II K 89/12

Sąd Okręgowy w S.S.2013-03-28
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemuŚredniaokręgowy
alkoholprodukcja alkoholunielegalny obrótzorganizowana grupa przestępczauniewinnieniedowodypostępowanie karnealkohol techniczny

Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżonego od zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz produkcji alkoholu etylowego niezgodnie z prawem, uznając brak wystarczających dowodów winy.

Oskarżony K.M. został oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się odkażaniem alkoholu etylowego i produkcją napojów spirytusowych niezgodnie z prawem. Sąd Okręgowy po analizie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym opinii biegłych, uznał, że brak jest wystarczających dowodów winy oskarżonego. W szczególności, opinie biegłych nie potwierdziły jednoznacznie procesu odkażania alkoholu w sposób wskazany w zarzutach, a zabezpieczony płyn był alkoholem technicznym, nie nadającym się do spożycia. W konsekwencji, sąd uniewinnił oskarżonego od popełnienia zarzucanych mu czynów.

Sąd Okręgowy w S. rozpoznał sprawę przeciwko K.M., oskarżonemu o udział w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 k.k.) oraz o wyrabianie napojów spirytusowych niezgodnie ze sposobem produkcji, poprzez odkażanie alkoholu etylowego i rozlewanie go do obrotu (art. 13 ustawy z dnia 2 marca 2001 r. o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych i art. 42 ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych w zw. z art. 11 § 2 k.k., art. 12 k.k. i art. 65 § 2 k.k.). Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w tym analizie zeznań świadków, wyjaśnień oskarżonego oraz opinii biegłych z zakresu chemii i toksykologii, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że zgromadzony materiał dowodowy nie pozwolił na jednoznaczne stwierdzenie winy oskarżonego. Sąd zwrócił uwagę na niejednoznaczność opinii biegłego chemika, który nie potwierdził w sposób niebudzący wątpliwości procesu odkażania alkoholu etylowego. Zabezpieczone płyny zostały zidentyfikowane jako alkohol techniczny skażony izopropanolem, nie nadający się do spożycia i niebezpieczny dla zdrowia. Brak było również dowodów na posiadanie przez oskarżonego lub jego wspólników aparatury umożliwiającej odkażanie alkoholu metodą rektyfikacji. Sąd uznał, że wnioski oskarżyciela publicznego były zbyt daleko idące i niepoparte konkretnymi dowodami. W szczególności, zeznania świadków R.C. i A.S. (2) były uznane za niewystarczające do potwierdzenia sprawstwa oskarżonego, a ich wiedza pochodziła z niepewnych źródeł lub była ogólnikowa. Zeznania D.K. (1), kluczowego świadka oskarżenia, były zmienne i niekonsekwentne, a sam świadek twierdził, że były one wymuszone. Wobec braku wystarczających dowodów winy, Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżonego K.M. od popełnienia zarzucanych mu czynów. Rozstrzygnięcie o kosztach procesu i obronie z urzędu zostało zasądzone od Skarbu Państwa.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, zebrane dowody nie pozwoliły na jednoznaczne stwierdzenie winy oskarżonego.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że opinie biegłych nie potwierdziły w sposób niebudzący wątpliwości procesu odkażania alkoholu zgodnie z zarzutami, a zabezpieczony płyn był alkoholem technicznym. Zeznania kluczowych świadków były niespójne, a dowody operacyjne nie zostały odpowiednio udokumentowane i zweryfikowane.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uniewinnienie

Strona wygrywająca

K. M.

Strony

NazwaTypRola
K. M.osoba_fizycznaoskarżony

Przepisy (6)

Główne

k.k. art. 258 § 1

Kodeks karny

u.w.a.e. art. 13

Ustawa o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych

u.w.n.s. art. 42 § 1

Ustawa o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych

Pomocnicze

k.k. art. 11 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 12

Kodeks karny

k.k. art. 65 § 2

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak wystarczających dowodów winy oskarżonego. Opinie biegłych nie potwierdzają jednoznacznie procesu odkażania alkoholu. Zabezpieczony płyn to alkohol techniczny, nie nadający się do spożycia. Zeznania świadków oskarżenia są niespójne i niewiarygodne. Dowody operacyjne nie zostały odpowiednio udokumentowane i zweryfikowane.

Godne uwagi sformułowania

brak dowodów na poparcie stawianych oskarżonym zarzutów nie sposób bez żadnych wątpliwości stwierdzić, że oskarżony swym zachowaniem wyczerpał znamiona zarzucanego mu czynu filtracja służyć mogła do oddzielenia zabrudzeń mechanicznych typu stałego nie stanowiło to zachowanie odkażania w rozumieniu ustawy zeznania świadków nie mogą samoistnie stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie

Skład orzekający

Jacek Żółć

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Ocena dowodów w sprawach o nielegalną produkcję alkoholu, znaczenie opinii biegłych, weryfikacja zeznań świadków i dowodów operacyjnych."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki dowodowej w sprawach o produkcję alkoholu technicznego.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak kluczowe jest udowodnienie winy ponad wszelką wątpliwość i jak sąd podchodzi do dowodów w sprawach o produkcję alkoholu, zwłaszcza gdy brakuje jednoznacznych dowodów technicznych i zeznania świadków są kwestionowane.

Czy alkohol techniczny można sprzedawać jako spożywczy? Sąd rozstrzyga o braku dowodów winy.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II K 89/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 marca 2013r. Sąd Okręgowy w S. , II Wydział Karny Przewodniczący SSO Jacek Żółć Protokolant st . sekr. sąd. Marlena Holweg w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej w S. Bogumiły Okoniewskiej, po rozpoznaniu w dniach: 25 lutego, 11 marca i 28 marca 2013 roku sprawy: K. M. / M. / , syna S. i W. z domu K. , urodzonego (...) w S. , oskarżonego o to, że: I. w okresie od 4 lutego 2008r. do 3 marca 2008r. w S. , działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, brał udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw związanych z odkażaniem alkoholu etylowego i wyrobem napojów spirytusowych niezgodnie ze sposobem produkcji, tj. o czyn z art. 258§1 k.k. II. w okresie od 4 lutego 2008r. do 3 marca 2008r. w S. , działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami oraz w wykonaniu z góry powziętego zamiaru i krótkich odstępach czasu, biorąc udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnienie przestępstw, poprzez odkażanie alkoholu etylowego oraz rozlewanie odkażonego alkoholu do butelek celem wprowadzenia go do obrotu, wyrabiał napoje spirytusowe niezgodnie ze sposobem produkcji określonym w ustawie, przy czym w wyniku swoich działań wyrobił 799 litrów alkoholu etylowego o wartości 63.920 zł, tj. o czyn z art. 13 ustawy z dnia 2 marca 2001r. o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych oraz art. 42 ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006r. o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych przy zast. art. 11§2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. oraz w zw. z art. 65§2 k.k. , 1. uniewinnia oskarżonego K. M. od popełnienia czynów zarzucanych mu w punkcie I i II, 2. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. A. Z. - Kancelaria Adwokacka w S. kwotę (...) ,60 (trzy tysiące trzydzieści trzy 60/100) złote brutto za obronę oskarżonego K. M. z urzędu, 3. kosztami procesu obciąża Skarb Państwa. Sygn. akt II K 89/12 UZASADNIENIE K. M. został oskarżony o to, że: I. w okresie od 4 lutego 2008 roku do 3 marca 2008 roku w S. działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, brał udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw związanych z odkażaniem alkoholu etylowego i wyrobem napojów spirytusowych niezgodnie ze sposobem produkcji, tj. o czyn z art. 258 § 1 k.k. ; II. w okresie od 4 lutego 2008 roku do 3 marca 2008 roku w S. , działając wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami oraz w wykonaniu z góry powziętego zamiaru i krótkich odstępach czasu, biorąc udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw, poprzez odkażanie alkoholu etylowego oraz rozlewanie odkażonego alkoholu do butelek celem wprowadzenia go do obrotu, wyrabiał napoje spirytusowe niezgodnie ze sposobem produkcji określonym w ustawie, przy czym w wyniku swoich działań wyrobił 799 litrów alkoholu etylowego o wartości 63.920 zł, tj. o czyn z art. 13 ustawy z dnia 2 marca 2001r. o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych oraz art. 42 ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006r. o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych przy zast. art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. oraz w zw. z art. 65 § 2 k.k. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: K. M. , urodzony (...) , zamieszkiwał w S. przy ul. (...) wraz z siostrą J. W. (1) , E. W. , z którą żył w konkubinacie. D. K. (1) mieszkał w S. , przy ul. (...) w S. wraz z konkubiną K. Z. . Był on właścicielem samochodu osobowego marki O. (...) , nr rejestracyjny (...) . W. O. , urodzony (...) , był mieszkańcem S. . Zamieszkiwał przy ulicy (...) . W listopadzie 2007 roku W. O. związał się z D. P. , z którą następnie zamieszkiwał w S. przy ulicy (...) . K. M. , D. K. (1) i W. O. znali się od dłuższego czasu, utrzymywali ze sobą kontakty towarzyskie. W. O. i D. K. (1) znali się również z A. J. , M. P. (1) i J. W. (1) . K. M. poznał W. O. dzięki znajomości z J. W. (1) , który był bratem jego konkubiny. Wymienieni mężczyźni utrzymywali w różnych konfiguracjach kontakty towarzyskie, spotykali się często w porze śniadaniowej w barze U (...) . dowód: częściowo wyjaśnienia K. M. – k. 249-251, 252-253, 352-353, 539-540, 1464v, 1735-1736, częściowo zeznania D. K. (1) - k. 240-242, 243-244, 246-247, 348-349, 536-537, 1116, 1126-1130, 1121, 1595-1596, 1749v-1750, zeznania D. P. – k. 704-706, 1203-1207v, 1243-1244, 1596-1597, zeznania J. W. (1) - k. 160, 171-173, 290-291, 905, 1133, 1466, zeznania M. P. (1) – k. 79-81, 320-321. K. M. nie był zarejestrowany jako przedsiębiorca w prowadzonym przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi rejestrze w zakresie wyrobu i rozlewu napojów spirytusowych. (...) gospodarczej dotyczącej alkoholu technicznego nie prowadzili też W. O. ani D. K. (1) . Nie ustalono źródeł uzyskiwania przez wymienionych mężczyzn alkoholu technicznego, będącego przedmiotem ich dalszych działań. Wymienieni nie dokonywali zakupu rozcieńczalnika w PPHU (...) w A. ani w PPHU (...) w Ł. , ani też w firmie (...) Spółka z o.o. dowód: częściowo zeznania D. K. (1) - k. 240-242, 243-244, 246-247, 348-349, 536-537, 461-462, częściowo wyjaśnienia K. M. - k. 249-251, 539-540, 1464v, 1735-1736, protokół oględzin telefonów - k. 330-332, 333-335, 354-356, raport z analizy połączeń telefonicznych - k. 551-556, informacja z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi - k. 1361, informacja z B. - k. 1421, informacja z G. - k. 1362, 638, informacja z C. - k. 1335. A. S. (1) była właścicielką placu przy ulicy (...) oraz mieszczącej się tam firmy (...) . W budynkach firmy znajdowały się pomieszczenia, które wynajmowała. W dniu 3 stycznia 2008 roku D. K. (1) zawarł z Przedsiębiorstwem Handlowym (...) w S. , reprezentowanym przez A. S. (1) , umowę najmu pomieszczeń magazynowych o pow. 100 m położonych w S. przy ul. (...) . Była to umowa zawarta na czas określony do dnia 31 grudnia 2008 roku. dowód: zeznania A. S. (1) – k. 109-110, 447, 1043v-1044,1120, 1469v; umowa najmu – k. 471-472, opinia biegłego z zakresu badania pisma ręcznego – k. 463-470, 1544-1545. W dniu 10 stycznia 2008 roku W. O. , J. W. (1) i D. K. (1) wraz z nieustaloną osobą udali się do G. celem zakupu samochodu dostawczego marki V. (...) koloru białego. Samochód został kupiony od A. Ś. . Za samochód zapłacił W. O. , natomiast na umowie jako nabywca pojazdu, zgodnie z decyzją W. O. , podpisał się D. K. (1) . dowód: częściowo wyjaśnienia K. M. - k. 249-251, 252-253, 352-353, 539-540, 1464v, 1735-1736, częściowo zeznania D. K. (1) - k. 240-242, 243-244, 246-247, 348-349, 536-537, 1116, 1126-1130, 1121, 1595-1596, 1749v-1750, zeznania A. Ś. - k. 503-504, 1543v-1544, 1567, umowa - k. 505-507. W okresie od dnia 4 lutego 2008 roku do 3 marca 2008 roku funkcjonariusze CBŚ oraz Straży Granicznej prowadzili obserwację i czynności operacyjne mające na celu wykrycie rozlewni alkoholu w S. . W związku z tym prowadzili obserwację pomieszczeń przy ul. (...) w S. oraz okolic garaży przy ul. (...) . dowód: zeznania R. C. - k. 1002-1003, 235-236, 1131, 1471-1472. Na początku marca 2008 roku M. G. (dawniej S. ) spotkała D. K. (1) i zaprosiła go do swojego domu. Mężczyzna przystał na propozycję koleżanki i zapowiedział, że przyjdzie tego samego dnia wieczorem. Ostatecznie D. K. (1) zjawił się w mieszkaniu M. G. . Przyniósł ze sobą szklaną butelkę z zawartością 0,5 litra spirytusu, który kazał rozrobić koleżance i powiedział, że przyjdzie wieczorem. W trakcie rozrabiania spirytusu M. G. wyczuła jego gorzki smak o czym poinformowała kolegę wysyłając mu sms-a. D. K. (1) zjawił się w jej mieszkaniu po dwóch dniach i wspólnie z jej rodzicami wypili rozrobiony spirytus. M. G. piła rozrobiony spirytus w drinkach, a pozostali biesiadnicy czysty (rozrobiony spirytus). Pijąc drinki nie wyczuwała już w ich smaku goryczy. dowód: zeznania M. G. - k. 1736-1736v, 556av, 1132v, 1152v- (...) , 1505v, częściowo zeznania D. K. (1) - k. 240-242, 243-244, 246-247, 348-349, 536-537, 1116, 1126-1130, 1121v, 1595-1596, 1749v-1750. W. O. w nieustalony sposób wchodził w posiadanie alkoholu etylowego skażonego alkoholem izopropylowym. Płyn ten w nieustalonych okolicznościach i przez nieustalone osoby został wcześniej pozbawiony drugiego skażalnika w postaci benzoesanu denatonium (tzw. B. ). Następnie w nieustalonych okolicznościach, nieustalone osoby, dostarczały ten alkohol do pomieszczeń magazynowych przy ul. (...) . Tam nieustalone osoby rozlewały płyn przy pomocy pompy do mniejszych pojemników plastikowych o pojemności 5 litrów i 1 litr, po uprzednim oczyszczeniu roztworu z zanieczyszczeń stałych za pomocą filtrów. W nieustalonej dacie, po 10 stycznia 2008 roku W. O. zaproponował D. K. (1) rozwożenie „spirytusu". D. K. (1) zgodził się na to. Również w nieustalonej dacie W. O. zadzwonił do K. M. i zaproponował mu naprawę samochodu V. (...) , w tym m. in. naprawę wycieraczek, ogrzewania i hamulców. K. M. przystał na propozycje znajomego, który zastrzegł żeby samochód naprawiać na terenie magazynów przy ulicy (...) . Zapłatę za naprawę K. M. otrzymywał od W. O. . W okresie od stycznia 2008 roku do 3 marca 2008 roku w nieustalonych datach, D. K. (1) ładował na samochód V. (...) puste mauzery, w czym pomagał mu K. M. . Niekiedy W. O. podwoził D. K. (1) i K. M. do garażu przy ul. (...) . Nadto W. O. dzwonił do K. M. , prosząc go o wstawienie samochód V. (...) , w którym były pełne mauzery do garażu, jak i wystawienie samochodu na plac przy magazynie przy ul. (...) . Poza tym W. O. polecał mu też naprawy dotyczące samochodu V. (...) i płacił mu za to po 20-50 złotych. Czasami alkohol znajdujący się w butelkach, K. M. pomagał D. K. (1) ładować do jego samochodu marki O. (...) . Tak przygotowany alkohol swoim samochodem marki O. (...) rozwoził D. K. (1) , który otrzymywał w tym zakresie telefoniczne zlecenia od W. O. . Był wówczas informowany przez W. O. , gdzie i w jakiej ilości alkohol miał być dostarczony. Za wykonane czynności oraz za paliwo D. K. (1) płacił W. O. . Nadto przelany do półlitrowych i litrowych butelek z napisami imitującymi ogólnie dostępny alkohol konsumpcyjny, alkohol był przechowywany w garażu przy ul. (...) w S. . Alkohol ten przywoził tam D. K. (1) wspólnie z K. M. . Stamtąd D. K. (1) pobierał alkohol celem przewiezienia go we wskazane przez W. O. miejsca. D. K. (1) woził alkohol etylowy w pojemnikach plastikowych 5 litrowych do W. , do K. na stację BP, w S. na stację (...) przy ul. (...) , do L. i do M. . Niekiedy towarzyszył mu w tym W. O. . Alkohol był sprzedawany nieustalonym osobom. dowód: częściowo wyjaśnienia K. M. - k. 249-251, 539-540, 1464v, 1735-1736, zeznania D. K. (1) - k. 240-242, 243-244, 246-247, 348-349, 536-537, 116, 1126-1130, 1121v, 1595-1596, 1749v-1750. W dniu 3 marca 2008 roku o godz. 6:30 W. O. i J. W. (1) podwieźli K. M. do magazynu przy ul. (...) . K. M. wsiadł do zaparkowanego tam V. (...) o nr rej. (...) , w którego wnętrzu stały dwa puste mauzery o pojemności 1000 litrów każdy i wjechał nim do magazynu. Tam podszedł do pompy połączonej wężami z filtrami i z pustym już mauzerem i wyłączył ją z zasilania. Wyjął wąż łączący mauzer i butelkę. W tym czasie, w dniu 3 marca 2008 roku, o godz. 6:45 K. M. został zatrzymany przez policjantów. dowód: protokół zatrzymania - k. 196, częściowo zeznania R. C. , k. 1002v.- (...) , 235v- 236, (...) , (...)- (...) . Po chwili do magazynu swoim samochodem marki O. (...) przyjechał D. K. (1) , parkując tyłem pojazdu do magazynu. Wówczas również został zatrzymany przez policjantów. dowód: protokół zatrzymania osoby - k. 215, częściowo zeznania R. C. - k. 1002v.- (...) , 235v- 236, (...) , (...)- (...) . W magazynie przy ul. (...) , przy ścianie, znajdowało się zamknięte opakowanie z pustymi butelkami o pojemności 1 litra, a obok worek foliowy z 7 szt. pustymi butelkami o pojemności 5 litrów. Za workami stał karton z 8 białymi, wilgotnymi filtrami. Za kartonem znajdowała się pompa koloru czerwonego A. (...) , do której były podłączone węże koloru zielonego. Węże łączyły pompę z pustym mauzerem o pojemności 1000 litrów. Węże przechodziły przez zestaw dwóch filtrów z kopułkami koloru niebieskiego. Za mauzerem znajdowała się drewniana podstawka, na której leżały dwa białe filtry. Za podstawką stał pojemnik koloru niebieskiego z opisem „opakowanie zwrotne" z zawartością bezbarwnego płynu. Nadto w magazynie na tylnej ścianie znajdowało się 146 butelek o pojemności 5 litrów wypełnionych bezbarwną cieczą, a obok nich 18 pustych butelek o pojemności 5 litrów. Przy butelkach stał karton wypełniony małymi nakrętkami plastikowymi koloru żółtego, a obok worek foliowy wypełniony nakrętkami plastikowymi koloru żółtego, a obok niego karton szary wypełniony plastikowymi opaskami koloru żółtego, do nakładania na butelki. Nadto w magazynie leżał worek foliowy z pustymi butelkami plastikowymi o pojemności 1 litra. Wszystkie przedmioty były zakurzone i zabrudzone. Płyny znajdujące się w butelkach w magazynie stanowiły wodne roztwory alkoholu etylowego skażonego izopropanolem w stężeniu O,711 g/l. dowód: zeznania R. C. - k. 1002v.- (...) , 235v- 236, (...) , (...)- (...) , zeznania K. A. – k. 1119-1120, 1469v-1470v, zeznania B. T. – k. 1547-1550, zeznania T. Ż. - k. 1552, protokół oględzin - k. 200-201 (odpis - k. 205-206), dokumentacja fotograficzna - k. 661-664, protokół przeszukania - k. 202-204 (odpis - k. 207-209), opinia biegłego z zakresu badań fizykochemicznych - k. 1104-1108, 1427-1437, 1539-1542, 1563-1565. W dniu 3 marca 2008 roku od K. M. zabezpieczono telefony komórkowe marki S. (...) koloru czarnego oraz marki N. koloru czarno - srebrno - bordowego o nr (...) . dowód: protokół przeszukania osoby - k. 197-198. W telefonie K. M. zapisano w grupie (...) numer telefonu do (...) , do którego dołączony był opis dźwięku dzwonka „Szef dzwoni" oraz zdjęcie samochodu V. (...) koloru białego, a nadto do (...) i do „ W. stary" - (...) , a nadto (...) , (...) . dowód: protokół oględzin telefonu komórkowego, k. 330-332. W telefonie K. M. marki S. (...) w grupie kontakty zapisane były numery do (...) i do „ (...) " - (...) , do (...) oraz do „ (...) " - (...) oraz do (...) i (...) , zaś w menu przychodzące zapisana była wiadomość od ' (...) z dnia 1 marca 2008 roku z godz. 13:21 o treści „endi będzie 20 pasuje za pomoc w jedynkach masz ekstra i jutro rano Cię nie budzę". dowód: protokół oględzin telefonu komórkowego - k. 354-356, 330-332. W dniu 3 marca 2008 roku od D. K. (1) zabezpieczono telefon komórkowy marki N. o nr (...) , numer (...) , zakupiony na konkubinę D. K. (2) Z. . dowód: protokół przeszukania osoby - k. 217-218, zeznania K. Z. - k. 346v, 1103v-1104, umowa o świadczenie usług - k. 347. W telefonie D. K. (1) marki N. w grupie kontakty znajdował się numer telefonu (...) , (...)- (...) , „PX pop" - (...) , (...) . (...) i „PX pop" były numerami W. O. , a numer (...) należał do J. W. (1) . W menu wiadomości skrzynka odbiorcza znajdowała się wiadomość tekstowa wysłana z numeru (...) z dnia 1 lutego 2008 roku o godz. 9:40 o treści: „OK ale ostatnia partia gorzka była mam zwroty", od numeru (...) z dnia 29 lutego 2008 roku z godz. 16:55 o treści „zulwiu. Ostatnia rata wypłaty o 7 jutro rano na BANK! Dziś o 20 bądź po bobo robisz skrzynkę plus boki i to zostaje na magazynku i jak słowo daje tydzień mauzera na oczy nie ujrzysz OK.", od (...) z dnia 29 lutego 2008 roku o godz. 20:49 o treści „za 15 minut wsadź do beczki swego paskudnego ryja i napisz mi jaki efekt" oraz od M. S. (1) z dnia 4 marca 2008 roku z godz. 11:48 o treści „Ty ten sprajt jest jakiś (...). Czemu on jest taki gorzki. Nie da się go pić". dowód: protokół oględzin telefonu komórkowego - k. 354-356, 330-332. W wyniku przeszukania samochodu marki O. (...) o nr rej. (...) zakwestionowano broń długą wiatrówkę, potwierdzenie zawarcia ubezpieczenia OC na pojazd marki O. (...) o nr rej. (...) na W. O. , pałkę teleskopową i klucz metalowy duży do zamka typu zasuwa. 0 kluczu tym D. K. (1) powiedział policjantom, że pochodził od toalety, jednakże w rzeczywistości był to klucz do garażu przy ul. (...) . dowód: częściowo wyjaśnienia K. M. - k. 249-251, 252-253, 352-353, 539-540, 1464v, 1735-1736, częściowo zeznania D. K. (1) - k. 240-242, 243-244, 246-247, 348-349, 536-537, 116, 1126-1130, 1121v, 1595-1596, 1749v-1750, częściowo zeznania R. C. - k. 1002-1003, 235-236, 1131, 1471-1472, częściowo zeznania K. A. – k. 1119-1120, 1469v-1470v, protokół przeszukania, k. 221-223. W dniu 3 marca 2008 roku o godz. 10:15 przeprowadzono przeszukanie garażu położonego przy ul. (...) (Grunwaldzkiej), znajdującego się w kompleksie garaży, w ostatnim rzędzie jako trzeciego od końca, od strony torów kolejowych. Do garażu prowadziły podwójne drzwi metalowe zamykane na zamek typu „zasuwa". W wyniku przeszukania garażu ujawniono w nim zapakowane w kartony butelki szklane i plastikowe, oraz w workach foliowych butelki szklane: - 62 butelki szklane z nadrukiem (...) o pojemności 0, 5 litra wypełnione bezbarwną cieczą, - 3 szklane butelki z nadrukiem (...) o pojemności 1 litra wypełnione bezbarwną cieczą, - 262 puste butelki szklane z nadrukiem (...) o pojemności 0, 5 litra, - 50 pustych butelek szklanych o pojemności litra z napisem (...) , - 7 plastikowych butelek o pojemności 5 litrów, w tym sześć całkowicie wypełnionych bezbarwną cieczą, a jedna w połowie, - 56 pustych plastikowych butelek o pojemności 5 litrów, - 10 pustych szklanych butelek o pojemności 1 litra, bez opisu, - 300 pustych butelek plastikowych o pojemności 1 litra, - 257 kapsli plastikowych niebieskich, 62 kapsle zielone, 53 kapsle z nadrukiem (...) . Garaż ten policjanci otworzyli przy pomocy klucza znalezionego w toku przeszukania samochodu O. (...) . Płyn w butelkach stanowił wodne roztwory alkoholu etylowego skażonego izopropanolem w stężeniu O, 711 g/l, a w części pozbawiony był bitrexu. Garaż przy ul. (...) należał do Miasta S. . dowód: zeznania G. B. - k. 1377, 1558, Z. D. - k. 1370-1371, 1150v-1551, zeznania B. T. - k. 1547-1550, protokół przeszukania - k. 224-227, protokół oględzin z materiałem zdjęciowym - k. 228-229, 230-233, 322-334, 661-664, 200-209, 210-212, 221-223, 224-227, opinia fizykochemiczna - k. 1104-1108, 1427-1437, 1539-1542, 1563-1565, informacja z Urzędu Miejskiego w S. - k. 1222. W tym samym dniu przeprowadzono przeszukanie pomieszczeń mieszkalnych zajmowanych przez K. M. , E. W. i J. W. (1) przy ul. (...) w S. i w garażu wolnostojącym na podwórku, gdzie zabezpieczono trzy butelki plastikowe przezroczyste z żółtymi nakrętkami wypełnione w całości bezbarwnym płynem oraz dwie puste butelki plastikowe o pojemności 5 litrów, bez nakrętek. Nie ustalono, do kogo należały zabezpieczone płyny. Nie ujawniono żadnych rzeczy związanych ze sprawą w wyniku przeszukania pomieszczeń mieszkalnych zajmowanych przez D. K. (1) przy ul. (...) w S. . dowód: protokół przeszukania - k. 219-220 protokół przeszukania - k. 210-212 . W dniu 3 marca 2008 roku W. O. skontaktował się telefonicznie z D. P. z prośbą o spotkanie. Tego samego dnia udał się do niej wraz z J. W. (1) samochodem osobowym marki M. do U. , gdzie D. P. pracowała, skąd zabrał ją do S. . W drodze powrotnej W. O. poprosił D. P. , żeby zeznała w postępowaniu karnym, że w dalszym ciągu z nią zamieszkiwał. Obawiał się, że jego była żona, z którą aktualnie mieszkał „go wyda". D. P. odmówiła. W trakcie drogi W. O. z J. W. (1) przejeżdżając w okolicach nieustalonych posesji rozmawiali między sobą, że nie było tam policji, że „było czysto". Po przyjeździe na miejsce do S. W. O. powiedział D. P. o zatrzymaniu D. K. (1) i K. M. . Następnie rozstali się. Tego dania W. O. wysyłał D. P. jeszcze sms-y. dowód: zeznania świadka D. P. - k. 704-706, 1203-1207, 1243-1244, 1596-1597. W. O. został zatrzymany przez policję następnego dnia, tj. w dniu 4 marca 2008 roku. Zatrzymano od niego telefon komórkowy marki S. o nr (...) , telefon komórkowy marki S. o nr (...) wraz z kartą sim (...) , telefon komórkowy marki (...) o nr (...) wraz z kartą sim oraz kartę SIM (...) o nr (...) . dowód: zeznania K. A. – k. 1119-1120, 1469v-1470v, protokół przeszukania osoby - k. 265-267, protokół oględzin k. 328-329. Zabezpieczone w sprawie płyny stanowiły alkohol techniczny i nie nadawały się do celów konsumpcyjnych. Nie były niebezpieczne dla zdrowia ludzkiego. dowód: opinia biegłego z zakresu toksykologii - k. 529-530, 1556v-1557. Przed Sądem Okręgowym w S. toczyły się sprawy, których przedmiotem było odkażanie alkoholu etylowego zabezpieczonego w zbliżonym okresie czasowym na terenie S. i okolic. Były to sprawy IIK 107/09, IIK 50/08 (następnie IIK 64/09), IIK 56/08, IIK 67/10. W sprawach tych opinie z zakresu badań zabezpieczonego alkoholu etylowego wykonywał i sporządzał biegły J. N. (1) . Oskarżony K. M. był uprzednio karany: 1. wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 6 lutego 2003r. w sprawie XII K 109/02 za czyn z art. 178a § 1 k.k. na kare 6 miesięcy ograniczenia wolności, 30 godzin w stosunku miesięcznym nieodpłatnej pracy na cele społeczne, 2 lata zakazu prowadzenia pojazdów i 100zł świadczenia pieniężnego, 2. wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 22 listopada 2002r. w sprawie XII K 78/02 za czyn z art. 178a § 1 k.k. na kare 6 miesięcy ograniczenia wolności, 30 godzin w stosunku miesięcznym nieodpłatnej pracy na cele społeczne, 3lata zakazu prowadzenia pojazdów i 100zł świadczenia pieniężnego, 3. wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 11 lutego 2004r. w sprawie XIII K 179/04 za czyn z art. 244 kk na karę 2 lat pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres próby lat 4 a następnie zarządzono jej wykonanie postanowieniem z dnia 4 czerwca 2008 r., 30 stawek po 20 zł grzywny, 4. wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 22 lutego 2006r. w sprawie XIII K 798/05 połączono wymierzone skazanemu kary wyrokami wydanymi w sprawach XII K 109/02, XII K 78/02, XIII K 179/04, XI K 90/03, 5. Sądu Rejonowego w S. z dnia 27 sierpnia 2007r. w sprawie II K 378/07 za czyn z art. 233 § 1 kk na karę roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres próby lat 5, a następnie zarządzono jej wykonanie postanowieniem z dnia 16 września 2010r., 50 stawek po 20 złotych grzywny, 6. Sądu Rejonowego w S. z dnia 17 stycznia 2008 r. w sprawie XIII K 1817/07 za czyn z art. 209 § 1 k.k. na karę roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres 4 lat, a następnie zarządzono jej wykonanie postanowieniem z dnia 20 grudnia 2010 roku, 7. Sądu Rejonowego w S. z dnia 28 września 2010 r. w sprawie II K 187/10 za czyn z art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii na karę roku pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na okres próby lat 4, 50 stawek dziennych grzywny po 10 zł. Oskarżony K. M. słuchany na etapie postępowania przygotowawczego w dniu 4 marca 2008r. (k. 249-251 akt) nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2001r. o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych w zw. z art. 12 k.k. Przyznał, że bywał w magazynie przy ulicy (...) , w którym rozlewano spirytus, jednak naprawiał tam jedynie samochód, czasem wystawiał go na plac, a czasami wstawiał do magazynu. On sam nie miał nic wspólnego ze spirytusem. Wskazał, że wiedział, że współpodejrzani robili coś ze spirytusem, bo była rewizja, o której wiedział od swojej siostry (która była dziewczyną jego kolegi J. W. (2) ), dlatego kiedy W. O. , w trakcie rozmowy telefonicznej, poprosił go o naprawę samochodu marki V. (...) , to początkowo odmówił, a następnie po argumencie, że naprawa jest legalna, zgodził się. Tłumaczył, że poznał W. O. przez J. W. (1) . Ten pierwszy przywoził mu samochody do naprawy. Opisywał, że kiedy bywał w tym magazynie to nikogo tam oprócz niego samego nie było. We wnętrzu magazynu widział butelki, skrzynki, pompę. Opisywał, że pytał W. O. dlaczego nie może tego samochodu naprawiać u siebie ale ten odpowiedział, żeby tym samochodem nie jeździć, żeby naprawiać go na miejscu, to jest w wymienionym magazynie. Przyznał, że zdarzało się, że pomagał D. wrzucać skrzynki na samochód. Kiedy kończył robić samochód to zawsze dostawał kilka złotych od W. . Dodał, że za każdym razem kiedy kończył robić samochód to zostawiał go na placu, a kluczyki w stacyjce samochodu. Podejrzewał, że ktoś tym samochodem jeździł bo kiedy wracał to nie zawsze był w tym samym miejscu, w którym go zostawił. Dodał, że nigdy nie widział aby pompa, która znajdowała się w magazynie, pracowała. Jego zadaniem było utrzymanie sprawności technicznej samochodu, który był bardzo zniszczony i wymagał ciągłych napraw. Wiedział, że tym samochodem były wożone skrzynki - baniaki, raz czy dwa widział, że na samochodzie był pełen baniak. Tłumaczył, że czasami dostawał samochód od D. K. (1) , z prośbą aby przyjechać i przestawić samochód i wówczas raz czy dwa razy zdarzyło się, że widział pełen baniak. Sam wstawiał wówczas samochód do wnętrza garażu. Zdarzało się również, że ładował puste baniaki na samochód. Sporadycznie zdarzało się również, że pomagał D. K. (1) wrzucać spirytus w butelkach pięciolitrowych do jego samochodu. Dodał jednak, że nie wie co on z nimi robił. Przyznał, że często przebywał z D. K. (1) , że lubił go i że się spotykali. Zdarzało się, że kiedy był z D. , dzwonił do niego W. O. i umawiali się na spotkanie. Spotkania W. O. z D. K. (1) miały miejsce na (...) lub na garażach. Dodał, że mężczyźni ci rozmawiali ze sobą ale on sam nie wie na jaki temat. Nie widział aby O. dawał D. K. (1) jakieś pieniądze. Oskarżony wskazał, że wszelkie polecenia wstawiania czy wystawiania samochodu z magazynu dawał mu W. O. . Kontaktował się z nim telefonicznie lub przyjeżdżał pod jego dom. Na koniec przyznał, że wiedział, że wymienieni mają coś wspólnego ze spirytusem, jednak uprzedzał W. , że nie chce mieć ze spirytusem nic wspólnego i dlatego chciał naprawiać jego samochód na swoim podwórku. Oskarżony K. M. składając kolejne wyjaśnienia w dniu 4 marca 2008 r. w toku posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (k. 252-253), ponownie nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów z art. 258 § 1 k.k. i z art. 12a ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2001 r. o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych w zw. z art. 12 k.k. oraz art. 65§1 i 2 k.k. Odmówił składania wyjaśnień. Składając wyjaśnienia w dniu 2 kwietnia 2008 roku (k. 352-353) K. M. podtrzymał swoje dotychczasowe wyjaśnienia. Dodał, że opisy w jego telefonach o treści: (...) , (...) „ (...) ” i „ W. stary” dotyczą W. O. . Na okazanych mu tablicach poglądowych nr 1 i 2, na tablicy nr 1 na zdjęciu nr 2 rozpoznał W. O. . Stwierdził, że poza wymienionym nie rozpoznaje nikogo więcej na okazanych mu tablicach. Nadmienił, że zabezpieczone przy nim telefony były użytkowane przez niego samego. Dodał, że ma ksywę (...) i tak do niego mówią koledzy i znajomi. Słuchany po raz kolejny w dniu 24 czerwca 2008r. (k. 539-540), nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Następnie w toku rozprawy głównej w dniu 13 stycznia 2012 r. (k. 1464v), nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, odmówił składania wyjaśnień. Podtrzymał odczytane mu wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego i odmówił odpowiedzi na pytania. Oskarżony K. M. słuchany w toku rozprawy głównej w dniu 25 lutego 2013 r. (k. 1735-1736), w czasie ponownego rozpoznania sprawy, nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i podtrzymał wyjaśnienia składane na etapie postępowania przygotowawczego. Na pytania Sądu odpowiedział, że kiedy przestawiał samochód to raz czy dwa był na nim duży, 1000 litrowy baniak wypełniony najprawdopodobniej jakąś cieczą ale nie wiedział jaką. B. był szczelnie zakręcony i nie było czuć zapachu. Dodał, że D. K. (1) często wspominał, że w tych plastikowych bańkach jest spirytus, dlatego też w swoich wcześniejszych wyjaśnieniach mówił, że to jest spirytus. Nadmienił, że nie pytał kolegi co to za spirytus ani skąd on jest. Stwierdził, że nie wie co się z nim działo, że jedynie wstawiał samochód do garażu. Dodał, że nie miał do czynienia z innymi osobami poza tymi przez niego samego wskazanymi. Nadto, że nie znał M. G. . Tłumaczył, że teren na którym znajdował się magazyn to był teren hurtowni, że ktoś pilnował tego magazynu dlatego nie bał się zostawiać kluczyka w samochodzie. Nie było obawy kradzieży. Nadmienił, że D. K. (1) jeździł samochodem marki O. (...) . Nie widział aby D. K. (1) woził te baniaki ze spirytusem swoim samochodem, ani by coś z magazynu ładował do swojego samochodu bądź z niego wyładowywał. Widział jedynie, że swoim samochodem przyjeżdżał na ulicę (...) . Dalej opisywał, że widział w tym magazynie plastikowe 5 litrowe butelki, nie widział tam żadnych etykiet na butelki z alkoholem lub nakrętek. Znajdująca się w magazynie pompa była mała i była podobna do sprężarki. Jego zdaniem to urządzenie wyglądało jak pompa dlatego uznał, że to była pompa. Był na niej szlauf. Tłumaczył, że samochodem, który naprawiał, nigdy nie jeździł poza S. i jedynie sporadycznie mogło się zdarzyć, że pomagał D. K. (1) wrzucić spirytus w butelkach do jego samochodu. Tłumaczył, że w samochodzie, który naprawiał, często usuwał awarię hamulców, wymieniał płyny, naprawiał wycieraczki. Za części, które przywoził ze szrotu, płacił W. O. . Oskarżony oświadczył, że w związku z prowadzonym przeciwko niemu postępowaniem nikt mu nie groził. Nic mu również nie było wiadomo aby ktoś groził D. K. (1) czy W. O. . Sąd zważył, co następuje: Zgromadzony w przedmiotowej sprawie materiał dowodowy nie pozwolił na jednoznaczne stwierdzenie, iż oskarżony K. M. dopuścił się popełnienia zarzucanych mu przez oskarżyciela publicznego przestępstw. Analiza przedstawionego przez prokuratora materiału dowodowego uzupełnionego w toku postępowania przez Sądem, doprowadziła do wniosku, iż nie sposób bez żadnych wątpliwości stwierdzić, iż oskarżony swym zachowaniem wyczerpał znamiona zarzucanego mu czynu odkażania alkoholu etylowego i wyrobu napojów spirytusowych. W ocenie Sądu meriti , niezależnie od wyników postępowania sądowego, już w momencie skierowania aktu oskarżenia do Sądu należało stwierdzić brak dowodów na poparcie stawianych oskarżonym zarzutów, w kształcie zaproponowanym przez oskarżyciela. Wskazać należy, iż oskarżyciel publiczny oparł zarzuty stawiane oskarżonemu głównie na dowodach z zeznań świadków w osobach A. S. (2) , A. S. (1) , A. Ś. i T. L. , na dowodach z dokumentów, analizie połączeń telefonicznych, opinii biegłego z zakresu chemii J. N. (1) oraz opinii toksykologicznej. Tymczasem, zdaniem Sądu, opinia biegłego z zakresu chemii już na etapie postepowania przygotowawczego, nie dawała podstaw do stwierdzenia, że dochodziło do odkażania, skażonego izopropanolem, alkoholu etylowego, skoro produkt wyjściowy był taki sam jak produkt końcowy, czyli w dalszym ciągu był nim skażony alkohol etylowy. Oskarżyciel przyjął, że proces odkażania polegał na systemie filtracji, przy czym nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie wniosku, że oskarżony K. M. , wspólnie z ustalonymi osobami, w określonym w zarzucie okresie, w rzeczywistości poddawali alkohol etylowy procesom odkażania, które prowadzić miałyby do powstania napojów spirytusowych. Sąd uznał, że wnioski zawarte w uzasadnieniu aktu oskarżenia na poparcie stawianych oskarżonemu zarzutów czy to dotyczących wyrabiania napojów spirytusowych i odkażania alkoholu etylowego, czy udziału w grupie przestępczej były zbyt daleko idące i nie poparte żadnymi konkretnymi dowodami, pomimo odwołania się do zeznań A. S. (2) i R. C. , częściowo wyjaśnień (na tamtym etapie) K. M. i D. K. (1) oraz protokołów przeszukania pomieszczeń oraz opinii fizykochemicznych. W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd nie znalazł zatem przekonujących i jednoznacznych dowodów na potwierdzenie, iż oskarżony K. M. dopuścił się popełnienia zarzucanych mu przestępstw, dlatego uniewinnił go od ich popełnienia. W tym miejscu Sąd stwierdził, że poza zabezpieczonym u J. W. (1) alkoholem etylowym w jego miejscu zamieszkania na ul. (...) nie dopatrzył się powiązań pomiędzy jego działaniem, a działaniem K. M. . Nie sposób było jednoznacznie ustalić, że zabezpieczony alkohol pochodził z tego samego źródła, w szczególności, że był tam dostarczany czy przechowywany przez wymienionego oskarżonego, czy współsprawców. Nie można wykluczyć, że J. W. (1) w jego posiadanie wchodził sam, że miał go z innych źródeł. Za tym przemawiać miało chociażby odmienne stężenia alkoholu zabezpieczonego na ul. (...) , odmienne jego oznaczanie. Punktem wyjścia do dalszych rozważań stanowiła opinia biegłego z zakresu chemii J. N. (1) . Z opinii tej wynika jednoznacznie, że zarówno w toku przeszukania na ul. (...) , jak i garażu przy Grunwaldzkiej, nie ujawniono żadnych przedmiotów, urządzeń, przyrządów czy substancji pozwalających na odkażanie, czy też w ogóle na taki proces wskazujących. Jak wynika z protokółu przeszukania z dnia 3 marca 2008 r. (k. 224-227) dokonano przeszukania garażu w S. przy ul. (...) . W trakcie tego przeszukania według biegłego zabezpieczono płyny w pojemnikach o poj. 5 litrów oraz w butelkach o poj. 0,5 litra i 1 litr, butelki i pojemniki o pojemności 5 litrów oraz i zakrętki. W trakcie przeszukania, nie ujawniono natomiast żadnych urządzeń służących do rozlewania lub do przetwarzania alkoholu. Z zabezpieczonych płynów pobrane zostały próbki, które skierowano do badań laboratoryjnych - opinię nr (...) z dnia 12 kwietnia 2008 roku o treści, iż dostarczone do badań płyny oznaczone 1, 2, 3, 4, 5 stanowią wodne roztwory alkoholu etylowego skażonego izopropanolem w stężeniu nie przekraczających 0,711 g/l roztworu, o stężeniach opisanych w tabeli na stronie 4 opinii. Sporządzone zostały z alkoholu etylowego technicznego skażonego izopropanolem. Z tabeli wynika, że stężenia alkoholu etylowego wynosiło od 38,7% objętościowego do 92,1 % objętościowego. Dowodowe płyny z butelek opisanych na etykietkach jako „Spirytus Rektyfikowany (próbka nr 1) i S. (próbka nr 2) nie są produktami, o których informują etykiety na butelkach. Spożycie dostarczonych do badań płynów nie powinno spowodować zatrucia, a jednoznaczną opinię na temat zatruć etanolem skażonym izopropanolem w ilościach nieprzekraczających 0,711 g/l roztworu wydać może biegły toksykolog. Próbka 1 i S nie są produktami, o których informują etykiety na butelkach. Jak wynika z wydanych przez biegłego J. N. (1) opinii, dostarczone do badań płyny nie były pozbawione skażalnika, w związku z tym nie były one poddawane procesom fizykochemicznym mogącym usunąć z alkoholu etylowego skażalnik w postaci alkoholu izopropylowego. Zważyć należy, że punktem do dalszych rozważań biegłego J. N. (2) , odnośnie technologii przetwarzania dowodowych płynów na bazie alkoholu etylowego, była notatka urzędowa A. S. (2) z dnia 14 grudnia 2007 r., z której miało wynikać, że A. J. dokonał zakupu i odbioru z firmy (...) w A. substancji o nawie rozcieńczalnik (...) 1. Kolejnym założeniem biegłego było odwołanie się do badań wykonywanych w innej podobnej sprawie o sygn. akt IIK 64/09 Sądu Okręgowego w S. i oparcie opinii na stwierdzeniu, że rozcieńczalnik (...) 1 zawierał jako składnik główny alkohol etylowy skażony alkoholem izopropylowym i benzoesanem donatonium. Z tych opinii biegłego J. N. (2) wynika, iż w trakcie badań do opinii (...) nie wykryto w badanych płynach benzoesanu donatonium. Biegły tłumaczył to tym, że mogło być to spowodowane znikomo małą zawartością benzoesanu donatonium w roztworach skażonego etanolu. Z opinii biegłego J. N. (1) wynika, że bitrex (benzoesan denatonium) stanowił jedną z najbardziej gorzkich substancji znanych nauce. Dodawana jest do technicznego etanolu, w celu ostrzeżenia przez spożyciem. Ilość tego związku jest znikomo mała i żeby wykryć ten związek, trzeba przeprowadzić badania ukierunkowane na ten związek. Dlatego w toku tych pierwszych badań tego związku biegły nie wykrył, ale też i nie prowadził badań w tym kierunku. Przeprowadził bowiem standardową analizę alkoholu. Według biegłego proces oczyszczania, jakim poddawano dowodowe płyny w przedmiotowej sprawie do czystości konsumpcyjnych, wymagałby usunięcia w pierwszej fazie benzoesanu donatonium, a w następnej fazie, przy pomocy procesu rektyfikacji, oddzielenia pozostałych skażalników, w tym przypadku alkoholu izopropylenowego. Usunięcie benzoesanu donatonium polegało na poddaniu go procesowi utleniania, przy pomocy powszechnie dostępnych utleniaczy, m. in. przy pomocy podchlorynów, które powszechnie dodaje się do wybielaczy. Tak wstępnie oczyszczony roztwór powinien być podany rektyfikacji. Destylacja i rektyfikacja to według biegłego najprostsze sposoby rozdzielenia i oczyszczenia mieszanin alkoholi. Z opinii wynika, że w trakcie postępowania nie zabezpieczono aparatury dającej możliwość oczyszczania alkoholu technicznego metodą rektyfikacji lub inną metodą oczyszczania alkoholu z izopropanolu. Odnosząc się do zabezpieczonego w trakcie przeszukań w znacznej ilości sacharynianu sodu - powszechnie stosowanego jako tzw. słodzik, biegły nie wykluczył, że sacharynian sodu stosowany był do maskowania ewentualnego gorzkiego smaku benzoesanu donatonium w roztworach alkoholu etylowego. Według biegłego w materiałach sprawy brak było jakiejkolwiek informacji o usuwaniu z roztworu etanolu ewentualnej obecności benzoesanu donatonium. W świetle opinii biegłego J. N. (2) Sąd stwierdził, że badany alkohol był spirytusem technicznym, a nie spirytusem konsumpcyjnym. Obecność w materiale dowodowym zarówno spirytusu, jak i roztworów alkoholu o stężeniu 40% objętościowych, jak i wody wskazywała jednoznacznie, że spirytus techniczny był rozcieńczany do stężeń zbliżonych do stężeń alkoholu etylowego w napojach typu wódka. Z opinii biegłego wynika, że każdy spirytus techniczny mógł być wykorzystany jako rozcieńczalnik lub koncentrat innych płynów wykonywanych na bazie alkoholu etylowego, np. koncentrat płynu do mycia szyb. Oczyszczanie skażonego przy pomocy benzoesanu donatonium oraz glikolu propylenowego i alkoholu izopropylowego, alkoholu technicznego musiało być przeprowadzone w dwóch etapach, po pierwsze poprzez usunięcie benzoesanu donatonium i barwnika przy pomocy utleniacza i po drugie, poprzez oczyszczenie z glikolu propylenowego na drodze rektyfikacji. Na podstawie analizy akt sprawy biegły J. N. (2) stwierdził jednoznacznie, że rozlewany alkohol techniczny nie był poddawany procesom technicznym pozwalającym na usunięcie skażenia z alkoholu. Odnośnie procesu rektyfikacji biegły stwierdził, że jest to proces fizyczny polegający na rozdzielaniu mieszanin związków organicznych wykorzystujących różnicę w temperaturze wrzenia poszczególnych składników roztworu. Odnośnie oględzin garażu przy ul. (...) z dnia 3 marca 2008 roku biegły stwierdził, że nie znajdowały się w nim jakiekolwiek urządzenia mogące służyć do przetwarzania alkoholu, a jedynie pojemniki. Odnośnie samego bitrexu, biegły stwierdził, że rozważał tę substancję z uwagi na informację o rozcieńczalniku (...) 1, przy czym rozważania te określił jako czysto hipotetyczne. Ponadto biegły stwierdził, że alkohol techniczny jest substancją finalną (etanol techniczny), wykorzystywaną jako rozcieńczalnik i rozpuszczalnik do farb i lakierów, jako koncentrat płynów eksploatacyjnych samochodowych -płyn do spryskiwaczy, jako substancja do mycia urządzeń zabrudzonych mechanicznie. Według biegłego, w oparciu o analizę akt sprawy i wydanych opinii alkohol techniczny był tylko rozlewany i poddawany oczyszczaniu z cząstek stałych czyli filtracji. Nie były one przetwarzane pod kątem usunięcia skażalników. Z opinii biegłego J. N. (1) nadto wynika, że stężenie skażalnika w dowodowych płynach było porównywalne do stężeń w takich produktach finalnych, jakie wynikały z kart charakterystyk w sprawie, którą analizował i przytaczał wcześniej (dotyczyło to sprawy IIK 64/09 Sądu Okręgowego w S. – uwaga SO w S. ). Stężenie skażalnika wynosiło około 0,7 grama na litr roztworu i było niższe niż wymagane w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 lipca 2008 roku /Dz. U. Nr 120, poz. 776/. Biegły wskazał, że nie można było jednak stwierdzić dlaczego, analizując podobne produkty –. (...) , w cytowanej wcześniej sprawie, z pojemnika zaplombowanego bezpośrednio od producenta ta ilość była porównywalna. Składając uzupełniającą opinię ustną podczas przesłuchania w dniu 8 maja 2011 roku (w sprawie IIK 4/11) biegły odniósł się również do wyników przeszukania garażu przy ul. (...) w dniu 3 marca 2008roku, czego we wcześniejszej opinii nie uczynił, pomijając tę kwestię pomimo zlecenia Sądu. Z opinii tej wynika, że w garażu tym zostały zabezpieczone puste mauzery, tj. pojemniki o pojemności 1000 litrów, które standardowo służą do przewożenia alkoholu technicznego. Ponadto została zabezpieczona pompa z wężem i filtry. Według biegłego nie zabezpieczono żadnych urządzeń mogących służyć do przetwarzania fizykochemicznego alkoholu dającego możliwość usunięcia izopropanolu z roztworu czy też jakiegokolwiek innego skażalnika. Pompa i filtry służyć mogły do rozlewania płynów z dużego pojemnika do mniejszych. Zabezpieczony filtr służyć mógł do oddzielenia zabrudzeń mechanicznych typu stałego. Według biegłego nie było możliwości w takich okolicznościach odkażania alkoholu (k. 1117-1117v). Biegły podawał również właściwości pozostałych skażalników, przewidzianych w rozporządzeniu (k. 1119). Z tej opinii biegłego wynika, że rozcieńczenie skażonego alkoholu etylowego wodą nie powodowało usunięcia skażalnika z roztworu, było go mniej jedynie dlatego, że alkohol był rozcieńczony. Żeby nastąpiło osłabienie środka skażającego należało usunąć fizycznie jego część z roztworu. W tym wypadku nie był on usuwany, a jedynie rozcieńczany. Odkażanie zaś to całkowite usunięcie skażalnika z roztworu (k. 1119). Z opinii biegłego J. N. (1) z dnia 19 listopada 2008 roku (k. 1452-1480 akt sprawy) z uwagi na to, że do poprzednich badań zużyto wszystkie dowodowe próbki pobrane w trakcie przeszukań, koniecznym było ponowne pobranie materiału do badań. W związku z powyższym biegły pobrał do badań (przy czym te oznaczone boldem, zawierały pozostałości po przereagowanym bitrexie – uwaga Sądu Okręgowego). Próbki płynów z materiału dowodowego wskazanego jako zabezpieczony w dniu 3 marca 2008 r.: 1. Butelka typu monopolowego o pojemności 0,5 1. z etykietą, „ (...) ..." wypełniona bezbarwnym płynem - poz. 18 wykazu dowodów rzeczowych nr 11/4/08 - oznaczono numerem 1, 2. Butelka o pojemności 11., typu monopolowego z etykietą „... S. " wypełniona bezbarwnym płynem - poz. 19 wykazu dowodów rzeczowych nr 11/4/08 - oznaczono numerem 2, 3. Butelka typu monopolowego o pojemności 0,5 1. z etykietą „ (...) ..." wypełniona bezbarwnym płynem - poz. 18 wykazu dowodów rzeczowych nr 11/4/08. - oznaczono numerem 3, 4. Butelka plastikowa o pojemności 1 l wypełniona bezbarwnym płynem poz. 14 wykazu dowodów rzeczowych nr 11/4/08 - oznaczono numerem 4, 5. Butelka plastikowa o pojemności 5 1 wypełniona bezbarwnym płynem poz. 9 wykazu dowodów rzeczowych nr 11/4/08 - oznaczono numerem 5. Z opinii biegłego J. N. (2) z dnia 19 listopada 2011 roku - (...) 549/11 wynika, że w dowodowych próbkach płynów nie wykryto pozostałości substancji słodzących takich jak sacharynian sodu, aspartan oraz sacharoza. W próbce nr 5 z materiału pobranego w dniu 3 marca 2008 r. stwierdzono obecność jonów N,N-dietyloN-[(S,6-dimetylofenyl-okarbamoilo)-metylo]benzyl-oamoniowego, tj. od pozostałości po przereagowanym bitrexie. Ponadto w suchej pozostałości po odparowaniu dowodowych płynów znajdowały się jony nieorganiczne w postaci chlorków, siarczanów, węglanów oraz jonów sodu, jonów wapnia, jonów magnezu, jonów żelaza. Sole tych związków mogą pochodzić z niezdemineralizowanej wody. Otrzymano słabo pozytywne wyniki analizy wskazujące na obecność chloranów, w związku z tym biegły nie wykluczył, że stanowić one mogły pozostałości po przereagowaniu podchlorynów. We wszystkich próbkach stwierdzono przekroczenie parametru suchej pozostałości co jednoznacznie świadczyło, że badane próbki alkoholu etylowego nie były alkoholem konsumpcyjnym. Podczas rozprawy głównej w dniu 5 listopada 2008 roku (k. 1504v-1509v) biegły stwierdził, że obecność pozostałości po przereagowanym bitrexie potwierdzała zeznania świadka z wcześniejszych rozpraw, że proces usuwania bitrexu wykonywany był na skutek działania podchlorynu sodu. Biegły nie był w stanie określić o jakiego świadka zeznania chodziło i czy zostały one złożone w przedmiotowej sprawie czy w innych, bowiem według niego były ze sobą powiązane i się przeplatały. Analiza akt przedmiotowej sprawy nie wskazywała na zeznania żadnego świadka, z którego zeznań by wynikało, że dowodowe płyny odkażane były z bitrexu podchlorynem sodu. Zatem wiedzę taką biegły musiał posiadać z racji opiniowania w innych podobnych i równolegle toczących się sprawach. Z opinii biegłego wynika, że w pierwotnej substancji znajdował się bitrex, na który podziałany został inny związek chemiczny - utleniacz i ta pozostałość stanowiła produkt reakcji w pozostałym alkoholu. Z uwagi na otrzymany w trakcie badań pozytywny wynik na obecność chloranów, biegły nie wykluczył, że tym utleniaczem był podchloryn sodu. Jednakże wyniki otrzymanych badań nie pozwalały biegłemu na jednoznaczne stwierdzenie, jaki został użyty utleniacz, co wynikało ze znikomo małych stężeń tej substancji, będących na granicy progu wykrywalności. Biegły stwierdził, że rozcieńczenie skażonego produktu pierwotnego, powoduje jednocześnie rozcieńczenie skażalnika, że z uwagi na zmieniające się proporcje wszystkich składników roztworu. Odmiennie niż w opinii z dnia 27 maja 2011 roku biegły stwierdził, że dodanie wody do skażonego alkoholu etylowego powodowało zmniejszenie stężenia skażalników. Według biegłego na tym polegało osłabienie skażalnika, który jednak w dalszym ciągu pozostawał w roztworze, tylko tyle, że w mniejszym stężeniu. Odnośnie sacharynianu sodu biegły stwierdził, że należał on do substancji trwałych chemicznie i gdyby znajdował się w roztworze powyżej progu wykrywalności, to by się tam w dalszym ciągu znajdował. Nie wchodzi on w reakcje chemicznie z substancjami znajdującymi się w roztworze. S. nie reaguje z alkoholem etylowym, wodą, z alkoholem izopropylowym, ani z birexem. Odnośnie podchlorynu sodu z opinii biegłego wynikało, że jest on silnym utleniaczem i by przereagował z sacharynianem sodu. Przy przyjętej przez biegłego metodyce badawczej i analizie wyników badań metodą spektrofotometrii, podczerwieni i spektrometrii masowej stwierdziłby obecność pozostałości po przereagowaniu tego sacharynianu sodu, tak jak w przypadku bitrexu z zastrzeżeniem, że znajdowałby się powyżej progu wykrywalności. Według biegłego nie sposób było ustalić progu wykrywalności sacharynianu sodu, jak również ilości sacharynianu sodu potrzebnej do zniwelowania gorzkiego smaku bitrexu. Gorzki smak bitrexu zostaje zniwelowany poprzez jego utlenienie, natomiast smak związku pozostałego po przereagowaniu bitrexu nie wpływa na smak ogólnej masy roztworu, biegły stwierdził wręcz, że go nie ma. Z opinii biegłego wynika, że do utlenienia bitrexu przy pomocy podchlorynu nie była wymagana żadna aparatura, wystarczyło dodać podchlorynu do płynu, w którym został przetransportowany, żeby zaszła reakcja. Przy czym biegły nie potrafił określić, jaka ilość podchlorynu potrzebna byłaby do przereagowania bitrexu w zabezpieczonych dowodach rzeczowych, z uwagi na brak możliwości ustalenia stężenia pierwotnego tego bitrexu, z uwagi na znikomo małe stężenia tych pozostałości. Odnośnie obecności chloranów biegły stwierdził, że nie zostały one wykryte jednoznacznie, a uzyskane wyniki były słabo pozytywne. Mogło to oznaczać, że mogły one pochodzić od innych tlenowych związków chloru lub innych utleniaczy. Taki słabo pozytywny wynik wskazywał, że związkiem, który dał ten słabo pozytywny wynik był chlor. Według biegłego najprawdopodobniej bitrex był rozkładany przy pomocy podchlorynu. Z drugiej strony, obecność chloranów świadczyć mogła jedynie o przereagowaniu z bitrexem, bowiem powstają z podchlorynu po przereagowaniu. Z uwagi na bardzo niskie stężenia reakcje nie mogły być jednoznaczne. Z opinii biegłego wynika nadto, że pozostałości po przereagowanym bitrexie zostały wykryte we wszystkich próbkach o bardzo wysokim stężeniu etanolu, czyli w spirytusach. Natomiast w próbkach, które były już rozcieńczone, pozostałości bitrexu nie stwierdzono. Biegły nadmienił, że chlor oraz wszystkie tlenowe związki chloru -podchloryn, chloran, nadchloran, nie występują w sposób naturalny w wodzie i muszą zostać wprowadzone celowo. Podchloryn sodu występuje zaś w postaci stałej, tj. krystalicznej, stałej substancji, która w roztworze rozkłada się z wydzielaniem wolnego chloru. Wolny chlor zaś to substancja gazowa, silnie utleniająca, która przechodzi na wyższe stopnie utleniania do chloranów i nadchloranów oraz na niższe stopnie utlenienia, czyli do chlorków. Odnośnie chlorków, stanowiących składnik naturalny wody, biegły nie potrafił określić, że pochodziły one na skutek celowego dodania podchlorynu. Natomiast obecność chloranów wskazywała, że najprawdopodobniej celowo został do roztworu dodany podchloryn. Nie można określić w której fazie został on dodany. Żeby otrzymać ciekłą formę podchlorynu sodu, trzeba go rozpuścić w wodzie, w której bardzo dobrze się rozpuszcza. Biegły stwierdził, że dowodowy spirytus w dalszym ciągu pozostawał spirytusem technicznym, służącym m. in. do wyrobu płynu do mycia szyb, jako podstawowy surowiec. Biegły wykluczył, by z zabezpieczonych w dniu 13 grudnia 2007 roku roztworów samoistnie zrobił się płyn do szyb. Z opinii biegłego nadto wynikało, że ze względu na skład chemiczny badanych płynów, nie powinny one posiadać charakterystycznego smaku, oprócz smaku alkoholu. W toku rozprawy w dniu 17 maja 2011 (k. 11034-1108) biegły potwierdził, odnośnie oględzin garażu przy ul. (...) (k. 505-506), że w trakcie przeszukania ujawniony został zestaw do filtracji w postaci pompy, wężów i filtrów, przy pomocy którego można usunąć z roztworu drobne zanieczyszczenia mechaniczne i nie mógł on służyć do odkażania spirytusu i zmiany jego składu chemicznego. Według biegłego dodawanie bitrexu do płynów technicznych służyło zabezpieczeniu przed przypadkowym spożyciem ze względu na gorzki smak. Inne skażalniki wymienione w rozporządzeniu nie zmieniały smaku. B. z reguły stosowany jest jako dodatkowy skażalnik, podczas gdy pozostałe skażalniki stosowane są jako zasadnicze. Ustosunkowując się do swojej ustnej opinii złożonej w sprawie IIK 4/11 (k. 1539-150) biegły podtrzymał jej treść, również w zakresie dotyczącym rozumienia osłabienia działania środka skażającego, twierdząc jednocześnie, że „być może źle zrozumiał intencje odnośnie osłabienia". Według biegłego osłabienie odkażalnika nie było pojęciem stricte naukowym, mogło być wieloznacznie zrozumiane. Osłabieniem działania środka skażającego generalnie, według biegłego, było zmniejszenie jego ilości w roztworze, w związku z tym zmniejszenie stężenia skażalnika w roztworze stanowiło osłabienie skażalnika. Zarówno więc rozcieńczenie, jak i częściowe usunięcie stanowiło osłabienie jego działania. Całkowite usunięcie stanowiłoby odkażenie. W toku tej rozprawy biegły stwierdził, że rozcieńczenie wodą również stanowiło osłabienie, ponieważ następowała zmiana stężenia skażalnika na niższe. Stąd wynikała ta wcześniejsza rozbieżność. Odnosząc się do tego kwestii w tym miejscu należałoby stwierdzić, że dodając w tej sposób wody do roztworu skażonego alkoholu etylowego nie można doprowadzić do odkażenia tego alkoholu, gdyż obecne w nim będą w dalszym ciągu skażalniki, nawet gdy ich stężenia będą minimalne, podobnie zresztą jak i stężenie alkoholu etylowego. W ten sposób niemożliwym jest jednak uzyskanie nieskażonego alkoholu etylowego, gdyż jak wskazuje doświadczenie życiowe co najwyżej można prowadzić w ten sposób to pozyskania roztworu wody z zawartością w niej niewielkich stężeń alkoholu. Według biegłego J. N. (1) samo dodanie podchlorynu do roztworu zawierającego bitrex powodowało reakcje utleniania, ze względu na właściwości fizykochemiczne wszystkich roztworów i wyrównywanie stężeń w różnych częściach tej samej masy roztworu. Reakcja i tak przebiegnie, bez względu na mieszanie, a celowe mieszanie mogło to tylko przyspieszyć. Biegły stwierdził, że w wypadku tych roztworów nie wykrył nigdzie bitrexu w postaci czystej, a jedynie produkt końcowy reakcji, dlatego też według biegłego zachowana została zasada stosowania nadmiaru jednego z substratów, co oznaczało, że w tym przypadku ilość podchlorynu sodu dodawana celem przereagowania, była wystarczająca do całkowitego przereagowania bitrexu. Biegły J. N. (2) w toku rozprawy głównej w dniu 28 marca 2013 roku (k. 1760-1762) podtrzymał wszystkie dotychczas złożone opinie, i to zarówno te, złożone w formie pisemnej, jak i ustnej. Ustosunkowując się do treści zeznań M. G. odnośnie gorzkości spirytusu dostarczonego jej przez D. K. (1) biegły zaopiniował, że nie może wykluczyć, że ten konkretny alkohol, który był rozrabiany przez świadka M. G. , nie był poddawany wcześniej usunięciu tego bitrexu z roztworu i on pozostał. Jego zdaniem stąd może być ten gorzki smak, ale zaznaczył, że nie może tego wykluczyć. Podtrzymał, że bitrex to jest najbardziej gorzka ze znanych substancji chemicznych. Tłumaczył, że bitrex dodaje się jako substancję ostrzegającą, że nie jest to spirytus konsumpcyjny i dodaje się go w małych ilościach. W momencie spożywania ten gorzki smak ma być ostrzeżeniem, że nie jest to substancja do spożycia. Podkreślił, że stopnia gorzkości nikt nigdy nie określił, że jest to odczucie indywidualne. Natomiast odnosząc się do stwierdzeń, że świadek piła to w drinkach, biegły wskazał, że najprawdopodobniej były tam roztwory słodzone i w tym momencie środki słodzące niwelują ten gorzki smak, przynajmniej częściowo. Podkreślił nadto, że sam bitrex nie jest substancją szkodliwą dla zdrowia. Generalnie we wszystkich próbkach mogły być znikomo małe stężenia bitrexu. Biegły tłumaczył, że przy prowadzeniu badań standardowych nie ma wiedzy od zlecającego badania, że należy poszukiwać jeszcze czegoś dodatkowo. W momencie, kiedy mu nie wychodzą dodatkowe substancje na chromatografach, to przyjmuje jako ostateczny wynik. Natomiast bitrex jest dodawany do tych roztworów na progu jego wykrywalności i mogło to nie wyjść. Wskazał, że gdyby mu coś wyszło na wykresie, to by się tym zajął. W późniejszym okresie, jak miał już wiedzę, że należy poszukiwać takiej substancji jak bitrex, to robił to innymi metodami. Generalnie, w próbkach do innych spraw, wychodziły mu pozostałości po przereagowanym bitrexie dopiero z suchej pozostałości, po odparowaniu. Biegły stwierdził, że w tej procesie usuwania bitrexu dodawano do płynu podchloryn sodu, a sam podchloryn sodu również zmienia smak, a do tego podchloryn sodu w stosunku do bitrexu był dodawany w nadmiarze, w celu całkowitego rozłożenia bitrexu. Podchloryn sodowy jest to bardzo silny utleniacz, jest to substancja żrąca. Znacznie rozcieńczona, w takich stężeniach jak w tej sprawie, nie powinna być groźna dla zdrowia. Technologia wytrącania bitrexu stosowana w tej sprawie wyglądała w ten sposób, że do ogólnej masy spirytusu dodawane były określone ilości podchlorynu sodu i to w żaden sposób nie było oczyszczane, jedynie z materiału dowodowego wnioskować można, że był ten spirytus oczyszczany z zanieczyszczeń mechanicznych. Z reakcji podchlorynu z bitrexem, substancje stałe się nie wytrącają. Mógł się jedynie wytrącić drobny osad w wypadku, gdy w roztworze znajdowały się jakieś drobne inne substancje. Wiedział, że w niektórych znajdował się fiolet krystaliczny i te substancje reagując mogły wytworzyć nierozpuszczalny osad, który był mechanicznie oczyszczany przy pomocy filtrów zabezpieczonych w sprawie. Biegły podkreślał jednak, że należy pamiętać, że cały czas obracamy się w stężeniach na pograniczu wykrywalności. Dodał, że w sprawie nie zabezpieczono urządzeń do odkażania. Z punktu widzenia chemika przez odkażanie należy rozmieć usunięcie składników skażających z roztworu. W tej sprawie w roztworach były co najmniej dwa składniki skażające czyli alkohol izopropylowy i bitrex. B. został usunięty przy pomocy podchlorynu sodu, natomiast w dalszym ciągu w roztworze pozostał alkohol izopropylowy. Z tym, że dodać trzeba, że głównym składnikiem skażającym jest alkohol izopropylowy. B. jest dodawany z klucza, jako znak, że nie jest to spirytus konsumpcyjny. Usunięcie chociażby jednego składnika przy pomocy reakcji chemicznej, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie, jest to odkażanie, bo przynajmniej jeden ze składników został usunięty. Alkohol izopropylowy stosuje się w tym celu, żeby było wiadomo, że nie jest to spirytus konsumpcyjny. Spirytus jest produktem akcyzowym i w momencie gdyby nie było tego skażalnika musiał by on być tak traktowany w handlu. Natomiast spirytus techniczny po skażeniu jest to spirytus techniczny, który nie jest objęty akcyzą i w związku z tym te skażalniki są dodawane. Skażalników jest cały szereg i w z zależności do czego ten spirytus ma być przeznaczony stosuje się odpowiednie skażalniki. Nadmienił, że alkohol izopropylowy jest wyższym alkoholem i nie powoduje zatruć w przypadku przypadkowego spożycia, więc jest używany jako skażalnik. Nie wiedział jaki on ma smak, ale wiedział, że ma zapach alkoholu. Alkohol etylowy, który jest przeznaczony do spożycia ma w łańcuchu 2 węgle i grupę OH, natomiast alkohol izopropylowy ma w łańcuchu 3 węgle i grupa OH jest podstawiona do węgla 2. Z punktu widzenia chemicznego rozcieńczanie jakiegokolwiek roztworu powoduje zmianę stężenia takiego roztworu i jest jak gdyby osłabieniem tego roztworu. Ustawodawca nie definiuje czym jest osłabianie działania skażalnika. W momencie zmniejszenia stężenia, zachodzi osłabienie jego działania. Alkohol izopropylowy produkuje się najczęściej syntetycznie. Skażalnik jest produktem dodawanym celowo do produktu finalnego i przy produkcji czy to metodami fermentacyjnymi, czy syntetycznymi, alkohol izopropylowy nie powstaje. Alkohol etylowy jest bardzo silną trucizną również oddziaływującą psychoaktywnie. Natomiast co do alkoholu izopropylowego, powinien mieć on podobne działanie, tak samo jak metanol. To są wszystko trucizny, z tym że jest taka zasada, że im krótszy łańcuch, tym ta trucizna jest silniejsza. Przy alkoholu metylowym niewielka ilość jest potrzebna do zatrucia. Alkohol etylowy wymaga większej ilości. Alkohol izopropylowy będzie miał jeszcze mniejsze oddziaływanie szkodliwe. Gdyby do alkoholu etylowego dodać izopropylowego bez bitrexu, to przy spożyciu nie byłoby to wyczuwalne. Zdaniem biegłego jak następuje rozcieńczenie substancji czy w ogólnej masie roztworu jest jej mniej, to musi nastąpić osłabienie działania, z tym że, mając na uwadze charakter sprawy, w przypadku spożycia pół litra czy 100 ml stężonego roztworu i 100 ml rozcieńczonego nastąpić powinno osłabienie działania. Nikt, zdaniem biegłego, nie wykluczy, że żeby osiągnąć ten sam efekt działania alkoholu wypijemy 200 ml rozcieńczonego alkoholu czyli wprowadzimy do organizmu jak gdyby taką samą ilość skażalnika. Zdaniem biegłego usunięcie chociażby jednego ze składników jest odkażaniem, ale ten spirytus dalej pozostaje spirytusem technicznym, bo pozostaje w nim drugi skażalnik. Filtracja, usuwanie mechanicznych zanieczyszczeń, nie jest odkażaniem, jest zwykłym oczyszczaniem z zanieczyszczeń stałych. Biegły nie był w stanie stwierdzić, kiedy doszło do przereagowania bitrexu i nie jest możliwe takie ustalenie. Mieszanie skażonego alkoholu etylowego po dodaniu substancji odkażającej, czyli podchlorynu sodu, przyspiesza proces reakcji, natomiast gdyby tylko dodać substancję odkażającą i nie mieszać roztworu, to i tak następuje mieszanie z uwagi na różnicę stężeń, ruchy B. , ale czas do tego potrzebny będzie dłuższy. Reakcja bitrexu z podchlorynem sodu nastąpi, tylko w przypadku mieszania ten czas będzie krótszy. Oceniając opinię biegłego J. N. (1) , której, co do zasady, Sąd dał wiarę, nie sposób było nie dostrzec takich okoliczności, które nakazywały podchodzić do niej z ostrożnością. Nie kwestionując przy tym fachowości opinii, kwalifikacji i doświadczenia biegłego, Sąd stwierdził, że biegły nie ustrzegł się odwoływania do tych faktów, które nie miały związku z niniejszą sprawą, a wręcz wskazywały na to, że okoliczności i fakty ze sprawą nie związane rzutowały na zakres i przebieg przeprowadzanych badań przez biegłego, a także sama treść opinii. Już w trakcie pierwszych opinii, sporządzanych w postępowaniu przygotowawczym, biegły prowadził co prawda standardową analizę zabezpieczonych w przedmiotowej sprawie alkoholi, ale badania te prowadził również w celu wykrycia bitrexu jako jednego ze skażalników, pomimo braku takiego zlecenia ze strony organów ścigania. Nie sposób dowiedzieć się z czego na tamtym etapie postępowania to wynikało. Jedynym wytłumaczeniem był fakt, że w tym czasie prowadzono postępowania karne w sprawie ujawnionych na tym terenie również innych rozlewni alkoholu, gdzie jako metodę odkażania alkoholu etylowego stosowano dodawanie podchlorynu sodu do roztworu celem wytrącenia z niego jedynego skażalnika, jakim był bitrex. Również w toku rozprawy głównej w przedmiotowej sprawie biegły odwoływał się do innych spraw i postępowań, w których wówczas sporządzał opinie, co wskazywało na to, że upatrywał się w nich podobieństwa nie tylko zabezpieczonych dowodów, ale i metod zachowania (odkażania) stosowanych przez sprawców. Powyższe nakazywało ostrożność w ocenie opinii biegłego, celem zachowania obiektywizmu i niezależności właśnie od tych innych spraw. Po wtóre biegły odwoływał się również do notatki urzędowej sporządzonej przez policjanta A. S. (2) dotyczącą zakupu rozcieńczalnika CR1 (k. 52), a więc na dowód niedopuszczalny w procesie karnym. Po trzecie biegły nie ustrzegł się błędów w opinii z dnia 19 listopada 2011 roku w oznaczaniu badanego materiału. Po czwarte wreszcie opinia jego nie była konsekwentna odnośnie pojęcia osłabiania działania skażalnika. O ile odnośnie tych dwóch ostatnich kwestii Sąd stwierdził, że biegły w sposób dostateczny wyjaśnił je składając ustną opinię uzupełniającą, w toku bezpośredniego przesłuchania przed Sądem w dniu 28 marca 2013r. (k. 1760-1762), tłumacząc wątpliwości w tym zakresie. Z drugiej strony ustosunkowując się co do rozumienia przez siebie pojęcia osłabiania działania skażalnika, jednocześnie opisał towarzyszący temu procesowi mechanizm. Przy czym Sąd stwierdził, że dla procedowania błąd ten nie miał większego znaczenia, skoro użyty przez ustawodawcę termin był pojęciem prawnym, dlatego podlegał wykładni przez Sąd, a nie przez biegłego. Rola biegłego co najwyżej mogła sprowadzać się, i się sprowadzała, do wyjaśnienia Sądowi zachodzących procesów chemicznych z tym związanych. Co do dwóch pierwszych zarzutów odnośnie opinii Sąd stwierdził, że ze względu na ich charakter nie sposób było usunąć tych błędów, które co do zasady sprowadzały się do założenia przez biegłego podobieństwa spraw, w których wydawał opinię (a które dotyczyły różnych prowadzonych w tym czasie postępowań karnych, co do których świadkowie policjanci w przedmiotowej sprawie również się odwoływali) i stosowanej w tych sprawach metody odkażania alkoholu etylowego ze znajdującego się w nim bitrexu. Ostatecznie jednak, na skutek ostatniej ze sporządzonych w sprawie opinii pisemnych, biegły po przeprowadzeniu stosownych badań potwierdził, że pierwotna substancja w swym składzie bitrex musiała zwierać, zatem wątpliwość ta okazała się nie mieć znaczenia dla oceny wiarygodności biegłego. Dlatego też Sąd uznał za wiarygodną opinię (opinie) biegłego J. N. (1) , jako spójną, rzeczową i konsekwentną, z powyższymi zastrzeżeniami, przy czym z opinii biegłego jednoznacznie wynikało, że w toku przeszukania pomieszczeń na ul. (...) w dniu 3 marca 2008 roku oraz garażu przy ul. (...) w dniu 3 marca 2008 roku nie ujawniono żadnych urządzeń czy substancji, które by wskazywały, że w tych miejscach prowadzony był proces odkażania zabezpieczonego w sprawie alkoholu etylowego, z tym, że w ocenie biegłego prowadzono proces osłabiania mocy skażalnika, który polegał na rozcieńczaniu wodą skażonego alkoholu etylowego. Otrzymywany produkt w dalszym ciągu pozostawał skażonym alkoholem etylowym. Biegły nie ujawnił obecności żadnej substancji słodzącej w zabezpieczonych płynach, co mogłoby wskazywać na maskowanie obecności gorzkiej substancji w roztworach. Z opinii biegłego wynikało również jednoznacznie, że część zabezpieczonych w sprawie dowodowych płynów, o wysokich stężeniach, w swoim pierwotnym składzie zawierać musiały jako dodatkowy skażalnik bitrex, z uwagi na stwierdzoną obecność pozostałości po jego przereagowaniu. Biegły nie potrafił jednak określić na jakim etapie i w którym momencie proces ten został dokonany, a nadto, jakiej metody (substancji) użyto do tego, by usunąć z roztworu skażalnik. Co więcej, biegły nie potrafił jednoznacznie ustalić czy do usuwania bitrexu z roztworów użyto rzeczywiście podchlorynu sodu, czy też innego utleniacza. Użycie podchlorynu sodu, jak wynikało z opinii biegłego byłoby ekonomicznie uzasadnione z uwagi na dostępność i niską cenę tego środka (jak biegły wskazywał i czyniono tak w innych spawach). Ale nie wyklucza powyższe przecież zastosowania innych utleniaczy, skoro wyniki badań nie nadawały się do jednoznacznej interpretacji. W sprawie takiego utleniacza w ogóle nie ujawniono, a i żaden dowód nie wskazywał bezpośrednio na jego używanie. Co istotne żadna z używanych metod czy to działanie podchlorynu sodu, czy filtrowanie, nie usuwało z roztworu skażalnika, jakim był glikol. Zatem w świetle opinii biegłego J. N. (1) , co było bezsporne, alkohol etylowy w dalszym ciągu pozostawał skażonym alkoholem etylowym, czyli alkoholem technicznym, nie „czystym spirytusem" przeznaczonym do konsumpcji. Z opinii biegłego J. N. (1) wynikało również jednoznacznie, że w pomieszczeniach na ul. (...) w dniu 3 marca 2008 roku ujawniono proces oczyszczania dowodowego alkoholu etylowego z zanieczyszczeń mechanicznych, za pomocą systemu filtrów (służących do oczyszczania wody) o charakterze stałym oraz ich rozlewania do mniejszych pojemników, czy to szklanych butelek, czy to pojemników plastikowych 5 litrowych i 1 litrowych. W wypadku płynów zabezpieczonych w dniu 3 marca 008 roku w magazynie na ul. (...) nie ujawniono i nie zabezpieczono wody, a i zabezpieczone płyny nie były rozcieńczone. Stąd brak było podstaw do ustaleń, że były tam rozwadniane. Z opinii biegłego J. N. (2) wynika też, że nie było możliwe oczyszczenie z izopropanolu zabezpieczonego alkoholu tj. jego odkażenie z tego skażalnika, albowiem brak było niezbędnych do tego urządzeń. Najprostszą metodą oczyszczenia (usuwania) alkoholu izopropylowego z alkoholu technicznego była destylacja lub rektyfikacja, do przeprowadzenia których niezbędna jest aparatura do podgrzewania, jak i chłodzenia płynów. Tymczasem w sprawie nie ujawniono służących do tego urządzeń. Usuwanie tego skażalnika z zabezpieczonych płynów ponadto było ekonomicznie nieopłacalne z uwagi na wysokie koszty. Nie można się było zgodzić z założeniem biegłego Z. B. , poczynionego na potrzeby wyliczenia wartości zabezpieczonego alkoholu etylowego, że filtrowanie dowodowych płynów miało na celu usunięcie pozostałości po przeprowadzonej reakcji usuwania bitrexu z roztworów, bowiem w świetle opinii biegłego J. N. (1) takie stałe pozostałości wymagające filtrowania na skutek tej reakcji nie powstawały. Na skutek reakcji utleniania dochodziło do całkowitego bowiem usunięcia tego skażalnika z roztworu. Z opinii biegłego Z. B. , sporządzonej w sprawie o sygnaturze IIK 4/11 (k. 1216) wynika, że wartość alkoholu etylowego w łącznej ilości 799 litrów, zabezpieczonego w dniu 3 marca 2008 roku, według cen obowiązujących na dzień 4 lutego - 3 marca 2008 roku, wynosiła 63.920PLN. Przy czym z opinii tej wynika, że wyliczenie wartości alkoholu etylowego zostało dokonane w oparciu o obowiązujące ceny spirytusu przeznaczonego do konsumpcji wynoszące 80 PLN za litr. Wynikało to ze stwierdzenia przez biegłego, że niedobór w alkoholu etylowym skażalnika, którego ilość nie była zgodna z wymogami rozporządzenia z dnia 2 stycznia 2006 roku, świadczyć mogła o przygotowaniu do sprzedaży na cele konsumpcyjne tego alkoholu. Nie mniej zważyć należało, że z opinii biegłego J. N. (1) nie wynikało, z jakich przyczyn ilość skażalnika w badanych roztworach była niższa, a w związku z tym czy sam ten fakt uzasadniał dokonanie wyliczenia wartości alkoholu etylowego w oparciu o ceny obowiązujące dla spirytusu konsumpcyjnego. Bowiem nie sposób ustalić, że obniżenie ilości skażalnika, jakim był alkohol izopropylowy, gdyż na takim założeniu opierała się ta opinia, została dokonana przez któregokolwiek z oskarżonych (w niniejszej sprawie, jak też w sprawach dotyczących pozostałych współsprawców). Z opinii biegłego J. N. (1) wynika przecież, że sporządzając opinię na potrzeby jeszcze innego postępowania, gdzie badał zawartość fabrycznie skażonego rozcieńczalnika CR1, to ilość tego skażalnika była porównywalna, zatem brak w ocenie Sądu było podstaw do dokonywania tego rodzaju wyliczeń, skoro zabezpieczony w tej sprawie alkohol etylowy w dalszym ciągu pozostawał skażonym alkoholem etylowym. Nawet jeśli przeznaczony był do dalszego obrotu to nie można było jego wartości określać w oparciu o ceny czystego spirytusu konsumpcyjnego, gdyż nim nie był. Brak podstaw do twierdzeń, że cena rynkowa tak przygotowanego alkoholu etylowego wyniosła zgodnie z wyliczeniami biegłego. Skoro powszechnie wiadomym jest, że wprowadzenie tak wytworzonego produktu, zafałszowanego, o cechach czy to spirytusu, czy wódki, do dalszego obrotu musiało być ekonomicznie opłacalne. Zatem atrakcyjna też musiała być cena takiego produktu. Stąd błędem było w ocenie Sądu określanie w taki sposób, jak to uczynił biegły Z. B. wartości zabezpieczonego w sprawie alkoholu etylowego w oparciu o ceny spirytusu czystego, którym produkt ten nie był. Z opinii Z. B. , sporządzonej w przedmiotowej sprawie wynikało, że (k. 1364-1368, 1216) szacunkowa wartość alkoholu zabezpieczonego w dniu 3 marca 2008 r. w magazynie na ul. (...) w ilości 146 butelek o pojemności 5 litrów, wynosiła 58.400 PLN. Natomiast wartość alkoholu zabezpieczonego w dniu 3 marca 2008 r. w garażu na ul. (...) : - 62 butelki o pojemności 0,5 litra (zapis na butelkach „ (...) "), szacunkowa wartość znajdującego się w butelkach alkoholu etylowego - 2.480 PLN, - 3 butelki o pojemności 1 litra (zapis na butelkach „polish vodka S. "), szacunkowa wartość znajdującego się w butelkach alkoholu etylowego -130 PLN, - 6 butelek o pojemności 5 litrów (z partii 7 butelek), szacunkowa wartość znajdującego się w butelkach alkoholu etylowego - 3.400 PLN, - butelka o pojemności 5 litrów (z partii 7 butelek, zawartość cieczy w butelce 2,5 litra), szacunkowa wartość znajdującego się w butelkach alkoholu etylowego - 300 PLN. Zatem z uwagi na założenie, że alkohol ujawniony w dniu 13 grudnia 2007 r. w magazynie na ul. (...) i lokalu na ul. (...) oraz ujawniony w dniu 3 marca 2008 r. w magazynie na ul. (...) i w garażu znajdującym się przy ul. (...) , stanowił wyrób przeznaczony do spożycia przez ludzi, w celu oszacowania jego wartości biegły posłużył się uśrednionymi cenami sprzedaży detalicznej spirytusu rektyfikowanego oraz wódek czystych. W przypadku roztworów, których stężenie przekraczało 90% alkoholu przyjęto wartość rynkową spirytusu, która wynosi około 80 PLN za litr, natomiast w przypadku wyrobów o stężeniu nie przekraczającym 50% alkoholu, do wyceny zastosowano uśrednioną wartość wódek czystych w handlu detalicznym, która wynosiła około 40 PLN za litr. Alkohol zabezpieczony w dniu 3 marca 2008 r. w magazynie na ul. (...) , w postaci 146 butelek o pojemności 5 litrów (opinia (...) 122/08 – 4 próbki, stężenie alkoholu 91,3%). Alkohol zabezpieczony w dniu 3 marca 2008 r. w garażu przy ul. (...) : - 62 butelki o pojemności 0,5 litra, etykieta na butelkach „ (...) " (opinia (...) 122/08 – 1 próbka, stężenie alkoholu 91,8%), - 3 butelki o pojemności 1 litra, etykieta na butelkach „polish vodka sahara” (opinia (...) 122/08 – 2 próbki, stężenie alkoholu 38,7%), - 6 butelek o pojemności 5 litrów (opinia (...) 122/08 – 3 próbki, stężenie alkoholu 90,7%), - butelka o pojemności 5 litrów, zawartość cieczy w butelce 2,5 litra, (opinia (...) 122/08 - 3 próbki, stężenie alkoholu 90,7%). Zważyć należało, że z protokołu oględzin mauzera 1000 litrowego, z dnia 15 września 2011 roku, sporządzonego na polecenie Sądu, wynika, że ujawniono na nim naklejkę z oznaczeniem przedsiębiorstwa (...) w dolnej części jego metalowego kosza oraz opis „rozcieńczalnik spirytusowy" (k. 1374-1374v). W tym miejscu należy dokonać analizy i oceny dowodu z zeznań świadków R. C. (k. 1002v-1003, 235-236, 1131, 1471-1472) oraz A. S. (2) (k. 1044-1046, 56v-57, 1130-1131, 1470v-1471v), przy czym mając na uwadze ich treść i charakter, konieczna jest ich łączna analiza i ocena, jeśli przy tym zważyć, że to głównie zeznania tych świadków stanowić miały, wedle oskarżenia, istotny i bezpośredni dowód na potwierdzenie stawianego oskarżonemu zarzutu odkażania, wspólnie z innymi ustalonymi osobami, alkoholu etylowego i to w sposób przyjęty w zarzucie. Z zeznań świadka R. C. , złożonych w toku rozprawy głównej przed Sądem Okręgowym w S. w dniu 22 marca 2011 roku (k. 1002-1003) wynika, że w tym czasie uczestniczył w czynnościach procesowych związanych z czterema rozlewniami spirytusu. Odnośnie spraw (...) , obie dotyczyły ul. (...) . Według świadka dwukrotnie brał udział w czynnościach związanych z „wchodzeniem na rozlewnię, w garażu, koło Hotelu (...) " wraz z funkcjonariuszami CBŚ. Nie pamiętał czy wcześniej uczestniczył w czynnościach rozpoznawczych tego terenu. Przy czym świadek stwierdził, że nie wiedział, przed przystąpieniem do czynności, że w tych miejscach miała znajdować się rozlewnia spirytusu czy alkoholu. Wejście na posesje poprzedzała poranna odprawa, gdzie przydzielono mu takie zadanie, które wykonywał na miejscu. Nie pamiętał żadnych szczegółów tych interwencji, poza tym, że na miejscu ujawniono mauzery, czyli 1000 1itrowe pojemniki z „tym spirytusem" (k. 1002v-1003). W toku postępowania przygotowawczego świadek składał zgoła odmienne zeznania, a przy tym przesłuchany został w dniu 4 marca 2008 roku, na okoliczności związane z interwencją w dniu 3 marca 2008 roku (k. 235-236). Z zeznań tych wynika z kolei, że wraz z funkcjonariuszami CBŚ przez okres dwóch tygodni poprzedzających czynności na ul. (...) „zajmowali się sprawą nielegalnej rozlewni alkoholu w S. ", a dotyczyło to obiektu przy ul. (...) . Czynności swoje wykonywali od dnia 4 lutego 2008 roku. Znamiennym było, że w tej relacji odnośnie poczynionych w trakcie obserwacji ustaleń świadek konsekwentnie posługiwał się liczbą mnogą na określenie zaobserwowanych zdarzeń. Sąd stwierdził, że z tych przywołanych zeznań świadka wynikało, że osobiście uczestniczył jedynie w czynnościach w dniu 3 marca 2008 roku, odnosząc się do dnia zatrzymania K. M. i D. K. (1) , kiedy podał, że wówczas o godz. 6:30 do magazynu przy ul. (...) podwieźli K. M. , a ten wsiadł do V. (...) i wjechał nim do garażu. Tam podszedł do pompy i wyłączył ją z zasilania, wyjął wąż z jednej z butelek oraz mauzera i w tym momencie został przez nich zatrzymany. Po chwili do tego samego magazynu samochodem marki O. (...) przyjechał D. K. (1) , parkując do niego, jak zawsze, tyłem. Wówczas też został zatrzymany, a w jego samochodzie zostały przez nich ujawnione klucze od garażu przy ul. (...) , przy czym początkowo D. K. (1) miał twierdzić, iż był to klucz od toalety. Wiedząc, że D. K. (1) kłamał wzięli go i pojechali z nim do garażu na ul. (...) , gdzie okazało się, że klucz pasował do zamka (k. 235v-236, 1131-1132). Nawet z tej relacji nie sposób dowiedzieć się, które z opisywanych przez świadka wydarzeń było wynikiem jego osobistych obserwacji i spostrzeżeń, a które wynikały z jego „ogólnej wiedzy o zdarzeniu". Co więcej w tej swojej pierwszej relacji R. C. w ogóle nie wspomniał o tym, że brał udział też w innych, wcześniejszych czynnościach na ul. (...) , czy przy „innych rozlewniach". Zeznania świadka w ocenie Sądu nie są wynikiem jego osobistych wrażeń, a prezentują wiedzę, jaką posiadały wówczas organy ścigania na temat działalności związanej z „rozlewaniem alkoholu", w szczególności wynikiem przede wszystkim podejmowanych czynności operacyjnych. Z treści tych zeznań wynika przede wszystkim to, że do garażu przy ul. (...) podjeżdżali W. O. , J. W. (1) oraz D. K. (1) i K. M. , a także jakimi samochodami podjeżdżali W. O. , D. K. (1) i K. M. . Nadto z ich obserwacji wynika, że zawsze alkohol oczyszczali D. K. (1) i K. M. , a nadto, że oni też zawsze przywozili V. (...) tzw. mauzery, a więc pojemniki z zawartością skażonego spirytusu i wjeżdżali samochodem do garażu, gdzie następnie z mauserów skażony spirytus był oczyszczany przy pomocy pompy i filtrów, a następnie rozlewany w butelki o pojemności 1i 5 litrów. Obaj świadkowie stwierdzili też, że zawsze rozlewali oni skażony spirytus dwu lub trzykrotnie w tygodniu, zawsze w porach wieczorowych lub nocnych, a w okresie obserwacji raz samochód miał stać na posesji J. W. (1) , zaparkowany tyłem do garażu i wówczas w tym garażu oczyszczali oni spirytus. W garażu widzieli J. W. (1) , który tam chodził i przenosił butelki oraz W. O. , który pomagał pakować butelki na V. . W tym czasie na posesji widzieli O. (...) oraz B. W. O. . W związku z takimi twierdzeniami świadka należało zastanowić się, skąd świadek czerpał tę wiedzę, a mianowicie, że V. przywożone były nie tylko pojemniki w postaci mauzerów, ale nadto, że były one wypełnione skażonym spirytusem i że były pełne. Świadek nadto zeznał, że w tym garażu dochodziło do oczyszczania skażonego spirytusu za pomocą filtrów i pomp, a jak wynika z opinii biegłego chemika, powyższe działania powodowały jedynie usuwanie zanieczyszczeń stałych z roztworów i rozlewanie z większych do mniejszych pojemników. Zatem, w ocenie Sądu, nie stanowiło to zachowanie odkażania w rozumieniu ustawy. Kolejne nasuwające się pytania, skąd obaj świadkowie czerpali wiedzę, że w tym garażu oczyszczano skażony spirytus, co spenalizowane jest ustawą z dnia 18 października 2006 r. o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych , jak też czy oznaczało to jego odkażanie oraz na czym odkażanie to polegało. Kolejne pytania to czy w związku z noszeniem butelek zaobserwowali by były one wypełnione czy puste, czy ktoś rozlewał płyny do nich, czy w ogóle tam rozlewano płyny w butelki, czy butelki były oznakowane czy tez nie, a także czy pochodziły z garaży czy z innych pomieszczeń. Świadek zauważył jak kilkakrotnie pod garaż przy ul. (...) , w ostatnim rzędzie, podjeżdżały te same samochody - O. (...) i kilka razy B. W. O. , a nadto, że W. O. miał też te same czynności wykonywać bardzo często rankiem, że podjeżdżał swoim B. pod dom na ul. (...) , gdzie wsiadali J. W. (1) i K. M. , a następnie udawali się na ul. (...) , gdzie dosiadał się D. K. (1) , po czym wszyscy razem jechali na ul. (...) , gdzie przesiadali się D. K. (1) i K. M. do V. (...) , a W. O. z J. W. (1) stamtąd odjeżdżali. D. K. (1) z K. M. albo wstawiali V. do wnętrza garażu, albo jechali z nim na stację paliw w B. , gdzie podjeżdżał do nich swoim B. W. O. . według świadka „oni stawali za budynkami i tam najprawdopodobniej przeładowywali pełne mauzery, czego jednak nie widzieli, gdyż zasłaniały im widok budynki. Również w tym zakresie pojawiły wątpliwości się, w szczególności jaki związek ze stawianymi zarzutami miały mieć te fakty, przemieszczenia się samochodami przy stwierdzeniu, że najprawdopodobniej przeładowywali pełne mauzery, nie mniej na tę okoliczność nie przedstawiono żadnego dowodu, a i sam świadek tego nie widział. Zważyć przy tym należy, że przecież nie można wykluczyć, że oskarżeni mogli wiedzieć o obserwacji i celowo krążyć po mieście w taki sposób, żeby chociażby zmylić obserwantów, a możliwe są i inne przyczyny, jak np. odwrócenie uwagi od innych miejsc czy zachowań, czy wreszcie osób. Nadto z zeznań tego świadka wynika, iż był taki przypadek, że D. K. (1) z garażu J. W. (1) zabrał kartony z butelkami pełnymi spirytusu i zapakował je do bagażnika swojego O. (...) , następnie podjechał na postój taksówek przy cmentarzu w S. , przy plastikowym rondzie, gdzie stał swoją taksówką M. P. (1) , do której D. K. (1) przeładował karton z butelkami, a P. dał mu pieniądze, ale nie wiedział w jakiej kwocie. W tym miejscu zastanowić się trzeba, skąd świadek R. C. wiedział, że był to M. P. (1) czy go znał, skoro na rozprawie nie potrafił nikogo z obecnych oskarżonych zidentyfikować. Ponadto w jaki sposób D. K. (1) dostał się do garażu czy miał własne klucze, czy też ktoś mu ten garaż otworzył. Skąd też posiadał wiedzę, że karton zawierał butelki, a także że były one wypełnione, że był to spirytus, oraz, że był on skażony. Na te wszystkie postawione pytania brak odpowiedzi, gdyż świadek już w toku rozpraw głównych, zasłaniał się niepamięcią. Świadek twierdził przy tym, że z obserwacji wynikało jasno, że W. O. był „całym szefem tego zespołu", który woził ich i kontrolował, podczas gdy J. W. (1) miał udzielać im swojego garażu położonego na swojej posesji, a D. K. (1) i K. M. byli od produkcji i rozwożenia, a przy tym według nich to także W. O. mógł rozwozić spirytus. Podczas przesłuchań w toku rozpraw głównych w sprawach IIK 4/11 (k. 1131-1132 akt IIK 89/12) i IIK 56/08 (k. 1002-1003 akt IIK 89/12), świadek R. C. oświadczył, że „najwidoczniej takie zeznania składał" i podtrzymał je. Nie mniej tłumaczył, że „robili tutaj 4 rozlewnie, a także inne rzeczy", a zdarzenie było sprzed 3-4 lat i nie pamiętał tego. Jednocześnie podkreślił, że uczestniczył przy każdej akcji. Dodał, że musieli prowadzić jakąś obserwację i musiał na niej kilka razy być, stąd te szczegóły we wcześniejszym protokole. Dodał też, że spirytus według jego wiedzy oczyszczany był przez filtry i na każdej z rozlewni było tak samo, choć nie pamiętał, skąd posiadał taką wiedzę. Nie potrafił też wyjaśnić, skąd posiadał wiedzę, że rozlewany był spirytus, nie wykluczając, że mógł czuć jego zapach, bądź na podstawie tego, co widzieli na wcześniejszych rozlewniach, gdzie widzieli jak to się odbywało. Wskazał też, że na podstawie udziału w czynnościach dotyczących innych rozlewni mógł wiedzieć o skażeniu spirytusu, gdyż przy każdej rozlewni zatrzymywane były odczynniki odkażające spirytus. Nie pamiętał jak było w tym wypadku, podejrzewał, że również tak było. Przy czym świadek podkreślił, odnosząc się do wcześniejszych zeznań, że to musiała być jego wiedza, co do opisu konkretnych czynności, w których uczestniczył. Zważyć należało, że na tym etapie postępowania, kiedy świadek R. C. składał zeznania przed Sądem na obu rozprawach żadnych z wątpliwości dotyczących osobistych i bezpośrednich wrażeń i wydarzeń zaobserwowanych przez świadka nie sposób było wyjaśnić. Jak już wyżej podkreślono, w świetle zeznań złożonych przez świadka, Sąd miał w ogóle wątpliwości co do tego czy wiedza świadka była wynikiem faktycznego jego udziału w obserwacji, czy wiadomości te pozyskiwał od przełożonych bądź w związku z udziałem w zatrzymaniach. Brak jest jakiegokolwiek dowodu pozwalającego na potwierdzenie, a także weryfikację prawdziwości zeznań świadka. Zeznania te winny być oceniane jak każdy inny dowód, nie korzystają bowiem z domniemania prawdziwości tylko z racji tego, że świadek był funkcjonariuszem publicznym. W szczególności poza zeznaniami świadka brak jest jakiegokolwiek potwierdzenia, że faktycznie obserwacja pomieszczeń na ul. (...) , a także oskarżonego K. M. i jego kolegów ( W. O. , D. K. (1) ), odbywała się od 4 lutego 2008 roku i trwała przez okres miesiąca. Czynności tych nawet w żaden sposób nie udokumentowano na potrzeby postępowania karnego, w sposób procesowy. Zauważyć ponadto należy, że autorem notatki urzędowej zawierającej te wszystkie informacje, o których zeznawał R. C. , był K. A. , który na te okoliczności sporządził również notatkę w dniu poprzedzającym przesłuchanie świadka (k. 234). Nadto brał on udział w przesłuchaniu R. C. w dniu 4 marca 2008 roku, które odbyło się o godz. 8:50, a zatem jeszcze przed przesłuchaniem D. K. (1) . Zatem już wtedy K. A. czy to z posiadanych przez siebie materiałów i wiedzy operacyjnej, czy też wprost wyartykułowanych wypowiedzi R. C. posiadał wiedzę odnośnie W. O. , jako „szefa tego zespołu". Przeczy to tym zeznaniom K. A. , które składał on w toku rozprawy głównej, w sprawie wyłączonej dotyczącej D. K. (1) , w których wskazał, że dopiero po przesłuchaniu D. K. (1) przez prokuratora dowiedział się, że oskarżony wskazał jako swego szefa W. O. (k. 595). Powyższe oczywiście nie polegało na prawdzie, czemu przeczy wskazana notatka urzędowa, która co prawda nie może stanowić samoistnego dowodu w sprawie stosownie do treści art. 174 k.p.k. , nie mniej powyższa notatka nie zastępuje zeznań świadka K. A. , a jedynie dokumentuje czynności przeprowadzone w sprawie przez niego, jako policjanta prowadzącego postępowanie. Godzi się również zauważyć, że niemal wszystkie informacje przekazane w toku przesłuchania przez R. C. w dniu 4 marca 2008 roku (znamiennym chociażby było identyczne określenie samochodu, którym poruszał się K. M. jako o. (...) w kolorze bordowym z początkowymi numerami rej. GS), znalazły się również w notatce urzędowej K. A. sporządzonej przez niego na dzień przed tym przesłuchaniem, jak i przesłuchaniem D. K. (1) . W świetle tych wątpliwości Sąd stwierdził, że zeznania R. C. nie mogły samoistnie stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie. Bowiem niemożliwym było ustalenie czy rzeczywiście był on bezpośrednim świadkiem wydarzeń, o których zeznawał podczas przesłuchania w dniu 4 marca 2008 roku, czy też jego wiedza pochodziła z innych źródeł, w tym o charakterze operacyjnym, związanym z udziałem w czynnościach procesowych. Podawane przez świadka fakty nie poddawały się bowiem żadnej weryfikacji, tym bardziej, że w toku rozprawy głównej świadek złożył odmienne niż wcześniej zeznania, a które to zeznania poddawały w wątpliwość okoliczności, o których wcześniej zeznawał. Nie mniej kluczowym dla oceny zeznań tego świadka w związku z dość ogólnikowym jego pierwszym przesłuchaniem, była niemożność ustalenia, dokładnie na czym polegały czynności oskarżonych, które miał zaobserwować, na czym konkretnie polegało odkażanie, skoro do odkażania alkoholu etylowego z bitrexu konieczne było dodanie utleniacza, co bynajmniej z tych zeznań R. C. nie wynikało. Także skąd wiedza, że w pomieszczeniach na ul. (...) , dochodziło do odkażania, skoro z uwagi na zamknięte drzwi tych pomieszczeń fizycznie nie była możliwa taka obserwacja. Jedyne co wynikało z zeznań R. C. , to to, że z przekazanych przez niego informacji D. K. (1) i K. M. mogli co najwyżej oczyszczać, jak sam świadek to określił, płyny z zanieczyszczeń stałych. Dlatego też Sąd uznał te zeznania za wiarygodne tylko w takim zakresie, w jakim znajdowały one potwierdzenie w innych dowodach. Z kolei z zeznań A. S. (2) wynika, że przy ulicy (...) najpierw została zlikwidowana przez policjantów jedna rozlewnia spirytusu, którą prowadził W. O. , jednak w tym miejscu dalej odbywała się produkcja spirytusu i nową osobą, która znalazła się w grupie O. był D. K. (1) . Świadek zeznał, że nie kojarzy K. M. , że bardziej kojarzy D. K. (1) . Twierdził, że wie czego sprawa dotyczy, ale dodał, że już był tyle razy przesłuchiwany, w sprawie rozlewni alkoholi, że mylą mu się fakty. Świadek przyznał, że nie był przy realizacji zatrzymania K. M. i czynnościach operacyjnych związanych ze stawianym mu zarzutem. Dodał, że brał udział w akcjach operacyjnych we wcześniejszych okresach i brał udział w likwidacji rozlewni przy ulicy (...) w grudniu 2007 r., podczas której nastąpiło zatrzymanie W. O. . Świadek ten w swoich zeznaniach opisywał okoliczności likwidacji rozlewni z grudnia 2007 roku i udział różnych osób w tym procederze. Jednakże odnośnie samego K. M. nie posiadał żadnej wiedzy z powodów wskazanych wyżej. W okolicznościach niniejszej sprawy dowód z zeznań świadka A. S. (2) , podobnie jak R. C. , w zamierzeniu miał zastąpić całą grupę dowodów, które miałyby potwierdzać zachowania oskarżonych. Takie postąpienie nie mogło zyskać aprobaty Sądu, jako sprzeczne procedurą karną, w szczególności z zasadą rzetelnego postępowania. Proces karny opiera się bowiem na dowodach zgromadzonych w sprawie zgodnie z przewidzianymi prawem zasadami. W tym wypadku doszło do wyłomu od tej zasady, z naruszeniem podstawowego prawa przysługującego oskarżonemu, a mianowicie prawa do obrony. Bowiem nie przedstawiono i nie zabezpieczono do dnia 3 marca 2008 roku, czyli na czas przystąpienia do ich zatrzymania, żadnego dowodu wskazującego na ich sprawstwo. Co więcej nawet po ich zatrzymaniu nie dano Sądowi możliwości zweryfikowania ustaleń prowadzonych w oparciu o pozyskane materiały operacyjne. W tym wypadku przyjęto za zasadę, że dowody w sprawie, które mogłyby świadczyć i potwierdzać sprawstwo oskarżonego (oskarżonych), zastąpiono zeznaniami funkcjonariuszy, którzy wiedzę o sprawie pozyskali z nieustalonych źródeł, nie zweryfikowanych i nie zabezpieczonych w żaden sposób na potrzeby postępowania, w prawem przewidziany sposób. Powyższe działania nie dały możliwości weryfikacji czy rzeczywiście w takich okolicznościach i w taki sposób oskarżeni mogli przebywać i przebywali w określonych miejscach, poruszać się określonym środkiem transportu, czy wreszcie w ogóle uczestniczyć w podejmowanych działaniach, o których zeznawali świadkowie, w szczególności brać udział w odkażaniu alkoholu etylowego. W ocenie Sądu, co do zasady, nie można oczywiście negować i wykluczyć dowodu z zeznań świadka - funkcjonariusza policji (choćby w ramach tzw. operacji pod przykryciem), który miałby rzeczywistą wiedzę na temat inkryminowanych wydarzeń, a to z racji tego, że uczestniczył i doświadczył bezpośrednio określonych sytuacji, czy prowadził bezpośrednio obserwację sprawców. W okolicznościach niniejszej sprawy doszło jednak do połączenia dwóch ról procesowych - świadka i organu prowadzącego postępowanie. Skoro świadek R. C. uczestniczył w czynnościach zatrzymania oskarżonego w dniu 3 marca 2008 roku, to tylko na te okoliczności mógł posiadać bezpośrednią wiedzę z własnych spostrzeżeń i obserwacji, dlatego też tylko w takim zakresie zeznania te zasługiwały na wiarę. Z zeznań świadka A. S. (1) wynika (k.109-110, 447, 1043v-1044, 1120, 1469v), że nigdy nie miała osobistego kontaktu z osobami, którym wynajmowała pomieszczenia magazynu na ul. (...) , a to ze względu na sposób podpisywania umowy, którą dostarczył wynajmujący już podpisaną. Nie interesowała się tym garażem, gdyż płatności uiszczane były na bieżąco. Jej wiedza o zajściu pochodziła z plotek, w tym stróży pilnujących jej posesji, po fakcie zatrzymania oskarżonego i nie pamiętała skąd posiadała pierwszą informację, na temat tego, co się działo. Zatem zeznania świadka faktycznie nie wnosiły istotnych treści dla rozstrzygnięcia sprawy. Zważyć należy, że w dniu 3 marca 2008 roku w chwili zatrzymania D. K. (1) , w magazynie przy ul. (...) znajdował się samochód marki V. (...) o nr rej. (...) , w którego wnętrzu stały dwa puste mauzery o pojemności 1000 litrów każdy. Nadto w magazynie stwierdzono zamknięte opakowanie z pustymi butelkami o pojemności 1 litra, a obok worek foliowy z 7 pustymi butelkami o pojemności 5 litrów oraz worek foliowy z pustymi plastikowymi butelkami o pojemności 1 litra. Za workami stał karton z 8 białymi, wilgotnymi filtrami. Za kartonem znajdowała się pompa koloru czerwonego A. (...) , do której były podłączone węże koloru zielonego. Węże łączyły pompę z pustym mauzerem o pojemności 1000 litrów. Węże przechodziły przez zestaw dwóch filtrów z kopułkami koloru niebieskiego. Za mauzerem znajdowała się drewniana podstawka, na której leżały dwa białe filtry. Za podstawką znajdował się pojemnik koloru niebieskiego z opisem „opakowanie zwrotne" z zawartością bezbarwnego płynu. Nadto w magazynie znajdowało się 146 butelek o pojemności 5 litrów z bezbarwną cieczą, a obok nich 18 pustych butelek o pojemności 5 litrów. W magazynie znajdowały się również nakrętki plastikowe koloru żółtego oraz opaski plastikowe koloru żółtego, do nakładania na butelki (protokół przeszukania i protokół oględzin pomieszczeń - k. 224-225). Wskazać przy tym trzeba, że D. K. (1) posiadał klucz do tego magazynu. Jednakże jak wynika z zeznań K. A. , D. K. (1) dysponował także kluczem od garażu przy ul. (...) . Klucz ten został zaś znaleziony w czasie przeszukania samochodu O. (...) , którym D. K. (1) przybył w dniu 3 marca 2008 roku do magazynu przy ul. (...) , a jak wynikało z zeznań R. C. (k. 236), D. K. (1) starał się wówczas ukryć, że klucz ten służył do otwarcia drzwi garażu przy ul. (...) , bowiem przekonywał, że jest to klucz od toalety. Przypomnieć zaś należy, że D. K. (1) dysponował kluczem od garażu przy ul. (...) , w którym były przechowywane butelki z rozcieńczalnikiem, tak pełne, jak i puste. W ocenie Sądu, w toku postępowania nie ustalono czy posiadał on jedyne klucze od pomieszczeń, kto był ich właścicielem, a zatem czy był on jedyną osobą, która posiadała dostęp do tego pomieszczenia. Jak wynika z protokołu oględzin tego garażu, w dniu 3 marca 2008 roku znajdowały się w nim 62 butelki szklane o pojemności 0,5 litra wypełnione bezbarwną cieczą z nadrukiem (...) , 3 szklane butelki o pojemności 1 litra wypełnione bezbarwną cieczą z nadrukiem (...) , 262 puste butelki szklane o pojemności 0,5 litra z nadrukiem (...) , 7 plastikowych butelek o pojemności 5 litrów, w tym 6 całkowicie wypełnionych bezbarwną cieczą, a jedna w połowie, 56 pustych plastikowych butelek o pojemności 5 litrów, 10 pustych szklanych butelek o pojemności 1 litra, bez opisu, 300 pustych butelek plastikowych o pojemności 1 litra, 257 kapsli plastikowych niebieskich, 62 kapsle zielone, 53 kapsle z nadrukiem (...) (protokół przeszukania i protokół oględzin - k. 33-41). Jak wynika z omówionej już wyżej opinii biegłego z zakresu badań fizykochemicznych - J. N. (2) , płyn w zabezpieczonych butelkach stanowił wodne roztwory alkoholu etylowego skażonego izopropanolem w stężeniu 0,711 g/l, tj. stanowił rozcieńczony wodą alkohol techniczny skażony izopropanolem, przy czym płyny znajdujące się w butelkach szklanych opatrzonych napisami „ (...) " i (...) , nie były produktami o których informowały etykiety. Okoliczność ta w połączeniu z faktem, iż płyny te znajdowały się w szklanych butelkach o takich pojemnościach w jakich alkohol spożywczy jest sprzedawany w dozwolonym obrocie, wskazywała na to, że alkohol techniczny znajdujący się w tych butelkach miał służyć sprzedaży jako alkohol konsumpcyjny, a nie techniczny. W zakresie zarzutu stawianego oskarżonemu istotne znaczenie miały zeznania D. K. (1) (k. 1749v-1750, 240-242, 243-244, 246-247,348-349,536-537, 1116, 1126-1130, 1121v, 1595-1596, 1749v-1750), dlatego koniecznym było, w tym miejscu, szersze ich omówienie. Nie budził przy tym wątpliwości fakt, że zeznania tego świadka były zmienne i niekonsekwentne nie tylko w toku postępowania przygotowawczego, ale i w toku postępowania sądowego, w tym również we własnej sprawie. Już z tego względu do oceny tych zeznań należało podejść bardzo ostrożnie, zważywszy również na charakter tych zeznań, jako tzw. pomówień i wiążącymi się z tymi rygorami oceny takiego dowodu. Tym bardziej, że pomówienia te zostały przez D. K. (1) konsekwentnie odwołane. D. K. (1) słuchany podczas rozprawy głównej w dniu 21 kwietnia 2011 roku (k. 1046-1048), korzystając ze swoich uprawnień, odmówił składania zeznań w sprawie z uwagi na toczącą się przeciwko niemu własną sprawę karną, w której był oskarżony o współudział w popełnieniu przestępstw objętych niniejszym postępowaniem (IIK 4/11). Ustosunkowując się do odczytanych mu zeznań, składanych w postępowaniu przygotowawczym w charakterze podejrzanego D. K. (1) nie podtrzymał ich, twierdząc, że dużo rzeczy zostało przez niego wymyślonych. Został zmuszony do złożenia takich zeznań, odpowiadał i przytakiwał na zadawane pytania. Pomimo deklarowanej odmowy składania zeznań w przedmiotowej sprawie świadek stwierdził, że chciał sprostować wcześniejsze swoje zeznania. Po czym wyraził wolę wyłącznie udzielania odpowiedzi na pytania (k. 1047). Nie potrafił ostatecznie zająć stanowiska co do odmowy bądź nie przez niego składania zeznań, nie mniej deklarował wolę i chęć udzielania odpowiedzi na zadawane pytania. Ustosunkowując się do swoich wcześniejszych zeznań (wyjaśnień), D. K. (1) stwierdził, że odnośnie samochodu, który był w magazynie, kupił go wraz z K. M. i mieli go razem „robić". (...) było zniszczone i było przeznaczone na sprzedaż. Pieniądze na zakup auta pożyczył od W. O. , a miał mu je zwrócić po sprzedaży samochodu z zyskiem. Twierdził, że W. O. z tego nic nie miał. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego akurat od niego pożyczył pieniądze, „bo on mu przyszedł na myśl". Odnośnie spirytusu zaprzeczył, żeby miał tego świadomość aż do czasu aresztowania przez CBŚ. Twierdził, że na ul. (...) woził rozcieńczalnik, a nie spirytus, nie wiedział, co się z nim dalej działo. Nadmienił, że był zastraszany przez funkcjonariuszy CBŚ i dlatego zeznawał odmiennie. Został pobity, ale nie zgłaszał skarg i nie korzystał z pomocy lekarskiej. Twierdził, że jego przesłuchanie odbywało się na zasadzie przytakiwania na zadawane pytania, potwierdzał je, gdyż „miał dość obijania żeber", kopania. Działo się to w przerwie pomiędzy przesłuchaniami, w pokoju przesłuchań. Dlatego też nie odważył się zaprzeczyć przed prokuratorem. Odmówiono mu również skorzystania z pomocy adwokata. Świadek kwestionował autentyczność swoich podpisów, złożonych pod umową najmu /k. 471-472/, nie zgadzał się z opinią biegłego. Odnośnie pożyczenia pieniędzy D. K. (1) stwierdził, że te jego zeznania zostały wymyślone. Odnośnie zaś wyjazdów do K. i W. to mówili mu o nich funkcjonariusze CBŚ, a on przytakiwał w tym zakresie. Świadek potwierdził natomiast znajomość z W. O. , przyznając, że raz pożyczył mu on pieniądze na zapłatę za zatankowane przez niego paliwo na stacji (...) , gdyż sam nie miał pieniędzy. Zaprzeczył, żeby W. O. mu wówczas płacił, a jedynie pożyczył pieniądze. W związku z deklarowaną wolą udzielania odpowiedzi na zadawane pytania D. K. (1) twierdził, że sam i z własnej inicjatywy woził rozcieńczalnik z garażu przy ul. (...) na ul. (...) . Przewoził go w 5 litrowych plastikowych pojemnikach, które nie były oznaczone ani w żaden sposób oznakowane. Nikt mu nie wydawał w tym zakresie ani poleceń, ani samego towaru z garażu. Nie pamiętał skąd miał klucze od magazynu na (...) , twierdząc, że je miał, gdyż tam stał jego samochód. Nie mniej nie wiedział, kto był właścicielem garażu na ul. (...) , ani od kogo otrzymał klucze, twierdząc, że były one razem z kluczami od garażu przy ul. (...) . Nie pamiętał od kogo i w jakich okolicznościach je otrzymał. Z tychże zeznań D. K. (1) wynikało, że w garażu na ul. (...) nigdy nikogo nie było. Wykonał tam nie dużo kursów, około 5-6, przewożąc po 60-70 litrów, tyle, ile mieściło się do samochodu osobowego. Przewoził to, żeby nie stało na magazynie i nie zajmowało miejsca. Kursy wykonywał takie przez dwa tygodnie. Nie pamiętał czy z własnej inicjatywy, czy ktoś mu to polecił. Nie zwrócił też uwagi czy tych pojemników na ul. (...) ubywało, czy była taka sama ilość, zostawiał je tam gdzie było miejsce. W garażu ogólnie panował bałagan. Zaprzeczył, żeby otrzymał wynagrodzenie za te kursy. D. K. (1) zaprzeczył, aby W. O. płacił mu za kursy, twierdząc, że płacił jedynie wówczas, gdy go woził, jak załatwiał swoje sprawy. Zaprzeczył, żeby ktoś proponował mu pracę kierowcy. Zaprzeczył również, by w m

[... tekst skrócony ...]