II K 784/10
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Rejonowy skazał oskarżonych M. K., M. W., G. P. i K. B. za przekroczenie uprawnień w związku z operacją CBA dotyczącą rzekomej korupcji w Ministerstwie Rolnictwa.
Sprawa dotyczy oskarżonych funkcjonariuszy CBA, którzy mieli przekroczyć uprawnienia podczas operacji mającej na celu wykrycie korupcji w Ministerstwie Rolnictwa. Oskarżeni twierdzili, że działali w interesie publicznym i zgodnie z prawem, weryfikując informacje o nieprawidłowościach związanych z "odrolnieniem" gruntów. Sąd uznał jednak, że działania CBA, w tym wykorzystanie funkcjonariusza "pod przykryciem" i wytworzenie dokumentów legalizacyjnych, były bezprawne z powodu braku odpowiednich zarządzeń wykonawczych.
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia rozpoznał sprawę przeciwko M. K. (Szef CBA), M. W. (z-ca Szefa CBA), G. P. i K. B. oskarżonym o przekroczenie uprawnień w związku z operacją Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Operacja ta miała na celu wykrycie potencjalnej korupcji w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, związanej z "odrolnieniem" gruntów rolnych. Oskarżeni funkcjonariusze CBA bronili się, twierdząc, że działali w interesie publicznym, w celu zwalczania korupcji, i że ich działania były zgodne z prawem, mimo że mogły prowadzić do kryzysu politycznego. Twierdzili, że posiadali wiarygodne informacje o przestępstwie i że wszystkie czynności były legalne, z odpowiednimi zgodami prokuratora i sądu. Sąd jednak uznał, że kluczowe działania operacyjne, w tym użycie funkcjonariusza "pod przykryciem" i wytworzenie dokumentów legalizacyjnych, były bezprawne z powodu braku wydania przez Prezesa Rady Ministrów zarządzenia wykonawczego do ustawy o CBA, które regulowałoby te kwestie. Sąd podkreślił, że nawet jeśli istniały podejrzenia korupcji, środki użyte do jej wykrycia były nieadekwatne i naruszały prawo, w szczególności zasadę subsydiarności i wymóg posiadania wiarygodnych informacji o konkretnym przestępstwie przed zastosowaniem określonych środków operacyjnych. Sąd uznał, że oskarżeni, mimo powoływania się na interes publiczny, działali bez należytej rozwagi i logiki, a ich ocena sytuacji była błędna, co doprowadziło do naruszenia przepisów proceduralnych.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, działania te były bezprawne, ponieważ brak zarządzenia wykonawczego uniemożliwiał stosowanie takich środków operacyjnych.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że brak zarządzenia wykonawczego do art. 24 ust. 5 ustawy o CBA uniemożliwiał legalne użycie funkcjonariusza "pod przykryciem" i wytworzenie dokumentów legalizacyjnych, co stanowiło przekroczenie uprawnień.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
skazujący
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| M. K. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| M. W. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| G. P. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| K. B. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| A. K. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| P. R. | osoba_fizyczna | oskarżony |
| M. O. | osoba_fizyczna | świadek/osoba informująca |
| S. S. (1) | osoba_fizyczna | świadek/osoba informująca |
| T. K. | osoba_fizyczna | świadek |
| J. W. (1) | osoba_fizyczna | świadek |
| A. L. (1) | osoba_fizyczna | świadek/polityk |
| A. L. (2) | osoba_fizyczna | świadek/polityk |
| M. B. (1) | osoba_fizyczna | świadek |
| M. C. | osoba_fizyczna | świadek |
| M. B. (2) | osoba_fizyczna | świadek/funkcjonariusz CBA |
| E. B. | osoba_fizyczna | świadek/funkcjonariusz CBA |
| Z. W. | osoba_fizyczna | świadek/polityk |
| M. J. | osoba_fizyczna | świadek |
| H. K. | osoba_fizyczna | świadek |
| K. P. | osoba_fizyczna | świadek/ekspert |
| J. C. | osoba_fizyczna | świadek |
Przepisy (13)
Główne
ustawa o CBA art. 24 § ust. 2
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Możliwość posługiwania się przez funkcjonariuszy CBA dokumentami uniemożliwiającymi ustalenie danych identyfikujących.
ustawa o CBA art. 24 § ust. 5
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Konieczność wydania zarządzenia regulującego tryb wydawania i posługiwania się dokumentami identyfikacyjnymi.
k.k. art. 230 § § 1
Kodeks karny
Przestępstwo płatnej protekcji.
k.k. art. 228
Kodeks karny
Przestępstwo korupcji.
ustawa o CBA art. 17
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej.
ustawa o CBA art. 19
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Kontrolowane przyjęcie korzyści majątkowej.
Pomocnicze
ustawa o CBA art. 1 § ust. 1
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Definicja CBA jako służby specjalnej do zwalczania korupcji.
ustawa o CBA art. 1 § ust. 3
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Definicja korupcji.
k.k. art. 4
Kodeks karny
Zasada obiektywizmu.
k.p.k. art. 7
Kodeks karny
Zasada swobodnej oceny dowodów.
ustawa o CBA art. 10
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Podstawa do wydawania zarządzeń przez Szefa CBA.
ustawa o CBA art. 20
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Rejestrowanie przebiegu spotkania przez funkcjonariusza "pod przykryciem" bez zgody sądu.
ustawa o CBA art. 51
Ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym
Przysięga funkcjonariusza CBA.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Działania CBA były bezprawne z powodu braku zarządzenia wykonawczego do ustawy o CBA. Nie było wiarygodnych informacji o korupcji w Ministerstwie Rolnictwa, co uniemożliwiało zastosowanie środków operacyjnych. Środki operacyjne użyte przez CBA były nieadekwatne i naruszały prawo.
Odrzucone argumenty
Działania CBA były legalne i zgodne z prawem. Oskarżeni działali w interesie publicznym, zwalczając korupcję. Posiadano wiarygodne informacje o przestępstwie, uzasadniające zastosowanie środków operacyjnych. Wszystkie czynności były zgodne z instrukcjami i przepisami.
Godne uwagi sformułowania
brak zarządzenia regulującego tryb wydawania i posługiwania się dokumentami uniemożliwiającymi ustalenie danych identyfikujących funkcjonariuszy nie było wiarygodnych informacji o korupcji w Ministerstwie Rolnictwa środki użyte w celu rozpoznania zagadnienia korupcji były nieadekwatne, a także bezprawne działania oskarżeni podejmowali bez logiki, rozwagi, a w przypadku M. K. (1) i M. W. także doświadczenia wyjaśnienia oskarżonych sąd ocenił w sposób całościowy z odniesieniem się do wszystkich dowodów
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Ustalenie granic legalności działań służb specjalnych, w szczególności CBA, w zakresie stosowania środków operacyjnych i dokumentów legalizacyjnych."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji prawnej związanej z brakiem konkretnego zarządzenia wykonawczego, co może ograniczać jego bezpośrednie zastosowanie w innych kontekstach.
Wartość merytoryczna
Ocena: 8/10
Sprawa dotyczy działań służb specjalnych (CBA) i potencjalnego przekroczenia uprawnień w walce z korupcją, co jest tematem budzącym duże zainteresowanie społeczne i prawnicze.
“Czy walka z korupcją usprawiedliwia łamanie prawa? Sąd rozstrzyga w sprawie działań CBA.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II K 784/10 UZASADNIENIE Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie rozpoznając sprawę oskarżonych M. K. (1) , M. W. , G. P. i K. B. ustalił następujący stan faktyczny. M. O. od lutego 2006 roku był zatrudniony na stanowisku v-ce prezesa zarządu w spółce (...) S.A. W kwietniu 2006 roku w skład zarządu spółki powołani zostali S. S. (1) na stanowisko prezesa zarządu oraz A. K. (1) na stanowisko v-ce prezesa zarządu. Jedną z pierwszych decyzji nowo powołanego zarządu było odwołanie ze stanowiska doradcy zarządu P. R. . (dowód: zeznania świadka M. O. , k. 631; zeznania świadka S. S. (1) , k. 741) P. R. został w późniejszym okresie czasu, około czerwca 2006 roku, przedstawiony A. K. (1) przez senatora J. C. . Z rekomendacji tego ostatniego P. R. został zatrudniony w (...) S.A. od czerwca 2006 roku na stanowisku dyrektora ds. organizacji i rozwoju. Zatrudnienie P. R. na tym stanowisku w spółce forsował A. K. (1) . P. R. i A. K. (1) będąc zatrudnieni w tej samej spółce, często spotykali się, także na gruncie prywatnym, na terenie W. i W. . (dowód: wyjaśnienia świadka A. K. (1) , k. 224; zeznania świadka A. K. (1) , k. 711; wyjaśnienia świadka P. R. , k. 233; zeznania świadka P. R. , k. 852; zeznania świadka M. O. , k. 631; zeznania świadka S. S. (1) , k. 741) A. K. (1) w trakcie rozmów z P. R. dowiedział się o jego kontaktach w partii politycznej (...) , w tym o możliwości załatwienia różnych spraw w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi (zwanego dalej także Ministerstwem Rolnictwa lub MRiRW). P. R. powoływał się przy tym na znajomość z A. L. (1) , J. M. (1) i innymi politykami (...) . (dowód: wyjaśnienia świadka A. K. (1) , k. 224 – 225; zeznania świadka A. K. (1) , k. 711) W dniu 24 lipca 2006 roku na mocy ustawy z dnia 9 czerwca 2006 roku utworzono Centralne Biuro Antykorupcyjne (zwane dalej także CBA), jako służbę specjalną do spraw zwalczania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym, w szczególności w instytucjach państwowych i samorządowych, a także do zwalczania działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa (dowód: art. 1 ust. 1 w zw. z art. 216 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 roku o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym , Dz. U. Nr 104, poz. 708) . W rozumieniu ustawy z dnia 9 czerwca 2006 roku o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (Dz. U. Nr 104, poz. 708; zwana dalej także ustawą o CBA) korupcją było obiecywanie, proponowanie, wręczanie, żądanie, przyjmowanie przez jakąkolwiek osobę, bezpośrednio lub pośrednio, jakiejkolwiek nienależnej korzyści majątkowej, osobistej lub innej, dla niej samej lub jakiejkolwiek innej osoby, lub przyjmowanie propozycji lub obietnicy takich korzyści w zamian za działanie lub zaniechanie działania w wykonywaniu funkcji publicznej lub w toku działalności gospodarczej (dowód: art. 1 ust. 3 ustawy o CBA, Dz. U. Nr 104, poz. 708) . M. K. (1) od dnia 6 lipca 2006 roku na mocy zarządzenia nr 103 Prezesa Rady Ministrów z dnia 4 lipca 2006 roku w sprawie powołania pełnomocnika do spraw organizacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego pełnił funkcję pełnomocnika do spraw organizacji CBA. Z dniem 3 sierpnia 2006 roku M. K. (1) został przez Prezesa Rady Ministrów powołany na stanowisko Szefa CBA, a z dniem 4 sierpnia 2006 roku na stanowisko z-cy Szefa CBA powołany został M. W. . (dowód: zarządzenie nr 103 Prezesa Rady Ministrów z dnia 4 lipca 2006 roku w sprawie powołania pełnomocnika do spraw organizacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego, M.P. Nr 46, poz. 489; co do powołania na stanowisko Szefa CBA M. K. (1) i z-cy Szefa CBA M. W. – bezsporne) A. K. (1) , który od P. R. dowiedział się o możliwościach wyłączenia gruntu z produkcji rolnej, co leżało w kompetencjach Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi lub v-ce ministra tego resortu poszukiwał osoby zainteresowanej uzyskaniem takiej decyzji. Gdy w dniu 4 sierpnia 2006 roku poznał prezesa (...) S.A. T. K. przy okazji realizacji wspólnego projektu telewizji internetowej. Podczas tego spotkania głównym tematem rozmowy była wspólna gra w tenisa oraz przeszłość A. K. (1) , który chwalił się dotychczasowym przebiegiem kariery i możliwościami. Po pewnym czasie, podczas kolejnego spotkania A. K. (1) przedstawił T. K. swoją propozycję dotyczącą zwolnienia gruntów z produkcji rolnej w zamian za korzyść majątkową. Nie precyzował przy tym komu korzyść majątkowa miałaby zostać przekazana, aczkolwiek T. K. odniósł wrażenie, iż miałaby to być korzyść dla A. K. (1) . Gdy T. K. nie zareagował na tę propozycję, A. K. (1) wprost nękał go, by zainteresował się jego ofertą lub skontaktował z osobą, która takim sposobem uzyskania decyzji mogła być zainteresowana. W związku z tym T. K. zaproponował A. K. (1) , że pozna go z przedsiębiorcą zajmującym się handlem gruntami, to jest J. W. (1) . (dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. K. (1) , k. 224 – 225; zeznania świadka A. K. (1) , k. 1845; zeznania świadka T. K. , k. 503 – 505, 1774, 1776; zeznania świadka M. O. , k. 1805; zeznania świadka J. W. (1) , k. 1819v) We wrześniu 2006 roku na kortach tenisowych doszło do spotkania J. W. (1) i A. K. (1) . Rozmowie obu mężczyzn przysłuchiwali się T. K. i M. C. . A. K. (1) w trackie rozmowy z J. W. (1) poinformował go, że poszukuje osoby zainteresowanej wyłączeniem gruntów rolnych z produkcji, a najlepiej, by była to osoba, która miała kłopot z uzyskaniem pozytywnej decyzji w tym przedmiocie lub uzyskała decyzję odmowną. Zaznaczył, że posiada wpływy w Ministerstwie Rolnictwa, a decyzje w tej mierze podejmuje minister tego resortu lub jego zastępca, a on pośredniczy – w zamian za korzyść majątkową – w załatwianiu takich spraw. Wspominał przy tym, że jest to kwota nie mniejsza niż pół miliona złotych, a decyzja może mieć charakter „prawie in blanco ” ( vide zeznania świadka T. K. , k. 506 i 1776v). A. K. (1) w trakcie spotkania z J. W. (1) starał się sprawiać wrażenie osoby wpływowej, dobrze ustosunkowanej, mającej szerokie kontakty i możliwości z tym związane. Pomimo tego na swoim rozmówcach, to jest J. W. (1) , T. K. i M. C. wywierał odmienne wrażenie, wręcz traktowali go jako osobę niepoważną. J. W. (1) w związku z tym nie podjął rozmowy odnośnie propozycji A. K. (1) , lecz po pewnym czasie sprawdził obowiązujące przepisy i procedury. W wyniku tego uznał propozycję A. K. (1) za możliwą do zrealizowania. (dowód: zeznania świadka T. K. , k. 505 – 506, 1774v – 1776v; zeznania świadka J. W. (1) , k. 639, 1819v; częściowo zeznania świadka A. K. (1) , k. 1845; zeznania świadka M. C. , k. 644) W dniu 22 września 2006 roku A. L. (1) został odwołany z funkcji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W związku z tym faktem A. K. (1) telefonicznie zgłaszał pretensje do T. K. , że z załatwienia „odrolnienia” nic nie wyszło. (dowód: okoliczność odwołania A. L. (1) z funkcji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi – bezsporna; zeznania świadka T. K. , k. 507, 1774, 1776) *** ŚCIŚLE TAJNE*** W okresie października – listopada 2006 roku, gdy A. K. (1) , jako członek zarządu (...) S.A. współpracował z zatrudnionym w spółce P. R. rozmowę na temat nieprawidłowości przy przetargach odbył z nim prezes zarządu S. S. (1) . Podobną rozmowę odbył z A. K. (1) przewodniczący rady nadzorczej spółki M. B. (1) . Rozmowy dotyczyły zastrzeżeń związanych z przetargami na flotę samochodową oraz modernizacji budynku (...) . A. K. (1) zaprzeczał informacjom o nieprawidłowościach i przedstawiał się jako „rycerz walczący z korupcją”. (dowód: zeznania świadka S. S. (1) , k. 742, 1794) W dniu 16 października 2006 roku A. L. (1) został ponownie powołany w skład Rady Ministrów na funkcję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wówczas A. K. (1) skontaktował się z T. K. i nalegał na umożliwienie mu kontaktu z J. W. (1) , ponieważ powstała możliwość zrobienia interesu na „odrolnieniu” gruntów rolnych i wprost wiązał to z powołaniem A. L. (1) na stanowisko Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. (dowód: bezsporne – co do faktu powołania A. L. (1) ponownie na stanowisko Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi; zeznania świadka T. K. , k. 507) *** ŚCIŚLE TAJNE*** W listopadzie 2006 roku P. R. został zwolniony z pracy w (...) S.A. po uprzedniej rozmowie z nim prezesa zarządu S. S. (1) . Wskazywał on, że na skutek plotek i podejrzeń korupcji związanych z P. R. i jego działalnością powstała zła atmosfera, która uderza w wizerunek spółki. (dowód: wyjaśnienia oskarżonego A. K. (1) , k. 224; zeznania świadka P. R. , k. 1719v; zeznania świadka S. S. (1) , k. 1795; zeznania świadka M. O. , k. 631, 1807, 1810) Po zwolnieniu z pracy P. R. S. S. (1) przeprowadził kolejną rozmowę z A. K. (1) . Dotyczyła ona zewnętrznego postrzegania spółki, podejrzeń korupcyjnych. Następnie w listopadzie 2006 roku doszło do reorganizacji podziału kompetencji członków zarządu spółki (...) . W uzgodnieniu z przewodniczącej rady nadzorczej M. B. (1) odebrano A. K. (1) nadzór nad departamentem administracyjnym, zakupów i informatyki, a więc pionami, w których zapadały decyzje finansowe. A. K. (1) z tego powodu wykazywał niezadowolenie. (dowód: zeznania świadka S. S. (1) , k. 1795; zeznania świadka M. O. , k. 1809) Pismem z dnia 30 listopada 2006 roku Komendant Główny Policji zawiadomił Szefa CBA M. K. (1) , iż nie zgadza się z zaprezentowaną przez niego interpretacją przepisu art. 24 ust. 2 ustawy o CBA, gdyż faktem jest, że funkcjonariusze CBA mogą posługiwać się dokumentami, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących funkcjonariusza, jakkolwiek brak jest wydanego zgodnie z przepisem art. 24 ust. 5 zarządzenia, które powinno regulować szczegółowy tryb wydawania i posługiwania się oraz przechowywania takich dokumentów. Policja w związku z tym ma problem z uwzględnieniem wniosków Szefa CBA o wydanie dokumentów legalizacyjnych. Organom Policji nie mogło być obojętne, zgodnie ze stanowiskiem Komendanta Głównego Policji, iż brak zasad wydawania takich dokumentów, posługiwania się nimi i ich przechowywania powoduje, że funkcjonariusze mogą takimi dokumentami się posługiwać, ale w ramach funkcjonowania CBA. Pismo tej treści poza Szefem CBA otrzymali do zapoznania M. W. , G. P. i M. B. (2) . (dowód: pismo Komendanta Głównego Policji, k. 12 teczki 14 akt niejawnych; k. 932 akt jawnych) W dniu 6 grudnia 2006 roku T. K. podczas przypadkowego spotkania w hotelu (...) o propozycjach A. K. (1) związanych z wyłączeniem gruntów z produkcji rolnej rozmawiał z M. O. . Rozmowa miała miejsce w obecności M. C. . Z relacji T. K. wynikało, że A. K. (1) proponował „odrolnienie” dużych powierzchni gruntów w zamian za korzyść majątkową w wysokości 500000 złotych. Nie padało przy tym żadne nazwisko, aczkolwiek T. K. łączył propozycje A. K. (1) z powołaniem A. L. (1) na stanowisko Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Następnie w tym samym dniu doszło do spotkania T. K. i M. O. ze S. S. (1) . Spotkanie również dotyczyło propozycji składanych przez A. K. (1) . M. O. i S. S. (1) znali M. K. (1) , a także dysponowali numerem jego telefonu komórkowego. Wspólnie podjęli decyzję o zawiadomieniu go o zachowaniu A. K. (1) . M. O. zadzwonił do M. S. CBA i poinformował go o zachowaniach A. K. (1) w spółce (...) , a także o jego zachowaniach wobec osób spoza spółki, którym składał propozycje dotyczące „odrolnienia” gruntów. Tego rodzaju kontakt miał w ocenie S. S. (1) i M. O. przyspieszyć załatwienie sprawy. Rozmowa Szefa CBA M. K. (1) i M. O. była krótka, a w jej trakcie M. O. przekazał M. K. (1) informacje o korupcji w spółce (...) , za co miał odpowiadać A. K. (1) i ogólne informacje o propozycji A. K. (1) dotyczącej wyłączenia gruntów z produkcji rolnej. Szef CBA M. K. (1) przyjął te informacje do wiadomości i nie podjął żadnych działań, chociaż obiecał kontakt w tej sprawie. M. O. liczył na spotkanie z M. K. (1) i przedstawienie mu szczegółów zaistniałej sytuacji, jednak żadne czynności ze strony Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie miały miejsca. (dowód: zeznania świadka T. K. , k. 507, 1774v, 1776v; zeznania świadka M. O. , k. 631 – 632, 1805, 1811; zeznania świadka M. C. , k. 644; zeznania świadka S. S. (1) , k. 742) Po kilku dniach wątek nieprawidłowości przy przetargach organizowanych w (...) S.A. został poruszony podczas spotkania z A. L. (2) – Szefem Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów J. K. (1) . Spotkanie dotyczyło strategii rozwoju spółki telekomunikacyjnej Dialog, a w trakcie rozmowy został podjęty wątek korupcji, chociaż miał drugorzędne znaczenie. Informacje związane z korupcją w spółce (...) dotyczyły nieprawidłowości przy przetargach na wymianę floty samochodowej oraz modernizacji budynku (...) , jednak nie zawierały szczegółów, luźno dotyczyły propozycji A. K. (1) związanych z „odrolnieniem” gruntów. M. O. poinformował A. L. (2) , że w tej sprawie miała miejsce kilka dni wcześniej rozmowa z Szefem CBA M. K. (1) , który nie podjął żadnych działań. W związku z tym A. L. (2) zaaranżował spotkanie z przedstawicielami Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Osobiście zatelefonował bezpośrednio do Szefa CBA M. K. (1) . Celem tego telefonu było umówienie na spotkanie z funkcjonariuszami CBA S. S. (1) i M. O. . (dowód: zeznania świadka A. L. , k. 842 – 843; zeznania świadka S. S. (1) , k. 743, 1796 – 1797; zeznania świadka M. O. , k. 633, 1810 – 1811) W dniu 11 grudnia 2006 roku Szef CBA M. K. (1) wydał decyzję nr (...) w sprawie określenia podległości jednostek organizacyjnych Centralnego Biura Antykorupcyjnego zastępcom Szefa CBA. Zgodnie z §1 decyzji z-cy Szefa CBA M. W. podlegały Zarząd Operacyjno – Śledczy, za wyjątkiem prowadzonych postępowań przygotowawczych, Zarząd Techniki Operacyjnej, Departament Kadr i Szkolenia oraz Departament Logistyki (dowód: decyzja nr 11/06 Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego z dnia 11 grudnia 2006 roku w sprawie określenia podległości jednostek organizacyjnych Centralnego Biura Antykorupcyjnego zastępcom Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Dz. Urz. CBA z 2007 roku, Nr 1, poz. 18) . W dniu 11 grudnia 2006 roku w gabinecie z-cy Szefa CBA M. W. odbyło się spotkanie, w którym poza nim wzięli udział drugi z zastępców Szefa CBA E. B. oraz funkcjonariusz CBA M. B. (2) , a także dwaj członkowie zarządu (...) S.A. M. O. i S. S. (1) . Przekazali oni informację, z której wynikało, że trzeci z członków zarządu spółki, to jest A. K. (1) podejmuje działalność sprzeczną z prawem i godzącą w interesy spółki. *** ŚCIŚLE TAJNE*** W dniu 12 grudnia 2006 roku M. O. w siedzibie spółki (...) spotkał się z J. W. (1) i T. K. . Rozmowa dotyczyła propozycji składanych przez A. K. (1) . W efekcie T. K. i J. W. (1) wyrazili zgodę na spotkanie z funkcjonariuszami Centralnego Biura Antykorupcyjnego. (dowód: zeznania świadka T. K. , k. 507; zeznania świadka M. O. , k. 634, 1806; zeznania świadka J. W. (1) , k. 639) *** ŚCIŚLE TAJNE*** Informacje o zachowaniach A. K. (1) w ramach spółki zostały przedstawione przez S. S. (1) radzie nadzorczej (...) S.A. oraz jej przewodniczącemu, co skutkowało rozwiązaniem umowy o pracę z A. K. (1) w styczniu 2007 roku (dowód: zeznania świadka S. S. (1) , k. 744, 1796; zeznania świadka M. O. , k. 634, 1807; zeznania świadka A. K. (1) , k. 1836) . *** ŚCIŚLE TAJNE*** Na przełomie stycznia i lutego 2007 roku doszło do spotkania S. S. (1) , M. O. i G. M. z szefem Delegatury ABW we W. . W trakcie spotkania omówiono kwestie związane z nieprawidłowościami i korupcją w spółce (...) . M. O. uzyskał potem informację, iż działania w tej sprawie kompleksowo będzie prowadziło Centralne Biuro Antykorupcyjne. (dowód: zeznania świadka M. O. , k. 634 – 635) *** ŚCIŚLE TAJNE*** W dniu 11 marca 2007 roku na potrzeby Międzyresortowego Zespołu ds. legalizacji krajowej opinię sporządziła doktor habilitowana K. P. , która konkludowała, iż nie zgadza się ze stanowiskiem Szefa CBA wyrażonym w piśmie z dnia 21 grudnia 2006 roku. Wprost stwierdzała, że rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji nie dotyczy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a sam sposób pozyskiwania dokumentów legalizacyjnych jest jasny, to znaczy Centralne Biuro Antykorupcyjne winno składać do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wniosek o wydanie dokumentów legalizacyjnych. Taki wniosek opinii korelował z pismem Ministra Koordynatora ds. służb specjalnych Z. W. . Brak zarządzenia wydanego przez Prezesa Rady Ministrów dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie oznacza niemożności posługiwania się przez jego funkcjonariuszy dokumentami legalizacyjnymi. Jakkolwiek jedynym rozwiązaniem, które nie uniemożliwi wykonywania ustawowo przyznanych zadań i kompetencji przez Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie wydanie, przy braku zarządzenia wydanego przez Prezesa Rady Ministrów, stosownego, doraźnego i tymczasowego regulaminu, w którym określone zostaną sprawy wydawania funkcjonariuszom CBA dokumentów legalizacyjnych. Jednocześnie konieczne wydaje się jak najszybsze wydanie właściwego zarządzenia przez Prezesa Rady Ministrów. Wskazywała, iż pogląd wyrażony w piśmie Komendanta Głównego Policji w piśmie z dnia 30 listopada 2006 roku do Szefa CBA jest błędny, ponieważ błędne i niewłaściwe jest przekonanie, iż to Policja „wytwarza” dokumenty legalizacyjne dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego. (dowód: opinia prawna sporządzona przez K. P. co do faktu jej sporządzenia, k. 36 – 56 teczki 14 akt niejawnych; k. 869 – 889 akt jawnych) *** ŚCIŚLE TAJNE*** W nieustalonej dacie maja 2007 roku Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi A. L. (1) zwrócił się do M. J. szefa swojego gabinetu politycznego, a od 10 maja 2007 roku sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa, by ten monitorował sprawę z wniosku władz gminy M. o zmianę przeznaczenia gruntów rolnych we wsi M. , podając, że władzom gminy zależy na szybkim załatwieniu sprawy. Dodał, że nie widzi przeszkód dla jej pozytywnego załatwienia, o ile wszystkie dokumenty są w porządku. W tym kontekście przedstawił M. J. P. R. , jako pełnomocnika gminy ds. „odrolnienia” gruntów informując jednocześnie, że będzie się on dowiadywał o bieg tej sprawy. W tym czasie nadzór nad Departamentem Gospodarki Ziemią, który zajmował się kwestiami przeznaczenia gruntów sprawował v-ce minister H. K. . Z kolei M. J. zajmował się nadzorem nad Departamentami Finansów, Prawno – Legislacyjnym oraz Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. (dowód: zeznania świadka A. L. (1) co do odbycia takiej rozmowy, k. 511; zeznania świadka P. R. , k. 857 – 858; zeznania świadka M. J. , k. 2433) *** ŚCIŚLE TAJNE*** Stan faktyczny ustalono na podstawie wskazanych powyżej dowodów. Oskarżeni M. K. (1) , M. W. , G. P. i K. B. na etapie postępowania przygotowawczego oraz przed sądem nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie przystępując do oceny dowodów w pierwszej kolejności dokona streszczenia wyjaśnień, które oskarżeni M. K. (1) , M. W. , G. P. i K. B. złożyli w toku postępowania, a następnie przystąpi do ich oceny. W trakcie postępowania przygotowawczego, podczas pierwszego przesłuchania, M. K. (1) oświadczył, że jest niewinny. Jak stwierdził przedstawione mu zarzuty uważa za bezprawne, ponieważ doszło do nadużycia władzy ze strony prokuratury ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , k. 2229 akt jawnych). Postawienie zarzutów uznał za przejaw bezprawnych działań wobec niego, jako Szefa CBA ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , k. 2230 akt jawnych). Istniała, w ocenie oskarżonego M. K. (1) , nieprzypadkowa koincydencja czasowa między faktem postawienia mu zarzutów przez prokuraturę (...) a sprawą ujawnienia przez CBA „ afery hazardowej” ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , k. 2230 akt jawnych), czyli podejrzenia korupcji na szczytach aktualnego obozu rządzącego. Wskazywał, że w dniu 28 kwietnia prokurator, który przedstawił mu zarzuty stwierdził, iż po niemal dwóch latach prowadzenia sprawy nie ma żadnych podstaw w świetle zebranego materiału, aby komukolwiek postawić zarzuty. Prokurator opinię taką formułował wobec innych osób, które przesłuchiwał w charakterze świadków na przestrzeni dłuższego okresu czasu. Jak wyjaśnił oskarżony M. K. (1) należałoby w związku z tym przeanalizować dowody, jakie pojawiły się w sprawie po 28 kwietnia, a te nałożyć ze zdarzeniami związanymi ze sposobem dochodzenia do decyzji o przedstawieniu mu zarzutów z analogią do afery hazardowej, która pojawiła się 12 sierpnia. W tym dniu poinformował premiera, iż doszło do nielegalnych działań członków obecnego rządu oraz polityków związanych z obecną ekipą rządową wokół ustawy o grach hazardowych . W tej sprawie osobiście rozmawiał z premierem w dniu 14 sierpnia, a w dniu 10 września wysłał pismo, by ponownie przeprowadzić rozmowę w dniu 16 września. Ujawnienie sprawy przed premierem o działaniach CBA doprowadziło do sytuacji, w której przestępcy rozpracowywani przez CBA zostali ostrzeżeni, do czego doszło około 25 sierpnia. W ocenie oskarżonego jest wysoce prawdopodobne, że w drugiej połowie sierpnia mogła zapaść decyzja w kręgach najwyższych funkcjonariuszy obecnej ekipy rządowej doprowadzenia do sytuacji, w której nie będzie mógł wykonywać funkcji Szefa CBA. Pretekstem do tego może być postawienie mu zarzutów, a sprawa wymaga szczegółowych wyjaśnień i na pewno właściwym miejscem do tego nie jest prokuratura w R. oraz prokurator O. ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , k. 2231 akt jawnych). Z wyjaśnień M. K. (1) wynikało, że zostało wszczęte śledztwo, w trakcie którego zamierza uzyskać status pokrzywdzonego. Wszystkie działania Centralnego Biura Antykorupcyjnego były legalne, na wszystkie działania była zgoda odpowiednich organów państwowych. W odniesieniu do operacji specjalnej była to zgoda Prokuratora Generalnego, a w odniesieniu do kontroli operacyjnej były to zgody zarówno Prokuratora Generalnego, jak i sądu. Posiadali w pełni wiarygodne informacje o możliwości popełnienia przestępstwa. W wyniku zebranych przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego materiałów w trakcie kontroli operacyjnej „Sąd Rejonowy w Warszawie” ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , k. 2229 akt jawnych) wydał wyrok skazujący A. K. (1) i P. R. . W ustnym uzasadnieniu tego wyroku, które jest znane za pośrednictwem depeszy Polskiej Agencji Prasowej sąd jednoznacznie potwierdził, że CBA miało w pełni wiarygodne informacje o popełnieniu przestępstwa, a wszystkie czynności prowadzone w sprawie były w pełni legalne i miały zgodę odpowiednich organów państwowych, to jest prokuratury i sądu. Gdyby prokuratura i sąd uznały, że CBA nie dysponuje wystarczającym materiałem uzasadniającym zwrócenie się o takie zgody, to nie byłyby one otrzymane. Wnioski podlegały na bieżąco kontroli Prokuratora Generalnego, a w przypadku kontroli operacyjnych także sądu. Brak jest w takiej sytuacji, w ocenie oskarżonego M. K. (1) , podstaw do stawiania mu zarzutów. Wyjaśnił, że jako Szef CBA wprowadził do instytucji, którą kierował następującą zasadę, a mianowicie w sprawach, w których podejrzewanymi były osoby posiadające szerokie wpływy polityczne, „biznesowe” ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , k. 2230 akt jawnych), a w związku z tym istnieje możliwość nawet po latach zastosowania odwetu, czy zemsty z uwagi na wpływy i możliwości tych osób – osobiście przejmował kierowanie tymi operacjami, szczególnie niebezpiecznymi. Na każdym etapie podejmował decyzje i wydawał polecenia wykonującym je funkcjonariuszom. W związku z tym za tę sprawę bierze osobistą odpowiedzialność, także odpowiedzialność karną. Stwierdził, że przed sądem dowiedzie swojej niewinności i stanowczo oświadczył, że jest przekonany o legalności podejmowanych działań, a takie przekonanie mają poza nim funkcjonariusze, którzy uczestniczyli w tej akcji. Nigdy nie mieli co do tego żadnych wątpliwości. Na okoliczność podstaw prawnych dołączył do akt pisemne oświadczenie. Podczas kolejnego przesłuchania w dniu 27 maja 2010 roku ( vide protokół przesłuchania podejrzanego M. K. (1) , k. 2760 – 2762) po ogłoszeniu mu uzupełnionego zarzutu M. K. (1) oświadczył, że zrozumiał treść ogłoszonego zarzutu i nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu oraz odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania, a jednocześnie podtrzymał uprzednio złożone wyjaśnienia. W toku przewodu sądowego oskarżony M. K. (1) odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Stwierdził, że w jego ocenie działania CBA były legalne, a jedynym motywem, jaki mu przyświecał było zwalczanie korupcji, co powoduje, iż działał w interesie publicznym, a podjęcie działań było obowiązkiem. Potwierdził wyjaśnienia złożone w trakcie postępowania przygotowawczego. Na rozprawie w dniu 16 lutego 2015 roku M. K. (1) wyjaśnił, że w grudniu 2006 roku do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zgłosiło się dwóch członków zarządu spółki Skarbu Państwa Telefonia Dialog we W. . Byli to panowie S. S. (1) – prezes spółki oraz M. O. – v-ce prezes. Osoby te poinformowały o zachowaniach, w ich mniemaniu korupcyjnych, dotyczących A. K. (1) , również członka zarządu tej spółki. Informacja obejmowała również zachowania A. K. (1) , które wzbudziły wątpliwości pozostałych członków zarządu. Te zachowania dotyczyły sposobu organizowania przetargów, jakie A. K. (1) nadzorował w tej spółce. Mężczyźni przekazali informację związane z zachowaniami A. K. (1) mogącymi wskazywać na udział w procederze korupcyjnym nie związanym bezpośrednio z działalnością spółki (...) . S. S. (1) i M. O. przekazali CBA informacje, iż pan A. K. (1) rozpytuje wśród znanych im przedsiębiorców z branży obrotu nieruchomościami, czy posiadają oni klientów, którzy byliby zainteresowani odrolnieniem posiadanych przez nich nieruchomości, zwłaszcza klientów, którzy mają problem z procedurą odrolnienia na poziomie władz samorządowych. A. K. (1) miał proponować im załatwienie tego na poziomie Ministerstwa Rolnictwa w zamian za korzyść majątkową. W spotkaniu ze S. S. (1) i M. O. , które oskarżony nazwał „osobami informującymi” uczestniczyło dwóch zastępców: M. W. i E. B. oraz dyrektor wydziału prawnego M. B. (2) . Po tym spotkaniu otrzymał od nich informację na temat jego przebiegu. Wszyscy uznali, że osoby informujące są wiarygodne, tym niemniej należy dokładnie zweryfikować przekazane informacje. W tym celu wyznaczonych zostało dwóch funkcjonariuszy, którzy za pośrednictwem M. O. i S. S. (1) mieli skontaktować się z jednym z przedsiębiorców. Był to J. W. (1) , któremu A. K. (1) taką obietnicę składał. Funkcjonariusze, którzy zostali wyznaczeni do zweryfikowania tej informacji mieli doświadczenie i kwalifikacje, by dokonać tego w sposób profesjonalny. Jedną z wyznaczonych osób był M. B. (2) – dyrektor wydziału prawnego CBA. Opisując kwalifikacje M. B. M. K. (1) wskazywał, iż jest to z wykształcenia doktor nauk prawnych, który w poprzedniej służbie był również wykładowcą prawa w ośrodku szkolenia ABW w E. , jak również wcześniej przez szereg lat był funkcjonariuszem UOP i ABW. Drugim funkcjonariuszem, który miał dokonać weryfikacji informacji był W. S. , wieloletni funkcjonariusz Policji. Funkcjonariusze ci spotkali się ze wskazanym przedsiębiorą, czyli J. W. (1) , który potwierdził wcześniej składane mu propozycje przez A. K. (1) . Aby nie było najmniejszych wątpliwości co do propozycji A. K. (1) funkcjonariusze ci zgodnie z przepisami ustawy o CBA zwrócili się do J. W. (1) z prośbą o udzielnie pomocy Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu. Pomoc ta miała polegać na nagraniu przez J. W. (1) rozmowy z A. K. (1) , podczas której ponownie padnie taka propozycja. Pan W. nagrał swoją rozmowę z A. K. (1) i przekazał nagranie CBA. Treść tego spotkania w pełni potwierdziła wcześniej uzyskane informacje. Dokonano analizy prawnej i stwierdzono, iż zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa powoływania się na wpływy oraz oceniono, że może mieć miejsce korupcja („możemy mieć do czynienia z korupcją” – wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , k. 5553v). Przyjmowali również na tym etapie założenia, że pan A. K. (1) może być oszustem, który chce wyłudzić pieniądze od przedsiębiorców. W związku z rozpoczęciem działań operacyjnych wobec A. K. (1) CBA uzyskało informacje, że pozostaje w stałym kontakcie z osobą P. R. , który posiadał bliskie relacje z szeregiem osób z kierownictwa ugrupowania (...) , w tym z samym przewodniczącym tej partii. A. L. (1) zapraszał P. R. do udziału w swoich oficjalnych wyjazdach zagranicznych, które odbywał jako v-ce premier rządu, które były związane z pełnieniem przez niego funkcji Ministra Rolnictwa, jednym z takich wyjazdów miał być wyjazd do Chin i Maroka, gdzie P. R. był przedstawiany jako doradca. Wersja K. , że może posiadać wpływy w Ministerstwie Rolnictwa była wersją wiarygodną. W tej sytuacji CBA przystąpiło do dalszych działań operacyjnych, których celem było stwierdzenie, czy mamy do czynienia tylko na powoływaniem się na wpływy w instytucji, czy także z korupcją, a jeśli tak to na jakim szczeblu. M. K. (1) stwierdził, że posiada wieloletnie doświadczenie w działalności publicznej i zdawał sobie sprawę z odpowiedzialności za decyzję o podjęciu tej sprawy przez CBA. Zdawał sobie również sprawę z tego, że z uwagi na nazwiska osób występujących w tej sprawie, iż jej prowadzenie może prowadzić do kryzysu w państwie i dymisji rządu. Jednak jako szef CBA, instytucji – służby powołanej do walki z korupcją w szczególności na szczytach władzy, było dla niego oczywiste, że sprawę tą należy prowadzić i wyjaśnić do końca. Był to jego oczywisty obowiązek. Czynności operacyjne, jakie realizowało CBA w tej sprawie wymagały zgody Prokuratora Generalnego, a w wypadku stosowania kontroli operacyjnej również sądu. Zarówno Prokurator Generalny, jak i sędziowie wydający decyzje wiedzieli, że sprawa dotyczy, między innymi, ówczesnego v-ce premiera A. L. (1) . Pozytywne decyzje Prokuratora Generalnego i sędziów w związku ze składanymi przez CBA wnioskami upewniały go w przekonaniu, że działania podjęte przez CBA są słuszne, a ocena prawna dokonana przez CBA w związku ze zgromadzonym materiałem jest właściwa. Było dla niego oczywiste, że w związku z wagą sprawy zarówno Prokurator Generalny, jak i sędziowie wydający decyzje w sprawie wniosków CBA dokonali głębokiej analizy składanych wniosków. Zwłaszcza Prokurator Generalny i sądy dysponowały wiedzą i materiałem operacyjnym CBA w zakresie przez siebie żądanym. Dodatkowo osobiście informował Prokuratora Generalnego o tej sprawie oraz o sposobie jej realizacji, w tym o użyciu funkcjonariusza „pod przykryciem” w trakcie operacji specjalnej oraz o użyciu dokumentów legalizacyjnych wytworzonych na użytek tej operacji. Oskarżony stwierdził, że może zrozumieć dlaczego znalazł się na sali rozpraw, chociaż nie będzie rozwijał tego wątku, gdyż sąd dał mu wcześniej do zrozumienia, że nie jest zainteresowany kontekstem politycznym sprawy. Chciałby natomiast stanowczo zaprotestować przeciwko temu, że na ławie oskarżonych zasiadło trzech jego współpracowników. Tak naprawdę, to kierując się logiką prokuratora na ławie oskarżonych mogłoby zasiąść ich kilkudziesięciu, tzn. wszyscy, którzy dokonywali czynności w tej sprawie, ponieważ nie odmówili ich wykonania, a jak sugeruje prokurator powinni byli. Nikt z podległych mu funkcjonariuszy nie odmówił udziału w działaniach operacyjnych, ponieważ wszyscy byli i jak sądzi w dalszym ciągu są w pełni przekonani, że brali udział w działaniach legalnych i prowadzonych w interesie publicznym. Podkreślił, że K. B. , G. P. i M. W. to uczciwi ludzie i odważni funkcjonariusze. W ocenie oskarżonego postawienie im zarzutów przez prokuraturę jest rzeczą nieprzyzwoitą. W trakcie postępowania przygotowawczego M. W. wyjaśnił, że rozumie treść zarzutu, nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu, odmówił złożenia wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania. Oświadczył, że zarzuty i treść postanowienia o ich przedstawieniu uważa za absurdalne, ponieważ wszystkie jego działania w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym były zgodne z prawem, a czynności wykonywał z myślą o interesie służby i Polski. Sprawę traktuje jako polityczną, a także uważa, że na śledztwo wywierany był nacisk ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. W. , k. 2777). W toku przewodu sądowego oskarżony M. W. odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Potwierdził wyjaśnienia złożone w trakcie postępowania przygotowawczego. Podczas rozprawy w dniu 16 lutego 2015 roku oskarżony M. W. wyjaśnił, że służbę w CBA rozpoczął w sierpniu 2006 roku na stanowisku z-cy szefa CBA M. K. (1) . Wcześniej przez prawie rok pracował w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w zespole M. K. (1) , który przygotowywał ustawę o CBA i rozporządzenia do niej oraz inne akty prawne, które regulowały funkcjonowanie CBA. Przygotowywali także rekrutację do służby, zajmowali się sprawami organizacyjnymi i logistycznymi. Działali w ten sposób, że kiedy CBA powstało w sierpniu 2006 roku to w zasadzie od początku mogło działać. Podkreślił, iż mieli instrumenty do tego, żeby przyciągnąć do CBA najlepszych ludzi jakimi dysponował polski aparat ściągania. Byli to doświadczeni funkcjonariusze Policji, w tym CBŚ oraz ABW i innych służb. Zarówno przy tej sprawie, jak i innych udało się zgromadzić niezwykle doświadczoną ekipę funkcjonariuszy, prawników, którzy „zjedli zęby na pracy operacyjnej”. Drugi z-ca szefa CBA to E. B. , prawnik po aplikacji adwokackiej i prokuratorskiej, doświadczony w pracy operacyjnej w GIC. Dyrektor zarządu operacyjno – śledczego to G. P. , policjant wówczas z 14. letnim doświadczeniem, który robił najważniejsze sprawy, jakie miały miejsce w (...) komendzie (...) , funkcjonariusz z dużym doświadczeniem na kierowniczych stanowiskach. K. B. , kiedy przychodził do CBA był kierownikiem wydziału wywiadu kryminalnego (...) . M. B. (2) , szef samodzielnego wydziału prawnego to doktor praw, wykładowca w ABW i doświadczony funkcjonariusz operacyjny ABW, współtwórca ustawy o CBA. Poza tym funkcjonariusze, którzy pracowali w CBA mieli duże doświadczenie, chociażby P. K. (1) , czy T. C. – twórca instrukcji pracy operacyjnej Policji. Funkcjonariusze, którzy pracowali na niższych szczeblach także mieli duże doświadczenie. M. K. (2) , który był naczelnikiem wydziału w (...) , P. K. (2) doświadczony funkcjonariusz w ABW, czy R. R. doświadczony policjant z wydziału kryminalnego (...) albo W. S. z 14. letnim wówczas doświadczeniem (...) CBŚ. Mieli do dyspozycji świetnych fachowców, zarówno prawników, jak i funkcjonariuszy, którzy parali się pracą operacyjną i śledczą. Centralnym Biurem Antykorupcyjnym kierował Szef CBA przy pomocy dwóch zastępców. E. B. nadzorował zarząd postępowań kontrolnych, zarząd analiz i ewidencji oraz postępowania prokuratorskie, które prowadził Zarząd Operacji Śledczych (ZOŚ). Oskarżony osobiście nadzorował postępowanie operacyjne i technikę operacyjną. Zarząd operacyjno – śledczy dzielił się na 5 wydziałów. Istniał samodzielny wydział prawny, którego szefem był M. B. (2) , a z-cą był Ł. F. , który przyszedł, jako doświadczony sejmowy legislator. Pracę operacyjną określało kilka aktów prawnych. Były to zarządzenia szefa wydane na mocy art. 10 ustawy o CBA. Była to instrukcja pracy operacyjnej, który regulowała, w jaki sposób prowadzi się pracę operacyjną w CBA i instrukcja pracy z użyciem FPP, to była druga instrukcja, która miała kapitalne znaczenie przy prowadzeniu czynności operacyjnych. Istniała także instrukcja gospodarowania funduszem operacyjnym wydana na podstawie art. 4 ustawy. Sposób prowadzenia kontroli operacyjnej określał art. 17 ustawy o CBA, który dotyczył kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej oraz art. 19 ustawy i rozporządzenia do tych artykułów. Nie można mylić czynności kontrolowanego wręczenia lub przyjęcia korzyści majątkowej z użyciem FPP, tzn. można przeprowadzać kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej przy pomocy funkcjonariusza „pod przykryciem”, ale nie jest to konieczne, także samo można używać FPP razem z art. 19 ustawy przy kontrolowanym wręczeniu, przy kontrolowanym przyjęciu, ale nie jest to konieczne. Żeby użyć funkcjonariusza „pod przykryciem” wymagana była zgoda szefa wynikająca z zarządzenia Szefa CBA o pracy z tym funkcjonariuszem. Nie jest tak, że użycie FPP wymaga zgody Prokuratora Generalnego. Użycie funkcjonariusza „pod przykryciem” mogło nastąpić bez zgody Prokuratora Generalnego, a FPP tylko przyjmując korzyść lub ją wręczając musiał mieć na to zgodę. Wszystkie czynności w sprawie (...) i (...) odbywały się zgodnie z instrukcjami, które wydał wcześniej szef CBA, czyli z wewnętrznymi aktami prawa regulującymi pracę operacyjną. Obieg wniosków z art. 17 i 19 odbywał się zgodnie z przepisami ustawy i rozporządzeń. W dniu 11 grudnia 2006 roku z polecenia M. K. (1) spotkał się ze S. S. (1) i M. O. . Pozostałymi uczestnikami spotkania byli E. B. i M. B. (2) . Na tym spotkaniu otrzymali informację na temat korupcji i nieprawidłowości w spółce (...) , jak i w sprawie „odrolnienia”. Notatkę z tego spotkania sporządził M. B. (2) . Trafiła ona do Zarządu operacyjno – śledczego, tam została zadekretowana na Wydział II, bodajże przez K. B. . W Wydziale II agent specjalny, doświadczony funkcjonariusz R. R. , na podstawie dekretacji P. K. (2) przygotował dokument wszczęcia sprawy operacyjnej. Sprawa zostaje wszczęta z art. 230 k.k. i art. 228 k.k. Funkcjonariusze wszczęli sprawę z tych dwóch artykułów, gdyż w notatce M. B. (2) jest taka sugestia. Art. 230 k.k. nasuwa się sam, a art. 228 k.k. bierze się z tego, że M. B. (2) sugeruje, że w jego ocenie będzie korupcja bierna. Zwracał uwagę na dekretację, która jest na odwrocie notatki M. B. , tj. dekretacja z 14 grudnia 2006 roku, gdzie drugi fragment dekretacji mówi: „proszę o pilne objęcie kontrolą operacyjną figuranta”. Sugerowanie, że zmuszali funkcjonariuszy do czegoś lub naciskali na podjęcie czynności w sposób nieprawny jest w obliczu tej dekretacji co najmniej dziwne. Podkreślał, że wszczęcie sprawy przygotował R. R. , zaakceptował je P. K. (2) nadając kierunek, że trzeba stosować kontrolę operacyjną w tej sprawie. Ani w tej sprawie ani w żadnej innej podlegli mu funkcjonariusze nigdy nie korzystali z art. 71 ustawy o CBA. Służba weryfikowała informacje otrzymane od S. S. (1) i M. O. . Dowodem tego są dwie notatki sporządzone przez M. B. , poza tym dochodzi do spotkania we W. z J. W. (1) i T. K. , a później do spotkania J. W. (1) na kortach z A. K. (1) . Wszystkimi tymi czynnościami na miejscu i w terenie kierował M. B. (2) , dyrektor samodzielnego wydziału prawnego, człowiek o ogromnym doświadczeniu w pracy operacyjnej i wiedzy prawnej. Czytając po wielu latach notatki M. B. z początku sprawy miał wrażenie, że jeśli nie uczyniliby tego co uczynili, to wówczas naraziliby się na odpowiedzialność kamą z powodu niedopełnienia obowiązków. W dniu 11 stycznia kierowany jest wniosek o kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej. W momencie kierowania wniosku mieli wiarygodne informacje o przestępstwie. Były to informacje od M. O. , S. S. (1) , T. K. i J. W. (1) . To były 4 osoby, nagranie spotkania J. W. (1) i A. K. (1) na kortach i jeszcze jedna rzecz, czyli spotkanie FPP z A. K. (1) w W. . To ostatnie spotkanie miało w sposób ostateczny zweryfikować uzyskane informacje. To wszystko sprawiło, że zdecydowali się skierować wniosek o (...) . Wniosek był konsultowany z drugim z-cą szefa, prawnikiem E. B. . Ta konsultacja wypadła pozytywnie, tzn. stwierdzono, że mogą to robić. Zwracał uwagę, że Szef CBA zarządza kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej po uzyskaniu zgody Prokuratora Generalnego wobec A. K. (1) , czyli osoby, co do której mieli wiarygodne dowody o popełnionym przestępstwie. Wniosek o (...) został sporządzony przez funkcjonariuszy prowadzących sprawę i drogą służbową trafił do naczelników wydziału, później do dyrektora ZOŚ, który skierował go do szefa CBA. Wniosek po drodze był u niego, konsultował go z E. B. . Dokumenty legalizacyjne sporządzali na podstawie art. 24 ustawy. Sam fakt sporządzenia dokumentów legalizacyjnych był konsultowany z prawnikami, z E. B. , Ł. F. i R. P. . Ma to odzwierciedlenie w zeznaniach tych osób. Praktyka po zmianie szefa CBA w zakresie wytwarzania dokumentów legalizacyjnych nie zmieniała się i została taka sama, co widać w zeznaniach P. W. . Legenda funkcjonariusza „pod przykryciem” jest środkiem pracy operacyjnej. Centralne Biuro Antykorupcyjne może za pomocą dokumentów maskować środki pracy operacyjnej. Bazowali na wiedzy funkcjonariuszy, którzy pracowali wcześniej w CBA. Naczelnik Wydziału IV M. G. odpowiedzialny za realizację operacji (...) był szefem „przykrywek” w CBŚ. Nie zrobili nic, co odbiegałoby od przyjętych przez praktyków zasad. Przy stosowaniu kontroli operacyjnej stosowali zasadę subsydiarności, czyli dekretację P. K. (2) należy traktować jako obawę, że inne metody mogą nie przynieść pożądanych efektów pracy operacyjnej i mogą być nieprzydatne. Wnioski o kontrolę operacyjną przygotowywały dwie osoby, panowie S. i R. . Wszystkie one przechodziły w sposób określony art. 19 ustawy stosowną drogę. Często w kontroli operacyjnej pojawiają się różne nowe wątki w danej sprawie. W związku z powyższym z jednej kontroli operacyjnej tworzą się następne. W zasadzie niewielki procent kontroli operacyjnych stosowanych przez służby jest zamieniamy na materiał procesowy, gdyż kontrola operacyjna okazuje się nieskuteczną albo weryfikuje negatywnie wcześniej przyjęte podejrzenia. Tak było i w tej sprawie. Tylko część kontroli operacyjnych przyniosła materiał w postaci dowodów przekazanych do postępowania prokuratorskiego, pozostały materiał został zgodnie z ustawą o CBA zniszczony. W tych przypadkach, gdzie już wcześniej okazało się, że kontrola jest bezzasadna Szef CBA na wniosek funkcjonariusza skracał kontrole, tak było w przypadku pani G. , gdzie kontrola była wskazana na 3 miesiące i została skrócona. We wnioskach o kontrolę operacyjną funkcjonariusze zawierali informacje, które miały pokrycie w zgromadzonym materiale operacyjnym. Nie zdarzyło się, aby w takim wniosku pojawiła się nieprawda. Prokurator w tej sprawie nie zgromadził całości materiału, które CBA zgromadziło. W aktach sprawy nie ma ani bilingów, które o ile pamięta w aktach sprawy były zamieszczone na płytach, nie ma nagrań, które zniszczone zostały zgodnie z procedurą w art. 17 ustawy i nie ma także tych nagrań, z których nie sporządzono stenogramów. Głównym zarzutem oskarżonego było to, że w aktach sprawy brak jest całego materiału. Było też uzasadnienie, które było zawarte w nagraniach podczas kontroli A. K. (1) . Stawianie zarzutów, że kontrola operacyjna okazała się nieskuteczna jest porównywalne z tym, że zarządzone przez prokuratora przeszukanie nie przyniesie spodziewanych rezultatów. Mieli wykładnię art. 20 ustawy o CBA, która mówiła, że przy wykonywaniu czynności określonych w art. 19 funkcjonariusz „pod przykryciem” może rejestrować (przebieg spotkania) i można rejestrować jego czynności bez zgody sądu. Wynika to z interpretacji jaką mieli, że czynność ta, czyli kontrola operacyjna może być stosowana na zasadach art. 17, a nie w innym trybie. Rozporządzenie do art. 17 również o tym mówi. Produkując dokumenty legalizacyjne skorzystali z niejawnych konsultacji profesora J. w celu stwierdzenia, czy na tej podstawie można uzyskać decyzję administracyjną. Profesor stwierdził i odniósł się do tego na piśmie, że sporządzone dokumenty nie są nawet podstawą do wszczęcia postępowania administracyjnego. Tych dokumentów nie wprowadzali do obiegu prawnego. Dokumenty zostały wyłącznie przekazane A. K. (1) . Odpowiadając na pytania obrońcy oskarżony wyjaśnił, że większość decyzji podejmowali po konsultacjach. Nie zlecał nic, co nie wynikałoby z zakresu jego obowiązków służbowych. Nie przypominał sobie sytuacji, by jego decyzje lub decyzje wspólnie podjęte były kwestionowane przez funkcjonariuszy. Pan P. , pani G. i pan M. pojawiali się w materiałach postępowania. Te osoby kontaktowały się, jeśli dobrze pamięta z panem R. , a pani G. kontaktowała się z A. L. (1) . Oskarżony odpowiadając na pytanie Przewodniczącego składu orzekającego „czy oskarżony zlecał przeprowadzenie analizy SNA?” stwierdził, że nie wie, co to jest analiza SNA. Na marginesie zauważyć należy, że analizy takie były sporządzane, ale w późniejszym okresie, tzn. już po zarządzeniu w dniu 11 stycznia 2007 roku operacji specjalnej. W trakcie postępowania przygotowawczego oraz przed sądem oskarżony G. P. odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania; potwierdził wyjaśnienia złożone w trakcie postępowania przygotowawczego. W trakcie rozprawy w dniu 16 lutego 2015 roku G. P. wyjaśnił, że pierwszy kontakt z tą sprawą, jako dyrektor Zarządu Operacyjno – śledczego CBA datuje na początek stycznia 2007 roku. Wtedy było już wszczęte rozpracowanie lub rozpoznanie operacyjne, były stosowane kontrole operacyjne oraz był rozważany zamiar zastosowania czynności w trybie art. 19 ustawy o CBA. W okresie świątecznym, kiedy były wykonywane czynności, o których mówili oskarżeni M. K. (1) i M. W. był na urlopie, jednakże po powrocie z tego urlopu i zapoznaniu się z tymi materiałami, w rozmowach z funkcjonariuszami i naczelnikami wynikało, że mają do czynienia z płatną protekcją, podejrzeniem korupcji i należy w tej sprawie już na tym etapie, aby dalej ją kontynuować zastosować art. 19 ustawy o CBA. Zarówno on, jak i funkcjonariusze, który prowadzili tą sprawę stali na stanowisku, że zgromadzony materiał jest wystarczający do zastosowania tej procedury i nie tylko są to wiarygodne informacje, ale wręcz informacje potwierdzone. Procedura z art. 19 ustawy została zastosowana w świetle obowiązujących przepisów. W czasie, kiedy on nadzorował tą sprawę nigdy nie spotkał się z żadną wątpliwością funkcjonariusza co do legalności wykonywanych czynności. Nikt nawet takiej sytuacji nie zasugerował. Sprawa, ponieważ jej waga była poważna, nie była tylko w zainteresowania ścisłego kierownictwa, ale także podczas wielu narad była konsultowana, tzn. jej bieg był konsultowany z prawnikami zatrudnionymi w CBA. Sprawa była także omawiana w szerszym zespole, tj. szefowie, naczelnicy, dyrektorzy i funkcjonariusze prowadzący sprawę. Nikt nigdy nie kwestionował w jego obecności ani nie zwracał się do niego, że wskazywane kierunki pracy lub procedowania pracy wskazywane przez szefów lub dyrektorów są niezgodne z prawem. Wielokrotnie inicjatywa wychodziła od funkcjonariuszy prowadzących postępowanie, ich pomysły również były omawiane i konsultowane. Nigdy w czasie wykonywania swoich obowiązków nie miał na myśli i nie złamał prawa. Nigdy nie przeszło mu przez myśl, że mógłby wytworzyć sprawę w celu osiągnięcia apanaży. Chciał zaznaczyć, że w tej sprawie to kierunek czynności był wymuszany poprzez działanie A. K. (1) i P. R. . To oni sugerowali co potrzebują, żeby zrealizować, wydać to zaświadczenie, żeby doprowadzić do korupcji. CBA prowadząc sprawę, to znaczy oni zachowywali bierny stosunek do tego i robili to na co im pozwalało prawo. W trakcie postępowania przygotowawczego oskarżony K. B. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Oświadczył, że w momencie rozpoczęcia czynności operacyjnych w sprawie o kryptonimie (...) istniały faktyczne podstawy do ich przeprowadzenia, które dały podstawę do rozpoczęcia operacji specjalnej (...) , której pierwotnym zadaniem była weryfikacja informacji, a nie inspiracja do popełnienia przestępstwa. W toku przewodu sądowego oskarżony K. B. odmówił składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania. Potwierdził wyjaśnienia złożone w trakcie postępowania przygotowawczego. Ustosunkowując się do wyjaśnień świadka A. K. (1) oskarżony K. B. stwierdził, że czynności, w których uczestniczył to przesłuchanie A. K. (2) przez funkcjonariusza B. B. (1) . Został poproszony przez G. P. , który nadzorował czynności, żeby zorientował się, na jakim etapie jest czynność przesłuchania. Udał się do pokoju na parterze, w którym był przesłuchiwany A. K. (1) . W pomieszczeniu znajdował się A. K. (1) , B. B. (1) i inni funkcjonariusze, którzy nie uczestniczyli w tej czynności. Przedstawił się A. K. (1) , powiedział kim jestem, zapytał się B. B. (1) , na jakim etapie jest przesłuchanie. Otrzymał informację, że czynności zmierzają do końca. O ile pamiętał to spytał się B. B. (1) , czy może usiąść i uczestniczyć w przesłuchaniu. Czynności trwały jeszcze około 30 minut, potem protokół został przeczytany przez niego, B. B. (1) i A. K. (1) . Spytali się A. K. (1) , czy ma uwagi do protokołu. A. K. (1) nie miał żadnych uwag. B. B. (1) pytał się go, czy fakt uczestniczenia w przesłuchaniu może dopisać do protokołu. Taka informacja pojawiła się w protokole przesłuchania A. K. (1) . Wszystkie czynności odbywały się w obecności B. B. (1) , A. K. (1) i innych funkcjonariuszy. Nie zmuszał i nie nakłaniał do niczego A. K. (1) . Nie przypominał sobie, by na korytarzu rozmawiał z A. K. (1) . Już w tym miejscu stwierdzić należy, że wyjaśnienia oskarżonego K. B. dotyczące uczestniczenia przez niego w przesłuchaniu A. K. (1) należy uznać za wiarygodne, ponieważ znajdują one potwierdzenie w protokole przesłuchania, o którym wspominał, jakkolwiek okoliczność ta pozostaje bez żadnego wpływu na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy i nie ma dla tego rozstrzygnięcia znaczenia. Podczas rozprawy w dniu 16 lutego 2015 roku oskarżony K. B. wyjaśnił, że pracę w Policji rozpoczął w 1991 roku. Pracował w pionie prewencji, pionie operacyjnym, od roku 2000 została mu powierzona funkcja z-cy naczelnika wydziału w pionie kryminalnym (...) , potem naczelnika wydziału. W tym okresie zajmował się nadzorem i prowadzeniem skomplikowanych działań operacyjnych, między innymi, związanych z napadami na banki, fałszerstwami banknotów, seryjnymi zgwałceniami kobiet. Od 2002 roku tworzył w (...) wydział wywiadu kryminalnego, to jest specjalistyczną komórkę zajmującą się pozyskiwaniem i przetwarzaniem informacji operacyjnych oraz analizą kryminalną. W okresie pracy w Policji zajmował się tzw. małymi operacjami specjalnymi. Współpracował z innymi policjami z Europy i służbami specjalnymi z Polski. W lutym 2006 roku otrzymał propozycję przejścia i tworzenia przyszłego CBA przy biurze pełnomocnika do spraw zwalczania korupcji. Przyjął tą propozycję i został oddelegowany do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W tym czasie zajmował się wspólnie z G. P. tworzeniem podstawowych aktów prawnych, to znaczy instrukcji pracy operacyjnej, instrukcji o operacjach specjalnych oraz instrukcji dotyczącej gospodarowania funduszem operacyjnym CBA. Dokumenty te są kalką dokumentów policyjnych i zawierają większość rozwiązań stosowanych w Policji, szczególnie w obszarze metod i sposobów działań operacyjnych, dokumentacji w tym zakresie, sprawdzeń, rejestracji oraz nadzoru. Weszły one w życie zaraz po stworzeniu biura, zostały podpisane przez Szefa CBA w sierpniu 2006 roku. Po utworzeniu biura została mu powierzona funkcja z-cy D. ZOŚ. Około 10 grudnia 2006 roku otrzymał od zastępców szefa polecenie oddelegowania dwóch funkcjonariuszy do przeprowadzenia działań na terenie W. , które miały polegać na czynnościach sprawdzających wobec uzyskania informacji o charakterze korupcyjnym. Informacje te miały pochodzić ze spotkań z kilkoma osobami, na tym etapie nie był zapoznany z treścią tych informacji. Miał wyznaczyć dwóch funkcjonariuszy, którzy razem z M. B. udadzą się do W. . W dniu 14 grudnia 2006 roku od M. B. oraz P. K. (2) otrzymał pisemną informację o ustaleniach poczynionych na terenie W. . W tej informacji jest mowa o A. K. (1) , to jest pracowniku (...) załatwiającym różne interesy, które według osób stanowią przestępstwo, między innymi, w postaci ustawiania przetargów. Główna informacja dotyczyła „odrolnienia” gruntu znajdującego się w Polsce za łapówkę. W proceder „odrolnienia” miały być zamieszane inne osoby, informacja zawierała wskazanie na ówczesnego v-ce premiera A. L. (1) , który ma związek z tą sprawą. Informacja staje się spójna z informacjami osób, które ich o tym informowały. Pierwotnie propozycja ta miała być składana we wrześniu. W międzyczasie doszło do dymisji A. L. (1) , wtedy aktywność A. K. (1) zmalała. Po czym pojawia się ponowie po objęciu przez wymienionego tej funkcji. Relacja naczelnika K. nie pozostawia wątpliwości, co do faktu zaistnienia przestępstwa. On stanął na stanowisku, że osobę A. K. (1) należy objąć zainteresowaniem operacyjnym. Po zapoznaniu się z informacją polecił wszcząć sprawę rozpracowania operacyjnego, dokonać sprawdzeń i rejestracji zgodnie z obowiązującymi standardami. Z informacjami uzyskanymi we W. został mu przekazana ocena prawna zawierająca kwalifikację procesową oraz ustalenia z białego wywiadu dotyczące A. K. (1) . Wersje przyjęte w rozpracowaniu zakładały, że A. K. (1) może współpracować z innymi osobami lub się na nie powoływać. Zakładali również, że może działać samodzielnie i jest zwykłym oszustem. Sprawdzono na etapie wszczęcia sprawy tryb i możliwości odrolnienia gruntu. W godzinach popołudniowych 14 grudnia 2006 roku został poinformowany przez naczelnika P. K. (2) , że pomiędzy A. K. (1) a jedną z osób informujących CBA ma dojść do spotkania, na którym, między innymi, ma być poruszony temat odrolnienia gruntów. Spotkanie ma mieć miejsce na kortach tenisowych we W. . Naczelnik P. K. proponował zabezpieczenie tego spotkania i zarejestrowanie rozmowy korzystając, że będzie ono miało miejsce w miejscu publicznym. W takiej sytuacji weszliby w posiadanie materiału pokazującego zachowanie A. K. (1) . Jednocześnie zdecydowali się na zastosowanie w stosunku do niego kontroli operacyjnej. Według jego doświadczenia zawodowego informacja pierwotna z W. zawierała kilka wspólnych elementów, które kwalifikowały ją jako wiarygodną. Tryb postępowania z taką informacją znalazłby identyczny sposób działania w Policji. Informacje uzyskane na korcie potwierdzają wcześniejsze informacje. W wyniku przeprowadzonych sprawdzeń w kręgu zainteresowania pojawił się P. R. , w stosunku do którego podjęto czynności operacyjne. W związku z informacjami stosowany był podsłuch telefoniczny (PTK). Związek A. K. (1) i P. R. od samego początku wskazywał na udział P. R. w przedsięwzięciu, jednak jego zachowanie było bardzo ostrożne, chciał pozostać w cieniu, nie chciał się ujawniać, był to rodzaj przyjętej przez niego taktyki. A. K. (1) relacjonował wszystkie ruchy P. R. w trakcie prowadzonej sprawy. Według ich wiedzy P. R. był organizatorem tej procedury. Pod koniec grudnia 2006 roku naczelnik P. K. (3) wskazywał na możliwość przeprowadzenia operacji specjalnej w tej sprawie. Wydział IV dokonał oceny materiału, inicjatywa takich działań leżała po stronie Wydziału II i IV, uzyskano akceptację przełożonych. Dokonana została analiza materiałów pod kątem prawnym. Naczelnik Wydziału IV po zapoznaniu się z materiałami zaakceptował operację, jako możliwą do realizacji. Materiał został uznany za podręcznikowy do przeprowadzenia tej operacji i podlegał swobodnej ocenie naczelnika Wydziału IV, który mógł odmówić przeprowadzenia takiej operacji, gdyby nie miał odpowiednich przesłanek lub materiał należałoby starannie i wnikliwie opracować. Podczas pracy w CBA naczelnik G. odpowiadający za operacje specjalne odmawiał podjęcia czynności z uwagi na brak wystarczających przesłanek do prowadzenia sprawy lub gdy cele mogły być osiągnięte w mniej kosztowny sposób. Funkcjonariusz przedstawiający się jako A. S. (2) uczestniczył w prowadzeniu operacji specjalnych w CBŚ, takie operacje prowadził przez 10 lat. Dla potwierdzenia i przed zastosowaniem operacji specjalnej Wydział IV dokonał rozpoznania i spotkania FPP z A. K. (1) , które miało na celu określenie możliwości przeprowadzenia samej operacji i odcięcia kontaktu z figurantem. Efekty tych działań dały podstawy do zarządzenia w styczniu operacji specjalnej. W wyniku kontaktu FPP z A. K. (1) doszło po raz kolejny do złożenia propozycji korupcyjnej. Rozmowy polegały na ustaleniu i identyfikacji osób, które mogą być zaangażowane w proceder oraz negocjacje. A. K. (1) zapewniał, że temat jest aktualny i może zostać w krótkim czasie zrealizowany. W konsekwencji przekazano mu informację o znalezieniu bardziej korzystnej możliwości załatwienia sprawy. Wpadł wówczas w panikę i poinformował P. R. , który w kolejnym dniu nawiązał kontakt z A. L. (1) . Kontakt ten nie został zarejestrowany przez CBA, ale P. R. przekazał A. K. (1) informację, że temat przez niego zostanie załatwiony, a inne oferty nie są aktualne. Jednocześnie A. K. (1) był informowany przez P. R. , że w kolejnym tygodniu dojdzie do spotkania, na którym ma być omówiona przedmiotowa sprawa. Faktycznie do takiego spotkania dochodzi, przebieg spotkania nie został zarejestrowany z powodów operacyjnych i problemów technicznych. A. K. (1) podczas kolejnego spotkania prosił funkcjonariusza „pod przykryciem” o dostarczenie dokumentów. Dotychczasowy plan działań nie zakładał takiego wariantu, ponieważ A. K. (1) nie wspominał nic o dokumentach. Zakładali, że będzie załatwiał wszystko sam. W tej sytuacji mieli trzy warianty działania, tj. nabycie działki, które z przyczyn kosztowych nie wchodziło w grę, wejście we współpracę z właścicielami działki, które było ryzykowne lub wytworzenie dokumentów, których żądał A. K. (1) . Z uwagi na ekonomikę działania Szef CBA podjął decyzję o wytworzeniu dokumentów. Podczas kolejnych tygodni A. K. (1) zachowywał się podobnie, relacjonował ustalenia P. R. . Część relacji przekazywanych jest przez FPP, pozostawał problem korespondencji pomiędzy A. K. (1) a P. R. . Spotkania na mieście odbywały się w różnych miejscach publicznych i pomimo zaangażowania się Wydziału II nie pozwoliły na pełne zabezpieczenie i uzyskanie materiału dowodowego. Dokumenty, których żądał K. wskazywane były przez P. R. . A. K. (1) przekazywał na polecenie P. R. część dokumentów E. W. , a część przekazywana była następnie małżonkom Ł. . Po uzyskaniu wszystkich dokumentów i dostarczeniu do wskazanych osób A. K. (1) oczekiwał na wydanie decyzji, proces ten był pilotowany przez P. R. . Został on przedstawiony pracownikowi ministerstwa jako oficjalny pełnomocnik w sprawie działki na M. . Część informacji uzyskiwana była z podsłuchu telefonicznego (PTK), a część znajdowała odzwierciedlenie w późniejszych ustaleniach. M. J. informował P. R. o postępach w sprawie. Między innymi doszło do spotkania P. R. i A. K. (1) na korytarzu ministerstwa na dwa dni przed realizacją, kiedy R. pokazał gest kierownicy w stosunku do M. J. , który to został odczytany, że sprawa stanie na kierownictwie. W dniu 6 lipca 2007 roku doszło do realizacji sprawy. O godzinie 7.15 na jednym z telefonów A. L. (1) została zarejestrowana rozmowa, z której wynikało, że jest w stosunku do niego szykowana bliżej nieokreślona operacja. W tym momencie mieli świadomość, że doszło najprawdopodobniej do przecieku informacji i sprawa nie zostanie zrealizowana w pierwotnie zakładanym wariancie. Zachowanie A. K. (1) potwierdziło tą informację. Po południu zaczął zachowywać się bardzo ostrożnie. W dniu realizacji K. B. odpowiadał za zabezpieczenie A. K. (1) . Doszło do jego zatrzymania go w okolicach ulicy (...) . P. R. został zatrzymany przez inną grupę realizacyjną. Następnie K. B. zajął się współpracą z prokuratorem i przekazaniem materiałów, co trwało kolejne tygodnie. Wspominał o brakach w materiale sprawy. Brakowało stenogramów rozmów K. i R. , bo nie ze wszystkich rozmów były sporządzone stenogramy, a one dawały dodatkowo wiedzę na temat relacji ich łączących. Nie mieli również wszystkich sprawdzeń i rejestracji operacyjnych, które powtarzały się w czasie prowadzenia sprawy, a także ustaleń bilingowych, adresowych oraz zapytań o możliwości stosowania PTK (podsłuch telefoniczny) i PP (podsłuch pomieszczenia). Brak również materiałów z białego wywiadu odnośnie figurantów oraz wątków pobocznych uzyskiwanych w trakcie prowadzenia sprawy, a także informacji o wszczętych innych sprawach operacyjnych wszczętych na podstawie danych z tej sprawy. W trakcie prowadzenia sprawy na żadnym z etapów nie było wątpliwości co do zasadności i legalności prowadzenia czynności. Żadna z osób, którą nadzorował w tej sprawie nie zgłaszała mu uwag, czy nawet sugestii. Stosowanie PTK wynikało z sytuacji operacyjnej, czyli z nowych ustaleń bądź wątków. Na podstawie RO (rozpracowania operacyjnego) (...) zostało wszczętych kilka innych spraw operacyjnych, które dotyczyły osób i informacji w wyniku prowadzenia tej sprawy. Również dokumenty legalizacyjne użyte w tej sprawie były wytworzone na zasadach obowiązujących w innych służbach. Po uzyskaniu dokumentów pierwotnych w postaci książeczki wojskowej, dowodu osobistego, tworzono tożsamość osoby wyposażając ją w inne dokumenty, samochody oraz mieszkania. Taki sposób działania jest standardem działania Policji, SKW oraz AW. Dokumenty zdobyte przez służby samodzielnie to dokumenty potrzebne do budowy nowej tożsamości tworzone na potrzeby sprawy lub wynikające z potrzeb operacyjnych, których ABW nie jest w stanie dostarczyć z uwagi na fakt, że doszło by do prowadzenia tak wielu spraw, co jak zauważył J. Z. nie jest w ogóle ich celem. Mowa tu o dziesiątkach dokumentów dla jednego z operatorów. Na etapie prowadzenia tej sprawy nie był zapoznawany z opiniami, czy analizami prawnymi, które uniemożliwiałyby posługiwanie się dokumentami legalizacyjnymi w takim kształcie, w jakim to wykonywali. Przeprowadzona kontrola ABW w grudniu 2007 roku i styczniu 2008 roku, między innymi, w obszarze dokumentów legalizacyjnych, nie wykazała żadnych problemów. Odpowiadając na pytania obrońcy oskarżony K. B. wyjaśnił, że jego decyzje były konsultowane w szerszym gronie z innymi przełożonymi, bądź podwładnymi. Nie było takiej sytuacji, że w trakcie prowadzenia tej sprawy spotkał się z jakimikolwiek zarzutami. Wyjaśnieniom oskarżonych M. K. (1) , M. W. , G. P. i K. B. dano wiarę w przeważającej części. Specyfika oceny dowodu z wyjaśnień oskarżonych bierze się z tego, iż podawane przez nich okoliczności mają charakter ocenny i to zarówno w zakresie oceny faktów, które skutkowały podejmowaniem, czy zleceniem podjęcia pewnych działań, a także zatwierdzeniem propozycji działań, jak i przepisów, na podstawie których działania te były przez nich podejmowane. Ogólnie przeprowadzając ocenę dowodów w niniejszej sprawie w polu widzenia sądu pozostawało to, że ustalenia faktyczne nie zawsze muszą bezpośrednio wynikać z konkretnych dowodów (porównaj: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 1973 roku, w sprawie III KR 243/73, opublikowany w OSNKW 1974/2/33). Wynika to ze specyfiki sprawy, w której występują funkcjonariusze służb specjalnych, którzy są oskarżeni o przekroczenie uprawnień podczas przeprowadzania działań w oparciu, jak powinno się wydawać, o przepisy określonej i regulującej ich pracę ustawy. W takiej sytuacji, gdy ocenie podlega działanie oskarżonych, która to ocena dokonywana jest ex post wypada wyrazić pogląd, że dopuszczalne jest czynienie ustaleń w oparciu o nieodpartą logikę sytuacji, o ile jest ona stwierdzona konkretnymi dowodami, a sytuacja jest tego rodzaju, że stanowi oczywistą przesłankę, na podstawie której doświadczenie życiowe nasuwa jednoznaczny wniosek, iż dane okoliczności faktyczne istotnie wystąpiły. Już na wstępie wypada zatem stwierdzić, że nie odmawiając oskarżonym M. K. (1) , M. W. , G. P. i K. B. prawa do wyprowadzania określonych wniosków podczas prowadzenia czynności stwierdzić należy, że przeważająca część ich ocen i wniosków była błędna, a oskarżeni działali bez logiki, rozwagi, a w przypadku M. K. (1) i M. W. także doświadczenia przy prowadzeniu określonych działań. Podejmowanie działań bez należytej rozwagi prowadziło już na wstępie do naruszenia przepisu art. 4 i 7 k.p.k. Dokonując oceny zachowania oskarżonych obejmującego prowadzenie czynności sąd miał na uwadze całokształt materiału, którym oskarżeni dysponowali, przy czym brak części materiałów, o czym wspominali w swoich wyjaśnieniach wynikał z ich zniszczenia, które to zostało zarządzone przez M. K. (1) . Nie dopatrując się przy tym niewłaściwego działania wypada zauważyć, że do zniszczenia materiałów doszło z tego powodu, iż nie zawierały one w swojej treści okoliczności istotnych, czy świadczących o przestępstwie. Przystępując do oceny wyjaśnień oskarżonych sąd miał na uwadze sylwetki każdego z nich i starał się odtworzyć proces motywacyjny zachodzący w ich psychice. Poddawał przy tym analizie zachowanie się oskarżonych przed popełnieniem przestępstwa. Pobudka zawsze wyprzedza działania przestępne i stanowi bodziec do popełnienia przestępstwa (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 1975 roku, w sprawie III KR 120/75, opublikowany w OSNKW 1975/9/127). O pobudce do popełnienia czynu może świadczyć także sposób zachowania się po popełnieniu przestępstwa, o ile zostanie to wykazane z uwzględnieniem wiedzy i doświadczenia życiowego, a całe zachowanie było następstwem procesu psychicznego, który jako bodziec wpłynął na ukształtowanie się przestępnego zamiaru. W niniejszej sprawie bodźcem była informacja o zachowaniu A. K. (1) przekazana przez S. S. (1) i M. O. oraz fakt umówienia tych osób na spotkanie z kierownictwem Centralnego Biura Antykorupcyjnego przez A. L. (2) . Jest to o tyle oczywiste, że w przypadku przekazania analogicznej informacji M. K. (1) wyłącznie przez M. O. oskarżony nie podjął żadnych działań, a zlecił je dopiero po swoistej interwencji Szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów. Siłą rzeczy ocena zachowania oskarżonych opierała się na analizie osobowości każdego z nich, a zatem usposobienia, poziomu umysłowego, reakcji emocjonalnych, stosunku do otoczenia (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 sierpnia 1974 roku, w sprawie IV KR 177/74), a suma tych danych w zestawieniu z okolicznościami popełnionych czynów dała podstawę do prawidłowej oceny strony podmiotowej. Pogląd na stronę podmiotową czynów przypisanych oskarżonym został wypośrodkowany, a w polu widzenia sądu pozostawały także i takie okoliczności, jak wartości moralne oskarżonych oraz ich stosunek do przestrzegania zasad współżycia społecznego (porównaj: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 1973 roku, w sprawie Rw 961/73, opublikowany w bazie orzeczeń Lex nr 64238). Już na wstępie stwierdzić należy, że oskarżeni w swoich wyjaśnieniach podawali w części nieprawdziwe okoliczności, jednak fakt mówienia nieprawdy nie pogarsza sytuacji procesowej M. K. (1) , M. W. , G. P. i K. B. , bowiem zastrzeżone mają oni prawo do obrony (porównaj chociażby: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 1974 roku, w sprawie III KR 24/74, opublikowany w OSNKW 1974/10/188). Jakkolwiek wypada zauważyć, że podawanie przez oskarżonych okoliczności nieprawdziwych legło u podstaw szczególnie krytycznej oceny całego dowodu z ich wyjaśnień. Nie ma niczego niestosownego w stwierdzeniu, że zatajenie przez oskarżonych ważnych faktów, czy też przedstawianie ich w sposób dla siebie korzystny podważa zaufanie do ich prawdomówności (podobnie: Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 2 września 1993 roku, w sprawie II Akr 46/93, opublikowany w Krakowskich Zeszytach Sądowych z 1993 roku, nr 9). W odniesieniu zarówno do wyjaśnień oskarżonych, jak i zeznań świadków danie wiary lub odmowa dania wiary nie może być wyrazem kategorii subiektywnej, jaką jest wrażenie, czy też zaufanie, lecz musi stanowić logicznie uzasadniony wniosek rozumowania opartego na obiektywnych ustaleniach faktycznych sądu (porównaj: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 1974 roku, w sprawie IV KR 260/74, opublikowany w bazie orzeczeń Lex nr 63885). Właśnie mając w polu widzenia specyfikę sprawy sąd starał się, o ile były do tego podstawy, ewentualne wątpliwości tłumaczyć na korzyść oskarżonych mając na uwadze, w jakich realiach i warunkach podejmowali działania. Stosunkowo często miała jednak miejsce sytuacja, gdy wybór wersji mniej dla oskarżonych korzystnej wynikał z przeprowadzonych dowodów. Działo się tak dlatego, że wersja mniej korzystna znajdowała poparcie w przeprowadzonych dowodach i w sposób pełny pasowała do obrazu zdarzenia, jako całego ciągu logicznego zgodnego z doświadczeniem życiowym. Z kolei wersja, którą przedstawiali oskarżeni nie znajdowała oparcia w przeprowadzonych dowodach. Reasumując, wyjaśnienia oskarżonych sąd ocenił w sposób całościowy z odniesieniem się do wszystkich dowodów, które były przeprowadzone w toku przewodu sądowego. Wiarygodne są wyjaśnienia oskarżonych M. K. (1) i M. W. , którzy opisali, że w grudniu 2006 roku do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zgłosili się członkowie zarządu spółki (...) S. S. (1) i M. O. , którzy z kolei przedstawili zachowanie trzeciego z członków zarządu A. K. (1) . W tym zakresie wyjaśnienia oskarżonych M. K. (1) znajdują potwierdzenie w zeznaniach świadków S. S. (1) , M. O. , E. B. – w części, w jakiej obdarzono je wiarą, o czym poniżej i M. B. . Świadkowie ci potwierdzają wersję przedstawioną w wyjaśnieniach przez M. W. oraz zeznaniach świadka E. B. odnośnie przebiegu tego spotkania, a mianowicie przekazania informacji na temat korupcji i nieprawidłowości w spółce (...) , jak i w sprawie oferowania przez A. K. (1) załatwienia „odrolnienia” gruntów. W tym kontekście nie mogą umknąć jednak trzy istotne okoliczności. Pierwsza z nich ma wpływ na podaną przez oskarżonego M. K. (1) motywację jego działania, jako Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, to jest walkę z korupcją. W zakresie, w jakim M. K. (1) podnosił, iż wyłącznym celem jego działania była walka z tego typu przestępczością stwierdzić należy, że wyjaśnienia te są niewiarygodne. W polu widzenia sądu pozostawały zeznania świadka M. O. , który stwierdził, iż we wcześniejszym okresie, telefonicznie, informował M. K. (1) o nieprawidłowościach w zakresie przetargów organizowanych w (...) S.A. , a także zachowaniu A. K. (1) , jako takim. Zeznania M. O. potwierdzają zeznania świadka S. S. (1) . Co więcej, widząc bierność Centralnego Biura Antykorupcyjnego, jako instytucji S. S. (1) i M. O. o przestępczych działaniach A. K. (1) zawiadomili Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego na początku 2007 roku. Informacje te zostały zatem przez M. K. (1) zlekceważone i dopiero impuls z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, jakim był telefon A. L. (2) – szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów spowodował zainteresowanie Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego informacjami przekazywanymi przez członków zarządu (...) S.A. Druga, to zakres zainteresowania Centralnego Biura Antykorupcyjnego przekazanymi przez S. S. (1) i M. O. informacjami. Mianowicie, oskarżeni nie byli zainteresowani, a przynajmniej nie w pierwszej kolejności nieprawidłowościami w zakresie organizowania przetargów w spółce (...) . Skupili się wyłącznie na przekazanej informacji o zachowaniu A. K. (1) , który miał proponować załatwienie wyłączenia gruntów z produkcji rolnej. W tym kontekście trzeba wymienić jeszcze jedną kwestię, a mianowicie nie jest tak, że właśnie ta informacja była bardziej istotna, bo dotyczyła tego, co działo się na bieżąco. Wypada przypomnieć o obowiązku nałożonym przepisami kodeksu postępowania karnego na organy ścigania wszczęcia i przeprowadzenia postępowania karnego w sytuacji, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Nie można zatem dokonywać selekcji okoliczności, czy warunkować prowadzenia postępowania od tego, czy dany czyn ma zostać, czy też został już popełniony. Czym innym jest przecież prewencja, a czym innym prowadzenie postępowania w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa. W okresie, w jakim Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło w posiadanie tej informacji A. K. (1) zasiadał jeszcze w zarządzie spółki (...) , i chociaż zakres jego działań był inny – to nie sposób nie zauważyć, że w dalszym ciągu miał możliwość podejmowania decyzji związanych ze spółką i wydatkowaniem przez nią, chociaż w ograniczonym zakresie, pieniędzy. Trzecia i ostatnia kwestia to brak poszlak, czy dowodów na zjawisko korupcji w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. O ile popełnienie przez A. K. (1) przestępstwa płatnej protekcji mogło zostać potraktowane jako sygnał, który mógłby wskazywać na takie zjawisko – to zagadnienie to należało rozpoznać, jednak nie kreując przestępstwa i obserwując dalszy rozwój wydarzeń, gdyż obowiązujące przepisy na tego rodzaju prowokacyjne działanie organów państwa nie pozwalały i nadal nie pozwalają. Stanowisko takie zostało wyrażone do chwili obecnej w licznych orzeczeniach sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, o czym szerzej przy okazji rozważań prawnych. Reasumując tę kwestię, M. K. (1) twierdził, że motywacją jego działania była walka z korupcją, której obiektywnie w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministerstwie Budownictwa nie było, a na pewno na nie było na to poszlak, czy dowodów. Zachowanie A. K. (1) należało traktować jako sygnał o możliwych nieprawidłowościach, jednak w tym zakresie nie poczyniono żadnych ustaleń i zdecydowano się na wykreowanie przestępstwa. Miał to być sposób na sprawdzenie tego sygnału, co w świetle obowiązujących przepisów prawa było niedopuszczalne. Wracając do przebiegu spotkania, które – jak zostało ustalone – miało miejsce w dniu 11 grudnia 2006 roku stwierdzić należy, iż M. K. (1) w nim nie uczestniczył. Relację z jego przebiegu przekazały mu osoby biorące w nim udział, to jest M. W. , E. B. i M. B. (2) . Osoby te uznawały informacje przekazane przez S. S. (1) i M. O. za wiarygodne. Nie sposób nie stwierdzić dokonując oceny wyjaśnień M. K. (1) , że już na wstępie doszło do nadinterpretacji pewnych faktów. Jak podał M. K. (1) postanowiono informacje te zweryfikować. Wspomina o tym w swoich wyjaśnieniach M. W. , który stwierdził, iż po spotkaniu notatkę sporządził M. B. (2) , a trafiła ona do Zarządu Operacyjno – Śledczego, gdzie została zadekretowana na Wydział II i K. B. . Odnośnie sposobu prowadzenia czynności po 11 grudnia 2006 roku wyjaśnienia M. K. (1) byłyby w tym zakresie wiarygodne, gdyby nie towarzyszące im okoliczności, które podjęte po 11 grudnia 2006 roku decyzje stawiają w innym świetle. *** ŚCIŚLE TAJNE*** Wiarygodne są wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , który stwierdził, że zarejestrowana treść rozmowy A. K. (1) i J. W. (1) potwierdziła posiadane wcześniej informacje, a zatem powoływanie się na wpływy w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W tym zakresie decydujące jest zapoznanie się ze stenogramem wspomnianej rozmowy. Ewidentnym przy tym jest, iż jej treść wskazywała na zrealizowanie przez A. K. (1) znamion przestępstwa płatnej protekcji i jednocześnie z treści rozmowy nie wynika jakakolwiek informacja, by w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi miało dochodzić do korupcji biernej, czy czynnej. Sąd eksponuje tę okoliczność w związku ze stwierdzeniem oskarżonego, jakoby dokonano oceny, że „możemy mieć do czynienia z korupcją” ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , k. 5553v). Już samo stwierdzenie „możemy” kłóci się z pojęciem wiarygodnej informacji o przestępstwie. Dodatkowo żadne ze stwierdzeń wypowiedzianych w trakcie rozmowy z J. W. (1) przez A. K. (1) nie mogło do takiej oceny prowadzić. Ocena dokonana przez M. K. (1) i współoskarżonych była nieprawidłowa i sprzeczna z wszelkimi regułami, a przede wszystkim z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, co oznacza, że już na wstępie prowadziła do obrazy przepisu art. 7 k.p.k. , gdzie w tle pojawia się również przepis art. 4 k.p.k. *** ŚCIŚLE TAJNE*** W rzeczywistości pomiędzy rozmową, która została zarejestrowana w dniu 14 grudnia 2006 roku a wszczęciem sprawy operacyjnego rozpracowania w dniu 15 grudnia 2006 toku nie wykonano żadnych istotnych czynności. Uzyskane informacje posłużyły natomiast do wszczęcia kontroli operacyjnej A. K. (1) . Zgodzić należy się z oskarżonym M. K. (1) , iż wszczęcie kontroli operacyjnej było niezbędne, jakkolwiek nie sposób nie zauważyć, że było ono przedwczesne. Samo jej zrealizowanie, niejako na wstępie, nie może jednak uzasadniać odpowiedzialności karnej oskarżonego M. K. (1) , czy pozostałych oskarżonych, skoro mając informację o określonym zachowaniu A. K. (1) należało podjąć się weryfikacji związanych z tym zachowaniem okoliczności. Wiarygodne są wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , który podał, że skutkiem realizowanych czynności było ustalenie, iż A. K. (1) utrzymuje kontakt z P. R. , a ten posiada relacje, w tym towarzyskie, z członkami partii politycznej (...) , w tym A. L. (1) . Rzecz w tym, że nie sposób podzielić wniosku M. K. (1) , jakoby tylko to wystarczyło do przyjęcia, że A. K. (1) posiada wpływy w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. *** ŚCIŚLE TAJNE*** M. K. (1) w swoich wyjaśnieniach przyznał, że poczynione ustalenia doprowadziły do podjęcia działań w celu weryfikacji, czy zachodzi wyłącznie przestępstwo płatnej protekcji, czy też korupcja i na jakim szczeblu. Rzecz w tym, że cały szereg podjętych działań było bezprawnych, i to w stopniu oczywistym. Wypada zauważyć, że obowiązkiem wynikającym z ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym było rozpoznanie zagadnienia korupcji w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jednak środki użyte w celu rozpoznania zagadnienia korupcji w tej instytucji były przede wszystkim nieadekwatne, a także bezprawne. Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie ma przy tym świadomość, iż dokonuje oceny ex post , a ocena dokonywana w danym momencie mogłaby się różnić, co wynika z szeregu czynników. Nie sposób w związku z tym nie stwierdzić, że osoby kierujące służbą specjalną, czy też uczestniczące w jej działalności winny kierować się spokojem, rozsądkiem i rozwagą. Ustalenie relacji pomiędzy A. K. (1) , P. R. i politykami (...) RP dało tymczasem podstawę do wszczęcia operacji specjalnej, której celem miałaby być wyłącznie weryfikacja, czy zaszło przestępstwo (z rozmowy A. K. (1) i J. W. (1) ewidentnie wynikało, że zaistniało przestępstwo płatnej protekcji), a także czy zachodzi możliwość jego zajścia. *** ŚCIŚLE TAJNE*** Bezwartościowe są wyjaśnienia oskarżonego M. K. (1) , który stwierdzał, że podejmowane przez niego działania mogą doprowadzić do kryzysu w państwie i dymisji rządu, a to dlatego, że nadrzędnym celem – zgodnie przysięgą określoną w art. 51 ustawy o CBA – jest wierna służba narodowi, pilne przestrzeganie prawa oraz sumienne i bezstronne wykonywanie obowiązków funkcjonariusza Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Obowiązujące przepisy nie pozwalają na oglądanie się przy wykonywaniu czynności, jaka panuje sytuacja polityczna w kraju. Oczywistym jest, iż najistotniejsze było rozpoznanie zagadnienia korupcji w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jakkolwiek uzyskane do dnia 11 stycznia 2007 roku informacje nie świadczyły o korupcji w tej instytucji. W kontekście twierdzeń A. K. (1) wypadało dobrać do tego rozpoznania odpowiednie narzędzia, co jak wiadomo nie miało miejsca. Rozpoznanie zagadnienia korupcji w żadnej instytucji nie powinno odbywać się w drodze wykorzystania procedury określonej przepisem art. 19 ustawy o CBA, co zostanie szerzej omówione na etapie oceny prawnej zachowania oskarżonych. Zasygnalizować tylko należy, że wszczęcie czynności na podstawie tego przepisu może nastąpić tylko w przypadku posiadania wiarygodnych informacji o przestępstwie, gdy tymczasem na dzień 11 stycznia 2007 roku nie było wiarygodnej informacji o przestępstwach z art. 228 k.k. , czy art. 230a k.k. , a jedyną informacją była ta o zrealizowaniu przez A. K. (1) wyłącznie dyspozycji przepisu art. 230 k.k. i w tym zakresie Centralne Biuro Antykorupcyjne dysponowało materiałem dowodowym obejmującym nie tylko zeznania świadków S. S. (1) , M. O. , T. K. i J. W. (1) , ale także rozmową, którą zarejestrował J. W. (1) . Zatem decyzja o wyjaśnieniu sprawy, o czym wspominał w swoich wyjaśnieniach M. K. (1) była zasadna, jakkolwiek na tym etapie sprawy nie było podstaw do przeprowadzenia kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej, ponieważ nie istniały wiarygodne informacje o korupcji w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Wręczenie takiej korzyści A. K. (1) było z kolei bezcelowe wobec znamion popełnionego przez niego przestępstwa z art. 230 §1 k.k. Zasadniczą kwestią natomiast jest to, że Centralne Biuro Antykorupcyjne operacji takiej nie mogło przeprowadzić, gdyż nie dysponowało narzędziami prawnymi umożliwiającymi wykorzystanie funkcjonariusza „pod przykryciem”, a było to skutkiem niewydania przez Prezesa Rady Ministrów zarządzenia na podstawie art. 24 ust. 5 ustawy o CBA. Brak tego zarządzenia uniemożliwiał użycie w ramach operacji funkcjonariuszy „pod przykryciem”, gdyż bez zarządzenia w sprawie szczegółowego trybu wydawania i posługiwania się, a także przechowywania dokumentów uniemożliwiających ustalenie danych identyfikujących funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie można było wytworzyć dokumentów tożsamościowych, a także innych, którymi mieliby się posługiwać w czasie podejmowania czynności operacyjno – rozpoznawczych. Tym samym brak tego zarządzenia uniemożliwiał przeprowadzenie operacji specjalnej. Powoływanie się przez M. K. (1) na Prokuratora Generalnego, czy niewskazanych z imienia i nazwiska sędziów podejmujących czynności w związku z wnioskami o stosowanie kontroli operacyjnej ma, w ocenie Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie, służyć z jednej strony podparciu się autorytetem innych, a z drugiej stworzyć wrażenie, iż oskarżony nie jest osobą wyłącznie odpowiedzialną za dokonanie bezprawnych działań. Jakkolwiek linia obrony jest prawem oskarżonemu zagwarantowanym, a realizowanie prawa do niej obejmujące nieprzyznawanie się do popełnienia zarzucanego czynu i nie może być traktowane, jako okoliczność obciążająca, to wypada zauważyć, że M. K. (1) przyjmując tego rodzaju linię obrony realizuje ją nie w granicach, a ponad, przysługujące mu w tym zakresie uprawnienia. M. K. (1) umyka bowiem, że cały szereg złożonych wniosków, czy to o zastosowanie kontroli operacyjnej, czy przeprowadzenie i kontynuowanie operacji specjalnej zawierało nieprawdziwe okoliczności. Prowadzi to do wniosku, że oskarżony M. K. (1) , co zresztą zostało mu przypisane w wyroku, świadomie wprowadzał w błąd, tak Prokuratora Generalnego, jak i Sąd Okręgowy w Warszawie wyłudzając zgodę na przeprowadzenie określonych działań obejmujących kontrole operacyjne konkretnych osób lub prowadzenie kombinacji operacyjnej pozwalającej na kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej. Nic dziwnego zatem, że zarówno Prokurator Generalny, jak i Sąd Okręgowy w Warszawie wydawali decyzje pozytywne, skoro we wnioskach zawarte były okoliczności pozwalające na ich wydanie, które skądinąd nie miały odzwierciedlenia w materiałach operacyjnych, a M. K. (1) podpisując wnioski określonej treści manipulował faktami, co umożliwiało mu uzyskiwanie akceptacji dla określonych działań. Nie są przy tym prawdziwe wyjaśnienia M. K. (1) , jakoby Prokurator Generalny i sądy dysponowały wiedzą i materiałem operacyjnym CBA w zakresie przez siebie żądanym, ponieważ nie istniały wówczas przepisy pozwalające na zażądanie materiałów operacyjnych zgromadzonych przez służbę specjalną, a Centralne Biuro Antykorupcyjne nie przekazywało żadnych informacji, oczywiście poza lakonicznymi uzasadnieniami wniosków o stosowanie kontroli operacyjnej, na co zwracał uwagę *** ŚCIŚLE TAJNE*** Nie są także prawdziwe wyjaśnienia M. K. (1) , jakoby osobiście informował Prokuratora Generalnego o sposobie realizacji operacji, w tym o użyciu funkcjonariusza „pod przykryciem” i dokumentów legalizacyjnych wytworzonych na użytek tej operacji. W tej części wyjaśnieniom M. K. (1) przeczą zeznania świadka Z. Z. , *** ŚCIŚLE TAJNE*** Nie mają żadnego znaczenia dla niniejszej sprawy oceny zawarte w wyjaśnieniach oskarżonego dotyczące sposobu skonstruowania przez prokuratora zarzutów, czy objęcia nimi określonych osób, a także te odnoszące się do uczciwości i rzetelności współoskarżonych. Podobnie, prawu karnemu obce jest ekskulpowanie działania oskarżonego, który miałby kierować się interesem publicznym w przypadku czynów, które zostały mu zarzucone. Co do oceny, iż działania w sprawie, w której M. K. (1) postawiono zarzuty były legalne – sąd oceny takiej nie podziela, a stosowne argumenty zostaną przytoczone na etapie prawnej oceny zachowania oskarżonych. Za wiarygodne uznano wyjaśnienia oskarżonego M. W. , który podał, że służbę w CBA rozpoczął w sierpniu 2006 roku i pełnił funkcję z-cy Szefa CBA M. K. (1) . Okolicznością istotną jest to, że oskarżony M. W. spontanicznie przyznał, iż przed objęciem tej funkcji przez prawie rok pracował w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w zespole M. K. (1) , który przygotowywał ustawę o CBA i rozporządzenia do niej oraz inne akty prawne, które regulowały funkcjonowanie CBA. Wypada w tym miejscu zauważyć, że prace te nie objęły jednego z, jak się wydaje, podstawowych aktów prawnych, jakim miało być zarządzenie wydane na podstawie art. 24 ust. 5 ustawy o CBA. Był on natomiast istotny, ponieważ brak zarządzenia regulującego tryb wydawania i posługiwania się, a także przechowywania dokumentów uniemożliwiających ustalenie danych identyfikujących funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego i osób udzielających pomocy przy wykonywaniu czynności operacyjno – rozpoznawczych oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych wykluczał możliwość stosowania w ramach czynności operacyjno – rozpoznawczych funkcjonariuszy „pod przykryciem”. Wątek ten i doniosłość tego zarządzenia będzie szerzej analizowana przy ocenie prawnej zachowania poszczególnych oskarżonych. Bezprzedmiotowe jest natomiast to, że w swoich wyjaśnieniach oskarżony M. W. opisał okoliczności związane z przygotowaniem rekrutacji, innych spraw organizacyjnych i logistycznych, by, jak stwierdził Centralne Biuro Antykorupcyjne mogło działać praktycznie od samego początku. Nie ma także znaczenia ocena oskarżonego odnosząca się do kompetencji funkcjonariuszy, którzy mieliby zostać zatrudnieni w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym i „instrumenty”, jakimi dysponowano, by przyciągnąć do CBA najlepszych ludzi, którzy – jak w tej sprawie – „zjedli zęby na pracy operacyjnej” ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. W. , k. 5554v). Podobnie, jak nie są istotne kompetencje drugiego z zastępców Szefa CBA, czyli E. B. . Skoro jednak oskarżony M. W. wspomina o doświadczeniu E. B. w zakresie pracy operacyjnej w Generalnym Inspektoracie Celnym to wypada sięgnąć do zeznań tego świadka, w których stwierdził, że *** ŚCIŚLE TAJNE*** Nie jest przy tym tak, że tego rodzaju okoliczności pracy świadka w jakikolwiek sposób umniejszają jego kompetencje, jakkolwiek wypada zauważyć, że nie sposób w takiej sytuacji mówić o doświadczeniu E. B. w pracy operacyjnej, co wynikałoby z wyjaśnień oskarżonego M. W. . Oczywistym przy tym jest, że zarówno G. P. , jak i K. B. byli funkcjonariuszami doświadczonymi i wypada zaufać, że zarówno kierownictwo CBA, jak i poszczególni funkcjonariusze spełniali wymagania z ustawy o CBA, skoro zostali w tej służbie zatrudnieni, jako jej funkcjonariusze. Podobnej ocenie poddać należy kompetencje M. B. , przy czym warte podkreślenia jest to, co spontanicznie wyjaśnił oskarżony M. W. , iż M. B. (2) był współtwórcą ustawy o CBA. Ma to kapitalne znaczenie, gdyż jak pokazuje w rzeczywistości nie było tak, że przepisy ustawy o CBA były nowe, a niedoświadczone osoby nie miały wiedzy, jak stosować przepisy obowiązujące od niedawna. Jak wynikało z wyjaśnień oskarżonego K. B. przepisy te były „kalką” rozwiązań stosowanych w innych służbach. Dano wiarę wyjaśnieniom oskarżonego M. W. w zakresie, w jakim przedstawił strukturę kierownictwa Centralnego Biura Antykorupcyjnego, gdyż znajduje to odzwierciedlenie w zarządzeniach Szefa CBA i decyzjach określających strukturę tej służby specjalnej, a także w zakresach obowiązków i odpowiedzialności funkcjonariuszy CBA. Skoro już mowa o wyjaśnieniach oskarżonego M. W. i aktach prawnych określających pracę operacyjną funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego to wypada zauważyć, że znaczna część aktów prawnych przyjmujących postać decyzji lub zarządzeń została wydana w trakcie przeprowadzania operacji specjalnej będącej przedmiotem rozpoznania niniejszej sprawy albo została wydana już po jej zakończeniu. Wypada tutaj wymienić chociażby zarządzenie nr 91 Prezesa Rady Ministrów z dnia 31 sierpnia 2007 roku. Sąd nie wspomina przy tym, że przez długi okres czasu nie były określone zasady korzystania z systemu informatycznego (zarządzenie wydano 11 listopada 2009 roku – Dz. Urz. CBA z 2010 roku, Nr 1, poz. 10); systemu skanowania, indeksowania i archiwizacji dokumentów (zarządzenie wydano 13 listopada 2009 roku – Dz. Urz. CBA z 2010 roku, Nr 1, poz. 11), nie wspominając o zasadzie obiegu informacji jawnych (zarządzenie wydano 8 marca 2007 roku – Dz. Urz. CBA nr 2, poz. 29). Wypada także zauważyć, że kolejne zarządzenie w sprawie pracy operacyjnej Centralnego Biura Antykorupcyjnego wydane zostało w dniu 31 marca 2007 roku ( vide zarządzenie Szefa CBA nr 14/07 z dnia 31 marca 2007 roku, k. 111 – 112 teczki 36 akt niejawnych), o czym szerzej przy okazji oceny dowodu z zeznań świadka P. W. . Bezprzedmiotowe są wyjaśnienia oskarżonego M. W. opisującego instrukcję pracy operacyjnej, w tym zasady korzystania z funkcjonariuszy „pod przykryciem” i postępowania z funduszem operacyjnym, gdyż naruszenie tego rodzaju aktów prawnych nie jest objęte zarzutem aktu oskarżenia, jakkolwiek wypada zauważyć, że bez wydania zarządzenia w sprawie szczegółowego trybu wydawania i posługiwania się, a także przechowywania dokumentów uniemożliwiających ustalenie danych identyfikujących funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego i osób udzielających pomocy przy wykonywaniu czynności operacyjno – rozpoznawczych oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych na podstawie art. 24 ust. 5 ustawy o CBA nie było możliwości wykonywanie czynności przez funkcjonariusza „pod przykryciem”, a to dlatego, że nie było możliwości wytworzenia dla tego funkcjonariusza dokumentów uniemożliwiających jego identyfikację. Wątek ten zostanie szerzej omówiony przy ocenie prawnej zachowania oskarżonych, co było już wyżej sygnalizowane. Wyjaśnienia oskarżonego M. W. dotyczące obowiązywania przepisów art. 17 i 19 ustawy o CBA zważywszy na treść opisanych przepisów są wiarygodne, a oczywistym jest – i to nie tylko w świetle jego wyjaśnień – że czym innym jest kontrolowane wręczenie lub przyjęcie korzyści majątkowej, a czym innym używanie w ramach czynności operacyjno – rozpoznawczych funkcjonariusza „pod przykryciem”. W tej części sąd czuje się zwolniony od oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonego M. W. , gdyż nie mają one żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, a używanie funkcjonariusza „pod przykryciem” bez zgody Prokuratora Generalnego nie jest przedmiotem zarzutu aktu oskarżenia. Co istotne, przy braku zarządzenia wydanego na podstawie art. 24 ust. 5 ustawy o CBA ważne, iż M. W. przyznał, a pogląd ten Sąd Rejonowy dla Warszawy – Śródmieścia w Warszawie akceptuje, że kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej nie musiało następować przez funkcjonariusza występującego „pod przykryciem”, chociaż jak wiadomo w niniejszej sprawie miało się stać inaczej. Oczywiste jest także i to, że funkcjonariusz „pod przykryciem” musi przy tym posiadać zgodę Prokuratora Generalnego na podjęcie takiej czynności. Nie są prawdziwe wyjaśnienia oskarżonego M. W. , jakoby wszystkie czynności w sprawach (...) i (...) odbywały się zgodnie z instrukcjami, które wydał Szef CBA, ponieważ jak ustalono – część czynności wykonana została bez podstawy prawnej, to jest zarządzenia wydanego na podstawie art. 24 ust. 5 ustawy o CBA, co jest przedmiotem zarzutu aktu oskarżenia, a część była wykonywana niezgodnie ze sztuką pracy operacyjnej, jakkolwiek nie jest to przedmiotem rozpoznania sprawy zgodnie z zasadą skargowości. Wiarygodne są wyjaśnienia oskarżonego M. W. , który opisał przebieg wszczęcia Sprawy Operacyjnego Rozpracowania (...) , gdyż znajdują one potwierdzenie nie tylko w dokumentach wytworzonych w ramach tego postępowania, ale także w zeznaniach świadków *** ŚCIŚLE TAJNE*** Niezrozumiałe są wyjaśnienia oskarżonego M. W. , który stwierdził, że jest co najmniej dziwne sugerowanie, iż funkcjonariusze byli do czegoś zmuszani lub w jakiś sposób naciskani do podjęcia czynności w sposób „nieprawny” ( vide wyjaśnienia oskarżonego M. W. , k. 5555v). Niezrozumienie tego stwierdzenia oskarżonego bierze się z tego, iż zarzuty aktu oskarżenia sugestii tego rodzaju nie zawierają. W odniesieniu do nieskorzystania przez podległych funkcjonariuszy CBA z przepisu art. 71 ustawy o CBA nie sposób nie zauważyć, że funkcjonariusze wykonujący polecenia oskarżonych nie mieli wiedzy o całości okoliczności sprawy i trudno było oczekiwać, by nie mając tej wiedzy byli świadomi, iż realizując zlecone czynności popełniają przestępstwo. *** ŚCIŚLE TAJNE*** Oczywistym jest, że weryfikacja informacji uzyskanych od S. S. (1) i M. O. przybrała postać rozmów z T. K. i J. W. (1) . W tym zakresie wyjaśnienia M. W. są wiarygodne, jednak nie sposób nie zauważyć, iż funkcjonariusze CBA na tym etapie, to jest pomiędzy 11 a 14 grudnia 2006 roku, a następnie 14 grudnia 2006 roku i 11 stycznia 2007 roku nie podjęli weryfikacji uzyskanych informacji, a cała uwaga skupiała się na stosowaniu wobec A. K. (1) i następnie P. R. kontroli operacyjnej. Inne czynności obejmujące *** ŚCIŚLE TAJNE*** były dalece niewystarczające dla poczynienia istotnych dla rozpoznania zagadnienia ustaleń. Wypada także zauważyć, że nie ma uwag, poza rejestracją rozmowy J. W. (1) i A. K. (1) , w zakresie czynności, które były prowadzone we W. przez M. B. i W. S. . Oczywistym także jest konieczność podjęcia czynności w związku z uzyskanymi przez M. B. i W. S. informacjami. Rzecz jednak w tym, że czynności te powinny zostać podjęte w granicach i na podstawie przepisów prawa, a nie z oczywistym i jaskrawym ich przekroczeniem. Zapoznając się z wyjaśnieniami M. W. dotyczącymi okoliczności wystąpienia z wnioskiem o kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej nie sposób nie odnieść wrażenia, iż oskarżony nie rozumie istoty problemu, który doprowadził do zaistniałej sytuacji. Mianowicie z wyjaśnień oskarżonego M. W. wynika, że występując w dniu 11 stycznia 2007 roku z wnioskiem o kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej funkcjonariusze CBA mieli wiarygodne informacje o przestępstwie. Nie sposób nie zgodzić się z wyjaśnieniami M. W. w tym zakresie, a nawet wypada stwierdzić, że mieli wiedzę o przestępstwie z art. 230 §1 k.k. i zgromadzone w tym zakresie dowody. Przyznał to sam M. W. stwierdzając, iż były to informacje od M. O. , S. S. (1) , T. K. i J. W. (1) oraz nagranie rozmowy A. K. (1) i J. W. (1) . Nie są jednak prawdziwe wyjaśnienia M. W. , który stwierdził, że w tym momencie taką informację wyprowadzano na podstawie spotkania funkcjonariusza „pod przykryciem” z A. K. (1) w W. , gdyż do spotkania takiego doszło w dniu 14 stycznia 2007 roku, a więc już po zarządzeniu kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej. *** ŚCIŚLE TAJNE*** Odnosząc treść rozmów wynikającą ze stenogramów do wyjaśnień M. W. nie sposób nie zauważyć, że nie wynikają z nich żadne informacje dotyczące przestępstw z art. 230a k.k. i art. 228 §5 k.k. , a dotyczyły one wyłącznie umówienia się na spotkanie. M. W. nie dostrzega tym samym, że w dniu 11 stycznia 2007 roku żaden z funkcjonariuszy CBA nie miał wiedzy o przestępstwie z art. 230a §1 k.k. i art. 228 §5 k.k. , gdy wniosek zawierał informacje wskazujące na posiadanie wiarygodnych informacji o tych przestępstwach. Wprost wspomina o tym świadek *** ŚCIŚLE TAJNE*** Nic zatem nie wskazywało na to, by w tej instytucji istniał tego typu mechanizm. Wprost przeciwnie, osoby mające bezpośrednią styczność ze sprawą oceniały A. K. (1) , jako niewiarygodnego, co wynikało z zeznań świadków T. K. i J. W. (1) , a jedynym elementem wiarygodnym było to, że w jednym z przypadków decyzję o wyłączeniu gruntów z produkcji rolnej podpisuje Minister Rolnictwa. Nie może też umknąć uwadze, że za niewiarygodnego mieli A. K. (1) sami funkcjonariusze CBA, to jest *** ŚCIŚLE TAJNE*** Zgodzić się zatem należy, że w dacie kierowania wniosku o zarządzenie kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej istniała wiarygodna informacja o przestępstwie, jednakże – na co zwrócił uwagę Sąd Okręgowy w Warszawie w sprawie X Ka 174/10 – wyłącznie o przestępstwie z art. 230 §1 k.k. Razi zatem nieproporcjonalność środków użytych w sytuacji, gdy Centralne Biuro Antykorupcyjne miało nie tylko wiedzę o tym przestępstwie, ale także dowody jego popełnienia, które wystarczyło przełożyć na język procesu karnego. Natomiast chcąc rozpoznać zagadnienie korupcji w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpienie o zgodę na kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej w trybie art. 19 ustawy o CBA powinna – stosownie do tego przepisu – istnieć wiarygodna informacja o przestępstwie z art. 228 k.k. , to jest korupcji w Ministerstwie Rolnictwa, a nie innym przestępstwie, w tym przypadku w art. 230 §1 k.k. Wręczanie korzyści majątkowej sprawcy przestępstwa z art. 230 §1 k.k. mijało się z celem i było niezgodne z zasadą ekonomiki przy prowadzeniu czynności operacyjno – rozpoznawczych. Tymczasem, jak wynika z obdarzonych wiarą zeznań świadków *** ŚCIŚLE TAJNE*** nie wynika, by na dzień 11 stycznia 2007 roku istniała informacja o przestępstwie z art. 228 k.k. Plan operacji i sposób weryfikacji, czy faktycznie takie przestępstwo w Ministerstwie Rolnictwa zachodzi lub może zajść jest tymczasem ewidentnie sprzeczny z przepisem art. 19 ust. 1 ustawy o CBA, które dla przeprowadzenia kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej wymaga wiarygodnej informacji o określonym przestępstwie. Już w tym miejscu należy powołać tezę wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który stwierdził, że działania funkcjonariusza działającego „pod przykryciem” ze swej istoty nie mogą mieć charakteru ofensywnego i niedopuszczalne wydaje się być takie zachowanie agenta, który sam nawiązuje kontakt z osobą podżegającą innych do dokonania przestępstwa po to tylko, aby samemu być podżeganym (porównaj: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 11 października 2012 roku, w sprawie II Aka 368/12, opublikowany w Krakowskich Zeszytach Sądowych z 2013 roku, Nr 5). Znajduje to odzwierciedlenie w przepisach zarządzenia Szefa CBA *** ŚCIŚLE TAJNE*** Kwestia ta, co oczywiste, będzie szerzej omówiona na etapie oceny prawnej zachowania oskarżonych. Nie może natomiast rodzić konsekwencji fakt wyrażenia zgody na tę czynność dla oskarżonych, którzy nie uzyskali zgody na kontrolowane wręczenie korzyści majątkowej przez Prokuratora Generalnego, a wyłącznie przez jego zastępcę – ta okoliczność również była sygnalizowana w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie X Ka 174/10. Wypada, w związku z tym zauważyć, że wyrażenie tej zgody nastąpiło z przekroczeniem uprawnień i także ta kwestia będzie szerzej omówiona na etapie oceny prawnej działania funkcjonariuszy CBA. Kwestią inną, aczkolwiek zbieżną z tymi rozważaniami jest brak podstaw prawnych do wystąpienia o przedłużenie prowadzenia operacji specjalnej, o czym także szerzej na etapie rozważań prawnych. Sygnalizowana już wcześniej była kwestia wytworzenia dokumentów, a właściwie ich podrobienia, natomiast w swoich wyjaśnieniach oskarżony M. W. podtrzymywał pogląd, że na podstawie art. 24 ustawy o CBA istniała taka możliwość. *** ŚCIŚLE TAJNE*** nie wspominają, by konsultacje takie miały miejsce wypada zauważyć, że brak możliwości wytworzenia takich dokumentów wynikał nie z tego, czy były one tego rodzaju, iż możliwe było ich wytworzenie na potrzeby operacji specjalnej. Braku możliwości wytworzenia wspomnianych dokumentów upatrywać pierwotnie należy w niewydaniu do dnia 31 sierpnia 2007 roku zarządzenia na podstawie art. 24 ust. 5 ustawy o CBA, co będzie – znowu jest to sygnalizowane – szerzej omówione w części oceniającej aspekt prawny działania oskarżonych. Należy w tym miejscu jednak podnieść, że o skutkach niewydania tego zarządzenia i wytwarzania dokumentów „legalizacyjnych” pomimo jego braku Centralne Biuro Antykorupcyjne było uprzedzone przez Komendanta Głównego Policji, Ministra Koordynatora ds. służb specjalnych oraz w opinii sporządzonej przez dr hab. K. P. . Nie sposób nie dostrzec, że panika i to dosłownie w Centralnym Biurze Antykorupc [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI