II KK 84/11

Sąd Najwyższy2011-10-25
SNKarneprzestępstwa przeciwko porządkowi publicznemuWysokanajwyższy
kodeks karnyart. 226 k.k.zniewagafunkcjonariusz publicznypolicjakasacjaSąd Najwyższypubliczny charakterobowiązki służbowe

Sąd Najwyższy orzekł, że znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia obowiązków służbowych jest przestępstwem z art. 226 § 1 k.k., nawet jeśli nie nastąpiło ono publicznie.

Prokurator Generalny wniósł kasację od wyroku utrzymującego w mocy skazanie za znieważenie policjantów, kwestionując stanowisko sądów niższych instancji, że znieważenie musi mieć charakter publiczny, aby wypełnić znamiona art. 226 § 1 k.k. Sąd Najwyższy uznał, że nowelizacja art. 226 § 1 k.k. z 2008 r. nie wprowadziła wymogu publicznego charakteru znieważenia, a jedynie jego związek z pełnieniem obowiązków służbowych przez funkcjonariusza. W związku z tym uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania.

Sprawa dotyczyła kasacji Prokuratora Generalnego od wyroku Sądu Okręgowego w Ł., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P. skazujący Marcina B. m.in. za znieważenie funkcjonariuszy Policji. Sądy niższych instancji uznały, że znieważenie nie miało charakteru publicznego i w związku z tym nie wypełniało znamion art. 226 § 1 k.k. (w brzmieniu sprzed nowelizacji z 2008 r.), ograniczając kwalifikację do art. 216 § 1 k.k. (zniewaga) i art. 217 § 1 k.k. (naruszenie nietykalności cielesnej). Prokurator Generalny zarzucił naruszenie prawa materialnego, argumentując, że nowelizacja art. 226 § 1 k.k. z 2008 r. nie wymaga publicznego charakteru znieważenia, a jedynie jego popełnienia podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Sąd Najwyższy przychylił się do stanowiska Prokuratora Generalnego, podkreślając, że nowa treść art. 226 § 1 k.k. nie zawiera znamienia publicznego charakteru. Sąd wskazał, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2006 r. i późniejszy wyrok Sądu Najwyższego z 2010 r. dotyczyły stanu prawnego sprzed nowelizacji z 2008 r. i nie mogą być bezpośrednio stosowane do oceny czynów popełnionych po tej dacie. Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, aby sądy mogły dokonać oceny czynów w świetle prawidłowej wykładni art. 226 § 1 k.k.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Nie, dla realizacji znamion przestępstwa z art. 226 § 1 k.k., w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 maja 2008 r., nie jest konieczne, by znieważenie funkcjonariusza publicznego nastąpiło publicznie.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy uznał, że nowelizacja art. 226 § 1 k.k. z 2008 r. nie wprowadziła znamienia publicznego charakteru znieważenia. Wskazał, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego dotyczące stanu prawnego sprzed nowelizacji nie mają bezpośredniego zastosowania do czynów popełnionych po wejściu w życie nowej ustawy. Podkreślono, że interpretacja prokonstytucyjna nie może zastępować kontroli konstytucyjności i nie może prowadzić do modyfikacji treści normy prawnej wykraczającej poza językowe brzmienie przepisu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strona wygrywająca

Prokurator Generalny (w zakresie kasacji)

Strony

NazwaTypRola
Marcin B.osoba_fizycznaskazany
Prokurator Generalnyorgan_państwowywnioskodawca
Sąd Okręgowy w Ł.instytucjasąd niższej instancji
Sąd Rejonowy w P.instytucjasąd niższej instancji
funkcjonariusze Policjiorgan_państwowypokrzywdzony

Przepisy (3)

Główne

k.k. art. 226 § § 1

Kodeks karny

Dla realizacji znamion przestępstwa z art. 226 § 1 k.k., w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 maja 2008 r., nie jest konieczne, by znieważenie funkcjonariusza publicznego nastąpiło publicznie. Wystarczy, że nastąpiło ono podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.

Pomocnicze

k.k. art. 216 § § 1

Kodeks karny

k.k. art. 217 § § 1

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Nowelizacja art. 226 § 1 k.k. z 2008 r. nie wprowadziła wymogu publicznego charakteru znieważenia. Wyroki TK i SN dotyczące stanu prawnego sprzed nowelizacji nie mają bezpośredniego zastosowania do czynów popełnionych po tej dacie. Interpretacja prokonstytucyjna nie może zastępować kontroli konstytucyjności i nie może prowadzić do modyfikacji treści normy prawnej wykraczającej poza językowe brzmienie przepisu.

Odrzucone argumenty

Znieważenie funkcjonariusza publicznego musi mieć charakter publiczny, aby wypełnić znamiona art. 226 § 1 k.k. (stanowisko sądów niższych instancji).

Godne uwagi sformułowania

Dla realizacji znamion przestępstwa z art. 226 § 1 k.k., w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 9 maja 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny (Dz. U. Nr 122, poz. 782), nie jest konieczne, by znieważenie funkcjonariusza publicznego nastąpiło publicznie. Jest to nowy akt normatywny, który nie był przedmiotem kontroli przed Trybunałem Konstytucyjnym. Wykładnia prokonstytucyjna nie może prowadzić do takiej modyfikacji treści normatywnej danej regulacji prawnej, która wykraczałaby poza możliwe, choćby najszerzej zakreślone, rezultaty wykładni osiągnięte w płaszczyźnie językowej.

Skład orzekający

W. Płóciennik

przewodniczący

J. Matras

członek

W. Wróbel

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Interpretacja art. 226 § 1 k.k. w brzmieniu po nowelizacji z 2008 r., w szczególności kwestia wymogu publicznego charakteru znieważenia funkcjonariusza publicznego."

Ograniczenia: Dotyczy czynów popełnionych po wejściu w życie nowelizacji art. 226 § 1 k.k. z 2008 r.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Orzeczenie SN wyjaśnia istotną kwestię interpretacyjną dotyczącą przestępstwa znieważenia funkcjonariusza publicznego, która ma praktyczne znaczenie dla prawników i może być ciekawa dla szerszej publiczności ze względu na tematykę interakcji obywateli z organami państwa.

Czy znieważenie policjanta poza zasięgiem świadków to nadal przestępstwo? Sąd Najwyższy wyjaśnia.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
WYROK  Z  DNIA  25  PAŹDZIERNIKA  2011  R. 
II  KK  84/11 
 
Dla realizacji znamion przestępstwa z art. 226 § 1 k.k., w brzmieniu 
nadanym ustawą z dnia 9 maja 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny (Dz. 
U. Nr 122, poz. 782), nie jest konieczne, by znieważenie funkcjonariusza 
publicznego nastąpiło publicznie. 
 
Przewodniczący: sędzia SN W. Płóciennik. 
Sędziowie SN: J. Matras, W. Wróbel (sprawozdawca). 
Prokurator Prokuratury Generalnej: B. Drozdowska. 
 
Sąd Najwyższy w sprawie Marcina B., skazanego z art. 178a § 1 k.k., 
216 § 1 k.k. i art. 217 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 
25 października 2011 r., kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego 
na niekorzyść skazanego od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. z dnia 26 
października 2010 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P. z 
dnia 26 maja 2010 r., 
 
u c h y l i ł  zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Ł. oraz utrzymany 
nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w P., w zakresie rozstrzygnięcia co do 
czynów zarzuconych w pkt II, III, IV, i V aktu oskarżenia i w tej części sprawę 
p r z e k a z a ł  Sądowi Rejonowemu w P. do ponownego rozpoznania. 
 

 
2
U Z A S A D N I E N I E  
 
Andrzej B. został oskarżony m.in. o to, że w dniu 30 marca 2009 r. w P. 
znieważył funkcjonariuszy Policji, używając wobec nich słów powszechnie 
uznanych za obraźliwe oraz opluł ich, przy czym dokonał tego, działając 
podczas i w związku z pełnieniem przez tych funkcjonariuszy obowiązków 
służbowych. 
Sąd Rejonowy w P. wyrokiem z dnia 26 maja 2010 r. uznał Andrzeja B. 
za winnego tego, że w dniu 30 marca 2009 r. w P. znieważył trzech 
funkcjonariuszy Policji, używając w stosunku do nich słów powszechnie 
uznanych za obelżywe oraz naruszył nietykalność cielesną dwóch 
funkcjonariuszy Policji przez ich oplucie. Czyny te sąd zakwalifikował 
odpowiednio jako przestępstwa z art. 216 § 1 k.k. oraz przestępstwa z art. 217 
§ 1 k.k. Sąd Rejonowy ustalił, że skazany został poproszony przez 
funkcjonariuszy pełniących obowiązki służbowe o okazanie dokumentów i 
opuszczenie pojazdu, w którym się znajdował, z uwagi na podejrzenie, że 
kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości. Kiedy skazany kategorycznie 
odmówił, policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego, w tym gazu 
łzawiącego, ale mimo to skazany nadal nie chciał opuścić auta. Skazany 
będąc w samochodzie używał wobec funkcjonariuszy Policji słów wulgarnych. 
W czasie wyprowadzania z samochodu ponadto opluł funkcjonariuszy. Z 
uwagi na to, że osoby postronne, obserwujące to zdarzenie, nie słyszały słów 
wypowiadanych 
przez 
oskarżonego, 
sąd 
uznał, 
że 
znieważenie 
funkcjonariuszy nie miało publicznego charakteru. 
Od wyroku tego apelację złożył prokurator i obrońca. W apelacji 
prokuratora podniesiono zarzut błędnej wykładni art. 226 § 1 k.k., polegającej 
na uznaniu, że warunkiem realizacji znamion czynu zabronionego ujętego w 

 
3
tym przepisie, obok znieważenia funkcjonariusza publicznego podczas i w 
związku z pełnieniem obowiązków służbowych, jest publiczny charakter czynu 
sprawcy. W apelacji obrońcy podniesiono błąd w ustaleniach faktycznych oraz 
obrazę art. 217 § 3 k.k. oraz 217 § 2 k.k., przez pominięcie faktu, że działanie 
skazanego 
było 
sprowokowane 
niewłaściwym 
zachowaniem 
się 
funkcjonariuszy Policji. 
Sąd Okręgowy w Ł. nie podzielił argumentów prokuratora i wyrokiem z 
dnia 26 października 2010 r. utrzymał w mocy wyrok Sądu pierwszej instancji, 
wskazując w szczególności na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 
października 2006 r., P 3/06, OTK-A 2006, nr 9, poz. 12 oraz wyrok Sądu 
Najwyższego z dnia 9 lutego 2010 r., II KK 176/09, OSNKW 2010, z. 7, poz. 
61, w którym wyrażono pogląd, iż jednym ze znamion czynu zabronionego z 
art. 226 § 1 k.k. jest publiczny charakter znieważenia funkcjonariusza 
publicznego. Sąd Okręgowy uznał za oczywiście bezzasadną apelację 
obrońcy. 
Od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. kasację na niekorzyść skazanego 
wniósł Prokurator Generalny, zarzucając naruszenie prawa materialnego i 
kwestionując ten wyrok w zakresie odrzucenia kwalifikacji prawnej czynów 
skazanego z art. 226 § 1 k.k. Prokurator Generalny podkreślił, że Sąd 
Okręgowy błędnie przyjął, jakoby znamieniem przestępstwa określonego w 
art. 226 § 1 k.k., było znamię publicznego charakteru działania sprawcy, co w 
konsekwencji doprowadziło do niezasadnego uznania, że skazany nie wypełnił 
swoim działaniem znamion zarzucanych mu w akcie oskarżenia przestępstw z 
art. 226 § 1 k.k., a dopuścił się jedynie przestępstw opisanych w art. 216 § 1 
k.k. i 217 § 1 k.k. 
Zdaniem Prokuratora Generalnego, Sąd Okręgowy w Ł. w sposób 
nieuprawniony przyjął, że w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 

 
4
dnia 11 października 2006 r., P 3/06, prokonstytucyjna wykładnia znamion 
przestępstwa z art. 226 § 1 k.k. wymaga przyjęcia, iż jednym ze znamion 
czynu zabronionego określonego w art. 226 § 1 k.k. jest publiczny charakter 
znieważenia. Miałoby to wynikać z sentencji wspomnianego orzeczenia 
Trybunału 
Konstytucyjnego. 
Prokurator 
Generalny 
wskazał, 
że 
taka 
interpretacja wyroku TK jest nieuprawniona, bowiem z uzasadnienia tego 
judykatu wyraźnie wynika, że warunek publicznego charakteru działania 
sprawcy nie dotyczy przypadków, gdy do znieważenia dochodzi podczas 
wykonywania przez funkcjonariusza obowiązków służbowych. Również 
analiza logicznojęzykowa sentencji wyroku Trybunału Konstytucyjnego 
prowadzi do odmiennych wniosków interpretacyjnych, niż te, które 
sformułował w swoim wyroku Sąd Okręgowy w Ł. Prokurator Generalny 
wskazał także, iż w trakcie prac legislacyjnych podjętych po wydaniu wyroku 
Trybunału Konstytucyjnego, a mających na celu nowelizację treści art. 226 § 1 
k.k., wyrażano jednoznaczne przekonanie, że wolą ustawodawcy nie było 
wprowadzanie do treści art. 226 § 1 k.k. nowego znamienia „publicznego” 
charakteru działania sprawcy, a ustawodawca uważał, że sama koniunkcja 
dwóch warunków (znieważenie funkcjonariusza podczas i w związku z 
wykonywaniem obowiązków służbowych) spełnia wymogi konstytucyjności 
wyznaczone wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Prokurator Generalny 
podkreślił ponadto, że na gruncie nie budzących wątpliwości ustaleń 
faktycznych, skazany dopuścił się znieważenia funkcjonariuszy Policji podczas 
i w związku z wykonywanymi przez nich czynnościami służbowymi a tym 
samym zrealizował wszystkie znamiona przestępstwa z art. 226 § 1 k.k. 
Sąd Najwyższy zważył, co następuje. 
Czyny sprawcy, stanowiące przedmiot oceny sądów orzekających w 
sprawie, zostały popełnione w dniu 30 marca 2009 r. Dla prawnokarnej oceny 

 
5
tych czynów, bezpośrednie znaczenie ma więc stan prawny ukształtowany 
ustawą z dnia 9 maja 2008 r. nowelizującą treść art. 226 § 1 k.k. (Dz. U. Nr 
122, poz. 782), która weszła w życie w dniu 25 lipca 2008 r. Zgodnie ze 
zmianami wprowadzonymi do treści art. 226 § 1 k.k., karze podlega ten, kto 
znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, 
podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Przepis ten 
bezpośrednio nie wysławia dodatkowego znamienia w postaci „publicznego” 
charakteru owego znieważenia.  
Zarówno Sąd Rejonowy w P., jak i Sąd Okręgowy w Ł., uzasadniając 
swoje stanowisko co do interpretacji art. 226 § 1 k.k., powołały się na wyrok 
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2006 r., w którego 
sentencji, stwierdzono, że art. 226 § 1 k.k. (w brzmieniu sprzed nowelizacji w 
2008 r.) w zakresie w jakim penalizuje znieważenie funkcjonariusza 
publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej dokonane niepublicznie lub 
dokonane publicznie, lecz nie podczas pełnienia czynności służbowych, jest 
niezgodny z Konstytucją RP. Znaczenie tej sentencji może rodzić wątpliwości 
interpretacyjne, w szczególności można bowiem twierdzić, że następujący po 
spójniku „lecz” zwrot, odnosi się zarówno do niepublicznego, jak i publicznego 
znieważenia, można wszakże łączyć go jedynie ze zwrotem „dokonane 
publicznie”. W zależności od tego, która z owych interpretacji zostanie 
przyjęta, 
różne 
będzie 
znaczenie 
normatywne 
wyroku 
Trybunału 
Konstytucyjnego. 
W pierwszym przypadku, za niezgodną z Konstytucją należałoby uznać 
penalizację 
takiego 
publicznego 
lub 
niepublicznego 
znieważenia 
funkcjonariusza, które nie jest dokonane podczas wykonywania przez niego 
czynności służbowych. W konsekwencji, sentencja wyroku Trybunału 
Konstytucyjnego nie miałaby zastosowania do tych przypadków znieważenia 

 
6
funkcjonariusza publicznego do którego doszłoby podczas wykonywania przez 
niego obowiązków służbowych. Ostatecznie więc treść art. 226 § 1 k.k. po 
wejściu 
w 
życie 
omawianego 
wyroku 
Trybunału 
Konstytucyjnego, 
interpretowanego w sposób wyżej opisany, obejmowałaby wyłącznie 
znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas wykonywania przez niego 
obowiązków służbowych, bez względu na to, czy znieważenie pozostawało w 
związku z tymi obowiązkami. Artykuł 226 § 1 k.k. nie przewidywał bowiem 
koniecznej kumulacji obu warunków (podczas i w związku). Kumulacji takiej 
nie wprowadzał także wyrok Trybunału Konstytucyjnego. 
W przypadku przyjęcia drugiej interpretacji sentencji wyroku Trybunału 
Konstytucyjnego z dnia 11 października 2011 r., zdepenalizowane zostałoby 
na mocy tego wyroku każde niepubliczne znieważenie funkcjonariusza (bez 
względu na to, czy następowałoby podczas, czy też w związku z 
wykonywaniem przez niego czynności służbowych), natomiast karalność 
znieważenia publicznego zostałaby ograniczona wyłącznie do przypadków, 
gdy owo znieważenie nastąpiłoby podczas wykonywania obowiązków 
służbowych. Należy przy tym mieć na uwadze, co trafnie podkreśla Prokurator 
Generalny, że analiza uzasadnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego (choć 
uzasadnienie to nie ma mocy wiążącej przy interpretacji znaczenia 
normatywnego 
orzeczenia) 
przekonuje, 
że 
intencją 
Trybunału 
była 
modyfikacja treści art. 226 § 1 k.k. w węższym znaczeniu, a więc 
odpowiadającym pierwszemu rozumieniu sentencji wyroku z dnia 11 
października 2008 r. 
Rozstrzygnięcie omówionej wyżej wątpliwości interpretacyjnej nie ma 
wszakże istotniejszego znaczenia dla oceny zasadności kasacji Prokuratora 
Generalnego, bowiem, jak już stwierdzono, w dniu 25 lipca 2008 r. doszło do 
kolejnej zmiany stanu prawnego, w wyniku której art. 226 § 1 k.k. otrzymał 

 
7
nową treść. Jest rzeczą oczywistą, że skutki normatywne wyroku Trybunału 
Konstytucyjnego nie odnoszą się do art. 226 § 1 k.k. w brzmieniu nadanym mu 
ustawą nowelizacyjną. Jest to bowiem nowy akt normatywny, który nie był 
przedmiotem kontroli przed Trybunałem Konstytucyjnym. Wcześniej wydany 
wyrok może jednie posiłkowo służyć do interpretacji tego przepisu, a i to tylko 
w granicach dopuszczalnej wykładni w zgodzie z Konstytucją (wykładni 
prokonstytucyjnej). Wykładnia taka, zwłaszcza w obszarze prawa karnego, nie 
może prowadzić do takiej modyfikacji treści normatywnej danej regulacji 
prawnej, która wykraczałaby poza możliwe, choćby najszerzej zakreślone, 
rezultaty wykładni osiągnięte w płaszczyźnie językowej. W przeciwnym razie 
wykładnia 
prokonstytucyjna 
zastępowałałaby 
w 
istocie 
kontrolę 
konstytucyjności ustaw, która to funkcja zastrzeżona jest na gruncie 
obowiązującej Konstytucji dla Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli więc sądy 
stosujące prawo, dostrzegłyby przyczyny, dla których art. 226 § 1 k.k. w 
nowym brzmieniu, narusza określone normy czy wartości konstytucyjne, to ich 
uprawnieniem a nawet obowiązkiem jest w takim wypadku wystąpienie do 
Trybunału Konstytucyjnego ze stosownym pytaniem prawnym, przy czym ową 
przyczyną nie może być sama domniemana sprzeczność pomiędzy sentencją 
wyroku Trybunału Konstytucyjnego, a treścią nowej normy prawnej, ale 
faktyczne wątpliwości co zgodności tej normy z treścią Konstytucji RP. Wyrok 
Trybunału Konstytucyjnego stwierdzający niekonstytucyjność danej regulacji 
prawnej, choć ma charakter prawotwórczy, nie stanowi samoistnie wzorca 
kontroli aktów normatywnych, do których bezpośrednio się nie odnosi, a tym 
bardziej aktów normatywnych wydanych już po jego ogłoszeniu. Wyrok taki 
nie 
wyklucza 
także 
automatycznie 
możliwości 
ustanowienia 
przez 
ustawodawcę aktów prawnych sprzecznych z wyrażoną w tym wyroku 
sentencją, ani też nie zezwala na rozwiązywanie ewentualnej sprzeczności w 

 
8
drodze interpretacji przez organy stosujące prawo, w tym sądy, co nie 
oznacza oczywiście, że treść tego wyroku, a w szczególności powołane w nim 
argumenty oraz interpretacja norm konstytucyjnych nie powinna być 
wykorzystywana w procesie wykładni nowych uregulowań prawnych, zgodnie 
z regułami właściwymi dla danej dziedziny prawa. 
Sąd Najwyższy w obecnym składzie nie dostrzega w uzasadnieniu 
wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 października 2010 r. 
argumentów, które wskazywałyby na niekonstytucyjność art. 226 § 1 k.k. w 
zakresie, w jakim przepis ten nie wprowadza bezpośrednio warunku 
publicznego charakteru znieważenia funkcjonariusza podczas wykonywania 
przez niego obowiązków służbowych. Na argumenty takie nie wskazały także 
sądy orzekające w sprawie, poprzestając wyłącznie na odwołaniu się do 
samego 
sformułowania 
sentencji 
wyroku 
Trybunału 
Konstytucyjnego, 
rozumianej na jeden z możliwych, wcześniej omówionych, sposobów. O ile 
treść owej sentencji mogła mieć istotne znaczenie dla oceny czynów 
popełnionych przed dniem wejścia w życie znowelizowanego art. 226 § 1 k.k., 
o tyle w stosunku do czynów popełnionych po tej dacie – tak jak ma miejsce w 
rozpoznawanej sprawie – takiego znaczenia już nie ma. 
Przywołany zarówno przez Sąd Rejonowy, jak też Sąd Okręgowy, wyrok 
Sądu Najwyższego z 9 lutego 2010 r., odnosił się do czynu popełnionego w 
dniu 17 lipca 2007 r., a więc przed wejściem w życie znowelizowanego 
przepisu art. 226 § 1 k.k. W tym aspekcie przywoływane rozstrzygnięcie Sądu 
Najwyższego również nie ma bezpośredniego znaczenia dla obecnie badanej 
sprawy, bowiem dotyczyło odmiennego stanu faktycznego, do którego oceny 
miał zastosowanie stan prawny kształtowany bezpośrednio treścią wyroku 
Trybunału Konstytucyjnego. Sąd Najwyższy w obecnym składzie nie podziela 
natomiast poglądu prawnego wyrażonego w tamtym wyroku, iż także po 

 
9
nowelizacji art. 226 § 1 k.k., dorozumianym znamieniem przestępstwa 
opisanego w tym przepisie jest publiczny charakter znieważenia. Dla realizacji 
znamion przestępstwa z art. 226 § 1 k.k., w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 
9 maja 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny (Dz. U. Nr 122, poz. 782), nie 
jest konieczne, by znieważenie funkcjonariusza publicznego nastąpiło 
publicznie. 
Znamienia takiego nie można także w sposób zasadny wyprowadzić 
interpretując przedmiot ochrony, do którego odnosi się art. 226 § 1 k.k. Trafnie 
Sąd Okręgowy w Ł. podkreśla, że zakres znamion typu czynu zabronionego 
należy interpretować w perspektywie dobra prawnego, którego naruszenie lub 
zagrożenie stanowi rację dla penalizacji danej kategorii zachowań. Możliwe są 
bowiem sytuacje, gdy z uwagi na brak zagrożenia dla dobra prawnego, 
konkretny czyn nie będzie spełniał warunków niezbędnych dla realizacji 
znamion typu czynu zabronionego, chroniącego to dobro prawne. Artykuł 226 
§ 1 k.k. został umieszczony w rozdziale XXIX Kodeksu karnego, chroniącym 
działalność instytucji państwowych oraz samorządu terytorialnego, co 
oczywiście nie zmienia faktu, że dodatkowym dobrem prawnym chronionym 
na gruncie tego przepisu jest także cześć i godność osoby znieważanej. 
Surowsza odpowiedzialność karna, jaka grozi za znieważenie funkcjonariusza 
publicznego, uzasadniona jest nie tylko kumulacją zagrożonych dóbr 
prawnych (godność osobista i autorytet państwa), ale także wzmożoną 
ochroną osób, które ze względu na wykonywaną funkcję, związaną z 
rozwiązywaniem sytuacji konfliktowych, szczególnie narażone są na 
ewentualną agresję czy naruszenia dóbr osobistych. Ta wzmożona ochrona, 
wynikająca z większego stopnia zagrożenia dla dóbr osobistych, uzasadniona 
jest zarówno w przypadku publicznego jak i niepublicznego ataku na te dobra. 
Zresztą 
Sąd 
Okręgowy 
sam 
przyznaje 
w 
uzasadnieniu 
swojego 

 
10
rozstrzygnięcia, że naruszenie autorytetu i poszanowania dla funkcjonariuszy 
publicznych może doznać uszczerbku „przede wszystkim” w sytuacji 
publicznego znieważenia. Stwierdzenie takie nie wyklucza, że do naruszenia 
wskazanych przez Sąd Okręgowy dóbr może dojść także w warunkach 
niepublicznego ataku. 
Z kolei stwierdzenie tegoż Sądu, iż „niebezpieczeństwo naruszenia 
owych dóbr jest (…) minimalne w sytuacji, gdy znieważenie funkcjonariuszy 
następuje niepublicznie” wprost zakłada, że do takiego naruszenia autorytetu 
instytucji publicznej jednak dochodzi. Stopniowanie zakresu tego naruszenia 
nie może wszakże prowadzić do generalnego zawężania zakresu karalności, 
przez 
przyjęcie 
dorozumianego 
znamienia 
„publicznego 
charakteru 
znieważenia’, którego wprost w art. 226 § 1 nie wyrażono. Minimalny stopnień 
zagrożenia dla określonych dóbr prawnych może co najwyżej znaleźć swoje 
odzwierciedlenie w ocenie stopnia społecznej szkodliwości konkretnego 
czynu. 
Uchylając wyrok Sądu Okręgowego w Ł., Sąd Najwyższy uchylił także 
wyrok Sądu Rejonowego w P. w zakresie objętym kasacją, bowiem 
immanentnym 
elementem 
zarzutu 
naruszenia 
prawa 
materialnego, 
sformułowanego w kasacji Prokuratora Generalnego, był także nieadekwatny 
opis czynów przyjęty w wyroku Sądu pierwszej instancji. Konstruując ten opis 
w ramach bezspornych w tej sprawie ustaleń faktycznych, Sąd pierwszej 
instancji brał jedynie pod uwagę te elementy, które były prawnie relewantne z 
punktu widzenia przyjętej przez ten sąd kwalifikacji prawnej. Stąd, uznając że 
sprawca wyczerpał swoim zachowaniem znamiona wyłącznie przestępstwa z 
art. 216 § 1 k.k. oraz 217 § 1 k.k., sąd z konieczności nie wprowadził do tego 
opisu elementów wskazujących na działanie sprawcy podczas i w związku z 

 
11
wykonywaniem przez funkcjonariuszy obowiązków służbowych, jakkolwiek 
zostały one przez sąd ustalone w ramach prowadzonego postępowania. 
Mając więc na względzie, że ustalenia faktyczne dokonane w sprawie, 
nie miały wpływu na uchylenie zakwestionowanych w kasacji wyroków, Sąd 
pierwszej instancji w ponownym postępowaniu przeprowadzi ocenę stanu 
faktycznego przez pryzmat prawidłowo wykładanego art. 226 § 1 k.k. i 
ewentualnie zmodyfikuje opis przypisanego w wyroku czynu, w zależności od 
przyjętej ostatecznie kwalifikacji prawnej. 
Kierując się przedstawioną wyżej motywacją, Sąd Najwyższy orzekł, jak 
w części dyspozytywnej wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI