II OSK 1826/12

Naczelny Sąd Administracyjny2013-03-19
NSAAdministracyjneWysokansa
kombatanciuprawnienia kombatanckieobóz Działdoworepresje wojenneustawa o kombatantachpostępowanie administracyjnesąd administracyjnyInstytut Pamięci Narodowej

NSA oddalił skargę kasacyjną organu, uznając, że sąd I instancji prawidłowo uchylił decyzję odmawiającą uprawnień kombatanckich, wskazując na błędy organu w ocenie materiału dowodowego dotyczącego charakteru obozu w Działdowie.

Sprawa dotyczyła odmowy przyznania uprawnień kombatanckich A.B. z tytułu pobytu w obozie w Działdowie. Sąd I instancji uchylił decyzję organu, wskazując na błędy w ocenie dowodów i potrzebę dalszego wyjaśnienia, czy obóz w Działdowie był miejscem odosobnienia w rozumieniu ustawy. Organ wniósł skargę kasacyjną, zarzucając błędną wykładnię prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania. NSA oddalił skargę, podzielając w dużej mierze stanowisko WSA co do uchybień organu w postępowaniu dowodowym, choć z własną oceną co do charakteru obozu.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych od wyroku WSA w Gdańsku, który uchylił decyzję odmawiającą A.B. uprawnień kombatanckich. Sąd I instancji wskazał na błędy organu w ocenie materiału dowodowego dotyczącego charakteru obozu w Działdowie, w którym przebywał skarżący. Organ opierał się głównie na opiniach Instytutu Pamięci Narodowej, które sugerowały istnienie dwóch części obozu: jednej podległej policji bezpieczeństwa, a drugiej władzom przesiedleńczym. Sąd I instancji uznał, że organ nie wykazał w sposób przekonujący istnienia tych dwóch odrębnych struktur i nie ocenił należycie wszystkich dowodów, w tym planu obozu. Organ w skardze kasacyjnej zarzucił sądowi I instancji błędną wykładnię art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy o kombatantach oraz naruszenie przepisów postępowania, twierdząc, że zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. Sąd podzielił stanowisko WSA co do uchybień organu w postępowaniu dowodowym, w szczególności pominięcia istotnych dowodów, takich jak plan obozu. NSA zaznaczył, że wiek i subiektywne odczucia skarżącego nie są samodzielną przesłanką przyznania uprawnień, ale powinny być uwzględnione przy ocenie dowodów. Jednocześnie NSA przedstawił własną ocenę prawną, zgodnie z którą w Działdowie istniały dwa odrębne obozy: przejściowy obóz policji bezpieczeństwa i SD oraz obóz przejściowy dla osób wysiedlanych, podlegający sztabowi przesiedleńczemu. Mimo tej odmiennej oceny charakteru obozu, NSA utrzymał w mocy wyrok WSA ze względu na stwierdzone uchybienia proceduralne organu.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, jeśli obóz ten nie był miejscem odosobnienia w rozumieniu ustawy, a warunki w nim panujące nie były zbliżone do warunków w obozach koncentracyjnych.

Uzasadnienie

NSA uznał, że obóz w Działdowie składał się z dwóch części: jednej podległej policji bezpieczeństwa (dla więźniów politycznych) i drugiej przeznaczonej dla wysiedleńców, podlegającej władzom przesiedleńczym. Pobyt w tej drugiej części, mimo trudnych warunków, nie spełniał kryteriów miejsca odosobnienia w rozumieniu ustawy o kombatantach.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

odrzucono_skargę

Przepisy (10)

Główne

u.o.k. art. 4 § ust. 1 pkt 1 lit b

Ustawa z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego

Definiuje miejsce odosobnienia jako obóz lub inne miejsce przymusowego odosobnienia, w którym warunki pobytu nie różniły się od warunków w obozach koncentracyjnych.

Pomocnicze

rozp. RM § § 5 pkt 1 lit b

Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 września 2001 r. w sprawie określenia miejsc odosobnienia, w których były osadzone osoby narodowości polskiej lub obywatele polscy innych narodowości

Wskazuje, że przejściowy obóz policji bezpieczeństwa (obóz internowania) w Działdowie stanowił miejsce odosobnienia w rozumieniu ustawy.

p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit c

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Podstawa do uchylenia zaskarżonej decyzji w przypadku naruszenia przepisów postępowania.

p.p.s.a. art. 7

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Obowiązek organu działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego.

p.p.s.a. art. 77 § § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Obowiązek organu wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego.

p.p.s.a. art. 80

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Obowiązek organu oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.

p.p.s.a. art. 153

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Związanie sądu pierwszej instancji wykładnią prawa i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w orzeczeniu sądu drugiej instancji.

k.p.a. art. 75 § § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

Dopuszczalność wszelkich środków dowodowych, które mogą przyczynić się do wyjaśnienia sprawy.

k.p.a. art. 89 § § 1 i 2

Kodeks postępowania administracyjnego

Możliwość przeprowadzenia rozprawy administracyjnej w celu przyspieszenia, uproszczenia postępowania lub wyjaśnienia sprawy.

k.p.a. art. 90 § § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

Możliwość zawiadomienia przedstawiciela Instytutu Pamięci Narodowej o rozprawie administracyjnej.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Organ naruszył przepisy postępowania, w tym art. 7, 77 i 80 k.p.a., poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego i pominięcie istotnych dowodów (np. planu obozu). Sąd I instancji prawidłowo uchylił decyzję organu, wskazując na uchybienia w postępowaniu dowodowym.

Odrzucone argumenty

Organ zarzucił błędną wykładnię art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawy o kombatantach przez sąd I instancji. Organ zarzucił naruszenie przepisów postępowania przez sąd I instancji, twierdząc, że zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy.

Godne uwagi sformułowania

"w obozie tym - jak wskazuje Instytut Pamięci Narodowej w piśmie z dnia 27 sierpnia 2009 r. - placówki policji bezpieczeństwa w Ciechanowie i Olsztynie osadzały więźniów politycznych oczekujących na egzekucje lub przesłanie do obozów koncentracyjnych." "teren zajmowany przez wysiedleńców został oddzielony od reszty obozu wysokim parkanem." "z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w Działdowie nie było dwóch odrębnie położonych obozów, lecz jeden obóz zorganizowany na terenie koszar." "organ nie ocenił wartości dowodowej pism Instytutu Pamięci Narodowej." "Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej." "nie ulega wątpliwości, że w niniejszej sprawie zachodzi konieczność przyspieszenia postępowania, które toczy się od 2010 r."

Skład orzekający

Anna Łuczaj

przewodniczący

Jerzy Stelmasiak

sprawozdawca

Teresa Zyglewska

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących uprawnień kombatanckich, zwłaszcza w kontekście miejsc odosobnienia i oceny materiału dowodowego przez organy administracji i sądy administracyjne. Podkreśla znaczenie rzetelnego postępowania dowodowego i krytycznej oceny opinii biegłych oraz informacji pochodzących z instytucji naukowych."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji obozu w Działdowie i interpretacji przepisów w kontekście represji wojennych. Wymaga uwzględnienia specyfiki każdego przypadku i zebranego materiału dowodowego.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy trudnego tematu represji wojennych i prawa do świadczeń kombatanckich, a także pokazuje złożoność interpretacji historycznych faktów w kontekście prawnym. Wątek obozu w Działdowie i roli Instytutu Pamięci Narodowej dodaje jej głębi.

Czy obóz dla wysiedleńców to to samo co obóz koncentracyjny? NSA rozstrzyga o prawach kombatanckich.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II OSK 1826/12 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2013-03-19
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2012-07-16
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Anna Łuczaj /przewodniczący/
Jerzy Stelmasiak /sprawozdawca/
Teresa Zyglewska
Symbol z opisem
6343 Świadczenia pieniężne z tytuły pracy przymusowej
Hasła tematyczne
Kombatanci
Sygn. powiązane
II SA/Gd 93/12 - Wyrok WSA w Gdańsku z 2012-04-27
Skarżony organ
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2002 nr 42 poz 371
art 4 ust. 1 pkt 1 lit b
Ustawa z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego - tekst jednolity.
Dz.U. 2001 nr 106 poz 1154
par 5 pkt 1 lit
Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 września 2001 r. w sprawie określenia miejsc odosobnienia, w których były osadzone osoby narodowości polskiej lub obywatele polscy innych narodowości.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Anna Łuczaj Sędziowie Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.) Sędzia del. WSA Teresa Zyglewska Protokolant asystent Agnieszka Chorab po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 27 kwietnia 2012 r., sygn. akt II SA/Gd 93/12 w sprawie ze skargi A.B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku po rozpoznaniu skargi A.B. (dalej jako "skarżący"), uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] stycznia 2012 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] kwietnia 2011 r. w przedmiocie przyznania uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że sprawa odmowy przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich była już przedmiotem orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Wyrokiem z dnia 6 października 2010 r., sygn. II SA/Gd 439/10 Sąd ten uchylił decyzje Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] kwietnia 2010 r. i z dnia [...] marca 2010 r. o odmowie przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich.
W wyroku tym Sąd I instancji wyjaśnił, że z oświadczeń skarżącego złożonych w toku postępowania administracyjnego wynika, iż w okresie wojennym podlegał on represjom polegającym na umieszczeniu w obozie w Działdowie. Rozstrzygnięcie sprawy wymagało ustalenia, czy miejsce odosobnienia, w którym umieszczono skarżącego, stanowiło miejsce odosobnienia w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy z dnia 24 stycznia 1991 roku o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jedn.: Dz.U. z 2002 r., Nr 42, poz. 371 ze zm. - dalej jako "ustawa o kombatantach"). Sąd I instancji wskazał wówczas także, że zgodnie z § 5 pkt 1 lit. b oraz rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 20 września 2001 r. w sprawie określenia miejsc odosobnienia, w których były osadzone osoby narodowości polskiej lub obywatele polscy innych narodowości (Dz. U. nr 106 poz. 1154 ze zm. - dalej jako "rozporządzenie") przejściowy obóz policji bezpieczeństwa (obóz internowania) w Działdowie stanowił miejsce odosobnienia określone w art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy o kombatantach. Sąd I podkreślił, że z ustaleń organu dokonanych w toku postępowania wynikało, że w obozie w Działdowie podległym policji bezpieczeństwa wydzielono część obozu, w której zorganizowano obóz podległy władzom przesiedleńczym, do którego nie mają zastosowania przepisy ustawy o kombatantach. Organ ustalił, że skarżący nie przebywał w obozie podległym policji bezpieczeństwa lecz w obozie podległym władzom wysiedleńczym, co jest przez skarżącego kwestionowane. Natomiast zdaniem Sądu I instancji, z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w Działdowie nie było dwóch odrębnie położonych obozów, lecz jeden obóz zorganizowany na terenie koszar. Był to obóz podległy policji bezpieczeństwa, o którym jest mowa w § 5 pkt 1 lit. b rozporządzenia. W obozie tym w pewnym okresie zorganizowano wydzieloną część, w której przebywały osoby wysiedlane. Zdaniem Sądu I instancji, zebrany przez organ materiał dowodowy zawierał sprzeczne informacje odnośnie tego, jakiej władzy podlegała ta wydzielona część obozu - czy policji bezpieczeństwa, czy też władzom wysiedleńczym.
Sąd I instancji stwierdził, że celem dokonania rzetelnej i wnikliwej oceny tej kwestii organ powinien zwrócić się do Instytutu Pamięci Narodowej o wyjaśnienie, jakiej konkretnie jednostce władzy wysiedleńczej podlegała część obozu dla wysiedleńców w Działdowie, na podstawie jakiego bezpośredniego dowodu udzielono takiej informacji i zwrócić się o nadesłanie go do akt sprawy. Ponadto Sąd I instancji wskazał, że z udzielonych przez Instytut Pamięci Narodowej informacji wynikało, że dzieci nie były umieszczane w obozach podległych policji bezpieczeństwa. Sąd I instancji uznał, że wyjaśnienia wymaga czy fakt ten został stwierdzony na podstawie powszechnie obowiązującej praktyki, czy też konkretnych uregulowań prawnych, oraz czy wyjątki od tej zasady nie były możliwe.
W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd I instancji zaznaczył przy tym, że nawet w przypadku ustalenia, że skarżący przebywał w wydzielonej części obozu przeznaczonej dla wysiedleńców, jeżeli część ta podlegała hitlerowskim władzom bezpieczeństwa, może okazać się, że skarżącemu powinny przysługiwać uprawnienia kombatanckie. Stwierdził ponadto, że ustalenie podległości całego obozu SS nie przesądzi automatycznie zasadności roszczeń skarżącego. Wobec szczególnej organizacji obozu w Działdowie rozważenia wymagać będzie w tym przypadku, czy pobyt w tym obozie w części przeznaczonej dla wysiedleńców spełniał warunki określone w art. 4 ust. 1 lit. b ustawy o kombatantach. W przypadku wątpliwości, czy pobyt w części obozu w Działdowie, która została stworzona dla wysiedleńców, stanowi podstawę nabycia uprawnień kombatanckich, ocena tej kwestii powinna być dokonana z uwzględnieniem treści i celu ustawy.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2011 r., Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu pobytu w obozie hitlerowskim.
W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że zebrany materiał dowodowy daje dostateczne podstawy do uznania, że wnioskodawca w listopadzie 1940 r. przebywał w obozie przejściowym w Działdowie dla osób wysiedlanych z Północnego Mazowsza i Białostocczyzny, podlegającym władzom wysiedleńczym. Kierownik Urzędu stwierdził również, że w jego ocenie nie jest możliwe, aby wysiedlona rodzina wnioskodawcy została osadzona w przejściowym obozie policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa w Działdowie. W obozie tym bowiem - jak wskazuje Instytut Pamięci Narodowej w piśmie z dnia 27 sierpnia 2009 r. - placówki policji bezpieczeństwa w Ciechanowie i Olsztynie osadzały więźniów politycznych oczekujących na egzekucje lub przesłanie do obozów koncentracyjnych. Wnioskodawca zaś i nikt z jego rodziny do kategorii tych osób nie należeli.
Organ wyjaśnił, że w piśmie z dnia 7 lutego 2011 r. Instytut Pamięci Narodowej ustosunkował się w szczegółowy sposób do podniesionych kwestii. Przedstawiając strukturę i system działania władz przesiedleńczych na kolonizowanych ziemiach podbitej, Instytut Pamięci Narodowej stwierdził, że wysiedlanie Polaków i osadzanie Niemców zostało powierzone Reichsfurherowi SS - H. Himmlerowi - jako Komisarzowi Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny. Organami roboczymi Komisarza Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny (organizującymi wysiedlenia) były sztaby, urzędu, placówki i centrale przesiedleńcze tworzone przez pełnomocników Komisarza, odpowiedzialnych przed nim za całokształt spraw związanych z akcjami wysiedleńczymi. Dla prowincji Prusy Wschodnie, do której były wcielone Północne Mazowsze, był to SS - Gruppenfuhrer Redies w Królewcu. Centrale przesiedleńcze działały w Kraju Warty i w Okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie. Na Północnym Mazowszu, gdzie przesiedlenia miały mniejsze rozmiary, działał sztab przesiedleńczy z ekspozyturami terenowymi w powiatach. Obóz w Działdowie dla osób wysiedlonych podlegał sztabowi przesiedleńczemu. Wyznaczoną do wysiedlenia ludność osadzała w obozach żandarmeria, policja ochronna lub oddziały SA i SS. Wysiedleniami objęto w pierwszym rzędzie: Polaków pochodzących z tzw. Kongresówki, rodziny osób deportowanych do obozów koncentracyjnych w trybie "Schutzhaft", rodziny osób rozstrzelanych przez policję bezpieczeństwa, kobiety z dziećmi, których mężowie byli w niemieckiej niewoli, nauczycieli, księży, lekarzy posiadających własne gabinety, rzemieślników posiadających warsztaty, właścicieli dużych gospodarstw rolnych i innych. Instytut Pamięci Narodowej stwierdził ponadto, że nie posiada dokumentów komendantury lub administracji obozu w Działdowie, gdyż zostały one prawdopodobnie zniszczone podczas likwidacji obozu, zaś wiedza o obozie pochodzi z akt śledczych. Należą do nich przede wszystkim akta w sprawie karnej nadprezydenta Prus Wschodnich Ericha Kocha, która toczyła się przed Sądem Wojewódzkim Województwa Warszawskiego - 27 tomów dokumentów i zeznań świadków. Do akt tych włączono akta dochodzenia prowadzonego w 1943 r. przeciwko Hansowi Krausemu, komendantowi obozu policji bezpieczeństwa w Działdowie. Znajdują się w nich zeznania Ottona Rascha, inspektora policji bezpieczeństwa w Królewcu i założyciela obozu, mówiące, że teren zajmowany przez wysiedleńców został oddzielony od reszty obozu wysokim parkanem. Tak więc z zeznań Rascha wynika, że osoby wysiedlone nie były deportowane do obozu policji bezpieczeństwa i nie pozostawały w dyspozycji tejże policji. W przeciwnym wypadku obóz dla osób wysiedlonych nie byłby odgrodzony od obozu policji bezpieczeństwa. Potwierdzenie tego stanu rzeczy stanowią akta śledcze Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Olsztynie i Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce w sprawie obozu policji bezpieczeństwa w Działdowie. Nie ma w nich mowy o więźniach - wysiedleńcach. Organ zwrócił uwagę, że Instytut Pamięci Narodowej podkreślił w cytowanym piśmie, że przebieg wysiedleń z terenów Północnego Mazowsza miał taki sam charakter jak przebieg wysiedleń z innych terenów Polski, wcielonych do III Rzeszy. Na terenach objętych wysiedleniami osoby wysiedlone były lokowane przejściowo w obozach przesiedleńczych, podległych władzom przesiedleńczym, a nie w obozach podległych policji bezpieczeństwa. W ocenie organu, przesiedleńczy charakter obozu potwierdza ponadto przesłany przez Instytut Pamięci Narodowej fragment artykułu Janusza Gumkowskiego, byłego dyrektora GKBZH w Polsce.
Zgodnie z informacją uzyskaną z Instytutu Pamięci Narodowej, dzieci były osadzane w obozach - głównie w obozach wysiedleńczych i germanizacyjnych, również w obozach koncentracyjnych. W przejściowych obozach policji bezpieczeństwa, do których do lata 1941 roku należał obóz w Działdowie, policja bezpieczeństwa osadzała więźniów politycznych, przeciwko którym gestapo prowadziło dochodzenie. Zsyłano tu także zbiegłych robotników przymusowych na 28 dni "aresztu policyjnego". Kilkuletnie dzieci nie należały do kategorii więźniów politycznych ani do kategorii robotników przymusowych.
Organ wyjaśnił, że nie był w stanie przeprowadzić dowodu z przesłuchania świadka S.K., bowiem ten zmarł w dniu 4 stycznia 2011 roku.
Zdaniem organu, wnioskodawca przebywał w części obozu przeznaczonej dla wysiedleńców, a nie w obozie, o którym mowa w art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b ustawy o kombatantach. Okoliczności dotyczące losów wnioskodawcy, a więc przewóz ciężarówką wraz z wieloma osobami z sąsiednich miejscowości, umieszczenie razem z wysiedleńcami z pobliskich wsi, nierozdzielnie z rodziną pobyt na wspólnej sali, a także wywózka na teren Generalnej Guberni - wskazują na typowo przesiedleńczy charakter obozu, w którym przebywał. Wnioskodawca, między innymi z racji wieku, nie był więźniem politycznym, przeciwko któremu gestapo prowadziło dochodzenie. Nie był również zbiegłym robotnikiem przymusowym osadzonym na 28 dni "aresztu policyjnego". Brak również dowodów, aby rodzice wnioskodawcy byli takimi osobami.
Organ wyjaśnił, że na odrębność obu części obozów wskazuje rozdzielenie wysokim parkanem części z więźniami i części z wysiedleńcami. Mimo znacznych uciążliwości związanych z pobytem w obozie, wysiedleńcy byli traktowani w sposób zdecydowanie różny od więźniów, a więc w zasadzie nie bito ich i nie maltretowano, otrzymywali nieco lepsze wyżywienie, nie stłaczano ich w zamkniętych celach tak jak więźniów, mieli pewną swobodę poruszania się w przeznaczonej dla nich części obozu i w okresie ich pobytu działały już urządzenia wodociągowe, z których mogli korzystać. Organ zaznaczył przy tym, że niezależnie od powodów wysiedlenia rodziny wnioskodawcy - czy chodziło o przejęcie polskich gospodarstw przez niemieckich osadników czy też o pozyskanie terenów dla celów wojskowych - ludzie wysiedlani byli osadzani w obozach przejściowych, a nie karnych. W ocenie organu, okoliczność, że wnioskodawca z rodziną był wysiedlony przed innymi mieszkańcami gminy nie ma wpływu na miejsce, gdzie go skierowano wraz z mieszkańcami innych miejscowości.
Ponadto zdaniem organu, fakt, że założycielem obozu w Działdowie był inspektor policji bezpieczeństwa Otton Rasch, zaś komendantem obozu był Hans Krause, nie pozostaje w kolizji z faktem, że obóz w tej części podlegał sztabowi przesiedleńczemu utworzonemu przez pełnomocnika Komisarza Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny dla prowincji Prusy Wschodnie.
Odnosząc się do przedłożonego przez wnioskodawcę zaświadczenia z Klasztoru Sióstr Mariawitek z dnia 10 listopada 1993 r. organ stwierdził, że dotyczy ono okoliczności aresztowania mieszkańców Klasztoru w Felicjanowie - a więc kwestii niezwiązanych ze stroną. Ponadto z zaświadczenia tego nie wynika, do której części obozu w Działdowie zostały skierowane osoby aresztowane. Zaświadczenie to nie potwierdza kierowania dzieci do przejściowego obozu policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa w Działdowie. Odnośnie przedstawionej przez stronę kserokopii jednej ze stron książki Zygmunta Gertnera pod tytułem: "Koszmar: wspomnienia, relacje, dokumenty" - Mława 2003, w której autor przedstawia w tabelce strukturę wieku więźniów "Obozu Karnego w Działdowie", organ wyjaśnił, że brak jest podstaw do uznania, że zestawienie to uwzględnia fakt rozdzielenia obozu dla wysiedleńców i obozu policji bezpieczeństwa i że podane liczby dzieci dotyczą obozu policji bezpieczeństwa. Nie świadczy o tym użycie przez autora określenia "Obóz Karny w Działdowie (Soldau)", gdyż jest to nazwa przyjęta ogólnie dla tego obozu bez rozdzielenia obozu karnego i dla wysiedleńców. Natomiast w świetle informacji przedstawionych przez Instytut Pamięci Narodowej można stwierdzić, że pobyt dzieci w Działdowie miał miejsce tylko w obozie dla wysiedleńców.
Skarżący złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] kwietnia 2011 r.
W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że pismem z dnia 9 maja 2011 r. ponownie zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie z prośbą o wydanie opinii z uwagi na informacje zawarte w piśmie Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku z dnia 13 kwietnia 2011 r. (dołączonego przez stronę do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy). W odpowiedzi Dyrektor Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej wskazał, że opinia wydana przez Sekcję Ekspertyz w dniu 7 lutego 2011 r., w związku z przebywaniem w obozie Antoniego Bugaja, wyraża oficjalne stanowisko Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i Instytut Pamięci Narodowej. Stanowisko to zostało wypracowane po dokładnym przeanalizowaniu dokumentów niemieckich zebranych do śledztwa w sprawie karnej Ericha Kocha przed Sądem Wojewódzkim dla Województwa Warszawskiego, materiałów śledztwa w sprawie obozu w Działdowie, ankiet Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce oraz innej dokumentacji. Z opinii Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że w pierwszym etapie funkcjonowania obozu (w czasie prowadzenia akcji "Inteligencja") osoby osadzone w obozie podległym policji bezpieczeństwa w Działdowie były przesłuchiwane przez policję bezpieczeństwa i rozstrzeliwane na miejscu, a pozostałych, wobec których nie wykonano egzekucji, deportowano do KL Mauthausen-Gusen i KL Dachau. Od maja 1940 r. przejściowy obóz policji bezpieczeństwa i SD w Działdowie służył placówkom policji bezpieczeństwa w Ciechanowie i Olsztynie, które osadzały tu więźniów politycznych na czas prowadzenia dochodzenia przeciwko tym osobom. Poza więźniami politycznymi osadzano tu także osoby aresztowane za wykroczenia natury administracyjnej oraz zbiegłych robotników. W Działdowie, na obszarze należącym do obozu policji bezpieczeństwa, w części oddzielonej od obozu, wyznaczono obóz przejściowy dla osób wysiedlanych z północnego Mazowsza i Białostocczyzny do Generalnego Gubernatorstwa. Informacja, że obóz przeznaczony dla wysiedleńców został "odgrodzony wysokim płotem" od obozu policji bezpieczeństwa, zawarta jest w zeznaniach Otto Rascha, inspektora policji bezpieczeństwa i SD w Królewcu, której podlegał obóz w Działdowie. Pobyt wysiedlonych osób na terenie obozowym był krótki i trwał kilka dni, po czym wysiedlone rodziny ładowano do wagonów kolejowych i wywożono do Generalnej Guberni (co miało również miejsce w przypadku wnioskodawcy oraz świadków S.K. i S.B. wysiedlonych z rodzinami w rejon Ostrowii Mazowieckiej). Obóz przeznaczony dla wysiedleńców został zlikwidowany w lecie 1941 r.
Zdaniem organu, zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do twierdzenia, że warunki panujące w części obozu w Działdowie przeznaczonej dla ludności wysiedlonej były zbliżone do warunków panujących w obozach koncentracyjnych. W świetle opinii Instytutu Pamięci Narodowej i zeznań osób ubiegających się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu osadzenia w obozie w Działdowie, pobyt osób wysiedlonych w obozie był krótki, trwał do kilku dni, po czym następowało wysiedlenie na teren Generalnej Guberni.
Organ wskazał, że z danych dostępnych organowi wynika, iż to właśnie w listopadzie 1940 roku nastąpiły masowe wysiedlenia z powiatu przasnyskiego w związku z budową poligonu na tym terenie (w tym też czasie do obozu zostali wysiedleni świadkowie przedłożeni przez stronę). Ponadto organ wskazał, że wydając decyzje administracyjne w sprawach świadków (przyznające im uprawnienia kombatanckie) nie dysponował wiedzą odnośnie charakteru obozu w Działdowie i za sam fakt udowodnienia pobytu w obozie w Działdowie przyznawał uprawniania kombatanckie. Dopiero po uzyskaniu opinii Instytutu Pamięci Narodowej organ powziął wiedzę odnośnie istnienia w obozie policji bezpieczeństwa w Działdowie części obozu przeznaczonej dla ludności wysiedlonej.
Skarżący wniósł skargę na powyższe rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku.
Uchylając zaskarżoną decyzję oraz decyzję ją poprzedzającą, Sąd I instancji wskazał, że ze zgromadzonego w sprawie uzupełniającego materiału dowodowego, nadal nie wynika, aby w obozie w Działdowie funkcjonowały równolegle dwa niezależne obozy, podlegające dwóm różnym władzom, czy też, aby w obozie w Działdowie podlegającym policji bezpieczeństwa wydzielona została odrębna cześć - podporządkowana władzom przesiedleńczym. Organ swoje ustalenia oparł na dwóch pismach Instytutu Pamięci Narodowej – z dnia 24 maja 2011 r. i z dnia 7 lutego 2011 r.
Z informacji tej, zdaniem Sądu I instancji, nadal nie wynika na jakiej podstawie uznano, że nadzór nad obozem w Działdowie sprawowała oprócz policji bezpieczeństwa, inna "władza". Instytut Pamięci Narodowej sam stwierdza, że sztab przesiedleńczy miał ekspozytury terenowe w powiatach. Nie podaje jednak jakiej ekspozyturze miałoby podlegać Działdowo. Stwierdza natomiast, że obóz w Działdowie dla osób przesiedlonych podlegał władzom przesiedleńczym, mimo że, w ocenie Sądu I instancji, teza ta nie wynika ani z dokumentacji obozu (której brak), ani z opracowania, jakie załącza do pisma. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że opracowanie J. Gumkowskiego "Obóz hitlerowski w Działdowie", było już przedmiotem oceny Sądu, który w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 października 2010 r. stwierdził, że z publikacji tej wynika, iż cały obóz w Działdowie, również część przeznaczona dla wysiedleńców podlegała władzy SS, a osoby sprawujące tę władzę zostały wymienione z imienia i nazwiska. Rozumowanie Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące dwóch wydzielonych części obozu, podlegających dwóm władzom - policji i władzy przesiedleńczej, opiera się jedynie na zeznaniach Ottona Rascha, inspektora policji bezpieczeństwa w Królewcu i założyciela obozu, w których przesłuchiwany stwierdził, że teren zajmowany przez wysiedleńców został oddzielony od reszty obozu wysokim parkanem.
W ocenie Sądu I instancji, teza Instytutu Pamięci Narodowej o podleganiu części obozu w Działdowie innej władzy niż policja bezpieczeństwa, która obozem tym kierowała, opiera się jedynie na założeniu, że osobami przesiedlanymi co do zasady zajmowały się władze przesiedleńcze oraz informacji o wysokim parkanie, jaki miał oddzielać dwie części obozu w Działdowie.
Sąd I instancji zarzucił, że organ nie ocenił wartości dowodowej pism Instytutu Pamięci Narodowej. Nie przeanalizował ich treści w kontekście pozostałych dokumentów zgromadzonych w aktach niniejszej sprawy. Wbrew wyraźnym wytycznym Sądu, pisma te nie zawierały ani wskazania konkretnej jednostki władzy wysiedleńczej, której miałaby podlegać część obozu dla wysiedleńców w Działdowie (brak informacji jaka ekspozytura terenowa władz wysiedleńczych byłaby właściwa co do tej części obozu w Działdowie, a z pisma Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że sztab przesiedleńczy miał ekspozytury terenowe w powiatach), ani nie załączono do nich żadnego bezpośredniego dowodu, potwierdzającego tezę o odrębnej władzy wysiedleńczej w obozie w Działdowie. W piśmie z dnia 7 lutego 2010 r. Instytut Pamięci Narodowej przedstawia strukturę organów podległych Reichsfuhrerowi SS - H. Himmlerowi - jako Komisarzowi Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny. Nie informuje jednak czy posiada jakiś bezpośredni dowód wskazujący na to, że w obozie w Działdowie, oprócz policji bezpieczeństwa, była jakaś inna, odrębna władza, która podlegałaby władzom wysiedleńczym, czyli sztabowi wysiedleńczemu, czy też ekspozyturze tego sztabu, o których mowa w tym piśmie.
W ocenie Sądu I instancji, Instytut Pamięci Narodowej stanowi cenne źródło informacji w przedmiotowej sprawie, jednak nadsyłane przez tę instytucję informacje nie stanowią opinii biegłego, a nawet gdyby ją stanowiły, to i tak podlegać powinny ocenie organu rozstrzygającego sprawę i powinny być przez niego szczegółowo przeanalizowane. W niniejszej sprawie należyta, wnikliwa ocena pism nadesłanych przez Instytut Pamięci Narodowej była niezwykle istotna, bowiem poza pismami z Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, na których oparł się organ, w aktach znajdują się dokumenty (w tym pismo z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku z dnia 13 kwietnia 2011 r.), które inaczej przedstawiają kwestię organizacji obozu w Działdowie lub nie są tak stanowcze co do zakresu podległości części obozu w Działdowie władzom wysiedleńczym jak pisma Instytutu Pamięci Narodowej doręczone w niniejszej sprawie. W szczególności Sąd I instancji wskazał na pismo Naczelnika Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku dr hab. Grzegorza Berendta z dnia 13 kwietnia 2011 r. Dopiero po przesłaniu autorowi tego pisma opinii z warszawskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, dr hab. Grzegorz Berendt zmienił częściowo zdanie co do oceny obozu w Działdowie, wyjaśniając, że istniały dwa obozy na terenie Działdowa. Brak jest wzmianki o tym, że obóz dla wysiedlonych podlegał sztabowi przesiedleńczemu. Również dr hab. Marek Orski w swoim artykule "Obóz w Działdowie w latach II wojny światowej" wskazuje, że od lutego 1940 roku przetrzymywano w obozie wysiedlonych Polaków, ale znowu nie ma mowy o tym, że obóz podlegał sztabowi przesiedleńczemu, tylko że zostali umieszczeni w osobnej części obozu. Dlatego też w opinii z dnia 13 kwietnia 2011 r. pojawiło się stwierdzenie, że w obozie podległym policji bezpieczeństwa były dzieci. W ocenie Sądu I instancji, w piśmie tym nie wyjaśniono racjonalnie zmiany opinii o obozie w Działdowie przedstawionej przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku w piśmie z dnia 13 kwietnia 2011 r. Z powyższego pisma wynika bowiem, że posiadane przez ten oddział Instytutu Pamięci Narodowej dokumenty wskazują na to, iż cały obóz w Działdowie podlegał policji bezpieczeństwa, a teza końcowa stanowi jedynie powtórzenie treści pism Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, bez wyjaśnienie zmiany stanowiska w tej kwestii.
Sąd I instancji stwierdził również, że Kierownik Urzędu - ustalając stan faktyczny sprawy, całkowicie zignorował przedstawiony przez skarżącego dowód w postaci planu obozu w Działdowie - załącznika do protokołu oględzin obozu z dnia 16 września 1947 r., z którego nie wynika, aby obóz ten był podzielony na dwie, odrębne części. Zdaniem Sądu I instancji, jest to dowód niezwykle istotny, ponieważ przeczy ustaleniom organu, zgodnie z którymi obóz był podzielony na dwie części i to w taki sposób, że osoby znajdujące się w jednej z tych części nie miały możliwości skontaktowania się z osobami przebywającymi w drugiej.
Ponadto Sąd I instancji zarzucił, że organ nie odniósł się do opinii prof. Bolesława Hajduka. Wprawdzie kopia tej opinii załączona do akt nie jest podpisana, jednak to na organie ciążył obowiązek zbadania czy rzeczywiście załączona opinia pochodzi od wskazywanej przez skarżącego osoby (organ mógł wezwać skarżącego o jej oryginał) i ocena tego dowodu. Organ nie odniósł się również do załączonej przez skarżącego informacji z Archiwum Państwowego w Gdańsku. Organ wybiórczo przeanalizował również treść publikacji J. Gumkowskiego, w której również jest mowa o "jednej władzy" kierującej obozem.
Sąd I instancji wskazał ponadto, że zgodnie z wytycznymi zawartymi w uzasadnieniu wyroku z 6 października 2010 r., organ miał także wyjaśnić, czy informacja z Instytutu Pamięci Narodowej, zgodnie z którą dzieci nie były umieszczane w obozach podległych policji bezpieczeństwa stanowi fakt stwierdzony na podstawie powszechnie obowiązującej praktyki, czy też konkretnych uregulowań prawnych, oraz czy wyjątki od tej zasady nie były możliwe. Zdaniem Sądu I instancji, wytycznych tych organ prawidłowo nie wykonał, ponieważ wyjaśniając tę kwestię oparł się jedynie na informacjach z Instytutu Pamięci Narodowej. Informacja ta nie odpowiada na pytanie czy wyjątkowo dzieci mogły, czy też nie, przebywać w obozie podległym policji bezpieczeństwa, jeżeli jednocześnie pełnił on kilka funkcji (np. areszt i obóz przesiedleńczy). Nie wyjaśnia również faktu przebywania dzieci w obozie w Działdowie w latach 1940 – 1941. Na fakt ten wskazuje Naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku dr hab. Grzegorz Berendt w piśmie z dnia 13 kwietnia 2011 r., a potwierdzają go zarówno zaświadczenie z Klasztoru Sióstr Mariawitek w Felicjanowie, jak i zeznania świadków załączone do akt administracyjnych.
Wątpliwości Sądu I instancji wzbudziła również ocena warunków, w jakich w obozie w Działdowie przebywał skarżący. Z uzasadnień decyzji wynika bowiem, że organ ustalając te okoliczności sprawy, oparł się głównie na zeznaniach Ottona Rascha oraz publikacji J. Gumkowskiego. Nie przeanalizował natomiast dokumentów przedstawianych przez skarżącego, w tym planu obozu, z którego nie wynika, aby obóz był podzielony na dwie części, jak i powszechnie dostępnych publikacji dotyczących tej materii, w tym przywoływanych przez skarżącego fragmentów książki Zygmunta Gertnera "Koszmar". Organ nie uwzględnił także, że w dacie przybycia do obozu w Działdowie skarżący miał 6 lat. Dla tak małego dziecka głód, zimno i pragnienie, które - jak opisuje m. in. w życiorysie z 9 czerwca 2005 r., odczuwał przez cały czas pobytu w obozie, a także towarzysząca mu stale obawa utraty matki, musiały stanowić szczególnie dotkliwe cierpienia. Organ nie wziął również pod uwagę, że z uwagi na ilość osób przebywających w obozie, wysiedleńcy byli przetrzymywani razem z więźniami politycznymi.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł organ administracji.
Zarzucił naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawa o kombatantach i przyjęcie, że wiek skarżącego oraz jego subiektywne odczucia mogą stanowić przesłankę istotną dla przyznania mu uprawnień kombatanckich z tego tytułu.
Zarzucił ponadto naruszenie przepisów postępowania:
Po pierwsze, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 - zwanej dalej "p.p.s.a.") w związku z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. przez błędne przyjęcie, że normy postępowania administracyjnego zostały przez organ naruszone, co skutkowało uwzględnieniem skargi, pomimo, że organ zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy konieczny do załatwienia sprawy.
Po drugie, art. 3 § 1 w związku z art. 153 p.p.s.a. poprzez błędne przyjęcie, że organ nie w pełni zrealizował wytyczne zawarte w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku w sprawie II SA/Gd 439/10.
Organ wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, także zasądzenie od skarżącego na rzecz organu kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżący podtrzymał swoje stanowisko prezentowane w toku postępowania przed sądem i wcześniej organem administracji.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Po pierwsze, na uwzględnienie nie zasługuje zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 4 ust. 1 pkt 1 lit. b) ustawa o kombatantach i przyjęcie, że wiek skarżącego oraz jego subiektywne odczucia mogą stanowić przesłankę istotną dla przyznania mu uprawnień kombatanckich z tego tytułu. Zarzut ten opiera się na błędnym przyjęciu przez organ administracji, że Sąd I instancji uznał subiektywne odczucia skarżącego związane z przebywaniem w obozie w Działdowie jako przesłankę przyznania mu uprawnień kombatanckich. Treść uzasadnienia Sądu I instancji nie prowadzi do takiego wniosku, bowiem o subiektywnym odczuciach skarżącego mowa jest jedynie w kontekście wszystkich okoliczności, których organ administracji nie wziął pod uwagę wydając zaskarżoną decyzję. Sąd I instancji zarzucił organowi, że ten oparł się głównie na zeznaniach Ottona Rascha i publikacji J. Gumkowskiego, pomijając dokumenty przedstawiane przez skarżącego, w tym plan obozu, oraz pomijając wiek i związane z tym odczucia skarżącego, które nie stanowią oczywiście przesłanki przyznania uprawnień kombatanckich, ale niewątpliwie powinny być uwzględnione przy ocenie dowodów przedstawianych przez stronę, a w szczególności jej wyjaśnień.
Po drugie, na uwzględnienie nie zasługują zarzuty naruszenia przepisów postępowania, a przede wszystkim art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. przez błędne przyjęcie, że normy postępowania administracyjnego zostały przez organ naruszone, co skutkowało uwzględnieniem skargi, pomimo, że organ zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy konieczny do załatwienia sprawy.
Należy podkreślić, że stosownie do treści art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Istota postępowania dowodowego w postępowaniu administracyjnym sprowadza się do możliwości skorzystania z wszelkich, dopuszczalnych środków, które doprowadzą do rzetelnego ustalenia stanu faktycznego i wydania na tej podstawie rozstrzygnięcia. Zgodnie zaś z art. 80 k.p.a., organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Jeżeli organ dysponuje określonym materiałem dowodowym, a jednocześnie z uzasadnienia decyzji wynika, że pewne dowody pomija, to uznać należy, że organ wydając decyzję naruszył cytowany art. 80 k.p.a. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie, skoro jak trafnie wskazał Sąd I instancji, część dowodów nie została uwzględniona przez organ, tak jak chociażby plan obozu w Działdowie przedstawiony przez stronę. To z kolei oznacza, że na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a., bowiem niewątpliwie uchylając poprzednio wydaną przez organ decyzję wyrokiem z dnia 6 października 2010 r. sygn. akt II SA/Gd 439/10 Sąd I instancji zarzucił organowi przede wszystkim naruszenie przepisów procedury administracyjnej w zakresie ustalenia stanu faktycznego sprawy. Tymczasem ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji trafnie uznał, że w okolicznościach niniejszej sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych ponownie naruszył przepisy postępowania tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że Sąd I instancji miał podstawy do zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w zakresie uchybień w postępowaniu dowodowym.
Ponadto wskazać należy, że organ administracji w toku postępowania może skorzystać z możliwości przeprowadzenia rozprawy administracyjnej. Stosownie do treści art. 89 § 1 i 2 k.p.a., organ administracji publicznej przeprowadzi w toku postępowania rozprawę w każdym przypadku, gdy zapewni to przyśpieszenie lub uproszczenie postępowania bądź osiągnięcie celu wychowawczego albo gdy wymaga tego przepis prawa. Organ powinien przeprowadzić́ rozprawę, gdy zachodzi potrzeba uzgodnienia interesów stron oraz gdy jest to potrzebne dla wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków lub biegłych albo w drodze oględzin. Nie ulega wątpliwości, że w niniejszej sprawie zachodzi konieczność przyspieszenia postępowania, które toczy się od 2010 r. i było już przedmiotem czterech decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Konieczne jest również odniesienie się, biorąc pod uwagę interes prawny strony skarżącej, do składanych przez nią wyjaśnień i dokumentów, czego nie uczynił organ wydając zaskarżoną do Sądu I instancji decyzję. Konieczne będzie również dokładne ustalenie czasu, w jakim skarżący przebywał w obozie, bowiem na takie ustalenie nie pozwalają akta sprawy, zawierając w istocie sprzeczne informacje w tym zakresie. Przykładowo, na rozprawie w dniu 19 marca 2013 r. skarżący wskazał, że przebywał w obozie od lutego do marca 1941 r., natomiast z decyzji organu z dnia 5 kwietnia 2011 r. wynika, że miało to miejsce w listopadzie 1940 r. Okoliczność ta ma niewątpliwe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i powinna zostać wyjaśniona w pierwszej kolejności, niezależnie od ustaleń organu, co do charakteru obozu w Działdowie i wydzielenia w jego ramach części podlegające władzom przesiedleńczym. Warto także zauważyć, że zgodnie z art. 90 § 3 k.p.a., o rozprawie administracyjnej organ może zawiadomić przedstawiciela Instytutu Pamięci Narodowej, którego udział niewątpliwie byłby uzasadniony przedmiotem postępowania oraz wagą uzyskiwanych z Instytutu informacji.
Po trzecie, Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska Sądu I instancji, co do charakteru i zasad działania obozu w Działdowie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy wynika w sposób nie budzący wątpliwości, że w Działdowie został utworzony w grudniu 1939 r. przejściowy obóz podległy policji bezpieczeństwa. W maju 1940 r. przemianowano go na przejściowy obóz policji bezpieczeństwa i SD podległy policji bezpieczeństwa i SD w Królewcu. Równocześnie na początku 1940 r. w części oddzielonej od obozu podległego policji bezpieczeństwa utworzono obóz przejściowy dla osób wysiedlanych z tzw. rejencji ciechanowskiej i Białostocczyzny do Generalnego Gubernatorstwa. Osoby osadzone w przejściowym obozie dla wysiedlonych nie pozostawały do dyspozycji policji bezpieczeństwa. Nie przeprowadzano w nim selekcji i nie rozłączano dzieci od rodziców. Okoliczność taką potwierdzają również zeznania skarżącego, który wskazał, że w obozie przebywał wraz z rodziną zaledwie miesiąc, a następnie została wysiedlony.
Natomiast w odrębnej części obozu w Działdowie podległej policji bezpieczeństwa i SD, placówki policji bezpieczeństwa w Ciechanowie i Olsztynie osadzały więźniów politycznych oczekujących na egzekucje lub przewiezienie do obozów koncentracyjnych. Inny był więc cel części obozu podległego władzom wysiedleńczym, inne też panowały w nim warunki i nie kwestionując w tym miejscu ciężkich przeżyć skarżącego, stwierdzić należy, że tej części obozu w tym okresie nie można uznać za inne miejsce odosobnienia, w którym warunki pobytu nie różniły się od warunków w obozach koncentracyjnych, a więc miejsce odosobnienia w rozumieniu art. 3 pkt 2 ustawy o kombatantach.
Nie jest okolicznością kwestionowaną, że wysiedlanie Polaków i osadzanie Niemców zostało powierzone Reichsfurherowi SS - H. Himmlerowi - jako Komisarzowi Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny. Organami roboczymi Komisarza Rzeszy do Spraw Umocnienia Niemczyzny, które organizowały wysiedlenia były sztaby, urzędu, placówki i centrale przesiedleńcze tworzone przez pełnomocników Komisarza, odpowiedzialnych przed nim za całokształt spraw związanych z akcjami wysiedleńczymi. Dla prowincji Prusy Wschodnie, gdzie było wcielone Północne Mazowsze, był to SS - Gruppenfuhrer Redies w Królewcu. Centrale przesiedleńcze działały w Kraju Warty i w Okręgu Gdańsk - Prusy Zachodnie. Na Północnym Mazowszu, gdzie przesiedlenia miały mniejsze rozmiary, działał sztab przesiedleńczy z ekspozyturami terenowymi w powiatach. Obóz w Działdowie dla osób wysiedlonych podlegał więc sztabowi przesiedleńczemu. Oznacza to, że akcje związane z przesiedlaniem ludności cywilnej w okresie II wojny światowej były zorganizowane i powierzone właściwym organom władz wysiedleńczych. Trudno więc przyjąć, że w przypadku obozu w Działdowie zadania w zakresie wysiedleń powierzono władzom bezpieczeństwa, bowiem te wypełniały określone zadania związane przede wszystkim z internowaniem (i eksterminacją) umieszczanych w obozie więźniów politycznych, przeciwko którym gestapo prowadziło dochodzenie.
Z uwagi jednak na uchybienia organu administracji w zakresie postępowania dowodowego, o których mowa była wyżej, błędne stanowisko Sądu I instancji, co do organizacji obozu w Działdowie, nie mogło uzasadniać uchylenia zaskarżonego wyroku, szczególnie, że zarzuty w tym zakresie nie zostały w sposób precyzyjny sformułowane przez autora skargi kasacyjnej. Ponownie rozpoznając sprawę właściwy organ zobowiązany będzie jednak uwzględnić ocenę prawną wyrażoną w tym zakresie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI