II SA/Ol 571/18
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę policjanta na karę nagany za przewlekłe prowadzenie postępowań dyscyplinarnych, uznając jego opieszałość za naruszenie dyscypliny służbowej.
Policjant K.M. został ukarany naganą za nieprawidłowe wykonywanie czynności w 21 postępowaniach, co doprowadziło do bezczynności i braku rytmiki. Po uchyleniu pierwszego orzeczenia przez organ II instancji i uzupełnieniu materiału dowodowego, organ I instancji ponownie uznał policjanta winnym popełnienia czternastu czynów dyscyplinarnych. Organ odwoławczy utrzymał w mocy karę nagany za dziewięć z nich, uchylając pozostałe z uwagi na przedawnienie lub brak dowodów. Policjant zaskarżył orzeczenie do WSA, zarzucając m.in. naruszenie prawa do obrony i wadliwe sformułowanie zarzutów. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że policjant ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za opieszałość w prowadzeniu postępowań.
Sprawa dotyczyła skargi policjanta K.M. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji utrzymujące w mocy karę dyscyplinarną nagany. Policjantowi zarzucono naruszenie dyscypliny służbowej polegające na nieprawidłowym wykonywaniu czynności w licznych postępowaniach przygotowawczych, co skutkowało bezczynnością i brakiem rytmiki. Po pierwszym orzeczeniu organu I instancji, organ II instancji uchylił je i przekazał do ponownego rozpatrzenia, wskazując na potrzebę uzupełnienia materiału dowodowego i wadliwość zarzutów. W wyniku ponownego postępowania, organ I instancji uznał policjanta winnym czternastu czynów, wymierzając karę nagany. Komendant Wojewódzki Policji (organ II instancji) uchylił orzeczenie w części dotyczącej zarzutów nr 2, 7, 12 i 13, umarzając postępowanie z uwagi na przedawnienie, a w części dotyczącej zarzutu nr 14 uniewinnił policjanta. Utrzymał natomiast w mocy orzeczenie w części dotyczącej zarzutów nr 1, 3, 4, 5, 6, 8, 9, 10 i 11, wraz z karą nagany. Policjant zaskarżył to orzeczenie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podnosząc szereg zarzutów, w tym naruszenie przepisów ustawy o Policji, wadliwe sformułowanie zarzutów, naruszenie prawa do obrony oraz dowolną ocenę materiału dowodowego. Skarżący argumentował, że nie wykonywał czynności nieprawidłowo, a jedynie zaniechał ich wykonania, co stanowiło odrębną kategorię naruszenia dyscypliny. Kwestionował również sposób prowadzenia postępowania dyscyplinarnego, w tym brak możliwości złożenia wyjaśnień po zapoznaniu się z materiałem dowodowym. WSA w Olsztynie oddalił skargę, uznając, że zgromadzony materiał dowodowy był kompletny, a ustalenia faktyczne wystarczające. Sąd stwierdził, że policjant ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną za opieszałość i bezczynność w prowadzeniu postępowań, co stanowi naruszenie dyscypliny służbowej. Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa do obrony ani innych uchybień proceduralnych, a wymierzona kara nagany została uznana za współmierną.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, opieszałość i bezczynność funkcjonariusza w prowadzeniu postępowań przygotowawczych, prowadząca do braku rytmiki i opóźnień, stanowi naruszenie dyscypliny służbowej, nawet jeśli czynności zostały wykonane, ale w sposób nieprawidłowy lub z opóźnieniem.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że zarzucane policjantowi czyny, polegające na zaniechaniu czynności lub wykonywaniu ich w sposób nieprawidłowy, prowadzące do bezczynności i braku rytmiki w postępowaniach, wypełniają dyspozycję art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Podkreślono, że celem postępowania przygotowawczego jest m.in. wykrycie sprawcy i rozstrzygnięcie sprawy w rozsądnym terminie, co wymaga sprawnego działania bez zbędnej zwłoki.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (17)
Główne
u.p. art. 132 § ust. 3 pkt 2
Ustawa o Policji
Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy, co doprowadziło do bezczynności i braku rytmiki.
Pomocnicze
u.p. art. 132 § ust. 2
Ustawa o Policji
Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych.
u.p. art. 132 § ust. 1
Ustawa o Policji
Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.
u.p. art. 135 § ust. 4
Ustawa o Policji
Nie można wymierzyć kary dyscyplinarnej po upływie roku od dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego.
u.p. art. 135 § ust. 4b
Ustawa o Policji
Przełożony dyscyplinarny może odstąpić od wszczęcia postępowania w przypadku czynu mniejszej wagi.
u.p. art. 135 § ust. 4
Ustawa o Policji
Przełożony dyscyplinarny może odstąpić od ukarania, jeżeli stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej.
u.p. art. 134
Ustawa o Policji
Katalog kar dyscyplinarnych.
u.p. art. 134a
Ustawa o Policji
Kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania.
u.p. art. 25 § ust. 1
Ustawa o Policji
Wymagania stawiane funkcjonariuszom Policji, w tym dotyczące dyscypliny służbowej.
k.p.k. art. 2 § pkt 4
Kodeks postępowania karnego
Celem postępowania karnego jest m.in. rozstrzygnięcie sprawy w rozsądnym terminie.
k.p.k. art. 297 § § 1 pkt 1-5
Kodeks postępowania karnego
Cele postępowania przygotowawczego.
k.p.k. art. 325
Kodeks postępowania karnego
Termin na prowadzenie dochodzenia.
k.p.k. art. 177
Kodeks postępowania karnego
Odpowiednie zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym w zakresie wezwania świadka.
p.u.s.a. art. 1
Prawo o ustroju sądów administracyjnych
Zakres kontroli sądów administracyjnych.
p.p.s.a. art. 133 § § 1
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Zakres kontroli sądu administracyjnego.
p.p.s.a. art. 145 § § 1
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Podstawy uchylenia decyzji przez sąd administracyjny.
p.p.s.a. art. 151
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Oddalenie skargi przez sąd administracyjny.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Opieszałość i bezczynność policjanta w prowadzeniu postępowań przygotowawczych stanowi naruszenie dyscypliny służbowej. Naruszenie dyscypliny służbowej może polegać na zaniechaniu czynności lub wykonaniu jej w sposób nieprawidłowy, co prowadzi do bezczynności i braku rytmiki. Cele postępowania przygotowawczego wymagają sprawnego działania bez zbędnej zwłoki. Prawo do obrony policjanta nie zostało naruszone, a odmowa przesłuchania świadka była uzasadniona. Kara nagany jest współmierna do popełnionych przewinień.
Odrzucone argumenty
Zarzuty dyscyplinarne zostały sformułowane wadliwie co do treści i kwalifikacji. Organ dyscyplinarny nie wykazał, że zaniechania policjanta spowodowały niezachowanie terminów procesowych. Naruszenie prawa do obrony poprzez uniemożliwienie złożenia wyjaśnień po zapoznaniu się z materiałem dowodowym. Niewykazanie winy policjanta w sposób niebudzący wątpliwości. Praktyka późniejszego kończenia spraw i obciążenie obowiązkami służbowymi usprawiedliwiają opieszałość.
Godne uwagi sformułowania
nieprawidłowo wykonywał czynności w postępowaniu przygotowawczym, czym doprowadził do bezczynności i braku rytmiki w postępowaniu rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło w rozsądnym terminie nie można wymierzyć kary dyscyplinarnej po upływie roku od dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego nie można dyscyplinować świadków do składania zeznań w postępowaniu dyscyplinarnym nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 135 e ust. 1 ustawy o Policji, poprzez brak podjęcia czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy.
Skład orzekający
Marzenna Glabas
przewodniczący sprawozdawca
Katarzyna Matczak
sędzia
Bogusław Jażdżyk
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia naruszenia dyscypliny służbowej przez funkcjonariusza Policji, w szczególności w kontekście opieszałości i bezczynności w prowadzeniu postępowań, a także kwestie proceduralne związane z prawem do obrony w postępowaniu dyscyplinarnym."
Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Policji i ich odpowiedzialności za przewlekłość w prowadzonych sprawach.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje, jak ważne jest terminowe i rzetelne prowadzenie postępowań przez funkcjonariuszy Policji, a także jakie konsekwencje może mieć opieszałość. Pokazuje również mechanizmy odpowiedzialności dyscyplinarnej i procedury sądowej w takich przypadkach.
“Policjant ukarany naganą za przewlekłość w prowadzeniu spraw: co to oznacza dla dyscypliny służbowej?”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Ol 571/18 - Wyrok WSA w Olsztynie Data orzeczenia 2018-09-11 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2018-07-24 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie Sędziowie Bogusław Jażdżyk Katarzyna Matczak Marzenna Glabas /przewodniczący sprawozdawca/ Symbol z opisem 6192 Funkcjonariusze Policji Hasła tematyczne Policja Sygn. powiązane III OSK 672/21 - Wyrok NSA z 2021-12-09 II OSK 672/21 - Wyrok NSA z 2023-11-28 VII SA/Wa 324/20 - Wyrok WSA w Warszawie z 2020-10-14 Skarżony organ Komendant Policji Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2017 poz 2067 art. 132 ust. 3 pkt 2, art. 132a pkt 2 Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - tekst jedn. Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Katarzyna Matczak Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Protokolant specjalista Karolina Hrymowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 września 2018 r. sprawy ze skargi K. M. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie zarzutów dyscyplinarnych i kary nagany oddala skargę. Uzasadnienie Postanowieniem z dnia "[...]" r. Komendant Powiatowy Policji wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko mł. asp. K. M. (dalej jako: "skarżący") - asystentowi Zespołu Dochodzeniowo - Śledczego Wydziału Kryminalnego KPP. Policjantowi przedstawiono dwa zarzuty z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, obejmujące nieprawidłowe wykonywanie czynności w 21 postępowaniach. Po dokonaniu oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, orzeczeniem nr "[...]" z dnia "[...]" r. Komendant Powiatowy Policji (dalej jako: "organ I instancji") uznał skarżącego winnym popełnienia zarzuconych czynów i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. W uzasadnieniu orzeczenia organ I instancji wskazał, iż skarżący nieprawidłowo wykonywał czynności w prowadzonych przez siebie postępowaniach, doprowadzając do nieuzasadnionej bezczynności i braku rytmiki. Ponadto nie odebrał akt jednej z przydzielonych spraw, w której dokonano tymczasowego zajęcia mienia ruchomego, w wyniku czego w ustawowym terminie nie wystąpił do prokuratury o zatwierdzenie i dokonanie zabezpieczenia majątkowego. Orzeczeniem nr "[...]" z dnia ‘[...]" r. Komendant Wojewódzki Policji (dalej jako: "organ II instancji", "organ odwoławczy") uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy w znacznym stopniu wymaga uzupełnienia, gdyż nie pozwala na ocenę zarzuconych policjantowi czynów, a tym samym jego odpowiedzialności. Zdaniem organu odwoławczego nieprawidłowo sformułowano zarzuty dyscyplinarne oraz naruszono prawo obwinionego do obrony. Stwierdzono, że postępowanie wymaga uzupełnienia w szczególności o dokonanie kompleksowej analizy postępowań, których dotyczyły zarzucone funkcjonariuszowi przewinienia, a także w zakresie ogólnej liczby przeprowadzonych i zakończonych postępowań sprawdzających, liczby wszczętych i zakończonych postępowań przygotowawczych, z uwzględnieniem stopnia skomplikowania sprawy i czynności do wykonania, ilości czynności służbowych realizowanych w sprawach bieżących i w ramach pomocy prawnej, nieobecności policjanta w służbie oraz jego dyżurów. W przypadku czynu dotyczącego zbyt późnego odebrania akt, co skutkowało niewykonaniem w terminie niezbędnych czynności, w tym niesporządzeniem wniosku o zatwierdzenie tymczasowego zajęcia mienia ruchomego, organ II instancji wskazał na zasadność zmiany zarzutu, gdyż pierwotny został sformułowany nieprawidłowo co do treści oraz jego kwalifikacji. Uznał, że potrzebna jest analiza dziennika korespondencji pod kątem odbioru przez obwinionego jakiejkolwiek innej korespondencji w okresie objętym zarzutem. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, orzeczeniem nr "[...]" z dnia "[...]"r., organ I instancji uznał skarżącego winnym popełnienia czternastu czynów z art. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Trzynaście czynów dotyczyło naruszenia dyscypliny służbowej w związku z nieprawidłowym wykonywaniem czynności w wyszczególnionych postępowaniach przygotowawczych, co doprowadziło do bezczynności i braku rytmiki w tych postępowaniach. Czternasty zarzut dotyczył zaś zbyt późnego odebrania akt, co skutkowało niewykonaniem w terminie niezbędnych czynności, w tym niesporządzeniem wniosku o zatwierdzenie tymczasowego zajęcia mienia ruchomego. Za te czyny organ I instancji wymierzył skarżącemu karę dyscyplinarną nagany. W uzasadnieniu orzeczenia organ podniósł, iż w toku postępowania dokonano szczegółowej analizy prowadzonych przez obwinionego postępowań, uwzględniając stopień ich skomplikowania, zakres czynności do wykonania i ich realizację oraz ewidencję obecności w okresach zarzuconej bezczynności i pełnionych przez obwinionego dyżurów. W oparciu o dokonane ustalenia organ I instancji ustalił następujący stan faktyczny: W postępowaniu zarejestrowanym pod numerem korespondencyjnym "[...]", objętym zarzutem dyscyplinarnym nr 1, które dotyczyło zaistniałego w dniu 20 kwietnia 2017 r. w M. narażenia D.O. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, tj. o przestępstwo z art. 160 § 1 k.k., postępowanie przydzielono skarżącemu w dniu 30 kwietnia 2017 r. Dnia 5 maja 2017 r. skarżący potwierdził odbiór akt głównych w dzienniku korespondencyjnym. Postępowanie przygotowawcze w tej sprawie zostało wszczęte w dniu 20 maja 2017 r., a druk statystyczny KSIP 12 skarżący sporządził w dniu 25 maja 2017 r. Dopiero w dniu 13 czerwca 2017 r. skarżący sporządził wezwanie dla jednego świadka, a pierwszą czynność procesową wykonał w dniu 21 czerwca 2017 r. Następnie w dniu 22 czerwca 2017 r. sporządził notatkę urzędową, że udał się do świadka, którego nie zastał w miejscu zamieszkania, jednocześnie pozostawiając w drzwiach mieszkania wezwanie na dzień 28 czerwca 2017 r. Kolejną notatkę sporządził w dniu 13 lipca 2017 r., z której wynikało, iż udał się do miejsca zamieszkania świadka, lecz nikogo nie zastał. W międzyczasie obwiniony nie wykonywał żadnych czynności w sprawie. W postępowaniu zarejestrowanym pod numerem "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 2), dotyczącym uprawy rośliny konopi innych niż włókniste, wbrew przepisom ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, skarżący odebrał akta sprawy w dniu 5 maja 2017 r. W dniu 8 maja 2017 r. sporządził protokół oględzin, a w dniu 19 maja 2017 r. notatkę urzędową, z której wynikało, że zabezpieczony z rośliny susz nie nadaje się do badań jakościowych. Od dnia 22 maja 2017 r. do 14 czerwca 2017 r. - przez 18 dni roboczych, mimo dokonanych ustaleń uzasadniających zakończenie postępowania, funkcjonariusz nie wydał postanowienia o umorzeniu dochodzenia, co uczynił dopiero w dniu 19 czerwca 2017 r. W postępowaniu "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 3), dotyczącym pobicia, skarżący wszczął dochodzenie w dniu 4 maja 2017 r. Następnego dnia sporządził druk statystyczny KSIP-12. Dnia 10 maja 2017 r. opracował notatkę urzędową, z której wynika, iż skontaktował się z dwoma świadkami i uzgodnił z nimi termin przesłuchania na dzień 16 maja 2017 r. Od dnia 11 maja 2017 r. do dnia 9 czerwca 2017 r., przez okres 22 dni roboczych, nie wykonał jednak żadnej czynności. Dopiero w dniu 12 czerwca 2017 r. przesłuchał dwóch świadków. Kolejną czynność wykonał w dniu 22 czerwca 2017 r. Sporządził notatkę urzędową dokumentując, iż udał się do miejsca zamieszkania świadka w celu jego przesłuchania, ale na miejscu nikogo nie zastał. W okresie od 23 czerwca 2017 r. do 11 lipca 2017 r., czyli przez 13 dni roboczych, skarżący nadal nie wykonywał żadnych czynności w postępowaniu. W dniu 12 lipca 2017 r. policjant sporządził notatkę urzędową, z treści której wynika, że od początku miesiąca czerwca 2017 r. do dnia 12 lipca 2017 r. kilkukrotnie udawał się do miejsca zamieszkania oraz wielokrotnie podejmował próby kontaktu telefonicznego z dwoma świadkami, jednak bezskutecznie. W postępowaniu o numerze "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 4), dotyczącym przerobienia numerów identyfikacyjnych pojazdu marki Audi, po wszczęciu postępowania przygotowawczego w dniu 17 maja 2017 r. i sporządzeniu druku KSIP-12 w dniu 19 maja 2017 r., do 21 czerwca 2017 r. skarżący nie wykonał w prowadzonym postępowaniu żadnej czynności. W dniu 22 czerwca 2017 r. sporządził i wysłał telegram do innej jednostki Policji, celem dokonania w ramach pomocy prawnej czynności przesłuchania świadków. W postępowaniu zarejestrowanym pod numerem "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 5), dotyczącym niealimentacji, akta sprawy funkcjonariusz odebrał w dniu 18 maja 2017 r. Od 19 maja 2017 r. do dnia 12 czerwca 2017 r. - przez 17 dni roboczych nie wykonał jakiejkolwiek czynności. W dniu 13 czerwca 2017 r. wysłał wezwanie do świadka na dzień 20 czerwca 2017 r., jednak świadek nie stawił się. W dniu 26 czerwca 2017 r. skierował do świadka kolejne wezwanie na dzień 7 lipca 2017 r. i dopiero wówczas czynność została wykonana. W postępowaniu prowadzonym pod numerem "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 6), które dotyczyło zniszczenia mienia, poza wydaniem postanowienia o wszczęciu dochodzenia w dniu 4 maja 2017 r. i sporządzeniu dokumentacji statystycznej policjant opracował wyłącznie jedną notatkę (w dniu 22 maja 2017 r.), z której wynikało, iż miejsce zdarzenia nie jest objęte monitoringiem i nie są na nie skierowane żadne okna innego mieszkania. Powyższych ustaleń w istocie dokonano już w dniu obsługi zdarzenia. W dniu 4 lipca 2017 r. skarżący wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia i wpisaniu sprawy do rejestru przestępstw, nie weryfikując nawet w toku postępowania wartości zniszczonego mienia. W postępowaniu zarejestrowanym pod numerem "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 7), dotyczącym przywłaszczenia okien żeliwnych, skarżący w dniu 4 maja 2017 r. wydał postanowienie o wszczęciu dochodzenia, a następnego dnia sporządził druk statystyczny KSIP-12. W dniu 25 maja 2017 r. przesłuchał jednego świadka - pokrzywdzonego, a w dniu 14 czerwca 2017 r. sporządził dwie notatki. Poza tym nie wykonywał w sprawie żadnych czynności, w tym zmierzających do odzyskania utraconego mienia. Z dniem 4 lipca 2017 r. wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia, a przełożony policjanta otrzymał je do zatwierdzenia dopiero dnia 12 lipca 2017 r. W postępowaniu o numerze "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 8), dotyczącego przywłaszczenia telefonu, po wydaniu postanowienia o wszczęciu dochodzenia w dniu 8 czerwca 2017 r. i zawiadomieniu pokrzywdzonego o wszczęciu postepowania w dniu 12 czerwca 2017 r., skarżący wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów (14 czerwca 2017 r.). Dopiero w dniu 27 czerwca 2017 r. sporządził druk rejestracji procesowej osoby KSIP-2A, a w dniu 11 lipca 2017 r. wysłał zapytanie o udzielenie informacji o osobie, co odbywa się za pośrednictwem prokuratury. Akta postępowania prowadzonego pod liczbą dziennika "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 9) w sprawie kradzieży z włamaniem pojazdu marki Audi A3, skarżący odebrał w dniu 21 czerwca 2017 r. W sprawie był już rozliczony sprawca przestępstwa. W dniu 23 czerwca 2017 r. policjant sporządził druki KSIP-12 oraz KSIP-2A. Od 26 czerwca 2017 r. do 13 lipca 2017 r. nie wykonał żadnej czynności procesowej. Postępowanie przekazano do prowadzenia innemu funkcjonariuszowi. W postępowaniu "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 10), dotyczącym kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, odbiór akt głównych sprawy skarżący pokwitował w dniu 18 maja 2017 r., przy czym postępowanie zostało mu przydzielone 5 maja 2017 r. Z powyższego wynika, że policjant akta główne sprawy odebrał dopiero po 9 dniach roboczych. W międzyczasie w dniu 16 maja 2017 r. przesłuchał w charakterze świadka innego funkcjonariusza. W dniu 24 maja 2017 r. sporządził notatkę, iż udał się do miejsca zamieszkania podejrzanego, któremu pozostawił w skrzynce na listy wezwanie na dzień 29 maja 2017 r. Podejrzany stawił się dopiero w dniu 13 czerwca 2017 r., toteż policjant skutecznie doręczył mu wezwanie na dzień 14 czerwca 2017 r. Następnego dnia zaplanowaną czynność procesową zrealizował inny funkcjonariusz. Postępowanie skarżący zakończył dopiero w dniu 24 czerwca 2017 r., przy czym mógł dokonać tego już od dnia 19 czerwca 2017 r. W postępowaniu "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 11), dotyczącym kierowania motocyklem nie stosując się do decyzji Starosty, skarżący wydał postanowienie o wszczęciu dochodzenia w dniu 19 maja 2017 r. Kolejną czynność zrealizował dopiero w dniu 12 czerwca 2017 r., wystawiając wezwanie do świadka oraz sporządzając zapytanie o udzielenie informacji o osobie. W postępowaniu zarejestrowanym pod liczbą "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 12), dotyczącym wycięcia drzewa, skarżący odebrał akta główne do prowadzenia w dniu 5 maja 2017 r. Od 8 maja 2017 r. do 20 czerwca 2017 r., czyli przez 31 dni roboczych i 44 dni kalendarzowych policjant nie wykonał jakiejkolwiek czynności w prowadzonym przez siebie postępowaniu. W postępowaniu "[...]" (zarzut dyscyplinarny nr 13) w sprawie zniszczenia koszy na śmieci na szkodę Urzędu Miejskiego, w okresie od 5 maja 2017 r. do 17 maja 2017 r., od 19 maja 2017 r. do 24 maja 2017 r. oraz od 1 czerwca 2017 r. do 14 czerwca 2017 r., skarżący nie wykonał żadnej czynności procesowej. W toku prowadzonego dochodzenia w dniu 18 maja 2017 r. odebrał pismo z firmy ubezpieczeniowej, w dniu 25 maja 2017 r. sporządził notatkę, z treści której wynika, że w miejscu zdarzenia nie ma monitoringu, w dniu 31 maja 2017 r. udzielił odpowiedzi na pismo z firmy ubezpieczeniowej, a w dniu 18 czerwca 2017 r. wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia. W postępowaniu nr "[...]" (zarzut nr 14) skarżący nie wywiązał się z obowiązku bieżącego odbierania dokumentacji z sekretariatu Wydziału Kryminalnego. W dniu 10 lutego 2017 r. na odprawie Wydziału Kryminalnego, w której uczestniczył skarżący, naczelnik wydał polecenie do obierania przydzielonej dokumentacji na bieżąco, przynajmniej dwa razy w ciągu dnia. W wymienionej sprawie należało zatwierdzić czynności w przewidzianych przepisami terminach ustawowych. W związku z faktem, że akta zostały odebrane zbyt późno, skarżący nie wykonał w terminie niezbędnych czynności i nie przekazał akt sprawy do prokuratury ze stosownym wnioskiem, toteż czynności nie zostały zatwierdzone. Reasumując, organ I instancji stwierdził, że zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy bezspornie i w sposób oczywisty wskazał, iż skarżący popełnił zarzucane mu przewinienia dyscyplinarne. Uznał, że przypisane skarżącemu przewinienia dyscyplinarne zostały popełnione umyślnie i polegały na zaniechaniu działania, do którego funkcjonariusz był zobowiązany, a orzeczona wobec niego kara jest współmierna do popełnionych przewinień i stopnia ich zawinienia. W wyniku rozpatrzenia odwołania od powyższego orzeczenia dyscyplinarnego, orzeczeniem Nr "[...]" z dnia "[...]" r., Komendant Wojewódzki Policji: - uchylił zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej zarzutów oznaczonych numerami 2, 7, 12 i 13, i umorzył postępowanie dyscyplinarne w I instancji; - uchylił zaskarżone orzeczenie w części zarzutu oznaczonego nr 14 i w tym zakresie uniewinnił obwinionego; - utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej zarzutów oznaczonych nr: 1, 3, 4, 5, 6, 8, 9, 10 i 11 i w zakresie wymierzonej kary dyscyplinarnej nagany. W uzasadnieniu organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Zwrot "w szczególności" wskazuje, że wymienione w przepisie możliwe przypadki naruszenia dyscypliny nie są katalogiem zamkniętym. Tym samym wypełnienie dyspozycji przywołanego przepisu może przybierać różne formy czynności sprawczej. Jak wykazał organ I instancji obwiniony naruszył dyscyplinę służbową, gdyż zaniechał czynności, do których był zobowiązany, które wynikają z zakresu zadań na zajmowanym przez niego stanowisku, czy chociażby z poleceń przełożonego wydawanych w kartach nadzoru poszczególnych postępowań. Użycie określenia " nie prawidłowo wykonywał czynności" w treści zarzuconych czynów odnosi się raczej w ujęciu szerszym do sposobu prowadzenia postępowań w ogóle. Organ II instancji uznał, że nie ulega wątpliwości, iż skarżący nieprawidłowo prowadził wskazane postępowania, a zatem nieprawidłowo realizował jakiekolwiek czynności w toku ich prowadzenia. Obowiązkiem każdego funkcjonariusza prowadzącego postępowanie przygotowawcze jest podejmowanie czynności nie tylko terminowo, ale również bez zbędnej zwłoki. Jest to podyktowane nie tylko osiągnięciem celu postępowania przygotowawczego, co wynika z treści § 1 wytycznych nr 1 KGP z dnia 23 lipca 2015 r. w sprawie wykonywania niektórych czynności dochodzeniowo - śledczych przez policjantów, który również wskazano w kwalifikacji prawnej przewinień dyscyplinarnych, ale także zadaniami, przed którymi stoi Policja jako formacja. Jednym z takich zadań określonych w art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji jest wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. Nawet jeżeli mimo opieszałości i bezczynności w ostatecznym rozrachunku cele dochodzenia lub śledztwa zostaną osiągnięte, to nie znaczy to, że końcowe rozstrzygnięcie będzie prawidłowe, ale nie w sensie formalnym, a bardziej na gruncie poczucia sprawiedliwości społecznej. Ze szczegółowej analizy spraw wynika, że skarżący bardzo późno podejmował czynności w sprawie, chociażby dotyczące ustaleń istnienia monitoringu albo przesłuchania świadków. Organ odwoławczy podkreślił, że czas archiwizacji materiału wizyjnego kamer systemu monitoringu jest ograniczony. Mimo powstawania nośników pamięci o coraz większej pojemności danych, rejestrowany materiał jest coraz lepszej jakości i rozdzielczości. Wymaga to odpowiednio większej ilości pamięci do zapisu danych. Dlatego, zdaniem organu II instancji, takie czynności powinny być podejmowane niezwłocznie. Organ odwoławczy zauważył również, że nie ulega wątpliwości, iż świadek na temat zdarzenia jest w stanie powiedzieć najwięcej w krótkim czasie od jego zaistnienia. Z biegiem czasu zmienia się postrzeganie chociażby pewnych sytuacji, stanów, zachowań, wyobrażenie o nich czy też ich prawidłowa ocena i o pewnych faktach świadek może zwyczajnie zapomnieć. Poza tym bezczynność w postępowaniach, pomijając już fakt nietrwałości niektórych dowodów oraz brak możliwości ich przeprowadzenia po upływie jakiegoś czasu powoduje, że przeprowadzane czynności mogą mieć coraz mniejsze znaczenie dowodowe. Nie przesądzając o sposobach zakończenia prowadzonych postępowań, organ II instancji zważył, że może się zdarzyć, iż osoba która istotnie dopuściła się przestępstwa, ostatecznie może zostać uniewinniona albo w ogóle niewykryta, gdyż policjant prowadzący postępowanie nie realizował wszystkich zadań bez zbędnej zwłoki. Zaznaczono, iż jeżeli policjant w dalszym ciągu ma "na biegu" sprawy, które dawno mogłyby być zakończone, to nie są mu przydzielane kolejne zadania, a przez to niepotrzebnie są obciążani inni funkcjonariusze. Organ odwoławczy stwierdził, że z analizy sposobu prowadzenia postępowań przez skarżącego wynika, że w podobny sposób prowadził każdą sprawę. Świadczą o tym chociażby powtarzające się notatki o próbie podjęcia czynności z udziałem świadków w ich miejscu zamieszkania i każdorazowa ich nieobecność, i to nie tylko w jednym postępowaniu, ale za każdym razem, kiedy obwiniony podejmował się takich czynności. Nie stwierdzono natomiast, żeby podejmował inne ustalenia, jak na przykład rozpytanie sąsiadów na temat miejsca pobytu świadka i przeprowadzenie przesłuchania chociażby w miejscu pracy świadka. Takie notoryczne sytuacje dostarczają wątpliwości, czy próby realizacji czynności w ogóle były podejmowane, czy tylko sporządzono notatkę w celu usprawiedliwienia bezczynności. Zdaniem organu II instancji zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny, a wszystkie okoliczności popełnienia czynów zostały wszechstronnie wyjaśnione. Nie ulega wątpliwości, że w przypadku postępowań przygotowawczych objętych zarzutami nr 2, 7, 12 i 13 obwiniony dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej, postępowania prowadził nieprawidłowo w ten sposób, że zaniechał wykonania niezbędnych czynności. Nie ulega wątpliwości, że ujęte w opisach czynów okresy bezczynności są istotne i potwierdzają wypełnienie dyspozycji. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w zw. z § 1 wytycznych nr 1 KGP. Organ odwoławczy wskazał, że w sprawie "[...]" po dokonaniu ustaleń odnośnie do nieprzydatności materiału dowodowego obwiniony powinien był zakończyć ją miesiąc wcześniej. W postępowaniu "[...]" obwiniony zwlekał z wykonaniem czynności, które powinny być zrealizowane we wstępnej fazie postępowania, nie podjął również działań zmierzających do odzyskania utraconego mienia, jak na przykład sprawdzenie punktów skupu złomu. Jeżeli obwiniony był w tym czasie obciążony innymi zadaniami, to powyższe czynności mógł zlecić za pośrednictwem przełożonego chociażby funkcjonariuszom zespołu operacyjno - rozpoznawczego, którzy w ramach realizacji zadań regularnie, również doraźnie sprawdzają rzeczone punkty. Organ II instancji podkreślił, nie mając wątpliwości co do bezczynności skarżącego, iż niedopuszczalne jest prowadzenie postępowania od początku rokującego na niewykrycie sprawcy przez dwa miesiące, a więc cały przewidziany w przepisach termin prowadzenia dochodzenia. Tym bardziej, że w przypadku ustalenia sprawcy na późniejszym etapie czynności pozaprocesowych, podjęte postępowanie natychmiast będzie wymagało przedłużenia prokuratorskiego. Zdaniem organu odwoławczego, nie może budzić żadnej wątpliwości, że w postępowaniu nr "[...]" doszło do nieuzasadnionej bezczynności i braku rytmiki. Nie może być ocenione inaczej zaniechanie podjęcia jakiejkolwiek czynności przez 31 dni roboczych i 44 dni kalendarzowych. Podobnie nieprawidłowo skarżący prowadził sprawę "[...]". Ograniczenie dochodzenia do notatki na temat ustaleń, których można było dokonać w dniu obsługi zdarzenia, udzielenia odpowiedzi firmie ubezpieczeniowej i umorzenia postępowania przy kilku okresach bezczynności jest naruszeniem dyscypliny służbowej. Tym samym wszystkie powyższe czyny stanowiły naruszenie dyscypliny służbowej i były umyślnie zawinione przez obwinionego. Analizując te zarzuty w kontekście zaistnienia negatywnej przesłanki procesowej, organ II instancji wskazał na art. 135 ust. 4 ustawy o Policji, który stanowi, że nie można wymierzyć kary dyscyplinarnej po upływie roku od dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Organ wyjaśnił, że przepis ten ma zastosowanie do czynów opisanych w punktach 2, 7,12 i 13. Dlatego organ umorzył postępowanie w tym zakresie. Wyjaśniając powody uniewinnienia skarżącego od zarzutu nr 14, organ II instancji podniósł, że przydzielone w dniu 2 lipca 2017 r. akta postępowania "[...]" skarżący odebrał 10 lipca 2017 r., czego skutkiem było nie sporządzenie wniosku o zatwierdzenie tymczasowego zajęcia mienia ruchomego. Jednak zdaniem organu II instancji nie można jednoznacznie przesądzić, że nieodebranie akt sprawy w terminie przez obwinionego było przez niego zawinione. Na podstawie dokonanych ustaleń nie można jednoznacznie stwierdzić, że obwiniony nie wywiązał się z tego obowiązku. Organ odwoławczy ustalił, że skarżący miał możliwość odbioru akt, gdyż w tym czasie pełnił służbę. Z wyjaśnień obwinionego wynika, że dokonywał w dniach objętych zarzutem w sekretariacie sprawdzeń pod kątem odbioru sprawy, w której należało zatwierdzić czynności, ale materiałów tego postępowania nie było. Organ II instancji uznał, że nie można wykluczyć, że obwiniony podejmował próby odbioru korespondencji i odbierał ją co najmniej dwa razy dziennie, a w chwili tych czynności akt postępowania "[...]" mogło zwyczajnie fizycznie nie być. Za przyjęciem takich okoliczności przemawia treść złożonych zeznań przez pracownika sekretariatu.. Odnosząc się do zarzutów dyscyplinarnych oznaczonych numerami 1, 3, 4, 5, 6, 8, 9, 10 i 11, organ II instancji stwierdził, że nie zachodzą w tym zakresie przesłanki uzasadniające uniewinnienie obwinionego lub umorzenie postępowania. Ocenił, że treść zarzutów i ich kwalifikacja prawna jest prawidłowa. Stwierdził, że skarżący dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej, a wszystkie okoliczności zostały wszechstronnie wyjaśnione. W tym zakresie materiał dowodowy jest kompletny i nie wymaga uzupełnienia. Organ I instancji dokonał szczegółowej analizy prowadzonych postępowań przygotowawczych i wyciągnął wnioski świadczące o zawinieniu skarżącego, które organ odwoławczy w całości podzielił. Uznając skarżącego winnym popełnienia wskazanych czynów, organ I instancji słusznie wymierzył mu karę nagany, będącą w istocie najłagodniejszą z wymienionych w przepisach kar. Zdaniem organu odwoławczego wymiar naruszonych przepisów oraz wynikających obowiązków nie był znaczny, a obwinionemu nie można przypisać poważnych skutków przewinień dyscyplinarnych przez pryzmat naruszenia wizerunku Policji. W ocenie organu odwoławczego dotychczasowa służba, w tym dobra opinia obwinionego, brak karalności dyscyplinarnej, postawa obwinionego pozwalają na stwierdzenie, że właściwym było wymierzenie kary nagany, która oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Podniesiono, że bezczynność skarżącego w zakresie powierzonych mu spraw, powodująca nieuzasadnioną zwłokę w ich prowadzeniu, stanowi niedopełnienie obowiązków służbowych, skutkujące naruszeniem dyscypliny służbowej, która jest istotnym czynnikiem decydującym o sprawnym funkcjonowaniu całej organizacji oraz realizacji nałożonych na nią zadań ustawowych. Funkcjonariuszom Policji stawiane są szczególne wymagania w tym zakresie. Z treści art. 25 ust. 1 ustawy o Policji wynika, że służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii, niekarany, korzystający z pełni praw publicznych, posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować. Dyscyplina jest jednym z podstawowych warunków jednolitości, sprawności, szybkości, ekonomiczności i efektywności czynności służbowych oraz sprawności realizacji zadań Policji wynikających z uregulowań ustawowych. Skarżący, reprezentowany przez adwokata, zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie powyższe orzeczenie w części uchylającej i umarzającej postępowanie co do zarzutów oznaczonych nr 2,7,12,13 oraz w części utrzymującej w mocy zarzuty oznaczone numerami 1, 3, 4, 5, 6, 8, 9, 10 i 11 i w zakresie wymierzonej kary dyscyplinarnej nagany. Rozstrzygnięciu organu Ii instancji zarzucił naruszenie: 1. art. 132 ust. 3 pkt 2, art. 132 a ustawy o Policji, poprzez ich zastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że obwiniony dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do takiego przyjęcia; 2. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, poprzez nieprawidłowe sformułowanie zarzutów dyscyplinarnych zarówno co do treści, jak również co do kwalifikacji; 3. art. 135 g ust. 1 i 2 ustawy Policji, poprzez nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego oraz rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść obwinionego; 4. art. 135 j ust. 1 i art. 135 l ustawy o Policji poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów, dokonanie oceny materiału dowodowego w sposób dowolny, sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego; 5. art. 135 e ust. 1 ustawy o Policji, poprzez brak podjęcia czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy; 6. art. 135 f ustawy o Policji poprzez naruszenie prawa do obrony w wyniku uniemożliwienia obwinionemu złożenia wyjaśnień oraz bezpodstawnego nieuwzględnienienia wniosków dowodowych obwinionego. W związku z powyższym skarżący wniósł o uchylenie orzeczeń wydanych w I i II instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skarżący argumentował, że zarzuty dyscyplinarne zostały sformułowane wadliwie zarówno co do treści, jak też co do kwalifikacji. Wyjaśnił, że treść zarzutów dyscyplinarnych jest sprzeczna z uzasadnieniem orzeczenia, albowiem z uzasadnienia orzeczenia wynika, że w okresach czasu wskazanych w zarzutach obwiniony nie wykonywał żadnych czynności. Skoro nie wykonywał żadnych czynności (zarzucono mu bezczynność), to nie mógł on jednocześnie wykonywać ich nieprawidłowo. Z zarzutów dyscyplinarnych nie wynika, na czym rzekome nieprawidłowości miały polegać. Zauważono, że art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji stanowi wprost, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Użycie przez ustawodawcę alternatywy rozłącznej "albo" wyklucza możliwość uznania, że w pojęciu nieprawidłowego sposobu wykonywania czynności mieści się również zaniechanie jej wykonania. Ponadto § 1 wytycznych nr 1 KGP z dnia 23.07.2015 r., na który powołuje się organ w treści zarzutów dyscyplinarnych nie zawiera wytycznych, jakie czynności służbowe i w jaki sposób należy podejmować w postępowaniu przygotowawczym. Przywołany zapis zawiera sformułowania ogólne i stanowi, iż: "Postępowanie przygotowawcze to nie tylko uporządkowany ciąg czynności procesowych przeprowadzanych przez policjantów w sposób określony w powszechnie obowiązujących przepisach prawa karnego, ale także wiele innych, których wyniki mają bezpośredni lub pośredni wpływ na efekty poszczególnych przedsięwzięć procesowych, a tym samym na osiąganie celów dochodzenia lub śledztwa." Skarżący zarzucił, że organ dyscyplinarny nie wykazał, że rzekome działania (a właściwie zaniechania) funkcjonariusza spowodowały, iż cele dochodzenia lub śledztwa nie zostały osiągnięte, czy też aby skutkiem tych działań (zaniechań) było niezachowanie terminów określonych w przepisach kodeksu postępowania karnego. Powoływanie się przez organ II instancji na poczucie sprawiedliwości społecznej jest niezrozumiałe. Organ II instancji nie wykazał także, że poprzez rzekome działania (a właściwie zaniechania) obwinionego nie przydzielano mu kolejnych zadań, co powodowało niepotrzebne obciążenie pozostałych funkcjonariuszy. Powyższe zdaje się nieuprawnione w kontekście największej ilości zakończonych przez obwinionego postępowań w odniesieniu do pozostałych funkcjonariuszy Wydziału. Już tylko wymienione nieprawidłowości, zdaniem skarżącego, winny skutkować uchyleniem zaskarżonego orzeczenia. Niezależnie od powyższego, skarżący zaprzeczył jakoby miał nieprawidłowo wykonywać czynności w ramach przydzielonych do realizacji postępowań przygotowawczych, doprowadzając do nieuzasadnionej bezczynności i braku rytmiki w prowadzonych postępowaniach. W ocenie funkcjonariusza czynności w ramach postępowań przygotowawczych były podejmowane w sposób rzetelny, w czasie realnie umożliwiającym ich wykonanie, biorąc pod uwagę m.in. obciążenie obowiązkami służbowymi, konieczność oczekiwania na odpowiedzi innych organów i instytucji, czy też zwrot akt głównych przez Sądy oraz Prokuratury, pierwszeństwo wynikające z upływu terminów zakończenia postępowania przygotowawczego, czy też przyjętą w Wydziale Kryminalnym praktykę. Podniósł, że nie miał możliwości odniesienia się do zarzutów dyscyplinarnych, na skutek nieuwzględnienia wniosku o jego przesłuchanie. Organ II instancji w sposób bardzo lakoniczny odniósł się do zarzutu naruszenia prawa do obrony obwinionego, zaś argumentacja wskazana w uzasadnieniu orzeczenia jest chybiona. Oświadczył, że wyjaśnienia obwinionego stanowią realizację materialnego prawa do obrony i nie można pozbawić obwinionego tego prawa. Wskazał, że podczas swojego przesłuchania nie został zapoznany z całością zgromadzonego materiału dowodowego, nie miał też możliwości zapoznania się z nim wcześniej. Podał, że najpierw odbyła się czynność przesłuchania obwinionego, zaś po zakończeniu tej czynności zapoznanie obwinionego z materiałem dowodowym. Podkreślił, że te 2 czynności są od siebie zupełnie niezależne i ze sobą niepowiązane. Proceduralnie niedopuszczalne jest zapoznawanie się obwinionego z treścią zebranego materiału dowodowego podczas jego przesłuchania (stąd też czynność końcowego zaznajomienia się z materiałami postępowania została poprzedzona czynnością przesłuchania). Już choćby z prostego zestawienia rozpoczęcia i zakończenia czynności przesłuchania (która trwała kilkanaście minut) należy wnioskować, iż faktycznie niemożliwe było zapoznanie się w trakcie tej czynności z materiałem dowodowym, który liczy 2 tomy akt. Jak wynika z protokołu późniejszej czynności zapoznania się z materiałem dowodowym obwiniony zapoznawał się z nim przez kilka godzin. Podczas czynności zapoznania się z materiałem dowodowym nie można jednocześnie składać wyjaśnień albowiem nie znajduje to uzasadnienia w przepisach obowiązującego prawa. Obwiniony wskazywał podczas przesłuchania, że złoży wyjaśnienia po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, z którym to materiałem nie miał możliwości zapoznać się wcześniej, chociażby z uwagi na fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim (od dnia 15.01.2018 r. do dnia 23.03.2018 r.). Ponadto wiele czynności dowodowych przeprowadzonych zostało w okresie bezpośrednio poprzedzającym zapoznanie się z aktami, a ostatnia czynność dowodowa w niniejszej sprawie została przeprowadzona w dzień poprzedzający końcowe zaznajomienie się z aktami postępowania. Zauważono, że ustawa o Policji nie przewiduje terminu, do którego obwiniony ma prawo składać wyjaśnienia. Niezrozumiałe wydaje się powoływanie się na art. 135 e ustawy o Policji, który ma stanowić rzekomo o możliwości złożenia przez Policjanta wyjaśnień na piśmie. Nie wiadomo w jaki sposób po zmianie/uzupełnieniu zarzutów, po której to czynności nastąpiło bezpośrednio końcowe zaznajomienie się z materiałem dowodowym obwiniony mógłby z takiego prawa skorzystać. Skoro te 2 czynności dzielił czasookres kilku minut, to nie wiadomo kiedy obwiniony miałby jeszcze sposobność złożenia pisemnych wyjaśnień. W ocenie obrońcy możliwość złożenia pisemnych wyjaśnień dezaktualizuje się w chwili końcowego zaznajomienia z aktami postępowania, albowiem po czynności końcowego zaznajomienia się obwiniony ma prawo złożyć jedynie wniosek o uzupełnienie postępowania dyscyplinarnego (co uczynił). Nawet przy przyjęciu tezy organu, iż takie pisemne wyjaśnienia mogły być złożone na piśmie, oznaczałoby, że de facto obwiniony ma jedynie 3 dni na ich złożenie (choć ustawodawca nie określa terminu złożenia takich wyjaśnień). Z uwagi na obszerność materiału dowodowego (który obwiniony chciał skrupulatnie przeanalizować) oraz okres weekendowy byłoby to niemożliwe i czyniłoby to uprawnienie fikcyjnym. Ponadto możliwość pisemnego złożenia wyjaśnień nie wyklucza złożenia wniosku o przeprowadzenie tej czynność w trybie "zwykłym". Nie ma przy tym znaczenia, jak błędnie wywodzi organ II instancji, że modyfikacja zarzutów ograniczała się do rozbicia jednego czynu obejmującego wszystkie postępowania przygotowawcze oraz, że w postanowieniu o wszczęciu postępowania organ dyscyplinarny wymienił liczby dziennika korespondencyjnego i numery rejestru śledztw, których dotyczą zarzuty dyscyplinarne. Skarżący nie pamięta bowiem wszystkich dochodzeń, prowadzonych przez siebie spraw i wykonywanych w każdej sprawie czynności, co jest zrozumiałe z uwagi na zakres obowiązków służbowych i upływ czasu. Co więcej, nie miał on i nie mógł mieć swobodnego dostępu do tych spraw, które w większości zostały już zakończone, a część akt została przesłana do Sądu. Dopiero na skutek uzupełnionego materiału dowodowego, z którym obwiniony nie miał możliwości zapoznać się wcześniej, wynikała analiza szczegółowa poszczególnych postępowań, których dotyczą zarzuty. Uprzednie zapoznanie się ze zgromadzonym materiałem dowodowym było niezbędne celem rzetelnego ustosunkowania się do zarzucanych obwinionemu przewinień, a które dotyczą szeregu prowadzonych przez niego postępowań (których z uwagi na ilość i upływ czasu obwiniony nie pamięta). Nie wiadomo przykładowo w jaki sposób obwiniony miałby się odnieść do rzekomych nieprawidłowości w prowadzonych postępowaniach, skoro nawet nie pamiętał czego wszystkie postępowania dotyczyły, jakie czynności i w jakich terminach wykonywał. Powyższe wynikało z uzupełnionego materiału dowodowego. Podkreślił, że wyjaśnienia obwinionego stanowią wyraz realizacji jego fundamentalnego prawa do obrony, którego to prawa obwiniony został pozbawiony. Niezrozumiałe i zupełnie chybione są też podnoszone w uzasadnieniu orzeczenia argumenty, że wniosek dowodowy obrońcy obwinionego o przeprowadzenie dowodu z wyjaśnień obwinionego w sposób oczywisty zmierzał do przedłużenia postępowania, a przez to do przedawnienia karalności wszystkich czynów. Skarżący podniósł, że brak przesłuchania obwinionego, który wyraził taką wolę, czyni materiał dowodowy niepełnym i nie może stanowić podstawy rozstrzygnięcia. Skarżący zarzucił również bezzasadne nieuwzględnienie wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadka R. J. na okoliczność praktyki stosowanej w Wydziale Kryminalnym na polecenie Naczelnika Wydziału Kryminalnego, a dotyczącej prowadzenia postępowań przygotowawczych. Praktyka późniejszego kończenia postępowań, w których nie wykryto sprawcy przestępstwa była powszechnie stosowana w Wydziale, w tym również na polecenie nadkom. B. G., albowiem taki sposób zakończenia postępowania niekorzystnie wpływał na skuteczność wykrywalności przestępstw, a tym samym na statystyki i ogólną ocenę pracy Wydziału (w tym przełożonego). Wprawdzie nadkom. B. G. nie była bezpośrednim przełożonym świadka, jednak ww. funkcjonariusz uczestniczył w cotygodniowych odprawach prowadzonych przez ww. i posiada on wiedzę odnośnie wydawanych przez nią poleceń podczas odpraw, a dotyczących prowadzenia postępowań przygotowawczych. Wnioskowany świadek obecnie został zwolniony od wykonywania zadań służbowych i nie pozostaje w stosunku zależności służbowej wobec nadkom. B. G. czy też organów dyscyplinarnych (w przeciwieństwie do innych funkcjonariuszy Wydziału). Świadek nie obawia się ewentualnych niekorzystnych konsekwencji służbowych związanych z treścią jego zeznań, dlatego też wnioskowany dowód należy uznać za obiektywny i mogący stanowić podstawę do czynienia ustaleń faktycznych w przedmiotowej sprawie. Skarżący zauważył, że Komendant Wojewódzki Policji w orzeczeniu z dnia "[...]" r. przyznał, że zasadny był wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka R. J., zaś z niewiadomych przyczyn w przedmiotowym orzeczeniu wskazuje, że wniosek ten nie ma racji bytu. Takie procedowanie organu II instancji jest niezrozumiałe i podważa zaufanie obywateli do organów administracji publicznej. Nie może stanowić usprawiedliwienia dla nieuwzględnienia w/w wniosku dowodowego fakt, że świadek nie stawił się na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego. Ustawa o Policji nie przewiduje bowiem takiej podstawy nieuwzględnienia wniosku dowodowego. Stawiennictwo świadka na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego nie jest jego przywilejem, a obowiązkiem, co wynika wprost z art. 177 k.p.k. (a który na mocy odesłania z art. 135 p ust. 1 ustawy o Policji ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym). W takiej sytuacji rzecznik dyscyplinarny winien podjąć próbę ponownego wezwania świadka na przesłuchanie. Reasumując skarżący stwierdził, że fakt tak rażących uchybień organów dyscyplinarnych, które pozbawiły obwinionego prawa do obrony winien skutkować uchyleniem orzeczenia w zaskarżonej części i poprzedzającego go orzeczenia Komendanta Powiatowego Policji. Niezależnie od powyższego skarżący argumentował, że elementem koniecznym naruszenia dyscypliny służbowej jest zawinienie. Jak stanowi art. 132a ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Zatem nie może odpowiadać dyscyplinarnie funkcjonariusz, któremu nie można przypisać winy. Wina to psychiczny stosunek sprawcy do popełnionego czynu, który obejmuje świadomość i wolę popełnienia czynu. Wina może być umyślna (w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym) lub nieumyślna (lekkomyślność lub niedbalstwo). W ocenie skarżącego organy obu instancji nie wykazały w sposób niebudzący wątpliwości, że jest on winny zarzuconych mu uchybień, nie rozważyły wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności mających wpływ na przypisanie winy w zakresie tych uchybień. Stwierdził, że materiał dowodowy nie wskazuje, aby Naczelnik Wydziału Kryminalnego zamieszczała w kartach nadzoru uwagi, polecenia i wytyczne wraz z terminem ich wykonania. Nie jest wystarczające wskazanie w kartach nadzoru, że funkcjonariusz dopuścił się bezczynności, czy też nakazanie terminowej realizacji czynności. Z kart nadzoru powinno konkretnie wynikać jakie czynności należy wykonać wraz ze wskazaniem sposobu i czasookresu, w którym mają być zrealizowane. Skarżący wywiódł, że już tylko pobieżna analiza treści uzasadnienia wskazuje, że ocena organu dyscyplinarnego jest nieprawidłowa, sprzeczna z zebranym materiałem dowodowym, zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Wskazał na następujące nieścisłości: - w zarzucie nr 1 zarzucono funkcjonariuszowi bezczynność m.in. w okresie czasu w okresie od 23.06.2017 r. do 12.07.2017 r., podczas gdy obwiniony wyznaczył termin przesłuchania świadka na dzień 28.06.2017 r. Nie mógł przypuszczać, że świadek nie stawi się na wezwanie, w związku z tym nie pozostawał w bezczynności co najmniej do dnia 28.06.2018 r.; - w zarzucie nr 2 zarzucono funkcjonariuszowi bezczynność m.in. w okresie czasu od 9.05.2017 r. do 18.05.2018 r. w postępowaniu dotyczącym uprawy jednej rośliny w myśl przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii. Funkcjonariusz sporządził protokół oględzin w dniu 8.05.2017 r., a następnie w dniu 19.05.2017 r. ustalił w Laboratorium Kryminalistycznym, że zabezpieczony susz roślinny nie nadaje się do badań jakościowych. Wobec powyższego od dnia 9.05.2017 r. do dnia 18.05.2017 r. niecelowe było dokonywanie jakichkolwiek czynności w oczekiwaniu na wynik badań laboratoryjnych. Tym samym funkcjonariusz nie pozostawał w bezczynności; - w zarzucie nr 3 zarzucono funkcjonariuszowi bezczynność w okresie czasu od 11.05.2017 r. - 9.06.2017 r., 13-06.2017 r. - 21.06.2017 r., 23.06.2017 r. -11.07.2017 r. przy czym z notatki sporządzonej przez obwinionego wynika, że od początku czerwca do 12.07.2017 r. kilkukrotnie udawał się do miejsca zamieszkania oraz telefonicznie wielokrotnie próbował skontaktować się z dwoma świadkami. Tym samym funkcjonariusz nie pozostawał w bezczynności od czerwca do 11.07.2017 r. Skarżący stwierdził, że powyższe błędy natury logicznej i faktycznej zostały wskazane jedynie przykładowo celem wykazania, że organ dokonał oceny materiału dowodowego w sposób dowolny, sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Funkcjonariusz mógłby się do wszystkich stawianych zarzutów w sposób szczegółowy odnieść podczas swojego przesłuchania, która to jednak czynność została mu niezasadnie uniemożliwiona. Zauważył, że odwołanie od orzeczenia dyscyplinarnego nie może zastępować treści wyjaśnień obwinionego. Wskazał, że sposób prowadzenia przez niego postępowań przygotowawczych nie skutkował niedotrzymaniem terminów procesowych wynikających z kodeksu postępowania karnego. Postępowania były kończone w terminach przewidzianych przez procedurę karną. Z ostrożności skarżący wskazał dodatkowo, że nie jest wystarczające stwierdzenie winy skarżącego na podstawie samego faktu powstania zarzucanych mu uchybień w sytuacji, gdy istnieje prawdopodobieństwo nadmiernego obciążenia policjanta pracą, w związku z czym obiektywnie mógł on nie mieć możliwości wywiązania się ze wszystkich nałożonych na niego zadań w terminie. Podniósł, że sposób organizowania pracy, planowania kolejnych czynności w sprawach nie należał wyłącznie do funkcjonariusza, który musiał wykonywać także inne zlecane czynności oraz odbywać służbę dyżurną, co organ pominął. Funkcjonariusze pełnią dyżury (obsługę zdarzeń kryminalnych) średnio 7-8 razy w ciągu miesiąca, zaś podczas pełnienia takiej służby bardzo często nie mają możliwości i sposobności wykonywania innych czynności związanych z przydzielonymi im postępowaniami przygotowawczymi. Ustalenie realnej szansy skutecznego przeprowadzenia wszystkich czynności w prowadzonych przez odwołującego sprawach jest istotnym elementem zarzuconych obwinionemu uchybień i bezczynności. W okresie od maja do 13 lipca 2017 r. (okres obejmujący niespełna 2,5 miesiąca) funkcjonariusz miał przydzielonych do prowadzenia wiele postępowań przygotowawczych. Ogólna ilość przydzielonych postępowań, wykonywanie innych zlecanych czynności oraz służba dyżurna powodowały znaczne obciążenie obowiązkami służbowymi. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego w okresie od 1 stycznia 2017 r. do 30 czerwca 2017 r. skarżący zakończył najwięcej postępowań przygotowawczych w Wydziale Kryminalnym, co świadczy o jego rzetelności i terminowości. Zdarzały się sytuacje, że zarówno obwiniony jak również inni funkcjonariusze informowali przełożoną o zbytnim obciążeniu obowiązkami służbowymi. Podkreślił, że Komendant Wojewódzki Policji uznał, iż ważny jest stopień skomplikowania spraw, wielowątkowość czy też ilość czynności do wykonania. Nie dokonał jednak analizy innych postępowań pod tym kątem, w szczególności postępowań nieobjętych zarzutami, a które miał przydzielone do prowadzenia skarżący. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Na rozprawie w dniu 11 września 2018 r. pełnomocnik skarżącego podtrzymał skargę i zarzuty w niej zawarte. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje: Skarga nie jest zasadna. Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 2188 ze zm.) oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm., dalej jako: "p.p.s.a."), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jej wydania. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć miejsce w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowanej wykładni tych przepisów. Rozpatrując stan faktyczny i prawny niniejszej sprawy w świetle powołanych wyżej kryteriów oraz w oparciu o akta sprawy, zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a., Sąd stwierdził, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne odpowiada prawu, wobec czego skarga nie mogła zostać uwzględniona i podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 p.p.s.a. W ocenie Sądu w kontrolowanym postępowaniu dyscyplinarnym zgromadzono kompletny materiał dowodowy, a poczynione na jego podstawie ustalenia faktyczne są wystarczające do merytorycznego rozpatrzenia sprawy. Ponadto w postępowaniu zachowane zostały wszystkie wymogi proceduralne, w szczególności Sąd nie stwierdził naruszenia prawa skarżącego do obrony, ponadto organy orzekające rozważyły wagę kwestionowanych czynów, okoliczności ich popełnienia, osobiste właściwości obwinionego, dotychczasowy przebieg służby, a wymierzona kara stanowi najłagodniejszą z możliwych. Zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów zostały określone w rozdziale 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r. poz. 2067 ze zm.). W myśl art. 132 ust. 1 tej ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Przy czym naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy o Policji). Otwarty katalog przypadków naruszenia dyscypliny służbowej zawiera art. 132 ust. 3 pkt 1–9 ustawy o Policji. W rozpoznawanej sprawie skarżącemu przypisano naruszenie dyscypliny służbowej poprzez nieprawidłowe wykonanie czynności służbowych w prowadzonych postępowaniach przygotowawczych, co doprowadziło do nieuzasadnionej bezczynności i braku rytmiki w opisanych trzynastu postępowaniach. Każde z kwestionowanych postepowań przygotowawczych objęte zostało odrębnym zarzutem z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Zgodnie z tym przepisem naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Unormowanie to wymienia dwie formy sprawcze: zaniechanie czynności i wykonywanie czynności w sposób nieprawidłowy. Wbrew przekonaniu skarżącego opisy zarzucanych skarżącemu czynów odpowiadają dyspozycji tego unormowania Użyte w opisie czynów sformułowanie "nieprawidłowo wykonywał czynności w postępowaniu przygotowawczym" nie oznacza, w stanie faktycznym sprawy, że czynności, które skarżący wykonał były same w sobie nieprawidłowe, ale że w istocie skarżący zaniechał celowego działania wymaganego do sprawnego przeprowadzenia postępowania przygotowawczego i jego zakończenia bez zbędnej zwłoki. Na takie rozumienie opisu czynu wskazuje dalsze brzmienie zarzutu "czym doprowadził do bezczynności i braku rytmiki w postępowaniu". Zgodnie z art. 297 § 1 pkt 1-5 k.p.k. celem postępowania przygotowawczego jest: 1) ustalenie, czy został popełniony czyn zabroniony i czy stanowi on przestępstwo; 2) wykrycie i w razie potrzeby ujęcie sprawcy; 3) zebranie danych stosownie do art. 213 i 214; 4) wyjaśnienie okoliczności sprawy, w tym ustalenie osób pokrzywdzonych i rozmiarów szkody; 5) zebranie, zabezpieczenie i w niezbędnym zakresie utrwalenie dowodów dla sądu. Regulacje te konkretyzują zasady procesowe wskazane w art. 2 k.p.k., który stanowi, że przepisy niniejszego kodeksu mają na celu takie ukształtowanie postępowania karnego, aby: 1) sprawca przestępstwa został wykryty i pociągnięty do odpowiedzialności karnej, a osoba niewinna nie poniosła tej odpowiedzialności; 2) przez trafne zastosowanie środków przewidzianych w prawie karnym oraz ujawnienie okoliczności sprzyjających popełnieniu przestępstwa osiągnięte zostały zadania postępowania karnego nie tylko w zwalczaniu przestępstw, lecz również w zapobieganiu im oraz w umacnianiu poszanowania prawa i zasad współżycia społecznego; 3) zostały uwzględnione prawnie chronione interesy pokrzywdzonego przy jednoczesnym poszanowaniu jego godności; 4) rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło w rozsądnym terminie. Zgodnie z tymi unormowaniami postępowanie przygotowawcze wymaga taktycznego, celowego i sprawnego działania. Zasadnie organ II instancji akcentował, że do podstawowych zadań policji należy wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców (art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji), co wymaga niewątpliwie inicjatywy w działaniu. Natomiast ze zgromadzonego w aktach sprawy materiału dowodowego wynika, że skarżący bardzo opieszale podejmował czynności w wyszczególnionych postępowaniach. Na przykład w postępowaniu "[...]" (zarzut nr 4) od momentu wszczęcia postepowania skarżący nie wykonał żadnej czynności przez ponad miesiąc. Podobnie w postepowaniu objętym zarzutem nr 10, nr 11. W postępowaniu objętym zarzutem nr 6, w którym skarżący nie przeprowadził żadnych czynności dowodowych, wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia dopiero dwa miesiące po wszczęciu postępowania, nie weryfikując nawet wartości zniszczonego mienia. Ponadto wykazano, że skarżący podejmował w znacznych odstępach czasu nieskuteczne próby wezwania świadków (zarzut nr 1, 3), ograniczając się do prób telefonicznych i udawania się do miejsca zamieszkania, bez rozeznania w środowisku rzeczywistego miejsca pobytu świadków, na co zasadnie zwrócił uwagę organ II instancji. Zgodzić należy się też z organem II instancji, że bezpodstawne jest odwlekanie zakończenia postępowania, które nie rokuje na wykrycie sprawcy. Nie można się zgodzić ze skarżącym, że skoro przepisy k.p.k zakreślają 2-miesieczny termin na prowadzenie dochodzenia, to zakończenie postępowania można odwlekać do tego czasu. Zgodnie z art. 325 i § 1 k.p.k dochodzenie powinno być ukończone w ciągu 2 miesięcy. Przepis ten wskazuje maksymalny termin zakończenia dochodzenia. Stosownie jednak do art. 2 pkt 4 k.p.k. rozstrzygnięcie sprawy ma nastąpić w rozsądnym terminie. W orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że należy przez to rozumieć nakaz prowadzenia postępowań bez zbędnej zwłoki. W postanowieniu z dnia 7 czerwca 2000 r, sygn. akt II KO 105/00 (publ. LEX nr 43881, Prok.i Pr.-wkł. 2000/11/4) Sąd Najwyższy wskazał, że "do podstawowych warunków optymalnego funkcjonowania systemu wymiaru sprawiedliwości należy realizowanie celów postępowania karnego, określonych w art. 2 § 1 k.p.k. Brak dążenia - przez niewykorzystanie dostępnych instytucji prawa procesowego - do realizacji tych celów, podważa sens postępowania karnego, osłabia zaufanie do skuteczności prawa i obniża poczucie równości prawa, zagrażając w ten właśnie sposób podstawom funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Tak właśnie ocenić należy zaniechanie właściwego postępowania w jednostkowej nawet sprawie, skoro bezczynność organu procesowego nie daje się usprawiedliwić stanem prawa". Każde postępowanie wymaga zaangażowania i zgodnego z prawem prowadzenia właśnie dla zapewnienia poczucia w społeczeństwie sprawiedliwości i równości prawa. Reasumując dotychczasowe rozważania nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 2 i art. 132 a ustawy o Policji poprzez ich zastosowanie. Wbrew twierdzeniom skarżącego w aktach sprawy znajdują się karty nadzoru analizowanych postępowań z uwagami Naczelnika Wydziału B. G., potwierdzające bezczynność skarżącego spowodowaną brakiem stosownych działań procesowych, uniemożliwiających zakończenie postępowań. Niejednokrotnie Naczelnik wskazywała skarżącemu jakie czynności należy konkretnie podjąć w sprawie, aby zaniechać dalszej bezczynności. A mimo to, odnotowano brak wykonania wytycznych przełożonego i dalszą bezczynność (k. 48). Przesłuchana w charakterze świadka Naczelnik Wydziału zeznała, że skarżący wielokrotnie wskazywała jakie czynności należy podejmować, a skarżący nie wykonywał poleceń. Musiała się dopominać o przekazanie akt do kontroli. Podała, że zmuszona była do częstszych kontroli skarżącego z uwagi na stwierdzone wcześniej bezczynności. Z ustaleń rzecznika dyscyplinarnego wynika (k. 90), że w dniu 25 maja 2017 r. została przeprowadzona ze skarżącym rozmowa dyscyplinująca w związku z bezczynnością i brakiem rytmiki w 12 innych postępowaniach w okresie od 6 lutego do 22 marca 2017 r. Odstąpiono wówczas od wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec skarżącego. Zeznania Naczelnika Wydziału i funkcjonariuszy z zespołu dochodzeniowo-śledczego potwierdzają, że funkcjonariusze byli równomiernie obciążani pracą. Funkcjonariusze z zespołu zaprzeczyli, aby Naczelnik wydawała jakiekolwiek polecenia na temat późniejszego kończenia postępowań. Okoliczność, że skarżący w okresie półrocznym miał odnotowanych najwięcej zakończonych spraw nie usprawiedliwia bezczynności i zaniedbań w omawianych przypadkach. Nie może być spraw mniej ważnych, które można zignorować. Poza tym wiele spraw przydzielonych skarżącemu kończyła się odmową wszczęcia postępowania. Zgodnie zaś z notatką urzędową (k. 89) w okresie od 5 maja do 13 lipca 2017 r. skarżący zakończył 9 postępowań, a inni funkcjonariusze nawet 15, 20. Skarżący, jak sam zaznaczył, pracuje w zespole dochodzeniowo-śledczym od 2008 r. bez przeszkolenia w tym kierunku, co potwierdziła Naczelnik Wydziału. Jednak wieloletnia służba na zajmowanym stanowisku, wymagana znajomość przepisów prawa, zdobyte doświadczenie, uprawniają do przyjęcia, że skarżący powinien znać cele postępowania przygotowawczego, a więc mieć świadomość jak prawidłowo powinno ono przebiegać i zapobiegać bezczynności w jego zakończeniu. Szczególnie, że przeprowadzona została już na ten temat ze skarżącym rozmowa dyscyplinująca. W ocenie Sądu skarżącemu można przypisać co najmniej niedbalstwo w prowadzeniu omawianych postępowań przygotowawczych, co odpowiada dyspozycji art. 132 a pkt 2 ustawy o Policji. Nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia art. 135 e ust. 1 ustawy o Policji, poprzez brak podjęcia czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy. Organy prawidłowo motywowały odmowę przesłuchania wnioskowanego przez skarżącego świadka, który odebrał osobiście wezwanie, ale się nie stawił i nie usprawiedliwił swojej nieobecności. Prawidłowo organ II instancji wyjaśnił skarżącemu, że w postępowaniu dyscyplinarnym nie ma możliwości dyscyplinowania świadków do składania zeznań. Stanowi o tym wyraźnie art. 135 p ust. 1 ustawy o Policji, który zabrania nakładania na świadków kar porządkowych. Nie ma zatem prawnej możliwości przymuszenia świadków do składania zeznań w postępowaniu dyscyplinarnym, a tym samym wyegzekwowania stawienia się świadka i złożenia zeznań. Bezpodstawnie skarżący upatruje naruszenia prawa do obrony w uniemożliwieniu skarżącemu złożenia kolejnych wyjaśnień w sprawie. Skarżący był dwukrotnie przesłuchiwany w charakterze obwinionego, wskazywał, że rozumie zarzucane mu czyny, ale nie przyznawał się do ich popełnienia. Odmówił złożenia wyjaśnień i odpowiedzi na pytania, deklarując zamiar ich złożenia po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Wbrew przekonaniu skarżącego, organ nie miał obowiązku przesłuchiwać skarżącego ponownie w charakterze obwinionego po zapoznaniu z materiałem dowodowym, z żadnego przepisu prawa nie wynika, że organ musi ponawiać przesłuchanie z uwagi na taką wolę obwinionego. Zasadnie pouczono skarżącego o możliwości złożenia wniosków dowodowych i pisemnych wyjaśnień, które podlegałyby ocenie jako dowód w sprawie, zgodnie z art. 135 e ust. 1 ustawy o Policji. Poza tym, w odwołaniu skarżący zrealizował swoje prawo do obrony, przedstawiając swoje stanowisko i argumenty, do których organ II instancji odniósł się w zaskarżonym orzeczeniu. Ponadto skarżący nie wyjaśnił w ogóle jaki wpływ dla rozstrzygnięcia miało zaniechanie kolejnego przesłuchania skarżącego, co jest warunkiem uwzględnienia zarzutu procesowego. Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. Sąd uwzględnia skargę i uchyla decyzję, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu organy orzekające nie naruszyły zasady swobodnej oceny dowodów. Zgromadzony materiał dowodowy nie nasuwa wątpliwości, które mogłyby przemawiać na korzyść skarżącego. Ocena materiału dowodowego jest zgodna z zasadami logiki. W rzeczywistości nie zachodzą sprzeczności w rozumowaniu organów, które skarżący starał się wykazać, co wynika z powyższych rozważań. Argumentacja skarżącego stanowi jedynie polemikę z faktami mającymi oparcie w przeprowadzonym prawidłowo postępowaniu dowodowym. Z zaskarżonego orzeczenia wynika, że organy obu instancji rozważały wagę czynów, okoliczności ich popełnienia, osobiste właściwości skarżącego i przebieg dotychczasowej jego służby, uznając, że nie ma podstaw do odstąpienia od ukarania Wskazać trzeba w tym względzie, że zgodnie z art. 135 j ust. 5 przełożony dyscyplinarny może odstąpić od ukarania, jeżeli stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej. Z przepisu tego wynika, że kwestia odstąpienia od ukarania, podobnie jak instytucja odstąpienia od wszczęcia postępowania w przypadku czynu mniejszej wagi, o czym mowa w art. 132 ust. 4b ustawy o Policji, pozostawiona jest uznaniu przełożonego dyscyplinarnego, który powinien wziąć pod uwagę możliwość skorzystania z tych instytucji, ale nie musi ich stosować. Ocenę postawy funkcjonariusza dokonaną w ramach uznania przez uprawniony organ Sąd mógłby podważyć jedynie w przypadku jej całkowitej dowolności i sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym lub też, gdyby oparta była na gołosłownych twierdzeniach, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Skarżący ostatecznie nie kwestionował, że ocena jego postawy dokonana została miedzy innymi przez pryzmat zdarzeń poprzedzających wymierzenie przedmiotowej kary. Skoro przełożeni dyscyplinarni oceniając dotychczasową postawę i przebieg służby obwinionego uznali, że nie zachodzą przesłanki do odstąpienia od ukarania, to takiemu stanowisku nie można postawić zarzutu dowolności. Tym bardziej, że skarżący miał już rozmowę dyscyplinującą w omawianym zakresie. Zważyć trzeba, że okoliczności popełnienia przypisanych skarżącemu czynów, takie jak podnoszone przez niego: wywiązywanie się z innych obowiązków służbowych, organy uwzględniły, wymierzając skarżącemu karę dyscyplinarną najłagodniejszą z pośród wymienionych w art. 134 ustawy pragmatycznej. Stosownie do art. 134 a tej ustawy kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. W tym stanie rzeczy Sąd nie dopatrzył się naruszenia przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy. Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 p.p.s.a., Sąd orzekł jak w wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI