II SA/BK 540/24

Wojewódzki Sąd Administracyjny w BiałymstokuBiałystok2024-10-22
NSAnieruchomościŚredniawsa
mienie gromadzkiewspólnota gruntowanieruchomościustawa o zagospodarowaniu wspólnot gruntowychpostępowanie administracyjnewspółwłasnośćstatus prawny nieruchomościhistoria prawnamiasto vs wieś

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku oddalił skargę Gminy Suchowola, utrzymując w mocy decyzję Wojewody Podlaskiego odmawiającą ustalenia, że sporne działki stanowią mienie gromadzkie, ze względu na brak dowodów na ich wspólne użytkowanie przez wszystkich mieszkańców wsi.

Gmina Suchowola wniosła o ustalenie, że działki o łącznej powierzchni ok. 19,26 ha stanowią mienie gromadzkie. Organy administracji obu instancji odmówiły ustalenia tego faktu, uznając, że grunty te nie były użytkowane wspólnie przez wszystkich mieszkańców wsi, a stanowiły współwłasność określonej grupy osób. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku oddalił skargę Gminy, podzielając stanowisko organów. Sąd podkreślił, że kluczowe jest ustalenie statusu prawnego nieruchomości na dzień 5 lipca 1963 r. oraz brak dowodów na wspólne użytkowanie przez ogół mieszkańców, a także fakt, że miejscowość S. w kluczowym okresie była miastem, a nie wsią.

Sprawa dotyczyła wniosku Gminy Suchowola o ustalenie, że nieruchomości o łącznej powierzchni ok. 19,26 ha stanowią mienie gromadzkie. Organy administracji, począwszy od Starosty Sokólskiego, a skończywszy na Wojewodzie Podlaskim, odmówiły uwzględnienia wniosku. Kluczowym argumentem było stwierdzenie, że grunty te nie były faktycznie użytkowane wspólnie przez wszystkich mieszkańców wsi, a jedynie przez określoną grupę osób, co wyklucza ich kwalifikację jako mienia gromadzkiego w rozumieniu przepisów ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych. Dodatkowo, sąd administracyjny zwrócił uwagę na fakt, że w kluczowym okresie historycznym (przedwojennym i wczesnopowojennym) miejscowość Suchowola posiadała status miasta, a nie wsi, co wyłączało możliwość stosowania przepisów dotyczących mienia gromadzkiego na terenach miejskich. Sąd podkreślił, że postanowienie sądu powszechnego o zniesieniu współwłasności z lat 70. XX wieku, które przyznało część gruntów mieszkańcom, stanowiło istotny dowód przeciwko tezie o mieniu gromadzkim. Sąd oddalił skargę Gminy, uznając, że organy prawidłowo oceniły zebrany materiał dowodowy, w tym zeznania świadków i dokumenty archiwalne, które nie potwierdziły istnienia mienia gromadzkiego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, ustawa o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych nie ma zastosowania do mienia gromadzkiego położonego na terenach miast i osiedli. Dodatkowo, aby nieruchomość mogła być uznana za mienie gromadzkie, musiała być faktycznie użytkowana wspólnie przez wszystkich mieszkańców wsi.

Uzasadnienie

Sąd podkreślił, że art. 1 ust. 3 ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych wyłącza stosowanie przepisów do mienia położonego na terenach miast. Ponadto, kluczowe jest ustalenie, czy nieruchomość była faktycznie użytkowana wspólnie przez wszystkich mieszkańców wsi na dzień 5 lipca 1963 r. Brak dowodów na takie wspólne użytkowanie, a także istnienie współwłasności określonej grupy osób, wyklucza uznanie nieruchomości za mienie gromadzkie.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (12)

Główne

u.z.w.g. art. 1 § ust. 1

Ustawa o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych

Przepisy mają zastosowanie do nieruchomości rolnych, leśnych i obszarów wodnych stanowiących mienie gromadzkie, jeżeli przed dniem wejścia w życie ustawy były faktycznie użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi.

u.z.w.g. art. 1 § ust. 2

Ustawa o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych

Przepisy nie dotyczą mienia gromadzkiego położonego na terenach miast i osiedli.

u.z.w.g. art. 8 § ust. 1

Ustawa o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych

Decyzję o ustaleniu, które nieruchomości stanowią mienie gromadzkie, wydaje starosta.

Pomocnicze

Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania art. 1 § pkt 1

Przez mienie gromadzkie należy rozumieć mienie, które do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 25 września 1954 r. stanowiło majątek dawnych gromad.

Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania art. 1 § pkt 3

Przez dawne gromady rozumieć należy gromady istniejące do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 25 września 1954 r.

Ustawa z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorialnego art. 15 § ust. 3

Gromada jest podmiotem majątku, dobra gromadzkiego i innych praw majątkowych.

Ustawa z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorialnego art. 25

Ustawa nie naruszała stosunków prywatno-prawnych, w szczególności praw własności, użytkowania i innych praw rzeczowych.

k.p.a. art. 77 § § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

Organ obowiązany jest do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego.

k.p.a. art. 80

Kodeks postępowania administracyjnego

Organ ocenia na podstawie własnego przekonania, czy dowody uzasadniają ustalenie stanu faktycznego.

k.p.a. art. 7a

Kodeks postępowania administracyjnego

Wątpliwości prawne nierozstrzygnięte lub nieusunięte w toku postępowania rozstrzyga się na korzyść strony.

Ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne art. 24 § ust. 2a pkt 1 lit. b) i ust. 2b pkt 1 lit. c)

Określa zasady ujawniania danych w operacie ewidencyjnym.

Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie nadania ustroju miejskiego niektórym gminom... art. 8 § pkt 4

Zniesienie miasta S. i utworzenie z jego obszaru gromady S.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Nieruchomość położona na terenie miasta nie może być uznana za mienie gromadzkie. Brak dowodów na wspólne użytkowanie nieruchomości przez wszystkich mieszkańców wsi. Postanowienie sądu o zniesieniu współwłasności z lat 70. XX wieku stanowi dowód przeciwko istnieniu mienia gromadzkiego. Zapisy w rejestrach gruntów mają charakter wtórny i nie mogą przesądzać o statusie prawnym nieruchomości wbrew innym dowodom.

Odrzucone argumenty

Nieruchomość stanowiła mienie gromadzkie, ponieważ była użytkowana przez mieszkańców wsi. Brak tytułu nabycia nieruchomości nie wyklucza uznania jej za mienie gromadzkie. Zeznania świadków, mimo nieścisłości, powinny być traktowane jako dowód na wspólne użytkowanie. Należy poszerzyć krąg świadków w celu uzyskania pełniejszego obrazu stanu faktycznego.

Godne uwagi sformułowania

nie można zgodzić się w tych okolicznościach ze stanowiskiem pełnomocnika skarżącej, że argument o istnieniu miasta S. do 1950 r. nie ma znaczenia nie można tymczasem uznać za majątek gromady mienia, które zostało przyznane pewnej grupie osób na obszarze miasta. nie można zgodzić się z argumentem o tym, że brak szczególnej precyzyjności w zeznaniach świadków [...] powinno wzmacniać ich wiarygodność z uwagi na spontaniczny, niewymuszony i nieukierunkowany charakter tych zeznań.

Skład orzekający

Małgorzata Roleder

przewodniczący

Elżbieta Lemańska

sprawozdawca

Marta Joanna Czubkowska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ustalanie statusu prawnego nieruchomości historycznych, interpretacja przepisów dotyczących mienia gromadzkiego i wspólnot gruntowych, ocena dowodów w sprawach administracyjnych dotyczących stanu prawnego nieruchomości."

Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i historycznego, związana z okresem przedwojennym i wczesnopowojennym. Interpretacja przepisów może być ograniczona do podobnych stanów faktycznych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Sprawa dotyczy złożonych kwestii prawnych związanych z historycznym statusem nieruchomości i mieniem gromadzkim, co może być interesujące dla prawników specjalizujących się w prawie nieruchomości i administracyjnym.

Czy historyczne grunty w mieście mogą być mieniem gromadzkim? Sąd rozwiewa wątpliwości.

Sektor

nieruchomości

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II SA/Bk 540/24 - Wyrok WSA w Białymstoku
Data orzeczenia
2024-10-22
orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2024-09-02
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku
Sędziowie
Elżbieta Lemańska /sprawozdawca/
Małgorzata Roleder /przewodniczący/
Marta Joanna Czubkowska
Symbol z opisem
6164 Wspólnoty gruntowe
Skarżony organ
Wojewoda
Treść wyniku
Oddalono skargę
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Małgorzata Roleder, Sędziowie asesor sądowy WSA Marta Joanna Czubkowska, sędzia WSA Elżbieta Lemańska (spr.), Protokolant specjalista Katarzyna Derewońko, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 22 października 2024 r. sprawy ze skargi Gminy Suchowola na decyzję Wojewody Podlaskiego z dnia 19 lipca 2024 r. nr GK-II.7511.1.2024.KT w przedmiocie ustalenia, że nieruchomość stanowi mienie gromadzkie oddala skargę
Uzasadnienie
I. Zaskarżoną decyzją z 19 lipca 2024 r. znak GK-II.7511.1.2024.KT Wojewoda Podlaski utrzymał w mocy decyzję Starosty Sokólskiego z 9 kwietnia 2024r. znak GKN-II.6622.4.2023.KC, którą orzeczono o nieustaleniu, że nieruchomość oznaczona w ewidencji gruntów jako działki nr [...] o powierzchni 15,80 ha i nr [...]o powierzchni 3, 46 ha położona w obrębie S., jednostka ewidencyjna S. – miasto, powiat sokólski, stanowi mienie gromadzkie.
Decyzje wydano w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
II. 1. Postępowanie toczyło się na wniosek Gminy S. z 20 kwietnia 2023 r. złożony na podstawie art. 8 ust. 1 i 6 ustawy z dnia 29 czerwca 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (dalej: u.z.w.g.). Zdaniem wnioskodawcy grunt objęty wnioskiem "został wydzielony" podczas scalania gruntów miasta S. w czasie przed II Wojną Światową w wyniku podziału gruntów pomiędzy mieszczan rolników i mieszczan nierolników. Część przypadająca mieszczanom rolnikom "została w trakcie scalania podzielona", w pozostałym zakresie (obejmującym powierzchnię wskazaną we wniosku) grunt pozostawiono do wspólnego użytkowania. Mógł z niego korzystać każdy mieszkaniec S. niebędący rolnikiem, wedle uznania i bez szkody dla użytkowania pozostałych uprawnionych. W wyniku odnowienia granicy w 1988 r. zmieniono numerację i powierzchnię działek, powstały dwie działki wskazane we wniosku. W rejestrze gruntów z 1973 r. pod poz. 234 zapisano wspólnotę gromadzką jako podmiot władający gruntem o pow. 19,84 ha. Grunty te nie zostały objęte działaniem ustawy z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych (nie był wydany akt własności ziemi). Postanowieniem z 28 stycznia 1974 r. sygn. akt [...] Sąd Powiatowy w Sokółce zniósł współwłasność ww. nieruchomości ustalając, że jej współwłaścicielami był Skarb Państwa oraz wspólnota gromadzka wsi S.; jako uprawnionych z tytułu wspólnoty gromadzkiej wskazał mieszkańców wsi S.. Zdaniem wnioskodawcy powyższe oznacza, że charakter nieruchomości - jej użytkowania, nie uległ zmianie. Nadal pozostawała wspólnotą gromadzką, a uprawnionymi do korzystania z niej byli mieszkańcy wsi S. Wnioskodawca wyjaśnił, że wniosek jest podyktowany koniecznością uregulowania stanu prawnego nieruchomości.
2. Po wpłynięciu wniosku Starosta Sokólski przeprowadził postępowanie wyjaśniające, w którym zgromadził dokumenty dotyczące okoliczności wskazanych we wniosku. Następnie postanowieniem z 4 lipca 2024 r., na podstawie art. 61a § 1 k.p.a., Starosta odmówił wszczęcia postępowania administracyjnego z uwagi na to, że na dzień wejścia w życie u.z.w.g., tj. 5 lipca 1963 r., działki nie stanowiły mienia gromadzkiego.
W wyniku rozpoznania zażalenia wniesionego przez Gminę S. Wojewoda Podlaski postanowieniem z 29 sierpnia 2023 r. uchylił ww. postanowienie odmowne organu pierwszej instancji. Wskazał, że skoro doszło do gromadzenia i oceny dowodów, to nie mogło dojść do odmowy wszczęcia postępowania. Zalecił, aby organ pierwszej instancji ustalił z urzędu, kto będzie stroną postępowania, kto ma interes prawny w sprawie, które podmioty należy zawiadomić o postępowaniu.
III. 1. W ponownie prowadzonym postępowaniu, w którego aktach znajdują się również dokumenty uzyskane przez organ pierwszej instancji przed wydaniem postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania, zgromadzono dodatkowe dowody, w tym m.in. archiwalny plan scaleniowy z 1948 r., operat podziałowy z 1973r., rejestry gruntów z 1961 r., 1973 r. i z 1988 r. Uzyskano wyjaśnienia Dyrektora Archiwum Państwowego z 26 września 2023 r. i przesłuchano sześciu świadków na okoliczność sposobu wykorzystywania spornych działek.
2. Decyzją z 9 kwietnia 2024 r. Starosta Sokólski orzekł o nieustaleniu, że działki nr [...] i [...]stanowią mienie gromadzkie. Przytoczył definicję mienia gromadzkiego sformułowaną w art. 1 ust. 2 u.z.w.g. oraz w § 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania (Dz. U. z 1962 r. Nr 64 poz. 303 ze zm.). Wyjaśnił, że mienie gromadzkie służyło zaspokajaniu potrzeb ogółu mieszkańców dawnych gromad. Mienie to stanowiły grunty, takie jak: działki szkolne, remizy strażackie, karczmy, osady kowalskie, domy ludowe oraz ogólnodostępne drogi dojazdowe do pól i domostw. Wskazał, że to, czy mamy do czynienia z mieniem gromadzkim ustala się na dzień wejścia w życie u.z.w.g., tj. na dzień 5 lipca 1963 r., z tym że należy przede wszystkim ustalić kiedy i na jakiej podstawie powstała nieruchomość, do kogo należała i jak była użytkowana przed 5 lipca 1963 r.
Z rozstrzygnięcia Starosty wynika, że po analizie zgromadzonego materiału dowodowego organ ustalił, iż działki nie służyły zaspokajaniu potrzeb ogółu mieszkańców wsi S., a służyły tylko określonej grupie mieszkańców. Na potwierdzenie tej okoliczności powołał treść decyzji Powiatowej Rady Narodowej z 6 sierpnia 1969 r. znak PBG-FZ-190/1/69 stwierdzającej przejęcie przez Skarb Państwa 115/203 części udziału przypadającego we wspólnocie gruntowej wsi S. bezrolnym mieszkańcom narodowości żydowskiej oraz zacytował jej następujący fragment: "we wsi S. zamieszkiwało do 1939 roku 115 bezrolnych mieszkańców narodowości żydowskiej uprawnionych do korzystania ze wspólnoty gruntowej oraz 88 bezrolnych mieszkańców narodowości polskiej. W związku z wojną rozpoczętą 1 września 1939 roku osoby narodowości żydowskiej utraciły posiadanie /korzystanie/ ze wspólnoty pastwiskowej, wobec czego udział ich wynoszący 115/203 części przechodzi na własność Skarbu Państwa". Wskazał nadto, że istnienia mienia gromadzkiego nie potwierdzają też zeznania świadków oraz nie został odnaleziony tytuł nabycia nieruchomości przez gromadę, ani żadne inne dokumenty archiwalne potwierdzające kiedy i na jakiej podstawie powstała masa majątkowa obejmująca sporną nieruchomość mającą stanowić gromadę.
Z uzasadnienia decyzji Starosty wynika, że organ przeanalizował znajdujące się w aktach sprawy dokumenty i doszedł do następujących ustaleń szczegółowych:
- do roku 1988 działki nr [...] o powierzchni 15, 80 ha i nr [...]o powierzchni 3, 46 ha posiadały numery [...] i powierzchnię 3, 48 ha oraz nr [...] i powierzchnię 15, 17 ha; zmiana numeracji działek oraz powierzchni na obecne nastąpiła w wyniku odnowienia operatu ewidencji gruntów w roku 1988, natomiast zmiana granicy działki nr [...] nastąpiła w wyniku decyzji scaleniowej z 27 listopada 1987 r.;
- analiza dokumentów archiwalnych znajdujących się w archiwum Wydziału Geodezji, Katastru i Nieruchomości w Sokółce wykazała, że:
1) pierwszym dokumentem kartograficznym jest plan scaleniowy miasta S. z 1948 r. sporządzony przez mierniczego przysięgłego E. K., w którym: na sekcji Nr 10 umieszony jest zapis "wspólnota pastwisko gromadzkie", na sekcji Nr 11 umieszczony jest zapis " wspólnota gromadzka". Na planie scaleniowym nieruchomość oznaczona Nr [...] odpowiada obecnym działkom nr [...] i [...],
2) w pisanym rejestrze pomiarowo-klasyfikacyjnym z roku 1959 wsi S. Nr [...] obecnie odpowiadającym działkom nr [...] i [...]wpisano jako posiadacza "wspólnoty gromadzkie",
3) w pierwszym pisanym rejestrze gruntów z roku 1961 wsi S.powstałym na mocy dekretu z dnia 2 lutego 1955 r. o ewidencji gruntów i budynków - działkom nr [...] obecnie odpowiadającym działkom nr [...] i [...]jako osobę władającą wpisano "osada S.", następnie przekreślono (bez daty i podstawy zmiany) i wpisano "Urząd Gminy,
4) w pisanym rejestrze gruntów z 1973 r. wsi S. dla działek nr [...] jako osobę władającą wpisano "wspólnota gromadzka",
5) w pisanym rejestrze gruntów wsi S. z roku 1988, powstałym po odnowieniu operatu ewidencji gruntów, działkom z ww. rejestrów, które zmieniały numerację i powierzchnię oraz którym odpowiadają działki nr [...] i [...]jako osobę władającą wpisano "wspólnota gruntowa",
6) aktualny zapis dotyczący działek nr [...] i [...]w operacie ewidencyjnym został wykazany zgodnie z art. 24 ust. 2a pkt 1 lit. b) i ust. 2b pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne, tj. wykazany z urzędu na podstawie
prawomocnego postanowienia Sądu Powiatowego w Sokółce Wydział I Cywilny sygn. akt. [...] z 28 stycznia 1974 r. i jako własność wpisano "mieszkańcy S.";
- na początku lat 70-tych ubiegłego wieku toczyły się przed Sądem Powiatowym w Sokółce dwa postępowania o zniesienie współwłasności dotyczące spornych działek: o sygnaturze akt [...](w trybie zwykłym) oraz o sygn. akt [...] (po wznowieniu postępowania). Ich wynikiem było zniesienie współwłasności nieruchomości położonej we wsi S. składającej się z kilkunastu działek o łącznej powierzchni 46, 83 ha, której współwłaścicielami jest Skarb Państwa w 115/203 części i wspólnota gromadzka wsi S. w 88/203 części w ten sposób, że m.in. działki nr [...] o powierzchni 3,48 ha i [...] o powierzchni 15,17 ha o ogólnej powierzchni 18, 65 ha przyznano mieszkańcom wsi S..
Zdaniem zatem Starosty spornego obszaru nie należy zaliczać do wspólnoty gruntowej ale traktować jak współwłasność. Wniosek ten oparł również na treści znajdujących się w archiwalnych aktach sądowych ww. spraw pism: Wojewódzkiego Biura Geodezji i Urządzeń Rolnych w Białymstoku z 13 maja 1969 r. znak WBG-FZ-230/69 oraz Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Dąbrowie Białostockiej z 18 marca 1972 r. znak PBG.PFZ.4600/2/72. Powołał się także na wykaz współwłaścicieli narodowości polskiej posiadających udział we współwłasności osady S. oraz wniosek "użytkujących Mieszkańców Wsi S." o wydanie odpisu postanowienia sygn. akt [...]", w którym wskazali, że "od kilku dekad regularnie opłacają podatek rolny";
- według informacji z Sądu Rejonowego w Sokółce (pismo z 18 maja 2023 r. znak DZK)/BI1S/00000120/23) nieruchomość nie ma urządzonej księgi wieczystej oraz nie ma możliwości ustalenia dla niej zbioru dokumentów. Natomiast, jak wskazał Starosta, analiza księgi wieczystej nr [...] wykazała, że jako właściciela wpisano Skarb Państwa do udziału obejmującego 115/203 części wspólnoty gromadzkiej, w skład której wchodziły działki sprzed odnowienia oznaczone nr [...] o łącznej powierzchni 46,8300 ha;
- nie odnaleziono dokumentów potwierdzających, że działki w okresie od 1933 r. do 1954 r. należały do dawnej gromady S. i były przed datą wejścia w życie u.z.w.g. użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi S. (pismo Dyrektora Archiwum Państwowego z 26 września 2023 r. znak UZA.6341.134.2023; wynika z niego, że kwerendę wykonano w zespołach archiwalnych Powiatowego Urzędu Ziemskiego w Sokółce 1921-1933, nr zesp. 51; Gminnej Rady Narodowej w S. powiat Sokółka 1945-1954, nr zesp. 141; Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w S. powiat Dąbrowa Białostocka 1954 -1972, nr zesp. 435; Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urzędu Powiatowego w Dąbrowie Białostockiej 1956-1975, nr zesp. 418; Prezydium Powiatowej Rady Narodowej i Urzędu Powiatowego w Sokółce 1950-1975, nr zesp. 163; Starostwa Powiatowego w Sokółce 1944-1950, nr zesp. 123);
- z zeznań świadków oraz przeprowadzonej wizji w terenie w dniu 9 stycznia 2024 r. wynika, że: (-) działki były "wspólnotą wszystkich mieszkańców S., którzy wypasali na niej bydło i inne zwierzęta i było to własnością Urzędu Gminy a nie osób prywatnych, była to wspólnota wszystkich mieszkańców S. Służyły one jedynie do wypasania bydła (zeznania świadka rocznik urodzenia 1942); nie wszyscy mieszkańcy mogli korzystać z przedmiotowej nieruchomości, była to liczba około 80 osób biednych i bezrolnych (zeznania trzech świadków, którzy nie byli pełnoletni na dzień przed wejściem w życie u.z.w.g.); z pozostałych zeznań wynika, jak wskazał Starosta, że albo świadkowie nie posiadają wiedzy o sposobie użytkowania nieruchomości na rok 1963, albo nie byli mieszkańcem S. w tamtym okresie (świadek zawnioskowany przez pełnomocnika Gminy), albo wskazali, że z ich "wiedzy sięgającej 1959 roku, wynika, że na ww. działkach były wypasane krowy przez udziałowców mieszkańców S., nie wszyscy mieli prawa do wypasania, byli to bezrolni i mało rolni mieszkańcy" (świadek zawnioskowany przez pełnomocnika Gminy). Jeden ze świadków do protokołu przesłuchania załączył kopię wniosku z 5 stycznia 2024 r. o zasiedzenie przedmiotowej nieruchomości.
Zdaniem organu pierwszej instancji całokształt materiału dowodowego wskazuje, że obecny zapis własności spornej nieruchomości wskazujący na mieszkańców S. jako jej współwłaścicieli, jest zgodny z treścią orzeczeń sądowych wydanych wobec działek na początku lat 70-tych przez sąd powszechny. Wnioskodawca nie wykazał zatem dostatecznie okoliczności, o których ustalenie wnosi.
3. Z akt sprawy organu pierwszej instancji wynika też, że wnioskodawca miał możliwość pisemnego wypowiedzenia się w toku postępowania (pisma z 13 grudnia 2023 r. oraz z 12 lutego 2024 r.).
Strony zawiadamiano w trybie art. 8b u.z.w.g. przez obwieszczenia.
IV. Odwołanie od powyższej decyzji wniosła Gmina S. Zarzuciła:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. 1) art. 6, art. 7, art. 7a, art. 8 i art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przez:
a) brak wszechstronnej oceny okoliczności sprawy, w tym jej indywidualnego kontekstu z uwzględnieniem celu art. 8 zw. z art. 1 ust. 2 u.z.w.g., którym jest uregulowanie stanu prawnego nieruchomości o różnorodnych zaszłościach historycznych wynikających z kształtowania się instytucji ustrojowych samorządu terytorialnego;
b) naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz tłumaczenia niedających się usunąć wątpliwości prawnych i faktycznych na korzyść strony (w związku z przyjęciem na podstawie treści postanowień sądowych o zniesienie współwłasności, że mamy do czynienia ze współwłasnością a nie mieniem gromadzkim), przy nierozważeniu powodów, dla których sąd w latach 70-tych poczynił ww. ustalenia oraz pominięcie, że treść tych orzeczeń nie może stanowić podstawy do ustalenia stanu prawnego nieruchomości w przedmiotowym postępowaniu; błędne przyjęcie, że brak dokumentów świadczących o przynależności spornych działek do dawnej Gromady S. i dowodów na to, że były wspólnie użytkowane przez mieszkańców stanowi przesłankę negatywną dla uznania ich za mienie gromadzkie; nieprawidłowe ustalenie, że z gruntów nie mogli korzystać wszyscy mieszkańcy, co wyklucza istnienie mienia gromadzkiego;
c) pominięcie i niezastosowanie domniemania faktycznego prowadzącego do uznania, iż nieruchomość stanowiła mienie gromadzkie oraz pozostawała w powszechnym użytkowaniu i wykorzystywaniu mieszkańców na dzień wejścia w życie reformy podziału administracyjnego wsi i na dzień wejścia w życie u.z.w.g., pomimo że ustalenie takie wynikało z niewątpliwie ustalonych innych faktów;
2) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. przez błędną ocenę dowodów z przesłuchania świadków polegającą na:
- uznaniu a priori, że działki nie służyły zaspokajaniu potrzeb ogółu mieszkańców wsi S., a jedynie służyły określonej grupie mieszkańców, podczas gdy z zeznań świadków wynika, iż grunty służyły wszystkim zainteresowanym ich użytkowaniem;
- oparciu rozstrzygnięcia wyłącznie na wybiórczych fragmentach zeznań świadków pasujących do z góry przyjętej tezy;
- pominięciu w całości zeznań świadka powołanego przez Gminę S. i wskazanie, iż świadek ten zeznał jedynie, że nie mieszkał wówczas na terenie wsi S., podczas gdy zeznania świadka były znacznie szersze i przemawiały za uznaniem, iż przedmiotowe nieruchomości służyły wszystkim mieszkańcom;
- niewzięciu pod uwagę, że w perspektywie dystansu czasowego zeznania dotyczące zaszłości sprzed kilkudziesięciu lat z natury rzeczy mogą być obarczone pewną granicą nieścisłości - co nie tylko nie powinno umniejszać ich wartości, ale "przeciwnie wzmacniać wiarygodność z uwagi za spontaniczny, niewymuszony i nieukierunkowany charakter";
3) art. 77 w zw. z art. 75 k.p.a. przez niewyczerpanie wszystkich możliwych do przeprowadzenia dowodów, w szczególności dokumentów dotyczących nieruchomości, w których znajdowały się informacje o tym, że podmiotem władającym była wspólnota gromadzka bądź też dokumentów stanowiących podstawy do ujawnienia w rejestrze gruntów wspólnoty gromadzkiej, co skutkowało wydaniem przedwczesnej decyzji negatywnej;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 8 w zw. z art. 1 ust. 2 u.z.w.g. przez niewłaściwe zastosowanie wynikające z przyjęcia, że brak jest podstaw do ustalenia, że objęta wnioskiem nieruchomość stanowi mienie gromadzkie.
V. Zaskarżoną decyzją Wojewoda Podlaski utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji o ustaleniu, że działki nie stanowiły mienia gromadzkiego. Wskazując na regulacje prawne art. 8 ust. 1 i art. 1 ust. 2 i 3 u.z.w.g. oraz § 1 pkt 1, 2 i 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania (Dz.U. nr 64, poz. 303 ze zm.) – dalej: rozporządzenie z 1962 r., a także art. 15 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz.U. nr 35, poz. 294 ze zm.) – Wojewoda wywiódł, że aby uznać nieruchomość za mienie gromadzkie muszą być spełnione następujące przesłanki: (-) musi to być nieruchomość rolna, leśna lub obszar wodny, (-) nie może być położona na terenie miast i osiedli, (-) przed dniem wejścia w życie u.z.w.g. czyli przed 5 lipca 1963 r. była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi, (-) stanowiła majątek gromady czyli nie mogła być majątkiem innego podmiotu, (-) gromada istniała przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 25 września 1954 r. o reformie podziału administracyjnego wsi i powołaniu gromadzkich rad narodowych (Dz.U. nr 43, poz. 191) , czyli przed 29 września 1954r. Wojewoda podkreślił, że skoro mienie gromadzkie stanowiło majątek gromady, to musiało stanowić majątek całej gromady, było to bowiem dobro ogółu, jej wszystkich mieszkańców. Za mienie gromadzkie nie można uznać mienia, które mogło być wykorzystywane tylko przez część społeczności, wybranych mieszkańców. Majątek gromady był majątkiem całej społeczności danej wsi i mógł być wykorzystywany na cele użyteczności publicznej. Organ odwoławczy wskazał również na problemy dowodowe odnośnie ustalenia okoliczności sprzed ponad 60 lat.
Mając to na uwadze Wojewoda ocenił, że organ pierwszej instancji przeprowadził obszerne postępowanie dowodowe, odnalazł dokumenty archiwalne i przeprowadził oględziny nieruchomości, w czasie których przesłuchał sześciu świadków. Zdaniem organu zebrane dowody potwierdzają ustalenie, że działki obecnie posiadające nr [...] i [...]w dniu 5 lipca 1963 r. nie stanowiły mienia gromadzkiego. Wyprowadził ten wniosek wskazując, że:
- trzech na sześciu przesłuchanych w sprawie świadków zeznało, że z nieruchomości nie korzystali wszyscy tylko cześć małorolnych mieszkańców, a uprawnionych było około 60-80 osób; jedna osoba zeznała, że z działek mogli korzystać wszyscy; dwóch świadków nie wiedziało jak był użytkowany grunt w 1963 r.;
- z zeznaniami kilku świadków zbieżna jest treść decyzji Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Dąbrowie Białostockiej PBG-FZ-190/1/69 z 6 sierpnia 1969 r., mocą której przejęto na rzecz Skarbu Państwa 115/203 części udziału przypadającego we wspólnocie gruntowej wsi S. bezrolnym mieszkańcom narodowości żydowskiej. Z zeznań wynika, że z nieruchomości mogło korzystać około 60-80 osób, podczas gdy decyzja potwierdza udział 88 osób;
- z powyższym koresponduje treść znajdujących się w aktach sprawy pism: (-) Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Dąbrowie Białostockiej z 25 marca 1972 r. wskazującego, że spornego obszaru nie należy zaliczać do wspólnoty gruntowej tylko traktować jak współwłasność oraz (-) Wojewódzkiego Biura Geodezji i Urządzeń Rolnych z 13 maja 1969 r. znak WBG-R-40-4-2/69, z którego wynika, że działki wchodziły niegdyś w część wspólnoty gruntowej miasta S. lecz po scaleniu zostały przyznane części mieszkańców miasta S. a dokładnie osobom niebędących rolnikami (z pisma wynika też, że powyższych ustaleń na gruncie dokonało Powiatowe Biuro Geodezji i Urządzeń Rolnych w Dąbrowie Białostockiej). Wojewoda zauważył, że pismo pochodzące z 1969 r. zostało wytworzone w okresie, gdy jeszcze możliwe było ustalenie w jaki sposób i przez kogo faktycznie była użytkowana nieruchomość. Zaakcentował, że na ustalenia wynikające z ww. pisma z 13 maja 1969 r. wskazujące na przynależność gruntów jedynie do części mieszkańców S. powołała się Gmina w swoim wniosku, co czyni niezrozumiałym zarzut odwołania kwestionujący ustalenie o korzystaniu z gruntów przez część a nie wszystkich mieszkańców S.
Reasumując Wojewoda wskazał, że zebrany materiał dowodowy jednoznacznie dowodzi, że sporna nieruchomość nie była wykorzystywana przez wszystkich mieszkańców wsi ale wyłącznie przez 88 wybranych mieszkańców niebędących rolnikami. Zwrócił uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z 4 stycznia 1961 r. sygn. akt 1 CR 1139/61, zgodnie z którym grunty przeznaczone w toku postępowania scaleniowego na cele użyteczności publicznej nie stanowią przedmiotu wspólnoty gruntowej, lecz stały się mieniem gromadzkim w rozumieniu art. 15 ust. 3 ustawy z dnia 23 listopada 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorialnego (Dz.U. nr 35, poz. 294 ze zm.), a obecnie art. 79 ust. 2 ustawy z dnia 25 stycznia 1958 r. o radach narodowych (Dz.U. Nr 5, poz. 16), ewentualnie przepisów rozporządzenia z dnia 24 czerwca 1958 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania (Dz.U. nr 42, poz. 201). Skoro zaś, jak wskazał Wojewoda, przedmiotowe grunty w postępowaniu scaleniowym nie zostały przeznaczone na cele użyteczności publicznej lecz zostały przyznane wyłącznie części mieszkańców miasta S. (co wynika z materiału dowodowego), to nie mogą być mieniem gromadzkim.
Kontynuując argumentację organ odwoławczy wskazał, że nieruchomość ma uregulowany stan prawny i nie jest możliwe uznanie jej za mienie gromadzkie. Własność nieruchomości przysługuje 88 osobom wskazanym na znajdującej się w aktach sprawy liście, co zostało ustalone postanowieniem Sądu Rejonowego w Sokółce z 28 stycznia 1974 r. sygn. akt [...], którym zniesiono współwłasność nieruchomości położonej w S., powiat Dąbrowa Białostocka, oznaczonej w rejestrze pomiarowo-klasyfikacyjnym wsi jako działki nr: [...] z mapy nr 1, nr [...]z mapy nr 2 oraz nr [...] z mapy numer 5 o łącznym obszarze 46,83 ha, której współwłaścicielami są Skarb Państwa w 115/203 części oraz wspólnota gromadzka wsi S. w 88/203 części. Zniesienie współwłasności nastąpiło w ten sposób, że ww. nieruchomość przedstawioną na planie sporządzonym 29 grudnia 1973 r. przez biegłego inż. E. Z. podzielono na dwie części i przyznano: a) Skarbowi Państwa: działkę nr [...] o pow. 25,58 ha, działkę nr [...] o pow. 0,58 ha, działkę nr [...] o pow. 0,44 ha, działkę nr [...] o pow. 5 ha, działkę nr [...] o pow. 0,17 ha, działkę nr [...] o pow. 1,26 ha - to jest razem grunt o powierzchni 28,18 ha i wartości 92 765 zł; b) mieszkańcom wsi S: działkę nr [...] o pow. 3,48 ha i działkę nr [...] o pow. 15,17 ha, to jest ogółem 18,65 ha gruntu o wartości 71000 zł. Wojewoda doprecyzował, że dawne działki nr [...] obecnie mają numery [...] i [...].
Organ odwoławczy wskazał też, że istotnie zniesienie współwłasności nastąpiło po 5 lipca 1963 r. i miało charakter konstytutywny a nie deklaratoryjny, niemniej jednak sąd w ww. sprawie badał stan faktyczny i prawny nieruchomości sięgając okresu przedwojennego i powojennego. Samo postanowienie reagujące stan prawny przedmiotowych działek jest prawomocne. Wojewoda wywiódł, że podnosząc zarzut oparcia ustalenia organu o nieistnieniu mienia gromadzkiego na spornych działkach na dokumentach wytworzonych po 5 lipca 1963 r. strona sama powołuje się na dokumenty wytworzone po tej dacie, m.in. odpowiedź Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Dąbrowie Białostockiej z 25 marca 1972 r, znak PGB.PFZ.4600/2/72. W piśmie tym wskazuje się na zapis w ewidencji gruntów dotyczący przedmiotowych nieruchomości i określający je jako "wspólnota gromadzka wsi S." - podmiot władający gruntem. Zdaniem jednak organu odwoławczego, zapis ten nie stanowi podstawy do uznania gruntu za mienie gromadzkie, gdyż: ewidencja ma charakter rejestrowy i rejestruje informacje wynikające z innych dokumentów, a nadto nie istnieje prawnie uregulowany podmiot o nazwie "wspólnota gromadzka". Przepisy prawa regulują istnienie "mienia gromadzkiego" albo "wspólnoty gruntowej".
Końcowo Wojewoda wskazał, że na podstawie § 8 ust. 4 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 8 listopada 1950 r. w sprawie nadania ustroju miejskiego niektórym gminom w województwach: katowickim i warszawskim, gromadzie Hajnówka w województwie białostockim oraz zniesienia i zmiany granic niektórych miast i gmin w województwach katowickim i białostockim (Dz.U. nr 51, poz. 472) zniesiono miasto S. i z jego obszaru utworzono gromadę S. Rozporządzenie weszło w życie 1 stycznia 1951 r., a § 8 z dniem ogłoszenia czyli 21 listopada 1950 r. Wprawdzie S. 28 września 1954 r. nie była już miastem ale gromadą, niemniej jednak w chwili nadania spornej nieruchomości części mieszkańcom S.była ona miastem. Nie można tymczasem uznać za majątek gromady mienia, które zostało przyznane pewnej grupie osób na obszarze miasta. Było to prawnie niemożliwe.
VI. Skargę na decyzję Wojewody Podlaskiego wywiodła do sądu administracyjnego Gmina S. Zarzuciła:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj.: 1) art. 77 §1 w związku z art. 7a k.p.a. przez:
- uznanie o priori, że dowód z zeznań świadków posiada miarodajną wartość dowodową wyłącznie w przypadku jego szczególnej precyzyjności, nie biorąc pod uwagę, że w perspektywie dystansu czasowego zeznania dotyczące zaszłości sprzed kilkudziesięciu lat z natury rzeczy mogą być obarczone pewną granicą nieścisłości, co nie powinno umniejszać ich wartości, przeciwnie - powinno wzmacniać ich wiarygodność z uwagi na spontaniczny, niewymuszony i nieukierunkowany charakter;
- zaniechanie poszerzenia kręgu świadków wobec uznania zeznań powołanych świadków za niewystarczające oraz stwierdzenia, że dwóch z sześciu świadków nie posiada wiedzy na temat sposobu użytkowania gruntów w 1963 r.;
2) art. 7 w związku z art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. przez:
- błędną ocenę dowodów z zeznań świadków polegającą na uznaniu, że działki nr [...] i [...]położone w obrębie S. gmina S. nie służyły zaspokajaniu potrzeb ogółu mieszkańców wsi S., a jedynie służyły określonej grupie mieszkańców, podczas gdy z zeznań świadków wynika, iż z przedmiotowych działek korzystali ci mieszkańcy wsi S., którzy byli zainteresowani ich użytkowaniem, co nie wykluczało prawa ogółu mieszkańców wsi S. do korzystania z ww. nieruchomości, bowiem dla uznania danej nieruchomości za mienie gromadzkie nie jest konieczne, aby wszyscy mieszkańcy wsi korzystali z niej, a jedynie, aby wszyscy mieszkańcy mieli taką możliwość;
- oparcie rozstrzygnięcia wyłącznie na wybiórczych fragmentach zeznań świadków pasujących do z góry przyjętej przez organ tezy, że nieruchomości nie stanowiły mienia gromadzkiego:
- pominięcie w całości zeznań świadka J. K. zawnioskowanego przez Gminę S. i wskazanie w uzasadnieniu decyzji, iż świadek ten zeznał jedynie, że nie mieszkał wówczas na terenie wsi S., podczas gdy zeznania świadka były znacznie szersze i przemawiały za uznaniem, iż nieruchomości służyły wszystkim mieszkańcom:
3) art. 7, art. 76 §1, art. 77 §1 oraz art. 80 k.p.a. przez błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego w postaci rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 8 listopada 1950 r. w sprawie nadania ustroju miejskiego niektórym gminom w województwie: katowickim i warszawskim, gromadzie Hajnówka w województwie białostockim oraz zniesienia niektórych miast i gmin w województwie katowickim i białostockim (Dz.U. nr 51, poz. 472) polegającą na uznaniu, że sporne działki nie mogą zostać uznane za mienie gromadzkie, gdyż w momencie nadania ww. nieruchomości mieszkańcom S. była miastem, podczas gdy dla ustalenia, czy dana nieruchomość była 5 lipca 1963 r. mieniem gromadzkim, istotny jest jej stan prawny w okresie poprzedzającym tę datę (w szczególności to, czy nieruchomość należała do dawnych, czyli istniejących w okresie 1933 - 1954 gromad jako jednostek samorządu terytorialnego, mających osobowość prawną i będących podmiotami praw i obowiązków) oraz to, czy przed dniem wejścia w życie u.z.w.g. nieruchomość była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi, a ponadto w niniejszej sprawie brak jest dokumentów stwierdzających tytuł nabycia gruntów objętych wnioskiem:
4) art. 6, art. 7 i 7a oraz art. 8 jak również art. 77 k.p.a. przez niedokonanie przez organ pierwszej oraz drugiej instancji całościowej i wszechstronnej oceny okoliczności sprawy, w tym zwłaszcza jej indywidualnych uwarunkowań w kontekście założonego celu art. 8 w zw. z art. 1 ust. 2 u.z.w.g., którego istotą było stworzenie mechanizmu normatywnego pozwalającego na uregulowanie stanu prawnego nieruchomości przy uwzględnieniu ograniczeń dowodowych wynikających z historycznych zaszłości, jakie występowały w toku kształtowania się instytucji ustrojowych samorządu terytorialnego, co doprowadziło do stwierdzenia przez organ drugiej instancji, że nieruchomości nie były wykorzystywane przez ogół mieszkańców, a jedynie stanowiły własność części z nich;
5) art. 77 w związku z art. 75 k.p.a. przez niewyczerpanie przez organy obu instancji wszystkich możliwych do przeprowadzenia dowodów, w szczególności dokumentów dotyczących przedmiotowych nieruchomości, w których znajdowały się informacje o tym, że podmiotem władającym była wspólnota gromadzka bądź też dokumentów stanowiących podstawy do ujawnienia w rejestrze gruntów wspólnoty gromadzkiej, jako podmiotu władającego przedmiotowymi nieruchomościami, co skutkowało wydaniem przedwczesnej decyzji o nieustaleniu mienia gromadzkiego;
6) art. 138 §1 k.p.a. przez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji Starosty w sytuacji niewyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 8 w związku z art. 1 ust. 2 u.z.w.g. przez jego niezastosowanie, podczas gdy istniały podstawy do ustalenia, że nieruchomość stanowi mienie gromadzkie.
Uzasadnienie skargi zawiera w znacznej części powtórzenie argumentacji odwołania. Skarżąca akcentuje, że brak tytułu nabycia nie uzasadnia wydania decyzji o nieustaleniu nieruchomości za mienie gromadzkie, a jedynie nakłada na organ obowiązek prowadzenia postępowania dowodowego z wykorzystaniem wszelkich dopuszczalnych dowodów zgodnie z art. 75 k.p.a. (zeznania świadków, opinie biegłych, oględziny). Wskazała, że odległość czasowa od zdarzeń naturalnie rzutuje na precyzję zeznań świadków. Skarżąca Gmina zakwestionowała ustalenie organów, że do korzystania z nieruchomości nie byli uprawnieni wszyscy mieszkańcy, a jedynie część z nich, podczas gdy dla możliwości uznania danej nieruchomości za mienie gromadzkie nie jest koniecznym, aby wszyscy mieszkańcy wsi korzystali z tej nieruchomości, a jedynie aby wszyscy mieszkańcy mieli taką możliwość (czemu świadkowie nie zaprzeczyli). W ocenie Gminy dla uznania za mienie gromadzkie istotny jest stan prawny nieruchomości w okresie przed 5 lipca 1963 r. (czy w okresie 1933-1954 nieruchomość należała do gromady) oraz to, czy przed dniem wejścia w życie u.z.w.g. była faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców wsi, przy czym przez pojęcie "faktycznie użytkowana wspólnie przez mieszkańców" należy rozumieć czy wszyscy mieszkańcy wsi uprawnieni byli do korzystania z gruntu według swojego zapotrzebowania, a nie to czy wszyscy chcieli bądź mieli potrzebę. Skarżąca podkreśliła, że korzystanie przez pewną część mieszkańców z działek nie pozbawiała pozostałych mieszkańców podobnego uprawnienia. Brak realizacji uprawnienia nie może być utożsamiany z brakiem prawa do korzystania.
Zdaniem też skarżącej nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia okoliczność, iż w okresie od 1777 r. do 1950 r. S. była miastem, bowiem w okresie 1951-1954 była gromadą. Skoro zaś brak jest dokumentów stwierdzających tytuł nabycia gruntów objętych wnioskiem o uznanie za mienie gromadzkie, to nie można przyjąć, że działki były "przyznane pewnej grupie osób" zanim S. stała się gromadą. Powyższa okoliczność nie znajduje poparcia w zebranym materiale dowodowym.
Skarżąca Gmina wskazała, że uznanie zebranego materiału dowodowego za niewystarczający uzasadniałby poszerzenie kręgu świadków. Pominięto także wskazane przez skarżącą dokumenty, np. pismo Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Dąbrowie Białostockiej z 25 marca 1972 r. dotyczące spornych nieruchomości, wskazujące, że podmiotem władającym była wspólnota gromadzka oraz dokumenty stanowiące podstawy do ujawnienia w rejestrze gruntów wspólnoty gromadzkiej jako podmiotu władającego przedmiotowymi nieruchomościami, Nie nadano też właściwego znaczenia zasadom domniemania faktycznego.
VII. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. W jego ocenie zebrany materiał dowodowy jednoznacznie dowodzi, że nieruchomość nie była wykorzystywana przez wszystkich mieszkańców wsi, a tylko i wyłącznie przez wybranych mieszkańców, którzy nie byli rolnikami, a których według listy było 88 osób. Odnosząc się do zarzutów dotyczących zeznań świadków organ wyjaśnił, że sama skarżąca domagała się przesłuchania świadków, a ponadto dowód z zeznań świadków nie był jedynym lecz tylko jednym z dowodów i pokrywał się z tym co ustalono na podstawie dokumentacji, którą przywołano w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnośnie zarzutu pominięcia zeznań świadka J. K. Wojewoda wyjaśnił, że w sprawie należało ustalić czy nieruchomości przed 5 lipca 1963 r. były faktycznie użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi. Skoro powyższy świadek zeznał, że na ten dzień nie był mieszkańcem S. i nie zna zagospodarowania działek, to jego zeznania co do okresu późniejszego nie mają znaczenia dowodowego w sprawie.
VIII. Podczas rozprawy w dniu 22 października 2024 r. strony przedstawiły stanowiska w sprawie:
- pełnomocnik skarżącej wskazała, że Gmina nie zgłaszała w toku postępowania administracyjnego dodatkowych świadków, ponieważ nie wiedziała, kto mógłby takim świadkiem być. Toczy się jednak sprawa o zasiedzenie przed sądem powszechnym i obecnie znana jest większa liczba osób mogących być świadkami. Poszerzenie kręgu potencjalnych świadków umożliwiłoby uzyskanie bardziej precyzyjnego obrazu stanu faktycznego sprawy. Pełnomocnik wyjaśniła, że w jej ocenie mogła istnieć gromada, gdy S. była miastem, natomiast nie mają znaczenia dokumenty wykorzystane w sprawie o zniesienie współwłasności, bo powstały po 1963 r. Przyznała, że decyzja z 6 sierpnia 1969 r. mogła być wadliwa, a nadanie ziemi mieszczanom nierolnikom było do korzystania a nie przez nadanie tytułu rzeczowego;
- pełnomocnik organu wniósł o oddalenie skargi i wskazał, że istnienia mienia gromadzkiego nie można domniemywać, a znieść współwłasność można tylko wówczas, gdy istnieje własność. Dodał, że organ traktował zeznania świadków jako dodatkowy materiał dowodowy, gdyż bazował również na dokumentach znajdujących się w aktach sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje.
IX. 1. Skarga podlega oddaleniu.
Kontrolowane postępowanie administracyjne toczyło się na podstawie regulacji Kodeksu postępowania administracyjnego oraz ustawy z dnia 29 czerwca 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U. z 2022 r. poz. 140 z późn. zm.), dalej: u.z.w.g. Z przepisów u.z.w.g. wynika, że uregulowany w niej tryb i zasady mają zastosowanie, oprócz wspólnot gruntowych, także do nieruchomości rolnych, leśnych i obszarów wodnych, stanowiących mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów o zarządzie takim mieniem, jeżeli przed dniem wejścia w życie ustawy były faktycznie użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi (art. 1 ust. 1). Regulacje te nie dotyczą mienia gromadzkiego położonego na terenach miast i osiedli (art. 1 ust. 2). Decyzję o ustaleniu, które spośród nieruchomości wymienionych w art. 1 ust. 2 i 3 stanowią mienie gromadzkie, wydaje starosta, dla którego organem wyższego stopnia jest wojewoda (art. 8 ust. 1 i art. 8m u.z.w.g.). Decyzja o ustaleniu, że nieruchomość stanowi mienie gromadzkie ma charakter deklaratoryjny i uwzględnia stan prawny na dzień 5 lipca 1963 r., czyli na dzień wejścia w życie u.z.w.g.
Materialnoprawne przesłanki kwalifikacyjne mienia gromadzkiego uregulowano poza u.z.w.g., tj. w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 29 listopada 1962 r. w sprawie zarządu mieniem gromadzkim oraz trybu jego zbywania (Dz. U. nr 64, poz. 303 z późn. zm.), dalej: rozporządzenie z 1962 r. Zgodnie z jego § 1 pkt 1 przez mienie gromadzkie należy rozumieć mienie, które do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 25 września 1954 r. o reformie podziału administracyjnego wsi i powołaniu gromadzkich rad narodowych (Dz. U. nr 43, poz. 191) stanowiło majątek dawnych gromad jako majątek gromadzki, dobro gromady oraz inne prawa majątkowe; a zgodnie z § 1 pkt 3 przez dawne gromady rozumieć należy gromady istniejące do dnia wejścia w życie ustawy, o której mowa w pkt 1.
2. W związku z powyższym wskazać trzeba, że do dnia wejścia w życie ustawy z dnia 25 września 1954 r. o reformie podziału administracyjnego wsi i powołaniu gromadzkich rad narodowych (Dz. U. nr 43, poz. 191), dalej: ustawa z 1954 r., co miało miejsce 29 września 1954 r., w ustroju wiejskim funkcjonowały obligatoryjnie gromady wprowadzone tzw. ustawą scaleniową, tj. ustawą z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorialnego (Dz. U. nr 35, poz. 294 z późn. zm.). Na jej podstawie utworzono gminę wiejską, składającą się z jednej lub więcej miejscowości (osad, miasteczek, wsi itp.), będącą samorządną jednostką terytorialną, osobą prawa publicznego i podmiotem praw majątkowych (art. 10 ust. 1 i 3 ustawy z 1933 r.). Jak uregulowano w art. 15 tej ustawy, obszar gminy wiejskiej, jeżeli nie stanowi jednej miejscowości, dzieli się na gromady (ust. 1); gromada jest podmiotem majątku, dobra gromadzkiego i innych praw majątkowych (ust. 3); w gminach wiejskich, w których obszar stanowi jedną miejscowość, nie ma ustroju gromady (ust. 4). Gromada posiadała organy uchwalające w postaci rady gromadzkiej i zebrania gromadzkiego (art. 18 ust. 1) oraz organy wykonawcze w postaci sołtysa bądź jego zastępcy – podsołtysa (art. 20 ust. 1 ustawy z 1933 r.). Nadzór państwowy nad działalnością gromady sprawował wydział powiatowy, a gromady działały pod bezpośrednim nadzorem wójta (art. 24 ust. 1 ustawy z 1933 r.).
W doktrynie wskazuje się, że inaczej niż gmina wiejska gromada nie została wyposażona w osobowość publicznoprawną, jednak przyznano jej podmiotowość wobec majątku ("majątku, dobra gromadzkiego i innych praw majątkowych"). Przy czym podkreśla się też niekiedy, że dwiema podstawowymi formami własności gromady były na podstawie art. 15 ust. 3 ustawy z 1933 r.: majątek gromady – wyłączony z użytku powszechnego oraz użytku mieszkańców gromady, z którego mogła korzystać wyłącznie gromada jako osoba prawna oraz dobro gromadzkie – przeznaczone do powszechnego użytku bez względu na to, czy osoba korzystająca była mieszkańcem gromady, bądź przeznaczone do użytku wszystkich lub niektórych grup mieszkańców gromady, np. las gromadzki, pastwisko gromadzkie (vide np. wyrok z 15 kwietnia 1998 r., I SA 1478/97, LEX nr 45048 oraz powołana tam literatura). Zakres działania gromady obejmował zarząd majątkiem i dobrem gromadzkim oraz rozporządzanie ewentualnymi dochodami z tych źródeł. Gospodarka gromady oparta była na dochodach z majątku i dobra gromadzkiego, opłatach z zakładów i urządzeń gromadzkich oraz wpływach z podatków gminnych płaconych przez mieszkańców. W literaturze tak scharakteryzowane gromady określono jako – według dzisiejszej nomenklatury – "wiejskie jednostki pomocnicze" na wzór sołectw, z tym że z podmiotowością wobec majątku (A. Misiejko, Sołectwo a gromada – na gruncie ustawy o samorządzie gminnym i ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorialnego z 1933 r., Samorząd Terytorialny 2018/7-8/170-180 oraz System Informacji Prawnej Lex). Można więc wskazać, że mienie gromadzkie było rodzajem "użytku o charakterze społecznym", służącego "ogółowi mieszkańców danej wsi lub nawet okolicy", czymś w rodzaju dobra (majątku) użyteczności publicznej (vide np. postanowienie Sadu Najwyższego z 4 stycznia 1962 r., I CR 1139/61, OSNC 1963/1/21, Lex nr 105647). Natomiast nie było wykluczone istnienie równolegle rodzaju wspólnoty gruntowej opartej na współudziałach we własności.
3. Powyżej opisany ustrój uległ zasadniczej zmianie w dniu wejścia w życie ustawy z 1954 r., którą w miejsce dotychczasowych gromad powołano nowe gromady jako jednostki podziału administracyjnego wsi, a gromadzkie rady narodowe stały się organami władzy państwowej w gromadach (art. 1 i art. 4 tej ustawy). Jak wskazywano w judykaturze pomimo braku wyraźnej deklaracji ustawowej mienie gromadzkie stało się wówczas własnością Państwa, gdyż odpowiednikiem dawnej gromady stała się wieś, która od 1954 r. nie miała osobowości prawnej ani praw majątkowych. Nie mogła zatem stać się następczynią dawnej gromady. Właścicielami majątku dawnej gromady nie stali się również mieszkańcy wsi, bowiem nigdy nie byli podmiotem własności mienia gromadzkiego. Jako że decyzje o zbyciu dawnego mienia gromadzkiego podejmowała gromadzka rada narodowa będąca organem władzy państwowej (art. 4 ust. 1 ustawy z 1954 r. oraz regulacje rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 września 1957 r. w sprawie zbywania nieruchomości, wchodzących w skład majątku i dobra dawnych gromad, Dz. U. nr 49, poz. 237 z późn. zm.) – przyjęto, że mienie gromadzkie nie stało się własnością niczyją, nie stało się własnością jego użytkowników, ale stało się własnością państwa w rozumieniu art. 177 Kodeksu cywilnego (vide postanowienie Sądu Najwyższego z 24 października 2001 r., III CKN 430/00, Lex nr 52269, OSNC 2002/9/111).
4. Z całokształtu powyższych przepisów należy zatem wyprowadzić, że decyzja na podstawie art. 1 ust. 2 i art. 8 ust. 1 u.z.w.g. o uznaniu za mienie gromadzkie (o taką decyzję wnioskowała skarżąca Gmina) może być wydana wobec mienia gromadzkiego będącego mieniem dawnych gromad funkcjonujących w okresie 1933-1954, stanowiącego nieruchomości rolne, leśne lub obszary wodne, które było położone na terenie wsi a nie miast i osiedli (vide wyłączenie z art. 1 ust. 3 u.z.w.g.), jeżeli przed dniem wejścia w życie u.z.w.g. (tj. przed 5 lipca 1963 r.) było faktycznie użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi jako rodzaj użytku o charakterze społecznym.
Zaakcentować należy, co dostrzegł Wojewoda, że decyzja o uznaniu za mienie gromadzkie może być wydana wyłącznie wobec mienia gromady a nie wobec mienia innego podmiotu. Wsparciem tej tezy jest regulacja art. 25 ustawy z 1933 r., zgodnie z którym ustawa ta nie naruszała stosunków prywatno-prawnych, w szczególności praw własności, użytkowania i innych praw rzeczowych, przysługujących bądź pojedynczym mieszkańcom gromad, bądź ich grupom, lub ogółowi członków dotychczasowych gromad. A więc ustawą z 1933 r. nie zostały naruszone dotychczasowe (tj. ukształtowane przed 1933 r.) prywatnoprawne stosunki mieszkańców lub ich grup (np. w zakresie prawa własności).
X. 1. Na pierwszy plan wysuwa się zatem argument Wojewody nawiązujący do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 8 listopada 1950 r. w sprawie nadania ustroju miejskiego niektórym gminom w województwach: katowickim i warszawskim, gromadzie Hajnówka w województwie białostockim oraz zniesienia i zmiany granic niektórych miast i gmin w województwach katowickim i białostockim (Dz. U. nr 51, poz. 472). Efektem wejścia w życie tego aktu prawnego (co w zakresie § 8 miało miejsce 21 listopada 1950 r.) była utrata statusu miasta przez S. i nadanie jej statusu gromady (§ 8 pkt 4 rozporządzenia z 1950 r.). Oznacza to, że w końcowym okresie (tj. w latach 1950-1954) kluczowego w sprawie niniejszej przedziału czasowego obejmującego lata 1933-1954 S. była gromadą w rozumieniu ustawy z 1933 r., podczas gdy do roku 1950 była miastem.
Ponownie zatem trzeba zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 1 ust. 3 u.z.w.g. – ustawa ta nie ma zastosowania do mienia gromadzkiego położonego na terenach miast i osiedli, zaś ma zastosowanie do mienia gromadzkiego w rozumieniu przepisów o zarządzie takim mieniem, jeżeli przed wejściem w życie ustawy nieruchomości tworzące to mienie były faktycznie użytkowanie przez mieszkańców wsi (art. 1 ust. 2 u.z.w.g.). Skoro zaś S.do 1950 r. była miastem, a jak wynika ze stanowisk obydwu stron (tak skarżącej jak i organu) ukształtowanie sytuacji prawnej determinującej późniejszy stan prawny obecnych działek nr [...] i nr [...]miało miejsce w okresie międzywojennym – kluczowy jest status S. w okresie międzywojennym a nie w latach 1950-1954. W okresie bowiem międzywojennym doszło do "nadania", "wydzielenia" gruntów mieszczanom nierolnikom, na co powołują się zgodnie obydwie strony, różniąc się jedynie co do tytułu tego nadania: na własność czy tylko do wspólnego korzystania.
Nie można zgodzić się w tych okolicznościach ze stanowiskiem pełnomocnika skarżącej, że argument o istnieniu miasta S. do 1950 r. nie ma znaczenia, gdyż istotne i przesądzające jest to, iż od 1950 r. S. stała się gromadą i była gromadą w roku 1954. Jeszcze raz podkreślić należy, że między stronami nie było w trakcie postępowania administracyjnego sporu, że stan prawny nieruchomości, w skład której wchodziły obecne działki nr [...] i [...], ukształtował się w okresie miedzywojennym. Wobec braku bezpośrednich dokumentów archiwalnych ów brak sporu co do momentu kluczowego odnośnie momentu powstania praw mieszczan-nierolników nie jest bez znaczenia. Natomiast skoro S. w okresie międzywojennym była miastem (obydwie strony posługują się zgodnie pojęciem "mieszczanie – nierolnicy"), to nie mogła być obszarem istnienia mienia gromadzkiego, do którego miałaby zastosowanie u.z.w.g.
Podkreślić należy, że w przepisie art. 1 ust. 2 i 3 u.z.w.g. posłużono się pojęciem "mienia gromadzkiego" i zastosowanie ustawy wyraźnie wyłączono w stosunku do "mienia gromadzkiego położonego na terenach miast i osiedli". W dacie wejścia w życie u.z.w.g. pozostawało już w obrocie prawnym rozporządzenie z 1962r., w którego § 1 wyraźnie rozróżniono pojęcie "mienia gromadzkiego" jako mienia "dawnych gromad", tj. gromad istniejących do dnia wejścia w życie ustawy z 1954 r. - od pojęcia "mienia gromadzkiego w miastach", przez które rozumiano "mienie gromadzkie, które w związku ze zmianami w podziale administracyjnym Państwa przeprowadzonymi po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 20 marca 1950 r. o terenowych organach jednolitej władzy państwowej (Dz. U. Nr 14, poz. 130) znalazło się w obszarach miast i osiedli". Oznacza to, że "mieniem gromadzkim" w rozumieniu § 1 pkt 1 i 3 rozporządzenia z 1962 r. oraz do którego mają zastosowanie przepisy art. 1 ust. 2 i art. 8 ust. 1 u.z.w.g. może być wyłącznie mienie, którego podmiotem była gromada w rozumieniu ustawy z 1933 r. a więc gromada wiejska. Tym samym argument o istnieniu gromady S. w latach 1950-1954 jest argumentem stricte formalnym w tym sensie, że co prawda uwzględnia istnienie gromady w rozumieniu ustawy z 1933 r. w okresie objętym sporem (w sensie statusu), ale nie uwzględnia, co zostanie dalej wykazane, że przez sam fakt utworzenia gromady S. w roku 1950 r. nie mogła stać się mieniem gromadzkim nieruchomość, która w 1950 r. była przedmiotem stosunku prywatnoprawnego własności określonych osób. Przeciwna argumentacja byłaby sprzeczna z art. 25 ustawy z 1933 r.
2. Powyższe ustalenie o braku podstaw do uznania działek nr [...] i [...]położonych w obrębie S. (dawnych działek nr [...] za mienie gromadzkie (dawnej gromady wiejskiej) jest spójne z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym przez organy i nie podważają go twierdzenia skargi.
Istotnie brak jest dokumentów potwierdzających wprost okoliczności uzyskania przez 203 bezrolnych mieszkańców S. (115 narodowości żydowskiej, 88 narodowości polskiej) w okresie przed II Wojną Światową tytułu do spornej nieruchomości. Zebrane dokumenty są niejednoznaczne, gdyż w najdawniejszych dokumentach kartograficznych mowa jest o "wspólnocie pastwisku gromadzkim" wsi S. czy "wspólnocie gromadzkiej" wsi S. jako posiadaczu (1948 r. i 1959 r.), mimo że formalnie miejscowość nie była wsią. Następnie w rejestrach gruntów figuruje "osada S." jako osoba władająca (1955 r.), a także "wspólnota gruntowa" (1988 r.) i obecnie, od 2006 r., w ewidencji gruntów i budynków wpisano jako właściciela "mieszkańców S.", co stanowi odzwierciedlenie wyników postępowania o zniesienie współwłasności z początku lat 70-tych (vide analiza zawarta na s. 3 decyzji Starosty z 9 kwietnia 2024 r.). Znamienne przy tym jest, że mimo określenia w historycznych dokumentach miejscowości jako wieś, nawet wnioskująca Gmina wyraźnie posługuje się określeniem "mieszczanie rolnicy i mieszczanie nierolnicy" w piśmie inicjującym postępowanie, na określenie podmiotów, którym przydzielono nieruchomość w latach międzywojennych (mimo że w dołączonych do wniosku dokumentach takie określenie nie występuje, a występuje określenie "mieszkańcy wsi").
Dalej wskazać trzeba, że w ocenie sądu kluczowym – obok statusu S. jako miasta w okresie międzywojennym – argumentem za zgodnością z prawem zaskarżonych w sprawie rozstrzygnięć są orzeczenia administracyjne i sądowe z końca lat 60-tych i początku lat 70-tych ubiegłego wieku oraz towarzysząca im korespondencja i zgromadzona wówczas dokumentacja.
Po pierwsze bowiem uwzględnienie wniosku Gminy S. złożonego na podstawie art. 1 ust. 2 i art. 8 ust. 1 u.z.w.g. prowadziłoby do całkowitego zanegowania nie tylko treści rozstrzygnięć sądowych znoszących współwłasność (postanowienia Sądu Powiatowego w Sokółce z 11 maja 1972 r. w sprawie [...] i wydanego po wznowieniu postępowania - postanowienia tego Sądu z 28 stycznia 1970 r. w sprawie [...]), ale i dowodów, które doprowadziły wówczas sąd do takich rozstrzygnięć. W aktach sprawy Ns.I.52/72 znajduje się bowiem nie tylko wniosek Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Dąbrowie Białostockiej Wydziału Rolnictwa i Leśnictwa (dalej: Prezydium PRN) z 29 lutego 1972 r. o "wyjście ze współwłasności i wydzielenie gruntów Skarbu Państwa ze wspólnoty gromadzkiej", ale i odpowiedź tego wnioskodawcy udzielona sądowi w piśmie z 25 marca 1972 r. znak PBG.PFZ.4600/2/72, zgodnie z którą "w świetle przepisów ustawy z dnia 29-go czerwca 1963 roku o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych oraz na podstawie przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalono, że tego obszaru nie należy zaliczać do wspólnoty gruntowej tylko traktować jako współwłasność". W piśmie tym powołano się dodatkowo na wyjaśnienia udzielone przez Wojewódzkie Biuro Geodezji i Urządzeń Rolnych w Białymstoku (dalej: WBGiUR) z 13 maja 1969 r. znak PBG-FZ-230/69, w którym wyraźnie wskazano, że scalenie dokonane w okresie międzywojennym doprowadziło do wydzielenia części przypadającej mieszczanom rolnikom (ta została podzielona), a w pozostałym zakresie przyznano grunty mieszczanom nierolnikom (czy to pochodzenia żydowskiego czy polskiego) "na współwłasność, z której korzystali oni dotychczas niepodzielnie" i jest to współwłasność w rozumieniu działu IV Kodeksu cywilnego a nie wspólnota w rozumieniu u.z.w.g. (k. 40 i 41 akt adm.). Nie może też ujść uwadze, że w aktach sprawy znajduje się również wykaz 88 "współwłaścicieli narodowości polskiej posiadających udział we współwłasności osady S." ustalony na zebraniu w dniu 1 lipca 1969 r. (k. 39 akt adm.), które to osoby przed Sądem Powiatowym w Sokółce w sprawie o zniesienie współwłasności reprezentował zespół "wybrany spośród wszystkich współwłaścicieli prywatnych" (k. 38 akt adm.). Użyte w wykazie osób określenie tytułu prawnego jest jednoznaczne, a dokument ten powstał przecież przed wszczęciem postępowania sądowego w trybie zwykłym o zniesienie współwłasności (wniosek wpłynął 6 marca 1972 r., k. 44 akt adm.).
Sąd podkreśla, że odpowiedź udzielona Sądowi Powiatowemu w Sokółce przez Prezydium PRN w piśmie z 25 marca 1972 r. jest ustosunkowaniem się do wyraźnego zapytania tego Sądu o wskazanie czy nieruchomość objęta wnioskiem o zniesienie współwłasności jest mieniem gromadzkim czy wspólnotą gruntową. Uzyskana odpowiedź o kwalifikacji nieruchomości jako współwłasności w rozumieniu Kodeksu cywilnego jest jednoznaczna i niebudząca wątpliwości oraz jest taka przy uwzględnieniu (co wprost wynika z treści pisma), że w ewidencji gruntów znajduje się zapis o "wspólnocie gromadzkiej wsi S." oraz o tym, że na pozostałej części nieruchomości objętej postępowaniem o zniesienie współwłasności (ponad 46 ha w sumie, łącznie ze spornymi działkami) znajdowały się obiekty w postaci zakładów roszarniczych, betoniarni, plac dla GS. Z kolei w piśmie WBGiUR z 13 maja 1969 r. wskazano, że kwalifikuje się nieruchomość jako przedmiot współwłasności "na podstawie dochodzenia przeprowadzonego na gruncie przez Powiatowe Biuro Geodezji i Urządzeń Rolnych w Dąbrowie Białostockiej".
Nie bez znaczenia jest również i to, że w aktach sprawy [...] znajduje się decyzja Prezydium PRN w Dąbrowie Białostockiej z 6 sierpnia 1969 r. znak PBG-FZ-190/1/69 wydana na podstawie dekretu z 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, którą przejęto na Skarb Państwa 115/203 części udziału przypadającego we wspólnocie gruntowej wsi S. bezrolnym mieszkańcom narodowości żydowskiej (k. 43 akt adm.). W doktrynie wskazuje się tymczasem, że "W skład "majątku opuszczonego" mógł wchodzić również udział we współwłasności. Wówczas nabycie tego prawa przez Skarb Państwa, na podstawie art. 34 dekretu [z 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich], było możliwe także wtedy, gdy pozostali współwłaściciele wykonywali w stosunku do nieruchomości uprawnienia wynikające z przysługujących im udziałów, władając jej wydzielonymi do korzystania częściami bądź wcześniej dokonali nieformalnego zniesienia współwłasności przez podział rzeczy w naturze." (J. Buczek, Nabycie udziału we współwłasności przez przemilczenie, Przegląd Sądowy 2010/11-12/108-115, System Informacji Prawnej LEX). A zatem nie mogło dojść do wydania decyzji o przejęciu na rzecz Skarbu Państwa udziału we współwłasności, jeśli nie mielibyśmy do czynienia z własnością (współwłasnością).
Jak wynika zatem z akt, postanowienie Sądu Powiatowego w Sokółce z 28 stycznia 1974 r. znoszące współwłasność nieruchomości o powierzchni około 46, 83 ha i przyznające konkretne działki gruntu Skarbowi Państwa (o łącznej powierzchni 28, 18 ha) oraz mieszkańcom wsi S. (działki nr [...] o łącznej powierzchni gruntu 18, 65 ha) – jest istotnym i kluczowym dowodem w sprawie niniejszej na okoliczność istnienia współwłasności a nie mienia gromadzkiego w okresie 1933-1954 na gruntach stanowiących obecnie działki nr [...] i [...]w obrębie S. Gmina w odwołaniu zarzucała nierozważenie powodów, dla których sąd w latach 70-tych poczynił powyższe ustalenia, ale z akt sądowych jasno wynika, że sąd podjął próbę wyjaśnienia, wzywał wnioskodawcę do sprecyzowania przedmiotu wniosku wszczynającego postępowanie, uzyskał jednoznaczne w swej treści dokumenty organów państwowych na okoliczność stosunku prawnego, którego przedmiotem była sporna nieruchomość. Dokumenty te są też najbliższe czasowo kluczowemu w sprawie okresowi 1933-1954 i dacie 5 lipca 1963 r., stąd trudno podważyć ich znaczenie w sprawie, nawet mimo powstania tych dokumentów de facto po dacie 5 lipca 1963 r.
3. Powyższych konkluzji nie podważają zarzuty skargi.
Skarżąca akcentuje w szczególności treść pisma Prezydium PRN z 25 marca 1972 r. zauważając użycie w nim określenia "wspólnota gromadzka". Pomija jednak zupełnie konkluzję tego pisma zawierającą jednoznaczne stwierdzenie (w odpowiedzi na wyraźne i konkretne zapytanie sądu), iż "tego obszaru nie należy zaliczać do wspólnoty gruntowej tylko traktować jako współwłasność".
Skarżąca zarzuca pominięcie dokumentów "stanowiących podstawy do ujawnienia w rejestrze gruntów wspólnoty gromadzkiej, jako podmiotu władającego przedmiotowymi nieruchomościami". Sąd jednak zwraca uwagę, że zapisy rejestru gruntów jeszcze z 1973 r. a nawet z 1988 r. ujawniały jako osobę władającą "wspólnotę gruntową", co było już wprost sprzeczne ze skutkami prawnymi postanowienia o zniesieniu współwłasności z 28 stycznia 1974 r. (przyznającymi te działki na własność "mieszkańcom wsi S.", których lista 88 osób była już w owym czasie ustalona). Tym samym nie sposób, jak trafnie wywodzi Wojewoda, nadawać zapisom w rejestrach gruntów (mających charakter wtórny a nie pierwotny, konstytutywny) przesądzającego znaczenia, zwłaszcza że zawierają one pojęcia niefunkcjonujące w obrocie prawnym (jak np. wspólnota gromadzka).
Na marginesie też sąd zauważa, że powoływane wyżej pisma Prezydium PRN, w których argumentuje się za uznaniem spornych nieruchomości jako współwłasności a nie mienia gromadzkiego, wytworzone zostały przez organ władzy państwowej w terenie. Zasady doświadczenia życiowego wskazywałyby, że uznanie spornych gruntów (w zakresie obecnych działek nr [...] i [...]) za mienie gromadzkie oznaczałoby de facto przejęcie ich na rzecz Państwa, z tym że na innej podstawie niż decyzja w sprawie mienia opuszczonego z 6 sierpnia 1969r. (tj. w sposób milczący na podstawie skutków ustawy z 1954 r., wobec eliminacji gromad wiejskich, nieutworzenia formalnie ich następców prawnych, pozbawienia wsi podmiotowości prawnej i utworzenia nowych gromad jako jednostek podziału administracyjnego, vide wcześniejsze rozważania). Mimo takiej możliwości organ władzy państwowej (Prezydium PRN w Dąbrowie Białostockiej) wnioskował o uznanie tego obszaru za współwłasność w części osób fizycznych a nie za mienie gromadzkie, co nie jest bez znaczenia dla ustaleń w sprawie niniejszej.
Podobnie jako bezskuteczny ocenić należy zarzut ustalania stanu faktycznego (istnienia/nieistnienia mienia gromadzkiego) na dzień 5 lipca 1963 r. na podstawie dokumentów wytworzonych po tej dacie. Trafnie skarżąca wskazuje jednocześnie, że takie działanie organu nie jest niedopuszczalne ale wymaga ostrożności. Zdaniem sądu wobec niejednoznaczności znajdujących się w aktach dokumentów (rejestrów i map wskazujących na "wspólnotę gromadzką" z jednej strony a wypowiedzi organów państwowych i sądu powszechnego wskazujących na współwłasność z drugiej) należy mieć na uwadze całokształt materiału dowodowego. Ten zaś wskazuje, co należy powtórzyć i podkreślić, że to postanowienie sądu o zniesienie współwłasności, mimo że zapadło po 5 lipca 1963 r., ma istotne znaczenie w sprawie. Zostało bowiem podjęte po przeprowadzeniu postępowania dowodowego na okoliczność istnienia mienia gromadzkiego, w oparciu o jednoznaczne wypowiedzi organów udzielone na jednoznaczne zapytania sądu, przy uwzględnieniu i świadomości treści zapisów w ewidencji gruntów ("wspólnota gromadzka wsi S.").
Ustalenia organów o nieistnieniu mienia gromadzkiego nie sposób też podważyć odwołując się do treści pisma PBGiUR z 1 kwietnia 1969 r. załączonego do wniosku Gminy o wszczęcie postępowania, gdyż jest ono niejednoznaczne w treści i wnioskach. Z jednej strony autor używa takich określeń jak "mienie gromadzkie" czy "wspólne użytkowanie" (co Gmina akcentuje), natomiast konkluduje aby "część pastwiska figurującego obecnie jako mienie gromadzkie przejąć na PFZ jako mienie pożydowskie i przekazać w trwałe użytkowanie instytucjom, które już są w posiadaniu tego pastwiska" (k. 5 akt adm.). "Przejęcie mienia jako pożydowskiego" mogłoby nastąpić wyłącznie na podstawie dekretu z 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich, a to z kolei zakładało tytuł własności poprzednich właścicieli (czyli de facto 115 osób narodowości żydowskiej) a nie wyłącznie prawo do korzystania. Takie też przejęcie nastąpiło decyzją z 6 sierpnia 1969 r. w odniesieniu do 115/203 części udziału przypadającego bezrolnym mieszkańcom narodowości żydowskiej.
4. Sąd w sprawie niniejszej dodatkowo zwraca uwagę, że trafność i zgodność z prawem zaskarżonej decyzji Wojewody potwierdza odpowiedź udzielona organowi pierwszej instancji przez Dyrektora Archiwum Państwowego (pismo z 26 września 2023 r., k. 136 akt adm.). Wskazał on, że nie da się potwierdzić, iż w okresie 1933-1954 sporne działki należały do dawnej gromady S. i były użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi S. Zdaniem sądu wypowiedzi tej nie można zdeprecjonować argumentem odwołującym się do formułowanych w orzecznictwie stanowisk, jakoby brak dokumentów nie wykluczał ustalenia istnienia mienia gromadzkiego. Sąd zwraca uwagę, co wyżej wskazywano, że ustawa scaleniowa z 1933 r. przewidywała określoną strukturę gromady (organy uchwalające i wykonawcze) oraz sformalizowany nad nią nadzór (administracyjny sprawowany przez wydział powiatowy, bezpośredni – wójta). Z informacji Dyrektora Archiwum wynika tymczasem, że dokonano kwerendy dokumentów urzędu ziemskiego, rad narodowych (gminnych i gromadzkich), urzędu powiatowego i starostwa obejmującej lata 1921-1933, 1945-1975, a zatem odnośnie wszystkich instytucji, w których posiadaniu (biorąc pod uwagę okres hipotetycznego istnienia gromady oraz późniejszy) mogły znaleźć się kluczowe dla sprawy dokumenty. Brak jakiegokolwiek potwierdzenia istnienia gromady czy prowadzenia gospodarki gromadzkiej potwierdza więc zgodność z prawem rozstrzygnięć organów obydwu instancji.
XI. Na odrębne rozważenie zasługują zarzuty nieposzerzenia materiału dowodowego o zeznania dodatkowych świadków. Są one niezasadne.
Jak wynika z akt sprawy przesłuchano sześć osób, z których jedna nie miała żadnej wiedzy na temat użytkowania spornej nieruchomości (B. K.); kolejna osoba nie była mieszkańcem w dniu 5 lipca 963 r. i nie zna sposobu zagospodarowania na ten czas (J.R. K.); dwie osoby potwierdziły, że "od dziadka" wypasali tam bydło po dziś dzień i robili to "biedni ludzie bez ziemi" (K. P. i i S. G.); jedna z osób zeznających wskazała, że "odkąd pamięta działki były wspólnotą wszystkich mieszkańców", "było to własnością Urzędu Gminy a nie osób prywatnych" (S. G., k. 183 akt adm.), a kolejny świadek wskazał z kolei, że "na ww. działkach były wypasane krowy przez udziałowców mieszkańców S. [...] grupa udziałowców istniała już od 1930 r. [...] działki nie stanowiły nigdy własności gminy" (J. H., k. 186 akt adm.). Tak jak wskazał Wojewoda na s. 5 swojej decyzji, część świadków zeznała, że z działek mogło korzystać około 60-80 osób, przy czym świadkowie nazywają ich udziałowcami, jedna osoba zeznała, że mogli korzystać wszyscy.
Kontrolując stanowisko organu w zakresie oceny ww. dowodów stwierdzić trzeba, że Wojewoda przypisał kluczowe znaczenie temu, że większość świadków (trzy osoby spośród sześciu przesłuchanych) zeznało o korzystaniu nie przez wszystkich ale przez grupę osób, co – w jego ocenie – świadczy o tym, że pastwisko nie stanowiło mienia gromadzkiego, gdyż nie mieli do niego prawa wszyscy. Wojewoda też podkreślił, że korzystanie wyłącznie przez grupę a nie przez wszystkich jest zbieżne z pozostałym materiałem dowodowym.
Zdaniem sądu treść zeznań przesłuchanych w sprawie osób prowadzi do wniosku, że istotnie nie było podstaw do poszerzania materiału dowodowego o kolejnych świadków. Po pierwsze skarżąca, która taki zarzut podnosi, nie wskazuje jednocześnie o jakie konkretnie osoby posiadające wiedzę na temat tytułu mieszkańców do pastwiska (działek nr [...] i nr [...]) należałoby poszerzyć krąg świadków. Po drugie, już z uzyskanych zeznań wynika, że wiedza świadków na temat zdarzeń sprzed ponad 60 lat jest rozbieżna, ogólna, wzajemnie się wykluczająca (jedni twierdzą o własności Urzędu Gminy, drudzy o własności mieszkańców, kolejni tylko o wspólnym użytkowaniu). Niezrozumiały jest zwłaszcza argument o tym, że brak szczególnej precyzyjności w zeznaniach świadków wynikający z dystansu czasowego wobec zdarzeń, o których zeznają, nie powinien umniejszać a wręcz przeciwnie, powinien "wzmacniać ich wiarygodność z uwagi na spontaniczny, niewymuszony i nieukierunkowany charakter" tych zeznań. Zdaniem sądu w sprawie nie doszło ani do nieusprawiedliwionego umniejszenia ani nieuzasadnionego zwiększenia wiarygodności dowodowej zeznań świadków. Organy oceniły wartość tych zeznań w ramach zasady swobodnej oceny dowodów, w ich całokształcie i w zestawieniu z pozostałym materiałem dowodowym (art. 80 k.p.a.), co jest działaniem zgodnym z prawem. Po trzecie, w okolicznościach sprawy dosłuchiwanie świadków na konkretną okoliczność czy działki stanowiły mienie gromadzkie jest bezprzedmiotowe, bowiem trudności pojęciowe związane ze stanem prawnym związanym z istnieniem gromady i mieniem gromadzkim w latach 1933-1954 oraz odróżnieniem tych instytucji od pojęcia gromady począwszy od roku 1954, przy znacznym oddaleniu czasowym chwili obecnej od tego przedziału czasowego nie świadczą na korzyść wiarygodności świadków. Po czwarte, niejednoznacznie wypowiada się również sama skarżąca w tym temacie prezentując z jednej strony stanowisko o konieczności dosłuchania innych świadków, a z drugiej strony twierdząc o zeznaniach świadków przesłuchanych, że "całkowicie normalnym i zrozumiałym jest, że ich wiedza na temat sposobu użytkowania gruntów 61 lat temu może nie być dokładna i precyzyjna". Co prawda pełnomocnik skarżącej na rozprawie przed sądem wskazała, że obecnie krąg świadków byłby szerszy, bowiem toczy się sprawa o zasiedzenie na rzecz kilku osób. Sąd jednak zwraca uwagę, że świadkowie mający zeznawać na okoliczność zasiedzenia powinni posiadać wiedzę z okresu maksymalnie 30 lat, tak jak wskazano we wniosku o zasiedzenie obejmującym okres 1993-2023. Zatem świadkowie zawnioskowani w sprawie o zasiedzenie nie muszą być świadkami posiadającymi wiedzę o okresie 1933-1954 (czy do 1963 r.). Stąd też niejasne jest w jakim celu mieliby być powoływani dodatkowi świadkowie, którzy zostali bądź zostaliby ujawnieni w sprawie o zasiedzenie. Co więcej wniosek o zasiedzenie złożono 5 stycznia 2024 r. i znajduje się on w aktach administracyjnych sprawy niniejszej (k. 270). Wskazano w nim świadków do przesłuchania w kwestii zasiedzenia – co znamienne: "na okoliczność nieprzerwanego i samoistnego posiadania nieruchomości o nr [...] i [...]przez strony postępowania przez okres ponad 30 lat", tj. od daty pierwszego dowodu opłaty podatku przez wnioskodawców. Zaskarżona w sprawie niniejszej decyzja została wydana 19 lipca 2024 r. i do tego momentu Gmina nie zgłosiła żadnych dodatkowych świadków do przesłuchania, w tym świadków ze sprawy o zasiedzenie. Nie wskazał też o czym mógłby zeznać przesłuchany w sprawie świadek K., którego – jak wskazuje – całości zeznań nie zamieszczono.
Sąd też podkreśla, że skarżąca powołuje się w skardze i korzysta z treści uzasadnień wyroków sądów administracyjnych, w których wyrażano pogląd o konieczności przesłuchania dodatkowych świadków. Nie da się wykluczyć, że taka konieczność w wielu sprawach o tożsamym przedmiocie z niniejszym występuje, zwłaszcza gdy brak jest jakichkolwiek materiałów dowodowych na okoliczność potwierdzenia istnienia lub wykluczenia istnienia mienia gromadzkiego. W sprawie niniejszej mamy do czynienia z innym stanem faktycznym, w którym organ dysponował dokumentami wytworzonymi co prawda po dacie 5 lipca 1963 r., ale w niedalekiej odległości czasowej od tej daty (dokumentacja ze spraw o zniesienie współwłasności), a w zdecydowanie bliższej odległości czasowej niż uzyskane w sprawie niniejszej zeznania świadków. Nadto dokonano kwerendy dokumentów archiwalnych, a także w aktach sprawy znajduje się decyzja z 6 sierpnia 1969 r. o przejęciu na własność udziału w spornych działkach wynoszącego 115/203 części należącego przed II Wojną Światową do obywateli polskich narodowości żydowskiej. Organ nie dysponował więc wyłącznie nieprecyzyjnymi i ogólnymi zeznaniami świadków, wymagającymi zweryfikowania przez poszerzenie kręgu świadków, ale dysponował szerszym materiałem dowodowym. W ocenie sądu zinterpretował go i ocenił prawidłowo w całokształcie ustalając, że nie ma do czynienia z mieniem gromadzkim na działkach nr [...] i [...]w S. w latach 1933-1954. Dodać trzeba, że zeznania świadków nie są ani obligatoryjnym (choć niewątpliwie istotnym), ani wyłącznym rodzajem dowodzenia, także w sprawach toczących się na podstawie art. 8 ust. 1 u.z.w.g. Mogą się stać obligatoryjne i wyłączne w sytuacji braku innego materiału dowodowego.
XII. Z uzasadnienia wydanych decyzji wynika, że organy nadały kluczowe znaczenie w sprawie ustaleniu, że z nieruchomości odpowiadającej obecnym działkom nr [...] i [...]korzystali niektórzy mieszkańcy S. a nie wszyscy, na podstawie czego należy wykluczyć istnienie mienia gromadzkiego, które powinno być przedmiotem wspólnego użytkowania wszystkich.
Zdaniem sądu jest to istotny argument w sprawie i na korzystanie przez niektórych (nie wszystkich) istotnie wskazuje zgromadzony materiał dowodowy. Jednak argument ten należy ocenić jako dodatkowy w świetle pozostałego zgromadzonego materiału dowodowego (wyżej omówionego). Należy stwierdzić, że całokształt tego materiału wskazuje na tytuł własności 203 mieszczan nierolników przyznany im w okresie międzywojennym, z którego wynikało prawo do korzystania z gruntu jako właściciele (współwłaściciele), z wykluczeniem istnienia mienia gromadzkiego w rozumieniu rozporządzenia z 1962 r. i także z wykluczeniem istnienia wspólnoty gruntowej (tej kwalifikacji nieruchomości na zapytanie Sądu Powiatowego w Sokółce również nie potwierdzono, wykluczając ją wprost oraz wskazując na brak zarządu spółki do zarządzania wspólnotą gruntową – vide ponowie pismo Prezydium PRN z 25 marca 1972 r., k. 41 akt adm.).
XIII. Sąd nie podziela też stanowiska skarżącej o naruszeniu zasad domniemania faktycznego, które – w okolicznościach sprawy, w ocenie skarżącej, powinno prowadzić do przyjęcia, że nieruchomość stanowi mienie gromadzkie. Przepisy k.p.a. o domniemaniu prawnym (art. 7a § 1 k.p.a.) i faktycznym (art. 81a §1 k.p.a.) dotyczą jednak sytuacji, gdy przedmiotem postępowania administracyjnego jest nałożenie na stronę obowiązku bądź ograniczenie lub odebranie stronie uprawnienia, a w tym zakresie pozostają niedające się usunąć wątpliwości co do treści normy prawnej lub stanu faktycznego; wówczas wątpliwości te są rozstrzygane na korzyść strony. Z takim przedmiotem postępowania nie mamy do czynienia w sprawie niniejszej.
Końcowo podkreślić też należy, że brak wydanych aktów własności ziemi nie świadczy o istnieniu mienia gromadzkiego. Skoro nieruchomość posiadała już współwłaścicieli, co potwierdził Sąd Powiatowy w latach 70-tych, wydawanie takich aktów nie miało podstawy prawnej, bowiem tytuł własności z nich wynikający oparty był na wykazaniu samoistnego posiadania. Sąd ma też w polu widzenia, że złożony przez jednego ze świadków wniosek o zasiedzenie nie świadczy o istnieniu mienia gromadzkiego. Wnioskodawca mógł bowiem zasiadywać przeciwko pozostałym współwłaścicielom.
Reasumując stwierdzić należy, że kontrolowane postępowanie przeprowadzono bez naruszeń wskazanych w skardze przepisów procesowych, tj. w szczególności art. 6, 7, 75, 76, 77 § 1, 80, art. 107 § 3 k.p.a., a także bez naruszenia zasad domniemań faktycznych i prawnych (art. 7a § 1 i art. 81a § 1 k.p.a.), jak również sąd z urzędu nie stwierdził nieprawidłowości prowadzących do wyeliminowania zaskarżonych decyzji z obrotu prawnego. Nie doszło również do naruszenia przepisów materialnych, tj. art. 8 i art. 1 ust. 2 u.z.w.g. Trafnie wskazuje skarżąca, że celem tych norm jest umożliwienie uregulowania stanu prawnego przy uwzględnieniu ograniczeń dowodowych wynikających z historycznych zaszłości i dystansu czasowego. Nie może się to jednak odbyć wyłącznie na podstawie wskazania, że cel ten jest niezbędny do osiągnięcia, gdy materiał dowodowy oceniony w całokształcie nie potwierdza wystąpienia pozytywnych przesłanek ustalenia mienia gromadzkiego.
Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalono.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI