Pełny tekst orzeczenia

II KK 115/15

Oryginalna, niezmieniona treść orzeczenia. Jeżeli chcesz przeczytać analizę (zagadnienia prawne, podstawa prawna, argumentacja, rozstrzygnięcie), wróć do strony orzeczenia.

Sygn. akt II KK 115/15 
  
WYROK 
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
  
Dnia 30 września 2015 r. 
Sąd Najwyższy w składzie: 
  
SSN Stanisław Zabłocki (przewodniczący) 
SSN Włodzimierz Wróbel (sprawozdawca) 
SSA del. do SN Dariusz Czajkowski 
Protokolant Marta Brylińska 
  
przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Jerzego Engelkinga, 
w sprawie M. B. 
skazanego z art. 286 § 1 k.k. i in. 
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie 
w dniu 30 września 2015 r., 
kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego 
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […] 
z dnia 5 grudnia 2014 r.,  
utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w W. 
z dnia 21 stycznia 2014 r.,  
  
1) uchyla zaskarżony wyrok w zakresie, w jakim utrzymano 
nim w mocy pkt. III i IV wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 21 
stycznia 2014 r. oraz zawarte w tym ostatnim wyroku 
rozstrzygnięcie o kosztach procesu związanych ze skazaniem za 
czyn opisany w pkt. III i w tej części przekazuje sprawę do 
ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny;  

2 
 
2) oddala kasację jako oczywiście bezzasadną, w zakresie 
dotyczącym utrzymania w mocy przez zaskarżony wyrok punktu I 
i II wyroku Sądu I instancji;  
3) nakazuje zwrócić M. B. kwotę 750 zł (siedmiuset 
pięćdziesięciu złotych) uiszczoną tytułem opłaty od kasacji.  
  
UZASADNIENIE 
Wyrokiem Sądu Okręgowego w W. z dnia 21 stycznia 2014 r. M. B. został 
uznany winnym czynów z art. 286 § 1 k.k. i art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. z 
zw. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 
k.k., z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. oraz z art. 
268a § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. za które wymierzono mu karę łączną 3 lat 
pozbawienia wolności. Wyrok ten został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu 
Apelacyjnego z dnia 5 grudnia 2014 r.  
Od powyższego prawomocnego orzeczenia kasację wniósł obrońca 
skazanego, zarzucając przedmiotowemu rozstrzygnięciu: 
I. rażącą obrazę przepisów postępowania karnego, mającą istotny wpływ na 
treść orzeczenia, a mianowicie rażące naruszenie art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 
433 § 2 k.p.k., polegające na nienależytym rozpoznaniu zarzutów obrazy przepisów 
postępowania karnego, zawartych w pkt II p.p.k.t. 3-4 petitum apelacji obrońcy 
M.B., a dotyczących: 
1. naruszenia art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k. przez 
dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, niezgodną z 
zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia 
życiowego, a także zasadą obiektywizmu i dyrektywą in dubio pro reo, polegającą 
na przyjęciu, że M. B. podrobił dokument w postaci faktury VAT nr 146/2008 z dnia 
17/11/2008 r., 
2. naruszenia art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. oraz art. 5 § 2 k.p.k. przez 
dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, niezgodną z 
zasadami prawidłowego rozumowania oraz wskazaniami wiedzy i doświadczenia 
życiowego, a także zasadą obiektywizmu i dyrektywą in dubio pro reo, polegającą 
na przyjęciu, że M. B. w dniach 2/03/2009 r., 24/03/2009 r. oraz 09/04/2009 r. 
dokonał trzykrotnego włamania na internetowe konto pocztowe M. L., a następnie 

3 
 
podrobił w tych dniach wiadomości e-mail, podczas gdy Sąd meriti nie przedstawił 
w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przekonujących okoliczności, które miałyby 
przemawiać za tym, że to właśnie M. B. jest autorem w/w wiadomości, przy czym 
wskazano, że zanegowanie sporządzenia określonych wiadomości przez M. L. nie 
mogło automatycznie implikować tego, że autorem tych wiadomości był M. B., 
zwłaszcza, że zabrakło jakiegokolwiek dowodu na to, iż to M. B. pokonał 
zabezpieczenia konta poczty elektronicznej i sporządził określone wiadomości 
elektroniczne (por. zarzut z pkt II p.p.k.t. 5 petitum apelacji obrońcy M. B. z dnia 
16/06/2014 r.); 
II. rażącą obrazę przepisów postępowania karnego, mającą istotny wpływ na 
treść orzeczenia, a mianowicie rażące naruszenie art. 4 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w 
zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. polegające na 
dokonaniu przez Sąd ad quem dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie 
materiału dowodowego, niezgodnej z zasadami prawidłowego rozumowania oraz 
wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a także zasadą obiektywizmu 
poprzez zaakceptowanie dowolnej oceny tego materiału dokonanej uprzednio przez 
Sąd I instancji, 
III. rażącą obrazę przepisów postępowania karnego, mającą istotny wpływ 
na treść orzeczenia, a mianowicie: 
1. rażące naruszenie art. 437 § 1 k.p.k. w zw. z art. 452 § 1 k.p.k. poprzez 
nieuchylenie przez Sąd odwoławczy wyroku Sądu I instancji i nieprzekazanie 
sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania, pomimo tego, że: 
a. Sąd a quo nie przeprowadził dowodu z przesłuchania w charakterze świadków K. 
J. i J. C. w sposób bezpośredni, w warunkach jawnej kontradyktoryjnej rozprawy, 
b. Sąd a quo oddalił wniosek M. B. o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania w 
charakterze świadka D. B. przy czym - zdaniem obrony - dowody te jako element 
postępowania dowodowego co do istoty sprawy nie mogły zostać przeprowadzone 
przez Sąd odwoławczy zgodnie z dyspozycją art. 452 § 1 k.p.k., a zatem zachodziła 
przesłanka uchylenia wyroku Sądu I instancji. 
2. rażące naruszenie art. 167 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. 
w zw. z art. 452 § 2 k.p.k. poprzez: 

4 
 
a. nieprzeprowadzenie przez Sąd II instancji z urzędu dowodu z przesłuchania K. J. 
i J. C. w charakterze świadków; 
b. nieprzeprowadzenie przez Sąd II instancji z urzędu dowodu z przesłuchania w 
charakterze świadka D. B., pomimo istnienia względów przemawiających za 
przeprowadzeniem tego dowodu. 
Podnosząc powyższe zarzuty, skarżący wniósł o uchylenie wyroku Sądu 
Apelacyjnego z dnia 5 grudnia 2014 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu 
Okręgowego z dnia 21 stycznia 2014 r. r., i przekazanie sprawy Sądowi II instancji 
do ponownego rozpoznania. 
W odpowiedzi na tę kasację, zarówno Prokurator Prokuratury Apelacyjnej jak 
też pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego wnieśli o jej oddalenie, jako oczywiście 
bezzasadnej. 
Sąd Najwyższy zważył co następuje. 
Kasacja okazała się bezzasadna w stopniu oczywistym w zakresie zarzutów 
dotyczących utrzymania przez Sąd Apelacyjny w mocy punktów I i II wyroku Sądu 
Okręgowego z dnia 21 stycznia 2014 r. r. Z uwagi na brzmienie art. 535 § 3 k.p.k. 
Sąd Najwyższy w tym zakresie nie sporządził  pisemnego uzasadnienia, 
ograniczając się do ustnego przedstawienia motywów przy ogłoszeniu wyroku. 
Natomiast w zakresie zarzutów dotyczących utrzymania przez Sąd 
Apelacyjny w mocy punktu III wyroku Sądu Okręgowego z dnia 21 stycznia 2014 r. 
r., Sąd Najwyższy podzielił zarzuty kasacji. 
Przypomnieć należy, że istota zarzutu skarżącego w tej materii sprowadzała 
się do zakwestionowania poprawności wnioskowania przeprowadzonego przez sąd 
a quo (zaakceptowanego następnie w pełni przez sąd ad quem), a dotyczącego 
trzykrotnego włamania się przez skazanego na skrzynkę mailową M. L., 
spreparowania z poziomu tejże skrzynki wiadomości e-mail (co miało sugerować 
ich sporządzenie przez posiadacza konta e-mail) i wysłaniu ich na adres mailowy 
skazanego. Skarżący już w apelacji (pkt II p.p.k.t. 5-6) stosunkowo obszernie i 
precyzyjnie artykułował wątpliwości co do kompletności materiału dowodowego w 
perspektywie możliwości przypisania jego mandantowi realizacji znamion typu 
występku z art. 268a k.k. Argumentację tę powtórzył w nadzwyczajnym środku 

5 
 
odwoławczym, 
z 
odpowiednimi modyfikacjami 
wynikającymi 
z 
charakteru 
postępowania kasacyjnego. 
W tym miejscu należy pokrótce zrekapitulować postępowanie dowodowe 
dotyczące realizacji znamion art. 268a k.k. Ustalono, że w dniach 2/03/2009 r., 
24/03/2009 r. oraz 09/04/2009 r. z adresu .m.l.@[...] wysłane zostały trzy 
wiadomości e-mail na adres .m.@[...] zawierające treści związane z relacjami na 
linii pracodawca-pracownik, a dotyczące wzajemnej relacji pomiędzy M.L. i M. B., 
które to treści miałyby działać na korzyść tego drugiego w wytoczonej swojemu 
pracodawcy sprawie przed sądem pracy. Kolejne poczynione ustalenie, to 
wskazanie biegłego, że powyższe wiadomości e-mail zostały wysłane z 
komputerów o różnym adresie IP, lecz identyfikacja abonenta dostawcy usługi 
dostępu do internetu nie była możliwa. Oznaczało to brak możliwości wskazania, 
kto był rzeczywistym użytkownikiem komputera, z którego wysyłano wiadomości. 
M. L., posiadacz konta e-mail o którym mowa powyżej zaprzeczył, że to on był 
autorem kwestionowanych wiadomości. 
Ten, zdaniem Sądu Najwyższego ubogi, materiał dowodowy pozwolił jednak 
sądom obu instancji na przesądzenie, iż to właśnie skazany musiał być autorem e-
maili, gdyż z jednej strony ich przedstawienie w sądzie pracy było tylko i wyłącznie 
w jego interesie, a z kolei żadnego interesu w sporządzaniu i wysyłaniu tej treści 
korespondencji nie miał M. L. (por. s. 13 i 18 uzasadnienia wyroku sądu I instancji 
oraz s. 34-35 uzasadnienia wyroku sądu II instancji). 
Próbując zrekonstruować tok rozumowania obu sądów podnieść wypada, że 
miało ono charakter redukcyjny (argumentacja z następstwa o przesłance/racji). 
Jego kolejność może być przedstawiona w następujący sposób: 
1) 
z faktu, że wysłano maile, do czego nie przyznał się posiadacz adresu 
mailowego nadawcy - uznano, że zrobił to ktoś inny, 
2) 
jeżeli sporządził i wysłał je ktoś inny – musiał uprzednio uzyskać dostęp do 
skrzynki nadawczej (względnie aplikacji pocztowej), 
3) 
brak autoryzacji dostępu do niej przez uprawniony podmiot implikować 
musiało konieczność włamania (przełamania zabezpieczeń), 
4) 
identyfikacja sprawcy polegała już tylko i wyłącznie na sprawdzeniu, kto 
miałby interes w otrzymaniu/wysłaniu korespondencji określonej treści. 

6 
 
W charakterze jedynie ogólnej uwagi przypomnieć należy, że wnioskowania 
redukcyjne (w przeciwieństwie do dedukcyjnych) są rozumowaniami zawodnymi, 
gdyż jest możliwe, że z prawdziwego następstwa wynikają fałszywe przesłanki 
(racje). Jest to zatem jedynie metoda uprawdopodabniająca, powodzenie 
zastosowania której jest ściśle zdeterminowane przekonaniem, że alternatywne 
racje są mało prawdopodobne W procesie karnym tego rodzaju metoda 
rozumowania jest niezwykle często spotykana. Służy bowiem do retrospektywnej 
rekonstrukcji wydarzeń prowadzących do realizacji znamion przestępstwa. 
Dysponując jedynie wiedzą o popełnieniu czynu zabronionego, postępowanie 
dowodowe musi być ukierunkowane na odnalezienie takich elementów stanu 
faktycznego, 
które 
w 
sposób 
niebudzący 
wątpliwości, 
a 
więc 
z 
prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przekonują, że odmienne 
przebiegi 
są 
w 
danym 
kontekście 
sytuacyjnym 
nieprawdopodobne 
(np. 
nieracjonalne, nielogiczne, osobliwe itp. - por. w tym zakresie tezy R. Kmiecika i E. 
Skrętowicza wyrażone w odniesieniu do procesu karnego i rozumowań w nim 
przyjętych w „Proces karny. Część ogólna” Warszawa 2009 wyd. 7 s. 287). 
Istnieje w tym przedmiocie bogate orzecznictwo, zwłaszcza sądów 
powszechnych, których domeną jest prowadzenie postępowania dowodowego (por. 
m.in. wyrok SA w Szczecinie z dnia 6 marca 2014 r., sygn. akt II AKa 30/14, LEX nr 
1444872: „W dochodzeniu do prawdy obiektywnej sąd może posługiwać się nie 
tylko dowodami bezpośrednimi, którymi aktualnie dysponuje, ale również 
prawidłowym 
logicznie 
rozumowaniem 
wspieranym 
przesłankami 
natury 
empirycznej. Pozwala to sądowi na uznanie za dowód logicznie poprawnej 
koncepcji myślowej, której wnioski (informacje) swoją konsekwencją eliminują inne, 
chociaż nie muszą całkowicie wyłączać rozumowania odmiennego. Sąd ma prawo 
oprzeć swoje rozstrzygnięcie na tego rodzaju dowodach pośrednich, jeżeli 
racjonalnie uznał je za czyniące zadość postulatowi dochodzenia do prawdy 
obiektywnej i wyprowadził z nich wnioski odpowiadające zasadom logicznego 
rozumowania, z jednoczesnym respektowaniem zasady in dubio pro reo.”). 
Zagwarantowaniu poprawności tego procesu służą art. 7 k.p.k. (nakazujący  
kształtować przekonanie sądu na podstawie wszystkich przeprowadzonych 
dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego 

7 
 
rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego) oraz art. 5 § 2 
k.p.k. (w brzmieniu sprzed 1 lipca 2015 r., nakazujący by nie dające się usunąć 
wątpliwości rozstrzygać na korzyść oskarżonego). Relacja pomiędzy tymi dwiema 
zasadami stała się podstawą wielu orzeczeń zarówno sądów powszechnych, jak i 
Sądu Najwyższego (por. chociażby postanowienie SN z dnia 17 września 2014 r. V 
KK 127/14, www.sn.pl: „Przewidziany w art. 5 § 2 k.p.k. nakaz rozstrzygania na 
korzyść oskarżonego niedających się usunąć wątpliwości nie ma zastosowania do 
sytuacji, gdy wątpliwości te są rezultatem niedokładnego i niewyczerpującego 
postępowania dowodowego. W sytuacji, gdy sąd przeprowadzi to postępowanie w 
sposób pełny i kompletny, i podda te tak zebrane dowody ocenie spełniającej 
rygory art. 7 k.p.k., to zastosowanie zasady z art. 5 § 2 k.p.k. nastąpi dopiero 
wtedy, gdy tak przeprowadzona ocena dowodów potwierdzi wciąż istnienie 
niedających się - w oparciu o nią - usunąć wątpliwości. Dopiero wówczas sąd musi 
je wytłumaczyć na korzyść oskarżonego.”). Rola tych dwu przepisów została także 
bardzo wyraźnie zaakcentowana w piśmiennictwie, zwłaszcza tym dotyczącym 
metodyki pracy sędziego. Tak np. P. Hofmański i S. Zabłocki piszą, że 
ustawodawca obdarzył w zakresie oceny dowodów sędziów ogromnym zaufaniem i 
dał jednocześnie do ręki potężną władzę decydowania o ludzkim losie na podstawie 
tzw. swobodnego sędziowskiego przekonania (tak w „Elementy metodyki pracy 
sędziego w sprawach karnych. Wolters Kluwer 2006, s. 277). 
W niniejszej sprawie, zdaniem Sądu Najwyższego, zgromadzony materiał 
dowodowy nie pozwalał na tak jednoznaczne wnioskowanie sądów obu instancji.  Z 
faktu zaprzeczenia wysłania e-maili przez M. L. i okoliczności, że ich treść była w 
perspektywie sporu pracowniczego korzystna dla M. B. – wyprowadzono wniosek o 
winie tego ostatniego (za czyn z art. 268a k.k.). Takie rozumowanie mające na celu 
odtworzenie łańcucha zdarzeń i połączenie okoliczności, wysłania maili ze skrzynki 
oskarżyciela posiłkowego z interesem skazanego w otrzymaniu takowych maili - 
jawi się jako niekompletne, a tym samym dowolne. Uzasadnienie wyroków sądów 
obu instancji nie przedstawia żadnej rozbudowanej argumentacji pozwalającej na 
uzasadnienie w drodze intersubiektywnie weryfikowalnej inferencji odtworzenia 
poszczególnych ogniw łańcucha mających łączyć skazanego z włamaniem i 

8 
 
wysłaniem spreparowanych maili. Powołanie się na jego interes jest dalece 
niewystarczające. 
Zabrakło przede wszystkim pozyskania niezbędnej wiedzy specjalnej 
dotyczącej szczegółów techniczo - informatycznych zarzucanego przełamania 
zabezpieczeń i wysyłania wiadomości przez nieuprawnioną osobę. Jest już wiedzą 
powszechną, że wiadomość e-mail można wysłać z każdego miejsca na Ziemi, 
byleby posiadało się dostęp do sieci Internet oraz dostęp do stosownej aplikacji 
pocztowej (klienta poczty lub aplikacji dostępnej przez przeglądarkę internetową). 
Pocztę można odbierać i wysyłać z dowolnego urządzenia (smartfon, tablet, 
komputer domowy, firmowy stacjonarny/laptop) w różnych miejscach (dom, biuro, 
miejsce z otwartą siecią wi - fi, inne miejsce z zasięgiem sieci GSM). Stąd jako 
dalece uproszczony należy uznać wniosek sądu I instancji płynący z ustalenia, że 
zakwestionowane e-maile wysłano z komputerów o różnych adresach IP. W żadnej 
mierze nie przesądzono tym, że musiała je wysłać inna niż M. L. osoba. Pozwoliło 
to jedynie na uznanie, że wysłano je z komputerów podłączonych do różnych sieci. 
Do porządku dziennego sądy przeszły także nad kluczową w niniejszej 
sprawie kwestią – przełamaniem zabezpieczeń poczty elektronicznej M. L. 
Powszechna jest dziś także wiedza każdego dorosłego użytkownika elektroniki, że 
komputery i inne urządzenia umożliwiające komunikację elektroniczną mogą 
posiadać różnorakie zabezpieczenia. Od prostych haseł do systemu operacyjnego, 
przez dodatkowe hasła do aplikacji pocztowej, po zabezpieczenia symbolem, 
rozbudowanym hasłem, bądź odciskiem palca (głównie urządzenia mobilne, ale 
także niektóre modele laptopów), czy też tzw. tokenem bądź innym dodatkowym 
fizycznym środkiem weryfikacyjnym (popularne m.in. karty chipowe). Przełamanie 
takiego zabezpieczenia dla laika jest niezmiernie trudne, a w przypadkach 
zaawansowanych zabezpieczeń – po prostu niemożliwe. 
W niniejszej sprawie brak jakichkolwiek analiz (zwłaszcza z udziałem 
biegłego) na temat stosowanych przez Mi. L. zabezpieczeń skrzynki pocztowej, 
kręgu osób mających do niej dostęp (znających hasło lub weryfikowanych jako 
uprawnione w inny sposób). Nie poczyniono także jakichkolwiek ustaleń, by 
skazany znał hasło do komputera lub aplikacji pocztowej oskarżyciela posiłkowego. 
Brak powyższych, zdaniem Sądu Najwyższego dyskwalifikuje rozumowanie sądów 

9 
 
obu instancji, jako spekulatywne, a więc dowolne, co stanowi rażące naruszenie 
normy art. 7 k.p.k. 
Na marginesie należy także wskazać, że przyjęta kwalifikacja prawna 
przypisanego skazanemu czynu budzi poważne wątpliwości, zwłaszcza, że sąd I 
instancji nie poświęcił praktycznie w ogóle miejsca na rozważania natury prawnej o 
znamionach typu czynu z art. 268a k.k. 
Przepis ten penalizuje dwa rodzaje zakazanego zachowania się sprawcy. 
Pierwszym z nich jest niszczenie, uszkadzanie, usuwanie, zmiana oraz utrudnianie 
dostępu do wszystkich danych informatycznych. Drugi rodzaj zachowania godzi w 
proces 
prawidłowego 
automatycznego 
przetwarzania, 
gromadzenia 
i 
przekazywania danych informatycznych w stopniu istotnym. Zachowanie to może 
polegać na zakłócaniu lub uniemożliwianiu działania procesu. Pojęcie zaś 
zakłócenia automatycznego przetwarzania, przekazywania lub gromadzenia 
danych informatycznych obejmuje wszelkie czynności oddziałujące na te procesy, 
których skutkiem jest ich nieprawidłowy przebieg lub spowolnienie, a także 
zniekształcenie 
czy 
modyfikacja 
przetwarzanych, 
przekazywanych 
lub 
gromadzonych danych informacji. Uniemożliwienie natomiast oznacza zatrzymanie 
tych procesów lub niemożność ich podjęcia (tak istotę tego typu identyfikuje A. 
Suchorzewska w „Ochrona prawna systemów informatycznych wobec zagrożeń 
cyberterroryzmem.” Warszawa 2010 wydanie elektroniczne w bazie LEX 
podrozdział 3.1). Dane informatyczne, o których mowa w niniejszym przepisie to  
zapis określonej informacji przechowywanej na dysku komputera lub na innym 
komputerowym nośniku informacji (tak J. Giezek w J. Giezek (red.), D. Gruszecka, 
N. Kłączyńska, G. Łabuda, A. Muszyńska, T. Razowski, Kodeks karny. Część 
szczególna. Komentarz wydanie elektroniczne LEX 2014, teza 10 w komentarzu do 
art. 268a k.k. i powołana tam literatura). Podobną definicję przedstawia D. Habrat w 
„Ochrona informacji w Kodeksie karnym na tle postanowień Konwencji o 
cyberprzestępczości, [w:] Zmiany w polskim prawie karnym po wejściu w życie 
kodeksu karnego z 1997 roku, red. T. Bojarski, K. Nazar, A. Nowosad, M. 
Szwarczyk, Lublin 2006, s. 299 wskazując, że jako dane informatyczne traktować 
należy dowolne przedstawienie faktów, informacji lub pojęć w formie właściwej do 

10 
 
przetwarzania w systemie informatycznym zawierającym odpowiedni program 
powodujący wykonanie funkcji przez ten system. 
Wobec powyższego nie jest jasne, które znamię tego typu czynu 
zabronionego realizuje zachowanie polegające na napisaniu wiadomości e-mail z 
poziomu cudzej skrzynki pocztowej. Jest to niewątpliwie stworzenie zupełnie nowej 
danej informatycznej. Zatem nie można mówić o niszczeniu, uszkadzaniu, 
usuwaniu, zmienianiu lub utrudnianiu dostępu, gdyż czynności te zakładają 
uprzednie istnienie danych informatycznych w systemie (niszczy się wszakże coś 
już istniejącego). Trudno także uznać takie zachowanie jako w istotnym stopniu 
zakłócenie lub uniemożliwienie automatycznego przetwarzania, gromadzenia lub 
przekazywania takich danych. Wszakże nie zarzucono skazanemu ingerowania w 
już sporządzone e-maile lub wprowadzenie takich zmian, że automatyczne procesy 
na serwerach dostawcy usługi pocztowej zostały zakłócone. Wobec powyższego 
przyjęta kwalifikacja prawna budzi daleko idące wątpliwości. 
Ponownie rozpoznając sprawę, Sąd Odwoławczy raz jeszcze musi 
zweryfikować poprawność wnioskowania Sądu I instancji w zakresie przypisania 
sprawcy czynu z pkt III wyroku tego Sądu oraz oceni prawidłowość przyjętej 
kwalifikacji prawnej tego czynu. 
W tym stanie rzeczy należało orzec jak w sentencji. 
 kc