II K 842/17
Podsumowanie
Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego skazujący lekarza za nieumyślne narażenie pacjentki i jej płodu na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, oddalając apelacje obrony.
Lekarz P. O. został oskarżony o nieumyślne narażenie pacjentki J. K. i jej płodu na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub utraty życia poprzez nieprawidłową decyzję o zaniechaniu przeprowadzenia kolejnego badania KTG i dalszej obserwacji zamiast cesarskiego cięcia. Sąd Rejonowy uznał go winnym i skazał na 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 2 lata, zobowiązał do doskonalenia zawodowego i orzekł zadośćuczynienie w kwocie 70 000 zł na rzecz J. K. Apelacje wniesione przez oskarżonego i jego obrońcę, kwestionujące m.in. kwalifikację prawną, ocenę dowodów i dopuszczenie dowodów, zostały oddalone przez Sąd Okręgowy.
Sąd Rejonowy w C. wyrokiem z dnia 21 marca 2018 r. sygn. II K 842/17 uznał oskarżonego P. O., lekarza ginekologa-położnika, za winnego nieumyślnego narażenia pacjentki J. K. i jej płodu na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i utraty życia. Oskarżony, pełniąc dyżur, zaniechał wykonania kolejnego badania KTG oraz podjął decyzję o przeniesieniu pacjentki na oddział patologii ciąży i jej dalszej obserwacji, co było postępowaniem nieprawidłowym, niweczącym szansę na potwierdzenie lub wykluczenie zagrożenia płodu niedotlenieniem wewnątrzmacicznym. Za popełnienie tego czynu, kwalifikowanego z art. 160 § 2 i 3 kk, wymierzono mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 2 lata, zobowiązano do doskonalenia zawodowego i zasądzono zadośćuczynienie w kwocie 70 000 zł na rzecz J. K. Apelacje od tego wyroku wnieśli oskarżony i jego obrońca, zarzucając m.in. obrazę przepisów prawa materialnego i procesowego, błąd w ustaleniach faktycznych oraz wadliwą ocenę dowodów. Sąd Okręgowy, po przeprowadzeniu kontroli odwoławczej, uznał apelacje za bezzasadne. Stwierdził, że Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił dowody, w tym opinie biegłych opierające się na dokumentacji medycznej, i nie doszło do naruszenia przepisów procesowych. Sąd Okręgowy podkreślił, że istnienie wad rozwojowych płodu nie miało znaczenia dla oceny czynu polegającego na narażeniu na niebezpieczeństwo. Oddalono również zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego, w tym kwestię ochrony prawnej nienarodzonego dziecka oraz zasadności orzeczenia zadośćuczynienia na rzecz J. K. jako reprezentantki praw zmarłej córki. Sąd Okręgowy utrzymał wyrok Sądu Rejonowego w mocy, zasądzając od oskarżonego koszty postępowania odwoławczego.
Zagadnienia prawne (4)
Odpowiedź sądu
Tak, ochrona prawna z art. 160 kk obejmuje życie i zdrowie człowieka od rozpoczęcia porodu, a w przypadku cesarskiego cięcia – od podjęcia czynności zmierzających do przeprowadzenia tego zabiegu.
Uzasadnienie
Sąd odwołał się do uchwały Sądu Najwyższego (I KZP 18/06) i uznał, że ochrona prawna z art. 160 kk rozpoczyna się od momentu rozpoczęcia porodu lub podjęcia czynności zmierzających do cesarskiego cięcia. W przypadku pacjentki doszło do rozpoczęcia porodu (rozwarcie szyjki macicy, skurcze) oraz podjęcia działań diagnostycznych i leczniczych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
Utrzymanie w mocy wyroku sądu I instancji
Strona wygrywająca
Skarb Państwa / J. K.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| P. O. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| M. W. | osoba_fizyczna | pokrzywdzona |
| J. K. | osoba_fizyczna | oskarżycielka posiłkowa |
| A. K. | osoba_fizyczna | wstępny pokrzywdzonej |
Przepisy (24)
Główne
k.k. art. 160 § 2
Kodeks karny
k.k. art. 160 § 3
Kodeks karny
Pomocnicze
k.k. art. 69 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 70 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 72 § 1
Kodeks karny
k.k. art. 46 § 1
Kodeks karny
k.p.k. art. 627
Kodeks postępowania karnego
u.o.p.k. art. 2 § 1
Ustawa o opłatach w sprawach karnych
k.p.k. art. 17 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 4
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 7
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 410
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 424 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 389 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 391 § 2
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 174
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 167
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 366 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 201
Kodeks postępowania karnego
k.k. art. 4
Kodeks karny
k.p.k. art. 52 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.k. art. 115 § 11
Kodeks karny
k.p.k. art. 437 § 1
Kodeks postępowania karnego
k.p.k. art. 636 § 1
Kodeks postępowania karnego
Argumenty
Skuteczne argumenty
Nieprawidłowa ocena dowodów przez sąd pierwszej instancji (zarzut obrony, oddalony) Brak podstaw do dopuszczenia dowodu z opinii innego zespołu biegłych Prawidłowa kwalifikacja prawna czynu z art. 160 § 2 i 3 kk Prawidłowe ustalenie, że dziecko poczęte może być podmiotem ochrony z art. 160 kk Prawidłowe orzeczenie zadośćuczynienia na rzecz J. K. jako reprezentantki praw zmarłej córki
Odrzucone argumenty
Obraza przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację czynu z art. 160 § 2 i 3 kk (zarzut obrony, oddalony) Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia (zarzut obrony, oddalony) Błąd w ustaleniach faktycznych na skutek błędnej oceny materiału dowodowego (zarzut obrony, oddalony) Obraza art. 4 § 1 kk (zarzut obrony, oddalony) Obraza art. 46 § 1 kk poprzez orzeczenie zadośćuczynienia na rzecz osoby nieuprawnionej (zarzut obrony, oddalony) Naruszenie art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. poprzez brak skargi uprawnionego oskarżyciela (zarzut oskarżonego, oddalony)
Godne uwagi sformułowania
niweczącym szansę na potwierdzenie lub wykluczenie zagrożenia płodu wewnątrzmacicznym niedotlenieniem Istnienie ewentualnych wad rozwojowych płodu nie ma w sprawie toczącej się o czyn polegający na narażeniu na niebezpieczeństwo, żadnego znaczenia. Istota czynu zarzuconego i ostatecznie przypisanego oskarżonemu polega bowiem właśnie na tym, że dochodzi do wystąpienia skutku w postaci narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przy jednoczesnym obowiązku zapobiegnięcia takiemu skutkowowi. Oskarżony miał na rozprawie możliwość kwestionowania opinii, czego jednak nie uczynił; nie doszło bowiem do złożenia nowych, ani dalszych wniosków dowodowych. Lekarz to osoba szczególnego zaufania, dysponująca wiedzą ponadprzeciętną z zakresu medycyny. Pacjentka w trakcie porodu, jest całkowicie zdana na lekarza, jego wiedzę i kompetencje, wymaga od niego podejmowania dobrych decyzji, za które jest właściwie wynagradzany.
Skład orzekający
Sławomir Noga
sędzia
Krzysztof Chodak
sędzia
Jadwiga Żmudzka
sędzia
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja art. 160 kk w kontekście odpowiedzialności lekarzy za zaniechania w opiece okołoporodowej, ochrona prawna płodu, ocena dowodów z opinii biegłych w sprawach medycznych."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji medycznej i zaniechań lekarza, ocena dowodów zależy od konkretnych okoliczności sprawy.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy odpowiedzialności lekarza za błąd medyczny w trakcie porodu, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie społeczne i prawnicze. Pokazuje konsekwencje zaniechań w opiece okołoporodowej.
“Lekarz skazany za narażenie życia matki i dziecka. Czy zaniechanie diagnostyki okołoporodowej to przestępstwo?”
Dane finansowe
zadośćuczynienie: 70 000 PLN
Sektor
medycyna
Lexedit Research — analiza prawna z AI
Zadaj pytanie prawne i otrzymaj dogłębną analizę opartą o orzecznictwo, przepisy i doktrynę. Agent AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne przepisy.
Analiza orzecznictwa
Wyszukiwanie i analiza orzeczeń sądów powszechnych, SN i NSA
Aktualne przepisy
Treść ustaw i kodeksów w brzmieniu na dowolną datę z ISAP
Komentarze doktrynalne
Dostęp do komentarzy do kluczowych przepisów prawa
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
sygn. akt: IV Ka 866/18 UZASADNIENIE P. O. oskarżony został o to, że: w dniach 16 października 2013 roku do 17 października 2013 roku w C. naraził M. W. na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i utraty życia w ten sposób, że pełniąc obowiązki lekarza ginekologa-położnika na Oddziale G. Położniczym Szpitala (...) w C. stawiając rozpoznanie zagrożenia ciąży porodem przedwczesnym zlecił i zapoznał się z wynikiem zapisu KTG rejestrującego akcję serca płodu i czynność skurczową macicy, wskazujący na podejrzenie wewnątrzmacicznego niedotlenienia, a nadto podczas dalszej hospitalizacji pacjentki podjął nieprawidłową decyzję o zaniechaniu przeprowadzenia kolejnego kontrolnego badania KTG i podjął nieprawidłową decyzję o dalszej obserwacji ciężarnej J. K. i zaniechał dokonania rozwiązania ciąży drogą cesarskiego cięcia tj. o przestępstwo z art. 160 § 2 kk Sąd Rejonowy w C. wyrokiem z dnia 21 marca 2018 r. sygn. II K 842/17 orzekł w tym przedmiocie następująco: I. oskarżonego P. O. uznaje za winnego tego, że w dniu 16/17 października 2013 roku w Szpitalu (...) w C. działając nieumyślnie naraził M. W. na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i utraty życia w ten sposób, że pełniąc obowiązki lekarza ginekologa – położnika na oddziale ginekologiczno-położniczym Szpitala (...) w C. stawiając wobec ciężarnej J. K. rozpoznanie zagrożenia ciąży porodem przedwczesnym pomimo zlecenia oraz zapoznania się z wynikiem badania KTG rejestrującego akcję serca płodu i czynność skurczową macicy wskazującym na podejrzenie wewnątrzmacicznego niedotlenienia płodu podczas dalszej hospitalizacji ciężarnej J. K. zaniechał dokonania rozwiązania ciąży drogą cesarskiego cięcia, jak też nie zlecił przeprowadzenia kolejnego kontrolnego badania KTG oraz podjął decyzję o przeniesieniu ciężarnej J. K. z oddziału porodowego na oddział patologii ciąży i jej dalszej obserwacji na tym oddziale, co było postępowaniem nieprawidłowym, albowiem niweczącym szansę na potwierdzenie lub wykluczenie zagrożenia płodu wewnątrzmacicznym niedotlenieniem, którego podejrzenie uzasadniał wcześniejszy zapis KTG, co stanowi występek z art. 160 § 2 i 3 kk i za to na mocy art. 160 § 3 kk wymierza mu karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności; II. na mocy art. 69 § 1 i 2 kk i art. 70 § 1 kk warunkowo zawiesza oskarżonemu wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata; III. na mocy art. 72 § 1 pkt. 4 kk zobowiązuje oskarżonego do doskonalenia zawodowego poprzez udział w kursie medycznym, który uzyskał akceptację (...) ; IV. na mocy art. 46 § 1 kk orzeka wobec oskarżonego na rzecz J. K. zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w kwocie 70.000,00 (siedemdziesiąt tysięcy) złotych; V. na zasadzie art. 627 kpk i art. 2 ust. 1 pkt. 2ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. „o opłatach w sprawach karnych” (Dz. U. 1983 Nr 49 poz. 223 z 1983r. z późn. zm.) zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 16.577,76 (szesnaście tysięcy pięćset siedemdziesiąt siedem złotych 76/100) tytułem zwrotu wydatków oraz wymierza opłatę w kwocie 120 (sto dwadzieścia) złotych. Apelację od powyższego wyroku wnieśli oskarżony i jego obrońca. Oskarżony zaskarżył wyrok w całości na swoją korzyść i zarzucił: I. Obrazę przepisów prawa materialnego poprzez: 1. błędną kwalifikację czynu z art. 160 § 2 i 3 kk — w sytuacji kiedy dziecko poczęte, ale nienarodzone nie ma zdolności prawnej do bycia podmiotem ochrony z tytułu tego artykułu. II. Naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia, w szczególności: 1. naruszenie art. 17 § 1 pkt. 9 poprzez jego niezastosowanie - brak skargi uprawnionego oskarżyciela. 2. naruszenie art. 4, 7, 410 i art.424 § 1 pkt. 1 k.p.k - przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz uwzględnienie tylko faktów na niekorzyść oskarżonego przy całkowitym pominięciu faktów na korzyść oskarżonego ujawnionych na rozprawie głównej i polegające na nieuwzględnieniu przy wyrokowaniu całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy głównej: a. pominięcie istotnych dowodów w sprawie - zeznań świadków - lekarzy - które jednoznacznie przeciwstawiają się opinii biegłych, b. przekraczanie granic swobodnej oceny dowodów – przy ocenie zeznań oskarżonego i świadków; c. przyjęcie opinii biegłych za wiarygodne pomimo tego, że opinia uzupełniająca zaprzecza tezom opinii głównej (np. w opinii głównej biegli twierdzą, że płód p. K. był zdrowy, prawidłowo rozwinięty, a ciąża przebiegała bez powikłań, gdy tymczasem z opinii uzupełniającej wynika, że płód był obarczony wadą rozwojową, wystąpiła choroba płodu w postaci hipotrofii, co wikłało przebieg ciąży i kwalifikowało ją do grupy ciąż patologicznych, wysokiego ryzyka). d. nie zwrócenie się do biegłych z jakimikolwiek pytaniami i pomimo tego, że istniały ku temu podstawy. III. Błąd w ustaleniach faktycznych, na skutek błędnej oceny materiału dowodowego, a w szczególności: a. przyjęcie niezgodnie z opinią uzupełniającą biegłych, że dziecko poczęte było przed przyjęciem do szpitala dzieckiem zdrowym, a ciąża oskarżycielki posiłkowej przebiegała bez powikłań, b. przyjęcie, że jedynym powodem nieprawidłowego zapisu KTG wykonanego przy przyjęciu pacjentki był zagrożenie płodu niedotlenieniem wewnątrzmacicznym, podczas gdy zgodnie z opinią uzupełniającą biegłych tych powodów było wiele i były one równouprawnione. c. przyjęcie tezy, że ww. zapis KTG o godzinie 22:10 16.10.2013 r. wskazywał na konieczność wykonania natychmiastowego cięcia cesarskiego podczas gdy o godzinie 07:30 dnia następnego lekarze przejmujący dyżur nocny od oskarżonego mc znaleźli wskazań do takiego postępowania, d. przyjęcie tezy o braku reakcji oskarżonego na ww. zapis KTG podczas gdy oskarżony podjął decyzję o wielogodzinnym osobistym monitoringu ciężarne) w warunkach sali porodowej przed przekazaniem jej do Oddziału Patologii Ciąży e. niewłaściwie ocenienie przebiegu wykonania cięcia cesarskiego, f. bezpodstawnie przyjęcia tezy, że oskarżony zdynamizował sytuację niebezpieczną dla płodu oraz nie poczynienie starań – czy na skutek wadliwego działania czy zaniechania oskarżonego doszło do powstania sytuacji niebezpiecznej dla płodu, oraz nie potwierdzenie w jakikolwiek sposób czy w stanie niebezpiecznym płód pozostał lub został przesunięty w stan bardziej niebezpieczny pod koniec dyżuru lekarskiego. g. nie wykazanie bezpośredniości zagrożenia płodu specyfikując powstanie sytuacji niebezpiecznej odzwierciedlonej nieprawidłowa czynnością serca płodu o godzinie 22:10, a następnie czyniąc ustalenia zaprzeczające tezom uzasadnienia wyroku, z którego jednoznacznie wynika, że w kolejnych kilku godzinach dyżuru lekarskiego czynność serca płodu była prawidłowa. W oparciu o powyższe apelujący oskarżony wniósł o: 1) zmianę wyroku i uniewinnienie go od popełnienia czynu lub 2) uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Obrońca oskarżonego zaskarżył powyższy wyrok w całości i zarzucił: l) obrazę przepisów postępowania, tj.: a) art. 389 § 1 kpk i art. 391 § 2 kpk a contrario poprzez ujawnienie- w wyniku akceptacji bez zastrzeżeń opinii z dnia 13 stycznia 2016 roku (stanowiącej dowód pośredni w relacji z niedopuszczalnego dowodu z przesłuchania oskarżonego w charakterze świadka)- zeznań P. O. , któremu na dalszym etapie postępowania postawiono zarzut popełnienia przestępstwa, oraz b) art. 174 kpk poprzez ujawnienie - w wyniku akceptacji bez zastrzeżeń opinii uzupełniającej biegłych - pisemnych oświadczenia oskarżonego złożonych przez tego ostatniego poza protokołem przesłuchania, zastępując tym samym dowód z wyjaśnień oskarżonego treścią pism i zapisków, które to naruszenia, jako niekorespondujące z konstytucyjnym, konwencyjnym i ustawowym standardem rzetelności, któremu odpowiadać musi każde postępowanie karne, w sposób oczywisty mogły mieć wpływ na treść orzeczenia, w szczególności powodując iż podstawą czynionych w sprawie ustaleń faktycznych stały się dokumenty, które podstawy faktycznej orzeczenia stanowić nie mogą, co wynika wprost z treści naruszonych przepisów procesowych, 3) art. 167 kpk , art. 366 § 1 kpk i art. 201 kpk , poprzez nie dopuszczenie z urzędu dowodu w postaci opinii innego zespołu biegłych, w sytuacji gdy dotychczasowe opinie (główna i uzupełniająca) oparte były o dokumenty nie mogące podlegać procesowemu wykorzystaniu, a dodatkowo nie uwzględniały całości -relewantnego dla wniosków końcowych opinii - materiału dowodowego, nie zawierały wyczerpującej odpowiedzi na wszystkie pojawiające się w przedmiotowej sprawie wątpliwości, co rodziło po stronie Sądu orzekającego obowiązek działania z urzędu, celem pełnego wyjaśnienia kwestii specjalistycznych - determinujących odpowiedzialność oskarżonego, 4) art. 7 kpk poprzez dokonanie dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w wyniku oparcia oceny pozostały- istotnych- w sprawie dowodów, w szczególności wyjaśnień oskarżonego, zeznań oskarżycielki posiłkowej i dokumentacji medycznej, na kryterium zgodności z wnioskami opinii biegłych, co już w punkcie wyjścia poprawność tych ocen wyklucza, ze względu na nieprzydatność procesową wskazanych wyżej opinii, a w konsekwencji 5) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mających decydujące znaczenie dla oceny zachowania oskarżonego z perspektywy znamion zarzucanego mu czynu, polegający na przyjęciu- w oparciu o: z jednej strony, niepełny materiał dowodowy, z drugiej zaś, w oparciu o materiał procesowo nieprzydatny, iż oskarżony popełnił przypisane mu przestępstwo, w sytuacji oczywistej przedwczesności takiego wnioskowania, jako opartego na faktach w istocie nieudowodnionych. Z ostrożności procesowej, na wypadek nieuwzględnienia przez Sąd Odwoławczy podniesionych powyżej zarzutów, zaskarżonemu orzeczeniu ponadto apelujący zarzucił: 6) obrazę prawa materialnego, tj. 4 § 1 kk poprzez jego zastosowanie w sytuacji, gdy porównanie konkretnej sytuacji oskarżonego P. O. na tle obydwóch aktów normatywnych, tj. ustawy obowiązującej w dacie popełnienia przestępstwa i ustawy obowiązującej w dacie orzekania, wskazuje, iż to ta druga ustawa jest względniejsza dla oskarżonego, 7) obrazę prawa materialnego, tj. art. 46 § 1 kk poprzez orzeczenie zadośćuczynienia na rzecz osoby nieuprawnionej. Wskazując na powyższe zarzuty apelujący obrońca oskarżonego wniósł o: 1) uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji celem ponownego jej rozpoznania, ewentualnie zaś o: 2) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wyeliminowanie z podstawy skazania i podstawy wymiaru kary i środków penalnych art. 4 § 1 kk i orzeczenie okresu próby związanego z warunkowym zawieszeniem wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności w wymiarze 1 roku oraz uchylenie rozstrzygnięcia zawartego w pkt IV wyroku. Sąd Odwoławczy zważył, co następuje: Złożone apelacje nie zasługiwały na uwzględnienie, a podniesione w nich zarzuty okazały się być chybione. Na wstępie należy wskazać, że przeprowadzenie wnikliwej kontroli odwoławczej ujawniło, iż Sąd Rejonowy przyjął trafne stanowisko, które następnie umotywował, co pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. W poczynionych ustaleniach faktycznych nie było błędu, a Sąd I instancji odniósł się w sposób należyty zarówno do wyjaśnień oskarżonego, jak i pozostałych dowodów wskazując, że tym pierwszym dał wiarę jedynie w części, odzwierciedlając w sposób trafny i wyczerpujący w uzasadnieniu motywy takiego stanowiska. Przechodząc w pierwszej kolejności do zarzutów podniesionych przez obrońcę oskarżonego uznać należy, że do naruszenia art. 389 § 1 k.p.k. i 391 § 2 k.p.k. nie doszło. Skarżący stara się zakwestionować dokonanie przez Sąd meriti ustaleń faktycznych w oparciu w głównej mierze o opinię biegłych lekarzy- tak główną, jak i uzupełniającą. Nie jest jednak prawdą, że Sąd Rejonowy oparł się na niedopuszczalnym dowodzie, a to zeznaniach oskarżonego posiadającego ówcześnie status świadka, które to zeznania zawarte miały zostać w opinii głównej, a następnie potwierdzone w opinii uzupełniającej. Kluczowym jest zauważenie, że biegli uzupełniali opinię pomijając treść tychże zeznań, jak również to bez wątpienia opinia główna oparta została na zgromadzonej w sprawie dokumentacji medycznej, a jedynie pomocniczo na podstawie źródeł osobowych. Z uwagi na fakt, że dokumentacja ta została wystawiona przez uprawnione do tego podmioty i zgodnie z przewidzianymi w tym celu procedurami, opinia uzupełniająca jedynie potwierdziła wnioski zawarte w opinii głównej; brak było bowiem przy jej sporządzaniu potrzeby sięgania do innych źródeł w celu oceny zaistniałych okoliczności. W swej treści opinia przywołuje, dokonując odpowiedzi na postawione pytania odwołuje się do Karty Ciąży, dokumentacji szpitalnej - w tym wyników przeprowadzonych badań oraz raportów położnych. Pomocniczo jedynie biegli odwołali się do zeznań oskarżycielki posiłkowej J. K. oraz zeznań pozostałych świadków przesłuchanych w sprawie. Przytoczenie treści oświadczenia oskarżonego wobec pozostałych zgromadzonych dowodów pozostało ostatecznie bez znaczenia dla dokonania postawionych wniosków, do czego w pełni wystarczająca była właśnie dokumentacja medyczna. W tym miejscu należy wskazać, że opinia główna uwzględniała fakt przeprowadzenia badania KTG wskazując datę, godzinę badania, jak również uzyskany wynik, co nie było kwestionowane przez żadną ze stron, bowiem znajdowało oparcie wprost w dokumentacji medycznej. Również i wyniki pozostałych badań i opis przeprowadzanych czynności zawarte zostały w dokumentacji medycznej i stały się następnie podstawą do poczynionych przez biegłych rozważań. Odniesienie się zaś w przypadku opinii uzupełniającej do pisemnych „zeznań w odpowiedzi na pisemne uzasadnienie postanowienia o przedstawieniu zarzutów” podejrzanego stanowiło realizację obowiązku udzielenia odpowiedzi na stawiane biegłym pytania. Co jednak najważniejsze, te pisemne oświadczenia oskarżonego zostały przez niego potwierdzone w toku rozprawy głównej, a zatem fakt kwestionowania przez jego obrońcę powołania się na obecnym etapie na te oświadczenia jest nietrafny. Tym samym również i zarzut naruszenia art. 174 k.p.k. nie okazał się zasadny, bowiem nie może tutaj mowy o żadnym zastąpieniu dowodów z wyjaśnień oskarżonego treścią pism i zapisków. Nie są również prawidłowe twierdzenia obrońcy oskarżonego w przedmiocie rzeczywistej przyczyny nieprawidłowego wyniku badania KTG. W pierwszej kolejności należy podkreślić, że biegli zarówno w treści opinii głównej, jak i uzupełniającej nie mieli wątpliwości, że wynik KTG uzyskany po przyjęciu J. K. do szpitala był nieprawidłowy (k. 101, t. I; k. 234, t. II). Ponadto, istotny jest fakt, że tenże nieprawidłowy wynik został przez oskarżonego zupełnie zignorowany - bez znajomości przyczyn takiego stanu rzeczy, a co najważniejsze - bez choćby próby ich sprawdzenia (nie wykonano jednakże kontrolnego zapisu KTG- k. 102, t. I). Na tę okoliczność wskazali również biegli w opinii uzupełniającej (k. 231, t. II). Wbrew temu, co próbuje przeforsować skarżący, to właśnie w tej ostatniej okoliczności należy upatrywać kluczowego punktu w niniejszej sprawie. Oskarżony bowiem tym bardziej powinien zwrócić uwagę na możliwość powikłań, a to wobec istnienia okoliczności „sprzyjającej” wewnątrzmacicznemu niedotlenieniu płodu. Okoliczność ta jest tym bardziej istotna, o ile zauważy się, że u pacjentki K. przy przyjęciu do szpitala została potwierdzona dwunaczyniowa pępowina, a powodem hospitalizacji z medycznego punktu widzenia był „poród przedwczesny zagrażający. Istnienie ewentualnych wad rozwojowych płodu nie ma w sprawie toczącej się o czyn polegający na narażeniu na niebezpieczeństwo, żadnego znaczenia. Istota czynu zarzuconego i ostatecznie przypisanego oskarżonemu polega bowiem właśnie na tym, że dochodzi do wystąpienia skutku w postaci narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przy jednoczesnym obowiązku zapobiegnięcia takiemu skutkowi. Nie dochodzi do tego wyłącznie wówczas, gdy takie niebezpieczeństwo nie istniało uprzednio, lecz także wtedy, gdy na skutek zaniechania lekarza nie dochodzi do jego niezmniejszenia czy nieodwrócenia. Dokonana przez Sąd Rejonowy subsumpcja jest wyczerpująca, trafna i nie zawiera luk. Niezrozumiałym jest zatem w ocenie Sądu Odwoławczego powoływanie przez obrońcę oskarżonego w treści apelacji wyroków potwierdzających problem interpretacji wyniku badania KTG. Poczynienie tych rozważań w treści środka odwoławczego wskazuje raczej, że obrońca dostrzega konieczność zwrócenia przez lekarza szczególnej uwagi w sytuacji uzyskania nieprawidłowego wyniku. Okoliczność ta jest niekwestionowana, gdyż nawet sam oskarżony wyjaśnił, że zapis ten w sensie diagnostycznym był wątpliwy (k. 316v., t. II). Wobec więc choćby podejrzeń co do możliwość istnienia innych przyczyn nieprawidłowego wyniku badania KTG, lekarz powinien podjąć wszelkie środki, jakie tylko w danej chwili i warunkach są możliwe i jakie wynikają z aktualnego stanu wiedzy medycznej, celem wyeliminowania, że chodzić może o tę najpoważniejszą dla zdrowia i życia dziecka ewentualność. Co nadto istotne, biegli w opinii głównej wskazali, że o ile przyczyna nieprawidłowego wyniku KTG w postaci zawężonej oscylacji akcji serca płodu może występować jako efekt innych czynników, nie tylko niedotlenienia wewnątrzmacicznego płodu, to jednak w tym przypadku nieprawidłowości te wskazywały na możliwość dokonywania się takiego niedotlenienia (k. 233 i 235, t. II). Niewątpliwie zatem, w kontekście odpowiedzialności karnej z art. 160 § 2 k.k. , w związku z brakiem po stronie lekarza (oskarżonego) pożądanego i wymaganego od niego działania, nie ma wątpliwości, że dopuścił się on przypisanego mu czynu. Nie sposób również uznać, iż doszło do obrazy przepisów art. 167 k.p.k. , art. 366 § 1 k.p.k. i art. 201 k.p.k. Niedopuszczenie przez Sąd meriti z urzędu dowodu w postaci opinii innego zespołu biegłych nie było działaniem nieprawidłowym. Analizując poszczególne zarzuty zawarte w apelacji obrońcy oskarżonego, nie sposób uznać rozumowania Sądu meriti za błędne, a przeprowadzoną przez ten Sąd ocenę dowodów za dowolną. Jak zostało już wyjaśnione powyżej, opinie biegłych w swych wnioskach opierały się na zgromadzonej w sprawie dokumentacji medycznej, co nie zostało przez Sąd meriti poddane w wątpliwość. Oskarżony miał na rozprawie możliwość kwestionowania opinii, czego jednak nie uczynił; nie doszło bowiem do złożenia nowych, ani dalszych wniosków dowodowych (k. 370 v., t. II). Sąd nie widział też w tym zakresie potrzeby działania z urzędu. Dopuszczenie nowej opinii biegłych zmierzałoby jedynie do przedłużenia postępowania, a potrzeby takiej nie było w związku z tym, że w ocenie Sądu meriti, zaaprobowanej przez Sąd Odwoławczy, opinia ta w swych wnioskach została oparta na treści niekwestionowanej dokumentacji. Nadto, opinia biegłych podlegała ocenie tak, jak każdy inny dowód. Ocena ta została zawarta w uzasadnieniu Sądu meriti w sposób prawidłowy i niebudzący zastrzeżeń. W tym miejscu należy wskazać również, że nawet w wypadku ewidentnej sprzeczności pomiędzy opiniami Sąd może (a nie musi) zasięgnąć opinii instytutu, zakładu lub instytucji. Wniosek taki wynika wprost z treści art. 201 k.p.k. Chodzi więc o sytuację, gdy na podstawie istniejących w sprawie okoliczności, sąd nie dysponuje wystarczającymi danymi do podzielenia jednej ze sprzecznych opinii, to znaczy — poddania obu dowodów właściwej ocenie. Bezzasadny jest zatem zawarty w apelacji zarzut obrazy art. 201 k.p.k. poprzez zaniechanie przeprowadzenia dowodu z nowej opinii biegłych. Obowiązek zasięgania dodatkowej opinii, o której mowa w art. 182 d.k.p.k. (obecnie art. 201 k.p.k przyp. Sądu Odw.) powstaje wtedy, gdy pomiędzy dotychczasowymi opiniami zachodzi rzeczywista sprzeczność i gdy na podstawie istniejących w sprawie okoliczności, sąd nie dysponuje wystarczającymi danymi do podzielenia jednej ze sprzecznych opinii, to znaczy poddania obu dowodów właściwej ocenie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia Il grudnia 1987 r. IV KR 348/87, LEX nr 17933). Innymi słowy, chodzi o sytuację, gdy nie jest możliwym uznanie żadnej z dotychczas przeprowadzonych opinii za przekonującą i odpowiadającą wymogom procesowym, a zatem gdy dochodzi do uniemożliwienia zajęcia stanowiska w kwestiach będących przedmiotem opinii i mających znaczenie dla sprawy. Ustawa karna procesowa daje bowiem organowi orzekającemu prawo oceny opinii biegłych z zakresu wiadomości specjalnych na równi z innymi dowodami. W przedmiotowej sprawie kluczową kwestią dla zajęcia przez biegłych stanowiska była interpretacja wyniku uzyskanego z badania KTG wykonanego przy przyjęciu J. K. do szpitala oraz fakt nieprzeprowadzania dalszych badań KTG. Taka opinię oceniał następnie Sad meriti, który nie znalazł powodów do jej zakwestionowania. Nie zaistniały żadne ważne powody, osłabiające zaufanie do wiedzy i bezstronności biegłych. Jest to opinia jasna i pełna, zawierająca jednoznaczne konkluzje, zaś wyrażone tam oceny są zrozumiałe oraz logicznie i wyczerpująco uzasadnione. Biegli uwzględnili w opinii uzupełniającej okoliczności, które w ocenie oskarżonego wymagały doprecyzowania, a w ocenie Sądu Odwoławczego w sposób należyty uzupełniło to opinię główną. Całościowo bowiem wzięli oni wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia powyższej kwestii fakty i okoliczności, zastosowali w tym zakresie wszystkie niezbędne czynności badawcze, a swoje wnioski wsparli wnikliwą i przekonującą argumentacją. Zaistniałe w treści opinii sprzeczności (na które wskazuje zarówno obrońca oskarżonego, jak i sam oskarżony w treści obu złożonych apelacji), nie miały znaczenia dla postawionych przez biegłych wniosków, a w dalszej kolejności również dla oceny tej opinii dokonanej przez Sąd meriti. Co również istotne, opinie te nie były ze sobą sprzeczne w zakresie poczynionych wniosków, jak i ich podstaw. Sąd Odwoławczy nie miał wątpliwości, że doszło ze strony oskarżonego do wypełnienia znamion przypisanego mu występku. Ponieważ Sąd I instancji, zajął trafne stanowisko, słusznie nie zaistniała potrzeba sięgnięcia po najbardziej radykalne rozwiązanie zawarte w art. 201 k.p.k. W tej sytuacji za bezpodstawny uznać należy również powiązany z powyższym zarzut obrazy art. 366 § 1 k.p.k. Sama tylko bowiem okoliczność, iż wnioski opinii biegłych nie spełniły oczekiwań oskarżonego i jego obrońcy nie może automatycznie powodować konieczności uzyskania kolejnej opinii, zwłaszcza, iż sprzeczności dostrzeżone przez skarżących w opinii głównej oraz uzupełniającej nie stały na przeszkodzie w zajęciu trafnego stanowiska w kwestii przydatności dotychczasowych opinii dla rozstrzygnięcia sprawy. W efekcie, Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie przeprowadził ocenę swobodną zgodną z regułami art. 7 k.p.k. a nie ocenę dowolną; kierował się przy tym zasadami logiki i doświadczenia życiowego, wykazał dlaczego uznał za rzetelne wnioski biegłych, a postępowanie to Sąd Odwoławczy ocenił jako prawidłowe. Zarzut wadliwości poczynionych ustaleń faktycznych nie mógł być trafny, gdyż te znajdują oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym, wynikając w szczególności nie tylko z zeznań oskarżycielki posiłkowej, ale przede wszystkim z dokumentacji medycznej sporządzonej przed (Karta ciąży) oraz w trakcie hospitalizacji pacjentki. Poza tym, zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest pochodną zarzutu obrazy prawa procesowego mogącego mieć wpływ na treść wydanego rozstrzygnięcia, co wobec uznania zarzutów o charakterze pierwotnym za chybione, czyni bezprzedmiotowym zarzuty o charakterze pochodnym. Znamienne, jest nadto, że autor apelacji zarzucając rozstrzygnięciu obrazę przepisów prawa procesowego nawet nie deklaruje, że miała ona - czy chociażby mogła mieć wpływ na treść orzeczenia, a właśnie o taki jej charakter chodzi biorąc pod uwagę możliwość uchylenia wyroku bądź dokonania jego zmiany. Odnosząc się jednak do poszczególnych zarzutów postawionych Sądowi meriti w tym zakresie Sąd Odwoławczy wskazuje, że nietrafnie skarżący obrońca kwestionuje prawidłowość ustalenia przez Sąd Rejonowy, iż doszło do braku reakcji oskarżonego na patologiczny wcześniej zapis KTG, co miałoby stać w sprzeczności z dokonanymi przez ten Sąd ustaleniami. Warto uczynić w tym miejscu odniesienie również do twierdzenia oskarżonego, że zapis badania KTG był wątpliwy, wobec czego pacjentkę poddano ciągłemu zapisowi KTG między godziną 22.30 a 2.30 (k. 316 v., t. II). Jak zostało ustalone akcja serca płodu i tętno matki rzeczywiście były kontrolowane co godzinę od 23 do 3 w nocy z 16/17 października 2013 roku. Nastąpić to miało jednak poprzez badanie UDT, a nie KTG, jak próbuje przeforsować skarżący. Na fakt ten zwrócili również uwagę biegli w opinii uzupełniającej (ad. f, k. 234, t. II). Wbrew temu, na co wskazywał oskarżony, a co istotne- dla kwestii jego odpowiedzialności, również o godzinie 6 rano dnia 17 października 2013 roku nie doszło do kontrolnego wykonania badania KTG u J. K. . Przede wszystkim sama pacjentka zaprzeczała tej okoliczności (k. 318v. i k. 321, t. II) wskazując przy tym, że pasy przypięte miała jedynie podczas tego półgodzinnego badania od 21, a później już nie (k. 322, t. II). Nadto, z zeznań świadka I. T. wynika, że opis przeprowadzonego badania w pełni odpowiada opisowi procedury przeprowadzenia badania UDT (k. 345v.-346, t. II). Co jednak najistotniejsze, okoliczność ta nie znajduje żadnego oparcia w zgromadzonej dokumentacji medycznej, a zatem jest jedynie twierdzeniem oskarżonego. Odnotowanie wyników badania KTG na karcie UDT z jednoczesnym brakiem wydruku z zapisu badania przeczy zasadom logiki, zwłaszcza mając na względzie, że przeprowadzony u pacjentki wynik KTG był wynikiem wątpliwym wymagającym dalszej obserwacji (k. 3 19, t. II). W takiej sytuacji obserwacja stanu pacjentki tym bardziej powinna zostać udokumentowana celem podjęcia ewentualnych dalszych czynności, zwłaszcza o charakterze pilnym. Potrzebę tę zwiększa jednocześnie konieczność zmiany lekarzy na dyżurze, co już tylko utwierdza w przekonaniu, że wszelkie okoliczności wskazujące na nieprawidłowy stan pacjentki czy płodu, powinny zostać udokumentowane w ten sposób, aby lekarze uczestniczący na dalszych etapach hospitalizacji mieli pełną i miarodajną możliwość zapoznania się z wynikami przeprowadzonych badań. Nie zgadza się również Sąd Odwoławczy z poglądem skarżącego, że wzajemnie wykluczają się ustalenia dotyczące tego, że prawidłowe było działanie zespołu lekarzy, któremu oskarżycielka posiłkowa została przekazana po godzinie 7:00 dnia 17 października 2013 roku i tego, że czynności podjęte przez oskarżonego były nieprawidłowe. Zauważyć należy, że przekazanie pacjentki pod opiekę innych lekarzy wynikało z zakończenia dyżuru przez oskarżonego i łączącej się z tym koniecznością przekazania pacjentki. Wbrew temu, na co wskazuje skarżący oskarżony, kolejni lekarze nie zaakceptowali „stanu rzeczy” w postaci zdynamizowania się niebezpieczeństwa dla dobrostanu płodu, bowiem niezwłocznie po wykonaniu obchodu i zaistniałymi w związku z tym problemami z wysłuchaniem tętna dziecka, przewieźli pacjentkę na salę porodową, gdzie dwukrotnie wykonano zapis KTG. Otrzymane wyniki badań zinterpretowali i podjęli decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu ciąży cesarskim cięciem. Również i wskazywanie przez skarżącego, że 5 minutowa różnica w podjęciu decyzji o cięciu cesarskim decyduje o życiu lub zgonie dziecka (k. 432, t. III) pozwala w sposób tym bardziej uzasadniony zwrócić uwagę na fakt, że oskarżony decydując o podaniu pacjentce J. K. leków hamujących czynność skurczową macicy i przyspieszających rozwój pęcherzyków płucnych u płodu, miał w tym opóźnieniu udział. Skoro doszło do rozwarcia szyjki macicy na 2 cm, a ponadto dochodziło co 8-10 minut do skurczy, to podanie leków hamujących skurcze miało na celu „wyciszenie” akcji porodowej. Jak wskazali biegli, objawami dokonującego się uduszenia były zmiany w zapisie KTG przy przyjmowaniu ciężarnej do szpitala i stwierdzone w trakcie cesarskiego cięcia gęste, zielone wody płodowe (opinia główna, k. 102, t. I). Nie sposób zatem uznać, iż w niniejszej sprawie nie może być mowy o pacjentce rodzącej. Przechodząc obecnie do zarzutu obrazy prawa materialnego należy wskazać, że zarzut dotyczący naruszenia art. 4 § 1 k.k. jest zupełnie chybiony. Co więcej, zarzut ten w ocenie Sądu jest absolutnie niezrozumiały, bowiem nie stanowił on podstawy rozstrzygnięcia wydanego w niniejszej sprawie. Istotnie, Sąd Rejonowy w treści uzasadnienia zwrócił uwagę na zmianę stanu prawnego między czasem popełnienia przez oskarżonego zarzucanego mu czynu a czasem orzekania. Wynik tych rozważań był jednak jasny- zastosowanie ustawy nowej, a zatem w zgodzie z regułą wyrażoną w treści skarżonego przepisu, który w efekcie nie został przywołany za podstawę wydanego rozstrzygnięcia. Obrońca oskarżonego wskazał na błędne uznanie przez Sąd Rejonowy, że ustawę obowiązującą poprzednio należy uznać za względniejszą dla oskarżonego, gdy tymczasem Sąd ten poczynił rozważania w zakresie skutków zmiany stanu prawnego z odniesieniem ich na grunt analizowanej sprawy i co najistotniejsze wskazując wprost, iż przepisy obowiązujące w czasie popełnienia przez oskarżonego czynu nie były dla niego względniejsze (str. 32 uzasadnienia). Odnosząc się zaś do przepisów intertemporalnych jeśli idzie o możliwość nałożenia na oskarżonego obowiązku w okresie próby, Sąd meriti wskazał na fakultatywność takiego rozstrzygnięcia pod rządami poprzednio obowiązującej ustawy oraz co do zasady obligatoryjność przewidzianą w ustawie w obecnym brzmieniu. Jednakże co istotne, Sąd jednocześnie w sposób kategoryczny zaznaczył, że w niniejszej sprawie uznał za konieczne zastosowanie wobec oskarżonego jednego z obowiązków przewidzianych w art. 72 § 1 k.k. , a możliwość ta istniała zarówno na gruncie poprzednio, jak i obecnie obowiązującej ustawy. Powyższe nie pozostawia wątpliwości co do tego, że Sąd I instancji w sposób pełny, a jednocześnie zwięzły i jasny, poczynił rozważania w zakresie zmiany stanu prawnego pomiędzy czasem popełnienia czynu a czasem orzekania. Poczynione przezeń wnioski okazały się w pełni trafne. Nie sposób zatem w jakikolwiek sposób zgodzić się z poglądem skarżącego obrońcy jakoby orzeczenie Sądu Rejonowego było zamanifestowaną na zewnątrz próbę zastosowania ustawy obowiązującej poprzednio, gdyż pogląd taki nie znajduje żadnego oparcia w przedmiotowej sprawie. Orzeczenie Sądu Rejonowego, a następnie również jego pisemne uzasadnienie, nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że Sąd ten nie wahał się w przedmiocie tego, którą ustawę zastosować. O zamanifestowanej na zewnątrz próbie może być jedynie mowa w odniesieniu do postawionego przez skarżącego zarzutu obrazy prawa materialnego w zupełnym oderwaniu od poczynionych przez Sąd Rejonowy rozważań. W związku z tak postawionym zarzutem próżno więc upatrywać jego zasadności, a w efekcie o naruszeniu przepisu art. 4 §1 k.k. nie może być mowy. Również i zarzut obrazy prawa materialnego w postaci art. 46 § 1 k.k. nie okazał się zasadny. Z treści przepisu przywołanego przez skarżącego obrońcę, a to art. 52 § 1 k.p.k. , wynika wprost, że w przypadku śmierci pokrzywdzonego jego (podkr.- Sąd Odw.) prawa mogą wykonywać m.in. osoby najbliższe. Zgodnie zaś z brzmieniem art. 115 § 11 k.k. osoba najbliższą jest m.in. wstępny. Nietrafnie podnosi skarżący, że oskarżycielka posiłkowa nie została pokrzywdzona tym przestępstwem, albowiem nie w tym rzecz. W niniejszej sprawie oskarżycielka posiłkowa wykonuje nie swoje własne prawa, ale prawa pokrzywdzonej, którą w tym przypadku była jej córka M. W. . Sąd Rejonowy nie wskazywał na skutek w postaci jej śmierci, lecz na skutek w postaci konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo, który nie jest przecież w tego typu sprawach zależny w żadnej mierze od tego, czy dojdzie do nastąpienia uszczerbku na zdrowiu, czy nawet zgonu. Skoro zatem sam skarżący przywołał przepis, w którym mowa o podmiotach legitymowanych do udziału w postępowaniu i dochodzenia praw pokrzywdzonego, dziwi fakt, że nie dostrzegł on, że tym samym osoba taka może występować w reprezentacji podmiotu. Ponadto, do takiego stanowiska oskarżonego Sąd meriti odniósł się już na rozprawie w dniu 6 grudnia 2017 roku sygnalizując, iż zgodnie z treścią art. 52 § 1 k.k. J. K. jest reprezentantem przysługujących zmarłej M. W. praw (k. 3 15v., t. II). Już tylko na marginesie należy wskazać, że powoływanie w treści złożonego środka odwoławczego, że oskarżony na rozprawie głównej występował bez obrońcy (k. 427, t. III), nie ma żadnego znaczenia w świetle niniejszej sprawy, a w ocenie Sądu Odwoławczego zmierza jedynie do zakwestionowania za wszelką ceną prawidłowości wydanego orzeczenia. Po pierwsze należy wskazać, że nie zachodził w niniejszej sprawie przypadek obrony obligatoryjnej, jak również, w toku postępowania przygotowawczego oskarżony został pouczony o możliwości ustanowienia w sprawie obrońcy (k. 107, t. l). Okoliczność, iż zdecydował się on na samodzielną ochronę, nie stanowi o jakimkolwiek naruszeniu jego praw. Biorąc nadto pod uwagę sytuację majątkową oskarżonego nie sposób uznać, aby na poniesienie kosztów obrony przez siebie ustanowionej nie było go stać, co oznacza, że również i w tym zakresie nie miał on utrudnionego dostępu do udziału w sprawie obrońcy. W odmiennych warunkach istnieje też zawsze możliwość skorzystania z pomocy obrońcy z urzędu, co jednak nie zostało zainicjowane żadnym wnioskiem czy oświadczeniem ze strony oskarżonego. Decyzja oskarżonego o skorzystaniu z pomocy obrońcy urzeczywistniła się dopiero po otrzymaniu niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia, co jednak w żaden sposób nie wskazuje, iż na wcześniejszym etapie dojść miało do naruszenia jakichkolwiek praw oskarżonego. To zaś, że oskarżony liczył na pozytywne efekty samodzielnej obrony nie może być bowiem w niniejszej sprawie przedmiotem zarzutu. Przechodząc obecnie do zarzutów podniesionych w treści apelacji osobistej oskarżonego, należy się w pierwszej kolejności odnieść do zarzutu naruszenia art. 17 § 1 pkt 9 (chodzić miało zapewne o przepis Kodeksu postępowania karnego , czego jednak skarżący nie doprecyzował w treści zarzutu ani uzasadnieniu złożonego środka odwoławczego). Co również ciekawe, skarżący w uzasadnieniu w miejscu do tego przeznaczonym (oznaczonym jako Ad. I, pkt l), zawarł rozważania nieodnoszące się do odpowiadającego mu zarzutu. Przechodząc jednak do meritum, przywołać należy art. 52 § 1 k.p.k. , który stanowi, że w przypadku śmierci pokrzywdzonego uprawnienie do złożenia wniosku mają osoby dla niego najbliższe. Jedną z nich, wobec przywołanego już uprzednio kręgu osób najbliższych, jest dziadek zmarłej M. A. K. (wstępny). W niniejszej sprawie wola ścigania oskarżonego została wyrażona w sposób niebudzący wątpliwości w zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa. I chociaż początkowo śledztwo zostało wszczęte w ramach czynu ściganego z oskarżenia publicznego, to jednak nie sposób uznać, iż po dokonaniu zmiany kwalifikacji prawnej brak było skargi uprawnionego oskarżyciela. W związku bowiem z uprzedzeniem o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej dokonanym podczas rozprawy w dniu 5 lutego 2018 roku (protokół tej rozprawy błędnie został opatrzony datą 1 lutego 2018 roku - k. 361, t. II) oskarżycielka posiłkowa na początku kolejnej rozprawy (z dnia 7 marca 2018 roku — k. 368v., t. II) złożyła wniosek o ściganie oskarżonego w przypadku zmiany kwalifikacji czynu mu zarzuconego z art. 160 § 2 k.k. na kwalifikację z art. 160 § 3 k.k. Wobec powyższego, zarzut ten jest całkowicie bezprzedmiotowy. Również i zarzut oskarżonego dotyczący obrazy przepisów prawa materialnego, a to art. 160 § 2 i 3 k.k. , okazał się chybiony. Nie można zgodzić się bowiem ze skarżącym, że dziecko poczęte, ale nienarodzone, nie ma zdolności prawnej do bycia podmiotem ochrony przewidzianej w tym przepisie. Na przywołaną w treści środka odwoławczego uchwałę Sądu Najwyższego (z dnia 26 października 2006 roku I KZP 18/06) powołał się także orzekający w sprawie Sąd Rejonowy, który podkreślił, że przedmiotem ochrony przewidzianej w art. 160 k.k. jest życie i zdrowie człowieka od rozpoczęcia porodu, tj. wystąpienia skurczów macicy, dających postęp porodu, a w przypadku operacyjnego zabiegu cesarskiego cięcia kończącego ciążę- od podjęcia czynności zmierzających do przeprowadzenia tego zabiegu. Stanowisko takie w pełni aprobuje Sąd Odwoławczy. W przypadku J. K. doszło do rozpoczęcia porodu, a szczegółowe parametry zostały podane przez Sąd meriti w stanie faktycznym, a następnie ponownie przywołane w uzasadnieniu zajętego stanowiska. Warunki te znalazły odzwierciedlenie w dokumentacji medycznej. Sam oskarżony zresztą stwierdził, że doszło do rozwarcia szyjki macicy na 2 cm (k. 316v., t. II). Skurcze następowały z częstotliwością 8-10 minut, a biorąc pod uwagę, że o 21.20 podano J. K. leki na ich zahamowanie, to logicznym następstwem wydaje się być wynikające z dokumentacji medycznej stwierdzenie o godz. 2.30 dnia kolejnego „braku postępu porodu”. Oskarżony zupełnie pomija kwestię tego, z jakim rozpoznaniem trafiła na Oddział oskarżycielka posiłkowa - poród przedwczesny zagrażający, w całości odwołując się jedynie do zaniechania wykonania przez kolejnych lekarzy cesarskiego cięcia, w odpowiednim- według niego, momencie. Myli się więc ponadto skarżący wskazując, że Sąd Rejonowy w żadnym punkcie uzasadnienia nie wykazał, aby dziecko poczęte było w trakcie porodu lub w trakcie przygotowania do cięcia cesarskiego, bowiem przyjęte stanowisko Sąd meriti uzasadnił w sposób przekonujący. W dalszej kolejności, ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 4, 7, 410 i 424 § 1 pkt 1 k.p.k. , również i tu nie sposób podzielić stanowiska skarżącego, którego intencją jest zakwestionowanie dokonanej oceny dowodów. W sprawie nie doszło do naruszenia treści art. 4 k.p.k. Sąd Rejonowy zgodnie z wymogiem zawartym w tym przepisie przeprowadził dowody przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonego. Z treści uzasadnienia (str. 2/3) wynika, że Sąd Rejonowy w sposób niefaworyzujący żadnej ze stron poczynił ustalenia faktyczne, albowiem oprócz wskazania, która decyzja oskarżonego była nieprawidłowa, wskazał również na tę, która była prawidłowa. Fakt, że mógł uwzględnić jedynie te okoliczności, które wynikały z dowodów uznanych przez siebie za wiarygodne był wynikiem tego, że żaden przepis procedury karnej nie nakłada na Sąd orzekający obowiązku czynienia ustaleń faktycznych w oparciu o wszystkie przeprowadzone dowody. Zwłaszcza nie jest to możliwe w sytuacji, w której te dowody są ze sobą sprzeczne, a tak jest w niniejszej sprawie. Wtedy Sąd I Instancji obowiązany jest jednym z nich dać wiarę, a innym waloru wiarygodności odmówić, zaś ocenę swoją uzasadnić, zgodnie z wymogami art. 7 k.p.k. , co też miało miejsce. Należy podkreślić, że Sąd I instancji uwzględnił treść wyjaśnień oskarżonego i w sposób szczegółowy podał przyczyny, dla których dał im wiarę jedynie w części. Należy również w całej rozciągłości uznać za trafną ocenę Sądu Rejonowego w zakresie dowodów przeprowadzonych w niniejszym postępowaniu. Przedmiotem tejże oceny były wszystkie przeprowadzone dowody ujawnione na rozprawie, a następnie ocenione z uwzględnieniem zasad logiki, doświadczenia życiowego i wskazań wiedzy. W pisemnych motywach wyroku Sąd odniósł się szczegółowo do wszystkich przeprowadzonych dowodów, wskazując, którym z nich i w jakiej części dał wiarę, a którym wiary odmówił, argumentując przyczyny takiej oceny. Kontynuując powyższe rozważania wskazać należy, że zarzut naruszenia art. 410 k.p.k. może zostać skutecznie podniesiony jedynie wówczas, gdy Sąd nie odniesie się do pewnych dowodów przeprowadzonych w toku postępowania. Sytuacja ta nie ma jednak miejsca w niniejszej sprawie, gdyż z treści apelacji wyłania się intencja podważenia dokonanej przez Sąd Rejonowy oceny wiarygodności przeprowadzonych dowodów, co należy łączyć z zarzutem naruszenia art. 7 k.p.k. , w zakresie którego Sąd Odwoławczy poczynił już rozważania. Koniecznym jest jednocześnie wskazanie, że skarżący nie może skutecznie postawić w odniesieniu do tych samych dowodów zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. , gdyż przepisy te wzajemnie się wykluczają. Pierwszy z nich zakłada bowiem, że sąd dokonał oceny przeprowadzonych dowodów, jednak w sposób nieodpowiadający wymogom określonym w tym przepisie, zaś drugi z nich, że przy wydawaniu wyroku nie wzięto pod uwagę wszystkich dowodów, a zatem istnieją takie, które nie były przedmiotem żadnej oceny. Należy wskazać, że Sąd Rejonowy nie pominął żadnego przeprowadzonego w sprawie dowodu. Sądowi Rejonowemu nie można postawić zarzutu, że dokonał grupowej oceny zebranych dowodów. W dokonanej ocenie dowodów odniósł się do pewnej grupy świadków, którzy z uwagi na swój udział w procesie hospitalizacji J. K. , posiadali informacje odnoszące się jedynie do pewnej części tegoż procesu i w ocenie Sądu Odwoławczego dalsza ocena w tym zakresie nie była konieczna. Nadto, zważyć należy, że zgodnie z art. 424 § 1 k.p.k. uzasadnienie powinno zawierać zwięzłe wskazanie, jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Rozpisywanie się zatem, dlaczego Sąd danym dowodom dał wiarę, prowadziłoby do zatracenia istoty uzasadnienia i pozbawiłoby go jakiegokolwiek logicznego wydźwięku. Uzasadnienie bowiem jest podaniem (zwięzłego) stanowiska Sądu orzekającego w sprawie, nie zaś rozpisywaniem się na okoliczności kwestionowane i niebudzące wątpliwości przy ich ocenie. Tym samym, również i Sąd Odwoławczy nie dostrzegł potrzeby, aby do oceny takich zeznań przystępować pojedynczo, w zasadzie powtarzając jedynie przytaczaną argumentację. Co warte podkreślenia, Sąd meriti przy tak dokonanej ocenie wymienił świadków z imienia i nazwiska, nie dokonując jedynie zbiorczego ich przywołania jako np. lekarze, pielęgniarki i położne biorące udział procesie hospitalizacji J. K. , co nie budzi zastrzeżeń Sądu Odwoławczego. Nie ma zatem podstaw, aby uznać, iż doszło do obrazy art. 424 § 1 k.p.k. Wbrew twierdzeniu skarżącego, nie doszło również do przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów poprzez zacytowanie tylko fragmentów wypowiedzi w sytuacji, gdy cała wypowiedź ma całkowicie odmienny sens- zacytowanie jedynie fragmentów było w niniejszej sprawie wystarczające, a to wobec tego, iż były to okoliczności wynikające z dokumentacji medycznej. Chodzi tutaj o przeprowadzone wobec J. K. badania, ich godziny, wyniki. Tak oto np. fakt, iż do skurczów doszło, nie mógł zostać wyeliminowany tylko poprzez to, że oskarżony twierdził, iż nie był to jeszcze poród. Kwestionowanie zatem przez oskarżonego poczynionych przez Sąd meriti ustaleń faktycznych, zmierza jedynie w sposób oczywisty do przedstawienia siebie w jak najkorzystniejszym świetle. W efekcie nie sposób uznać, że Sąd meriti przeinaczył sens uzyskanych w toku postępowania wypowiedzi. Również z zarzutem dotyczącym niezwrócenia się przez Sąd meriti z jakimkolwiek pytaniem do biegłych i samodzielnym ustaleniem, że J. K. miała status rodzącej, nie sposób się zgodzić. Sąd meriti nie podjął się samodzielnej interpretacji dokumentacji medycznej - uzyskał w tym celu opinię główną biegłych, a kolejno- opinię uzupełniającą. W ramach czynionych ustaleń bazował przede wszystkim na dokumentacji medycznej i jej interpretacji poczynionej przez biegłych. W efekcie, Sąd meriti w sposób prawidłowy ustalił godziny rozpoczęcia i czasu trwania poszczególnych czynności (zapisów KTG, procedur porodu), które to w sposób niekwestionowany wynikały właśnie ze zgromadzonej w sprawie dokumentacji medycznej. Co zaś się tyczy dostrzeżonych przez oskarżonego sprzeczności w opinii głównej i uzupełniającej biegłych, Sąd Odwoławczy w tym miejscu odsyła do rozważań poczynionych już w części odnoszącej się do zarzutów obrońcy oskarżonego i wskazuje, że z uwagi na poczynione tam rozważania, także i ten zarzut oskarżonego należało uznać za chybiony. Sąd Rejonowy nie przyjął, aby opinia uzupełniająca zaprzeczała opinii głównej, co zaaprobował Sąd Odwoławczy, zważając jednocześnie, że przedstawione przez skarżącego argumenty dotyczące sprzeczności między opinią główną a uzupełniającą nie stały na przeszkodzie, aby Sąd meriti dokonał oceny zgromadzonych dowodów w sposób prawidłowy. Oskarżony zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych wskazał, że doprowadził on do błędnej oceny materiału dowodowego. Wobec okoliczności, iż zarzut ten nie ma charakteru pierwotnego, a także, że stanowisko Sądu Odwoławczego również i w odniesieniu do tegoż zarzutu zostało wskazane już powyżej (przy odpowiednim zarzucie obrońcy oskarżonego), w tym zakresie więc, aby nie czynić zbędnych powtórzeń, Sąd Odwoławczy do tych rozważań odsyła. Należy jedynie wskazać, że stanowisko skarżącego jest obarczone błędem, bowiem logiczną konsekwencją dostrzeżenia przez Sąd Odwoławczy, iż doszło do naruszenia przepisów postępowania, a to choćby art. 7 k.p.k. , mogących mieć wpływ na treść wydanego rozstrzygnięcia, jest konieczność odmiennej oceny przeprowadzonych dowodów prowadzących do poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych, co zauważył zresztą sam skarżący wskazując, że logiczną bowiem konsekwencją naruszenia przepisów Kodeksu postępowania karnego dotyczących sfery gromadzenia i oceny dowodów jest błąd w ustaleniach faktycznych (k. 429, t. III). Wszak to zarzut błędu w ustaleniach faktycznych może być wywodzony z błędnej oceny materiału dowodowego, ale nie odwrotnie. Odnosząc się obecnie do wypunktowanych w środku odwoławczym poszczególnych błędów, Sąd Odwoławczy wskazuje, co następuje. Nie ma potrzeby szerszego argumentowania niż poniżej przedstawione, albowiem kwestie te w większości wynikają ze zgromadzonej dokumentacji medycznej, a nadto częściowo został one wyjaśnione już powyżej. Kwestia tego, czy dziecko przed przyjęciem do szpitala było dzieckiem zdrowym, ma charakter marginalny dla istoty niniejszego postępowania. Jak bowiem wskazali biegli w treści opinii uzupełniającej, na ocenę postępowania lekarskiego nie miała wpływu sytuacja położnicza, bowiem niezależnie od wyjściowego dobrostanu płodu, w przypadku podejrzenia wewnątrzmacicznego niedotlenienia należy wszcząć intensywne postępowanie diagnostyczno - lecznicze (k. 230, t. II). Wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd Rejonowy nie poczynił żadnych kategorycznych ustaleń co do tego, że wewnątrzmaciczne niedotlenienie miałoby być jedyną przyczyną nieprawidłowego KTG. Sąd ten w stanie faktycznym wskazał, że zapis „niemej oscylacji” stwarzał zagrożenie płodu wewnątrzmacicznym niedotlenieniem (str. 3 uzasadnienia) „którego podejrzenie uzasadniał wcześniejszy zapis KTG” (str. 4 uzasadnienia). A zatem, nie ma tu mowy o swoistej diagnozie postawionej przez Sąd, lecz jedynie o podejrzeniu, na które wskazuje on zresztą w uzasadnieniu do wydanego wyroku (str. 21). Nadto, biegli w opinii głównej, wbrew zarzutowi oskarżonego wskazali, że taki zapis stwarza podejrzenie zagrożenia płodu wewnątrzmacicznym niedotlenieniem, a czas jego wykonania i niezmienność utrzymywania się zmian czyniło to podejrzenie uzasadnionym (k. 101/102, t. I). Odnosząc się zaś obecnie do tego, że kolejni lekarze nie widzieli potrzeby natychmiastowego cesarskiego cięcia, należy wskazać, ze po ponownym zbadaniu ciężarnej natychmiast potrzebę taką dostrzegli. Sam zaś przebieg i efekt cesarskiego cięcia nie jest przedmiotem niniejszego postępowania. Został sporządzony protokół sekcyjny zwłok zmarłej M. W. , nadto zgromadzona została dokumentacja medyczna i przesłuchani zostali świadkowie. W efekcie, Sąd Rejonowy przypisał oskarżonemu odpowiedzialność za skutek w postaci narażania na bezpośrednie niebezpieczeństwo, nie zaś skutku śmiertelnego. Wobec tego przebieg zabiegu cesarskiego cięcia pozostawał w zasadzie dla tegoż postępowania obojętny- istotne było, że oskarżony po uzyskaniu wątpliwego zapisu KTG, nie podjął czynności zmierzających do ustalenia przyczyny takiego stanu rzeczy, przede wszystkim celem wyeliminowania wewnątrzmacicznego niedotlenienia płodu. Za takie działanie nie można w szczególności uznać decyzji oskarżonego o obserwacji ciężarnej w warunkach Sali porodowej przed przekazaniem jej do Oddziału Patologii Ciąży. W szczególności nie łączyło się to bowiem z kontrolnym wykonaniem zapisu KTG, tak pożądanego w przypadku ciężarnej. Jak wskazali biegli, decyzja o dalszej obserwacji ciężarnej była decyzją nieprawidłową, a wydanie kontrolnego zapisu KTG ze względu na jego wcześniejszy zapis było bezwzględnie niezbędne (k. 102, t. I), a w dalszej kolejności, że cesarskie cięcie było konieczne i że potwierdzona kontrolnym badaniem KTG znacznie zawężona oscylacja akcji serca płodu jest wskazaniem do pilnego rozwiązania ciąży (k. 235, t. II). Poddanie pacjentki, wobec wątpliwego zapisu KTG, ciągłemu zapisowi KTG między godziną 22.30 a 2.30, nie odpowiada ustalonemu przez Sąd stanowi faktycznemu, co zostało już opisane powyżej (w części odnoszącej się do zarzutów obrońcy oskarżonego). W efekcie, przyjęcie, że oskarżony zdynamizował sytuację niebezpieczną dla płodu było w pełni prawidłowe. Narażenie płodu na niebezpieczeństwo było bezpośrednie, a objawami dokonującego się uduszenia były zmiany w zapisie KTG przy przyjmowaniu ciężarnej do szpitala i stwierdzone w trakcie cesarskiego cięcia gęste, zielone wody płodowe. W oparciu o te wszystkie okoliczności, Sąd meriti prawidłowo ustalił odpowiedzialność oskarżonego za przypisany mu czyn. Wymierzona kara jest adekwatna do czynu i nie można mówić o jej surowości, gdyż wymiar 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby 2 lata, jest wręcz wyrazem łagodności. Lekarz to osoba szczególnego zaufania, dysponująca wiedzą ponadprzeciętną z zakresu medycyny. Pacjentka w trakcie porodu, jest całkowicie zdana na lekarza, jego wiedzę i kompetencje, wymaga od niego podejmowania dobrych decyzji, za które jest właściwie wynagradzany. Zawsze z podejmowaniem decyzji wiąże się ryzyko, ale akurat w przypadku lekarza, jest to ryzyko głównie dla innej osoby. Wymiar kary nie jest duży, ile niczym nie przejawia cech kary rażąco niewspółmiernie surowej. Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Rejonowego i w efekcie na zasadzie art. 437 § 1 kpk zaskarżony wyrok utrzymał w mocy nie znajdując powodów do wydania decyzji o charakterze reformatoryjnym, jak i kasatoryjnym. Stwierdzić jednocześnie należy, że Sąd I instancji nie dopuścił się żadnych uchybień, które należałoby brać pod uwagę niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów. Co do kosztów, Sąd Odwoławczy orzekł na zasadzie art. 636 § 1 k.p.k. i art. 8 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst jednolity: Dz. U. 1983 nr 49 poz. 223 ze zm.) zasądzając od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty za postępowanie odwoławcze w kwocie 170 złotych. Na koszty te złożyły się: ryczałt za doręczenia (20 złotych) ustalony zgodnie z § 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym (tekst jednolity z dnia 2013.06.07, Dz. U. 2013 poz. 663), opłata od wymierzonej kary (120 złotych) oraz koszt uzyskania karty karnej (30 złotych) ustalony na podstawie § 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 roku w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków skarbu Państwa w postępowaniu karnym (Dz. U. z 2013 r. poz. 663). Ponadto Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżycielki posiłkowej na zasadzie art. 627 kpk kwotę 840 złotych tytułem wydatków związanych z udziałem jej pełnomocnika w postępowaniu przed Sądem II instancji. SSO Sławomir Noga SSO Krzysztof Chodak SSO Jadwiga Żmudzka PK