II PK 113/05

Sąd Najwyższy2006-01-11
SAOSPracyprawo pracyWysokanajwyższy
dyżury lekarskieczas pracywynagrodzenieniekonstytucyjność przepisówTrybunał KonstytucyjnyKodeks pracyrozporządzenieSąd Najwyższyochrona zdrowia

Sąd Najwyższy oddalił kasację pracodawcy, potwierdzając, że nadmierne obciążenie finansowe nie zwalnia z obowiązku wypłaty wynagrodzenia za pracę, w tym za dyżury lekarskie.

Sprawa dotyczyła roszczeń lekarzy o zapłatę wynagrodzenia za dyżury lekarskie, które były niższe niż wynikałoby to z przepisów Kodeksu pracy, z uwagi na stosowanie niekonstytucyjnych przepisów rozporządzenia. Sąd Okręgowy i Apelacyjny zasądziły należności, uznając, że przepisy rozporządzenia nie powinny być stosowane wstecznie. Pracodawca wniósł kasację, argumentując m.in. że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie miało mocy wstecznej i że przepisy Kodeksu pracy nie powinny być stosowane do dyżurów lekarskich. Sąd Najwyższy oddalił kasację, potwierdzając, że pracodawca nie może być zwolniony z obowiązku wypłaty wynagrodzenia z powodu obciążenia finansowego.

Sprawa rozpatrywana przez Sąd Najwyższy dotyczyła roszczeń lekarzy Bożeny W. i Grzegorza P. przeciwko Wojewódzkiemu Szpitalowi Dziecięcemu w T. o zapłatę wynagrodzenia za dyżury lekarskie pełnione w latach 1996-1999. Sąd Okręgowy w Toruniu zasądził na rzecz powodów znaczne kwoty, uznając, że wynagrodzenie powinno być ustalone na podstawie przepisów Kodeksu pracy, a nie przepisów rozporządzenia, które Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją i Kodeksem pracy. Sąd Okręgowy oparł się na uchwale Sądu Najwyższego z 2001 r., która stwierdzała, że uznane za niekonstytucyjne przepisy nie powinny być stosowane nawet do stanów faktycznych sprzed orzeczenia Trybunału. Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wyrok w mocy. Pozwany pracodawca wniósł kasację, kwestionując m.in. wsteczne stosowanie przepisów Kodeksu pracy oraz sposób ustalenia czasu efektywnej pracy na dyżurach. Sąd Najwyższy oddalił kasację, podkreślając, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stwierdza niezgodność przepisu z Konstytucją od daty jego uchwalenia, a sądy są uprawnione do niestosowania przepisów niekonstytucyjnych. Sąd Najwyższy potwierdził również, że pracodawca nie może być zwolniony z obowiązku wypłaty wynagrodzenia z powodu nadmiernego obciążenia finansowego, a także że ustalenia sądów niższych instancji co do 100% efektywnej pracy na dyżurach w specyficznych warunkach oddziału intensywnej terapii były prawidłowe.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, pracodawca nie może być zwolniony z obowiązku wypłacenia wynagrodzenia za pracę z tego powodu.

Uzasadnienie

Wynagrodzenie za pracę jest podstawowym obowiązkiem pracodawcy, od którego nie może być zwolniony, nawet jeśli stanowi to dla niego nadmierne obciążenie finansowe.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Bożena W., Grzegorz P.

Strony

NazwaTypRola
Bożena W.osoba_fizycznapowódka
Grzegorz P.osoba_fizycznapowód
Wojewódzki Szpital Dziecięcy w T.instytucjapozwany

Przepisy (13)

Główne

k.p. art. 128

Kodeks pracy

k.p. art. 133 § § 1

Kodeks pracy

k.p. art. 144

Kodeks pracy

Pomocnicze

k.p.c. art. 393¹

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 233 § § 1

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 322

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 328 § § 2

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 278

Kodeks postępowania cywilnego

k.p.c. art. 286

Kodeks postępowania cywilnego

Konstytucja RP art. 190

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. art. § 11

Uznane za niezgodne z Konstytucją i Kodeksem pracy.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. art. § 12

Uznane za niezgodne z Konstytucją i Kodeksem pracy.

Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 2 lipca 1992 r. art. § 11 § ust. 4

Argumenty

Skuteczne argumenty

Przepisy rozporządzenia uznane za niekonstytucyjne nie powinny być stosowane do stanów faktycznych sprzed orzeczenia Trybunału. Pracodawca nie może być zwolniony z obowiązku wypłaty wynagrodzenia z powodu nadmiernego obciążenia finansowego. W specyficznych warunkach oddziału intensywnej terapii, dyżur lekarski może polegać na 100% efektywnej pracy.

Odrzucone argumenty

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie miało mocy wstecznej, więc do spornego okresu powinny mieć zastosowanie przepisy rozporządzenia. Przepisy Kodeksu pracy dotyczące czasu pracy i wynagrodzenia nie powinny być stosowane do dyżurów lekarskich, które są odrębną instytucją. Ustalenie 100% efektywnej pracy na dyżurze jest dowolne i sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego. Sądy niższych instancji naruszyły przepisy postępowania, m.in. poprzez dowolną ocenę dowodów i pominięcie opinii biegłego.

Godne uwagi sformułowania

Pracodawca nie może być zwolniony z obowiązku wypłacenia wynagrodzenia za pracę z tego powodu, że stanowi to dla niego nadmierne obciążenie finansowe. Skutkiem stwierdzenia niezgodności z Konstytucją jest usunięcie z porządku prawnego danego aktu prawnego lub przepisu. Nie można przyjąć, że akt prawny lub przepis stał się niezgodny z Konstytucją od określonej daty, a przed tą datą był z nią zgodny.

Skład orzekający

Krystyna Bednarczyk

przewodniczący-sprawozdawca

Beata Gudowska

członek

Roman Kuczyński

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie zasad stosowania przepisów uznanych za niekonstytucyjne do stanów faktycznych sprzed orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego; potwierdzenie obowiązku wypłaty wynagrodzenia za pracę mimo obciążenia finansowego pracodawcy; interpretacja czasu pracy na dyżurach lekarskich."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki dyżurów lekarskich w warunkach intensywnej terapii; kwestia wstecznego stosowania przepisów jest ugruntowana w orzecznictwie.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy ważnego zagadnienia prawnego dotyczącego stosowania przepisów uznanych za niekonstytucyjne oraz fundamentalnego prawa pracownika do wynagrodzenia, co ma znaczenie praktyczne dla wielu osób.

Czy szpital może odmówić zapłaty za dyżury lekarzy, bo go na to nie stać? Sąd Najwyższy odpowiada!

Dane finansowe

wynagrodzenie za dyżury lekarskie: 13 717,07 PLN

wynagrodzenie za dyżury lekarskie: 22 684,21 PLN

Sektor

praca

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Wyrok z dnia 11 stycznia 2006 r. II PK 113/05 Pracodawca nie może być zwolniony z obowiązku wypłacenia wynagro- dzenia za pracę z tego powodu, że stanowi to dla niego nadmierne obciążenie finansowe. Przewodniczący SSN Krystyna Bednarczyk (sprawozdawca), Sędziowie SN: Beata Gudowska, Roman Kuczyński. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 stycznia 2006 r. sprawy z powództwa Bożeny W., Grzegorza P. przeciwko Wojewódzkiemu Szpita- lowi Dziecięcemu w T. o zapłatę, na skutek kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 7 stycznia 2005 r. [...] o d d a l i ł kasację. U z a s a d n i e n i e Wyrokiem z dnia 28 września 2004 r. [...] Sąd Okręgowy-Sąd Pracy i Ubezpie- czeń Społecznych w Toruniu zasądził od pozwanego Wojewódzkiego Szpitala Dzie- cięcego w T. na rzecz powoda Grzegorza P. 13.717,07 zł i na rzecz powódki Bożeny W. 22.684, 21 zł tytułem wynagrodzenia za dyżury lekarskie pełnione w latach 1996 - 1999 oraz oddalił powództwo w pozostałej części. Sąd ustalił, że powodowie byli za- trudnieni u pozwanego jako lekarze na Oddziale Intensywnej Terapii Patologii Nowo- rodka, który w latach 1996 - 1999 był jedynym specjalistycznym oddziałem w woje- wództwie. Oddział dysponował siedmioma stanowiskami do intensywnej terapii oraz dwudziestoma łóżkami lżejszych stanów obejmujących leczeniem zakres patologii noworodka. Zwykle wszystkie stanowiska były zajęte. W okresie dyżuru lekarz musiał obserwować pacjentów, sporządzać dokumentację medyczną i dokonywać różnego rodzaju zabiegów. W spornym okresie powodowie pełnili po kilka dyżurów w miesią- cu. Nie otrzymywali dni wolnych za pełnione dyżury, nie otrzymywali też wynagro- dzenia za pozostawanie w pracy po dyżurach ani za dodatkową pracę poza godzi- 2 nami pracy. Wynagrodzenie za dyżury było ustalane na podstawie § 11 i § 12 rozpo- rządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiąz- ków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.). Przepisy te wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r., P 6/9 (Dz.U. Nr 45, poz. 458) zostały uznane za niezgodne z art. 66 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez to, że naruszają konstytucyjną za- sadę maksymalnych norm czasu pracy, a ponadto przepis § 12 rozporządzenia jest niezgodny z art. 298 oraz art. 128 k.p. dlatego, że wykracza poza granice upoważ- nienia ustawowego dla Rady Ministrów do wydania rozporządzenia oraz zmienia ustawowe pojęcie czasu pracy. Opierając się na tym orzeczeniu powodowie żądali wynagrodzenia za dyżury, ustalonego z uwzględnieniem pracy w godzinach nadlicz- bowych. Pozwany zarzucał, że omawiane przepisy utraciły moc dopiero w dacie ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, natomiast w spornym okresie obo- wiązywały dotychczasowe zasady ustalania wynagrodzenia za dyżury lekarskie. Za- rzut ten Sąd Okręgowy uznał za bezzasadny powołując się na uchwałę Sądu Naj- wyższego z dnia 21 stycznia 2001 r., III ZP 30/00 (OSNAPiUS 2001 nr 23, poz. 685), stwierdzającą, że uznane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego za niezgodne z Kon- stytucją przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia nie mają zastosowania przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia za czas pełnienia dyżurów zakładowych przed dniem wej- ścia w życie tego wyroku. Sąd Okręgowy zacytował obszerne uzasadnienie tej uchwały, w którym przywołuje się dotychczasowe jednolite stanowisko Sądu Najwyż- szego stwierdzające, że akt normatywny uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją nie powinien być stosowany przez sąd do stanów faktycz- nych sprzed orzeczenia Trybunału. Znajduje to uzasadnienie w treści art. 190 Kon- stytucji RP. Podstawą ustalenia wysokości wynagrodzenia za dyżury pełnione w la- tach 1996 - 1999 nie są więc przepisy rozporządzenia lecz przepisy art. 128, art.133 § 1 i art. 144 k.p. W celu wyliczenia wysokości wynagrodzenia ustalonego na tych zasadach Sąd przeprowadził dowód z opinii biegłego z zakresu księgowości. Jednak wydając wyrok Sąd nie oparł się na tej opinii, gdyż była ona błędna. W oparciu o postanowie- nie Sądu biegły przyjął, że faktyczny czas pracy powodów na dyżurach wynosił 95%, jednak wysokość podana w postanowieniu była tylko orientacyjna. Sąd przyjął, że faktyczny czas pracy na dyżurach wynosił 100%. Praca lekarzy pracujących na od- dziale była bowiem specyficzna i wyróżniała się wysoką intensywnością wykonywa- 3 nych czynności przy dużej liczbie pacjentów. Żaden z powodów ani świadków nie wskazał, aby w czasie dyżuru był jakikolwiek czas na odpoczynek, pomijając ewen- tualnie zjedzenie posiłku czy wypicie kawy. Zważywszy, że te czynności były też wy- konywane na przykład podczas wypełniania dokumentacji lekarskiej, mowy nie może być o żadnym czasie odpoczynku. Opinia biegłego jest także wadliwa w tej części, w której uwzględnia wypłacone wynagrodzenie za dyżury przy założeniu, że powodo- wie otrzymywali wynagrodzenie za cały dyżur, mimo że w niektórych przypadkach wychodzili wcześniej. Ordynator Oddziału zgadzał się na wcześniejsze wyjście z dy- żuru, natomiast powodowie nie otrzymywali dni wolnych po dyżurze. Powodowie otrzymywali wynagrodzenie za dyżury na podstawie przepisów § 11 i 12 rozporzą- dzenia, a także otrzymali swoistą rekompensatę w postaci wynagrodzenia otrzymy- wanego za czas wolny po dyżurze. Powódka w 60% wychodziła po dyżurze o 1230 , a powód jeden raz w miesiącu. Zgodnie z § 11 ust. 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 2 lipca 1992 r. w sprawie zasad wynagradzania pracowni- ków publicznych zakładów opieki zdrowotnej (Dz.U. Nr 55, poz. 273 ze zm.) pracow- nikowi, który nie uzyskał zwolnienia z godzin pracy przypadających po zakończeniu dyżuru zakładowego z powodu braku zastępstwa, za pracę w tych godzinach, jednak nie więcej niż za 6 godzin, przysługuje dodatek w wysokości 100% stawki godzino- wej wynagrodzenia zasadniczego. Z materiału dowodowego wynika, że lekarze nigdy w okresie objętym pozwem tych pieniędzy nie otrzymywali, mimo że w przeważającej mierze po dyżurze świadczyli pracę i to do końca dnia pracy. Spowodowane to było sytuacją finansową pozwanego. Biorąc pod uwagę ilość dyżurów w przypadku powo- dów wysokość dodatku za te wszystkie lata byłaby znaczna. Ponadto powodowie przychodzili do pracy dobrowolnie także poza godzinami pracy i po dyżurach, aby pomóc kolegom. W związku z tym Sąd nie odliczył wyliczonych przez biegłego kwot wynagrodzenia otrzymanego za wcześniej zakończone dyżury, które wynoszą w przypadku powódki 1.208,19 zł i w przypadku powoda 420,11 zł. Biegły nie uwzględ- nił także wszystkich dyżurów, jego opinia nie obejmuje dyżurów w karetce N. Biegły oparł się wyłącznie na wykazie dyżurów lekarskich - oddziały szpitalne, podczas gdy z załączonych do akt kartotek wynikała znacznie większa ilość dyżurów. W tej sytu- acji Sąd oparł się na wyliczeniu dokonanym przez służby księgowe pozwanego, które nie było w procesie przez pozwanego kwestionowane. Wyliczenie to opiera się na założeniu, że czas dyżuru to 100% czasu pracy, a powodom przysługiwało wynagro- dzenie jak za godziny nadliczbowe (ze zwyżką 50% i 100%), pomniejszone o wypła- 4 cone wynagrodzenie z tytułu dyżurów. Po uzupełnieniu dokumentacji o brakujące kartoteki Sąd dokonał sprawdzenia zestawienia dokonanego przez pozwanego na podstawie prostych działań nie wymagających wiedzy specjalistycznej i ustalił należ- ne powodom wynagrodzenie. Apelacja pozwanego od tego wyroku została oddalona wyrokiem Sądu Apela- cyjnego-Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku z dnia 7 stycznia 2005 r. [...]. Sąd Apelacyjny uznał za prawidłowe zastosowanie przez Sąd pierwszej in- stancji przepisów art. 144 k.p., art. 128 k.p. oraz art. 133 § 1 k.p., wobec stwierdzenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności z Konstytucją przepisów § 11 i § 12 roz- porządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. Powołał się przy tym na orzecznictwo Sądu Najwyższego - wyroki z dnia 21 marca 1996 r., III ARN 75/95 (OSNAPiUS 1996 nr 20, poz. 298), z dnia 29 stycznia 1997 r., II UKN 63/96 (OSNAPiUS 1997 nr 18, poz. 354) z dnia 10 listopada 1999 r., I CKN 204/98 (OSNC 2000 nr 5, poz. 94), w którym dominuje pogląd, iż skutkiem uznania aktu normatyw- nego za niezgodny z Konstytucją jest to, że taki akt (przepis) należy oceniać jako sprzeczny z Konstytucją od samego początku, czyli od jego uchwalenia, w związku z czym taki akt prawny (przepis) nie może być źródłem praw i obowiązków. Sąd Ape- lacyjny uznał także za prawidłowe ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji co do czynności wykonywanych przez powodów w czasie dyżurów. Praca lekarzy jest zróżnicowana, w niektórych wypadkach dyżur będzie polegał w całości na świadcze- niu pracy, na przykład na oddziałach intensywnej opieki medycznej, a w innych praca podczas dyżuru będzie rzadkością. Na ocenę dyżuru ma wpływ stan faktyczny ist- niejący w konkretnej sprawie, a więc wynik ustalenia, ile czasu wynosiła rzeczywista praca lekarza podczas dyżuru, a ile stan biernego oczekiwania. Sąd pierwszej in- stancji po szczegółowym przeanalizowaniu akt sprawy oraz zeznań świadków doko- nał stosownego przeliczenia nadgodzin i zasądził odpowiednią sumę według własnej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy. Wyrok ten zaskarżył kasacją pozwany opierając ją na obu podstawach wy- mienionych w art. 3931 k.p.c. Jako naruszone przepisy prawa materialnego wskazał art. 190 ust. 3 Konstytucji RP, „przez błędną jego wykładnię i przyjęcie, że przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektó- rych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdro- wia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.), uznane wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r., P 6/9 (Dz.U. Nr 45, poz. 458) za niezgodne z Konstytucją i Ko- 5 deksem pracy, nie mają zastosowania do roszczeń powodów z okresu sprzed dnia opublikowania powyższego wyroku, czyli wstecz i wobec tego prawo do wynagro- dzenia za dyżury lekarskie w okresie spornym przez powodów regulują przepisy Ko- deksu pracy, podczas gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności i sprzeczności z ustawą wskazanych przepisów rozporządzenia Rady Ministrów ex nunc i nie widział on potrzeby nadania swemu orzeczeniu mocy wstecznej”. Kolejne naruszone przepisy to art. 144, art. 128 i art. 133 § 1 k.p. w brzmieniu obowiązują- cym do dnia 1 stycznia 2004 r., „przez niewłaściwe ich zastosowanie do oceny za- sadności roszczeń powodów w sytuacji, gdy w okresie objętym sporem obowiązy- wały przepisy § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i uprawnień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia (Dz.U. Nr 51, poz. 326 ze zm.) i one winny być podstawą obliczenia wynagrodzenia powodów za czas efektywnej pracy na dyżurze w okresie do dnia wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 maja 1999 r., P 6/98, tj. do dnia 20 maja 1999 r.” W uzasadnieniu tej podstawy kasacyjnej pozwany podniósł, że stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 23 stycznia 2001 r., z którym bez zastrzeżeń zgodził się Sąd Apelacyjny, jest dyskusyjne, a z uwagi na poważne skutki finansowe dla państwa oraz konsekwencje dla porządku prawnego trudne do zaakceptowania. W okresie obowiązywania przepisów § 11 i § 12 rozporządzenia utrwaliło się przekonanie, że dyżur lekarski jest zjawiskiem całko- wicie odrębnym od instytucji dyżuru uregulowanego w art. 144 § 1 k.p. i dlatego sama konstrukcja polegająca na odmiennym uregulowaniu sposobu wynagradzania za te dyżury nie spotykała się ze sprzeciwem związków zawodowych reprezentują- cych interesy lekarzy. Osobliwości pojęcia dyżuru medycznego zostały zwłaszcza mocno podkreślone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 stycznia 1996 r., I PRN 100/95 (OSNAPiUS 1996 nr 14, poz. 199), w którym za szczególną cechę uznano to, że „w okresie dyżuru zakładowego lekarza nie da się wyodrębnić godzin efektywnie wykonywanej pracy i godzin odpoczynku, gdyż wzajemnie się one przeplatają i na- kładają na siebie”. Powierzenie Trybunałowi Konstytucyjnemu kompetencji orzekania o zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją oraz aktów wykonaw- czych do ustaw (art. 188 pkt 1 i 3 Konstytucji RP), a sądom wyłącznie kompetencji do przedstawiania Trybunałowi Konstytucyjnemu pytań prawnych, jest wyrazem woli ustawodawcy co do przyznania Trybunałowi prawa do orzekania o niekonstytucyjno- ści ustaw. Jeżeli zatem w określonej sprawie wypowiedział się Trybunał Konstytu- 6 cyjny, orzekając o sprzeczności z ustawą zasadniczą i Kodeksem pracy rozporzą- dzenia Rady Ministrów ex nunc, to żaden inny organ, w tym także Sąd Najwyższy, nie powinien go poprawiać. Zastosowana przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 23 stycznia 2001 r. rozszerzająca wykładnia wskazanych przepisów w istocie zmierza do korygowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, co należy uznać za niedo- puszczalne. Gdyby Trybunał Konstytucyjny zdecydował się przyznać swemu wyro- kowi obowiązywanie z mocą wsteczną, to ponieważ z takim orzeczeniem wiązałyby się nieprzewidziane nakłady finansowe dla budżetu państwa, musiałby zasięgnąć opinii Rady Ministrów, do czego zobowiązuje go art. 190 ust. 3 Konstytucji. Skoro takiej opinii Trybunał nie zasięgnął, to świadczy to o tym, że nie przewidywał on wstecznej mocy swego wyroku. Stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy nie uwzględnia skutków finansowych dla budżetu państwa, który w związku z art. 231 § 2 k.p. będzie w drodze regresu zobowiązany do zwrotu obecnie już samodzielnym pu- blicznym zakładom opieki zdrowotnej zasądzonych kwot z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych. Wypłacanie dodatków lekarzom pełniącym dyżury zakładowe na podstawie art. 128 k.p. i 134 k.p. wiązałoby się nie tylko ze znacznym wzrostem kosztów obsługi placówek służby zdrowia, ale także deformowałoby strukturę wyna- grodzeń. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił w najmniejszym stopniu wątpliwości, jakie wywołuje pogląd Sądu Najwyższego zaprezentowany w powołanej uchwale, uznając jej tezę za w pełni trafną i bezdyskusyjną. Skarżący nie kwestionuje kompetencji są- dów do badania w konkretnej sprawie zgodności określonego przepisu z aktem wyż- szego rzędu oraz do przyjęcia jego niekonstytucyjności. Sąd Apelacyjny miał prawo uznać, że określone przepisy są niezgodne z Konstytucją i wtedy - orzekając o indy- widualnym stosunku społecznym - mógł odmówić stosowania przepisów, które uznał za niekonstytucyjne. Jednak zwrócić trzeba uwagę na specyfikę tej konkretnej sytua- cji, w której Trybunał Konstytucyjny nie widział potrzeby nadania swemu orzeczeniu mocy wstecznej. Druga podstawa kasacji to naruszenie następujących przepisów postępowa- nia: 1) art. 233 § 1 k.p.c. i art. 322 k.p.c., przez całkowicie dowolne przyjęcie, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, iż czas efektywnie wykonywanej przez powodów pracy w trakcie dyżurów wynosił 100% czasu dyżuru, 2) art. 328 § 2 k.p.c., wobec braku wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dowodów, na któ- rych się oparł przyjmując efektywny czas pracy powodów i wskazania dlaczego od- mówił wiarygodności i mocy dowodowej zarzutom przedstawionym w apelacji po- 7 zwanego, 3) art. 278 i art. 286 k.p.c., przez pominięcie dowodu z opinii biegłego z zakresu księgowości oraz przez zaniechanie w postępowaniu apelacyjnym zażąda- nia dodatkowej opinii tego samego lub innych biegłych, a także przez przyjęcie, że Sąd pierwszej instancji miał prawo oprzeć wyliczenie wysokości należnego powodom wynagrodzenia na podstawie własnych ustaleń w tym względzie, w sytuacji gdy wcześniej Sąd ten uznał, iż wydanie prawidłowego rozstrzygnięcia wymaga wiado- mości specjalnych. W uzasadnieniu tych zarzutów pozwany podniósł, że Sąd Apela- cyjny zawyżył czas efektywnie wykonywanej przez powodów pracy w czasie dyżu- rów. „Zasady doświadczenia życiowego pokazują, że nie jest możliwe, by po godzi- nach normalnej pracy lekarz pracował jeszcze bez przerw kilkanaście godzin. Prze- kracza to bowiem jego fizyczne możliwości zważywszy, że powodowie pełnili dyżury systematycznie po kilka lub kilkanaście razy w miesiącu. W opinii apelującego jest wysoce nieprawdopodobne, aby lekarze, których praca jest bardzo odpowiedzialna, ciężka i wyczerpująca, byli w stanie wypełniać swoje obowiązki, gdyby rzeczywiście tylko tyle czasu przeznaczali na wypoczynek i zregenerowanie sił”. Nawet powódka przyznała, że rzeczywista praca zajmowała około 95% czasu dyżuru. Dodała, że miała czas na odpoczynek polegający na czytaniu literatury „siedząc na wersalce”. Sądy obu instancji na tle zeznań powodów wysnuli niewynikające z tych zeznań wnioski, mianowicie, że wykonywali oni efektywną pracę przez czas trwania dyżurów. Sąd Apelacyjny nie uzasadnił, jakie konkretnie dowody przemawiają za uznaniem, że czas efektywnej pracy powodów był taki sam przez cały okres objęty sporem i wyno- sił zawsze 100% czasu dyżuru. Wydając orzeczenie Sąd Okręgowy w całkowicie arbitralny sposób stwierdził, że wyliczenie sporządzone przez księgowego pozwane- go może stanowić podstawę orzeczenia, pomijając zupełnie wątpliwości, jakie wcze- śniej sam miał do tego wyliczenia i ze względu na które podjął decyzję o konieczno- ści zasięgnięcia opinii biegłego. Jeżeli dowód taki został przez Sąd dopuszczony, to stosownie do treści art. 286 k.p.c., mając do opinii uzasadnione zastrzeżenia, Sąd winien skorzystać z opinii dodatkowego biegłego, który to dowód może być również przeprowadzony w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Apelacyjny nie dopuścił takiego dowodu, co zdaniem skarżącego stanowi poważne uchybienie, mające wpływ na wysokość zasądzonych roszczeń. W związku z tymi zarzutami pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku „przez oddalenie powództwa w całości”, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania. 8 Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zarzuty kasacji dotyczą dwóch kwestii. Pierwszą z nich jest kwestionowanie przyjętej w zaskarżonym wyroku podstawy prawnej usprawiedliwiającej roszczenia powodów co do zasady i oparcie kasacji w tym zakresie na podstawie naruszenia prawa materialnego, a drugą kwestionowanie wysokości zasądzonych roszczeń, ustalonej zdaniem skarżącego z naruszeniem przepisów postępowania. W zakresie naruszenia prawa materialnego zarzuty kasacji dotyczą niewłaści- wego zastosowania, jako podstawy prawnej roszczeń powoda, przepisów Kodeksu pracy - art. 128, art. 133 § 1 i art. 144 - zamiast przepisów § 11 i § 12 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 27 grudnia 1974 r. w sprawie niektórych obowiązków i upraw- nień pracowników zatrudnionych w zakładach służby zdrowia. Zdaniem skarżącego przepis art. 190 ust. 3 Konstytucji RP nie pozwala na zaniechanie stosowania przepi- sów uznanych orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego za niezgodne z Konstytucją do stanów faktycznych sprzed daty ogłoszenia orzeczenia, jeżeli Trybunał nie nadał temu orzeczeniu mocy wstecznej. Tego rodzaju rozumowanie nie jest zgodne z tre- ścią przepisu. Stanowi on, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w ży- cie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego. Termin ten nie może przekroczyć osiemnastu miesięcy, gdy chodzi o ustawę, a gdy chodzi o inny akt normatywny dwunastu miesięcy. W przypadku orzeczeń, które wiążą się z nakładami finansowymi nie przewidzianymi w ustawie budżetowej, Trybunał Konstytucyjny określa termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego po zapoznaniu się z opinią Rady Mi- nistrów. Z zacytowanego przepisu nie wynika w ogóle możliwość określenia przez Trybunał Konstytucyjny wstecznego terminu wejścia w życie jego orzeczenia. Orze- czenie to nie ma bowiem charakteru normy prawnej określającej prawa lub obowiąz- ki, lecz stanowi jedynie stwierdzenie o zgodności lub niezgodności z Konstytucją określonego aktu prawnego lub konkretnego przepisu (art. 188 Konstytucji). Nie można przyjąć, że akt prawny lub przepis stał się niezgodny z Konstytucją od okre- ślonej daty, a przed tą datą był z nią zgodny. Skutkiem stwierdzenia niezgodności z Konstytucją jest usunięcie z porządku prawnego danego aktu prawnego lub przepisu. Przepis art. 190 ust. 3 Konstytucji określający termin wejścia w życie orzeczenia Try- bunału Konstytucyjnego odnosi się do skutków tego orzeczenia - utraty mocy obo- 9 wiązującej niekonstytucyjnych przepisów. Nie następuje to nigdy z datą wsteczną, jest natomiast możliwe określenie późniejszej daty utraty mocy obowiązującej aktów prawnych lub przepisów. Jest to szczególnie uzasadnione wówczas, gdy Trybunał Konstytucyjny uzna za niezgodną z Konstytucją całą ustawę lub istotną jej część, jak to miało miejsce na przykład w przypadku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 stycznia 2004 r., K 14/03 (Dz.U. Nr 5, poz. 37), uznającego przepisy ustawy z dnia 23 października 2003 r. o powszechnym ubezpieczeniu w Narodowym Funduszu Zdrowia (Dz.U. Nr 45, poz. 391 ze zm.) w przeważającej części za niezgodne z Kon- stytucją, które przepisy miały utracić moc 31 grudnia 2004 r. W takim przypadku utrata mocy obowiązującej aktu prawnego z chwilą ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego spowodowałaby, że określone instytucje państwowe nie miałyby podstawy prawnej do dalszego funkcjonowania. Dopuszczalne jest więc ustalenie późniejszej daty utraty mocy obowiązującej aktu prawnego, a konsultacja co do skut- ków budżetowych dotyczy tylko tego, czy w ramach maksymalnego czasu (18 lub 12 miesięcy) datę tę ustala się w tym samym roku budżetowym, w którym ogłoszono orzeczenie, czy też w roku następnym. Przedstawiona regulacja nie odnosi się do oceny konkretnego stosunku prawnego dokonywanej przy rozstrzyganiu sporu, dla której nie jest istotna ani data wejścia w życie orzeczenia Trybunału Konstytucyjne- go, ani jego skutki budżetowe, lecz treść tego orzeczenia, to jest zgodność albo nie- zgodność danego aktu prawnego czy też przepisu z Konstytucją. Uznanie przepisu prawa za niezgodny z Konstytucją oznacza, że od daty uchwalenia aktu prawnego, lub od daty wejścia w życie Konstytucji w przypadku wcześniejszego obowiązywania tego aktu, przepis jako sprzeczny z Konstytucją nie powinien być stosowany także do stanów faktycznych zaistniałych przed wejściem w życie orzeczenia Trybunału Kon- stytucyjnego. W tym zakresie orzecznictwo Sądu Najwyższego jest utrwalone i jed- nolite, a orzeczenia dotyczące tego przedmiotu zostały powołane w uzasadnieniu za- skarżonego wyroku. Odmawiając stosowania niekonstytucyjnego jego zdaniem prze- pisu sąd nie wkracza w kompetencje Trybunału Konstytucyjnego, gdyż jego orzecze- nie jest jedynie rozstrzygnięciem w konkretnej sprawie i nie odnosi skutków general- nych, jakie przepis art. 190 ust. 3 Konstytucji wiąże z orzeczeniami Trybunału Kon- stytucyjnego. Utrwalone zostało także stanowisko, że od dnia wejścia w życie Konstytucji sądy są uprawnione do niestosowania ustaw z nią sprzecznych, przy czym mogą samodzielnie badać zgodność przepisu aktu prawnego z Konstytucją. W wyroku z 10 dnia 29 sierpnia 2001 r., III RN 189/00 (OSNAPiUS 2002 nr 6, poz. 130), Sąd Naj- wyższy wypowiedział następujący pogląd: Sąd dokonuje oceny zgodności przepisu ustawy z Konstytucją w ramach ustalenia, który przepis obowiązującego prawa bę- dzie zastosowany do rozstrzygnięcia danego stanu faktycznego. Sąd jest obowiąza- ny do takiej oceny, bowiem uchylenie się od niej może prowadzić do rozstrzygnięcia sprawy na podstawie przepisu niekonstytucyjnego, a zatem niezgodnie z prawem obowiązującym. Sąd, dokonując oceny konstytucyjności przepisu ustawy, nie wkra- cza w kompetencje Trybunału Konstytucyjnego. Stanowisko to nie jest w kasacji kwestionowane, co wynika z zawartego w niej stwierdzenia: „skarżący nie kwestio- nuje kompetencji sądów do badania w konkretnej sprawie zgodności określonego przepisu z aktem wyższego rzędu oraz do przyjęcia jego niekonstytucyjności”. Przyjmując ten pogląd należy uznać, że w sprawie o wynagrodzenie za dyżury lekar- skie, toczącej się przed wydaniem przez Trybunał Konstytucyjny wyroku z dnia 17 maja 1999 r., sąd był uprawniony do niestosowania przepisów wykonawczych ogra- niczających określone w Kodeksie pracy zasady wynagradzania za pracę w godzi- nach nadliczbowych, jeżeli uznał je za niezgodne z Konstytucją lub z ustawą i do zastosowania w takim przypadku przepisów Kodeksu pracy. Skoro skarżący nie ne- guje takich uprawnień sądu, tym bardziej nie ma powodu do kwestionowania prawi- dłowości zastosowania przepisów Kodeksu pracy zamiast przepisów, co do których w świetle orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego nie było już żadnych wątpliwości co do ich sprzeczności z Konstytucją. Z kolei, prawomocne rozstrzygnięcie zapadłe przed ogłoszeniem orzeczenia Trybunału w oparciu o dotychczas obowiązujące przepisy mogło zostać wzruszone po wejściu tego orzeczenia w życie w drodze wznowienia postępowania na podstawie art. 190 ust. 4 Konstytucji i art. 4011 k.p.c. Osoba, której powództwo zostało prawomocnie oddalone, uzyskałaby korzystne dla siebie rozstrzygnięcie. Nie ma żadnych powodów do innego traktowania roszczeń osób, których sprawy w dacie ogłoszenia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego były w toku, lub które wystąpiły z roszczeniem już po wejściu w życie tego orzeczenia. Tego rodzaju interpretacja doprowadziłaby do jaskrawej nierówności. Dlatego Sąd Apelacyjny słusznie przychylił się do poglądu Sądu Najwyższego zaprezentowanego w uchwale z dnia 23 stycznia 2001 r. Nie można podzielić argumentacji pozwanego, że przepisy art. 128, art. 133 § 1 i art. 144 k.p. nie powinny być stosowane z uwagi na skutki finansowe dla placó- wek służby zdrowia i budżetu państwa, jeżeli praca na dyżurach będzie wynagradza- 11 na tak samo jak praca w godzinach nadliczbowych. Otóż wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych określone w art. 134 k.p. jest składnikiem wynagrodzenia pracownika, a wypłacanie wynagrodzenia jest podstawowym obowiązkiem praco- dawcy. Od obowiązku wypłacania wynagrodzenia określonego umową lub przepi- sami prawa pracodawca nie może być zwolniony, a już na pewno nie może być zwolniony z takiej przyczyny, że należne pracownikowi wynagrodzenie stanowi dla niego nadmierne obciążenie finansowe. Obowiązek wypłacania należnego wynagro- dzenia obciąża każdego pracodawcę niezależnie od tego, czy w czasie powstania zobowiązania był on podmiotem samodzielnym czy jednostką budżetową. Nie jest także uzasadniony zarzut, że skoro dyżur lekarski jest odmienną instytucją od dyżuru określonego w art. 144 k.p., przepisy Kodeksu pracy nie mogą mieć zastosowania. Skoro za wykonaną pracę pracownikowi przysługuje wynagrodzenie, a przepisy roz- porządzenia ograniczające w stosunku do rozwiązań ustawowych zasady wypłacania wynagrodzenia, jako wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, nie mogą być podstawą prawną do ustalania tego wynagrodzenia, to muszą być stoso- wane przepisy ustawy. Natomiast przy stosowaniu tych przepisów powinna być uwzględniona specyfika dyżurów lekarskich, w czasie których część czasu poświę- cona jest na efektywną pracę i na rzeczywistą gotowość do jej wykonywania, a część czasu wypełnia bierne oczekiwanie. W wyroku z dnia 7 sierpnia 2001 r., I PKN 730/00 (OSNAPiUS 2002 nr 6, poz. 141), Sąd Najwyższy wyjaśnił zasady ustalenia czasu pracy na dyżurach lekarskich stwierdzając, że przy ustalaniu wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych uwzględnia się czas efektywnej pracy. Zasady te zostały zastosowane w zaskarżonym wyroku. Oceniając pracę powodów na dyżurach lekarskich oba Sądy miały na wzglę- dzie fakt, że w normalnych warunkach efektywna praca zajmuje tylko część dyżuru lekarza, a pozostała część przeznaczona jest na wypoczynek. Jednakże postępowa- nie dowodowe wykazało, że sytuacja na oddziale szpitalnym, na którym powodowie pełnili dyżury, była wyjątkowa i czynności związane z opieką nad chorymi noworod- kami i wykonywaniem zabiegów zajmowały cały czas dyżuru, bez możliwości wypo- czynku. Ustalenia te zostały dokonane na podstawie zeznań świadków i powodów, które to zeznania Sąd pierwszej instancji szczegółowo omówił i ocenił ich wiarygod- ność. Aprobując ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny nie miał obowiązku ustosunkowywania się w uzasadnieniu wyroku do poszczególnych dowodów i ponownej ich oceny. Wystarczyło stwierdzenie, że nie dopatrzył się błędu 12 w tej ocenie. Podniesiony w kasacji zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. okazał się więc nieuzasadniony. Nieuzasadniony jest także zarzut dowolności w ocenie dowo- dów, co miało naruszyć przepis art. 233 § 1 k.p.c. Dowolnością jest przedstawiona w kasacji próba ustalania faktów na zasadzie prawdopodobieństwa i stosowania ogól- nych reguł z pomięciem wynikających z przeprowadzonych dowodów wyjątkowych, odbiegających od tych reguł, okoliczności. Dowodom, na których zostały oparte ustalenia faktyczne, nie przeciwstawia się w kasacji dowodów przeciwnych. Nie są bowiem takim dowodem zeznania powódki, z których wynika, że czas jej efektywnej pracy podczas dyżuru wynosił 95% tego dyżuru, a w pozostałym czasie odpoczywała siedząc na kanapie i czytając literaturę. W przypadku kilkunastogodzinnego dyżuru 5% czasu wynosi zaledwie kilkanaście minut. Kilkunastominutowe przerwy między poszczególnymi czynnościami, takimi jak obserwowanie pacjentów, wykonywanie za- biegów i sporządzanie dokumentacji, nie są czasem przeznaczonym na wypoczynek. Jest rzeczą normalną, że zwykłe czynności pracownicze, czy to wykonywane w nor- malnym czasie pracy, czy w godzinach nadliczbowych, nie są wykonywane nieprze- rwanie i kilku lub kilkunastominutowych przerw nie odlicza się od czasu pracy. Tak orzekł Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 stycznia 2005 r., II PK 151/04 (OSNP 2005 nr 17, poz. 262), stwierdzając, że przerwy zaliczane do czasu pracy są czasem jej wykonywania także w zakresie wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbo- wych. Ponieważ nie było sytuacji, w których lekarz pełniący dyżur na tym oddziale po wykonaniu zajmujących część dyżuru rutynowych czynności mógł tylko oczekiwać na wezwanie na wypadek nagłego zdarzenia, a przeciwnie, sytuacje wymagające wyko- nywania czynności trwały przez cały dyżur, Sąd Apelacyjny miał podstawy do przyję- cia, że 100% dyżuru wypełniała efektywna praca. Chybiony okazał się również zarzut naruszenia art. 278 i art. 286 k.p.c. Na podstawie pierwszego z tych przepisów sąd może zasięgnąć opinii biegłych w wy- padkach wymagających wiadomości specjalnych, a drugi przepis stanowi, że sąd może zażądać ustnego wyjaśnienia opinii złożonej na piśmie, może też w razie po- trzeby zażądać dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych. Z żadnego z tych przepisów nie wynika związanie sądu opinią biegłego przy orzekaniu. Dowód z opinii biegłego podlega ocenie sądu, tak samo jak każdy inny dowód, na zasadach określonych w art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z tymi zasadami sąd może nie przyjąć za podstawę ustaleń opinii biegłego, jeżeli uzna ją za wadliwą. W tym przypadku wady nie zostały zawinione przez biegłego, gdyż dokonał on wyliczenia wynagrodzenia w 13 oparciu o postawioną w postanowieniu Sądu hipotezę, której nie potwierdziły wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego. Sąd był więc uprawniony do skory- gowania dokonanego przez biegłego wyliczenia przy przyjęciu danych wynikających z oceny dowodów. Ponieważ w dokumentach była wykazana ilość przepracowanych godzin, a stawki godzinowe były podane zarówno w opinii biegłego, jak i wyliczeniu dokonanym przez służby księgowe pozwanego, ustalenie ostatecznej kwoty wyna- grodzenia nie wymagało wiadomości specjalnych, mogło zostać dokonane na pod- stawie prostych działań matematycznych. Nie było więc potrzeby ani zażądania ust- nych wyjaśnień biegłego ani zasięgnięcia opinii innego biegłego. Prawdopodobnie z dokonanym przez Sąd wyliczeniem wynagrodzenia związany jest zarzut naruszenia art. 322 k.p.c., który to przepis pozwala sądowi na ustalenie odszkodowania w odpo- wiedniej sumie według własnej oceny, jeżeli ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub utrudnione. Zarzut ten jest jednak nieuzasadniony, w sytuacji, gdy zasądzone na rzecz powodów kwoty znajdują oparcie w dowodach. Z tych przyczyn Sąd Najwyższy w oparciu o przepis art. 39312 k.p.c. oddalił kasację jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw. ========================================

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI