Pełny tekst orzeczenia

II PK 63/11

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt II PK 63/11 
 
 
 
WYROK 
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
 
Dnia 9 grudnia 2011 r. 
Sąd Najwyższy w składzie : 
 
SSN Józef Iwulski (przewodniczący) 
SSN Katarzyna Gonera (sprawozdawca) 
SSN Romualda Spyt 
 
w sprawie z powództwa A. S. 
przeciwko P.P. Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu Spółce Akcyjnej w W. 
o zapłatę, 
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń 
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 9 grudnia 2011 r., 
skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w W. 
z dnia 26 października 2010 r.,  
 
 
 
uchyla zaskarżony wyrok w punktach I. i III. i w tym zakresie 
sprawę przekazuje Sądowi Okręgowemu w W. do ponownego 
rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego. 
 
 
 

 
 
2 
UZASADNIENIE 
 
Sąd Rejonowy dla [...] – Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W. 
wyrokiem z 21 kwietnia 2009 r., zasądził od strony pozwanej P.P. Powszechnego 
Towarzystwa Emerytalnego S.A. w W. (P.P.  PTE S.A.) na rzecz powoda A. S. 
kwotę 18.200 zł tytułem ryczałtu za używanie prywatnego samochodu osobowego 
do celów służbowych. 
Sąd Rejonowy ustalił, że powód był zatrudniony od 1 grudnia 1999 r. na 
podstawie umowy o pracę w Powszechnym Towarzystwie Emerytalnym H-M-C 
S.A. w W. (PTE H-M-C S.A.) na stanowisku dyrektora sieci OFE „R". Pracodawca w 
umowie o pracę zobowiązał się do wypłaty na rzecz powoda ryczałtu z tytułu 
używania pojazdu mechanicznego do celów służbowych w kwocie po 1.400 zł 
miesięcznie. Decyzją z 29 lutego 2000 r. w sprawie wysokości przyznawanych 
limitów na korzystanie z samochodów niebędących własnością pracodawcy do 
celów służbowych ustalono miesięczny limit przebiegu kilometrów na jazdy lokalne 
w wysokości 700 zł, o czym powód został poinformowany. W okresie od stycznia 
2000 r. do stycznia 2001 r. strona pozwana wypłaciła powodowi odpowiednio 
kwoty: 393,65 zł, 426,88 zł, 406,25 zł, 264,09 zł, 358,10 zł, 400,21 zł, 252,10 zł, 
343,74 zł, 343,76 zł, 371,06 zł, 218,27 zł z tytułu wykorzystania samochodu 
prywatnego do celów służbowych. W dniu 31 lipca 2001 r. strony rozwiązały umowę 
o pracę na mocy porozumienia stron. 
W dniu 9 marca 2001 r. powód wytoczył powództwo przeciwko PTE H-M-C 
S.A. (w sprawie XII P …/01). Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone 
postanowieniem Sądu Okręgowego w W. z 15 stycznia 2004 r. w związku z 
zakończeniem likwidacji strony pozwanej i ustaniem jej bytu prawnego. Podstawą 
umorzenia postępowania był art. 355 § 1 k.p.c. Powód wniósł na to postanowienie 
zażalenie, które oddalił Sąd Apelacyjny w W. postanowieniem z 9 kwietnia 2004 r. 
Wyrokiem z 19 lipca 2005 r., II PK 405/04 (OSNP 2006 nr 11-12, poz. 177), Sąd 
Najwyższy oddalił kasację powoda od postanowienia Sądu Apelacyjnego w W. z 9 
kwietnia 2004 r. oddalającego zażalenie powoda na postanowienie Sądu 
Okręgowego w W. z 15 stycznia 2004 r. 

 
 
3 
W dniu 8 czerwca 2001 r. P.P.  PTE S.A. w W. przejęło - na podstawie 
umowy - zarządzanie Otwartym Funduszem Emerytalnym „R". Z dniem przejęcia 
zarządzania OFE „R.” P.P.  PTE S.A. wstąpiło w prawa i obowiązki PTE H-M-C 
S.A. wynikające z zarządzania OFE „R.", w szczególności wynikające z umów 
członkostwa w OFE „R.", ze stosunków administracyjno-prawnych z Urzędem 
Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, z umów z Agentem Transferowym, z 
relacji ustawowych z ZUS i innych stosunków prawnych. W art. 2 pkt 2.3 umowy o 
przejęcie zarządzania OFE „R.” strony zawarły postanowienie, że P.P.  PTE S.A. 
nie wstępuje w prawa i obowiązki wynikające z umów zawartych z pracownikami 
PTE H-M-C S.A., w tym w szczególności w zakresie świadczenia czynności 
akwizycyjnych. Decyzją z 26 lipca 2001 r. Urząd Nadzoru nad Funduszami 
Emerytalnymi udzielił zezwolenia na przejęcie zarządzania Otwartym Funduszem 
Emerytalnym „R." przez P.P.  Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A. Data 
rozpoczęcia likwidacji OFE „Rodzina" została wyznaczona na dzień 4 sierpnia 2001 
r., zaś data jej zakończenia na dzień 10 grudnia 2001 r. 
W dniu 16 lipca 2008 r. powód ponownie wystąpił z żądaniem zasądzenia 
kwoty 18.200 zł tytułem ryczałtu za używanie prywatnego samochodu osobowego 
do celów służbowych – tym razem od P.P.  Powszechnego Towarzystwa 
Emerytalnego S.A. w W. jako następcy prawnego Powszechnego Towarzystwa 
Emerytalnego H-M-C S.A. w W. (sprawa IV P …/08 Sądu Rejonowego [...] – Sądu 
Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W.). 
Sąd Rejonowy uznał, że strona pozwana posiada legitymację bierną w 
niniejszej sprawie (choć powód nigdy nie był jej pracownikiem) a żądanie powoda 
zasługuje na uwzględnienie, albowiem na skutek sukcesji uniwersalnej strona 
pozwana, przejmując zarząd OFE „R." od PTE H-M-C S.A., wstąpiła we wszystkie 
wynikające z zarządzania tym Funduszem prawa i obowiązki likwidowanego PTE 
H-M-C S.A. Zawarcie w dniu 8 czerwca 2001 r. przez towarzystwo rezygnujące z 
działalności i towarzystwo przejmujące zarządzanie funduszem umowy przejęcia 
zarządzania oraz uzyskanie 26 lipca 2001 r. zezwolenia na przejęcie zarządzania 
OFE „R." wydanego przez Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, 
oznaczało ziszczenie się ustawowo przewidzianych przesłanek dla zaistnienia 
sukcesji, co wskazuje na następstwo ogólne strony pozwanej wynikające z art. 66 

 
 
4 
ust. 2 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy 
emerytalnych. 
Sąd pierwszej instancji nie podzielił stanowiska strony pozwanej, że należny 
powodowi ryczałt za używanie samochodu prywatnego do celów służbowych 
powinien być ustalony w wysokości wynikającej z decyzji zarządu z dnia 29 lutego 
2000 r. w wysokości 700 zł miesięcznie, ponieważ strony łączyła umowa o pracę 
określająca ryczałt na poziomie 1.400 zł i w tej sytuacji obniżenie tego składnika 
wynagrodzenia wymagało wypowiedzenia zmieniającego, skoro pogarszało 
warunki umowy o pracę, zaś strona pozwana nie wypowiedziała powodowi 
warunków ustalonych w tej umowie. 
Sąd Rejonowy uznał za chybiony podniesiony przez stronę pozwaną zarzut 
przedawnienia. Zgodnie z art. 295 k.p., bieg przedawnienia przerywa się przez 
każdą czynność podjętą przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania 
sporów lub egzekwowania roszczeń, przedsięwziętą bezpośrednio w celu 
dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, zaś 
po każdym przerwaniu biegnie ono na nowo, a jeżeli przerwa biegu przedawnienia 
nastąpiła wskutek jednej z przyczyn przewidzianych w art. 295 § 1 pkt 1 k.p., 
przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie wszczęte w celu 
dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia nie 
zostanie zakończone. 
Postępowanie w sprawie wytoczonej przez powoda przeciwko PTE H-M-C 
S.A. w dniu 9 marca 2001 r. (w sprawie XII P …/01) zostało umorzone z uwagi na 
to, że likwidacja pozwanej spółki doprowadziła do nieusuwalnego braku jednej z 
bezwzględnych przesłanek procesowych – braku zdolności sądowej strony 
pozwanej (utraty przez nią bytu prawnego). Podstawą umorzenia postępowania był 
art. 355 § 1 k.p.c. Podstawa umorzenia postępowania dowodzi, że nie miał 
zastosowania art. 182 § 2 k.p.c., gdyż przepis ten dotyczy umorzenia tylko tych 
postępowań, które wcześniej były zawieszone z przyczyn wskazanych w art. 182 § 
1 k.p.c. Pozew wytoczony przez powoda 9 marca 2001 r., w sprawie XII P …/01, 
skutecznie przerwał bieg przedawnienia na cały czas trwania tego postępowania aż 
do jego prawomocnego zakończenia. Postanowienie Sądu Okręgowego w W. o 
umorzeniu postępowania w sprawie XII P …/01 uprawomocniło się dopiero z datą 

 
 
5 
oddalenia przez Sąd Najwyższy kasacji powoda, co nastąpiło 19 lipca 2005 r. 
Zgodnie z art. 295 § 2 k.p. i art. 291 § 1 k.p., trzyletni termin przedawnienia 
roszczenia powoda rozpoczął na nowo swój bieg z dniem 19 lipca 2005 r. Pozew o 
zapłatę został ponownie złożony przez powoda 16 lipca 2008 r., a więc na trzy dni 
przed upływem terminu przedawnienia. Z tych względów zarzut przedawnienia 
roszczenia nie mógł zostać uwzględniony. 
Sąd Rejonowy stwierdził, że strona pozwana odpowiada za zobowiązania ze 
stosunku pracy łączącego powoda z poprzednikiem prawnym strony pozwanej – na 
zasadzie sukcesji uniwersalnej. 
Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zarzucając naruszenie: 
1) art. 66 ust. 2 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu 
funduszy 
emerytalnych, 
poprzez 
jego 
błędną 
wykładnię 
i 
niewłaściwe 
zastosowanie, polegające na przyjęciu, że w wyniku przejęcia przez P.P.  
Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A., na podstawie umowy zawartej z 
Powszechnym Towarzystwem Emerytalnym H-M-C S.A., zarządzania Otwartym 
Funduszem Emerytalnym „R.”, pozwany wstąpił, w wyniku sukcesji uniwersalnej, w 
prawa i obowiązki PTE H-M-C S.A., w tym związane z zatrudnieniem powoda, a 
tym samym na przyjęciu, że pozwany posiada w niniejszym postępowaniu bierną 
legitymację procesową; 2) art. 295 § 1 pkt 1 k.p., poprzez jego błędną wykładnię i 
niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że wniesienie przez powoda 9 
marca 2001 r. pozwu przeciwko PTE H-M-C S.A. spowodowało przerwanie biegu 
przedawnienia także w stosunku do pozwanego w niniejszej sprawie; 3) art. 182 § 2 
k.p.c. poprzez jego niezastosowanie; 4) art. 42 § 1 k.p. w związku z art. 60 k.c. oraz 
art. 300 k.p., poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że 
zmiana warunków pracy i płacy może nastąpić tylko w trybie określonym w tym 
przepisie; 5) art. 328 § 2 k.p.c., poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu 
zaskarżonego wyroku do większości twierdzeń pozwanego, w szczególności co do 
braku następstwa prawnego pod tytułem ogólnym. 
Strona pozwana domagała się zmiany wyroku poprzez oddalenie powództwa 
w całości, ewentualnie uchylenia wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej 
instancji do ponownego rozpoznania. 

 
 
6 
Apelację wniósł także powód, kwestionując niezasądzenie przez Sąd 
Rejonowy odsetek ustawowych od kwoty 18.200 zł za okres od 9 marca 2001 r. do 
dnia zapłaty. Równolegle powód złożył wniosek o uzupełnienie wyroku przez 
zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda odsetek ustawowych od kwoty 18.200 
zł od 9 marca 2001 r. do dnia zapłaty oraz wniosek o sprostowanie oczywistej 
omyłki polegającej na niezamieszczeniu w sentencji wyroku Sądu Rejonowego 
rozstrzygnięcia w zakresie odsetek ustawowych od zasądzonego roszczenia. Na 
rozprawie apelacyjnej przed Sądem Okręgowym powód cofnął swoją apelację (k. 
387 v). 
Sąd Okręgowy– Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z 26 
października 2010 r., VII Pa …/09, oddalił apelację strony pozwanej (punkt I.), 
umorzył postępowanie wywołane wniesieniem apelacji przez powoda (punkt II.) 
oraz orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego (punkt III.). 
Odnosząc się do zarzutu braku legitymacji biernej strony pozwanej w 
niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego 
zawarte w uchwale składu siedmiu sędziów z 25 marca 2010 r., II PZP 12/09 
(OSNP 2011 nr 7-8, poz. 96), podjętej w innej sprawie toczącej się między tymi 
samymi stronami, zgodnie z którym powszechne towarzystwo emerytalne 
przejmujące zarządzanie otwartym funduszem emerytalnym wstępuje w prawa i 
obowiązki powszechnego towarzystwa emerytalnego zarządzającego dotychczas 
tym funduszem wynikające ze stosunków pracy. Sąd Najwyższy stanął na 
stanowisku, że skoro przedmiotem umowy określonej w art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 
28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych jest 
„zarządzanie otwartym funduszem emerytalnym" i w tym zakresie towarzystwo 
przejmujące wstępuje w prawa i obowiązki towarzystwa przejmowanego (art. 66 
ust. 2 ustawy), to towarzystwo przejmujące wstępuje także w prawa i obowiązki 
towarzystwa przekazującego wynikające ze stosunków pracy, gdyż wchodzą one w 
skład przedsiębiorstwa tego towarzystwa (art. 551 k.c.), a ich (wyłącznym) 
przedmiotem jest zarządzanie funduszem emerytalnym. Wykonywanie działalności 
akwizycyjnej na rzecz otwartego funduszu emerytalnego przez pracownika 
pozostającego w stosunku pracy z powszechnym towarzystwem emerytalnym jest 
czynnością składającą się na „zarządzanie" otwartym funduszem emerytalnym. Z 

 
 
7 
tych przyczyn powszechne towarzystwo emerytalne przejmujące zarządzanie 
otwartym funduszem emerytalnym na podstawie umowy określonej w art. 66 ust. 1 
ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, wstępuje w 
obowiązki powszechnego towarzystwa zarządzającego dotychczas tym funduszem 
(art. 66 ust. 2 tej ustawy) wynikające ze stosunku pracy. W przytoczonej uchwale 
Sąd Najwyższy przyjął sukcesję singularną strony pozwanej w stosunku do 
roszczeń powoda wynikających ze stosunku pracy z PTE H-M-C S.A. 
Sąd Okręgowy stwierdził, że nie zasługuje na uwzględnienie zarzut 
naruszenia art. 295 § 1 pkt 1 k.p. w wyniku przyjęcia, że wniesienie przez powoda 
w dniu 9 marca 2001 r. pozwu przeciwko PTE H-M-C S.A. spowodowało 
przerwanie biegu przedawnienia także w stosunku do pozwanej, choć nie była ona 
stroną postępowania w sprawie XII P …/01. Przerwanie biegu przedawnienia 
roszczenia nastąpiło na skutek wniesienia przez powoda w dniu 9 marca 2001 r., 
w sprawie XII P …/01, powództwa przeciwko PTE H-M-C S.A. Jak stwierdził Sąd 
Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 19 lipca 2005 r., II PK 405/04 (OSNP 
2006 nr 11-12, poz. 177), w sprawie z powództwa Adama S. przeciwko PTE H-M-C 
S.A. w likwidacji nie było podstaw do zawieszenia postępowania na podstawie art. 
174 § 1 pkt 1 k.p.c.  Postępowanie w tej sprawie zostało umorzone na podstawie 
art. 355 § 1 k.p.c. z uwagi na to, że likwidacja pozwanej spółki doprowadziła do 
nieusuwalnego braku bezwzględnych przesłanek procesowych. Kwestia, czy 
umorzenie postępowania w sprawie anuluje skutki, jakie ustawa wiąże z 
wniesieniem pozwu, zależy od konkretnego wypadku, w tym od przyczyny 
powodującej umorzenie postępowania. Umorzenie postępowania z innych przyczyn 
nie znosi skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pozwu. Skoro zaistniał 
niepodlegający sanowaniu następczy brak strony pozwanej, uzasadniający 
umorzenie postępowania na podstawie art. 355 § 1 k.p.c., to do jego skutków nie 
znajduje zastosowania art. 182 § 2 k.p.c. Nie może więc mieć miejsca anulowanie 
skutków wywołanych wniesieniem poprzedniego pozwu, co sprawia, że wytoczenie 
powództwa w dniu 9 marca 2001 r. spowodowało skuteczne przerwanie biegu 
przedawnienia roszczeń także w stosunku do strony pozwanej. Z mocy art. 295 § 2 
k.p. przedawnienie biegnie na nowo z momentem zakończenia postępowania, co w 
sprawie zaistniało z chwilą wydania przez Sąd Najwyższy wyroku z 19 lipca 2005 r. 

 
 
8 
Zgodnie z art. 291 § 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z 
upływem trzech lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, zatem 
roszczenie powoda dochodzone niniejszym powództwem nie uległo przedawnieniu, 
mimo wniesienia przez powoda pozwu 16 lipca 2008 r. Sąd Okręgowy uznał 
jednocześnie za niezasadny zarzut apelacji naruszenia art. 182 § 2 k.p.c. poprzez 
jego niezastosowanie. Przepis ten nie mógł mieć zastosowania w niniejszej 
sprawie, ponieważ dotyczy umorzenia zawieszonego postępowania, co nie miało 
miejsca. 
W ocenie Sądu Okręgowego, Sąd pierwszej instancji nie naruszył również 
art. 42 § 1 k.p. Jak wynika z § 7 ust. 4 pkt 1 umowy o pracę z 1 grudnia 1999 r., 
strony stosunku pracy ustaliły, że oprócz wynagrodzenia określonego w umowie 
powodowi będzie przysługiwać również ryczałt z tytułu używania prywatnego 
pojazdu mechanicznego do celów służbowych w wysokości 1.400 zł miesięcznie. 
Jak wynika z ustaleń Sądu pierwszej instancji, powód faktycznie wykorzystywał 
samochód prywatny do celów służbowych. Strona pozwana nie wypłaciła mu 
umówionego ryczałtu za okres od stycznia 2000 r. do lutego 2001 r. Skoro strony w 
umowie o pracę uregulowały kwestię ryczałtu, stanowił on istotny element treści 
stosunku 
pracy. 
Wypowiedzenia 
zmieniającego 
wymaga 
istotna 
zmiana 
wynikających z umowy warunków pracy lub płacy. Zmiany dotyczące należnych 
pracownikowi świadczeń są uważane zawsze za istotne. W praktyce przyjmuje się, 
że art. 42 § 1 k.p. dotyczy tylko pogorszenia warunków umowy dla pracownika. 
Zmiana 
istotnych 
warunków 
umowy 
o 
pracę 
wymagała 
wypowiedzenia 
zmieniającego. Decyzja zarządu spółki z 29 lutego 2000 r. w sprawie wysokości 
przyznanych limitów na korzystanie z samochodów niebędących własnością 
pracodawcy do celów służbowych dotyczyła określenia - na podstawie § 3 ust. 2 
rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 r. 
w sprawie warunków ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów 
służbowych samochodów osobowych, motocykli i rowerów niebędących własnością 
pracodawcy - poczynając od 1 marca 2000 r., limitu przebiegu kilometrów na jazdy 
lokalne w wysokości 700 km. Decyzja pracodawcy powodująca zmianę istotnych 
warunków umowy o pracę, pogarszająca te warunki w sposób jednostronny, nie 

 
 
9 
zastępuje wypowiedzenia zmieniającego i nie mogła wywołać w stosunku do 
powoda żadnych skutków. 
Skargę kasacyjną od wyroku Sądu Okręgowego wniósł w imieniu strony 
pozwanej jej pełnomocnik, zaskarżając wyrok „w całości” (w rzeczywistości - 
jedynie w części oddalającej apelację pozwanego i orzekającej o kosztach 
postępowania apelacyjnego, czyli co do punktów I. i III., ponieważ w odniesieniu do 
umorzenia postępowania apelacyjnego wywołanego wniesieniem apelacji przez 
powoda nie zawarto w skardze kasacyjnej jakichkolwiek zarzutów, a ponadto jest 
wątpliwe, czy pozwana miała interes prawny w zaskarżeniu korzystnego dla siebie 
rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego o umorzeniu postępowania apelacyjnego 
wywołanego apelacją powoda). 
Skarga kasacyjna została oparta na podstawach: 
1) naruszenia przepisów postępowania: a) art. 355 § 1 k.p.c. poprzez 
przyjęcie, że umorzenie, postanowieniem Sądu Okręgowego w W. z 15 stycznia 
2004 r., postępowania w sprawie XII P …/01 z powództwa A. S. przeciwko 
Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A. w likwidacji, na skutek 
utraty zdolności sądowej przez Powszechne Towarzystwo Emerytalne H-M-C S.A. 
w likwidacji i braku jego ogólnego następcy prawnego, nie spowodowało upadku 
skutku w postaci przerwania biegu przedawnienia, który to skutek wywołany został 
przez wniesienie 9 marca 2001 r. przez A. S. powództwa przeciwko 
Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A., co spowodowało 
nieuwzględnienie zarzutu przedawnienia podniesionego przez P.P.  Powszechne 
Towarzystwo Emerytalne S.A. jako pozwanego w niniejszej sprawie, a tym samym 
mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; b) art. 382 k.p.c. poprzez pominięcie 
części zebranego w sprawie materiału dowodowego, a mianowicie faktu zawarcia 1 
grudnia 1999 r. umowy pomiędzy powodem A. S. a Powszechnym Towarzystwem 
Emerytalnym H-M-C S.A. w sprawie używania przez A. S. prywatnego pojazdu dla 
celów służbowych i ustalającego limit 500 km, co stanowiło dowód na zawarcie 
porozumienia stron w tym zakresie odmiennego od warunków umowy o pracę; 
pominięcie tego dowodu mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; 
2) naruszenia prawa materialnego: a) art. 295 § 1 pkt 1 k.p. poprzez 
przyjęcie, że wniesienie przez powoda A. S. 9 marca 2001 r. powództwa przeciwko 

 
 
10
Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A. spowodowało przerwanie 
biegu przedawnienia także w stosunku do pozwanego w niniejszej sprawie P.P.  
Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego S.A.; b) art. 291 § 1 k.p. poprzez 
nieuwzględnienie, zgłoszonego przez stronę pozwaną, zarzutu przedawnienia 
roszczeń powoda; c) art. 42 § 1 k.p. w związku z art. 60 k.c. oraz w związku z art. 
300 k.p. poprzez przyjęcie, że zmiana warunków pracy i płacy może nastąpić tylko 
w trybie określonym w art. 42 § 1 k.p. 
Konieczność 
przyjęcia 
skargi 
kasacyjnej 
do 
rozpoznania 
skarżąca 
uzasadniła tym, że w sprawie występuje potrzeba wykładni art. 355 § 1 k.p.c. jako 
budzącego poważne wątpliwości, zwłaszcza w zakresie wpływu umorzenia 
postępowania na podstawie tego przepisu na skutki wywołane wniesieniem 
powództwa, w tym na przerwanie biegu przedawnienia; potrzeba wykładni tego 
przepisu aktualizuje się zwłaszcza w świetle braku orzecznictwa Sądu 
Najwyższego odnoszącego się do tego zagadnienia. Skarżąca powołała się 
również 
na 
potrzebę 
wykładni 
przepisów 
Kodeksu 
pracy 
dotyczących 
przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy (art. 291 § 1 oraz art. 295 § 1 pkt 1 k.p.) 
w sytuacji przejęcia zarządzania otwartym funduszem emerytalnym na podstawie 
art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu 
funduszy emerytalnych. Wreszcie, w ocenie strony pozwanej, skarga kasacyjna jest 
oczywiście uzasadniona w następstwie oczywistego naruszenia art. 42 § 1 k.p. w 
związku z art. 60 k.c. oraz art. 300 k.p., ponieważ zmiana warunków umowy o 
pracę może się odbyć także w drodze porozumienia stron stosunku pracy, oraz 
oczywistego naruszenia art. 382 k.p.c. poprzez pominięcie części zebranego w 
sprawie materiału dowodowego, a mianowicie umowy z dnia 1 grudnia 1999 r. w 
sprawie używania prywatnego pojazdu powoda  dla celów służbowych. 
Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku (w zaskarżonej części) i 
oddalenie powództwa w całości, ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i 
przekazanie 
sprawy 
Sądowi 
Okręgowemu 
w 
W. 
lub 
innemu 
sądowi 
równorzędnemu do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach 
postępowania kasacyjnego. 
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podniosła, że decydujące 
znaczenie ma przyczyna, której zaistnienie spowodowało umorzenie postępowania. 

 
 
11
Przy ocenie skutków umorzenia postępowania na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. 
należy brać pod uwagę przyczynę umorzenia, a nie fakt, czy postępowanie zostało 
wcześniej zawieszone, czy też nie. Sąd Okręgowy popadł w wewnętrzną 
sprzeczność, ponieważ z jednej strony akcentuje teoretyczne znaczenie przyczyny 
umorzenia postępowania dla oceny kwestii wpływu tego umorzenia na skutki 
wywołane wniesieniem pozwu, ale z drugiej strony nie bierze pod uwagę przyczyny, 
jaka legła u podstaw umorzenia postępowania. Sąd Okręgowy, biorąc pod uwagę 
przyczynę tego umorzenia, tj. stwierdzenie braku ogólnego następcy prawnego 
strony, która straciła zdolność sądową, doszedł jednocześnie do wniosku, że 
przyczyna ta nie powoduje anulowania skutków wywołanych wniesieniem 
powództwa. Skarżąca podniosła, że późniejsze uznanie, w innej sprawie, P.P.  
Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego S.A. za następcę prawnego pod 
tytułem szczególnym zlikwidowanego Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego 
H-M-C S.A. nie może mieć znaczenia dla skuteczności i mocy wiążącej 
postanowienia o umorzeniu postępowania. W ocenie skarżącej poważne 
wątpliwości budzi stanowisko, zgodnie z którym wniesienie powództwa przeciwko 
Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A. przerwało skutecznie bieg 
przedawnienia także wobec pozwanego w niniejszej sprawie, który nigdy nie był 
pracodawcą powoda i nie jest też następcą ogólnym zlikwidowanego pracodawcy. 
Sąd Najwyższy w uchwale z 25 marca 2010 r., II PZP 12/09, potwierdził 
słuszność stanowiska prezentowanego przez pozwanego, że w przypadku 
przejęcia zarządzania otwartym funduszem emerytalnym, na podstawie umowy 
zawartej pomiędzy powszechnymi towarzystwami emerytalnymi, nie występuje 
skutek w postaci sukcesji uniwersalnej pomiędzy tymi towarzystwami, a można 
mówić jedynie o sukcesji singularnej. Pozwane P.P.  Powszechne Towarzystwo 
Emerytalne S.A. nie było stroną postępowania wszczętego na skutek wniesienia 
przez powoda powództwa przeciwko PTE H-M-C S.A. przed Sądem Okręgowym w 
W., w sprawie XII P …/01. Przerwanie biegu przedawnienia nastąpiło tylko na linii 
powód A. S. – pozwane PTE H-M-C S.A. i nie może być skuteczne wobec aktualnie 
pozwanego P.P.  Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego S.A., który nie jest 
ogólnym następcą prawnym PTE H-M-C S.A. i tym samym nie „wchodzi" w całość 
sytuacji prawnej swojego poprzednika. Gdyby nawet P.P.  Powszechne 

 
 
12
Towarzystwo Emerytalne S.A. zostało wezwane do udziału w tym poprzednim 
postępowaniu (a wezwania takiego przecież nie było), to przerwanie biegu 
przedawnienia wobec niego mogłoby nastąpić najwcześniej z dniem złożenia 
odpowiedniego 
wniosku 
przez 
powoda. 
Sąd 
Okręgowy 
w 
uzasadnieniu 
zaskarżonego wyroku stwierdził, że występujące w toku postępowania wszelkie 
zmiany osób występujących po stronach procesu nie wpływają na podmiotowe 
granice zawisłości sporu, jeżeli są one rezultatem następstwa procesowego. W 
sprawie wszczętej na skutek wniesienia pozwu przez A. S. przeciwko 
Powszechnemu Towarzystwu Emerytalnemu H-M-C S.A. nie nastąpiła żadna 
zmiana stron tego postępowania, które od początku do końca toczyło się tylko 
między tymi podmiotami. P.P.  Powszechne Towarzystwo Emerytalne S.A. w 
żadnym momencie tego postępowania nie uzyskało przymiotu jego strony. Za 
czynność podjętą przez powoda bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia od 
pozwanego P.P.  Powszechnego Towarzystwa Emerytalnego S.A. należy uznać 
wniesienie przez niego pozwu w dniu 16 lipca 2008 r. W tym okresie roszczenie 
powoda było już przedawnione, jako podlegające trzyletniemu okresowi 
przedawnienia (art. 291 § 1 k.p.), ponieważ powód domagał się zapłaty ryczałtu za 
okres sprzed marca 2001 r. 
Strona skarżąca podniosła, że nie zgadza się również ze stanowiskiem Sądu 
Okręgowego, że zmiana warunków pracy i płacy powoda jako pracownika mogła 
się odbyć tylko na warunkach określonych w art. 42 § 1 k.p. Porozumienie stron 
(czynność prawna dwustronna) powoduje zamierzoną zmianę elementów 
składowych umowy i może być dokonane w ramach każdej umowy o pracę. 
Porozumienie zmieniające może być zawarte w dowolnej formie. Zastosowanie w 
takim przypadku znajduje art. 60 k.c. Przez cały czas trwania stosunku pracy 
kwestia zwrotu powodowi kosztów używania prywatnego samochodu do celów 
służbowych uregulowana była w oparciu o zasady wynikające z rozporządzenia 
Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 r. w sprawie 
warunków ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów służbowych 
samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością 
pracodawcy (Dz. U. Nr 41, poz. 239). Jest to powszechna praktyka, korzystna dla 
pracodawców z podatkowego punktu widzenia, ponieważ pozwala zaliczyć tego 

 
 
13
typu wydatki do kosztów podatkowych. Powód nigdy nie kwestionował powyższych 
zasad, składał stosowne oświadczenia i otrzymywał odpowiednie kwoty w ramach 
wyznaczonych limitów. Powód nigdy, przed wniesieniem powództwa, nie domagał 
się też od pracodawcy wypłaty kwoty 1.400 zł, a zajmował przecież stanowisko 
kierownicze. Byłoby zupełnie nieprawdopodobne, z punktu widzenia zwykłej 
logiki i zasad doświadczenia życiowego, aby Powszechne Towarzystwo Emerytalne 
H-M-C S.A., poważna instytucja finansowa, będąc rzeczywiście zobowiązane do 
wypłaty pracownikowi kwoty 1.400 zł miesięcznie, od samego początku z 
premedytacją nie płaciło tej kwoty, niewielkiej w porównaniu z zakresem 
prowadzonej działalności, a pracownik na kierowniczym stanowisku nie upominał 
się o jej zapłatę. Zasady oparte na wyżej przywołanym rozporządzeniu były 
stosowane za zgodą obu stron. Nie ma jednak potrzeby uciekania się do konstrukcji 
składania oświadczeń woli poprzez czynności konkludentne, skoro istnieje 
stosowne pisemne porozumienie powoda A. S. i PTE H-M-C S.A. w tym zakresie, a 
mianowicie umowa z 1 grudnia 1999 r., jednoznacznie odwołująca się do 
rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 r. 
w sprawie warunków ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów 
służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących 
własnością pracodawcy, ustalająca dla powoda limit 500 km, w ramach którego 
miały być pokrywane koszty używania przez niego prywatnego samochodu dla 
celów służbowych. Umowa ta znajduje się w aktach sprawy. Sąd Okręgowy nie 
odniósł się do tego dowodu z dokumentu. Powyższy limit został następnie, decyzją 
zarządu PTE H-M-C S.A. z 29 lutego 2000 r., do której odnosi się Sąd Okręgowy w 
uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, podwyższony do 700 km. Zmiana limitu, także 
mniej korzystna dla pracownika, mogła się dokonać również w drodze 
porozumienia zmieniającego. Nie jest jasna przyczyna zignorowania przez 
Sąd Okręgowy faktu zawarcia pomiędzy powodem A. S. a PTE H-M-C S.A. umowy 
z 1 grudnia 1999 r. w sprawie używania prywatnego samochodu powoda dla celów 
służbowych. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku brak jest odniesienia się do tej 
kwestii, mimo jej istotnego wpływu na ocenę zasadności roszczenia powoda i mimo 
faktu, że umowa ta stanowiła część materiału dowodowego zebranego w sprawie. 
W ocenie pozwanego, doszło w ten sposób do naruszenia art. 382 k.p.c., ponieważ 

 
 
14
nie jest możliwe prawidłowe zastosowanie prawa materialnego bez zgodnego z 
prawem procesowym ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. 
Odpowiedź na skargę kasacyjną złożył, w imieniu powoda jego pełnomocnik, 
wnosząc o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów 
zastępstwa procesowego. 
 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: 
 
Skarga kasacyjna jest w całości uzasadniona, co dotyczy obu podniesionych 
w niej kwestii – nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia roszczenia w stosunku do 
strony pozwanej (naruszenie art. 355 § 1 k.p.c., art. 295 § 1 pkt 1 k.p. i art. 291 § 1 
k.p.) oraz pominięcia przez Sąd Okręgowy istotnej części materiału dowodowego 
(art. 382 k.p.c.) ze skutkiem w postaci przyjęcia, że brak wypowiedzenia 
zmieniającego (art. 42 § 1 k.p.) uniemożliwia ustalenie przez strony stosunku pracy 
warunków rozliczania ryczałtu za korzystanie z samochodu prywatnego do celów 
służbowych według innych zasad niż określone bezpośrednio w umowie o pracę. 
1. Podstawowe znaczenie dla uwzględnienia skargi kasacyjnej miała kwestia 
przedawnienia roszczenia. Powód dochodził pozwem wniesionym 16 lipca 2008 r. 
należności z umowy o pracę, która została rozwiązana na mocy porozumienia stron 
stosunku pracy z dniem 31 lipca 2001 r. Roszczenie obejmowało kwotę 18.200 zł 
tytułem ryczałtu za używanie przez powoda prywatnego pojazdu mechanicznego 
do celów służbowych w okresie od stycznia 2000 r. do lutego 2001 r. włącznie. 
Trzyletni termin przedawnienia roszczeń ze stosunku pracy (art. 291 § 1 k.p.) 
upływał w stosunku do każdej z kwot składających się na dochodzone roszczenie z 
upływem trzech lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Roszczenie 
o wypłatę miesięcznego ryczałtu było roszczeniem o świadczenia okresowe – za 
każdy miesiąc należność przedawniała się odrębnie. Zakładając korzystny dla 
powoda (z punktu widzenia przedawnienia roszczenia) miesięczny okres 
rozliczenia poszczególnych kwot ryczałtu z tytułu używania prywatnego samochodu 
do celów służbowych, należałoby przyjąć, że roszczenie przedawniło się: za 
styczeń 2000 r. –  z końcem lutego 2003 r., za luty 2000 r. – z końcem marca 
2003 r., a za luty 2001 r. –  z końcem marca 2004 r. 

 
 
15
W dniu 9 marca 2001 r. powód wytoczył powództwo przeciwko PTE H-M-C 
S.A. (w sprawie XII P …/01 Sądu Okręgowego w W.), między innymi o zapłatę 
ryczałtu w kwocie 18.200 zł. W tej dacie roszczenie niewątpliwie nie było 
przedawnione. Jednak postępowanie przeciwko PTE H-M-C S.A. zostało umorzone 
postanowieniem Sądu Okręgowego z 15 stycznia 2004 r. w związku z 
zakończeniem likwidacji strony pozwanej i ustaniem jej bytu prawnego. Podstawą 
umorzenia postępowania był art. 355 § 1 k.p.c. Powód wniósł na to postanowienie 
zażalenie, które Sąd Apelacyjny w W. oddalił postanowieniem z 9 kwietnia 2004 r., 
a następnie wyrokiem z 19 lipca 2005 r., II PK 405/04 (OSNP 2006 nr 11-12, poz. 
177), Sąd Najwyższy oddalił kasację powoda od postanowienia Sądu Apelacyjnego 
w W. z 9 kwietnia 2004 r. W ten sposób w dniu 19 lipca 2005 r. doszło do 
prawomocnego umorzenia postępowania przeciwko pozwanemu PTE H-M-C S.A. 
Pozew przeciwko P.P.  PTE S.A. został wniesiony przed upływem trzech lat od daty 
prawomocnego 
umorzenia 
postępowania 
przeciwko 
PTE 
H-M-C 
S.A. 
Rozstrzygnięcia wymagało zatem, czy umorzenie postępowania na podstawie art. 
355 § 1 k.p.c. w stosunku do pozwanego PTE H-M-C S.A. z powodu utraty przez tę 
spółkę zdolności sądowej spowodowało bezpośrednio taki skutek, o jakim stanowi 
art. 295 § 2 k.p. (przedawnienie w stosunku do P.P.  PTE S.A. rozpoczęło bieg na 
nowo), czy też umorzenie postępowania z tej konkretnej przyczyny (utraty zdolności 
sądowej przez stronę pozwaną i stwierdzenia braku następcy prawnego) wywołało 
skutek, jaki przewiduje art. 182 § 2 k.p.c., co oznaczałoby, że poprzedni pozew 
(przeciwko PTE H-M-C S.A.) nie wywołał skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z 
wytoczeniem powództwa, w tym skutków związanych z przerwaniem biegu 
przedawnienia, przewidzianych w art. 295 k.p. 
Ta zasadnicza dla rozstrzygnięcia sprawy kwestia nie była dotąd 
przedmiotem publikowanych wypowiedzi Sądu Najwyższego.  
Zgodnie z art. 295 k.p. bieg przedawnienia przerywa się przez każdą 
czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub 
egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub 
ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, a po każdym 
przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo. Jeżeli przerwa biegu 
przedawnienia nastąpiła wskutek jednej z przyczyn przewidzianych w art. 295 § 1 

 
 
16
pkt 1 k.p., przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie wszczęte w 
celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, 
nie zostanie zakończone. 
Jednakże przepisy Kodeksu postępowania cywilnego przewidują odstępstwa 
od przytoczonej ogólnej reguły, zgodnie z którą po przerwaniu przedawnienia 
(np. w następstwie wniesienia pozwu do sądu) przedawnienie biegnie na nowo, 
przy czym ponowny bieg przedawnienia nie rozpoczyna się aż do prawomocnego 
zakończenia postępowania sądowego. W Kodeksie postępowania cywilnego 
przewidziano odstępstwa od tej reguły. W pewnych sytuacjach skutek w postaci 
przerwania biegu przedawnienia przez dokonanie czynności procesowej odpada z 
mocą ex tunc. Chodzi o przypadki, w których traci skuteczność czynność 
procesowa przerywająca bieg terminu przedawnienia (np. wniesienie pozwu do 
sądu), ponieważ ustawodawca każe traktować tę czynność jako niebyłą, a ściślej – 
przepisy stanowią wprost, że określony środek procesowy nie wywołuje żadnych 
skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem go do sądu. Nie ulega przy tym 
wątpliwości, że w przepisach tych chodzi zarówno o skutki procesowe, jak i 
materialnoprawne, związane z przerwaniem biegu terminu przedawnienia. Wyjątki 
te przedstawiają się następująco. 
Pozew zwrócony na podstawie art. 130 § 2 k.p.c. nie wywołuje żadnych 
skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z wniesieniem tego pisma procesowego do 
sądu, w tym nie powoduje przerwania biegu przedawnienia. 
Pozew cofnięty nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z 
wytoczeniem powództwa (art. 203 § 2 k.p.c.), co obejmuje także zniwelowanie 
skutku w postaci przerwania biegu przedawnienia. 
Wreszcie, umorzenie postępowania nie wywołuje żadnych skutków 
prawnych, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa (art. 182 § 2 k.p.c.), gdy 
do umorzenia dochodzi z przyczyn opisanych w art. 182 § 1 k.p.c., co obejmuje, 
między innymi, umorzenie postępowania po jego wcześniejszym zawieszeniu w 
razie stwierdzenia braku następcy prawnego strony, która utraciła zdolność 
sądową. 
Regulację podobną do tej z art. 182 § 1 i 2 k.p.c. zawiera także art. 428 § 2 
k.p.c. przewidując, że w razie niezgłoszenia wniosku o podjęcie postępowania w 

 
 
17
ciągu roku po jego zawieszeniu, sąd umorzy postępowanie, a umorzenie wywołuje 
takie same skutki, jak umorzenie postępowania zawieszonego na zgodny wniosek 
stron lub z powodu ich niestawiennictwa. 
W rozpoznawanej sprawie nie doszło do umorzenia postępowania na 
podstawie art. 182 § 2 k.p.c., ponieważ postępowanie nie zostało wcześniej 
zawieszone na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c., jednak przyczyny, z powodu 
których doszło do umorzenia postępowania na podstawie art. 355 § 1 k.p.c., były 
analogiczne do tych, które dają podstawę do umorzenia postępowania po jego 
wcześniejszym zawieszeniu z powodu utraty zdolności sądowej przez stronę i 
stwierdzenia braku następcy prawnego. 
Co prawda art. 355 k.p.c. nie zawiera regulacji analogicznej do tej z art. 130 
§ 2 k.p.c., art. 182 § 2 k.p.c., art. 203 § 2 k.p.c. i art. 428 § 2 k.p.c., jednak nie ulega 
wątpliwości, że także w przypadku umorzenia postępowania na tej podstawie 
możliwe jest w pewnych sytuacjach przyjęcie, że wniesiony pozew nie wywołał 
żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Najlepiej widać to 
na przykładzie umorzenia postępowania w związku z cofnięciem pozwu. Według 
art. 355 § 1 k.p.c., sąd wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania, jeżeli 
powód cofnął ze skutkiem prawnym pozew. Bezpośrednio z tego przepisu nie 
wynika znaczenie cofnięcia pozwu dla zniesienia skutków, jakie ustawa wiąże z 
jego wniesieniem, jeżeli został następnie cofnięty. Ten doniosły skutek cofnięcia 
pozwu został uregulowany w innym miejscu - w art. 203 § 2 k.p.c. 
W taki sam sposób może zostać potraktowane umorzenie postępowania na 
podstawie art. 355 § 1 k.p.c. - ponieważ wydanie wyroku stało się niedopuszczalne 
- w związku z utratą przez stronę zdolności sądowej i stwierdzeniem braku 
następcy prawnego.  Potraktowanie na analogicznych zasadach sytuacji, w której 
dochodzi do umorzenia postępowania z tej przyczyny albo na podstawie art. 355 § 
1 k.p.c. (bez wcześniejszego zawieszenia postępowania), albo na podstawie art. 
182 § 1 zdanie drugie k.p.c. (po wcześniejszym zawieszeniu postępowania), jest 
możliwe do przyjęcia i dość oczywiste. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych 
argumentów, które miałyby przemawiać za poglądem, że gdy sąd umarza 
postępowanie w związku z utratą przez stronę zdolności sądowej i stwierdzeniem 
braku następcy prawnego bez wcześniejszego zawieszenia postępowania, nie jest 

 
 
18
możliwe przyjęcie skutków umorzenia postępowania opisanych w art. 182 § 2 k.p.c. 
(według tego przepisu pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z 
wytoczeniem powództwa), gdy natomiast w zupełnie analogicznej sytuacji sąd 
najpierw zawiesza postępowanie (na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c.), aby po 
kilku dniach (a nawet tego samego dnia) umorzyć je w związku ze stwierdzeniem 
braku następcy prawnego, należy przyjąć skutki umorzenia postępowania opisane 
w art. 182 § 2 k.p.c. Decyzja sądu, czy należy najpierw zastosować zawieszenie 
postępowania (na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c.) a następnie jego umorzenie 
(na podstawie art. 182 § 1 zdanie drugie k.p.c.), czy też od razu postępowanie 
umorzyć (na podstawie art. 355 § 1 k.p.c.) bez wcześniejszego zawieszania, zależy 
od okoliczności konkretnej sprawy. Jeżeli w chwili podejmowania decyzji o 
umorzeniu postępowania jest dla sądu oczywiste i pewne (co wynika z ustaleń 
faktycznych), że utrata zdolności sądowej przez stronę jest trwała, nieodwracalna 
(definitywna) i z pewnością nie będzie następcy prawnego strony, wtedy 
wcześniejsze zawieszanie postępowania po to tylko, aby niezwłocznie je umorzyć, 
jest zupełnie zbędne. Nawet jednak w takiej sytuacji, gdy brak następcy prawnego 
strony jest oczywisty, sąd może zdecydować o zawieszeniu postępowania na 
podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. (zawieszenie postępowania w razie utraty przez 
stronę zdolności sądowej jest obligatoryjne i następuje z urzędu) i niezwłocznym 
jego umorzeniu na podstawie art. 182 § 1 zdanie drugie k.p.c. Przepis ten stanowi, 
że sąd umorzy (po wcześniejszym zawieszeniu) postępowanie w razie stwierdzenia 
braku następcy prawnego strony, która utraciła zdolność sądową, a w każdym razie 
po upływie roku od daty postanowienia o zawieszeniu z tej przyczyny. Umorzenie 
postępowania na tej podstawie może nastąpić także niezwłocznie po jego 
zawieszeniu z powodu utraty zdolności sądowej przez stronę. 
W istocie nie ma żadnej doniosłej różnicy między umorzeniem postępowania 
w związku z utratą przez stronę  zdolności sądowej na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. 
(bez wcześniejszego zawieszenia postępowania) oraz na podstawie art. 182 § 1 
zdanie drugie k.p.c. (po wcześniejszym zawieszeniu postępowania). Dlatego 
możliwe jest przyjęcie, że umorzenie przez sąd postępowania w związku z utratą 
przez stronę zdolności sądowej (utratą jej bytu prawnego) i stwierdzeniem braku 
następcy prawnego sprawia, że pozew, który zainicjował umorzone postępowanie, 

 
 
19
nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa 
(art. 182 § 2 k.p.c.), w tym także skutku w postaci przerwania biegu terminu 
przedawnienia (art. 295 § 1 pkt 1 k.p.). 
Kwestia, czy umorzenie postępowania w całej sprawie anuluje skutki, jakie 
ustawa wiąże z wniesieniem pozwu, zależy od konkretnego wypadku - od 
przyczyny powodującej umorzenie postępowania. Anulowanie tych skutków 
następuje w razie cofnięcia pozwu (art. 203 § 2 k.p.c.) oraz w sytuacjach 
przewidzianych w art. 182 § 1 i 2 k.p.c. oraz w art. 428 § 2 k.p.c. Umorzenie 
postępowania z innych przyczyn nie znosi skutków, jakie ustawa wiąże z 
wniesieniem pozwu. Umorzenie postępowania na podstawie art. 182 § 1 k.p.c. 
może nastąpić w tych przypadkach, w których postępowanie zostało zawieszone na 
wniosek stron (art. 176 i 178 k.p.c.) albo  na skutek ich niestawiennictwa (art. 177 § 
1 pkt 5 k.p.c.) lub braku aktywności uniemożliwiających nadanie sprawie biegu 
(art. 177 § 1 pkt 6 k.p.c.), jak również wtedy, gdy przyczyną zawieszenia 
postępowania byłą utrata zdolności sądowej albo śmierć strony (art. 174 § 1 pkt 1 
k.p.c.). Art. 182 § 1 k.p.c. przewiduje jako przyczyny umorzenia zawieszonego 
postępowania brak wniosku o jego podjęcie i upływ czasu. Samodzielną przesłanką 
umorzenia może być także trwały brak strony procesu – utrata przez nią zdolności 
sądowej i stwierdzenie braku następcy prawnego. W każdym z tych przypadków 
zawieszenia umorzenie postępowania zawieszonego w pierwszej instancji 
powoduje, że wniesiony pozew nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże 
z wytoczeniem powództwa, np. nie powoduje przerwania biegu terminu 
przedawnienia, a więc przerwa przedawnienia wywołana jego wniesieniem zostaje 
uchylona (zniwelowana) wskutek umorzenia zawieszonego postępowania. 
Mimo że w sprawie XII P …/01 nie doszło do zawieszenia postępowania, 
możliwe jest przyjęcie skutków umorzenia opisanych w art. 182 § 1 k.p.c. w 
związku z umorzeniem tego postępowania z przyczyn przewidzianych w tym 
przepisie. 
Podkreślenia wymaga, że sam powód w sprawie zakończonej wyrokiem 
Sądu Najwyższego z 19 lipca 2005 r., II PK 405/04, kwestionował umorzenie przez 
Sąd Okręgowy w W. (w sprawie XII P …/01) postępowania na podstawie art. 355 § 
1 k.p.c., domagając się jego zawieszenia na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. i 

 
 
20
ustanowienia na podstawie art. 69 k.p.c. kuratora dla osoby prawnej wykreślonej z 
rejestru w toku postępowania sądowego. Oddalając zażalenie na postanowienie 
Sądu Okręgowego z 15 stycznia 2004 r. o umorzeniu postępowania, Sąd 
Apelacyjny stwierdził, że pozwana spółka (PTE H-M-C S.A.) na dzień wydania 
zaskarżonego postanowienia nie istniała już jako osoba prawna i nie miała 
następcy prawnego. W tej sytuacji wydanie wyroku było niedopuszczalne, a 
postępowanie należało umorzyć na podstawie art. 355 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny 
przyjął, że obowiązek zawieszenia postępowania na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 
k.p.c. nie powstaje, gdy jest oczywiste, że w miejsce strony, która utraciła zdolność 
sądową, nie może wstąpić inny podmiot, będący jej ogólnym następcą prawnym – 
wniosek taki wypływa z art. 180 § 1 pkt 2 w związku z art. 182 § 1 zdanie drugie 
k.p.c. W kasacji od postanowienia Sądu Apelacyjnego powód zarzucił naruszenie 
przepisów postępowania - art. 355 § 1 k.p.c. w wyniku przyjęcia, że postępowanie 
należało umorzyć, oraz art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. przez niezawieszenie toczącego się 
postępowania. Sąd Najwyższy stwierdził, że w okolicznościach tej sprawy nie było 
podstaw do zawieszenia postępowania na podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. 
Postępowanie podlegało umorzeniu na podstawie art. 355 § 1 k.p.c., gdyż 
likwidacja spółki doprowadziła do nieusuwalnego braku bezwzględnych przesłanek 
procesowych. Niedopuszczalne jest prowadzenie dalszego postępowania z 
udziałem strony nieistniejącej, tym bardziej, gdy „z góry" wiadomo było, że nie ma i 
nie będzie jej ogólnego następcy prawnego. Z przyjętych w sprawie II PK 405/04 
ustaleń wynika, że odmowa zawieszenia postępowania była podyktowana 
wyłącznie tym, że już w chwili podejmowania przez Sąd Okręgowy decyzji o 
umorzeniu postępowania wiadomo było, że zlikwidowane PTE H-M-C S.A. nie ma 
ogólnego następcy prawnego, a zatem zawieszanie postępowania po to, aby je 
niezwłocznie umorzyć, nie miałoby racjonalnego usprawiedliwienia. Gdyby jednak 
kwestia braku następcy prawnego nie była oczywista w chwili umarzania 
postępowania, doszłoby najpewniej najpierw do zawieszenia postępowania na 
podstawie art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c., następnie zaś do jego umorzenia na podstawie 
art. 182 § 1 zdanie drugie k.p.c., a w takiej sytuacji nie ulegałoby żadnej 
wątpliwości, że umorzenie postępowania zawieszonego w pierwszej instancji 
pozbawiłoby wniesiony pozew skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem 

 
 
21
powództwa (art. 182 § 2 k.p.c.). Wyrok Sądu Najwyższego z 19 lipca 2005 r., II PK 
405/04, respektował pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 15 
lutego 2002 r., V CKN 1100/00 (OSNC 2003 nr 1, poz. 11 oraz OSP 2003 nr 7-8, 
poz. 95 z glosą W. Broniewicza), zgodnie z którym nieusuwalna następcza utrata 
zdolności sądowej strony uzasadnia umorzenie postępowania na podstawie art. 
355 § 1 k.p.c. 
Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że kwestia przedawnienia 
roszczenia powoda powinna być rozstrzygnięta inaczej niż to nastąpiło w 
zaskarżonym wyroku. Pozew wniesiony przeciwko PTE H-M-C S.A. nie 
doprowadził do wydania wyroku. Postępowanie przeciwko tej spółce zostało 
umorzone postanowieniem Sądu Okręgowego w W. z 15 stycznia 2004 r. w 
związku z zakończeniem likwidacji strony pozwanej, ustaniem jej bytu prawnego, 
utratą zdolności sądowej i stwierdzeniem braku następcy prawnego. Umorzenie 
postępowania z tej przyczyny – chociaż nastąpiło formalnie na podstawie art. 355 § 
1 k.p.c. – powinno być traktowane, jeśli chodzi o zniwelowanie skutków wniesienia 
pozwu, tak samo jak umorzenie postępowania po jego wcześniejszym zawieszeniu 
w związku z utratą przez stronę zdolności sądowej i stwierdzeniem braku następcy 
prawnego, czyli tak jak umorzenie na podstawie art. 182 § 1 zdanie drugie k.p.c. 
Brak jest bowiem istotnych argumentów, które miałyby przemawiać za przyjęciem 
skutków przewidzianych w art. 182 § 2 k.p.c. w odniesieniu do sytuacji, gdy 
umorzenie postępowania (z tej samej przyczyny – utraty przez stronę zdolności 
sądowej i stwierdzenia braku jej następcy prawnego) nastąpiło po jego 
wcześniejszym zawieszeniu, i odmową przyjęcia tych skutków w przypadku 
umorzenia postępowania bez wcześniejszego zawieszenia. Decydujące znaczenie 
powinna mieć w tym przypadku przyczyna umorzenia postępowania – utrata przez 
stronę zdolności sądowej i stwierdzenie braku następcy prawnego strony. Nie ma 
istotnych argumentów, które przemawiałyby za odmiennym traktowaniem sytuacji, 
gdy przed umorzeniem doszło do zawieszenia postępowania i gdy do takiego 
zawieszenia nie doszło, ponieważ sąd uznał je za całkowicie zbędne w 
okolicznościach konkretnej sprawy (brak następcy prawnego zlikwidowanej strony 
był dla sądu najzupełniej oczywisty i pewny). Prowadzi to do wniosku, że do 
umorzenia postępowania z powodu utraty przez stronę zdolności sądowej i 

 
 
22
stwierdzenia braku jej następcy prawnego powinno stosować się art. 182 § 2 k.p.c. 
także wtedy, gdy do umorzenia postępowania doszło bez wcześniejszego jego 
zawieszenia. Oznacza to, że umorzenie postępowania przeciwko pracodawcy 
powoda PTE H-M-C S.A. nie pozbawiło go prawa ponownego wytoczenia 
powództwa o to samo roszczenie (ponowny pozew nie podlegał odrzuceniu), 
jednakże poprzedni pozew nie wywołał żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z 
wytoczeniem powództwa (art. 182 § 2 k.p.c.), w tym skutków w postaci przerwania 
biegu przedawnienia i rozpoczęcia biegu przedawnienia na nowo, opisanych 
szczegółowo w art. 295 § 1 pkt 1 i § 2 k.p. W takiej sytuacji należało przyjąć, że 
wniesienie 16 lipca 2008 r. pozwu przeciwko pozwanemu P.P.  PTE S.A. nastąpiło 
po upływie terminu przedawnienia z art. 291 § 1 k.p. 
Powoływanie się przez powoda na orzeczenia Sądu Najwyższego 
oceniające skutki umorzenia postępowania w związku z zawarciem ugody przed 
sądem w kontekście przerwania biegu przedawnienia (por. wyroki Sądu 
Najwyższego z 13 listopada 1971 r., III PZP 99/71, LEX nr 7016 oraz z 2 lutego 
1973 r., II PR 422/72, LEX nr 7215) jako na argument mający przemawiać za jego 
stanowiskiem, jest całkowicie pozbawione racji. Przede wszystkim sama 
okoliczność, że do umorzenia postępowania w związku z zawarciem ugody przed 
sądem dochodzi na tej samej podstawie formalnej, na której doszło do umorzenia 
postępowania w sprawie z powództwa powoda przeciwko PTE H-M-C S.A. (czyli w 
oparciu o art. 355 § 1 k.p.c.), nie ma decydującego znaczenia, ponieważ również 
umorzenie postępowania w związku z cofnięcia pozwu następuje na tej samej 
podstawie procesowej (art. 355 § 1 k.p.c.), a mimo to pozew cofnięty nie wywołuje 
żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa (art. 203 § 2 
zdanie pierwsze k.p.c.), w tym skutków związanych z przerwaniem biegu terminu 
przedawnienia (art. 295 § 1 pkt 1 k.p.c.). Ponadto, z treści art. 355 § 1 k.p.c. nie 
wynikają bezpośrednio żadne wnioski co do ewentualnego zniwelowania skutków 
wniesienia pozwu (uchylenia skuteczności czynności procesowej przerywającej 
bieg terminu przedawnienia). Wnioski te można sformułować dopiero po dokonaniu 
analizy przyczyn umorzenia postępowania oraz przepisów regulujących uchylenie 
skutków wniesienia pozwu, w tym wykładni art. 182  § 2 k.p.c. 

 
 
23
Rację ma również skarżący, gdy przedawnienie roszczeń skierowanych 
przeciwko niemu przez powoda w rozpoznawanej sprawie wywodzi z rodzaju 
(charakteru) następstwa prawnego w stosunku do zlikwidowanego PTE H-M-C S.A. 
(byłego pracodawcy powoda). Rodzaj tego następstwa prawnego był przedmiotem 
oceny w uchwale siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 25 marca 2010 r., II PZP 
12/09 (OSNP 2011 nr 7-8, poz. 96, LEX nr 564500), podjętej w sprawie między tymi 
samymi stronami. Z uchwały tej wynika, że pozwany nie jest następcą ogólnym 
(sukcesja uniwersalna) zlikwidowanego PTE H-M-C S.A., a jedynie jego następcą 
pod tytułem szczególnym (sukcesja singularna). Podobne stanowisko zajął Sąd 
Najwyższy w innych orzeczeniach dotyczących charakteru następstwa prawnego 
pozwanego w stosunku do byłego zlikwidowanego pracodawcy powoda (por. 
postanowienie z 25 listopada 2009 r., II PK 130/09, LEX nr 571921 oraz wyrok z 
1 września 2010 r., II PK 130/09, LEX nr 685566). 
Skuteczne wniesienie pozwu jest czynnością przedsięwziętą bezpośrednio w 
celu dochodzenia roszczenia i dlatego - zgodnie z art. 295 § 1 pkt 1 k.p. - przerywa 
bieg przedawnienia. Przerwanie biegu przedawnienia następuje jednak co do 
zasady tylko między stronami tego postępowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z  
24 września 2009 r., IV CSK 43/09, LEX nr 578046). Jest wątpliwe, czy w związku z 
wniesieniem pozwu przeciwko poprzednikowi prawnemu może nastąpić przerwanie 
biegu terminu przedawnienia w stosunku do jego następcy prawnego pod tytułem 
szczególnym, gdy następstwo szczególne wynika z umowy dotyczącej przejęcia 
części przedsiębiorstwa. Nabywca i zbywca przedsiębiorstwa mogą w takiej 
sytuacji ponosić odpowiedzialność solidarną za zobowiązania zbywcy związane z 
prowadzeniem przedsiębiorstwa, powstałe przed jego zbyciem (por. art. 554 k.c. 
oraz art. 231 § 2 k.p.). Skierowanie pozwu przeciwko jednemu z ewentualnych 
podmiotów ponoszących odpowiedzialność solidarną (in solidum) nie przerywa 
biegu przedawnienia w stosunku do pozostałych dłużników solidarnych (wyrok 
Sądu Najwyższego z 20 kwietnia 2006 r., IV CK 3/06, LEX nr 198505). Jeżeli okaże 
się, że powództwo nie zostało wniesione przeciwko osobie, która powinna być 
stroną pozwaną w sprawie, w wyniku czego dochodzi do następczego wezwania 
takiej osoby do udziału w sprawie na podstawie art. 194 § 1 k.p.c., przerwanie 
biegu przedawnienia w stosunku do osoby dopozwanej następuje z chwilą złożenia 

 
 
24
przez powoda wniosku o jej dopozwanie – dopiero z tą chwilą następuje bowiem 
wymagane w art. 295 § 1 pkt 1 k.p. podjęcie czynności bezpośrednio przeciwko tej 
osobie. Gdyby powód już w sprawie XII P …/01 Sądu Okręgowego w W. (przed 
umorzeniem postępowania w tej sprawie) złożył wniosek o dopozwanie (wezwanie 
do udziału w sprawie na podstawie art. 194 § 1 k.p.c.) pozwanego P.P.  PTE S.A., 
przerwanie biegu terminu przedawnienia w stosunku do tego pozwanego 
nastąpiłoby dopiero z chwilą złożenia wniosku o jego dopozwanie. Nie można 
inaczej traktować przedawnienia roszczeń w stosunku do innej osoby niż pierwotnie 
pozwana (w sprawie, w której doszło do umorzenia postępowania), jeżeli ta inna 
osoba nie jest następcą ogólnym pierwotnie pozwanego. 
Wszystkie przedstawione okoliczności przemawiały za uwzględnieniem 
skargi kasacyjnej z powodu naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 355 § 1 k.p.c., 
art. 295 § 1 pkt 1 k.p. i art. 291 § 1 k.p. 
2. Uzasadnione są także pozostałe zarzuty skargi, zwłaszcza zarzut 
naruszenia art. 382 k.p.c. Sąd Okręgowy w ogóle nie uwzględnił w swoich 
rozważaniach 
(ustaleniach 
faktycznych 
i 
ocenach 
prawnych) 
umowy 
cywilnoprawnej z 1 grudnia 1999 r. dotyczącej korzystania z prywatnego 
samochodu powoda do celów służbowych (k. 112 akt sprawy) – ani faktu jej 
zawarcia, ani jej znaczenia dla wykładni postanowień umowy o pracę z 1 grudnia 
1999 r. (k. 8-10 akt sprawy), ani wzajemnej relacji obydwu tych umów, zwłaszcza w 
kontekście zmiany limitu 500 km (k. 112 akt sprawy) na limit 700 km (k. 75 akt 
sprawy). 
Z materiału dowodowego zgromadzonego w aktach wynika, że powód 
zawarł 1 grudnia 1999 r. ze swoim pracodawcą PTE H-M-C S.A. dwie umowy. W 
umowie o pracę (k. 8-10) przewidziano (w § 7 ust. 4 pkt 2), że oprócz 
wynagrodzenia pracownikowi przysługiwać będzie ryczałt z tytułu używania pojazdu 
mechanicznego pracownika do celów służbowych w wysokości 1.400 zł 
miesięcznie. Tego samego dnia strony umowy o pracę zawarły drugą umowę 
(cywilnoprawną), dla której podstawę stanowił § 1 rozporządzenia Ministra 
Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 r. w sprawie warunków 
ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów 
osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz. U. 

 
 
25
Nr 41, poz. 239). W umowie tej przewidziano, między innymi, że pracownik 
zobowiązuje się używać do celów służbowych stanowiący jego własność samochód 
osobowy a pracodawca zobowiązuje się wypłacać pracownikowi miesięczny ryczałt 
pieniężny pokrywający koszt używania samochodu prywatnego do celów 
służbowych „do wysokości 500 km w jazdach lokalnych”. Miesięczny ryczałt 
pieniężny miał być określany na podstawie stawki za 1 km i ulegać kwartalnym 
zmianom stosownie do wskaźnika wzrostu cen towarów i usług. W sprawach 
nieuregulowanych tą umową miały znaleźć zastosowanie przepisy Kodeksu 
cywilnego. Limit kilometrów przewidziany w umowie cywilnej z 1 grudnia 1999 r. 
został podwyższony, poczynając od 1 marca 2000 r., decyzją zarządu w sprawie 
wysokości przyznanych limitów na korzystanie z samochodów niebędących 
własnością pracodawcy dla celów służbowych - z 500 km do 700 km (pismo z 29 
lutego 2000 r. - k. 75). Z ustaleń Sądu Rejonowego wynika, że w okresie od 
stycznia 2000 r. do stycznia 2001 r. strona pozwana wypłaciła powodowi 
odpowiednio kwoty: 393,65 zł, 426,88 zł, 406,25 zł, 264,09 zł, 358,10 zł, 400,21 zł, 
252,10 zł, 343,74 zł, 343,76 zł, 371,06 zł, 218,27 zł z tytułu wykorzystania 
samochodu prywatnego do celów służbowych. 
W związku z tymi okolicznościami, nierozważonymi w uzasadnieniu 
zaskarżonego 
wyroku, 
pozostają 
nierozstrzygnięte 
przez 
Sąd 
Okręgowy 
zasadnicze kwestie – w jakiej relacji do umowy o pracę pozostawała umowa 
cywilna zawarta tego samego dnia, czy podpisując umowę cywilną strony zmieniły 
(jak twierdzi pozwany) warunki umowy o pracę, czy ryczałt wynikający z umowy o 
pracę (1.400 zł) obejmował także ryczałt wypłacany na podstawie umowy 
cywilnoprawnej i czy w takim razie kwoty niewątpliwie wypłacone powodowi z tytułu 
ryczałtu nie powinny zostać uwzględnione w rozliczeniach stron (Sąd Rejonowy 
uwzględnił powództwo w pełnym żądanym zakresie, pomijając kwoty wypłacone 
powodowi z tytułu ryczałtu). 
Sąd Rejonowy – uwzględniając w całości powództwo o zapłatę ryczałtu z 
tytułu używania samochodu prywatnego do celów służbowych – przedstawił 
następującą argumentację (która nie została w żadnym stopniu skorygowana przez 
Sąd Okręgowy). Powód wykazał przedłożoną do pozwu umową o pracę, że oprócz 
wynagrodzenia przysługiwał mu jako pracownikowi ryczałt z tytułu używania 

 
 
26
pojazdu mechanicznego do celów służbowych w wysokości 1.400 zł miesięcznie. 
Powód używał swojego samochodu do celów służbowych przez 14 miesięcy – od 
stycznia 200 r. do lutego 2001 r. (w tym w sierpniu 2000 r. i w lutym 2001 r. 
świadczył pracę tylko przez pół miesiąca). Nie można przyjąć, że wysokość 
należnego powodowi ryczałtu powinna wynosić od 1 marca 2000 r. kwotę 700 zł 
miesięcznie. Wysokość ryczałtu należnego powodowi w kwocie 1.400 zł 
miesięcznie została ustalona w umowie o pracę z 1 grudnia 1999 r. Z tego względu 
obniżenie tego składnika wynagrodzenia powoda mogło nastąpić wyłącznie w trybie 
przewidzianym w art. 42 k.p. Treść decyzji zarządu pracodawcy powoda z 29 
lutego 2000 r. nie odpowiada regulacjom przewidzianym dla wypowiedzenia 
zmieniającego warunki płacy powoda (k. 217 akt sprawy). 
Przytoczony fragment uzasadnienia wyroku Sądu Rejonowego (który nie 
został skrytykowany czy skomentowany przez Sąd Okręgowy) opiera się na 
oczywiście błędnym odczytaniu treści pisma pracodawcy z 29 lutego 2000 r. (k. 75). 
Sąd Rejonowy przyjął (i jest to w uzasadnieniu wyroku tego Sądu powtórzone 
kilkakrotnie), że decyzją zarządu jednostronnie zmieniono (obniżono) wysokość 
ryczałtu określonego w umowie o pracę. Jest to stwierdzenie oczywiście błędne. 
Decyzją zarządu nie obniżono kwoty ryczałtu przewidzianego w umowie o pracę z 
1.400 zł do 700 zł. Decyzją zarządu podwyższono od 1 marca 2000 r. limit 
kilometrów wynikający z umowy cywilnej z 500 km do 700 km. Zmiana ta z 
oczywistych przyczyn nie wymagała wypowiedzenia zmieniającego (art. 42 § 1 k.p.) 
nie tylko dlatego, że przepisy o wypowiedzeniu zmieniającym nie mogą dotyczyć 
umowy cywilnej zawartej przez strony stosunku pracy, ale także dlatego, że decyzja 
zarządu podwyższająca limit kilometrów (a nie zmniejszająca wysokość ryczałtu) 
była korzystna dla powoda. Teza, że zwiększenie limitu kilometrów wymagało 
wypowiedzenia zmieniającego, jest chybiona i narusza art. 42 § 1 k.p. Zmiana 
wynikająca z pisma zarządu do powoda z 29 lutego 2000 r. nie wymagała 
wypowiedzenia zmieniającego i pracodawca powoda nie zastosował takiego trybu 
zmiany treści umowy o pracę. Pozwany twierdził natomiast (eksponując tę tezę 
także w apelacji), że doszło do zmiany warunków umowy o pracę na zasadzie 
porozumienia stron stosunku pracy - albo w wyniku zawarcia umowy cywilnej z 1 
grudnia 1999 r., albo w wyniku wyrażenia przez powoda dorozumianej (art. 60 k.c.) 

 
 
27
zgody na rozliczanie kosztów używania samochodu prywatnego do celów 
służbowych według umowy cywilnej, a nie według umowy o pracę. Do tych 
twierdzeń strony pozwanej zawartych w apelacji powinien był się odnieść Sąd 
Okręgowy, a nie do całkowicie chybionej tezy Sądu Rejonowego, że zmiana 
warunków rozliczania kosztów używania samochodu prywatnego do celów 
służbowych wprowadzona pismem z 29 lutego 2000 r. wymagała wypowiedzenia 
zmieniającego. 
Powyższe okoliczności przesądziły o uwzględnieniu skargi kasacyjnej i 
uchyleniu zaskarżonego wyroku w części oddalającej apelację strony pozwanej 
(punkt I.) i orzekającej o kosztach postępowania apelacyjnego (punkt III.) na 
podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. 
 
 
/tp/