II SA/Wr 153/25
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę na decyzję odmawiającą nałożenia obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom wodnym, uznając brak związku przyczynowego między działaniami sąsiadów a szkodą oraz upływ terminu do wszczęcia postępowania.
Skarżący domagali się nałożenia na właścicieli sąsiednich działek obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom wodnym, twierdząc, że zmiany na tych działkach spowodowały zalewanie ich nieruchomości. Organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję odmawiającą nałożenia takiego obowiązku, wskazując na upływ 5-letniego terminu od dowiedzenia się o szkodzie oraz brak związku przyczynowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę, podzielając stanowisko organu i podkreślając kluczową rolę opinii biegłego, która nie wykazała naruszenia stosunków wodnych ze szkodą dla skarżących.
Sprawa dotyczyła skargi M. M. i D. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu, która utrzymała w mocy decyzję Burmistrza odmawiającą nałożenia na właścicieli sąsiednich działek obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom wodnym. Skarżący twierdzili, że zmiany na działkach sąsiednich, w tym budowa drogi, podniesienie terenu i instalacje odprowadzające wodę, spowodowały zalewanie ich nieruchomości. Organ odwoławczy powołał się na art. 234 ust. 5 Prawa wodnego, wskazując na upływ 5-letniego terminu od dowiedzenia się o szkodzie, oraz na opinię biegłego, która nie potwierdziła naruszenia stosunków wodnych ze szkodą dla skarżących. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę, uznając, że organy prawidłowo oceniły materiał dowodowy, w szczególności opinię biegłego. Sąd podkreślił, że opinia biegłego jest kluczowym dowodem w sprawach dotyczących stosunków wodnych i nie można jej skutecznie podważyć bez kontropinii. Stwierdzono, że skarżący nie wykazali związku przyczynowego między działaniami sąsiadów a szkodą na ich gruncie, a także że większość podnoszonych przez nich zarzutów dotyczyła kwestii prawnych i technicznych wykraczających poza zakres postępowania wodnoprawnego lub nie zostały poparte dowodami specjalistycznymi. Sąd uznał również, że zarzuty dotyczące naruszenia zasad postępowania administracyjnego są niezasadne, a organ odwoławczy prawidłowo rozpoznał sprawę.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (5)
Odpowiedź sądu
Nie, postępowanie w sprawie nałożenia obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom nie może zostać wszczęte, jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt.
Uzasadnienie
Sąd podzielił stanowisko organu, że kluczowe jest przestrzeganie 5-letniego terminu na wszczęcie postępowania od momentu dowiedzenia się o szkodzie. W tej sprawie skarżący nie wykazali, że szkoda powstała w ciągu ostatnich 5 lat, a podnoszone przez nich przyczyny miały miejsce znacznie wcześniej.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (13)
Główne
Pr.wod. art. 234 § 1
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
Pr.wod. art. 234 § 3
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
Pr.wod. art. 234 § 5
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
Postępowania nie wszczyna się, jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt.
K.p.a. art. 138 § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
P.p.s.a. art. 134 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
P.p.s.a. art. 145 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
P.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Pomocnicze
K.p.a. art. 7
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 77 § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 80
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 107 § 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 15
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego
Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych art. 1 § 2
Argumenty
Skuteczne argumenty
Brak związku przyczynowego między działaniami właścicieli sąsiednich działek a szkodą na działce skarżących. Upływ 5-letniego terminu od dowiedzenia się o szkodzie, co uniemożliwia wszczęcie postępowania. Opinia biegłego nie wykazała naruszenia stosunków wodnych ze szkodą dla skarżących. Niewykazanie przez skarżących oczywistych błędów w opinii biegłego lub przedstawienie kontropinii.
Odrzucone argumenty
Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów Prawa budowlanego i ustawy o odpadach. Zarzuty dotyczące wadliwości opinii biegłego bez przedstawienia kontropinii. Zarzuty dotyczące naruszenia zasad postępowania administracyjnego, w tym braku dwuinstancyjności i nierozpoznania zarzutów odwołania. Zarzuty dotyczące konieczności przeprowadzenia dodatkowego postępowania dowodowego lub powołania kolejnego biegłego.
Godne uwagi sformułowania
W niniejszej sprawie mamy do czynienia z sytuacją, w której wszystkie "wydarzenia" wskazywane przez skarżące miały miejsce o wiele wcześniej niż 5 lat temu. W sprawie dotyczącej naruszenia stosunków wodnych rozstrzygające znaczenie ma dowód z opinii biegłego. Kwestionowanie opinii i wykazywanie "ponad wszelką wątpliwość" zalewania i podtapiania ich działki poprzez przedkładanie fotografii oraz żądanie od organów zbadania tych kwestii, które zdaniem skarżących powodują to zalewanie i podtapianie, nie może przynieść bez kontropinii zamierzonego skutku w postaci skutecznego podważenia sporządzonej i następnie ocenianej przez organy orzekające opinii. Negatywne oddziaływanie danej nieruchomości na inną, związane ze stosunkami wodnymi, jakie na tych nieruchomościach występują, a wynikające z przyczyn naturalnych i niemające związku z ingerencją w uwarunkowania hydrologiczne tej nieruchomości, tj. oddziaływanie, które nie wynika z naruszenia stosunków wodnych, nie stanowi podstawy do kierowania przez organ do jej właściciela nakazów.
Skład orzekający
Władysław Kulon
przewodniczący sprawozdawca
Wojciech Śnieżyński
sędzia
Marta Pawłowska
asesor
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów Prawa wodnego dotyczących odpowiedzialności za szkody wodne, znaczenie opinii biegłego w postępowaniu administracyjnym oraz zasady oceny dowodów."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji faktycznej i prawnej związanej z naruszeniem stosunków wodnych oraz upływem terminu.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu sąsiedzkich sporów o wodę i stanowi przykład skomplikowanego postępowania administracyjnego, w którym kluczową rolę odgrywa opinia biegłego. Jest interesująca dla prawników specjalizujących się w prawie wodnym i administracyjnym.
“Sąsiedzkie spory o wodę: Kiedy można żądać przywrócenia stanu poprzedniego, a kiedy jest już za późno?”
Sektor
nieruchomości
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Wr 153/25 - Wyrok WSA we Wrocławiu Data orzeczenia 2025-06-03 orzeczenie nieprawomocne Data wpływu 2025-03-10 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu Sędziowie Marta Pawłowska Władysław Kulon /przewodniczący sprawozdawca/ Wojciech Śnieżyński Symbol z opisem 6091 Przywrócenie stosunków wodnych na gruncie lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom Hasła tematyczne Wodne prawo Skarżony organ Samorządowe Kolegium Odwoławcze Treść wyniku *Oddalono skargę w całości Powołane przepisy Dz.U. 2024 poz 1087 art. 234 Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne (t.j.) Dz.U. 2024 poz 935 art. 151 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.) Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Władysław Kulon (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Wojciech Śnieżyński Asesor WSA Marta Pawłowska Protokolant: Angelika Mielcarek po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 3 czerwca 2025 r. sprawy ze skargi M. M. i D. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z dnia 2 grudnia 2024 r. nr SKO 4231.14.2024 w przedmiocie odmowy nałożenia obowiązku przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom oddala skargę w całości. Uzasadnienie Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu decyzją z dnia 2 grudnia 2024 r. Nr SKO 4231.14.2024, podjętą po rozpatrzeniu odwołania M. M. i D. D. (dalej "odwołujące", skarżące"), Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2024 r. poz. 572 ze zm.; dalej jako "K.p.a.") oraz art. 234 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne (Dz. U. z 2024 r. poz. 1087 ze zm.; zwana jako "Pr.wod.") utrzymało w mocy decyzję Burmistrza Miasta i Gminy K. z dnia 30 sierpnia 2024 r. Nr GK6331.30.2022 o odmowie nałożenia na właścicieli działek nr [...], [...], [...], [...] i [...], obręb S. obowiązku przywrócenia na działkach stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom na działce sąsiedniej nr [...]. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał po przedstawieniu przebiegu postępowania oraz powołaniu się na treść art. 234 ust. 1 i ust. 3 Pr.wod. m.in., że w postępowaniu prowadzonym na podstawie art. 234 ust. 3 Pr.wod. nie bada się stanu wód podziemnych, jak uważają odwołujące, oraz że nie mogą być skuteczne podnoszone przez nie argumenty o zniszczeniu "urządzeń drenażowych" na gruntach rolnych. Dalej organ wskazał na treść art. 234 ust. 5 Pr.wod., zgodnie z którym postępowania w sprawie decyzji, o której mowa w art. 234 ust. 3, nie wszczyna się, jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt. Skoro przepis uzależnia wszczęcie postępowania o naruszenie stosunków wodnych od świadomości właściciela działki sąsiedniej o występowaniu szkód na skutek tego naruszenia, a organ administracji z istoty sprawy wiedzy o tej świadomości mieć nie może, to ciężar wykazania tej okoliczności ustawodawca przerzucił na stronę wnioskującą o wszczęcie postępowania. Wskazany w art. 234 ust. 5 Pr.wod. termin na wszczęcie postępowania liczy się od momentu uzyskania przez właściciela działki sąsiedniej informacji o występowaniu szkód na skutek naruszenia, a nie od momentu złożenia wniosku o wszczęcie postępowania czy poinformowania organu. Wniosek skarżących o wszczęcie postępowania w trybie art. 234 ust. 3 Pr.wod. złożony został w dniu 2 czerwca 2022 r., zaś w piśmie z dnia 28 grudnia 2022 r. stwierdziły, "że woda opadowa do 2018 r. nie stanowiła aż tak poważnego problemu dla nieruchomości wnioskodawczyń. Sytuacja ulegała sukcesywnemu a w konsekwencji dramatycznemu pogorszeniu po dokonanych zmianach rzędnych terenu przez właścicieli działek [...], [...], [...] i [...]. W wyniku ich nielegalnych działań, od około 4 lat zauważalny jest większy napór wody na naszą działkę i fundamenty domu, co bezustannie powoduje pogłębianie się szkód." Odwołujące wskazały, że dowiedziały się o szkodzie na ich gruncie mniej niż 5 lat temu, bo w 2018 r., przyczyn upatrują jednak w zdarzeniach o wiele wcześniejszych, tj. "zniszczeniu urządzeń drenażowych, bezprawnym podnoszeniu terenu wokół działki skarżących, wykonaniu drogi dojazdowej w sposób, który zachwiał stosunkami wodnymi na działce skarżących". Ponadto wskazały, że dopiero w 2018 r. odczuły skutki tych działań, choć wyjaśniły, że ul. [...] wybudowana została w 2012 r. i że przed "wybudowaniem drogi i zabudową działek sąsiednich" nie musiały "codziennie spędzać po kilka godzin na opróżnianiu działki z wody". W tym kontekście można mieć wątpliwości – zdaniem Kolegium – odnośnie zachowania w rozpatrywanym przypadku wskazanego 5-letniego terminu. Trudno jednak byłoby całkowicie wykluczyć, że dopiero w 2018 r. sytuacja na tyle się "zaogniła", iż to wówczas odwołujące "dowiedziały się o szkodliwym oddziaływaniu na ich grunt", a przyczyn jedynie domniemywały. Właściwym postępowaniem było w takiej sytuacji powołanie biegłego, który zbadał stan stosunków wodnych na terenie działki nr [...] i działkach sąsiadujących również w kontekście historycznym. W październiku 2023 r. sporządzona została opinia, której autorem jest biegły posiadający uprawnienia geologiczne kategorii V. W opinii biegły opisał przede wszystkim stan wszystkich działek znajdujących się na terenie opracowania, co zostało bardzo szczegółowo przytoczone w zaskarżonej decyzji na s. 7-13. W załączniku 2b do opinii – jak zauważył organ odwoławczy – zamieszczono również dokumentację zdjęciową udostępnioną przez odwołujące, biegły zaś szczegółowo odniósł się do poszczególnych dowodów przedstawianych przez nie, co znalazło swój wyraz w uzasadnieniu decyzji SKO na s. 13-14. Kolegium przedstawiło również analizę biegłego zdjęć przedstawionych zarówno przez właścicieli poszczególnych działek jak i same skarżące (s. 14-16 zaskarżonej decyzji). Całokształt opinii biegłego prowadzi – jak wskazał organ – do następujących wniosków: 1) nawiercone na działce nr [...] w miejscach wskazywanych przez skarżące jako zalewane wodami pochodzącymi z działek sąsiednich gliny są utworami praktycznie nieprzepuszczalnymi (s. 36-37 opinii); 2) teren od ul. [...] jest pochylony (obniża się) w stronę ul. [...], a także w kierunku północnym (w kierunku rowu). Kierunki te są zgodne z pierwotnym ukształtowaniem terenu. Co najmniej do 2014 r. wody z ul. [...] mogły spływać na działkę nr [...]. Skanalizowanie ul. [...] i zaopatrzenie jej w krawężniki spowodowało zmniejszenie ilości wody spływającej naturalnie w stronę m.in. działki nr [...]; 3) roczne i miesięczne sumy opadów atmosferycznych w latach 2021 i 2022 kształtowały się na poziomie średnich z wielolecia poza lutym 2022 r. (miesiąc wskazany przez odwołujące) i sierpniem 2022 r., kiedy to sumy opadów były prawie 2 razy wyższe niż w trzydziestoleciu 1981-2021. Biorąc pod uwagę ograniczone parowanie wody w miesiącach zimowych i brak przepuszczalności gruntów w terenie objętym opinią, "należy stwierdzić, iż Strona Skarżąca mogła odnieść wrażenie nagłego, niespodziewanego napływu wód na swoją posesję"; 4) wizja lokalna przeprowadzona została w okresie poprzedzonym opadami deszczu, a mimo to na działce nr [...] brak było śladów zlewania się wody z posesji sąsiadujących czy też zastoisk wodnych; 5) sposób gospodarowania wodami opadowymi na działce nr [...] jest wadliwy. Wody opadowe są wprawdzie zagospodarowywane na własnym terenie, ale ze szkodą dla tego terenu. "W sposób świadomy Właściciele terenu prowadzą proces zalewana własnej posesji – brak orynnowania wykuszu, odprowadzanie wody z rynien na część frontową posesji powodujący jej zalewanie i tworzenie się zastoisk wodnych na podjeździe garażowym, odprowadzanie wody z dachu na schody i tym samym zalewanie przestrzeni betonowej przy północno-zachodniej ścianie garażu, dziurawe orynnowanie, wody opadowe zbierane do podstawianych pod rynny wiader"; 6) działka nr [...] została zabudowana i zagospodarowana w tym samym czasie co posesja odwołujących. Zdaniem biegłego, sposób posadowienia budynku mieszkalnego na tej działce wyklucza możliwość późniejszej zmiany ukształtowania terenu. Właściciele działki nie zmienili ukształtowania powierzchni działki, jej zagospodarowania i sposobu odprowadzania wód opadowych od początku lat 2000 r.; 7) działania budowlane na działce nr [...] rozpoczęły się w 2017 r., jednak proces jej niwelacji był prowadzony już w latach 2009, 2010 i 2014. Ponieważ budynek znajduje się w fazie budowy, teren z pewnością nie osiągnął docelowego stanu zagospodarowania przewidzianego w projekcie budowlanym. Budowa budynku na tej działce rozpoczęła się już na wniesionym terenie. Jeżeli doszło do podniesienia poziomu działki nr [...], to nastąpiło to wiele lat wcześniej (12 lat przez złożeniem wniosku); 8) wody z wyżej położonych działek nr [...] i [...] – skomunikowanych od ul. [...] – mogą spływać w kierunku działek nr [...] i [...], zgodnie z naturalnym ukształtowaniem terenu; 9) właściciele działki nr [...] nie zmienili ukształtowania powierzchni działki, jej zagospodarowania i sposobu odprowadzania wód opadowych od 2010 r. Właściciele działki nr [...] nie zmienili ukształtowania powierzchni działki, jej zagospodarowania i sposobu odprowadzania wód opadowych od 2017 r. Działki nr [...] i [...] posiadają zbiorniki na gromadzenie wody opadowej oraz systemy drenażowe; 10) niwelacja terenu (wypłaszczenie), w formie kaskadowej, niweluje zjawisko spływu powierzchniowego wód, ponieważ likwiduje się stromo nachylone zbocza. Wykonane na działkach nr [...] i [...] niwelacje de facto spowodowały zmniejszenie naturalnego spływu powierzchniowego z tych działek na działkę nr [...] – wypłaszczenie powierzchni, zastosowanie murków i gumowych przesłon ograniczających spływ oraz nadsypanie stoku wzgórza materiałem chłonnym spowodowało wzrost zdolności pochłaniania wody przez grunty na tych działkach; 11) działki nr [...] i [...] pozostają w fazie budowy i zagospodarowywania ich powierzchni, a zastosowane tymczasowe systemy odprowadzania wód opadowych nie są skierowane na posesję wnioskodawczyń. Wał ziemny usypany na działce nr [...] skutecznie przeciwdziała spływowi wód opadowych z działki nr [...] na działki niżej ległe. Mając na względzie przeprowadzone badania, pomiary i obserwacje biegły stwierdził, że właściciele działek o nr [...], [...], [...], [...], [...], nie zmienili kierunku i natężenia odpływu znajdującej się na ich gruncie wody opadowej lub roztopowej ani kierunku odpływu wód ze źródeł ze szkodą dla gruntów sąsiednich, w szczególności dla działki nr [...], ani nie odprowadzają wód oraz nie wprowadzają ścieków na działkę nr [...], zaś podnoszone przez odwołujące okoliczności, które miały spowodować szkodę na ich gruncie, miały miejsce wiele lat wcześniej. Zdaniem Kolegium przedstawione wyżej wnioski biegłego są spójne oraz logiczne i nie budzą wątpliwości. Aby podważyć opinię sporządzoną przez biegłego należałoby wykazać nieprawidłowości, czy uzasadnioną wątpliwość do jej wyników, a tego odwołujące się nie uczyniły. Odnosząc się natomiast do zawartego w odwołaniu zarzutu, że odwołujące nie brały udziału w oględzinach sąsiednich działek, Kolegium wyjaśniło, że art. 85 K.p.a. dotyczy oględzin przeprowadzanych przez organ administracji, natomiast biegły przez fakt jego powołania przez organ nie staje się organem, a sam proces przygotowania opinii nie jest postępowaniem administracyjnym prowadzonym w trybie K.p.a. Tym samym nie jest konieczne, aby strony postępowania były zawiadamiane o ewentualnym terminie i miejscu badania prowadzonego przez biegłego w terenie. Jeśli zatem biegły sporządził opinię w formie pisemnej, organ powinien zawiadomić stronę o sporządzeniu takiej opinii, pouczyć ją o możliwości zapoznania się z jej treścią i zgłoszenia do niej zarzutów. Jak wynika z akt sprawy, organ pierwszej instancji umożliwił odwołującym zapoznanie się z opinią biegłego, dał im możliwość składania do niej zastrzeżeń, a biegły do tych zastrzeżeń się odniósł. Ponadto, Kolegium uznało za nieskuteczny zarzut, że organ pierwszej instancji (i biegły) nie zbadał wpływu naruszenia § 29 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, wskazując, że ocena legalności wykonania robót budowlanych na działce sąsiedniej nie mieści się w uprawnieniach organu gminy. W skardze na powyższą decyzję skarżące zarzuciły jej naruszenie: 1) art. 234 ust. 1 i ust. 2 Pr.wod. poprzez uznanie, że użytkownicy działek przyległych do działki nr [...] nie doprowadzili do naruszenia stosunków wodnych mających szkodliwy wpływ na działkę skarżących a tym samym, że nie zachodzi obowiązek nałożenia na właścicieli nakazu usunięcia przeszkód oraz doprowadzenia zmian w odpływie wody; 2) art. 15, art. 107 § 3, art. 140 K.p.a. poprzez rażące naruszenie zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, polegające na nierozpoznaniu większości zarzutów odwołania i nieodniesieniu się przez organ do tych zarzutów, a także na zaniechaniu dokonania ponownego, merytorycznego rozpoznania sprawy oraz skoncentrowanie się wyłącznie na opinii biegłego służącej organowi za uzasadnienie decyzji, nie biorąc pod uwagę argumentów i zarzutów skarżących; 3) art. 136 § 1, art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia przez organ uzupełniającego postępowania dowodowego z opinii innego biegłego w celu ustalenia, czy wybudowane na działkach sąsiednich studnie chłonne, mury oporowe oraz dokonane wyniesienie gruntu zabudowy powyżej pierwotnych rzędnych terenu miało wpływ na naruszenie stosunków wodnych i wystąpienie szkody na działce skarżących, a także poprzez zaniechanie dokonania oceny zgromadzonych dowodów i dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy; 4) art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 84 § 1, art. 75 § 1 K.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji, która opierała się przede wszystkim na dowodzie z treści opinii biegłego, pomimo że opinia ta była wadliwa i nieprzydatna do rozstrzygnięcia sprawy z uwagi na ustalenia niezgodne ze stanem faktycznym, a przede wszystkim poprzez nieprzeprowadzenie przez biegłego analizy archiwalnej wysokości działek sąsiadujących z działką skarżących; 5) art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 78 § 1, art. 75 § 1 K.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji, pomimo jej wydania w warunkach nieuwzględnienia przez Burmistrza istotnych wniosków dowodowych oraz zarzutów do opinii biegłego, a w rezultacie nieprzeprowadzenia dowodów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy; 6) art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji Burmistrza, pomimo jej wydania w warunkach zaniechania podjęcia przez organ pierwszej instancji z urzędu lub na wniosek stron wszelkich czynności służących dokładnemu wyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy, a także zaniechania wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sprawie oraz nieuwzględnienia wyników dokonanej oceny dowodu w postaci załączonej do wniosku o wszczęcie postępowania dokumentacji fotograficznej, z której wynika fakt istnienia szkody na działce skarżących; 7) art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 61 § 1 K.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji wydanej w warunkach rozpoznania postępowania w sprawie naruszenia stosunków wodnych na gruncie ze szkodą dla nieruchomości sąsiedniej w zakresie niezgodnym z treścią wniosku o wszczęcie postępowania; 8) art. 6 i art. 8 § 1 K.p.a. poprzez powołanie do sprawy biegłego przez organ, który jako strona postępowania jest zainteresowany niekorzystnym dla wnioskodawczyń rozstrzygnięciem sprawy. Mając na uwadze powyższe, skarżące wniosły o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji oraz przekazanie sprawy innemu organowi do ponownego rozpoznania. Ponadto, wniosły o dopuszczenie dowodu z mapy dla celów projektowych z dnia 27 lutego 2020 r. obejmującej działkę skarżących oraz działki nr [...], [...], [...], [...], [...] na okoliczność faktu podniesienia działek sąsiednich wobec działki skarżących na etapie realizacji prac budowalnych. W uzasadnieniu skargi wskazano ponadto m.in., że SKO wydając zaskarżoną decyzję swoje działania ograniczył do przepisania opinii biegłego bez żadnej pogłębionej analizy wniosków z niej wypływających. Skarżące uzasadniając zaś swój wniosek o wszczęcie postępowania a także w dalej złożonych pismach wykazały, że ich działka ulega stałemu zalewaniu i podtopieniom. Opisały, w jaki sposób i poprzez jakie działania właściciele działek sąsiednich doprowadzili do pogorszenia ich sytuacji. Przyczynami zalewania ich działek były budowa studni chłonnych na działce sąsiedniej, budowa muru oporowego, instalacji odprowadzających wody opadowe i roztopowe wprost w granice ich działki, czy też wykonanie przez Gminę K. utwardzonej drogi na ul. [...] i [...], która po podniesieniu jej poziomu zahamowała naturalny spływ wody z działki skarżących. Gmina przy budowie powyższej drogi rażąco naruszyła prawo, tj. przepisy rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 10 listopada 2015 r. w sprawie listy rodzajów odpadów, które osoby fizyczne lub jednostki organizacyjne niebędące przedsiębiorcami mogą poddawać odzyskowi na potrzeby własne, oraz dopuszczalnych metod ich odzysku (dalej "rozp.list.odp."). Uczynili to także właściciele działek sąsiadujących poprzez nawiezienie ogromnych mas ziemi i gruzu bez formalnych pozwoleń, co spowodowało podniesienie analizowanego terenu od 1,60 do 2 m względem działki skarżących. W wyniku tych działań wody opadowe i roztopowe kierują się lub pozostają, bez wcześniejszej możliwości odpływu, na ich działce. Naruszony przy okazji został art. 5 pkt 9 Prawa budowlanego dotyczący poszanowania występujących w obszarze oddziaływania obiektu uzasadnionych interesów osób trzecich (tu działki skarżących). Skarżące przedstawiły liczną i bogatą dokumentację zdjęciową, mapki i inne dokumenty w dość oczywisty sposób wskazujące, że do podtopień ponad wszelką wątpliwość dochodzi. Organ odwoławczy nie zweryfikował, jaki był stan wody na gruncie przed naruszeniami ze strony Gminy i właścicieli działek sąsiednich, a także nie zbadał, jaki wpływ na działkę skarżących mógł mieć fakt, że uczestnicy postępowania, jak i Gmina naruszyli § 29 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (dalej "rozp.war.tech."), w ten sposób, że realizując swoje roboty budowlane, drastycznie podwyższyli rzędne terenu, w wyniku czego doszło do zmian dotychczasowego kierunku spływ wód opadowych a także gruntowych. Kolegium nie zbadało również, czy właściciele działek sąsiednich kierują na działkę skarżących poprzez drenaże czy też rynny i systemy kanalizacji deszczowej wody opadowe, a jeżeli tak, to czy instalacje takie powoduje przesiąkanie, stałe namoknie działki skarżących oraz nadmierne gromadzenie się na niej wody. Ponadto, organ drugiej instancji, wbrew zarzutom skarżących, nie zbadał: 1) jaki wpływ na działkę skarżących miało to, że uczestnicy postępowania i Gmina dopuścili się naruszenia art. 2 pkt 3 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, bowiem ziemia i gleba z wykopów budowalnych innych niż z terenu działki jest opadem. Właściciel działki, który podnosi teren odpadami (ziemią) w związku z rozp.list.odp., musi uzyskać zezwolenie – zgodę na przetwarzanie. Żaden z właścicieli działek nie otrzymał pozwolenia na nawiezienie ich materiałem pochodzącym spoza ich terenu na wysokość powyżej 20 cm czy też 200 kg/m2. Organ odniósł się do tego zarzutu dość lakonicznie, stwierdzając, że badanie takie pozostaje w gestii organów nadzoru budowlanego; 2) jak wygląda działka skarżących po zwykłych lub obfitszych opadach deszczu. Skarżące wielokrotnie podkreślały, że do zalewania ich działek dochodzi nawet po jednym dniu średnio intensywnych opadów a woda utrzymuje się na gruncie przez kilka kolejnych dni po zakończeniu opadów. Dom skarżących pozostaje w niezmienionej formie, ma podobne systemu orynnowania oraz odprowadzania wody od 2004 r. i nigdy, aż do 2018 r., na ich działce nie zalegała woda. Na przestrzeni 14 lat na S. przeszła nie jedna wichura, może cyklon, a z pewnością intensywne opady. Dlaczego zatem wody wtedy nie było a po 2018 r. jest. Pytania te pozostają bez odpowiedzi, a brak owych czyni przeprowadzone postępowanie nieprawidłowym; 3) czy skoro skarżące zarzucają, że jedną z przyczyn zalewania ich działki jest nieumiejętne wykonane przez Gminę utwardzenie drogi gminnej, to Gmina wydając zaskarżone decyzję, nie łamie zasady nemo iudex in causa sua. Skarżące wskazały dodatkowo, że Kolegium wielokrotnie powołując się na opinię biegłego, wskazywało, że oświadczenia i zarzuty skarżących nieposiadających wiedzy fachowej nie mogą stanowić przeciwwagi dla wniosków opinii. Skarżące mając tego świadomość, złożyły wniosek o opinię innego biegłego, zarzucając sporządzonej opinii szereg uchybień, które organ drugiej instancji całkowicie zignorował. Skarżące żądały także uwzględnienia w ekspertyzie wszystkich zgłoszonych w zarzutach uwag i wyjaśnień oraz sprostowania i uzupełnienia ekspertyzy co do sposobu odprowadzania przez nie wód opadowych oraz korzystania z nieruchomości, w taki sposób aby była ona zgodna z prawdą, gdyż mają one pierwszorzędne znaczenie dla właściwej oceny stanu rzeczy. Czynności takie nigdy jednak nie zostały wykonane. SKO pominęło istotne ustalenia i bezkrytycznie przyjęło opinię i jej wnioski, a nadto wykorzystując jej obszerne fragmenty, sformułowało uzasadnienie, którego lektura czyni zasadnym ocenę, iż uchybiło przepisom art. 7, art. 77 § 1, art. 80, ale i art. 107 § 3 K.p.a. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje: Stosownie do przepisu art. 1 § 2 w związku z § 1 tego artykułu ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 137 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Przedmiotem dokonywanej kontroli jest zbadanie, czy organy administracji w toku rozpoznania sprawy nie naruszyły prawa. Sąd czyni to wedle stanu prawnego i na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. Zgodnie zaś z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.; zwana dalej "P.p.s.a."), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie: 1) uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi: a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy; 2) stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach; 3) stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach (art. 145 § 1 P.p.s.a.). Badając pod tym kątem zaskarżoną decyzję, Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem nie doszło do naruszenia prawa, o jakim mowa w art. 145 § 1 P.p.s.a. W niniejszej sprawie przedmiotem oceny Sądu była decyzja wydana na podstawie przepisów Pr.wod. Zgodnie z art. 234 ust. 1 Pr.wod., właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: 1) zmieniać kierunku i natężenia odpływu znajdujących się na jego gruncie wód opadowych lub roztopowych ani kierunku odpływu wód ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich; 2) odprowadzać wód oraz wprowadzać ścieków na grunty sąsiednie. Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, z urzędu lub na wniosek, w drodze decyzji, nakazuje właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, ustalając termin wykonania tych czynności (art. 234 ust. 3 Pr.wod.). Istotny dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy jest przepis art. 234 ust. 5 Pr.wod., zgodnie z którym postępowania w sprawie decyzji, o której mowa w ust. 3, nie wszczyna się, jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt. Przy czym, w orzecznictwie sądowoadministracyjnym prezentowany jest podgląd, zgodnie z którym art. 234 ust. 5 Pr.wod. należy odczytywać jako konieczność wykazania, że zmiana stanu wód na gruncie sąsiednim powoduje szkody na gruncie wnioskującego uzasadniające wszczęcie postępowania, a on sam o tym fakcie ma wiedzę przez okres nie przekraczający 5 lat. Brak wykazania tego faktu, tj. naruszenia stosunków wodnych ze szkodą na grunt domagającego się wszczęcia postępowania, i jego wiedzy na ten temat, uprawnia organ do odmowy wszczęcia postępowania, a jeżeli postępowanie zostanie wszczęte i wykaże, że wnioskodawca wiedzę o naruszeniu stosunków wodnych ze szkodą dla jego gruntu ma od ponad 5 lat, daje organowi podstawę do umorzenia postępowania (wyrok WSA w Krakowie z dnia 7 maja 2019 r., sygn. akt II SA/Kr 260/19). W niniejszej sprawie mamy do czynienia z sytuacją, w której wszystkie "wydarzenia" wskazywane przez skarżące miały miejsce o wiele wcześniej niż 5 lat temu, co potwierdziły same skarżące we wniosku o wszczęcie postępowania i w pismach składanych w toku prowadzonego przez organy postępowania. Zarówno ta okoliczność jak i brak związku pomiędzy tymi wydarzeniami a sytuacją na działce nr [...] powstałą w 2022 r. zostało potwierdzone w sporządzonej przez biegłego opinii. Jego zadaniem było ustalenie, czy i ewentualnie kiedy nastąpiła na działkach sąsiadujących zmiana stosunków wodnych i czy wywołuje ona szkody na działce skarżących. Zbadawszy stan aktualny biegły uznał w konkluzji, że właściciele sąsiednich do nieruchomości skarżących działek nie naruszyli stosunków wodnych na swoich działkach, a tylko taka konstatacja pozwalałaby zastosować art. 234 ust. 3 Pr.wod. i nałożyć wymienione w tym artykule nakazy. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że w sprawie dotyczącej naruszenia stosunków wodnych rozstrzygające znaczenie ma dowód z opinii biegłego. Organ powinien dokonać wszechstronnej oceny prawidłowości tej opinii, tzn. czy jest ona zupełna, odnosi się do argumentacji stron i wszelkich istotnych okoliczności, zawiera nienasuwający zastrzeżeń fachowy i logiczny wywód uzasadniający konkluzje, wyjaśnia wszelkie nasuwające się wątpliwości, itd. Przy czym, ocenie organu nie podlega treść opinii wynikająca z wiadomości specjalnych biegłego, lecz jej moc dowodowa wynikająca ze sposobu ich przedstawienia w powiązaniu z okolicznościami sprawy (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 19 maja 2016 r., sygn. akt II SA/Wr 160/16). Co istotne, w orzecznictwie funkcjonuje także pogląd, który skład orzekający w niniejsze sprawie podziela, że dowód z opinii biegłego jako jedyny nie jest oceniany z punktu widzenia wiarygodności, lecz podlega uznaniu bądź nie przez decydenta procesowego (wyrok NSA z dnia 22 września 2016 r., sygn. akt I OSK 1120/16). To oznacza, że kwestionowanie opinii i wykazywanie "ponad wszelką wątpliwość"– jak próbują dowieść skarżące – zalewania i podtapiania ich działki poprzez przedkładanie fotografii oraz żądanie od organów zbadania tych kwestii, które zdaniem skarżących powodują to zalewanie i podtapianie, nie może przynieść bez kontropinii zamierzonego skutku w postaci skutecznego podważenia sporządzonej i następnie ocenianej przez organy orzekające opinii. W rozpoznawanej sprawie organ odwoławczy uznał, że przedstawione przez biegłego wnioski są spójne oraz logiczne i nie budzą wątpliwości. Taka konstatacja nie budzi – zdaniem Sądu – żadnych wątpliwości w świetle zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wskazać w tym miejscu należy, że opinia biegłego (art. 84 § 1 K.p.a.) – tak jak każdy inny dowód w sprawie – podlega ocenie organu prowadzącego postępowanie administracyjne nie tylko pod względem formalnym, ale również materialnym. Należy więc zbadać, czy opinia jest logiczna, zupełna i wiarygodna, czy nie zawiera braków, pomyłek, niejasności, itp. oraz ewentualnie zażądać jej uzupełnienia, jak i zweryfikować jej zgodność ze stosowanymi przepisami w zakresie wymogów formalnych i materialnych uregulowanych w przepisach. Obowiązek weryfikacji powyższych okoliczności wynika z przepisów o randze zasad ogólnych postępowania administracyjnego, tj. prawdy obiektywnej oraz oficjalności, które wyraz normatywny znalazły – odpowiednio – w przepisach art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. Obligują one bowiem organy administracji publicznej do podejmowania – z urzędu – w toku postępowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i do załatwienia sprawy, w którym to celu organy obowiązane są w sposób wyczerpujący nie tylko zebrać, ale i rozpatrzyć całość materiału dowodowego, oceniając na jego podstawie, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 K.p.a.). Konieczne jest także uwzględnienie okoliczności, że opinia biegłego jest dokumentem zawierającym oceny i informacje oparte na wiedzy specjalistycznej. W konsekwencji, zakwestionowanie opinii biegłego przez organ administracji publicznej lub sąd administracyjny jest dopuszczalne, ale wyłącznie w wyjątkowych i oczywistych wypadkach, jeżeli zostanie wykazane, że przy sporządzaniu opinii doszło do naruszenia prawa albo operat zawiera ewidentne błędy, które dyskwalifikują jej walory dowodowe. Jak zauważył organ, aby podważyć opinię sporządzoną przez biegłego należałoby wykazać nieprawidłowości, czy uzasadnioną wątpliwość do jej wyników (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 22 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Wr 47/17). W rozpoznawanej sprawie skarżące tego nie uczyniły, nie przedstawiając w tym przedmiocie żadnej kontropinii, poza własną, nie podpartą specjalistyczną wiedzą analizą stosunków wodny i gruntowych panujących na ich i sąsiadujących działkach. Zauważyć należy, że biegły ma wiedzę specjalistyczną, co oznacza, że ma kompetencje do wyboru tego, co i w jaki sposób ma badać, oraz jakie zdarzenia i okoliczności uwzględniać w swoich badaniach. Zatem wskazywanie, co specjalista powinien zbadać i co – subiektywnym zdaniem skarżących – powoduje zalewania ich nieruchomości, oraz stawianie zarzutu, jeśli wszystkich uwag biegły czy organy dokonujące oceny opinii sporządzonej przez biegłego nie uwzględniły, nie jest do zaakceptowania w świetle powołanych wyżej przepisów i zasad regulujących prowadzenie postępowania administracyjnego. Przy czym podkreślić również należy, że możliwość "przedstawienia odmiennej oceny dowodów od tej, którą prezentuje organ administracji, nie oznacza, że ocena dokonana przez organ administracji jest oceną błędną" (wyrok NSA z dnia 25 października 2023 r., sygn. akt II OSK 1463/22). Trzeba również mieć na uwadze, że negatywne oddziaływanie danej nieruchomości na inną, związane ze stosunkami wodnymi, jakie na tych nieruchomościach występują, a wynikające z przyczyn naturalnych i niemające związku z ingerencją w uwarunkowania hydrologiczne tej nieruchomości, tj. oddziaływanie, które nie wynika z naruszenia stosunków wodnych, nie stanowi podstawy do kierowania przez organ do jej właściciela nakazów, o których mowa w art. 234 ust. 3 Pr.wod. (wyrok WSA w Krakowie z dnia 7 maja 2019 r., sygn. akt II SA/Kr 260/19). Na takie oddziaływanie zwróciły uwagę skarżące w niniejszej sprawie, powołując się na przepisy ustawy o odpadach, rozp.list.odp., Prawa budowlanego czy rozp.war.tech. Słusznie organ odwoławczy wskazał, że nie można regulacji zawartych w Prawie budowlanym, które normuje działalność obejmującą sprawy projektowania, budowy, utrzymania i rozbiórki obiektów budowlanych oraz określa zasady działania organów administracji publicznej w tych dziedzinach, stosować przy rozstrzyganiu innej problematyki uregulowanej w odrębnej ustawie i to w sytuacji, gdy nie ma w niej odesłania do przepisów Prawa budowlanego. Organy nadzoru budowlanego zajmują się okolicznościami związanymi ze zmianą stosunków wodnych, które są następstwem odstępstw od zatwierdzonego projektu budowlanego (lub odstępstw od przepisów powszechnie obowiązujących), w tym w zakresie zmiany zagospodarowania terenu. Badając dokonaną przez Kolegium ocenę sporządzonej w rozpoznawanej sprawie opinii biegłego, Sąd doszedł do przekonania, że organ ten wywiązał się z obowiązków nałożonych wskazanymi powyżej przepisami prawa procesowego, odnosząc się przy tym do zarzutów sformułowanych w odwołaniu. Przy czym podkreślenia wymaga, że organ nie ma obowiązku odniesienia się do wszystkich, jak tego domagają się skarżące, zarzutów odwołania, zwłaszcza tych, które nie mają związku ze sprawą i nie mają żadnego wpływu na jej rozstrzygnięcie. Co istotne, do uwag zgłaszanych przez skarżące w toku postępowania odniósł się także sam biegły. Tym samym niezasadne są zarzuty naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 78 § 1, art. 75 § 1 K.p.a. oraz art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Ponadto, biorąc pod uwagę, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z opinią biegłego z zakresu stosunków wodnych, wszelkie żądania i twierdzenia skarżących odnoszące się do budowy przez Gminę drogi, naruszenia przepisów rozp.list.odp., ustawy o odpadach, Prawa budowlanego czy też rozp.war.tech. pozostają poza kontrolą sądową. Istotą postępowania odwoławczego, zgodnie z zasadą dwuinstancyjności postępowania administracyjnego wyrażoną w art. 15 K.p.a., jest ponowne rozpatrzenie sprawy w pełnym zakresie przez organ odwoławczy. Kontrola instancyjna tego organu obejmuje więc nie tylko legalność rozstrzygnięcia sprawy przez organ pierwszej instancji, ale i ocenę stanu faktycznego sprawy. Zgodnie bowiem z treścią art. 138 K.p.a., organ odwoławczy rozpatruje sprawę ponownie merytorycznie w jej całokształcie, co oznacza, że ma on obowiązek rozpatrzeć wszystkie okoliczności sprawy i żądania strony oraz ustosunkować się do nich w uzasadnieniu decyzji, wykluczając – co wymaga podkreślania w kontekście licznych żądań skarżących dotyczących przyczyn zalewania ich działki – te wnioski i żądania, które nie mają związek ze sprawą. Należy również wskazać, że granice postępowania odwoławczego generalnie wyznaczają zasady ogólne postępowania administracyjnego, a przede wszystkim zasada prawdy obiektywnej, zasada praworządności i wspomniana już wyżej zasada dwuinstancyjności. Z zasady ogólnej prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 K.p.a. wynika, że również na organ odwoławczy nałożony został obowiązek podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. Ustalenia poczynione zaś w wyniku tych wyjaśnień muszą znaleźć swoje odzwierciedlenie w rozstrzygnięciu i w uzasadnieniu decyzji, zgodnie bowiem z art. 107 § 3 K.p.a. uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne – wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Zadaniem zatem uzasadnienia faktycznego i prawnego jest wyjaśnienie rozstrzygnięcia stanowiące dyspozytywną część decyzji. Obowiązkiem zaś każdego organu administracji jest jak najstaranniejsze wyjaśnienie podstawy faktycznej i prawej, co wypływa również z zasad ogólnych wyrażonych w art. 9 K.p.a. (zasada udzielania informacji), art. 11 k.p.a. (zasada przekonywania, czyli wyjaśniania stronom zasadności przesłanek, którymi kierują się przy załatwieniu sprawy). Na postawie art. 77 § 1 K.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Tym obowiązkom organ odwoławczy – w ocenie Sądu – w rozpoznawanej sprawie sprostał. Przy czym, nie można skutecznie stawiać zarzutu – jak czynią to skarżące – że organ jedynie ograniczył swoje działania do przepisania opinii biegłego bez żadnej pogłębionej analizy wniosków z niej wypływających, skoro w sprawie mamy do czynienia z opinią sporządzoną przez specjalistę, w zakres wiedzy którego – jak wskazano wyżej – zasadniczo ingerować organ nie może. Taki zarzut jest tym bardziej nieskuteczny, gdy się uwzględni okoliczność, że skarżące nie przedstawiły żadnej kontropinii, kwestionując sporządzoną opinię biegłego, posiłkując się jedynie własnymi spostrzeżeniami. W orzecznictwie podkreśla się również, że to organ administracji winien wnikliwie rozpatrzeć wszystkie okoliczności sprawy, podejmując w tym celu wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy. W postępowaniu administracyjnym nie obowiązuje bowiem formalna teoria dowodowa, według której daną okoliczność można udowodnić wyłącznie przy pomocy takiego, a nie innego środka dowodowego, ani też zasada, że rola organu orzekającego to rola biernego podmiotu oczekującego na dowody zaoferowane przez stronę. Wręcz przeciwnie, rządząca postępowaniem administracyjnym zasada oficjalności (art. 7, art. 75 K.p.a.) wymaga, by w toku postępowania organy administracji publicznej podejmowały wszelkie kroki niezbędne do wyjaśnienia i załatwienia sprawy i dopuszczały jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem, a więc by z urzędu przeprowadzały dowody służące ustaleniu stanu faktycznego sprawy. Powyższe nie oznacza jednak, że jeżeli została w sprawie sporządzona opinia biegłego, a organ nie ma do niej żadnych zastrzeżeń, to ma obowiązek szukać inne dowody podważające taką opinię. To skarżące miały zastrzeżenia co do treści opinii i wniosków wyciągniętych przez ubiegłego, więc tylko skarżące mogły skutecznie podważyć ten dowód, składając nową opinię. Tego jednak nie uczyniono. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, że biegły w swojej opinii odniósł się do zarzutów i przedstawionej przez skarżące dokumentacji fotograficznej. Zatem nie było potrzeby, a tym bardziej obowiązku, aby Kolegium – jak tego domagają się skarżące – odnosił się do wszystkich zarzutów odwołania, tym bardziej, że ich wnioski i uwagi nie są poparte jakąkolwiek specjalistyczną wiedzą. Podkreślić w tym miejscu należy, że stosownie do treści art. 138 w zw. z art. 144 K.p.a., organ odwoławczy może wydać decyzję o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji tylko wówczas, gdy stwierdzi, że decyzja organu pierwszej instancji jest prawidłowa. Organ jest obowiązany ocenić prawidłowość zaskarżonej decyzji nie tylko pod kątem przepisów prawa materialnego i procesowego, które mają zastosowanie w sprawie rozstrzygniętej zaskarżoną decyzją, lecz także w granicach zarzutów przedstawionych w odwołaniu. Ocena ta nie powinna być jedynie formalna w znaczeniu przyjętym dla kasacyjnego modelu orzekania, lecz powinna być poprzedzona, o ile jest to konieczne dla sprawdzenia zasadności i poprawności decyzji pierwszoinstancyjnej, przeprowadzeniem stosownego postępowania wyjaśniającego. I tak też się stało – w świetle powyższych uwag – w rozpoznawanej sprawie. Tym samym również zarzutów naruszenia art. 15, art. 107 § 3, art. 140 K.p.a. oraz art. 136 § 1, art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Sąd nie mógł uwzględnić. Wbrew twierdzeniom skarżących, organ odwoławczy nie miał obowiązku przeprowadzenia – jak tego domagają się skarżące – uzupełniającego postępowania dowodowego z opinii innego biegłego, skoro uznał, że opinia już sporządzona jest kompletna i nie budzi wątpliwości. Wprawdzie zgodnie z art. 136 § 1 K.p.a., organ odwoławczy może przeprowadzić na żądanie strony lub z urzędu dodatkowe postępowanie, ale w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie albo zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał decyzję. Przeprowadzenie przez organ drugiej instancji postępowania uzupełniającego ma zatem charakter wyjątkowy i ma jedynie służyć uzupełnieniu posiadanego już materiału dowodowego. Taka sytuacja nie zaistniała jednak w niniejszej sprawie. Ponadto, powołanie biegłego na podstawie art. 84 § 1 K.p.a. ma charakter fakultatywny i zależy od uznania organu prowadzącego postępowanie. Wykorzystanie tego środka dowodowego jest zasadne, jeżeli dla prawidłowego załatwienia sprawy, ze względu na poziom jej skomplikowania, wymagane są wiadomości, którymi nie dysponuje organ. Organ pierwszej instancji zasadnie powołał w niniejszej sprawie biegłego celem zbadania stanu stosunków wodnych na terenie działki skarżących i działkach sąsiadujących. Brak jest zatem obowiązku po stronie Kolegium powoływania kolejnego biegłego, który zweryfikowałby stanowisko i wyniki ustaleń poczynionych przez powołanego już specjalistę. To skarżące kwestionujące te ustalenia winny były wykazać się inicjatywą i posłużyć się nowymi dowodami wskazującymi na okoliczności, których istnienie zamierzały wykazać. Ponadto, jak wskazano wyżej, gdy mamy w sprawie do czynienia z materiałem dowodowym w postaci opinii biegłego, to na organie administracji spoczywa obowiązek swobodnej jego oceny jako elementu materiału dowodowego (art. 80 K.p.a.). W konsekwencji, organ powinien na podstawie art. 80 K.p.a. samodzielnie ocenić wartość dowodową opinii, tj. dokonać oceny jej wiarygodności i przydatności w danej sprawie. Ocena ta nie może jednak dotyczyć zakresu wyznaczonego wiadomościami specjalnymi biegłego, a tego domagają się w istocie skarżące. Czynności, jakich dokonuje biegły, wymagają bowiem wiedzy specjalistycznej, której organ administracji nie ma możliwości ani też podstaw podważania. W orzecznictwie podkreśla się, że kontrola opinii biegłego na płaszczyźnie merytorycznej obejmuje elementy, które można podzielić na te, które nie wkraczają w sferę wiadomości specjalnych i te, które w tę sferę wkraczają. Zwraca się w związku z tym uwagę, że merytoryczna ocena opinii zarówno przez organy administracji jak i przez sądy administracyjne nie jest możliwa w takim zakresie, w jakim miałoby to dotyczyć wiadomości specjalnych. W tym bowiem zakresie opinia może być podważona jedynie przez kontropinię a więc wyłącznie w następstwie oceny stanu faktycznego, a w konsekwencji prawidłowości sporządzenia opinii, dokonanej przez innego specjalistę. Jeżeli zatem strona postępowania administracyjnego kwestionuje – jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie – założenia, ustalenia i oceny zawarte w opinii biegłego, organ orzekający zobowiązany jest w pierwszej kolejności ustalić, które ze zgłoszonych zarzutów może ocenić w ramach art. 80 K.p.a., a które z nich wymagają wiadomości specjalnych, aby w wyniku takiego ustalenia uzyskać stosowne wyjaśnienia autora opinii. Dowody w postaci opinii biegłego może podlegać weryfikacji jedynie w drodze dopuszczenia w postępowaniu administracyjnym dowodu z opinii innego specjalistycznego podmiotu (np. biegłego). Takiej weryfikacji nie może zaś dokonywać samodzielnie organ administracji, gdyż nie posiada stosownej wiedzy specjalistycznej. Tylko więc kontropinia sporządzona przez uprawnionego biegłego, zawierająca wnioski sprzeczne z tymi, jakie wynikały z pierwotnej opinii, mogą stanowić dla organu podstawę do nieuwzględnienia konkluzji owej pierwszej opinii. Dokonując kontroli opinii biegłego organ administracji a następnie sąd administracyjny ma więc obowiązek zbadania jej prawidłowości pod względem spełnienia warunków formalnych. Oznacza to, że ma zbadać, czy opinia została sporządzona przez osobę uprawnioną, czy zawiera określone prawem elementy, a także czy nie zawiera niejasności lub braków, które uniemożliwiają jej ocenę. Obowiązkiem organu i sądu jest także ocena, czy sporządzona opinia pozostaje w zgodzie z przepisami prawa mającymi zastosowanie w sprawie, a przede wszystkim, czy pozawala na podjęcie rozstrzygnięcia merytorycznego. Uwzględniając powyższe, w ocenie Sądu, uzasadnienie zaskarżonej decyzji wskazuje, że Kolegium dokonało kontroli opinii zgodnie z przedstawionymi wyżej zasadami i doszło do przekonania, że mogła ona stanowić wiarygodny dowód w sprawie. Tym samym, brak jest – zdaniem Sądu – uzasadnionych podstaw do podważenia jej mocy dowodowej. Uwzględniając powyższe rozważania, Sąd uznał za niezasadne, bo nie poparte żadnymi dowodami, twierdzenia skarżących kierowane pod adresem sporządzonej przez biegłego opinii. Ponadto wskazać należy, że prowadząc postępowanie w sprawie naruszenia stosunków wodnych organ orzekający nie ma obowiązku ustalać wszelkich przyczyn danego stanu wody na gruncie zgłaszającego roszczenie, lecz musi wyjaśnić, czy powstałe szkody mogą być następstwem zmiany stanu wody na gruncie sąsiednim, co do którego zgłoszono roszczenie (wyrok WSA w Olsztynie z dnia 9 sierpnia 2022 r., sygn. akt II SA/Ol 437/22). Dla przypisania odpowiedzialności za szkodliwą zmianę stosunków wodnych niezbędne jest zatem ustalenie związku przyczynowego między działaniem a skutkiem (wyrok WSA we Wrocławiu z dnia marca 2023 r., sygn. akt II SA/Wr 792/22). Tego w rozpoznawanej sprawie nie stwierdzono. Słusznie zatem Kolegium uznało w oparciu o przeprowadzone badania, pomiary i obserwacje biegłego, że właściciele działek o nr [...], [...], [...], [...], [...] nie zmienili kierunku i natężenia odpływu znajdującej się na ich gruncie wody opadowej lub roztopowej ani kierunku odpływu wód ze źródeł ze szkodą dla gruntów sąsiednich, w szczególności dla działki nr [...], ani nie odprowadzają wód oraz nie wprowadzają ścieków na działkę nr [...], zaś podnoszone przez odwołujące okoliczności, które miały spowodować szkodę na ich gruncie, miały miejsce wiele lat wcześniej. To czyni zarzut naruszenia art. 234 ust. 1 i ust. 2 Pr.wod. niezasadnym. Odnosząc się natomiast do zarzutu naruszenia art. 6 i art. 8 § 1 K.p.a., w pierwszej kolejności należy zauważyć, że w obecnym stanie prawnym brak podstaw do wyłączenia wójta, burmistrza czy prezydenta miasta od załatwienia sprawy, w której stroną jest gmina. Podstawy takiej nie mogą stanowić przepisy art. 24 i art. 25 K.p.a., które odnoszą się do pracownika organu (wójt jest organem a nie pracownikiem organu zatem ten przepis do niego nie ma zastosowania) i do organu, ale tylko wtedy gdy sprawa dotyczy jego (a nie gminy) interesów majątkowych. Po reaktywowaniu samorządu terytorialnego wprowadzono przepis art. 27a K.p.a., stanowiący o wyłączeniu organów gminy od załatwienia sprawy, w której gmina jest stroną postępowania, ale w praktyce i orzecznictwie jego stosowanie budziło kontrowersje i został on uchylony ustawą z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (Dz. U. Nr 122, poz. 513 ze zm.). Po drugie, wójt, burmistrz (prezydent miasta) może wystąpić w charakterze nosiciela imperium w stosunku do własnej gminy. Wówczas wykonuje on funkcję organu administracji publicznej. I dopiero ta sytuacja rodzi ograniczenia, ale tylko w zakresie uprawnień procesowych gminy. W zakresie w jakim wójt, burmistrz (prezydent miasta) pełni funkcje organu administracji publicznej w stosunku do własnej gminy jako osoby prawnej, nie jest on ani żaden z innych organów uprawniony do reprezentowania jej interesu prawnego. Uprawnienie do korzystania z władztwa administracyjnego przez organ gminy w odniesieniu do niej jako osoby prawnej następuje zatem kosztem jej uprawnień procesowych. Stąd też za stronę w postępowaniu sądowoadministracyjnym nie została uznana Gmina K., bowiem Burmistrz tej Gminy orzekał jako organ pierwszej instancji. Po trzecie zaś, skarżące, jeśli uznały, że zaistniała w sprawie sytuacja może budzić wątpliwości co do bezstronności pracowników Gminy załatwiających tę sprawę, mogły w toku postępowania wnosić o wyłączenie pracowników od załatwienia sprawy, jednak z tej możliwości nie skorzystały. Powoływanie się zatem na okoliczności, że jedną z przyczyn zalewania ich działki jest nieumiejętne wykonanie przez Gminę utwardzenia drogi gminnej, zaś Burmistrz tej Gminy (nie Gmina) wydał decyzję jako organ pierwszej instancji, nie wpłynęło na rozstrzygnięcie sprawy. Ponadto, zarzut naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 61 § 1 K.p.a. jako niezrozumiały z uwagi na brak jego szerszego uzasadnienia w zakresie wyjaśnienia, na czym polegać by miało rozpoznanie sprawy naruszenia stosunków wodnych na gruncie ze szkodą dla nieruchomości sąsiedniej "niezgodnie z treścią wniosku o wszczęcie postępowania", Sąd pozostawił bez wyjaśnienia. Biorąc pod uwagę powyższe, skargę należało w całości oddalić na podstawie art. 151 P.p.s.a. Stąd orzeczono jak w sentencji wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI