II UKN 483/98

Sąd Najwyższy1999-02-16
SAOSubezpieczenia społecznerenty i świadczeniaWysokanajwyższy
inwalida wojennarentaustawa o zaopatrzeniu inwalidów wojennychcywildziałania wojenneSąd Najwyższyorzecznictwo

Sąd Najwyższy oddalił kasację, potwierdzając, że ustawa o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych nie obejmuje osób cywilnych rannych podczas działań wojennych, które nie brały czynnego udziału w walce z wrogiem.

Jerzy G., cywil, który doznał obrażeń w wyniku wybuchu bomby podczas działań wojennych w 1945 roku, domagał się renty inwalidy wojennego. Sądy obu instancji oddaliły jego wniosek, argumentując, że ustawa o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych dotyczy wyłącznie żołnierzy biorących czynny udział w walce z wrogiem. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenia, podkreślając, że wnioskodawca, jako cywil posłany po chleb, nie spełniał warunków do przyznania świadczenia.

Sprawa dotyczyła wniosku Jerzego G., cywila, który w 1945 roku jako dziecko doznał ciężkich obrażeń ciała i utraty wzroku w wyniku wybuchu bomby podczas działań wojennych. Wnioskodawca domagał się przyznania renty inwalidy wojennego, powołując się na swoje cierpienie i fakt, że obrażenia powstały w okolicach frontu. Sądy niższych instancji, w tym Sąd Apelacyjny w Warszawie, oddaliły jego roszczenie, wskazując, że ustawa z dnia 29 maja 1974 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin (Dz.U. z 1983 r. Nr 13, poz. 68 ze zm.) ma zastosowanie wyłącznie do żołnierzy, którzy brali czynny udział w walce z wrogiem. Sąd Najwyższy, rozpoznając kasację Jerzego G., podzielił stanowisko sądów niższych instancji. Sąd Najwyższy podkreślił, że jest związany ustaleniami faktycznymi sądu apelacyjnego, zgodnie z którymi wnioskodawca został ranny jako dziecko posłane przez matkę do piekarni, a nie w związku z czynnym udziałem w walce. W związku z tym, mimo że obrażenia powstały w warunkach działań wojennych, wnioskodawca nie spełniał definicji inwalidy wojennego zawartej w ustawie, która wymaga aktywnego udziału w walce z wrogiem. Sąd Najwyższy oddalił kasację, uznając ją za pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, ustawa ta dotyczy wyłącznie żołnierzy, którzy brali czynny udział w walce z wrogiem.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy, opierając się na utrwalonym orzecznictwie i ścisłej interpretacji art. 6 i 7 ustawy, stwierdził, że ustawa o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych jest adresowana tylko do żołnierzy. Okoliczność, że osoba cywilna doznała obrażeń w warunkach działań wojennych, nie jest wystarczająca do przyznania świadczeń, jeśli nie brała ona czynnego udziału w walce.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w W.

Strony

NazwaTypRola
Jerzy G.osoba_fizycznawnioskodawca
Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w W.instytucjaorgan rentowy

Przepisy (4)

Główne

u.z.i.w. art. 6 § 1

Ustawa o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin

Inwalidą wojennym jest żołnierz, który został zaliczony do jednej z grup inwalidów wskutek inwalidztwa powstałego w związku z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojenny w czasie określonym w pkt 1 i 2 tego przepisu. Oznacza to, że inwalidą wojennym jest osoba, która brała udział w walce z wrogiem.

u.z.i.w. art. 7

Ustawa o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin

Przepis ten dotyczy inwalidztwa wojennego i odnosi się tylko do osób, które brały czynny udział w walce z wrogiem i o których mowa w art. 6 i 8 tej ustawy.

Pomocnicze

KPC art. 393¹¹

Kodeks postępowania cywilnego

Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację w jej granicach, tj. mając na uwadze zarzuty kasacji i ich uzasadnienie.

KPC art. 393¹²

Kodeks postępowania cywilnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Ustawa o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych dotyczy wyłącznie żołnierzy biorących czynny udział w walce z wrogiem. Wnioskodawca, jako cywil posłany po chleb, nie brał czynnego udziału w walce z wrogiem. Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi sądu apelacyjnego w zakresie zarzutów naruszenia prawa materialnego.

Odrzucone argumenty

Wnioskodawca, jako osoba ranna w czasie działań wojennych, jest ofiarą wojny i świadczenie rentowe z tego tytułu mu przysługuje. Wykorzystywanie dziecka w ruchu oporu do przenoszenia informacji stanowiło walkę z wrogiem, nawet jeśli nie był w pełni świadomy. Okoliczność, że okaleczenia doznał w związku z pobytem na froncie, powinna przesądzić spór na jego korzyść.

Godne uwagi sformułowania

Ustawa z dnia 29 maja 1974 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin nie dotyczy osób cywilnych, które zostały inwalidami na skutek działań wojennych. Inwalidą wojennym jest żołnierz, który został zaliczony do jednej z grup inwalidów wskutek inwalidztwa powstałego w związku z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojenny. Oznacza to, że inwalidą wojennym jest osoba, która brała udział w walce z wrogiem. Wnioskodawca doznał wprawdzie obrażeń w warunkach określonych w art. 7 ustawy o z.i.w., jednakże został ranny jako osoba cywilna, a nie jako osoba wymieniona w art. 6 tejże ustawy, tj. jako żołnierz.

Skład orzekający

Teresa Romer

przewodniczący

Jerzy Kuźniar

sędzia

Stefania Szymańska

sędzia sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Precyzyjną interpretację definicji 'inwalidy wojennego' w kontekście ustawy z 1974 r. i rozróżnienie między żołnierzami a cywilami poszkodowanymi w działaniach wojennych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej ustawy i stanu prawnego z lat 90. XX wieku. Może być mniej istotne w kontekście obecnych konfliktów, ale stanowi ważny punkt odniesienia dla interpretacji przepisów dotyczących weteranów i ofiar wojen.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa porusza ważny społecznie temat odszkodowań dla ofiar wojny i pokazuje, jak precyzyjna interpretacja przepisów może decydować o przyznaniu lub odmowie świadczeń, nawet w tak dramatycznych okolicznościach.

Czy cywil ranny na froncie może liczyć na rentę inwalidy wojennego? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 16 lutego 1999 r. II UKN 483/98 Ustawa z dnia 29 maja 1974 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin (Dz.U. z 1983 r. Nr 13, poz. 68 ze zm.) nie dotyczy osób cywilnych, które zostały inwalidami na skutek działań wojennych. Przewodniczący: SSN Teresa Romer, Sędziowie SN: Jerzy Kuźniar, Stefania Szymańska (sprawozdawca). Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 16 lutego 1999 r. sprawy z wniosku Jerzego G. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych-Oddziałowi w W. o rentę inwalidy wojennego, na skutek kasacji wnioskodawcy od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 1998 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Jerzy G., urodzony 20 stycznia 1934 r., z zawodu muzyk, pobiera od 16 listo- pada 1956 r. rentę inwalidzką według II grupy inwalidów wraz z dodatkiem pielęgna- cyjnym. W dniu 9 września 1997 r. zgłosił wniosek o rentę inwalidy wojennego, załą- czając własne oświadczenie oraz zeznania świadka Teresy K. na okoliczność, że w czasie działań wojennych na początku 1945 r. w okolicach T.M. został ranny wskutek wybuchu bomby, doznając licznych obrażeń ciała i utraty wzroku. Zakład Ubezpieczeń Społecznych-Oddział w W. decyzją z dnia 14 września 1997 r. wniosku tego nie uwzględnił z tego powodu, że inwalidztwo wnioskodawcy nie powstało w okolicznościach, o których mowa w art. 7 ustawy z dnia 29 maja 1974 r. o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin (Dz.U. z 1983 r. Nr 13, poz. 68 ze zm.). W odwołaniu do Sądu Wojewódzkiego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecz- nych w Warszawie wnioskodawca podtrzymywał swoje roszczenie, twierdząc, że 2 jako osoba ciężko ranna podczas działań wojennych jest ofiarą wojny i świadczenie rentowe z tego tytułu przysługuje mu jako inwalidzie wojennemu. Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 8 stycznia 1998 r. odwołanie oddalił, po- dzielając ustalenia i pogląd prawny, wyrażone przez organ rentowy. W apelacji Jerzy G. wywodził, że został ciężko okaleczony podczas działań frontowych, tj. w warunkach o jakich mowa w art. 7 pkt 2 ustawy o z.i.w. Dlatego nie może być pozbawiony prawa do świadczeń na mocy tej ustawy, tym bardziej, że mógł być wówczas wykorzystywany w ruchu oporu, o czym jako dziecko nie miał prawa wiedzieć. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia apelacji. W uzasadnie- niu wyroku Sąd Apelacyjny wywiódł, iż zgodnie z powołanym także przez Sąd Woje- wódzki art. 6 ust. 1 ustawy o z.i.w., inwalidą wojennym jest żołnierz, który został zali- czony do jednej z grup inwalidów wskutek inwalidztwa powstałego w związku z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojenny w czasie określonym w pkt 1 i 2 tego przepisu. Oznacza to, że inwalidą wojennym jest osoba, która brała udział w walce z wrogiem. Wnioskodawca warunku do przyznania zaopatrzenia na mocy tej ustawy nie spełnia, ponieważ został ranny w czasie działań wojennych jako jedenas- toletnie dziecko posłane przez matkę do piekarni oddalonej około jednego kilometra od domu, a co wyjaśnił na rozprawie przed Sądem Wojewódzkim w dniu 8 stycznia 1998 r., i żadnych czynności, które by wskazywały na jego walkę z wrogiem nie po- dejmował. Okoliczność, że okaleczenia doznał na froncie lub w związku z pobytem na froncie, tj. w warunkach o jakich mowa w art. 7 pkt 2 ustawy o z.i.w. nie może przesądzić sporu na jego korzyść, ponieważ przepis ten dotyczy inwalidztwa wojen- nego i odnosi się tylko do osób, które brały czynny udział w walce z wrogiem i o któ- rych mowa w art. 6 i 8 tej ustawy. Wnioskodawca do kręgu tych osób nie należy. Okoliczność, na którą powoływał się wnioskodawca w odwołaniu do Sądu Woje- wódzkiego, iż jest członkiem Stowarzyszenia Niewidomych Cywilnych Ofiar Wojny nie może, niestety, decydować o jego prawie do renty inwalidy wojennego. W kasacji wnioskodawca zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 6i 7 ustawy z dnia 29 maja 1974 r. o z.i.w. i wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz poprzedzającego go wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie i prze- kazanie sprawy wymienionemu Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego jej rozpoz- nania i rozstrzygnięcia o należnych kosztach procesu za wszystkie instancje. 3 Zdaniem wnioskodawcy, Sąd Wojewódzki niesłusznie uznał za niejasne jego wyjaśnienie, że jako mały 11-letni chłopiec został wysłany przez matkę do domu obok piekarni w celu zaniesienia listu zawierającego informację o obecności Niem- ców w fabryce, a pretekstem do doręczenia listu było kupno chleba w piekarni. W tym to czasie nastąpił wybuch pocisku ciężko go okaleczając. Ponieważ miał 11 lat, to nic dziwnego, że nie pamięta dokładnie szczegółów. Jednakże nie ulega wątpli- wości, że był wykorzystywany w ruchu oporu do przenoszenia ważnych wojskowych informacji, gdyż jako mały chłopiec mógł swobodnie się przemieszczać, nie budząc podejrzeń. To, że nie był dokładnie świadomy, że w ten sposób walczy z wrogiem, nie może świadczyć na jego niekorzyść. Dla jego własnego bezpieczeństwa nie był o wszystkim informowany przez matkę i w razie złapania go przez Niemców nie mógł wyjawić żadnych tajnych informacji. Nie można zgodzić się z ustaleniami faktycznymi Sądu Apelacyjnego, że wnioskodawca został ranny w czasie działań wojennych jako 11-letnie dziecko posłane przez matkę do piekarni i nie podejmował żadnych czyn- ności, które by wskazywały na walkę z wrogiem, a okoliczność, że okaleczenia doz- nał w związku z pobytem na froncie nie może przesądzać sporu na jego korzyść. Walka z wrogiem polega bowiem nie tylko na walce wręcz, ale również na przeno- szeniu ważnych informacji, które mogą być rozstrzygające dla wyniku walki. Mały chłopiec, choć nie był dokładnie świadomy, że w walce tej uczestniczy, narażał swoje życie i zdrowie dla ojczyzny, choć nie nosił munduru i był w rzeczywistości małym żołnierzem. Kasacja jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw i dlatego podlega od- daleniu. Według jednolitego i utrwalonego już orzecznictwa Sądu Najwyższego, przy rozpatrywaniu kasacji Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi doko- nanymi przez sąd apelacyjny bądź zaakceptowanymi przez tenże sąd ustaleniami sądu pierwszej instancji, jeżeli strona skarżąca nie podnosi zarzutu naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zgodnie bowiem z art. 393 11 KPC Sąd Najwyższy rozpoznaje kasację w jej grani- cach, tj. mając na uwadze zarzuty kasacji i ich uzasadnienie. W niniejszej sprawie kasacja została wniesiona tylko z podstawy określonej w art. 393 1 pkt 1 KPC (naru- szenie prawa materialnego), co oznacza, iż Sąd Najwyższy jest związany ustaleniami faktycznymi, na których oparł się Sąd Apelacyjny. Te ustalenia zaś wykluczają 4 przyjęcie, iż wnioskodawca doznał obrażeń ciała jako żołnierz. Został on bowiem wysłany przez matkę do piekarni po chleb Nieszczęśliwy wypadek jakiego doznał w czasie tej drogi na skutek wybuchu pocisku, co niewątpliwie zaważyło tragicznie na jego przyszłym życiu, nie może - jak to słusznie podkreślił Sąd Apelacyjny - przesą- dzać sporu na jego korzyść. Wnioskodawca doznał wprawdzie obrażeń w warunkach określonych w art. 7 ustawy o z.i.w., jednakże został ranny jako osoba cywilna, a nie jako osoba wymieniona w art. 6 tejże ustawy, tj. jako żołnierz. Nie można wykładać przepisu art. 7 ustawy o z.i.w. w oderwaniu od art. 6 tejże ustawy. Przepisy te pozos- tają bowiem w ścisłym związku. Ustawa o z.i.w. reguluje uprawnienia do renty inwa- lidy wojennego i wojskowego, nie dotyczy osób cywilnych, które zostały inwalidami na skutek działań wojennych a więc adresowana jest ona tylko do żołnierzy. Słusznie podkreślił Sąd Apelacyjny, że za inwalidę wojennego uważa się - w myśl art. 6 ust. 1 - żołnierza, który został zaliczony do jednej z grup inwalidów wskutek inwalidztwa powstałego w związku z działaniami wojennymi lub mającymi charakter wojenny w czasie określonym w pkt 1 i 2 tego przepisu. Oznacza to, że inwalidą wojennym może być tylko osoba, która brała udział w walce z wrogiem. Dlatego tylko takich osób dotyczy także art. 7 ustawy o z.i.w. Wnioskodawca wymagania tego nie spełnia i dlatego jego roszczenie nie może być uwzględniona na podstawie ustawy o z.i.w. Na marginesie Sąd Najwyższy zauważa, iż uprawnienia określone w ustawie o z.i.w. przysługują osobom, które świadomie przystąpiły do ruchu oporu, w celu uczestniczenia w walkach z okupantem. Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na mocy art. 393 12 KPC. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI