II SA/GD 41/25
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku oddalił skargę na decyzję odmawiającą przyznania Karty Dużej Rodziny, uznając, że martwo urodzone dziecko nie może być wliczane do liczby dzieci na utrzymaniu rodziców.
Skarżący domagał się przyznania Karty Dużej Rodziny, argumentując, że posiada na utrzymaniu troje dzieci, w tym jedno poczęte, które urodziło się martwe. Organy administracji oraz WSA uznały, że martwo urodzone dziecko nie może być wliczane do liczby dzieci na utrzymaniu, ponieważ stan ten powstaje dopiero po żywym urodzeniu. Sąd podkreślił, że wydatki ponoszone w okresie prenatalnym stanowią koszty utrzymania matki, a nie dziecka, chyba że dziecko urodzi się żywe. W związku z tym skarżący nie spełnił wymogu posiadania na utrzymaniu co najmniej trojga dzieci.
Sprawa dotyczyła skargi S. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku, która utrzymała w mocy decyzję Prezydenta Miasta Gdańska odmawiającą przyznania Karty Dużej Rodziny. Skarżący wnioskował o Kartę dla siebie i trzech synów, jednak jeden z nich, H. W., urodził się martwy w 2010 roku. Organy administracji odmówiły przyznania Karty, argumentując, że prawo do niej przysługuje rodzinie, w której rodzic ma na utrzymaniu co najmniej troje dzieci, a stan ten powstaje dopiero po żywym urodzeniu. Sąd administracyjny w Gdańsku podzielił to stanowisko, podkreślając, że przepisy ustawy o Karcie Dużej Rodziny nie przewidują wliczania do liczby dzieci na utrzymaniu dziecka martwo urodzonego. Sąd odwołał się do definicji utrzymania, wskazując, że zaspokojenie potrzeb życiowych dotyczy osób żyjących. Wydatki ponoszone w okresie prenatalnym uznano za koszty utrzymania matki, a nie dziecka. Sąd odrzucił argumenty skarżącego dotyczące podmiotowości prawnej dziecka poczętego i konstytucyjnej ochrony rodzicielstwa, wskazując, że ustawa o Karcie Dużej Rodziny nie zawiera przepisów pozwalających na rozszerzającą interpretację pojęcia 'dziecko na utrzymaniu' na okres prenatalny. W konsekwencji, skarżący, posiadając na utrzymaniu jedynie dwoje żyjących synów, nie spełnił wymogu posiadania co najmniej trojga dzieci, co skutkowało oddaleniem skargi.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, martwo urodzone dziecko nie może być wliczane do liczby dzieci pozostających na utrzymaniu rodziców w rozumieniu ustawy o Karcie Dużej Rodziny, ponieważ stan ten powstaje dopiero po żywym urodzeniu.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że pojęcie 'utrzymanie dziecka' odnosi się do zaspokajania niezbędnych potrzeb życiowych żywej osoby. Wydatki ponoszone w okresie prenatalnym stanowią koszty utrzymania matki, a nie dziecka, chyba że dziecko urodzi się żywe. Ustawa o Karcie Dużej Rodziny nie zawiera przepisów pozwalających na rozszerzającą interpretację tego pojęcia na okres życia prenatalnego.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
odrzucono_skargę
Przepisy (8)
Główne
u.k.d.r. art. 4 § 1
Ustawa o Karcie Dużej Rodziny
Prawo do posiadania Karty przysługuje członkowi rodziny wielodzietnej, przez którą rozumie się rodzinę, w której rodzic (rodzice) lub małżonek rodzica mają lub mieli na utrzymaniu łącznie co najmniej troje dzieci bez względu na ich wiek. Stan 'na utrzymaniu' powstaje po żywym urodzeniu dziecka.
Pomocnicze
u.k.d.r. art. 4 § 2a
Ustawa o Karcie Dużej Rodziny
Prawo do posiadania Karty przysługuje dziecku, jeżeli w dniu składania wniosku o przyznanie Karty co najmniej troje dzieci w rodzinie wielodzietnej spełniało kryteria wiekowe lub niepełnosprawności.
k.c. art. 8 § 1
Kodeks cywilny
Każdy człowiek od chwili urodzenia ma zdolność prawną.
k.c. art. 142
Kodeks cywilny
Przepis ten rozróżnia koszty utrzymania matki i dziecka, wskazując moment żywego urodzenia jako kluczowy dla kosztów utrzymania dziecka.
Konstytucja RP art. 32
Konstytucja RP
Zasada równości wobec prawa.
Konstytucja RP art. 18
Konstytucja RP
Ochrona rodzicielstwa.
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
Obowiązek stania na straży praworządności oraz uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu obywateli.
k.p.a. art. 8
Kodeks postępowania administracyjnego
Obowiązek prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do władzy publicznej.
Argumenty
Odrzucone argumenty
Martwo urodzone dziecko powinno być wliczane do liczby dzieci na utrzymaniu rodziców. Wydatki prenatalne stanowią koszty utrzymania dziecka. Podmiotowość prawna dziecka poczętego powinna być uwzględniana w szerszym zakresie. Różnicowanie sytuacji rodziców w zależności od żywego lub martwego urodzenia narusza Konstytucję RP.
Godne uwagi sformułowania
stan taki powstaje bowiem, a następnie trwa dopiero po urodzeniu dziecka, a więc w przypadku, gdy dziecko urodzi się żywe, gdyż nie budzi wątpliwości, że dostarczanie środków utrzymania, czyli środków koniecznych do życia, może dotyczyć wyłącznie osoby żywej. Nie można natomiast z tymi kosztami utożsamiać wydatków ponoszonych przez rodziców w okresie prenatalnym (np. na opiekę lekarską), gdy dziecko urodzi się martwe. Są to bowiem koszty utrzymania kobiety ciężarnej. Warunki uzyskania tego uprawnienia nie mogą być więc wykładane rozszerzająco w sposób zaprezentowany przez skarżącego.
Skład orzekający
Katarzyna Krzysztofowicz
przewodniczący sprawozdawca
Krzysztof Kaszubowski
sędzia
Jakub Chojnacki
asesor
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'dziecko na utrzymaniu' w kontekście ustawy o Karcie Dużej Rodziny, zwłaszcza w przypadku martwego urodzenia."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji martwego urodzenia i nie wpływa na ogólne zasady przyznawania Karty Dużej Rodziny.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa porusza wrażliwy temat rodzicielstwa i definicji rodziny w kontekście prawa, co może być interesujące dla szerszego grona odbiorców, nie tylko prawników.
“Czy martwo urodzone dziecko liczy się do Karty Dużej Rodziny? Sąd rozwiewa wątpliwości.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA/Gd 41/25 - Wyrok WSA w Gdańsku Data orzeczenia 2025-06-25 orzeczenie nieprawomocne Data wpływu 2025-01-16 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku Sędziowie Jakub Chojnacki Katarzyna Krzysztofowicz /przewodniczący sprawozdawca/ Krzysztof Kaszubowski Symbol z opisem 6329 Inne o symbolu podstawowym 632 Hasła tematyczne Pomoc społeczna Skarżony organ Samorządowe Kolegium Odwoławcze Treść wyniku Oddalono skargę Powołane przepisy Dz.U. 2023 poz 2424 art. 4 ust. 1 Ustawa z dnia 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny (t.j.) Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Krzysztof Kaszubowski Asesor WSA Jakub Chojnacki Protokolant Specjalista Kinga Czernis po rozpoznaniu w dniu 25 czerwca 2025 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi S. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z dnia 14 listopada 2024 r., nr SKO Gd/4319/24 w przedmiocie przyznania Karty Dużej Rodziny oddala skargę. Uzasadnienie S. W. (dalej jako: skarżący) wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku (dalej jako: Kolegium, SKO) z 14 listopada 2024 r., nr SKO Gd/4319/24, utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta Gdańska (dalej jako: Prezydent) z 8 sierpnia 2024 r., nr GCŚ. 141.2024, odmawiającą przyznania Karty Dużej Rodziny. Skarga została wniesiona w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy: Wnioskiem z 12 lipca 2024 r. skarżący zwrócił się o przyznanie mu i jego trzem synom Karty Dużej Rodziny (dalej jako: Karta, KDR) oświadczając, że w skład jego rodziny wchodzą synowie: D. W., M. W. i H. W. Do wniosku załączono odpis skrócony aktu urodzenia H. W. z adnotacją "dziecko urodziło się martwe". Decyzją z 8 sierpnia 2024 r. Prezydent odmówił przyznania Karty Dużej Rodziny dla S. W., M. W., D.W. i H. W. W uzasadnieniu organ wskazał, że zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny (Dz.LI. z 2023 r., poz. 2424 ze zm.), dalej w skrócie jako: "u.k.d.r." lub "ustawa", prawo do posiadania Karty przysługuje członkowi rodziny wielodzietnej, przez którą rozumie się rodzinę, w której rodzic (rodzice) lub małżonek rodzica mają lub mieli na utrzymaniu łącznie co najmniej troje dzieci bez względu na ich wiek, przy czym w świetle ust. 2 tego unormowania członkami rodziny wielodzietnej są: rodzic (rodzice) - przez którego rozumie się także rodzica (rodziców) zastępczych lub osobę (osoby) prowadzącą rodzinny dom dziecka; małżonek rodzica oraz dziecko - przez które rozumie się także dziecko, nad którym rodzic sprawuje rodzinną pieczę zastępczą, oraz osobę przebywającą w dotychczasowej rodzinie zastępczej albo w rodzinnym domu dziecka. Nadto w świetle art. 4 ust. 2a i 2b cyt. ustawy, prawo do posiadania Karty przysługuje dziecku, jeżeli w dniu składania wniosku o przyznanie Karty co najmniej troje dzieci w rodzinie wielodzietnej były w wieku do ukończenia 18 roku życia bądź w wieku do ukończenia 25 roku życia - w przypadku gdy dziecko uczy się w szkole (do dnia 30 września następującego po końcu roku szkolnego) bądź w szkole wyższej (do dnia 30 września roku, w którym jest planowane ukończenie nauki) lub bez ograniczeń wiekowych - w przypadku dzieci legitymujących się orzeczeniem o umiarkowanym albo znacznym stopniu niepełnosprawności. Zdaniem organu stosunek prawny, którego treścią jest władza rodzicielska (ogół obowiązków i praw względem dziecka, mających na celu zapewnienie mu należytej pieczy i strzeżenie jego interesów), przysługuje z mocy prawa z chwilą narodzin dziecka. Władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka. Wychowanie dziecka jest zaś złożonym procesem, który rozpoczyna się z chwilą przyjścia dziecka na świat i ma na celu przygotowywanie do samodzielnego, sprawnego poruszania się w świecie dorosłych. Zatem o wykonywaniu władzy rodzicielskiej nie świadczy tylko sam fakt jej posiadania. Wykonywanie władzy rodzicielskiej polega na sprawowaniu faktycznej pieczy nad małoletnim dzieckiem/dziećmi w sposób zapewniający jego prawidłowy rozwój, a w szczególności podejmowanie przez rodzica (rodziców) obowiązków w zakresie zaspokojenia potrzeb fizycznych, edukacyjnych i duchowych dziecka. Wykonywanie władzy rodzicielskiej należy zatem odnieść do konkretnych okoliczności faktycznych, w oparciu o zachowania i konkretną aktywność rodziców wobec dziecka/dzieci. Prezydent zauważył, że u.k.d.r. nie formułuje definicji dziecka "będącego na utrzymaniu rodziców", jednak zgodził się z poglądem doktryny, że pozostawanie na utrzymaniu rodziców oznacza pewien stan faktyczny, gdzie dziecko nie utrzymuje się samodzielnie, ale środki na swoje utrzymanie otrzymuje od rodziców. Zasadniczym elementem pozostawania na czyimś utrzymaniu jest więc otrzymywanie przez dziecko od rodzica środków utrzymania rozumianych jako niezbędne środki do życia. W tym kontekście, stanu, w którym dziecko jest na utrzymaniu rodziców, nie można rozszerzać na okres życia prenatalnego. Stan taki powstaje bowiem, a następnie trwa dopiero po urodzeniu dziecka, a więc w przypadku, gdy dziecko urodzi się żywe, gdyż nie budzi wątpliwości, że dostarczanie środków utrzymania, czyli środków koniecznych do życia, może dotyczyć wyłącznie osoby żywej. Za środki na utrzymanie nie można natomiast uznać wydatków ponoszonych przez rodziców w okresie prenatalnym, nie są one bowiem kosztami utrzymania dziecka, to jest przeznaczonymi na zaspokojenie niezbędnych potrzeb życiowych czy innymi słowy niezbędnymi do życia dziecka. Organ powołał też art. 8 § 1 Kodeksu cywilnego (k.c.), zgodnie z którym każdy człowiek od chwili urodzenia ma zdolność prawną, a więc jest podmiotem praw i obowiązków dopiero od tego zdarzenia. Możność uzyskania warunkowej podmiotowości prawnej przez dziecko poczęte ma natomiast charakter wyjątkowy i istnieje jedynie wtedy, gdy wynika to wprost z przepisów prawa. Ustawa o Karcie Dużej Rodziny przepisu takiego nie zawiera, a w rezultacie okres życia prenatalnego nie może być zaliczony do okresu pozostawiania dziecka na utrzymaniu rodziców w rozumieniu art. 4 ust. 1 tej ustawy. Ponadto, zgodnie z art. 4 ust. 2a u.k.d.r., prawo do posiadania Karty przysługuje dziecku, jeżeli w dniu składania wniosku o przyznanie Karty co najmniej troje dzieci w rodzinie wielodzietnej jest w wieku ukończenia 18 roku życia lub w do ukończenia 25 roku życia - w przypadku gdy dziecko uczy się w szkole bądź w szkole wyższej lub bez ograniczeń wiekowych - w przypadku dzieci legitymujących się orzeczeniem o umiarkowanym albo znacznym stopniu niepełnosprawności. Zatem dla oceny uprawnień do Karty relewantny jest stan istniejący w dniu składania wniosku. Tymczasem syn H. urodził się martwy w roku 2010, a zatem nie może budzić wątpliwości, że skoro w dacie składania wniosku (12 lipca 2024 r.) nie żył, to nie spełniał żadnego z wymienionych tam kryteriów wiekowych, a w rezultacie w tym dniu rodzina wnioskodawcy nie obejmowała co najmniej trojga dzieci zachowujących wymóg wiekowy, czyli nie spełniała warunku koniecznego nabycia prawa do wnioskowanej Karty. W odwołaniu od tej decyzji S. W. zarzucił naruszenie: 1. art. 4 ust. 1 u.k.d.r. w związku z art. 32 Konstytucji RP poprzez błędne uznanie, że sformułowanie "mieć na utrzymaniu" nie odnosi się do dziecka poczętego, co skutkowało nierównym potraktowaniem wnioskodawcy, pomimo posiadania przez niego na utrzymaniu trojga dzieci, w tym jednego tylko na prenatalnym etapie rozwoju, w porównaniu z innymi rodzicami, którzy posiadają na utrzymaniu troje dzieci, w tym wszystkie utrzymywane także po urodzeniu, i przyznawane są im Karty Dużej Rodziny, 2. art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2024 r., poz. 572 ze zm.), dalej jako "k.p.a.", poprzez brak stania na straży praworządności oraz nieposiadanie na względzie interesu społecznego i słusznego interesu obywateli - to jest pominięcie przy wydawaniu decyzji przepisów art. 2 oraz art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, które zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego gwarantują podmiotowość prawną dziecku poczętemu; 3. art. 8 k.p.a. poprzez brak postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, które gwarantowałoby przestrzeganie zasady równego traktowania, tj. nierówne potraktowanie skarżącego, który posiadał na utrzymaniu troje dzieci (w tym jedno utrzymywane tylko na prenatalnym etapie rozwoju), w porównaniu z innymi rodzicami, którzy posiadali na utrzymaniu troje dzieci (wszystkie utrzymywane także po urodzeniu). Stawiając te zarzuty strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Decyzją z 14 listopada 2024 r. Kolegium utrzymało w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji uznając, że kryterium decydującym dla przyznania Karty jest okoliczność, że tworzy rodzinę (lub tworzyło w przeszłości) co najmniej troje dzieci będących na utrzymaniu rodzica (rodziców) lub małżonka rodzica. Tymczasem – jak zaznaczyło Kolegium, bezspornie odwołujący się posiada dwoje dzieci - dwóch pełnoletnich synów: M. W. ur. 6 maja 2002 r. oraz D. W. ur. 23 kwietnia 2004 r.. Natomiast trzeci syn – H. W. urodził się 3 listopada 2010 r. martwy, co potwierdza jednoznacznie dołączony do akt administracyjnych odpis skrócony aktu urodzenia. Zatem należy uznać, że odwołujący się ma/miał na utrzymaniu jedynie dwóch synów, a tym samym nie zachodzi wymóg, od którego art. 4 ust. 1 ustawy uzależnia przyznanie Karty Dużej Rodziny, skoro zarówno aktualnie jak i w przeszłości nie miał na utrzymaniu trojga lub więcej dzieci. Wbrew wywodom odwołującego się stanu, w którym dziecko jest na utrzymaniu rodziców, nie można rozszerzać na okres życia prenatalnego. Wobec tego Kolegium w całości podtrzymało i powtórzyło argumentację organu I instancji. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku S. W. zarzucił naruszenie: 1) art. 18 Konstytucji RP, poprzez odmowę przyznania Kart rodzicowi trojga dzieci (spośród których wszystkie były utrzymywane przez skarżącego), ze względu na fakt, że jedno z nich było utrzymywane tylko w okresie prenatalnym, a tym samym wyłączenie rodzicielstwa dziecka w okresie prenatalnym spod ochrony i opieki Rzeczypospolitej Polskiej, 2) art. 32 Konstytucji RP, poprzez odmowę przyznania Karty rodzicowi trojga dzieci, spośród których wszystkie były przez skarżącego utrzymywane (lecz jedno z nich żyło i było utrzymywane tylko w okresie prenatalnym), podczas gdy Karta przyznawana jest innym ojcom trojga dzieci (z których wszystkie żyły i były utrzymywane także po urodzeniu, nawet gdyby zmarły chwilę po narodzinach); 3) art. 4 ust. 1 u.k.d.r., poprzez jego błędną wykładnię, jakoby "na utrzymaniu" nie dotyczyło dzieci nienarodzonych, skutkującą odmową przyznania skarżącemu Karty, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu poskutkowałaby ustaleniem, że "na utrzymaniu" może być także dziecko nienarodzone, a zatem spełnione zostało ustawowe kryterium przewidziane od 2017 r. dla rodziców, którzy mieli na utrzymaniu co najmniej troje dzieci (przy czym jedno z nich żyło i było utrzymywane tylko w okresie prenatalnym). Wobec tego skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia oraz zwrot na rzecz skarżącego kosztów postępowania, a także o rozpoznanie sprawy na rozprawie. Zdaniem skarżącego stanowisko organów bezprawnie różnicuje pojęcie "rodzicielstwa", arbitralnie uzależniając jego zakres od tego, czy dziecko urodziło się żywe, czy też martwe, negując tym samym fakt, że rodzicielstwo trwa już od momentu poczęcia, a rodzicem jest się również na prenatalnym etapie rozwoju dziecka. Wskazywał na to Trybunał Konstytucyjny w wyroku sygn. akt SK 61/06 orzekając, że prawo rodziców do ustalenia rodzicielstwa obejmuje również dziecko, które zmarło przed urodzeniem. Natomiast kryterium ustawowym dla przyznania rodzicowi Karty, niezależnie od faktu posiadania podmiotowości prawnej przez jego dziecko, jest "posiadanie go na utrzymaniu" przez rodzica. Sformułowanie "utrzymywać" pojawia się nie tylko w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym (k.r.o.), np. art 58 § 1, art. 91 § 2 - w odniesieniu do osób, lecz także w Kodeksie cywilnym w odniesieniu do "utrzymywania" urządzeń (art. 154 § 2), budynków (art. 239 § 2 pkt 2), zwierząt (art. 432 § 2) czy po prostu rzeczy (art. 7097 § 1). O "utrzymywaniu" zwierząt domowych wspomina także ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2023 r. poz. 1580). Skoro zatem "utrzymywać" można urządzenia, budynki czy zwierzęta, to tym bardziej na "utrzymaniu" można posiadać także dziecko poczęte, lecz jeszcze nienarodzone, niezależnie od granic, jakie ustawodawca zwykły wytyczył jego zdolności prawnej w porównaniu z dziećmi już urodzonymi. Jest to oczywiste tym bardziej w świetle np. ustawy z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz.U. 2023 poz. 292), która w art 2 ust. 1 stanowi, że "w rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności". Odnosząc się do kwestii martwego urodzenia dziecka skarżący wyjaśnił, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania (Dz.U. z 2024 r., poz. 798), dalej jako: "rozporządzenie w sprawie dokumentacji medycznej", w przypadku rodzenia martwego, tj. w II połowie ciąży, dziecko posiada już imię i kartę (martwego) urodzenia. W ten sposób zatem ustawodawca określa podmiotowość dziecka poczętego. Natomiast w orzecznictwie NSA wskazywano, że nadanie dziecku imienia jest atrybutem władzy rodzicielskiej. Skoro więc nadanie imienia - odnotowane w karcie urodzenia - jest atrybutem władzy rodzicielskiej, to dziecko obdarzone tym imieniem jest niewątpliwie członkiem rodziny i należy do grona osób, których posiadanie na utrzymaniu jest warunkiem otrzymania Karty przez rodzica. Skarżący zwrócił też uwagę na istnienie w publikacjach naukowych pojęcia "kosztów utrzymania dziecka poczętego". Błędny jest zatem pogląd organów, jakoby stanu, w którym dziecko jest na utrzymaniu rodziców, nie można rozszerzać na okres życia prenatalnego. W okresie życia prenatalnego oboje rodzice "mają na utrzymaniu" dziecko poczęte, ponosząc wydatki przeznaczone na zaspokojenie niezbędnych potrzeb życiowych dziecka, uznawane współcześnie za niezbędne - takie jak badania USG, badania krwi, badania prenatalne czy nawet dodatkowe pożywienie dla matki, które nie byłoby niezbędne, gdyby nie fakt, że za pośrednictwem matki odżywiane jest także dziecko. Wobec braku istnienia w polskim porządku prawnym odrębnej definicji legalnej pojęcia "mieć na utrzymaniu", która wyłączałaby z tego pojęcia dzieci poczęte, w ślad za orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego oraz zawartą w nich wskazówką dotyczącą języka, należy zatem uznać, że pojęcie to odnosi się również do dziecka poczętego. Dalej skarżący wskazał na zmiany, jakie zaszły w treści przedmiotowego art. 4 ust. 1 u.k.d.r. Pierwotnie przepis ten stanowił, że Karta przysługuje każdemu członkowi rodziny pod tym samym warunkiem - tylko w sytuacji, gdy "rodzic (rodzice) lub małżonek rodzica mają na utrzymaniu co najmniej troje dzieci", spełniających kryteria wiekowe (lub niepełnosprawności). Obecne brzmienie przepisu zostało wprowadzone nowelizacją z 7 lipca 2017 r. (Dz.U. z 2017 r., poz. 1428). W uzasadnieniu projektu nowelizacji wskazywano na przekazywane do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uwagi obywateli dotyczące braku możliwości przyznawania Karty rodzicom, którzy kiedykolwiek posiadali co najmniej troje dzieci, gdyż obecnie - mimo tego, że wychowywali np. pięcioro czy sześcioro dzieci, nie mogą otrzymać Karty, ponieważ ich dzieci nie są już w wieku uprawniającym rodziców do jej otrzymania. W związku z tym zaproponowano, aby uprawnieni do Karty byli również rodzice, którzy kiedykolwiek posiadali co najmniej trójkę dzieci (druk nr 1625 Sejmu VIII kadencji, strony 38, 39 i 54 uzasadnienia). Wyraźną intencją projektodawców było zatem wyodrębnienie osobnego kryterium przyznawania Karty dla rodziców, a osobnego - dla dzieci. O ile art. 4 ust. 2a i 2b u.k.d.r. uzależniają przyznanie Karty dzieciom od spełniania przez nie kryteriów wiekowych (18 lub 25 lat, z wyjątkiem niepełnosprawności), i prawo to traci się po przekroczeniu określonej granicy wiekowej, o tyle w przypadku rodziców brak jest takiego kryterium - Karta przysługuje dożywotnio. Orzekające organy niezasadnie uzależniły zatem możliwość przyznania Karty od spełniania kryterium wiekowego przez dzieci, ponieważ dla rodziców obowiązuje osobne kryterium. W ocenie skarżącego błędnie też organy powołały się na art. 8 § 1 k.c., bowiem nie można utożsamiać zdolności prawnej określonej w tym przepisie z podmiotowością prawną w całym systemie prawa. Co więcej, organy zignorowały fakt, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, podmiotowość prawną posiada także dziecko poczęte, i jest ona zagwarantowana na poziomie konstytucyjnym, natomiast ustawodawca zwykły może jedynie decydować o tym, w jak szerokim zakresie podmiotowość ta emanuje na zdolność prawną w zakresie prawa cywilnego. Z kolei według Sądu Najwyższego zdolność prawna zmarłego w wyniku wypadku dziecka poczętego nie jest przesłanką powstania roszczenia o zadośćuczynienie. Tak więc pojęcie "mieć na utrzymaniu", o którym mowa w ustawie, odnosi się zatem do wszystkich dzieci, posiadających podmiotowość prawną, niezależnie od ich zdolności prawnej na gruncie prawa cywilnego. Podstawą prawną prawa do Karty jest sam fakt istnienia więzi biologicznej (o ile nie zachodzi okoliczność z art. 4 ust. 3 lub 4 u.k.d.r., jednak są to okoliczności wprost przewidziane przez ustawodawcę, do których martwe urodzenie nie należy), a nie jej głębokość czy intensywność. Natomiast kwestią przypadku jest to, czy rodzicielstwo dziecka poczętego zostanie zwieńczone urodzeniem żywym (i ewentualną śmiercią dziecka już po porodzie, w tym również śmiercią następującą bezpośrednio po porodzie), czy urodzeniem martwym. Podstawą prawa rodzica do otrzymania Karty jest samo podjęcie przez rodzica dziecka wszelkich starań mających na celu urodzenie i wychowywanie dziecka. W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2024 r,, poz. 1267) w zw. z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.) dalej "p.p.s.a.", sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W myśl art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. uchylenie zaskarżonej decyzji w całości albo w części następuje w przypadku stwierdzenia przez sąd naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b), innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Ponadto, zgodnie z treścią art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a, zatem uwzględnia w granicach danej sprawy wszelkie naruszenia prawa a także przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozważanym wypadku. Jeżeli natomiast sąd nie dopatrzy się wskazanych naruszeń prawa, oddala skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a. Przedmiotem sądowej kontroli w niniejszej sprawie były decyzje Prezydenta Miasta Gdańska i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku, w których - na skutek rozpoznania wniosku skarżącego o przyznanie Karty Dużej Rodziny (KDR), orzeczono o odmowie przyznania Karty dla wnioskodawcy oraz jego synów: M.W., D. W. i H. W. Przyczyną odmowy było ustalenie, że wnioskodawca nie ma i nie miał na utrzymaniu co najmniej trójki dzieci, bowiem syn H. W. urodził się martwy. Zdaniem Sądu rozstrzygnięcia te są prawidłowe, zaś argumentacja przedstawiona w skardze nie zasługiwała na uwzględnienie. Materialnoprawną podstawą orzekania organów administracji były przepisy ustawy z dnia 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny (Dz.U. z 2023 r., poz. 2424 ze zm.), dalej jako: "u.k.d.r." lub "ustawa", która zastąpiła dotychczasowe rozwiązania prawne dotyczące uprawnień przyznawanych rodzinom wielodzietnym, tj. w rządowym programie dla rodzin wielodzietnych, który został przyjęty uchwałą nr 85 Rady Ministrów z dnia 27 maja 2014 r. w sprawie ustanowienia rządowego programu dla rodzin wielodzietnych (M.P. poz. 430) oraz w akcie wykonawczym określającym sposób realizacji tego programu, tj. w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 27 maja 2014 r. w sprawie szczegółowych warunków realizacji rządowego programu dla rodzin wielodzietnych (Dz. U. poz. 755 i 836). Celami, jakie przyświecały zarówno ww. programowi, jak i przedmiotowej ustawie, było promowanie modelu rodziny wielodzietnej; promowanie pozytywnego wizerunku rodziny wielodzietnej; umacnianie oraz wspieranie rodziny wielodzietnej oraz zwiększenie szans rozwojowych i życiowych dzieci i młodzieży z rodzin wielodzietnych. Natomiast Karta jest środkiem identyfikującym członka rodziny wielodzietnej, poświadczającym prawo członka rodziny wielodzietnej do uprawnień ustalonych w trybie określonym w ustawie lub przyznanych na podstawie przepisów odrębnych (art. 2 u.k.d.r.). Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy, w brzmieniu obowiązującym w dacie składania wniosku przez skarżącego, prawo do posiadania Karty przysługuje członkowi rodziny wielodzietnej, przez którą rozumie się rodzinę, w której rodzic (rodzice) lub małżonek rodzica mają lub mieli na utrzymaniu łącznie co najmniej troje dzieci bez względu na ich wiek, i jest to rozwiązanie co do zasady recypujące uregulowania zawarte w dotychczas obowiązującym rządowym programie dla rodzin wielodzietnych. Należy jednak zauważyć, że w pierwotnym brzmieniu tego przepisu prawo do Karty przysługiwało tym członkom rodziny wielodzietnej, w której rodzic lub małżonek "ma" na utrzymaniu łącznie co najmniej troje dzieci. Zmiana zwrotu "ma" na "mają lub mieli" była podyktowana praktyką, w której odmawiano przyznania Karty tym rodzicom, którzy kiedykolwiek posiadali co najmniej troje dzieci, ale w dacie składania wniosku ich dzieci nie były już w wieku uprawniającym rodziców do jej otrzymania. W związku więc z celami ustawy oraz chęcią jak najszerszego dostępu do uprawnień wynikających z posiadania Karty, ustawodawca zdecydował się na omawianą zmianę, lecz właśnie z tym uzasadnieniem, że chodzi o rodziców, którzy w dacie składania wniosku mają dzieci dorosłe, nie będące już na ich utrzymaniu, lecz wcześniej je utrzymywali (uzasadnienie do projektu ustawy z dnia 7 lipca 2017 r. o zmianie niektórych ustaw związanych z systemami wsparcia rodzin; druk VIII.1625). Zdaniem Sądu nie sposób rozszerzać interpretacji tego pojęcia również na rodziców dzieci, które urodziły się martwe, jak chce tego skarżący, gdyż nie jest to zgodne z wolą ustawodawcy wyjaśnioną w uzasadnieniu do projektu zmian. Z powołanych regulacji wynika bowiem, że kryterium uznania rodziny za rodzinę wielodzietną, której członkom przysługuje prawo do uzyskania Karty, jest okoliczność, że tworzy ją (lub tworzyło w przeszłości) co najmniej troje dzieci będących na utrzymaniu rodzica (rodziców) lub małżonka rodzica. Z okoliczności ustalonych przez organy wynikało zaś, że skarżący w momencie składania wniosku miał dwóch pełnoletnich synów: M. W., ur. 6 maja 2002 r. oraz D. W., ur. 23 kwietnia 2004 r. Trzeci z synów podanych we wniosku – H. W., urodził się 3 listopada 2010 r., jednak było to urodzenie martwe. W związku z tym organy uznały, że skarżący miał (w momencie składania wniosku i w przeszłości) na utrzymanie jedynie dwoje dzieci, zatem nie spełnił przesłanki przyznania mu Karty, jaką jest posiadania na utrzymaniu - aktualnie lub w przeszłości - co najmniej trójki dzieci. Zdaniem Sądu stanowisko to jest prawidłowe, gdyż na gruncie omawianych przepisów brak było podstaw do przyjęcia, że trzeci z synów, który urodził się martwy, również był na utrzymaniu wnioskodawcy ze względu na ponoszenie przez niego kosztów badań prenatalnych, lekarskich dla ciężarnej matki dziecka i innych wydatków niezbędnych dla zaspokojenia potrzeb życiowych dziecka poczętego. W tym zakresie Sąd orzekający w tej sprawie w pełni aprobuje poglądy prawne wyrażone w wyrokach Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 27 września 2023 r., sygn. akt II SA/Lu 569/23 oraz Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z 12 czerwca 2024 r., sygn. akt II SA/G1138/24, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, https://orzecznia.nsa.gov.pl, dalej CBOSA), które to wyroki są spójne i wzajemnie się uzupełniają. Jak bowiem słusznie zauważyły w powyższych wyrokach Sądy, choć przepisy u.k.d.r. nie formułują definicji dziecka "będącego na utrzymaniu rodziców" to w piśmiennictwie trafnie przyjęto, że pozostawanie na utrzymaniu rodziców oznacza pewien stan faktyczny, gdzie dziecko nie utrzymuje się samodzielnie, ale środki na swoje utrzymanie otrzymuje od rodziców (por. M. Fras (red.), M. Habdas (red.), Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, teza 14 do art. 91; publ. WKP 2021). Zasadniczym i nieodłącznym elementem pozostawania na czyimś utrzymaniu jest więc otrzymywanie od niego środków utrzymania rozumianych jako niezbędne środki do życia. Za taką wykładnią przemawia również definicja leksykalna, zgodnie z którą zwrot "utrzymywać się" oznacza "zaspokoić swoje potrzeby życiowe, wyżywić się, wyżyć" (patrz: Słownik Języka Polskiego pod red. M. Szymczaka, publ. PWN, wyd. VII, tom III, str. 634-635). W orzecznictwie wskazuje się też, że na koszty utrzymania dziecka nie składają się bowiem wyłącznie wydatki ponoszone w związku z wyżywieniem dziecka. Kosztami tymi są również koszty m.in. zakupu ubrań, przyborów szkolnych, ponoszenia opłat związanych z uczestnictwem dziecka w zajęciach dodatkowych oraz ponoszenie kosztów utrzymania mieszkania, które też należy zaliczyć do kosztów utrzymania dziecka, koszty związane z zakupem materiałów dydaktycznych (podręczników, przyborów szkolnych), zajęć dodatkowych, ubrań, obuwia, środków higieny, leków i leczenia (płatne wizyty u lekarza, dentysty), obozów czy też fryzjera (zob. wyrok WSA w Poznaniu z 28 kwietnia 2022 r., sygn. akt II SA/Po 856/21, CBOSA). W tym kontekście, stanu, w którym dziecko jest na utrzymaniu rodziców, nie można rozszerzać na okres życia prenatalnego. Stan taki powstaje bowiem, a następnie trwa dopiero po urodzeniu dziecka, a więc w przypadku, gdy dziecko urodzi się żywe, gdyż nie budzi wątpliwości, że dostarczanie środków utrzymania, czyli środków koniecznych do życia, może dotyczyć wyłącznie osoby żywej. Nie można natomiast z tymi kosztami utożsamiać wydatków ponoszonych przez rodziców w okresie prenatalnym (np. na opiekę lekarską), gdy dziecko urodzi się martwe. Jakkolwiek jest oczywistym, że nie sposób kwestionować zasadności, niezbędności czy słuszności ponoszenia tego typu wydatków, to jednak należy zaakcentować, że nie są one kosztami utrzymania dziecka, to jest przeznaczonymi na zaspokojenie niezbędnych potrzeb życiowych, czy innymi słowy - niezbędnymi (co trzeba raz jeszcze podkreślić) do życia dziecka, a więc środkami jego utrzymania. Są to bowiem koszty utrzymania kobiety ciężarnej. O prawidłowości wykładni art. 4 ust. 1 u.k.d.r. dokonanej przez organy oraz przedstawionych wyżej poglądów doktryny i orzecznictwa przemawia także regulacja art. 142 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz.U. z 2023 r., poz. 2809 ze zm.), dalej: "k.r.o.". Zgodnie z tym przepisem jeżeli ojcostwo mężczyzny niebędącego mężem matki zostało uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu. Termin i sposób zapłaty tej sumy określa sąd. Przepis ten wyraźnie rozróżnia koszty utrzymania matki i koszty utrzymania dziecka, a momentem rozdzielającym osobę, na rzecz której ponoszone są koszty, jest moment żywego urodzenia się dziecka. Do czasu tego urodzenia koszty, jakie mężczyzna niebędący mężem matki, którego ojcostwo zostało uwiarygodnione, może ponosić w związku z ciążą, są ponoszone na rzecz utrzymania matki, nie dziecka. Natomiast po urodzeniu są to koszty utrzymania dziecka, przy czym musi się ono urodzić żywe, za czym przemawia wskazany w przepisie okres 3 miesięcy po urodzeniu. Jeżeli dziecko urodzi się nieżywe lub umrze przy porodzie, domniemany ojciec może żądać zwrotu sumy, którą wyłożył na utrzymanie dziecka przez trzy miesiące po jego urodzeniu, albowiem wydatki na ten cel stały się bezprzedmiotowe. (vide J. Wierciński [w:] W. Borysiak, M. Manowska, J. Sadomski, E. Skowrońska-Bocian, B. Trębska, E. Trybulska-Skoczelas, R. Zegadło, J. Wierciński, Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 2014, art. 142). Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należy uznać, że koszty, które skarżący ponosił w okresie prenatalnym swojego syna H., stanowiły koszty utrzymania matki, nie dziecka. Dopiero w sytuacji, gdyby syn urodziłby się żywy, kwoty wydatkowane przez skarżącego na leczenie, karmienie, ubranie, środki higieniczne i inne środki niezbędne do życia dziecka urodzonego, można by uznać za koszty utrzymania dziecka i przyjąć, że miał on syna H. na utrzymaniu w rozumieniu art. 4 ust. 1 u.k.d.r. Odnosząc się w tym miejscu do argumentacji strony, że nieuprawnione było odwoływanie się przez organ i odkodowywanie pojęcia "utrzymywania" oraz "dziecka" na gruncie innych ustaw należy stwierdzić, że działanie to było w pełni uprawnione. W doktrynie wskazuje się bowiem, że przy ustalaniu językowego znaczenia danego terminu (określenia) "interpretator powinien w pierwszej kolejności odwołać się do dyrektyw języka prawnego, a następnie, gdy nie istnieje definicja legalna danego pojęcia, wolno mu oprzeć się na takim jego znaczeniu, jakie ma ono w języku prawniczym lub, gdy należy ono do terminów specjalistycznych określonej dziedziny nauki, techniki lub praktyki, na jego znaczeniu specjalnym, a dopiero wtedy gdy takiego znaczenia nie da się ustalić, danemu pojęciu należy nadać takie znaczenie, jakie ma ono w języku potocznym (dyrektywa języka potocznego)" [zob. L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2010, s. 116], Należy przy tym zauważyć, że sam skarżący również poszukując definicji ww. pojęć odwoływał się m.in. do definicji i wykładni "utrzymywania" w rozumieniu "utrzymywania" urządzeń, budynków, zwierząt czy po prostu rzeczy na gruncie Kodeksu cywilnego oraz ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. ochronie zwierząt. W związku z tym Sąd uznał za uprawnione odwołanie się przez organy do treści art. 8 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 2024 r., poz. 1061), w skrócie "k.c.", poprzez wskazanie, że każdy człowiek od urodzenia ma zdolność prawną i wywiedzenie z tego, że brak zdolności prawnej u dziecka martwo urodzonego wyklucza przyznanie mu uprawnień na gruncie u.k.d.r. Wprawdzie skarżący zarzuca, iż błędne jest utożsamianie zdolności prawnej określonej w art. 8 k.c. z podmiotowością prawną w całym systemie prawa, lecz podkreślenia w tym kontekście wymaga, że polskie ustawodawstwo inaczej traktuje osoby fizyczne narodzone i nienarodzone (poczęte). Ta ostatnio wymieniona istota nie jest generalnie traktowana jako podmiot praw i obowiązków, poza sytuacjami wyraźnie unormowanymi, nadto zasadniczo pod warunkiem, że dziecko poczęte urodzi się żywe. Na mocy art. 8 § 1 k.c. każdy człowiek od chwili urodzenia ma zdolność prawną, a więc jest podmiotem praw i obowiązków dopiero od tego zdarzenia. Funkcjonujący w obrocie prawnym od dnia 16 marca 1993 r. do dnia 3 stycznia 1997 r. przepis art.8 § 2 k.c., przyznający zdolność prawną dziecku poczętemu, z zastrzeżeniem nabycia praw i zobowiązań majątkowych pod warunkiem żywego urodzenia, nie został po uchyleniu zastąpiony innym uregulowaniem, stąd od tej daty możność warunkowego stania się podmiotem praw i obowiązków przez dziecko poczęte jest dopuszczalne tylko wówczas, gdy wynika wprost z obowiązujących przepisów (por. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w motywach wyroku z 27 października 2005 r., sygn. akt II SA/Bk 503/05, niepublikowanym poza zbiorem LEX nr 173719). Takimi wyraźnymi wyjątkami są normy wskazane w art. 4461 k.c., dopuszczające możliwość żądania przez dziecko naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem; w art. 927 § 2 k.c., wedle którego dziecko w chwili otwarcia spadku poczęte może być spadkobiercą, jeżeli urodzi się żywe (jest to wyjątek od reguły wyrażonej w § 1 tego artykułu, iż nie może być spadkobiercą osoba, która nie żyje w chwili otwarcia spadku); art. 75 k.r.o., umożliwiający uznanie dziecka nie narodzonego, ale poczętego oraz powołany już art. 142 k.r.o. Jednakże, co wyraźnie trzeba podkreślić, instytucje te zostały wprowadzone do polskiego ustawodawstwa jako regulacje szczególne. Utrwalony w doktrynie i judykaturze jest natomiast pogląd, wedle którego interpretacja wyjątków nie może być rozszerzająca. Zatem przyjęcie praw i obowiązków nasciturusa, gdy brak jest ku temu wyraźnego przepisu, nastąpiłoby wbrew woli ustawodawcy, a więc contra legem (zob. wyrok WSA w Gliwicach z 27 marca 2008 r., sygn. akt IV SA/GI 113/08, CBOSA). O tym, że nadanie podmiotowości prawnej nasciturusowi jest wyjątkiem od przedstawionej w art. 8 § 1 k.c. reguły, świadczą także przepisy - przywołane zresztą przez skarżącego - ustawy z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz.U. Z 2023 r., poz. 292). Ustawa ta w art. 2 ust. 1 stanowi, że w rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności. Wbrew twierdzeniom strony regulacja ta nie potwierdza, że na utrzymaniu można mieć również dziecko nienarodzone, poczęte. Zawarta w tej ustawie szczególna definicja pojęcia "dziecko" stanowi bowiem właśnie wypadek wyjątkowego nadania praw nasciturusowi, dlatego nie można interpretować go rozszerzająco i przenosić tego wyjątku na grunt u.k.d.r. Mając na uwadze powyższe wywody Sąd doszedł do przekonania, że co do zasady uzyskanie podmiotowości prawnej, więc uprawnienia do bycia podmiotem praw i obowiązków, następuje od chwili urodzenia żywego, a uzyskanie warunkowej podmiotowości prawnej przez dziecko poczęte następuje tylko, gdy wynika to wprost z przepisów prawa. Nie ulega zaś wątpliwości, że u.k.d.r. przepisu takiego nie zawierają, natomiast - wbrew twierdzeniom strony - nie można na grunt tej ustawy przenosić wyjątkowego rozumienia pojęcia "dziecko" z ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka. W konsekwencji okresu życia prenatalnego nie można zaliczać do okresu pozostawania dziecka na utrzymaniu rodziców w rozumieniu art. 4 ust. 1 u.k.d.r. Przedmiotowa Karta i możliwość uzyskania na jej podstawie określonych zwolnień, ulg, stanowi w istocie przywilej wobec osób, które co najmniej trójkę dzieci utrzymywały (ponosiły finansowe obciążenia, miały większe koszty życia związane z utrzymaniem dzieci). Warunki uzyskania tego uprawnienia nie mogą być więc wykładane rozszerzająco w sposób zaprezentowany przez skarżącego. Zdaniem Sądu orzekające organy dokonały więc prawidłowej wykładni prawa materialnego i zasadnie uznały, że w chwili składania wniosku skarżący nie posiadał - aktualnie i w przeszłości - na utrzymaniu co najmniej trójki dzieci. Organy przy tym zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej ustaliły stan faktyczny w zakresie istotnym dla oceny wniosku strony, prawidłowo oceniły zebrany materiał dowodowy - nie naruszając granic swobody, zaś uzasadnienia wydanych decyzji spełniają wymogi art. 107 § 3 k.p.a. i zasady przekonywania (art. 11 k.p.a.). Przy tym - zdaniem Sądu, choć istotnie w decyzji Kolegium odwołano się do poglądów wyrażonych w wyroku sygn. akt II SA/GI 138/24 (nie podając, że jest on cytowany), aprobowanym także przez Sąd w składzie orzekającym, i przenosząc je na grunt niniejszej sprawy błędnie wskazano na datę wniosku strony, kopiując ją z ww. wyroku, to uchybienie to nie miało jakiegokolwiek wpływu na wynik sprawy. Ponadto - jak już wskazano - tutejszy Sąd w pełni podziela pogląd wyrażony w ww. orzeczeniu. Zdaniem Sądu Kolegium, wydając zaskarżoną decyzję, nie naruszyło art. 18 Konstytucji RP, który stanowi o ochronie rodzicielstwa, poprzez różnicowanie pojęcia "rodzicielstwa" w zależności od tego, czy dziecko urodzi się żywe, czy martwe. Należy bowiem zauważyć, że ani organy, ani Sąd, nie kwestionują rodzicielstwa skarżącego, czy też jego emocjonalnej więzi z synem H., natomiast rozróżnienie, jakiego dokonywano na kanwie niniejszej sprawy, dotyczyło pojęcia "utrzymywania dziecka", a nie "rodzicielstwa". Dodatkowo Sąd zgadza się z organami, że niewątpliwie nie było podstaw do przyznania Karty również żyjącym synom skarżącego, gdyż w chwili składania wniosku nie byli członkami rodziny wielodzietnej, tj. takiej, w której na utrzymaniu jest co najmniej trójka dzieci. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 2a u.k.d.r. prawo do posiadania Karty przysługuje dziecku, jeżeli w dniu składania wniosku o przyznanie Karty co najmniej troje dzieci w rodzinie wielodzietnej spełnia wymagania, o których mowa w ust. 2b (to jest są w wieku - do ukończenia 18 roku życia lub w wieku - do ukończenia 25 roku życia w przypadku gdy dziecko uczy się w szkole bądź w szkole wyższej, lub bez ograniczeń wiekowych - w przypadku dzieci legitymujących się orzeczeniem o umiarkowanym albo znacznym stopniu niepełnosprawności). Treść tego uregulowania wskazuje jasno, że dla oceny uprawnień dzieci do Karty relewantny jest stan istniejący w dniu składania wniosku. Tymczasem trzeci z synów skarżącego urodził się martwy w roku 2010, a zatem nie może budzić wątpliwości, że skoro w dacie składania przez niego wniosku (12 lipca 2024 roku) nie żył, to nie spełniał żadnego z wymienionych tam kryteriów wiekowych, a w rezultacie, w dniu tym jego rodzina nie obejmowała co najmniej trojga dzieci zachowujących rzeczony wymóg, czyli nie spełniała warunku sine qua non nabycia prawa do wnioskowanej Karty. Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił jako niezasadną. ----------------------- Sygn. akt II SA/Gd 41/25
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI