II KK 66/14

Sąd Najwyższy2014-07-16
SNKarneprzestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnejWysokanajwyższy
zniesławieniewolność słowaochrona czcisąd najwyższykasacjakontratypusprawiedliwiony błądprawo karnekonstytucja

Sąd Najwyższy oddalił kasację oskarżyciela prywatnego, uznając, że mimo błędnego uzasadnienia uniewinnienia przez sąd okręgowy, oskarżeni działali w usprawiedliwionym błędzie co do prawdziwości zarzutów zniesławiających.

Sprawa dotyczyła kasacji wniesionej przez oskarżyciela prywatnego od wyroku uniewinniającego oskarżonych od zarzutów zniesławienia (art. 212 § 1 i 2 k.k.) i zniewagi (art. 216 § 1 i 2 k.k.). Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżonych, opierając się na 'pozaustawowym kontratypie dozwolonej krytyki' wynikającym z art. 54 Konstytucji RP. Sąd Najwyższy uznał to uzasadnienie za błędne, wskazując, że sąd powinien odwołać się do art. 213 § 2 k.k. i instytucji usprawiedliwionego błędu (art. 29 k.k.), a nie tworzyć własne kontratypy. Mimo to, Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że uniewinnienie było uzasadnione, choć na innej podstawie prawnej.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego od wyroku Sądu Okręgowego w P., który zmienił wyrok Sądu Rejonowego w P. i uniewinnił oskarżonych od zarzutów zniesławienia i zniewagi. Sąd Rejonowy pierwotnie umorzył postępowanie z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości czynów. Apelacje od tego wyroku wnieśli zarówno pełnomocnik oskarżyciela prywatnego, jak i obrońca oskarżonych. Sąd Okręgowy ostatecznie uniewinnił oskarżonych. Kasacja oskarżyciela prywatnego zarzucała rażące naruszenie prawa materialnego, w tym błędną wykładnię art. 212 § 1 i 2 k.k. (zniesławienie) oraz art. 213 § 1 i 2 k.k. (prawdziwość zarzutów), a także naruszenie przepisów postępowania (art. 7 k.p.k., art. 433 § 2 k.p.k., art. 457 § 3 k.p.k.). Sąd Najwyższy uznał zarzuty procesowe za bezzasadne, podkreślając, że postępowanie kasacyjne nie jest ponowną kontrolą odwoławczą. Stwierdził jednak, że Sąd Okręgowy rzeczywiście naruszył prawo materialne, błędnie odwołując się do 'pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki' wyprowadzonego z art. 54 Konstytucji RP. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że takie kontratypy mogą być tworzone jedynie przez ustawodawcę, a w przypadku kolizji wolności słowa z prawem do ochrony czci, zastosowanie ma art. 213 § 2 k.k., który wymaga prawdziwości zarzutów. Mimo tego naruszenia, Sąd Najwyższy oddalił kasację, ponieważ uniewinnienie oskarżonych było uzasadnione, choć na innej podstawie prawnej – działaniu w usprawiedliwionym błędzie co do znamion kontratypu (art. 29 k.k.). Sąd Okręgowy błędnie wskazał podstawę prawną uniewinnienia, ale samo rozstrzygnięcie było prawidłowe.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, sąd nie może samodzielnie tworzyć takich kontratypów. W przypadku kolizji wolności słowa z prawem do ochrony czci, sąd powinien stosować przepisy Kodeksu karnego, a jeśli uzna je za zbyt wąskie, może zwrócić się z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy podkreślił trójpodział władzy i rolę ustawodawcy w rozstrzyganiu kolizji wartości konstytucyjnych. Bezpośrednie odwoływanie się do Konstytucji przez sąd w celu uchylenia przestępności czynu jest niedopuszczalne, gdy ustawa (Kodeks karny) już reguluje daną kwestię. Sąd powinien stosować istniejące przepisy lub kierować pytania do TK.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

oskarżeni

Strony

NazwaTypRola
[...], J. B., [...]osoba_fizycznaoskarżony
R. H.osoba_fizycznaoskarżyciel prywatny

Przepisy (12)

Główne

k.k. art. 212 § 1 i 2

Kodeks karny

Dotyczy przestępstwa zniesławienia. Sąd Najwyższy analizuje jego zastosowanie w kontekście krytyki osoby pełniącej funkcję publiczną.

k.k. art. 213 § 1 i 2

Kodeks karny

Określa warunki wyłączenia odpowiedzialności karnej za zniesławienie, w tym prawdziwość zarzutów wobec osoby pełniącej funkcję publiczną.

k.k. art. 29

Kodeks karny

Instytucja usprawiedliwionego błędu co do znamion czynu zabronionego lub kontratypu.

Pomocnicze

k.k. art. 216 § 1 i 2

Kodeks karny

Dotyczy przestępstwa zniewagi.

k.k. art. 115 § 2

Kodeks karny

Dotyczy oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

k.p.k. art. 433 § 2

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek sądu odwoławczego rozważenia zarzutów apelacji.

k.p.k. art. 457 § 3

Kodeks postępowania karnego

Wymóg rzetelności i spójności argumentacji w uzasadnieniu sądu odwoławczego.

Konstytucja RP art. 54

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Prawo do swobodnego wyrażania poglądów.

Konstytucja RP art. 30

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Ochrona godności osobistej.

Konstytucja RP art. 47

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Ochrona dobrego imienia.

EKPC art. 10

Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności

Wolność wyrażania opinii.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd Okręgowy błędnie zastosował pozaustawowy kontratyp dozwolonej krytyki, odwołując się bezpośrednio do Konstytucji RP, zamiast do przepisów Kodeksu karnego (art. 213 § 2 k.k. i art. 29 k.k.). Uniewinnienie oskarżonych było uzasadnione, ale na innej podstawie prawnej – usprawiedliwionego błędu co do znamion kontratypu (art. 29 k.k.).

Odrzucone argumenty

Zarzuty procesowe dotyczące naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k. okazały się bezzasadne. Zarzut braku odniesienia się do wszystkich zarzutów zniesławiających był chybiony, gdyż sąd odwoławczy odniósł się do zarzutów apelacji.

Godne uwagi sformułowania

Takie bezpośrednie odwoływanie się do Konstytucji RP, jako podstawy prawnej kontratypu uchylającego przestępność czynu zabronionego pod groźba kary w ustawie, nie jest dopuszczalne. Wyraźne uregulowanie przez ustawodawcę granic dozwolonej krytyki w Kodeksie karnym (...) wyklucza możliwość samodzielnego poszerzania tych granic przez sąd w drodze bezpośredniego odwoływania się do treści Konstytucji. Błąd sądu polegał na wskazaniu nieprawidłowej podstawy tego uniewinnienia, w sytuacji gdy zgodnie z dokonanymi w sprawie ustaleniami faktycznymi, uniewinnienie to było uzasadnione działaniem oskarżonych w usprawiedliwionym błędzie co do prawdziwości stawianych zarzutów, a więc błędzie co do znamion kontratypu, którego konsekwencją, zgodnie z art. 29 k.k., jest brak przestępności czynu.

Skład orzekający

Jerzy Grubba

przewodniczący

Piotr Hofmański

członek

Włodzimierz Wróbel

sprawozdawca

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Granice dopuszczalnej krytyki wobec osób pełniących funkcje publiczne, stosowanie instytucji usprawiedliwionego błędu (art. 29 k.k.) w sprawach o zniesławienie, zakaz tworzenia przez sądy pozaustawowych kontratypów."

Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji, w której sąd odwoławczy błędnie uzasadnił uniewinnienie, ale samo rozstrzygnięcie było słuszne. Analiza dotyczy głównie relacji między Konstytucją a ustawami w kontekście prawa karnego.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy ważnego konfliktu między wolnością słowa a ochroną czci, a Sąd Najwyższy wyjaśnia kluczowe zasady stosowania prawa karnego w kontekście krytyki osób publicznych i roli sądów w interpretacji prawa.

Sąd Najwyższy: Konstytucja nie daje sędziom prawa do tworzenia własnych 'kontratypów' dozwolonej krytyki.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II KK 66/14 
 
P O S T A N O W I E N I E 
Dnia 16 lipca 2014 r. 
 
Sąd Najwyższy w składzie: 
 
SSN Jerzy Grubba (przewodniczący) 
SSN Piotr Hofmański 
SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca) 
 
Protokolant Anna Janczak 
 
 
w sprawie […], J. B., […] 
oskarżonych z art. 212 § 1 i 2 k.k., art. 216 § 1 i 2 k.k. 
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie 
w dniu 16 lipca 2014 r., 
kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela prywatnego 
od wyroku Sądu Okręgowego w P. 
z dnia 29 października 2013 r., sygn. akt IV Ka […] 
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w P. 
z dnia 8 kwietnia 2013 r., sygn. akt VII K […], 
 
 
 
1) oddala kasację, 
2) zasądza od oskarżyciela prywatnego na rzecz 
oskarżonych kwotę 960 zł (dziewięćset sześćdziesiąt) 
w częściach na nich przypadających, tytułem zwrotu 
kosztów procesu za postępowanie kasacyjne, 
3) 
obciąża 
oskarżyciela 
prywatnego 
kosztami 
sądowymi postępowania kasacyjnego. 
 

2 
 
U Z A S A D N I E N I E 
Wyrokiem Sądu Rejonowego w P. z dnia 8 kwietnia 2013 r. (sygn. akt 
VII K […]) umorzono, z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości, 
postępowanie o czyny z art. 212 § 1 i 2 k.k. oraz z art. 216 § 1 i 2 k.k. popełnione 
na szkodę R. H., wobec następujących osób:  […], J. B., […].  
Od powyższego wyroku apelację wniósł pełnomocnik oskarżyciela 
prywatnego zarzucając przedmiotowemu orzeczeniu: 
I. obrazę przepisu prawa materialnego, tj. art. 115 § 2 k.k., przez jego błędną 
wykładnię polegającą na: 
1) uznaniu za okoliczność wpływającą na ocenę stopnia społecznej szkodliwości 
czynu: 
- licznych - wedle ustaleń sądu I instancji, przypadków „niewłaściwego 
zachowywania się oskarżyciela prywatnego w stosunku do podwładnych”, która to 
okoliczność, zdaniem apelującego mogłaby być rozpatrywana jedynie w 
kategoriach ewentualnego przyczynienia się pokrzywdzonego do zaistniałego 
skutku, a to zaś nie mieści się w zamkniętym katalogu okoliczności decydujących 
o stopniu społecznej szkodliwości czynu, 
- uprzedniego pojawienia się w prasie […] niepochlebnych komentarzy na temat 
pokrzywdzonego, podczas gdy okoliczności te, zdaniem apelującego nie mogły 
być brane za podstawę oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, a jedynie 
wpływałyby na wymiar kary, 
2) pominięciu w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, przy ocenie stopnia 
społecznej szkodliwości czynu, kryterium „sposobu popełnienia czynu” przez 
oskarżonych, 
II. 
mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych 
za jego podstawę, polegający na:  
1) 
 przypisaniu niewłaściwej rangi, uwzględnionym przez sąd I instancji, 
elementom oceny karygodności przypisanego oskarżonym czynu, 
2) 
przyjęciu w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia szeregu ustaleń, z którymi 
apelujący nie zgadza się i przedstawia rozbudowaną argumentację kwestionującą 
poczynione ustalenia. 
III. naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego 
wyroku,  

3 
 
tj. art. 7 k.p.k., poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów w 
zakresie ewaluacji wyjaśnień oskarżonych oraz części świadków i przyjęcie, że 
oskarżyciel był często trudny i bezwzględny w kontaktach oraz często 
niesprawiedliwie oceniał działania współpracowników, podczas, gdy apelujący 
odnosząc się do powyższego, przedstawił argumenty przeciw tej tezie. 
Apelację wniósł także obrońca oskarżonych, zarzucając w niej wyrokowi 
Sądu Rejonowemu w P.: 
1. 
naruszenie prawa materialnego, tj: 
a) 
art. 10 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności  
wobec przyjęcia za bezprawne opinii wyrażonych w Liście Otwartym z dnia 1 
grudnia 2009 r. sygnowanym przez oskarżonych, co stanowiło, zdaniem 
apelującego zbyt daleką ingerencję w sferę poszanowania wolności ekspresji 
wyrażonej w tym przepisie, 
b) 
art. 213 § 2 k.k. przez jego niezastosowanie w sytuacji gdy w trakcie procesu 
zostało wykazane, że podnoszone, przez oskarżonych w Liście Otwartym z dnia 1 
grudnia 2009 r. zarzuty kierowane pod adresem oskarżyciela prywatnego były 
prawdziwe, służyły obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz dotyczyły 
osoby pełniącej funkcję publiczną. 
2. 
naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na treść 
wyroku tj.; 
a) 
art. 369 k.p.k. przez przeprowadzenie dowodu z przesłuchania oskarżyciela 
prywatnego w charakterze świadka (pokrzywdzonego) po przesłuchaniu świadków 
obrony,  przez co, zdaniem apelującego, nie dochowano zgodności z dyrektywą 
wynikającą z art. 369 k.p.k., a nie zaistniały żadne okoliczności, które by 
usprawiedliwiały tego rodzaju postępowanie, 
b) 
art. 167 k.p.k. w zw. z art. 193 k.p.k. przez nieprzeprowadzenie z urzędu 
dowodu w postaci powołania biegłego specjalisty, na okoliczność wpływu 
zachowania oskarżyciela prywatnego na pogorszenie się stanu zdrowia 
oskarżonych - D. W. i A. Ł. – W., 
c) 
art. 170 § 1 i 5 k.p.k. przez błędne oddalenie wniosku dowodowego obrońcy w 
przedmiocie przesłuchania w charakterze świadka M. K.,  
3. 
błąd w ustaleniach faktycznych wynikający z przyjęcia przez sąd, że List 
Otwarty z dnia 1 grudnia 2009 r., przesłany i opublikowany w prasie przez 
oskarżonych, zawierał treści zniesławiające wobec oskarżyciela prywatnego R. H., 

4 
 
które poniżyły go w opinii publicznej i naraziły na utratę zaufania potrzebnego 
do wykonywania zawodu nauczyciela i pełnienia funkcji dyrektora szkoły, 
czego następstwem, zdaniem apelującego, było niewłaściwe zastosowanie 
przepisu prawa materialnego tj. art. 212 § 1 i 2 k.k., bowiem zarzuty podniesione 
w owym liście nie miały bezprawnego charakteru. 
Następnie, na skutek wniesionych apelacji, Sąd Okręgowy w P. wyrokiem 
z dnia 29 października 2013 r. (sygn. akt IV Ka […]) zmienił zaskarżony wyrok 
w ten sposób, że oskarżonych uniewinnił od zarzucanego im czynu.  
Od tego prawomocnego wyroku kasację wniósł pełnomocnik oskarżyciela 
prywatnego zarzucając przedmiotowemu orzeczeniu rażące naruszenie przepisów 
prawa materialnego, które zdaniem skarżącego miało istotny wpływ na treść 
orzeczenia, a to: 
I. art. 212 § 1 i 2 k.k. przez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że czyn oskarżonych 
nie stanowił czynu zabronionego wyczerpującego znamiona określone w tym 
przepisie, w sytuacji gdy List Otwarty zawierał treści zniesławiające, nieprawdziwe, 
które poniżyły R. H. w opinii publicznej i naraziły go na utratę zaufania 
potrzebnego do wykonywania zawodu nauczyciela i pełnionej w momencie 
publikacji Listu Otwartego funkcji dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych 
nr […] w B.; 
II. 
art. 213 § 1 i 2 k.k. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że czyn 
oskarżonych nie stanowi przestępstwa z art. 212 § 1 i 2 k.k., w sytuacji gdy: 
- zarzut zniesławiający ma być obiektywnie prawdziwy, w swej istocie zgodny z 
rzeczywistością i nie wystarczy przekonanie sprawców o prawdziwości zarzutu, 
ani 
przekonanie 
sądu 
odwoławczego, 
że 
dla 
wykazania 
prawdziwości 
postawionych zarzutów zniesławiających wystarczy ich przykładowe wyliczenie, 
bo „niemal całość ustaleń faktycznych dokonanych przez sąd rejonowy dowodzi, 
jeśli nie wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to przynajmniej tego, że 
formułując swoją wypowiedź dysponowali oni szeregiem przykładów zachowań 
odpowiadających w całości wymowie listu otwartego”; 
III. 
art. 7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k. przez: 
- dokonanie dowolnej oceny dowodów przez Sąd II instancji i przyjęcie, że „niemal 
całość ustaleń faktycznych dokonanych przez Sąd Rejonowy dowodzi, jeśli nie 
wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to przynajmniej tego, że formułując 
swoją 
wypowiedź 
dysponowali 
oni 
szeregiem 
przykładów 
zachowań 

5 
 
odpowiadających w całości wymowie listu otwartego”, co w konsekwencji 
prowadzić miałoby do wniosku o prawdziwości treści zniesławiających zawartych 
w Liście Otwartym, a zdaniem skarżącego w rzeczywistości Sąd nie ustalił 
pozytywnie zaistnienia wszelkich zdarzeń opisywanych przez oskarżonych w 
przedmiotowym Liście, 
- nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia do wszystkich 
zarzutów zniesławiających zawartych w Liście Otwartym i brak wyjaśnienia 
dlaczego zarzuty dotyczące „kwestionowania praw nauczycieli”, „brak miejsca na 
partnerską rozmowę”, „etyka dla oskarżyciela to puste słowo”,  Sąd uznał za 
prawdziwe, co zdaniem skarżącego uniemożliwia poddanie tak skonstruowanego 
orzeczenia merytorycznej kontroli,  
- dowolne i zdaniem skarżącego w żaden sposób nie uzasadnione przyjęcie, że 
oskarżeni „dysponowali wyjątkowo mocnymi argumentami przemawiającymi za 
forsowaną przez siebie tezą” w zakresie zarzutu o „wyborze z klucza partyjnego”, 
- całkowicie dowolne uznanie, że oskarżeni wykazali prawdziwość wszystkich 
postawionych w liście zarzutów, w tym również, że prawdziwe są zarzuty: 
„poddawania nauczycieli praktykom niedopuszczalnym”, „że ich poglądy są 
lekceważone”, „że oskarżyciel nie respektuje kompetencji Rady Pedagogicznej”, 
„niszczy dorobek wychowawczy i dydaktyczny szkoły”, „dezintegruje grono 
pedagogiczne”, „stosował niedopuszczalne praktyki w stosunku do nauczycielek, z 
których dwie trafiły do szpitala”, „maskował swoją działalność poprzez dbałość oto, 
by trudno było o świadków jego poczynań”, podczas gdy zdaniem skarżącego,  co 
najmniej co do części zarzutów zawartych w Liście nie ma żadnych dowodów 
potwierdzających na potwierdzenie ich prawdziwości; 
IV. 
rażące naruszenie art. 30 i 47 Konstytucji w zw. z art. 54 Konstytucji, w zw. z 
art. 212 k.k. i art. 213 k.k. przez nieuwzględnienie konstytucyjnych praw do 
ochrony godności osobistej, czci i dobrego imienia oskarżyciela wyrażonych 
treścią art. 212 k.k. i przyjęcie, że zniesławiający zarzut o rzekomym wyborze 
oskarżyciela na dyrektora ZSP nr […] w B. z klucza partyjnego „pozostaje 
pod ochroną pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki wywodzonego 
z zagwarantowanego w art. 54 Konstytucji RP prawa do swobodnego wyrażania 
poglądów”, w sytuacji gdy zdaniem skarżącego z niekwestionowanych przez Sąd 
II instancji okoliczności (ustalonych uprzednio przez Sąd I instancji) wynika, że: 

6 
 
- oskarżeni nie dysponowali żadnymi racjonalnymi przesłankami do wygłoszenia 
przedmiotowej treści zniesławiającej, 
- treści te nie są prawdziwe, 
- część oskarżonych, w tym oskarżona J. B. (członek komisji konkursowej), 
w swoich wyjaśnieniach złożonych przed Sądem przyznała, że konkurs 
na dyrektora ZSP nr […] w B., w którym wziął udział oskarżyciel prywatny, nie był 
polityczny; podobnie zeznała w sprawie świadek W., która wedle oświadczenia 
skarżącego miała być negatywnie nastawiona do oskarżyciela, co dodatkowo 
potwierdzać miałoby prawdziwość powyższych ocen, 
- przebieg konkursu i jego wynik nigdy, przez nikogo nie był kwestionowany, 
- oskarżyciel odznacza się bardzo dużymi osiągnięciami w pracy z młodzieżą 
szkolną, dużym dorobkiem nauczycielskim, gruntownym przygotowaniem i 
kwalifikacjami do zarządzania placówką oświatową, odznaczony został przez 
Ministra Edukacji Narodowej Medalem Komisji Edukacji Narodowej, 
- 
przynależność 
oskarżyciela 
do 
partii 
politycznej, 
przy 
konstytucyjnie 
zagwarantowanej swobodzie przynależności do różnych organizacji, nie może być 
samoistnym argumentem do uznania, że krytyka takiej osoby pozostaje pod 
ochroną, 
- przyznanie prymatu prawu do swobodnego wyrażania poglądów nad prawem do 
ochrony czci i godności wymaga szczegółowej analizy, w każdym konkretnym 
stanie faktycznym, czego zabrakło zdaniem skarżącego w uzasadnieniu 
zaskarżonego orzeczenia, zatem zachowanie oskarżonych w żaden sposób nie 
stanowi, zdaniem skarżącego kontratypu dozwolonej krytyki, stanowiącego 
podstawę wyroku uniewinniającego. 
Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego 
wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego 
rozpoznania. 
Sąd Najwyższy zważył co następuje. 
Podniesione w kasacji zarzuty natury procesowej (rażącego naruszenia art. 
7 k.p.k. w zw. z art. 433 § 2 k.p.k. i 457 § 3 k.p.k.) okazały się bezzasadne. Ich 
sformułowanie oraz uzasadnienie wskazuje, że nie zgadza się on z oceną 
zebranego w sprawie materiału dowodowego, która stanowiła podstawę wydania 
wyroku reformatoryjnego. Gdy chodzi o standard przeprowadzonej kontroli 
odwoławczej należy przypomnieć, że wyznaczony dyspozycją art. 433 § 2 k.p.k. 

7 
 
oraz art. 457 § 3 k.p.k. wymaga by sąd ad quem rozważył wszelkie zarzuty 
zawarte w zwyczajnym środku odwoławczym. Ponadto sąd zobowiązany jest do 
tego, by analiza tychże zarzutów była rzetelna, a tok argumentacji prezentowany 
w uzasadnieniu spójny i logiczny (por. m.in. wyrok SN z dnia 18 października 2007 
r., sygn. II KK 212/07, R-OSNKW z 2007 r., poz. 2251, wyrok SN z dnia 28 maja 
2008 r., II KK 332/07, LEX nr 435359). W niniejszej sprawie postępowanie 
odwoławcze, z uwagi na specyfikę zarzucanego czynu prowadzone było w dwóch 
aspektach. 
Pierwszym, dotyczącym 
poprawności zgromadzenia materiału 
dowodowego i jego rozważenia w oparciu o dyrektywę płynącą z art. 7 k.p.k. 
Drugim związanym z oceną dowodów, ale w optyce kryterium materialnoprawnego 
prawdy i fałszu (art. 212 i 213 k.k.). Sąd odwoławczy bardzo obszernie (na s. 11-
20 uzasadnienia) odnosił się do poszczególnych ustaleń faktów poczynionych 
przez Sąd I instancji, nie doszukując się w nich naruszenia art. 7 k.p.k., 
podkreślając 
staranność 
tego 
sądu 
w 
procesie 
gromadzenia 
materiału 
dowodowego i ewaluacji wiarygodności poszczególnych źródeł dowodowych. 
Dopełnił tym samym standardu kontroli apelacyjnej mając na uwadze podniesione 
przez oskarżyciela prywatnego w zwyczajnym środku zaskarżenia zarzuty. W 
swojej argumentacji nie pominął żadnego z nich.  
Natomiast odnosząc się do konkretnych podnoszonych w kasacji uchybień, 
stwierdzić należy, co następuje. Zarzut dokonania dowolnej oceny dowodów i w 
konsekwencji przyjęcie, że „niemal całość ustaleń faktycznych dokonanych przez 
Sąd Rejonowy dowodzi, jeśli nie wprost prawdziwości twierdzeń oskarżonych, to 
przynajmniej tego, że formułując swoją wypowiedź dysponowali oni szeregiem 
przykładów zachowań odpowiadających w całości wymowie listu otwartego” nie 
jest zasadny, a postępowanie Sądu nie stanowi naruszenia art. 7 k.p.k., jak zdaje 
się wskazywać skarżący kasacyjnie. Uważana lektura uzasadnienia wyroku Sądu 
II instancji wskazuje, że zdanie to zostało na potrzeby sformułowania zarzutu 
kasacyjnego wyjęte z kontekstu. Jego pierwsza część (s. 29 uzasadnienia) 
wyraźnie akcentuje, że przedstawione na poprzedzających 3 stronach rozważania, 
mają charakter jedynie przykładowego wyliczenia (podkr. – SN), co powyższemu 
zdaniu nadaje zupełnie inny wydźwięk. Stanowi ono bowiem jedynie kolejny 
argument dla przyjętej przez Sąd tezy, że twierdzenia zawarte w Liście Otwartym 
były oparte na szeregu przykładach zachowań uzasadniających przedstawione w 
nim opinie. Podobny zabieg czyni skarżący wskazując na rzekome dowolne i w 

8 
 
żaden sposób nieuzasadnione przyjęcie, że oskarżeni „dysponowali wyjątkowo 
mocnymi argumentami przemawiającymi za forsowaną przez siebie tezą” w 
zakresie zarzutu o „wyborze z klucza partyjnego”. Twierdzenie to jest wszakże (s. 
29-30) poprzedzone kilkoma akapitami szczegółowego opisu zdarzeń oraz 
przebiegu procedury konkursowej na stanowisko dyrektora szkoły. Sąd nie 
przesądza (a wręcz się od tego dystansuje), że wybór oskarżyciela prywatnego na 
stanowisko oparty był wyłącznie na kryteriach pozamerytorycznych, ale 
przedstawiony opis ma służyć, podobnie jak wskazane wcześniej wywody, jako 
argument usprawiedliwiający, takie a nie inne postrzeganie charakteru konkursu 
przez sygnatariuszy Listu. Innymi słowy Sąd wskazuje, że mogli oni w taki sposób 
oceniać jego rezultat. Natomiast Sąd odwoławczy przyjął odmienne niż Sąd I 
instancji kryterium odmowy uznania wypowiedzi oskarżonych, jako znajdującej 
odzwierciedlenie w faktach. Podobnie inaczej ocenił metodę ustalenia, czy 
wypowiedź krytyczna jest rzetelna i znajduje odzwierciedlenie w faktach. Wobec 
tego zarzuty skarżącego, że sąd dowolnie uznał prawdziwość wszystkich 
postawionych w liście zarzutów są o tyle chybione, że oba sądy wyraźnie 
zaakcentowały, iż List Otwarty należy oceniać jako całość (każdy postawiony w 
nim zarzut odnosić do poprzedzającego  i następującego po nim). 
Zdaniem Sądu odwoławczego zgromadzony materiał dowodowy zawiera 
dostateczną ilość relacji i przykładów, by móc uznać opinie wyrażone przez 
oskarżonych, jako mające oparcie w całokształcie relacji z dyrektorem szkoły. W 
tym kontekście (zarzutu rażącego naruszenia art. 7 k.p.k.) przypomnieć należy, że 
kasacja jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia skierowanym przeciwko 
orzeczeniu wydanemu przez sąd odwoławczy na skutek rozpoznania środka 
odwoławczego. Celem postępowania kasacyjnego jest bowiem wyeliminowanie z 
obrotu 
prawnego 
orzeczeń 
dotkniętych 
poważnymi 
wadami 
w 
postaci 
bezwzględnych przyczyn odwoławczych lub innych naruszeń prawa, ale o 
charakterze rażącym, a jednocześnie takich, które mogły mieć istotny wpływ na 
treść orzeczenia. Postępowanie kasacyjne nie jest z pewnością postępowaniem, 
które ponawiać ma kontrolę odwoławczą. W toku tego postępowania z założenia 
nie dokonuje się zatem kontroli poprawności oceny poszczególnych dowodów, nie 
weryfikuje zasadności ustaleń faktycznych i nie bada współmierności orzeczonej 
kary. O przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów można mówić dopiero 
wtedy, gdy ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego zawiera oczywiste 

9 
 
błędy natury faktycznej (np. niedostrzeżenie istotnych dowodów czy okoliczności) 
bądź logicznej (niezrozumienie implikacji wynikających z treści dowodów) (tak 
m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 lutego 2014 r. IV KK 31/14 LEX 
nr 1441277). Zdaniem Sądu Najwyższego, w niniejszej sprawie, wbrew 
odmiennemu stanowisku autora kasacji, Sąd pierwszej instancji w zarysowanej 
wyżej perspektywie dokonał właściwej i zgodnej z naczelnymi zasadami 
postępowania karnego oceny wszystkich zebranych w sprawie dowodów, zaś tę 
analizę Sąd odwoławczy w pełni zaakceptował, jako logiczną, zgodną z zasadą 
prawidłowego rozumowania oraz wiedzy i doświadczenia życiowego. Sąd 
Rejonowy poddał bowiem drobiazgowej analizie wyjaśnienia oskarżonych, oraz 
zeznania wszystkich świadków, w tym oskarżyciela prywatnego. Wskazał też, 
którym dowodom i w jakim zakresie dał wiarę i czynił na ich podstawie ustalenia 
faktyczne, a które odrzucił, jako nieprzekonujące - i z jakich powodów tak postąpił. 
Natomiast powody wydania wyroku reformatoryjnego nie zasadzały się na 
dokonaniu odmiennych (własnych) ustaleń faktycznych przez Sąd odwoławczy, 
ale przyjęciu innej wykładni prawa materialnego, która rzutowała na prawne 
implikacje ustalonych faktów.  
Gdy zaś chodzi o zarzut braku odniesienia się w uzasadnieniu 
zaskarżonego orzeczenia do wszystkich zarzutów zniesławiających zawartych w 
Liście Otwartym, uznać go należy za chybiony o tyle, że Sąd miał obowiązek 
odnieść się do zarzutów apelacji, a ta nie kwestionowała wymienionych w kasacji 
konkretnych punktów Listu Otwartego.  
Trafnie natomiast podniesiono w kasacji, że Sąd Okręgowy, z naruszeniem 
przepisów prawa materialnego, przyjął za podstawę uniewinnienia oskarżonych 
„pozaustawowy kontratyp dozwolonej krytyki” wyprowadzony bezpośrednio z 
treści art. 54 Konstytucji RP. Kontratyp ten miał obejmować w szczególności 
formułowany przez oskarżonych zarzutu o politycznym charakterze wyboru 
pokrzywdzonego na stanowisko dyrektora szkoły. Sąd nie sprecyzował bliżej 
granic tak rozumianego „pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki”. 
Wskazał jedynie, że zachowanie oskarżonych granic tych nieprzekroczyło, 
jakkolwiek nie udało się udowodnić, że postawiony przez nich zarzut jest 
prawdziwy.  
Argumentując 
swoje 
stanowisko 
Sąd 
uznał, 
że 
wykluczona 
jest 
odpowiedzialność 
karna 
wówczas, 
gdy 
zniesławienie 
stanowi 
realizację 

10 
 
konstytucyjnego prawa do swobodnego wyrażania poglądów (wolności słowa). 
Ponadto 
wskazał, 
że 
działalność pokrzywdzonego, 
jako 
funkcjonariusza 
publicznego mogła być przedmiotem krytyki, zaś sugestia, „jakoby wybór na 
stanowisko dyrektora i pełnienie tej funkcji uzasadnione było <<upodobaniami 
politycznymi>>”, miała za celu przywrócenie prawidłowych warunków pracy w 
szkole. 
Takie bezpośrednie odwoływanie się do Konstytucji RP, jako podstawy 
prawnej kontratypu uchylającego przestępność czynu zabronionego pod groźba 
kary w ustawie, nie jest dopuszczalne. 
Z istoty trójpodziału władzy wyrażonej w art. 10 ust. 1 Konstytucji RP oraz 
specyficznego charakteru norm konstytucyjnych odnoszących się do praw i 
wolności podmiotowych, wynika, że to ustawodawca w pierwszej kolejności 
umocowany jest do rozstrzygania ewentualnych kolizji, jakie w praktyce życia 
społecznego mogą 
występować 
przy 
realizacji 
poszczególnych 
wartości 
konstytucyjnych. Dokonuje tego w drodze stanowienia ustaw. W odniesieniu do 
konstytucyjnej 
wolności 
słowa 
i 
prawa 
wyrażania 
swoich 
poglądów, 
rozstrzygnięcie takie zawiera art. 213 § 2 Kodeksu karnego, w którym przyjęto, że 
warunkiem braku przestępności publicznego stawiania zniesławiających zarzutów 
osobie pełniącej funkcję publiczną jest prawdziwość tych zarzutów. Chodzi przy 
tym o ocenę obiektywną, a nie wyłącznie subiektywne przekonania sprawcy 
zniesławienia.  
Wyraźne uregulowanie przez ustawodawcę granic dozwolonej krytyki w 
Kodeksie karnym (które nastąpiło zresztą w wykonaniu dotyczącego tej kwestii 
wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 maja 2008 r., SK 43/05,) wyklucza 
możliwość samodzielnego poszerzania tych granic przez sąd w drodze 
bezpośredniego odwoływania się do treści Konstytucji. W takim przypadku, 
bowiem sąd, z naruszeniem art. 10 ust. 2 Konstytucji RP wkraczałby w 
kompetencję władzy ustawodawczej.  natomiast przy rozstrzyganiu konkretnej 
sprawy sąd dochodzi do wniosku, że granice te, z naruszeniem norm 
konstytucyjnych, zostały wyznaczone przez ustawodawcę zbyt wąsko, to wówczas 
powinien zwrócić się z pytaniem prawnym do Trybunału Konstytucyjnego  o 
stwierdzenie niezgodności danej regulacji ustawowej z Konstytucją RP. 
Z niekwestionowanych w sprawie ustaleń faktycznych dokonanych przez 
Sąd I instancji oraz zaakceptowanych przez Sąd Odwoławczy wynika, że 

11 
 
twierdzenie o politycznych motywach wyboru oskarżyciela prywatnego na 
stanowisko dyrektora szkoły zostało uznane za nieprawdziwe, z uwagi na to, że 
oskarżeni nie byli w stanie przeprowadzić dowodu prawdy. W takim jednak 
przypadku (braku prawdziwości zarzutu stawianego osobie pełniącej funkcje 
publiczną) zachowanie oskarżonych nie mogło spełniać znamion kontratypu 
dozwolonej krytyki określonego w art. 213 § 2 k.k., i to bez względu na cel, jaki 
przyświecał formułowanej przez nich krytyce. 
Nie oznacza to wszakże, że błędnie przywołana przez Sąd Okręgowy 
podstawa prawna wydanego wyroku automatycznie skutkuje błędną treścią 
samego rozstrzygnięcia uniewinniającego. Analiza uzasadnienia wyroku Sądu 
Odwoławczego  pozwala bowiem stwierdzić, że w istocie w odniesieniu do zarzutu 
„politycznego” wyboru na stanowisko dyrektora szkoły i sprawowania tego 
stanowiska spełnione zostały przesłanki do przyjęcia po stronie oskarżonych 
działania w usprawiedliwiony błędzie do znamion kontratypu dozwolonej krytyki z 
art. 213 § 2 k.k., w szczególności znamienia prawdziwości zarzutu. Zdaniem Sądu 
Odwoławczego oskarżeni „dysponowali wyjątkowo mocnymi argumentami 
przemawiającymi za forsowaną przez siebie tezą” o obsadzeniu oskarżyciela 
prywatnego na stanowisku dyrektora szkoły z klucza partyjnego Sąd wskazał 
ponadto szereg okoliczności, które miały uzasadniać powyższe przekonanie 
oskarżonych, przyjmując jednocześnie, że w tej sytuacji publiczne wyrażenie 
owego przekonania pozostawało pod ochroną konstytucyjnego prawa do 
swobodnego wyrażania poglądów. Jest to równoznaczne z przyjęciem, że 
przekonanie oskarżonych co do prawdziwości stawianego zarzutu było w danych 
okolicznościach faktycznych, usprawiedliwione.  
Mimo takiej oceny, sąd błędnie uznał, że dla uniewinnienia oskarżonych 
konieczne jest odwołanie się do pozaustawowego kontratypu dozwolonej krytyki, 
podczas 
gdy 
ustalony 
stan 
faktyczny 
spełniał 
przesłanki 
instytucji 
usprawiedliwionego błędu co do znamion kontratypu określonej w art. 29 Kodeksu 
karnego, 
której 
zastosowanie 
również 
prowadzi do 
stwierdzenia 
braku 
przestępności czynu i wyroku uniewinniającego. 
Ostatecznie, więc należy uznać, że jakkolwiek podniesiony w kasacji zarzut 
dotyczący naruszenia prawa materialnego okazała się zasadny, to owo 
naruszenie nie miało wpływu na treść rozstrzygnięcia, jakim było uniewinnienie 
oskarżonych od zarzutu popełnienia przestępstwa zniesławienia. Błąd sądu 

12 
 
polegał na wskazaniu nieprawidłowej podstawy tego uniewinnienia, w sytuacji gdy 
z zgodnie z dokonanymi w sprawie ustaleniami faktycznymi, uniewinnienie to było 
uzasadnione działaniem oskarżonych w usprawiedliwionym błędzie co do 
prawdziwości stawianych zarzutów, a więc błędzie co do znamion kontratypu, 
którego konsekwencją, zgodnie z art. 29 k.k., jest brak przestępności czynu. 
W tym stanie rzeczy należało orzec jak w sentencji.  
 
  
aw

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI