II SA/Lu 266/23
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę spółki H. na decyzję cofającą pozwolenie wodnoprawne, uznając, że urządzenie wodne (drenaż liniowy) zostało wykonane niezgodnie z warunkami pozwolenia, co uzasadnia cofnięcie pozwolenia.
Spółka H. zaskarżyła decyzję Dyrektora RZGW cofającą pozwolenie wodnoprawne na piętrzenie wody i wykorzystanie jej do celów energetycznych, argumentując, że wykonany drenaż liniowy jest zgodny z pozwoleniem lub stanowi zamienne rozwiązanie. Sąd uznał jednak, że drenaż został wykonany niezgodnie z warunkami pozwolenia, co stanowi podstawę do jego cofnięcia. Sąd podkreślił, że spółka nie wykonała urządzenia wodnego zgodnie z ustaleniami "Uzupełnienia nr 2 do operatu wodnoprawnego", które stanowiło podstawę wydania pozwolenia, a argumenty o zamiennych rozwiązaniach nie mają znaczenia prawnego w kontekście Prawa wodnego.
Spółka H. wniosła skargę na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie, która utrzymała w mocy decyzję o cofnięciu pozwolenia wodnoprawnego na piętrzenie wody i wykorzystanie jej do celów energetycznych. Pozwolenie to, udzielone pierwotnie w 2014 r., zawierało warunek wykonania drenażu liniowego zapobiegającego negatywnym skutkom piętrzenia. Spółka zarzucała organom błędy w ustaleniach faktycznych i prawnych, twierdząc, że drenaż został wykonany zgodnie z pozwoleniem lub stanowił dopuszczalne zamienne rozwiązanie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę, stwierdzając, że spółka wykonała urządzenie wodne niezgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym, a konkretnie z "Uzupełnieniem nr 2 do operatu wodnoprawnego", które stanowiło podstawę jego wydania. Sąd podkreślił, że argumenty o zamiennych rozwiązaniach, nawet jeśli zaakceptowane przez inne organy, nie mają znaczenia prawnego w kontekście Prawa wodnego, które jednoznacznie stanowi, że wykonanie urządzenia niezgodnie z pozwoleniem jest przesłanką do jego cofnięcia. Sąd odniósł się również do zarzutów procesowych dotyczących sposobu przeprowadzenia dowodu z ekspertyzy, uznając, że ewentualne uchybienia formalne nie miały wpływu na prawa strony ani na wartość dowodową ekspertyzy. Sąd odmówił również przeprowadzenia dowodów uzupełniających, uznając je za zbędne lub niedopuszczalne w postępowaniu sądowoadministracyjnym.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, wykonanie urządzenia wodnego niezgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym stanowi podstawę do jego cofnięcia na podstawie art. 415 pkt 2 Prawa wodnego.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że spółka H. wykonała drenaż liniowy niezgodnie z ustaleniami "Uzupełnienia nr 2 do operatu wodnoprawnego", które stanowiły podstawę wydania pozwolenia wodnoprawnego. Argumenty o zamiennych rozwiązaniach nie mają znaczenia prawnego w kontekście Prawa wodnego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
odrzucono_skargę
Przepisy (28)
Główne
p.p.s.a. art. 151
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
P.w. art. 415 § pkt 2
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
Pomocnicze
p.p.s.a. art. 106 § § 3
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
P.w. art. 418 § ust. 1
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
k.p.a. art. 10 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 81
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 415
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 7
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 8
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 11
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 80
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § § 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 77 § § 4
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 107 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 107 § § 3
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 6
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 84 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 123
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 94 § § 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 75
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 78
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
k.p.a. art. 136
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego
P.w. art. 414 § ust. 1 pkt 3
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
P.w. art. 88n § ust. 1 pkt 3
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
P.w. art. 88n § ust. 3
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
P.w. art. 88n § ust. 4
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
P.w. art. 88n § ust. 1 pkt 4
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne
Argumenty
Skuteczne argumenty
Urządzenie wodne (drenaż liniowy) zostało wykonane niezgodnie z warunkami pozwolenia wodnoprawnego. Wykonanie urządzenia wodnego niezgodnie z pozwoleniem stanowi podstawę do jego cofnięcia na podstawie art. 415 pkt 2 Prawa wodnego. Argumenty o zamiennych rozwiązaniach nie mają znaczenia prawnego w kontekście Prawa wodnego. Uchybienie formalne przy dopuszczeniu dowodu z ekspertyzy nie miało wpływu na prawa strony ani na wartość dowodową materiału. Sąd administracyjny nie może przeprowadzać dowodu z opinii biegłego lub ekspertyzy na wniosek strony.
Odrzucone argumenty
Drenaż liniowy został wykonany zgodnie z pozwoleniem wodnoprawnym. Wykonane urządzenia stanowią dopuszczalne zamienne rozwiązanie. Organ naruszył przepisy postępowania administracyjnego, w tym dotyczące dopuszczenia dowodu z ekspertyzy i odmowy zmiany terminu rozprawy. Organ nie przeprowadził wszechstronnego postępowania dowodowego. Niewydanie postanowienia dowodowego o dopuszczeniu ekspertyzy naruszyło prawa procesowe strony.
Godne uwagi sformułowania
wykonanie urządzenia wodnego niezgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym nie można uznać, że urządzenie to nadal pozostaje w budowie przepisy Prawa wodnego nie przewidują rozwiązania analogicznego jak odstępstwa od projektu budowlanego w Prawie budowlanym uchybienie procesowe polegające na braku wydania postanowienia procesowego w przedmiocie dowodu z opinii biegłych nie miało żadnego wpływu ani na wartość dowodową ekspertyzy, ani na prawa procesowe inwestora sąd administracyjny nie jest organem, który dokonuje ustaleń faktycznych w zastępstwie organu, ale weryfikuje, czy stan faktyczny przyjęty przez organ za podstawę rozstrzygnięcia, został ustalony zgodnie z wymaganiami wynikającymi z przepisów postępowania administracyjnego
Skład orzekający
Jerzy Parchomiuk
przewodniczący sprawozdawca
Grzegorz Grymuza
sędzia
Brygida Myszyńska-Guziur
asesor sądowy
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów Prawa wodnego dotyczących cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego w przypadku niezgodności wykonania urządzenia z pozwoleniem, a także kwestie proceduralne związane z dopuszczaniem dowodów w postępowaniu sądowoadministracyjnym."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji wykonania urządzenia wodnego niezgodnie z pozwoleniem, gdzie kluczowe było ustalenie, które dokumenty faktycznie kształtowały treść pozwolenia.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia prawnego związanego z egzekwowaniem warunków pozwoleń wodnoprawnych i konsekwencji ich naruszenia. Pokazuje również, jak sądy administracyjne podchodzą do kwestii dowodowych i proceduralnych.
“Niezgodność wykonania drenażu z pozwoleniem wodnoprawnym doprowadziła do jego cofnięcia – kluczowe orzeczenie WSA.”
Sektor
budownictwo
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Lu 266/23 - Wyrok WSA w Lublinie
Data orzeczenia
2023-06-13
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2023-03-22
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie
Sędziowie
Brygida Myszyńska-Guziur
Grzegorz Grymuza
Jerzy Parchomiuk /przewodniczący sprawozdawca/
Symbol z opisem
6090 Budownictwo wodne, pozwolenie wodnoprawne
Hasła tematyczne
Wodne prawo
Sygn. powiązane
III OSK 2507/23 - Wyrok NSA z 2025-09-09
Skarżony organ
Inne
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2023 poz 259
art. 151; art. 106 § 3;
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j.
Dz.U. 2022 poz 2625
art. 415 pkt 2; art. 418 ust.1;
Ustawa z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne (t. j.)
Dz.U. 2022 poz 2000
art. 10 § 1; art. 81; art. 94 § 1;
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - t.j.
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jerzy Parchomiuk (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Grymuza Asesor sądowy Brygida Myszyńska-Guziur Protokolant Referent Elwira Szymaniuk-Szkodzińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 czerwca 2023 r. sprawy ze skargi H. z siedzibą w L. na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie z dnia 3 stycznia 2023 r., znak: LU.RUZ.4213.3m.2020.TK w przedmiocie cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego oddala skargę.
Uzasadnienie
Zaskarżoną do sądu decyzją z 3 stycznia 2023 r., Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Lublinie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie (dalej jako: Dyrektor RZGW), po rozpatrzeniu odwołania spółki H. sp. z o.o. z siedzibą w L. (dalej jako: skarżąca lub Spółka), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Zarządu Zlewni w Zamościu PGW WP z 25 kwietnia 2019 r. w przedmiocie cofnięcia bez odszkodowania pozwolenia wodnoprawnego.
Decyzja została wydana w następującym stanie prawnym:
Decyzją z 24 kwietnia 2014 r. Prezydent Miasta Lublin udzielił H. s.c. J. i D. P. (w toku postępowania w sprawie cofnięcia pozwolenia nastąpiła zmiana formy prawnej prowadzenia działalności – powstała H. sp. z o.o.) pozwolenia wodnoprawnego na: (1) wykonanie urządzeń wodnych w postaci: (lit. a) obiektu energetyki wodnej – zainstalowanie urządzeń Małej Elektrowni Wodnej na istniejącym jazie na rzece Bystrzycy, (lit. b) drenażu liniowego w km. 27+801 do 27+400 wzdłuż lewego brzegu rzeki Bystrzycy odprowadzającego wody przesiąkowe
i powierzchniowe z zawala do rzeki poniżej jazu piętrzącego; (2) szczególne korzystanie z wód w zakresie: (lit. a) piętrzenia wód rzeki Bystrzyca na jazie do rzędnej 170,0 n.p.m. oraz (lit. b) wykorzystania piętrzonej wody do celów energetycznych. W wyniku rozpatrzenia odwołania, wniesionego przez Polski Związek Wędkarski, decyzją z 3 grudnia 2014 r. Dyrektor RZGW w Warszawie uchylił jeden z punktów decyzji w sprawie pozwolenia i orzekł w tym zakresie co do istoty sprawy (dotyczącym wykonania na jazie przepławki dla ryb; kwestia ta pozostaje poza sporem w sprawie cofnięcia pozwolenia).
Pismem z 9 sierpnia 2018 r. Prezydent Miasta Lublin wystąpił o wszczęcie postępowania w przedmiocie cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego, powołując się na liczne uwagi oraz interwencje mieszkańców osiedla przy ul. W., mające wskazywać na piętrzenie wody na jazie bez wykonania ustalonych w pozwoleniu wodnoprawnym urządzeń wodnych zabezpieczających.
Po przeprowadzeniu postępowania, działając w oparciu o art. 415 pkt 2 i art. 418 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. – Prawo wodne (aktualnie: Dz. U. z 2022 r., poz. 2625, ze zm.; dalej jako: P.w.), decyzją z 25 kwietnia 2019 r. Dyrektor Zarządu Zlewni w Zamościu PGW WP z 25 kwietnia 2019 r.: (I) cofnął bez odszkodowania pozwolenie wodnoprawne z 24 kwietnia 2014 r. w części dotyczącej punktu 2 podpunkt 2 lit. a) i b), tj. szczególnego korzystania z wód w zakresie piętrzenia wody i wykorzystania piętrzonej wody do celów energetycznych; (II) zakazał piętrzenia wody na jazie; (III) pozostałe warunki pozwolenia wodnoprawnego pozostawił w mocy.
W uzasadnieniu organ I instancji stwierdził, że przeprowadzone postępowanie dowodowe potwierdziło fakt niewykonania urządzeń wodnych w postaci drenażu odwadniającego, zgodnie z warunkami określonymi w pozwoleniu wodnoprawnym, co uzasadniało cofnięcie pozwolenia.
Odwołanie od decyzji wniosła Spółka, zarzucając naruszenie art. 415 pkt 2 P.w. oraz szeregu przepisów postępowania administracyjnego. Zarzuty odnosiły się w szczególności do następujących kwestii: błędne uznanie, że urządzenia wodne nie zostały wykonane zgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu w sytuacji, gdy urządzenia są cały czas w trakcie jego budowy; brak analizy proporcjonalności, celowości i skuteczności zastosowania środka w postaci cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego, bez uwzględnienia słusznych interesów strony; wadliwe ustalenia faktyczne w kwestii wykonania urządzeń niezgodnie z pozwoleniem; brak analizy w zakresie rzeczywistych przyczyn podtapiania działek położonych przy ul. W.; brak uwzględnienia, że zastosowanie przez inwestora rozwiązania zachowują, a nawet podnoszą funkcjonalność drenażu; brak odniesienia się do dokumentu w postaci "Opinii nt. wpływu przywrócenia piętrzenia wody przez jaz na stan nawodnienia gruntów w rejonie ul. W. w L.", wskazującej na brak wpływu działalności inwestycyjnej na jazie z problemem zalewania sąsiadujących terenów zamieszkałych.
Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z 30 lipca 2019 r. Dyrektor RZGW w Lublinie utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W wyniku skargi wniesionej przez Spółkę wyrokiem z 12 marca 2020 r. (II SA/Lu 620/10) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uchylił decyzję Dyrektora RZGW w Lublinie z 30 lipca 2019 r.
W ocenie Sądu organy nie ustaliły jednoznacznie, jakie warunki wykonania urządzenia wodnego zostały określone w pozwoleniu wodnoprawnym i które to warunki zostały naruszone przy wykonaniu urządzenia. W ramach wskazań co do dalszego postępowania Sąd podkreślił konieczność precyzyjnego ustalenia parametrów
i warunków wykonania urządzenia wodnego w pozwoleniu wodnoprawnym, oceniając jednocześnie, które dokumenty określały te warunki. Następnie organ powinien precyzyjnie określić ewentualne odstępstwa, jakich dopuścił się skarżący oraz przekonująco uzasadnić., dlaczego wystąpienie tych odstępstw wymaga cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego. W tym kontekście organ powinien ocenić, czy podtapianie nieruchomości przy ulicach W. i D. jest wynikiem wadliwego wykonania urządzeń wodnych przez skarżących.
Rozpoznając sprawę ponownie, Dyrektor RZGW zlecił opracowanie ekspertyzy dotyczącej wpływu piętrzenia wody na jazie dla potrzeb Małej Elektrowni Wodnej na tereny przyległe do rzeki w zasięgu cofki piętrzenia oraz przeprowadził rozprawę administracyjną z udziałem przedstawicieli stron oraz ekspertów, którzy sporządzili opinię.
Po zebraniu materiału dowodowego, wskazaną na wstępie decyzją z 3 stycznia 2023 r., Dyrektor RZGW w Lublinie utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu organ odwoławczy, powołując się obszernie na materiał zgromadzony w toku postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego, stwierdził, że ze względu na brak określenia w decyzji udzielającej pozwolenia wodnoprawnego dokładnych parametrów urządzenia zapobiegającego szkodom – rurociągu drenarskiego, podstawę do określenia jego danych charakterystycznych stanowiło uzupełnienie nr 2 do operatu wodnoprawnego (a nie "Opinia" z 24 stycznia 2014 r.). Z zebranego materiału dowodowego (uwzględniające m.in. wyniki kontroli przeprowadzonej przez nadzór budowlany a także RZGW w Lublinie) wynika, że urządzenie wodne – drenaż liniowy – zostało wykonane niezgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym. Rozbieżności objęły: skrócenie długości rurociągu drenarskiego, różnice oplotu drenażu, wypłycenie, brak wykonania koryta betonowego, zmianę sposobu i lokalizacji odprowadzenia wody z drenażu do rzeki. Potwierdzają to argumenty samego inwestora, podniesione w odwołaniu, powołującego się na kwalifikację różnic zamierzonego odstąpienia od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę, sporządzonej przez inż. M. M.
W dalszym wywodzie organ odwoławczy powołał się na wyniki ekspertyzy sporządzonej na zlecenie organu (na podstawie umowy cywilnoprawnej). We wnioskach ekspertyzy wskazano, że zarówno projektowane, jak i zrealizowane elementy odwodnienia nie są skuteczne w warunkach przywrócenia pełnego piętrzenia wody na jazie. W ocenie organu, mając na uwadze charakter i specyfikę wykonanych prac budowlanych, fakt umieszczenia pod ziemią stosunkowo długiego rurociągu drenarskiego, znaczny upływ czasu i złożenie przez skarżących wniosku o legalizację tak wykonanego urządzenia wodnego nie można uznać (jak wskazywano w odwołaniu), że urządzenie to nadal pozostaje w budowie. Kwestia legalności zabudowy okolicznego terenu i rozwiązania kwestii ściekowo-kanalizacyjnych nie mają znaczenia dla przedmiotowej sprawy, gdyż organ ocenia, czy działalność zakładu wywiera negatywny wpływ na stan istniejący. Przywoływana przez inwestora "Opinia" z 24 stycznia 2014 r., sporządzona przez inż. M. M. nie ma cech pozwalających jej na uznanie za część operatu wodnoprawnego, stanowiącą podstawę wydania pozwolenia wodnoprawnego.
Dyrektor RZGW wskazał, że z przebiegu postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego wynika, że wykonanie urządzenia wodnego zapobiegającego szkodom w związku z piętrzeniem wody na jazie było jego istotnym elementem podnoszonym przez organ jak i osoby zamieszkujące w zasięgu oddziaływania zamierzonego korzystania z wód rzeki Bystrzycy. Brak skutecznego rozwiązania w tym zakresie stał się podstawą do odmowy udzielenia pozwolenia wodnoprawnego przez Prezydenta Miasta Lublin decyzją z 30 sierpnia 2012 r. (uchyloną w wyniku odwołania inwestora). Przy ponownym rozpatrywaniu sprawy wnioskodawca składał kolejne wersje rozwiązań technicznych w zakresie zniwelowania następstw piętrzenia wód rzeki Bystrzycy na jazie. Kolejność zdarzeń w sprawie, pismo wnioskodawcy z dnia 17 marca 2014 r., w którym wskazał dokument "Uzupełnienie nr 2" jako zawierający parametry urządzenia wodnego mającego zapobiegać szkodom, a następnie wydanie decyzji z 24 kwietnia 2014 r. o udzieleniu pozwolenia wodnoprawnego świadczą jednoznacznie, że właśnie to rozwiązanie było objęte ostatecznie wnioskiem i ono spotkało się z aprobatą organu. W związku z tym można stanowczo stwierdzić, że w innym przypadku pozwolenie wodnoprawne nie zostało by udzielone, gdyż nie zabezpieczałoby terenów znajdujących się w zasięgu oddziaływania piętrzenia przed jego ujemnym oddziaływaniem. Twierdzenia inwestora odnośnie tego, że co prawda urządzenie wodne zostało wykonane w sposób odbiegający od ustaleń zawartych w udzielonym pozwoleniu wodnoprawnym to jednak spełnia przypisaną mu funkcję nie mogą się ostać w konfrontacji z ustaleniami zawartymi w zleconej przez Dyrektora RZGW w Lublinie "Ekspertyzie". O ile piętrzenie na jazie nie ma wpływu na poziom wód gruntowych to faktycznie wykonany drenaż nie jest wydolny w stosunku do spływających powierzchniowo w kierunku rzeki Bystrzycy znacznych ilości wód opadowych i roztopowych pochodzących z terenów w zasięgu oddziaływania inwestycji.
Konkludując organ stwierdził, że urządzenie wodne zapobiegające szkodom - rurociąg drenarski zostało wykonane niezgodnie z udzielonym pozwoleniem wodnoprawnym z 24 kwietnia 2014 r. Urządzenie wodne faktycznie wykonane nie spełnia w sposób prawidłowy zaplanowanej dla niego funkcji, gdyż nie zbiera odpowiedniej ilości spływających z okolicznych terenów w kierunku rzeki wód opadowych i roztopowych. W związku z tym wykonywanie uprawnień przez zakład powoduje niekorzystną zmianę istniejących warunków wodnych w obrębie ul. W. Konsekwencją poczynionych ustaleń jest stwierdzenie zasadności w przedmiocie wydania decyzji o cofnięciu pozwolenia wodnoprawnego w zakresie opisanym w rozstrzygnięciu. Uwzględniając stanowisko beneficjenta, który twierdzi, że wykonane urządzenie wodne zapobiega negatywnemu oddziaływaniu piętrzenia i nie zamierza wykonać innych urządzeń zapobiegających negatywnemu oddziaływaniu swojej działalności polegającej na podtapianiu posesji znajdujących się w zasięgu oddziaływania inwestycji, Dyrektor RZGW stwierdził, że brak jest możliwości wypracowania innego rozwiązania istniejącej sytuacji, uwzględniającego również które ekonomiczne interesy inwestora.
W skardze do sądu administracyjnego na decyzję Dyrektora RZGW z 3 stycznia 2023 r. pełnomocnik spółki H. zarzucił naruszenie:
(1) art. 415 ust. 2 P.w., poprzez błędne zastosowanie i cofnięcie pozwolenia wodnoprawnego, w sytuacji gdy podmiot uprawniony z decyzji Prezydenta Miasta Lublin z 24 kwietnia 2014 r., wykonał urządzenie wodne w postaci drenażu liniowego, zgodnie z pkt 2 podpunkt 1) lit. b ww. pozwolenia wodnoprawnego, stąd nie zaszła w sprawie przesłanka, o jakiej mowa w art. 415 ust. 2 P.w., jak i nie zarzucono spółce aby urządzenia wodne nie były należycie utrzymywane, stąd nie skonkretyzowała się
i druga z przesłanek z art. 415 ust. 2 P.w.;
(2) art. 415 ust. 2 P.w. w zw. z art. 7, art. 8 i art. 11 k.p.a., poprzez zaniechanie wyjaśnienia zastosowania uznania administracyjnego w zakresie cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego, gdy tymczasem przepis ten nie obliguje organu do cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego, nawet w przypadku stwierdzenia zaistnienia przesłanek określonych w art. 415 ust. 2 P.w., a jedynie uprawnia organ do orzeczenia o cofnięciu, stąd na organie ciążył obowiązek pełnej analizy zastosowanego środka, pod kątem jego proporcjonalności, skuteczności, celowości i słuszności w relacji do chronionego dobra;
(3) art. 415 ust. 2 P.w. w związku z art. 7 i art. 80 oraz art. 77 k.p.a., poprzez zaniechanie przeprowadzenia pełnego postępowania dowodowego ustalającego stan zagrożenia, które chce obronić swoją decyzją organ, wyjaśnienia zasadności zarzutu, aby do podtopień mieszkańców ul. W. miało dojść w skutek braku wydajności wybudowanego urządzenia wodnego - drenażu i nie dokonanie pełnej oceny stanu faktycznego pozwalającej zastosować przedmiotową regulację, w szczególności: nie ustalenie czy faktycznie dochodzi do podtapiania posesji położonych w rejonie ul. W. i czy taki stan, o ile występuje, jest wynikiem przeprowadzonego piętrzenia wody na skutek wykonanego przez skarżącą spółkę niezgodnie z pozwoleniem wodnoprawnym drenażu;
(4) art. 6 w zw. z art. 107 § 1 pkt 4 k.p.a. poprzez odstąpienie od podania podstawy merytorycznej rozstrzygnięcie, na jakiej organ II instancji uznał, że cofnięcie części pozwolenia wodnoprawnego jest zasadne oraz jest zgodne z prawem, co uniemożliwia kontrolę prawidłowości uzasadniania decyzji wobec tego, że w treści rozstrzygnięcia organ nie podał, która z podstaw prawnych była zasadna do cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego bez odszkodowania;
(5) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 i § 3 i 4, w zw. z art. 80, w zw. z art. 11, w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, jak również braku wszechstronnego rozważenia zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego bezpodstawne stwierdzenie, że urządzenia wodne zostały wykonane niezgodnie z warunkami określonymi w decyzji wydanej przez Prezydenta Miasta Lublin z 24 kwietnia 2014 r.;
(6) art. 8 k.p.a. poprzez niezałatwienie sprawy w sposób budzący zaufanie do władzy publicznej i wydanie decyzji bez wykazania zasadności zastosowania w tej sprawie regulacji art. 415 ust. 2 P.w.;
(7) art. 84 § 1 w zw. z art. 123 k.p.a. oraz art. 8, art. 9, art. 10 i art. 11 k.p.a., poprzez odstąpienie od wydania postanowienia w sprawie dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, i oparcie decyzji na "Ekspertyzie" zleconej mgr inż. B. D. na podstawie umowy cywilnoprawnej, ponadto zleconej
i wykonywanej w okolicznościach, o których spółka nie była informowana i które nie zostały utrwalone w dokumentacji sprawy;
(8) art. 10 § 1 w zw. z art. 81 k.p.a. poprzez odstąpienie od zmiany terminu rozprawy administracyjnej wyznaczonej na dzień 20 czerwca 2022 r., mimo uzasadnionego wniosku spółki w tym zakresie podyktowanego brakiem możliwości uczestnictwa w rozprawie jej pełnomocnika i złożenia wniosków w tym zakresie z odpowiednim uprzedzeniem;
(9) art. 7 w zw. z art. 75, w zw. z art. 77, w zw. z art. 78, w zw. z art. 8, w zw. z art. 11, w zw. z art. 136 k.p.a., poprzez odmowę przeprowadzenia przez organ dowodu z zeznań świadka mgr inż. M. M. na okoliczności wskazane w odwołaniu.
W oparciu o tak sformułowane pełnomocnik Spółki wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu I instancji z 25 kwietnia 2019 r., o zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania oraz o przeprowadzenie dowodów uzupełniających w postaci sporządzonej w styczniu 2023 r. opinii na temat wpływu piętrzenia dla potrzeby małej elektrowni wodnej na podtapianie osiedla przy ulicy W.; zdjęć obrazujących stan urządzeń odprowadzających wody opadowe z danej posesji na drogę oraz miejsc zastoisk wody na ulicy W.; projektu umowy na zlecenia ekspertyzy opublikowanego na stronie internetowej organu; pisma Zastępcy Prezydenta Miasta Lublin z 15 maja 2018 r.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Zarządu Zlewni PGW WP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem.
Ponieważ zaskarżona decyzja została wydana w wyniku uchylenia poprzedniego rozstrzygnięcia prawomocnym wyrokiem sądu administracyjnego, kwestią o podstawowym znaczeniu jest ocena, czy organ, rozpoznając sprawę ponownie, zastosował się do oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania, zawartych w wyroku WSA w Lublinie z 12 marca 2020 r.
Z treści uzasadnienia wyroku wynika, że ocena i wskazania odnosiły się do dwóch kwestii: po pierwsze, obowiązkiem organu było właściwe ustalenie treści pozwolenia wodnoprawnego pod kątem charakterystyki urządzeń wodnych, które miały zostać wybudowane przez inwestora w ramach realizacji urządzenia. W ramach tej kwestii organ powinien ocenić charakter dokumentacji przedkładanej przez inwestora w toku postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego, w szczególności, czy treść pozwolenia kształtował również dokument zatytułowany jako: "Opinia nt. wpływu przywrócenia piętrzenia wody przez jaz [...] na stan nawodnienia gruntów w rejonie zabudowań przy ul. W. w L." (dalej jako: "Opinia"), sporządzona w styczniu 2014 r. przez późniejszego projektanta budowy małej elektrowni wodnej – inż. M. M.
Po drugie, z uwagi na fakt, że decyzja o cofnięciu pozwolenia wodnoprawnego bez odszkodowania wydawana jest w warunkach uznania administracyjnego, obowiązkiem organu była analiza i przedstawienie w uzasadnieniu argumentów przemawiających za tym, że właściwym rozstrzygnięciem w rozpoznawanej sprawie jest cofnięcie pozwolenia. Pierwsza kwestia ma oczywiście charakter pierwotny, z uwagi na podstawę prawną zaskarżonej decyzji i przesłankę cofnięcia pozwolenia – należało zatem w pierwszej kolejności przesądzić, czy inwestor prawidłowo wykonał urządzenia wodne objęte pozwoleniem wodnoprawnym. Odpowiedź negatywna w tym względzie rodziła konieczność analizy, czy w ustalonym stanie faktycznym, uwzględniając konieczność ważenia interesu publicznego i interesów stron postępowania, jedynym prawidłowym rozstrzygnięciem było cofnięcie pozwolenia wodnoprawnego.
W ocenie Sądu Dyrektor RZGW zastosował się do oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania zawartych w wyroku WSA w Lublinie z 12 marca 2020 r.
Po pierwsze, organ w sposób prawidłowy ustalił, że inwestor wykonał urządzenie wodne niezgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym.
Pozwolenie wodnoprawne z 24 kwietnia 2014 r. w punkcie 2 podpunkcie 1 lit. b) przewidywało budowę drenażu liniowego w km. 27+801 do 27+400 wzdłuż lewego brzegu rzeki Bystrzycy odprowadzającego wody przesiąkowe i powierzchniowe z zawala do rzeki poniżej jazu piętrzącego.
Specyfika pozwolenia wodnoprawnego sprawia, że powyższe postanowienie nie ma charakteru wyłącznie uprawniającego (jak podnosiła skarżąca Spółka w toku postępowania administracyjnego), lecz również zobowiązujący. Beneficjent pozwolenia wodnoprawnego jest jednocześnie uprawniony, ale i zobowiązany do wykonania urządzeń wodnych objętych pozwoleniem wodnoprawnym, gdyż niewykonanie tych urządzeń stanowi przesłankę wygaśnięcia pozwolenia z mocy prawa (art. 414 ust. 1 pkt 3 P.w.). Wykonanie urządzeń zgodnie z warunkami określonymi w pozwoleniu jest warunkiem korzystania ze wszystkich uprawnień określonych w pozwoleniu, co z kolei wynika z jednej z przesłanek cofnięcia zezwolenia bez odszkodowania (art. 415 pkt 2 P.w.). Rozpoznawana sprawa dobrze obrazuje ratio legis tych regulacji – jakkolwiek kluczowym z punktu widzenia interesów inwestora było wykonanie urządzenia w postaci obiektu energetyki wodnej (Małej Elektrowni Wodnej na istniejącym jazie na rzece Bystrzycy), to drugi z elementów – w postaci drenażu liniowego był równie kluczowym elementem pozwolenia wodnoprawnego, bowiem zarówno treść decyzji, jak i materiały obrazujące przebieg postępowania, w którym wydano pozwolenie wodnoprawne, jednoznacznie wskazują, że wykonanie drenażu było w istocie swoistym warunkiem zgody na budowę elektrowni wodnej, drenaż miał bowiem rozwiązać problem negatywnego oddziaływania piętrzenia wody na jazie na okoliczne tereny, poprzez przejęcie wód przesiąkowych z piętrzenia wody oraz wód powierzchniowych z zawala rzeki.
Zebrany w sprawie materiał dowodowy (obejmujący m.in. wyniki kontroli przeprowadzonej przez pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Lublinie – protokół kontroli z 6 listopada 2018 r. oraz kontroli przeprowadzonej przez RZGW w Lublinie – protokół z 4 grudnia 2018 r.) wskazuje na następujące rozbieżności pomiędzy urządzeniem, które miało być wykonane zgodnie z operatem, a stanem rzeczywistym: (1) skrócenie długości rurociągu drenarskiego z 321 mb do 183,1 mb; (2) zmiana pokrycia drenażu – w miejsce oplotu z włókien kokosowych zastosowano geowłókninę; (3) zmiana posadowienia rurociągu – wypłycenie od 0,49 m do 1,13 m; (4) brak wykonania koryta betonowego z płytą nadkanałową perforowaną nad drenażem; (5) zmiana sposobu i lokalizacji odprowadzenia wody z drenażu (zamiast przejścia przez wał przeciwpowodziowy metodą przewiertu i odprowadzenia wody z rurociągu wylotem umiejscowionym poniżej jazu – wykorzystanie istniejącego przepustu wałowego i wprowadzenia wody do odbiornika – rzeki – powyżej jazu).
Rozbieżności te wskazują jednoznacznie, że urządzenia wodne nie zostały wykonane w sposób zgodny z pozwoleniem wodnoprawnym.
W ocenie Sądu Dyrektor RZGW prawidłowo przyjął, po analizie całej dokumentacji akt postępowania w sprawie pozwolenia wodnoprawnego, że podstawą określenia charakterystycznych elementów urządzenia wodnego w postaci drenażu liniowego stanowiło "Uzupełnienie nr 2 do operatu wodnoprawnego" z grudnia 2013 r., przygotowane przez autorów samego operatu, przy udziale hydrogeologa inż. S. G. Świadczy o tym przebieg postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia wodnoprawnego oraz treść dokumentów składanych w toku tego postępowania przez samego inwestora.
Po uchyleniu przez organ odwoławczy pierwszej – odmownej – decyzji Prezydenta Miasta Lublin z 30 sierpnia 2012 r., inwestor złożył we wrześniu 2013 r. opracowanie zatytułowane jako "Uzupełnienie do operatu wodnoprawnego", wykonane przez autorów operatu. Autorzy dokumentu przyjęli, że rozwiązanie problemu zagrożenia podtopieniem terenów sąsiadujących (ogrodów działkowych i zabudowy przy ul. D.) w wyniku piętrzenia wód na jaziem ma obejmować z jednej strony roboty konserwacyjno-udrożnieniowe, które powinny być wykonane przez lub przy udziale użytkowników, z drugiej – roboty techniczne, które będą wykonane przez inwestora. W ramach tego drugiego zadania autorzy dokumentu zaproponowali rozwiązania w postaci: wykonania kanałów spływowych o długości ok. 170 mb z korytek prefabrykowanych, podłączenia wylotów do studni zbiorczej, w której zostanie zainstalowana pompa elektryczna, przetłaczająca wodę przez korpus bulwaru do międzywala (s. 9-10 uzupełnienia). Po przedłożeniu tego dokumentu, organ przeprowadził w dniu 14 października 2013 r. rozprawę administracyjną z udziałem stron. Z protokołu rozprawy wynika, że przedstawiciel organu prowadzącego postępowanie wskazywał nadal na konieczność przedstawienia rozwiązań, które zapobiegną pogorszeniu się warunków wodno-gruntowych zawala w tym rejonie, zaś inwestor wystąpił z wnioskiem o "zawieszenie postępowania do końca roku celem uzupełnienia dokumentacji". Wniosek w sprawie zawieszenia postępowania został uwzględniony. Następnie, przy piśmie z 30 grudnia 2013 r. inwestor złożył wspomniany wyżej dokument w postaci "Uzupełnienia nr 2 do operatu wodnoprawnego". W dokumencie tym zawarto punkt 4.2, zatytułowany jako: "Propozycje doboru urządzeń technicznych do odprowadzenia wód przesiąkowych i powierzchniowych". Propozycje obejmowały opisany wyżej rurociąg i korytka betonowe, które miały na celu odprowadzenie wód powierzchniowych z odcina ul. W. W podsumowaniu (pkt 4.3) autorzy opracowania wskazali jednoznacznie, że opisane wyżej rozwiązania (rurociąg drenarski i kanał betonowy) "są środkiem zabezpieczającym przed ujemnymi skutkami piętrzenia wody rzeki Bystrzycy na jazie [...] zarówno zabudowę mieszkalną ul. W., jak i ogród działkowy "Bystrzyca" zgodnie z sugestiami zawartymi w protokole z rozprawy wodnoprawnej z dnia 14 października 2013 r.". Następnie, przy piśmie z 28 stycznia 2014 r. inwestor złożył dokument pt. "Opinia nt. wpływu przywrócenia piętrzenia wody przez jaz w km 27+458 rzeki Bystrzycy na stan nawodnienia gruntów w rejonie zabudowań przy ul. W. w L." z 24 stycznia 2014 r., sporządzony przez inż. M. M. W dniu 17 lutego 2014 r. odbyła się rozprawa administracyjna, w której współautor operatu i uzupełnień do niego – inż. S. T. wskazywał na rozwiązania opisane w "Uzupełnieniu nr 2", jako środek rozwiązania problemu warunków gruntowych. Kwestia alternatywnych rozwiązań, opisanych w dokumencie inż. M. nie była poruszana, jakkolwiek autor dokumentu był obecny na rozprawie. W dniu 24 lutego 2014 r. inwestor złożył pismo, w którym wskazał, że problem rozwiązania odprowadzenia wód powierzchniowych po prawej stronie rzeki, tj. w okolicach ul D. pozostawia się w wersji wskazanej w "Uzupełnieniu nr 1" do operatu. W kolejnym piśmie, z 17 marca 2014 r. inwestor nawiązał do ustaleń poczynionych podczas rozprawy administracyjnej z 14 lutego 2014 r. i wyraził oświadczenie o uzupełnieniu wniosku o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego o wykonanie urządzenia zapobiegającego szkodom w postaci rurociągu drenarskiego, jednoznacznie wskazując, że "Parametry urządzenia zostały określone w uzupełnieniu nr 2 do operatu wodnoprawnego". Następnie do akt została złożona decyzja z 16 kwietnia 2014 r. Wojewódzkiego Zarządu Melioracji
i Urządzeń Wodnych, wyrażająca zgodę na wykonanie w odległości mniejszej niż 50 m od stopy odpowietrznej wałów przeciwpowodziowych rzeki Bystrzycy robót związanych z budową małej elektrowni wodnej na jazie, polegających na wykonaniu kanału przywałowego (drenażowo-odpływowego) z kształtek prefabrykowanych na długości 300 m i odległości 2 m od stopy wału. Po złożeniu tego dokumentu Prezydent Miasta Lublin wydał decyzję z 24 kwietnia 2014 r. udzielającą pozwolenia wodnoprawnego, obejmującą m.in. sporny drenaż liniowy.
Wobec powyższego całkowicie chybione są argumenty Spółki, jakoby treść pozwolenia wodnoprawnego, w zakresie dotyczącym budowy spornych urządzeń wodnych kształtowała wskazana wyżej "Opinia" z 24 stycznia 2014 r. autorstwa inż. M. Jakkolwiek zasadnie Dyrektor RZGW podważył możliwość uznania tego dokumentu za operat wodnoprawny (wykonując wskazania zawarte w wyroku Sądu z 12 marca 2020 r.), to jeszcze istotniejsze jest to, że treść pozwolenia wodnoprawnego pozostaje w całkowitej sprzeczności z "Opinią". Autor opinii wprost kwestionował zasadność budowy drenażu liniowego, wskazanego przecież wyraźnie w treści pozwolenia wodnoprawnego. Na s. 4 "Opinii" zawarto następujący wywód: "[...] środkiem zaradczym na tego typu objawy [powierzchniowe zastoiska i silne rozmiękanie gruntu] nie może być analizowane wykonanie drenażu wzdłuż podłoża odpowietrznej skarpy wału p.powodziowego ze względu na nieskuteczność takiego drenażu dla odwodnienia przedmiotowego terenu". Dalej autor opinii wskazał środki zaradcze, wśród których nie ma mowy o żadnym drenażu. Jako "częściowe rozwiązanie problemu" proponował wykorzystanie istniejącego przepustu wałowego z klapą zwrotną. Na s. 6 autor opinii wywodził: "[...] wobec powyższego (pkt d [w którym autor powoływał się na kwestie drenującego charakteru koryta rzeki]) brak jest argumentów dla realizacji kilkusetmetrowej przesłony drenażowej przy podstawie skarpy odpowietrznej wału przeciwpowodziowego". Mając na uwadze przedstawiony wyżej przebieg postępowania oraz oświadczenia samego inwestora, a także treść "Opinii" nie sposób zatem racjonalnie uznać, że "Opinia" była dokumentem kształtującym treść pozwolenia wodnoprawnego.
Wobec powyższego ostateczny kształt charakterystycznych parametrów urządzenia wodnego w postaci drenażu liniowego wskazanego w punkcie 2 podpunkcie 1 lit. b) pozwolenia wodnoprawnego nadał dokument zatytułowany jako: "Uzupełnienie nr 2 do operatu wodnoprawnego". Odniesienie ustalonego stanu faktycznego w zakresie tego, co rzeczywiście zostało wybudowane przez inwestora do treści tego dokumentu, kształtującego treść pozwolenia wodnoprawnego, prowadzi do jednoznacznej konkluzji, że beneficjent pozwolenia wykonał urządzenie wodne niezgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym.
Wykonanie urządzenia wodnego niezgodnie z warunkami określonymi w "Uzupełnieniu nr 2 do operatu wodnoprawnego" (kształtującego treść pozwolenia wodnoprawnego w tym zakresie) jest w istocie niesporne między stronami, nie przeczy bowiem temu sam inwestor, który wywodzi z jednej strony, że treść pozwolenia kształtowała "Opinia" z 24 stycznia 2014 r. (który to argument zakwestionowano wyżej), z drugiej zaś wskazuje, że zastosował rozwiązania zamienne, które mają spełnić tą samą funkcję, co drenaż liniowy wskazany w pozwoleniu wodnoprawnym. Takie stanowisko inwestor wyrażał wielokrotnie w toku postępowania administracyjnego (por. pismo z 27 listopada 2017 r. – "Kwalifikacja różnic zamierzonego odstąpienia od zatwierdzonego projektu budowlanego", dołączone do protokołu kontroli przeprowadzonej przez RZGW w Lublinie 4 grudnia 2018 r.; treść odwołania od decyzji organu I instancji z 25 kwietnia 2019 r., w szczególności s. 11-12; treść skargi do sądu administracyjnego na decyzję Dyrektora RZGW z 30 lipca 2019 r., s. 10 i 15; stanowiska przedstawicieli Spółki na rozprawie w dniu 20 czerwca 2022 r., s. 3 i 5 protokołu; pismo pełnomocnika Spółki z 11 lipca 2022 r., w szczególności s. 3, gdzie pojawia się wprost stwierdzenie, iż nie ma żadnych podstaw do tego, aby twierdzić, że zastosowanie systemu opisanego w pozwoleniu wodnoprawnym byłoby lepsze od tego, które zastosowała spółka).
W kontekście argumentu skarżącej, że cofnięcie pozwolenia wyklucza fakt, iż w miejsce urządzeń wskazanych w pozwoleniu zastosowano rozwiązania zamienne, zaakceptowane przez autora projektu budowlanego i organ nadzoru budowlanego trzeba zauważyć (na co słusznie zwraca uwagę również Dyrektor RZGW), że przepisy Prawa wodnego nie przewidują rozwiązania analogicznego jak odstępstwa od projektu budowlanego w Prawie budowlanym, kwalifikowane przez autora projektu jako istotne lub nieistotne. Nie ma podstaw prawnych do przenoszenia tego rodzaju konstrukcji na grunt Prawa wodnego. Przepisy Prawa wodnego w tym zakresie są jednoznaczne: wykonanie urządzenia wodnego w sposób niezgodny z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym jest przesłanką do jego cofnięcia (art. 415 pkt 2 P.w.). Przypomnieć też należy, że ocena prawidłowości realizacji pozwolenia wodnoprawnego nie należy do organów nadzoru budowlanego, ale do organów wskazanych w Prawie wodnym.
Trzeba w tym miejscu zauważyć, że z całokształtu argumentacji inwestora, w tym również z "Opinii" inż. M. wydaje się płynąć wniosek, że inwestor jeszcze na etapie uzyskiwania pozwolenia wodnoprawnego w istocie kwestionował konieczność wykonania urządzeń wodnych określonych w pozwoleniu, wychodząc z założenia, że urządzenia te są zbędne i nie rozwiązują problemu gospodarki wodnej na terenach przyległych, w tym podtapiania zabudowanych nieruchomości położonych przy ulicy W. Argumenty inwestora, zwłaszcza wyrażone w "Opinii", która ma wspierać jego stanowisko, wskazują, że budowa tego rodzaju urządzeń wodnych jest zbędnym wydatkiem, niepotrzebnie obciążającym inwestora. W związku z tym postawić można retoryczne w istocie w tej chwili pytanie: dlaczego inwestor zgodził się na przyjęcie takich rozwiązań w pozwoleniu wodnoprawnym, nie składając odwołania od decyzji z 24 kwietnia 2014 r.? Odpowiedź na to pytanie wynika po części z argumentacji inwestora – zależało mu na jak najszybszym rozpoczęciu prac przy inwestycji, a stanowisko organu I instancji, wydającego pozwolenie wodnoprawne, inwestor uznawał za determinowane naciskami społecznymi mieszkańców terenów przyległych. Argumentacja taka nie broni jednak inwestora w sporze dotyczącym legalności decyzji o cofnięciu pozwolenia wodnoprawnego. Inwestor znał treść pozwolenia wodnoprawnego, które oparte było na przedłożonych przezeń dokumentach, w szczególności na "Uzupełnieniu nr 2 do operatu wodnoprawnego" i godził się na taką treść decyzji, nie składając od niej odwołania. W sposób oczywisty inwestor nie dotrzymał przyjętych w ten sposób warunków pozwolenia wodnoprawnego, decydując się na wykonanie urządzenia wodnego w kształcie uznanym przez siebie za korzystniejsze, choć całkowicie sprzeczne z warunkami określonymi w pozwoleniu wodnoprawnym.
To samo dotyczy argumentu podnoszonego wielokrotnie w pismach procesowych składanych w toku postępowania, jakoby na inwestora przerzucono ciężar obowiązku odwodnienia terenów w rejonie ulic W. i D. oraz ogrodów działkowych. Oczywiście, na Spółkę nigdy takiego zadania nie nałożono, ale nie tego dotyczy spór. Z treści pozwolenia wodnoprawnego i operatu wodnoprawnego wraz z uzupełnieniami wynika jednoznacznie, że sporne urządzenie wodne wskazane w punkcie 2 podpunkt 2 lit. a) pozwolenia miało na celu przejęcie wód przesiąkowych z piętrzenia wody na jazie oraz wód powierzchniowych z zawala rzeki, co podkreślał WSA w Lublinie już w poprzednim wyroku wydanym w sprawie (s. 15 uzasadnienia). Ponownie należy wskazać: jeśli Spółka nie zgadzała się na takie rozwiązanie techniczne, powinna była kwestionować treść pozwolenia wodnoprawnego w tym zakresie (obowiązku budowy urządzenia wodnego w postaci rurociągu i korytka), a nie samowolnie odstępować od budowy urządzenia po tym, gdy decyzja w przedmiocie pozwolenia stała się ostateczna i prawomocna.
Chybiony jest przy tym argument Spółki, jakoby roboty budowlane przy drenażu liniowym nie zostały zakończone, co miałoby uniemożliwiać (czynić przedwczesną) ocenę zgodności wykonania urządzenia z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym. Jest to kwestia przesądzona już w ocenie prawnej wyrażonej w prawomocnym wyroku z 12 marca 2020 r. Jak wskazał Sąd, "Biorąc pod uwagę charakter i specyfikę wykonanych prac budowalnych, w tym fakt umieszczenie pod ziemią stosunkowo długiego rurociągu drenarskiego, znaczny upływ czasu i złożenie przez skarżących wniosku o legalizację tak wykonanego urządzenia wodnego, nie sposób jest uznać, że urządzenie to nadal pozostaje w budowie". Oceny tej, jako wiążącej w sprawie nie można już skutecznie podważać.
Z uwagi na surowość regulacji wiążącej cofnięcie pozwolenia wodnoprawnego z wykonaniem urządzeń wodnych niezgodnie z treścią tego pozwolenia, niezbędny margines swobody ocennej organu orzekającego leży w charakterze decyzji w przedmiocie cofnięcia pozwolenia – opartej na uznaniu administracyjnym. Jak już wskazano wyżej – po prawidłowym ustaleniu, że urządzenia wodne zostały wykonane niezgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym, właściwy organ powinien dokonać ważenia kolidujących interesów (interesu publicznego i interesów stron postępowania) i kierując się podstawowymi standardami prawnymi, takimi jak zasady proporcjonalności, ochrony własności i równości wobec prawa, ustalić, czy jedynym prawidłowym rozstrzygnięciem było cofnięcie pozwolenia wodnoprawnego. Jak wskazano wyżej – był to drugi element wskazań co do dalszego postępowania, zawartych w wyroku Sądu z 12 marca 2020 r.
W ocenie Sądu, organ dokonał w tym zakresie prawidłowych ustaleń i rozważań, a jego rozstrzygnięcie mieści się w pełni w granicach uznania administracyjnego. Obowiązkiem organu było uwzględnienie z jednej strony interesu Spółki, jako inwestora, dla którego cofnięcie pozwolenia wodnoprawnego jest istotną ingerencją, mającą doniosłe skutki ekonomiczne, z drugiej strony – interesu publicznego, który zawsze jest kategorią złożoną, determinowaną w analizowanym przypadku koniecznością oceny, w jaki sposób realizacja zasadniczego celu pozwolenia wodnoprawnego w postaci piętrzenia wody na jazie w połączeniu z niewykonaniem urządzeń wodnych wskazanych w pozwoleniu, wpłynie na stosunki wodne na terenach sąsiadujących, obejmujących zabudowane nieruchomości położone przy ulicach W. i (w mniejszym stopniu) – D., a także tereny ogrodów działkowych "Bystrzyca".
Zdaniem Sądu organ prawidłowo wykorzystał w tym zakresie dowód z ekspertyzy, autorstwa inżynierów P. K. i B. D., pt. "Ekspertyza wpływu piętrzenia wody na jazie w km 27+801 rzeki Bystrzycy dla potrzeb MEW na tereny przyległe do rzeki w zakresie cofki piętrzenia", sporządzonej w grudniu 2021 r. Zadaniem ekspertów była analiza wpływu stałego piętrzenia wody na jazie w korycie rzeki Bystrzycy na warunki odpływu ze zlewni wód powierzchniowych
i podziemnych. Eksperci sformułowali jasne i przekonujące wnioski, podzielone na poszczególne zagadnienia. W zakresie wpływu piętrzenia na cofkę wskazali, że "w zasięgu foki podtopionych zostaje część wylotów do koryta rzeki". W konsekwencji – "Piętrzenie na jazie ma istotny wpływ na drożność wylotów". W zakresie wpływu piętrzenia na wody powierzchniowe, eksperci uznali, że w przypadku obydwu obszarów zlewni (rejon ul. W. i D. oraz obszar ogrodów działkowych "Bystrzyca"), w warunkach wystąpienia deszczy nawalnych, śluzy wałowe, przez które odprowadzane są odpływy, są na granicy wydolności. W konkluzji: piętrzenie wody na jazie ma istotny wpływ na warunki odprowadzenia wód opadowych z terenów przyległych, a zatem przywrócenie piętrzenia na jazie wymaga wcześniejszego, skutecznego odprowadzenia wód opadowych z terenów zawala. W zakresie wpływu piętrzenia na wody podziemne eksperci skonkludowali swoje analizy stwierdzeniem, że spiętrzenie wód rzeki Bystrzycy do analizowanego poziomu, w związku z instalacją MEW, praktycznie pozostaje bez wpływu na reżim wód gruntowych terenów przyległych. W kluczowym dla sprawy zakresie – oceny skuteczności projektowanych
i zrealizowanych odwodnień eksperci wskazali, że drożność hydrauliczna odwodnienia przyjętego w operacie wodnoprawnym (nie zrealizowanego) jest niewystarczająca dla potrzeb odwodnienia zawala. Drożność hydrauliczna odwodnienia z terenów w rejonie ulic W. i D. jest dalece niewystarczająca i nie jest w stanie nawet odprowadzić odpływów dorocznych. W konsekwencji, zdaniem ekspertów, "zarówno projektowane jak i zrealizowane elementy odwodnienia nie są skuteczne w warunkach przywrócenia pełnego piętrzenia na jazie".
Wbrew argumentom podnoszonym przez skarżącą Spółkę, ani z ekspertyzy, ani z argumentacji organu wcale nie wynika wniosek, jakoby inwestor był obciążany koniecznością rozwiązania problemu złego odwodnienia terenów ul. W. Istotą wniosków ekspertów jest to, że istniejąca sytuacja w zakresie odprowadzenia wód powierzchniowych z tego terenu jest na tyle zła, że bez wcześniejszego rozwiązania tego problemu nie można przywrócić piętrzenia wody na jazie, bowiem piętrzenie spotęguje jeszcze problem, tj. pogorszy i tak złą sytuację w zakresie odprowadzenia wód powierzchniowych.
Konkluzje ekspertów są jednoznaczne i stanowią jednoznaczny argument za tym, aby po wyważeniu interesu inwestora i interesu publicznego, wobec spełnienia przesłanki z art. 415 pkt 2 P.w., cofnąć pozwolenie wodnoprawne z 24 kwietnia 2014 r. w zakresie wskazanym w decyzji organu I instancji, utrzymanej w mocy zaskarżoną do sądu decyzją Dyrektora RZGW.
Zarzuty skargi wobec tego elementu materiału dowodowego mają różnoraki charakter – kwestionowane są zarówno podstawy formalne tego dowodu, jak i jego treść merytoryczna.
W aspekcie formalnym zarzuty skargi są częściowo zasadne – pełnomocnik Spółki trafnie wskazuje, że wywołanie tego rodzaju dowodu powinno opierać się na postanowieniu dowodowym (art. 77 § 2 k.p.a.). Bezspornie, organ nie wydał żadnego postanowienia dowodowego, a wywołanie dowodu opierało się na umowie cywilnoprawnej z jednym z ekspertów, prowadzącym działalność gospodarczą. Przed złożeniem ekspertyzy do akt, jedyną wzmianką o niej jest zawiadomienie w trybie art. 36 k.p.a. z 25 marca 2021 r.
Trzeba jednak zauważyć, że przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie zawierają żadnych prawnych determinant dotyczących treści postanowienia dowodowego, poza ogólnymi wymogami formalnymi każdego postanowienia (art. 124 k.p.a.). Ponadto, Kodeks przewiduje otwarty katalog środków dowodowych (art. 75 § 1 k.p.a.), nie ma zatem znaczenia, jak dowód zostanie nazwany – ekspertyzą, czy opinią biegłego. Ekspertyza z grudnia 2021 r. ma istotne cechy opinii biegłych, wywołanie tego dowodu spowodowane było bowiem potrzebą sięgnięcia po wiadomości specjalne, jakimi nie dysponują pracownicy organu orzekającego w sprawie (jakkolwiek z racji zadań i tak legitymujący się z założenia szeroką wiedzą z zakresu spraw regulowanych Prawem wodnym). Kodeks nie określa jednak żadnych wymogów wobec tego rodzaju dowodu, poza ogólnymi przesłankami wywołania tego dowodu w toku postępowania oraz kwestiami wyłączenia biegłego (nie mającymi zastosowania w rozpoznawanej sprawie). Z powyższego płynie jedna istotna konkluzja: forma dowodu jest rzeczą daleko wtórną, kluczowe jest to, czy dowód spełnia swoje zadanie, tj. pozwala na ustalenie elementów stanu faktycznego kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy w sposób zgodny z rzeczywistością.
W ocenie Sądu, jakkolwiek doszło do uchybienia procesowego poprzez brak wydania przez organ formalnego postanowienia dowodowego (art. 77 § 2 k.p.a.), to uchybienie to nie miało ono żadnego wpływu ani na wartość dowodu jako środka prawidłowych ustaleń faktycznych w sprawie, ani na prawa procesowe inwestora jako strony postępowania.
Zarzuty odnoszące się do rzekomego naruszenia praw procesowych skarżącej Spółki przez brak wydania formalnego postanowienia dowodowego są całkowicie chybione. Inwestor bezspornie zapoznał się z ekspertyzą – została mu przesłana (w wersji elektronicznej) w dniu 7 lutego 2022 r. Eksperci uczestniczyli w rozprawie administracyjnej w dniu 24 czerwca 2022 r., na której obecni byli również przedstawiciele Spółki (prezes zarządu oraz inż. M., jako pełnomocnik), przedstawili istotę swoich wniosków i odnieśli się do zastrzeżeń strony. Eksperci trzykrotnie udzielali odpowiedzi na zastrzeżenia do ekspertyzy, zgłoszone przez inwestora (pisma z 11 lutego, z 9 maja i z 1 sierpnia 2022 r.). Argumenty podnoszone przez ekspertów były przekonujące, logiczne, spójne, odnosiły się do wszystkich zastrzeżeń (m.in. wskazali, że zadaniem ekspertyzy było ustalenie, czy piętrzenie wody na jazie nie pogorszy stanu istniejącego niezależnie od przyczyny tego stanu; chybiony jest zarzut przyjęcia takich samych wartości spływu na zabudowy i ogrodów działkowych – przyjęto inne współczynniki; wielkości zlewni przyjęto w oparciu o operaty wodnoprawne przedłożone w toku postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia; rurociągi wskazywane przez inż. M. nie mogą być uznane za boczniki istniejącego przepustu, skoro w operatach wodnoprawnych zostały obciążone odpływami z całej zlewni; przewody śluz wałowych pracują bezciśnieniowo, zatem chybione są zastrzeżenia inż. M., oparte na działaniu przewodów ciśnieniowych).
Całkowicie chybione jest przy tym stanowisko pełnomocnika skarżącej, jakoby eksperci nie odnieśli się do wszystkich istotnych elementów zastrzeżeń zgłaszanych przez stronę (od czego nota bene strona uzależniała przedłożenie własnej analizy merytorycznej). Lektura pism ekspertów przeczy temu jednoznacznie: kilkukrotnie wskazywali materiał źródłowy (dokumentacja przekazana przez organ, w tym operat wodnoprawny wraz z uzupełnieniami; wyniki własnych pomiarów geodezyjnych w strefie cofki piętrzenia), opisywali zastosowaną metodologię, wyjaśniali wnioski, odpowiadali na zastrzeżenia. Argumenty pełnomocnika są zatem całkowicie bezpodstawne.
Ani organ wydający decyzję, ani sąd administracyjny nie dysponują odpowiednią wiedzą specjalistyczną, aby wkraczać w sferę merytorycznych analiz ekspertów, jednak konkluzje i odpowiedzi na zastrzeżenia są tak logiczne, przejrzyste i przekonujące dla każdej osoby rozumującej logicznie i opierającej się na doświadczeniu życiowym, że nie sposób zakwestionować wywodów ekspertów.
Oceniając materiał dowodowy, na którym oparł swoje rozstrzygnięcia organ, trzeba odnotować jeszcze jedno spostrzeżenie: porównanie ekspertyzy z grudnia 2021 r. z zastrzeżeniami autorstwa inż. M. M. (załącznik do pisma procesowego pełnomocnika Spółki z 30 marca 2022 r.) jednoznacznie wskazuje na zdecydowanie większą wiarygodność tej pierwszej. W ekspertyzie wskazano źródła ustaleń, metodykę badań (przeprowadzonych dwiema niezależnymi metodami), sformułowano jasne, klarowne, logiczne, przekonujące wnioski. Zastrzeżenia w porównaniu z ekspertyzą są dość chaotyczne, stawiają zarzuty obalane w prosty sposób w odpowiedziach ekspertów (wskazane wyżej pisma ekspertów), w dużej części dotyczą kwestii, co do których eksperci wywodzą wnioski korzystne dla inwestora – w zakresie wpływu piętrzenia na wody podziemne eksperci zawarli konkluzję o braku takiego wpływu, co słusznie dostrzegł inż. S. G. w ocenie ekspertyzy (dołączona do ww. pisma z 30 marca 2022 r.). Formułowanie zastrzeżeń do ekspertyzy, których treść jest w istocie zbieżna z wnioskami ekspertów (kwestia wód podziemnych) osłabia walory dowodowe pisma zawierającego takie zastrzeżenia. Wiarygodności zastrzeżeniom nie dodają argumenty pozamerytoryczne w rodzaju: "zawsze znajdą się powody, aby potrzebę sprawy kierować na ślepy tor, tzn. obarczać odpowiedzialnością użytkownika piętrzenia wody" (s. 6 pisma inż. M. z 13 lutego 2022 r.).
Oceniając wpływ braku wydania formalnego postanowienia procesowego o przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego na prawa procesowe skarżącej trzeba podkreślić to, że cały materiał dowodowy był dostępny dla strony – skarżącej doręczono samą ekspertyzę (w postaci elektronicznej – pismo organu z 7 lutego 2022 r.), przedstawiciele (pełnomocnicy) zapoznali się również z wszystkimi wskazanymi wyżej odpowiedziami ekspertów na zastrzeżenia zgłaszane przez skarżącą (protokół rozprawy z 20 czerwca 2022 r., pisma organu z 22 czerwca i z 8 sierpnia 2022 r., do których załączano odpowiedzi ekspertów). Przedstawiciele skarżącej uczestniczyli w rozprawie administracyjnej (z udziałem ekspertów), protokół z rozprawy został doręczony pełnomocnikowi skarżącej (pismo z 5 lipca 2022 r.). Przedstawiciele skarżącej, zarówno w toku rozprawy, jak i w pismach procesowych składali wnioski i zastrzeżenia, na które udzielano odpowiedzi. Pełnomocnik skarżącej kilkukrotnie zapoznawał się z aktami sprawy i zebranym materiałem dowodowym (zob. w szczególności zawiadomienie o zebraniu materiału dowodowego – w trybie art. 10 § 1 k.p.a. – pismo z 26 września 2022 r.; w dniu 14 października 2022 r. pełnomocnik Spółki zapoznał się z aktami sprawy).
Całkowicie chybiony jest argument pełnomocnika skarżącej, jakoby naruszono prawa procesowe strony do czynnego udziału w czynnościach dowodowych ekspertów. Powstaje retoryczne w istocie pytanie, w jakich to czynnościach ekspertów miałby uczestniczyć przedstawiciel inwestora? Specyfika dowodu z opinii biegłego wyklucza udział strony w czynnościach biegłego, z wyjątkiem sytuacji, kiedy organ decyduje się na przeprowadzenie rozprawy z udziałem biegłego, względnie, gdy dodatkowym dowodem są oględziny, w których uczestniczy biegły. Jak wskazano wyżej – organ przeprowadził rozprawę z udziałem autorów ekspertyzy, w której przedstawiciele skarżącej brali aktywny udział. Z treści ekspertyzy wynika, że eksperci przeprowadzali czynności na miejscu – w postaci pomiarów geodezyjnych w strefie cofki piętrzenia (s. 4-5 ekspertyzy). Pomiary geodezyjne odnosiły się do zagadnienia wpływu piętrzenia wody na jazie na stan wód podziemnych, w której to kwestii nie ma sporu między skarżącą a organem, gdyż eksperci – jak już wyżej wskazano – wykluczyli negatywny wpływ piętrzenia na wody podziemne. Spór dotyczy kwestii wpływu piętrzenia na wody powierzchniowe na obszarze zawala, a ustalenia ekspertów w tym zakresie bazowały na zgromadzonych w sprawie dokumentach, w szczególności na operacie wodnoprawnym wraz z uzupełnieniami.
Nie sposób dopatrzyć się zatem naruszenia jakichkolwiek praw procesowych skarżącej Spółki.
Konkludując powyższe rozważania trzeba jeszcze raz podkreślić, że uchybienie procesowe polegające na braku wydania postanowienia procesowego w przedmiocie dowodu z opinii biegłych nie miało żadnego wpływu ani na wartość dowodu jako środka prawidłowych ustaleń faktycznych w sprawie, ani na prawa procesowe inwestora jako strony postępowania.
Skarżąca Spółka próbowała podważyć wartość dowodową ekspertyzy, już na etapie postępowania przed sądem administracyjnym, zawierając w skardze wniosek o przeprowadzenie dowodu z dołączonej do skargi "Oceny (opinii) wpływy piętrzenia dla potrzeb małej elektrowni wodnej (MEW) na podtopienia przy ul. W.", sporządzonej w styczniu 2023 r. przez mgr inż. B. C.-P.".
Z uwagi na treść art. 106 § 3 p.p.s.a., Sąd odmówił przeprowadzenia dowodu (postanowienie wydane na rozprawie w dniu 13 czerwca 2023 r.). Przytoczony przepis dopuszcza możliwość przeprowadzenia w postępowaniu sądowoadministracyjnym (z urzędu lub na wniosek stron) wyłącznie dowodów uzupełniających z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Regulacja ta jest zdeterminowana funkcją sądu administracyjnego, wyrażającą się w kontroli legalności działań administracji publicznej. Funkcja ta sprawia, że rolą sądu nie jest dokonywanie ustaleń faktycznych w zastępstwie organu, ale weryfikacja, czy stan faktyczny przyjęty przez organ za podstawę rozstrzygnięcia, został ustalony zgodnie z wymaganiami wynikającymi z przepisów postępowania administracyjnego.
Ta specyfika sprawia, że nie jest dopuszczalna ani rozszerzająca wykładnia art. 106 § 3 p.p.s.a. (skoro jest to wyjątek od reguły, że w postępowaniu przed sądem administracyjnym nie prowadzi się postępowania dowodowego), ani próby obejścia ograniczeń dowodowych poprzez próbę przeprowadzenia w postępowaniu sądowoadministracyjnym niedopuszczalnego dowodu z opinii biegłego, oczywiście sporządzonego na nośniku papierowym, a więc mającym w tym sensie zewnętrzną postać dokumentu. Na gruncie każdej procedury należy odróżnić dowód z dokumentu jako odrębny rodzaj środka dowodowego od dokumentu w rozumieniu nośnika, na którym zapisany jest inny rodzaj środka dowodowego. W takim znaczeniu postać dokumentu ma również ujęty w protokół dowód z zeznań świadka, czy opinia biegłego sporządzona na piśmie. Nie ulega jednak wątpliwości, że użyte w art. 106 § 3 p.p.s.a. pojęcie "dowodu z dokumentu" odnosi się do charakteru środka dowodowego, a nie do jego nośnika. Dowód z dokumentu zawiera oświadczenie wiedzy lub oświadczenie woli osoby, która je złożyła. Istotą opinii biegłego, ujętej w postać dokumentu jako nośnika, jest zaś to, że opiera się na wiedzy specjalistycznej, wykraczającej poza ta, którą dysponują pracownicy organu orzekającego w sprawie. Nie jest zatem dopuszczalne przeprowadzenie przed sądem administracyjnym uzupełniającego dowodu z opinii biegłego czy ekspertyzy naukowej, ujętej w formę nośnika jakim jest dokument pisemny. Dowód tego rodzaju nie jest dowodem z dokumentu i w oczywisty sposób przekracza zakres dopuszczalnego postępowania dowodowego w postępowaniu przed sądem administracyjnym. Jest to stanowisko ugruntowane w orzecznictwie sądów administracyjnych (por. przykładowo: wyroki NSA z 9 marca 2022 r., II OSK 831/19; z 11 kwietnia 2023 r., III OSK 2006/21). Jak wskazują sądy, przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lub ekspertyzy naukowej w postępowaniu sądowoadministracyjnym musiałoby podlegać wszelkim rygorom prawnym właściwym dla kontradyktoryjnego modelu procesu sądowego i w żadnym wypadku nie może być utożsamiane wyłącznie z zapoznaniem się z treścią określonego dokumentu prywatnego, zawierającego przygotowany na zlecenie strony pogląd w sprawie. Skoro zaś ustawodawca w art. 106 § 3 p.p.s.a. nie wymienił innych niż dokumenty środków dowodowych, to brak podstaw do stosowania rozszerzającej wykładni tego przepisu i dopuszczenia możliwości prowadzenia przez sąd administracyjny postępowania dowodowego w zakresie szerszym niż dowody wymienione w nim expressis verbis (por. wyroki NSA: z 11 grudnia 2012 r., II OSK 1445/11; z 13 czerwca 2007 r., II OSK 1051/06; z 12 stycznia 2005 r., II OSK 1595/04; z 30 stycznia 2020 r., I OSK 1215/18).
Nie ulega wątpliwości, że wniosek zawarty w skardze dotyczył dowodu mającego w istocie charakter opinii biegłego. Opinia bazowała bowiem na wiedzy specjalistycznej osoby sporządzającej ją, wykraczającą poza wiedzę, którą dysponują pracownicy organu orzekające w sprawie (skądinąd z założenia dysponujący szeroką wiedzą
i doświadczeniem w zakresie spraw regulowanych Prawem wodnym). Celem opinii było podważenie tez postawionych w ekspertyzie, na którą powołuje się organ, ta zaś miała wszelkie cechy opinii biegłych, o czym była mowa wyżej. Skuteczny przeciwdowód przeciwko opinii biegłych (ekspertyzie) sam musi mieć taki charakter, w przeciwnym razie nie byłby w stanie zakwestionować tez opartych na wiedzy specjalistycznej ekspertów powoływanych przez organ. Przeprowadzenie dowodu z "Opinii" ze stycznia 2023 r. było zatem niedopuszczalne na tym etapie postępowania, z uwagi na treść art. 106 § 3 p.p.s.a.
Dodatkowo trzeba zauważyć, że skarżąca miała niczym nie ograniczone możliwości żądania przeprowadzenia tego dowodu jeszcze na etapie postępowania administracyjnego. Ekspertyza sporządzona na zlecenie organu została przesłana stronie (w formie elektronicznej) w dniu 7 lutego 2022 r., postępowanie trwało jeszcze 11 miesięcy, do stycznia 2023 r. Nie ulega wątpliwości, że skarżąca miała wystarczająco dużo czasu, aby przedłożyć swoją opinię jeszcze na etapie postępowania administracyjnego. Oczywiście, sąd bierze pod uwagę fakt, że sporządzenie opinii wymaga czasu, ale trzeba uwzględnić fakt, że autorka "Opinii" dołączonej do skargi nie przeprowadzała żadnych badań terenowych (poza wizją w terenie), bazowała na dokumentach, odnosiła się do już gotowego materiału, w postaci ekspertyzy sporządzonej na zlecenie organu. Jest oczywiste, że okres 11 miesięcy trwania postępowania (po otrzymaniu ekspertyzy) był dla strony wystarczający, aby złożyć tego rodzaju przeciwdowód jeszcze na etapie postępowania administracyjnego.
Sąd odmówił również uwzględnienia pozostałych wniosków dowodowych zawartych w skardze.
Po pierwsze, przeprowadzenie dowodu z dołączonych do skargi zdjęć było zbędne, abstrahując nawet od dopuszczalności zakwalifikowania wydruków zdjęć jako dowodu z dokumentu w rozumieniu art. 106 § 3 p.p.s.a. Zdjęcia te (wykonane przez autorkę "Opinii" dołączonej do skargi) miały w zamierzeniu skarżącej obrazować stan ulicy W. w zakresie odprowadzania wód opadowych. Zbędność dowodzenia tej tezy wynika z faktu, że nie jest ona sporna – zły stan odwodnienia osiedla nie jest przecież sporny. Eksperci, na których ustaleniach oparł się organ, wcale nie kwestionowali tego faktu. Ich teza – jak już wyżej wskazano – jest taka, że istniejąca sytuacja w zakresie odprowadzenia wód powierzchniowych z tego terenu jest na tyle zła, że bez wcześniejszego rozwiązania tego problemu nie można przywrócić piętrzenia wody na jazie, bowiem piętrzenie spotęguje jeszcze problem, tj. pogorszy i tak złą sytuację w zakresie odprowadzenia wód powierzchniowych.
Po drugie, jeszcze bardziej zbędny jest dowód z dokumentu w postaci wzoru umowy do zapytania ofertowego dotyczącego sporządzenia ekspertyzy nt. wpływu piętrzenia wody na jazie na tereny przyległe do rzeki. Kwestia warunków umowy zlecenia wykonania ekspertyzy jest całkowicie irrelewantna dla sprawy. Po raz kolejny trzeba powtórzyć, że formalne uchybienie organu wyrażające się w braku wydania postanowienia dowodowego w zakresie dowodu z opinii biegłych nie miało żadnego wpływu ani na wartość dowodową ekspertyzy, ani na prawa procesowe skarżącej.
Po trzecie, całkowicie zbędne jest przeprowadzanie dowodu z pisma Zastępcy Prezydenta Miasta Lublina z 15 maja 2018 r., które znajduje się w aktach administracyjnych, na bazie których orzeka sąd (art. 133 § 1 p.p.s.a.)
Konkludując powyższe rozważania: organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, stosując się do oceny prawnej i w pełni wykonując wytyczne zawarte w wyroku Sądu z 12 marca 2020 r.; ocena organu była wszechstronna, mieściła się w pełni w granicach wyznaczonych zasadami prawdy materialnej i swobodnej oceny dowodów; organ prawidłowo uznał, że urządzenie wodne (drenaż liniowy) zostało wykonane niezgodnie z warunkami ustalonymi w pozwoleniu wodnoprawnym, co doprowadziło do prawidłowej konkluzji, że została spełniona przesłanka z art. 415 pkt 2 P.w. Po drugie, organ nie naruszył granic uznania administracyjnego wynikającego z przytoczonego przepisu, prawidłowo wyważając interesy stron postępowania i wyjaśniając motywy tego procesu ważenia w uzasadnieniu decyzji (przedostatni akapit uzasadnienia., s. 17-18). Tym samym chybione są zarzuty naruszenia art. 415 pkt 2 P.w. w zw. z art. 7, art. 8
i art. 11 k.p.a. oraz w zw. z art. 7, art. 80, art. 77 k.p.a. (zarzuty oznaczone w skardze pkt 1.1, 1.2, 1.3 i 2.2).
Nietrafne są również zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Wbrew zarzutom skargi organ w pełni wyjaśnił podstawy faktyczne i prawne rozstrzygnięcia, przedstawił obszerną, wyczerpującą i przekonującą argumentację, dowodzącą bez wątpliwości, że w rozpoznawanej sprawie istniały wszelkie podstawy do cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego (w części) bez odszkodowania. Zarzuty naruszenia art. 6 w zw. z art. 107 § 1 pkt 4 k.p.a. oraz art. 8 k.p.a. są chybione (pkt 2.1 i 2.3 skargi).
Z przyczyn przedstawionych wyżej nie może odnieść zamierzonego skutku zarzut naruszenia art. 84 § 1 w zw. z art. 123 k.p.a. oraz art. 8, art. 9, art. 10 i art. 11 k.p.a. (pkt 2.4 skargi). Jakkolwiek uchybieniem procesowym było niewydanie postanowienia dowodowego w przedmiocie dowodu z opinii biegłych, to uchybienie to nie miało żadnego wpływu na wartość dowodową "Ekspertyzy" z grudnia 2021 r., jak
i na prawa procesowe strony. Całkowicie chybione są przy tym argumenty, jakoby organ zaniechał zobowiązania ekspertów do ustosunkowania się do zarzutów Spółki – jednoznacznie przeczą temu fakty udokumentowane w aktach sprawy (pisma organu kierowane do ekspertów oraz odpowiedzi ekspertów na zastrzeżenia).
Nietrafny jest zarzut naruszenia art. 10 § 1 w zw. z art. 81 k.p.a. poprzez odstąpienie od zmiany terminu rozprawy administracyjnej (pkt 2.5 skargi). Organ w pełni zasadnie odmówił zmiany wyznaczonego terminu rozprawy. Należy zauważyć, że nawet całkowita nieobecność stron na rozprawie (prawidłowo wezwanych) nie jest przeszkodą do jej przeprowadzenia (art. 94 § 1 k.p.a.). Jakkolwiek pełnomocnik wnosił o zmianę terminu rozprawy, powołując się na kolizję terminów procesowych (pismo z
3 czerwca 2022 r.), to organ zasadnie wskazał (pismo z 9 czerwca 2022 r.) na niemożliwość zmiany terminu rozprawy z uwagi na podjęte czynności organizacyjne dotyczące ustalenia miejsca rozprawy oraz zawiadomienia pozostałych licznych stron postępowania o wyznaczonym terminie. Trzeba mieć na uwadze fakt, że do udziału w rozprawie zostali wezwaniu eksperci, którzy opracowali ekspertyzę na zlecenie organu, o terminie powiadomiono już wszystkie pozostałe strony. Pomimo nieobecności radcy prawnego, skarżącą Spółkę na rozprawie reprezentował prezes zarządu oraz inż. M. M., jako pełnomocnik. Przedstawiciele Spółki aktywnie uczestniczyli w rozprawie. W tej sytuacji nie sposób w działaniach organu dopatrzyć się naruszenia zasady czynnego udziału stron.
Całkowicie chybiony jest zarzut naruszenia art. 7 w zw. z art. 75, w zw. z art. 77, w zw. z art. 78, w zw. z art. 8, w zw. z art. 11, w zw. z art. 136 k.p.a., poprzez odmowę przeprowadzenia przez organ dowodu z zeznań świadka - inż. M. M. (pkt 2.5 skargi). Dowód ten był całkowicie zbędny. Inżynier M. wielokrotnie zajmował stanowisko pisemne w toku postępowania, m.in. formułując zastrzeżenia wobec "Ekspertyzy" z grudnia 2021 r. (załącznik do pisma pełnomocnika Spółki z 30 marca 2022 r.), brał również aktywny udział w rozprawie, jego stanowisko zostało odnotowane w protokole. Nie było żądnych podstaw do tego, aby dodatkowo przesłuchiwać inż. M. w charakterze świadka.
W ocenie Sądu nie są zasadne również szczegółowe argumenty mające uzasadniać zarzuty skargi. To, że próba odbudowy elektrowni wodnej na jazie na rzece Bystrzycy wpisuje się w cele określone w Prawie wodnym oraz w aktach prawa Unii Europejskiej dotyczących promowania energii ze źródeł odnawialnych, nie oznacza, że inwestor zwolniony jest z przestrzegania jakichkolwiek wymogów prawnych w zakresie pozwoleń wodnoprawnych. Po raz kolejny trzeba powtórzyć: inwestor przyjął na siebie obowiązek wykonania urządzenia wodnego o charakterystyce określonej w pozwoleniu wodnoprawnym i dokumentach towarzyszących, w tym "Uzupełnieniu nr 2" do operatu wodnoprawnego. Skoro tak – nie może podnosić skutecznie argumentu swojego "pokrzywdzenia" wyrażającego się w tym, że organ właściwy egzekwuje zgodnie z przepisami obowiązek wykonania przez inwestora urządzenia określonego w ostatecznym i prawomocnym pozwoleniu wodnoprawnym.
Nie jest żadnym argumentem to, jak duże środki inwestor zainwestował w budowę Małej Elektrowni Wodnej na jazie i jak dużo czasu i energii poświęcił realizacji tej inwestycji. Po raz kolejny można powtórzyć: inwestor powinien realizować inwestycję w sposób zgodny z warunkami określonymi w pozwoleniu wodnoprawnym, którego treść zaakceptował, a co więcej – w istocie ukształtował składając pismo ("Uzupełnienie nr 2" do operatu) określające parametry szczegółowe urządzenia. Realizacja urządzenia niezgodne z treścią pozwolenia wynika jednoznacznie z przyczyn leżących po stronie samego inwestora, który od początku przyjmował dość dwuznaczną postawę – z jednej strony składając pismo określające parametry urządzenia ("Uzupełnienie nr 2" do operatu), z drugiej – kwestionując zasadność wykonania urządzenia w takim kształcie (opinia inż. M. ze stycznia 2014 r.). Nawet argumenty podniesione w skardze (s. 14-15) wskazują jednoznacznie, że inwestor uznał, iż wykona inne urządzenie wodne, w sposób uznany przez siebie za właściwy, a nie o charakterystyce określonej w pozwoleniu wodnoprawnym. Całkowicie irrelewantny jest argument, że pozwolenie wodnoprawne nie przewidywało wykonania budowli w korpusie wału (s. 15 skargi). Wykonanie robót budowlanych obejmujących m.in. rozkopywanie wału czy wykonanie obiektów budowlanych, kopania studni, sadzawek, dołów oraz rowów w odległości mniejszej niż 50 m od stopy wału po stronie odpowietrznej wymagało wydania odrębnej decyzji, wydawanej w stanie prawnym obowiązującym w 2014 r. przez marszałka województwa (art. 88n ust. 1 pkt 3 i 4 oraz ust. 3 i 4 Prawa wodnego z 2001 r.). Taką decyzję, na wykonanie "kanału przywałowego (drenażowo-odpływowego) z kształtek prefabrykowanych na długości 300 m i odległości 2 m od stopy odpowietrznej wału" wydano na wniosek inwestora w dniu 16 kwietnia 2014 r. "Uzupełnienie nr 2", do którego odwołuje się pozwolenie wodnoprawne i której określa charakterystyczne parametry i sposób umiejscowienia urządzenia wodnego (drenażu liniowego" przewidywało jednoznacznie wyprowadzenie rurociągu do rzeki metodą przecisku przez wał (pkt 4.2 Opinii oraz załącznik graficzny – profil podłużny rowu z koryt i rurociągu drenażowego). Na tym etapie nie ma możliwości odpowiedzi na pytanie, czy decyzja z 16 kwietnia 2014 r. była wystarczająca do wykonania wszystkich robót w celu realizacji urządzenia wodnego określonego w pozwoleniu wodnoprawnym. Uzyskanie stosownego zezwolenia, wyłączającego zakazy wynikające z art. 88n ust. 1 Prawa wodnego z 2001 r. leżało w gestii inwestora, a nie organu wydającego pozwolenie wodnoprawne. Jest to kwestia poza zakresem rozpoznawanej sprawy, bo nie wiąże się z oceną wykonania urządzenia wodnego w sposób zgodny z pozwoleniem wodnoprawnym, ale z tym, czy w przypadku,
Wykonanie urządzenia wodnoprawnego (drenażu liniowego) w sposób niezgodny z pozwoleniem jest tak oczywiste w świetle materiału zgromadzonego w sprawie, w tym stanowiska samego inwestora wyrażanego w szeregu pism procesowych złożonych w toku postępowania, że nie sposób z tym oczywistym faktem racjonalnie polemizować. Do kwestii tej odniesiono się szeroko we wcześniejszych fragmentach uzasadnienia.
Nietrafne są zarzuty, jakoby organ wskazywał w zaskarżonej decyzji, że drenaż miał niwelować negatywne skutki piętrzenia wody na jazie dla wód podziemnych. Kwestia braku wpływu piętrzenia na wody podziemne została uznana za bezsporną przez organ, w oparciu o wyniki "Ekspertyzy" z grudnia 2021 r.
Nie ma racji pełnomocnik skarżącej, wywodząc, że organ błędnie nie wziął pod uwagę charakterystyki zabudowy przy ul. W., w tym problemu braku właściwego odwodnienia (s. 17-18). Zarówno eksperci powołani przez organ, jak i sam organ wskazywali jednoznacznie, że punktem wyjścia dla oceny jest sytuacja istniejąca, bez względu na to, co jest jej przyczyną. Problem tkwi w tym, że sytuacja zastana w zakresie stosunków wodnych w rejonie ulicy W. była już bardzo zła, a piętrzenie wody na jazie niestety ale tylko pogorszy tą sytuację. Kwestia legalności zabudowy przy ul. W. z oczywistych względów jest irrelewantna dla sprawy cofnięcia pozwolenia wodnoprawnego.
Do kwestii wadliwości formalnych przy wywołaniu dowodu z ekspertyzy, jak również rzekomego naruszenia czynnego udziału stron w kontekście przeprowadzenia tego dowodu, szeroko argumentowanych na s. 20-25 skargi, odniesiono się już wyżej, nie ma potrzeby powtarzania tych argumentów.
Zastrzeżenia dotyczące treści ekspertyzy, w tym braku ustosunkowanie się ekspertów do zastrzeżeń zgłaszanych przez stronę w toku postępowania (s. 25-28 skargi) są całkowicie chybione. Po raz kolejny trzeba powtórzyć, że eksperci kilkukrotnie odpowiadali na zastrzeżenia co do treści ekspertyzy, na rozprawie w dniu 24 czerwca 2022 r. oraz w kilku pismach składanych w toku postępowania. Ich argumentacja zawsze była merytoryczna, odnosząca się do materiału dowodowego w sprawie, rzetelna, pełna i przekonująca. Kwestionowanie treści ekspertyzy jest czystą polemiką, nie mogącą odnieść skutków, wobec wiarygodności argumentów ekspertów.
Odniesienie się do argumentów powołujących się na treść opinii mgr inż. C.-P. nie jest możliwe, gdyż sąd, z przyczyn wskazanych wyżej odmówił przeprowadzenia dowodu wnioskowanego w skardze. Wobec zastrzeżeń dotyczących ekspertyzy, na której oparł się organ, trzeba jedynie zauważyć, że eksperci wskazali jednoznacznie, że obszary zlewni przyjęli za dokumentacją stanowiącą podstawy wydania pozwolenia wodnoprawnego, tj. operatem wodnoprawnym oraz jego uzupełnieniami. Trudno zatem stawiać zarzut, że autorzy operatu nie dysponowali odpowiednią wiedzą do określenia warunków hydrologicznych na terenie zlewni.
Mając powyższe na uwadze, nie znajdując podstaw do zakwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI