II KK 107/09

Sąd Najwyższy2009-11-10
SNKarneprzestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajowościWysokanajwyższy
zgwałceniekasacjaSąd Najwyższyuzasadnienie wyrokuocena dowodówin dubio pro reopostępowanie karnebłąd sądu odwoławczego

Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu błędów w uzasadnieniu i wybiórczej oceny dowodów.

Prokurator wniósł kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego uniewinniającego oskarżonych J. S. i M. L. vel T. od zarzutu zgwałcenia. Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Apelacyjny naruszył przepisy dotyczące uzasadniania wyroków, dokonując wybiórczej oceny dowodów i nie rozważył całokształtu materiału dowodowego. W związku z tym uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania.

Sprawa dotyczyła kasacji wniesionej przez prokuratora na niekorzyść oskarżonych J. S. i M. L. vel T., oskarżonych o zgwałcenie z art. 197 § 3 k.k. Sąd Okręgowy pierwotnie skazał oskarżonych, jednak Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, uniewinniając ich na podstawie art. 5 § 2 k.p.k. (zasada in dubio pro reo). Prokurator zarzucił Sądowi Apelacyjnemu obrazę art. 437 § 2 k.p.k. przez zmianę wyroku bez wystarczających podstaw dowodowych oraz naruszenie art. 424 § 1 w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez wadliwe uzasadnienie reformatoryjnego wyroku. Sąd Najwyższy przychylił się do tych zarzutów, stwierdzając, że Sąd Apelacyjny nie zastosował się do wymogów uzasadniania wyroków reformatoryjnych, dokonując wybiórczej oceny dowodów i pomijając istotne okoliczności przemawiające na niekorzyść oskarżonych. Sąd Apelacyjny błędnie zinterpretował zeznania pokrzywdzonej i inne dowody, skupiając się na wątpliwościach, zamiast na całokształcie materiału dowodowego. W konsekwencji Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, podkreślając potrzebę obiektywnej analizy wszystkich dowodów.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Nie, sąd odwoławczy nie sprostał wymogom uzasadniania wyroków reformatoryjnych, dokonując wybiórczej oceny dowodów i pomijając istotne okoliczności.

Uzasadnienie

Sąd Najwyższy wskazał, że sąd odwoławczy powinien w uzasadnieniu reformatoryjnego wyroku zastosować się do ogólnych wymogów uzasadniania wyroków (art. 424 k.p.k.), analizując całokształt materiału dowodowego i wskazując, którym dowodom dał wiarę, a którym odmówił. Sąd Apelacyjny skupił się na wątpliwościach, bagatelizując lub pomijając dowody przemawiające na niekorzyść oskarżonych.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylenie wyroku i przekazanie do ponownego rozpoznania

Strony

NazwaTypRola
J. S.osoba_fizycznaoskarżony
M. L. vel T.osoba_fizycznaoskarżony
Prokurator Prokuratury Krajowejorgan_państwowyprokurator
adw. M. S.inneobrońca z urzędu
adw. A. H.innesubstytut obrońcy z urzędu

Przepisy (8)

Główne

k.k. art. 197 § § 3

Kodeks karny

k.p.k. art. 5 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zasada in dubio pro reo.

k.p.k. art. 437 § § 2

Kodeks postępowania karnego

Zakaz orzekania na niekorzyść oskarżonego w sytuacji zmiany wyroku.

k.p.k. art. 424 § § 1

Kodeks postępowania karnego

Wymogi uzasadniania wyroków, w tym wskazanie faktów uznanych za udowodnione i nieudowodnione oraz oceny dowodów.

Pomocnicze

k.p.k. art. 457 § § 3

Kodeks postępowania karnego

Reguły uzasadniania wyroku sądu odwoławczego.

k.p.k. art. 410

Kodeks postępowania karnego

Obowiązek uwzględnienia całokształtu materiału dowodowego.

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

Zasada swobodnej oceny dowodów.

Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie art. 14 § ust. 1 pkt 6

Podstawa do zasądzenia wynagrodzenia obrońcy z urzędu.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Sąd Apelacyjny naruszył art. 437 § 2 k.p.k. przez zmianę wyroku bez wystarczających podstaw dowodowych. Sąd Apelacyjny naruszył art. 424 § 1 w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez wadliwe uzasadnienie wyroku reformatoryjnego. Sąd Apelacyjny dokonał wybiórczej oceny dowodów, pomijając istotne okoliczności. Sąd Apelacyjny nie rozważył całokształtu materiału dowodowego.

Godne uwagi sformułowania

sąd odwoławczy powinien w zakresie odpowiadającym tej części wyroku, która została zmieniona zastosować się do ogólnych wymogów uzasadniania wyroków wiążących sąd pierwszej instancji, a więc określonych w art. 424 k.p.k. sąd powinien w takiej sytuacji, w zakresie zmienianego rozstrzygnięcia, wskazać w aspekcie całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (art. 410 w zw. z art. 424 k.p.k.), jakie fakty uznał za udowodnione, a jakie za nieudowodnione oraz którym dowodom, i w jakim zakresie, dał wiarę, a którym odmówił wiarygodności, i dlaczego. dokonując wybiórczej oceny materiału dowodowego.

Skład orzekający

Tomasz Grzegorczyk

przewodniczący-sprawozdawca

Marian Buliński

członek

Przemysław Grajzer

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Wymogi uzasadniania wyroków reformatoryjnych przez sądy odwoławcze, zasada obiektywizmu i oceny całokształtu materiału dowodowego w postępowaniu karnym."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowania karnego i wymogów formalnych uzasadnień orzeczeń.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak ważne są rygorystyczne wymogi formalne dotyczące uzasadniania wyroków, nawet w sprawach o poważnych zarzutach. Podkreśla, że sąd odwoławczy nie może być pobłażliwy w ocenie dowodów.

Sąd Najwyższy: Błędy w uzasadnieniu wyroku uniewinniającego prowadzą do jego uchylenia.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II KK 107/09 
 
 
 
W Y R O K 
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
Dnia 10 listopada 2009 r. 
Sąd Najwyższy w składzie: 
 
SSN Tomasz Grzegorczyk (przewodniczący, sprawozdawca) 
SSN Marian Buliński 
SSA del. do SN Przemysław Grajzer 
Protokolant Ewa Oziębła 
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Józefa Gemry, 
 
w sprawie J. S. i M. L. vel T. oskarżonych z art. 197 § 3 k.k. 
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie 
w dniu 10 listopada 2009 r., 
kasacji, wniesionej przez prokuratora na niekorzyść oskarżonych 
od wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] 
z dnia 5 września 2008 r., sygn. akt II AKa [...] 
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w W. 
z dnia 15 czerwca 2007 r., sygn. akt VIII K [...],  
 
− uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w [...] 
do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym; 
− zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. S., Kancelaria Adwokacka w 
W., jako obrońcy z urzędu M. L. vel T., kwotę 732 (siedemset trzydzieści 
dwa) złote, tytułem wynagrodzenia za udział, poprzez jej substytuta adw. 

 
2
A. H., w rozprawie kasacyjnej, która to kwota obejmuje już 22% podatku 
VAT. 
 
 
U Z A S A D N I E N I E 
 
J. S. i M. L. vel T. zostali oskarżeni o to, że w nocy z 6 na 7 września 2002 r. w 
W., działając wspólnie i porozumieniu, stosując przemoc polegającą na kilkakrotnym 
uderzeniu w twarz W. W. i obezwładnieniu jej przez przewrócenie na ziemię i 
przytrzymaniu za ręce oraz grożąc jej śmiercią dokonali zgwałcenia pokrzywdzonej w 
ten sposób, że M. L. odbył z nią stosunek dopochwowy, a następnie J. S. odbył z nią 
stosunek analny i oralny, tj. o czyn z art. 197 § 3 k.k. Pierwszy wyrok w tej sprawie, 
wyrok uniewinniający, Sąd Okręgowy w W. wydał w dniu 23 marca 2003 r. (k. 350), 
został on jednak uchylony wyrokiem Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia 21 października 
2003 r. (k. 429). Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy wyrokiem z w W., 
wyrokiem z dnia 15 czerwca 2007 r. (VIII K [...]) uznał oskarżonych winnymi 
zarzucanego przestępstwa i skazał każdego z nich na kary po 3 lata pozbawienia 
wolności. Po rozpoznaniu apelacji obrońców oskarżonych, w których zarzucono błąd w 
ustaleniach faktycznych oraz obrazę prawa procesowego, Sąd Apelacyjny w [...], 
wyrokiem z dnia 5 września 2008 r. (II AKa [...]) zmienił zaskarżone orzeczenie w ten 
sposób, że obu oskarżonych uniewinnił od popełnienia zarzucanego im czynu z 
odwołaniem się do art.5 § 2 k.p.k. W grudniu 2008 r., z zachowaniem terminu, kasację 
od tego wyroku na niekorzyść oskarżonych wywiódł prokurator, zarzucając temu 
orzeczeniu obrazę art. 437 § 2 k.p.k. przez zmianę wyroku w sytuacji, gdy zebrane 
dowody nie pozwalały na odmienne orzeczenie co do istoty sprawy oraz art. 424 § 1 w 
zw. z art.457 § 3 k.p.k. poprzez niezastosowanie się przez Sąd Apelacyjny do ogólnych 
zasad uzasadniania wyroków wiążących go w razie zmiany orzeczenia, jak to miało 
miejsce w tej sprawie, a nadto – jak to należy odczytać, poprzez art. 118 § 1 k.p.k., z 

 
3
treści uzasadnienia tej skargi – także, wiążące się z wymogami art. 424 k.p.k., 
naruszenia w sferze ocen dowodów i nieuwzględniania całokształtu materiału 
dowodowego przy odmiennym rozstrzyganiu w przedmiocie procesu. Wywodząc w ten 
sposób skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do 
ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Na rozprawie kasacyjnej 
prokurator Prokuratury Krajowej popierał tę skargę, zaś obrońcy oskarżonych wnosili o 
jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. 
Rozpoznając tę kasację Sąd Najwyższy stwierdził, co następuje. 
Od dawna przyjmuje się w orzecznictwie i akceptuje w nauce i doktrynie, że w 
sytuacji, gdy sąd odwoławczy wydaje wyrok reformatoryjny, to powinien on w zakresie 
odpowiadającym tej części wyroku, która została zmieniona zastosować się do ogólnych 
wymogów uzasadniania wyroków wiążących sąd pierwszej instancji, a więc 
określonych w art. 424 k.p.k., a nie jedynie do reguł odnoszących do uzasadniania 
wyroku sądu odwoławczego wskazanych w art. 457 § 3 k.p.k. (tak już np. w wyrokach 
SN: z dnia 4 lipca 1974 r., III KRN 33/74, OSNKW 1974, z. 11, poz. 201, czy z dnia 11 
marca 1993 r., III KRN 21/93, OSNKW 1993, z. 5-6, poz. 34, a także np. w wyrokach 
SN: z dnia 25 września 2002 r., II KKN 399/00, OSN Prok. i Prawo 2003, nr 6, poz.11, 
czy z dnia 9 listopada 2005 r., III KK 61/05, OSN Prok. i Prawo 2006, nr 4, poz. 9; zob. 
też np. P. Hofmański, E Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks postępowania karnego. Komentarz, 
Warszawa 2007, t. II, s. 788; T. Grzegorczyk, J. Tylman, Polskie postępowanie karne, 
Warszawa 2007, s. 851, J. Grajewski, L. Paprzycki, S. Steinborn, Kodeks postępowania 
karnego. Komentarz, Kraków 2006, t. II, s. 146). Oznacza to, że sąd powinien w takiej 
sytuacji, w zakresie zmienianego rozstrzygnięcia, wskazać w aspekcie całokształtu 
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (art. 410 w zw. z art. 424 k.p.k.), 
jakie fakty uznał za udowodnione, a jakie za nieudowodnione oraz którym dowodom, i 
w jakim zakresie, dał wiarę, a którym odmówił wiarygodności, i dlaczego. Jeżeli, jak w 
niniejszej sprawie, sąd odwoławczy dokonuje zmiany wyroku ze skazującego na 
uniewinniający, z odwołaniem się do zasady in dubio pro reo (art. 5 § 2 k.p.k.), to 

 
4
powinien on kwestię wątpliwości, których jego zdaniem nie da się już usunąć, 
analizować na podstawie całokształtu ustalonych okoliczności zdarzenia i 
kompleksową oceną dowodów, a nie jedynie w oparciu o wycinkowe fragmenty 
ustaleń faktycznych i niektóre informacje płynące z niektórych źródeł 
dowodowych. Tylko bowiem przy uwzględnieniu całego zgromadzonego materiału 
dowodowego, w oparciu o który poczyniono ustalenia w sądzie meriti, i analizę 
prawidłowości oceny dowodów dokonaną przez ten sąd oraz własną ich oceną, obie 
przeprowadzone z zachowaniem obiektywizmu, a więc nie selektywnie, lecz z 
uwzględnieniem wszystkich płynących z poszczególnych źródeł dowodowych 
informacji i to w aspekcie także innych, pozostałych dowodów, dotyczących danego 
zdarzenia, można zasadnie rozważać, czy w sprawie rzeczywiście występują nie 
dające się usunąć wątpliwości i dlatego trzeba je rozstrzygnąć na korzyść 
oskarżonego. Tym wymogom Sąd Apelacyjny nie sprostał.  
Sąd odwoławczy zarzucając sądowi meriti naruszenie zasady obiektywizmu oraz 
swobodnej oceny dowodów w rzekomym eksponowaniu okoliczności niekorzystnych 
dla oskarżonych i pomijaniu okoliczności dla nich korzystnych, sam w uzasadnieniu 
swego wyroku zaczyna eksponować okoliczności mające przemawiać na korzyść 
oskarżonych, bagatelizując lub wręcz pomijając te, które są dla nich niekorzystne, 
dokonując wybiórczej oceny materiału dowodowego.  
Sąd Apelacyjny przyjmując na wstępie, że nie sposób wykluczyć, iż obaj 
oskarżeni co najmniej groźbą bezprawną lub przemocą zrealizowali znamiona zbrodni z 
art. 197 § 3 k.k. (s. 16 uzasadnienia) i podnosząc, że pokrzywdzona miała już pewne 
doświadczenie w intymnej sferze życia oraz że dobrowolnie przebywała przez kilka 
godzin w towarzystwie oskarżonych, spożywała z nimi alkohol i dobrowolnie udała się 
do kamienicy, która stała się miejscem zdarzenia, dochodzi do wniosku, że jej 
zachowanie wskazuje, iż nie można jedynie wykluczyć przełamania przez oskarżonych 
symbolicznego w ich mniemaniu oporu pokrzywdzonej (s. 18 uzasadnienia), aby uznać 
jednak następnie, że obrażenia oskarżonej nie muszą bynajmniej świadczyć o 

 
5
stosowaniu przemocy, a tylko o wielokrotnym odbyciu stosunku płciowego (s. 19 
uzasadnienia). Ostatecznie zaś przyjmuje, że materiał dowodowy wskazuje jedynie na 
to, że w czasie zdarzenia, mającego miejsce w W. w kamienicy przy ul. K. w nocy z 
dnia 6 na 7 września 2002 r., doszło do wielokrotnego odbycia stosunku seksualnego 
oskarżonych z pokrzywdzoną, a nie dające się usunąć wątpliwości budzi, czy mieli oni 
świadomość, że przełamują – a jeśli nawet tak, to od kiedy, od jakiego momentu tego 
zdarzenia – sprzeciw pokrzywdzonej wobec takich stosunków. Przywołano tu fragment 
wypowiedzi biegłej psycholog (s. 17 uzasadnienia) z pierwszego postępowania w tej 
sprawie, iż: „Nie można wykluczyć, że na pewne zachowania oskarżonych mogła się 
godzić, jednakże inne zachowania (...) były przez nią odrzucane i w rezultacie w 
końcowym efekcie całość zdarzenia oceniona została przez nią jako niezgodna z jej 
wolą” oraz, że stan nietrzeźwości pokrzywdzonej „opóźniał jej reakcję na całą sytuację, 
co mogło być traktowane jako brak sprzeciwu” (k. 314). Sąd Apelacyjny wskazał w 
związku z tym, że Sąd Okręgowy uznając, iż fakt, że bezpośrednio po ustaniu 
stosunków cielesnych pokrzywdzona zaalarmowała osoby trzecie (mieszkańców 
kamienicy – SN) o zgwałceniu i czekała na przyjazd Policji, przedstawiając im 
drastyczny przebieg zdarzenia, świadczy o tym, iż nie kierowała się ona wolą 
fałszywego oskarżenia, nie wziął pod uwagę wskazanej opinii. Sąd odwoławczy 
podkreślił nadto, że pokrzywdzona zmieniała swoje zeznania odnośnie tego, czy 
podniosła krzyk, oponując przeciw zachowaniu oskarżonych, czy chciała jedynie 
krzyczeć, ale oskarżeni uniemożliwiali to, zatykając jej usta i grożąc, podnosząc też, że 
rzekomego krzyku nie słyszał żadnej z mieszkańców kamienicy (s. 14 i 20 
uzasadnienia), a śladów krwi na twarzy pokrzywdzonej, jakie dostrzec mieli wezwani 
policjanci nie potwierdziła dokumentacja medyczna obrazująca jej stan po zdarzeniu, w 
której odnotowano jedynie ślady kału na twarzy i na skórze krocza, zaś stwierdzone u 
niej także obrażenia kolana, ręki i w obrębie narządów płciowych (otarcia i zadrapania z 
zasinieniem około 1 cm na przedramieniu, otarcia i zasinienia kolan oraz 
zaczerwienienia okolic krocza, sromu, pochwy i szyjki macicy – SN ) nie wskazują – jak 

 
6
podali biegli – na jej znaczący aktywny opór (s. 19 uzasadnienia). To wszystko w ocenie 
sądu odwoławczego stawia pod znakiem zapytania kwestię, czy i w jakiej formie 
pokrzywdzona wyraziła swoją dezaprobatę dla zachowania oskarżonych, skoro fakt 
podniesienia przez nią krzyku nie został dowiedziony (s. 19-21 uzasadnienia). Sąd ten 
powołał się także – jak już wskazano – na to, że pokrzywdzona mimo młodego wieku 
„dysponowała już w obszarze intymnego funkcjonowania pewnym doświadczeniem”, 
przebywała w towarzystwie oskarżonych dobrowolnie i piła z nimi alkohol, 
dobrowolnie udała się na schody kamienicy, w której doszło do zdarzenia, przeto „jest 
wysoce prawdopodobne”, że zgodziła się na kontakt intymny, „a zmiana jej decyzji w 
czasie jego trwania nastąpiła w sposób tak niejednoznaczny, że niedostrzegalny dla 
znajdujących się pod wpływem alkoholu oskarżonych” (s. 14-17 uzasadnienia). 
Ostatecznie Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że pokrzywdzona jest niewiarygodna 
w swych depozycjach i to w kwestiach zasadniczych, a niewiarygodność tę wzmacnia – 
jego zdaniem – fakt, że nie stawiła się ona mimo wezwań na rozprawę odwoławczą, 
gdzie chciano ja raz jeszcze przesłuchać w obecności psychologa, aby rozwiać 
przedstawione wcześniej wątpliwości. Dlatego zdaniem sądu odwoławczego brak jest 
podstaw do przyjęcia stosowania wobec niej przez oskarżonych przemocy lub groźby 
bezprawnej, a jednocześnie brak jest też możliwości określenia kolejnych wskazań dla 
sądu pierwszej instancji, których realizacja mogłaby rokować szanse na dokonanie 
ustaleń zgodnych ze stanem rzeczywistym (s. 21-22 uzasadnienia), co musiało 
skutkować uniewinnieniem oskarżonych. 
Powyższe wskazuje, że Sąd Apelacyjny skupił się na analizie wątpliwości 
odnośnie niekorzystnych dla oskarżonych okoliczności zdarzenia przedstawianych przez 
pokrzywdzoną, pomijając przy tym to, co mogło świadczyć na ich niekorzyść. Rzecz 
bowiem w tym, że sąd ten nie dostrzegł całokształtu zeznań składanych przez 
pokrzywdzoną i pominął lub zbagatelizował te fragmenty zeznań innych świadków oraz 
innych dowodów, które potwierdzały jej depozycje. Pokrzywdzona zarówno podczas 
pierwszego przesłuchania w Prokuraturze w dniu 7 września 2002 r. (k. 32 i nast.) w 

 
7
kilka godzin po zdarzeniu, jak i kolejnego w dniu 10 września 2002 r. (k.104-107), 
wskazywała nie tylko na fakt, że zaczęła krzyczeć, gdy oskarżony S. zaczął ściągać jej 
bluzkę, ale także, że mówiła, by oskarżeni ją puścili i dali jej spokój, że próbowała 
krzyczeć, ale zatykano jej usta, nakazywano że ma robić co jej każą, bo jej coś zrobią, że 
została uderzona w twarz przez każdego z oskarżonych, że przed pierwszym stosunkiem 
z oskarżonym S. zaczęła się szarpać, że się wyrywała, płakała, że łapano ją i trzymano 
za włosy, jak i że trzymano ją mocno za ręce i kolana. W swoich zeznaniach przed 
sądem twierdziła wprawdzie, że chciała krzyczeć, lecz jej grozili więc się bała, ale też 
odwoływała się do swoich pierwszych zeznań (k. 285, 595-597), co może nie dziwić, 
jeżeli zważy się na upływ czasu od zdarzenia, jak i wskazane także przez biegłych 
psychologów działanie mechanizmów obronnych przez utrwalaniem destrukcyjnych 
przeżyć (k. 311 i 601). Te wszystkie okoliczności sąd odwoławczy w swych 
rozważaniach już pominął, dezawuując wiarygodność pokrzywdzonej z uwagi jedynie 
na to, że żaden z mieszkańców kamienicy nie słyszał jej rzekomego krzyku, nie biorąc 
pod uwagę, że miało to miejsce już po godzinie 1 w nocy w dniu 7 września 2002 r. ani 
jak głośny był to krzyk, jeżeli uwzględni się, że pokrzywdzona twierdziła, iż uderzono ją 
wówczas w twarz i zakryto dłonią usta (k. 34v) i że kazano jej się „zamknąć” (k. 106), a 
trudno nakazywać takie zachowanie komuś, kto milczy i przyzwala na zbliżenie 
fizyczne. Zauważyć też należy, że oskarżony J. S. przyznał, iż uderzył pokrzywdzoną w 
twarz (k. 98v), a następnie nie wykluczył też, że uczynił to także M. L. vel T. (k. 116-
117) oraz że świadkowie widzący pokrzywdzoną bezpośrednio po zdarzeniu (M. N. i K. 
B., k. 110-113 i 286-286 v) zeznali m.in., że była ona roztrzęsiona, płakała, a włosy 
miała w całkowitym nieładzie, zaś dokumentacja lekarska wskazuje m.in. na otarcia, 
zadrapania i zasinienie na lewym przedramieniu pokrzywdzonej i na kolanach.  
Nie można też nie zauważyć, że natychmiast po zakończeniu przez ostatniego ze 
sprawców (M. L. vel T.) stosunku seksualnego z pokrzywdzoną, zanim opuścił on 
półpiętro klatki schodowej kamienicy, gdzie miało miejsce zdarzenie, zaczęła ona 
wydzwaniać do drzwi mieszkańców tej posesji, alarmując ich, powiadamiając o 

 
8
zgwałceniu jej i prosząc o wezwanie Policji, powodując że oskarżony M. L. vel T. 
wybiegł z kamienicy, co potwierdzi oskarżony J. S. (k. 98v i 270 - 271). Pokrzywdzona 
uczyniła to, mimo że nie pojawiła się wówczas w tym miejscu żadna inna, trzecia osoba, 
której obecność mogłaby ewentualnie nakazywać pokrzywdzonej stosowną reakcję. Czy 
zatem nie zareagowała tak, ponieważ nie czuła się już zagrożona ze strony oskarżonych? 
Tego aspektu sąd odwoławczy w ogóle nie brał pod uwagę. Uznanie przez ten sąd, że 
ową kwestię wyjaśnia opinia biegłej psycholog, iż z uwagi na nietrzeźwość reakcje 
pokrzywdzonej mogły być opóźnione i dopiero w końcowym efekcie mogła ona uznać 
całe zdarzenie za niezgodne już wcześniej z jej wolą, nie uwzględnia tego, na co 
wskazywały inne przytoczone wyżej dowody, a opinię tę należało, tak jak każdy dowód, 
ocenić w kontekście całego materiału dowodowego. Tego jednak w instancji 
odwoławczej nie uczyniono, odrywając jego ocenę od okoliczności, które wynikały z 
innych dowodów w kwestii zachowania się pokrzywdzonej w trakcie zdarzenia, w tym 
także z zaobserwowanego przez świadków jej wyglądu tuż po odbytych kontaktach 
seksualnych i z dokumentacji medycznej o doznanych przez nią obrażeniach. To, że 
biegli lekarze stwierdzili, iż w świetle tych obrażeń jej opór nie był znaczący, nie 
wynika przecież izby go nie było. Twierdzenie sądu odwoławczego, że mógł on być 
niedostrzegalny przez znajdujących się pod wpływem alkoholu oskarżonych zdaje się 
sugerować, że spożycie alkoholu usprawiedliwia oskarżonych w zakresie postrzegania 
przez nich reakcji pokrzywdzonej, a także, że osoba mająca już doświadczenie 
seksualne, która dobrowolnie przebywa w towarzystwie innych osób i spożywa z nimi 
alkohol, jeżeli chce następnie zaoponować przeciwko kontaktom cielesnymi z nimi, 
powinna zdecydowanie mocno, silniej zatem niż osoba trzeźwa, dawać to im do 
zrozumienia, gdyż spożycie alkoholu osłabia możliwości reakcji tychże osób i mogą one 
uznać, że życzy sobie ona jednak takiego kontaktu, przy okazji uderzając ją w twarz, 
ciągnąc za włosy, powodując zasinienia unieruchomionych rąk itd. Z tego typu 
rozumowaniem zgodzić się nie można. Z żadnego zaś dowodu w tej sprawie nie wynika, 
aby pokrzywdzona, choć ma pewne doświadczenie seksualne (k. 35, 104, 596), 

 
9
preferowała stosunki cielesne z użyciem przemocy ze strony partnera, co mogłoby 
tłumaczyć takie zachowania oskarżonych i jej zgodę na nie. 
W konsekwencji należy uznać, że w sprawie tej doszło do naruszenia wskazanych 
w kasacji przepisów, a Sąd Apelacyjny zmieniając wyrok w drugiej instancji nie 
dopełnił wymogów płynących z art. 424 § 1 k.p.k., nakazujących mu wówczas 
wypowiedzieć się odnośnie każdego faktu, który uznał za nieudowodniony, budzący 
jego zdaniem nie dające się usunąć wątpliwości, w aspekcie całokształtu istniejącego w 
sprawie materiału dowodowego, czyli stosownie do art. 410 k.p.k., a nie jedynie – jak to 
uczyniono – przez wycinkową analizę fragmentów wypowiedzi pokrzywdzonej w 
aspekcie fragmentów niektórych innych dowodów. Dlatego Sąd Najwyższy uchylił 
zaskarżony wyrok i przekazał tę sprawę Sądowi Apelacyjnemu w [...] do ponownego 
rozpoznania w postępowania odwoławczym, zasądzając też na rzecz obrońcy M. L. vel 
T., jako obrońcy z urzędu wynagrodzenie za udział w rozprawie kasacyjnej, o której 
terminie go zawiadomiono, przyznając mu stosownie do § 14 ust 1 pkt 6 rozporządzenia 
Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności 
adwokackie... (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) – najniższą kwotę wynikających z 
powyższego przepisu, obejmującą także podatek VAT. 
Sąd odwoławczy przy ponownym rozpatrywaniu tej sprawy powinien rozważyć 
zarzuty apelacji obrońców oskarżonych w kontekście całego materiału dowodowego, 
analizując istotne tu w zwłaszcza zeznania pokrzywdzonej w ich całokształcie i w 
powiązaniu z innymi dowodami. Analiza ta powinna być przy tym także obiektywna, a 
kontrola oceny dowodów dokonanych przez sąd meriti i ewentualna własna ich oceny 
dokonana z poszanowaniem art. 7 k.p.k. i zachowaniem w szczególności reguł 
logicznego rozumowania.  
Mając to wszystko na uwadze orzeczono jak w wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI