II KK 88/13
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uchylił orzeczenie Sądu Apelacyjnego w sprawie lustracyjnej T.B. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu rażącego naruszenia przepisów postępowania przez sąd II instancji.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację Prokuratora Generalnego od orzeczenia Sądu Apelacyjnego, które utrzymało w mocy wyrok Sądu Okręgowego stwierdzający prawdziwość oświadczenia lustracyjnego T.B. Kasacja zarzucała rażące naruszenie przepisów postępowania przez Sąd Apelacyjny, w szczególności zaniechanie wszechstronnej kontroli odwoławczej i nierozpatrzenie wszystkich zarzutów apelacji. Sąd Najwyższy uznał kasację za zasadną, stwierdzając, że Sąd Apelacyjny dopuścił się obrazy art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., nie odnosząc się do wszystkich zarzutów apelacji, co mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.
Sąd Najwyższy w Izbie Karnej rozpoznał kasację Prokuratora Generalnego od orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 26 września 2012 r., które utrzymało w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 26 kwietnia 2012 r. Sąd Okręgowy stwierdził, że T. B. złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego IPN wniósł apelację, zarzucając m.in. obrazę przepisów postępowania (art. 7, 410, 424 § 1 k.p.k.) i błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na niezasadnym uznaniu za wiarygodne wyjaśnień T. B. i przyjęciu, że do współpracy był zobowiązany z mocy przepisów, podczas gdy sąd nie ustalił źródła tego obowiązku, a materiał dowodowy wskazuje na wyczerpanie znamion współpracy. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego. Prokurator Generalny wniósł kasację, zarzucając Sądowi Apelacyjnemu rażącą obrazę art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy lustracyjnej, polegającą na zaniechaniu prawidłowej i wszechstronnej kontroli odwoławczej, nierozpatrzeniu wszystkich zarzutów apelacji i utrzymaniu w mocy wyroku zapadłego z obrazą art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. Sąd Najwyższy uznał kasację za zasadną, stwierdzając, że Sąd Apelacyjny dopuścił się rażącej obrazy art. 433 § 2 k.p.k., nie odnosząc się do wszystkich zarzutów apelacji. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu, zobowiązując go do rzetelnego odniesienia się do wszystkich zarzutów apelacji i argumentacji prokuratora, w tym kwestii rejestracji jako TW „O.”, formy i zakresu współpracy, świadomości lustrowanego, otrzymania prezentu i pieniędzy, a także kwalifikacji prawnej jego zachowania.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, Sąd Apelacyjny dopuścił się rażącej obrazy art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. poprzez zaniechanie dokonania prawidłowej i wszechstronnej kontroli odwoławczej i nierozpatrzenie wszystkich zarzutów apelacji.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy stwierdził, że uzasadnienie orzeczenia Sądu Apelacyjnego nie odnosiło się do wszystkich zarzutów apelacji, co mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. W szczególności Sąd Apelacyjny nie odniósł się do argumentacji prokuratora dotyczącej oceny materiału dowodowego, ustaleń faktycznych, formy i zakresu współpracy T.B. z SB, a także kwalifikacji prawnej jego zachowania.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania
Strona wygrywająca
Prokurator Generalny
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| T. B. | osoba_fizyczna | lustrowany |
| Prokurator Generalny | organ_państwowy | skarżący (kasacja) |
| Prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu | organ_państwowy | skarżący (apelacja) |
Przepisy (10)
Główne
ustawa lustracyjna art. 7 § ust. 1
Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz o treści tych dokumentów
k.p.k. art. 433 § § 2
Kodeks postępowania karnego
Obowiązek sądu odwoławczego do wszechstronnej kontroli apelacji.
k.p.k. art. 457 § § 3
Kodeks postępowania karnego
Obowiązek sądu odwoławczego do ustosunkowania się do zarzutów apelacji.
Pomocnicze
ustawa lustracyjna art. 3 § ust. 1
Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz o treści tych dokumentów
Definicja współpracy.
ustawa lustracyjna art. 3a § ust. 1
Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz o treści tych dokumentów
Definicja współpracy, w tym pomocnictwo przy operacyjnym zdobywaniu informacji.
ustawa lustracyjna art. 3a § ust. 2
Ustawa o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz o treści tych dokumentów
Definicja współpracy, gdy obowiązek wynika z ustawy, a informacje przekazywano w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka.
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 410
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 424 § § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 434 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Sąd Apelacyjny dopuścił się rażącej obrazy przepisów postępowania, w szczególności art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., poprzez zaniechanie dokonania prawidłowej i wszechstronnej kontroli odwoławczej i nierozpatrzenie wszystkich zarzutów apelacji. Uzasadnienie orzeczenia Sądu Apelacyjnego nie odnosiło się do wszystkich zarzutów apelacji, co mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia.
Godne uwagi sformułowania
rażąca obraza art. 433 § 2 k.p.k. nie odnosząc się do wszystkich zarzutów wniesionego środka odwoławczego nie ma znaczenie świadomość lustrowanego co do tego, iż jest zarejestrowany jako TW o ps. „O”. Z żadnego zapisu ustawy lustracyjnej ani też poglądów wypowiedzianych na tle tej ustawy w orzecznictwie sądowym (w tym także Trybunału Konstytucyjnego), nie wynika, aby warunkiem ustalenia współpracy z organami bezpieczeństwa była świadomość sposobu w jaki organy te dokonały rejestracji współpracownika, ustalonej dla niego kategorii czy nadanego mu pseudonimu
Skład orzekający
Waldemar Płóciennik
przewodniczący
Piotr Hofmański
członek
Jarosław Matras
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Obowiązek sądu odwoławczego do wszechstronnej kontroli apelacji i odniesienia się do wszystkich zarzutów, a także kwestie związane z definicją i ustalaniem współpracy w rozumieniu ustawy lustracyjnej."
Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowania lustracyjnego i procedury karnej.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy ważnego aspektu polskiego prawa lustracyjnego i procedury karnej, a Sąd Najwyższy podkreśla kluczowe obowiązki sądu odwoławczego, co jest istotne dla praktyków prawa.
“Sąd Najwyższy uchyla wyrok lustracyjny: czy sąd apelacyjny zignorował kluczowe dowody?”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II KK 88/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 2 października 2013 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Waldemar Płóciennik (przewodniczący) SSN Piotr Hofmański SSN Jarosław Matras (sprawozdawca) Protokolant Marta Brylińska przy udziale prokuratora Biura Lustracyjnego IPN Piotra Stawowego, w sprawie T. B. w przedmiocie zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 2 października 2013 r., kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego od orzeczenia Sądu Apelacyjnego w […] z dnia 26 września 2012 r., utrzymującego w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego w W. z dnia 26 kwietnia 2012 r., uchyla zaskarżone orzeczenie i sprawę T. B. przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu . UZASADNIENIE Sąd Okręgowy w W. orzeczeniem z dnia 26 kwietnia 2012 r., stwierdził, że T. B. złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz o treści tych dokumentów (t.j.:Dz. U. z 2007 r., Nr 63, poz. 425 ze zm. – dalej jako ustawa lustracyjna). Apelację od tego orzeczenia wniósł prokurator Oddziałowego Biura Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Zaskarżając orzeczenie w całości na niekorzyść lustrowanego, zarzucił mu: - obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, a to art., art. 7, art. 410, art. 424 § 1 k.p.k. polegającą na nie uwzględnieniu całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jak na przykład dokumentów z przebiegu służby funkcjonariuszy SB oraz dowolnej ocenie przeprowadzonych dowodów bez uwzględnienia zasad logicznego rozumowania oraz wskazań wi edzy historycznej i doświadczenia życiowego, - błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na jego treść, polegający na niezasadnym uznaniu za wiarygodne wyjaśnienia T. B. i bezkrytycznym przyjęciu, że do współpracy był zobowiązany z mocy obowiązujących wówczas przepisów podczas gdy Sąd nie ustalił źródła tego obowiązku, a prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego w szczególności zachowanych materiałów archiwalnych i zeznań świadków prowadzi do wniosku, że swoim zachowaniem T. B. wyczerpał znamiona współpracy określone w art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej. W uzasadnieniu tej apelacji skarżący – w jej końcowym fragmencie – najpierw wskazał, że w kontekście zebranych w sprawie dowodów oraz uwzględniając treść wyjaśnień lustrowanego, T. B. pełnił co najmniej rolę pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji przez funkcjonariuszy SB, co mieści się w ramach definicji współpracy zawartej w art. 3 ust. 1 ustawy lustracyjnej. Dalej zaś wskazał, że sąd oceniając współpracę lustrowanego z SB na gruncie art. 3a ustawy lustracyjnej pominął również i to, iż art. 3a ust. 2 ustawy określa jako współpracę także takie działanie, którego obowiązek wynikał z ustawy obowiązującej w czasie działania w związku z pełnioną funkcją, jeżeli informacje przekazywane były w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela. Po rozpoznaniu apelacji Sąd Apelacyjny orzeczeniem z dnia 26 września 2012 r. utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Kasację od tego orzeczenia wniósł Prokurator Generalny. Zaskarżając orzeczenie w całości na niekorzyść lustrowanego, zarzucił mu: - rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisów prawa karnego procesowego, tj. art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy lustracyjnej, polegające na zaniechaniu dokonania przez Sąd Apelacyjny prawidłowej i wszechstronnej kontroli odwoławczej z pominięciem analizy całego materiału dowodowego i podniesionych w apelacji zarzutów, w następstwie czego doszło do utrzymania w mocy zaskarżonego wyroku, zapadłego z rażącą obrazą przepisów art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. podczas gdy prawidłowa, wszechstronna kontrola odwoławcza mogłaby doprowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia, którego uzasadnienie nie uwzględnia pełnej treści zeznań świadka A. N. oraz wyjaśnień samego lustrowanego w powiązaniu z treścią dokumentów w kwestii formy pozyskania, świadomości, zakresu współpracy T. B. z SB co skutkowało brakiem oceny zachowania lustrowanego z punktu widzenia także „pomocnictwa przy operacyjnym zdobywaniu informacji" przez SB a nie tylko „przekazywania informacji" i wysnucia niepełnych i błędnych wniosków, w następstwie czego doszło do utrzymania orzeczenia sądu I instancji. W konkluzji Prokurator Generalny wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja jest zasadna. Rację ma skarżący, że uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia daje podstawę do stwierdzenia, iż sąd II instancji dopuścił się rażącej obrazy art. 433 § 2 k.p.k. nie odnosząc się do wszystkich zarzutów wniesionego środka odwoławczego, co mogło mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia. Z uwagi na kierunek wniesionego przez prokuratora środka odwoławczego przedmiotem kontroli winny być te wszystkie uchybienia, które zostały podniesione w jego apelacji oraz te, które podlegają uwzględnieniu z urzędu (art. 434 § 1 zd. drugie k.p.k.). Uchybienia wskazane w apelacji stanowią przecież zarzuty skierowane pod adresem sądu I instancji, a zatem to one powinny być przeanalizowane i rozważone przez sąd II instancji w ramach obowiązku wynikającego z art. 433 § 2 k.p.k., niezależnie od poprawności użytej formuły określającej postać zarzutu odwoławczego (np. wyrok SN z dnia 14 listopada 2001 r., III KKN 250/01, Lex nr 51944; wyrok SN z dnia 18 grudnia 2002 r., III KKN 423/00, Prok. i Pr. 2003, nr 7–8, poz. 16; wyrok SN z 9 lipca 2003 r., III KK 337/02, R - OSNKW 2003, poz.1521; postanowienie SN z dnia 15 października 2003 r., III KK 360/02, R - OSNKW 2003, poz. 2141). Nie budzi kontrowersji, że w ramach wskazanego powyżej obowiązku konieczne staje się analizowanie całego środka odwoławczego, a więc także i jego uzasadnienia, albowiem i w tej jego części mogą zostać wskazane zarzuty stawiane zaskarżonemu orzeczeniu (por. np. wyrok SN z 15 marca 2001 r., III KKN 596/00, Lex 51948; wyrok SN z dnia 6 lutego 2007 r. III KK 316/06, Lex nr 231947). Odnosząc te uwagi do realiów niniejszej sprawy podnieść trzeba, że w apelacji prokuratora – w części wstępnej ( petitum ) – zawarto dwa zarzuty dotyczące wadliwości poczynionych ustaleń, przy czym jej uzasadnienie dowodzi, iż w ramach tych zarzutów kwestionowano brak ustalenia, iż to właśnie lustrowany był zarejestrowany jako TW „O.”, a także przyjęte przez sąd I instancji podstawy współpracy lustrowanego z SB, jak również zakres i treść tej współpracy, w kontekście tych elementów, które określają definicję współpracy na gruncie art. 3a ust. 1 i 2 ustawy lustracyjnej. Oprócz tych uchybień skarżący zarzucił sądowi I instancji pominięcie w rozstrzyganiu (nie wzięcie pod uwagę) zachowania lustrowanego, które wskazywało na to, iż był on co najmniej świadomym i tajnym pomocnikiem przy operacyjnym zdobywaniu informacji, co przecież stanowi także definicję współpracy (art. 3a ust.1 ustawy lustracyjnej), jak i to, że nawet realizowanie współpracy w ramach obowiązków wynikających z określonej ustawy stanowi współpracę w rozumieniu art. 3a ust. 2, jeżeli przekazywano organom bezpieczeństwa informacje w zamiarze naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela (strona 8 apelacji). W zakresie zarzutów sformułowanych w części wstępnej w apelacji przedstawiona została szczegółowa argumentacja wskazująca, z odwołaniem do konkretnych dowodów i kart akt sprawy, że już z samych wyjaśnień lustrowanego wynikało, iż miał on świadomość współpracy z SB, jak i tego, iż podejmował on takie czynności, aby działania operacyjne SB w zakresie otwierania i kontroli przesyłek pocztowych do określonych, wytypowanych osób, były skuteczne i by nie zostały ujawnione (kierowanie kontroli do innego urzędu). Tymczasem w uzasadnieniu orzeczenia sądu ad quem stwierdzono, iż rzeczywiście nie ma dowodu na to, by lustrowany miał świadomość, że jest tajnym współpracownikiem SB, jak i to, iż nadano mu pseudonim „O.”, a wywód ten oparto na braku zobowiązania o współpracy oraz braku dowodu, aby w obecności lustrowanego nadawano mu ten pseudonim. Nie dokonując jakiejkolwiek analizy tych dowodów, które w apelacji wskazał i przytoczył prokurator – upatrujący w nich błędnej oceny pozostałego materiału dowodowego oraz poczynienia wadliwych ustaleń faktycznych – sąd II instancji wyraził pogląd, iż nie ma materialnych dowodów na cykliczne spotkania lustrowanego z oficerami SB, czy też przekazywanie ważkich informacji na tematy ich interesujące. Zaakceptował również i to, że odbiór przez lustrowanego książki „L.” to jedynie przyjęcie prezentu za współdziałanie z SB w zakresie kontroli korespondencji, zaś brak pokwitowań pieniędzy, pomimo treści raportów dokumentujących przekazywanie takich pieniędzy, nie może dowodzić, by pieniądze trafiały do lustrowanego. W końcowej części sąd II instancji podkreślił, że podstawy prawne w ramach których lustrowany podjął współpracę z SB zostały w toku postępowania określone, ale nie ustosunkował się w ogóle do pozostałych uchybień wskazanych w apelacji. Wskazane powyżej uchybienie w zakresie niewyjaśnienia w uzasadnieniu orzeczenia sądu II instancji dlaczego podniesione w apelacji zarzuty okazały się niezasadne, dowodzą rażącego naruszenia prawa procesowego, tj. art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i skutkować muszą uchyleniem zaskarżonego wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania sądowi II instancji. Sąd ten procedując ponownie będzie zobligowany do rzetelnego odniesienia się do wszystkich zarzutów apelacji i do tej argumentacji, które została użyta na poparcie stawianych zarzutów. Konieczne stanie się więc skontrolowanie ustaleń sądu I instancji, co do tego, iż nie ma jednoznacznych dowodów na to, by lustrowany był TW „O.”, chociażby w kontekście tych wyjaśnień, w których przyznał, iż otrzymał książkę (k. 238 i nast.), a ta z kolei – według raportów - stanowiła właśnie nagrodę dla TW „O.” za dotychczasową współpracę, w związku z przekazaniem do innego pionu SB (k. 92 i 93; notatka z k. 337- 338). Przedmiotem stosownych rozważań winny być także te wyjaśnienia lustrowanego, na które powoływał się prokurator w apelacji. Nadmienić jedynie trzeba, że w swoich początkowych wyjaśnieniach lustrowany nie wykluczał, że otrzymywał pieniądze, a jedynie stanowczo twierdził, iż nie było stałych wypłat (k. 298 i nast.), by stanowisko diametralnie zmienić na rozprawie, kiedy znana była już zawartość akt sprawy i brak takowych pokwitowań. Lustrowany także potwierdził, że N. po pewnym czasie, kiedy otrzymał od niego jakiś upominek, poprosił go o pokwitowanie, co przecież stanowi potwierdzenie tych okoliczności, które podawał świadek A. N. oraz W. B. co do braku tzw. „lipnych” wynagrodzeń, a do których nie odniósł się sąd II instancji. Prokurator wskazywał także, że z zeznań A. N. oraz W. B. wynikało, iż nie było możliwe, aby J. S., który rozliczał wypłaty dla tajnych współpracowników, kwitował dokumenty, gdyby faktycznie wypłat dla TW nie było (k. 59). Już chociażby zestawienie treści danych na k. 92 oraz wyjaśnień lustrowanego co do otrzymanego prezentu, winno skutkować rzetelną odpowiedzią, czy dalej istnieją wątpliwości co do tego, że lustrowany to TW „O”. Musi natomiast dziwić wnioskowanie obu orzekających w sprawie sądów, iż w kontekście toczącego się postępowania w przedmiocie prawdziwości oświadczenia lustracyjnego, ma znaczenie świadomość lustrowanego co do tego, iż jest zarejestrowany jako TW o ps. „O”. Z żadnego zapisu ustawy lustracyjnej ani też poglądów wypowiedzianych na tle tej ustawy w orzecznictwie sądowym (w tym także Trybunału Konstytucyjnego), nie wynika, aby warunkiem ustalenia współpracy z organami bezpieczeństwa była świadomość sposobu w jaki organy te dokonały rejestracji współpracownika, ustalonej dla niego kategorii czy nadanego mu pseudonimu (por. np. orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 20 stycznia 2011 r., II AKa 432/10,, Lex 846485). Rzetelnej odpowiedzi wymagają również te zarzuty, które wskazywały na to, iż lustrowany nie tylko posiadał wiedzę o działaniach SB na terenie poczty, jak ustalił to sąd I instancji, ale mając świadomość czego dotyczą działania operacyjne SB (otwierania i przeszukiwania korespondencji do wytypowanych osób) swoim działaniem (np. przekierowanie kontroli do innego urzędu pocztowego) pozwalał na zachowanie tych czynności operacyjnych w tajemnicy. Sąd II instancji powinien także poddać kontroli te zeznania A. N., które przywołał prokurator, by wskazać na dokonanie wadliwej, z naruszeniem art. 7 k.p.k., oceny dowodów (k. 59 oraz k. 258 i nast. – co do uprzedzenia o zachowaniu tajemnicy, przydatności uzyskanych informacji, wtajemniczeniu lustrowanego w całość prowadzonej działalności operacyjnej). W końcu, po odniesieniu się do tych istotnych elementów dotyczących charakteru współpracy lustrowanego z SB, przedmiotem rozważań powinno być także i to, czy zachowanie lustrowanego, mogło być – jak twierdzi prokurator w apelacji – kwalifikowane jako współpraca w charakterze pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji (w rozumieniu art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej), a także ustosunkowanie się do zarzutu związanego z treścią art. 3a ust. 2 ustawy lustracyjnej, w kontekście chociażby naruszania działaniami SB tajemnicy korespondencji osób, do których kierowana była korespondencja pocztowa. Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI