II UKN 487/00

Sąd Najwyższy2001-07-19
SAOSPracywypadki przy pracyŚrednianajwyższy
wypadek przy pracychoroba zawodowazawał sercawysiłek fizycznychoroba wieńcowamedycyna pracyubezpieczenia społeczneSąd Najwyższy

Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda w sprawie o uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, uznając, że zawał serca był wynikiem choroby wewnętrznej, a nie wysiłku związanego z pracą.

Powód Jan L. domagał się uznania zdarzenia z 4 września 1997 r. za wypadek przy pracy, twierdząc, że zawał serca był spowodowany wysiłkiem związanym z odkręceniem zaworu i pomocą koledze. Sąd Rejonowy przychylił się do jego stanowiska, jednak Sąd Okręgowy, po uzupełniającym postępowaniu dowodowym i opinii biegłych, oddalił powództwo, uznając, że zawał był wynikiem choroby wieńcowej. Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda, podzielając stanowisko Sądu Okręgowego.

Sprawa dotyczyła powództwa Jana L. przeciwko Cukrowni „Ż.” S.A. o uznanie zdarzenia z 4 września 1997 r. za wypadek przy pracy. Powód twierdził, że zawał serca, którego doznał, był bezpośrednim skutkiem wysiłku fizycznego związanego z pracą (odkręcanie zaworu) oraz pomocy koledze. Sąd Rejonowy w Szubinie uznał te twierdzenia za zasadne, powołując się na opinię biegłego, który wskazywał na wysiłek fizyczny jako czynnik przyspieszający zawał u osoby z chorobą wieńcową. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy, po przeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego, w tym eksperymentu z kluczem dynamometrycznym i opinii Akademii Medycznej w B., zmienił wyrok Sądu Rejonowego, oddalając powództwo. Sąd Okręgowy ustalił, że wysiłek związany z odkręceniem zaworu był niewielki, a opinia Akademii Medycznej wskazywała, że zawał był najprawdopodobniej wynikiem samoistnej choroby wieńcowej (miażdżycy), a wysiłek fizyczny mógł co najwyżej pogłębić niedokrwienie, ale nie był jego pierwotną przyczyną. Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda, uznając, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił dowody i zastosował prawo, a zarzut naruszenia przepisów postępowania (art. 290 KPC) dotyczący pominięcia wyjaśnień jednego ze współautorów opinii instytutowej był chybiony, gdyż opinia instytutu powinna odzwierciedlać stanowisko jednolite lub przeważające, a nie osobiste poglądy jednego z jego członków.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli zawał serca jest wynikiem samoistnej choroby wewnętrznej, a wysiłek fizyczny jedynie nieznacznie pogłębił stan niedokrwienia, nie będąc jego pierwotną przyczyną.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy oparł się na opinii biegłych Akademii Medycznej, która wskazała, że zaawansowana choroba wieńcowa (miażdżyca) była główną przyczyną zawału, a wysiłek fizyczny nie był współdecydującą przyczyną. Nawet natychmiastowe unieruchomienie chorego w momencie bólu wieńcowego mogłoby jedynie zmniejszyć obszar martwicy, a nie zapobiec zawałowi.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalił kasację

Strona wygrywająca

Cukrownia „Ż.” S.A. w Ż.

Strony

NazwaTypRola
Jan L.osoba_fizycznapowód
Cukrownia „Ż.” S.A. w Ż.spółkapozwany

Przepisy (3)

Główne

u.ś.w.p.i.ch.z. art. 6 § 1

Ustawa o świadczeniach z tytułu wypadku pracy i chorób zawodowych

Definicja wypadku przy pracy, wymagająca związku przyczynowego między zdarzeniem a pracą.

Pomocnicze

KPC art. 290 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Reguluje możliwość żądania przez sąd opinii instytutu naukowego oraz dodatkowych wyjaśnień.

KPC art. 233 § 1

Kodeks postępowania cywilnego

Zasada swobodnej oceny dowodów przez sąd.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Zawał serca był wynikiem samoistnej choroby wieńcowej, a nie wysiłku związanego z pracą. Opinia instytutu naukowego powinna odzwierciedlać jednolite lub przeważające stanowisko, a nie osobiste poglądy jednego ze współautorów. Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił dowody i zastosował przepisy prawa.

Odrzucone argumenty

Wysiłek fizyczny związany z pracą był współprzyczyną zawału serca. Sąd Okręgowy pominął istotne wyjaśnienia biegłego (dr Piotra B.). Sąd Okręgowy przekroczył zasadę swobodnej oceny dowodów.

Godne uwagi sformułowania

W opinii instytutu naukowego mieszczą się tylko poglądy reprezentowane w niej jednolicie lub w przeważającej części, a więc podstawą ustaleń sądu przeprowadzającego ten dowód nie mogą być osobiste zapatrywania jednego ze współautorów opinii, składającego na rozprawie wyjaśnienia w imieniu instytutu. Zawał serca został w istocie wywołany przyczynami wewnętrznymi, tj. samoistnym schorzeniem. Niedokrwienie mięśnia sercowego mogło wprawdzie przy kontynuacji pracy prowadzić do przyspieszenia martwicy mięśnia sercowego, lecz zawał serca u powoda wystąpiłby zdaniem biegłych również w sytuacji niewykonywania pracy.

Skład orzekający

Andrzej Kijowski

przewodniczący-sprawozdawca

Krystyna Bednarczyk

sędzia

Kazimierz Josiak

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalenie, że choroba wewnętrzna (np. choroba wieńcowa) jest wyłączną przyczyną zdarzenia, nawet jeśli wystąpiło ono w trakcie pracy i wiązało się z pewnym wysiłkiem fizycznym."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji medycznej i oceny związku przyczynowego między pracą a zawałem serca. Interpretacja przepisów dotyczących opinii instytutów naukowych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest udowodnienie związku przyczynowego między pracą a skutkiem zdrowotnym, zwłaszcza w przypadku chorób wewnętrznych. Pokazuje też, jak sąd ocenia opinie biegłych i instytutów naukowych.

Czy zawał serca w pracy to zawsze wypadek przy pracy? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 19 lipca 2001 r. II UKN 487/00 W opinii instytutu naukowego mieszczą się tylko poglądy reprezentowa- ne w niej jednolicie lub w przeważającej części, a więc podstawą ustaleń sądu przeprowadzającego ten dowód nie mogą być osobiste zapatrywania jednego ze współautorów opinii, składającego na rozprawie wyjaśnienia w imieniu in- stytutu. Przewodniczący SSN Andrzej Kijowski (sprawozdawca), Sędziowie: SN Krystyna Bednarczyk, SA Kazimierz Josiak. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 19 lipca 2001 r. sprawy z powództwa Jana L. przeciwko Cukrowni „Ż.” S.A. w Ż. o uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego-Sądu Pracy i Ubez- pieczeń Społecznych w Bydgoszczy z dnia 16 marca 2000 r. [...] o d d a l i ł kasację, nie obciążył powoda kosztami postępowania kasacyjne- go. U z a s a d n i e n i e Sąd Rejonowy-Sąd Pracy w Szubinie wyrokiem z dnia 13 listopada 1998 r. [...] ustalił, że zdarzenie, w którym uczestniczył powód Jan L. w pozwanej Cukrowni „Ż.” S.A. w Ż. w dniu 4 września 1997 r. było wypadkiem przy pracy. W motywach tego rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy powołał się na poniższe ustalenia faktyczne. Powód Jan L. był w pozwanej Spółce zatrudniony jako ślusarz. Na podstawie badania okresowego z dnia 19 maja 1992 r. uzyskał orzeczenie o zdolności do pracy. Do czerwca 1997 r. pracował w godzinach od 700 do 15oo . W ramach przygo- towań do kampanii cukrowniczej pozwana zleciła czyszczenie szklanych rurek w tzw. wyparce. Robiły to zespoły składające się z 3 osób, przy czym dwie pracowały we- wnątrz wyparki, a jedna przy aparacie Woma (sprężarce), położonym o 8 metrów niżej. Od aparatu Woma wchodzi się do wyparki schodami z drabinką. Pracownik 2 obsługujący aparat odkręca za pomocą metalowego klucza zawór doprowadzający wodę w celu uzyskania odpowiedniego ciśnienia niezbędnego dla oczyszczenia ru- rek wyparki. W dniu 3 września 1997 r. powód pracował wewnątrz wyparki, a w dniu następnym od godz. 4oo obsługiwał aparat Woma. Po odkręceniu zaworu poczuł w klatce piersiowej nasilający się ból. Powód udał się do kolegów pracujących w wy- parce i zasłabł na ostatnim szczeblu drabinki. Józef K. i Ireneusz K. sprowadzili po- woda z drabinki i ze schodów, wyprowadzili na powietrze oraz wezwali pogotowie. W Szpitalu w Ż. stwierdzono u powoda zawał serca. Powód cierpiał na chorobę wień- cową, o czym nie wiedział, ze względu na jej postać „niemą” klinicznie. Okresowe badanie lekarskie, przeprowadzone u powoda w dniu 15 kwietnia 1996 r., wykazało zdolność do pracy na stanowisku ślusarza. Biegły lekarz stwierdził jednak, że owo badanie ograniczyło się do zmierzenia ciśnienia. Dlatego biegły wy- raził opinię, że zewnętrzną współprzyczyną przyspieszenia zawału u powoda, do- tkniętego chorobą wieńcową, było wykonanie wysiłku związanego z odkręceniem zaworu w momencie odczuwania bólu zamostkowego. Innymi słowy, praca w dniu 4 września 1997 r., w tym zwłaszcza wejścia na wysokość około 8 m w celu uzyskania koleżeńskiej pomocy, stanowiły wysiłek fizyczny przekraczający kompensacyjne zdolności chorego ustroju. Gdyby powód nie pracował w tym dniu albo zaniechał ja- kichkolwiek czynności w momencie nasilającego się bólu zamostkowego, to miałby szansę uniknięcia zawału. W świetle tej opinii, jak też pozostałych ustaleń, w tym faktu niewystarczającego zakresu wymaganych badań okresowych, Sąd Rejonowy uznał, że żądanie pozwu jest uzasadnione. W uwzględnieniu apelacji wniesionej przez stronę pozwaną, Sąd Okręgowy- Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 16 marca 2000 r. [...] zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, że oddalił powództwo bez obciążania powoda kosztami procesu. W uzasadnieniu takiego rozstrzygnięcia Sąd Apelacyjny powołał się na wynik uzupełniającego postępowania dowodowego, zmierzającego do ustale- nia wielkości i natężenia wysiłku niezbędnego do odkręcenia zaworu. Na tej podsta- wie Sąd ustalił, że czynność dokręcenia śruby zaworu trwa do 30 sekund i wymaga około 4 obrotów kluczem o wadze około 0,5 kg. Opisany wysiłek został przez inne osoby, normalnie wykonujące takie czynności, opisany jako „mały” do „średniego”. Przeliczenia natężenia wysiłku wymaganego do zakręcenia śruby dokonali - w ra- mach eksperymentu - pracownicy pozwanego, posługując się kluczem dynamome- trycznym. Z tego eksperymentu wynika, że przy odkręceniu zaworu w dniu 4 wrześ- 3 nia 1997 r. powód uczynił wysiłek równy podniesieniu 5 kg na wysokość 1 m. Sąd Okręgowy nie dał przy tym wiary twierdzeniom powoda, że przy wykonywaniu przedmiotowej czynności posługiwał się kluczem typu „grzechotka” o wadze 2 - 2,5 kg, gdyż dysponował nim tylko brygadzista i wydawał go do konkretnej operacji. W oparciu o te ustalenia Sąd Okręgowy dokonał weryfikacji medycznej oceny spornego wypadku i w tym celu zwrócił się o wydanie szczegółowej opinii przez Akademię Me- dyczną w B. W opinii powołanej Akademii stwierdzono w szczególności, że długotrwałe niedostateczne zaopatrzenie mięśnia sercowego w tlen jest prawie wyłącznie na- stępstwem samoistnej choroby miażdżycowej. Wykładniki miażdżycy stwierdzone u powoda pozwoliły biegłym lekarzom na wniosek, że praca w dniu przedmiotowego zdarzenia mogła spowodować co najwyżej krótkotrwałe pobudzenie układu adrener- gicznego, powodujące skurcz tętnic i pojawienie się bólu wieńcowego, który ustąpił niezwłocznie po ustaniu czynnika zewnętrznego, przy czym objawy wczesnego nie- dokrwienia musiały najprawdopodobniej istnieć przed podjęciem pracy i zawał serca został w istocie wywołany przyczynami wewnętrznymi, tj. samoistnym schorzeniem. Niedokrwienie mięśnia sercowego mogło wprawdzie przy kontynuacji pracy prowa- dzić do przyspieszenia martwicy mięśnia sercowego, lecz zawał serca u powoda wy- stąpiłby zdaniem biegłych również w sytuacji niewykonywania pracy. Słuchany na rozprawie biegły Piotr B. stwierdził w imieniu Akademii, że stopień zaawansowania choroby miażdżycowej wynosi u powoda od 30 do 50% oraz że jest mało prawdopo- dobne, iżby krótkotrwały i szybko przerwany wysiłek fizyczny spowodował u powoda zawał mięśnia sercowego. Wobec niejednoznacznej konkluzji powyższej opinii, Sąd Okręgowy dopuścił dodatkowo dowód z opinii Akademii Medycznej w B. Biegli z tej instytucji naukowo- dydaktycznej stwierdzili w szczególności, że im większe zmiany istnieją w naczyniach wieńcowych, tym mniejszy wysiłek fizyczny może doprowadzić do zawału. U powoda występował przynajmniej jeden czynnik choroby wieńcowej w postaci hiperlipidemii, a w badaniu dopplerowskim ujawniono zmiany anatomiczne (blaszki miażdżycowe) w tętnicach udowych. Dodatkowo o zmianach chorobowych w naczyniach wieńco- wych świadczy - zdaniem biegłych - wystąpienie w okresie miesiąca bez świadczenia pracy ponownego zawału w tym samym obszarze serca. Z tego względu biegli uznali, że wyjściową przyczyną zawału byłą przyczyna wewnętrzna tkwiąca w orga- nizmie. Ból stenokardialny, stanowiący pierwszy objaw dokonującego się zawału, 4 wystąpił u powoda nagle, w czasie rutynowych czynności, które jako ślusarz wyko- nywał codziennie. Biegli potwierdzili pogląd ze wcześniejszej opinii, że wysiłek fi- zyczny kontynuowany w trakcie bólu stenokardialnego pogłębia wprawdzie stan nie- dokrwienia, lecz gdyby w tym momencie unieruchomiono powoda, to zmniejszyłby się jedynie obszar martwicy. Z obu zatem opinii niedwuznacznie wynika, że wysiłek fizyczny związany z pracą powoda nie był współdecydująca przyczyną zawału mięśnia sercowego, nawet jeśli opinia biegłych b. Akademii jest skądinąd bardziej wszechstronna i precyzyjna. Powództwo należało więc oddalić jako bezzasadne. Kasację od tego wyroku wniosła strona powodowa, zarzucając „błędną wy- kładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadku pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 145 ze zm.) i przyjęcie wbrew istniejącym dowo- dom, że wypadek jakiemu uległ powód w dniu 4 września 1997 r. nie był wypadkiem przy pracy, a ponadto „rażące naruszenie przepisów postępowania w zakresie, który miał istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3931 pkt 2 KPC), a mianowicie: art. 290 KPC przez całkowite pominięcie dodatkowych wyjaśnień współautora opinii Akademii Me- dycznej w B. - dr Piotra B., złożonych na rozprawie w dniu 23 września 2000 r.”, jak też „art. 233 § 1 KPC, tj. przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, wyraża- jące się w błędnych wnioskach wyprowadzonych z opinii Zakładu Medycyny Sądowe Akademii Medycznej w B.”. Na tej podstawie skarżący domagał się zmiany zaskar- żonego wyroku przez oddalenie apelacji, względnie uchylenia kwestionowanego roz- strzygnięcia i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania, w obu wypadkach przy uwzględnieniu kosztów postępowania. Odpowiadając na kasację, strona pozwana wniosła o oddalenie skargi oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa według norm przepisanych. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja podlega oddaleniu, gdyż nie wykazuje usprawiedliwionych podstaw. Chybiony jest zwłaszcza zarzut naruszenia art. 290 KPC, który stanowi w § 1 zdanie pierwsze, że sąd może zażądać opinii odpowiedniego instytutu naukowego lub nau- kowo-badawczego, a w zdaniu drugim, iż sąd może zażądać od instytutu dodatko- wych wyjaśnień bądź pisemnych bądź ustnych przez wyznaczoną do tego osobę, 5 może też zarządzić złożenie dodatkowej opinii przez ten sam lub inny instytut, zaś przepis § 2 nakazuje w opinii instytutu wskazać osoby przeprowadzające badanie i wydające opinię. Co prawda skarżący - wbrew formalnym wymaganiom kasacji - nie konkretyzuje, które spośród dwóch paragrafów i trzech zdań stanowiących jednostki redakcyjne powołanego przepisu ma na względzie, lecz stylizacja zarzutu („całkowite pominięcie dodatkowych wyjaśnień dr Piotra B., współautora opinii Akademii Me- dycznej w B., złożonych na rozprawie w dniu 23 września 1999 r.”) zdaje się sugero- wać, iż chodzi o naruszenie art. 290 § 1 zdanie 2 KPC. Tymczasem dr Piotr B., skła- dając wyjaśnienia przed Sądem Okręgowym, nie występował we własnym imieniu, tylko jako przedstawiciel by. Akademii Medycznej, więc chociaż był jednym ze współautorów jej opinii, to ze względu na jej szczególny („instytutowy”) charakter nie mógł prezentować swych osobistych poglądów, bez ich równoczesnego odniesienia do stanowiska przyjętego w uczelni jednolicie lub w przeważającej części. W opinii by. Akademii Medycznej nie ma wypowiedzi na temat procentowego stopnia za- awansowania miażdżycowej choroby powoda, więc dr Piotr B. nie był w istocie przy- gotowany do wyjaśnienia tej kwestii w imieniu uczelni. Ocena tego zaawansowania w przedziale od 30 do 50%, a więc w skali jakby nie w pełni adekwatnej do konkluzji uczelnianej opinii o wyłącznie wewnętrznym charakterze przyczyny spornego zda- rzenia wypadkowego, została zatem sformułowana poza zakresem przeprowadzo- nego dowodu. Sąd Okręgowy nie mógł więc osobistej oceny dr Piotra B. przyjąć za podstawę swych ustaleń faktycznych. Ocena ta nie zachwiała zresztą - wbrew suge- stii skarżącego - przekonaniem tego biegłego o trafności ostatecznego stanowiska by. Akademii Medycznej, że jest mało prawdopodobne, aby równie krótkotrwały i po- dobnie umiarkowany wysiłek fizyczny mógł być u powoda przyczyną zawału serca. Co prawda Sąd Okręgowy mógł odroczyć posiedzenie, aby w sprawie za- awansowania miażdżycy naczyń krwionośnych skarżącego mogła się wypowiedzieć by. Akademia Medyczna, ale zaniechanie podobnej decyzji trudno czynić przedmio- tem zarzutu, skoro Sąd „poszedł dalej” i zdecydował o przeprowadzeniu dodatkowe- go dowodu z opinii b. Akademii Medycznej. Jej stanowisko jednoznacznie zaś stwierdza, że zmiany chorobowe w naczyniach wieńcowych powoda były na tyle po- ważne, iż zawał wystąpiłby również w sytuacji niewykonywania żadnej pracy, więc natychmiastowe unieruchomienie chorego w momencie wystąpienia w dniu 4 wrześ- nia 1997 r. bólu stenokardialnego mogło co najwyżej zmniejszyć obszar martwicy mięśnia sercowego. Sąd Okręgowy nie przekroczył więc również granicy swobodnej 6 oceny przeprowadzonych dowodów (art. 233 § 1 KPC), a poczynione na ich podsta- wie ustalenia faktyczne zostały następnie prawidłowo zakwalifikowane z punktu wi- dzenia przepisów ustawy wypadkowej. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39312 KPC orzekł jak w sentencji, przy czym o kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono zgodnie z art. 102 KPC. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI