II SA/Wa 259/25
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWSA uchylił decyzję GIODO, uznając, że przetwarzanie danych osobowych pasażerów przez przewoźnika w celu weryfikacji biletu jest zgodne z RODO.
Sprawa dotyczyła skargi spółki przewozowej na decyzję GIODO, która nałożyła na nią upomnienie za naruszenie przepisów RODO. Spółka miała udostępniać dane osobowe pasażerów (imię i nazwisko) osobom nieuprawnionym podczas weryfikacji biletu. WSA pierwotnie uchylił decyzję GIODO, uznając brak kompetencji organu. NSA uchylił wyrok WSA, wskazując, że RODO ma zastosowanie do przetwarzania danych w ramach zbioru. WSA, związany wykładnią NSA, uchylił decyzję GIODO, uznając, że przetwarzanie danych pasażerów w celu weryfikacji biletu jest niezbędne do wykonania umowy przewozu (art. 6 ust. 1 lit. b RODO) i nie stanowi naruszenia.
Sprawa rozpoczęła się od skargi wnioskodawcy na nieprawidłowości w procesie przetwarzania jego danych osobowych przez spółkę przewozową, polegające na udostępnieniu imienia i nazwiska osobom nieuprawnionym podczas identyfikacji uprawnienia do usługi przewozowej. Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) nałożył na spółkę upomnienie. Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. i RODO. WSA uchylił decyzję GIODO w całości, umarzając postępowanie, uznając, że PUODO nie miał kompetencji do rozstrzygnięcia sprawy, a samo wypowiedzenie imienia i nazwiska w miejscu publicznym nie jest przetwarzaniem danych w rozumieniu RODO. GIODO wniósł skargę kasacyjną, kwestionując błędną wykładnię przepisów RODO przez WSA i brak zastosowania RODO do sytuacji. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uchylił wyrok WSA, wskazując, że RODO ma zastosowanie do przetwarzania danych osobowych w ramach zbioru danych, nawet jeśli przetwarzanie jest niezautomatyzowane. NSA podkreślił, że choć samo podanie imienia i nazwiska w miejscu publicznym nie musi być naruszeniem, to jego powiązanie z innymi danymi osobowymi (jak adres, e-mail, numer telefonu) może stanowić naruszenie. NSA uznał, że PUODO miał kompetencje do rozpatrzenia sprawy. WSA w Warszawie, ponownie rozpoznając sprawę, był związany wykładnią NSA. Sąd uznał, że przetwarzanie danych osobowych pasażerów (imię, nazwisko) przez spółkę przewozową w celu weryfikacji biletu i potwierdzenia uprawnienia do przejazdu jest niezbędne do wykonania umowy przewozu (art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Sąd podkreślił, że podanie i weryfikacja danych ma bezpośredni związek z realizacją umowy i służy celom identyfikacyjnym, nie stanowiąc naruszenia RODO, zwłaszcza gdy nie prowadzi do ujawnienia innych, bardziej wrażliwych danych. W konsekwencji, WSA uchylił decyzję GIODO, uznając, że organ niezasadnie stwierdził naruszenie przepisów RODO.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli jest niezbędne do wykonania umowy przewozu i służy celom identyfikacyjnym, nie prowadząc do ujawnienia innych, bardziej wrażliwych danych.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że przetwarzanie danych osobowych pasażera w celu weryfikacji biletu jest niezbędne do wykonania umowy przewozu (art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Podanie i weryfikacja danych ma bezpośredni związek z realizacją umowy i służy celom identyfikacyjnym, nie stanowiąc naruszenia RODO, zwłaszcza gdy nie prowadzi do ujawnienia innych, bardziej wrażliwych danych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylono_decyzję
Przepisy (12)
Główne
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. a)
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
RODO art. 6 § ust. 1 lit. b)
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46WE
Przetwarzanie danych osobowych jest zgodne z prawem, jeżeli jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy. Niezbędność przetwarzania danych osobowych do wykonania umowy zachodzi wówczas, gdy wykonanie operacji na danych jest potrzebne do realizacji praw lub obowiązków wynikających z umowy. Nie można utożsamiać niezbędności z absolutną koniecznością.
Pomocnicze
RODO art. 5 § ust. 1 lit. f)
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46WE
Dane osobowe należy przetwarzać zapewniając ich odpowiednie bezpieczeństwo - w tym ochronę przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem, za pomocą odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych ('integralność i poufność').
k.p.a. art. 104 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Prawo przewozowe art. 16 § ust. 3
Ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe
Na bilecie mogą być umieszczane dodatkowe informacje, w tym dane osobowe pasażera, jeśli jest to niezbędne dla przewoźnika lub organizatora przewozu w zakresie realizacji przewozu.
u.o.d.o.
Ustawa z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych
Prawo o ustroju sądów administracyjnych
Ustawa z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych
p.p.s.a.
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
k.c.
Kodeks cywilny
RODO art. 4 § pkt 6
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46WE
'Zbiór danych' to uporządkowany zestaw danych osobowych dostępnych według określonych kryteriów, niezależnie od tego, czy zestaw ten jest scentralizowany, zdecentralizowany czy rozproszony funkcjonalnie lub geograficznie.
RODO art. 2 § ust. 1
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46WE
Rozporządzenie ma zastosowanie do przetwarzania danych osobowych w sposób całkowicie lub częściowo zautomatyzowany oraz do przetwarzania w sposób inny niż zautomatyzowany danych osobowych stanowiących część zbioru danych lub mających stanowić część zbioru danych.
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych art. 14 § ust. 1 pkt 1 lit. c)
Argumenty
Skuteczne argumenty
Przetwarzanie danych osobowych pasażera (imię i nazwisko) przez przewoźnika w celu weryfikacji biletu jest niezbędne do wykonania umowy przewozu (art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Podanie i weryfikacja danych ma bezpośredni związek z realizacją umowy i służy celom identyfikacyjnym. RODO ma zastosowanie do przetwarzania danych osobowych w ramach zbioru danych, nawet jeśli przetwarzanie jest niezautomatyzowane.
Odrzucone argumenty
GIODO miał kompetencje do rozstrzygnięcia sprawy, a spółka naruszyła przepisy RODO poprzez udostępnienie danych osobowych osobom nieuprawnionym.
Godne uwagi sformułowania
Sąd nie dostrzega naruszenia danych osobowych wnioskodawcy w zakresie przez niego podnoszonym bowiem cel przetwarzania imienia i nazwiska wnioskodawcy podczas weryfikacji z listą pasażerów był bezpośrednio związany z wykonywaniem umowy. Podstawą prawną przetwarzania przez spółkę danych osobowych wnioskodawcy był art. 6 ust. 1 lit. b RODO, w związku z zawarciem umowy o zakup biletu, uprawniającego do skorzystania z usługi transportowej.
Skład orzekający
Iwona Maciejuk
przewodniczący
Andrzej Wieczorek
członek
Anna Pośpiech-Kłak
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja stosowania RODO do niezautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych w kontekście umów przewozu oraz zakresu kompetencji organów nadzorczych."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji weryfikacji danych pasażerów przez przewoźnika. Należy analizować kontekst faktyczny i prawny każdej sprawy indywidualnie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu ochrony danych osobowych w transporcie i wyjaśnia, kiedy rutynowe czynności przewoźników mogą być uznane za zgodne z RODO, co jest istotne dla wielu firm i konsumentów.
“Czy podanie imienia i nazwiska w autobusie to naruszenie RODO? Sąd wyjaśnia.”
Dane finansowe
WPS: 697 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Wa 259/25 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2025-05-06
orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2025-02-17
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Andrzej Wieczorek
Anna Pośpiech-Kłak /sprawozdawca/
Iwona Maciejuk /przewodniczący/
Symbol z opisem
647 Sprawy związane z ochroną danych osobowych
Hasła tematyczne
Ochrona danych osobowych
Sygn. powiązane
III OSK 1775/25 - Wyrok NSA z 2026-01-16
Skarżony organ
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych
Treść wyniku
Uchylono zaskarżoną decyzję w części
Powołane przepisy
Dz.U. 2024 poz 935
art. 145 § 1 pkt 1 lit. a)
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.)
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Maciejuk, Sędzia WSA Andrzej Wieczorek, Asesor WSA Anna Pośpiech-Kłak (spr.), , Protokolant starszy specjalista Ewa Kielak-Niedźwiedzka, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 maja 2025 r. sprawy ze skargi N. Sp. z o.o. sp. k. z siedzibą w [...] na punkt 1 decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...]] w przedmiocie przetwarzania danych osobowych 1. uchyla punkt 1 decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...], 2. zasądza od Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych na rzecz N. Sp. z o.o. sp. k. z siedzibą w [...] kwotę 697 (słownie: sześćset dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uzasadnienie
W dniu 29 grudnia 2018 r. D. K., zw. dalej "wnioskodawcą" wniósł do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, zw. dalej "PUODO", skargę na nieprawidłowości w procesie przetwarzania jego danych osobowych przez [...] Sp. z o.o. Sp.k. z siedzibą w [...], zw. dalej "spółką", polegające na udostępnieniu osobom nieuprawnionym jego danych w zakresie imienia i nazwiska, podczas identyfikacji uprawnienia do skorzystania z usługi przewozowej.
PUODO decyzją z [...] lipca 2020 r. na podstawie art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2020 r. poz. 256) zw. dalej "k.p.a." oraz art. 58 ust. 2 lit. b rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych osobowych, Dz. Urz. UE L 119 z 4.05.2016,), zw. dalej "RODO", udzielił spółce upomnienia za naruszenie art. 6 ust 1 lit. b art. w zw. z art. 5 ust. 1 lit f RODO (pkt 1) i odmówił uwzględnienia wniosku w pozostałym zakresie (pkt 2).
W uzasadnieniu decyzji PUODO wskazał, że skarga wnioskodawcy dotyczyła udostępnienia jego danych osobowych osobom trzecim w zakresie imienia i nazwiska. Jego zdaniem spółka dokonywała szeregu naruszeń przepisów o ochronie danych osobowych w związku z umożliwieniem nieuprawnionego dostępu osobom nieupoważnionym do danych wrażliwych, w zakresie imienia oraz nazwiska. Podczas wsiadania do autobusu, którym realizowano usługę przewozu z ramienia spółki, kierowca wymagał od wnioskodawcy głośnego przedstawienia się, poprzez podanie imienia i nazwiska, pomimo okazania elektronicznego biletu - uprawniającego do przejazdu. Kierowca - weryfikując dane wnioskodawcy - głośno je powtórzył. Pozostali pasażerowie uzyskali przez to nieuprawniony do nich dostęp. Wnioskodawca wielokrotnie zwracał uwagę pracownikowi spółki na nieprawidłowość stosowanej praktyki; dotyczy ona nie tylko jego, ale i wszystkich pasażerów. Jego uwagi jednak zignorowano. Spółka udostępnia jego dane wrażliwe - imię i nazwisko - osobom trzecim, również poprzez listę pasażerów. Dostępna jest ona do wglądu wsiadającym osobom. Spółka ma też na stronie internetowej (wskazano adres) regulamin i zasady ochrony danych osobowych, oparte na nieaktualnej podstawie prawnej; w skardze zażądano nakazania decyzją spółce dostosowania operacji przetwarzania danych osobowych do przepisów RODO, zaprzestania przetwarzania danych osobowych z naruszeniem przepisów, zastosowania proporcjonalnej kary porządkowej oraz zapłaty przez spółkę na rzecz wnioskodawcy zadośćuczynienia w kwocie 300 złotych za każde naruszenie wobec jego osoby - kwoty 4800,00 zł.
W toku postępowania administracyjnego ustalono, że spółka pozyskała dane osobowe wnioskodawcy w zakresie imienia, nazwiska, adresu zamieszkania, adresu e-mail, loginu, numeru telefonu oraz numeru konta bankowego, na podstawie dobrowolnego ich udostępnienia w związku z zakupem biletu autobusowego za pośrednictwem strony internetowej (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Spółka przetwarza dane osobowe wnioskodawcy na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b RODO w celu zawarcia bądź realizacji umowy przewozu osób lub rzeczy - dla jej wykonania przetwarzanie danych jest niezbędne - oraz na podstawie art. 6 lit. f RODO, w celu rozpoznania zgłoszonej przez Wnioskodawcę reklamacji usługi przewozowej (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Pasażer, który zakupił bilet za pośrednictwem systemu internetowego spółki, okazuje go kierowcy, który weryfikuje dane widniejące na bilecie z umieszczonymi na liście podróżnych, w tym datę i godzinę kursu jak również miejsce podróży. Cele tego jest potwierdzenia prawa do przejazdu oraz uniknięcie pomylenia przez pasażera autobusu, daty, godziny lub trasy konkretnego kursu (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Lista podróżnych - zawierająca imię i nazwisko - jest dostępna wyłącznie do wglądu kierowcy. Ma on stosowne upoważnienie i przechowuje ją w materiałowej, zamykanej teczce, niedostępnej dla osób trzecich; przewozi tam wszystkie dokumenty, dotyczące danego kursu; po kursie, listy są przekazywane upoważnionym pracownikom administracyjnym spółki (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Kierowcy nie mają dostępu do innych danych, poza tymi zawartymi na powierzonej im liście pasażerów - imieniem oraz nazwiskiem, w szczególności do danych o szczególnym - wrażliwym - charakterze (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Kierowca nie żąda podania głośno nazwiska pasażera ani żadnych innych jego danych. Nie czyta również głośno listy pasażerów ani ich nie wywołuje. Podróżny zobowiązany jest bowiem do okazania biletu kierowcy. Nie ma on technicznych możliwości uniemożliwienia pasażerowi przedstawienia się wraz z okazaniem biletu bądź przed jego znalezieniem, np.: w torebce, kieszeni lub na telefonie; w przypadku biletów elektronicznych zdarza się zatem, że pasażerowie mówią - z własnej inicjatywy - swoje imię i nazwisko wraz z okazaniem biletu lub zamiast tego (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Kierowca - w trakcie wsiadania do autobusu - poprosił wnioskodawcę o wskazanie nazwiska i ten dobrowolnie je podał (tak: nagrania dźwiękowe, stanowiące załącznik do skargi z 28 grudnia 2018 r.). Podstawą prawną przyjętej przez spółkę regulacji usługi przewozowej jest art. 16 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz.U. z 2020 r., poz. 8) oraz wewnętrzny regulamin przewozów (tak: wyjaśnienia Spółki z 16 maja 2019 r.). Wnioskodawca nie zwracał się do spółki z żądaniem zaprzestania przetwarzania jego danych osobowych (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Kwestionowaną przez wnioskodawcę klauzulę informacyjną - zamieszczoną na stronie internetowej spółki – uaktualniono. Nieaktualna treść regulaminu przewozu usług znalazła się na tej stronie wobec oczywistej omyłki, po ostatniej aktualizacji (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Spółka przeanalizowała ryzyko oraz skutki przetwarzania danych i dostosowała procedury ochrony danych osobowych do wymagań RODO (tak: wyjaśnienia spółki z 16 maja 2019 r.). Wedle uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 maja 2008 r., sygn. akt I OSK 761/07, "badając (...) legalność przetwarzania danych osobowych, GIODO ma obowiązek ustalenia, czy na datę wydawania rozstrzygnięcia w sprawie dane konkretnego podmiotu są przetwarzane oraz czy czynione to jest w sposób zgodny z prawem". Podstawą prawną przetwarzania przez spółkę danych osobowych wnioskodawcy był art. 6 ust. 1 lit. b RODO, w związku z zawarciem umowy o zakup biletu, uprawniającego do skorzystania z usługi transportowej oraz art. 6 ust. 1 lit. f tego aktu - w celu rozpoznania przez spółkę zgłoszonej przez Wnioskodawcę reklamacji usługi przewozowej. Przepisem szczegółowym - regulującym zasady zawierania umowy przewozu i zakresu danych, jaki jest niezbędny do jej zawarcia - jest art. 16 Prawa przewozowego. Stanowi on, że umowę przewozu zawiera się przez nabycie biletu na przejazd, przed rozpoczęciem podróży, lub spełnienie innych, określonych przez przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego warunków dostępu do środka transportowego, a - w razie ich nieustalenia - przez samo zajęcie miejsca w środku transportowym (art. 16 ust. 1 Prawa przewozowego). Na bilecie umieszcza się nazwę przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego, relację lub strefę przejazdu, wysokość należności za przejazd, zakres uprawnień pasażera do ulgowego przejazdu (art. 16 ust. 2 Prawa przewozowego). Mogą być tam umieszczane inne informacje - w tym dane osobowe pasażera - jeżeli jest to niezbędne dla przewoźnika lub organizatora w regularnym przewozie osób (art. 16 ust. 3 Prawa przewozowego); dane i informacje zapisuje się w pamięci elektronicznej biletu, jeżeli ma on formę elektroniczną (art. 16 ust. 4 Prawa przewozowego). Przepis art. 5 ust. 1 lit. f RODO stanowi, że dane osobowe należy przetwarzać zapewniając ich odpowiednie bezpieczeństwo - w tym ochronę przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem, za pomocą odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych ("integralność i poufność").
Zdaniem PUODO zgromadzony w sprawie materiał dowodowy potwierdził zarzut wnioskodawcy odnośnie udostępnienia przez spółkę jego imienia i nazwiska osobom nieuprawnionym, podczas identyfikacji jego uprawnienia do skorzystania z usługi przewozowej. Z nagrania rozmowy wnioskodawcy z kierowcą wynika, że – wchodzącego do autobusu wnioskodawcę - poproszono o podanie nazwiska. Kierowca powtórzył je na głos. Doszło zatem do przetwarzania danych wnioskodawcy, w sposób niezapewniający im odpowiedniego bezpieczeństwa - w tym ochrony przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem. Spółka wykazała, że - co do zasady - kierowcy autobusów nie stosują opisanej przez wnioskodawcę praktyki - nie weryfikują na głos danych osobowych w zakresie imienia i nazwiska pasażerów z listą pasażerów. Wnioskodawcę poproszono jednak o wskazanie nazwiska.
Zebrany materiał dowodowy nie pozwolił jednak przyjąć, że doszło do naruszenia ochrony danych osobowych wnioskodawcy w zakresie udostępnienia osobom nieupoważnionym jego danych, znajdujących się na liście pasażerów. Poza oświadczeniem nie przedstawił on żadnych innych dowodów, potwierdzających podniesiony zarzut. Spółka wskazała, że operacje przetwarzania danych - w postaci weryfikacji przez kierowcę autobusu danych osobowych, widniejących na bilecie z listą pasażerów - są niezbędne oraz proporcjonalne w stosunku do celów przetwarzania; dostęp do przedmiotowej listy mają wyłącznie upoważnieni pracownicy Spółki - kierowcy autobusu, którzy w trakcie realizacji usługi przewozowej przechowują ją w materiałowej, zamykanej teczce, niedostępnej dla osób trzecich. Kierowcy nie mają dostępu do innych danych osobowych podróżnego - w tym szczególnych kategorii. Kierowcy - po powrocie z kursu - przekazują listę upoważnionym pracownikom administracyjnym.
Wobec zarzutu odnośnie udostępnienia przez spółkę osobom trzecim danych osobowych wnioskodawcy, w zakresie imienia i nazwiska, jako danych wrażliwych wskazano, że zgodnie z motywem 10 RODO, danymi wrażliwymi są szczególne kategorie danych osobowych, wymienione enumeratywnie w art. 9 tego aktu - ujawniające pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych, dane genetyczne, dane biometryczne, dane dotyczące zdrowia oraz dane dotyczące seksualności lub orientacji seksualnej; dane w postaci imienia i nazwiska nie znajdują się w tym katalogu. Żądanie wnioskodawcy - zastosowania kompetencji naprawczej - nakazania, na podstawie art. 58 ust. 2 lit. e RODO, administratorowi zawiadomienia o naruszeniu ochrony danych, na podstawie art. 34 ust. 1 danego aktu – PUODO uznał za niezasadne.
Brak wymagalności dokonania zgłoszenia naruszenia ujęto enumeratywnie w art. 34 ust. 3 RODO, występuje, gdy administrator wdrożył odpowiednie środki techniczne i organizacyjne oraz zostały one zastosowane do danych osobowych, których dotyczy naruszenie, administrator zastosował środki eliminujące prawdopodobieństwo wysokiego ryzyka naruszenia praw i wolności osoby, której dane dotyczą lub zgłoszenie wymagałoby niewspółmiernie dużego wysiłku; kwestia ta może być więc objęta jedynie postępowaniem z urzędu - wobec administratora danych, czyli Spółki. Nie dotyczy to zaś postępowania na wniosek zainteresowanych. Również bezzasadne jest żądanie wnioskodawcy zastosowania kompetencji naprawczej – nałożenia na spółkę, na podstawie art. 58 ust. 2 lit. i RODO, administracyjnej kary pieniężnej; czynności zmierzające do ukarania podmiotu, który dopuścił się naruszenia, są podejmowane przez organ z urzędu - nie następują na wniosek strony skarżącej.
Wobec żądania wydania decyzji o nakazie wypłaty przez spółkę na rzecz wnioskodawcy zadośćuczynienia finansowego wskazano, że nie przewidziano dla organu w RODO kompetencji w tym zakresie, Każda osoba, która poniosła szkodę majątkową lub niemajątkową w wyniku naruszenia RODO, ma natomiast prawo uzyskać od administratora lub podmiotu przetwarzającego odszkodowanie za poniesioną szkodę - zgodnie z art. 82 ust. 1 przedmiotowego aktu prawnego; w zakresie nieuregulowanym w RODO do roszczeń tych stosuje się zgodnie z art. 92 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1781), zw. "ustawą o danych" lub "u.o.d.o.", przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 2019 r. poz. 1145). W sprawach o te roszczenia właściwy jest sąd okręgowy.
Wobec tego - działając na podstawie art. 58 ust. 2 lit. b RODO, zgodnie z którym każdemu organowi nadzorczemu przysługuje w zakresie prowadzonych postępowań uprawnienie do udzielania upomnienia administratorowi lub podmiotowi przetwarzającemu w przypadku naruszenia przepisów rozporządzenia przez operację przetwarzania - uznano zasadnym udzielenie spółce upomnienia w zakresie stwierdzonego naruszenia.
Powyższa decyzja w części odnoszącej się do punktu 1 stała się przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 7 ust. 1 ustawy o danych, poprzez niepodjęcie wszystkich czynności, niezbędnych do ustalenia stanu faktycznego i wyjaśnienia sprawy - w szczególności w zakresie stwierdzenia jakim, konkretnym osobom udostępniono dane osobowe, dlaczego przyjęto, że były to osoby nieuprawnione, kto konkretnie usłyszał dane osobowe wnioskodawcy w postaci imienia i nazwiska oraz czy wnioskodawca mógł odmówić wypowiedzenia swojego imienia i nazwiska; doprowadziło to do błędnego ustalenia, jakoby doszło do udostępnienia przez spółkę osobom nieuprawnionych danych osobowych w postaci imienia i nazwiska wnioskodawcy oraz jakoby spółka przetwarzała dane osobowe nie zapewniając im odpowiedniego bezpieczeństwa - w tym ochrony przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem;
- art. 7 i 77 wobec art. 80 k.p.a. w zw. z art. 7 ust. 1 ustawy o danych, poprzez błędne przyjęcie, że spółka udostępniła dane osobowe osobom nieupoważnionym; to tymczasem wnioskodawca wypowiedział swoje imię i nazwisko na głos; tym samym do "wypowiedzenia" i udostępnienia na głos imienia i nazwiska doszło bezpośrednio przez wnioskodawcę, nie zaś przez Spółkę;
- art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 7 ust. 1 ustawy o danych, poprzez niepodjęcie przez organ wszystkich czynności, niezbędnych do określenia stanu faktycznego i wyjaśnienia sprawy - w szczególności nie ustalono, jakie ryzyko naruszenia praw i wolności wnioskodawcy wiąże się z wypowiedzeniem na głos jego imienia i nazwiska
oraz prawa materialnego, tj.:
- art. 5 ust. 1 lit. f w zw. z art. 6 ust. 1 lit. b RODO, poprzez przyjęcie, że spółka naruszyła te przepisy i przetwarza dane osobowe nie zapewniając odpowiedniego bezpieczeństwa danych osobowych - w tym ochrony przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem; przetwarza ona tymczasem dane osobowe pasażerów, zapewniając odpowiednie ich bezpieczeństwo ponieważ listy pasażerów są dostępne tylko dla upoważnionego kierowcy, który realizuje dany kurs, kierowca przechowuje listę podczas kursu w zamykanej teczce, po zakończeniu kursu listy są przekazywane do siedziby spółki a na końcu niszczone, dane osobowe pasażerów nie są wyczytywane na głos publicznie - wobec wszystkich podróżujących - oraz nie są udostępniane tak, aby osoba nieuprawniona miałaby do nich dostęp;
- art. 5 ust. 1 lit. f w z art. 32 ust. 2 oraz art. 4 pkt. 12 RODO, poprzez przyjęcie, że spółka przetwarza dane osobowe nie zapewniając odpowiedniego ich bezpieczeństwa oraz doszło do naruszenia ochrony danych osobowych wnioskodawcy gdy tymczasem - wchodząc do autobusu - dobrowolnie podał on kierowcy - podczas identyfikacji - swoje imię i nazwisko;
- art. 6 ust. 1 lit. b RODO w zw. z art. 16 Prawa przewozowego, poprzez błędne przyjęcie, że wypowiedzenie na głos imienia i nazwiska wnioskodawcy było przejawem naruszenia bezpieczeństwa i ochrony danych osobowych; tymczasem był on jednym z pasażerów spółki, który nabył bilet na przejazd za pośrednictwem strony internetowej; jego przedstawienie się podczas wchodzenia do autobusu przed rozpoczęciem przewozu, było zatem związane wyłącznie z realizacją umowy przewozu - w celu ustalenia, że taka osoba widnieje na liście pasażerów i faktycznie kupiła bilet;
- art. 6 ust. 1 lit. a RODO, poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że spółka bezprawnie udostępniła dane osobowe wnioskodawcy; nie odmówił on tymczasem podania swoich danych osobowych - a dobrowolnie wskazał kierowcy swoje imię i nazwisko; wyraził więc zgodę na wypowiedzenie swojego imienia i nazwiska oraz aby osoby - znajdujące się w pobliżu – mogły ewentualnie usłyszeć te dane.
Spółka podnosząc powyższe zarzuty wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w pkt 1.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację.
Wyrokiem z dnia 11 maja 2021 r. sygn. akt II SA/Wa 1801/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu skargi [...] sp. z o.o. sp. k. z siedzibą w [...] na decyzję PUODO z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...] w przedmiocie przetwarzania danych osobowych uchylił tę decyzję w całości i umorzył postępowanie przed PUODO.
WSA w Warszawie uznał, że wobec bezsporności faktów istotnych w kontekście oceny, czy organ administracji jest kompetentny do zastosowania środków przewidzianych w RODO, w świetle reguł ustawy o danych zabrakło podstaw do orzekania w sprawie co do meritum. W takiej sytuacji PUODO nie mógł wykonać kompetencji określonych w art. 58 ust. 2 lit. b RODO. Orzekając w sprawie naruszył więc dany przepis prawa materialnego zakreślający kompetencje organu, poprzez bezpodstawne zastosowanie, wobec art. 2 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 6 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1781). W ocenie WSA w Warszawie w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły przesłanki prowadzenia postępowania przed danym organem i winno być ono umorzone.
WSA w Warszawie uznał, że wypowiedzenie przez wnioskodawcę własnego imienia i nazwiska, a następnie ich powtórzenie przez kierowcę pojazdu nie mogły być traktowane jako przetworzenie danych osobowych w rozumieniu RODO, gdyż akt ten dotyczy zdarzeń związanych z przetwarzaniem informacji (gromadzenie, transfer itp.) gdzie możliwe jest mechaniczne odnajdywanie informacji o osobach – ich danych osobowych – w szczególności w ramach systemów teleinformatycznych. Nie dotyczy ono zaś zdarzeń, pozostających w związku z ujawnieniem (a więc przetworzeniem) danych osobowych, w innych sytuacjach - np. możliwości poznania imienia i nazwiska określonej osoby, wobec głośnego jego wypowiedzenia (przez kierowcę czy pasażera autobusu), nawet gdy znajduje się ono równocześnie w określonym zbiorze informacji (liście pasażerów), choćby prowadzono ją w formie elektronicznej.
WSA w Warszawie stanął na stanowisku, że przetwarzanie danych w tym przypadku (i ich ewentualne ujawnienie) nie jest objęte regułami RODO, determinującym ramy kompetencji do rozstrzygania spraw w trybie administracyjnym. Właściwości organu administracji nie można przy tym wykładać rozszerzająco, wobec treści art. 2 § 3 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2020, poz. 1575 ze zm.) z którego wynika, że właściwość organu administracji musi być wskazana wprost.
Od powyższego wyroku PUODO wniósł skargę kasacyjną, zaskarżając go w całości i zarzucając naruszenie:
1. przepisów prawa procesowego, tj.: art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), zw. dalej "p.p.s.a." w zw. z art. 1 ust. 2 pkt 4 i 5 oraz art. 60 u.o.d.o. w zw. z art. 61 § 1 k.p.a. i w zw. z art. 58 ust. 2 lit. b RODO, poprzez ich zastosowanie w wyniku błędnego uznania, że organ nie był właściwy do rozpoznania i wydania rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie administracyjnej zgodnie z przysługującymi mu kompetencjami, co miało istotny wpływ na wynik sprawy;
2. prawa materialnego, tj.: art. 2 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 2 i 6 RODO poprzez ich błędną wykładnię i w efekcie niezastosowanie z powodu uznania, że w sprawie nie doszło do ujawnienia danych osobowych ze zbioru danych, tym samym ich przetworzenia, co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W oparciu o powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie wyroku w całości i rozpoznanie skargi kasacyjnej przez Naczelny Sąd Administracyjny, ewentualnie, o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną spółka wniosła o jej oddalenie w całości, zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Naczelny Sąd Administracyjny, zw. dalej "NSA", wyrokiem z dnia 11 lutego 2025 r. sygn. akt III OSK 6134/21, uchylił wyrok WSA w Warszawie z dnia 11 maja 2021 r. sygn. akt II SA/Wa 1801/20, w sprawie ze skargi spółki na decyzję PUODO z dnia [...] lipca 2020 r. nr [...] w przedmiocie przetwarzania danych osobowych - i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie.
NSA w pierwszej kolejności odniósł się do zarzutu naruszenia art. 2 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 2 i 6 RODO.
Konstruując oceny prawne w oparciu o powołane przepisy WSA doszedł bowiem do przekonania, że w realiach sprawy nie doszło do przetwarzania danych osobowych na zasadach normowanych przepisami RODO, co następczo doprowadziło Sąd do stwierdzenia, że PUODO nie posiadał kompetencji do jej wszczęcia, prowadzenia i decyzyjnego rozstrzygnięcia. Zdaniem NSA kierunek weryfikacji zarzutu naruszenia art. 2 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 2 i 6 RODO determinuje zasadność zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 1 ust. 2 pkt 4 i 5 oraz art. 60 u.o.d.o, w zw. z art. 61 § 1 k.p.a. i w zw. z art. 58 ust. 2 lit. b RODO, w ramach którego zakwestionowano stanowisko WSA o braku właściwości (kompetencji) PUODO do rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy.
Traktat o Unii Europejskiej, zw. dalej "TUE", wskazuje, że UE może podejmować tylko takie działania, do których Unia została wyraźnie upoważniona przez państwa członkowskie (art. 5 TUE). Podział kompetencji pomiędzy UE a państwa członkowskie został dokonany w art. 2-6 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, zw. dalej "TFUE". Rozdział ich nastąpił przy zastosowaniu bardzo ogólnych kategorii pojęciowych. Sama analiza tych przepisów jest zatem niewystarczająca dla ustalenia zakresu kompetencji legislacyjnych UE. W zakresie przedmiotowo istotnym z punktu widzenia rozpoznawanej sprawy konieczne jest odwołanie się do art. 16 TFUE.
Zgodnie z art. 16 ust. 1 TFUE każda osoba ma prawo do ochrony danych osobowych jej dotyczących. Z ust. 2 wynika z kolei, że Parlament Europejski i Rada, stanowiąc zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą, określają zasady dotyczące ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych przez instytucje, organy i jednostki organizacyjne Unii oraz przez Państwa Członkowskie w wykonywaniu działań wchodzących w zakres zastosowania prawa Unii, a także zasady dotyczące swobodnego przepływu takich danych. Przestrzeganie tych zasad podlega kontroli niezależnych organów. Prawo to uregulowane zostało także w art. 8 ust. 1 Karty Praw Podstawowych UE, zgodnie z którym każdy ma prawo do ochrony danych osobowych, które go dotyczą. Unia Europejska była zatem kompetentna w zakresie wprowadzenia przepisów RODO. Ochrona osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych jest jednym z praw podstawowych, a ich ochrona jest sensem funkcjonowania UE. Zatem ochrona prawa do prywatności, w tym ochrona osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych, jest działalnością objętą zakresem prawa Unii w rozumieniu art. 2 ust. 2a RODO.
Przedmiotowy zakres zastosowania RODO w aspekcie pozytywnym określony został w art. 2 ust. 1 RODO. W art. 2 ust. 1 RODO przyjęto, że rozporządzenie ma zastosowanie do przetwarzania danych osobowych w sposób całkowicie lub częściowo zautomatyzowany oraz do przetwarzania w sposób inny niż zautomatyzowany danych osobowych stanowiących część zbioru danych lub mających stanowić część zbioru danych. Zatem "zgodnie z brzmieniem art. 2 ust. 1 rozróżnić należy dwa rodzaje relewantnych procesów przetwarzania danych osobowych kwalifikujących je do objęcia zakresem ochronnym rozporządzenia. Pierwszy to przetwarzanie danych osobowych odbywające się w sposób zautomatyzowany lub częściowo zautomatyzowany bez związku z tym, czy dane w ten sposób przetwarzane staną się lub mają (mogą) stać się częścią zbioru. Drugi natomiast to przetwarzanie w sposób inny niż zautomatyzowany, jednakże wówczas, gdy dane w ten sposób przetwarzane stanowią część zbioru danych lub mają (mogą) stanowić część zbioru danych" (zob. D. Lubosz, RODO. Ogólne rozporządzenie o ochronie danych. Komentarz, Warszawa 2018, s. 125).
Z przepisu tego wynika, że przetwarzanie danych, które odbywa się w sposób niezautomatyzowany (ręcznie), a jednocześnie przetwarzane dane nie stanowią (lub nie mają stanowić) zbioru, nie jest objęte zakresem przedmiotowym RODO. Nadto RODO nie znajduje zastosowania także do przetwarzania danych osobowych: a) w ramach działalności nieobjętej zakresem prawa Unii; b) przez państwa członkowskie w ramach wykonywania działań wchodzących w zakres tytułu V rozdział 2 TUE; c) przez osobę fizyczną w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze; d) przez właściwe organy do celów zapobiegania przestępczości, prowadzenia postępowań przygotowawczych, wykrywania i ścigania czynów zabronionych lub wykonywania kar, w tym ochrony przed zagrożeniami dla bezpieczeństwa publicznego i zapobiegania takim zagrożeniom (art. 2 ust. 2 RODO).
Ochrona prawa podstawowego do prywatności, zagwarantowanego przez art. 7 Karty Praw Podstawowych, UE wymaga, aby odstępstwa od ochrony danych osobowych i jej ograniczenia były stosowane jedynie wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne, a wykładnia regulujących je przepisów powinna być dokonywana przez pryzmat praw podstawowych zawartych w Karcie i w sposób ścisły.
Przetwarzanie, o którym mowa w art. 2 ust. 1 RODO zostało definicyjnie ujęte szeroko i czynnościowo w art. 4 pkt 2 RODO. W rozumieniu tego przepisu "przetwarzanie" oznacza operację lub zestaw operacji wykonywanych na danych osobowych lub zestawach danych osobowych w sposób zautomatyzowany lub niezautomatyzowany, taką jak zbieranie, utrwalanie, organizowanie, porządkowanie, przechowywanie, adaptowanie lub modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, wykorzystywanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie.
Jednocześnie "zbiór danych" to uporządkowany zestaw danych osobowych dostępnych według określonych kryteriów, niezależnie od tego, czy zestaw ten jest scentralizowany, zdecentralizowany czy rozproszony funkcjonalnie lub geograficznie (art. 4 pkt 6 RODO). W świetle tej definicji zbiorem danych jest zestaw informacji spełniające następujące kryteria: musi to być zestaw informacji stanowiących dane osobowe w rozumieniu art. 4 pkt 1 RODO; zestaw tych danych musi być uporządkowany, a zatem musi mieć określoną strukturę; dane osobowe zawarte w tym zestawie informacji dostępne być muszą według określonych kryteriów.
Dopełnieniem powyższych kryteriów jest wskazanie, iż na fakt istnienia zbioru danych nie ma wpływu to czy "zestaw ten jest scentralizowany, zdecentralizowany czy rozproszony funkcjonalnie lub geograficznie". Przy współczesnych możliwościach technicznych kwestia miejsca faktycznego położenia danych tworzących zbiór nie ma charakteru zasadniczego, podobnie jak podział funkcjonalny. Zbiór może być scentralizowany, tzn., dane mogą być skupione w jednym miejscu albo zdecentralizowany, tzn. dane mogą być skupione w różnych miejscach, co nie przeszkadza ich traktować jako jeden zbiór danych. NSA wskazał także, że do przetwarzania danych osobowych wykorzystywane są tzw. rozproszone bazy danych, których charakterystyczną cechą jest to, iż mimo, że dane znajdują się w wielu miejscach, to traktowane są one jako jedna logiczna całość.
Zatem aby określone dane mogły być kwalifikowane jako zbiór lub jako jego część muszą być nośnikiem informacji charakterystycznych lub specyficznych dla tego zbioru np. dane dotyczące imienia i nazwiska, miejsca zamieszkania, numeru PESEL, adresu email, numeru telefonu.
NSA nadmienił, że w sprawie nie jest kwestionowane, że spółka pełniła rolę administratora danych osobowych wnioskodawcy. Jest bezsporne, że spółka pozyskała dane osobowe wnioskodawcy w zakresie imienia, nazwiska, adresu zamieszkania, adresu e-mail, loginu, numeru telefonu oraz numeru konta bankowego, na podstawie dobrowolnego ich udostępnienia w związku z zakupem biletu autobusowego za pośrednictwem strony internetowej. Żadna ze stron nie neguje, że Spółka przetwarzała dane osobowe wnioskodawcy na podstawie art. 6 ust. 1 lit. b RODO, tj. w celu zawarcia i realizacji umowy przewozu osób lub rzeczy.
W przekonaniu NSA nie ma wątpliwości, że zakres informacji posiadanych przez spółkę stanowi zbiór danych, o jakim mowa w art. 4 pkt 6 RODO. Bez wątpienia są to informacje o zidentyfikowanej osobie fizycznej w rozumieniu art. 4 pkt 1 RODO. Są to również informacje uporządkowane i dostępne według określonych kryteriów, a więc podzielone i przyporządkowane takim identyfikatorom jak: imię, nazwisko, adres zamieszkania, adres e-mail, login, numer telefonu oraz numer konta bankowego. Wobec powyższego NSA nie podzielił oceny WSA w Warszawie, że w niniejszej sprawie przetwarzanie danych osobowych wnioskodawcy nie mieści się w zakresie stosowania RODO, albowiem nie ma charakteru całkowicie lub częściowo zautomatyzowanego, względnie nie jest niezautomatyzowanym przetwarzaniem danych osobowych stanowiących część zbioru danych lub mających stanowić część zbioru danych – art. 2 ust. 1 RODO.
W ślad za doktryną NSA zauważa, że podstawowe dane osobowe człowieka (imię i nazwisko) są jego dobrem osobistym, ale jednocześnie są dobrem powszechnym w tym znaczeniu, że istnieje publiczna zgoda na posługiwanie się nimi w życiu społecznym (towarzyskim, urzędowym, handlowym itd.) - zob. M. Pieńczykowski, Ochrona danych osobowych jako negatywna przesłanka udostępniania informacji publicznej, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego z 2018 r., nr 2, str. 64 i n.
NSA zgodził się z ogólnym poglądem WSA, iż posłużenie się imieniem i nazwiskiem, a więc ujawnienie (przetworzenie) danych osobowych określonej osoby przy zwróceniu się do niej w miejscu publicznym nie musi jeszcze stanowić samo w sobie naruszenia RODO, lecz wyrażony przez WSA w Warszawie wniosek jest jednak zbyt ogólny, aby miał charakter uniwersalny i pozwalał tym samym na oddalenie skargi. Problem ten może być rozstrzygnięty jedynie na tle konkretnych okoliczności sprawy, na tle ustalonego stanu faktycznego. Istotne jest powiązanie tych danych osobowych, tj. imienia i nazwiska ze specyficznymi cechami zbioru, który w realiach niniejszej sprawy obejmował dane osobowe: imię, nazwisko, adres zamieszkania, adres e-mail, login, numer telefonu oraz numer konta bankowego, pozyskane w celu realizacji zawartej z wnioskodawcą umowy.
O ile zatem zwrócenie się samym imieniem i nazwiskiem do osoby w miejscu publicznym i to nawet w obecności innych osób nie musi wiązać się z naruszeniem RODO, gdyż dotyczy ujawnienia danych osobowych nie stanowiących zbioru danych, albo niemogących stanowić części zbioru danych z uwagi na kontekst ich ujawnienia – spotkanie towarzyskie, przedstawienie osoby fizycznej na oficjalnym spotkaniu, to już powiązanie tych danych z innymi informacjami może takie naruszenie kreować. Istotny jest więc kontekst treściowy i sytuacyjny, w ramach którego administrator danych użył imienia i nazwiska zwracając się do konkretnej osoby w miejscu publicznym oraz w obecności innych osób (jak wskazano wyżej nie dotyczy to użycia tych danych przez osobę fizyczną w ramach czynności o czysto osobistym lub domowym charakterze). W realiach niniejszej sprawy NSA przesądził, że spółka była administratorem danych osobowych wnioskodawcy i przetwarzała je w ramach zbioru danych, o którym mowa w art. 2 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 6 RODO. Tym samym dokonana przez WSA w Warszawie wykładnia powołanych przepisów była wadliwa, albowiem w sposób nieuprawniony wyłączała z zakresu stosowania RODO przetwarzanie danych osobowych wnioskodawcy. Sporne jest to, czy Spółka, jako administrator danych, doprowadziła do nieuprawnionego ujawnienia/rozpowszechnienia/udostępnienia danych osobowych wnioskodawcy, a zatem, czy nie przetwarzała tych danych z naruszeniem RODO.
Konsekwencją przyjętej oceny prawnej było potwierdzenie zasadności zarzutu naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a oraz § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 1 ust. 2 pkt 4 i 5 oraz art. 60 u.o.d.o. w zw. z art. 61 § 1 k.p.a. i w zw. z art. 58 ust. 2 lit. b RODO. Z powyższych względów PUODO w niniejszej sprawie posiada kompetencje ustrojowe, procesowe i materialnoprawne do wydania decyzji administracyjnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrując sprawę ponownie pod sygnaturą II SA/Wa 259/25 zważył co następuje:
Skarga ma uzasadnione podstawy.
Sąd wyjaśnia, że zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 2492) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów, wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r. poz. 935 ze zm.), zw. dalej "p.p.s.a.", sprawowana jest przez sądy administracyjne w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a)-c) i § 2 p.p.s.a.).
Sąd w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję z punktu widzenia zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu lub podjęcia spornej czynności. Sąd ponadto na mocy art. 190 i art. 170 p.p.s.a. był związany wydanym w rozpoznawanej sprawie wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2025 r. sygn. akt III OSK 6134/21, który uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 maja 2021 r. sygn. akt II SA/Wa 1801/20, uchylający zaskarżoną decyzję w całości i umarzający postępowanie przed organem.
Powyższa okoliczność nie jest obojętna dla prawidłowego procedowania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w niniejszej sprawie.
Po pierwsze, zachodzi sytuacja przewidziana w art. 190 zdanie pierwsze p.p.s.a., zgodnie z którym sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przez ocenę prawną, o której mowa w art. 190 p.p.s.a. należy rozumieć osąd o prawnej wartości sprawy, a ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak też kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania takiej, a nie innej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego, ciążący na organie i sądzie, może być wyłączony tylko w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego, a także po wzruszeniu wyroku pierwotnego środkami przewidzianymi prawem (por. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 września 2005 r., sygn. akt III SA/Wa 1434/05).
Przedmiotowy przepis w sposób jednoznaczny wyznacza kierunek postępowania sądu pierwszej instancji, który nie posiada już na tym etapie postępowania sądowoadministracyjnego swobody w zakresie wykładni prawa, jak również nie może odstąpić od wskazań co do dalszego postępowania, zawartych w wyroku sądu wyższej instancji. Możliwość odstąpienia od zawartej w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego wykładni prawa może nastąpić jedynie w sytuacjach wyjątkowych w szczególności, jeżeli stan faktyczny sprawy ustalony w wyniku ponownego jej rozpoznania uległ tak zasadniczej zmianie, że nowo ustalonego stanu faktycznego należy stosować przepisy prawa odmienne od wyjaśnionych przez Naczelny Sąd Administracyjny (tak: H. Knysiak-Molczyk (w:) H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, T. Woś, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis 2005, s. 577).
Odnosząc przedstawione rozważania do okoliczności rozpoznawanej sprawy, Sąd nie stwierdził zaistnienia przesłanek umożliwiających odstąpienie od oceny prawnej wyrażonej w wyżej przywołanym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Skutkuje to tym, że dalsze rozważania na temat legalności zaskarżonej decyzji muszą być prowadzone w oparciu o stanowisko Sądu wyższej instancji, a jego oddziaływaniem objęte jest także ewentualne przyszłe postępowanie administracyjne w sprawie.
Przechodząc do wiążącej Sąd oceny prawnej podkreślić należy, że NSA w realiach niniejszej sprawy przesądził, że spółka świadcząca usługi przewozu była administratorem danych osobowych wnioskodawcy i przetwarzała je w ramach zbioru danych, o którym mowa w art. 2 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 6 RODO.
Nadto NSA stwierdził, że posłużenie się imieniem i nazwiskiem, a więc ujawnienie danych osobowych określonej osoby przy zwróceniu się do niej w miejscu publicznym nie musi jeszcze stanowić samo w sobie naruszenia RODO. Istotne jest jednak powiązanie tych danych osobowych, tj. imienia i nazwiska ze specyficznymi cechami zbioru, który w realiach niniejszej sprawy obejmował - dane osobowe: imię, nazwisko, adres zamieszkania, adres e-mail, login, numer telefonu oraz numer konta bankowego, pozyskane w celu realizacji zawartej z wnioskodawcą umowy. Bowiem powiązanie tych danych z innymi informacjami może takie naruszenie kreować. Istotny jest więc kontekst treściowy i sytuacyjny, w ramach którego administrator danych użył imienia i nazwiska zwracając się do konkretnej osoby w miejscu publicznym oraz w obecności innych osób.
Sporne zaś jest to, czy Spółka, jako administrator danych, doprowadziła do nieuprawnionego ujawnienia/rozpowszechnienia/udostępnienia danych osobowych wnioskodawcy, a zatem, czy nie przetwarzała tych danych z naruszeniem RODO.
Aby udzielić odpowiedzi na tak przedstawione pytanie, należy rozważyć, czy w celu uzasadnienia ewentualnego ujawnienia takich danych osobom trzecim można przywołać którąś z podstaw wynikających z art. 6 ust. 1 RODO.
W ocenie Sądu przepis art. 6 ust. 1 lit. b) RODO z którego wynika, że przetwarzanie danych osobowych jest zgodne z prawem, jeżeli jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, której dane dotyczą, lub do podjęcia działań na żądanie osoby, której dane dotyczą, przed zawarciem umowy stanowi podstawę przetwarzania danych osobowych wnioskodawcy.
W tym względzie Trybunał orzekł, że aby przetwarzanie danych osobowych zostało uznane za niezbędne do wykonania umowy w rozumieniu tego przepisu, musi być ono obiektywnie konieczne do osiągnięcia celu, który stanowi integralną część świadczenia umownego na rzecz osoby, której te dane dotyczą.(...) Elementem zaś decydującym o zastosowaniu uzasadnienia, o którym mowa w art. 6 ust. 1 lit. b) RODO, jest to, że przetwarzanie danych osobowych dokonywane przez administratora ma istotne znaczenie dla prawidłowego wykonania umowy zawartej między nim a osobą, której dane dotyczą (wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 4 lipca 2023 r., Meta Platforms i in., C-252/21, EU:C:2023:537).
W świetle powyższego Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela w tym zakresie stanowisko spółki, że podstawa przetwarzania danych osobowych wnioskodawcy wynikała z art. 6 ust. 1 lit. b) RODO. Istotnie, przesłanka legalizacyjna, wynikająca z art. 6 ust. 1 lit. b RODO opiera się na woli osoby, której dane dotyczą. Wola ta nie była pierwszoplanowo nakierowana na akceptację przetwarzania danych osobowych, lecz na zawarcie umowy. Jednak skutkiem wyrażenia takiej woli jest jednocześnie dopuszczenie przetwarzania danych osobowych w celu wykonania umowy.
Strona tej umowy godzi się na przetwarzanie danych osobowych w zakresie niezbędnym do jej wykonania.
Niezbędność przetwarzania danych osobowych do wykonania umowy zachodzi wówczas, gdy wykonanie operacji na danych jest potrzebne do realizacji praw lub obowiązków wynikających z umowy. Powinien zatem występować bezpośredni związek pomiędzy realizacją praw lub obowiązków wynikających z umowy, a potrzebą przetwarzania danych osobowych.
Nie można przy tym niezbędności utożsamiać z absolutną koniecznością, gdyż zawęziłoby to zbytnio zakres art. 6 ust. 1 lit. b RODO i mogłoby utrudnić obrót gospodarczy, i to zarówno z perspektywy podmiotów danych, jak i przedsiębiorców.
Za wskazanym podejściem przemawia motyw 39 RODO w którym podkreślono, że dane osobowe powinny być przetwarzane w sytuacjach, gdy celu przetwarzania nie można w rozsądny sposób osiągnąć innymi sposobami. Zaakcentowanie przez prawodawcę unijnego ograniczenia poszukiwania alternatywnych dróg do osiągnięcia celu jedynie wśród rozsądnych sposobów, a nie wszystkich sposobów, pokazuje, że pojęcia niezbędności nie można oceniać w kategorii absolutnej konieczności. Takie rozumienie prowadziłoby bowiem do przyznania ochronie danych osobowych absolutnego priorytetu przy kształtowaniu stosunków umownych i konieczności wyboru takich, które niekoniecznie są rozsądne z punktu widzenia wygody podmiotu danych.
Przez wykonanie umowy należy rozumieć realizację praw i obowiązków, które mają swoje źródło w umowie, przy czym nie muszą wynikać tylko z dokumentu umowy, lecz mogą być przewidziane w przepisach które uzupełniają jej treść. Dlatego też w niniejszej sprawie kluczowa jest regulacja art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe z którego wynika, że na bilecie mogą być umieszczane dodatkowe informacje, w tym dane osobowe pasażera, jeśli jest to niezbędne dla przewoźnika lub organizatora przewozu w zakresie realizacji przewozu. Oznacza to, że dane te mają uzasadniony cel, a ich gromadzenie jest konieczne dla realizacji podstawowej funkcji przewoźnika, czyli potwierdzenia uprawnienia danej osoby, widniejącej na bilecie z imienia i nazwiska, do przewozu.
W tym kontekście, podkreślić należy, że umieszczanie danych osobowych w postaci imienia i nazwiska pasażera na bilecie, jak również ich przedstawienie podczas wsiadania do autobusu, jak również powtórzenie ich przez kierowcę podczas weryfikacji z listą pasażerów jest ściśle związane z realizacją umowy przewozu. Taki proceder służy przede wszystkim celom identyfikacyjnym – pozwala przewoźnikowi na zweryfikowanie, czy osoba wchodząca do środka transportu jest uprawniona do przejazdu. Podanie i weryfikacja danych osobowych w tym kontekście ma bezpośredni związek z realizacją umowy przewozu, co jest zgodne z art. 6 ust. 1 lit. b RODO.
Zaznaczenia również wymaga, że samo przedstawienie się pasażera - z imienia i nazwiska – podczas wchodzenia do autokaru, a następnie powtórzenie tych danych przez kierowcę podczas weryfikacji z listą pasażerów w obecności osób trzecich uniemożliwiło jeszcze jednoznaczną identyfikację wnioskodawcy i powiązanie z jego numerem telefonu, adresem zamieszkania, adresem e-mail, czy innymi danymi. Z tych też względów Sąd nie dostrzega naruszenia danych osobowych wnioskodawcy w zakresie przez niego podnoszonym bowiem cel przetwarzania imienia i nazwiska wnioskodawcy podczas weryfikacji z listą pasażerów był bezpośrednio związany z wykonywaniem umowy. Służył zapewnieniu przejazdu uprawnionej osobie, co w konsekwencji oznacza, że spółka miała podstawę do przetwarzania danych osobowych wnioskodawcy w omawianym zakresie, a podstawy tej zasadnie upatruje w treści art. 6 ust. 1 lit. b) RODO.
Konkludując, należy stwierdzić, że w związku tym, iż spółka przetwarzała dane osobowe wnioskodawcy w sposób zgodny z prawem, a także rzetelnie i przejrzyście dla osoby, której dane dotyczą; zaś zbieranie tych danych nastąpiło w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach, a dane nie były przetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami, Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie organ niezasadnie stwierdził naruszenie art. 5 ust. 1 lit. f RODO, a udzielając w związku z tym spółce upomnienia naruszył powołane przepisy prawa materialnego.
Biorąc wszystkie powyższe okoliczności pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., orzekł jak w pkt 1 sentencji.
W zakresie kosztów postępowania Sąd w pkt 2 sentencji orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2023 r., poz. 1935), zasądzając od organu na rzecz strony skarżącej kwotę 697 zł, na którą składa się wynagrodzenie pełnomocnika skarżącej w kwocie 480 zł, wpis sądowy od wniesionej skargi w wysokości 200 zł oraz 17 zł uiszczonej opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI