II SA/Wa 1430/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję o naganie dla funkcjonariusza policji, uznając, że jego wypowiedzi i zdenerwowanie podczas rozmowy z przełożonym nie stanowiły przewinienia dyscyplinarnego.
Funkcjonariusz policji został ukarany naganą za rzekome naruszenie zasad etyki zawodowej poprzez rozmowę z przełożonym, podczas której miał wyrazić pretensje dotyczące dodatków służbowych i użyć sformułowania "Karma wraca, za to jak traktujecie ludzi skończycie jak Wilk". Po uchyleniu przez NSA wyroku WSA, który oddalił skargę funkcjonariusza, WSA ponownie rozpoznał sprawę. Sąd uznał, że zachowanie funkcjonariusza, w tym zdenerwowanie i wypowiedziane słowa, nie wyczerpuje znamion przewinienia dyscyplinarnego, w szczególności braku szacunku do przełożonego, i uchylił zaskarżone orzeczenia.
Sprawa dotyczyła skargi funkcjonariusza policji M. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji o ukaraniu go naganą za przewinienie dyscyplinarne. Zarzucono mu naruszenie obowiązku odnoszenia się do przełożonego z szacunkiem poprzez zdenerwowanie podczas rozmowy o dodatkach służbowych i wypowiedzenie słów "Karma wraca, za to jak traktujecie ludzi skończycie jak Wilk", co zostało odebrane jako zawoalowana groźba. Sąd pierwszej instancji oddalił skargę, uznając zachowanie za przewinienie dyscyplinarne. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA z powodu wadliwego uzasadnienia i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. WSA, rozpoznając sprawę ponownie, uznał, że zachowanie funkcjonariusza nie stanowiło przewinienia dyscyplinarnego. Sąd szczegółowo analizował pojęcie "szacunku" i "braku szacunku" w kontekście zasad etyki zawodowej policjanta. Stwierdził, że rozmowa o dodatkach służbowych, nawet jeśli towarzyszyło jej zdenerwowanie i pretensje, mieści się w granicach prawa do wyjaśnienia spraw zawodowych. Sformułowanie "Karma wraca..." zostało zinterpretowane jako wyraz dezaprobaty lub krytyki, a nie groźba czy brak szacunku. Sąd podkreślił, że od przełożonego można wymagać większej tolerancji dla emocji podwładnych, o ile nie naruszają one jego dóbr osobistych. W związku z tym WSA uchylił zaskarżone orzeczenia organów dyscyplinarnych.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, takie zachowanie nie wyczerpuje znamion przewinienia dyscyplinarnego w postaci braku szacunku do przełożonego.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że rozmowa o dodatkach, nawet ze zdenerwowaniem, mieści się w granicach prawa do wyjaśniania spraw zawodowych. Sformułowanie "Karma wraca..." zinterpretowano jako wyraz dezaprobaty, a nie groźbę czy brak szacunku. Od przełożonego można wymagać większej tolerancji dla emocji podwładnych, o ile nie naruszają one jego dóbr osobistych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylono_decyzję
Przepisy (17)
Główne
p.p.s.a. art. 145 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Uchylenie decyzji w przypadku naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego mającego wpływ na wynik sprawy.
ustawa o Policji art. 132 § 1
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
Odpowiedzialność dyscyplinarna za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego.
Zasady etyki zawodowej policjanta art. 21
Obowiązek odnoszenia się do przełożonego z szacunkiem.
p.p.s.a. art. 141 § 4
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Wymóg należytego uzasadnienia wyroku.
Pomocnicze
p.p.s.a. art. 200
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 205 § 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Zasądzenie kosztów postępowania.
ustawa o Policji art. 134h § 1
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
ustawa o Policji art. 135l
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
p.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 190
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Związanie sądu oceną prawną wyrażoną w orzeczeniu NSA.
p.p.s.a. art. 153
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Związanie organu administracji i sądu oceną prawną wyrażoną w orzeczeniu NSA.
ustawa o Policji art. 132 § 2
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
Definicja naruszenia dyscypliny służbowej.
ustawa o Policji art. 134h § 2
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
ustawa o Policji art. 135p § 1
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
Odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym.
k.p.k. art. 171 § 2
Kodeks postępowania karnego
Prawo zadawania pytań osobie przesłuchiwanej.
k.p.k. art. 390 § 1
Kodeks postępowania karnego
Obecność oskarżonego i obrońcy przy czynnościach dowodowych.
ustawa o Policji art. 135f
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
Uprawnienia obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Uzasadnienie wyroku WSA było wadliwe i nie pozwalało na kontrolę instancyjną (naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a.). Zachowanie funkcjonariusza nie wyczerpywało znamion przewinienia dyscyplinarnego w postaci braku szacunku do przełożonego. Niewłaściwa interpretacja przepisów dotyczących postępowania dyscyplinarnego policjantów przez organy i sąd niższej instancji.
Odrzucone argumenty
Argumenty dotyczące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135l ustawy o Policji oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. art. 134ha ust. 1 ustawy o Policji, które nie zostały szerzej uargumentowane w skardze kasacyjnej. Zarzuty procesowe dotyczące rzekomego naruszenia prawa do obrony poprzez niedopuszczenie obrońcy do przesłuchania świadków.
Godne uwagi sformułowania
"Karma wraca, za to jak traktujecie ludzi skończycie jak Wilk" Uzasadnienie wyroku musi być rzetelne i umożliwiać kontrolę instancyjną. Od przełożonego można i należy wymagać "więcej", także jeśli chodzi o zrozumienie i tolerancję zachowań swoich podwładnych.
Skład orzekający
Joanna Kruszewska-Grońska
przewodniczący
Waldemar Śledzik
sprawozdawca
Arkadiusz Koziarski
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia \"szacunku\" w kontekście zasad etyki zawodowej policjanta, zasady prawidłowego uzasadniania wyroków przez sądy administracyjne, stosowanie przepisów k.p.k. w postępowaniu dyscyplinarnym policjantów."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyfiki postępowania dyscyplinarnego funkcjonariuszy policji i zasad etyki zawodowej w tym korpusie.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest precyzyjne definiowanie pojęć prawnych (jak "szacunek") i jak kluczowe jest prawidłowe uzasadnianie orzeczeń sądowych. Pokazuje też subtelności postępowania dyscyplinarnego w służbach mundurowych.
“Czy "Karma wraca" to już przewinienie dyscyplinarne policjanta? Sąd rozstrzyga.”
Dane finansowe
WPS: 480 PLN
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Wa 1430/23 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2023-10-12 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2023-07-18 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Arkadiusz Koziarski Joanna Kruszewska-Grońska /przewodniczący/ Waldemar Śledzik /sprawozdawca/ Symbol z opisem 6192 Funkcjonariusze Policji Hasła tematyczne Policja Skarżony organ Komendant Policji Treść wyniku Uchylono decyzję I i II instancji Powołane przepisy Dz.U. 2023 poz 1634 art. 145 par. 1 pkt 1 lit. a i c, art. 200, art. 205 par. 2 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Kruszewska-Grońska, Sędzia WSA Waldemar Śledzik (spr.), Asesor WSA Arkadiusz Koziarski, , Protokolant referent stażysta Natalia Grzelak, , po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 października 2023 r. sprawy ze skargi M. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2020 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany 1. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie Komendanta Centralnego Biura [...] Policji z dnia [...] października 2020 r. nr [...]; 2. zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz M. K. kwotę 480 (słownie: czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 7 września 2021 r. w sprawie sygn. akt II SA/Wa 274/21 oddalił skargę M. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2020 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. W dniu [...] maja 2020 r. [...] M. K. (zwany dalej także jako: "Strona"; "Skarżący" ), pomimo ciążącego na nim obowiązku odnoszenia się do przełożonego z szacunkiem, nie przestrzegał tej zasady w ten sposób, że podczas rozmowy z [...] Wydziału [...] w [...] mówił do przełożonego zdenerwowanym głosem, wyrażał pretensje, iż nie został uwzględniony przy planowanych dodatkach służbowych, a także stwierdził, iż cyt. "Karma wraca, za to jak traktujecie ludzi skończycie jak Wilk", tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r. poz. 360 z późn. zm. – zwanej dalej: "ustawa o Policji") w zw. z § 21 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. nr 1, poz. 3). Jego wypowiedź została odebrana przez przełożonego jako zawoalowana forma groźby poprzez nawiązanie do zatrzymania i tymczasowego aresztowania byłego [...] Wydziału do [...]. Orzeczeniem z dnia [...] października 2020 r. nr [...] Komendant Centralnego Biura Śledczego Policji (dalej także: "Organ I instancji") uznał [...] M. K. winnym popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego i wymierzył mu karę nagany. Od powyższego orzeczenia M. K. wniósł odwołanie. Orzeczeniem z dnia [...] listopada 2020 r. nr [...] Komendant Główny Policji (dalej także: "KGP"; "Organ odwoławczy") utrzymał w mocy orzeczenie dyscyplinarne organu I instancji. Organ odwoławczy uznał, że wymiar kary stanowi odpowiednią reakcję na zachowanie M. K. i jest adekwatna do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i uwzględnia dyrektywy wymiaru kary wskazanych w art. 134h ustawy o Policji. Organ odwoławczy podkreślił, iż nie neguje prawa funkcjonariusza do odniesienia się do pominięcia go przy ustalaniu dodatków służbowych, ale nie w sposób jaki to uczynił. Fakt, że funkcjonariusz był w bliskich relacjach z przełożonym, bo "chodzili razem na piwo" nie usprawiedliwia nagannego zachowania funkcjonariusza w stosunku do przełożonego. Od orzeczenia Komendanta Głównego Policji M. K. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej także: "Sąd I instancji") w powołanym na wstępie wyroku z dnia 7 września 2021r. oddalił skargę M. K. uznając, że zaskarżone orzeczenie Komendanta Głównego Policji zostało wydane zgodnie z prawem. Uzasadniając swoje stanowisko Sąd I instancji wskazał, że organy zasadnie zakwalifikowały przewinienie dyscyplinarne Skarżącego jako zawinione w rozumieniu art. 132a ust. 2 ustawy o Policji, zaś fakt popełnienia przewinienia potwierdza prawidłowo zebrany materiał dowodowy. Okoliczności sprawy, w ocenie Sądu, jednoznacznie wskazują na fakt popełnienia przez Skarżącego przewinienia dyscyplinarnego. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie budzi zastrzeżeń również wysokość kary dyscyplinarnej wymierzona Skarżącemu. Kara nagany jest bowiem najłagodniejszą z katalogu kar przewidzianych w art. 134 ustawy o Policji, oznacza wytknięcie Skarżącemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego zachowania. Rozważając wymiar kary organy wzięły zatem pod uwagę wszystkie okoliczności, przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść obwinionego. W ocenie Sądu, kara nagany jest karą współmierną i adekwatną, co do stopnia zawinienia oraz rodzaju naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków. Sąd I instancji zaznaczył, że w zaskarżonym orzeczeniu prawidłowo wskazano zakres przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego, w szczególności jakie dowody i wynikające z nich okoliczności poddane zostały analizie. Nadto orzekające organy dokonały oceny całej posiadanej dokumentacji zgromadzonej w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał zarzuty podniesione w skardze za nie zasadne albowiem organy nie naruszyły określonych w niej przepisów, zaś zaskarżona decyzja znajduje oparcie w obowiązujących przepisach prawa materialnego i nie narusza przepisów postępowania administracyjnego w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną do Naczelnego Sadu Administracyjnego wniósł M. K., zaskarżając wyrok w całości i zarzucając mu: 1) art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 z późn. zm., zwanej dalej: "p.p.s.a.") poprzez brak należytego uzasadnienia wyroku, które nie tylko nie zawiera stanowiska sądu I instancji wobec stanu faktycznego przyjętego jako podstawa zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale i brak jest w nim rzeczowego odniesienia się do zarzutów podniesionych w skardze, a nadto całkowicie pominięto argumentację Skarżącego przy wyjaśnieniu podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia. Sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do konkretnych okoliczności stanu faktycznego niniejszej sprawy, skutkiem czego brak jest możliwości ustalenia przesłanek, którymi kierował się sąd wydając zaskarżony wyrok, co czyni kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku niemożliwą do przeprowadzenia; 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135l ustawy o Policji wobec niedostrzeżenia przez Sąd I instancji, że materiał dowodowy stanowiący podstawę faktyczną rozstrzygnięcia nie został wszechstronnie zgromadzony i nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności potwierdzające stanowisko Skarżącego, iż w dniu [...] maja 2020 r. odnosił się do przełożonego [...] B. O. z należnym szacunkiem i nie wypowiedział wobec niego słów "Karma wraca, za to jak traktujecie ludzi skończycie jak Wilk", a nadto nie zostały zrealizowane wnioski dowodowe zgłaszane przez pełnomocnika Skarżącego na etapie postępowania przed organem I instancji; 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. art. 134ha ust. 1 ustawy o Policji wobec niedostrzeżenia przez Sąd I instancji, że Komendant Główny Policji w ramach postępowania odwoławczego pominął istotne dla sprawy okoliczności, na które powoływał się Skarżący w toku postępowania, jak i w odwołaniu, a nadto nie podjął żadnych czynności dowodowych zmierzających do wyjaśnienia wszystkich okoliczności czynu zarzucanego skarżącemu, w tym odstąpienia od zbadania zasadności uznania słów wypowiedzianych przez M. K. jako zawoalowanej formy groźby czy pretensji. Mając powyższe na uwadze, Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie w całości wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 września 2021 r. oraz orzeczenia Komendanta Głównego Policji nr [...] z dnia [...] listopada 2020 r., a także poprzedzającego go orzeczenie nr [...] Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji z dnia [...] października 2020 r. Jednocześnie wniósł o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm prawem przepisanych, a także oświadczył, iż zrzeka się przeprowadzenia rozprawy. Powyższe zarzuty rozwinięto w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, a także o zwrot kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie nie wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, a tym samym zrzekł się rozprawy. Naczelny Sąd Administracyjny (zwany dalej także: "Sąd kasacyjny") wyrokiem z dnia 19 maja 2023r. w sprawie III o sygn. akt OSK 5/22 po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym skargi kasacyjnej M. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 września 2021 r., sygn. akt II SA/Wa 274/21 w sprawie ze skargi M. K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] listopada 2020 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, a także zasądził od Komendanta Głównego Policji na rzecz Skarżącego zwrot kosztów postępowania kasacyjnego. Uzasadniając motywy rozstrzygnięcia Sąd kasacyjny wskazał, że jako nieuzasadnione należało ocenić zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135l ustawy o Policji oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. art. 134ha ust. 1 ustawy o Policji, gdyż zarzuty te nie zostały szerzej uargumentowane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, przez co nie poddają się kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zwrócił też uwagę, że Sąd I instancji nie stosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., a więc nie sposób mu zarzucić naruszenia tego przepisu. Co więcej ma on charakter wynikowy. Jego zastosowanie przez sąd I instancji jest za każdym razem rezultatem uznania, że w sprawie zaistniało tego rodzaju naruszenie przepisów prawa materialnego bądź regulacji procesowej, które uzasadniałoby wyeliminowanie z obrotu prawnego zaskarżonego przejawu działania administracji publicznej. Natomiast jako zasadny Sąd kasacyjny uznał zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., wyjaśniając, że tylko prawidłowo skonstruowane uzasadnienie wyroku daje rękojmię, że sąd administracyjny dołożył należytej staranności przy podejmowaniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. Przypomniał, że motywy wyroku mają przekonywać o słuszności rozstrzygnięcia i to zarówno, jeśli chodzi o przyjętą podstawę prawną, jak i w zakresie ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji. Rezultat sądowoadministracyjnej kontroli działalności administracji publicznej powinien być rzetelnie odzwierciedlony w treści uzasadnienia orzeczenia sądowego, co wymaga wskazania przyjętych za podstawę wyrokowania faktów oraz wskazania i wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Powinno być ono sporządzone też w sposób umożliwiający instancyjną kontrolę (zaskarżonego) wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się bowiem i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia wówczas, gdy strona postępowania zażąda jego kontroli, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej. Tymczasem na gruncie zaskarżonego kasacyjnie wyroku sporządzone przez Sąd I instancji uzasadnienie nie spełnia powyższych standardów. W swej najbardziej istotnej części jest lakoniczne, w stopniu uniemożliwiającym poznanie racji i argumentów, którymi kierował się Sąd I instancji - co uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku. Jak podkreślił Sąd kasacyjny, wprawdzie samo uzasadnienie wyroku Sądu I instancji liczy 8 stron, to pierwsze 4 strony stanowi przedstawienie stanu faktycznego, a kolejne 3 strony bezrefleksyjne przytoczenie treści przepisów, które miały zastosowanie w sprawie. Analiza merytoryczna zawarta na ostatniej stronie uzasadnienia ogranicza się zaś do szeregu ogólników. Dlatego też w całości należało podzielić zarzut skarżącego kasacyjnie, że brak jest należytego uzasadnienia wyroku, które nie tylko nie zawiera stanowiska sądu I instancji wobec stanu faktycznego przyjętego jako podstawa zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale i brak jest w nim rzeczowego odniesienia się do zarzutów podniesionych w skardze. Sąd I instancji w ogóle nie odniósł się do konkretnych okoliczności stanu faktycznego niniejszej sprawy, skutkiem czego brak jest możliwości ustalenia przesłanek, którymi kierował się sąd wydając zaskarżony wyrok, co czyni kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku niemożliwą do przeprowadzenia. Sąd kasacyjny podniósł też, że z uwagi na wynikający z art. 141 § 4 p.p.s.a. obowiązek wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia, sąd administracyjny nie może, oddalając skargę, poprzestać na wskazaniu jedynie art. 151 p.p.s.a., bez uprzedniego dokonania wykładni przepisów mających zastosowanie w sprawie (a tym samym bez uprzedniego przeprowadzenia kontroli ich wykładni przez organ) i przeprowadzenia – przy uwzględnieniu przyjmowanego za podstawę wyrokowania w sprawie stanu faktycznego – kontroli prawidłowości ich subsumcji (zastosowania) przez organ. Skoro treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie spełnia stawianych mu przez art. 141 § 4 p.p.s.a. wymogów, to tym samym Sąd I instancji dopuścił się naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonego wyroku. W konsekwencji należało uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po ponownym rozpoznaniu sprawy zważył, co następuje. Zgodnie z art. 184 Konstytucji RP, w związku z art. 1 § 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2022 r., poz. 2492, ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z kolei przepis art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 634 ze zm. – zwaną dalej "p.p.s.a."), stanowi, że kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Powyższa kontrola dokonywana jest według stanu faktycznego i prawnego na dzień wydania zaskarżonego aktu administracyjnego, na podstawie materiału dowodowego zebranego w toku postępowania administracyjnego. W wyniku takiej kontroli decyzja może zostać uchylona w razie stwierdzenia, że naruszono przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy lub doszło do takiego naruszenia przepisów prawa procesowego, które mogłoby w istotny sposób wpłynąć na wynik sprawy, ewentualnie w razie wystąpienia okoliczności mogących być podstawą wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a), b) i c) p.p.s.a.). Uwzględnienie skargi może nastąpić również poprzez stwierdzenie nieważności decyzji lub postanowienia – w wypadku ustalenia, że zaskarżony akt jest dotknięty jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a. lub w innych przepisach, np. w art. 247 § 1 O.p. (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Rozstrzygnięcie sądu nie wymaga w tym wypadku wcześniejszego ustalenia, że ujawniona wada miała wpływ na wynik sprawy. W wypadku niestwierdzenia wad skutkujących uchyleniem zaskarżonego rozstrzygnięcia, sąd skargę oddala, co wynika z art. 151 p.p.s.a. Sprawując kontrolę w oparciu o powołane kryterium zgodności z prawem sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy administracyjnej, biorąc pod uwagę stan faktyczny i prawny istniejący w dacie wydania ocenianej decyzji, nie uwzględniając okoliczności, które zaistniały w okresie późniejszym. Należy przy tym podkreślić, że sąd administracyjny nie ustala stanu faktycznego, a jedynie wskazuje, które ustalenia organu zostały przez niego przyjęte, a które nie (por. wyrok NSA z 6 lutego 2008 r., sygn. akt II FSK 1665/06, opublikowany - podobnie jak pozostałe przywołane w niniejszym uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych – w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych: http://cbois.nsa.gov.pl). Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. (w brzmieniu obowiązującym od 15 sierpnia 2015 r.) Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a p.p.s.a. (który w niniejszej sprawie nie ma zastosowania). W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że "niezwiązanie granicami skargi" oznacza, że Sąd ma prawo, a jednocześnie obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został podniesiony w skardze (por. wyrok NSA z 28 marca 2018 r., sygn. akt I FSK 1000/16, LEX nr 2486221) z tym, że nie może swoimi ocenami prawnymi wkraczać w sprawę nową w stosunku do tej, która była albo powinna być przedmiotem postępowania administracyjnego i wydawanych w nim decyzji administracyjnych. Badając legalność zaskarżonej decyzji w świetle wskazanych kryteriów Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W punkcie wyjścia rozważań Sąd porządkowo wskazuje, że przedmiotowa sprawa była już przedmiotem sądowej kontroli zarówno przez tut. Sąd, jak i przez Naczelny Sąd Administracyjny, który wyrokiem z 19 maja 2023r. w sprawie III OSK 5/22 uchylił zaskarżony kasacyjnie przez Skarżącego wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 września 2021r. w sprawie o sygn. II SA/Wa 274/21 na orzeczenie KGP z dnia [...] listopada 2020r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym [...] M. K. popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany. W związku z powyższym, rozstrzygając nin. sprawę, Sąd w składzie orzekającym w nin. sprawie działa, zgodnie z art. 190 P.p.s.a. oraz w związku z art. 153 P.p.s.a., w warunkach związania oceną prawną wyrażoną w przytoczonym wyżej wyroku NSA z 19 maja 2023r. w sprawie III OSK 5/22 Sąd wyjaśnia, że przez "ocenę prawną" należy rozumieć osąd o prawnej wartości sprawy, który może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak też kwestii zastosowania określonego przepisu prawa, jako podstawy do wydania takiej, a nie innej decyzji (por. wyroki NSA z: 28 listopada 2019 r., sygn. akt I FSK 1373/19; 13 września 2019 r., sygn. akt I GSK 1292/18; 15 maja 2019 r., sygn. akt I FSK 129/19). Podkreślenia wymaga, że komentowane przepisy (tj. art. 190 p.p.s.a. oraz art. 153 P.p.s.a.), mają charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej, ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Nieprzestrzeganie tego przepis w istocie podważałoby obowiązującą w demokratycznym państwie prawnym zasadę sądowej kontroli nad aktami i czynnościami organów administracji i prowadziło do niespójności działania systemu władzy publicznej. Związanie oceną prawną wyrażoną w uzasadnieniu orzeczenia oraz wynikającymi z niej wskazaniami co do dalszego postępowania oznacza, że organ nie może formułować nowych ocen prawnych sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem lecz obowiązany jest do podporządkowania się jemu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się do wskazań w zakresie dalszego postępowania przed organem administracji publicznej (por.: wyrok NSA z dnia 30 lipca 2009r., sygn. akt: II FSK 451/08, z dnia 23 września 2009r., sygn. akt: I FSK 494/09, z dnia 13 lipca 2010r., sygn. akt: I GSK 940/09). Jak ujął to Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 marca 2014r., w sprawie o sygn. akt I GSK 534/12 "(...) Przepis art. 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, wobec czego ani organ administracji publicznej, ani sąd administracyjny orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie może pominąć oceny prawnej wyrażonej wcześniej w orzeczeniu, gdyż ocena ta wiąże go w sprawie. Uregulowanie zawarte w art. 153 p.p.s.a. oznacza, że orzeczenie sądu administracyjnego wywiera skutki wykraczające poza zakres postępowania sądowoadministracyjnego, bo jego oddziaływaniem objęte jest także przyszłe postępowanie administracyjne w danej sprawie. Z kolei, związanie samego sądu administracyjnego, w rozumieniu art. 153 p.p.s.a. oznacza, że nie może on formułować nowych ocen prawnych, które są sprzeczne z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się organu administracji publicznej do wskazań w zakresie dalszego postępowania." Dlatego w razie wnoszenia kolejnych skarg, sąd administracyjny weryfikuje sposób wywiązania się organów ze skierowanych do nich wskazań, nie wnika on natomiast w materię objętą zakresem wcześniejszych ocen (wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2010r., sygn. akt: II FSK 2129/08). Dodać należy, że ocena prawna zawarta w orzeczeniu sądu administracyjnego traci moc wiążącą w wypadku zmiany stanu prawnego, jeżeli powoduje to, że pogląd sądu stanie się nieaktualny (por. wyr. NSA z dnia 22 września 1999r. sygn. akt: I SA 2019/98 ONSA 2000, Nr 3, poz. 129). Podobny skutek (tj. ustanie mocy wiążącej wspomnianej oceny), może spowodować zmiana (po wydaniu orzeczenia sądowego) istotnych okoliczności faktycznych oraz wzruszenie orzeczenia (tj. zawierającego ocenę prawną) w przewidzianym do tego trybie (por. B. Adamiak, glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 1998r., sygn. akt: III RN 130/97, publ. OSP 1999, z. 5, poz. 101, s. 263 i n.). Sąd w składzie orzekającym stwierdza, że w związku z tym, że w rozstrzyganej sprawie nie nastąpiły żadne z wymienionych wyżej okoliczności, dalsze rozważania na temat legalności zaskarżonego aktu muszą być prowadzone w oparciu o stanowisko NSA wyrażone w przywołanym wyroku z 19 maja 2023r. w sprawie III OSK 5/22 który – jak już wskazano wcześniej - uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 września 2021r., sygn.. akt II SA/Wa 274/21 Ponieważ motywy uchylenia przez Sąd kasacyjny powyższego wyroku WSA w Warszawie oraz wyrażona na tym tle ocena prawna zostały szeroko przedstawione w tzw. "części historycznej" nin. uzasadnienia, Sąd odstępuje od ponownego ich omówienia, akcentując jedynie, że NSA z uwagi na stwierdzone wady uzasadnienia wyroku Sądu I instancji (uniemożliwiające kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku) nakazał ponownie, merytorycznie rozpoznać sprawę, przy uwzględnieniu przyjmowanego za podstawę wyrokowania stanu faktycznego i na tym tle dokonać procesu subsumpcji przepisów prawa materialnego mających zastosowanie w sprawie. Dokonując ponownej oceny legalności zaskarżonego aktu, Sąd wstępnie zauważa, że istota sporu w rozstrzyganej sprawie koncentruje się wokół kwestii czy Skarżący funkcjonariusz, pomimo ciążącego na nim obowiązku odnoszenia się do przełożonego z szacunkiem, naruszył tę zasadę poprzez to, iż – jak wynika to z aktu obwinienia – "(...) podczas rozmowy w dniu [...] maja 2020 r. z [...] Wydziału [...] w [...] mówił do przełożonego zdenerwowanym głosem, wyrażał pretensje, iż nie został uwzględniony przy planowanych dodatkach służbowych, a także stwierdził podczas tej rozmowy, iż (cyt.) "Karma wraca, za to jak traktujecie ludzi skończycie jak Wilk" – i czy takie zachowanie wyczerpuje znamiona deliktu określonego w art. 132 ust.1 ustawy o Policji w związku z § 21 załącznika nr 805 KGP z dnia 31 grudnia 2003r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". W tak zakreślonych granicach zarzutu nieetycznego zachowania się obwinionego funkcjonariusza i jego kwalifikacji prawnej, przypomnieć należy, że zgodnie z treścią art. 132 ust 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Definicję pojęcia "naruszenie dyscypliny służbowej" zawiera art. 132 ust. 2 ustawy o Policji. Jest nim czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych. Art. 132 ust. 2 ustawy o Policji jednoznacznie wskazuje, że przesłanką warunkująca poniesienie odpowiedzialności dyscyplinarnej jest możliwość przypisania funkcjonariuszowi winy. Przy czym wina związana jest z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym. Stopień winy nie przesądza jednak o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, lecz może mieć wpływ na formę ukarania. Zdaniem organów "(...) Nie ulega wątpliwości, że [...] M. K. popełnił zarzucane mu przewinienie" i to sposób zawiniony albowiem "Obwiniony powinien przewidzieć, że samo udanie się do przełożonego z zamiarem zgłoszenia pretensji, żądaniem podwyższenia dodatku służbowego, a następnie wypowiadanie się nerwowo, podniesionym głosem i w sposób niegrzeczny, z zaowalowaną groźbą, spotka się z reakcją przełożonych" (por. uzasadnienie orzeczenia nr [...] Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji z dnia [...] października 2020r. – por. k. 135 akt dyscyplinarnych). W ocenie organów, poprzez opisane wyżej zachowanie, Obwiniony naruszył przepis § 21 "Zasad etyki zawodowej policjanta" (dalej także: "Zasady etyki"), zgodnie z którym "Policjant powinien rzetelnie wykonywać polecenia przełożonego oraz odnosić się do niego z szacunkiem", przy czym inkryminowane zachowanie funkcjonariusza zakwalifikowano jako "brak szacunku do przełożonego". Sąd zauważa, że wymieniony wyżej przepis Zasad etyki we fragmencie: "(...) odnosić się do niego z szacunkiem", nie definiuje ani nie precyzuje bliżej tego pojęcia (tj. "szacunku" czy też "braku szacunku"). Dla odkodowania jego treści należy się więc odwołać do potocznego znaczenia/rozumienia tego pojęcia. I tak: zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego (PWN) pod pojęciem szacunku rozumie się "stosunek do osób lub rzeczy uważanych za wartościowe i godne uznania". Stosunek zaś do osoby to "cześć, poważanie, poszanowanie, uznanie". Z kolei według Encyklopedii powszechnej szacunek to "pokrewna życzliwości postawa akceptacji dokonań, dążeń i poglądów drugiego człowieka oraz czci dla tego, co w nim wielkie". W literaturze przedmiotu podkreśla się, że "szacunek to cecha, która pozwala zjednać sobie wielu ludzi. Ma duży wpływ na relacje interpersonalne, pomaga w nawiązywaniu nowych znajomości oraz trwałych i stabilnych przyjaźni. Pomaga żyć z innymi bez konfliktów, a jednocześnie akceptować ich odmienność" (por. M.S. Josephson, V.J. Peter, T. Dowd "Jak kształtować charakter nastolatka"). Szacunek polega na tym, że "podchodzimy z dystansem do odmiennych opinii innych, z którymi niekoniecznie się zgadzamy. Szacunek okazujemy również wtedy, gdy bierzemy pod uwagę odmienne zapatrywania drugiego człowieka oraz gdy zdajemy sobie sprawę, że ma on prawo być po prostu sobą (por. https:soswdnr.pl/szacunek-do-drugiego-człowieka). Szacunek jest więc wartością moralną, wskazówką, jak traktować siebie i innych, by nie naruszać swojej ani cudzej godności. Jest to – najogólniej mówiąc – "grzeczność połączona z troską o uczucia i dobro drugiej strony". Z kolei "brak szacunku", jako zaprzeczenie szacunku, przejawia się poprzez: wulgarny język, krzyk, wyzwiska, obraźliwe określenia, przerywanie komuś wypowiedzi, niezwracanie uwagi na osobę, która do nas mówi, lekceważenie (por. "Wykład szacunek" – dostępny na stronach http: "Mądrzy cyfrowi"). Ponieważ, jak podnosi się w literaturze przedmiotu, "brak szacunku" stanowi coraz częstszy problem w miejscu pracy, zagadnienie to zyskało odrębny wymiar badawczy w dziedzinie socjologii i psychologii społecznej, w tym także w aspekcie podważania autorytetu lub jawnej agresji słownej ze strony podwładnych w stosunku do przełożonych. W tym znaczeniu podkreśla się, że brak szacunku ze strony pracowników może przejawiać się w aroganckich wypowiedziach i niestosownych uwagach, nie wykonywaniu poleceń, podważaniu autorytetu w oczach innych pracowników, innych zachowań z pogranicza niewykonywania obowiązków pracowniczych. Jednocześnie jednak z całą stanowczością podnosi się, że za brak szacunku nie można uznać konstruktywnej krytyki wypowiadanej przez pracowników czy też wygłoszenia odrębnego zdania, o ile oczywiście nie narusza ono polecenia pracowniczego Nie można też kwalifikować do takich zachowań sytuacji kiedy pracownik, nawet jeśli przejawia silne zdenerwowanie, chce uzyskać od przełożonych określonych, istotnych dla siebie informacji wokół których powstał spór w relacji pracownik/przełożony (por. dla przykładu: "Jak reagować na brak szacunku w miejscu pracy" - dostępny na www.gowork.pl). Mimo iż przytoczone poglądy, opracowania i opinie odnoszą się do pracowników oraz, że "Zasady etyki zawodowej policjanta" stanowiące załącznik do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003r. (Dz. Urz. KGP.2004.1.3) zawierają znacznie wyższe standardy etyczno-moralne w zakresie postępowania, których oczekuje się od funkcjonariuszy policji (z uwagi na ustawowe obowiązki i dyrektywy wykonywania zawodu policjanta w aspekcie zasad praworządności i pogłębienia społecznego zaufania do policji), to - w ocenie Sądu - wobec braku odrębnego zdefiniowania pojęcia "szacunku/braku szacunku" na gruncie pragmatyki służbowej policjanta, w tym w "Zasadach etyki zawodowej policjanta", a także ich uniwersalnego znaczenia w relacjach międzyludzkich oraz, w szczególności, pomiędzy podwładnym/przełożonym, mogą być one odpowiednio zastosowane do oceny zachowań policjanta w aspekcie zobiektywizowania tych kryteriów tj. czy policjant swoim zachowaniem okazał brak szacunku w stosunku do innych osób, a w rozstrzyganej sprawie - wobec swojego przełożonego podczas rozmowy w dniu [...] maja 2020r. Przyjęcie takiej metodyki, w ocenie Sądu, ma również oparcie bezpośrednio w Zasadach etyki zawodowej policjanta, skoro w § 1 ust. 1 tychże Zasad stwierdza się, że "Zasady etyki policjanta wynikają z ogólnych wartości i norm moralnych (...), tyle, że "(...) uwzględniających specyfikę zawodu policjanta". Niewątpliwie policjant powinien też – jak stanowi o tym § 7 Zasad etyki "przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd", zaś w stosunkach z innymi policjantami "powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego". Dokonując takiej oceny Sąd uznał, że wypowiedziane przez Skarżącego podczas rozmowy z przełożonym słowa nie wykazują, w świetle zaprezentowanych wyżej kryteriów "barku szacunku" do przełożonego, które by uzasadniały delikt dyscyplinarny w rozumieniu przytoczonego § 21 Zasad etyki. Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że Skarżący w ramach obowiązującego trybu i właściwości przełożonych w sprawach personalnych, zwrócił się do swojego bezpośredniego przełożonego z prośbą o wyjaśnienie motywów nie przyznania mu dodatku służbowego. Zauważenia wymaga, że taki tryb postępowania przewidują Zasady etyki, nakładając również na przełożonego określony obowiązek. Mianowicie jak wynika z § 20 Zasad etyki - "Przełożony winien wysłuchać podwładnego w sprawach zawodowych (...)". Nie wymaga dowodzenia, w świetle doświadczenia zawodowego, że w takich sytuacjach, przy rozbieżnych stanowiskach stron (pomiędzy przełożonym a pracownikiem/funkcjonariuszem – w niniejszej sprawie – na tle dodatku służbowego) mogą pojawić się towarzyszące temu emocje, przybierające niejednokrotnie formę tzw. "zdenerwowania", "niezadowolenia", "pretensji". Z opisu zdarzenia będącego przedmiotem deliktu, wynika, że taką właśnie formę przybrała w pewnym momencie rozmowa pomiędzy funkcjonariuszami, gdyż jak wynika z inkryminowanego czynu, Skarżący "mówił do przełożonego zdenerwowanym głosem, wyrażał pretensje, iż nie został uwzględniony przy planowanych podwyżkach dodatków służbowych". Jednocześnie z opisu tego nie wynika aby Skarżący przejawiał w stosunku do przełożonego lekceważenie, był wulgarny, arogancki, krzyczał na przełożonego czy też go w jakikolwiek sposób go znieważył. Dlatego też, w ocenie Sądu, przypisane Skarżącemu słowa oraz fakt "zdenerwowania podczas rozmowy" jako zachowanie nieetyczne, nie mieszczą się paradygmacie nieetycznego zachowanie, w tym w szczególności braku szacunku w stosunku do przełożonego. Jeszcze raz podkreślenia wymaga, że rozmowa dotyczyła próby wyjaśnienia przez zainteresowanego funkcjonariusza dlaczego nie otrzymał dodatku służbowego. Przyjęcie przez organy dyscyplinarne założenia, że tym samym "Obwiniony powinien przewidzieć, że samo udanie się do przełożonego z zamiarem zgłoszenia pretensji, z żądaniem podwyższenia dodatku służbowego" nosi cechy zamiaru "zarzucanego czynu w sposób zawiniony" (vide: str. 4 orzeczenia z dnia [...] października 2020r. – k. 134 akt post. dyscypl.), pozostaje nie tylko w sprzeczności z przywołanym wcześniej uprawnieniem funkcjonariusza - w myśl § 20 Zasad etyki - do zwrócenia się przez podwładnego do przełożonego w sprawach zawodowych, celem wysłuchania, ale stanowi rażącą dowolność organów w kwalifikacji takiej sytuacji jako naruszających Zasady etyki policjanta. W tym miejscu Sąd ponownie podkreśla, że nie jest jego rolą kreowanie ani polityki personalnej, ani zasad etyki zawodowej policjanta, a jedynie ocena czy na gruncie obowiązujących Zasad etyki policjanta wydanych przez Komendanta Głównego Policji nie doszło do naruszenia kryterium legalności poprzez dowolną ocenę takiego zachowania jako nieetycznego. W ocenie Sądu, analogiczny wymiar mają użyte przez Skarżącego słowa, które – jak wynika z opisu zdarzenia – szczególnie "wzburzyły" przełożonego Skarżącego, tj. iż "Karma wraca, za to jak traktujecie ludzi skończycie jak Wilk", przy czym Sąd dostrzega w tym zakresie rozbieżność między stronami (Skarżący kwestionuje, iż takiego zwrotu użył, na rzecz zwrotu, że: "wierzę, że karma kiedyś wraca i mam nadzieję, że do was też wróci, bo do Wilka wróciła, tak jak traktujecie niektórych"). Podzielić należy bowiem pogląd skargi, że – po pierwsze - zwrot ten nie jest arogancki czy też świadczy o braku szacunku wobec osoby w stosunku do której został wypowiedziany, a stanowi jedynie pewną frazeologię w kontekście poczucia krzywdy, którą Skarżący upatruje w nieprzyznaniu mu w odpowiedniej wysokości dodatku służbowego. Z uwagi na wcześniejszą ocenę formy zachowania Skarżącego, które – zdaniem Sądu - nie wyczerpuje znamion "braku szacunku" wobec przełożonego, zwrot ten mieści się w granicach prawa do wyrażenia dezaprobaty lub krytycznego stanowiska przez zainteresowanego funkcjonariusza w stosunku do swojego przełożonego. W innym przypadku każde bowiem zgłoszenie "pretensji" do przełożonego mogłoby stanowić podstawę do przypisania pracownikowi/funkcjonariuszowi zachowania nieetycznego. Po drugie, jak trafnie zauważa pełnomocnik Skarżącego, skoro przełożony poczuł się dotknięty takim zwrotem, które oznacza, że zarówno dobro, jak i zło jakie człowiek daje od siebie wraca do niego w tej samej formie, to zasady sylogizmu prawniczego nakazują przyjąć, że jeżeli dodatki były przyznawane w sposób obiektywny i sprawiedliwy, to przełożony nie miał podstaw do przyjęcia takiego zwrotu "jako zawoalowanej groźby". Po trzecie, umyka z pola widzenia organom dyscyplinarnym, że od przełożonego można i należy wymagać "więcej", także jeśli chodzi o zrozumienie i tolerancje zachowań swoich podwładnych, zwłaszcza jeśli wynikają one z określonych emocji na tle stosunków pracowniczych/służbowych, a nie naruszają dobra osobistego przełożonego albo w inny sposób godzą w jego dobre imię lub wizerunek pracodawcy. Sąd wskazuje, że jakkolwiek zgodnie z treścią art 134 ha ust. 2 przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny kształtują swoje przekonanie na podstawie przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie, to jednak muszą tego dokonywać z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Podstawą zaś rozstrzygnięć mogą być tylko te ustalenia faktyczne, do których doprowadzić może jedynie wnikliwa analiza całokształtu należycie zebranego materiału dowodowego. Jeżeli jednak, przy należycie ukształtowanym materiale dowodowym, pojawią się wątpliwości, których nie da się usunąć, wówczas postępowanie należy rozstrzygnąć na korzyść policjanta. W przeciwnym razie swobodna ocena dowodów zostanie przekształcona w nieznaną polskiej procedurze dowolną ocenę dowodów, a orzeczenie wydane w takiej postaci będzie skażone naruszeniem prawa (W. Kotowski [w:] Ustawa o Policji. Komentarz, wyd. IV, LEX/el. 2021, art. 134(ha). W ocenie Sądu, wbrew twierdzeniom organów dyscyplinarnych, przypisane Obwinionemu zachowanie – z przyczyn wykazanych wyżej – ma charakter dowolny, gdyż nie wyczerpuje znamion zarzucanego mu deliktu dyscyplinarnego w postaci naruszenia zasad etycznego zachowania, o którym mowa w art. 132 ustawy o policji w związku z § 21 Zasad etyki policjanta tj. "nieprzestrzeganie w dniu [...] maja 2020r. obowiązku odnoszenia się do przełożonego z szacunkiem". W konsekwencji powyższego, jako irrelewantne dla rozstrzygnięcia sprawy pozostają zarzuty procesowe skargi, w tym "rzetelnego wyjaśnienia sposobu wynagradzania funkcjonariuszy w zakresie dodatków służbowych i nagród" i ich rozdzielenia wśród funkcjonariuszy Wydziału, w którym służbę pełnił Skarżący czy też naruszenia prawa do obrony poprzez niedopuszczenie obrony do przesłuchania świadków na okoliczność ustalenia "precyzyjnej treści słów", których użył Skarżący w rozmowie z przełożonym. W tym znaczeniu jedynie ubocznie Sąd przypomina i stwierdza, że ustawa o Policji kwestie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów reguluje w rozdziale 10 zatytułowanym "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów". Zgodnie z art. 135p ust. 1 tej ustawy w sprawach w niej nieuregulowanych "do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. W postępowaniu dyscyplinarnym do świadków nie stosuje się również art. 184 Kodeksu postępowania karnego". Postępowanie dyscyplinarne policjantów niewątpliwie łączy się z odpowiedzialnością typu represyjnego. Represyjność co do zasady jest istotną cechą postępowania karnego. Przedmiotowe postępowanie dyscyplinarne nie jest jednak postępowaniem karnym. Postępowania karne i dyscyplinarne są bowiem autonomiczne, także wtedy gdy dotyczą one tego samego działania sprawcy. Postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem szczególnym. Oznacza to, że przepisy regulujące to postępowanie nie podlegają rozszerzającej wykładni. Przepisy ustawy o Policji zawierają materialnoprawną regulację odpowiedzialności policjantów, jak też regulację procesową postępowania dyscyplinarnego. W orzecznictwie powszechnie zwraca się uwagę na to, że w zakresie wszczęcia, przebiegu i formy zakończenia przedmiotowego postępowania regulacja zawarta w ustawie o Policji jest unormowaniem pełnym, a ponadto że przepisy Kodeksu postępowania karnego stosuje się w tym postępowaniu tylko "odpowiednio" oraz jedynie w zakresie wskazanym w art. 135p ust. 1 ustawy o Policji. Odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego nie obejmuje zatem wszystkich spraw nieuregulowanych w ustawie, lecz dotyczy tylko tych kwestii, które zostały wyszczególnione przez ustawodawcę. Gdyby ustawodawca zamierzał, by w postępowaniu dyscyplinarnym odpowiednie zastosowanie miały również inne unormowania Kodeksu postępowania karnego, to posłużyłby się generalnym odesłaniem do przepisów tego Kodeksu w sprawach nieuregulowanych w ustawie o Policji. Tego zaś nie uczynił. W postępowaniu dyscyplinarnym policjantów zastosowanie mają między innymi zawarte w Kodeksie postępowania karnego przepisy dotyczące świadków. Art. 171 § 2 k.p.k. stanowi, że "prawo zadawania pytań mają, oprócz podmiotu przesłuchującego, strony, obrońcy, pełnomocnicy, biegli oraz w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami, członkowie składu orzekającego. Pytania zadaje się osobie przesłuchiwanej bezpośrednio, chyba że sąd lub prokurator zarządzi inaczej". Treść tego przepisu jest dość jasna i nie powinna budzić wątpliwości interpretacyjnych. Z przepisu tego jednoznacznie wynika, że określa on ogólnie podmioty uprawnione do zadawania pytań osobom przesłuchiwanym i sposób kierowania do nich pytań. Istotą tej regulacji nie jest zatem to, kto jest przesłuchiwanym, ale to, że osobie przesłuchiwanej pytania mogą zadawać tylko te podmioty, którym takie uprawnienia przyznano karną ustawą procesową. W postępowaniu karnym przepisem art. 171 § 2 k.p.k. ustawodawca przyznał przedmiotowe uprawnienia stronom, czyli między innymi oskarżonemu a także jego obrońcy. Regulacji tej nie można przenosić na grunt postępowania dyscyplinarnego policjantów. Zawarte w Kodeksie postępowania karnego przepisy odnoszące się do oskarżonego i obrońcy oskarżonego nie mają bowiem odpowiedniego zastosowania w postępowaniu dyscyplinarnym w stosunku do obwinionego i jego obrońcy, co wprost potwierdza treść powołanego wcześniej art. 135p ust. 1 ustawy o Policji. Tym samym art. 171 § 2 k.p.k. dotyczący oskarżonego i obrońcy oskarżonego, z mocy art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, nie ma zastosowania do policjanta obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym oraz obrońcy tego obwinionego (por. wyrok NSA z 20 kwietnia 2017 r., I OSK 348/17). Dodać ponadto należy, że w art. 390 § 1 k.p.k. ustanowiono generalną zasadę, że oskarżony, a w konsekwencji i jego obrońca, mogą być obecni przy wszystkich czynnościach postępowania dowodowego przeprowadzonego w postępowaniu karnym. Powyższy przepis również nie ma zastosowania w postępowaniu dyscyplinarnym policjantów, gdyż – o czym była już mowa – zawarte w art. 135p ust. 1 ustawy o Policji odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania karnego nie obejmuje zawartych w tym Kodeksie unormowań dotyczących oskarżonego i jego obrońcy ustanowionego w postępowaniu karnym. W ustawie o Policji nie tylko, że nie przewidziano odpowiedniego stosowania w postępowaniu dyscyplinarnym art. 390 § 1 k.p.k. i innych przepisów dotyczących osoby mającej w postępowaniu karnym status oskarżonego, ale w ogóle w sposób odmienny uregulowano zasady udziału w tym postępowaniu obwinionego i jego obrońcy. Uprawnienia, jakie przysługują obwinionemu w postępowaniu dyscyplinarnym policjantów, zostały w sposób wyczerpujący określone przede wszystkim w art. 135f ustawy o Policji. Z przepisu tego i innych przepisów ustawy nie wynika, aby w postępowaniu dyscyplinarnym ustawodawca przyznał obwinionemu i jego obrońcy prawo do bezpośredniego udziału we wszystkich czynnościach tego postępowania, w tym prawo do uczestniczenia w przesłuchaniu świadków oraz by organ dyscyplinarny był zobowiązany do informowania strony o terminach planowanych w sprawie innych czynności dowodowych. Zasady tej nie zmienia regulacja zawarta w art. 135f ust. 3 ustawy o Policji. Z przepisu tego wynika przede wszystkim, że ustanowiony obrońca, o ile udzielone mu pełnomocnictwo nie zawiera w tym zakresie ograniczeń, może działać w całym toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym, a nadto brać udział w czynnościach podejmowanych nawet po uprawomocnieniu się orzeczenia. Nie oznacza to jednak, by uprawnienia obrońcy były szersze od praw jego mocodawcy, a w szczególności by mógł on – jak wskazuje w skardze pełnomocnik Skarżącego – uczestniczyć w czynnościach procesowych, w których sam obwiniony nie może brać udziału. Takie zapatrywania nie znajdują bowiem potwierdzenia w przepisach ustawy o Policji. Nie ma bowiem jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że w postępowaniu dyscyplinarnym ustawodawca zamierzał i przyznał obrońcy uprawnienia szersze niż prawa procesowe obwinionego w sprawie policjanta (por. wyrok NSA z 5 lipca 2017 r., I OSK 347/17). Inaczej określając, w postępowaniu dyscyplinarnym uprawnienia obwinionego zostały ukształtowane w sposób odmienny niż oskarżonego w postępowaniu karnym. Niewątpliwie był to świadomy zabieg ustawodawcy związany ze szczególnym charakterem postępowania dyscyplinarnego oraz odrębnością odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej. Przebieg postępowania dyscyplinarnego został zatem ukształtowany tak, aby z jednej strony zapewnić osobie obwinionej ochronę jej praw a z drugiej strony umożliwić sprawne przeprowadzenie postępowania celem w miarę szybkiego ustalenia odpowiedzialności sprawcy deliktu dyscyplinarnego. Z powyższych względów, zarzuty skargi dotyczące nie dopuszczenia obrońcy w trakcie postępowania dyscyplinarnego do udziału w czynności przesłuchania świadków oraz "zadawania im pytań" należało uznać za bezpodstawne. Zgodzić natomiast należy się – co do zasady - z wywodami skargi, że właśnie z uwagi na tak ukształtowany udział obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym funkcjonariuszy policji, oddalenie wniosków dowodowych na korzyść obwinionego przez rzecznika dyscyplinarnego w trakcie postępowania wyjaśniającego, winno następować szczególnie ostrożnie, z pełnych zabezpieczeniem gwarancji procesowych na rzecz wszechstronnego i obiektywnego wyjaśnienia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności. Tym niemniej, jak wyjaśniono wcześniej, oddalenie wniosków dowodowych przez rzecznika dyscyplinarnego z dnia [...] lipca 2020r., jak i [...] sierpnia 2020r. wobec stwierdzenia braku znamion deliktu dyscyplinarnego nie rodzi skutków prawnych i obecnie jest" bezprzedmiotowe". Reasumując dotychczasowe ustalenia i rozważania, w świetle dokonanej przez Sąd oceny zdarzenia, które legło u podstaw wszczętego postępowania oraz wydanego orzeczenia o ukaraniu dyscyplinarnym Skarżącego, pomimo braku znamion naruszenia art. 132 ust. 1 ustawy o policji w związku z § 21 Zasad etyki policjanta – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) P.p.s.a. uchylił zaskarżone orzeczenie oraz utrymane nim w mocy orzeczenie Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji z dnia [...] października 2020r. nr [...], o czym orzekł w pkt 1 sentencji wyroku. Ponownie rozpoznając sprawę KGP jest na podstawie art. 153 P.p.s.a. związany oceną prawną wynikającą z nin. uzasadnienia. Jednocześnie Sąd wyjaśnia, że z uwagi na powody uchylenia zaskarżonych orzeczeń, odstąpił od wskazań określonych w art. 141 § 4 P.p.s.a. tj. co do dalszego postępowania. O kosztach procesu orzeczono, jak w pkt 2 sentencji wyroku, na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a, zasądzając na rzecz Skarżącego od Organu łącznie kwotę 480 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego, która obejmuje zwrot kwoty zastępstwa procesowego w wysokości 480 zł orzeczoną na podstawie § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015 r. poz. 1800).
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI