II K 85/15

Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp.Gorzów Wielkopolski2016-10-21
SAOSinneoszustwaŚredniaokręgowy
oszustwoinwestycjelokatyprawo bankowewprowadzenie w błądnieuprawniona działalnośćpokrzywdzeninaprawienie szkody

Sąd Okręgowy skazał oskarżonego za oszustwa związane z przyjmowaniem środków pieniężnych na fikcyjne lokaty terminowe, działając pod marką "(...) ", czym wprowadzał w błąd klientów co do charakteru inwestycji i gwarancji jej bezpieczeństwa.

Oskarżony P. Ś. został uznany winnym popełnienia szeregu oszustw polegających na wprowadzaniu w błąd klientów co do charakteru zawieranych umów wekslowych lokat terminowych. Działając pod marką "(...) ", wprowadzał klientów w błąd co do współpracy z bankami, gwarancji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oraz bezpieczeństwa inwestowanych środków, podczas gdy środki te przeznaczał na inne cele. Sąd skazał go na karę łączną roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności, orzekając jednocześnie obowiązek naprawienia szkód na rzecz pokrzywdzonych.

Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim wydał wyrok skazujący P. Ś. za liczne oszustwa popełnione w okresie od kwietnia 2011 r. do lipca 2013 r. Oskarżony, prowadząc działalność gospodarczą pod marką "(...) ", wprowadzał w błąd klientów co do charakteru zawieranych umów wekslowych lokat terminowych. Twierdził, że "(...) " jest instytucją finansową współpracującą z bankami, a powierzane środki stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, co nie było prawdą. W rzeczywistości środki te były przeznaczane na inne cele, a oskarżony nie miał zamiaru wywiązania się z zobowiązań. Sąd uznał oskarżonego za winnego popełnienia czynów z art. 286 §1 k.k. w zw. z art. 294 §1 k.k. oraz art. 171 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, działając w warunkach ciągu przestępstw. Wymierzono mu karę łączną roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę. Dodatkowo, na mocy art. 46 §1 k.k., orzeczono obowiązek naprawienia szkód na rzecz wszystkich pokrzywdzonych, w tym L. C. (143.703,50 zł), B. K. (1) i J. K. (101.000 zł), M. I. (250.000 zł). Zasądzono również od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w całości, w tym opłatę w kwocie 10.300 złotych. Uzasadnienie wyroku szczegółowo opisuje modus operandi oskarżonego, bazującego na zaufaniu klientów, ich naiwności oraz braku wiedzy o rynku finansowym, a także na pozorowaniu profesjonalizmu i wiarygodności.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (2)

Odpowiedź sądu

Tak, takie działania stanowią oszustwo z art. 286 §1 k.k., zwłaszcza gdy są popełniane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i prowadzą do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez pokrzywdzonych.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że oskarżony celowo wprowadzał klientów w błąd co do charakteru zawieranych umów, ich bezpieczeństwa i gwarancji, bazując na ich naiwności i zaufaniu. Działania te miały na celu wyłudzenie środków pieniężnych, co wypełnia znamiona oszustwa.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

skazujący

Strona wygrywająca

Skarb Państwa

Strony

NazwaTypRola
P. Ś.osoba_fizycznaoskarżony
L. C.osoba_fizycznapokrzywdzona
B. K. (1)osoba_fizycznapokrzywdzona
J. K.osoba_fizycznapokrzywdzona
A. S.osoba_fizycznapokrzywdzona
E. B.osoba_fizycznapokrzywdzona
R. B. (1)osoba_fizycznapokrzywdzona
I. G.osoba_fizycznapokrzywdzona
A. G. (1)osoba_fizycznapokrzywdzona
I. N.osoba_fizycznapokrzywdzona
P. N.osoba_fizycznapokrzywdzona
P. K.osoba_fizycznapokrzywdzona
P. W.osoba_fizycznapokrzywdzona
K. W.osoba_fizycznapokrzywdzona
M. I.osoba_fizycznapokrzywdzona

Przepisy (8)

Główne

k.k. art. 286 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 294 § 1

Kodeks karny

Prawo bankowe art. 171 § 1

Ustawa Prawo bankowe

Pomocnicze

k.k. art. 11 § 3

Kodeks karny

k.k. art. 91 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 85

Kodeks karny

k.k. art. 86 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 46 § 1

Kodeks karny

Argumenty

Godne uwagi sformułowania

wprowadził w błąd co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem działając w warunkach ciągu przestępstw prowadził bez zezwolenia pod marką (...) działalność polegającą na gromadzeniu środków pieniężnych innych osób fizycznych

Skład orzekający

Rafał Kraciuk

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja znamion oszustwa w kontekście wprowadzania w błąd co do charakteru inwestycji finansowych i gwarancji ich bezpieczeństwa; odpowiedzialność za prowadzenie nieuprawnionej działalności bankowej."

Ograniczenia: Kontekst sprawy dotyczy specyficznego modus operandi oskarżonego i jego relacji z klientami w małej miejscowości.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa pokazuje, jak oszuści wykorzystują zaufanie i niewiedzę klientów w branży finansowej, co jest aktualnym i ważnym tematem dla szerokiego grona odbiorców.

Jak zaufanie do sąsiada i obietnica wysokich zysków doprowadziły do utraty oszczędności życia – historia oszustwa na lokaty finansowe.

Dane finansowe

naprawienie szkody: 143 703,5 PLN

naprawienie szkody: 101 000 PLN

naprawienie szkody: 30 000 PLN

naprawienie szkody: 15 158 PLN

naprawienie szkody: 40 000 PLN

naprawienie szkody: 50 000 PLN

naprawienie szkody: 50 242,57 PLN

naprawienie szkody: 100 000 PLN

naprawienie szkody: 27 000 PLN

naprawienie szkody: 250 000 PLN

Sektor

finanse

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II K 85/15 VI Ds. 38/13 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 października 2016r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSO Rafał Kraciuk Protokolant: st. sekr. sąd. Magdalena Nowicka przy udziale Prokuratora PO Magdaleny Piaseckiej po rozpoznaniu w dniach: 12.10.2015r., 18.11.2015r., 20.11.2015r., 21.12.2015r., 18.01.2016r., 29.01.2016r., 03.03.2016r., 21.04.16r., 12.05.2016r., 16.06.2016r., 30.06.2016r.19.09.2016r. 13.10.2016r. sprawy: P. Ś. s. K. i M. zd. (...) , ur. (...) w S. , oskarżonego o to, że: I. w dniu 14 kwietnia 2011r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd L. C. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, w wyniku czego doprowadził L. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez zawarcie dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) na kwotę 70 000 zł z terminem zapadalności na dzień 14 kwietnia 2012r., a następnie bez wypłaty pierwotnie zainwestowanej kwoty kolejnej dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z dnia 16 kwietnia 2012r., na kwotę 73 572 zł z terminem zapadalności na dzień 16 kwietnia 2013r. który upłynął bezskutecznie, wyrządzając jej szkodę w wysokości 73 572 zł, tj. o czyn z art. 286 §1 kk II. w dniu 1 lutego 2012r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd L. C. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził L. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez zawarcie trzymiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) na kwotę 10 000 zł z terminem zapadalności na dzień 1 maja 2012r., a następnie bez wypłaty pierwotnie zainwestowanej kwoty kolejnej dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z dnia 2 maja 2012r. na kwotę 10 131,50 zł z terminem zapadalności na dzień 2 2013r., który upłynął bezskutecznie, wyrządzając jej szkodę w wysokości 10 131,50zł, tj. o czyn z art. 286 §1 kk III. w dniu 21 maja 2012r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd L. C. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził L. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 10 000zł poprzez zawarcie dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej na (...) z terminem zapadalności na dzień 21 maja 2013r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk IV. w dniu 31 sierpnia 2012r. w S. działając w celu osiągnięciu korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd L. C. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził L. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 50 000 zł poprzez zawarcie dwunastomiesięcznych umów wekslowych lokat terminowych nr (...) i (...) każdą na kwotę 25 000 zł z terminem zapadalności na dzień 31 sierpnia 2013r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk V. w dniu 5 maja 2011r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd B. K. (1) i J. K. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził B. K. (1) i J. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez zawarcie dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) na kwotę 30 000zł z terminem zapadalności na dzień 5 maja 2012r., a następnie bez wypłaty pierwotnie zainwestowanej kwoty kolejnej dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z dnia 7 maja 2012r. na kwotę 31 000zł z terminem zapadalności na dzień 7 maja 2013r., który upłynął bezskutecznie, wyrządzając im szkodę w wysokości 31 000zł, tj. o czyn z art. 286 §1 kk VI. w dniu 11 lipca 2012r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd B. K. (1) i J. K. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził B. K. (1) i J. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 70 000 zł poprzez zawarcie dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 11 lipca 2013r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk VII. w dniu 28 lipca 2011r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd A. S. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził A. S. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 30 000 zł poprzez zawarcie 24 - miesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 28 lipca 2013r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk VIII. w dniu 12 października 2012r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd R. B. (1) i E. B. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził R. B. (1) i E. B. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 15 158 zł poprzez zawarcie dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 12 października 2013r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk IX. w dniu 29 października 2012r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd I. G. i A. G. (1) co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził I. G. i A. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 40 000 zł poprzez zawarcie sześciomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 29 kwietnia 2013r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk X. w dniu 12 listopada 2012r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd I. N. i P. N. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził I. N. i P. N. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 50 000 zł poprzez zawarcie trzymiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 12 lutego 2013r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk XI. w dniu 1 marca 2013r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd P. K. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 31 724,75 zł poprzez zawarcie 12 - miesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 1 marca 2014r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk XII. w dniu 16 lipca 2013r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd P. K. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 11 460,82 zł poprzez zawarcie 9 - miesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 16 kwietnia 2014r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk XIII. w dniu 29 lipca 2013r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd P. K. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 7057 zł poprzez zawarcie 12 - miesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 29 lipca 2014r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk XIV. w dniu 2 kwietnia 2013r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd P. W. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 100 000 zł poprzez zawarcie 6 - miesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 2 października 2014., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk XV. w dniu 19 kwietnia 2013r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd K. W. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 27 000 zł poprzez zawarcie 12 - miesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 19 kwietnia 2014r., który upłynął bezskutecznie, tj. o czyn z art. 286 §1 kk XVI. w dniu 20 czerwca 2013r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej pod nazwą (...) , wprowadził w błąd M. I. co do rodzaju zawieranych umów i sposobu inwestowania powierzonych mu środków, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach umów wekslowych lokat terminowych stanowią lokaty objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, pomimo, że wiedział, iż będą one przeznaczone na inne cele, w wyniku czego doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 250 000 zł poprzez zawarcie poprzez zawarcie jedenastu trzymiesięcznych umów wekslowych lokat terminowych: ⚫ nr (...) na kwotę 30 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 10 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 30 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 30 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 40 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 20 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 20 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 10 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 10 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 10 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 40 000zł, wszystkie z terminem zapadalności na dzień 20 września 2013r., który upłynął bezskutecznie tj. o czyn z art. 286 §1 kk w zw. Z art. 294 §1 kk XVII. w okresie od 2011r. do 30 lipca 2013r. w S. prowadził bez zezwolenia pod marką (...) działalność polegającą na gromadzeniu środków pieniężnych innych osób fizycznych w ramach zawieranych umów wekslowych lokat terminowych, w celu udzielania pożyczek pieniężnych i obciążania ryzykiem tych środków w inny sposób, tj. o czyn z art. 171 ust. 1 ustawy Prawo bankowe z dnia 29 sierpnia 1997r. I. Oskarżonego P. Ś. w ramach zarzucanych mu w punktach od I do XVI części wstępnej czynów, uznaje za winnego tego, że od kwietnia 2011r. do lipca 2013r. w S. województwa (...) , działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w krótkich odstępach czasu i w podobny sposób, prowadząc działalność gospodarczą (...) , posługując się nazwą „ (...) ”, wprowadzał w błąd szereg osób fizycznych co do rodzaju zawieranych z nimi umów i sposobu inwestowania-lokowania powierzonych mu przez te osoby środków pieniężnych, wywołując błędne przekonanie, iż (...) jest instytucją finansową współpracującą z (...) Bankiem, S. Bankiem oraz że środki finansowe przekazywane w ramach zawieranych umów stanowią lokaty pieniężne objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, przy czym wszelkie istotne ustalenia czynione były w formie ustnej, a na ich potwierdzenie oskarżony przekazywał pokrzywdzonym osobom jedynie dokument nazwany „potwierdzeniem zawarcia umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej”, który nie stanowił umowy nazwanej w rozumieniu prawa cywilnego, ani umowy lokaty terminowej w rozumieniu prawa bankowego czy też weksla w rozumieniu prawa wekslowego , a oskarżony wywoływał jednocześnie u pokrzywdzonych błędne przekonanie, iż lokują swoje środki finansowe na zasadach obowiązujących instytucje bankowe, oraz że objęte są gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, nie informując jednocześnie pokrzywdzonych o stworzonych przez siebie zasadach przyjmowania środków pieniężnych, a opisanych w tzw. regulaminie, z którym pokrzywdzeni nie byli zapoznawani, dokonując przy tym czynności pozorujących własną wiarygodność i wypłacalność oraz rzekomy zamiar zwrotu otrzymanego kapitału poprzez wypłaty, bądź deklaracje wypłaty odsetek, przy czym oskarżony wbrew zapewnieniom przekazywanym pokrzywdzonym nie lokował ich środków na rachunkach bankowych, a przeznaczał je na inne cele, nie mając zamiaru wywiązania się z podjętych zobowiązań i zwrócenia kapitału osobom pokrzywdzonym, którym to powierzonym kapitałem rozporządził niezgodnie z ustaleniami poczynionymi z pokrzywdzonymi, i tak : - w dniu 14 kwietnia 2011r. doprowadził L. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez przyjęcie od niej środków pieniężnych co do których wydał dokument „ potwierdzenie zawarcia umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) na kwotę 70 000 zł” , z terminem zapadalności na dzień 14 kwietnia 2012r., a następnie bez wypłaty pierwotnie zainwestowanej kwoty kolejnej umowy z wydaniem potwierdzenia nr (...) z dnia 16 kwietnia 2012r., na kwotę 73 572 zł z terminem zapadalności na dzień 16 kwietnia 2013r. który upłynął bezskutecznie, wyrządzając jej szkodę w wysokości 73 572 zł, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 1 lutego 2012r. doprowadził L. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez przyjęcie od niej środków pieniężnych na okoliczność którą wydał „ potwierdzenie zawarcie trzymiesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) na kwotę 10 000 zł.” z terminem zapadalności na dzień 1 maja 2012r., a następnie bez wypłaty pierwotnie zainwestowanej kwoty kolejnej umowy z wydaniem potwierdzenia nr (...) z dnia 2 maja 2012r. na kwotę 10 131,50 zł z terminem zapadalności na dzień 2 maja 2013r., który upłynął bezskutecznie, wyrządzając jej szkodę w wysokości 10 131,50zł, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 21 maja 2012r. doprowadził L. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 10 000zł poprzez przyjęcie od niej tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia dwunastomiesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 21 maja 2013r.” , który upłynął bezskutecznie, wyrządzając jej szkodę w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 31 sierpnia 2012r. doprowadził L. C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 50 000 zł poprzez przyjęcie od niej tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia dwunastomiesięcznych umów wekslowych oszczędnościowych lokat terminowych nr (...) i (...) każdą na kwotę 25 000 zł” z terminem zapadalności na dzień 31 sierpnia 2013r., który upłynął bezskutecznie, wyrządzając jej szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 5 maja 2011r. doprowadził B. K. (1) i J. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez przyjęcie od nich środków pieniężnych na okoliczność którą wydał ”potwierdzenie zawarcia dwunastomiesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) na kwotę 30 000zł z terminem zapadalności na dzień 5 maja 2012r.” , a następnie bez wypłaty pierwotnie zainwestowanej kwoty wydał kolejne „potwierdzenie zawarcia dwunastomiesięcznej umowy wekslowej lokaty terminowej nr (...) z dnia 7 maja 2012r. na kwotę 31 000zł z terminem zapadalności na dzień 7 maja 2013r.”, który upłynął bezskutecznie, wyrządzając im szkodę w wysokości 31 000zł, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 11 lipca 2012r. doprowadził B. K. (1) i J. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 70 000 zł poprzez przyjęcie tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia dwunastomiesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 11 lipca 2013r.”, który upłynął bezskutecznie, wyrządzając im szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 28 lipca 2011r. doprowadził A. S. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 30 000 zł poprzez przyjęcie od niego tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia 24 - miesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 28 lipca 2013r.”, który upłynął bezskutecznie, wyrządzając mu szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 12 października 2012r. doprowadził R. B. (1) i E. B. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 15 158 zł poprzez przyjęcie od nich tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia dwunastomiesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 12 października 2013r.”, który upłynął bezskutecznie, wyrządzając im szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 29 października 2012r. doprowadził I. G. i A. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 40 000 zł poprzez przyjęcie od nich tych środków, na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia sześciomiesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 29 kwietnia 2013r”., który upłynął bezskutecznie, wyrządzając im szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 12 listopada 2012r. doprowadził I. N. i P. N. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 50 000 zł poprzez przyjęcie od nich tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcie trzymiesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 12 lutego 2013r.”, który upłynął bezskutecznie, wyrządzając im szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 1 marca 2013r. doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 31 724,75 zł poprzez przyjęcie od niego tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia 12 - miesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 1 marca 2014r.”, który upłynął bezskutecznie, wyrządzając mu szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 16 lipca 2013r. doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 11 460,82 zł poprzez przyjęcie od niego tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia 9 - miesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 16 kwietnia 2014r.”, który upłynął bezskutecznie, wyrządzając mu szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 29 lipca 2013r. doprowadził P. K. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 7057 zł poprzez przyjęcie od niego tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia 12 - miesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 29 lipca 2014r.”, który upłynął bezskutecznie, czym wyrządził mu szkodę w wysokości w/w, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 2 kwietnia 2013r. doprowadził P. W. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 100 000 zł poprzez przyjęcie od niego tych środków na okoliczność którą wydał „ potwierdzenie zawarcia 6 - miesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 2 października 2013r.” który upłynął bezskutecznie, wyrządzając mu szkodę w w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 19 kwietnia 2013r. doprowadził K. W. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 27 000 zł poprzez przyjęcie od niej tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenie zawarcia 12 - miesięcznej umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej nr (...) z terminem zapadalności na dzień 19 kwietnia 2014r.”, który upłynął bezskutecznie, wyrządzając jej szkodę w /w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. - w dniu 20 czerwca 2013r. doprowadził M. I. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości 250 000 zł poprzez przyjęcie od niego tych środków na okoliczność którą wydał „potwierdzenia zawarcia jedenastu trzymiesięcznych umów wekslowych oszczędnościowych lokat terminowych: ⚫ nr (...) na kwotę 30 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 10 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 30 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 30 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 40 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 20 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 20 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 10 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 10 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 10 000zł, ⚫ nr (...) na kwotę 40 000zł, wszystkie z terminem zapadalności na dzień 20 września 2013r”., który upłynął bezskutecznie, wyrządzając mu szkodę w/w wysokości, tj. czynu z art. 286 §1 k.k. w zw. z art. 294 §1 k.k. i przyjmując, że czynów tych oskarżony dopuścił się działając w warunkach ciągu przestępstw, za te czyny na podstawie art. 286§1 k.k. w zw. z art. 294§1 k.k. w zw. z art.11§3 k.k. w zw. z art. 91§1 k.k. w brzmieniu obowiązującym do dnia 30 czerwca 2015r., wymierza mu karę roku i 2 (dwóch) miesięcy pozbawienia wolności. II. Oskarżonego P. Ś. uznaje nadto za winnego tego, że w okresie od kwietnia 2011r. do lipca 2013r. w S. prowadził bez zezwolenia pod marką (...) działalność polegającą na gromadzeniu środków pieniężnych innych osób fizycznych obciążając ryzykiem te środki w inny sposób, to jest występku z art. 171 ust 1 ustawy Prawo Bankowe i za ten czyn na podstawie powołanego artykułu wymierza mu kary: 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę 50.000 (pięćdziesięciu tysięcy) złotych. III. Na podstawie art.85 k.k. i art.86§1 k.k. wymierzone oskarżonemu P. Ś. kary pozbawienia wolności łączy i wymierza mu karę łączną roku i 3 (trzech) miesięcy pozbawienia wolności. IV. Na podstawie art. 46§1 k.k. orzeka wobec oskarżonego obowiązek naprawienia wyrządzonych szkód w całości poprzez zapłatę: - na rzecz L. C. łącznie kwoty 143.703,50 złotych, - na rzecz B. K. (1) i J. K. kwoty łącznej 101.000 złotych, - na rzecz A. S. kwoty 30.000 złotych, - na rzecz R. B. (1) i E. B. kwoty 15.158 złotych, - na rzecz I. G. i A. G. (1) kwoty 40.000 złotych, - na rzecz I. N. i P. N. kwoty 50.000 złotych, - na rzecz P. K. kwoty łącznie 50.242,57 złotych, - na rzecz P. W. kwoty 100.000 złotych, - na rzecz K. W. kwoty 27.000 złotych, - na rzecz M. I. kwoty 250.000 złotych. V. Zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w całości i wymierza mu opłatę kwocie 10.300 złotych. Sygn. akt II K 85/15 UZASADNIENIE P. Ś. od 1 stycznia 2007 r. miał w S. zarejestrowaną działalność gospodarczą pod firmą (...) , w ramach której zajmował się typową działalnością agentów i brokerów ubezpieczeniowych, na przykład ubezpieczał samochody. Oskarżony przed 2011 r. pracował w skwierzyńskim oddziale G. Banku, a po jego zamknięciu otworzył biuro na ul. (...) w S. , na którym umieścił szyld: (...) – Finanse – (...) i oznaczenia wskazujące, że jest to instytucja finansowa, która świadczy usługi w zakresie opłat, kredytów, ubezpieczeń i funduszy inwestycyjnych - nazwa „ (...) ” nie była jednak zarejestrowana w żadnym rejestrze. Klienci trafiali do „ (...) ” w różny sposób – najczęściej sami – P. Ś. był lokalnie kojarzony ze swoją działalnością ubezpieczeniową, większość klientów znała go z wcześniejszej pracy w lokalnym oddziale G. Banku, zaś „ (...) ” traktowała jako naturalną konsekwencję działalności bankowej wobec zamknięcia oddziału. Niektóre osoby, których P. Ś. był ubezpieczycielem, zachęcał do zainwestowania u niego środków na „lokacie” przy okazji ubezpieczania np. samochodu. Pomieszczenie, w którym przyjmował klientów miało wygląd typowego biura, oskarżony dawał klientom do zrozumienia, że kontynuuje działalność bankową, a firma (...) jest instytucją finansową – reklamował się poprzez ulotki, z których wynikało, że współpracuje między innymi z bankami (...) , S. Bankiem , co nie było prawdą, tłumaczył, że jego firma to „spółka banków”, sugerował, że przekazane mu środki będą inwestowane w bezpieczne lokaty bankowe na bardzo korzystnych warunkach, średnio od 2,5% do 4,5% korzystniejszych od lokat bankowych oferowanych przez banki w tamtym czasie. Wszystkie wątpliwości swoich klientów związane z „lokatami” bagatelizował, zaś niezrozumiałe sformułowania w dokumentach przedkładanych przy zawieraniu umów tłumaczył „nazewnictwem”. Oskarżony zapewniał także klientów, że środki, które u niego lokują stanowią lokaty pieniężne objęte Bankowym Funduszem Gwarancyjnym (zwanym dalej (...) ) i są bezpieczne - deklarował, że pieniądze nie są zamrożone, zaś likwidacja „lokaty” przed terminem wiąże się tylko ze stratą odsetek. Oskarżony w kontaktach z klientami posługiwał się wizytówką „ (...) - P. Ś. – dyrektor do spraw klientów strategicznych”. (Dowody: - wydruk z CEiIoDG dotyczący działalności oskarżonego – k. 11, - wydruk z REGONu – k. 25, - kody (...) k. 30-36, - informacja z NBP dotycząca wysokości oprocentowania lokat – k. 2176, - ulotka „ (...) ” – k. 39, - dokumentacja fotograficzna lokalu z szyldem „ (...) ” – k. 72-77, - zeznania L. C. – k. 18-22, 26, 46-48, 130-131, 1375-1377, 1435-1436, 1562 (1563a-b), (...)- (...) , 1926-1927, - zeznania B. K. (1) – k. 118-119, 1900-1904, - zeznania J. K. – k. 126, 638-639 (640a-c odpis), 1923-1926, 1928, - zeznania A. S. – k. 269-271, 1952-1953, - zeznania E. B. – k. 1362-1363, 1600-1601, 1661-1662, 1916-1918, 2134, - zeznania R. B. (1) – k. 284-286, 1360-1361, 1561, 1974-1976, 2134, - zeznania I. G. – k. 79-80, 1365-1366, 1564-1565, 1919-1920, 2134-2135, - zeznania A. G. (1) – k. 61-62, 1566-1567, 1970-1972, 2135, - zeznania I. N. – k. 6-9, 1920-1921, - zeznania P. N. – k. 40-42, 1921-1922, - zeznania P. K. – k. 280-281, 1334-1336, 1556 (1557a-b), 1922-1923, (...) , - zeznania P. W. – k. 585-586, 1193-1194, 2007-2009, - zeznania K. W. – k. 274-276, 1371-1372, 2009-2011, 2476-2477, - zeznania M. I. – k. 304-306, 1953-1956, 2477 - wizytówka oskarżonego – k. 2028, - pismo z (...) Banku – k. 1186-1187, - pismo z S. Banku – k. 1188-1189, - pismo z (...) Banku – k. 1190-1191 - pismo z (...) – k. 2176, - pismo z P. Banku – k. 2411, 2419, - pismo z A. Banku – k. 2436-2469). W ramach działalności pod szyldem fikcyjnej instytucji „ (...) ” P. Ś. od kwietnia 2011 r. zawierał z osobami fizycznymi umowy, które nie stanowiły umowy nazwanej w rozumieniu prawa cywilnego, umowy lokaty terminowej w rozumieniu prawa bankowego ani weksla w rozumieniu prawa wekslowego . Oskarżony przekonywał klientów do lokowania pieniędzy w jego firmie, deklarując wyjątkową opłacalność inwestycji i gwarantując bezpieczeństwo środków. Sposób rozmowy z klientami miał na celu wywołanie wrażenia, że „ (...) ” prowadzone przez oskarżonego jest częścią większej instytucji. W pierwszej kolejności klienci podpisywali „Wniosek dla osoby fizycznej o lokatę wekslową” (zwany dalej (...) ), który miał na celu wywołanie przekonania, że nad „ (...) ” znajduje się jakiś podmiot nadrzędny, który rozpatruje wniosek i rozstrzyga o możliwości otworzenia lokaty, na potwierdzenie zawarcia umowy oskarżony wystawiał klientom skomplikowanej treści dokument nazwany „Potwierdzeniem zawarcia umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej” (zwany dalej (...) ), który podpisywał tylko on (ewentualnie pracownica i konkubina, E. W. , wtedy Ś. „zatwierdzał” ten fakt swoim podpisem), którego treść nie odpowiadała istotnej części dokonywanych ustnie ustaleń umownych pomiędzy stronami. Różnice między ustaleniami z klientami a zapisami (...) dotyczyły wskazania, że środki inwestowane u oskarżonego stanowią lokaty pieniężne lokowane na zasadach obowiązujących instytucje bankowe, i że są objęte (...) , a sama inwestycja nie jest związana z żadnym ryzykiem, faktu, iż w przypadku likwidacji „lokaty” przed upływem terminu na jaki została zawarta, kapitał będzie wypłacony w całości poza odsetkami, oraz faktu, że w sprawach nieuregulowanych zastosowanie mają zapisy „Regulaminu lokat wekslowych”, (zwanego dalej (...) ). (...) większość klientów utożsamiała z umową. W (...) oskarżony odwoływał się do (...) jako integralnej części zawieranej umowy, jednakże ów (...) sporządził nie wcześniej niż dnia 1 października 2011 r., a więc po zawarciu umów z L. C. , B. K. (1) i J. K. oraz A. S. , jak też pierwszych umów z P. W. i K. W. . (...) zawierał m.in. zapis, że w przypadku wcześniejszej wypłaty lokowanych środków, klient traci 90% kapitału „lokaty” oraz odsetki. Oskarżony w żadnym przypadku nie informował klientów o istnieniu (...) ani o jego treści, twierdził, że w razie woli wcześniejszej wypłaty zgromadzonych środków, kapitał zostaje wypłacony w całości, bez odsetek, umacniając klientów w przekonaniu o braku ryzyka inwestycji. Klienci swoją wiedzę o „lokacie” czerpali z ulotki, której treść była niezgodna z treścią (...) i (...) . Na przestrzeni czasu oskarżony zawierał klientami umowy na różne okresy, głównie 3, 6 i 12 miesięcy. Po upływie czasu, na jaki została zawarta umowa „lokaty”, klienci otrzymywali „Dowód likwidacji lokaty” (zwany dalej „Dowodem likwidacji”), który własnoręcznie podpisywali, a z którego treści wynikało, że środki zostały im wypłacone z należnym oprocentowaniem, choć w rzeczywistości duża część klientów decydowała się na odnowienie „lokaty” na wiadomość o stopie zysku wyliczonej przez oskarżonego. Tym samym fizycznie środki nie trafiały do klientów, a stawały się kapitałem kolejnej „lokaty”. Sporadycznie klienci decydowali się jednak na zwrot wpłaconych pieniędzy powiększony o należne odsetki: oskarżony umiejętnie przekonywał ich do reinwestowania środków, zaledwie kilkakrotnie tylko zdarzyło się, że wypłacił klientom kapitał wraz z odsetkami. Klienci w poczuciu, że sprawy układają się po ich myśli, w zdecydowanej większości postanawiali kontynuować współpracę z oskarżonym: niektórzy podejmowali odsetki, inni decydowali się je przenieść na następną „lokatę” i tym samym powiększyć jej kapitał. Faktycznie czynności związane z wypłacaniem pieniędzy z „lokat” uzależnione były od aktualnej zasobności P. Ś. - środków, którymi w danym momencie dysponował - i nie były z żaden sposób uporządkowane. Wszelkie wypłaty, których dokonywał polegały na przypadku i miały na celu pozorowanie jego wiarygodności i wypłacalności, a także rzekomy zamiar zwrotu całości wpłaconych mu środków, choć w istocie płynność finansowa „ (...) ” zależała wyłącznie od wpłat kolejnych klientów. Jednakże te incydentalne wypłaty środków czy odsetek, nierzadko w drobnych kwotach, utwierdzały klientów w zaufaniu do P. Ś. i działalności „ (...) ”, a to wobec faktu, że S. jest małą miejscowością przysparzało mu kolejnych klientów. P. Ś. w latach 2012 – 2013 kupował jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, w 2012 roku także srebro. (Dowody: - ulotka „ (...) ” – k. 39, -„Potwierdzenie zawarcia umowy wekslowej oszczędnościowej lokaty terminowej” – k. 2, 29, 50-51, 54-57, 66, 272, 288, 307-317 i inne - „Dowód likwidacji lokaty wekslowej” – k. 52, 85, 298-301 i inne - „Regulamin lokat wekslowych” – k. 122, 642, - zeznania L. C. – k. 18-22, 26, 46-48, 130-131, 1375-1377, 1435- 1436, 1562 (1563a-b), (...)- (...) , 1926-1927, - zeznania B. K. (1) – k. 118-119, 1900-1904, - zeznania J. K. – k. 126, 638-639 (640a-c odpis), 1923-1926, 1928, - zeznania A. S. – k. 269-271, 1952-1953, - zeznania E. B. – k. 1362-1363, 1600-1601, 1661-1662, 1916-1918, 2134, - zeznania R. B. (1) – k. 284-286, 1360-1361, 1561, 1974-1976, 2134, - zeznania I. G. – k. 79-80, 1365-1366, 1564-1565, 1919-1920, 2134-2135, - zeznania A. G. (1) – k. 61-62, 1566-1567, 1970-1972, 2135, - zeznania I. N. – k. 6-9, 1920-1921, - zeznania P. N. – k. 40-42, 1921-1922, - zeznania P. K. – k. 280-281, 1334-1336, 1556 (1557a-b), 1922-1923, (...) , - zeznania P. W. – k. 585-586, 1193-1194, 2007-2009, - zeznania K. W. – k. 274-276, 1371-1372, 2009-2011, 2476-2477, - zeznania M. I. – k. 304-306, 1953-1956, 2477, - zeznania H. W. – k. 267, 1972, - zeznania F. S. – k. 277-278, 1972, - zeznania H. K. – k. 282-283, 1367-1368, 1973-1974, - zeznania D. N. – k. 587-588, 1977-1978 - zeznania F. G. – k. 591, 1609, 2047-2049, - zeznania A. P. – k. 292-294, 1976, - dokumenty dotyczące A. P. – k. 296-301, - zeznania B. K. (2) (Piec)- k.982-983, 2044-2045, - zeznania A. B. (2) – k. 984-986, 2045-2046, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3” - protokół oględzin rzeczy – 222-228, - opinia biegłego jubilera – k. 230, - informacje z funduszu (...) – k. 260, 469, - informacje z funduszu (...) wraz z płytą CD – k. 451-452, - informacja z (...) – (...)- (...) , - pismo z (...) k. 1459-1461, - dokumenty zgromadzone w czarnym segregatorze opisanym jako (...) z kontroli skarbowej”) . Problemy oskarżonego i „ (...) ” zaczęły się w sierpniu 2012 r. wobec równolegle zgłoszonych wniosków o wypłatę zgromadzonych środków, co miało związek z ujawnieniem szeroko komentowanej w mediach tzw. afery (...) G. . Klienci – jako pierwsi B. K. (1) i J. K. - zaczęli zwracać się o zwrot pieniędzy albo przestali wykazywać chęć przedłużenia dotychczasowych „lokat”. P. Ś. odmawiał wypłaty środków, najpierw tłumacząc, że akurat nie ma pieniędzy, albo że jeszcze trzeba poczekać, w późniejszym okresie, argumentując, że nie ma jak jej dokonać, bo policja „zablokowała mu konta”. Małżonkom K. , pod wpływem presji, którą na niego wywierali, na zabezpieczenie wierzytelności zaproponował ustanowienie hipoteki na należącej do niego nieruchomości, co jednak ostatecznie miejsca nie miało. Jednocześnie mimo swojej niewypłacalności przekonywał klientów do zawierania kolejnych „lokat”. Niektórzy klienci otrzymywali od oskarżonego pismo, z którego treści wynikało, że „ (...) ” nie jest w stanie „wykupić lokat wekslowych” i proponuje „wystawienie nowej lokaty wekslowej (…) z atrakcyjnym oprocentowaniem”. Oskarżony kolejne „lokaty” zawierał także po dniu, w którym otrzymał postanowienie o przedstawieniu zarzutów i wezwanie do stawiennictwa w prokuraturze w charakterze podejrzanego - odebrał je 19 czerwca 2013 r., a następnego dnia zawarł kolejną umowę z M. I. , w lipcu zaś kolejną umowę z P. K. . Oskarżony był wobec klientów wnioskujących o zwrot pieniędzy arogancki i beztrosko informował, że nie wypłaci im pieniędzy i „mogą iść do sądu”. Otrzymywane wezwania do zapłaty wysyłane mu przez niektórych klientów ignorował. Mniej więcej w połowie roku P. Ś. założył spółkę (...) Sp. z o.o. z siedzibą w S. , w której objął 49 udziałów (jego konkubina – 1), następnie dnia 27 sierpnia 2012 r. sprzedał udziały matce, M. Ś. , a dalej dnia 21 września 2012 r. sprzedał spółce nieruchomość położoną w S. , na ul. (...) , na której wcześniej proponował małżonkom K. ustanowienie hipoteki w celu zabezpieczenia ich roszczenia, zaś dnia 16 maja 2013 r. przedmiotowa umowa sprzedaży została zmieniona w zakresie ceny nieruchomości – zamiast 130.000,00 zł wpisano 50.000,00 zł. W okresie objętym zarzutem P. Ś. był posiadaczem albo pełnomocnikiem 21 rachunków bankowych, których analiza pozwoliła na wyodrębnienie kilkunastu operacji bezgotówkowych, które można przypisać do zawieranych z pokrzywdzonymi umów, poza tym w zdecydowanej większości wpłat dokonywano w formie gotówkowej – analiza rachunków bankowych wskazała 862 wpłaty gotówkowe o łącznej kwocie 4.219.984,00 zł. (Dowody: - pismo o zamrożeniu wypłat – k. 12, 28, 49, 53, 67, 99 i inne, - wydruk z KW (...) – k. 189-200, - oświadczenie dotyczące małżonków K. – k. 98, - pismo do oskarżonego – k. 132-133, - wezwanie do zapłaty – k. 84, - (...) Sp. z o.o. z siedzibą w S. – k. 145-150, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - zeznania L. C. – k. 18-22, 26, 46-48, 130-131, 1375-1377, 1435-1436, 1562 (1563a-b), (...)- (...) , 1926-1927, - zeznania B. K. (1) – k. 118-119, 1900-1904, - zeznania J. K. – k. 126, 638-639 (640a-c odpis), 1923-1926, 1928, - zeznania A. S. – k. 269-271, 1952-1953, - zeznania E. B. – k. 1362-1363, 1600-1601, 1661-1662, 1916-1918, 2134, - zeznania R. B. (1) – k. 284-286, 1360-1361, 1561, 1974-1976, 2134, - zeznania I. G. – k. 79-80, 1365-1366, 1564-1565, 1919-1920, 2134-2135, - zeznania A. G. (1) – k. 61-62, 1566-1567, 1970-1972, 2135, - zeznania I. N. – k. 6-9, 1920-1921, - zeznania P. N. – k. 40-42, 1921-1922, - zeznania P. K. – k. 280-281, 1334-1336, 1556 (1557a-b), 1922-1923, (...) , - zeznania P. W. – k. 585-586, 1193-1194, 2007-2009, - zeznania K. W. – k. 274-276, 1371-1372, 2009-2011, 2476-2477, - zeznania M. I. – k. 304-306, 1953-1956, 2477, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - protokoły przeszukania – k. 204-206, 211-213, 216-217 - akt notarialny (...) – k. 234-238, - akt notarialny (...) – k. 246-247, - zeznania podatkowe za 2012 r. – k. 257-258, 2398-2410, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”, - opinia biegłego nr (...) dotycząca analizy przepływów środków przekazywanych oskarżonemu – k. 1617-1639, - informacja z banku (...) wraz z płytą CD – k. 365-366, - informacja z banku (...) wraz z płytą CD – k. 369-370, - informacja z (...) Banku (...) – k. 368, - informacja z banku (...) – k. 371-449, - informacja z banku (...) wraz z płytą CD – k. 458-459, 461, - informacja z banku (...) – k. 476-539, - informacja z banku (...) wraz z płytą CD – k. 542-543, 472, - protokoły oględzin rzeczy – k. 555-580, 567, 652-654, 744, - informacja z banku (...) – k. 624-626, - wykresy dotyczące przepływów finansowych – k. 1207-1209). W opisany sposób od kwietnia 2011 r. do lipca 2013 r. zawarł umowy m.in. z L. C. , B. K. (1) i J. K. , A. S. , E. i R. B. (1) , I. i A. G. (2) , I. N. i P. N. , P. K. , P. W. , K. W. i M. I. , i tak: L. C. zawarła z oskarżonym siedem umów: ⚫ Umowę z dnia 14 kwietnia 2011 r. nr (...) na kwotę 70.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 14 kwietnia 2012 r.; ⚫ Umowę z dnia 1 lutego 2012 r. nr (...) na kwotę 10.000,00 zł na okres 3 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 1 maja 2012 r.; ⚫ Umowę z dnia 16 kwietnia 2012 r. nr (...) na kwotę 73.572,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 16 kwietnia 2013 r.; umowa ta stanowiła przedłużenie umowy wskazanej w pkt. 1, kwota stanowiła kapitał podstawowy powiększony o odsetki skalkulowane na dzień wymagalności umowy z dnia 14 kwietnia 2011 r. według warunków tej umowy; ⚫ Umowę z dnia 2 maja 2012 r. nr (...) na kwotę 10.131,50 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 2 maja 2013 r.; umowa ta stanowiła przedłużenie umowy wskazanej w pkt. 2, kwota stanowiła kapitał podstawowy powiększony o odsetki skalkulowane na dzień wymagalności umowy z dnia 1 lutego 2012 r. według warunków tej umowy; ⚫ Umowę z dnia 21 maja 2012 r. nr (...) na kwotę 10.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 21 maja 2013 r.; ⚫ Umowę z dnia 31 sierpnia 2012 r. nr (...) na kwotę 25.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 31 sierpnia 2013 r.; ⚫ Umowę z dnia 31 sierpnia 2012 r. nr (...) na kwotę 25.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 31 sierpnia 2013 roku. Oskarżony zapewniał L. C. , że nie ma powodu do obaw, bo inwestowane u niego środki są objęte (...) i pieniądze z pewnością będą zwrócone. Zapewniał ją także, że w każdej chwili może zerwać umowę i odzyskać cały swój wkład – w takiej sytuacji „straci” tylko odsetki. L. C. nie wiedziała, że wpłacone oskarżonemu pieniądze nie są przez niego deponowane na żadnej lokacie bankowej, ani o możliwym ryzyku inwestycji, bo gdyby tak było, to nie zawierałaby z oskarżonym żadnej umowy. Nie zapoznała się także z (...) - oskarżony jej go nie przedstawił. Kiedy zbliżał się termin zapadalności jednej z lokat, skontaktowała się z oskarżonym aby poinformować go o zamiarze wypłaty środków, a później spotkała się z nim. Oskarżony poinformował ją, że nie dostanie pieniędzy, bo firma upadła. Otrzymała także stosowną informację na piśmie. Mimo upływu kolejnych terminów „lokat” i składaniu w biurze oskarżonego kolejnych pism, nie otrzymała wpłaconych pieniędzy. L. C. mimo upływu terminów wskazanych w umowie, nie otrzymała zwrotu środków z tytułu umów z dnia 16 kwietnia 2012 r. (jej kapitał stanowiła kwota 73.572,00 zł), z dnia 2 maja 2012 r. (jej kapitał stanowiła kwota 10.131,50 zł), z dnia 21 maja 2012 r. (jej kapitał stanowiła kwota 10.000,00 zł) oraz dwóch umów z dnia 31 sierpnia 2012 r. (ich łączny kapitał stanowiła kwota 50.000,00 zł). ( Dowody: - zeznania L. C. – k. 18-22, 26, 46-48, 130-131, 1375-1377, 1435-1436, 1562 (1563a-b), (...)- (...) , 1926-1927 - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - pisma o zamrożeniu wypłat – k. 28, 53, 594, - (...) z dnia 16 kwietnia 2013 r. – k. 50-51, 54-57, - „Dowód likwidacji” – k. 52, - pisma do oskarżonego – k. 132-133, 595-596, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”). B. K. (1) i J. K. zawarli z oskarżonym trzy umowy: ⚫ Umowę z dnia 5 maja 2011 r. nr (...) na kwotę 30.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 5 maja 2012 r.; ⚫ Umowę z dnia 7 maja 2012 r. nr (...) na kwotę 31.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 1 maja 2012 r.; umowa ta stanowiła przedłużenie umowy wskazanej w pkt.1, kwota stanowiła kapitał podstawowy powiększony o 1000 zł z odsetek skalkulowanych na dzień wymagalności umowy z dnia 5 maja 2011 r. według warunków tej umowy, pozostałą, niewielką część oskarżony wypłacił pokrzywdzonym; ⚫ Umowę z dnia 11 lipca 2012 r. nr (...) na kwotę 70.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 11 lipca 2013 roku. B. K. (1) i J. K. byli klientami (...) w czasie, kiedy pracował tam oskarżony. W 2011 r. podpisali umowę na 30.000,00 zł w 2012 r., po upływie okresu, na który została zawarta udali się po wypłatę pieniędzy, jednak oskarżony przekonał ich do reinwestycji twierdząc, że są korzystne warunki. Przekonał ich także do zawarcia kolejnej umowy w lipcu 2012 r. – na kwotę 70.000,00 zł, która miała być przeznaczona na oszczędności dla wnuczki. Oskarżony utwierdził pokrzywdzonych, że w razie zerwania umowy kapitał „lokaty” zostanie im wypłacony w całości, nie otrzymają tylko odsetek, zaś samą lokatę reklamował jako absolutnie opłacalną. Oskarżony dysponował ulotkami, z których wynikało, że współpracuje z kilkoma bankami, twierdził także, że wypłata środków jest gwarantowana przez (...) . W sierpniu 2012 r. w związku z potrzebą rodzinną małżonkowie K. udali się do biura oskarżonego chcąc zlikwidować „lokatę” i wypłacić kwotę 70.000,00 zł. Wówczas oskarżony odmówił im wypłaty środków powołując się na zapisy (...) , który został im udostępniony pierwszy raz dopiero wtedy. Pokrzywdzeni jeszcze kilkakrotnie udawali się do oskarżonego z prośbą o wypłatę pieniędzy, ten jednak ich zbywał. Ostatecznie P. Ś. wyraził zgodę na wpisanie małżonków K. jako wierzycieli hipotecznych na nieruchomości przy ul. (...) w S. , której własność wkrótce przeniósł na spółkę (...) Sp. z o.o. z siedzibą w S. , której udziały należały do jego matki, M. Ś. . B. K. (1) i J. K. mimo upływu terminów wskazanych w umowie, nie otrzymali zwrotu środków z tytułu umów z dnia 7 maja 2012 r. (jej kapitał stanowiła kwota 31.000,00 zł) i z dnia 11 lipca 2012 r. (jej kapitał stanowiła kwota 70.000,00 zł). (Dowody: - zeznania B. K. (1) – k. 118-119, 1900-1904, - zeznania J. K. – k. 126, 638-639 (640a-c odpis), 1923-1926, 1928, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - (...) – k. 643- 645, 123, 96-97, - oświadczenie oskarżonego z dnia 13 sierpnia 2012 r. – k. 98, - pisma o zamrożeniu wypłat – k. 99, 629, - pisma do „ (...) ” – k. 628, 630-632, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”, - potwierdzenie przelewu – k. 641) A. S. zawarł z oskarżonym umowę z dnia 28 lipca 2011 r. nr (...) na kwotę 30.000,00 zł na okres 24 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 28 lipca 2013 roku. A. S. był klientem (...) w czasie kiedy pracował tam oskarżony i miał tam założoną lokatę, z którą było wszystko w porządku, co spowodowało, że kiedy P. Ś. zaczął pracować pod swoją firmą, pokrzywdzony zdecydował się na zawarcie umowy z oskarżonym. Umowę traktował jako kolejną lokatę bankową, bo tak zostało mu wyjaśnione. Skusiło go wysokie oprocentowanie i gwarancja, którą złożył oskarżony, że wszystko będzie w porządku, bo współpracuje z bankami, a umowa nie jest obarczona żadnym ryzykiem, zaś pieniądze zostaną wypłacone bez zwłoki po upływie terminu w niej wskazanego. P. Ś. posługiwał się w rozmowie z pokrzywdzonym terminem „lokata”, nie okazywał (...) . A. S. nie był zainteresowany wcześniejszym zakończeniem umowy - po upływie oznaczonego terminu, udał się do biura oskarżonego po pieniądze. Oskarżony oświadczył, że ich nie ma i w miejsce wypłaty zaproponował założenie drugiej lokaty. A. S. mimo upływu terminu wskazanego w umowie, nie otrzymał zwrotu środków z tytułu umowy z dnia 28 lipca 2012 r., której kapitał stanowiła kwota 30.000,00 zł. (Dowody: - zeznania A. S. – k. 269-271, 1952-1953, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - (...) – k. 272, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”). E. i R. B. (2) zawarli z oskarżonym kilka umów, w tym umowę z dnia 12 października 2012 r. nr (...) na kwotę 15.158,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 12 października 2013 roku. E. i R. B. (2) zawierali z oskarżonym różne umowy na różne kwoty. Oskarżony utrzymywał ich w przekonaniu, że działa jako bank, który współpracuje z innymi bankami. Kontaktami z oskarżonym zajmowała się co do zasady E. B. . Oskarżony nie posługiwał się w rozmowach z nią pojęciem „weksel”, tylko „lokata”. Ze wcześniejszych umów pokrzywdzeni środki otrzymywali bez zwłoki. Oskarżony nie informował ich w co inwestuje pieniądze, jednak zapewniał, że są bezpieczne, bo objęte „ubezpieczeniem bankowym”. Nie konsultowali z nikim treści zawieranych umów, nie widzieli konieczności by to robić, ponieważ mieli „stuprocentowe przekonanie”, że wpłacają pieniądze do banku i im nic nie zagraża, oraz że w każdej chwili można je wypłacić. Gdyby pokrzywdzeni wiedzieli, że pieniądze są inwestowane w fundusze inwestycyjne to by mu ich z pewnością nie powierzyli, z uwagi na wcześniejsze chybione inwestycje w te instrumenty. Pokrzywdzeni nie zwrócili uwagi na odesłanie do (...) , nie zapoznawali się z nim przy podpisywaniu dokumentów u oskarżonego. Wiedzieli, że oprocentowanie, które oferował, odbiegało od rynkowego, a oskarżonego darzyli zaufaniem, bo znali go z działalności w ramach (...) . Pokrzywdzeni nie mieli świadomości, że oskarżony będzie wpłaconymi mu pieniędzmi w jakiś sposób obracał, gdyby tak było, wtedy nie wyraziliby na to zgody. E. i R. B. (2) mimo upływu terminu wskazanego w umowie, nie otrzymali zwrotu środków z tytułu umowy z dnia 12 października 2012 r., której kapitał stanowiła kwota 15.158,00 zł. (Dowody: - zeznania E. B. – k. 1362-1363, 1600-1601, 1661-1662, 1916-1918, 2134, - zeznania R. B. (1) – k. 284-286, 1360-1361, 1561, 1974-1976, 2134, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - (...) – k. 288, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”. I. i A. G. (2) zawarli z oskarżonym kilka umów, w tym umowę z dnia 29 października 2012 r. nr (...) na kwotę 40.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 29 kwietnia 2013 roku. Pokrzywdzeni wcześniej także korzystali z usług oskarżonego i było wszystko w porządku – zawarli około trzech umów. Za każdym razem zawierając kolejną umowę, I. G. pytała, czy ma ona pokrycie w banku, co oskarżony potwierdzał –informował pokrzywdzonych, że jest filią banku, że reprezentuje banki. Pokrzywdzeni nie zapoznawali się z żadnym (...) . Po upływie terminu na jaki została zawarta umowa małżonkowie G. zgłosili się po zwrot środków, jednak oskarżony powiedział, że nie może ich wypłacić, tylko zaproponować nową lokatę. Przed zawarciem umowy P. Ś. zapewniał, że pieniądze są bezpieczne: gdyby pokrzywdzeni wiedzieli, że inwestycje są obarczone ryzykiem to by się nie zdecydowali na zawarcie umowy z oskarżonym - traktowali zawartą umowę jako zwykłą lokatę bankową. Pokrzywdzeni nie wczytywali się szczególnie w treść „umowy” – mieli do oskarżonego pełne zaufanie potwierdzone wcześniejszymi wypłatami lokowanych u niego pieniędzy. I. i A. G. (2) mimo upływu terminu wskazanego w umowie, nie otrzymali zwrotu środków z tytułu umowy z dnia 29 października 2012 r., której kapitał stanowiła kwota 40.000,00 zł. (Dowody: - zeznania I. G. – k. 79-80, 1365-1366, 1564-1565, 1919-1920, 2134-2135, - zeznania A. G. (1) – k. 61-62, 1566-1567, 1970-1972, 2135, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - (...) z dnia 10 maja 2013 r. – k. 66, - pismo o zamrożeniu wypłat z dnia 6 maja 2013 r. – k. 67, - wezwanie do zapłaty – k. 84, - „Dowód likwidacji – k. 85, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”). I. N. i P. N. zawarli z oskarżonym umowę z dnia 12 listopada 2012 r. nr (...) na kwotę 50.000,00 zł na okres 3 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 12 lutego 2013 roku. Pokrzywdzeni otrzymali z banku transzę kredytu, którą zamierzali przeznaczyć na budowę domu, jednak z uwagi na porę roku – zimę – prace budowlane nie mogły ruszyć. Postanowili zainwestować tymczasowo wolne środki u P. Ś. , którego znali z jego działalności ubezpieczeniowej, i do którego mieli zaufanie. I. N. skontaktowała się z oskarżonym, który poinformował ją, że nie pracuje już w (...) , tylko w „ (...) ”, która jest spółką banków. Zawarli umowę, nie otrzymali przy tym żadnego (...) . Pokrzywdzona zapytała o nazwę umowy, jednak oskarżony poinformował ją, że jest to zwykła lokata. Uspokoił ją też, że firma nie działa jak (...) G. , oraz że lokowane środki są objęte (...) , więc gdyby firma upadła, to jako objęte ubezpieczeniem, zostaną im zwrócone. Przed zakończeniem „lokaty” pokrzywdzona skontaktowała się z oskarżonym, który poinformował ją, że nie ma środków do wypłaty, i że musi poczekać półtora miesiąca. Po tym czasie oskarżony przedstawił pokrzywdzonym oświadczenie o braku możliwości wykupu „lokaty wekslowej” i zaproponował wypłatę odsetek. I. N. i P. N. mimo upływu terminu wskazanego w umowie, nie otrzymali zwrotu środków z tytułu umowy z dnia 12 listopada 2012 r., której kapitał stanowiła kwota 50.000,00 zł. (Dowody: - zeznania I. N. – k. 6-9, 1920-1921, - zeznania P. N. – k. 40-42, 1921-1922, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - pismo o zamrożeniu wypłat z 8 kwietnia 2013 r. – k. 28, - (...) z dnia 12 listopada 2012 r. – k. 2, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”). P. K. zawarł z oskarżonym kilkanaście umów, m.in.: ⚫ Umowę z dnia 1 marca 2013 r. nr (...) na kwotę 31.724,75 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 1 marca 2014 r.; ⚫ Umowę z dnia 16 lipca 2013 r. nr (...) na kwotę 11.460,82 zł na okres 9 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 16 lipca 2014 r.; ⚫ Umowę z dnia 29 lipca 2013 r. nr (...) na kwotę 7057,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 29 lipca 2014 roku. P. K. znał oskarżonego z jego poprzedniej działalności w (...) gdzie wcześniej zakładał lokaty i nie miał problemu z odzyskiwaniem pieniędzy. Później przeniósł się do firmy oskarżonego, który zapewniał go, że inwestowane środki są bezpieczne z uwagi na ubezpieczenie i (...) . Nie prosił o okazanie (...) , oskarżony sam go również nie okazał. Kiedy zwrócił się do oskarżonego z prośbą o wypłatę, ten poinformował go, że prokuratura zabezpieczyła mu dokumenty i nie ma prawa niczego wypłacać. W lipcu 2013 r. P. Ś. nie poinformował go o tym, że prokuratura prowadzi przeciwko niemu postępowanie (tę informację pokrzywdzony uzyskał dopiero w roku 2014) i P. K. zawarł kolejne umowy. Pokrzywdzony zapoznawał się z treścią dokumentów przed ich podpisaniem, ale nie zwrócił uwagi na to, czy „umowa” oskarżonego różniła się od innych umów lokat terminowych zawieranych w bankach. P. K. mimo upływu terminów wskazanych w umowach, nie otrzymał zwrotu środków z tytułu umowy z dnia 1 marca 2013 r. (jej kapitał stanowiła kwota 31.724,75 zł), 16 lipca 2013 r. (jej kapitał stanowiła kwota 11.460,82 zł) i 29 lipca 2013 r. (jej kapitał stanowiła kwota 7.057,00 zł). (Dowody: - zeznania P. K. – k. 280-281, 1334-1336, 1556 (1557a-b), 1922-1923, (...) , - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”). P. W. zawarł z oskarżonym kilka umów, w tym umowę z dnia 2 kwietnia 2013 r. nr (...) na kwotę 100.000,00 zł na okres 6 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 2 października 2013 roku. P. W. znał oskarżonego od lat – byli sąsiadami. Korzystał z jego usług w czasach gdy oskarżony pracował w (...) , później naturalnie kontynuował współpracę. Pierwszą „lokatę” założył u oskarżonego wiosną 2011 roku. Podczas rozmów oskarżony zapewniał go, że jego bank jest bezpieczny, że współpracuje z trzema innymi bankami. Zawierał u oskarżonego kolejne „lokaty” – co polegało na tym, że po upływie terminu, na jaki zawarta była poprzednia, w biurze oskarżonego przedłużał „lokatę” na kolejny okres. Zdarzyło się, że przy okazji przedłużania umowy dopłacił środki do kapitału, dwukrotnie też wypłacił sumy mniej więcej odpowiadające odsetkom skalkulowanym według ustaleń umownych, kapitał pozostawiając bez zmian. Pokrzywdzony pytał P. Ś. o nazwę lokaty – „wekslowa” – jednak oskarżony zapewnił go, że to „zwyczajna lokata”. Nie zapoznawał się z (...) – oskarżony udostępnił mu go dopiero po tym jak złożył pierwsze zeznania w postępowaniu przygotowawczym, wtedy zwrócił uwagę na zapis o utracie 90% przed upływem terminu. Był przekonany, że P. Ś. jest dyrektorem banku, bo wizytówką z takim tytułem posługiwał się oskarżony, i że „ (...) ” to też bank – oskarżony nie informował go, że to jego prywatna działalność gospodarcza. Twierdził, że lokowane środki są bezpieczne, objęte (...) , twierdził także, że jest nad nim „góra”, która wszystko kontroluje. W październiku 2013 r. chciał podjąć środki, ale oskarżony poinformował go, że to nie jest możliwe. P. W. mimo upływu terminu wskazanego w umowie, nie otrzymał zwrotu środków z tytułu umowy z dnia 2 października 2013 r., której kapitał stanowiła kwota 100.000,00 zł. (Dowody: - zeznania P. W. – k. 585-586, 1193-1194, 2007-2009, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - pismo o zamrożeniu wypłat z dnia 4 października 2013 r. – k. 1195, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”) K. W. zawarła z oskarżonym siedem umów, w tym umowę z dnia 19 kwietnia 2013 r. nr (...) na kwotę 27.000,00 zł na okres 12 miesięcy z terminem wymagalności na dzień 19 kwietnia 2014 roku. K. W. znała oskarżonego od dziecka. Najpierw korzystała z usług oskarżonego kiedy pracował w (...) , do „ (...) ” trafiła z wygody – było pod ręką. Pierwszą „lokatę” założyła w „ (...) ” w połowie 2011 roku. Po upływie terminu, na jaki zawarta była „lokata”, regularnie przedłużała ją, kilkakrotnie dopłacając środki i zwiększając w ten sposób jej kapitał. Kiedy wreszcie w kwietniu 2013 r. zdecydowała się podjąć zgromadzone pieniądze, oskarżony przekonał ją do przedłużenia „lokaty” na kolejny okres, w trakcie którego wezwano ją do złożenia zeznań w sprawie toczącego się przeciwko oskarżonemu postępowania. Po upływie czasu, na jaki założona była ostatnia „lokata”, oskarżony oświadczył K. W. , że nie może jej wypłacić środków, bo choćby nawet chciał, „trzyma na nich rękę policja”. Pokrzywdzona nie wiedziała, że działalność P. Ś. to działalność jednoosobowa – była przekonana, że oskarżony jest przedstawicielem jakiejś większej instytucji, tym bardziej, że na pieczątce było napisane „oddział S. ”. Oskarżony zaklinał się, że pieniądze są bezpieczne, że współpracuje z bankami. Zapytany co znaczy określenie „wekslowa”, oświadczył, że to jest „normalna lokata”, nigdy nie posługiwał się sformułowaniami „wykup weksla”. Oskarżony w rozmowach z pokrzywdzoną podkreślał długoletnią znajomość, szacunek do jej ojca – P. W. . K. W. mimo upływu terminu wskazanego w umowie, nie otrzymała zwrotu środków z tytułu umowy z dnia 19 kwietnia 2013 r., której kapitał stanowiła kwota 27.000,00 zł. (Dowody: - zeznania K. W. – k. 274-276, 1371-1372, 2009-2011, 2476-2477, - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”) M. I. zawierał z oskarżonym umowy kilkanaście razy, w tym jedenaście umów z dnia 20 czerwca 2013 r. nr (...) do (...) na łączną kwotę 250.000,00 zł na okres 3 miesięcy każda z terminem wymagalności na dzień 20 września 2013 roku. M. I. był stałym klientem P. Ś. i od połowy 2011 r. regularnie zakładał u niego „lokaty” - zazwyczaj było to kilka-kilkanaście umów jednego dnia na kwoty 10-30 tysięcy zł każda z nich. Mężczyźni byli w dobrej komitywie: pokrzywdzony rozmawiał z oskarżonym na temat treści podpisywanych dokumentów – P. Ś. dopytany o sformułowanie „umowa wekslowa” odparł, że to „tylko nazewnictwo”. Pokrzywdzony pytał o losy wkładu w przypadku upadłości „banku”, oskarżony zapewniał go, że pieniądze są ubezpieczone, zapewnił go też, że gdyby „bank miał upadać”, to go powiadomi. P. Ś. sugerował, by inwestować większe sumy, ponieważ wtedy mógł negocjować wyższe odsetki. M. I. kilkakrotnie przedłużał swoje „lokaty”, wypłacając jedynie odsetki. Pokrzywdzony ufał oskarżonemu, w jego ocenie umowy, które zawierał to były umowy bankowe. M. I. oświadczył, że uprzedził oskarżonego na początku współpracy, że jeśli przygotowana przez niego umowa jest wekslem, to on jej nie podpisze, jednak Ś. zapewnił go, że to tylko nazewnictwo. Pokrzywdzony odbierał firmę (...) jako bank. P. Ś. nie udostępnił pokrzywdzonemu (...) , oświadczył, że tyczy się on tylko takich sytuacji, kiedy klient miałby zamiar podejmować środki przed upływem terminu, zaś pokrzywdzony nie miał takiej woli. M. I. mimo upływu terminu wskazanego w umowie, nie otrzymał zwrotu środków z tytułu umów z dnia 20 czerwca 2013 r., których łączny kapitał stanowiła kwota 250.000,00 zł. (Dowody: - zeznania M. I. – k. 304-306, 1953-1956, 2477 - częściowo wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - (...) – k. 307-317, - dokumenty zgromadzone w zielonym segregatorze opisanym jako „Załącznik nr 3”). P. Ś. ma 37 lat, jest synem K. i M. . Ma wykształcenie wyższe - licencjat. Mieszka w S. , jest bezdzietnym kawalerem, nie ma nikogo na utrzymaniu. Nie ma majątku. Jest zdrowy, nie był leczony psychiatrycznie. Dotychczas nie był karany sądownie. Przesłuchany w charakterze podejrzanego P. Ś. nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów i oświadczył, że nikogo nie oszukał. Oświadczył, że „ (...) ” jest marką, pod którą prowadził działalność gospodarczą – (...) . Pieniądze były mu powierzane za wynagrodzeniem określonym w wekslu (jak nazywał wystawiane przez siebie (...) ), w zamian za to klienci otrzymywali papier wartościowy. Pieniądze inwestował w różne instrumenty finansowe: środki na rachunkach bankowych, jednostki uczestnictwa w funduszach obligacyjnych, instrumenty pochodne, waluty i srebro. Oświadczył, że nie były to inwestycje obciążone ryzykiem. Dodał, że nie miał zgody na obciążanie pieniędzy klientów ryzykiem, bo nie musiał jej mieć – działał na podstawie przepisów prawa wekslowego . W latach 2012 i 2013 wypłacał klientom zyski, osobom wymienionym w zarzutach nie wypłacił, bo nie miał – pouczył ich o możliwości wszczęcia postępowania sądowego oraz zaproponował przedłużenie umów na korzystnych warunkach. Hipotekę małżeństwu K. zaproponował ponieważ wywierali na nim presję. Zaprzeczył jakoby wykorzystywał informacje, które powziął prowadząc wcześniej placówkę (...) do werbowania klientów do „ (...) ”. Podczas kolejnego przesłuchania wyjaśnił, że umowy, które zawierał to weksle, a to, że jest na dokumencie napisane „umowa wekslowa lokaty terminowej” o niczym nie świadczy – tak po prostu jest napisane. W jego gestii było jak dysponuje pieniędzmi, a oprocentowanie wynikało z faktu, że klienci chcieli otrzymywać wynagrodzenie. Oświadczył, że w fundusze C. i Idea inwestował swoje prywatne środki, a nie środki, które wpłacali mu klienci. Oświadczył, że z bankami (...) współpracował w taki sposób, że wysyłał zapytanie co do kredytów i pożyczek i bank mu udzielał odpowiedzi. Odniósł się także do spółki (...) , której udziałowcem była jego matka, a także na rzecz której zbył nieruchomość. Ponownie oświadczył, że nie zapewniał klientów, że środki które mu wpłacają są objęte (...) tym funduszem były objęte jedynie środki, które lokował w lokaty bankowe. Przed Sądem podtrzymał złożone wcześniej wyjaśnienia i wskazał, że weksle ma prawo emitować każdy, więc i on, a emisja odbywała się na zasadach zgodnych z obowiązującym ówcześnie prawem. Wnioski podpisywane przez klientów służyły upewnieniu klientów, w co inwestują. Zaprzeczył jakoby prowadził jakąkolwiek działalność bankową czy informował klientów o (...) . Klienci mieli możliwość swobodnego zapoznawania się z treścią wniosku, regulaminu i weksla, ale nie interesowało ich nic prócz wysokiego oprocentowania. Wyjaśnił, że żadna z osób nie pytała o żadne gwarancje ani w co będzie inwestował środki. Oświadczył, że niektórzy pokrzywdzeni kupowali od niego wcześniej weksle i otrzymywali w terminie zwrot środków. Oskarżony odniósł się do zarzutu z art. 171 ust. 1 Prawa bankowego , po raz kolejny oświadczając, że emitował weksle i obowiązywał go rygor ustawy Prawo wekslowe z 1936 r., dodał, że działalność gospodarcza, którą zarejestrował pozwalała mu na prowadzenie szeroko pojętej działalności inwestycyjnej. Podtrzymał, że sporządzane przez niego umowy to były weksle, których emisję poprzedzało sporządzenie wniosku, który miał utwierdzać klientów w co inwestują. Dodał, że za tym, iż nie prowadził żadnej działalności bankowej przesądzał także fakt, że warunki lokalowe nie wskazywały na to, że osoby, które do niego przychodzą wstępują do banku, a nie do biura. Klienci mieli możliwość swobodnego zapoznania się z dokumentami, które podpisywali, jednakże nikt się tym nie interesował – wszyscy pytali tylko o wysokie oprocentowanie, a warunki, które oferował były bardzo korzystne, nawet o 100% wyższe niż na rynku. P. Ś. oświadczył, że klienci wielokrotnie kupowali od niego „weksle” i kiedy upływał termin jego wykupu mieli możliwość odzyskania swoich środków z należnym oprocentowaniem, co również miało miejsce; wielokrotnie zdarzało się tak, że osoby te reinwestowały swoje środki. Oświadczył, że cała sprawa przeciwko niemu jest związana z tzw. aferą (...) G. – w czasie kiedy wybuchła klienci zaczęli się masowo zwracać o zwrot pieniędzy i w związku z tym firma utraciła płynność wywiązywania się ze zobowiązań, które i tak starał się regulować w miarę możliwości, ale te zaczęły się spiętrzać. Odniósł się także do budowanego przez lata zaufania klientów: za każdym razem proponował polubowne załatwienie sprawy. Oświadczył także, że żaden z jego klientów nie składał żadnego oświadczenia w celu uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia złożonego pod wpływem błędu ani nie wystąpił z powództwem cywilnym w celu odzyskania należności. Dodał, że (...) znajdował się w ogólnodostępnym miejscu, jednak żaden z klientów o niego nie poprosił – kilkoro klientów zrobiło to dopiero w ostatnim czasie, chcąc wypłacić środki. (Dowód: - wyjaśnienia P. Ś. – k. 142-144, 321-322, 1431-1434, 1734, 1897-1900, 1928, - informacja o karalności – k. 117, 1735 - dane osobowe oskarżonego – k. 1748) Wobec powyższego Sąd zważył, co następuje : W świetle zebranego materiału dowodowego, sprawstwo i wina oskarżonego co do wszystkich zarzucanych mu w akcie oskarżenia czynów nie budzą żadnych wątpliwości. Analiza zgromadzonego materiału dowodowego dała jednak Sądowi podstawę do zmodyfikowania zarzutów zaprezentowanych w punktach I – XVI i XVII aktu oskarżenia, zmieniając opis czynów i przyjmując, że czynów I – XVI P. Ś. dopuścił się działając w warunkach ciągu przestępstw. Różnica między zarzuconymi, a przypisanymi czynami polegała na uszczegółowieniu okoliczności przestępczego działania oskarżonego i opisaniu złożonego sposobu wprowadzania w błąd pokrzywdzonych, co znalazło swoje odzwierciedlenie w przyjętej kwalifikacji prawnej. W kwestii czynu XVII, Sąd dookreślił czas przestępczej działalności i zmienił opis czynu konsekwentnie do zmian przyjętych w punktach I - XVI. Sąd przeanalizował obszerny materiał dowodowy zgromadzony w niniejszym postępowaniu, dokładnie przestudiował bogatą dokumentację zgromadzoną w aktach sprawy, załącznikach i zeznania szeregu świadków. Ustalenia faktyczne oparte zostały na jednolitych i spójnych zeznaniach pokrzywdzonych: L. C. , B. K. (1) i J. K. , A. S. , E. i R. B. (1) , I. i A. G. (1) , I. N. i P. N. , P. K. , P. W. , K. W. i M. I. , którzy ze dużą szczegółowością opisali zachowanie oskarżonego i okoliczności zakładania „lokat” w „ (...) ”. Pomocniczo Sąd wykorzystał zeznania H. K. , H. W. , F. S. , A. P. , D. N. , J. B. i F. G. , a także, choć w bardzo niewielkim zakresie, B. K. (2) ( (...) ) i A. B. (2) . Sąd pominął zeznania niektórych świadków (m.in. B. Ł. , C. K. , A. W. , M. K. (1) , M. K. (2) , P. A. i M. N. ) jako nic nie wnoszące do sprawy. Sąd odmówił wiarygodności znacznej części wyjaśnień oskarżonego, które choć pozornie dotyczyły tych samych okoliczności, w związku z obraną strategią procesową stały w oczywistej sprzeczności z dowodami bezdyskusyjnie uznanymi za wiarygodne. Sąd dużą uwagę zwrócił na także na dokumentację związaną z działalnością, na którą składały się m.in. zabezpieczone w firmie oskarżonego (...) , (...) , „Dowody likwidacji” i (...) , których analiza umożliwiła prześledzenie nierzadko kilkuletnich relacji z klientami, a także m.in. opinie biegłych, protokoły oględzin i kontroli oraz wszelkie informacje uzyskane z banków w toku postępowania przygotowawczego i sądowego. Oskarżony dopuścił się oszustw wobec klientów dysponujących gotówką i wyrażających chęć założenia „lokaty” w „ (...) ” na oferowanych przez niego warunkach, które były daleko korzystniejsze niż ówczesne warunki rynkowe i bez wymaganych zezwoleń gromadził środki pieniężne innych osób fizycznych obciążając je ryzykiem. Analiza zeznań złożonych przez świadków w przedmiotowej sprawie dowiodła, że są to osoby niemające fachowej wiedzy o szeroko pojętym rynku usług finansowych, instrumentach finansowych czy o tym jak przebiegają mechanizmy inwestycyjne. Klienci oskarżonego postępowali w myśl prostego rozumowania: oszczędności powinny być ulokowane, żeby przynosiły zysk; pieniądze lokuje się w banku i z tego tytułu wypłaca się procent po upływie czasu, na który zawarta jest umowa, bez zastanawiania się, jak przebiega cały proces. Zainteresowanie klientów sprowadzało się do sprawdzenia wysokości odsetek i zorientowania się, czy inwestycja jest „bezpieczna”, przy czym również to pojęcie było w rozumieniu większości mocno nieostre i utożsamiane po prostu z bezwarunkowym zwrotem wpłaconych środków. Wszystkie zapewnienia oskarżonego, którego klienci traktowali jako profesjonalistę czy pracownika banku, były dla nich wystarczające do powzięcia decyzji o zawarciu umowy - w swoim przekonaniu i zapewnieniach P. Ś. lokaty - na bardzo korzystnych warunkach. Oskarżony w cyniczny sposób bazował na naiwności swoich klientów, doskonale zdając sobie sprawę, że w większości nie zwracają oni uwagi na treść dokumentów, które podpisują, nie czyniąc najmniejszego wysiłku, by tę treść wyjaśnić, wykorzystując tę niewiedzę i zaufanie do siebie, utwierdzając ich w przekonaniu co do własnej fachowości, opłacalności inwestycji czy bezpieczeństwa inwestowanych u niego środków. P. Ś. przed Sądem powiedział, że w tej branży „zaufanie zdobywa się latami” i istotnie tak było, co z premedytacją wykorzystał bazując na tym, jak jest postrzegany. Oskarżony doskonale wiedział, że większość klientów nie widzi różnicy między oddziałem (...) , w którym kiedyś pracował, a jego własną działalnością gospodarczą skoncentrowaną mówiąc ogólnie wokół finansów, ale swoim zakresem nie mogącej odpowiadać regularnej ofercie bankowej wobec braku odpowiednich uprawnień i zezwoleń, w tym na zakładanie lokat terminowych. Tu procentowało oczywiście owo zaufanie budowane przez lata, tak w trakcie pracy w oddziale banku, gdzie większość miała konta, ale także i fakt, że S. to mała miejscowość, w której mieszkańcy się znają, a przynajmniej się kojarzą, co sprzyja nawiązywaniu bliższych relacji, a te zaufanie i jego przekonania oznaczały wprowadzenie w błąd pokrzywdzonych co do istoty zawieranych umów i wywiązania się z tych zobowiązań oskarżonego. Bezkrytyczność klientów P. Ś. wobec zawieranych umów pozbawiona kontekstu w postaci okoliczności niniejszej sprawy jest zdumiewająca, niemniej to nie może łagodzić wymowy czynów, których dopuścił się oskarżony. W ocenie Sądu jest wręcz przeciwnie – fakt ten świadczy na niekorzyść oskarżonego, który z rozmysłem wykorzystywał niewiedzę ludzi sobie znanych, sąsiadów, rodziców szkolnych kolegów. Przestępstwa oszustwa, które popełnił oskarżony były finezyjne z uwagi na zamiar – ten rysuje się wyraźnie z sekwencji czynności, które oskarżony powziął, a które budowały jego wiarygodność. Istotne znaczenie miały detale, choćby to, że oskarżony prowadził swoją działalność gospodarczą w pomieszczeniu przypominającym oddział banku, że przybrał, jak sam wskazywał „markę (...) ”, której nazwa brzmiała podobnie jak nazwy banków funkcjonujących na rynku. Klienci zwracali uwagę także na wygląd i zachowanie oskarżonego, który jawił się z zeznań jako człowiek schludny, przyzwoicie ubrany, a także uprzejmy i kulturalny, przynajmniej do czasu, kiedy nie zaczęli domagać się wypłaty ulokowanych u niego pieniędzy. W niniejszej sprawie należało zwrócić szczególną uwagę na kontekst: oczywiste jest bowiem, że z faktu, iż ktoś przyjmuje klientów ubrany w marynarkę w typowym pomieszczeniu biurowym i prezentuje ulotki z ofertą korzystnej inwestycji, nie można wnosić, że ów człowiek działa lege artis i ma określone kompetencje, jednak w niniejszej sprawie istotne jest, że to działanie ma miejsce w małej miejscowości, w której oskarżony od lat jest znany i kojarzony z działalności związanej z finansami, po zamknięciu oddziału banku, w którym pracuje, gdzie podejmuje pokrewną – w potocznym rozumieniu – działalność i wprowadzając w błąd co do jej istoty, co więcej w przemedytowany sposób reklamując się jako instytucję współpracującą z rozpoznawalnymi na rynku bankami, oferuje usługi zarezerwowane tylko dla banków – lokaty terminowej, konstruuje dokumenty do złudzenia przypominające te, które podpisuje się w bankach, zapewnia o gwarancjach bankowych, którymi miały być objęte lokowane u niego środki, świadomie używając pojęcia „bankowy fundusz gwarancyjny”, pozoruje własną wiarygodność i wypłacalność, wreszcie twierdzi, że wpłacone mu środki gromadzi na „lokatach”, w rzeczywistości wbrew wiedzy i woli klientów inwestując je w nieustalony sposób. Sąd dał wiarę wszystkim pokrzywdzonym przesłuchanym w przedmiotowej sprawie – zeznania co do zasady były spójne i logiczne (tak w postępowaniu przygotowawczym jak i przed Sądem, i tożsame z oświadczeniami składanymi w toku postępowania prowadzonego przez Urząd Skarbowy), i bardzo dobrze obrazowały sposób działania oskarżonego. Cechował je różny stopień szczegółowości związany tak z upływem czasu, jak i z zaangażowaniem w kontakt z oskarżonym, jednak zwracały uwagę powtarzające się w nich elementy budujące modus operandi oskarżonego. Co ciekawe, spójne z nimi były także zeznania kilkorga świadków, którzy po inwestycji u oskarżonego otrzymali zwrot ze swoich inwestycji wraz z odsetkami, więc teoretycznie do oskarżonego zastrzeżeń nie mieli – jednak opisany przez nich sposób zachowania oskarżonego i okoliczności zawierania umów wskazują wyraźnie, że P. Ś. działał według tego samego schematu, a realizacja zawartych umów po pierwsze polegała tylko na przypadku, po drugie była ważnym elementem związanym z budowaniem wiarygodności wobec klientów, o czym dalej. Jak już wspomniano, wyjaśnienia oskarżonego idą w sukurs większości zeznań złożonych przez świadków, a zasadnicza różnica polegała na sposobie interpretowania przez niego pewnych zdarzeń czy faktów, odbiegającego od świadków i pokrzywdzonych, i w tym zasadza się istota przedmiotowej sprawy. Oskarżony w trakcie postępowania raczej nie wypowiadał się szczegółowo na temat relacji z poszczególnymi klientami (wyjątkiem było małżeństwo K. ), koncentrując swoją linię obrony na dowodzeniu charakteru, jaki miała zawierana przez niego umowa i własnych intencji, próbując co najwyżej deprecjonować świadków ogólnikowo wskazując na ich indolencję i minimalne zaangażowanie. B. K. (1) i J. K. zawarli z oskarżonym trzy umowy. Oboje bardzo obszernie i szczegółowo zaprezentowali okoliczności nawiązania kontaktu z oskarżonym i przebiegu spotkania. Pokrzywdzona zeznała, że P. Ś. skontaktował się z nią telefonicznie i wraz z mężem dali mu się przekonać co do wpłaty kwoty 30.000,00 zł na „lokatę”. Po upływie jej terminu, w maju 2012 r. przedłużyli „umowę”, zaś kapitał nowej umowy stanowiła kwota wpłacona rok wcześniej powiększona o odsetki – łącznie 31.000,00 zł; drobna kwota będąca tzw. końcówką odsetek została wypłacona pokrzywdzonym. Niedługo potem, w lipcu 2012 r., ulegając perswazji oskarżonego wpłacili jeszcze 70.000,00 zł. Zeznania obojga małżonków mają tożsamą treść, zaś dokumenty znajdujące się w aktach sprawy, a zabezpieczone u oskarżonego w biurze, potwierdzają zawarcie trzech umów. Jak już wskazano, co do zasady oskarżony był bardzo powściągliwy w składaniu wyjaśnień w postępowaniu na temat kulisów kontaktów z klientami, kwestionując jedynie ocenę prawną umów dokonaną przez prokuratora i oskarżycieli posiłkowych, a także fakt popełnienia przez siebie przestępstwa, jednak w przypadku małżeństwa K. odniósł się do okoliczności nawiązania relacji z pokrzywdzonymi – ci wskazywali, że to Ś. zabiegał o kontakt i sam wyszedł z propozycją ulokowania u niego środków, z kolei oskarżony twierdził, że inicjatywa należała do pokrzywdzonych. W ocenie Sądu okoliczność ta ma drugorzędne znaczenie, choć należy zauważyć, że mogło być tak, że małżonkowie K. szukając alternatywy wobec likwidacji oddziału (...) , z którego usług korzystali, zwrócili się do znanego sobie P. Ś. , który skorzystał z okazji i zaproponował ofertę „ (...) ”. P. Ś. działał w stosunku do małżonków K. w sposób bardzo wyrachowany: świadkowie są osobami starszymi (w momencie zawierania umów mieli po ok. 75 lat), o wysokiej kulturze osobistej i kulturze słowa, więc prezentował im się jako człowiek grzeczny, dobrze wychowany, taktowny. Wrażenie, które wywierał i poprzednie miejsce pracy sprawiły, że obdarzyli go zaufaniem, zresztą do tego odczucia bardzo często odnosili się w zeznaniach oboje, przyznając wprost, że pozostawali pod wpływem ujmującego sposobu bycia oskarżonego. Sąd zwraca tu uwagę na wspomniany już kontekst zawierania umów – relacje osobiste z klientami, umiejętność prowadzenia rozmowy, kreowanie sympatycznej atmosfery – miało to miejsce również w przypadku małżeństwa K. , oskarżony np. dopytywał o wnuczkę, co miało na celu zbudowanie pewnego rodzaju poufałości. Zachowanie oskarżonego polegało m.in. na wywołaniu poczucia bezpieczeństwa u pokrzywdzonych poprzez wrażenie własnego profesjonalizmu, zresztą w przypadku B. i J. K. nie było to trudne zadanie – J. K. zeznał, że byli wraz z żoną spokojni o swoje pieniądze widząc podczas spacerów, że „siedziba firmy oskarżonego stoi, flaga powiewa”. Oskarżony doskonale radził sobie w budowaniu tych interpersonalnych relacji za każdym razem mówiąc klientom to, co chcieli usłyszeć. I tak pierwszą umowę, po upływie czasu na jaki została zawarta, pokrzywdzeni K. przedłużyli po namowach oskarżonego, że jest wysoki procent, zaś wypłacona kilkuzłotowa kwota wystarczyła, by wzbudzić przekonanie, że wszystko jest pod kontrolą, a oskarżony zna się na rzeczy i ich środki są bezpieczne. Należy tu zauważyć, że kapitał kolejnej „lokaty” został powiększony niemalże o całe odsetki wynikające z wcześniej zawartej umowy, tak więc oskarżony dokonał bardzo sprytnego manewru: wypłacając pokrzywdzonym kilkadziesiąt złotych z reszty odsetek, pozostawił sobie kapitał „lokaty” i legitymizował swoje postępowanie w oczach małżonków K. , którzy pozostawali w przekonaniu, że ich środki są bezpieczne i „pracują” na „lokacie” u oskarżonego. W tym kontekście (znając skalę zwrotu z „lokaty”) nie dziwi decyzja małżonków K. , co do przedłużenia „lokaty” zawartej w maju 2011 r. na kolejny rok zamiast wypłacenia środków. Jak zostanie omówione w dalszej części uzasadnienia, podpisanie „Dowodu likwidacji”, które miało miejsce po jej zakończeniu, który zawierał zapis o potwierdzeniu wypłaty środków, było tylko formalnością i nie było związane z żadną rzeczywistą wypłatą pieniędzy. Kwota figurująca na papierze natychmiast stawała się kapitałem kolejnej lokaty, nie zastanawiał więc fakt ich fizycznego braku. W przypadku trzeciej umowy, na kwotę 70.000,00 zł, zawartej dwa miesiące po przedłużeniu poprzedniej umowy – Ś. odwołał się do faktu, że pokrzywdzeni mają małą wnuczkę – oczywiste jest, że jeśli pokrzywdzeni są przekonani o wiarygodności oskarżonego, w sytuacji, w której ten bez ogródek wykorzystuje się ich słabość – uczucie do wnuczki, dadzą się namówić na „lokatę” z wysokim oprocentowaniem z myślą o niej. Oskarżony był przekonywający do tego stopnia, że B. K. (1) nie była w stanie przed Sądem potwierdzić, że czytała „umowę” – wszystkich informacji oskarżony udzielał im ustnie albo wynikały one z ulotki i nie wzbudziły one wątpliwości żadnego z małżonków, którzy bez obaw powierzyli oskarżonemu oszczędności życia, jak przyznała B. K. (1) przed Sądem – rezultat 45 lat pracy. B. K. (1) przyznała także, że oprocentowanie przyciągało „jak magnes”, zaś J. K. dodał, iż interesowały go dane, kwota, terminy i bezpieczeństwo inwestycji, co do których nie powziął żadnej wątpliwości po rozmowie z oskarżonym, choć przecież rozmowa ta nie miała fachowego charakteru, była jedynie próbą uspokojenia pokrzywdzonych. Sąd ocenił zeznania złożone przez oboje małżonków jako wiarygodne i treściwe, złożone w sposób uporządkowany i klarowny, i nie powziął wątpliwości co do ich wiarygodności, tym bardziej, że prezentowane przez nich okoliczności znajdowały odbicie w niemalże tożsamej formie w zeznaniach pozostałych świadków, co do zawartych przez nich umów i zachowania P. Ś. . Rysa na wizerunku oskarżonego pojawiła się dopiero w momencie, gdy mniej więcej w sierpniu 2012 r. małżonkowie K. udali się do oskarżonego z wolą likwidacji „lokaty” na 70.000,00 zł. Oskarżony poinformował ich wtedy, że otrzymają 10% kwoty, a reszta przepada, powołał się przy tym na zapisy regulaminu, który, jak zeznali zgodnie przed Sądem, nie został im wcześniej udostępniony. B. K. (1) zeznawała także na temat zmiany, jaka zaszła w zachowaniu oskarżonego – stał się arogancki i wulgarny, wyprosił ich z siedziby swojej firmy. Sytuacja powtórzyła się kiedy pokrzywdzona po kilku dniach wróciła do niego sama z prośbą o wypłatę pieniędzy. Zgodnie z jej zeznaniami oskarżony zaproponował jej 5.000,00 zł – w ocenie Sądu po to, by dała mu spokój, jakiś czas później zadeklarował, że wpisze ich do hipoteki należącego do niego mieszkania. Sąd dał wiarę obojgu małżonkom i w tej części zeznań, zresztą fakt dyskusji na temat hipoteki został także przywołany przez samego oskarżonego, choć zupełnie w oderwaniu od faktu, że mieszkanie to zostało na przestrzeni miesiąca zbyte na rzecz spółki (...) Sp. z o.o. należącej do matki oskarżonego. Jak ustalono w toku postępowania, oskarżony po zawarciu umowy wręczał swoim klientom (...) , które część z nich utożsamiała z umową. Zagadnienie to zostanie dokładnie omówione w dalszej części uzasadnienia, jednak w przypadku oceny zeznań małżonków K. należy mieć na względzie również i kwestię zapewnień oskarżonego co do gwarancji (...) , oraz zapisów samego (...) sformułowanych w taki sposób, że utwierdzały ich w przekonaniu o gwarantowanej wypłacie. Istotną kwestią jest w ocenie Sądu również ów (...) , na który w toku postępowania bardzo często powoływały się strony: oskarżony dowodzący, że warunki współpracy z nim były klarowne i dostępne dla wszystkich klientów, oraz wszyscy pokrzywdzeni podnoszący, że nie mieli świadomości jego istnienia. Sąd poświęci kwestiom dokumentów związanych z zawieraniem z oskarżonym umów odrębną część uzasadnienia, jednakże w tym miejscu należy zauważyć, że w (...) wystawionym po zawarciu pierwszej umowy z małżeństwem K. znajduje się odniesienie do (...) , chociaż ten w momencie zawierania umowy w maju 2011 r. nie istniał (!), co wynika wprost z jego treści (§5), zresztą B. K. (1) i J. K. zeznali, że zawierając umowę z oskarżonym, nie mieli żadnej wiedzy o istnieniu takowego regulaminu. Pokrzywdzona zeznała, że decyzja dotycząca inwestycji u Ś. była związana z wysokim oprocentowaniem i deklarowaną absolutną opłacalnością oraz bezpieczeństwem lokowanych u oskarżonego pieniędzy. Pokrzywdzeni dodali, że oskarżony w ulotce wskazał kilka banków, z którymi współpracuje, a także, że było w niej napisane, iż likwidacja „lokaty” przed terminem skutkuje jedynie utratą odsetek, o co się dopytywali i co potwierdził oskarżony, zresztą poruszona pokrzywdzona dodała przed Sądem, że nikt „przy zdrowych zmysłach” znając rzeczywiste warunki „lokaty” oskarżonego nie powierzyłby mu swoich pieniędzy. Sąd zwrócił uwagę, że sporna kwestia istnienia i okazywania (...) była przywoływana w toku postępowania bardzo często. Jak już wskazano, dokument zostanie omówiony w dalszej części uzasadnienia, jednak w kontekście zeznań świadków należy mieć na względzie zwłaszcza jeden jego zapis – dotyczący dyskonta w wysokości 90% wpłaconego kapitału, zapis niezgodny z ulotką i wskazaną w niej ofertą oskarżonego, a także z zeznaniami świadków przesłuchanych w niniejszej sprawie. Sąd zwrócił tu uwagę, że oskarżony odnosząc się do złożonych przez pokrzywdzoną K. zeznań oświadczył, że (...) leżał w ogólnodostępnym miejscu i każdy klient mógł się z nim zapoznać, czemu jednak przeczy szereg okoliczności: poczynając od daty widniejącej w samym dokumencie przez zgodne zeznania pokrzywdzonych K. , kończąc na zeznaniach wszystkich bez wyjątku pozostałych świadków przesłuchanych w przedmiotowej sprawie. J. K. podniósł także, że z (...) zapoznali się dopiero w sierpniu 2012 r., ze zdziwieniem konstatując, że jego zapisy są niezgodne z ulotką i samą umową zawieraną z oskarżonym. Pomimo faktu, że oskarżony konsekwentnie twierdził, że (...) był klientom okazywany, a przynajmniej, że znajdował się w ogólnodostępnym miejscu, Sąd nie powziął wątpliwości co do wiarygodności pokrzywdzonych K. , że dokumentu nie widzieli wobec faktu, który ewidentnie uszedł uwagi oskarżonego – daty obowiązywania, którą sam wskazał w jego treści. Sąd przeanalizował zeznania L. C. , które również zostały uznane za wiarygodne z uwagi na fakt, że pokrywają się z ustalonym na postawie pozostałych dowodów sposobem postępowania oskarżonego. Pokrzywdzona w swoich zeznaniach także zwróciła uwagę na znajomość z oskarżonym i fakt, że potrafił wzbudzić zaufanie. Wskazała na zapewnienia oskarżonego, że nie ma się czego bać, że wypłata środków jest gwarantowana przez (...) , oraz zapewnienia, że pieniądze są ubezpieczone, zaś w razie zerwania „lokaty” następuje wypłata kapitału jedynie z pominięciem odsetek. Tak jak wszyscy świadkowie, (...) L. C. utożsamiała z umową i dodała, że tę „umowę” rozumiała jako „umowę lokaty pieniężnej”, iż nie było mowy, że jest to „lokata wekslowa”. Zdaniem Sądu wbrew tej deklaracji pokrzywdzona nie rozumiała, co kryje się pod tymi pojęciami, co zresztą pośrednio przyznała, nazywając się laikiem w sprawach bankowych – po prostu ufała oskarżonemu, którego znała. Dodała, że nie rozglądała się po lokalu, jednak nic nie budziło jej wątpliwości. Sąd zwrócił uwagę, że sytuacja L. C. jest analogiczna do sytuacji małżeństwa K. – pokrzywdzona dwukrotnie przedłużała „lokatę” nie wybierając z tego tytułu żadnych odsetek, podpisując jednakowoż dowody likwidacji, z których wynika jakoby były jej wypłacane środki, choć faktycznie było tak, że środki te widniały jedynie na papierze w związku z zawarciem kolejnej „lokaty”. Sytuacja zmieniła się w kwietniu 2013 r. pokrzywdzona zamiast kolejnego przedłużenia, wyraziła chęć wypłaty środków - wtedy oskarżony oświadczył, że firma upadła. L. C. także zeznała, że nie widziała (...) , a Sąd zwrócił uwagę, że zawierając umowę w kwietniu 2011 r., faktycznie widzieć go nie mogła, z tych samych przyczyn co pokrzywdzeni K. . W ocenie Sądu jest też wiarygodne, że oskarżony nie okazał się (...) i w późniejszym czasie – byłoby to mu nie na rękę, zwłaszcza w kontekście faktu, że C. była klientką, którą już do siebie przekonał. Pokrzywdzona zeznała także, że gdyby miała świadomość, iż środki nie są deponowane na lokatach bankowych, nie korzystałaby z usług oskarżonego i Sąd nie ma podstaw by kwestionować to zapewnienie. Zeznania pokrzywdzonej choć dość ogólne i obrazujące dość proste i naiwne rozumowanie pokrzywdzonej, były pozbawione sprzeczności i zostały uznane za w pełni wiarygodne. Sąd zważył również zeznania A. S. i te także uznał za wiarygodne. Świadek, podobnie jak małżonkowie K. , powołał się na wcześniejszą znajomość z oskarżonym - zeznał, że poprzednia lokata założona była w (...) , gdzie P. Ś. pracował, i w związku z tym, że wszystko było z nią w porządku, nie odczuwał obaw przed założeniem „kolejnej lokaty u tego samego pana pod inną firmą”. Pokrzywdzony wskazał, że w czasie zawierania umowy padło hasło „weksel”, ale choć niespecjalnie rozumiał zasadę, oskarżony wytłumaczył mu, że wszystko będzie w porządku – dostał słowną gwarancję, że pieniądze zostaną mu wypłacone w należyty umówiony dzień i „nie będzie problemu”. W ocenie Sądu zeznania A. S. wskazują na pewnego rodzaju naiwność pokrzywdzonego, jednakże należy mieć na względzie, że miał on wcześniej doświadczenia z bankiem, w którym pracował oskarżony P. Ś. i współpraca kojarzyła mu się dobrze, zatem nie widział podstaw by kwestionować jego oświadczenia . Świadek zresztą przyznał, że nową instytucję oskarżonego traktował jako bank właśnie z uwagi na fakt jego wcześniejszej pracy w banku i tożsamości działalności, którą zajmował się oskarżony i w ocenie Sądu jest to kwestia istotna, bo uzasadniająca pewnego rodzaju brak czujności, który charakteryzował w zasadzie wszystkich pokrzywdzonych. Trudno bowiem sobie wyobrazić, że osoby zainteresowane zawarciem umowy lokaty, przekonane, że są obsługiwane w profesjonalny sposób przez fachowca, czy nawet, że są w banku, zaczną nagle kwestionować zapisy „umów” czy zapewnień pracownika danej instytucji – osoby z definicji kompetentnej. Fakt kojarzenia się oskarżonego pokrzywdzonym z instytucją banku jak już wskazano wcześniej miał bardzo istotne znaczenie z perspektywy budowania jego wiarygodności, zwłaszcza jeśli pokrzywdzeni byli zadowoleni z usług tej instytucji. A. S. wskazał, tak jak pozostali, że nie okazano mu (...) , i Sąd dał temu wiarę, również mając na względzie datę zawarcia umowy przez pokrzywdzonego – 28 lipca 2011 roku. Pokrzywdzony w przekonywający sposób opisał przed Sądem jak oskarżony zapewniał go o braku ryzyka, współpracy z bankami i jedynej możliwej dolegliwości - utracie odsetek, która będzie miała miejsce w momencie wcześniejszego zakończenia umowy. Zeznania A. S. doskonale wpisują się w obraz kontaktów oskarżonego ze swoimi klientami, zaś przedstawiane przez niego informacje dotyczące zawartej „lokaty” znajdują dokładne odbicie w zeznaniach pozostałych pokrzywdzonych dotyczących ich umów. Kolejno Sąd zważył zeznania małżeństwa E. i R. B. (1) – w ich przypadku umowami z oskarżonym zajmowała się E. B. , która podobnie jak małżonkowie K. , L. C. i A. S. zaprzeczyła jakoby zapoznawała się z (...) , bo jej go nie udostępniono i zeznała, że zawierana umowa była oparta na zaufaniu. Zeznała, że przed podpisaniem dokładnie przeczytała przedłożony jej dokument ( (...) ), ale nie pytała o żadne szczegóły, w tym o słowo „weksel”: sprawdziła, że dane i kwota się zgadzają . Z zeznań E. B. po raz kolejny jawi się łatwość w lokowaniu u oskarżonego pieniędzy, w czym również Sąd upatruje finezji działania oskarżonego i przestępstwa, którego się dopuścił: ustnie rozstrzygał wszystkie ewentualne wątpliwości swoich klientów uspokajając ich, tłumacząc, że nazewnictwo nie ma znaczenia – w zasadzie każdą wątpliwość rozstrzygając na swoją korzyść, do tego stopnia, że w przekonaniu o jego najwyższej staranności, pokrzywdzeni wpłacali mu swoje oszczędności ograniczając się tylko do rzucenia okiem na „umowę” i w ogóle nie poddając refleksji jej zapisów: wystarczyło zapewnienie, że pieniądze są bezpieczne. E. B. pozostawała w przekonaniu, że swoje środki wpłaca Ś. jako przedstawicielowi banku na lokatę bankową, ponieważ oskarżony zapewniał ją, że „jest bankiem” współpracującym z trzema bankami, zaś „główny bank” jest w P. . Należy w tym miejscu zauważyć, że z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, a zabezpieczonych u oskarżonego w biurze wynika, że pokrzywdzeni mieli wcześniej u oskarżonego co najmniej jedną „lokatę”, zaś R. B. (1) wskazał, że z wcześniejszymi lokatami wszystko było w porządku, a po upływie terminów, na który zostały one zawarte były doliczane odsetki. Zasadniczo zeznania R. B. (1) odpowiadają zeznaniom jego żony, choć Sąd zauważył, że jedne i drugie są dość chaotyczne, pokrzywdzeni mieli trudność ze wskazaniem, które umowy zawierali z oskarżonym w ramach działalności „ (...) ”, a które jeszcze w czasie, kiedy byli klientami (...) – pokrzywdzony wskazał, że do oskarżonego „przenieśli się” kiedy bank przestał funkcjonować. Pokrzywdzony B. zeznał, że darzyli Ś. zaufaniem, dość naiwnie w ocenie Sądu stwierdzając, że to musiała być poważna instytucja, jeśli brał pieniądze od ludzi, zresztą małżonkowie oświadczyli, że nie wpłacaliby pieniędzy na „lokatę” u oskarżonego, jeśliby wiedzieli, że on tymi środkami w jakikolwiek sposób obraca a nie lokuje w lokaty bankowe. Kolejno Sąd zważył zeznania I. i A. G. (1) i także ocenił je jako wiarygodne. Pokrzywdzona nie była w stanie dokładnie wykazać, ile „lokat” zawierała wcześniej u oskarżonego i czy miały one związek z jego działalnością w ramach „ (...) ” czy jeszcze w czasie pracy w (...) . Świadek nie poddawała refleksji zawieranych umów: oskarżony zapewniał ją, że nie ma się czym martwić, poza tym dopytywała się, czy ma to pokrycie w banku, czy to działa „na zasadzie (...) G. ”, niemniej już same zapewnienia oskarżonego, że nie ma się o co martwić utwierdzały ją w przekonaniu, że tak istotnie jest. Świadek wskazała na zmianę zachowania oskarżonego, kiedy zaczęli wraz z mężem domagać się zwrotu pieniędzy: stał się arogancki, ironiczny, na prowokacje: „a co wy mi możecie zrobić”. I. G. przed Sądem zeznała, że umowa oskarżonego wyglądała jak bankowa, że nawet się w nią nie wgłębiała, ponieważ było dla niej „jasne jak słońce, że wszystko jest uczciwe” – w ocenie Sądu oczywiście stanowisko pokrzywdzonej jest obarczone naiwnością, ale należy zauważyć, że środki lokowane poprzednio wracały ze wskazanym oprocentowaniem (wśród dokumentów zabezpieczonych w siedzibie firmy oskarżonego znajdowały się takie, które dotyczyły innych umów oskarżonego z pokrzywdzonymi, niewskazanych w zarzucie, z czego można wnosić, że pokrzywdzeni współpracowali z oskarżonym wcześniej w ramach działalności „ (...) ”). Sąd ocenia to zachowanie jako pozorowanie własnej wiarygodności i wypłacalności przez oskarżonego, działanie o tyle rozmyślne, że oparte na założeniu, iż dzięki temu uniknie odpowiedzialności za oszustwo. Jego zamiarem bowiem nie był zwrot środków pokrzywdzonym, a umocnienie ich w przekonaniu, że jest wiarygodnym kontrahentem, przedstawicielem instytucji bankowej z gwarancjami funduszu bankowego, aby móc kontynuować swoją przestępczą działalność – wystarczyło bowiem, że od czasu do czasu wypłaci klientom odsetki, czy incydentalnie nawet cały kapitał (w ocenie Sądu z pieniędzy, które otrzymywał od innych klientów), co umożliwiało mu zawieranie kolejnych umów i utwierdzało klientów w przekonaniu co do jego rzetelności, a jemu pozwoliło gromadzić coraz większy kapitał kosztem pokrzywdzonych. Pokrzywdzona, podobnie jak pozostali świadkowie w sprawie, wskazała, że mieli wraz z mężem o oskarżonym dobre zdanie właśnie z uwagi na wcześniejsze lokaty i wypłacalność. Zeznania te Sąd uznał za wiarygodne, po raz kolejny Sąd zwrócił uwagę na sposób rozumowania świadka, która tłumaczyła sobie, że oskarżony „jest pracownikiem I. , która reprezentuje banki”, choć dodała, że nie wskazał na żaden konkretny. Świadek zapytana w czasie postępowania sądowego, czy wie co znaczy „weksel” oświadczyła, że wie, jednakże „nigdy nie miała z tymi wekslami do czynienia”, I. G. dość sporo miejsca poświęciła na tłumaczenie własnej indolencji w kontekście zawieranych z oskarżonym umów, co jest spowodowane w ocenie Sądu niejako jej własnym dyskomfortem z powodu faktu, że wcześniej nic nie zwróciło jej uwagi i postawą obronną po zdaniu sobie sprawy z własnej naiwności, niejako tłumaczy się, że „jest osobą bardzo ufną”, że tylko „przeleciała umowę wzrokiem”. Podała także, że „nie jest osobą ciemną”, a i tak „dała się wrobić”. Pokrzywdzona również zeznała, że gdyby wiedziała o tym, że środki nie są ulokowane na lokacie bankowej, nie złożyłaby ich u oskarżonego. Sąd podszedł do zeznań świadka z ostrożnością, zauważając, że ma ona inklinacje do uzupełniania luk domysłami, do zaciemniania rzeczywistego obrazu zdarzeń – choćby w kwestii własnej ostrożności przy zawieraniu umów. Niemniej obszerne zeznania złożone przez I. G. korelują z pozostałymi zeznaniami w zakresie sposobu działania oskarżonego oraz metod wprowadzania swoich klientów w błąd. A. G. (1) potwierdził zeznania żony, choć przyznał, że nie interesował się zbytnio kwestiami umów z oskarżonym, zwrócił uwagę na jego niegrzeczne zachowanie kiedy zapytał, co będzie z jego środkami. Świadek zauważył, że choć z początku nic nie budziło jego obaw, to po czasie ma wrażenie, że dokumenty przygotowywane przez oskarżonego nie miały profesjonalnego charakteru, wydawały się jakby kserami innych. Wskazał, że nie był mu przedkładany żaden (...) . Dodał, że punkt prowadzony przez oskarżonego znany był przede wszystkim z działalności ubezpieczeniowej. Oświadczył, że przeczytał „umowę” przed złożeniem na niej podpisu, ale trudno mu było przywołać, czy dokument był jasny i czytelny – jedyne o co dopytywał, to czy „lokata” jest „pewna”. Wskazał także na fakt, że wcześniej również mieli u oskarżonego lokaty i pieniądze wracały. W czasie postępowania przygotowawczego zeznał, że P. Ś. był znajomym synowej – nie był przypadkową osobą – zatem obdarzyli go zaufaniem, ponadto twierdził, że jest przedstawicielem banków i że wszystko jest gwarantowane przez bank. Zeznania te choć dość lakoniczne, także zostały uznane za wiarygodne. Sąd zwrócił uwagę na zeznania złożone przez I. N. i P. N. i również uznał je za wiarygodne. Małżonkowie N. znali oskarżonego z jego działalności ubezpieczeniowej i jego rzetelność nie budziła ich wątpliwości. I. N. zeznała, że oskarżony powiedział jej, że choć nie pracuje już w (...) , to ma (...) , czyli „spółkę banków” dzięki czemu może zaoferować lepsze warunki lokaty. Sąd nie powziął żadnych wątpliwości co do wiarygodności świadków, zwrócił również uwagę na ich motywację – fakt, że dysponując większą kwotą zdecydowali się (w okresie, w którym wiedzieli, 

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI