II SA 4249/03
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuWojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę T. Limited na decyzję Urzędu Patentowego RP odmawiającą udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy RANITIN z powodu jego podobieństwa do zarejestrowanego znaku RANIDIN.
Skarżący T. Limited z Indii złożył skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, który odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy RANITIN. Urząd uznał znak za podobny do wcześniej zarejestrowanego znaku RANIDIN, co mogłoby wprowadzić w błąd konsumentów co do pochodzenia towarów. Skarżący argumentował, że różnice między znakami, specyfika nazewnictwa leków oraz interes społeczny uzasadniają rejestrację. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że podobieństwo znaków jest na tyle duże, iż istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd, a argumenty skarżącego nie są wystarczające do uchylenia decyzji Urzędu Patentowego.
Sprawa dotyczyła skargi T. Limited z siedzibą w Indiach na decyzję Urzędu Patentowego RP, który odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny RANITIN. Urząd Patentowy uznał, że zgłoszony znak jest podobny do zarejestrowanego wcześniej znaku towarowego RANIDIN, co mogłoby prowadzić do wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów. Skarżący podnosił, że różnica między literami 'D' i 'T' w końcówce znaków jest wystarczająca do ich rozróżnienia, a także wskazywał na specyfikę nazewnictwa leków oraz interes społeczny wynikający z potencjalnie niższej ceny leku RANITIN. Izba Odwoławcza Urzędu Patentowego utrzymała w mocy pierwszą decyzję, podkreślając podobieństwo znaków pod względem liczby zgłosek, liter, członu początkowego i końcowego, uznając różnicę jednej litery za niewystarczającą do bezkolizyjnego funkcjonowania na rynku. Sąd administracyjny w Warszawie oddalił skargę, stwierdzając, że oba znaki są przeznaczone do oznaczania towarów tego samego rodzaju (produktów farmaceutycznych) i są do siebie podobne w stopniu mogącym wprowadzić w błąd odbiorców. Sąd podkreślił, że ocena podobieństwa znaków powinna być dokonywana w oparciu o przepisy obowiązujące w dacie zgłoszenia znaku, a potencjalne ryzyko wprowadzenia w błąd jest wystarczające do odmowy rejestracji, niezależnie od faktycznego używania znaku czy jego rejestracji w Instytucie Leków. Sąd uznał również, że wyznaczenie rozprawy nie było obligatoryjne, a zebrany materiał dowodowy był wystarczający.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Tak, znaki są podobne w stopniu mogącym wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
Uzasadnienie
Znaki mają tę samą liczbę zgłosek i liter, ten sam człon początkowy 'RANI' i końcówkę '-IN'. Różnica jednej litery ('T' zamiast 'D') nie jest wystarczająca do wyeliminowania ryzyka pomyłki, zwłaszcza że oba znaki są przeznaczone do oznaczania produktów farmaceutycznych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
oddalono_skargę
Przepisy (12)
Główne
u.z.t. art. 9 § 1 pkt 1
Ustawa o znakach towarowych
Niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
Pomocnicze
p.w.p. art. 315 § ust. 3
Ustawa Prawo własności przemysłowej
Ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa z rejestracji ocenia się wg przepisów obowiązujących w dacie zgłoszenia znaku towarowego.
p.p.s.a. art. 151
Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
k.p.a. art. 10 § ust. 1
Kodeks postępowania administracyjnego
Dotyczy obowiązku zapewnienia stronie czynnego udziału w postępowaniu, w tym prawa do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów.
k.p.a. art. 77 § § 1
Kodeks postępowania administracyjnego
Dotyczy obowiązku organu wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego.
k.p.a. art. 6
Kodeks postępowania administracyjnego
Dotyczy zasady praworządności i działania na podstawie przepisów prawa.
k.p.a. art. 7
Kodeks postępowania administracyjnego
Dotyczy zasady uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu obywateli.
p.w.p. art. 278 § § 2
Ustawa Prawo własności przemysłowej
Reguluje możliwość skierowania sprawy do rozpatrzenia na rozprawie.
p.u.s.a. art. 1 § § 1
Ustawa Prawo o ustroju sądów administracyjnych
p.u.s.a. art. 1 § § 2
Ustawa Prawo o ustroju sądów administracyjnych
p.p.s.a. art. 13 § ust. 2
Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Ustawa Przepisy wprowadzające ustawę – prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi art. 97 § § 1
Argumenty
Skuteczne argumenty
Podobieństwo znaków towarowych RANITIN i RANIDIN jest na tyle duże, że może wprowadzić w błąd konsumentów co do pochodzenia towarów. Różnica jednej litery między znakami nie jest wystarczająca do wyeliminowania ryzyka pomyłki. Znaki są przeznaczone do oznaczania towarów tego samego rodzaju (produktów farmaceutycznych). Potencjalne ryzyko wprowadzenia w błąd jest wystarczające do odmowy rejestracji, niezależnie od faktycznego używania znaku.
Odrzucone argumenty
Różnica między literami 'D' i 'T' w końcówce znaków jest wystarczająca do ich rozróżnienia. Specyfika nazewnictwa leków ogranicza możliwość wyboru nazw i uzasadnia podobieństwo znaków. Interes społeczny (niższa cena leku) przemawia za rejestracją znaku. Brak faktycznego używania znaku RANIDIN i brak rejestracji preparatu w Instytucie Leków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd. Dystrybucja leków w aptekach i rola farmaceuty zapobiegają pomyłkom.
Godne uwagi sformułowania
niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów różnica jednej litery to zbyt mało, by mogły bezkolizyjnie funkcjonować na rynku nie chodzi o 'jakiś sposób', ale o takie ich zróżnicowanie, by nie zachodziło niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd rozstrzyga kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców chodzi o potencjalną możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd a nie o to, czy realnie ona istnieje
Skład orzekający
Ewa Frąckiewicz
członek
Jolanta Królikowska-Przewłoka
przewodniczący sprawozdawca
Piotr Borowiecki
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących podobieństwa znaków towarowych i ryzyka wprowadzenia w błąd, zwłaszcza w branży farmaceutycznej."
Ograniczenia: Orzeczenie opiera się na przepisach ustawy o znakach towarowych z 1985 r., co może ograniczać jego bezpośrednie zastosowanie do spraw rozpatrywanych na gruncie obecnej ustawy Prawo własności przemysłowej, choć zasady oceny podobieństwa pozostają podobne.
Wartość merytoryczna
Ocena: 5/10
Sprawa dotyczy kluczowego aspektu prawa znaków towarowych – podobieństwa nazw i ryzyka wprowadzenia w błąd. Jest to zagadnienie istotne dla przedsiębiorców, zwłaszcza w branży farmaceutycznej, gdzie nazewnictwo jest specyficzne.
“Czy lek RANITIN może być mylony z RANIDIN? Sąd rozstrzyga spór o podobieństwo znaków towarowych.”
Sektor
medycyna
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII SA 4249/03 - Wyrok WSA w Warszawie Data orzeczenia 2004-11-18 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2003-11-17 Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Sędziowie Ewa Frąckiewicz Jolanta Królikowska-Przewłoka /przewodniczący sprawozdawca/ Piotr Borowiecki Skarżony organ Urząd Patentowy RP Treść wyniku Oddalono skargę Sentencja Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Sędziowie : Sędzia WSA Protokolant: po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 listopada 2004 r. sprawy ze skargi T. Limited z siedzibą w A., Indie na z dnia [...] października 2003 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy RANITIN oddala skargę Uzasadnienie Decyzją z dnia [...] stycznia 2002r. Urząd Patentowy RP na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia o znakach towarowych odmówił udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony przez T. Ltd., Indie w dniu [...] kwietnia 1998 r. znak towarowy słowno-graficzny RANITIN. Zdaniem Urzędu Patentowego znak jest podobny do zarejestrowanego na rzecz G. Ltd., Wlk. Brytania pod numerem [...] z pierwszeństwem od [...] maja 1997r. znaku towarowego słownego RANIDIN. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zgłaszający podniósł, iż nie istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów, a tym samym nie można uznać za myląco podobne, gdyż ubiega się o ochronę dla preparatów galenowych do leczenia zaburzeń wydzielania kwasów trawiennych w układzie pokarmowym, które są wydawane na receptę podczas, gdy uprawniony z rejestracji znaku towarowego RANIDIN podał w zgłoszeniu ogólne określenie preparaty i substancje farmaceutyczne. Zdaniem zgłaszającego nie będą to jednak preparaty galenowe do leczenia zaburzeń układu pokarmowego, bo firma G. produkuje i sprzedaje lek o takim działaniu pod nazwą [...]. Nadto we wniosku podniesiono, że porównywane znaki przeznaczone są do oznaczania produktów farmaceutycznych, a więc towarów, których sprzedaż poddana jest szczególnemu reżimowi i do oceny ich podobieństwa nie można stosować zasad oceny, jak dla dóbr codziennego użytku wobec czego różnice między znakami nie muszą być duże. Zdaniem zgłaszającego o tym, że podobieństwo obu znaków nie jest mylące przesądza to, że "D" jest spółgłoską dźwięczną, a "T" bezdźwięczną, a także specyfika nazewnictwa preparatów farmaceutycznych. Obowiązujące zasady nazewnictwa w znaczny sposób ograniczają możliwość swobodnego wyboru nazwy, bo zgodnie z tymi zasadami znaki towarowe przeznaczone do oznaczania leków wprost nawiązują do nazwy rodzajowej ich podstawowego składnika. Zgłaszający podniósł nadto, iż w jego ocenie nie ma niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru, gdyż środek farmaceutyczny o nazwie RANIDIN nie jest zarejestrowany i nie toczy się postępowanie rejestracyjne w sprawie. Wyklucza to możliwość jego sprzedaży w Polsce, a zatem nie może być mowy o jego pomyleniu z istniejącym na polskim rynku od 5 lat znakiem RANITIN. Zgłaszający odwołał się przy tym do art. 166 i art. 157 ustawy z 30 czerwca 2000r. prawo własności przemysłowej wnioskując z ich treści, iż intencją ustawodawcy było uczynienie z obowiązku używania znaku podstawy systemu ochrony znaków towarowych. Powołał się również na interes społeczny w uzyskaniu prawa z rejestracji zgłoszonego znaku z uwagi na to, iż lek RANITIN jest tańszy od leków z Europy Zachodniej. Wniósł również o wyznaczenie rozprawy. Decyzją z dnia [...] października 2003r. Urząd Patentowy RP Izba Odwoławcza na podstawie art. 245 ust. 1 i art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. Prawo własności przemysłowej utrzymał decyzję w mocy. Zdaniem Urzędu Patentowego Izby Odwoławczej oba znaki przeznaczone do oznaczania towarów jednego rodzaju (produktów farmaceutycznych) są do siebie bardzo podobne. Mają taką samą liczbę zgłosek i liter, taki sam człon początkowy RANI – oraz końcówkę – IN i różnica jednej litery to zbyt mało, by mogły bezkolizyjnie funkcjonować na rynku. Urząd nie podzielił przekonania zgłaszającego o koniecznym podobieństwie nazw leków wynikającym z obowiązujących zasad specyfiki nazewnictwa zwracając uwagę na to, iż mimo, że podstawową substancją czynną w lekach na zaburzenia układu trawiennego jest chlorowodorek ranitydyny nie było żadnych przeszkód, by firma G. zarejestrowała nazwę [...]. Tym samym więc, jeżeli przedsiębiorca produkujący towar tego samego rodzaju mając do wyboru wiele różnych oznaczeń wybiera oznaczenie podobne do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem, to w takim przypadku działa na własne ryzyko i wątpliwości winny być rozstrzygane na jego niekorzyść zwłaszcza, że rejestry znaków towarowych są jawne i domniemywa się, że każdemu jest znana ich treść. Urząd Patentowy podniósł przy tym, że używanie znaku nie jest warunkiem jego rejestracji i przepis art. 19 powołanej ustawy nie wymaga używania znaku towarowego przez uprawnionego, aby można było na jego podstawie skutecznie domagać się jego ochrony, a tym samym nie wymaga, by element wprowadzenia w błąd miał miejsce w rzeczywistości w konkretnych przypadkach, by towar uprawnionego i zgłaszającego były dostępne na rynku dla potencjalnych nabywców. Zdaniem Urzędu legalny udział w handlu nie jest warunkiem kojarzenia towarów ani też przesłanką do oceny, czy może wprowadzić w błąd czy też nie. Zamachem na prawo wyłączne jest każde – nie mające podstaw w postaci własnego skutecznego wobec uprawnionego tytułu - użycie cudzego znaku towarowego w sposób mogący rodzić pomyłkę klientów co do pochodzenia towaru. W ocenie Urzędu, mimo istnienia specyfiki obrotu lekami poddanego ścisłej kontroli podmiotów profesjonalnych, zastąpienie litery "D" literą "T" to za mało, by wykluczyć prawdopodobieństwo pomyłki co do rodzaju, a więc i źródła pochodzenia towaru szczególnie w obrocie wtórnym i użytku domowym zaś argument umieszczania na opakowaniu nazwy producenta nie ma znaczenia, bo Urząd bada podobieństwo znaków biorąc pod uwagę formę, w jakiej zostały zgłoszone, a nie w jakiej występują na rynku oraz czy zostały zarejestrowane w Instytucie Leków. Odnosząc się do wniosku o rozpoznanie sprawy na rozprawie Urząd Patentowy podniósł, że w sprawie nie zachodziły ustawowe przesłanki uzasadniające konieczność osobistego udziału strony lub biegłych. W skardze na tę decyzję, wniesionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący T. Ltd., Indie wniósł o jej uchylenie oraz o uchylenie decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2002r. i przekazanie sprawy Urzędowi Patentowemu do ponownego rozpoznania oraz zwrot kosztów postępowania wg norm przepisanych. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego tj. art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985r. o znakach towarowych oraz naruszenie przepisów postępowania administracyjnego tj. art. 10 ust. 1, art. 77 § 1 i art. 6, 7 k.p.a. mogące mieć wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu skargi ponowiono argumentację przytoczoną we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, ze względu na określone przez prawo zasady nazewnictwa leków, z których wynikło, powszechne w praktyce, duże podobieństwo nazw handlowych preparatów medycznych, specyfikę obrotu lekami, poddanego ścisłej kontroli podmiotów profesjonalnych, szczególną uwagę, jaką przyjmowaniu leków poświęca rozsądny człowiek, niedopuszczalność używania przeciwstawionego znaku RANIDIN dla jakiegokolwiek preparatu farmaceutycznego, nie istnieje w ocenie skarżącego niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów i porównywanych znaków nie można uznać za myląco podobne, a zatem nie zostały spełnione wszystkie przesłanki do odmowy udzielenia prawa ochronnego. Skarżący podniósł przy tym, iż Urząd Patentowy nie wskazał, czym różni się sprawa od sytuacji prawnej uprawnionych z rejestracji znaków [...] i [...],[...] i [...],[...] i [...], co mogłoby uzasadniać ich różne traktowanie i tym samym naruszył art. 6 k.p.a., a także nie uwzględnił interesu społecznego wyrażającego się w korzyściach, jakie płyną z obecności na polskim rynku leku RANITIN chociaż uwzględnienie interesu społecznego przez organ administracji publicznej nakazuje art. 7 k.p.a. Niewyznaczenie rozprawy stanowi, zdaniem skarżącego, o naruszeniu art. 10 k.p.a. oraz art. 77 ust. 1 k.p.a. stanowiącego o obowiązku organu wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Urząd podniósł nadto, iż sprawy żadnego znaku towarowego nie da się rozpatrywać ogólnie na tle innych znaków, gdyż każda sprawa jest zawsze rozpatrywana w konkretnych uwarunkowaniach i odniesieniach. Utożsamianie wprost sytuacji w jakiej znalazł się znak skarżącego ze stanem znaków przytoczonych jako identyczne jest błędem i optowaniem za automatycznym działaniem wygodnych dla skarżącego mechanizmów i wskazane w skardze przykłady nie mogę mieć wpływu na rozstrzygnięcie. Trudno bowiem w oparciu o przytoczone trzy przykłady, na kilka tysięcy znaków zarejestrowanych dla klasy 5, uznać, iż zasadą jest dopuszczenie jednoliterowych różnic w znakach towarowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Z mocy art. 97 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Przepisy wprowadzające ustawę – prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z dnia 20 września 2002r. nr 153, poz. 1271) i art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (nr 153, poz. 1270) zwana dalej p.p.s.a. – sprawa podlega rozpoznaniu przez WSA w Warszawie na podstawie przepisów p.p.s.a. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej przy czym stosownie do § 2 powołanego wyżej artykułu, kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem jeżeli przepisy nie stanowią inaczej. Badając sprawę w takim aspekcie Sąd uznał, iż skarga jako niezasadna podlega oddaleniu. Stosownie do art. 315 ust. 3 ustawy prawo własności przemysłowej ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa z rejestracji ocenia się wg przepisów obowiązujących w dacie zgłoszenia znaku towarowego. Skoro zatem przedmiotowy znak towarowy został zgłoszony w dniu [...] kwietnia 1998r., tj. w dacie obowiązywania ustawy z dnia 31 stycznia 1985r. o znakach towarowych, to w zakresie oceny warunków wymaganych do uzyskania ochrony na znak towarowy mają zastosowanie przepisy tej ustawy. Odrębnym zatem jest zagadnienie ustawowych regulacji zawartych w obecnie obowiązującej ustawie z dnia 30 czerwca 2000r. Prawo własności przemysłowej. Odwoływanie się zatem w tym względzie przez skarżącego w toku postępowania przed Urzędem Patentowym do jej przepisów jest bezprzedmiotowe. Konsekwencją zastosowania przez Urząd Patentowy przepisu, o którym wyżej mowa, jest ocena przedmiotowego znaku z punktu widzenia art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych (stanowiącego podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji) skutkująca odmową udzielenia prawa ochronnego. Stosownie do powołanego przepisu niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Z treści powołanego wyżej przepisu wynika, że dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest łączne spełnienie przesłanek w postaci jednorodzajowości towarów, do oznaczenia których znaki są przeznaczone i podobieństwa znaków, którego konsekwencją jest niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami. Nie budzi wątpliwości fakt jednorodzajowości towarów, do oznaczenia których przeznaczone są oba znaki i okoliczność, iż zgłaszający w wykazie towarów dokonał zmiany ograniczając go, do preparatów galenowych tej jednorodzajowości nie niweczy. Przeciwstawione znaki, co zresztą skarżący przyznał, są do siebie podobne w wyglądzie (jak to określił) i w wymowie z tym, że w jego ocenie różne litery "T" i "D" w ostatniej sylabie obu znaków "w jakiś sposób" je rozróżniają. W świetle powołanego przepisu nie chodzi jednak o "jakiś sposób", ale o takie ich zróżnicowanie, by nie zachodziło niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorcy co do pochodzenia towarów oznaczonych tymi znakami. Oznaczenie słowne RANITIN i znak towarowy RANIDIN mają jednak taką samą liczbę zgłosek i liter, taki sam człon początkowy RANI i końcówkę – IN. Różnica jednej litery nie może zatem stanowić o tym, iż ich podobieństwo eliminuje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorcy w błąd. Pewna specyfika i przyjęte zasady nazewnictwa preparatów farmaceutycznych mogą wprawdzie stanowić pewne utrudnienie w opracowaniu oznaczeń towarów zgłaszanych następnie do rejestracji jako znaki towarowe, ale nie stanowią o konieczności podobieństwa znaków, którymi preparaty mają być oznaczane i w żadnym razie nie mogą skutkować odstępstwem od oceny znaków służących do ich oznaczania w sposób, jaki przewiduje art. 9 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy. Jeżeli zatem znaki, jak w tym przypadku, są do siebie bardzo podobne w warstwie słownej i fonetycznej, a skarżący winien mieć tego świadomość, bo rejestry znaków towarowych są jawne, a nadto są przeznaczone do oznaczania towarów jednego rodzaju, to rejestracja przedmiotowego znaku byłaby w świetle powołanego przepisu dopuszczalna tylko wówczas, gdyby ich podobieństwo nie prowadziło do możliwości wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów od różnych producentów. W przypadku podobieństwa znaków rozstrzyga kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców. Taka sytuacja, jak trafnie przyjął Urząd Patentowy, w sprawie zachodzi. Należy przy tym podnieść, iż chodzi o potencjalną możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd a nie o to, czy realnie ona istnieje. Bez istotnego znaczenia dla oceny zaskarżonej decyzji pozostaje zatem kwestia nieużywania, jak twierdzi skarżący, znaku RANIDIN i niezarejstrowania w Instytucie Leków preparatu, który mógłby być tym znakiem oznaczany. Z używaniem znaku towarowego przepisy ustawy o znakach towarowych nie wiążą prawa do ochrony. Ma ono jedynie wpływ na czas ochrony znaku towarowego i udział bądź brak w obrocie towarów oznaczonych zarejestrowanym znakiem RANIDIN nie jest wbrew przekonaniom skarżącego, zdaniem Sądu, przesłanką do stwierdzenia, iż nie ma możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, które miałyby być oznaczone zgłoszonym znakiem do rejestracji RANITIN. Poza sporem jest zresztą istnienie prawa z rejestracji znaku RANIDIN i okoliczność jego nieużywania mogłaby być skutecznie podniesiona wyłącznie w postępowaniu o uznanie, że prawo do tego znaku wygasło – to jednak nie jest przedmiotem niniejszego postępowania. O wadliwym zastosowaniu w sprawie cyt. przepisu nie stanowi również podniesiona przez skarżącego okoliczność, iż dystrybucja produktów farmaceutycznych podlega szczególnemu reżimowi, bo prowadzona jest w aptekach i farmaceuta sprzedający taki produkt dostrzeże różnicę między produktami oznaczonymi podobnymi znakami, bo nie chodzi o pomyłkę w wydawaniu właściwego produktu tylko o brak ze strony zgłoszonego do ochrony znaku dostatecznego wyróżnika, iż pochodzi on od innego producenta chociaż, na co zwraca uwagę Urząd Patentowy, istnieje duże prawdopodobieństwo pomyłki w obrocie wtórnym czy użytku domowego. Kwestia wydawania leków, które miałyby być oznakowane znakiem RANIDIN także nie może być wzięta pod uwagę przy ocenie znaku z punktu widzenia powołanego przepisu. Należy przy tym podnieść, iż przepisy ustawy o znakach towarowych obligują Urząd Patentowy do badania podobieństwa znaków w takiej formie, w jakiej zostały zgłoszone i ocenie podlega tylko znak, a nie inne elementy, które wraz ze znakiem będą umieszczone na towarach czy ich opakowaniach. Zatem dla tej oceny bez istotnego znaczenia jest okoliczność, iż wraz ze znakiem na opakowaniu umieszczona jest nazwa producenta. Tym samym więc, zdaniem Sądu, niezasadne są zarzuty skargi co do naruszenia powołanego przepisu. Urząd Patentowy RP trafnie bowiem uznał, iż zachodzą w świetle powołanego przepisu przesłanki do odmowy udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy. Nie doszło również do zarzucanego przez skarżącego naruszenia przepisów postępowania mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Art. 278 § 2 ustawy prawo własności przemysłowej stanowi, iż w uzasadnionych wypadkach sprawa może być skierowana do rozpatrzenia na rozprawie w szczególności, gdy jest to niezbędne dla jej wyjaśnienia przy osobistym udziale strony lub biegłych. Wyznaczenie rozprawy nie jest zatem, nawet w przypadku żądania strony, obligatoryjne i Urząd Patentowy nie uwzględniając wniosku przepisu powołanego nie naruszył. Trafnie uznając, iż wyznaczenie rozprawy nie jest niezbędne. Urząd Patentowy zebrał w sposób wyczerpujący materiał dowodowy i rozpatrzył go wnikliwie. Niezasadnie zatem skarżący zarzuca naruszenie art. 77 § 1 k.p.a. bliżej zresztą tego zarzutu nie uzasadniając. Wprawdzie Urząd Patentowy nie odniósł się w zaskarżonej decyzji do wskazanych przez skarżącego przykładów świadczących w jego ocenie na nierówne traktowanie podmiotów ubiegających się o udzielenie prawa ochronnego, ale pozostaje to bez istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Każda sprawa, w tym sprawa zgłoszonego znaku, podlega indywidualnej ocenie z punktu widzenia obowiązującego w tym względzie prawa. Nie jest bowiem rzeczą organu wdawać się w ocenę i motywy decyzji wydanych w innych sprawach, w których postępowanie toczyło się z udziałem różnych stron i odwoływanie się przez skarżącego do przytoczonych przykładów rejestracji znaków nie stanowi o zasadności naruszenia art. 6 k.p.a. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stwierdził naruszenia przez organ przepisów prawa i w konsekwencji na zasadzie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.