II SA/Rz 210/20
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę spółki na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego dotyczącą opłaty za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza, uznając prawidłowość zastosowanej przez organ metody szacunkowej ustalenia wysokości opłaty.
Spółka zaskarżyła decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję Marszałka Województwa o wymierzeniu opłaty za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza za rok 2017. Spółka zarzucała naruszenie przepisów KPA i Prawa ochrony środowiska, w tym stosowanie nieprawidłowej metody wyliczania opłaty oraz wadliwe uzasadnienie decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę, uznając, że organy prawidłowo zebrały i rozważyły materiał dowodowy, a zastosowana metoda szacunkowa ustalenia opłaty była dopuszczalna w sytuacji braku rzetelnych danych ze strony skarżącej.
Przedmiotem sprawy była skarga spółki "A." sp. z o.o. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) utrzymującą w mocy decyzję Marszałka Województwa o wymierzeniu opłaty za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza za rok 2017. Spółka kwestionowała sposób wyliczenia opłaty, zarzucając organom naruszenie przepisów KPA i Prawa ochrony środowiska, w tym stosowanie nieprawidłowych metod szacowania emisji, opieranie się na nieaktualnych danych oraz wadliwe uzasadnienie decyzji. SKO utrzymało w mocy decyzję Marszałka, uznając, że zebrano materiał dowodowy i uwzględniono wytyczne organu odwoławczego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę. Sąd uznał, że organy prawidłowo zebrały i rozważyły materiał dowodowy, a zastosowana metoda szacunkowa ustalenia opłaty była dopuszczalna, zwłaszcza w sytuacji, gdy skarżąca nie przedstawiła rzetelnych danych dotyczących rzeczywistej emisji za rok 2017. Sąd podkreślił, że zasada "zanieczyszczający płaci" wymaga ustalenia opłaty na podstawie danych z okresu rozliczeniowego, a w przypadku braku takich danych, dopuszczalne jest stosowanie metod szacunkowych. Sąd przeanalizował szczegółowo zarzuty dotyczące sposobu wyliczania średniej emisji, zaokrągleń oraz wykorzystania ekspertyz, uznając je za niezasadne lub nie mające wpływu na wynik sprawy.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, dopuszczalne jest stosowanie metody szacunkowej, zwłaszcza gdy podmiot korzystający ze środowiska nie przedstawił wymaganych danych lub dane te budzą wątpliwości.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że przepisy Prawa ochrony środowiska nie wykluczają stosowania metody szacunkowej, a zasada "zanieczyszczający płaci" wymaga ustalenia opłaty, nawet jeśli wymaga to szacowania w braku danych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (26)
Główne
p.o.ś. art. 273 § ust. 1 pkt 1
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
p.o.ś. art. 274 § ust. 1 pkt 1
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
p.o.ś. art. 277 § ust. 1
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
p.o.ś. art. 284 § ust. 1
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
p.o.ś. art. 285 § ust. 1, 2
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
p.o.ś. art. 286 § ust. 1 pkt 1 lit. a, ust. 3 pkt 1
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
p.o.ś. art. 288 § ust. 1 pkt 2, ust. 2
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
p.o.ś. art. 288 § ust. 1 pkt 2, ust. 2 pkt 1 i 2
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
Pomocnicze
p.o.ś. art. 7 § ust. 1
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
p.o.ś. art. 147 § ust. 1, 1a
Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska
k.p.a. art. 77 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 138 § § 2 zd. 2
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 7
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 8 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 80
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 107 § § 1 pkt 4 i 6, § 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców art. 10 § ust. 1 i 2
k.p.a. art. 7a § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 11
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Ustawa z dnia 17 lipca 2009 r. o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji art. 7 § ust. 1
Ustawa z dnia 17 lipca 2009 r. o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji art. 6 § ust. 2 pkt 6
k.p.a. art. 79 § § 1 i 2
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 84 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Konstytucja RP art. 2
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
P.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
P.p.s.a. art. 134 § § 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Argumenty
Skuteczne argumenty
Prawidłowość zastosowania metody szacunkowej do ustalenia opłaty za emisję w sytuacji braku rzetelnych danych ze strony skarżącej. Obowiązek ustalenia opłaty na podstawie danych z okresu rozliczeniowego (rok 2017), a nie danych z lat poprzednich. Dopuszczalność stosowania materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska jako podstawy do szacowania emisji.
Odrzucone argumenty
Naruszenie przepisów KPA poprzez wadliwe uzasadnienie decyzji i brak uwzględnienia wszystkich zarzutów odwołania. Stosowanie nieprawidłowej metody wyliczania opłaty, opartej na maksymalnych limitach emisji lub materiałach instruktażowych z 1996 r. Pominięcie dowodu z opinii eksperta B. K. i nieprawidłowe przyjęcie ekspertyzy dra L. Z. Naruszenie zasady dwuinstancyjności poprzez zawężoną ocenę prawidłowości decyzji organu pierwszej instancji.
Godne uwagi sformułowania
zasada "zanieczyszczający płaci" metoda szacunkowa brak rzetelnych danych okres rozliczeniowy
Skład orzekający
Maciej Kobak
przewodniczący sprawozdawca
Stanisław Śliwa
sędzia
Joanna Zdrzałka
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Ustalanie opłat za korzystanie ze środowiska, stosowanie metod szacunkowych w prawie ochrony środowiska, obowiązki podmiotów korzystających ze środowiska w zakresie przedstawiania danych."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji braku danych i stosowania metody szacunkowej, co może być mniej relewantne w sprawach z pełną dokumentacją.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa dotyczy ważnego aspektu prawa ochrony środowiska – opłat za emisję, a także kwestii proceduralnych związanych z dowodzeniem i uzasadnianiem decyzji. Jest interesująca dla prawników specjalizujących się w tej dziedzinie.
“Jak ustalić opłatę za emisję, gdy brakuje danych? Sąd wyjaśnia dopuszczalność metody szacunkowej.”
Dane finansowe
WPS: 120 278 PLN
Sektor
ochrona środowiska
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Rz 210/20 - Wyrok WSA w Rzeszowie Data orzeczenia 2020-08-18 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2020-02-25 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie Sędziowie Joanna Zdrzałka Maciej Kobak /przewodniczący sprawozdawca/ Stanisław Śliwa Symbol z opisem 6131 Opłaty za korzystanie ze środowiska Hasła tematyczne Ochrona środowiska Sygn. powiązane III OSK 3702/21 - Wyrok NSA z 2024-02-27 Skarżony organ Samorządowe Kolegium Odwoławcze Treść wyniku oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2020 poz 1219 art. 7 ust. 1, art. 147 ust. 1, 1a, art. 273 ust. 1 pkt 1, art. 274 ust. 1 pkt 1, art. 277 ust. 1, art. 284 ust. 1, art. 285 ust. 1, 2, art. 286 ust. 1 pkt 1 lit. a, ust. 3 pkt 1, art. 288 ust. 1 pkt 2, ust. 2 Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska. Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Maciej Kobak /spr./ Sędziowie NSA Stanisław Śliwa WSA Joanna Zdrzałka Protokolant specjalista Anna Mazurek-Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 sierpnia 2020 r. sprawy ze skargi "A." sp. z o.o. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie opłaty za wprowadzenie gazów lub pyłów do powietrza -skargę oddala- Uzasadnienie Przedmiotem skargi [...] Sp. z o. o. z siedzibą w [...] (dalej w skrócie: "Spółka") jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] (dalej w skrócie: "SKO") z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Marszałka Województwa [...] (dalej w skrócie: "Marszałek Województwa") z dnia [...] maja 2019 r. nr [...] o wymierzeniu opłaty za wprowadzenie gazów lub pyłów do powietrza. Stan faktyczny i prawny ze skargi na powyższą decyzję przedstawia się następująco. Decyzją z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] Marszałek Województwa wymierzył Spółce jako podmiotowi korzystającemu ze środowiska opłatę za wprowadzenie gazów lub pyłów do powietrza, za rok 2017 w wysokości 120.282,00 zł, stanowiącej różnicę pomiędzy opłatą należną, a wynikającą ze złożonego przez podmiot wykazu, zawierającego informacje i dane w zakresie korzystania ze środowiska oraz wysokości należnych opłat. Po rozpoznaniu odwołania Spółki, SKO decyzją z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia Marszałkowi Województwa. Decyzją z dnia [...] maja 2019 r. nr [...] Marszałek Województwa wymierzył Spółce jako podmiotowi korzystającemu ze środowiska opłatę za wprowadzenie gazów lub pyłów do powietrza, za rok 2017 w wysokości 120.278,00 zł, stanowiącej różnicę pomiędzy opłatą należną, a wynikającą ze złożonego przez podmiot wykazu, zawierającego informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz wysokości należnych opłat. W odwołaniu od powyższej decyzji Spółka zarzuciła naruszenie: 1) art. 77 § 1 z zw. z art. 138 § 2 zd. 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 – dalej w skrócie: "k.p.a.") poprzez brak uwzględnienia wskazań SKO w zakresie okoliczności, jakie należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, co skutkowało brakiem rozpatrzenia całego materiału dowodowego; 2) art. 274 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (t. j. Dz. U. z 2020 r., poz. 1219 – dalej w skrócie: p.o.ś.") w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez: - wymierzenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza z emitorów E8, E-9, E-10, E-11, E-12, E-13a, E-14, E-15, E-16, E-24, E-29, E- 104, E-105 oraz E-107 w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym, - wymierzenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza z emitorów E5, E-7, E-23, E-101 na podstawie materiałów informacyjno- instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska. Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza, którymi posługiwała się Spółka; 3) art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. poprzez dowolną a nie swobodną ocenę dowodów zebranych w sprawie a także brak wszechstronnej oceny całokształtu materiału dowodowego, a w szczególności: a) powierzchowną ocenę dokumentów i wyjaśnień przedłożonych przez Spółkę w tym w szczególności: - brak odniesienia do wydruków z pracy rejestratorów obciążenia instalacji, - brak dostatecznego uzasadnienia dla uznania dokumentów przedłożonych przez Spółkę, w tym opinii eksperta B. K. za niewiarygodny dowód w sprawie, b) pominięcie dowodu z ekspertyzy K. P., sporządzonej na zlecenie organu, której wnioski co do metody wyliczania opłaty za korzystanie ze środowiska są odmienne od wniosków ekspertyzy dra L. Z., c) wyznaczenie wskaźników emisji dla emitorów Spółki w oparciu o wnioski wynikające ze zleconej przez organ ekspertyzy dra L. Z., której część merytoryczna została sporządzona na podstawie zbyt małej ilości danych oraz z pominięciem przedłożonych przez Spółkę wydruków z pracy rejestratorów obciążenia instalacji; 4) art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców i art. 7a § 1 k.p.a. poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości dotyczących stanu faktycznego sprawy w zakresie emisji z poszczególnych emitorów uwzględniającej wariantowość polegające na przyjęciu bardziej niekorzystnego dla odwołującej sposobu wyliczenia opłat opartego na uśredniających modelach teoretycznych; 5) art. 8 § 1 w zw. z art. 11 w zw. z 107 § 1 pkt 4 i 6 i § 3 k.p.a. poprzez uzasadnienie zaskarżonej decyzji w sposób niewskazujący w szczególności sposobu obliczenia wysokości wymierzonej opłaty i uniemożliwiający prześledzenie i weryfikację toku rozumowania organu przy ustalaniu wysokości opłaty. Po rozpoznaniu odwołania decyzją z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] SKO utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Jako podstawę prawną decyzji SKO podało art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 273 ust. 1 pkt 1 i 1a, ust. 4, art. 274 ust. 1 pkt 1 i 1a, art. 275, art. 276 ust. 1, art. 279 ust. 1 pkt 1, art. 281 ust. 1 i 2, art. 284 ust. 1, art. 285 ust. 1 i 2, art. 288 ust. 1 pkt 2, ust. 2 pkt 1 i 2, ust. 3, art. 292 pkt 1 p.o.ś. oraz art. 60a ustawy z dnia 17 lipca 2009 r. o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji. W uzasadnieniu decyzji SKO przedstawiło dotychczasowy przebieg postępowania po czym stwierdziło, że Marszałek Województwa w sposób wyczerpujący zebrał materiał dowodowy i uwzględnił wytyczne SKO wynikające z decyzji z dnia [...] stycznia 2019 r. W ocenie SKO uzasadnienie decyzji zawiera wszystkie elementy określone w art. 107 § 3 k.p.a., Marszałek Województwa w sposób jasny i przejrzysty określił przyczynę naliczenia opłaty wskazując konkretnie dane w wykazie, które budziły wątpliwości, zestawienia tabelaryczne zawierają stosowną legendę, zaś sam sposób wyliczenia opłaty został dokładnie przedstawiony. Odnosząc się do zarzutu posłużenia się przez organ przy wyliczaniu wielkości emisji metodą w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym oraz wymierzenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza posługując się materiałami informacyjno-instruktażowymi Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r., SKO stwierdziło, że zastosowanie metody szacunkowej pomiarów wielkości emisji przy wymierzaniu wysokości opłaty nie jest wykluczone przepisami ustawy. Na poparcie swojego stanowisko SKO przytoczyło wyrok NSA z dnia 24 listopada 2009 r., sygn. II OSK 1757/08. SKO zauważyło, że Spółka nie tylko nie przedstawiła rzetelnych danych (na wielokrotne wezwania organu) kwestionujących zastosowanie metody szacunkowej, ale również sama zastosowała powołała się na opinię K. P., która nie jest sprzeczna ze sporządzoną na zlecenie organu opinią dra L. Z., zgodnie z którą przy ilości i jakości danych przedstawionych przez Spółkę, najwłaściwszą metodą wyznaczania wskaźnika emisji dla emitora E 5 i E 101 jest metoda wykorzystania średnich emisji. K. P. stwierdził wprawdzie, że możliwe jest wyliczenie własnego wskaźnika emisji w oparciu i z wykorzystaniem wiedzy dotyczącej technicznego funkcjonowania danej instalacji, ale zastrzegł, że jest to uzależnione od dostarczenia przez Spółkę rzetelnych i udokumentowanych danych wykorzystanych do wyliczenia w/w wskaźnika, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Natomiast L. Z. zweryfikował, iż dokumenty, które według Spółki posłużyły jej do ustalenia wielkości wskaźników emisji dla emitorów E5 i E101, w żaden sposób tych wielkości nie obrazują. Ekspertyza sporządzona przez L. Z. była weryfikacją danych przedłożonych przez Spółkę. SKO zwróciło uwagę, że Marszałek Województwa w treści zaskarżonej decyzji odniósł się także do powodów braku uwzględnienia opinii B. K., które SKO uznało za zasadne. W odniesieniu do zarzutów odwołania, że w przedmiotowej sprawie nie wzięto pod uwagę wydruków z pracy rejestratora za rok 2015 i 2016, SKO podkreśliło, że wydruki te zawierają dane dotyczące pracy instalacji emitorów E 5 i E 101 w innych okresach niż przedmiotowy rok 2017, i nie uzasadnionym byłoby przyjęcie do weryfikacji opłaty za rok 2017 zapisów z pracy rejestratorów z innego okresu. Każdy z tych okresów posiada bowiem odrębne dane a weryfikacja i wymiar opłaty dokonywane są dla każdego roku oddzielnie. Zadaniem organu nie jest tworzenie nowych zbiorów i analiz pracy instalacji na przestrzeni lat, lecz weryfikacja danych przedstawionych przez zakład w konkretnym roku (w przedmiotowej sprawie był to rok 2017). W ocenie SKO z treści zaskarżonej decyzji wynika szczegółowo przedstawiony opis obliczenia wysokości wymierzonej opłaty, umożliwiający jej weryfikację. Tabela nr 1 obrazuje jakie wartości zostały przyjęte przez organ do obliczeń, z załącznika nr 1 do zaskarżonej decyzji wynika co zdecydowało o ustaleniu wysokości opłaty, każda z pozycji została przedstawiona w sposób umożliwiający przeanalizowanie jaka substancja była emitowana i jaka była wielkość wskaźnika emisji oraz jaka była wielkość emisji, zastosowana stawka i wysokość opłaty. Podstawa prawna zastosowanej stawki została wskazana pod tabelą nr 2, jak i w treści decyzji. SKO stwierdziło również, że metodologia jaką posłużył się Marszałek Województwa była właściwa. Dane przyjęte jako podstawa weryfikacji wykazu sporządzonego na potrzeby ustalenia opłaty charakteryzowały się dostatecznym stopniem skonkretyzowania w odniesieniu do rzeczywistego poziomu emisji zanieczyszczeń w okresie sprawozdawczym. Nie ma obowiązku prowadzenia dowodu na okoliczność tożsamości metodologii służącej ewidencjonowaniu emisji skoro przepis art. 288 p.o.ś. takiego warunku tożsamości nie nakłada. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art.101 k.p.a. oraz art. 79 § 1 i 2 k.p.a. poprzez niezawiadomienie o czynnościach biegłego SKO zwróciło uwagę, że Marszałek Województwa nie powoływał biegłych, a jedynie uzyskał ekspertyzy. Jest to dowód, którego cechy zbliżają go bardziej do dowodu z dokumentu, a nie opinii biegłego, a i tak nawet wówczas niepowiadomienie o miejscu i czasie czynności eksperta nie daje podstaw do podnoszenia zarzutów naruszenia art. 79 § 1 k.p.a. czy art. 10 § 1 k.p.a. Spółka przed wydaniem decyzji została poinformowana o możliwości zapoznania się z aktami i zgłaszania wniosków dowodowych, dlatego podnoszone i w tym zakresie zarzuty SKO uznało za nieuzasadnione. W ustawowym terminie Spółka wniosła skargę na powyższą decyzję, zaskarżając ją w całości. Spółka zarzuciła naruszenie: 1) art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 77 w zw. z art. 15 k.p.a. poprzez sprowadzenie postępowania drugoinstancyjnego jedynie do zawężonej oceny prawidłowości wydania decyzji przez organ pierwszej instancji, co stanowi naruszenie zasady dwuinstancyjności; 2) art. 15 k.p.a. w zw. art. 7, art. 8 § 1 k.p.a poprzez nierozpatrzenie w toku postępowania odwoławczego zarzutów i uchybień wskazanych przez Spółkę w odwołaniu, w tym m.in. dotyczących: - pominięcia części materiału dowodowego zebranego w sprawie w postaci opinii eksperta B. K., - przyjęcia w zakresie rozstrzygnięcia niedających się usunąć wątpliwości dotyczących stanu faktycznego sprawy niekorzystnego dla Spółki sposobu obliczenia opłat, co stanowiło naruszenie art. 7a § 1 k.p.a. oraz art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców, - nieprawidłowego uzasadnienia decyzji, tj. w sposób niewskazujący w szczególności sposobu obliczenia wysokości wymierzonej opłaty i uniemożliwiający prześledzenie i weryfikację toku rozumowania organu administracji przy jej ustalaniu, co stanowiło naruszenie art. 8 § 1 w zw. z art. 11 w zw. z art. 107 § 1 pkt 4 i 6 i § 3 k.p.a., 3) art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 79 § 1 i 2 oraz art. 84 § 1 k.p.a, poprzez: - ograniczenie postępowania dowodowego w drugiej instancji do fragmentarycznej oceny tylko jednego dowodu - ekspertyzy dra L. Z. i całkowite pominięcie pozostałych dowodów zebranych w sprawie (a w szczególności opinii B. K.), - przyjęcie za dowód w sprawie ekspertyzy dra L. Z. z pominięciem przepisów o dowodzie z opinii biegłego; 4) art. 274 ust. 1 pkt 1 p.o.ś. w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez utrzymanie w mocy decyzji Marszałka Województwa, którą ten wymierzył opłatę za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza: a) z emitorów E-8, E-9, E-10, E-11, E-12, E-13a, E-14, E-15, E-16, E-24, E-29, E-104, E-105, E-107 w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym, b) z emitorów E-5, E-7, E-23, E-101 na podstawie materiałów informacyjno- instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r., c) wyznaczając wskaźniki emisji dla emitorów w oparciu o wnioski wynikające ze zleconej przez organ ekspertyzy dra L. Z., której część merytoryczna została sporządzona na podstawie zbyt małej ilości danych oraz z pominięciem przedłożonych przez Spółkę wydruków z pracy rejestratorów obciążenia instalacji, nie zaś na podstawie danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza, którymi posługiwała się Spółka; 5) art. 8 § 1 w zw. z art. 11 w zw. z art. 107 § 1 pkt 6 i § 3 k.p.a poprzez lakoniczne i zdawkowe uzasadnienie decyzji, brak wystarczającego odniesienia się do zarzutów podniesionych przez Spółkę w odwołaniu, bezkrytyczne przyjęcie, że Marszałek Województwa prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy i poprawnie dokonał obliczenia należnej opłaty. Wobec powyższego Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania administracyjnego w tym zakresie, wobec braku podstaw prawnych aby się ono toczyło, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, oraz o zasądzenie od organu na rzecz Spółki kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi Spółka przedstawiła argumentację na poparcie podniesionych zarzutów, przytaczając orzeczenia sądów administracyjnych. W odpowiedzi na skargę SKO podtrzymało swoje stanowisko i wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie rozważył, co następuje: Skarga jest niezasadna i jako taka podlega oddaleniu. Organy prawidłowo zebrały i rozważyły materiał dowodowy w sprawie, czyniąc na jego podstawie właściwe ustalenia faktyczne. Również w warstwie materialnoprawnej kwestionowana skargą decyzja nie wykazuje uchybień. Podstawa prawna decyzji, tak w ujęciu walidacyjnym - prawidłowości zastosowania przepisów – jak i w ujęciu derywacyjnym – prawidłowości wykładni stosowanych przepisów, nie budzi zastrzeżeń. W sprawie nie ma sporu, że skarżąca spółka jest podmiotem korzystającym ze środowiska, uprawnionym do wprowadzania gazów i pyłów do powietrza – pozwolenie na wprowadzenie gazów i pyłów do powietrza z instalacji z dnia [...] października 2015 roku oraz pozwolenie zintegrowane z [...] września 2015 roku. Ten niesporny fakt jest źródłem obowiązku strony skarżącej ponoszenia opłaty za korzystanie ze środowiska, na podstawie art. 273 ust. 1 pkt 1 p.o.ś. Jej wysokość uzależniona jest od ilości i rodzaju gazów lub pyłów wprowadzanych do powietrza – art. 274 ust. 1 pkt 1 p.o.ś. Skarżąca – zgodnie z art. 284 ust. 1, art. 285 ust. 1 i ust. 2 oraz art. 277 ust. 1 p.o.ś. – miała obowiązek samoobliczenia należnej opłaty za rok 2017 oraz uiszczenia jej na rachunek [...] Urzędu Marszałkowskiego do dnia 31 marca 2018 roku. Przedmiotową opłatę ustala się na podstawie wielkości rocznej rzeczywistej emisji, określonej w raporcie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 17 lipca 2009 r. o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji, Dz. U. 2017r. poz. 286 – art. 285 ust. 2 p.o.ś. Przedmiotowy raport, zgodnie z art. 7 ust. 1 i art. 6 ust. 2 pkt 6 powołanej ustawy powinien zawierać dane o rzeczywistej wielkości emisji. Celem zweryfikowania prawidłowości ustalenia przez skarżącą opłaty za korzystanie ze środowiska w roku 2017, była ona zobowiązana – również w terminie do 31 marca 2018 roku – przedłożyć Marszałkowi Województwa [...] wykaz zawierający wykorzystane do ustalenia wysokości tej opłaty informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska, w szczególności o rodzajach substancji wprowadzonych do powietrza i wielkości emisji – art. 286 ust. 1 pkt 1 lit. a) p.o.ś. Wzór przedmiotowego wykazu, na dzień 31 marca 2018 roku określały załączniki do wydanego na podstawie art. 286 ust. 6 p.o.ś. rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 lutego 2014 r. w sprawie wykazów zawierających informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat, Dz. U. 2014 r. poz. 274. Informacje zawarte w wykazie powinny odzwierciedlać dane, które stanowiły podstawę ustalenia opłaty za korzystanie przez skarżącą ze środowiska w roku 2017, a zatem powinny być tożsame z tymi, jakie zostały wskazane w raporcie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji – art. 286 ust. 3 pkt 1 p.o.ś. W ramach swoich ustrojowych kompetencji marszałek województwa zweryfikował przedłożony przez stronę skarżącą wykaz i uznał, że część wskazanych w nim danych i informacji budzi zastrzeżenia. W takim skonfigurowaniu, wykorzystując uprawnienia przyznane treścią art. 288 ust. 1 pkt 2 w zw. z ust. 2 pkt 1 i pkt 2 p.o.ś. marszałek województwa poczynił własne ustalenia co do zmiennych kształtujących wysokość opłaty za korzystanie ze środowiska i wymierzył opłatę w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy opłatą należną, ustaloną przez marszałka, a opłatą uiszczoną przez skarżącą w wysokości wskazanej w wykazie. I tej właśnie kwestii dotyczy spór w sprawie. Wstępnie należy odnotować, że kluczowe dla ustalenia opłaty za korzystanie ze środowiska poprzez wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza jest wiarygodne ustalenie wielkości emisji, a więc ilości tych substancji w okresie rozliczeniowym. Nie ma oczywiście przeszkód, aby wielkość emisji została obliczona z wykorzystaniem pomiarów okresowych, ale tylko wówczas, gdy wskaźniki emisji – poszczególne okresowe pomiary emisji nie budzą zastrzeżeń. W pełni czytelną formułą ustalenia wskaźnika emisji jest podanie średniej arytmetycznej wyników pomiarów wskazującej np. na godzinową ilość (masę) emisji danej substancji. Dysponując czasem pracy emitora w okresie rozliczeniowym (h), jednostkową stawką opłaty (zł/kg) oraz wskaźnikiem emisji (kg/h) obliczenie opłaty nie stanowi problemu – jej wysokość stanowi iloczyn tych trzech wielkości. Jeżeli natomiast dla danego emitora nie prowadzi się pomiarów okresowych, wielkość emisji można ustalić w oparciu o inne dane techniczne i technologiczne – art. 288 ust. 2 pkt 2 p.o.ś. Powołany przepis nie zawęża marszałkowi województwa pola dochodzenia ilości i rodzaju gazów lub pyłów wprowadzanych do powietrza, za pomocą określonych dowodów czy też metod, w tym metod innych niż metoda szacunkowa. Potwierdza ten wniosek interpretacyjny analiza orzecznictwa NSA. W sprawie o sygn. II OSK 1757/08, Sąd odwoławczy stwierdził, iż podmiot korzystający ze środowiska jak i organy administracji nie mogły dokonać pomiarów wielkości emisji i w związku z tym przy wymierzaniu wysokości opłaty zastosowano tzw. metodę szacunkową. Stwierdzono wyraźnie, iż zastosowania metody szacunkowej nie wykluczają przepisy p.o.ś. - zob. wyrok NSA z 24 listopada 2009 r., o sygn. II OSK 1757/08, LEX. Stanowisko dopuszczające metodę szacunkową emisji, jest nadal konsekwentnie podtrzymywane przez NSA w kolejnych orzeczeniach zapadłych na gruncie art. 288 ust. 2 p.o.ś. Stwierdza się bowiem, że zgodnie z przepisami k.p.a. w postępowaniu administracyjnym, należy dopuścić jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Nie ma zatem żadnych podstaw, aby uznawać, że art. 288 ust. 2 p.o.ś. wskazując na sposoby czynienia ustaleń faktycznych, wyłączał ogólne zasady k.p.a., ograniczając organ w dochodzeniu do prawdy obiektywnej, będącą podstawą ustaleń faktycznych w jurysdykcyjnym postępowaniu administracyjnym. Art. 288 ust. 2 p.o.ś. daje zatem podstawy do dowodzenia w inny sposób wielkości emisji, co jest związane z faktem, że na datę ustalania stanu sprawy, ani podmiot korzystający ze środowiska, ani organy administracji nie mogą dokonać pomiarów emisji, która miała miejsce w przeszłości. Z tego też powodu przepisy p.o.ś. dopuszczają metodę szacunkową ustalenia wysokości opłat za już wyemitowane zanieczyszczenia do powietrza. Pozwala to na realizację zasady ogólnej ochrony środowiska uznawanej na gruncie międzynarodowym, wspólnotowym i krajowym, że zanieczyszczający płaci za wprowadzone przez siebie emisje (the polluter pays). Zatem brak określenia we własnym zakresie opłaty w prawidłowej wysokości za wyemitowane zanieczyszczenia do powietrza i brak możliwości ich pomiarów musi prowadzić do dopuszczenia przez organ metody szacunkowej, aby nie uchybić zasadzie ogólnej z art. 7 ust. 1 P.o.ś. - zob. np.: wyrok NSA z 6 lutego 2014 r., sygn. II OSK 2138/12, wyrok NSA z 6 lutego 2014 r., sygn. II OSK 2136, LEX. Sądy interpretując użyte w art. 288 ust. 2 p.o.ś. pojęcie "innych danych technicznych i technologicznych", stwierdzają jednocześnie, iż nawiązuje ono do pojęcia pomiarów emisji. Dane techniczne lub technologiczne związane z wielkością emisji rodzajowej gazów lub pyłów muszą posiadać szczegółowość, konkretność i wiarygodność porównywalną z danymi pochodzącymi z bezpośrednich pomiarów emisji gazów lub pyłów. Jeśli organy nie dysponują tego rodzaju opracowaniami lub materiałami (np. technologicznymi), konieczne może być powołanie biegłego w celu ustalenia wiarygodnych danych związanych z rodzajem i wielkością emisji gazów lub pyłów przez sporne urządzenie - tak WSA w Rzeszowie w wyroku z dnia 22 sierpnia 2017 r., o sygn. II SA/Rz 492/17, LEX. Z wyżej przedstawionych przyczyn skarżąca niesłusznie zarzuca SKO akceptację zastosowanej przez organ I instancji metody ustalenia opłaty za emisje w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniach emisyjnych jak również na podstawie materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. Zdaniem Sądu, w obliczu braku bardziej miarodajnych podstaw dookreślenia emisji, marszałek działając w szerokich granicach wyznaczonych art. 288 ust. 2 p.o.ś., co do zasady, może i powinien sięgać do tego rodzaju dokumentów, zwłaszcza jeżeli stanowiły one podstawę dokonanych obliczeń przez podmiot korzystający ze środowiska. Na prawidłowość kierowania się przez organy administracji ww. materiałami Ministerstwa Ochrony Środowiska, wskazuje praktyka orzecznicza sądów administracyjnych, która dopuszcza sięganie do tego rodzaju danych - np. wyrok NSA z 27 października 2017 r. sygn. II OSK 344/16, wyrok WSA w Warszawie z dnia 2 listopada 2015 r., sygn. IV SA/Wa 1923/15, CBOSA. Wskazać też należy, że w oparciu o informacje pochodzące z materiałów urzędowych opracowanych przez Ministerstwo jak i pozwoleń sektorowych i zintegrowanego skarżąca określała emisje z emitorów nie objętych obowiązkiem dokonywania pomiarów okresowych, o czym jednoznacznie świadczy treść jej pisma z dnia 24 kwietnia 2018 r. Strona dopuściła taki sposób wyliczenia opłaty emisyjnej, jakiego dokonał organ, tym samym akceptując związane z tym konsekwencje. Składając wykaz z dnia 30 marca 2018 roku skarżąca określiła wielkość emisji w trojaki sposób: 1) jako średnia arytmetyczna wyników pomiarów okresowych; 2) jako wartości z materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r.; 3) w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniach emisyjnych. Organy tej metodologii nie zakwestionowały, dokonały jedynie weryfikacji przedstawionych przez skarżącą wyliczeń. W ramach czynności nadzorczych marszałek dostrzegł, że co do niektórych emitorów, względem których prowadzono okresowe pomiary emisji, wielkość emisji nie zgadzała się ze średnią arytmetyczną. Organ zwrócił uwagę, że nie ma podstaw do kwestionowania samych pomiarów, albowiem przeprowadziła je profesjonalna i certyfikowana jednostka – zgodnie z wymogiem art. 147a ust. 1 i ust. 1a p.o.ś. - błędne jest natomiast samo wyliczenie średniej arytmetycznej i to ono podlegało korekcie. Dotyczy to emitorów E5, E23, E23a, E24, E29, E101, E102, E109. Co do nie niektórych emitowanych substancji skarżąca w ogóle nie podała materiałów źródłowych, na podstawie których określiła wielkość emisji, bądź w ogóle ich nie uwzględniła w wykazie. W takim wypadku organ uwzględniał wartości dopuszczalne z pozwolenia sektorowego i zintegrowanego lub materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. Dotyczy to emitorów: E5, E7, E8, E9, E10, E11, E12, E13a, E14, E15, E16, E23, E24, E29, E101, E104, E105, E107. Należy odnotować, że tę samą metodologię zaakceptowała skarżąca – posłużyła się nią w wykazie, co wynika z treści pisma z dnia 24 kwietnia 2018 roku Wreszcie organy dokonały właściwego zaokrąglenia wielkości emisji nie kwestionując samych danych podanych przez skarżącą w wykazie. Dotyczy to emitorów: E1, E2, E4, E13, E13a, E14, E102. Co do emitorów E5 i E101 organy zasadnie podkreśliły, iż w toku całego postępowania strona skarżąca nie przedstawiła dokumentacji źródłowej potwierdzającej wielkość emisji poszczególnych substancji z tych emitorów. Skarżąca tłumaczyła się atakiem hackerskim i utratą danych. Jednocześnie oczekiwała, że dane dotyczące wielkości emisji za lata wcześniejsze (2015-2016) okażą się miarodajne. Trafnie organy przyjęły, że przedstawione przez skarżącą dane nie dotyczą okresu rozliczeniowego za rok 2017, różnią się w latach i nie ma żadnych podstaw do stawiania tezy, że w roku 2017 były analogiczne. Okoliczności te zostały potwierdzone w ekspertyzie z listopada 2018 roku, sporządzonej przez K. P. Autor stwierdza w niej jednoznacznie, że skarżąca powinna podać źródła danych, w oparciu o które dokonała obliczenia wartości emisji, czego nie uczyniła. Autor potwierdził zasadność postępowania organu, który wielkość emisji obliczył w oparciu o średnią arytmetyczną z wyników okresowych pomiarów emisji w roku 2017 – dotyczy to tych substancji uwalnianych przez emitory, co do których przeprowadzono pomiary okresowe (o tym, co do których emitorów skarżąca miała obowiązek prowadzenia pomiarów przesądzają zezwolenia emisyjne z 2015 roku). Zwrócił uwagę, że wyliczenia sporządzone w ten sposób mogą być zawyżone, gdyż w pomiarach okresowych uwzględnia się co do zasady maksymalne obciążenie instalacji, co w okresie całorocznym może prowadzić do zawyżeń. Jednakże wobec nieprzedstawienia przez skarżącą danych dotyczących rzeczywistego obciążenia (przepływu) materiałowego, takie wyliczenia należy zaakceptować. Analogiczne wnioski wynikają z ekspertyzy sporządzonej przez L Z, który w konkluzjach stwierdza: "przy ilości i jakości danych przedstawionych przez firmę najwłaściwszą metodą wyznaczenia wskaźnika emisji jest metoda wykorzystania średnich emisji bez uwzględniania mocy źródła i przepływu materiałowego". Spółka w swoim wykazie wykazała siedem pomiarów okresowych emitora E5 co do następujących substancji: formaldehyd, pyły, amoniak, tlenek węgla, dwutlenek azotu. Wszystkie wartości okresowe zostały podane przez certyfikowane laboratorium. Dokonując wyliczenia średniej arytmetycznej wielkości emisji skarżąca powinna dodać wszystkie siedem wartości cząstkowych dla danej substancji i podzielić wynik przez siedem. Wielkości podane przez skarżącą, jako wartość wielkości emisji całorocznej nie odpowiadały przedstawionemu wzorowi arytmetycznemu. Organy nie zrobiły niczego innego, tylko podstawiły podane przez skarżącą wartości pomiarów okresowych pod wzór pozwalający obliczyć średnią arytmetyczną rocznej wielkości emisji. Mówią wprost organy posłużyły się zarówno danymi, jak i metodologią podaną przez skarżącą. Identycznie kwestia przedstawia się względem emitora E101 i emitowanych z niego: pyłu, formaldehydów i amoniaku. I w tym wypadku skarżąca w wykazie z 30 marca 2018 roku podała siedem wartości pomiarów okresowych, jednakże wartość arytmetyczne nie odpowiadała ich uśrednieniu. Organ posługując się podanymi przez skarżącą danymi i przyjętą przez nią w wykazie metodą obliczył średnią roczną wielkość emisji. Również co do formaldehydów emitowanych z emitorów E24 i E29 organ wykonał analogiczne działania; co do pierwszego emitora podano trzy badania okresowe, a co do emitora E29 dwa. Podobnie postąpiono względem emitorów E23 i E23a – tu również badano średnią arytmetyczną wielkości emisji formaldehydów. W ten sam sposób postąpiono względem emitora E23, co do formaldehydów. Tu jednak organ zaznaczył, że dla emitorów E23, E23a i E29 uwzględniono średnią arytmetyczną rocznej-godzinowej pracy całego emitora. Organ wyjaśnił, że w sytuacji, gdy w skład jednego emitora wchodzi kilka linii, i w okresie rocznym pracowały one w innych wartościach godzinowych należy przyjąć wartość średnią długości pracy całego emitora. Organ trafnie wskazał, że jest to podyktowane tym, iż okresowe wartości emisji były wykonywane dla całego emitora, a nie dla poszczególnych linii. Jeżeli wartość okresowa emisji odnosi się do pracy wszystkich linii emitora, to i średnia godzinowa pracy emitora powinna stanowić uśrednienie długości pracy poszczególnych linii. Co istotne, taką metodę obliczeń zaproponowała również skarżąca – strona 3 pisma skarżącej z 7 maja 2018 roku. Uwzględniając naprowadzone okoliczności Sąd jako prawidłowe ocenia odniesienie przez SKO do zarzutów odwołania, co do nie uwzględnienia danych pracy emitorów za lata 2015-2016 i wcześniej. Należy odnotować, że marszałek województwa, na podstawie art. 288 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 p.o.ś. prowadzi postępowanie weryfikacyjne wyłącznie co do tych danych i informacji, które w jego ocenie nasuwają zastrzeżenia. Zakres prowadzonego postępowania wyjaśniającego jest więc determinowany negatywną oceną nadzorczą marszałka względem wykazu stanowiącego podstawę samoobliczenia opłaty za korzystanie ze środowiska przez skarżącą. Skarżąca nie ma możliwości kwestionowania przedłożonego przez siebie wykazu w zakresie informacji i danych, które marszałek ocenił pozytywnie. Jeżeli więc marszałek dokonuje wyłącznie zaokrągleń, albo poprawy działań arytmetycznych w oparciu o zmienne podane przez skarżącą i przy wykorzystaniu tej samej metody – ustalenie wielkości emisji w oparciu o średnią arytmetyczną wyników pomiarów okresowych – to skarżąca nie ma możliwości podważać podanych przez siebie w wykazie danych, albo przyjętej przez siebie w wykazie metody ustalania wielkości emisji względem danego emitora/danej substancji uwalnianej z określonego emitora. W tym zakresie stanowisko marszałka i skarżącej jest zgodne. Należy natomiast zwrócić uwagę, że już w toku postępowania weryfikacyjnego strona skarżąca przekonywała o konieczności ustalenia wielkości emisji Emitorów E5 i E101 w oparciu o dane z 2015-2016 roku i nadto podważała stanowiska ekspertów – przede wszystkim L. Z., ale i pośrednio K. P. Skarżąca zmierzała do wykazania, że średnie wielkości emisji poszczególnych substancji ustalone przez organ w oparciu o pomiary okresowe nie uwzględniają zmiennego obciążenia energetycznego (mocy źródła) i materiałowego (przepływu materiałowego) emitora E5 oraz zmiennego obciążenia materiałowego emitora E101. Organy zwracały uwagę, iż pierwotnie skarżąca prezentowała inne stanowisko, zgodne z przyjętym przez organ i ekspertów L. Z. i K. P.; w piśmie z dnia 27 kwietnia 2018 roku podała, że do wyliczenia opłaty posłużył średni wskaźnik emisji obliczony wyłącznie w oparciu o pomiary okresowe oraz czas pracy danego emitora. W toku postępowania organ wielokrotnie bezskutecznie zwracał się do skarżącej o podanie dowodów, które by potwierdzały przyjęte przez nią stanowisko – przesłanie dokumentów pomiarowych, dla trzech wariantów pracy instalacji: 100%, 75% i 50% dla emitorów E5 i E101. W piśmie z dnia 7 maja 2018 roku skarżąca wskazała konkretne obciążenia energetyczne i materiałowe emitora E5 i obciążenie materiałowe emitora E101 w roku 2017. Skoro skarżąca podała przedmiotowe dane, należy wnioskować, że posiadała dane pomiarowe do ich obliczenia. Pismem z dnia 21 maja 2018 roku marszałek wezwał skarżącą o przesłanie przedmiotowych danych pomiarowych – bezskutecznie. Finalnie skarżąca nie przekazała ww. informacji, natomiast wskazała – pismo z 25 marca 2019 roku – że obciążenie materiałowe dla emitorów E5 i E101 jest takie samo, jak za lata 2015 i 2016. Sąd zgadza się z organami, że kwestia ta nie mogła zostać rozstrzygnięta zgodnie z twierdzeniami skarżącej. Przedstawiona przez skarżącą w postępowaniu międzyinstancyjnym "weryfikacja decyzji marszałka" z [...] czerwca 2019 roku (ekspertyza B. K.) pokazuje dane wielkości emisji poszczególnych substancji za lata 2015 i 2016. Sąd potwierdza, iż są one mniejsze od wartości jaką stanowiłaby średnia arytmetyczna samych pomiarów okresowych dla 100% obciążenia emitora (obciążenie nominalne), albowiem uwzględnia wykazany przez skarżącą w latach 2015 i 2016 przepływ materiałowy i moc źródła, które pozwalają ustalić obciążenie stosowalne. Jednakże w roku 2017 skarżąca – mimo wezwań - takich danych nie przedstawiła. Sąd podziela stanowisko SKO, że w przypadku braku danych co do przepływu materiałowego i mocy źródła za rok 2017 wielkość emisji należało ustalić na podstawie samych pomiarów okresowych – takie wnioski wynikają również z ekspertyzy L. Z. i K. P. Obowiązek przedstawienia danych niezbędnych do ustalenia opłaty za korzystanie ze środowiska spoczywał na spółce. Dane powinny dotyczyć okresu, za który wymierza się opłatę. Organ wymierzył opłatę na podstawie przedstawionych przez skarżącą danych z pomiarów w roku 2017. Przedstawiona przez skarżącą ekspertyza B. K. - "weryfikacja decyzji marszałka" z [...] czerwca 2019 roku w istocie stanowi polemikę ze stanowiskiem eksperta L. Z. Sąd przyjmuje, iż nie ma ona wpływu na treść rozstrzygnięcia. Konkluzja ekspertyz L. Z. i K. P. jest jednoznaczna: skarżąca nie przedstawiła za rok 2017 danych co do przepływu materiałowego i mocy źródła, a zatem zasadne i prawidłowe było ustalenie wielkości emisji wyłącznie w oparciu o okresowe pomiary emisji podane w wykazie z 30 marca 2018 roku. Przekonywanie, że stanowisko ekspertów jest wadliwe i należało wykorzystać dane z 2015 i 2016 roku jest nieskuteczne z założenia – opłata ma zostać naliczona w oparciu o dane z roku 2017, a nie z lat poprzednich. Nie było rolą organów przeprowadzanie obliczeń w oparciu o dane z okresów nieobjętych weryfikacją (2015-2016), i tworzenie na potrzeby postępowania "wzoru", który pozwalałby skorygować średnią arytmetyczną wielkości emisji ustaloną na podstawie pomiarów okresowych w roku 2017, poprzez uwzględnienie założonego (bo ustalonego w oparciu o dane z lat poprzednich) przepływu materiałowego i mocy źródła. Dane za rok 2017 powinna dostarczyć skarżąca. Ponieważ skarżąca tego nie uczyniła, organ dokonał obliczeń szacunkowych, co – jak już wyżej wyjaśniono – mieści się w granicach zakresu normowania art. 288 ust. 2 p.o.ś. Z tej perspektywy ocena ekspertyzy B. K. dokonana przez organy, choć skromna, jest prawidłowa. Co do detali. Sąd potwierdza, że SKO nie odniosła się do szczegółowych zarzutów podniesionych w ekspertyzie na stronie 13 i 14. Niemniej jednak, uchybienie to nie miało wpływu na treść rozstrzygnięcia. Zarzut wadliwego obliczenia średniej wielkości emisji formaldehydu dla emitora E5 poprzez przyjęcie, iż jest to 0,980 kg/h a nie – jak twierdzi ekspert – 0,982 kg/h jest zasadny, tyle że ów błąd popełniono na korzyść skarżącej. Ustalona za tę emisję opłata wyniosła 7681,95 zł. Przy uwzględnieniu wartości 0,982 kg/h opłata wyniosłaby 7697,62 zł. Uwzględnianie tego zarzutu prowadziłoby do rozstrzygnięcia niekorzystnego dla strony skarżącej, co stoi w opozycji do art. 134 § 2 P.p.s.a. Zupełnie chybiony jest zarzut dotyczący ustaleń średniej wielkości emisji amoniaku dla emitora E101. Owszem w treści decyzji na stronie 16 wskazano, iż jest to wartość 1,243 kg/h, co rzeczywiście nie odpowiada średniej arytmetycznej, która wynosi 1,242 kg/h. Jednakże – co kluczowe – już w samym załączniku nr 1 do decyzji, na stronie 16, posłużono się prawidłową wartością tego wskaźnika – 1,242 kg/h i to właśnie ten wskaźnik posłużył do obliczenia opłaty za emisje amoniaku z emitora E101. Opłata została więc obliczona prawidłowo – zgodnie z parametrem przyjętym przez B. K. Sąd nie znalazł również podstaw do podważania zaokrągleń wartości cyfrowych dokonanych przez organ I instancji. Owszem zaokrąglono wyłącznie wartość średniej arytmetycznej z pomiarów okresowych, natomiast nie zaokrąglano wartości rocznej emisji obliczonej jako iloczyny tej średniej i rocznej, godzinowej wartości pracy emitora. Do przedmiotowej kwestii wprawdzie nie odniosło się SKO, niemniej Sąd – i w tym wypadku – przyjmuje, że uchybienie to nie miało znaczenia w sprawie. Dla porządku należy zauważyć, że do podanego zarzutu odniósł się organ I instancji w piśmie z dnia 14 czerwca 2019 roku, przekazującym akta sprawy do SKO w związku z wniesionym odwołaniem. Organ podał, że obliczenia są prowadzone z wykorzystaniem certyfikowanego programu komputerowego, który nie zaokrągla rocznej wartości emisji. Dodał, że w ten sposób wszystkie parametry i wszystkie podmioty zobowiązane do wniesienia opłaty za korzystanie ze środowiska traktowane są jednakowo. W uzupełnieniu tej argumentacji Sąd zauważa, że zaokrąglenie rocznej wartości emisji, w zależności od substancji i emitora działałoby tak na korzyść skarżącej, jak i na niekorzyść – zaokrąglenia byłyby tak "w dół", jak i "w górę". Stąd przyjęcie standardu braku zaokrągleń przy rocznych wartościach emisji nie jest błędem przy założeniu, że organ jest w tej materii konsekwentny – a był. Jednocześnie Sąd przypomina, że ustalenie opłaty w oparciu o art. 288 ust. 2 p.o.ś. może opierać się o dane szacunkowe, a więc nie musi odzwierciedlać wprost rzeczywistej emisji. Sąd uwzględnia, że nie odniesienie się przez SKO in concreto do podniesionych w ekspertyzie B. K. zarzutów dotyczących zaokrągleń i przyjętych średnich wartości emisji formaldehydu dla emitora E5 i amoniaku dla emitora E101 stanowi uchybienie procesowe, niemniej jednak z uwagi na charakter sprawy, jej złożoność, skomplikowanie i konieczność uwzględnienia całego spectrum danych matematycznych i specjalistycznych Sąd zdecydował się przeanalizować je we własnym zakresie. Ponieważ nie okazały się one zasadne, Sąd brak ich rozpoznania przez SKO potraktował, jako uchybienie procesowe, które nie miało wpływu na wynik sprawy. Z wyłożonych względów Sąd nie uwzględnił żadnego z podniesionych w skardze zarzutów. W sprawie nie wystąpiły wątpliwości co do stanu faktycznego, które należałoby rozstrzygnąć na korzyść skarżącej – organy poczyniły ustalenia w oparciu o prawidłowo zgromadzony i rozważony materiał dowodowy, a dostrzeżone w tym zakresie uchybienia, nie miały wpływu na wynik sprawy. Nie ma racji skarżąca twierdząc, że z decyzji nie wynika sposób obliczenia opłaty. Z treści decyzji oraz jej załączników wynika, że wysokość opłaty należnej za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza wynosi 413 728,60 zł. (źródła powstawania substancji wprowadzanych do powietrza) plus 34 615,75 zł. (silniki spalinowe), co daje łącznie wysokość opłaty należnej - 448 344,35 zł. Wysokość opłaty wymierzonej przez organy na podstawie art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. ma stanowić różnicę pomiędzy opłatą należną o uiszczoną przez skarżącą – wynikającą z wykazu. Skarżąca uiściła opłatę w wysokości 328 066 zł., na którą składała się kwota 293 450,39 zł. (źródła powstawania substancji wprowadzanych do powietrza) oraz kwota 34 615,60 zł. (silniki spalinowe). Różnica pomiędzy kwotą 448 344,35 zł. a kwotą 328 066 zł. wynosi 120 278 zł. z zaokrągleniem na korzyść skarżącej o 35 groszy. Skarżąca ma świadomość przedmiotowych obliczeń, co wynika z pkt 8 odwołania. Wielkość poszczególnych stawek wynika z obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 29 czerwca 2016 r. w sprawie wysokości stawek opłat za korzystanie ze środowiska na rok 2017, M.P. 2016 r. 718. i nie była przez skarżącą kwestionowana. Skarżąca nie ma racji podnosząc, że organy naruszyły przepisy o przeprowadzeniu dowodów z opinii biegłego, co polegało na pominięciu związanego z tym reżimu, w sposób który miał istotny wpływ na wynik sprawy. W aktach sprawy znajduje się bowiem potwierdzenie doręczenia zawiadomienia organu I instancji o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, a więc także z możliwością zapoznania się z opinią L. Z. Marszałek nie przeprowadzał rozprawy, czy oględzin z udziałem ww. eksperta, przez co nie było konieczności zachowania wymogów z art. 79 § 1 i 2 k.p.a. W tej sytuacji, za wystarczające można było uznać powiadomienie strony o możliwości zaznajomienia się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w celu złożenia ewentualnych zastrzeżeń, czy opinii ekspertów sporządzonych na własne zlecenie. Uchybienie organu I instancji polegające na niepowiadomieniu skarżącej stosownym pismem o wpłynięciu konkretnej opinii (ekspertyzy) i możliwości wypowiedzenia się na jej temat (art. 9 i art. 10 k.p.a.), w tych warunkach nie mogło mieć istotnego wpływu na ustalony wynik postępowania. Skarżąca miała możliwość zapoznania się z ekspertyzą L. Z., co uczyniła. Żadne uprawnienia procesowe strony nie zostały naruszone. Podsumowując, Sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia żadnego z zarzutów podniesionych w skardze, tak dotyczących naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego. Dlatego też skarga została oddalona, na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI