II KK 236/14

Sąd Najwyższy2015-05-19
SNKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuWysokanajwyższy
medycynaodpowiedzialność karna lekarzabłąd medycznynarażenie na niebezpieczeństwoSąd Najwyższykasacjauzasadnienieprzestępstwo zaniechania

Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratora, utrzymując w mocy wyrok uniewinniający lekarza oskarżonego o narażenie pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia, uznając brak możliwości obiektywnego przypisania skutku jego zaniechaniu.

Prokurator wniósł kasację od wyroku Sądu Okręgowego, który utrzymał w mocy wyrok uniewinniający lekarza P. G. oskarżonego o narażenie pacjentki na niebezpieczeństwo utraty życia (art. 160 § 2 k.k.). Zarzucono rażące naruszenie przepisów postępowania poprzez pobieżną kontrolę apelacyjną. Sąd Najwyższy oddalił kasację, stwierdzając, że nawet jeśli doszło do błędów diagnostycznych, to stan pacjentki był tak ciężki, że operacja nie dawałaby realnych szans na poprawę, co wyklucza obiektywne przypisanie skutku zaniechaniu lekarza.

Sprawa dotyczyła lekarza P. G., który został oskarżony o narażenie pacjentki D. D. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez odstąpienie od skierowania jej na zabieg operacyjny. Sąd Rejonowy uniewinnił lekarza, a Sąd Okręgowy utrzymał ten wyrok w mocy. Prokurator wniósł kasację, zarzucając sądom obu instancji rażące naruszenie przepisów postępowania, w tym pobieżną kontrolę apelacyjną i selektywną ocenę materiału dowodowego. Sąd Najwyższy oddalił kasację. W uzasadnieniu wskazano, że kluczowym elementem odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 160 § 2 k.k. jest obiektywne przypisanie skutku. Sąd Najwyższy podkreślił, że nawet jeśli lekarz popełnił błąd diagnostyczny, to stan pacjentki był już tak krytyczny, że przeprowadzenie operacji nie dawałoby realnych szans na poprawę ani nawet na zmniejszenie stopnia zagrożenia życia. W związku z tym, brak możliwości obiektywnego przypisania skutku zaniechaniu lekarza wyklucza jego odpowiedzialność karną. Sąd Najwyższy zauważył również, że prokurator w apelacji nie zakwestionował braku obiektywnego przypisania skutku, co ograniczyło pole kontroli sądu odwoławczego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, lekarz nie ponosi odpowiedzialności karnej z art. 160 § 2 k.k. w sytuacji, gdy pożądane zachowanie alternatywne (zabieg lekarski) nie stwarzałoby realnej możliwości nawet na zmniejszenie stanu bezpośredniego niebezpieczeństwa życia pacjenta.

Uzasadnienie

Kluczowe jest ustalenie związku pomiędzy zaniechaniem lekarza a zrealizowaniem znamion czynu z art. 160 § 2 k.k., co wymaga obiektywnego przypisania skutku. Jeśli nawet doszło do błędu diagnostycznego, a pacjent był w stanie realnego i bezpośredniego zagrożenia życia, to operacja, która nie dawałaby szans na poprawę, wyklucza obiektywne przypisanie skutku zaniechaniu lekarza.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

oskarżony P. G.

Strony

NazwaTypRola
P. G.osoba_fizycznaoskarżony
D. D.osoba_fizycznapokrzywdzona
Prokuratororgan_państwowyskarżący

Przepisy (5)

Główne

k.k. art. 160 § § 2

Kodeks karny

Przepis ten penalizuje narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dla przypisania odpowiedzialności konieczne jest obiektywne przypisanie skutku.

Pomocnicze

k.p.k. art. 433 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy obowiązku sądu odwoławczego rozpoznania zarzutów apelacji.

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy obowiązku sądu odwoławczego do ustosunkowania się do zarzutów apelacji.

k.p.k. art. 434 § § 1 zd. drugie

Kodeks postępowania karnego

Ogranicza możliwość uchylenia wyroku na niekorzyść oskarżonego, jeśli apelacja nie zawiera odpowiednich zarzutów.

k.p.k. art. 440

Kodeks postępowania karnego

Dotyczy możliwości uchylenia wyroku z urzędu w określonych sytuacjach.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak możliwości obiektywnego przypisania skutku zaniechaniu lekarza, ponieważ stan pacjentki był tak ciężki, że operacja nie dawałaby realnych szans na poprawę. Apelacja prokuratora nie kwestionowała braku obiektywnego przypisania skutku, co ograniczyło pole kontroli sądu odwoławczego.

Odrzucone argumenty

Zarzuty kasacji dotyczące rażącego naruszenia przepisów postępowania przez sądy niższych instancji (pobieżna kontrola apelacyjna, selektywna ocena dowodów).

Godne uwagi sformułowania

obiektywne przypisanie skutku nie dawało realnej możliwości nawet na zmniejszenie tego stanu zagrożenia dla życia przeprowadzenie operacji w tym stanie ogólnym pacjentki wiązało się z bardzo wysokim prawdopodobieństwem jej zgonu brak możliwości obiektywnego przypisania skutku opisanego znamieniem przestępstwa art. 160 § 2 k.k.

Skład orzekający

Jarosław Matras

przewodniczący-sprawozdawca

Roman Sądej

członek

Stanisław Stankiewicz

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalanie odpowiedzialności karnej lekarzy w przypadkach zaniechania interwencji medycznej, zwłaszcza gdy stan pacjenta jest krytyczny i nie daje szans na poprawę."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji, w której kluczowe jest wykazanie braku możliwości obiektywnego przypisania skutku. Może być mniej przydatne w przypadkach, gdzie istnieje wyraźna możliwość poprawy stanu pacjenta dzięki interwencji.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy odpowiedzialności lekarza i pokazuje, jak kluczowe jest udowodnienie związku przyczynowego między zaniechaniem a szkodą, nawet w sytuacjach zagrożenia życia. Pokazuje też zawiłości prawa karnego w kontekście medycznym.

Czy lekarz odpowie za brak operacji, gdy pacjent i tak był na skraju śmierci?

Sektor

medycyna

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II KK 236/14
POSTANOWIENIE
Dnia 19 maja 2015 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jarosław Matras (przewodniczący, sprawozdawca)
‎
SSN Roman Sądej
‎
SSA del. do SN Stanisław Stankiewicz
Protokolant Anna Janczak
przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Barbary Nowińskiej,
‎
w sprawie
P. G.
‎
oskarżonego z art. 160 § 2 k.k.
‎
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
‎
w dniu 19 maja 2015 r.,
‎
kasacji, wniesionej przez prokuratora na niekorzyść,
‎
od wyroku Sądu Okręgowego w Ł.
‎
z dnia 23 maja 2014 r.,
‎
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S.z dnia 22 maja 2013 r.,
oddala kasację a wydatkami postępowania kasacyjnego
obciąża Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
P. G. został oskarżony o to, że w dniu 22 maja 2006 r. w R., pełniąc dyżur lekarski w Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej i sprawując opiekę nad pacjentką D. D. naraził ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez odstąpienie, pomimo wystąpienia objawów otrzewnowych, od skierowania pacjentki na zabieg operacyjny, tj. o czyn z art. 160 § 2 k.k.
Wyrokiem z dnia 22 maja 2013 r. Sąd Rejonowy w S. uniewinnił oskarżonego od zarzuconego mu czynu (zostali również uniewinnieni dwaj inni lekarze oskarżeni o czyny z art. 160 § 2 k.k.).
Apelację od tego wyroku wniósł prokurator na niekorzyść wszystkich oskarżonych, przy czym  w trakcie rozprawy została ona cofnięta co do dwóch innych oskarżonych.
W apelacji skierowanej przeciwko całemu rozstrzygnięciu   w odniesieniu do P. G. zarzucono wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na treść zapadłego orzeczenia polegający na przyjęciu, iż P.G. nie popełnił błędu w sztuce medycznej odstępując od skierowania D. D. na zabieg chirurgiczny pomimo  jednoznacznych i zgodnych w tym zakresie wniosków dwóch zespołów biegłych uznających, iż istniała konieczność operowania chorej.
Formułując taki zarzut w apelacji skarżący wnosił o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 23 maja 2014 r., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną.
Kasację od tego wyroku wniósł prokurator Prokuratury Okręgowej. Zaskarżając wyrok w całości zarzucił mu:
- rażące i mające istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., poprzez wadliwą kontrolę odwoławczą wyroku sądu rejonowego na skutek rozpoznania zarzutu zawartego w środku odwoławczym pobieżnie, w sposób odbiegający od wymogu rzetelnej jego oceny, skutkującego dokonaniem selektywnej, fragmentarycznej oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się w realiach przedmiotowej sprawy do oparcia rozstrzygnięcia na merytorycznie błędnych wnioskach i pomimo jednoznacznych dowodów płynących z opinii powołanych w sprawie dwóch zespołów biegłych, nieuprawnione przypisanie im przez sąd odwoławczy braku konsekwencji i wątpliwości „co do właściwego interpretowania poszczególnych parametrów życiowych i reakcji podczas badania”, co skutkowało utrzymaniem w mocy wyroku sądu I instancji, uniewinniającego P.G. od popełnienia zarzuconego mu czynu.
Stawiając taki zarzut w kasacji skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi odwoławczemu.
W trakcie rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury Generalnej poparł kasację.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja nie zasługiwała na uwzględnienie, albowiem zarzut w niej zawarty był chybiony, zaś opisane w nim uchybienie nie mogło mieć żadnego wpływu na treść wyroku. Przed wskazaniem przyczyny takiego stanowiska, wypada przypomnieć, że  dla skutecznego przypisania oskarżonemu odpowiedzialności karnej  za zarzucone mu zaniechanie podjęcia interwencji chirurgicznej co do osoby poddanej  jego pieczy konieczne było ustalenie związku pomiędzy jego zachowaniem (w realiach sprawy zaniechaniem), a zrealizowaniem znamion czynu  stypizowanego w art. 160 § 2 k.k. (typ kwalifikowany do art. 160 § 1 k.k.). Znamieniem tego typu czynu jest skutek w postaci narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a wymagany przy przestępstwach skutkowych związek określany jest tak w doktrynie jak i w orzecznictwie,  jako obiektywne przypisanie skutku. Ten wymagany normatywnie  warunek łączący sprawcze zaniechanie oskarżonego ze skutkiem można byłoby uznać za spełniony w sytuacji, gdy brak takiego działania spowodował (wywołał) stan bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, albo też – w przypadku gdy stan ten już wystąpił wcześniej u chorego – prowadziłby do zwiększenia (nasilenia)  stopnia narażenia na takie niebezpieczeństwo (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04, OSNKW 2004, z. 7-8, poz.73). Od innej strony przedstawiając formułę warunku obiektywnego przypisania skutku przy przestępstwie z zaniechania i przekładając ją na realia faktyczne przedmiotowej sprawy trzeba podkreślić, że lekarz, który przejął opiekę nad pacjentem w sytuacji, gdy ten znajdował  się już w stanie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia nie może ponieść odpowiedzialności karnej z art. 160 § 2 lub 3 k.k. w sytuacji, gdy pożądane zachowanie alternatywne, tj. zabieg lekarski (operacja) nie stwarzał realnej możliwości nawet na zmniejszenie tego stanu zagrożenia dla życia pacjenta. Trzeba od razu dodać, że ze zgodnych opinii zespołów biegłych wynikało, iż w dniu 22 maja 2006 r., kiedy oskarżony został poproszony o konsultację chirurgiczną, pacjentka D. D. w takim właśnie stanie (ciężkim) realnego i bezpośredniego zagrożenia życia już była. Prawdą jest także, że we wszystkich opiniach lekarskich sporządzonych przez zespoły biegłych sądowych wskazano, iż oskarżony winien w dniu konsultacji, tj. w dniu 22 maja 2006 r.  rozpoznać występujące wówczas objawy otrzewnowe, co dawało podstawy do przeprowadzenia zabiegu chirurgicznego  w trybie pilnym (k. 69-70, 95, 336-337, 485-490). Na tym zresztą obszarze ustaleń (popełnienie błędu diagnostycznego) wytknąć należy obu procedującym sądom popełnienie błędów, które jednak nie miały wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy. Sąd I instancji w istocie dokonał bowiem sprzecznych ustaleń faktycznych w tym zakresie, nie mogąc się zdecydować, czy w dniu 22 maja 2006 r. występujące objawy dawały jednoznaczny obraz „zespołu otrzewnowego”, czy też takich objawów nie było (por. np. str. 8 i 9 w zakresie ustaleń faktycznych oraz odmiennie na  str. 10-11 gdzie opisano brak wystąpienia najczęstszych symptomów zespołu otrzewnowego; sąd II instancji te ustalenia natomiast zaakceptował). Równie niezrozumiałe, a co istotne, nie znajdujące oparcia w materiale dowodowym, jest  stwierdzenie, jakoby były także diagnostyczne powody do odstąpienia od zabiegu operacyjnego (str.10 uzasadnienia). Przecież oba opiniujące zespoły biegłych zgodnie wskazywały, że w przypadku takiego rozpoznania jedyną formą ustalenia źródła zakażenia było otwarcie jamy brzusznej (k. 69 i  k. 337 i 490 akt sprawy, a także zapisy z rejestracji konfrontacji zespołów biegłych - okoliczność ta zresztą została w końcu przyznana na str. 29 maszynopisu uzasadnienia); nie było bowiem innej formy pomocy. O ile jednak ta sfera rozstrzygnięcia (ustalenia faktyczne w zakresie wątpliwości co do rozpoznania i możliwości odstąpienia od operacji) była obarczona zasadniczą wadą, to istotne jest, iż prawidłowo, choć w sposób daleki od precyzji prawnego wywodu, wykazano, że D. D. była w takim stanie zagrożenia życia w tym czasie, że przeprowadzenie operacji – z uwagi na ogólnie ciężki stan zdrowia i obciążenia chorobami o wysokim ryzyku operacyjnym – nie dawało w istocie żadnej szansy na „przesunięcie” jej w stan mniej zagrażający życiu (str. 29 maszynopisu uzasadnienia). Sąd I instancji w tym zakresie prawidłowo wskazał, odsyłając do treści opinii biegłych, że przeprowadzenie operacji w tym stanie ogólnym pacjentki wiązało się z bardzo wysokim prawdopodobieństwem jej zgonu. Wprawdzie sąd
meriti
wadliwie przypisuje prof. S. (a nie P. S. – jak to wskazał na str. 27 maszynopisu uzasadnienia; nazwisko podał natomiast poprawnie sąd II instancji), stwierdzenie, że przeprowadzenie operacji w dniu 22 maja 2006 r. byłoby „przyżyciową sekcją zwłok” (zob. zapis na płycie stan 2.27,05 i dalej - uw. SN), ale w niczym to nie zmienia faktu, iż w żadnej z opinii biegłych nie twierdzono, aby istniały jakieś szanse na poprawienie jej stanu zdrowia w drodze zabiegu operacyjnego. Prof. R. M. (zespół ł.) w trakcie czynności konfrontacji biegłych podał jedynie, że operacja dawała chorej „minimalne szanse”, i dalej, iż był to „krzyk ostatniej szansy” (2.58,54), ale wypowiedzi tej nie rozwinął, a prokurator obecny w czasie tej czynności nie zadając żadnego pytania biegłemu (zresztą żadnemu z biegłych!)  pozbawił się szansy dokonania ustaleń, które być może miałyby znaczenie w kontekście tej istotnej okoliczności.  Biegły ten potwierdził jednak na wstępie treść opinii pisemnej, gdzie stwierdzono, iż nie sposób wykazać powiązania pomiędzy nieprawidłowym postępowaniem lekarza a skutkiem, skoro wdrożenie prawidłowego postępowania (operacja) nie dawało realnej pewności co do uratowania życia pacjentce (k.95). Biegły lekarz z tego samego zespołu - W. M. stwierdził również w czasie tej czynności, że w poniedziałek w dniu 22 maja było już „chyba za późno” na operację (zapis 4.04.). Stwierdzenia te podtrzymali w tym zakresie biegli z zespołu w. (zapis 4.54). Rozbieżności w opiniach biegłych dotyczyły postępowania dwóch innych lekarzy, a nie oskarżonego P. G. Stwierdzenie biegłych w. zawarte na k. 337 o tym, że brak decyzji o leczeniu operacyjnym spowodowało narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia było nieuprawnione tak  w kontekście pozostałej treści tej opinii, jak i uwag poczynionych przez biegłych w.  w trakcie czynności konfrontacji biegłych i wynikało z próby podjęcia ocen prawnych w aspekcie znamion przestępstwa z art. 160 § 2 k.k., pomimo, iż oceny tej winien dokonywać sąd
meriti
. Pacjentka była bowiem w stanie realnego i bezpośredniego zagrożenia życia i jedyną czynnością diagnostyczno-leczniczą mogła być operacja, która jednak z uwagi na jej ogólny stan zdrowia i wysokie obciążenia ryzykiem operacji nie dawała realnych szans nawet na zmniejszenie stopnia niebezpieczeństwa zagrożenia dla życia.
Te uwagi, które także stanowiły podstawę wydania wyroku uniewinniającego, to przecież opisanie powodów wyeliminowania  możliwości obiektywnego przypisania oskarżonemu skutku opisanego  znamieniem przestępstwa art. 160 § 2 k.k. Dla skutecznego podważenia trafności zapadłego rozstrzygnięcia należało zatem oczekiwać podjęcia w apelacji próby podważenia trafności tego elementu, tj. wyeliminowania braku możliwości obiektywnego przypisania skutku zaniechaniu przeprowadzenia operacji. Tymczasem prokurator w swojej apelacji nie postawił takiego zarzutu. W apelacji zakwestionował tylko ustalenie faktyczne sądu I instancji w zakresie niepopełnienia błędu w sztuce medycznej w zakresie odstąpienia od zabiegu operacyjnego. Nie wytknął natomiast wadliwej oceny co do braku obiektywnego przypisania skutku, co zważywszy na przepis art. 434 § 1 zd. drugie k.p.k. nie dawało pola do rozważenia tej kwestii sądowi II instancji, chyba, że umieścił by ją w płaszczyźnie art. 440 k.p.k., do czego jednak z kolei nie było podstaw faktycznych (o czym wskazano powyżej). Zatem to sposób sformułowania zarzutu apelacji skutkował niemożnością uchylenia zaskarżonego wyroku, skoro dla przypisania skutku opisanego w znamionach art. 160 § 1  i 2 k.k. konieczne było ustalenie możliwości jego obiektywnego przypisania. W tym układzie sposób rozpoznania sprawy w postępowaniu odwoławczym, przy prawidłowym ustaleniu kwestii mających znaczenie dla przypisania odpowiedzialności karnej z art. 160 § 2 k.k.,  nie mógł mieć żadnego znaczenia. Nawet bowiem gdyby sąd II instancji stwierdził, że ustalenia sądu I instancji są wadliwe w  zakresie niemożności zdiagnozowania „zespołu otrzewnowego”,  to nie mógł uchylić wyroku uniewinniającego, skoro nie została zaskarżona kwestia braku obiektywnego przypisania skutku. W tym układzie zarzut kasacji nie miał żadnego znaczenia dla trafności rozstrzygnięcia sądu II instancji, albowiem pole kontroli tego sądu nie było nakierowane na jedną z koniecznych przesłanek przypisania popełnienia przestępstwa.
Z tych powodów orzeczono jak w postanowieniu.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI