II KK 182/12
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Najwyższy uniewinnił W.L. od zarzutu rozpowszechniania fałszywych wiadomości, uznając, że jego działanie nie wyczerpywało znamion przestępstwa z dekretu z 1946 r.
Sąd Najwyższy rozpoznał kasację Prokuratora Generalnego na korzyść W.L., skazanego za rozpowszechnianie fałszywych wiadomości o wydarzeniach marcowych w 1968 r. Sąd Najwyższy uznał, że czyn W.L. nie wyczerpywał znamion przestępstwa z art. 22 dekretu z 1946 r., ponieważ wysłanie listu do żony nie stanowiło rozpowszechniania, a treść wiadomości nie mogła wyrządzić istotnej szkody Państwu. W konsekwencji, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił skazanego.
Sąd Najwyższy w składzie sędziów Józefa Dołhego (przewodniczący), Rafała Malarskiego i Dariusza Świeckiego (sprawozdawca) rozpoznał kasację Prokuratora Generalnego na korzyść W.L. od wyroku Sądu Powiatowego z dnia 25 czerwca 1968 r. W.L. został skazany za usiłowanie popełnienia przestępstwa z art. 22 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa, polegającego na rozpowszechnianiu fałszywych wiadomości o wydarzeniach marcowych w 1968 r. Sąd Najwyższy uznał kasację za oczywiście zasadną, stwierdzając rażące naruszenie prawa karnego materialnego. Sąd wskazał, że ustalenia faktyczne nie dawały podstaw do przypisania oskarżonemu przestępstwa z art. 22 dekretu, który penalizował rozpowszechnianie fałszywych wiadomości mogących wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa lub obniżyć powagę jego organów. Sąd Najwyższy podkreślił, że wysłanie listu do żony nie stanowiło rozpowszechniania w rozumieniu ustawy, a treść wiadomości, nawet jeśli fałszywa, nie mogła wyrządzić istotnej szkody. W związku z tym, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił W.L. od zarzucanego czynu, obciążając jednocześnie Skarb Państwa kosztami procesu.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, wysłanie wiadomości jednej osobie nie jest rozpowszechnianiem w rozumieniu art. 22 dekretu.
Uzasadnienie
Sąd Najwyższy uznał, że rozpowszechnianie wymaga udostępnienia informacji większej liczbie nieoznaczonych osób, a wysłanie listu do żony nie spełnia tego kryterium. Dodatkowo, treść wiadomości nie mogła wyrządzić istotnej szkody interesom Państwa.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uchylenie wyroku i uniewinnienie
Strona wygrywająca
W. L.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| W. L. | osoba_fizyczna | skazany |
Przepisy (4)
Główne
m.k.k. art. 22
Dekret o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa
Przepis penalizuje rozpowszechnianie fałszywych wiadomości, mogących wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego, bądź obniżyć powagę jego naczelnych organów. Sąd zinterpretował 'rozpowszechnianie' jako udostępnienie informacji większej liczbie nieoznaczonych osób, a nie wysłanie wiadomości jednej osobie.
Pomocnicze
k.k. art. 18 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 23 § § 1
Kodeks karny
k.k. art. 58
Kodeks karny
Argumenty
Skuteczne argumenty
Działanie oskarżonego nie wyczerpuje znamion przestępstwa z art. 22 dekretu z 1946 r. Wysłanie listu do żony nie jest rozpowszechnianiem w rozumieniu ustawy. Treść wiadomości nie mogła wyrządzić istotnej szkody interesom Państwa ani obniżyć powagi jego organów.
Godne uwagi sformułowania
O rozpowszechnianiu można bowiem mówić wówczas, gdy informację czyni się ogólnodostępną, a przynajmniej dostępną dla większej ilości nieoznaczonych z góry osób. Natomiast działanie oskarżonego, który przesłał wiadomość jednej osobie, nie można ocenić jako rozpowszechnianie w rozumieniu art. 22 m.k.k.
Skład orzekający
Józef Dołhy
przewodniczący
Rafał Malarski
członek
Dariusz Świecki
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Interpretacja pojęcia 'rozpowszechniania' w kontekście przestępstw informacyjnych oraz ocena potencjalnej szkody dla interesów państwa."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego przepisu z okresu PRL i może mieć ograniczone zastosowanie do współczesnego prawa.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy interpretacji starego prawa karnego w kontekście wydarzeń historycznych i wolności słowa, co może być ciekawe dla prawników specjalizujących się w prawie karnym i historii prawa.
“Czy list do żony mógł być przestępstwem? Sąd Najwyższy wyjaśnia pojęcie 'rozpowszechniania'.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II KK 182/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 sierpnia 2012 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Józef Dołhy (przewodniczący) SSN Rafał Malarski SSN Dariusz Świecki (sprawozdawca) Protokolant Monika Sieczko w sprawie W. L. skazanego z art. 22 dekretu z dnia 13 czerwca 1946r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa (Dz.U. Nr 30 poz. 192 ze zm.) po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 5 k.p.k. w dniu 29 sierpnia 2012 r., kasacji, wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść W. L. od wyroku Sądu Powiatowego z dnia 25 czerwca 1968 r., 1. uchyla zaskarżony wyrok i uniewinnia W. L. od dokonania zarzucanego czynu, 2. kosztami procesu obciąża Skarb Państwa UZASADNIENIE W. L. oskarżony został o to, że w dniu 12 marca 1968 r. w W. w korespondencji przesłanej do O. rozpowszechniał fałszywe wiadomości o rzekomej śmierci 30 osób, poniesionej w czasie wydarzeń marcowych oraz użyciu przez władze czołgów, wozów pancernych w czasie tych zajść, tj. o przestępstwo z art. 22 dekretu z dnia 13.VI.1946 r. (Dz. U. Nr 30 poz. 192). Wyrokiem z dnia 25 czerwca 1968 r. Sąd Powiatowy uznał oskarżonego za winnego usiłowania popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 22 dekretu z dnia 13.VI.1946 r. (Dz. U. Nr 30 poz. 192) w związku z art. 18 § 1 k.k. i art. 23 § 1 k.k. skazał go na karę dwóch miesięcy i dwóch tygodni aresztu. Na podstawie art. 58 k.k. na poczet wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania od dnia 6 kwietnia 1968 r. do dnia 25 czerwca 1968 r., uznając tym samym karę za odbytą w całości. Kasację od tego wyroku na korzyść skazanego W. L. wniósł Prokurator Generalny zaskarżając go w całości i zarzucił rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 22 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa (Dz. U. Nr 30 poz. 192 ze zm.), poprzez niezasadne przyjęcie, iż oskarżony dopuścił się określonego w tych przepisach przestępstwa, podczas gdy zachowanie W. L. nie wyczerpywało znamion czynu zabronionego. W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uniewinnienie skazanego W. L. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Kasacja jest oczywiście zasadna, co powoduje jej uwzględnienie w trybie art. 535 § 5 k.p.k. Doszło bowiem do rażącego naruszenia prawa karnego materialnego, tj. art. 22 dekretu z dnia 13 czerwca 1946 r. o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy Państwa (Dz. U. Nr 30 poz. 192 ze zm. – dalej w skrócie m.k.k.). Poczynione w zaskarżonym kasacją wyroku ustalenia faktyczne nie dawały podstaw do przypisania oskarżonemu przestępstwa z art. 22 m.k.k., który penalizował czyn polegający na rozpowszechnianiu fałszywych wiadomości, mogących wyrządzić istotną szkodę interesom Państwa Polskiego, bądź obniżyć powagę jego naczelnych organów. W realiach rozpoznawanej sprawy nie ma żadnych powodów do uznania, że oskarżony wysyłając do żony list zmierzał do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Z wyjaśnień oskarżonego wynika, że zawarte w liście informacje oraz dokonane na załączonej do niego gazecie dopiski dotyczące tzw. wydarzeń marcowych, poczynił dlatego, że chciał zaimponować żonie i skłonić ją do przyjazdu do W. Oskarżony wyjaśnił także, że uczynił to z miłości do żony i że nie zdawał sobie sprawy z tego co robi i nie miał zamiaru nikogo szkalować. W świetle tych wyjaśnień oraz treści wiadomości, które zamierzał przekazać żonie, przyjmując nawet, że były fałszywe, to zważywszy na ich treść, nie mogły one wyrządzić istotnej szkody interesom Państwa lub obniżyć powagę jego naczelnych organów. Ponadto nie można również uznać, że oskarżony wysyłając do żony list zmierzał do rozpowszechniania tych wiadomości. O rozpowszechnianiu można bowiem mówić wówczas, gdy informację czyni się ogólnodostępną, a przynajmniej dostępną dla większej ilości nieoznaczonych z góry osób. Natomiast działanie oskarżonego, który przesłał wiadomość jednej osobie, nie można ocenić jako rozpowszechnianie w rozumieniu art. 22 m.k.k. W konkluzji stwierdzić należy, że skazanie W. L. nastąpiło z rażącym naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 22 m.k.k., co wskazuje również, że było ono oczywiście niesłuszne. Dlatego też Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił W. L. od popełnienia przypisanego mu czynu, zaś kosztami procesu obciążył Skarb Państwa.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI