II SA/Bd 1065/11

Wojewódzki Sąd Administracyjny w BydgoszczyBydgoszcz2011-11-03
NSAAdministracyjneWysokawsa
policjadyscyplina służbowakara naganywykroczenie drogoweprawo o ruchu drogowymodpowiedzialność dyscyplinarnasąd administracyjnyuchylenie orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił orzeczenie o karze nagany dla policjanta za spowodowanie kolizji, uznając, że czyn ten nie stanowił przewinienia dyscyplinarnego, ponieważ nie zagrażał bezpieczeństwu innych osób.

Policjant został ukarany naganą za naruszenie dyscypliny służbowej polegające na najechał na "świetlik" podczas wykonywania czynności służbowych. Zarówno organ I, jak i II instancji uznały, że czyn ten stanowił wykroczenie z art. 98 k.w. i naruszenie przepisów Prawa o ruchu drogowym. Policjant złożył skargę do WSA, argumentując, że jego czyn nie godził w dobro służby ani jej godność, a także nie spowodował zagrożenia dla bezpieczeństwa innych osób. Sąd administracyjny uchylił zaskarżone orzeczenia, stwierdzając, że czyn policjanta nie stanowił wykroczenia w rozumieniu art. 98 k.w. (w brzmieniu obowiązującym w dacie czynu), ponieważ nie zagrażał bezpieczeństwu innych osób, a tym samym nie mógł być podstawą do wymierzenia kary dyscyplinarnej.

Policjant B. M. został ukarany karą nagany za naruszenie dyscypliny służbowej, polegające na najechaciu na wystający z podłoża "świetlik" podczas wykonywania czynności służbowych pojazdem służbowym. Organa dyscyplinarne obu instancji uznały, że czyn ten stanowił wykroczenie z art. 98 k.w. w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym oraz naruszenie dyscypliny służbowej z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji. Policjant odwołał się, podnosząc, że jego zachowanie nie godziło w dobro służby ani jej godność, a także nie spowodowało zagrożenia dla bezpieczeństwa innych osób. Wskazywał na błędną wykładnię przepisów przez organy oraz naruszenia proceduralne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uwzględnił skargę, uchylając zaskarżone orzeczenia. Sąd uznał, że czyn policjanta nie stanowił wykroczenia z art. 98 k.w. w brzmieniu obowiązującym w dacie zdarzenia, ponieważ nie zagrażał bezpieczeństwu innej osoby. Sąd podkreślił, że samo uszkodzenie pojazdu służbowego i nieznaczne uszkodzenie "świetlika" nie mogło być uznane za zagrożenie dla kogokolwiek. W związku z tym, że czyn nie wypełniał znamion wykroczenia, nie mógł stanowić podstawy do wymierzenia kary dyscyplinarnej. Sąd nakazał organom ponowne rozpoznanie sprawy z pominięciem kwestii popełnienia wykroczenia.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, naruszenie przepisów Prawa o ruchu drogowym przez funkcjonariusza Policji, które nie zagraża bezpieczeństwu innych osób, nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego, ponieważ nie wypełnia znamion wykroczenia z art. 98 k.w. i nie godzi w dobro służby.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że czyn policjanta polegający na najechał na "świetlik" nie stanowił wykroczenia z art. 98 k.w. w brzmieniu obowiązującym w dacie zdarzenia, gdyż nie zagrażał bezpieczeństwu innej osoby. W związku z tym, że czyn nie wypełniał znamion wykroczenia, nie mógł być podstawą do wymierzenia kary dyscyplinarnej.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylono_decyzję

Przepisy (7)

Główne

u.o. Policji art. 132 § 2

Ustawa o Policji

Przewinieniem dyscyplinarnym jest zawinione przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych.

k.w. art. 98

Kodeks wykroczeń

Kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby, podlega karze grzywny albo karze nagany. (w brzmieniu obowiązującym od 04.09.2010 r.)

p.r.d. art. 23 § 1

Ustawa Prawo o ruchu drogowym

Kierujący pojazdem jest obowiązany przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość.

Pomocnicze

u.o. Policji art. 132 § 4

Ustawa o Policji

Czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona wykroczenia, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej.

p.r.d. art. 19 § 1

Ustawa Prawo o ruchu drogowym

Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa.

p.r.d. art. 3 § 1

Ustawa Prawo o ruchu drogowym

Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego.

u.o. Policji art. 135j § 5

Ustawa o Policji

Przełożony dyscyplinarny może odstąpić od ukarania, jeżeli stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Czyn policjanta nie stanowił wykroczenia z art. 98 k.w., ponieważ nie zagrażał bezpieczeństwu innej osoby. Nie każde wykroczenie popełnione przez policjanta stanowi przewinienie dyscyplinarne; wymagany jest związek z dobrem służby. Organy dyscyplinarne nie wykazały związku popełnionego czynu ze służbą ani naruszenia dóbr służbowych. Naruszenie przepisów postępowania poprzez zaniechanie ustalenia kluczowych okoliczności faktycznych (zagrożenie bezpieczeństwa).

Odrzucone argumenty

Policjant popełnił wykroczenie z art. 98 k.w. i naruszył dyscyplinę służbową. Wcześniejsze przewinienia dyscyplinarne policjanta uzasadniają wymierzenie kary nagany. Skutki czynu (uszkodzenie pojazdu, przerwa w służbie) obciążają policjanta.

Godne uwagi sformułowania

nie zachował bezpiecznego odstępu podczas wykonywania manewru omijania i najechał na wystający z podłoża "świetlik" nie może stanowić tu usprawiedliwienia okoliczność, że przyjechał na parking - jak to ujął - "od tyłu" nie dopełnił obowiązków wynikających z przepisów prawa nie każde wykroczenie może być uznane za wypełniające równocześnie znamiona przewinienia dyscyplinarnego nie sposób uznać, że w wyniku kolizji (...) mogło powstać zagrożenie bezpieczeństwa dla kogokolwiek

Skład orzekający

Wiesław Czerwiński

przewodniczący

Małgorzata Włodarska

członek

Jarosław Wichrowski

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie, że czyn policjanta, który nie zagraża bezpieczeństwu innych osób, nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego, nawet jeśli wypełnia znamiona wykroczenia. Podkreślenie konieczności wykazania związku czynu ze służbą i naruszenia dóbr służbowych."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji funkcjonariusza Policji i interpretacji przepisów o odpowiedzialności dyscyplinarnej w kontekście wykroczeń drogowych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, że nawet drobne wykroczenia drogowe popełnione przez funkcjonariuszy mogą być przedmiotem sporu prawnego, a sąd administracyjny może uchylić karę dyscyplinarną, jeśli czyn nie narusza dóbr służby.

Policjant ukarany za kolizję, ale sąd uznał, że to nie było przewinienie dyscyplinarne. Kluczowe znaczenie miało zagrożenie dla innych.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II SA/Bd 1065/11 - Wyrok WSA w Bydgoszczy
Data orzeczenia
2011-11-03
orzeczenie nieprawomocne
Data wpływu
2011-09-16
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy
Sędziowie
Jarosław Wichrowski /sprawozdawca/
Małgorzata Włodarska
Wiesław Czerwiński /przewodniczący/
Symbol z opisem
6192 Funkcjonariusze Policji
Hasła tematyczne
Policja
Sygn. powiązane
I OSK 454/12 - Wyrok NSA z 2012-10-31
Skarżony organ
Komendant Policji
Treść wyniku
uchylono decyzję I i II instancji
Powołane przepisy
Dz.U. 2007 nr 43 poz 277
art. 135j ust. 1 pkt 3
Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji - tekst jedn.
Sentencja
Dnia 3 listopada 2011 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Wiesław Czerwiński Sędziowie: sędzia WSA Małgorzata Włodarska sędzia WSA Jarosław Wichrowski (spr.) Protokolant: Krzysztof Cisewski po rozpoznaniu w II Wydziale na rozprawie w dniu 3 listopada 2011 roku sprawy ze skargi B. M. na orzeczenie Komendanta [...] Policji w B. z dnia [...] r., nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary nagany 1. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta [...] Policji w B. nr [...] z dnia [...]., 2. stwierdza, że zaskarżone orzeczenie nie podlega wykonaniu, 3. zasądza od Komendanta [...] Policji w B. na rzecz skarżącego 240 zł (dwieście czterdzieści 00/100) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Uzasadnienie
Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] Komendant Miejski Policji w B. uznał winnym B. M. naruszenia dyscypliny służbowej w ten sposób, że w dniu [...] około godz. 16:00 w B. przy ul. [...], na parkingu należącym do marketu "[...]", w trakcie wykonywania czynności służbowych, kierując pojazdem służbowym oznakowanym marki [..] nr rej. [..] nie zachował bezpiecznego odstępu podczas wykonywania manewru omijania i najechał na wystający z podłoża "świetlik" magazynów podziemnych, tj. czyn z art. 132 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r., Nr 43, poz. 277 ze zm.) w zw. z art. 98 k.w. w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r., Nr 108, poz. 908 ze zm.) i za to na podstawie art. 134 pkt 1 ustawy o Policji wymierzył karę nagany.
W uzasadnieniu orzeczenia organ wywodził, że postępowanie dyscyplinarne przeprowadzone przeciwko sierż. B. M. dostarczyło dowodów na to, że wymieniony jest winny naruszenia dyscypliny służbowej w sposób określony w zarzucie. Obwiniony w toku postępowania dyscyplinarnego przyznał się do zarzuconego czynu. Wyraził skruchę i zobowiązał się do dołożenia wszelkich starań, by w przyszłości nie dopuścić do podobnego zdarzenia. Sierżant B. M. wyjaśnił, że wysiadając z pojazdu widział wystający z podłoża świetlik, jednak zapomniał o nim w trakcie 30 minutowego patrolu. Ponadto, po zakończonych czynnościach, do radiowozu podeszli od tyłu i z tego miejsca nie było już widać znajdującej się przed nim przeszkody. Zdaniem obwinionego do zaistniałego zdarzenia przyczynić się mogły też problemy rodzinne, jakie w tamtym okresie posiadał. Wyjaśnił, że prawo jazdy posiada od około 6 lat i w tym czasie, jeżdżąc zarówno samochodem prywatnym, jak i służbowym w czasie pracy w Straży Miejskiej, nie był sprawcą zdarzeń drogowych.
Organ nie uznał tłumaczenia obwinionego. Przeczą temu zeznania st. sierż. B. K., który nie zauważył, żeby w dniu zdarzenia B. M. był rozkojarzony. Świadek nie wiedział również nic na temat problemów rodzinnych obwinionego. Zauważyć należy ponadto, że w dniu 11 kwietnia 2011 r. z ww. została przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca w związku z popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego polegającego na tym, że w dniu [...] ok. godz. 13:30 kierując radiowozem [..] w trakcie wykonywania manewru zawracania na drodze do przeprawy promowej w miejscowości S. nie zachował bezpiecznego odstępu od omijanej przeszkody, w wyniku czego najechał na słupek metalowy doprowadzając do kolizji drogowej. Ponadto w dniu 29 kwietnia 2011 r. Komendant Komisariatu Policji B. przeprowadził z nim kolejną rozmowę dyscyplinującą w związku z popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego polegającego na tym, że w dniu [...] ok. godz. 22:40, wykonując czynności służbowe przy ul. [...] w B. kierując pojazdem [...] podczas manewru cofania doprowadził do kolizji drogowej doprowadzając do uszkodzenia zderzaka w trakcie zjazdu kołem z krawężnika. Analizując przedstawione wyżej zdarzenia widać, że zaistniały one w związku z brakiem ostrożności B. M. przy wykonywaniu podstawowych manewrów, a nie z powodu nieprawidłowego zachowania innych uczestników ruchu drogowego.
W myśl art. 132 ust. 2 ustawy o Policji naruszenie dyscypliny służbowej polega między innymi na niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa. We wskazanym przypadku naruszonym przez B. M. przepisem prawa jest art. 98 k.w. w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym. Ponadto art. 132 ust. 4 ustawy o Policji określa między innymi, że czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona wykroczenia podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej, niezależnie od odpowiedzialności karnej.
Na potrzeby postępowania dyscyplinarnego dokonano przeglądu akt osobowych sierż. B. M. od 2008 r. i na tej podstawie ustalono, że w okresie tym wymieniony został wyróżniony nagrodą pieniężną Komendanta Miejskiego Policji w B. w kwocie 400 zł. W ostatniej opinii służbowej z dnia [...] wskazano, że zadania realizuje prawidłowo z uwzględnieniem nakładu pracy oraz czasu właściwego dla danego zadania. Nieliczne błędy powodują natychmiastowe działanie zmierzające do ich naprawienia. Troszczy się o jakość pracy i posiada pozytywną opinię przełożonych.
Rozpatrując sprawę Komendant wziął pod uwagę okoliczności łagodzące, za które uznał niekaralność dyscyplinarną funkcjonariusza oraz posiadanie pozytywnej opinii u bezpośredniego przełożonego.
Jako okoliczności szczególnie obciążające uznał z kolei zachowanie B. M., który pomimo spowodowania w [...] dwóch kolizji drogowych i zastosowaniu w tych przypadkach najłagodniejszego ze środków oddziaływania dyscyplinującego, jakim jest rozmowa dyscyplinująca, w [...] dopuścił się kolejnego przewinienia o podobnym charakterze.
Z powyższym orzeczeniem nie zgodził się B. M. i złożył odwołanie wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia.
Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] Komendant Wojewódzki Policji w B. utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy. W uzasadnieniu organ wywodził, że art. 3 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. Z treści art. 1 ust. 2 tej ustawy wynika natomiast, że przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami, strefami zamieszkania oraz strefami ruchu w zakresie koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób.
Zgodnie z art. 19 ust. 1 ww. ustawy kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności: rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. Z treści art. 23 ust. 1 pkt 2 tej ustawy wynika natomiast, że kierujący pojazdem jest obowiązany przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość.
Analizując ustalony stan faktyczny w kontekście powyższych norm prawnych należy zdaniem organu uznać, że obwiniony nie dopełnił obowiązków wynikających z tych przepisów prawa. Nie może stanowić tu usprawiedliwienia okoliczność, że przyjechał na parking - jak to ujął - "od tyłu", ani to, że z tej też strony podszedł do radiowozu. Przywołane wyżej normy prawne obligują kierującego do obserwowania stanu drogi, aby odpowiednio wcześniej zauważyć ewentualne przeszkody i podjąć adekwatną do zagrożenia reakcję. W tamtych okolicznościach obwiniony miał wystarczający czas i miejsce, aby zachować wymaganą należytą ostrożność. Obwiniony tego obowiązku nie dopełnił, czego wynikiem było najechanie na przeszkodę w postaci "świetlika", co skutkowało uszkodzeniem pojazdu służbowego i jednocześnie zagrożeniem bezpieczeństwa dla będącego w chwili zdarzenia w pojeździe służbowym st. sierż. B. K. Z tego też względu sierż. B. M. został ukarany za popełnienie wykroczenia z art. 98 k.w., który stanowi, że karze podlega ten kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby. Przepis ten nie wymaga bowiem, aby zagrożenie bezpieczeństwa innej osoby miało charakter bezpośredni, wystarczy jakiekolwiek realne zagrożenie (por. J. Wojciechowski, Kodeks wykroczeń Komentarz Orzecznictwo, Warszawa 1999, s. 136). Takie właśnie realne zagrożenie bezpieczeństwa ww. funkcjonariusza miało tutaj miejsce.
Art. 132 ust. 2 ustawy o Policji stanowi, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za naruszenie dyscypliny służbowej polegającej na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków wynikających z przepisów prawa. Z ustępu 4 ww. artykułu wynika natomiast, że czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona wykroczenia, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej.
Obwiniony w czasie wykonywania obowiązków służbowych polegających na patrolowaniu rejonu służbowego nie dopełnił obowiązków wynikających z ww. przepisów, w związku z czym jest winny naruszenia dyscypliny służbowej. Uprawnienia i obowiązki funkcjonariusza Policji wynikają bowiem nie tylko z ustawy o Policji i przepisów wykonawczych do tej ustawy, ale też niekiedy z norm prawnych powszechnie obowiązujących. W przypadku kierowania pojazdem służbowym uprawnienia i obowiązki policjanta wykonującego tę czynność służbową są określone między innymi właśnie w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Jeśli zatem policjant w toku wykonywania tej czynności nie dopełni obowiązków wynikających z tych przepisów, to narusza w ten sposób dyscyplinę służbową. W przypadku obwinionego tak właśnie było, a zatem nie ma wątpliwości, że jest winny naruszenia dyscypliny służbowej.
Oceniając ten czyn w kontekście zawinienia - o którym mowa w art. 132a ustawy o Policji - zasadnym jest uznać, że obwiniony nie miał zamiaru jego popełnienia, popełnił je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć, co zostało wyżej uzasadnione. Jest to tzw. wina nieumyślna, stąd też nie ma istotnego znaczenia to, czy wpływ na nią miała sytuacja rodzinna skarżącego. Jednocześnie należy tu wskazać, że na podstawie zebranych dowodów nie można jednoznacznie stwierdzić - tak jak to uczynił przełożony dyscyplinarny - że w tej części wyjaśnienia obwinionego nie zasługują na wiarygodność. Brak wiedzy st. sierż. B. K. o problemach rodzinnych obwinionego nie są wystarczającą podstawą do podważenia wyjaśnień obwinionego w tej części. Jak jednak wyżej wskazano, nie ma to istotnego znaczenia skoro i tak przełożony dyscyplinarny przyjął najłagodniejszą formę winy. Stąd też należy podzielić jego stanowisko, że stopień winy był nieznaczny.
Organ II instancji podzielił też zasadność wymierzenia kary nagany. Na takie rozstrzygnięcie ma przede wszystkim wpływ to, że już wcześniej obwiniony popełnił podobne czyny. Czyn będący przedmiotem niniejszego postępowania był trzecim takim czynem w okresie niespełna dwóch miesięcy. Z włączonych do akt postępowania notatek z rozmów dyscyplinujących (k. 29, 30) wynika, że w dniu [...] br. sierż. B. M. kierując pojazdem służbowym marki [...] podczas manewru zawracania nie zachował bezpiecznego odstępu od omijanej przeszkody, w wyniku czego najechał na słupek metalowy doprowadzając do kolizji drogowej. Za to przewinienie dyscyplinarne w dniu [...] br. została przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca. Drugi czyn miał miejsce w dniu [...] br., kiedy to kierując pojazdem służbowym marki [...], podczas manewru cofania doprowadził do uszkodzenia zderzaka w trakcie zjazdu kołem z krawężnika. Co prawda za to przewinienie dyscyplinarne rozmowa dyscyplinująca została przeprowadzona w dniu [...] br., czyli już po popełnieniu niniejszego czynu, jednak zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, który stanowi, że przy wymiarze kary uwzględnia się zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu, tego czynu nie można pominąć. Na wymierzenie tej kary mają wpływ również skutki czynu. Z notatników służbowych obwinionego i st. sierż. B. K. wynika, że w związku z koniecznością załatwienia wszystkich spraw związanych z tym zdarzeniem, patrol przez niemal pół służby nie wykonywał zadań służbowych związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa i porządku publicznego w rejonie podległym Komisariatowi Policji B. Ponadto uszkodzenie pojazdu służbowego skutkowało tym, że przez blisko miesiąc pojazd ten - z uwagi na konieczność naprawy - został wyłączony z możliwości użytkowania przez ww. Komisariat (k. 26).
W dalszej części uzasadnienia organ rozważał kwestie związane z okolicznościami łagodzącymi i obciążającymi.
W odniesieniu do wskazanego w odwołaniu wyroku WSA w Krakowie z dnia 28 września 2005 r., sygn. akt III SA/Kr 984/04, organ stwierdził, że po pierwsze dotyczył on nieco innego stanu faktycznego, a po drugie wyrok ten nie znalazł aprobaty w późniejszym orzecznictwie. Jako przykład można podać wyrok WSA w Lublinie z dnia 9 marca 2006 r., sygn. akt III SA/Lu 42/06. Wyrok ten dotyczył przewinienia dyscyplinarnego policjanta polegającego na tym, że kierując pojazdem służbowym nie zachował odstępu niezbędnego do uniknięcia zderzenia i najechał na tył znajdującego się przed nim samochodu. Oddalając skargę policjanta - który również przywołał wyżej wymieniony wyrok WSA w Krakowie - Sąd ten stwierdził, że: "(...) Zatem postępując wbrew przepisom Kodeksu wykroczeń (art. 86 § 1) oraz Prawa o ruchu drogowym (art. 19 ust. 2 pkt 3 – "Kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstąp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu"), policjant nie dochowuje wynikającego z roty złożonego ślubowania obowiązku przestrzegania prawa. Tym samym dopuszcza się niewykonania obowiązków wynikających z przepisów prawa, a więc przewinienia dyscyplinarnego - naruszenia dyscypliny służbowej (art. 132 ust. 2 ustawy o Policji). Podkreślić przy tym trzeba, że wykroczenie, którego się dopuścił skarżący, miało miejsce w trakcie wykonywania czynności służbowej, podczas prowadzenia pojazdu służbowego, a zatem miało związek ze służbą. (...)". Od tego wyroku została wniesiona skarga kasacyjna, którą Naczelny Sąd Administracyjny oddalił wyrokiem z dnia 21 marca 2007 r., sygn. akt I OSK 863/06.
Nie sposób też nie wskazać - odnosząc się do zarzutu o nieadekwatności wymierzonej kary - że z treści art. 135j ust. 5 ustawy o Policji wynika, iż przełożony dyscyplinarny może odstąpić od ukarania, jeżeli stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej. W niniejszej sprawie trudno było zastosować tę normę prawną, skoro zastosowany wcześniej środek dyscyplinujący w postaci rozmowy dyscyplinującej za podobne przewinienie dyscyplinarne nie odniósł oczekiwanego skutku, gdyż kolejne takie samo przewinienie obwiniony popełnił 16 dni później, a następne, czyli niniejsze, ponad miesiąc później. W związku z powyższym nie można uczynić zadość prośbie obwinionego o uchylenie zaskarżonego orzeczenia.
Z wyżej wskazanym orzeczeniem nie zgodził się B. M. i złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 132 ust. 2 ustawy o Policji w zw. z art. 98 k.w. i art. 23 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, przez ich błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż każde wykroczenie popełnione przez funkcjonariusza, niezależnie od jego związku ze służbą i godzenia nim w dobro służby, stanowi przewinienie dyscyplinarne i powinno skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną;
2) naruszenie przepisów postępowania, mogące mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia poprzez naruszenie art. 135 1 ust. 1 w zw. z art. 135j pkt. 6 ustawy o Policji, polegające na nieuzupełnieniu przez organ czynności postępowania dowodowego, a w konsekwencji nieustaleniu, czy i w jaki sposób zachowanie skarżącego spowodowało zagrożenie dla innej osoby oraz niewyjaśnienia tej okoliczności w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia;
Skarżący wnosił o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia oraz poprzedzającego je orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w B.
W uzasadnieniu skargi skarżący wywodził, że oba organy dokonując przypisania skarżącemu przewinienia dyscyplinarnego dokonały nietrafnej wykładni art. 132 ust. 2 ustawy o Policji w zw. z przepisami kodeksu wykroczeń i prawa o ruchu drogowym. Zgodnie z art. 132 ust. 2 przewinieniem dyscyplinarnym jest czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Dodatkowo art. 132 ust. 3 zawiera katalog (otwarty) przykładowych przewinień dyscyplinarnych. Jakkolwiek przepis ten nie ogranicza możliwości przypisania obwinionemu dopuszczenia się przewinienia dyscyplinarnego innego, aniżeli w nim wymienione, to jednak stanowi istotną wskazówkę interpretacyjną przy ustalaniu in concreto, które z zachowań mogą być uznane za godzące w dobro służby i z nią związane - tylko takie bowiem zachowania mogą stanowić podstawę odpowiedzialności z art. 132 i następnych ustawy o Policji (por. np. wyrok WSA w Krakowie z dnia 10 stycznia 2005 r.,II SA/Kr 1903/02). Oczywiste musi być przy tym, iż związek inkryminowanego zachowania funkcjonariusza policji ze służbą winien mieć charakter rzeczywisty i funkcjonalny, a nie jedynie czasowy. Nie każde zatem wykroczenie może być uznane za wypełniające równocześnie znamiona przewinienia dyscyplinarnego.
Zaskarżonym orzeczeniem przypisano skarżącemu niewykonanie obowiązków wynikających z przepisów prawa - zachowania należytej ostrożności i bezpiecznego odstępu od przeszkody podczas manewru omijania. Jednakże zgodnie z art. 132 ust. 2 i 3 ustawy o Policji do przypisania skarżącemu (obwinionemu) przewinienia dyscyplinarnego niezbędne było ustalenie, czy swoim zachowaniem godził on w dobro służby w policji lub związaną z tą służbą godność. Jak trafnie zauważył WSA w Krakowie (wyrok z dnia 8 lutego 2007 r., III SA/Kr 298/06), brak jest przepisu ustawowego uprawniającego do karania policjanta karą dyscyplinarną w sytuacji popełnienia przez niego wykroczenia drogowego, za które policjant otrzymał mandat karny (powodujący jego odpowiedzialność cywilną za ewentualne skutki tego wykroczenia), a więc brak podstaw do przyjęcia, że skoro funkcjonariusz policji został ukarany mandatem karnym, to tym samym winien być ukarany dyscyplinarnie. Takiego wprost "przełożenia" przepisy ustawy o Policji nie przewidują (...) organ winien wskazać inne okoliczności (niż te, za które policjant otrzymał mandat karny), które towarzyszyły wykroczeniu, a które mogą wskazywać na to, że wykroczenie drogowe popełnione przez policjanta jest czynem godzącym w dobro służby lub godność związaną z wykonywaniem służby.
Nietrafnie w zaskarżonym orzeczeniu organ powołuje się na rzekomo przełamujące w/w linię orzeczniczą orzeczenia NSA i WSA w Lublinie. Należy bowiem podkreślić, tak jak uczynił to w przywołanym przez organ wyroku NSA (wyrok z dnia 21 marca 2007 r., OSK 863/06), iż stan faktyczny sprawy rozpoznawanej przez WSA w Lublinie był odmienny od stanowiących podstawę orzekania sądu krakowskiego (a tożsamych z niniejszą sprawą) okoliczności natury faktycznej i dotyczył spowodowania kolizji w ruchu drogowym (uderzenia w stojący z przodu pojazd). W niniejszej sprawie mamy do czynienia z nieostrożnością funkcjonariusza o zdecydowanie mniejszym natężeniu, wręcz błahą. Jednocześnie zaś oba te Sądy wyraźnie zaznaczały, iż podzielają poglądy zawarte w cytowanych orzeczeniach WSA w Krakowie, że tylko czyny stanowiące przewinienie dyscyplinarne polegające na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej lub naruszeniu dyscypliny służbowej, które jednocześnie wypełniają znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej (por. wyrok WSA w Lublinie z dnia 9 marca 2006 r., III SA/Lu
2/06).
W niniejszej sprawie zdecydowanie trudniej, aniżeli w rozpoznawanej przez WSA w Lublinie, przypisać skarżącemu zachowanie, które miałoby związek ze służbą i godziło tym samym w podstawowe dla niej wartości, uzasadniające wszczęcie i prowadzenie postępowania dyscyplinarnego. Nie tylko zachowanie skarżącego, ale i skutki przezeń spowodowane należy zaliczyć do zdecydowanie błahych i nie sposób dostrzec w nich zagrożenia dla dobra służby. Podzielić należy stanowisko wyrażone w wyroku WSA w Krakowie z dnia 10 stycznia 2005 r. (II SA/Kr 1903/02) oraz z dnia 28 września 2005 r. (III SA/Kr 984/04), iż trudno uznać, aby niezachowanie przez policjanta ostrożności podczas manewru na parkingu i nieznaczne uszkodzenie pojazdu służbowego, naprawione zresztą przy wykorzystaniu środków z jego polisy ubezpieczeniowej, pozostawały w realnym (a nie jedynie czasowym) związku z jego służbą w jednostkach policji. Co więcej, w drugim z tych orzeczeń WSA w Krakowie podkreślił, że o zerwaniu związku zachowania funkcjonariusza ze służbą i braku zagrożenia dla dobra służby świadczyło prawidłowe i etyczne zachowanie funkcjonariusza po zdarzeniu drogowym - przyjęcie mandatu i naprawienie szkody. Nie jest sporne, że tak samo właściwie zachował się skarżący.
Organy obu instancji przyjmując wykładnię, w myśl której każde dopuszczenie się przez policjanta wykroczenia sprawia, iż dochodzi do przewinienia dyscyplinarnego, niezależnie od związku takiego zachowania ze służbą policjanta, dopuściły się tym samym błędnej wykładni prawa materialnego, a w konsekwencji zaniechały prowadzenia dalszych, rudymentarnych dla pociągnięcia skarżącego do odpowiedzialności dyscyplinarnej, ustaleń związanych ze związkiem przedmiotowego zdarzenia ze służbą, co uzasadnia uchylenie zaskarżonego orzeczenia, jak i poprzedzającego je orzeczenia Komendanta Miejskiego.
Niezależnie od powyższego wskazać należy, iż do wydania orzeczenia doszło z naruszeniem przepisów postępowania, których charakter czyni owo naruszenie mogącym mieć istotny wpływ na wynik prawy. Zgodnie z art. 135e ust. 1 ustawy o Policji rzecznik dyscyplinarny zbiera materiał dowodowy i podejmuje czynności niezbędne do wyjaśnienia sprawy. Do czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy należy niewątpliwie zaliczyć te, które zmierzają do odtworzenia pełnego obrazu okoliczności, mających stanowić podstawę uznania funkcjonariusza winnym przewinienia dyscyplinarnego i dotyczących samego faktu przewinienia.
W niniejszej sprawie postępowanie ab initio prowadzone było w kierunku dopuszczenia się przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na popełnieniu wykroczenia z art. 98 k.w. Zgodnie z tym przepisem dopuszcza się wykroczenia ten, kto prowadząc pojazd poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby. Immanentną przesłanką odpowiedzialności za wykroczenie jest zatem spowodowanie zagrożenia dla innej niż sam kierujący osoby. Zagrożenie to musi być konkretne, realne, a nie jedynie hipotetyczne i domniemane. W doktrynie wskazuje się, iż chodzi o bezpośrednie zagrożenie spowodowania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia na okres nieprzekraczający albo przekraczający 7 dni (art. 156 § 1 i 2 k.k.), ale nieosiągający ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 § 1 k.k.) (por. R. A. Stefański, Kodeks wykroczeń. Komentarz, Warszawa 2011 r.). W niniejszej sprawie organ I instancji zaniechał, jak wynika z treści uzasadnienia orzeczenia nr 14, jakichkolwiek ustaleń w tym kierunku, nie rozważał tej rudymentarnej dla podjęcia choćby rozważań nad odpowiedzialnością dyscyplinarną skarżącego, kwestii i skupił się, co znamienne, na spowodowanych zachowaniem skarżącego szkodach w mieniu policji.
Stosownie do art. 1351 ust. 1 ustawy o Policji, jeżeli jest to potrzebne do prawidłowego wydania orzeczenia, wyższy przełożony dyscyplinarny może uzupełnić materiał dowodowy, zlecając rzecznikowi dyscyplinarnemu prowadzącemu postępowanie dyscyplinarne wykonanie czynności dowodowych, określając ich zakres. Przepis ten, pomimo użycia słowa może, należy odczytywać jako obowiązek wyższego przełożonego, aktualizujący się w każdym przypadku, w którym wyjaśnienie sprawy wymaga dalszych czynności dowodowych. Przesądza o tym zawarta w art. 135g ust. 1 ogólna zasada postępowania nakazująca badać okoliczności zarówno przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego (por. wyrok WSA w Lublinie z dnia 26 czerwca 2008 r., III SA/Lu 156/08), w którym Sąd stwierdził, iż w postępowaniu dyscyplinarnym, zbliżonym ze swej natury do postępowania karnego, muszą zostać wyjaśnione w sposób obiektywny wszystkie istotne okoliczności sprawy, zaś obowiązek ten spoczywa wyłącznie na organie prowadzącym to postępowanie, a nie na obwinionym. Obwiniony, który korzysta z zasady domniemania niewinności (art. 135 g ust. 2 ustawy o Policji) ma prawo w trakcie postępowania dyscyplinarnego oczekiwać ze strony organu prowadzącego pełnego ustalenia stanu faktycznego w sposób wszechstronny i obiektywny. Nie musi w tym celu przejawiać inicjatywy, gdyż możliwość odmowy złożenia wyjaśnień i składania wniosków dowodowych należy do przysługujących mu uprawnień, zgodnie z art. 135f ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o Policji. Nadto, stosownie do art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji okoliczności te winny znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Wobec niezbadania przez organ I instancji okoliczności podstawowych dla przypisania świnionemu popełnienia wykroczenia z art. 98 k.w., był to obowiązek organu II instancji, którego ten jednak zaniechał, ograniczając się przy tym do powtórzenia słów ustawy. Również w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia brak jest odniesienia do realnych okoliczności sprawy znamienia z art. 98 k.w., co uzasadnia podejrzenie, iż przesłanka zagrożenia bezpieczeństwa innej osoby nie stanowiła przedmiotu dostatecznie wnikliwych rozważań organów dyscyplinarnych obu instancji, bądź też nie stanowiła przedmiotu ich rozważań w ogóle. Tymczasem oczywiste jest, iż dla przypisania obwinionemu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na dopuszczeniu się przezeń wykroczenia z art. 98 k.w. niezbędne było ustalenie, czy, a jeżeli tak - to w jaki sposób, rzekomo zagroził on swoim nieostrożnym zachowaniem bezpieczeństwu innej osoby. Brak tych ustaleń, jak również nieuwzględnienie tej okoliczności w treści uzasadnienia powoduje, iż kontrola zaskarżonego orzeczenia jest co najmniej poważnie utrudniona, zaś samo orzeczenie - błędne, co samo w sobie uzasadnia jego uchylenie.
Na marginesie wskazać należy na trafną konstatację zawartą w wyroku WSA w Krakowie z dnia 10 stycznia 2005 r. (II SA/Kr 1903/02), iż "nie sposób uznać, że w wyniku kolizji dwóch samochodów (a minori ad maius - tym bardziej w wyniku kolizji samochodu z wystającym z ziemi świetlikiem), w wyniku której (...) w radiowozie doszło do zarysowania lewego boku, a w samochodzie VW Wento do uszkodzenia swego przedniego zderzaka i błotnika, a więc do uszkodzeń nieznacznych i powierzchownych - mogło powstać zagrożenie bezpieczeństwa dla kogokolwiek". Charakter i stopień uszkodzeń pojazdu służbowego zaistniałych w niniejszej sprawie przekonuje o braku jakiegokolwiek zagrożenia dla bezpieczeństwa któregokolwiek z jego pasażerów, co jednak, wobec zaniechań organów dyscyplinarnych, nie stanowiło wbrew ich obowiązkowi przedmiotu postępowania dowodowego w ramach postępowania dyscyplinarnego.
Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.) sąd administracyjny kontroluje legalność zaskarżonego rozstrzygnięcia administracyjnego, czyli jego zgodność z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego i procesowego. Jednocześnie zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Zaskarżona decyzja (postanowienie) może być uchylona tylko wówczas, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego albo inne naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.).
Wychodząc z tych przesłanek Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę, gdyż stwierdził, że zaskarżona oraz poprzedzająca ją decyzja pierwszej instancji naruszają przepisy prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, co w myśl art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. stanowi podstawę do ich uchylenia.
Stwierdzić należy, iż organy odwoływały się do treści art. 98 kodeksu wykroczeń (k.w.) w nieaktualnej na datę popełnienia zarzucanego skarżącemu wykroczenia treści. Zgodnie z treścią obowiązującego od dnia 4 września 2010 r. art. 98 k.w. kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, strefą zamieszkania lub strefą ruchu, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innej osoby, podlega karze grzywny albo karze nagany. Z wcześniejszego brzmienia tego przepisu wynika, że karze podlegał ten, kto, prowadząc pojazd poza drogą publiczną, nie zachowywał należytej ostrożności, czym zagrażał bezpieczeństwu innych osób, lub nie stosował się do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów.
Dokonując analizy stanu faktycznego pod kątem popełnienia przez skarżącego zarzucanego mu wykroczenia należy dojść do wniosku, że nie dopuścił on się jego. Nie ulega bowiem wątpliwości to, że najechanie przez skarżącego na "świetlik" nie mogło spowodować zagrożenia bezpieczeństwa dla innej osoby, w tym konkretnym przypadku dla kolegi z patrolu. Biorąc pod uwagę treść analizowanego przepisu w wersji obowiązującej przed dniem 4 września 2010 r. należałoby uznać, że skarżący faktycznie dopuścił się zarzucanego mu wykroczenia, co jednak nie ma znaczenia.
Organy w swoich orzeczeniach niewątpliwie odwoływały się, uzasadniając wymierzenie skarżącemu kary nagany, do faktu popełnienia przez niego wykroczenia. W orzeczeniu organu I instancji zawarto stwierdzenie, że skarżący jest obwiniony o popełnienie czynu z art. 98 k.w. Takie ustalenia miały niewątpliwie wpływ na podjęcie decyzji o wymierzeniu skarżącemu kary dyscyplinarnej. Ponownie rozpoznając sprawę organ winien pominąć kwestie związane z popełnieniem przez skarżącego wykroczenia i skupić się na analizie sprawy jedynie poprzez pryzmat naruszenia przez niego przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym, przy czym Sąd w żaden sposób nie przesądza, iż naruszenie tychże przepisów nie może stanowić samoistnej podstawy do wymierzenia kary.
Mając powyższe na uwadze, w oparciu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.
Na podstawie art. 152 cyt. ustawy Sąd określił, iż zaskarżona decyzja nie może być wykonana.
O kosztach postępowania rozstrzygnięto na podstawie art. 200 p.p.s.a. w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokatów oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu (Dz.U. z 2002 r., Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI