I OSK 1869/13
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA oddalił skargę kasacyjną, uznając, że samo pobieranie nauki w szkole średniej nie wyklucza możliwości zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, jednakże kluczowe jest udowodnienie stałego charakteru tej pracy i prowadzenia gospodarstwa przez rolnika.
Sprawa dotyczyła odmowy zaliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia. Policjant argumentował, że pracował jako domownik, podczas gdy organy administracji i NSA uznały, że jego obowiązki szkolne wykluczały stałą pracę, a także zakwestionowano status rolnika prowadzącego gospodarstwo. Sąd administracyjny uchylił decyzje organów, ale NSA oddalił skargę kasacyjną, wskazując na potrzebę indywidualnej oceny stałości pracy i udowodnienia statusu rolnika.
Sprawa rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny dotyczyła skargi kasacyjnej Komendanta Wojewódzkiego Policji od wyroku WSA w Kielcach, który uchylił decyzje odmawiające policjantowi M. D. zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym matki do wysługi lat. Policjant domagał się uwzględnienia okresu od 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r., kiedy to był uczniem liceum profilowanego. Organy administracji odmówiły, uznając, że jego obowiązki szkolne i dojazdy uniemożliwiały stałą pracę w gospodarstwie, a pomoc rodzicom miała charakter dorywczy. WSA w Kielcach uznał, że nauka nie wyklucza stałej pracy w gospodarstwie, jeśli z całokształtu okoliczności wynika możliwość jej wykonywania, i uchylił zaskarżone decyzje. NSA, oddalając skargę kasacyjną, podkreślił, że kluczowe jest udowodnienie nie tylko stałej pracy przez domownika, ale także statusu rolnika prowadzącego gospodarstwo. Sąd wskazał, że WSA częściowo błędnie zinterpretował pojęcie stałej pracy, nie uwzględniając wystarczająco wielkości gospodarstwa i liczby osób pomagających, a także pominął kwestię udowodnienia statusu rolnika przez matkę policjanta. Niemniej jednak, wyrok WSA uznano za odpowiadający prawu, wskazując na potrzebę ponownego rozpatrzenia sprawy z uwzględnieniem tych uwag.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Tak, ale pod warunkiem udowodnienia stałego charakteru pracy oraz statusu rolnika prowadzącego gospodarstwo. Samo pobieranie nauki nie wyklucza możliwości zaliczenia, jednakże wymaga to indywidualnej oceny całokształtu okoliczności, w tym wielkości gospodarstwa, liczby pomagających osób oraz faktycznego wymiaru i charakteru wykonywanej pracy.
Uzasadnienie
NSA uznał, że WSA częściowo błędnie zinterpretował pojęcie stałej pracy domownika, nie uwzględniając wystarczająco kryteriów takich jak wielkość gospodarstwa, liczba pomagających osób oraz faktyczny wymiar pracy. Kluczowe jest również udowodnienie, że osoba bliska rolnikowi faktycznie prowadziła gospodarstwo rolne.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (11)
Główne
u.o. Policji art. 101 § 1
Ustawa o Policji
rozp. MSWiA z 6.12.2001 r. art. 4 § 1 pkt 5
Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego
u. o wliczaniu okresów pracy... art. 1 § 1 pkt 3
Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy
u.o. ubezp. społ. rolników art. 6 § pkt 2
Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników
Definicja domownika, który stale pracuje w gospodarstwie rolnym rolnika, nie jest związany z nim stosunkiem pracy, ukończył 16 lat i pozostaje z nim we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie.
Pomocnicze
u.o. ubezp. społ. rolników art. 6 § pkt 1
Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników
Definicja rolnika jako osoby zamieszkującej i prowadzącej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osobiście i na własny rachunek, działalność rolniczą w pozostającym w jej posiadaniu gospodarstwie rolnym.
P.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. c
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
P.p.s.a. art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
k.p.a. art. 138 § § 1 pkt 1
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 80
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77
Kodeks postępowania administracyjnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Status rolnika musi być udowodniony przez osobę, na rzecz której świadczono pracę. Stała praca w gospodarstwie rolnym musi być oceniana indywidualnie, z uwzględnieniem wielkości gospodarstwa, liczby pomagających osób i faktycznego wymiaru pracy, a nie tylko na podstawie ogólnych założeń. Pobieranie nauki w szkole średniej nie wyklucza możliwości zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, o ile praca ta miała charakter stały i nie była wykluczana przez obowiązki szkolne i dojazdy.
Odrzucone argumenty
Praca w gospodarstwie rolnym matki miała charakter dorywczy i nie spełniała warunku stałości, ze względu na obowiązki szkolne i dojazdy policjanta. Zeznania świadków nie były wystarczająco obiektywne i lakoniczne, aby potwierdzić stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Wykładnia pojęcia stałej pracy domownika przez WSA była zbyt liberalna i nie uwzględniała wystarczająco kryteriów takich jak wielkość gospodarstwa i liczba osób pomagających.
Godne uwagi sformułowania
Pojęcie 'wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym' wielokrotnie wyjaśniał też Sąd Najwyższy, wskazując na potrzebę odstąpienia od rozumienia 'stałości pracy w gospodarstwie rolnym' jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Dorywcza praca wykonywana popołudniami, w weekendy oraz w wakacje nie spełnia warunku stałej pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, bowiem nie jest pracą świadczoną stale. Zastosowanie przepisów prawa materialnego do niedostatecznie ustalonego stanu faktycznego jest nieprawidłowe, oznacza bowiem wadliwą subsumpcję tego stanu do materialnych norm prawnych. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że nawet drobne prace wykonywane przez nich w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu.
Skład orzekający
Jolanta Rajewska
przewodniczący sprawozdawca
Monika Nowicka
sędzia
Ewa Kwiecińska
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie kryteriów zaliczania pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat policjanta, interpretacja pojęcia 'stałej pracy domownika' oraz wymogu udowodnienia statusu rolnika."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji policjanta, ale jego interpretacja pojęć 'rolnik' i 'stała praca domownika' może mieć zastosowanie w innych sprawach dotyczących zaliczania okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu zaliczania pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracy, co ma znaczenie dla wielu osób. Interpretacja pojęć 'rolnik' i 'stała praca' jest kluczowa i może być interesująca dla prawników i osób związanych z rolnictwem.
“Czy praca w rodzinnym gospodarstwie rolnym podczas nauki w szkole średniej liczy się do wysługi lat policjanta? NSA wyjaśnia.”
Sektor
rolnictwo
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyI OSK 1869/13 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2015-02-19 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2013-08-08 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Ewa Kwiecińska Jolanta Rajewska /przewodniczący sprawozdawca/ Monika Nowicka Symbol z opisem 6199 Inne o symbolu podstawowym 619 Hasła tematyczne Policja Sygn. powiązane II SA/Ke 236/13 - Wyrok WSA w Kielcach z 2013-05-31 Skarżony organ Komendant Policji Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Powołane przepisy Dz.U. 2008 nr 50 poz 291 art. 6 pkt. 2 Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników - tekst jednolity Dz.U. 1990 nr 54 poz 310 art. 3 ust. 2 i 3 Ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Monika Nowicka Sędzia del. WSA Ewa Kwiecińska Protokolant starszy sekretarz sądowy Magdalena Błaszczyk po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2015r na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 31 maja 2013 r. sygn. akt II SA/Ke 236/13 w sprawie ze skargi M. D. na decyzję- rozkaz personalny [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego oddala skargę kasacyjną Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach wyrokiem z dnia 31 maja 2013 r., sygn. akt II SA/Ke 236/13 po rozpoznaniu skargi M. D. uchylił rozkaz personalny [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w [...] z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. Wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy. M. D. raportem z dnia 18 czerwca 2012 r. zwrócił się do Komendanta Powiatowego Policji w [...] o zaliczenie do wysługi lat pracy okresu pracy w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym matki w okresie od dnia 27 lutego 2002 r. do dnia 1 czerwca 2005 r. W wyniku rozpatrzenia powyższego wniosku Komendant Powiatowy Policji w [...] rozkazem personalnym z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 101 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.) oraz § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U Nr 152, poz. 1732 ze zm.- dalej jako "rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r.") w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310 – dalej jako "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r."), odmówił przyznania M. D. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że brak jest racjonalnych przesłanek do liberalnego traktowania byłych domowników rolnika i uznania, że wszystkie czynności, nawet wykonywane okazjonalnie, w czasie przerw między innymi, licznymi zajęciami, stanowią za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Byłoby to nadmiernym uprzywilejowaniem takich osób w stosunku do innych pracowników. Na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie można uznać, że M. D. w charakterze domownika świadczył stałą pracę w gospodarstwie rolnym matki i – to jak sam podał – w wymiarze 3-4 godzin dziennie. Pomoc rodzicom w gospodarstwie rolnym nie jest synonimem pracy. Tym samym brak jest podstaw do uwzględnienia wnioskowanego okresu jako podstawy do wzrostu uposażenia zasadniczego. [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] po rozpoznaniu odwołania M. D., rozkazem personalnym z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy rozkaz personalny z dnia [...] listopada 2012 r. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że zgodnie z § 4 ust.1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. funkcjonariuszowi Policji do wysługi lat, od której zależy wysokość uposażenia zasadniczego, wlicza się zakończone okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Przy ustalaniu wysługi tej uwzględnia się również inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub ze stosunku służbowego. W tym zakresie zastosowanie ma między innymi powołana ustawa z dnia 20 lipca 1990 r., która umożliwia zaliczenie do stażu służby okresów stałej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Normatywnej treści pojęcia "domownika" należy poszukiwać w obowiązującej od 1 stycznia 1991 r. ustawie z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r., Nr 50, poz. 291 - dalej jako "ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników"). Przez domownika należy zatem rozumieć osobę bliską spełniająca warunki przewidziane w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W przypadku M. D. takie przesłanki nie zostały spełnione. Jego pracy w gospodarstwie rolnym matki nie można traktować jako stałej pracy w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Praca w gospodarstwie rolnym ma charakter stały, jeżeli jest wykonywana w wymiarze przekraczającym połowę pełnego wymiaru czasu pracy, to jest 4-5 godzin dziennie. Na taką ilość godzin nie pozwalały M. D. jego obowiązki szkolne i pozaszkolne oraz długotrwałe, zajmujące ok. 2 godziny dziennie dojazdy do szkoły (łącznie w obie strony 84 km.). W okresie od dnia 27 lutego 2002 r. do dnia 1 czerwca 2005 r M. D. był uczniem dziennego Liceum Profilowanego Nr [...] w [...], oddalonego od miejsca zamieszkania o ok. 42 km. Zatem, aby dojechać do szkoły na godzinę 8:00, z domu musiał wychodzić najpóźniej około godz. 6:00-7:00. W zajęciach szkolnych uczestniczył 7-8 godzin dziennie. Do miejsca zamieszkania wracał w godzinach popołudniowych około godz. 16:00-17:00. Po powrocie ze szkoły musiał się posilić, odpocząć, a następnie przygotować się do zajęć szkolnych na kolejny dzień. W tym czasie głównym zadaniem M. D. było pobieranie nauki. Dalekie dojazdy do szkoły, nauka, przygotowanie się do matury, spotkania ze znajomymi wykluczały – zdaniem organu – możliwość wykonywania przez niego stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Nie oznacza to, że M. D. w ogóle nie pomagał matce w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc ta nie mogła jednak mieć charakteru stałej pracy. Matce M. D. w prowadzeniu gospodarstwa rolnego pomagało systematycznie kilka osób – ojciec i rodzeństwo wnioskodawcy. W tej sytuacji wątpliwe wydaje jest by prowadzenie gospodarstwa rolnego o powierzchni 1,5 ha wymagało poświęcenia aż tak dużego czasu przez każdą z wymienionych osób. Ponadto – w ocenie – [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] - dołączone do podania zeznania dwóch świadków, są mało obiektywne, lakoniczne i tożsame co do treści. Wynika z nich, że we wnioskowanym okresie M. D. jedynie pomagał rodzicom przy pracach związanych z prowadzeniem gospodarstwa. Na podstawie tych zeznań nie można ustalić, ile godzin dziennie M. D. pracował w gospodarstwie i jaki był w jego rodzinie zwyczajowy podział obowiązków. Zatem złożone zeznania na tle innych dowodów nie uwiarygodniają twierdzeń M. D., że stale pracował w gospodarstwie rolnym matki. Nie została tym samym potwierdzona wersja M. D., że mógł on godzić naukę i wynikające z tego obowiązki ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym. Dorywcza praca wykonywana popołudniami, w weekendy oraz w wakacje nie spełnia warunku stałej pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, bowiem nie jest pracą świadczoną stale. Pojęcie domownika bezwzględnie jest zaś powiązane ze stałym świadczeniem pracy, a nie dorywczą, nawet systematyczną pomocą. Skoro brak jest podstaw do uwzględnienia wnioskowanego okresu jako podstawy do wzrostu uposażenia zasadniczego, to decyzje organu I instancji uznać należy za zgodną z prawem. Decyzję [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w [...] M. D. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach. W skardze zarzucił: 1) błędną wykładnię art. 6 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez przyjęcie, że praca świadczona przez niego w gospodarstwie rolnym jego matki, w okresie 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r., nie miała charakteru stałego oraz 2) naruszenie przepisów postępowania poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego sprawy oraz poprzez braki w uzasadnieniu faktycznym decyzji polegające na pominięciu charakteru gospodarstwa, nieustalenie wymogów czasowych stałej pracy w gospodarstwie i rodzaju prac wykonywanych przez niego w tym gospodarstwie. Powołanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, działając na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – dalej jako "P.p.s.a."), uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji stwierdził, że zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r. w zw. z w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. do wysługi lat policjantowi zalicza się przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Pojęcie domownika zostało zdefiniowane w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. W sprawie – zdaniem WSA w Kielcach – bezsporne jest, że M. D. spełnił dwie z przewidzianych tam przesłanek, tj. we wskazanym przez siebie okresie miał ukończone 16 lat oraz zamieszkiwał na terenie gospodarstwa rolnego rodziców. W niniejszej sprawie spór dotyczy jedynie tego, czy wykonywane przez skarżącego obowiązki mogą być uznane za stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. W tym zakresie dokonana przez organy ocena zgromadzonego materiału dowodowego nastąpiła z naruszeniem art. 80 k.p.a., w efekcie czego doszło do sformułowania wniosków i wydania rozstrzygnięcia, z którymi nie można się zgodzić. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji wskazuje na to, że oba organy jako zasadę przyjmują, iż nie da się połączyć zajęć związanych z nauką w szkole ponadpodstawowej z równoległym świadczeniem stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Tymczasem każdy przypadek oceny charakteru pracy w gospodarstwie rolnym powinien być oceniany indywidualnie, tzn. z uwzględnieniem wszelkich towarzyszących okoliczności, m.in. wieku osoby powołującej się na taką pracę, zakresu wykonywanych czynności, charakteru i wielkości gospodarstwa, liczby domowników czy odległości miejsca położenia gospodarstwa i szkoły. Jeśli dana osoba po ukończeniu 16 roku życia zamieszkiwała wraz z rodzicami, dojeżdżając jednocześnie do szkoły średniej w sąsiedniej miejscowości i poza godzinami pracy spędzonymi w szkole pracowała w ich gospodarstwie, to okres jej pracy w gospodarstwie podlega zaliczeniu do pracowniczego stażu pracy, jeżeli z całokształtu okoliczności sprawy wynika, że nauka nie wykluczała możliwości stałej pracy w gospodarstwie (wyroki Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 21 lutego 1995 r., III AUr 3/95, OSA 1997, nr 10, s. 70, LEX nr 29420. oraz Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 28 czerwca 1991 r., III AUr 23/91, OSAiSN 1992, nr 10, s. 37, LEX nr 13667). Pojęcie "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie wyjaśniał też Sąd Najwyższy, wskazując na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie (wyrok z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/2006 publ. OSNP 2007/19-20/292). Z zestawienia art. 6 pkt 2 i art. 6 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników wynika, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Dlatego przyjąć należy, że dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą wystarczające jest wykonywanie wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Stanowisko to znajduje potwierdzenie w wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r. o sygn. akt II UKN 3/98, w którym Sąd Najwyższy przyjął, że stałą pracą jest praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób. W związku z powyższym w ocenie Sądu I instancji zebrane w sprawie dowody pozwalają na przyjęcie, że obowiązki szkolne i pozaszkolne M. D. nie wykluczały ustalenia, że we wnioskowanym okresie w gospodarstwie rolnym należącym do matki wykonywał on stałą pracę w charakterze domownika. Sąd I instancji zwrócił również uwagę, że podstawowym trybem uzyskania potwierdzenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jest zaświadczenie właściwego organu. Po wyczerpaniu tej procedury, stosownie do ustępu 3 art. 3 cytowanej ustawy, można udowodnić okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne. W niniejszej sprawie Wójt Gminy [...] wydał w dniu 27 kwietnia 2012 r. postanowienie o odmowie wydania zaświadczenia mającego potwierdzić okres pracy w gospodarstwie rolnym B. D. Z treści tego postanowienia jednoznacznie nie wynika czy organowi chodziło o pracę samej B. D. w gospodarstwie rolnym jej rodziców czy też o pracę M. D. w gospodarstwie B. D. Jakkolwiek treść przedstawionego zaświadczenia jest niezrozumiała, to nie może ona przesądzać o negatywnym rozstrzygnięciu wniosku skarżącego. W niniejszej sprawie M. D. wskazał dwóch świadków, którzy potwierdzili, że w okresie od 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Oboje świadkowie przyznali, że widzieli osobiście codzienną pracę skarżącego zarówno "w polu, przy uprawie owoców, warzyw, zbóż i innych. Przy pielęgnowaniu tych upraw czyli plewieniu, pryskaniu jak również zbiorach i żniwach". M. D. pracował także przy obrządku, gdyż w gospodarstwie były krowy, kury, króliki oraz wykonywał wszelkie inne prace jak zbiór zboża, wykopki ziemniaków, sianokosy. Praca była świadczona popołudniami, a w dni wolne od szkoły czyli w weekendy, święta, ferie i wakacje w różnych porach dnia, oprócz tych robót, które wymagały stałych godzin jak obrządek hodowanych zwierząt. Odnosząc się do powyższych wyjaśnień, organ II instancji podkreślił, że "nie uwiarygodniają" one, iż M. D. stale pracował w gospodarstwie rolnym. Ponadto organ ten zakwalifikował zeznania świadków jako "niewiarygodne" oraz podał, że "zasady logiki i doświadczenia życiowego oraz poczynione w sprawie ustalenia nie pozwalają na akceptację (..) twierdzeń" skarżącego, że "mógł on rzeczywiście pogodzić naukę i wynikające z tego obowiązki ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym". Takie stwierdzenia, stanowiące podstawowe kryterium negatywnej oceny wyjaśnień złożonych przez świadków i skarżącego, sprowadzają się do założenia, że codzienne dojazdy do szkoły oddalonej o 29 km od miejsca zamieszkania, położenie gospodarstwa rolnego, konieczność nauki i potrzeba realizacji własnych potrzeb młodego człowieka, wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Tymczasem zdaniem Sądu sprowadzanie przesłanki stałej pracy w gospodarstwie rolnym świadczonej przez domownika do jakiegokolwiek dziennego, z góry ustalonego wymiaru czasowego, jest nieporozumieniem. Istota działań domownika sprowadza się bowiem do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Dlatego wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Chodzi o taką pracę domownika, która wykonywana jest w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób. Bezspornym jest, że gospodarstwo matki skarżącego było niewielkie i z tych powodów utrzymanie go w dobrej kulturze rolnej i wykonywanie wszystkich niezbędnych zabiegów agrotechnicznych nie było tak czasochłonne jak w przypadku gospodarstw o większym areale. W tej sytuacji skarżący mógł pogodzić uczęszczanie do szkoły ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym matki. Na ocenę przeprowadzonych dowodów nie może mieć także wpływu fakt, że M. D. ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji, w złożonej dokumentacji nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rolnym, skoro wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutowało na możliwość przyjęcia do służby. WSA w Kielcach podkreślił ponadto, że doświadczenie życiowe uczy, iż taka sytuacja, jaka miała miejsce w rodzinie skarżącego, występuje w stosunkach wiejskich niezwykle często. Rolnicy prowadzący na własny rachunek gospodarstwo rolne – zwłaszcza przy niewielkim areale – pracują jednocześnie poza rolnictwem, podobnie jak i domownicy. Nie oznacza to jednak, że ich praca w gospodarstwie rolnym nie ma charakteru stałego i nie polega na realizowaniu wszystkich zabiegów agrotechnicznych niezbędnych do utrzymania tego gospodarstwa w dobrej kulturze rolnej. Podobnie sam fakt pobierania nauki w szkole, o ile nie jest połączony z zakwaterowaniem poza domem np. w internacie, nie może dyskwalifikować charakteru pracy domownika w gospodarstwie rolnym jako stałej, pod warunkiem, że praca taka związana jest z wykonywaniem wszelkich czynności typowych dla pracy w gospodarstwie rolnym. Wszystkie przeprowadzone w sprawie dowody świadczą o tym, że taką właśnie pracę wykonywał w gospodarstwie rolnym swojej matki M. D. Zatem ocena jaką zaprezentował organ jest mało przekonująca i jednostronna, a przez to dowolna. W świetle powyższego jako błędne należy uznać ustalenie, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym matki nie miała charakteru stałego, a stanowiła jedynie dorywczą, okazjonalną, wykonywaną popołudniami, w weekendy oraz w wakacje pomoc, przez co nie spełniała warunku stałej pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Ustalenie to dokonane zostało z naruszeniem art. 80 k.p.a., mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co powoduje konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. W skardze kasacyjnej [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] zaskarżył wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 31 maja 2013 r., sygn. akt II SA/Ke 236/13 w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, polegające na przyjęciu, że w realiach sprawy czynności wykonywane przez M. D. prace w gospodarstwie rolnym matki miały charakter stałej pracy. Wskazując na powyższe, [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji lub uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono, że pobieranie nauki w szkole średniej lub wyższej jest okolicznością, która ma znaczny wpływ na możliwość stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym. Nauka w szkole średniej znajdującej się w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania, odbywana w systemie dziennym – uniemożliwia podjęcie stałej pracy w gospodarstwie rolnym w rozmiarze pozwalającym na jej zaliczenie do okresu zatrudnienia. Bezsporne jest, że M. D. pomagał w gospodarstwie rolnym swojej matki, jednak stale tam nie pracował. O stałości pracy w gospodarstwie rolnym decyduje zachowanie gotowości do jej świadczenia na rzecz osoby bliskiej w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez rolnika, pozwalającym na prawidłowe jego funkcjonowanie. Korzystanie z gospodarstwa rolnego, pomoc w jego prowadzeniu osobom najbliższym i korzystanie z płodów rolnych pochodzących z tego gospodarstwa nie są wystarczające do przypisania określonej osobie przymiotu rolnika lub domownika rolnika. W ocenie wnoszącego skargę kasacyjną codzienne dojazdy do szkoły, uczestniczenie w zajęciach lekcyjnych oraz przygotowywanie się do zajęć szkolnych w dniu następnym nie pozwalało na wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Wszystkie te zajęcia pochłaniały M. D. czas potrzebny do pracy na roli. Dorywcza (okazjonalna) praca wykonywana przez M. D. popołudniami, w weekendy oraz w wakacje i ferie nie spełnia warunku pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, bowiem nie jest pracą świadczoną stale. Organ podkreślił, że o stałości pracy domownika w gospodarstwie rolnym decyduje zachowanie gotowości do świadczenia pracy na rzecz osoby bliskiej przy uwzględnieniu jego obszaru, liczby pracujących w nim osób oraz używanego sprzętu rolniczego. Cecha stałości pracy wiąże się nierozerwalnie z nastawieniem rolnika co do możliwości skorzystania z pracy domownika w każdym czasie, jeśli zajdzie taka konieczność. Bezsporne jest, że oprócz M. D. w prowadzeniu gospodarstwa rolnego matki o powierzchni 1,5 ha systematycznie pomagało jeszcze kilka osób. Nie można zaliczyć wykonywania w gospodarstwie rolnym prac o charakterze dorywczym, okazjonalnie prac będących jedynie udziałem (pomocą) w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dziecka będącego członkiem rolniczej wspólnoty rodzinnej. Pojęcie "domownik" powiązane jest ze stałym świadczeniem pracy, a nie z dorywczą, choć systematyczną pomocą. Konieczność dojazdów, nauka w szkole, obowiązki szkolne, przygotowanie do matury wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Nie oznacza to, że skarżący nie pomagał matce w prowadzeniu gospodarstwa. Pomoc ta jednak nie mogła mieć charakteru stałego. Zdaniem autora skargi kasacyjnej brak jest racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania członków rodziny rolnika i przyjmowania, że nawet drobne i okazjonalne prace w gospodarstwie wykonywane przez nich w czasie przerw między innymi zajęciami, należy uznawać za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób wykonujących jakąkolwiek pracę w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników. Wbrew twierdzeniom Sądu organy I i II instancji nie naruszyły zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 80 k.p.a., a ich argumentacja jest wystarczająco przekonywująca i bezstronna. Organy podjęły wszelkie kroki dla dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy poprzez wyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego zgodnie z art. 7, art. 77 k.p.a. W ocenie wnoszącego skargę kasacyjną na podstawie całokształtu materiału dowodowego, w tym zeznań świadków nie można było uznać, że M. D. świadczył pracę w charakterze domownika stale w gospodarstwie rolnym matki. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona, gdyż zaskarżony wyrok odpowiada prawu, mimo iż nie wszystkie wyrażone w nim poglądy zasługują na aprobatę. W skardze kasacyjnej ograniczono się do zarzutu naruszenia art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, zamierzając podważyć stanowisko WSA w Kielcach co do wykładni pojęcia stałej pracy domownika w gospodarstwie rolnym oraz przyjęcia przez Sąd I instancji, że w okolicznościach niniejszej sprawy M. D. należy uznać za domownika rolnika, bowiem w okresie uczęszczania do Liceum Profilowanego w [...] stale pracował w gospodarstwie rolnym swych rodziców. Jeżeli strona wytknęła złamanie powołanego przepisu, to należy ocenić taki zarzut także pod katem okoliczności innych, niż tylko te powołane w skardze kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny jest bowiem związany podstawą kasacyjną a nie jej uzasadnieniem (por. postanowienie NSA z dnia 13 grudnia 2005 r sygn. akt FSK 774/05 i wyrok z dnia 19 stycznia 2007 r. sygn. akt II FSK 1377/05). Niezależnie od argumentacji powołanej przez skarżący kasacyjnie organ należy więc rozważyć, czy wykładnia dokonana przez WSA w Kielcach w pełni odpowiada hipotezie kwestionowanego przepisu oraz czy sąd właściwie przeanalizował sposób zastosowania tej normy prawnej. Ocena, jakie fakty mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy zależy przede wszystkim od tego jak sformułowana i jak powinna być rozumiana norma prawna, która w rozpoznawanej sprawie została zastosowana. Zakres koniecznych ustaleń faktycznych wyznaczać powinien prawidłowo zinterpretowany przepis prawa. Niewłaściwe zastosowanie przepisu materialnego może być zatem następstwem jego błędnej (nawet w części) wykładni. Może dojść do wadliwego posłużenia się określonym przepisem właśnie dlatego, że błędnie odczytano i zrozumiano jego treść. Taka sytuacja częściowo miała miejsce w rozpoznawanej sprawie. W pierwszej kolejności przypomnieć jednak należy, że uposażenie zasadnicze policjanta zależy między innymi od posiadanej wysługi lat (art. 101 ust.1 ustawy o Policji). Do przedmiotowej wysługi zalicza się przede wszystkim okresy służby w Policji (§ 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.) oraz okresy służby w innych formacjach mundurowych, wymienione w § 4 ust. 1 pkt 2 i 3 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. W omawianym zakresie uwzględnia się również – najogólniej rzecz ujmując – wcześniejsze, zakończone okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy (§ 4 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.). W myśl § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. do ogólnego stażu służby zalicza się ponadto inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Do tych odrębnych przepisów należy między innymi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Z przytoczonych unormowań wynika, że zasadą jest, iż przy ustalaniu stażu służby mającego wpływ na wysokość uposażenia zasadniczego uwzględnia się okresy służby w Policji i w innych, określonych formacjach mundurowych, a także okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Wyjątkiem od tej zasady jest możliwości zaliczenia do wysługi lat także okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Powyższe uprawnienie może być zrealizowane tylko według reguł określonych w przepisach szczególnych. Takie odrębne regulacje jako przepisy szczególne muszą przy tym podlegać w całości wykładni ścisłej. Stosownie do art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu, ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zarówno w dacie rozstrzygania sprawy, jak i w okresie, którego zaliczenia do wysługi lat domagał się M. D., przepisami o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin były przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291 ze zm.). Poza sporem jest, że przy wykładni określenia "domownik", należy sięgnąć do definicji zawartej w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W zaskarżonym wyroku WSA w Kielcach przyjął, że zawarta w powołanym przepisie definicja "domownika" składa się tylko z trzech elementów. Dwa z nich, a mianowicie wiek M. D. we wnioskowanym okresie oraz fakt zamieszkiwania z rodzicami, zdaniem Sądu, nie budzi jakichkolwiek wątpliwości. Zatem rozważenia wymagała jedynie ostatnia, trzecia przesłanka "stałej pracy". W związku z tym Sąd skoncentrował swe rozważania na odkodowaniu pojęcia "stałej pracy", nie zauważając, że warunek "stałej pracy" ustawodawca powiązał z jej świadczeniem na rzecz rolnika. Pojęcie "rolnika" wyjaśniono w art. 6 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Rolnikiem w rozumieniu tego przepisu jest ten kto zamieszkuje i prowadzi na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osobiście i na własny rachunek, działalność rolniczą w pozostającym w jego posiadaniu gospodarstwie rolnym. W związku z powyższym i skoro definicja domownika (zawarta w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników) wymaga zamieszkiwania z rolnikiem lub w bliskim sąsiedztwie i stałej pracy w gospodarstwie rolnym takiego rolnika, to wykładnia i stosowanie tych przepisów tylko wówczas mogą być uznane za prawidłowe, gdy uwzględniają łącznie wszystkie wymienione warunki. W niniejszej sprawie M. D. ubiegał się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy świadczonej na rzecz matki B. D. Istotnym elementem stanu faktycznego w sprawie było zatem ustalenie czy we wnioskowanym okresie matce wnioskodawcy w ogóle przysługiwał status rolnika. Przedstawione przez wnioskodawcę zaświadczenie, że w okresie od dnia 27 lutego 2002 r. do 1 czerwca 2005 r. B. D. była współwłaścicielem (w ¼) nieruchomości położonej we wsi S., było zatem niewystarczające. Status rolnika wynika nie z własność (współwłasność) określonej nieruchomości lecz z prowadzenia osobiście i na własny rachunek działalności rolniczej. Nie zawsze ten kto jest właścicielem (współwłaścicielem) lub posiadaczem nieruchomości prowadzi na niej działalność rolniczą. WSA w Kielcach pominął ten istotny element definicji rolnika. W konsekwencji w ogóle nie analizował, czy omawiana przesłanka została spełniona. Takich rozważań nie poczyniły również organy administracji. Zatem przedwczesne są rozważania, czy M. D. spełniał warunki do uznania go za domownika rolnika w rozumieniu przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Zastosowanie przepisów prawa materialnego do niedostatecznie ustalonego stanu faktycznego jest nieprawidłowe, oznacza bowiem wadliwą subsumcję tego stanu do materialnych norm prawnych Z tych między innymi względów zaskarżony wyrok uchylający decyzje organów obu instancji w istocie odpowiada prawu. Z uwagi na argumenty podniesione w skardze kasacyjnej wyjaśnienia wymaga również warunek stałej pracy w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez osobę bliską domownika. Sposób odkodowania przez Sąd I instancji przedmiotowego pojęcia częściowo jest prawidłowy. Wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym co do zasady nie wyklucza bowiem innych form aktywności domownika. Obowiązujące przepisy nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne źródło utrzymania domownika, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy we wskazanym przez organy rozmiarze. Należy zatem podzielić pogląd Sądu I instancji, że samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania wnioskodawcy, co nie pozwala na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Zatem sam fakt łączenia nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie może stanowić przeszkody do zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego, o ile zostanie wykazane, że stała praca w gospodarstwie faktycznie była wykonywana. Takie stanowisko od dawna prezentowane jest piśmiennictwie prawniczym (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 oraz T. Śmigiewicz-Podgórska "Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14). Podobne poglądy dominują też w judykaturze, co wynika z powołanych w zaskarżonym wyroku orzeczeń Sądu Najwyższego i innych sądów powszechnych, a także wielu orzeczeń sądów administracyjnych. W orzecznictwie zwraca się ponadto uwagę, że po wejściu w życie ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. nieujawienie przez pracownika pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym może nasuwać wątpliwości, czy taka praca rzeczywiście była przez niego wykonywana albo czy miała ona charakter stały. Oczywiste jednak jest, że sama ta okoliczność nie może istotnie wpływać na sposób rozpatrzenia wniosku pracownika czy kandydata do służby mundurowej. Żaden przepis prawa z faktem nieujawnienia wszystkich okresów zaliczanych do stażu służby (pracy) nie łączy negatywnych skutków prawnych w tym znaczeniu, że nie pozbawia funkcjonariusza (pracownika) możliwości powoływania się na określone zdarzenia w późniejszym czasie. W omawianej kategorii spraw istotne znaczenie ma to czy funkcjonariusz (pracownik) wykaże, że wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez bliską mu osobę, a nie to kiedy zdecyduje się na ujawnienie takiego faktu i wystąpienie z określonym roszczeniem. WSA w Kielcach trafnie ponadto wskazał, że pracy domownika nie można oceniać taką samą miarą co w przypadku rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek. Ma on jedynie pomagać rolnikowi, wykonując wskazane przez niego prace związane z prawidłowym funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego. Ustawodawca w żadnym przepisie prawa nie zdefiniował pojęcia "stałej pracy". Charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy zatem analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać czy pomoc taką można uznać za "stałą pracę" dla celów ubezpieczeniowych lub uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Nie można natomiast zgodzić się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że dla uznania, że praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała wszystkie zabiegi agrotechniczne związane z prowadzoną produkcją rolną, w rozmiarze niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Takie wskazania mogą sugerować, że skoro rozmiar zadań wykonywanych przez osobę bliską rolnika zależy przede wszystkim od struktury, powierzchni gospodarstwa oraz ilości pracujących osób, to w rachubę może wchodzić w istocie każda praca i w każdym rozmiarze. Zatem chociaż rozmiar świadczonej pomocy może być bardzo różny, to jednak - jak sugeruje Sąd I instancji – nie powinien on mieć jakiegokolwiek wpływu na możliwość zakwalifikowania takiej pomocy jako stałej pracy domownika i obowiązek zaliczenia okresu jej wykonywania do stażu służby (pracy), od którego zależą uprawnienia pracownicze. Takie założenia są błędne i nie mogą być akceptowane. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że nawet drobne prace wykonywane przez nich w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób wykonujący jakąkolwiek pracę w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r. sygn. akt II UKN 318/97- lex 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r. sygn. akt II CSK 37/10 -lex 852536 oraz NSA z dnia 22 maja 2014 r. sygn. akt I OSK 1234/13- lex 1578853 i wyrok WSA w Warszawie z dnia 22 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 5/13- lex 1317090). W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Zakres świadczonej pomocy nie może być zatem obojętny dla oceny czy pomoc ta może być uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Drobne czynności systematycznie wykonywane w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz inne, ale świadczone okazjonalnie nie stanowią stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O stałej pracy można mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była (lub mogła być) świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Dlatego przed dokonaniem przedmiotowej kwalifikacji należy przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jakie konkretnie czynności wykonywał wnioskodawca, czy pomoc ta świadczona była w rozmiarze znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak to czy musiała być ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok czy jedynie sezonowo, a także jaki był charakter gospodarstwa i ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz czy z uwagi na profil gospodarstwa i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście zachodziła potrzeba wykonywania pracy w deklarowanym przez wnioskodawcę rozmiarze (w niniejszej sprawie M. D. początkowo wskazywał, że w gospodarstwie rolnym matki, na terenie którego mieszkali jego rodzice, on i 5-ro rodzeństwa, miał w zależności od pory roku pracować codziennie 8-10 godzin, później zaś podał, że praca zajmowała mu w tygodniu 3-4 godz. dziennie). WSA w Kielcach nie dostrzegł potrzeby dokonywania wszystkich takich ustaleń, co niewątpliwie wynikało z nie w pełni prawidłowej interpretacji pojęcia "stałej pracy" zawartego w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Tymczasem przy wykładni i zastosowaniu tego przepisu, wbrew przekonaniu Sądu I instancji, istotne jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc faktycznie wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy rzeczywiście można uznać ją za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu. Z powyższych względów uznać należy, że przyjęta w zaskarżonym wyroku interpretacja art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników nie jest w pełni prawidłowa. Na skutek częściowo błędnej wykładni tego przepisu Sąd I instancji niewłaściwie ocenił, jakie fakty powinny mieć decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy oraz nie wziął pod uwagę tego, że analizy przebiegu pracy, jaką wnioskodawca miał w gospodarstwie wykonywać, należy dokonywać przy uwzględnieniu przede wszystkim przy ilości pracujących tam osób oraz wielkości i struktury gospodarstwa. W konsekwencji Sąd przesądził, że M. D. powinien być uznany za domownika, chociaż stanowisko takie w okolicznościach niniejszej sprawy było co najmniej przedwczesne. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje bowiem pewności ani, że matka M. D. prowadziła gospodarstwo rolne ani że on sam w gospodarstwie rolnym wykonywał prace, które należało uznać za stałą pracę podlegającą zaliczeniu do wysługi la, od której zależą jego uprawnienia pracownicze. Zaskarżony wyrok mimo powyższych uchybień odpowiada jednak prawu. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, w jaki sposób określone przepisy prawa materialnego powinny mieć w niej zastosowanie. Dodać także należy, że przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ powinien mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym należy potwierdzić albo zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. W tej kategorii spraw zasadnicze ustalenia muszą być udokumentowane we wskazany sposób. Świadkowie powinni mieć świadomość odpowiedzialności karnej w razie składania fałszywych zeznań. Ich zeznania nie mogą budzić wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają uzasadnione zastrzeżenia, organu powinien samodzielnie przesłuchać świadków. Poprzestanie wyłącznie na żądaniu od świadków pisemnych informacji jest niedopuszczalne. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 - ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI