II SA/Po 537/25
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWSA w Poznaniu oddalił skargę inspektoratu ochrony zwierząt, uznając, że nie było podstaw do odebrania psa właścicielowi, gdyż jego zły stan zdrowia wynikał z choroby, a nie znęcania się.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która utrzymała w mocy decyzję Burmistrza odmawiającą czasowego odebrania psa P. W. Sąd uznał, że stan zdrowia psa, choć zły, wynikał z leczonej choroby (ostre zapalenie trzustki), a nie z zaniedbania czy znęcania się ze strony właściciela. Podkreślono, że właściciel zapewniał opiekę weterynaryjną, a działania DIOZ polegające na odebraniu psa bez kontaktu z nim były nieproporcjonalne.
Sprawa dotyczyła skargi Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które utrzymało w mocy decyzję Burmistrza odmawiającą czasowego odebrania psa P. W. DIOZ interweniował, zabierając psa, który był w złym stanie fizycznym, twierdząc, że właściciel się nim znęca. Burmistrz odmówił odebrania psa, wskazując, że jego stan wynikał z choroby (ostre zapalenie trzustki) leczonej przez weterynarza, a właściciel zapewniał mu opiekę. Po uchyleniu pierwszej decyzji przez SKO i ponownym postępowaniu, Burmistrz ponownie wydał decyzję odmowną. SKO utrzymało ją w mocy, uznając, że nie było podstaw do odebrania zwierzęcia, a działania DIOZ były nieproporcjonalne, gdyż nie podjęto próby kontaktu z właścicielem. WSA w Poznaniu podzielił stanowisko organów administracji, oddalając skargę DIOZ. Sąd podkreślił, że kluczowe jest ustalenie, czy cierpienie zwierzęcia wynika z zachowania człowieka, a w tym przypadku stan psa był wynikiem choroby, a nie zaniedbania. Zgromadzony materiał dowodowy, w tym zeznania weterynarzy i właściciela, potwierdził, że pies był leczony, a jego stan był pod kontrolą weterynaryjną. Sąd uznał, że działania DIOZ były nieproporcjonalne, a dalsze postępowanie dowodowe nie było konieczne.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, jeśli właściciel zapewniał opiekę weterynaryjną i stan zdrowia wynikał z choroby, a nie z zaniedbania lub znęcania się.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że kluczowe jest ustalenie, czy cierpienie zwierzęcia wynika z zachowania człowieka. W tym przypadku zły stan psa był wynikiem leczonej choroby (ostre zapalenie trzustki), a właściciel zapewniał opiekę weterynaryjną i interesował się losem zwierzęcia. Działania interwencyjne bez kontaktu z właścicielem były nieproporcjonalne.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (16)
Główne
u.o.zw. art. 7 § ust. 3
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
P.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Pomocnicze
u.o.zw. art. 6 § ust. 1a
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
u.o.zw. art. 6 § ust. 2 pkt 10
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
u.o.zw. art. 6 § ust. 2 pkt 19
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
u.o.zw. art. 4 § pkt 11
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt
P.p.s.a. art. 1 § ust. 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
P.p.s.a. art. 1 § ust. 2
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
P.p.s.a. art. 134 § ust. 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
K.p.a. art. 7
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 75 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 77
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 78
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 80
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 138 § § 2
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
K.p.a. art. 107 § § 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Stan zdrowia psa wynikał z leczonej choroby, a nie z zaniedbania lub znęcania się. Właściciel zapewniał opiekę weterynaryjną i interesował się losem zwierzęcia. Działania inspektoratu ochrony zwierząt polegające na odebraniu psa bez kontaktu z właścicielem były nieproporcjonalne.
Odrzucone argumenty
Zarzuty skarżącego dotyczące naruszenia art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt oraz art. 80 K.p.a. (niewłaściwe zastosowanie przepisów, dowolna ocena materiału dowodowego, brak należytej opieki ze strony właściciela).
Godne uwagi sformułowania
Kluczowe dla sprawy jest ustalenie, że nie wystąpiły przesłanki znęcania się nad zwierzęciem. Faktyczne cierpienie zwierzęcia wynika z zachowania człowieka. Zaniechanie wizyty u weterynarza, gdy zwierzę cierpi, musi być traktowane na równi z fizyczną przemocą. Działania przedstawicielek DIOZ były nieproporcjonalne do zaistniałej sytuacji. Istotą decyzji w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt jest szybkość i trafność ustaleń, co nie może być paraliżowane przez niekończące się wnioski dowodowe.
Skład orzekający
Wiesława Batorowicz
przewodniczący
Edyta Podrazik
członek
Paweł Daniel
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odebrania zwierzęcia w sytuacji choroby, a nie znęcania się, oraz ocena proporcjonalności działań organów interwencyjnych."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy konkretnego stanu faktycznego, ale stanowi ważny przykład stosowania przepisów o ochronie zwierząt.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa porusza ważny społecznie temat ochrony zwierząt i pokazuje, jak sąd ocenia interwencje organizacji, gdy stan zwierzęcia wynika z choroby, a nie zaniedbania.
“Choroba psa czy znęcanie? Sąd wyjaśnia, kiedy można odebrać zwierzę właścicielowi.”
Sektor
ochrona środowiska
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Po 537/25 - Wyrok WSA w Poznaniu Data orzeczenia 2025-11-27 orzeczenie nieprawomocne Data wpływu 2025-07-16 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu Sędziowie Edyta Podrazik Paweł Daniel /sprawozdawca/ Wiesława Batorowicz /przewodniczący/ Symbol z opisem 6168 Weterynaria i ochrona zwierząt Hasła tematyczne Ochrona zwierząt Skarżony organ Samorządowe Kolegium Odwoławcze Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2023 poz 1580 art. 6 ust. 2, art. 7 ust. 3 Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt Dz.U. 2024 poz 935 art. 151 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.) Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wiesława Batorowicz Sędziowie Sędzia WSA Edyta Podrazik Sędzia WSA Paweł Daniel (spr.) Protokolant: st. sekr. sąd. Agata Tyll - Szeligowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 listopada 2025 r. sprawy ze skargi [...] Inspektoratu Ochrony Zwierząt z siedzibą we W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] kwietnia 2025 r., nr [...] w przedmiocie odmowy czasowego odebrania zwierzęcia oddala skargę Uzasadnienie Decyzją z dnia 28 lutego 2025 r., znak: [...] Burmistrz [...] (dalej jako: "Burmistrz" lub "organ pierwszej instancji") odmówił odebrania P. W. psa. W uzasadnieniu powyższej decyzji szczegółowo opisał stan faktyczny sprawy związany z przeprowadzoną w dniu 07 lutego 2024 r. interwencją przedstawicielek [...] Inspektoratu Ochrony Zwierząt w J. (dalej jako: "DIOZ") polegającą na zabezpieczeniu swobodnie przemieszczającego się po Osiedlu [...] w T. psa należącego do P. W. i wywiezieniu go do ośrodka DIOZ w P. na D. . Według DIOZ, odebrany pies w chwili interwencji był skrajnie wychudzony i zaniedbany, a jego zachowanie wskazywało, że nie jest objęty należytą opieką jego właściciela. Tym samym konieczne było podjęcie natychmiastowego działania i zapewnienie psu bezpiecznych warunków życia, nakarmieniem i napojeniem oraz poddaniu leczeniu. Zdaniem Burmistrza, przeprowadzone postępowanie wyjaśniające dowiodło, że pies należący do P. W. nie był ani głodzony ani zaniedbany, a jego stan wynikał z choroby na którą leczony był od kilku tygodni. Na przełomie grudnia 2023 i stycznia 2024 r. zdiagnozowano u niego ostre zapalenie trzustki, które doprowadziło do wyniszczenia organizmu i znacznego spadku wagi ciała, ale stan ten był pod kontrolą weterynaryjną. Jego "błąkanie się" po okolicy miejsca, w którym mieszkał, wynikało z faktu, że pies uciekał z posesji, ale proces ten był sporadyczny i zawsze trwał krótkotrwale. W ocenie organu pierwszej instancji, w tym przypadku nie wystąpiły przesłanki znęcania się nad zwierzęciem, gdyż istniały ewidentne dowody (zeznania świadków, badania weterynaryjne) potwierdzające właściwą opiekę nad zwierzęciem, którą zapewniał mu jego właściciel. Odebranie psa spod jednego ze sklepów znajdującego się w bliskiej odległości miejsca pobytu psa nie było przy tym przypadkiem niecierpiącym zwłoki, gdyż dalsze jego przebywanie w tym miejscu (albo u jego właściciela) nie mogło narazić go na utratę zdrowia lub życia. Pies miał bowiem zaordynowaną przez weterynarza odpowiednią dietę i przepisane leki, a jego właściciel interesował się jego losem. W dniu interwencji właściciel, gdy zauważył zniknięcie psa z posesji, rozpoczął jego niezwłoczne poszukiwania, a w serwisie społecznościowym umieścił o tym komunikat wraz z zastrzeżeniem, że pies jest chory i wymaga odpowiedniego traktowania. Dodatkowo wiedząc, że pies okresowo ucieka z posesji, wyposażył go w obrożę, na której zapisano jego imię oraz numer telefonu do właściciela. W sytuacji odnalezienia psa poza miejscem zamieszkania możliwy był kontakt z jego opiekunem, w tym ustalenie powodów jego "błąkania się" oraz podjęcie próby wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości co do jego stanu zdrowia. Przedstawicielki DIOZ zatrzymując psa w dniu 7 lutego 2024 r. nie podjęły jednak kontaktu z P. W., a uzyskawszy wstępną informację o stanie zdrowia psa od lekarza weterynarii, u którego zwierzę to było dotąd leczone, zdecydowały o jego przymusowym odebraniu i kilkugodzinnym transporcie celem umieszczenia w ośrodku DIOZ. Decyzja z dnia 28 lutego 2025 r. była drugim rozstrzygnięciem w tej samej sprawie. Pierwotnie, decyzją z dnia 11 października 2024 r., Burmistrz [...] także odmówił odebrania psa jego dotychczasowemu właścicielowi, ale w wyniku złożonego przez DIOZ odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze (dalej jako: "Kolegium" lub "organ drugiej instancji"), decyzją z dnia 6 listopada 2024 r. uchyliło rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji i nakazało przeprowadzenie uzupełniającego postępowania wyjaśniającego m.in. poprzez przesłuchania świadków mogących potwierdzić wygląd psa z okresu sprzed interwencji oraz fakt jego "błąkania się" po okolicy, a także weterynarzy sprawujących nad nim opiekę lekarską. Ponownie przeprowadzając postępowanie Burmistrz skoncentrował się na ustaleniu czy pies P. W. faktycznie zmagał się z chorobą i był pod opieką weterynaryjną, a także czy jego właściciel zapewniał mu odpowiednie warunki życia. Na okoliczność tę przesłuchał M. K. (lekarza weterynarii z lecznicy w C. ), K. I. (sprzedawcę ze sklepu w T. spod którego pies został odebrany), I. D. (osobę komentującą w sieci stan zwierzęcia) oraz P. W. (właściciela zwierzęcia). Organ uzyskał również oświadczenie weterynarza J. M. z P., u którego pies był pierwotnie leczony. Organ pierwszej instancji pozyskał także informacje o prowadzonym w tej sprawie postępowaniu karnym – przeniesionym z Prokuratury Rejonowej w [...] do Prokuratury Okręgowej w [...]. Wydając w dniu 28 lutego 2025 r. decyzję o odmowie zalegalizowania faktu odebrania zwierzęcia organ nie stwierdził zaistnienia okoliczności umożliwiających organizacji społecznej zajmującej się ochroną zwierząt do podejmowania działań interwencyjnych, w tym do działania – bez wiedzy i zgody właściciela zwierzęcia. W ocenie organu, stan zdrowia psa był zły, ale nie wynikało to z braku odpowiedniego zachowania jego właściciela, a trwającej od kilku tygodni choroby, która była leczona. Zwierzę niesłusznie zatem zostało odebrane, gdyż w istniejącym wówczas stanie faktycznym nie istniało realne zagrożenie dla jego życia lub możliwość pogorszenia zdrowia. Od powyższej decyzji odwołał się DIOZ, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika. Podnosząc naruszenie przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (tekst jedn. Dz. U. z 2023 r., poz. 1580, dalej również jako "ustaw" – art. 7 ust. 3 w zw. z art. 6 ust. 1a oraz art. 6 ust. 2 pkt 10 i 19, a także art. 4 pkt 11 – , a także przepisów ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2025 r., poz. 1691, dalej jako: "K.p.a.") – art. 7, art. 75 § 1, art. 77, art. 78, art. 80 oraz art. 138 § 2 w zw. z art. 107 § 3 pełnomocnik wniósł o uchylenie decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Zdaniem DIOZ, pies należący do P. W. w chwili interwencji był wyniszczony i zagłodzony, zmagał się z nieleczonymi chorobami i nie był poddany właściwej opiece jego właściciela, a to przesądziło o konieczności jego natychmiastowego odebrania. DIOZ zarzucił, że organ w toku swego postępowania nie przesłuchał rzetelnie świadków mogących potwierdzić stan zdrowotny psa oraz fakt jego "błąkania się" w okolicy miejsca zamieszkania, w tym wszystkich lekarzy weterynarii zajmujących się zwierzęciem oraz osób, które zaobserwowały pobyt psa na osiedlu [...] w T., w szczególności w pobliżu sklepu [...]. Ponadto odwołujący zarzucił niewyjaśnienie wątpliwości związanej z zarejestrowaną w dniu 7 lutego 2024 r. wizytą weterynaryjną w T. oraz niewykonanie przez organ zaleceń Kolegium nałożonych w decyzji z dnia 6 listopada 2024 r. Decyzją z dnia 24 kwietnia 2025 r., znak: [...], organ drugiej instancji utrzymał w mocy decyzję Burmistrza. W uzasadnieniu Kolegium wskazało, że w jego ocenie stan faktyczny niniejszej sprawy został wyjaśniony w wystarczający sposób i nie wskazuje on na okoliczność znęcania się przez P. W. nad psem. Przypadek ten nie przemawia również za stwierdzeniem, że życie lub zdrowie zwierzęcia było szczególnie zagrożone. Przeprowadzone w sprawie ustalenia dowiodły, że pies był w trakcie leczenia i zmagał się z ostrym zapaleniem trzustki, którego widocznym objawem było chudnięcie, apatyczność, osłabienie i brak apetytu. Dalej Kolegium szczegółowo przedstawiło wnioski z zebranych materiałów znajdujących się w aktach, w wyniku czego doszło do przekonania, że właściciel zainteresowany był losem swojego pupila. Organ drugiej instancji dodał przy tym, że działania przedstawicielek DIOZ były nieproporcjonalne do zaistniałej sytuacji, ponieważ mogły one z łatwością ustalić właściciela psa i wyjaśnić powody jego wychudzonej sylwetki. Mogły wówczas też, po rozmowie z właścicielem, zobowiązać go, by dołożył większych starań nad opieką nad psem, kolejny raz zbadał stan jego zdrowia ewentualnie zweryfikował go u innego weterynarza. Zalecenia takie mogły być przekazane P. W. z wyraźnym zastrzeżeniem podjęcia w przyszłości przez DIOZ działań interwencyjnych na podstawie art. 7 ustawy o ochronie zwierząt oraz groźby przekazania doniesienia o podejrzeniu przestępstwa znęcania się. Dopiero takie pouczenie, w sytuacji braku realizacji zaleceń, po rekontroli, mogłoby uzasadnić argument, iż właściciel zwierzęcia nie sprawuje nad nim należytej opieki i konieczne są czynności niecierpiące zwłoki. Okoliczności niniejszej sprawy wskazują więc, że inspektorki DIOZ świadomie i z premedytacją poniechały zawiadomienia P. W. o fakcie odebrania mu psa i poddania go opiece przez organizację, którą reprezentują. W praktyce działanie takie spowodowało utrudnienie procesu szybkiego wyjaśnienia sprawy i – w ocenie organów administracji – niezasadne prowadzenie postępowania. Uzupełniająco Kolegium dostrzegło, że choć Burmistrz nie wykonał wszystkich nałożonych na niego zaleceń organu odwoławczego, to jednak nie spowodowało, iż istotne elementy sprawy nie zostały wyjaśnione w dostatecznym stopniu. Na przykład brak uwzględnienia wniosku dowodowego DIOZ o przesłuchanie dodatkowych świadków oraz nieprzesłuchanie wszystkich weterynarzy odnotowanych w dokumentacji medycznej psa Kolegium uznało za dopuszczalne w tym wypadku, bo nie wniosłoby to do sprawy nowych elementów. Podobnie ocenić należało fakt niezałączenia do akt sprawy dodatkowych materiałów fotograficznych czy filmowych, wyników kontroli inspekcji weterynaryjnej na posesji P. W. czy niezapoznanie się przez organ z aktami sprawy karnej, która aktualnie jest na etapie postępowania przygotowawczego i to w oddalonej Prokuraturze Okręgowej w [...] (sprawa o sygn. [...]). Dalsze zbieranie materiałów dowodowych – w obliczu tych już istniejących wystarczających dla sprawy – w ocenie Kolegium prowadziłoby do niezasadnego przedłużania postępowania, w sytuacji gdy istotą podjęcia decyzji w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt jest szybkość i trafność ustaleń w celu zadbania o dobro zwierzęcia. Pismem z dnia 10 czerwca 2025 r. DIOZ, reprezentowany przez r. G., wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu skargę na wyżej opisaną decyzję Kolegium zarzucając mu naruszenie: 1. art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu i uznanie, że sytuacja w niniejszej sprawie nie wymagała interwencji polegającej na odebraniu zwierzęcia w trybie przewidzianym w tym przepisie, a co najwyżej na zabezpieczeniu miejsca pobytu psa (jego kojca) przed nieuprawnionym opuszczaniem oraz ponownym skonsultowaniu dotychczasowego procesu leczenia jego choroby, podczas gdy pies należący do P. W. wielokrotnie uprzednio uciekał z należącej do właściciela posesji oraz w sytuacji, w której właściciel powinien był podjąć działania mające na celu kontakt z weterynarzem leczącym psa, w sytuacji, w której stan zdrowia psa zdawała się nie poprawiać; 2. art. 80 K.p.a. poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego polegającą na stwierdzeniu, iż A. C. i A. K. od początku miały wiedzę kto jest właścicielem psa oraz, że uzyskały te informacje zapewne od K. H. lub za pośrednictwem reakcji na post w sieci zaś na wiedzę o tym wskazuje to, że bezpośrednio po zabezpieczenia psa, krótko po godzinie 15.00 kontaktowały się telefonicznie z gabinetami weterynaryjnymi w T. i C. , w których leczony był pies oraz, że okoliczność ta wskazuje, iż inspektorki DIOZ świadomie i z premedytacją poniechały zawiadomienia P. W. o fakcie odebrania mu psa, w sytuacji, w której twierdzenie to jest rażąco dowolne i stronnicze i nie wynika z materiału dowodowego; 3. art. 80 K.p.a. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego polegającą na uznaniu, ze zły stan zdrowia psa nie wynikał z braku odpowiedniego zachowania właściciela, lecz z trwającej od kilku tygodni choroby i w konsekwencji poprzez uznanie, że zwierzę, które było w trakcie leczenia, zostało niesłusznie odebrane, w sytuacji, w której, Burmistrz oraz Kolegium pomijają fakt w postaci braku odpowiednich działań właściciela mających na celu właściwą opiekę nad chorym psem, tj. brak kontaktu z weterynarzem ze strony właściciela przez okres 3 tygodni, nie zawiezienie psa na konsultację weterynaryjną pomimo braku poprawy — a nawet pogorszenia się stanu psa oraz fakt w postaci oświadczenia, weterynarza zgodnie, z którym pies Tramp, wyglądał "strasznie" oraz w postaci barku poczynienia działań na rzecz zabezpieczenia ogrodzenia przed ucieczkami chorego psa; 4. art. 80 K.p.a. poprzez błędną ocenę materiału dowodowego polegającą na błędnym przyjęciu za wiarygodne zeznań lekarza weterynarii M. K. odnośnie stanu zdrowia psa, w sytuacji braku fizycznej obecności zwierzęcia w gabinecie weterynaryjnym prze okres 3 tygodni bezpośrednio poprzedzających odbiór psa i opieranie się przez świadka na informacjach przekazywanych przez właściciela, nie zaś na podstawie własnych obserwacji psa; 5. art. 80 K.p.a. poprzez pominięcie przez organ pierwszej instancji oraz Kolegium okoliczności w postaci częstego uciekania psa przez niezamkniętą furtkę albo przez przerwane ogrodzenie, co wskazuje na brak należytej opieki ze strony właściciela nad psem, który to pies dodatkowo cierpiał na choroby, co w tych okolicznościach powinno skutkować większą uważnością ze strony właściciela oraz podjęciem środków, które zapobiegłyby samowolnemu opuszczaniu przez chorego psa posesji, a w konsekwencji błędne uznanie, że sytuacja nie wymagała interwencji polegającej na odebraniu zwierzęcia w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt; 6. art. 80 K.p.a. poprzez błędną, charakteryzującą się rażącą dowolnością ocenę materiału dowodowego polegającą na dowolnym uznaniu, że odbyta w dniu 7 lutego 2024 r. wizyta lekarska nie miała miejsca, pomimo braku ponownego przesłuchania świadka lekarza weterynarii M. K. oraz przesłuchania nowych świadków P. J. oraz N. K. na tę okoliczność, w sytuacji faktycznego nie wyjaśnienia kwestii związanej z tą wizytą jak i w sytuacji faktycznego pominięcia zarzutów skarżącego w tym zakresie; 7. art. 7, art. 77 § 1, i art. 80 K.p.a. poprzez błędną, charakteryzującą się rażącą dowolnością ocenę materiału dowodowego oraz poprzez niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego, polegające na uznaniu za wiarygodne wyjaśnień lekarza weterynarii M. K. odnośnie odnotowanej w dokumentacji wizyty weterynaryjnej w dniu 7 lutego 2024 r., pomimo istnienia sprzeczności pomiędzy wyjaśnieniami tego świadka a pozostałym materiałem dowodowym w szczególności sprzeczności pomiędzy zeznaniami lek. wet. M. K. a treścią maila wysłanego do A. K. oraz w sytuacji konieczności dalszego wyjaśnienia kwestii pomyłki związanej z wpisem badania w dniu 7 lutego 2024 r., o którym wyjaśniał świadek; 8. art. 7 w zw. z art. 75 § 1, art. 77, art. 78, art. 138 § 2 K.p.a. poprzez niewyjaśnienie istotnych elementów sprawy w dostatecznym stopniu, niewykonanie wszystkich zaleceń organu odwoławczego oraz poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji w całości i nieprzekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, w sytuacji w której konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy, który ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie pozostał niewyjaśniony, w szczególności w zakresie przesłuchań świadków, które nie zostały przeprowadzone - tj. A. D., M. K., P. J. i N. K. oraz uzupełaniającego przesłuchania lek. wet. M. K., w sytuacji, w której organ faktycznie pominął zarzuty skarżącego odnośnie wpisanej w dniu 07 lutego 2024 r. wizyty i w sytuacji, w której organ drugiej instancji zignorował konieczność wyjaśnienia tej kwestii, jak i w sytuacji, w której organ nie przeprowadził postępowania dowodowego w całości, co poskutkowało nierozpatrzeniem i niezebraniem w całości materiału dowodowego. Wobec tak przedstawionych zarzutów DIOZ wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, rozważenie przez Sąd konieczności uchylenia także decyzji organu pierwszej instancji oraz zwrot kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie podtrzymując jednocześnie stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1267) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Ponadto, zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r. poz. 935; dalej jako: "P.p.s.a.") sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd w pełni podziela stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz w decyzji organu pierwszej instancji – Burmistrza [...] – odmawiających czasowego odebrania psa P. W.. Przeprowadzone postępowanie wyjaśniające, w tym uzupełniające zarządzane pierwotnie przez Kolegium, zgromadziło kompletny materiał dowodowy, który w sposób wystarczający uzasadniał odmowę zalegalizowania interwencyjnego odebrania zwierzęcia. Kluczowe dla sprawy jest ustalenie, że nie wystąpiły przesłanki znęcania się nad zwierzęciem, o których mowa w art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt. Sąd zauważa, że katalog zachowań wymienionych w art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt ma charakter przykładowy (otwarty). Oznacza to, że znęcaniem się może być każde działanie lub zaniechanie, które powoduje zadanie zwierzęciu bólu lub cierpienia, nawet jeśli nie jest wprost wymienione w punktach od 1 do 19 powołanego powyżej artykułu. Kluczowe znaczenie ma ustalenie, że faktyczne cierpienie zwierzęcia wynika z zachowania człowieka. W szczególności, za znęcanie się nad zwierzęciem może zostać uznana sytuacja, w której właściciel – wiedząc, że pies jest chory lub skrajnie wychudzony, nie podejmuje leczenia, godząc się tym samym na jego cierpienie. Podobnie jedną z przesłanek wyczerpujących znamiona znęcania się nad zwierzęciem jest jego utrzymywanie w stanie nieleczonej choroby. Zaniechanie wizyty u weterynarza, gdy zwierzę cierpi, musi być traktowane na równi z fizyczną przemocą. W ocenie Sądu prowadzone postępowanie dowiodło, że nie zostały spełnione powyższe przesłanki uzasadniające stwierdzenie, że doszło do znęcania się na zwierzęciem, ponieważ pies nie był głodzony ani zaniedbany. Jego zły stan zdrowia i wychudzenie wynikały z ostrego zapalenia trzustki, na które był leczony od kilku tygodni, a jego stan był pod kontrolą weterynaryjną. Zgromadzony materiał dowodowy w sprawie czasowego odebrania psa P. W. został uznany przez organy administracji, a następnie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, za kompletny i wystarczający do merytorycznego rozstrzygnięcia. Wnioski organów w pełni znajdują oparcie w zasadzie swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 80 K.p.a. zgodnie z którym organ ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dany fakt został udowodniony. I tak, przesłuchana w charakterze świadka - M. K. (lekarz weterynarii z lecznicy w C. ), wyjaśniła, że pies zmagał się z ostrym zapaleniem trzustki zdiagnozowanym na przełomie grudnia 2023 r. i stycznia 2024 r. Świadek potwierdził, że stan psa, który doprowadził do wyniszczenia organizmu i znacznego spadku wagi, był pod kontrolą weterynaryjną. Pomimo stawianych przez skarżącą zarzutów dotyczących braku fizycznej obecności psa w gabinecie przez 3 tygodnie przed odbiorem i opieranie się na informacjach od właściciela organ zasadnie uznał ten dowód za wystarczający w kontekście leczenia przewlekłej choroby. Podobnie oświadczenie J. M. (weterynarza z P.), wskazuje, że pies był leczony. Zeznania powyższe korespondują z zeznaniami K. I. (sprzedawcy ze sklepu w T.) oraz przed wszystkim z wyjaśnieniami właściciela psa P. W., które wskazują, że był on zainteresowany losem zwierzęcia a pies chorował na ostre zapalenie trzustki. Chociaż pies okresowo uciekał z posesji, to jednak stan ten był sporadyczny i krótkotrwały. Również w dniu interwencji właściciel niezwłocznie rozpoczął poszukiwania i umieścił w mediach społecznościowtch komunikat informujący o chorobie psa i potrzebie odpowiedniego traktowania, a sam pies posiadał obrożę z danymi kontaktowymi (imię i numer telefonu), co miało na celu umożliwienie szybkiego kontaktu w razie ucieczki. Tak zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza konieczności interwencji, a organy prawidłowo uznały za wiarygodne zeznania weterynarzy i właściciela potwierdzające, że zły stan psa wynikał z leczonej choroby, a nie z głodzenia lub zaniedbania. Wizyta weterynaryjna w dniu 7 lutego 2024 r. (która była kwestionowana przez skarżące stowarzyszenie) została przez organy oceniona w kontekście reszty dowodów (np. zaordynowanej diety i leków), nie wpływając na ostateczne ustalenie, że leczenie było prowadzone. Sąd podziela ocenę, że inspektorki DIOZ mogły z łatwością ustalić właściciela zwierzęcia, a brak kontaktu z właścicielem przed odebraniem psa, pomimo tej możliwości, został uznany za działanie nieproporcjonalne. Zarzuty skargi, w szczególności dotyczące naruszenia art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt oraz art. 80 K.p.a. są niezasadne. I tak, skarżący kwestionuje uznanie, że sytuacja nie wymagała odebrania zwierzęcia, podnosząc m.in. fakt ucieczek psa i brak rzekomego kontaktu właściciela z weterynarzem. W powyższym zakresie Sąd stwierdza, że jak powyżej wskazano, organy poprawnie oceniły materiał dowodowy. Pomimo sporadycznych ucieczek, właściciel podjął działania mające je ograniczyć, wyposażając psa w obrożę z danymi kontaktowymi. Choroba psa była leczona, a jego zły stan psa był jej wynikiem, a nie zaniedbania. Ucieczki chorego psa, choć niepożądane, nie stanowią automatycznie "znęcania się" w sytuacji, gdy nad zwierzęciem sprawowana jest opieka weterynaryjna. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 80 K.p.a. (dowolna ocena wiedzy skarżącego o właścicielu) Sąd uznaje, że organy administracji miały prawo do sformułowania takiego wniosku. Fakt skontaktowania się skarżącego bezpośrednio po interwencji z gabinetami weterynaryjnymi w T. i C. , w których leczony był pies, w połączeniu z faktem, że pies miał obrożę z danymi, uprawdopodabniał, że inspektorki celowo zaniechały kontaktu z właścicielem. Było to działanie niezgodne z duchem interwencji w przypadkach niecierpiących zwłoki i utrudniło szybkie wyjaśnienie sprawy, w tym zapewnienie dobrostanu zwierzęcia. Przechodząc do zarzutu naruszenia art. 7, 77 § 1, 80 oraz art. 138 § 2 K.p.a. (niezebranie kompletnego materiału dowodowego i niewykonanie wszystkich zaleceń) Sąd akceptuje stanowisko Kolegium, że chociaż Burmistrz nie wykonał wszystkich zaleceń organu odwoławczego, istotne elementy sprawy zostały wyjaśnione w dostatecznym stopniu. Dalsze zbieranie materiału dowodowego (np. przesłuchiwanie dodatkowych świadków czy analizowanie akt sprawy karnej w [...]) Kolegium słusznie uznało za prowadzące do niezasadnego przedłużania postępowania, w sytuacji, gdy zgromadzone dowody były wystarczające do merytorycznego rozstrzygnięcia. Istotą decyzji w trybie art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt jest szybkość i trafność ustaleń, co nie może być paraliżowane przez niekończące się wnioski dowodowe. Organy administracji publicznej prawidłowo oceniły, że stan faktyczny sprawy nie uprawniał do interwencyjnego odebrania zwierzęcia, ponieważ nie stwierdzono znamion znęcania się, a życie lub zdrowie psa nie było w sposób szczególny zagrożone. Zgromadzony materiał dowodowy jest kompletny, a zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Z tych względów Sąd, na podstawie art. 151 P.p.s.a., oddalił skargę.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI