II SA/GD 475/23

Wojewódzki Sąd Administracyjny w GdańskuGdańsk2023-11-22
NSAnieruchomościWysokawsa
wywłaszczenienieruchomośćodszkodowaniegospodarka nieruchomościamiplanowanie przestrzennewłasnośćprawo administracyjneGdyniaprzejęcie mienia

WSA w Gdańsku oddalił skargę spadkobierców na decyzję odmawiającą odszkodowania za nieruchomość przejętą przez Państwo w 1958 r., uznając, że w dacie zajęcia nie była ona działką budowlaną.

Sprawa dotyczyła skargi spadkobierców na decyzję odmawiającą przyznania odszkodowania za nieruchomość przejętą przez Państwo na podstawie ustawy z 1958 r. Skarżący domagali się odszkodowania za działkę, która ich zdaniem była działką budowlaną lub stanowiła własność osobistą. Organy administracji oraz sąd uznały jednak, że w dacie zajęcia nieruchomości (lata 1949-1953) teren ten nie miał charakteru działki budowlanej, ponieważ nie obowiązywały wówczas plany zagospodarowania przestrzennego umożliwiające zabudowę przez właściciela, a teren był przeznaczony pod funkcje przemysłowe.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę spadkobierców J.M. na decyzję Wojewody Pomorskiego odmawiającą ustalenia odszkodowania za nieruchomość przejętą przez Państwo na podstawie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym. Sprawa dotyczyła działki, która w 1949 r. została zajęta przez Państwo, a następnie z dniem 8 marca 1958 r. przeszła na własność Państwa. Spadkobiercy domagali się odszkodowania, argumentując, że nieruchomość stanowiła własność osobistą lub działkę budowlaną. Organy administracji oraz sąd, po analizie licznych aktów prawnych i historycznych planów zagospodarowania przestrzennego Gdyni, doszły do wniosku, że w dacie utraty władania przez właścicielkę (lata 1949-1953) teren ten nie miał charakteru działki budowlanej. Wskazano, że choć teren był użytkowany rolniczo, to od lat 20. XX wieku był przeznaczony pod funkcje przemysłowe i kolejowe, a nie mieszkaniowe. Brak było obowiązujących planów zagospodarowania przestrzennego, które dopuszczałyby zabudowę przez właściciela, a zgoda na zagospodarowanie przez podmiot publiczny nie mogła przesądzać o budowlanym charakterze działki dla celów odszkodowawczych. Sąd podkreślił, że możliwość zabudowy musiała odnosić się do właściciela gruntu, a nie podmiotu publicznego zajmującego nieruchomość bez tytułu prawnego. W związku z tym, że nieruchomość nie spełniała kryteriów domu jednorodzinnego, działki budowlanej ani innego mienia stanowiącego własność osobistą w rozumieniu ustawy z 1958 r., odmówiono przyznania odszkodowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, prawo do odszkodowania nie przysługuje w przypadku wywłaszczenia innego mienia niż wskazane w art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r.

Uzasadnienie

Ustawa z 1958 r. przewiduje odszkodowanie tylko za dom jednorodzinny, działkę budowlaną lub inne mienie stanowiące własność osobistą. Analiza stanu faktycznego i prawnego wykazała, że przejęta nieruchomość nie spełniała tych kryteriów w dacie zajęcia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (9)

Główne

u.g.n. art. 129 § 3 pkt 5

Ustawa o gospodarce nieruchomościami

ustawa z 1958 r. art. 19 § 1

Ustawa z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym

Umożliwia ustalenie odszkodowania za przejęty dom jednorodzinny, działkę budowlaną lub inne mienie stanowiące własność osobistą.

Pomocnicze

ustawa z 1958 r. art. 18

Ustawa z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym

Definiuje mienie stanowiące własność osobistą.

dekret z 1946 r. art. 1

Dekret z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju

Wszystkie poczynania publiczne i prywatne w zakresie użycia terenu powinny być dostosowane do postanowień planów zagospodarowania.

dekret z 1946 r. art. 2

Dekret z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju

Plany zagospodarowania przestrzennego obejmowały plany krajowe, regionalne i miejscowe.

dekret z 1946 r. art. 5 § 2 pkt 4

Dekret z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju

Określa elementy planu miejscowego dotyczące sposobu zabudowy terenu.

dekret z 1946 r. art. 38

Dekret z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju

Zakazuje zmiany przeznaczenia terenów i podejmowania inwestycji niezgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego.

ustawa z 1948 r. art. 7 § 4

Ustawa z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli

W braku planów zagospodarowania przestrzennego, przeznaczenie działek powinno być zgodne z zasadami projektów tych planów, a w przypadku braku projektu planu, potrzebna była zgoda regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego.

rozporządzenie z 1928 r. art. 54

Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli

Określa wymogi dotyczące parcelacji terenów w celu utworzenia działek budowlanych.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Nieruchomość w dacie zajęcia nie stanowiła działki budowlanej w rozumieniu ustawy z 1958 r., ponieważ nie istniały plany zagospodarowania przestrzennego dopuszczające zabudowę przez właściciela, a teren był przeznaczony pod funkcje przemysłowe. Możliwość zabudowy musiała odnosić się do właściciela gruntu, a nie podmiotu publicznego zajmującego nieruchomość bez tytułu prawnego. Przeznaczenie terenu pod funkcje przemysłowe w planach zagospodarowania przestrzennego wyklucza jego charakter działki budowlanej w rozumieniu ustawy z 1958 r.

Odrzucone argumenty

Nieruchomość stanowiła działkę budowlaną lub własność osobistą, co uzasadnia przyznanie odszkodowania. Organy nie wykazały istnienia przepisu kategorycznie zakazującego zabudowy przez właściciela. Organy nie uwzględniły ocen prawnych i wskazań zawartych w poprzednich wyrokach sądów administracyjnych.

Godne uwagi sformułowania

możliwość zabudowy musi odnosić się do tego podmiotu, który został wyzuty ze swoich praw, a więc obywatela – właściciela gruntu, a nie władającego nim bez tytułu prawnego podmiotu publicznego w celu stwierdzenia, czy przedmiotowa działka mogła podlegać zabudowie przez jej właściciela w dacie utraty przez niego władania tą nieruchomością, konieczne jest ustalenie, czy na tym terenie w tej dacie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę lub też, czy możliwa była zabudowa w przypadku braku planu

Skład orzekający

Jolanta Górska

przewodniczący

Justyna Dudek-Sienkiewicz

sprawozdawca

Magdalena Dobek-Rak

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących odszkodowań za mienie przejęte na podstawie ustawy z 1958 r., zwłaszcza w kontekście definicji działki budowlanej i roli planów zagospodarowania przestrzennego w ocenie prawa do odszkodowania."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznego stanu prawnego związanego z przejmowaniem mienia w okresie PRL, a także historycznych planów zagospodarowania przestrzennego Gdyni.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy historycznego przejmowania mienia i prawa do odszkodowania, co może być interesujące dla prawników specjalizujących się w prawie nieruchomości i administracyjnym, a także dla osób zainteresowanych historią transformacji ustrojowej.

Czy można dostać odszkodowanie za ziemię przejętą przez państwo w PRL? Sąd wyjaśnia kluczowe warunki.

Sektor

nieruchomości

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II SA/Gd 475/23 - Wyrok WSA w Gdańsku
Data orzeczenia
2023-11-22
orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2023-05-25
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Sędziowie
Jolanta Górska /przewodniczący/
Justyna Dudek-Sienkiewicz /sprawozdawca/
Magdalena Dobek-Rak
Symbol z opisem
6180 Wywłaszczenie nieruchomości i odszkodowanie, w tym wywłaszczenie gruntów pod autostradę
Hasła tematyczne
Wywłaszczanie nieruchomości
Skarżony organ
Wojewoda
Treść wyniku
Oddalono skargę
Powołane przepisy
Dz.U. 2023 poz 344
art. 129 ust. 3 pkt 5
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t. j.)
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jolanta Górska Sędziowie: Sędzia WSA Magdalena Dobek-Rak Asesor WSA Justyna Dudek-Sienkiewicz (spr.) po rozpoznaniu w Gdańsku na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 22 listopada 2023 r. sprawy ze skargi M. C., J. M., K. O., M. M., A. M. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 27 marca 2023 r. nr NSP-VIII.7581.1.147.2022.DL w przedmiocie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość oddala skargę.
Uzasadnienie
M.C., A.M., J.M., M.M i K.O. (dalej: strona, skarżący) wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 27 marca 2023 r. w przedmiocie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość.
Skargę wniesiono w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu 2 lipca 1970 r. Minister Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych, działając na podstawie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz. U. nr 11, poz. 37 ze zm.), wydał orzeczenie, w którym stwierdził, że m.in. nieruchomość oznaczona jako działka nr [...] o pow. 1,5531 ha, będąca własnością J.M., pozostająca "do dnia 8 marca 1958 r. bez tytułu prawnego w faktycznym władaniu państwowym jednostek organizacyjnych, obecnie G.", przeszła z tą datą na własność Państwa.
Rozpoznając wniosek spadkobierców byłej właścicielki nieruchomości o jej zwrot Prezydent Miasta Gdyni decyzją z dnia 29 stycznia 2016 r. odmówił ustalenia odszkodowania za przedmiotową nieruchomość, a Wojewoda Pomorski decyzją z dnia 18 maja 2017 r. decyzję organu pierwszej instancji utrzymał w mocy. Organy ustaliły, że działka oznaczona nr [...] (następnie jako działka nr [...]), obecnie stanowiąca działkę nr [...], przeszła na własność Państwa na podstawie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. Działka nr [...] powstała w wyniku podziału parceli nr [...]. Zdaniem organów przedmiotowa nieruchomość nie miała jednak charakteru innego mienia stanowiącego własność osobistą, a na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego nie udało się ustalić, kiedy dokładnie przedmiotowa nieruchomość została zajęta przez G. Z akt sprawy wynika, iż nastąpiło to pod koniec lat 40-tych lub na początku lat 50-tych XX wieku. W sprawie nie udało się też odnaleźć żadnych dokumentów związanych z planowaniem zagospodarowania terenu G., w którym usytuowana jest przedmiotowa nieruchomość, jak również wskazujących na jej charakter budowlany w latach 1949-1954. Dostępne źródła i materiały wskazują natomiast, że teren był użytkowany jako rola, i że w dacie faktycznego zajęcia nieruchomości, tj. w 1949 r., nie były na niej usytuowane żadne budynki stanowiące własność osób prywatnych.
W związku z tym organy uznały, że charakter rolny przedmiotowej nieruchomości wykluczał możliwość jakiejkolwiek zabudowy tego terenu przez jego prawnych właścicieli w dacie jej faktycznego zajęcia. Wprawdzie nie jest możliwe określenie dokładnej daty zajęcia przedmiotowej nieruchomości, jednakże ocena całości zebranego materiału pozwala na uznanie, że w dniu, w którym J.M. faktycznie utraciła władanie nieruchomością, miała ona przeznaczenie rolne. W konsekwencji spadkobiercom byłej właścicielki nie przysługuje odszkodowanie za przedmiotową nieruchomość, ponieważ nie była ona zabudowana domem jednorodzinnym, nie stanowiła również działki budowlanej, a tym bardziej nie należała do kategorii własności osobistej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku rozpoznając skargę A.A.-Z.Z. na decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 18 maja 2017 r., wyrokiem z dnia 15 listopada 2017 r., sygn. akt II SA/Gd 460/17, skargę oddalił.
W uzasadnieniu sąd stwierdził, że w dacie przejścia nieruchomości na własność Państwa stanowiła ona grunt rolny, natomiast spór dotyczy kwestii, czy nieruchomość tę można było zabudować. Rozważając tę kwestię sąd, z uwagi na niemożność ustalenia dokładnej, konkretnej daty przejścia na własność Państwa, dokonał analizy przepisów dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju (Dz. U. nr 16, poz. 109 ze zm.) oraz obowiązującego do 21 maja 1946 r. art. 7 ust. 1 i 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli (Dz. U. z 1939 r., nr 34, poz. 216 ze zm.), a także art. 2 ust. 2 obowiązującej od 31 lipca 1948 r. ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarach miast i niektórych osiedli (Dz. U. nr 35, poz. 240 ze zm.). Przepisy te wyznaczyły zdaniem sądu niezbędny zakres postępowania wyjaśniającego w tej sprawie, w szczególności niezbędne było ustalenie, czy na tym terenie, w tej dacie obowiązywały akty planistyczne, określone w ww. przepisach. To z ich treści powinno bowiem wynikać, czy działki objęte postępowaniem kwalifikowały się do zabudowy, a zatem, czy były to działki budowlane.
Zatem słusznie organy poszukiwały aktów planistycznych z okresu przejęcia nieruchomości, z których mogłaby wynikać możliwość jej zabudowy, lecz działania te nie doprowadziły do odnalezienia takiej dokumentacji. Udało się jedynie ustalić, że grunt ten wykorzystywany był jako rolny i jako taki nie był przeznaczony do zabudowy. W szczególności dokument zezwalający na zabudowę z 1953 r., gdy dysponentem nieruchomości było już Z., potwierdza, że do tego czasu nieruchomość nie była przeznaczona pod zabudowę, bowiem w przypadku braku planu miejscowego zgodę na zabudowę musiała wyrazić właściwa regionalna dyrekcja planowania przestrzennego. Zatem działka obecnie o nr [...] położona w G. przy ul. H. nie była objęta żadnym planem zagospodarowania przestrzennego, ani żaden przepis regionalnego planu nie dopuszczał możliwości zabudowy działki. W tym stanie rzeczy sąd podzielił pogląd organów, że działka objęta postępowaniem nie była także działką budowlaną, zatem nie było możliwości ustalenia odszkodowania za przedmiotową nieruchomość przejętą na rzecz Państwa.
Wyrokiem z dnia 8 listopada 2019 r., sygn. akt I OSK 634/18, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił powyższy wyrok sądu pierwszej instancji i przekazał sprawę sądowi do ponownego rozpoznania.
W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano, że sąd wojewódzki przedwcześnie zaaprobował stanowisko o braku podstaw do przyjęcia, że sporna działka nie miała charakteru budowlanej, a w konsekwencji, że nie należy się za nią odszkodowanie. Sąd wadliwie ograniczył swe rozważania do regulacji odnoszących się do obszarów rozwojowych, wyznaczonych przez plany zagospodarowania przestrzennego, o których mowa w dekrecie z dnia 2 kwietnia 1946 r., gdyż wszelkie rozważania na temat możliwości zainwestowania rozpocząć należało od analizy obowiązujących na tym terenie aktów planistycznych z okresu przejęcia spornej działki, skoro zgodnie z przepisem art. 1 dekretu, wszystkie poczynania publiczne i prywatne w zakresie użycia terenu powinny być dostosowane do postanowień planów zagospodarowania, do których, zgodnie z art. 2 tego dekretu, zaliczano plany krajowe, regionalne, miejscowe, opracowane zgodnie z wytycznymi polityki gospodarczej państwa. Gdyby jednak na badanym obszarze w dacie relewantnej nie obowiązywał żaden plan (uzasadnienie sądu pierwszej instancji nie powołuje postanowień konkretnego aktu prawa miejscowego), należało zbadać, czy obowiązujące w tej dacie przepisy prawa pozwalały na zabudowę nieobjętych planami obszarów.
Zdaniem NSA, sąd wojewódzki nie wskazał w uzasadnieniu unormowań, które pozwoliłyby na zaakceptowanie stanowiska, iż o charakterze budowlanym działki decydował status prawny podmiotu podejmującego działania inwestycyjne, a ponadto pominął rozważania na temat ich znaczenia w kontekście art. 17 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, art.1 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 21 ust. 1 i art. 64 Konstytucji RP.
W związku z tym, ponownie rozpoznając sprawę, sąd pierwszej instancji powinien wyjaśnić, czy unormowania któregokolwiek z planów zagospodarowania przestrzennego obowiązywały w dacie relewantnej na spornym obszarze, jaka była ich treść, a w przypadku stwierdzenia, że sporny teren nie był objęty planem, konieczne będzie odniesienie się do przepisów regulujących kwestię potencjalnej zabudowy w sytuacji braku planu. Z uzasadnienia sądu musi wyraźnie wynikać, czy postanowienia planu nie obowiązywały na tym terenie, czy też koniecznych obrazujących ich treść nie udało się odnaleźć.
Rozpoznając skargę ponownie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z dnia 8 lipca 2020 r. wydanym w sprawie o sygnaturze akt II SA/Gd 405/20 uchylił decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 18 maja 2017 r., nr NSP-VIII.7581.1.105.2016.DL oraz decyzję Prezydenta Miasta Gdyni z dnia 29 stycznia 2016 r., nr PNO.6821.1.2015/DS.
Sąd przypomniał, że postępowanie administracyjne dotyczyło odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną na mocy przepisów ustawy z 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym. Treść art. 19 tej ustawy umożliwia ustalenie odszkodowania dla osób pozbawionych własności domu jednorodzinnego, działki budowlanej albo innego mienia stanowiącego własność osobistą. W związku z tym, a contrario, prawo do odszkodowania nie przysługuje w przypadku wywłaszczenia innego mienia, niż wskazane w ww. przepisie. Dlatego też kluczowe było wyjaśnienie, czy nieruchomość - zajęta prawdopodobnie między rokiem 1949 a 1953, gdyż jednoznacznej daty nie udało się ustalić, a następnie wywłaszczona z dniem 8 marca 1958 r. na potrzeby G. (wcześniej Z.) - stanowiła w dniu zajęcia ziemię, na której był lub miał być posadowiony dom jednorodzinny, bądź też stanowiła działkę budowlaną. Ustalenie, że przedmiotowa nieruchomość nie może zostać uznana za ww. własność osobistą uniemożliwia natomiast przyznanie, stosownie do art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 12 lutego 1958 r., odszkodowania byłemu właścicielowi lub jego spadkobiercom.
Odnosząc się do kwestii charakteru wywłaszczonej działki w pierwszej kolejności wskazano, że relewantną datą dla tej okoliczności jest data utraty przez właściciela możliwości władania nieruchomością. Ponadto o uznaniu nieruchomości za działkę budowlaną decydować powinna możliwość jej jakiekolwiek zabudowy, przy czym możliwość ta powinna odnosić się do właściciela gruntu, a nie podmiotu publicznego. O tym, że o charakterze budowlanym działki decyduje status prawny podmiotu podejmującego działania inwestycyjne świadczy sama treść art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r., a także inne uregulowania prawne dotyczące własności obowiązujące w tamtym czasie. Skoro ustawa z 1958 r. przewidywała odszkodowanie dla właściciela działki budowlanej, a więc stanowiącą własność osobistą, to oznacza, że chodziło o własność obywatela, a nie podmiotu publicznego. W związku z tym rozważana możliwość zabudowy musi odnosić się do tego podmiotu, który został wyzuty ze swoich praw, a więc obywatela – właściciela gruntu, a nie władającego nim bez tytułu prawnego podmiotu publicznego.
Dalej wskazano, że w okresie relewantnym dla sprawy możliwość zagospodarowania i zabudowy nieruchomości regulowana była przepisami prawa. Przytoczono przepisy rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli (Dz.U. nr 23 poz. 202 ze zm.), dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju (Dz. U. nr 16, poz. 109 ze zm.), ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli. Z przepisów tych wynika, że w celu stwierdzenia, czy przedmiotowa działka mogła podlegać zabudowie przez jej właściciela w dacie utraty przez niego władania tą nieruchomością, konieczne było ustalenie, czy na tym terenie w tej dacie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę lub też, czy możliwa była zabudowa w przypadku braku planu, ewentualnie, że choć nie istniał również takowy plan, lecz na zagospodarowanie uzyskano zgodę regionalnej rady. Zdaniem sądu zebrany przez organy materiał dowodowy nie pozwalał na dokonanie oceny w tym zakresie i wymagał uzupełnienia.
Prezydent Miasta Gdyni rozpoznając ponownie sprawę decyzją z dnia 27 maja 2022 r. odmówił ustalenia odszkodowania za nieruchomość położoną w G. przy ul. H., oznaczoną jako parcela nr [...], następnie działka nr [...], obecnie stanowiącą działkę nr [...] o pow. 15609 m2.
W uzasadnieniu decyzji wskazano, że powyższa działka przeszła z dniem 8 marca 1958 r. na własność Państwa "jako mienie pozostające bez tytułu prawnego w faktycznym władaniu państwowych jednostek organizacyjnych, obecnie G.", co potwierdza orzeczenie Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 2 lipca 1970 r., nr OR3-0075-Gd-14, wydane na podstawie art. 2 i 9 ust. 2 i art. 17 pkt 2 lit. b ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz. U. z 1958 r., nr 11, poz. 37).
Przedmiotowa nieruchomość zajęta w 1949 r., a następnie przejęta na własność Państwa z dniem 8 marca 1958 r. na potrzeby rozbudowy zespołu baz budownictwa wojskowego, nie stanowiła w dniu zajęcia ziemi, na której był lub miał być posadowiony dom jednorodzinny, ogródka robotniczego czy działki pracowniczej, ani gruntu należącego do gospodarstwa przyzagrodowego w rolniczej spółdzielni produkcyjnej. Nie ma zatem podstaw, aby uznać tę nieruchomość za własność osobistą, za którą na podstawie art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. należne byłoby odszkodowanie.
Przechodząc do oceny, czy działka nr [...] (obecnie nr [...]) miała charakter działki budowlanej w rozumieniu art. 19 ust. 1 ww. ustawy, w pierwszej kolejności wskazano, że nie udało się ustalić, kiedy dokładnie nieruchomość została zajęta przez G. Z akt wynika jednak, co wskazał również WSA w Gdańsku, że nieruchomość zajęta została prawdopodobnie między rokiem 1949 a 1953. Zatem skoro relewantną datą dla ustalenia charakteru przejętej działki stanowi dzień utraty władania nią przez jej dotychczasowego właściciela, przyjąć należało, iż ustalenie okoliczności wskazanych w wyroku należało odnieść do okresu między rokiem 1949 a 1953.
W celu pozyskania informacji na temat aktów planistycznych obejmujących przedmiotową nieruchomość Prezydent Miasta Gdyni, wykonujący zadania starosty z zakresu administracji rządowej wystąpił m.in. do Archiwum Państwowego w Gdańsku, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Archiwum Państwowego w Bydgoszczy, Muzeum Miasta Gdyni, Wydziału Architektoniczno-Budowlanego Urzędu Miasta Gdyni oraz bibliotek. Na podstawie pozyskanych dokumentów, opracowań i informacji organ ustalił, że w lipcu 1925 r. Komitet ds. Rozbudowy Gdyni przyjął ogólną prognozę rozwoju Gdyni na najbliższe lata, wskazując jako dominującą dla miasta funkcję portowo-przemysłową.
W maju 1926 r. powstał tzw. Szkic orientacyjny rozbudowy Gdyni, zgodnie z którym przyszłe miasto zajmować miało obszar w kształcie wachlarza o promieniu 3,5 km, obejmując swoim zasięgiem dolinę gdyńską, północną część Kępy Redłowskiej (Kamienną Górę) i południowe stoki Kępy Oksywskiej. W centralnej części obszaru objętego planem, na pow. ok. 700 ha, powstawał port, a miasto zamierzano zbudować wokół niego. Natomiast na terenach C., niewłączonej jeszcze wówczas w administracyjne granice miasta, po wschodniej stronie torów kolejowych, ok. 4 km na północny zachód od centrum miasta, na zapleczu portu, zlokalizowana była przewidziana pod rozbudowę dzielnica przemysłowa. Szkic orientacyjny rozbudowy Gdyni został zaakceptowany przez Międzyministerialny Komitet ds. Rozbudowy Gdyni w dniu 4 czerwca 1926 r., a przez Komitet Rozbudowy działający w strukturze gdyńskiego Magistratu w dniach 24 i 25 września tego roku.
W dniu 10 września 1930 r. plan ogólny Gdyni zatwierdzony został przez Radę Miejską, a następnie 7 listopada 1931 r. przez Ministra Robót Publicznych w porozumieniu z Ministrem Przemysłu i Handlu. Plan ogólny nie przewidywał rozbudowy miasta na pozostających w rękach prywatnych terenach C. Obejmował bowiem jedynie część miasta - śródmieście i bezpośrednio doń przylegające dzielnice mieszkaniowe (bez m.in. Redłowa, Witomina, "Lasów Chylońskich", Chyloni i Oksywia). W oparciu o zatwierdzony plan ogólny oraz dla uzupełnienia i uściślenia przepisów budowlanych Minister Robót Publicznych w porozumieniu z Ministrem Spraw Wewnętrznych zarządzeniem z dnia 30 grudnia 1930 r., wydał przepisy policyjno-budowlane dla miasta Gdyni (ogłoszenie Wojewody Pomorskiego z dnia 11 lutego 1931 r. w sprawie miejscowych przepisów policyjno-budowlanych dla miasta Gdyni). Podstawą dla prowadzenia działań budowlanych w latach 1926-1930 były plany szczegółowe poszczególnych dzielnic, sporządzone w latach 1927-1928 i powtórzone później w planie ogólnym miasta.
Z uwagi na postępujący rozwój Gdyni, plan z 1931 r. okazał się niewystarczający, co skutkowało przystąpieniem w 1933 r. do opracowania nowego planu ogólnego. Równocześnie jednak trwały prace nad planami parcelacyjnymi i planami zabudowy nowych, przyłączonych do Gdyni dzielnic. Dzielnica C. (obecnie obręb C., w którym znajduje się dawna parcela nr [...]) została włączona w granice administracyjne Gdyni w dniu 7 maja 1930 r. Teren ten w całości był własnością poszczególnych gospodarzy wiejskich, a całe zainwestowanie znajdowało się na południe od linii kolejowej, na północ zaś od torów były tylko pola uprawne i odwadniane systemem kanałów łąki. Według założeń programowych, zarówno w 1926 r., jak i latach późniejszych, północną część terenu C., w której położona jest obecna działka nr [...], przeznaczono pod budowę dzielnicy przemysłowej i zaplecza kolejowego, a południową - pod budowę dzielnicy mieszkaniowej o charakterze robotniczym. Podjęte w latach trzydziestych studia projektowe nad ogólnym rozplanowaniem dzielnicy dotyczyły jednak tylko jej części mieszkaniowej. Zabudowa dzielnicy przemysłowej postępować miała stosownie do potrzeb, w myśl podejmowanych jednostkowo decyzji lokalizacyjnych. Pierwszy plan dzielnicy C. zatwierdzono w 1933 r. Planem zabudowy objęto wyłącznie teren położony na południe od linii torów i przeznaczony pod budowę robotniczej dzielnicy mieszkaniowej (M.Sołtysik, Ibidem, s. 261-270). Opracowany plan nie zachował się do dzisiaj, natomiast z jego rekonstrukcji w ocenie organu prowadzącego wynika, że dawna działka nr [...], znajdowała się na obszarze oznaczonym jako tereny przemysłowe, nieprzewidziane pod parcelację.
Nowy plan ogólny miasta Gdyni uchwalony został przez Radę Miejską w dniu 27 stycznia 1936 r. wskazano w nim, że Śródmieście ma zostać w sposób czytelny powiązane z portem. Na zapleczu tego ostatniego, wzdłuż kanału przemysłowego powstać miała znacznych rozmiarów dzielnica przemysłowa ciągnąca się na północny zachód, aż do Rumi.
Po zakończeniu II wojny światowej, w Dzienniku Wojewódzkim z 1947 r. ukazało się ogłoszenie Zarządu Miejskiego Miasta Gdyni z dnia 30 września 1947 r., w którym Zarząd Miejski m. Gdyni, na podstawie art. 25 dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju, podał do publicznej wiadomości informację o przystąpieniu do sporządzenia zmian w ogólnym planie zabudowania miasta Gdyni uprawomocnionym i zatwierdzonym reskryptem Ministra Robót Publicznych z dnia 7 listopada 1931 r. oraz o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Gdyni. W ocenie organu świadczy to o tym, że ogólny plan zabudowania miasta Gdyni z 1931 r. był planem obowiązującym.
Jednocześnie jesienią 1946 r. przystąpiono do sporządzenia regionalnego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru portowo-miejskiego zatoki gdańskiej. Opracowanie Planu ukończono w maju 1948 r. Plan ten zakładał kontynuację zapoczątkowanych w latach 30. kierunków rozwoju miasta. Dzielnica portowa i przemysłowa pozostać miały w niezmienionym kształcie. Jak wynika z opisu planu i załączonej do niego mapy wskazującej kierunki rozwoju na obszarze obejmującym obecną działkę nr [...]plan ten przewidywał kierunek rozwoju - tereny przemysłowe. Dzielnica C. posiadać miała zasadniczo funkcję mieszkaniowo-przemysłową. W 1952 r. opracowano nową wersję planu pod nazwą - wstępny plan ogólny zespołu portowo-miejskiego Zatoki Gdańskiej, zaakceptowaną przez Prezydium Rządu w czerwcu 1952 r. Zatwierdzony plan stanowił podstawę do przyszłych opracowań szczegółowych.
Uchwałą z dnia 20 sierpnia 1962 r., nr 290/XXXII/62 Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku uchwaliło Ogólny plan zagospodarowania przestrzennego Zespołu Portowo-Miejskiego "GD". Jak wynika z pisma Wydziału Architektoniczno-Budowlanego Urzędu Miasta Gdyni z dnia 6 marca 2017 r., nr RAA.6724.49.2017.JWK-504, działka nr [...], obr. C., w ww. planie przeznaczona była na tereny przemysłowo-składowe.
Prezydent Miasta Gdyni wskazał dalej, że z Archiwum Państwowego w Gdańsku Oddziału w Gdyni pozyskał szkicowy projekt rozplanowania dzielnicy przemysłowej w C., opatrzony datą 12 lipca 1952 r., na którym obecna działka nr [...] leży w granicach obszaru oznaczonego skrótem "[...]." - [...]", które w 1954 r. zmieniło nazwę na Z. Projekt zawiera informację o zgodności zamierzonej inwestycji z projektowanymi zasadami planu zabudowy m. Gdyni. Nadto organ pozyskał mapę przedstawiającą sytuację terenów przemysłowych [...]z 1950 r., opatrzoną pieczęcią Zarządu Miejskiego Gdyni - Miejscowego Biura Planowania Przestrzennego, obejmującą obszar działki nr [...]. Również z kwerendy w Archiwum organ dołączył do akt plan zabudowy m. Gdyni wg projektów z 1935 r., a także uproszczony plan zagospodarowania przestrzennego m. Gdyni dzielnicy C. Plany te nie obejmowały jednak obszaru, na którym znajduje się przedmiotowa nieruchomość.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie organu prowadzącego zebrany materiał dowodowy w sposób niebudzący wątpliwości świadczy o tym, iż na dzień utraty władania przez dotychczasowego właściciela, J.M., nieruchomością oznaczoną wówczas jako działka nr [...], obecnie działka nr [...], czyli w okresie między rokiem 1949 a 1953, na terenie miasta Gdyni obowiązywał ogólny plan zabudowania miasta Gdyni, uprawomocniony i zatwierdzony reskryptem Ministra Robót Publicznych z dnia 7 listopada 1931 r., co potwierdza w szczególności opublikowane w Dzienniku Wojewódzkim z 1947 r. ogłoszenie Zarządu Miejskiego Miasta Gdyni z dnia 30 września 1947 r. o przystąpieniu do sporządzenia jego zmian. Ogólny plan zabudowania Gdyni z 1930 r. nie obejmował dzielnicy C. Zatem obecna działka nr [...] nie była objęta ww. ogólnym planem, podobnie jak nie była objęta planem zabudowy C. z 1932 r., którego rekonstrukcję na podstawie planów parcelacyjnych wykonała M.S. Z materiału dowodowego wynika jednak bezsprzecznie, że wszelkie założenia programowe i projektowe, zarówno z okresu międzywojennego, jak i w latach powojennych, w tym w okresie utraty władania nieruchomością przez J.M., przeznaczały obszar objęty działką nr [...] na tereny przemysłowe. Również w obecnej chwili, jak wynika z pisma Wydziału Architektoniczno-Budowlanego Urzędu Miasta Gdyni z dnia 21 grudnia 2021 r., nr RAAI.670.1.493.2021.EM-504/14, teren obejmujący tę działkę nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, natomiast zgodnie ze Studium uwarunkowań Rady Miasta Gdyni z dnia 28 sierpnia 2019 r., oznaczony jest symbolem PU - tereny produkcyjno-usługowe.
Z materiału dowodowego nie wynika też, ażeby w latach 1949-1953 dla obecnej działki nr [...] obowiązywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, a to plany miejscowe regulowały możliwość zabudowy, poprzez określenie: oznaczenia linii zabudowania, jakich nie mogą przekroczyć wznoszone budynki bądź w jakich budynki należy wznosić, ilości kondygnacji oraz dopuszczalnego odsetka zabudowanej powierzchni terenu lub dopuszczalnej intensywności zabudowania, wyrażonej stosunkiem sumy powierzchni wszystkich kondygnacji budynków do całkowitej powierzchni działki, zarysów pionowych budynków, ich części oraz ogrodzeń, zasad architektonicznego ukształtowania budynków, ich części oraz ogrodzeń, rodzaju zabudowy (zwartej, grupowej, szeregowej, blokowej wolnostojącej lub mieszanej, ogniotrwałej lub nieogniotrwałej), charakteru zabudowy dla poszczególnych zespołów budynków.
Zgodnie z art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli w przypadku braku prawomocnych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego przeznaczenie tworzonych na skutek podziału działek powinno być zgodne z zasadami projektów tych planów. Wszelkie pozyskane materiały, w tym szkicowy projekt rozplanowania dzielnicy przemysłowej w C., oznaczony datą 12 lipca 1952 r., na którym widnieje zapis o zgodności zamierzonej inwestycji z projektowanymi zasadami planu zabudowy m. Gdyni oraz mapa przedstawiająca sytuację terenów przemysłowych [...] z 1950 r. świadczą o tym, że obecna działka nr [...] w okresie 1949-1953 przewidziana była na tereny przemysłowe.
W przypadku, gdy nie przystąpiono jeszcze do sporządzania planów zagospodarowania przestrzennego na projektowane przeznaczenie działek, zgodnie z powołanym art. 7 ust. 4 ww. ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r., potrzebna była zgoda właściwej regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego. Organ prowadzący przeprowadził kwerendę akt dotyczących terenu położonego w Gdyni przy ul. H. w Wydziale Architektoniczno - Budowlanym Urzędu Miasta Gdyni i stwierdził, iż w latach 50-tych ub. wieku na ww. obszarze prowadzone były inwestycje o charakterze przemysłowym i składowym przez podmioty instytucjonalne. Żaden z przeanalizowanych dokumentów nie pochodził od J.M. jako inwestora czy osoby zainteresowanej rozpoczęciem przedsięwzięcia budowlanego, ani nie został do niej skierowany. Świadczy to o tym, że była właścicielka J.M. nie występowała ani nie uzyskała zgody regionalnej dyrekcji na zagospodarowanie przedmiotowej działki.
Organ wyjaśnił też, że przyjęta w 1948 r. strategia uprzemysłowienia kraju, eliminowanie przedsiębiorstw prywatnych w dziedzinie inwestycji, oparcie uspołecznionej działalności inwestycyjnej na państwowych i spółdzielczych jednostkach organizacyjnych oraz oparcie tej działalności na zasadach planowości, skutkowało ograniczeniem inicjatywy osób prywatnych w zakresie inwestycyjnym, zwłaszcza na nieruchomościach, jak w niniejszej sprawie nieruchomość J.M., przewidzianych pod tereny przemysłowe, niezbędne dla realizacji narodowych planów gospodarczych.
Podsumowując organ stwierdził, że mając na uwadze uzasadnienie wyroku WSA w Gdańsku z dnia 8 lipca 2020 r., sygn. II SA/Gd 405/20, w którym sąd ten wskazał, iż rozważana możliwość zabudowy musi odnosić się do tego podmiotu, który został wyzuty ze swoich praw, a więc obywatela -właściciela gruntu, a nie władającego nim bez tytułu prawnego podmiotu publicznego, gdyż treść art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r. świadczy o tym, że o charakterze działki decyduje status podmiotu podejmującego działania inwestycyjne, zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób jednoznaczny wskazuje, iż działka nr [...] o pow. 15.531 m2, k.m. 23, stanowiąca następnie działkę nr [...] o pow. 15.609 m2, k.m. 23, obecnie działkę nr [...] o pow. 15.609 m2, przejęta na własność Państwa z dniem 8 marca 1958 r. na potrzeby rozbudowy zespołu baz budownictwa wojskowego, w relewantnym dla sprawy okresie 1949-1953 nie stanowiła działki budowlanej w rozumieniu art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r. Nieobjęcie przedmiotowej nieruchomości miejscowym aktem planistycznym regulującym kwestie zabudowy, przeznaczenie jej na tereny przemysłowe, niezbędność dla realizacji narodowych planów gospodarczych, których wykonawcami nie były osoby prywatne, wydanie zgody na jej zagospodarowanie przez podmiot publiczny oraz realizacja zabudowy przed podmiot publiczny, w powiązaniu z realiami panującymi w tamtym czasie i systemem gospodarki centralnie planowanej, świadczy o tym, iż ww. nieruchomość nie kwalifikowała się do zabudowy przez jej właściciela – J.M.. Działka nr [...] nie stanowiła w dniu jej zajęcia również ziemi, na której był lub miał być posadowiony dom jednorodzinny, ogródka robotniczego czy działki pracowniczej, ani gruntu należącego do gospodarstwa przyzagrodowego w rolniczej spółdzielni produkcyjnej. W konsekwencji przyjąć należy, iż nieruchomość J.M. nie należała do żadnej z trzech kategorii mienia wymienionych w art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym, za które należne byłoby odszkodowanie.
Wojewoda Pomorski rozpoznając odwołanie A.A.-Z.Z., decyzją z dnia 27 marca 2023 r. utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta Gdyni, wykonującego zadanie starosty z zakresu administracji rządowej, z dnia 27 maja 2022 r. nr PNO.6821.1.2015.WS.
Organ w całości podzielił ustalenia faktyczne i prawne organu pierwszej instancji.
Odnosząc się do stwierdzenia zawartego w odwołaniu, że organ I instancji nie wskazał żadnego przepisu, który w sposób kategoryczny zabraniałby lub zakazywałby właścicielowi nieruchomości jej zabudowy Wojewoda stwierdził, że zgodnie z art. 38 dekretu (który wszedł w życie 21 maja 1946 r.) "zabrania się zmiany przeznaczenia terenów, podejmowania inwestycji budowy, odbudowy, przebudowy, powiększania i zmiany przeznaczenia budynków lub innych urządzeń - niezgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego". Ponadto art. 41 dekretu stanowił, iż "kto zmienia przeznaczenie terenów, podejmuje inwestycje lub buduje, odbudowuje, przebudowuje, powiększa lub zmienia przeznaczenie budynków lub innych urządzeń wbrew planowi zagospodarowania przestrzennego lub wbrew zarządzeniom wydanym na podstawie niniejszego dekretu, podlega karze aresztu do 1 roku i grzywny lub jednej z tych kar". Oznacza to, że J.M. nie mogła dowolnie wznosić zabudowań gospodarczych na działce użytkowanej jako rola, która od 1926 r. była przeznaczona pod przemysł. Ponadto, jak stanowił art. 7 ust. 4 ustawy o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli, "w braku prawomocnych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego przeznaczenie tworzonych na skutek podziału działek powinno być zgodne z zasadami projektów tych planów. W przypadku, gdy nie przystąpiono jeszcze do sporządzania planów zagospodarowania przestrzennego na projektowane przeznaczenie działek potrzebna jest zgoda właściwej regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego". Organ I instancji w trakcie przeprowadzonej kwerendy w Wydziale Architektoniczno-Budowlanym Urzędu Miasta Gdyni nie odnalazł żadnego dokumentu, który pochodziłby od J.M. jako inwestora czy osoby zainteresowanej rozpoczęciem przedsięwzięcia budowlanego, ani nie został do niej skierowany. Takiego dokumenty nie przedłożyli również wnioskodawcy.
Odnosząc się do kolejnego stwierdzenia odwołujących się, że "oceniając problem możliwości jakiejkolwiek zabudowy nieruchomości przez jej właścicielkę nie należy tracić też z pola widzenia jej lokalizacji na ówczesnej mapie terenów użytkowych dzielnicy C. miasta Gdyni, które w latach 1949-1953 były peryferyjne, w przeważającej mierze użytkowane rolniczo jako pola uprawne, zlokalizowane w znacznym oddaleniu od siedlisk gospodarczych ich właścicieli", zauważono, iż pomimo tego, że tereny te były użytkowane rolniczo, już od 1926 r. część C., na północ od torów kolejowych, na obszarze na którym znajdowała się działka nr [...], miał stanowić zaplecze przemysłowe i kolejowo-towarowe, nieprzewidziane pod parcelację - takie jej przeznaczenie pojawiało się w kolejnych planach zagospodarowania przestrzennego.
M.C., A.M., J.M., M.M. i K.O. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku na powyższą decyzję Wojewody Pomorskiego z dnia 27 marca 2023 r., wnosząc o jej uchylenie oraz uchylenie decyzji organu pierwszej instancji, zarzucili organowi rażące naruszenie przepisu art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez nieuwzględnienie ocen prawnych i wskazań co do dalszego postępowania zawartych w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2019r. (sygn. akt I OSK 634/18) i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wyrażonych w wyroku z dnia 8 lipca 2020 r. (sygn. akt II SA/Gd 405/20). Naruszenie to znalazło swój wyraz w niepodjęciu przez oba organy wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, a przede wszystkim przez wadliwe rozpatrzenie zgromadzonego materiału dowodowego, sprzecznie z wykładnią przepisu art. 19 ust. 1 przepisu art. 19 ust.l i 2 ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz.U. nr 11, poz.37).
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że oba organy nie wskazały żadnego planu (krajowego, regionalnego, miejscowego), który regulowałby kwestię możliwości zagospodarowania inwestycyjnego terenu parceli nr [...] przez jej właścicielkę, zarówno w okresie przed II Wojną Światową, jak i w latach 1949-1953. W świetle tej oceny stwierdzenie Wojewody Pomorskiego, że teren tej parceli przeznaczony był pod przemysł nie znajduje żadnego uzasadnienia i oparcia w licznie cytowanych i omawianych aktach prawnych sprzed lat 1949-1953 i stanowi dowód kwestionowania ustalenia przez organ oceny prawnej Sądu.
Stwierdzenie Wojewody Pomorskiego, że nie odnaleziono żadnego dokumentu, który pochodziłby od J.M. jako inwestora czy osoby zainteresowanej rozpoczęciem przedsięwzięcia budowlanego, ani nie został do niej skierowany (dotyczy to także wnioskodawców postępowania), stanowi dowód niedopuszczalnej polemiki z ocenami obu sądów. Naczelny Sąd Administracyjny nie wskazał bowiem konieczności wykazania przez właścicielkę rzeczywistych działań związanych z zabudową działki, lecz wskazał na konieczność przywołania przepisów regulujących kwestię potencjalnej zabudowy i odniesienia się do nich. Mimo to organy nie dokonały tej oceny.
W odpowiedzi na skargę wniesiono o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje.
Skarga jest niezasadna.
Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2022 r., poz. 2492) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634) – zwanej dalej p.p.s.a., sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W myśl art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. uchylenie zaskarżonej decyzji w całości albo w części następuje w przypadku stwierdzenia przez sąd naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b), innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Ponadto zgodnie z treścią art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a, zatem uwzględnia w granicach danej sprawy wszelkie naruszenia prawa a także przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie niezależnie od zarzutów i wniosków podniesionych w treści skargi.
Postępowanie toczyło się na podstawie art. 129 ust. 3 pkt 5 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2023 r., poz. 344 ze zm.) – dalej w skrócie jako "u.g.n.". Z przepisu tego wynika, że starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej może również wydać odrębną decyzję o odszkodowaniu między innymi w sytuacji, gdy nastąpiło pozbawienie praw do nieruchomości bez ustalenia odszkodowania, a obowiązujące przepisy przewidują jego ustalenie. W takiej sytuacji muszą zostać spełnione dwa warunki, aby aktualnie możliwe było ustalenie odszkodowania za nieruchomości wywłaszczone w przeszłości, mianowicie musi nastąpić pozbawienie praw do nieruchomości bez ustalenia odszkodowania (1), a obowiązujące przepisy przewidują jego ustalenie (2).
W orzecznictwie przyjmuje się, że przytoczony przepis stanowi podstawę do przyznania odszkodowania za już dokonane pozbawienie prawa do nieruchomości i tym samym może być on stosowany do spraw zaszłych, w których doszło do pozbawienia prawa do nieruchomości bez ustalonego odszkodowania. Przepis ten niejako "uaktualnia" regulacje prawne, które przewidywały przyznanie odszkodowania za odjętą nieruchomość, a do wydania aktu o odszkodowaniu nie doszło (tak: wyrok NSA z 24 lutego 2022 r., I OSK 820/21).
Powyższy przepis zobowiązuje zatem do uregulowania roszczeń odszkodowawczych także sprzed dnia 1 stycznia 1998 r. (tj. sprzed wejścia w życie ustawy o gospodarce nieruchomościami) w sprawach, w których pozbawiono praw do nieruchomości, lecz bez ustalenia odszkodowania, a istnieje podstawa materialnoprawna do ustalenia prawa do odszkodowania, której należy poszukiwać w treści obowiązujących przepisów prawa.
Kontrolowane postępowanie dotyczyło odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną na mocy przepisów ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o uregulowaniu stanu prawnego mienia pozostającego pod zarządem państwowym (Dz.U. z 1958 r., Nr 11, poz. 37). Przepis art. 9 ust. 1 ww. ustawy stanowił, że przejście przedsiębiorstwa na własność Państwa następuje bez odszkodowania, w stanie wolnym od obciążeń i zobowiązań powstałych przed objęciem przedsiębiorstwa z wyjątkiem służebności gruntowych oraz zobowiązań mających swoje źródło w stosunku pracy lub odpowiedzialności za czyny niedozwolone. Wyjątkiem od tej zasady, uzasadnionym możliwością zastosowania przepisów ustawy z 1958 r. również do innego mienia niż mienie przedsiębiorstwa, czyli mienia prywatnego (indywidualnego), jest określona w art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r. możliwość uzyskania odszkodowania za przejęty na własność Państwa dom jednorodzinny, działkę budowlaną albo inne mienie stanowiące własność osobistą (art. 18). Wykładnia językowa powołanego przepisu prowadzi do jasnych rezultatów, według których właściciel miał prawo do odszkodowania za przejęte na własność przez Państwo na zasadach ustawy z 1958r.:
1. dom jednorodzinny,
2. działkę budowlaną,
3. albo inne mienie stanowiące własność osobistą w rozumieniu art. 18 tej ustawy.
Treść art. 19 tej ustawy umożliwia ustalenie odszkodowania dla osób pozbawionych własności domu jednorodzinnego, działki budowlanej albo innego mienia stanowiącego własność osobistą. W związku z tym, a contrario, prawo do odszkodowania nie przysługuje w przypadku wywłaszczenia innego mienia niż wskazane w ww. przepisie. Nie ma sporu co do tego, że przedmiotowa nieruchomość nie stanowi mienia stanowiącego własność osobistą. Dlatego też w niniejszym postępowaniu kluczowe było wyjaśnienie, czy przedmiotowa nieruchomość wywłaszczona z dniem 8 marca 1958 r. na potrzeby G. (wcześniej Z.) - stanowiła w dniu zajęcia ziemię, na której był lub miał być posadowiony dom jednorodzinny bądź też stanowiła działkę budowlaną.
Przy ocenie legalności zaskarżonej decyzji należało mieć ponadto na uwadze to, że w sprawie wypowiedziały się już sądy administracyjne. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 listopada 2019 r., sygn. akt I OSK 634/18 stwierdził, że dla ustalenia budowlanego charakteru przejętej działki konieczne jest zbadanie, czy unormowania któregokolwiek z planów zagospodarowania przestrzennego obowiązywały w dacie utraty władania nieruchomością przez właścicieli, jaka była ich treść, a w przypadku stwierdzenia, że sporny teren nie był objęty planem konieczne będzie odniesienie się do przepisów kwestię potencjalnej zabudowy w sytuacji braku planu. Z uzasadnienia musi wynikać, czy postanowienia planu nie obowiązywały na tym terenie, czy też koniecznych obrazujących ich treść dokumentów nie udało się odnaleźć.
Ponadto znaczenie w sprawie ma wydany w wyniku ponownego rozpoznania sprawy w związku z powyższym wyrokiem NSA wyrok tutejszego Sądu z dnia 8 lipca 2020 r., sygn. akt II SA/Gd 405/20, w którym przesądzono w sposób wiążący kilka istotnych kwestii, w tym, że w kwestii charakteru wywłaszczonej działki relewantną datą dla tej okoliczności jest data utraty przez właściciela możliwości władania nieruchomością oraz że o uznaniu nieruchomości za działkę budowlaną decydować powinna możliwość jej jakiekolwiek zabudowy, przy czym możliwość ta powinna odnosić się do właściciela gruntu, a nie podmiotu publicznego. W związku z tym rozważana możliwość zabudowy musi odnosić się do tego podmiotu, który został wyzuty ze swoich praw, a więc obywatela – właściciela gruntu, a nie władającego nim bez tytułu prawnego podmiotu publicznego. W konsekwencji, realizacja na gruncie zabudowy przez podmiot publiczny, który zajmował nieruchomość bez tytułu prawnego nie może decydować o budowlanym charakterze nieruchomości dla możliwości przyznania odszkodowania byłemu właścicielowi.
W wyroku tym Sąd dokonał również wykładni przepisów prawa materialnego regulujących możliwość zagospodarowania i zabudowy nieruchomości. I tak, w Rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli (Dz.U. nr 23 poz. 202 ze zm.) została szczegółowo uregulowana możliwość zabudowy oraz sposoby tworzenia działek budowlanych. W szczególności art. 54 nakładał obowiązek takiej parcelacji terenów w celu utworzenia działek budowlanych, aby możliwe było ich zabudowanie zgodnie z obowiązującymi przepisami i z prawomocnym planem zabudowania, jeżeli taki istnieje, aby posiadały bezpośredni dostęp do ulicy, placu lub drogi oraz aby boczne granice działek do głębokości co najmniej 12 metrów od linii zabudowania były prostopadłe do tej linii, względnie do istniejącej linii zabudowania ulicy, placu lub drogi, o ile warunki miejscowe nie stoją temu na przeszkodzie. Natomiast z dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju (Dz. U. nr 16, poz. 109 ze zm.) wynikało, że wszystkie poczynania publiczne i prywatne w zakresie użycia terenu i rozmieszczenia ludności powinny być dostosowane do postanowień planów zagospodarowania przestrzennego (art. 1). Planowe zagospodarowanie przestrzenne przeprowadzało się na podstawie planów: krajowego, regionalnych oraz miejscowych (art. 2). Plany regionalne ustalały m.in. przeznaczenie terenów na osiedla oraz gospodarkę rolną (art. 4). Plany miejscowe ustalały natomiast m.in. projektowane granice osiedla lub osiedli, przeznaczenie terenów, linie rozgraniczające tereny zależnie od ich przeznaczenia, sposób zabudowania terenów za pomocą oznaczeń, minimalną powierzchnię działek budowlanych, ogrodniczych, rolnych i innych, tworzonych przy parcelacji lub scalaniu na cele budowlane (art. 5). Zgodnie z art. 38 tego dekretu, zabraniało się zmiany przeznaczenia terenów, podejmowania inwestycji, budowy, odbudowy, przebudowy, powiększania i zmiany przeznaczenia budynków lub innych urządzeń - niezgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Nie ulega zatem wątpliwości, że to z treści ww. planów zagospodarowania przestrzennego wynikało, jakie nieruchomości mogą zostać zabudowane i w jaki sposób.
Wprawdzie przepisy ww. rozporządzenia dotyczące planów zabudowania zostały uchylone przez art. 47 dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju z dniem 21 maja 1946 r., jednakże zgodnie z art. 42 tego dekretu plany zabudowania, które uprawomocniły się przed wejściem w życie tego dekretu, nadal obowiązywały (jeżeli nie powstał plan zagospodarowania przestrzennego dla danego obszaru). W związku z tym przepis art. 47 ww. dekretu nie spowodował utraty mocy - obowiązujących w dniu wejścia w życie tego dekretu - planów zabudowania, wydanych na podstawie wskazanych w tym artykule przepisów. Należy bowiem wskazać, że uchylenie podstawy wydania aktu prawa miejscowego, nie pociąga za sobą eliminacji z obrotu prawnego tego aktu, jako automatycznej konsekwencji prawnej tego uchylenia. Utrata mocy obowiązującej tych aktów prawa miejscowego musi być wyraźna, muszą one również być wyeliminowane stosownym aktem prawnym. Plan zabudowy zatem musiałby być zastąpiony innym planem, opracowanym i uchwalonym zgodnie z obowiązującymi przepisami (zob. wyrok NSA z dnia 28 listopada 2006 r., sygn. akt I OSK 178/06, LEX nr 291930).
Trzeba też przywołać art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli, który przewidywał, że w braku prawomocnych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego przeznaczenie tworzonych na skutek podziału działek powinno być zgodne z zasadami projektów tych planów, zaś w przypadku gdy nie przystąpiono jeszcze do sporządzania planów na projektowane przeznaczenie działek potrzebna była zgoda właściwej regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego. Zatem na mocy ówcześnie obowiązujących przepisów to treść planów zagospodarowania kształtowała możliwości zabudowy dla poszczególnych terenów, a w braku takiego planu zagospodarowanie działek powinno być zgodne z zasadami projektów tych planów. Ewentualnie, gdy brak było również projektu planu, na przeznaczenie działek potrzebna była zgoda właściwego organu - regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego, lecz mając na uwadze cel art. 19 ustawy o uregulowaniu stanu prawnego mienia, tj. zrekompensowanie obywatelowi utraty przysługującego mu prawa własności i wszystkich związanych z tym uprawnień, w tym prawa do zabudowy zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, zarówno owa zgoda, jak i samo uprawnienie do zabudowy należy odnosić do właściciela, a nie innych podmiotów władających gruntem. Nie sposób bowiem mówić o utracie prawa (w tym wypadku do zabudowy), którego utrata rodzi obowiązek odszkodowawczy po stronie organów państwa, bez jego uprzedniego nabycia przez zgłaszającego roszczenie/ jego uprawnionych spadkobierców.
Z powyższego wynika, że w celu stwierdzenia, czy przedmiotowa działka mogła podlegać zabudowie przez jej właściciela w dacie utraty przez niego władania tą nieruchomością, konieczne jest ustalenie, czy na tym terenie w tej dacie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę lub też, czy możliwa była zabudowa w przypadku braku planu, ewentualnie, że choć nie istniał również takowy plan, lecz na zagospodarowanie uzyskano zgodę regionalnej rady.
Sąd ocenił wówczas, że zebrany przez organy materiał dowodowy nie pozwalał na dokonanie oceny w omawianym zakresie. Z materiału dowodowego wynikało, że nie odnaleziono reskryptu Ministerstwa Robót Publicznych z dnia 7 listopada 1931 r. zatwierdzającego Ogólny plan Gdyni, natomiast odnaleziono "Plan projektowany w 1931 r.", który jednak dotyczył jedynie obszaru Śródmieścia i nie obejmował przedmiotowej nieruchomości. Ustalono też, że przeznaczenie działki pod tereny przemysłowo-składowe zostało ustalone dopiero w planie zagospodarowania przestrzennego Zespołu Portowo-Miejskiego "GD", uchwalonego uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej nr [...] z dnia 20 sierpnia 1962 r., nad którym prace zaczęły się w roku 1957 r., a więc po rozważanym okresie utraty władania nieruchomością przez jej dotychczasową właścicielkę i przeznaczenie to nie może przesądzać o możliwości jej zabudowy w kontekście art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r.
Zebrany zatem w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał, w ocenie Sądu, na jednoznaczne stwierdzenie możliwości zabudowy przedmiotowej działki na podstawie obowiązującego planu zagospodarowania lub zgodnie z ewentualnymi wymogami prawa dotyczącymi zabudowy w razie braku takiego planu, co skutkowało uchyleniem obu wydanych decyzji i wiązało się obowiązkiem uzupełnienia przez organy materiału dowodowego w ponownym postępowaniu. Obowiązkowi temu zdaniem Sądu obecnie rozpatrującego sprawę organy sprostały.
Zgodnie z art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Związanie sądu i organu w rozumieniu komentowanego przepisu oznacza, że nie może on formułować nowych ocen prawnych, sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie (zob. wyrok NSA z dnia 4 czerwca 2009 r., sygn. akt I OSK 426/08). W konsekwencji, stanowisko sądu I instancji, który rozpoznaje skargę strony od ponownego orzeczenia organu administracyjnego powinno co do zasady odpowiadać ocenie prawnej tegoż sądu wyrażonej w poprzednim orzeczeniu a sąd ten nie może formułować nowych ocen prawnych, które pozostawałyby w sprzeczności z wyrażonym wcześniej poglądem (zob. wyrok NSA z dnia 2 kwietnia 2008 r., sygn. akt I OSK 886/07), chyba, że w okresie pomiędzy wydaniem wyroku a ponowną skargą do sądu administracyjnego zmianie uległy przepisy. Kontrola przez sąd rozstrzygnięcia wydanego po ponownym rozpatrzeniu sprawy sprowadza się zaś do oceny czy organ podporządkował się wskazanym wytycznym i ocenie prawnej wyrażonej przez sąd (zob. wyrok NSA z dnia 20 kwietnia 2011 r., sygn. akt II OSK 729/10).
Pojęcie "ocena prawna" oznacza wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w konkretnym wypadku w związku z rozpoznawaną sprawą. Ocena ta może się odnosić zarówno do przepisów prawa materialnego, jak i procesowego. Organy są związane nie tyko oceną prawną, ale i wskazaniami co do dalszego postępowania. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą sposobu działania organów w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie wadliwości w postępowaniu prowadzonym po wydaniu wyroku. Związanie wyrażonymi w orzeczeniu sądu wskazaniami co do dalszego postępowania obliguje organ do wykonania wytycznych sądu (np. wyrok NSA z 20 lutego 2019 r., sygn. akt II OSK 838/17).
Wytyczne te zostały wykonane prawidłowo. Organ przeprowadził bardzo szerokie i skrupulatne postępowanie dowodowe, zwracając się do Archiwum Państwowego w Gdańsku, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Archiwum Państwowego w Bydgoszczy, Muzeum Miasta Gdyni, Wydziału Architektoniczno-Budowlanego Urzędu Miasta Gdyni oraz bibliotek, pozyskując w ten sposób materiały archiwalne dotyczące obowiązujących na przedmiotowym terenie aktów prawnych z zakresu planowania i zagospodarowania przestrzennego. Zgromadzony materiał dowodowy oceniany łącznie i we wzajemnym powiązaniu prowadzi do wniosku, że działka oznaczona w dniu przejęcia nr [...] (aktualnie nr [...]),w dacie przejścia na własność Skarbu Państwa nie była działką budowlaną, co wyklucza możliwość ubiegania się przez skarżących o odszkodowanie.
Organ I instancji prawidłowo, zgodnie z oceną prawną wyrażoną w powyższych wyrokach, za relewantny uznał stan prawny obowiązujący między rokiem 1949 a 1953, kiedy przedmiotowa nieruchomość została zajęta przez G. Organ odwoławczy jeszcze bardziej zawęził ów margines wskazując, że nieruchomość została zajęta w 1949 r., najpóźniej w 1950 r., skoro G. już w 1950 r. podjęło kroki dotyczące przyłączenia wody (vide: pismo Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Miasta Gdyni z dnia 18 października 1950 r. nr L.dz.3608/50/D/K., karta 282). Ustalenia te nie budzą zastrzeżeń. Przy czym ze względu na tożsamy stan prawny okoliczność, czy do zajęcia nieruchomości doszło w 1950 czy w 1953 r. nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia.
Nie ulega również wątpliwości, że parcela [...] (obecnie [...]) przed jej zajęciem na budowę zespołu baz budownictwa wojskowego nie była zabudowana. Jak wynika z ewidencji gruntów, sposób użytkowania parceli nr [...], z której powstała m.in. działka nr [...] (obecnie [...]) jeszcze do 1952 r. oznaczony był symbolem "A", co jak wskazał organ, w pruskiej terminologii użytków gruntowych oznaczało "role". Również zgodnie z planem sytuacyjnym z dnia 24 stycznia 1956 r., stanowiącym załącznik do zezwolenia Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego z dnia 21 marca 1956 r. na nabycie pod budowę zespołu baz budownictwa wojskowego prywatnych nieruchomości położonych w [...], sposób użytkowania parceli nr [...] został oznaczony jako "rola". Ponadto z uzasadnienia wniosku G. z dnia 25 marca 1965 r., dotyczącego stwierdzenia przejścia na rzecz Skarbu Państwa przedmiotowej nieruchomości, w dacie jej faktycznego zajęcia, tj. w 1949 r. nie były na niej usytuowane żadne budynki stanowiące własność osób prywatnych. Również z zeznania E.M., syna właścicielki, z dnia 4 lutego 1965 r. wynika, że matka była właścicielką gospodarstwa rolnego. Wreszcie, ze zdjęcia lotniczego tego terenu z 1953 r. (k. 475) przesłanego przez Wojskowe Biuro Historyczne z przybliżoną lokalizacją przedmiotowej działki wynika, że ani na tej działce ani w bezpośrednim sąsiedztwie nie było zabudowań.
Organy prawidłowo również zweryfikowały prawne możliwości przeznaczenia działki nr [...] w badanym okresie (1949-1950) pod jakąkolwiek zabudowę, kierując się w tym zakresie wskazaniami wynikającymi z wyroku w sprawie II SA/Gd 405/20. Konieczne było zatem ustalenie, czy na tym terenie w tej dacie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę lub też, czy możliwa była zabudowa w przypadku braku planu, ewentualnie, że choć nie istniał również takowy plan, lecz na zagospodarowanie uzyskano zgodę regionalnej rady.
Odnośnie kwestii, czy na tym terenie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę, organy po przeprowadzeniu szeroko zakrojonego postępowania dowodowego sięgającego pierwszych planów urbanistycznych Gdyni czynionych w XX-leciu międzywojennym, stwierdziły, że takie akty planistyczne nie obowiązywały. Na dzień utraty władania przez dotychczasowego właściciela – J.M. nieruchomości oznaczonej wówczas jako działka nr [...], obecnie działka nr [...], czyli w okresie między rokiem 1949 a 1953, na terenie miasta Gdyni obowiązywał ogólny plan zabudowania miasta Gdyni, uprawomocniony i zatwierdzony reskryptem Ministra Robót Publicznych z dnia 7 listopada 1931 r. Wprawdzie reskryptu tego nie udało się odnaleźć, niemniej o obowiązywaniu tego planu świadczy, jak słusznie wskazał organ I instancji, opublikowane w Dzienniku Wojewódzkim z 1947 r. ogłoszenie Zarządu Miejskiego Miasta Gdyni z dnia 30 września 1947 r. o przystąpieniu do sporządzenia jego zmian. Rekonstrukcji treści tego planu w zakresie istotnym dla niniejszej sprawy organ dokonał w oparciu o dowody pośrednie m.in. w postaci Biuletynu Urbanistycznego nr 1 z 1933 r. (karty 1136-1137), zawierającego artykuł Adama Kuncewicza, jednego ze współautorów planu rozbudowy Gdyni z 1926 r., pt. "Plan zabudowania m.Gdyni" oraz opracowania M.Słotysik pt. "Gdynia miasto dwudziestolecie międzywojennego, urbanistyka i architektura", Warszawa 1993, s. 150-151 (karty 655-730). Z opracowań tych wynika, że plan ten obejmował część miasta - śródmieście i bezpośrednio doń przylegające dzielnice mieszkaniowe – a więc nie objął on przyszłych przedmieść Gdyni, w tym terenu C., na którym położona była przedmiotowa działka.
W oparciu o zatwierdzony plan ogólny oraz dla uzupełnienia i uściślenia przepisów budowlanych Minister Robót Publicznych w porozumieniu z Ministrem Spraw Wewnętrznych zarządzeniem z dnia 30 grudnia 1930 r., na podstawie art. 415 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanem i zabudowaniu osiedli, wydał przepisy policyjno-budowlane dla miasta Gdyni (ogłoszenie Wojewody Pomorskiego z dnia 11 lutego 1931 r. w sprawie miejscowych przepisów policyjno-budowlanych dla miasta Gdyni k. 762-770). Podstawą dla prowadzenia działań budowlanych w latach 1926-1930, jak wskazała M.Sołtysik, były plany szczegółowe poszczególnych dzielnic, sporządzone w latach 1927-1928 i powtórzone później w planie ogólnym miasta (M. Sołtysik, Ibidem, s. 152). Z tego wypływa wniosek, że dla C. brak było regulacji mogących stanowić podstawę prowadzenia działań budowlanych.
Z uwagi na postępujący rozrost Gdyni, plan z 1931 r. okazał się niewystarczający, co skutkowało przystąpieniem w 1933 r. do opracowania nowego planu ogólnego. Równocześnie jednak trwały prace nad planami parcelacyjnymi i planami zabudowy nowych, przyłączonych do Gdyni dzielnic. Dzielnica C. (obecnie obręb C., w którym znajduje się dawna parcela nr [...]) została włączona w granice administracyjne Gdyni w dniu 7 maja 1930 r. Teren ten, jak wskazuje M. Sołtysik, w całości był własnością poszczególnych gospodarzy wiejskich, a całe zainwestowanie znajdowało się na południe od linii kolejowej, na północ zaś od torów były tylko pola uprawne i odwadniane systemem kanałów łąki. Według założeń programowych, jak wskazuje autorka, zarówno w 1926 r., jak i latach późniejszych, północną część terenu C., w której położona jest obecna działka nr [...], przeznaczono pod budowę dzielnicy przemysłowej i zaplecza kolejowego, a południową - pod budowę dzielnicy mieszkaniowej o charakterze robotniczym. Podjęte w latach trzydziestych studia projektowe nad ogólnym rozplanowaniem dzielnicy dotyczyły jednak tylko jej części mieszkaniowej. Zabudowa dzielnicy przemysłowej postępować miała stosownie do potrzeb, w myśl podejmowanych jednostkowo decyzji lokalizacyjnych. Pierwszy plan dzielnicy C. sporządzony przez J.M. zatwierdzono w 1933 r. Planem zabudowy objęto wyłącznie teren położony na południe od linii torów i przeznaczony pod budowę robotniczej dzielnicy mieszkaniowej (M. Sołtysik, Ibidem, s. 261-270). Opracowany plan nie zachował się do dzisiaj, a jego rekonstrukcję, na podstawie planów parcelacyjnych sporządzonych w latach 1931-1935, wykonała Maria Sołtysik. Z rekonstrukcji tej wynika, że dawna działka nr [...], znajdowała się na obszarze oznaczonym jako tereny przemysłowe, nieprzewidziane pod parcelację (k. 1087 i mapa na k. 1233).
W ocenie Sądu, organy mogły skutecznie oprzeć się w swoich ustaleniach na wyżej wskazanych dowodach, albowiem ich wartość dowodowa nie została skutecznie podważona. Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem.
Jak już wyżej wskazano, ogólny plan zabudowania Gdyni z 1931 r. nie obejmował dzielnicy C. Zatem obecna działka nr [...] nie była objęta ww. ogólnym planem, podobnie jak nie była objęta planem zabudowy C. z 1933 r., którego rekonstrukcję na podstawie planów parcelacyjnych wykonała Maria Sołtysik.
Pierwszym aktem planistycznym obejmującym teren, na którym położona jest przedmiotowa działka, przeznaczającym ją zresztą pod tereny przemysłowo-składowe a nie budowlane, jest plan zagospodarowania przestrzennego [...]", uchwalony uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej nr [...] z dnia 20 sierpnia 1962 r., nad którym prace zaczęły się w roku 1957 r., a więc po rozważanym okresie utraty władania nieruchomością przez jej dotychczasową właścicielkę i przeznaczenie to nie może przesądzać o możliwości jej zabudowy w kontekście art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r.
Konfrontując powyższe okoliczności faktyczne z treścią obowiązujących wówczas przepisów z zakresu planowania przestrzennego, tj. dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju oraz ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli, organy doszły do prawidłowego wniosku, że skoro w latach 1949-1953 na terenie działki nr [...] nie obowiązywały żadne akty planistyczne umożliwiające jej zabudowę, to działka ta nie była działką budowlaną.
Słusznie wskazał organ, że zgodnie z art. 5 ust. 2 pkt 4 obowiązującego wówczas dekretu z dnia 2 kwietnia 1946 r. o planowym zagospodarowaniu przestrzennym kraju, zabudowa przedmiotowego terenu byłaby możliwa wyłącznie wówczas, gdyby na tym obszarze obowiązywał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego określający sposób zabudowania tego terenu, poprzez oznaczenie: ,,a) linij zabudowania, jakich nie mogą przekroczyć wznoszone budynki bądź w jakich budynki należy wznosić; b) ilości kondygnacyj oraz dopuszczalnego odsetka zabudowanej powierzchni terenu lub dopuszczalnej intensywności zabudowania, wyrażonej stosunkiem sumy powierzchni wszystkich kondygnacyj budynków do całkowitej powierzchni działki; c) zarysów pionowych budynków, ich części oraz ogrodzeń; d) zasad architektonicznego ukształtowania budynków, ich części oraz ogrodzeń; e) rodzaju zabudowy (zwartej, grupowej, szeregowej, blokowej wolnostojącej lub mieszanej, ogniotrwałej lub nieogniotrwałej); f) charakteru zabudowy dla poszczególnych zespołów budynków". Taki plan w badanym okresie nie obowiązywał.
Zgodnie z art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli, jedyną możliwością dokonania zabudowy działki położonej na terenie, dla którego nie przystąpiono jeszcze do sporządzania planów zagospodarowania przestrzennego na projektowanej przeznaczenie działek, było uzyskanie zgody właściwej regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego.
Organ prowadzący przeprowadził kwerendę akt dotyczących terenu położonego w Gdyni przy ul. H. w Wydziale Architektoniczno - Budowlanym Urzędu Miasta Gdyni. Z udostępnionych akt wynika, iż w latach 50-tych ub. wieku na ww. obszarze prowadzone były inwestycje o charakterze przemysłowym i składowym przez podmioty instytucjonalne. Żaden z przeanalizowanych dokumentów nie pochodził od J.M. jako inwestora, czy osoby zainteresowanej rozpoczęciem przedsięwzięcia budowlanego, ani nie został do niej skierowany. Powyższe świadczy o tym, że była właścicielka J.M., ani nie występowała ani też nie uzyskała zgody regionalnej dyrekcji na zagospodarowanie przedmiotowej działki. Brak uzyskania przez J.M. zgody regionalnej dyrekcji planowania przestrzennego na zabudowę przedmiotowej działki oznacza, że działka ta nie mogła zostać zabudowana, ergo nie była działką budowlaną.
Skarżący zarzucają, że organ nie wskazał żadnego przepisu wykluczającego możliwość zabudowy przedmiotowej działki. Zadaniem organów nie było jednak wskazanie przepisu wykluczającego możliwość zabudowy przedmiotowej działki, ale przepisu umożliwiającego taką zabudowę, co wprost wynika z wykładni przepisów obowiązujących w latach 40-tych i 50-tych dokonanej w wyroku w sprawie o sygn. akt II SA/Gd 450/20, która jest wiążąca w tej sprawie z mocy art. 153 p.p.s.a. Nie można zatem podzielić zapatrywania strony skarżącej, że zasadą jest dopuszczalność zabudowy, o ile konkretny przepis tego nie zakazuje. Jak wskazano wyżej, jest wręcz przeciwnie. Jak wskazał Sąd w powyższym wyroku "w celu stwierdzenia, czy przedmiotowa działka mogła podlegać zabudowie przez jej właściciela w dacie utraty przez niego władania tą nieruchomością, konieczne było ustalenie, czy na tym terenie w tej dacie obowiązywały akty planistyczne umożliwiające taką zabudowę lub też, czy możliwa była zabudowa w przypadku braku planu, ewentualnie, że choć nie istniał również takowy plan, lecz na zagospodarowanie uzyskano zgodę regionalnej rady.". Organy ustaliły, że na przedmiotowym terenie nie obowiązywały żadne akty planistyczne, które umożliwiałyby zabudowę działki, jak również że żaden przepis prawny nie umożliwiał jej zabudowy w sytuacji braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (poza wyjątkiem przewidzianym w art. 7 ust. 4 ustawy z dnia 25 czerwca 1948 r. o podziale nieruchomości na obszarze miast i niektórych osiedli). Również skarżący takiego przepisu nie wskazują, co oznacza, że nie podważyli skutecznie argumentacji organu w tej sprawie.
W ocenie Sądu na podstawie zgromadzonego i rozpatrzonego w sposób wyczerpujący materiału dowodowego organy obu instancji poczyniły wiarygodne ustalenia faktyczne, doprowadziły do prawidłowego wniosku, że w dacie utraty władania nieruchomością przez jej dotychczasową właścicielkę nie istniała możliwość jakiejkolwiek zabudowy działki oznaczonej obecnie nr [...]. Nie stanowiła ona zatem działki budowlanej, co uzasadniało na podstawie art. 19 ust. 1 ustawy z 1958 r. odmowę ustalenia odszkodowania.
Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w sposób odpowiadający wymogom art. 7, art. 77, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 k.p.a. Organy podjęły wszelkie niezbędne działania w celu rozstrzygnięcia sprawy, wywiązując się tym samym z trudnego zadania ustalenia stanu prawnego i faktycznego z lat przedwojennych i tuż po wojnie w sytuacji braku dowodów źródłowych. Uzasadnienie faktyczne zaskarżonej decyzji zawiera szczegółowe ustalenie faktów, na których oparły się organy, a uzasadnienie prawne odnosi się do prawidłowo zastosowanych przepisów prawa. Rozstrzygnięcie organu stanowi wynik wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy oraz rozpatrzenia w sposób wyczerpujący materiału dowodowego.
Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.
Sąd orzekł w niniejszej sprawie na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 2 p.p.s.a, zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli strona zgłosi wniosek o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym, a żadna z pozostałych stron w terminie ustawowym nie zażąda przeprowadzenia rozprawy.
Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w Internetowej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI