II SA/WA 1933/06

Wojewódzki Sąd Administracyjny w WarszawieWarszawa2007-03-22
NSAAdministracyjneWysokawsa
ochrona danych osobowychGIODOprawo prasowedziałalność dziennikarskaśledztwo dziennikarskieprzetwarzanie danychwolność prasysąd administracyjny

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję GIODO umarzającą postępowanie w sprawie bezprawności przetwarzania danych osobowych przez spółkę wydającą tygodnik, uznając, że przepisy o ochronie danych nie mają zastosowania do działalności dziennikarskiej.

Skarżący R. Z. złożył skargę na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), która utrzymała w mocy wcześniejszą decyzję o umorzeniu postępowania w sprawie stwierdzenia bezprawności przetwarzania jego danych osobowych przez spółkę wydającą tygodnik. GIODO uznał, że zbieranie danych przez dziennikarza na potrzeby śledztwa dziennikarskiego, nawet jeśli nie zostało jeszcze opublikowane, podlega przepisom Prawa Prasowego, a nie ustawy o ochronie danych osobowych, zwłaszcza gdy dane te zostały wykorzystane przez dziennikarza jako dowód w sprawie karnej. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając stanowisko organu, że przepisy o ochronie danych osobowych nie mają zastosowania do działalności dziennikarskiej, a spółka jako wydawca nie ponosi odpowiedzialności za działania dziennikarza w tym zakresie.

Sprawa dotyczyła skargi R. Z. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO), która umorzyła postępowanie w sprawie stwierdzenia bezprawności przetwarzania danych osobowych skarżącego przez spółkę B. Sp. z o.o., wydawcę tygodnika. GIODO uznał, że zbieranie danych osobowych przez dziennikarza na potrzeby śledztwa dziennikarskiego, nawet jeśli nie doszło do publikacji, jest działalnością prasową, do której stosuje się Prawo Prasowe, a nie ustawę o ochronie danych osobowych (u.o.d.o.). Organ podkreślił, że dane te zostały zebrane przez dziennikarza M. S. w ramach śledztwa i wykorzystane jako dowód w sprawie karnej o zniesławienie, a ustawa nie stosuje się do osób fizycznych przetwarzających dane w celach osobistych. Sąd administracyjny w Warszawie oddalił skargę, uznając, że przepisy u.o.d.o. nie mają zastosowania do prasowej działalności dziennikarskiej, a spółka jako wydawca nie ponosi odpowiedzialności za działania dziennikarza w tym zakresie. Sąd wskazał, że odpowiedzialność za materiały prasowe spoczywa na redaktorze naczelnym, a nie na podmiocie gospodarczym. Ponadto, sąd podkreślił, że GIODO nie jest organem właściwym do badania istotności naruszeń praw i wolności w kontekście działalności dziennikarskiej, a skarżący może dochodzić ochrony prawnej na drodze cywilnej.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Nie, przepisy ustawy o ochronie danych osobowych nie mają zastosowania do prasowej działalności dziennikarskiej, która jest regulowana przez Prawo Prasowe.

Uzasadnienie

Ustawa o ochronie danych osobowych, poprzez art. 3a ust. 2, wyłącza stosowanie swoich przepisów (z pewnymi wyjątkami) do prasowej działalności dziennikarskiej. Działalność ta jest regulowana przez Prawo Prasowe, a odpowiedzialność za materiały prasowe spoczywa na redaktorze naczelnym, a nie na wydawcy.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (19)

Główne

u.o.d.o. art. 3a § 2

Ustawa o ochronie danych osobowych

u.o.d.o. art. 3a § 1

Ustawa o ochronie danych osobowych

Pomocnicze

k.p.a. art. 138 § 1 pkt 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 105 § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

u.o.d.o. art. 12 § 2

Ustawa o ochronie danych osobowych

u.o.d.o. art. 22

Ustawa o ochronie danych osobowych

u.o.d.o. art. 36 § 1

Ustawa o ochronie danych osobowych

u.o.d.o. art. 7 § 1

Ustawa o ochronie danych osobowych

u.o.d.o. art. 7 § 4

Ustawa o ochronie danych osobowych

u.o.d.o. art. 1

Ustawa o ochronie danych osobowych

u.o.d.o. art. 12 § 1

Ustawa o ochronie danych osobowych

Prawo o ustroju sądów administracyjnych art. 1 § 1

Ustawa Prawo o ustroju sądów administracyjnych

Prawo o ustroju sądów administracyjnych art. 1 § 2

Ustawa Prawo o ustroju sądów administracyjnych

Prawo prasowe art. 7 § 1

Ustawa Prawo prasowe

Prawo prasowe art. 7 § 2 pkt 4

Ustawa Prawo prasowe

Prawo prasowe art. 25 § 4

Ustawa Prawo prasowe

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi art. 151

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi art. 200

Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

k.c. art. 24 § 1

Kodeks cywilny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Przepisy ustawy o ochronie danych osobowych nie mają zastosowania do prasowej działalności dziennikarskiej. Spółka jako wydawca nie ponosi odpowiedzialności za działania dziennikarza w zakresie wykorzystania danych osobowych w postępowaniu karnym. GIODO nie jest organem właściwym do oceny istotności naruszeń praw i wolności w kontekście działalności dziennikarskiej. Ustawa o ochronie danych osobowych nie stosuje się do osób fizycznych przetwarzających dane w celach osobistych lub domowych.

Odrzucone argumenty

Obraza art. 47 Konstytucji RP, art. 8 EKPC, art. 17 MPPOiP, art. 9 Dyrektywy 95/46/WE, art. 3a ust. 2, art. 26, 27 ust. 1, 51, 52 u.o.d.o. Błędne przyjęcie, że przetwarzanie danych skarżącego przez B. Sp. z o.o. nie stanowiło istotnego naruszenia prawa i wolności. Błędne przyjęcie, że "niedopuszczalne jest stosowanie ustawy o ochronie danych osobowych do oceny zbierania danych skarżącego". Błędne przyjęcie, że "istotne naruszenie musiałoby wiązać się z rozpowszechnieniem w formie publikacji prasowej". Nietrafne przyjęcie jakoby oskarżony w sprawie karnej M. S. był uprawniony do ujawnienia danych osobowych skarżącego. Błędne przyjęcie, że skarżona spółka nie udostępniła M. S. danych osobowych skarżącego. Błędne przyjęcie, że ujawnienie w procesie karnym przez oskarżonego M. S. danych osobowych skarżącego nie wykraczało poza zakres prawa do obrony oskarżonego i nie stanowiło naruszenia dóbr osobistych skarżącego. Błędne przyjęcie, że B. Sp. z o.o. przeprowadzała śledztwo dziennikarskie dotyczące "niektórych aspektów postępowania skarżącego jako posła na Sejm RP".

Godne uwagi sformułowania

przepisy ustawy o ochronie danych osobowych nie mają w sprawie zastosowania nie mają bowiem zastosowania do przetwarzania danych osobowych w związku z prowadzoną prasową działalnością dziennikarską nie jest uprawniony do oceny zakresu zbierania przez dziennikarzy danych osobowych w celach publikacyjnych przepisy u.o.d.o. w ogóle nie mogły znaleźć zastosowania odpowiedzialność Spółki w świetle przepisów u.o.d.o. była ex lege wyłączona GIODO nie jest organem właściwym do badania istotności naruszeń praw i wolności

Skład orzekający

Ewa Pisula-Dąbrowska

przewodniczący sprawozdawca

Ewa Grochowska-Jung

sędzia

Przemysław Szustakiewicz

asesor

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów o ochronie danych osobowych w kontekście działalności dziennikarskiej i prasowej, wyłączenie stosowania u.o.d.o. do dziennikarzy i wydawców w określonych sytuacjach, kompetencje GIODO."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu faktycznego, gdzie dane zostały zebrane przez dziennikarza na potrzeby śledztwa i wykorzystane jako dowód w sprawie karnej, a nie opublikowane. Wyłączenie stosowania u.o.d.o. nie dotyczy sytuacji, gdy wolność wyrażania poglądów istotnie narusza prawa osoby, której dane dotyczą.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy konfliktu między ochroną danych osobowych a wolnością prasy i działalnością dziennikarską, co jest tematem budzącym zainteresowanie i dyskusje.

Ochrona danych czy wolność prasy? Sąd rozstrzyga o granicach działalności dziennikarskiej.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II SA/Wa 1933/06 - Wyrok WSA w Warszawie
Data orzeczenia
2007-03-22
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2006-10-10
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie
Sędziowie
Ewa Grochowska-Jung
Ewa Pisula-Dąbrowska /przewodniczący sprawozdawca/
Przemysław Szustakiewicz
Symbol z opisem
647  Sprawy związane z ochroną danych osobowych
Sygn. powiązane
I OSK 1091/07 - Wyrok NSA z 2008-08-07
Skarżony organ
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych
Treść wyniku
Oddalono skargę
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Pisula-Dąbrowska (spraw.), Sędzia WSA Ewa Grochowska-Jung, Asesor WSA Przemysław Szustakiewicz, Protokolant Mateusz Rogala, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2007 r. sprawy ze skargi R. Z. na decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie ochrony danych osobowych 1) oddala skargę 2) przyznaje ze środków budżetowych Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na rzecz adwokata L. B. kwotę zł 240 (dwieście czterdzieści złotych) powiększoną o kwotę 52,80 (pięćdziesiąt dwa zł osiemdziesiąt groszy) tytułem 22% podatku VAT tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
Uzasadnienie
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych decyzją z dnia [...] r. nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] r., którą to decyzją umorzył postępowanie w sprawie z wniosku R. Z. o stwierdzenie bezprawności przetwarzania jego danych osobowych przez B. Sp. z o.o. z siedzibą w L.
Jako podstawę rozstrzygnięcia organ wskazał art. 105 § 1 k.p.a. w zw. z art. 3a ust. 2, art. 12 pkt 2 i art. 22 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych zwanej dalej u.o.d.o. (tekst jedn. z 2002 r. Nr 1001, poz. 926 ze zm.).
W uzasadnieniu organ podał, że B. Sp. z o.o. z siedzibą w L. jest wydawcą tygodnika "[...]". Ustalił i stwierdził, iż na potrzeby prowadzonej działalności prasowej – śledztwa dziennikarskiego, dziennikarze tygodnika "[...]" zgromadzili informacje, w tym dane osobowe R. Z. – byłego posła RP.
Wskazał, że stosownie do art. 3a ust. 2 u.o.d.o. podmioty przetwarzające dane osobowe w ramach prasowej działalności dziennikarskiej zwolnione są ze spełnienia licznych obowiązków przewidzianych w ustawie o ochronie danych osobowych i ich działalność reguluje ustawa – Prawo Prasowe (art. 7 ust. 1).
Wyjaśnił, że w ramach działalności dziennikarskiej zbieranie danych osobowych i ich utrwalanie, opracowywanie oraz udostępnianie poprzez publikację stanowi prasową działalność dziennikarską i stosownie do art. 3a ust. 2 u.o.d.o. przepisy ustawy o ochronie danych osobowych nie mają w sprawie zastosowania. Nie mają bowiem zastosowania do przetwarzania danych osobowych w związku z prowadzoną prasową działalnością dziennikarską.
Organ podkreślił, że zebrane przez dziennikarzy dane osobowe i informacje dotyczące R. Z. do chwili obecnej nie zostały rozpowszechnione w formie publikacji prasowej.
Stwierdził, iż skoro działania wydawcy B. Sp. z o.o. (zbieranie informacji i danych) prowadzone były w ramach prasowej działalności dziennikarskiej i nie doszło do ich rozpowszechniania i przetwarzania, to brak było podstaw do dokonywania oceny takiego działania z punktu widzenia zgodności z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych. Jednocześnie wskazał, że stosownie do art. 3a ust. 2 u.o.d.o. ustawy o ochronie danych osobowych nie stosuje się do prasowej działalności dziennikarskiej, literackiej, artystycznej, chyba że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą. Podkreślając, iż nie doszło do rozpowszechniania zebranych informacji w postaci publikacji prasowej, organ uznał, że nie jest uprawniony do oceny zakresu zbierania przez dziennikarzy danych osobowych w celach publikacyjnych, bowiem takie działanie mogłoby stanowić nieuzasadnioną ingerencję w działalność prasową.
Organ ustalił, iż dane osobowe R. Z. pozyskał M. S. – dziennikarz "[...]" w ramach prowadzonego przez siebie śledztwa dziennikarskiego. Zdaniem organu, zarzut, iż B. Sp. z o.o. udostępniła dziennikarzowi M. S. dane osobowe R. Z., naruszając przepis art. 36 u.o.d.o. dotyczący zabezpieczenia danych osobowych, nie zasługiwał na uwzględnienie, skoro dziennikarz pozyskał je samodzielnie w ramach prowadzonego przez siebie śledztwa dziennikarskiego.
Wyjaśnił nadto, iż postępowanie zostało wszczęte i zakończone wydaniem decyzji na skutek skargi wniesionej przez R. Z. na działalność B. Sp. z o.o., a nie na działania M. S.
Dodał, że M.S. zebrał dane osobowe R. Z. na potrzeby prasowej działalności i wykorzystał je w celach prywatnych – jako dowód w sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym dla L. (w sprawie o zniesławienie).
GIODO stwierdził, że stosownie do art. 3a ust. 1 u.o.d.o. ustawy nie stosuje się w stosunku do osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach osobistych lub domowych oraz że Sąd powszechny, a nie GIODO jest władny dokonać oceny, czy "ujawnienie" przez M. S. danych osobowych skarżącego w postępowaniu karnym było konieczne dla realizacji jego prawa do obrony.
W konkluzji organ stwierdził, iż brak było podstaw do rozstrzygnięcia sprawy co do istoty i postępowanie wobec B. Sp. z o.o. (w zakresie wyznaczonym podmiotowo przez żądanie skarżącego), należało jako bezprzedmiotowe (art. 105 § 1 k.p.a.) umorzyć.
W skardze do Sądu R. Z., wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji, zarzucił jej obrazę prawa materialnego:
─ art. 47 Konstytucji RP,
─ art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności,
─ art. 17 Międzynarodowego Paktu Praw Politycznych i Obywatelskich,
─ art. 9 Dyrektywy Rady i Parlamentu Europejskiego z 24 października 1995 r.,
─ art. 3a ust. 2 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych,
─ art. 26, 27 ust. 1 oraz 51, 52 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych.
Nadto zarzucił rażące błędy w ustaleniach faktycznych, mające zasadniczy wpływ na treść zaskarżonej decyzji.
Skarżący zarzucił organowi:
▪ błędne przyjęcie, iż przetwarzanie danych skarżącego przez B. Sp. z o.o. nie stanowiło istotnego naruszenia prawa i wolności skarżącego; a w konsekwencji nietrafne uznanie, iż "niedopuszczalne jest stosowanie ustawy o ochronie danych osobowych do oceny zbierania danych skarżącego";
▪ błędne przyjęcie, że "istotne naruszenie musiałoby wiązać się z rozpowszechnieniem w formie publikacji prasowej";
▪ nietrafne przyjęcie jakoby oskarżony w sprawie karnej M. S. był uprawniony do ujawnienia danych osobowych skarżącego;
▪ błędne przyjęcie, iż skarżona spółka nie udostępniła M. S. danych osobowych skarżącego;
▪ błędne przyjęcie, iż ujawnienie w procesie karnym przez oskarżonego M. S. danych osobowych skarżącego nie wykraczało poza zakres prawa do obrony oskarżonego i nie stanowiło naruszenia dóbr osobistych skarżącego;
▪ a także błędne przyjęcie, iż B. Sp. z o.o. przeprowadzała śledztwo dziennikarskie dotyczące "niektórych aspektów postępowania skarżącego jako posła na Sejm RP".
W uzasadnieniu swojej skargi R. Z. zakwestionował ocenę organu, iż M. S. przetwarzał jego dane osobowe w celach osobistych lub domowych, a więc zgodnie z art. 3a ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych w sprawie nie ma zastosowania ta ustawa.
Skarżący podkreślił, iż jego zdaniem śledztwo dziennikarskie, prowadzone przez dziennikarzy tygodnika "[...]", było jedynie pretekstem do zbierania jego danych osobowych. Prawdziwym celem Spółki, zdaniem skarżącego, była chęć rewanżu "za prawomocnie przegrane sprawy sądowe oraz spodziewaną przegraną w sprawie o zniesławienie".
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie, zaprezentowane w uzasadnieniu decyzji I i II instancyjnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola
ta, stosownie do § 2 powołanego artykułu, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Rozpoznając skargę, Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie.
Na wstępie zaznaczyć należy, iż zadaniem ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 z późn. zm.) nie jest jedynie stanie na straży interesów tych, których przetwarzane dane osobowe dotyczą. Naczelną zasadą ustawy nie jest zakaz przetwarzania danych osobowych, lecz przestrzeganie zakresu i trybu ich przetwarzania. Omawiana ustawa w art. 1 u.o.d.o. stwierdza, że dane osobowe mogą być przetwarzane, jeżeli służby to dobru publicznemu, dobru osoby, której dane dotyczą lub doboru osób trzecich. Ochrona danych osobowych na podstawie przepisów u.o.d.o. nie powinna być zatem absolutyzowana i oderwana od przepisów służących ochronie innych wartości.
Stosownie do art. 12 pkt 1 i 2 u.o.d.o., do zadań Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych należy kontrola legalności przetwarzania danych osobowych z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych.
Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 4 ustawy z 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 z późn. zm.), materiał prasowy nie stanowi zbioru danych osobowych, o którym mowa w art. 7 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Materiałem prasowym jest każdy opublikowany lub przekazany do opublikowania w prasie tekst albo obraz o charakterze informacyjnym, publicystycznym, dokumentalnym lub innym, niezależnie od środków przekazu, rodzaju, formy, przeznaczenia czy autorstwa. A zatem nawet, gdyby założyć i uznać, że to Spółka jako wydawca (a nie jej dziennikarze) przygotowała materiał prasowy w formie "Informacje na temat R. Z.", to w świetle art. 7 ust. 2 pkt 4 informacje (dane osobowe w niej zawarte) nie stanowią zbioru danych osobowych. Dodatkowo zauważyć jednak należy, iż przymiot "materiału prasowego" zebrane dane (informacje) uzyskują dopiero po opublikowaniu. Faza zbierania danych nie mieści się w definicji materiału prasowego. W sprawie bezsporne jest, że "Informacje na temat R. Z." nie zostały przez Spółkę opublikowane, przetworzone. Zostały one zebrane i przetworzone przez dziennikarza M. S., który pozostaje z B. Sp. z o.o. w stosunku pracy.
Zgodnie z art. 3a ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, ustawy tej nie stosuje się do osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach osobistych lub domowych. A zatem w stosunku do M. S., osoby fizycznej, przepisy u.o.d.o. w ogóle nie mogły znaleźć zastosowania.
W ocenie Sądu, w żaden sposób nie można było zgodzić się z twierdzeniem, że za działania dziennikarza M. S. odpowiada Spółka.
Racjonalny ustawodawca, mając na uwadze treść Dyrektywy 95/46 Parlamentu Europejskiego i Rady z 24 października 1995 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych oraz swobodnego przepływu tych danych oraz możliwość kolizji u.o.d.o. z ustawą – Prawo prasowe, wprowadził do ustawy o ochronie danych osobowych z dniem 1 maja 2004 r. przepis art. 3a ust. 2.
Przepis ten stanowi, że ustawy z wyjątkami art. 14-19 i art. 36 ust. 1 nie stosuje się:
─ do prasowej działalności dziennikarskiej w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe oraz
─ do działalności literackiej lub artystycznej, chyba że wolność wyrażania swoich poglądów i rozpowszechniania informacji istotnie narusza prawa i wolności osoby, której dane dotyczą.
Z przytoczonego przepisu, wprowadzającego tzw. klauzulę prasową wynika, że do prasowej działalności dziennikarskiej nie mają zastosowania instytucje określone w art. 7 tej ustawy, a więc i funkcja administratora danych. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 2 października 2006 r. nr KK 243/06 OSNKW 2006/12/06 stwierdził, iż "Co prawda, funkcja administratora danych jest wymieniona w treści art. 36 ust. 1 u.o.d.o., stosowanego po nowelizacji do prasowej działalności dziennikarskiej, lecz z racji wyłączenia stosowania przepisu art. 7 u.o.d.o., może ona być odniesiona do tej działalności tylko odpowiednio i oznaczać funkcję osoby obowiązanej do ochrony danych osobowych, do której odwołano się w art. 51 ust. 1 u.o.d.o., przy określeniu podmiotów typu czynu zabronionego (por. M. Sakowska, A. Młynarska – Sobczewska: "Klauzula prasowa" z ustawy o ochronie danych osobowych jako gwarancja wolności wypowiedzi Pip 2005, z. 1".
Dodać należy, iż stosownie do art. 25 ust. 4 Prawa prasowego za treść przygotowywanych materiałów prasowych przez redakcję odpowiada redaktor naczelny. Na nim też ciąży, stosownie do art. 36 ust. 1 u.o.d.o. obowiązek zabezpieczenia danych osobowych przed udostępnieniem osobom nieupoważnionym. Na nim ciąży obowiązek ochrony danych osobowych wszystkich, których dotyczą publikacje dziennikarskie kierowanej przez niego redakcji. Zauważyć dodatkowo należy, iż zebrane przez dziennikarza "Informacje na temat R. Z." i dołączenie ich do akt sądowych – w charakterze dowodu w sprawie karnej, nie mieści się w pojęciu "udostępnienia osobom nieupoważnionym" (art. 36 u.o.d.o.). Powyższy pogląd znajduje potwierdzenie nie tylko w uzasadnieniu wyżej cytowanego wyroku SN z 2 października 2006 r., ale również w doktrynie.
W przytoczonej publikacji "Klauzula prasowa" z ustawy o ochronie danych osobowych jako gwarancja wolności wypowiedzi (Lex 46565/2) postawiono tezę, iż brzmienie art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r. Nr 101, poz. 926 ze zm.) oraz fakt, że w odniesieniu do działalności (określonych w art. 3a ust. 2 u.o.d.o.) stosowanie u.o.d.o. zostało wyłaczone, uzasadnia twierdzenie, iż przepis ten nie będzie stosowany wprost, ale wyłącznie odpowiednio. Nie można bowiem mówić o "administratorze danych" czy "przetwarzaniu z naruszeniem ustawy" w przypadku działalności, w ramach której ex lege nie wyróżnia się "administratora danych", nie jest definiowane "przetwarzanie" i nie ma obowiązku czynienia zadość wymogom u.o.d.o. Taką interpretację dopuszcza wykładnia celowościowa, choć art. 3a ust. 2 jednoznacznie nie przesądza tej kwestii". Skoro więc, stosownie do art. 25 ust. 4 Prawa prasowego, za treść materiałów prasowych odpowiada redaktor naczelny, a nie podmiot gospodarczy Spółka, to wszczęcie postępowania wobec Spółki zgodnie z wolą skarżącego było faktycznie bezprzedmiotowe. Bezprzedmiotowość tego postępowania wynika z faktu, iż odpowiedzialność Spółki (jako podmiotu) została wyłączona z mocy prawa (art. 37-49a ustawy – Prawo prasowe w zw. z art. 3a ust. 2, art. 7 i art. 36 ust. 1 u.o.d.o.). Z powyższych względów zarzut, że za działania dziennikarza M. S. odpowiada Spółka uznać należało za chybiony.
Reasumując, przedmiotowe postępowanie administracyjne zostało wszczęte i zakończone zgodnie z wolą skarżącego w stosunku do podmiotu gospodarczego B. Sp. z o.o., który to podmiot z mocy prawa nie odpowiada za udostępnienie przez M. S. w postępowaniu karnym danych osobowych skarżącego. Postępowanie zostało wszczęte w stosunku do podmiotu, któremu nie można przypisać przymiotu administratora danych zawartych w "Informacji na temat R. Z.". Wszczęcie postępowania w przedmiocie stwierdzenia bezprawności działania, przetwarzania danych osobowych, zebranych w ramach "śledztwa dziennikarskiego", na potrzeby publikacji prasowej, w stosunku do wydawcy, zamiast w stosunku do redaktora naczelnego, skutkuje umorzeniem postępowania w stosunku do wydawcy.
Trafnie zatem organ uznał, choć z innych przesłanek, iż postępowanie w stosunku do podmiotu gospodarczego B. Sp. z o.o. winno zostać umorzone.
Odnosząc się do zarzutów podniesionych w skardze, Sąd zważył:
Nie można zgodzić się z zarzutem skargi w przedmiocie naruszenia art. 9 Dyrektywy 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 24 października 1995 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych. Przepis ten stanowi, że "Państwa Członkowskie wprowadzają możliwość wyłączenia lub odstąpienia od przepisów niniejszego rozdziału IV i VI w przypadku przetwarzania danych osobowych wyłącznie w celach dziennikarskich lub w celu uzyskania wyrazu artystycznego lub literackiego jedynie wówczas, gdy jest to konieczne dla pogodzenia prawa do zachowania prywatności z przepisami dotyczącymi wolności wypowiedzi". Podniesiony zarzut jest niezrozumiały, bowiem Spółka nie przetwarzała danych osobowych skarżącego zawartych w materiale "Informacje na temat". Nie mogła, jako podmiot gospodarczy, być oskarżona o zniesławienie i to nie ona udostępniła "Informacje na temat R. Z." w postępowaniu karnym. Uczyniła to, co należy podkreślić, osoba fizyczna, dziennikarz M. S.
Skarga nie wskazuje też, na czym polegać ma naruszenie art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 10 lipca 1993 r. nr 61, poz. 284). Przepis ten odnosi się do ingerencji władzy publicznej w sferę życia prywatnego. B. Sp. z o.o., podmiot gospodarczy, ani dziennikarz M. S. nie mieszczą się w pojęciu "władzy publicznej".
Skarga nie określa również, kto (Spółka, dziennikarz, organ) i jakim działaniem naruszył przepis art. 17 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167). Przepis ten stanowi, że "nikt nie może być narażony na samowolną lub bezprawną ingerencję w jego życie prywatne, rodzinne, dom czy korespondencję, ani też na bezprawne zamachy na jego cześć i dobre imię. Każdy ma prawo do ochrony prawnej przed tego rodzaju ingerencjami i zamachami". Skarżący nie wskazuje, kto i w jaki sposób ingerował w jego życie prywatne, rodzinne, dom, czynił zamachy na jego cześć i dobre imię. Nie precyzuje, czy zarzut ten kieruje do Spółki czy też do dziennikarza – M. S. lub GIODO.
To, że redaktor M. S. jako dowód w sprawie karnej (o zniesławienie) przedstawił zebrane przez siebie "Informacje na temat R. Z., które to informacje w części zawierają informacje publiczne w rozumieniu art. 6 ustawy o dostępie do informacji publicznej nie oznacza automatycznie, że odpowiedzialność za działania dziennikarza ponosi podmiot gospodarczy B. Sp. z o.o.
W zachowaniu M. S., a tym bardziej w działaniach Spółki, nie można również dopatrzyć się naruszenia art. 47 Konstytucji RP. Przepis ten stanowi, że każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.
Skoro przepis art. 47 Konstytucji RP stanowi, iż "każdy ma prawo", to prawa tego nie można również odmówić dziennikarzowi M. S., który broniąc swoich praw, przedłożył w Sądzie w charakterze materiału dowodowego zebrane przez siebie informacje – vide wyrok SN II CR 163/68 Lex nr 6326.
Przypomnieć ponownie należy, iż stosownie do art. 3a ust. 1 u.o.d.o., ustawy o ochronie danych osobowych nie stosuje się do osób fizycznych, które przetwarzają dane wyłącznie w celach osobistych lub domowych. W przedmiotowej sprawie bezsporne jest, iż M. S. wykorzystał zebrane przez siebie dane w celu osobistym na uzasadnienie obrony jako dowód w sprawie karnej.
Na marginesie zauważyć należy, że bezprzedmiotowość postępowania w stosunku do Spółki na podstawie przepisów u.o.d.o. nie oznacza, że skarżący pozbawiony jest ochrony prawnej.
Zgodnie z art. 24 § 1 Kodeksu cywilnego, "ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on nadto żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności, ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i formie. Na zasadach przewidzianych w kc można żądać również zadośćuczynienia lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny". Skarżący może zatem domagać się ochrony w drodze powództwa cywilnego o ochronę dóbr osobistych.
Konkludując, skoro materiał prasowy "Informacja na temat R. Z." został udostępniony Sądowi przez dziennikarza M. S. i skoro Spółka nie była administratorem tych danych (art. 7 ust. 4 u.o.d.o.) oraz nie opublikowała tego materiału, zasadnie organ uznał, iż przepisy u.o.d.o. w stosunku do Spółki w ogóle nie znajdą zastosowania.
Rozważając z ostrożności procesowej, czy postępowanie winno zostać umorzone, czy też winno zostać merytorycznie rozpoznane co do istoty (przez odmowę), Sąd zważył:
Wobec treści art. 7 ust. 4 w zw. z art. 3a ust. 2 u.o.d.o. i art. 25 ust. 4 Prawa prasowego odpowiedzialność Spółki w świetle przepisów u.o.d.o. była ex lege wyłączona. Dlatego też umorzenie postępowania jako bezprzedmiotowe było dopuszczalne. Również z ostrożności procesowej, wyprzedzając ewentualne zarzuty skargi kasacyjnej, dodać należy, że właściwość i kompetencje GIODO określa przepis art. 12 u.o.d.o. Organ w swych kompetencjach ograniczony jest treścią art. 12 ust. 1, który stanowi, że do zadań GIODO należy kontrola zgodności przetwarzania danych z przepisami o ochronie danych osobowych. Sąd w całości podziela i przyjmuje za własny pogląd Młynowskiej-Sobaczewskiej i inn. wyrażony w cyt. wyżej publikacji "Klauzula prasowa", iż nie można przyjmować, że właściwym dla oceny istotności naruszeń praw i wolności, o których mowa w art. 3a ust. 2 u.o.d.o. powinien być GIODO, bowiem wśród kompetencji GIODO nie ma uprawnień do badania istotności naruszeń praw i wolności, stąd zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 7 Konstytucji RP tak zakreślonej kompetencji nie można domniemywać. W tym zakresie vide teza 3 do wyroku NSA z 14 marca 1994 r. III SA 1090/93 (Wspólnota 1994, Nr 26, s. 14).
Reasumując, uznać należało, iż GIODO nie jest organem właściwym do badania istotności naruszeń praw i wolności, o których mowa w art. 3a ust. 2 u.o.d.o. Wszczęte postępowanie w tym zakresie jako bezprzedmiotowe winno podlegać umorzeniu.
W sytuacji wszczęcia niedopuszczalnego postępowania sanacją było więc jego umorzenie.
Mając powyższe na uwadze, Sąd, na podstawie art. 151 cyt. wyżej ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji. O kosztach orzeczono stosownie do art. 200 ww. ustawy.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI