżone orzeczenie, miał podsta- wy do uznania stanowiska Mariana D. za takie jakie najbardziej odpowiada temu, które zajmowałby powód. Zawarty w kasacji zarzut błędnej wykładni art. 444 § 2 KPC nie został uzasadniony. Nie można Sądowi drugiej instancji przypisać ani wadliwej subsumcji ustalonego stanu faktycznego, ani też mylnego zrozumienia treści lub zna- czenia tego przepisu lub niezrozumienia intencji ustawodawcy. Przeciwnie, uzasad- nienie zaskarżonego wyroku wskazuje na prawidłowe zastosowanie art. 444 § 2 KC i właściwe zrozumienie intencji ustawodawcy. Sąd wykazał także, niezbędne dla właściwej interpretacji tego przepisu (w istniejącym stanie faktycznym) doświadcze- nie życiowe. Wykazał je Sąd między innymi przez uznanie, przy rozmiarze szkody jakiej doznał powód, że jego roszczenia o zmianę wysokości renty, jest umiarkowa- ne. Przytoczone w kasacji orzeczenia Sądu Najwyższego zapadłe w odmiennych stanach faktycznych nie mogą stanowić podstawy uwzględnienia kasacji. Dlatego też Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI