II KK 22/17

Sąd Najwyższy2017-02-20
SNKarnepostępowanie karneŚrednianajwyższy
kasacjakontrola instancyjnazarzuty apelacyjneuzasadnienie wyrokuzasada bezpośredniościocena dowodów

Podsumowanie

Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego jako oczywiście bezzasadną, uznając, że Sąd Okręgowy prawidłowo odniósł się do zarzutów apelacji.

Obrońca skazanego R. B. M. wniósł kasację od wyroku Sądu Okręgowego, zarzucając rażące naruszenie przepisów procesowych i pozorne odniesienie się do zarzutów apelacyjnych. Sąd Najwyższy, podzielając stanowisko prokuratora, oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną. Stwierdzono, że uzasadnienie Sądu Okręgowego było wystarczające i nie naruszało przepisów, a zarzuty apelacyjne zostały prawidłowo odparte.

Sąd Najwyższy rozpoznał kasację wniesioną przez obrońcę skazanego R. B. M. od wyroku Sądu Okręgowego w W., który utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w W. skazujący skazanego za cztery występki z art. 230 § 1 k.k. oraz występek oszustwa. Obrońca zarzucił Sądowi Okręgowemu rażące naruszenie art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k. poprzez pozorne odniesienie się do zarzutów apelacyjnych i zaniechanie całościowej kontroli instancyjnej. Sąd Najwyższy uznał kasację za oczywiście bezzasadną. Podkreślono, że uzasadnienie Sądu Okręgowego nie sprowadzało się jedynie do ogólnych sformułowań, ale stanowiło obszerny wywód podyktowany treścią zarzutów apelacyjnych, a odwołania do uzasadnienia Sądu pierwszej instancji były uzasadnione. Sąd Najwyższy zaznaczył, że nie jest sądem trzeciej instancji i nie dokonuje ponownej oceny wiarygodności dowodów. Wskazano również, że zasada bezpośredniości nie doznaje uszczerbku, gdy podstawę ustaleń stanowią dowody z postępowania przygotowawczego, pod warunkiem ich prawidłowej oceny. Kasacja została oddalona, a skazany obciążony kosztami postępowania kasacyjnego.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, Sąd Okręgowy prawidłowo odniósł się do zarzutów apelacyjnych, a jego uzasadnienie było wystarczające i nie naruszało przepisów procesowych.

Uzasadnienie

Uzasadnienie Sądu Okręgowego stanowiło obszerny wywód podyktowany treścią zarzutów apelacyjnych, a odwołania do uzasadnienia Sądu pierwszej instancji były uzasadnione ze względu na jego rzetelność. Sąd odwoławczy nie miał obowiązku powtarzania kwestii zaakceptowanych z sądu niższej instancji. Zarzuty apelacyjne zostały należycie odparte.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalenie kasacji

Strona wygrywająca

Prokurator

Strony

NazwaTypRola
R. B. M.osoba_fizycznaskazany

Przepisy (13)

Główne

k.k. art. 230 § § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.p.k. art. 433 § § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 536

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 535 § § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 523 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 233 § § 1

Kodeks karny

k.p.k. art. 519

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 636 § § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 637a

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Uzasadnienie Sądu Okręgowego było wystarczające i odnosiło się do zarzutów apelacyjnych. Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował przepisy procesowe dotyczące kontroli instancyjnej. Zasada bezpośredniości nie została naruszona przez oparcie ustaleń na dowodach z postępowania przygotowawczego, pod warunkiem ich prawidłowej oceny.

Odrzucone argumenty

Pozorne odniesienie się Sądu Okręgowego do zarzutów apelacyjnych. Zaniechanie przeprowadzenia całościowej kontroli instancyjnej przez Sąd Okręgowy. Naruszenie zasady bezpośredniości poprzez nadanie prymatu dowodom z postępowania przygotowawczego.

Godne uwagi sformułowania

kasacja jako oczywiście bezzasadna pozorne odniesienie się do zarzutów apelacyjnych zaniechanie przeprowadzenia całościowej kontroli instancyjnej Sąd Najwyższy nie jest sądem trzeciej instancji i jego rolą nie jest ponowna ocena wiarygodności poszczególnych dowodów zasada bezpośredniości nie doznaje uszczerbku w sytuacji, w której podstawę ustaleń faktycznych stanowią środki dowodowe uzyskane w toku postępowania przygotowawczego

Skład orzekający

Roman Sądej

sędzia

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących kontroli instancyjnej w postępowaniu karnym, oceny zarzutów kasacyjnych dotyczących naruszenia przepisów procesowych, oraz stosowania zasady bezpośredniości."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowania kasacyjnego w sprawach karnych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 5/10

Orzeczenie dotyczy ważnych kwestii procesowych w postępowaniu karnym, takich jak zakres kontroli kasacyjnej i zasada bezpośredniości, co jest interesujące dla prawników procesualistów.

Kiedy kasacja jest 'oczywiście bezzasadna'? Sąd Najwyższy wyjaśnia granice kontroli.

Sektor

inne

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt II KK 22/17
POSTANOWIENIE
Dnia 20 lutego 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Roman Sądej
na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.,
‎
po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 20 lutego 2017r.,
‎
sprawy
R. B. M.
,
‎
skazanego z art. 230 § 1 k.k. i in.
z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego
‎
od wyroku Sądu Okręgowego w W.
z dnia 28 kwietnia 2016r., sygn. akt IX Ka (…),
‎
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w W.
z dnia 28 września 2015r., sygn. akt IV K (…), ,
p o s t a n o w i ł :
1.    oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Wyrokiem Sądu Rejonowego w W. z dnia 28 września 2015 r. R. M.  został uznany za winnego popełnienia czterech występków z art. 230 § 1 k.k. oraz występku oszustwa, za które wymierzono mu kary jednostkowe połączone w karę łączną w rozmiarze 3 lat pozbawienia wolności; na jej poczet  dokonano stosownych zaliczeń rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie; nadto orzeczono przepadek pochodzących z przypisanych przestępstw korzyści majątkowych oraz rozstrzygnięto w przedmiocie kosztów sądowych.
W następstwie rozpoznania apelacji obrońcy R. M. wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 28 kwietnia 2016 r. powyższe orzeczenie zostało utrzymane w mocy.
Wyrok ten został zaskarżony kasacją przez obrońcę skazanego, który zarzucił w nadzwyczajnym środku zaskarżenia rażące naruszenie art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 3 k.p.k., mające istotny wpływ na treść orzeczenia, poprzez pozorne odniesienie się do zarzutów apelacyjnych i zaniechanie przeprowadzenia całościowej kontroli instancyjnej, skutkiem czego „wyrok Sądu Okręgowego w W.  jest orzeczeniem niepełnym”. Autor kasacji wniósł o „uchylenie zaskarżonego orzeczenia w stosunku do R. M. i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu w W.  do ponownego rozpoznania”.
W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w O.  wniósł o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej.
Sąd Najwyższy rozważył, co następuje.
Podzielić należało ocenę kasacji zaprezentowaną w pisemnej odpowiedzi prokuratora. Niewystąpienie podstaw do rozpoznania tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia w zakresie szerszym aniżeli wytyczony jego granicami i podniesionymi zarzutami – art. 536 k.p.k. – implikowało wydanie rozstrzygnięcia w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
Jedyny zarzut kasacyjny wskazywał na naruszenie art. 433 § 2 k.p.k. i art. 457 § 1 k.p.k. Podstawą do jego sformułowania było twierdzenie, że Sąd drugiej instancji „nie odniósł się w sposób merytoryczny” do zarzutów apelacji, czego skutkiem była niepełna kontrola instancyjna. Nie precyzując jakie to zarzuty zdaniem skarżącego zostały pominięte, wskazywał on na posłużenie się przez Sąd odwoławczy jedynie ogólnymi sformułowaniami, wyrażającymi akceptację dla zapatrywań i argumentacji Sądu pierwszej instancji i stwierdzającymi brak potrzeby jej powtarzania. Wbrew tym supozycjom stwierdzić jednak trzeba, że przecież uzasadnienie Sądu
ad quem
nie sprowadzało się jedynie do powyższych konstatacji, lecz stanowiło obszerny wywód podykotowany treścią zarzutów apelacyjnych (art. 457 § 3 k.p.k.). Fakt, że w pewnym zakresie znalazły się także odwołania do uzasadnienia pierwszoinstancyjnego, w świetle niewątpliwej jego rzetelności, w żadnym razie takiego zabiegu nie czynił nieuprawnionym. Wręcz przeciwnie, był on wyrazem racjonalnego postąpienia Sądu drugiej instancji, który akceptując pewne kwestie ustalone przez Sąd
a quo,
nie miał obowiązku ich powtarzania. Powinność czynienia wnikliwych rozważań w odniesieniu do całokształtu materiału dowodowego, zgodnie z art. 410 k.p.k. oraz art. 424 § 1 k.p.k., spoczywa jedynie na sądzie orzekającym co do istoty, a takim
in concreto
był Sąd Rejonowy. Słuszności powyższego zarzutu nie wzmacniało również to, że skarżący w apelacji zarzucał z kolei naruszenie tych właśnie unormowań. Wszak już na wstępie (str.1) Sąd
ad quem
odniósł się do tego zarzutu, wykazując jego bezzasadność.
Zarówno stopień ogólnikowości podniesionego kasacyjnie uchybienia, jak i w najmniejszym stopniu nieprzekonująca argumentacja, przesądziły o uznaniu skargi za oczywiście bezzasadną.
Co więcej, wywody uzasadnienia kasacji dawały podstawę do twierdzenia, że niedoskonałość omawianego zarzutu wynikała z jego pozorności. Miał on spełniać kryteria określone w art. 523 § 1 k.p.k. po to, aby skarżący, kontynuując argumentację apelacyjną, mógł wyrazić swoją dezaprobatę dla dokonanej przez Sąd
a quo
oceny dowodów, a w szczególności dowodu z zeznań świadka B. J.. Podważaniu wiarygodności tego źródła dowodowego służyły dalsze twierdzenia dotyczące „mankamentów” postępowania przygotowawczego, składania przez świadka zeznań, które „w istocie były wyjaśnieniami”, koniunkturalność jego relacji oraz dostrzegalne w nich sprzeczności, na które uwagę zwróciły już Sądy obu instancji. Także wywód o „minimalizacji zasady bezpośredniości”, poprzez nadanie prymatu dowodom uzyskanym na etapie śledztwa, wpisywał się w nurt bezpośredniej krytyki oceny materiału dowodowego.
Powyższe elementy były już przedmiotem kontroli instancyjnej, konsekwencją której było należyte odparcie zarzutów apelacyjnych. Sąd kasacyjny nie jest sądem trzeciej instancji i jego rolą nie jest ponowna ocena wiarygodności poszczególnych dowodów, jako że oceny takie nie należą do kategorii „naruszeń prawa”, o których mowa w art. 523 § 1 k.p.k.
Przypomnienia wymagała również rzecz oczywista, a mianowicie to, że jedna z naczelnych zasad procesu – zasada bezpośredniości – nie doznaje uszczerbku w sytuacji, w której podstawę ustaleń faktycznych stanowią środki dowodowe uzyskane w toku postępowania przygotowawczego, w szczególności wówczas, gdy osoby od których pochodziły zostały przesłuchane również na rozprawie głównej. Realizacja zasady bezpośredniości pozwala na prawidłową ocenę zmiennych depozycji przesłuchiwanych osób i rozstrzygnięcie które z nich – te z etapu śledztwa czy te z rozprawy – zasługują na przyznanie waloru wiarygodności. Sytuacja taka oznacza jedynie tyle, że sąd
meriti
ma obowiązek dokonania oceny zmiennych wyjaśnień czy zeznań w sposób zgodny z kryteriami zawartymi w art. 7 k.p.k., uwzględniając wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego. Przyznanie jednym środkom dowodowym waloru wiarygodności i pozbawienie go innych, w sytuacji ich sprzeczności, było niczym innym jak właśnie wyrazem realizacji zasady bezpośredniości oraz swobodnej oceny dowodów.
In concreto
warto zauważyć, że w przypadku zeznań świadka B. J.  Sądy orzekające przed takim dylematem nie zostały postawione – świadek ten bowiem zeznawał konsekwentnie w całym procesie. To zeznania innego ważnego świadka – S. J.  – cechowały się wspomnianą powyżej istotną niekonsekwencją. W odniesieniu do tych depozycji istotnie wiarą obdarzono wersję z postępowania przygotowawczego. Co najistotniejsze jednak, ocena ta została poprzedzona szczegółową analizą tego dowodu, polegającą na jego wszechstronnej konfrontacji z innymi dowodami oraz badaniu racjonalności zadeklarowanych powodów zmiany depozycji (str. 11-15 uzasadnienia SR oraz str. 3-4 uzasadnienia SO).
Poza zakresem kontroli instancyjnej nie pozostały także kontestowane apelacyjnie sprzeczności w relacji B. J. , które zostały uznane za niemające wpływu na wartość procesową tego dowodu (str.2-3 uzasadnienia SO). Twierdzenie nadające pejoratywne znaczenie wartości zeznań tego świadka, które – jak ujął autor kasacji – „w istocie były wyjaśnieniami” było zupełnie nieprzekonujące, skoro w niniejszym postępowaniu B. J. składał tylko zeznania, a zatem ze świadomością prawnokarnych konsekwencji mówienia nieprawdy (art. 233 § 1 k.k.).
Sam wniosek kasacji „o uchylenie zaskarżonego orzeczenia”, ale przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu, w sytuacji, gdy zarzut dotyczył uchybień dotyczących
stricte
postępowania odwoławczego, przekonywał o dążeniu autora kasacji do niedopuszczalnego (art. 519 k.p.k.) kwestionowania właśnie orzeczenia Sądu pierwszej instancji.
Porównanie jakości argumentacji zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego z lakonicznością i ogólnikowością zaprezentowaną w nadzwyczajnym wszak środku zaskarżenia, wręcz groteskowym czyni zarzut skarżącego o „minimalnym wkładzie autora uzasadnienia w proces rozumowania jakim kierował się przy ferowaniu orzeczenia”.
Implikacją przedstawionej powyżej oceny kasacji obrońcy R. M. było jej oddalenie przez Sąd Najwyższy, jako oczywiście bezzasadnej.
Skazany został obciążony kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 637a k.p.k.
l.n

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę