II K 616/15
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd uniewinnił oskarżoną od zarzutu znieważenia funkcjonariuszy policji, uznając, że mimo agresywnego zachowania, nie padły słowa obraźliwe, co potwierdziło nagranie zdarzenia.
Sąd Rejonowy w Złotoryi rozpoznał sprawę A. S., oskarżonej o znieważenie policjantów podczas interwencji. Oskarżona miała użyć wobec funkcjonariuszy słów obraźliwych. Sąd, analizując zeznania świadków oraz nagranie z telefonu komórkowego oskarżonej, ustalił, że choć zachowanie A. S. było niegrzeczne i agresywne, nie padły słowa kwalifikowane jako znieważenie. Kluczowe okazało się nagranie, na którym słychać było groźbę, ale nie obraźliwe określenie "gnoje", które miało paść według policjantów. W związku z tym sąd uniewinnił oskarżoną od zarzucanego czynu.
Sąd Rejonowy w Złotoryi wydał wyrok w sprawie A. S., oskarżonej o znieważenie funkcjonariuszy Policji podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych, zgodnie z art. 226 § 1 kk. Interwencja miała miejsce 4 lipca 2015 roku w Złotoryi, kiedy policjanci podjęli interwencję wobec A. S. z powodu jej awanturującego się zachowania na drodze. Oskarżona miała odmówić poddania się badaniu na trzeźwość i nie stosować się do poleceń policjantów. Według zeznań policjantów, A. S. miała wykrzyczeć słowa „załatwię was gnoje”. Sąd przeprowadził postępowanie dowodowe, analizując wyjaśnienia oskarżonej, zeznania policjantów oraz dowód z nagrania zdarzenia wykonanego przez oskarżoną telefonem komórkowym. Nagranie, obejmujące znaczną część interwencji, potwierdziło przebieg zdarzenia opisywany przez policjantów, z jednym istotnym wyjątkiem: na nagraniu słychać było słowa oskarżonej „załatwię was”, ale nie było słychać określenia „gnoje”. Sąd uznał nagranie za obiektywny dowód, niepodważany przez żadną ze stron, i ocenił jego jakość jako dobrą, nawet po wyjściu oskarżonej z pojazdu. W związku z brakiem na nagraniu słów obraźliwych, które miały być kluczowe dla zarzutu, sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonej w tym zakresie i odmówił wiarygodności zeznaniom policjantów co do użycia przez nią słowa „gnoje”. Sąd stwierdził, że zachowanie oskarżonej było niegrzeczne i agresywne werbalnie, ale nie wypełniło ono znamion znieważenia funkcjonariusza publicznego w rozumieniu art. 226 § 1 kk. W konsekwencji, sąd uniewinnił A. S. od popełnienia zarzucanego jej czynu. Koszty procesu zostały zaliczone na rachunek Skarbu Państwa na podstawie art. 632 pkt 2 kpk.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Nie, samo użycie słów "załatwię was" nie stanowi znieważenia w rozumieniu art. 226 § 1 kk, jeśli nie towarzyszą im inne określenia o charakterze obelżywym.
Uzasadnienie
Sąd oparł się na dowodzie z nagrania zdarzenia, na którym słychać było groźbę "załatwię was", ale nie było słychać obraźliwego określenia "gnoje", które miało paść według policjantów. Brak jednoznacznego dowodu na użycie słów kwalifikowanych jako znieważenie doprowadził do uniewinnienia.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
uniewinnienie
Strona wygrywająca
A. S.
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| A. S. | osoba_fizyczna | oskarżona |
| Ł. Z. | osoba_fizyczna | funkcjonariusz Policji |
| P. C. | osoba_fizyczna | funkcjonariusz Policji |
| Tomasz Łoziński | osoba_fizyczna | Prokurator Prokuratury Rejonowej |
| P. W. | osoba_fizyczna | policjant |
| M. S. | osoba_fizyczna | policjant |
Przepisy (2)
Główne
k.k. art. 226 § 1
Kodeks karny
Znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Pomocnicze
k.p.k. art. 632 § 2
Kodeks postępowania karnego
W przypadku uniewinnienia oskarżonego, koszty procesu zalicza się na rachunek Skarbu Państwa.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Brak dowodu na użycie przez oskarżoną słów obraźliwych (brak słowa "gnoje" na nagraniu).
Odrzucone argumenty
Zeznania policjantów wskazujące na użycie przez oskarżoną słów obraźliwych.
Godne uwagi sformułowania
na nagraniu słychać słowa oskarżonej „załatwię was”, nie słychać jednak określenia „gnoje” zachowanie oskarżonej w trakcie interwencji było niegrzeczne, opryskliwie, agresywne werbalnie, nie podporządkowywała się ona poleceniom policjantów żadnych wątpliwości nie budziło występowanie opisanych znamion ustawowych, prócz znamienia „znieważa”, gdyż to było sednem sporu
Skład orzekający
Michał Misiak
przewodniczący
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Średnia
Powoływalne dla: "Wiarygodność dowodu z nagrania w kontekście zeznań świadków, interpretacja znamienia \"znieważa\" w art. 226 § 1 kk."
Ograniczenia: Sprawa dotyczy konkretnego stanu faktycznego i braku dowodu na użycie konkretnego słowa obraźliwego. Może być mniej istotna w przypadkach, gdzie obraźliwe słowa są jednoznacznie udokumentowane.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa pokazuje, jak kluczowe znaczenie może mieć dowód z nagrania w postępowaniu karnym i jak precyzyjna musi być analiza dowodów, aby przypisać winę.
“Czy groźba "załatwię was" to już znieważenie policjanta? Sąd analizuje nagranie.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionySygn. akt II K 616/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 10 marca 2016 r. Sąd Rejonowy w Złotoryi II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Michał Misiak Protokolant: Anna Rogalska przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej Tomasza Łozińskiego po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2016 r. sprawy A. S. urodz. (...) w Z. córki Z. i M. z d. N. oskarżonej o to, że: w dniu 04 lipca 2015 roki w miejscowości Z. , województwa (...) , umyślnie znieważyła funkcjonariuszy Policji w osobach Ł. Z. i P. C. podczas i w związku z pełnieniem przez nich obowiązków służbowych kierując pod ich adresem słowa ogólnie przyjęte jako obelżywe to jest o czyn z art. 226§1 kk I uniewinnia oskarżoną A. S. od popełnienia zarzucanego jej czynu; II na podstawie art. 632 pkt 2 kpk koszty procesu zalicza na rachunek Skarbu Państwa. Sygn. akt II K 616/15 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny sprawy: W dniu 04 lipca 2015 r. policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Z. w osobach Ł. Z. i P. C. podjęli na ulicy (...) w Z. interwencję wobec A. S. , która wysiadła z samochodu, gdy auta czekały przed skrzyżowaniem na zapalenie się światła zielonego i awanturowała się wobec innego kierowcy. Następnie, gdy policjanci nakazali A. S. zjechanie we wskazane miejsce, akcja toczyła się na pl. (...) przed (...) Ośrodkiem (...) . Radiowóz policyjny był zaparkowany bezpośrednio przy samochodzie A. S. . A. S. zachowywała się opryskliwie wobec policjantów, przerywała im wypowiedzi, była wobec ich niegrzeczna, momentami mówiła na „ty”, nie stosowała się do ich poleceń (odmówiła poddaniu się badaniu na stan trzeźwości, nie chciała wysiąść z samochodu). Policjanci, po stosownym uprzedzeniu, zastosowali wobec A. S. siłę fizyczną, celem zawiezienia jej najpierw do Komendy Powiatowej Policji w Z. , a następnie na przymusowe pobranie krwi. A. S. w trakcie prowadzenia jej do radiowozu krzyczała, m.in., że załatwi policjantów, nie używała wobec nich słów obraźliwych, w szczególności nie nazwała ich określeniem „gnoje”. Dowód : wyjaśnienia oskarżonej A. S. – k. 77, 85, zeznania świadka Ł. Z. – k. 78, zeznania świadka P. C. – k. 78-79, zeznania świadka P. W. – k. 73 (zaznaczony fragment), 79, zeznania świadka M. S. – k. 71 (zaznaczony fragment), 79, nagranie zdarzenia z płyty z k. 82. A. S. ma obecnie 37 lat, ma wykształcenie średnie, z zawodu jest pracownikiem administracyjno-biurowym, prowadzi działalność gospodarczą i zarabia około 2500 złotych netto miesięcznie, jest panną, nie ma dzieci ani nikogo na utrzymaniu, leczyła się psychiatrycznie, w chwili zarzucanego jej czynu nie miała z przyczyn chorobowych zniesionej ani ograniczonej w znacznym stopniu zdolności rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem, nie była karana. Dowód : wyjaśnienia oskarżonej – k. 19-20, 77, zapytanie o karalność – k. 40, kserokopia dokumentacji medycznej – k. 30, opinia sądowo-psychiatryczna – k. 34-35, informacja z systemu teleinformatycznego – k. 63. A. S. nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu, wskazała, że może zachowała się zbyt nerwowo, ale nie użyła wobec policjantów słów obraźliwych. Sąd zważył, co następuje: W ocenie sądu, oskarżona A. S. nie popełniła zarzucanego jej czynu. Proces toczył się w trybie kontradyktoryjnym, a zatem zasadniczo rolą sądu była ocena dowodów przedstawionych przez strony i przez strony przeprowadzonych w toku rozprawy, a następnie, po dokonaniu oceny tych dowodów, wydanie wyroku. Do momentu przeprowadzenia dowodu z nagrania zdarzenia, dowodami były wyłącznie źródła osobowe, z jednej strony wyjaśnienia oskarżonej, a drugiej strony, zeznania policjantów, przede wszystkim świadków P. C. i Ł. Z. . O ile wyjaśnienia oskarżonej były bardzo lakoniczne, sprowadzały się praktycznie do zaprzeczenia użyciu wobec policjantów słów obraźliwych, to zeznania świadków P. C. i Ł. Z. były szczegółowe, a przy tym wzajemnie zbieżne. Zeznania tych policjantów znalazły także potwierdzenie w zeznaniach pozostałych świadków policjantów, tj. P. W. i M. S. , uczestniczących we fragmencie interwencji. Wszyscy policjanci dość zbieżnie i podobnie opisali moment, kiedy A. S. miała wykrzyczeć słowa „załatwię was gnoje” (wg Ł. Z. było to w momencie doprowadzenia do radiowozu albo osadzania w radiowozie, wg P. C. w czasie doprowadzania do radiowozu, wg P. W. mniej więcej w trakcie wyciągania z pojazdu, wg M. S. po wyciągnięciu A. S. z jej samochodu, gdy była koło niego). W ocenie sądu dowodem obiektywnym było przedstawione przez oskarżoną nagranie przebiegu zdarzenia, wykonane przez nią telefonem komórkowym. Nagranie to obejmuje czas od fragmentu na ulicy (...) , przez dojechanie do pl. (...) i pozostały fragment zdarzenia, dziejący się przez (...) em, aż do osadzenia oskarżonej w radiowozie i kończy się na wyciąganiu rzeczy oskarżonej z jej samochodu przez policjanta celem ich zabezpieczenia. Nagranie to prawie w całości potwierdza zeznania świadków Ł. Z. i P. C. , przedstawiony przez nich przebieg zdarzenia odpowiada temu co słychać na nagraniu, poza jednym kluczowym wyjątkiem. Mianowicie, na nagraniu słychać słowa oskarżonej „załatwię was”, nie słychać jednak określenia „gnoje”. Z tego względu, sąd przyjął, iż takie słowa z ust oskarżonej wobec policjantów nie padły, a zatem w tym zakresie dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonej, a odmówił wiarygodności zeznaniom świadków policjantów. Żadna ze stron procesu nie podważała autentyczności nagrania. Sąd oceniał moment pojawienia się dowodu z nagrania w postępowaniu, tj. dopiero etap sądowy. Jakkolwiek może budzić to pewne wątpliwości, nie jest jednak okolicznością samą w sobie podważającą wiarygodność tego dowodu. Strona, szczególnie oskarżona, może składać bowiem wnioski dowodowe, aż do zamknięcia przewodu sądowego. Sąd miał na uwadze to, że lepiej słyszalne były słowa padające w czasie, gdy oskarżona znajdowała się w swoim samochodzie, od słów, które padły po wyciągnięciu oskarżonej z samochodu. Nagranie na sali sądowej zostało odtworzone jednak na wysokim poziomie głośności, tak, iż słyszalne były także słowa, które wypowiadała oskarżona już po wyciągnięciu jej z samochodu. Podkreślić trzeba, że słychać było jej słowa „załatwię was” i to bardzo wyraźnie, nie było jednak słychać określenia „gnoje”. Tymczasem, wszyscy policjanci podkreślali, że słowa te oskarżona wykrzyczała. Zdaniem sądu, gdyby zatem one padły musiałyby zostać utrwalone na nagraniu. Szczególnie, że jakość nagrania jest dobra, po opuszczeniu pojazdu przez oskarżoną słychać, prócz padających z ust oskarżonej i policjantów słów, odgłos kroków, a nawet ptaków, a następnie oddech policjanta, zabierającego rzeczy z samochodu oskarżonej. Zdaniem sądu świadczy to również tym, iż nagranie nie zostało zmanipulowane, choć jeszcze raz wspomnieć należy, iż żadna ze stron kontradyktoryjnego procesu nie podważała jego autentyczności. . Mając na względzie powyższe, sąd ustalił stan faktyczny sprawy, tak, jak to w poprzedniej części uzasadnienia opisano. W ocenie sądu, zachowanie A. S. nie wypełniło znamion ustawowych zarzucanego jej czynu, ani innego czynu zabronionego przez ustawę karną. Zgodnie bowiem z art. 226§1 kk , grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku podlega ten, kto znieważa funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Żadnych wątpliwości nie budziło występowanie opisanych znamion ustawowych, prócz znamienia „znieważa”, gdyż to było sednem sporu. Zachowanie oskarżonej w trakcie interwencji było niegrzeczne, opryskliwie, agresywne werbalnie, nie podporządkowywała się ona poleceniom policjantów. Oskarżona nie wypowiedziała jednak słowa „gnoje”, a ani z relacji policjantów, ani z treści nagrania nie wynika, aby zostało wypowiedziane jakiekolwiek inne określenie, które mogłoby zostać uznane za znieważenie. Z tych względów, sąd uznał, iż oskarżona nie popełniła zarzucanego jej czynu i uniewinnił ją, orzekając, jak w punkcie I części dyspozytywnej wyroku. Na marginesie dodać należy, gdyż we wniosku alternatywnym obrońcy oskarżonej, złożonym w mowie końcowej, obrońca powoływał się na uregulowanie zawarte w art. 226§2 kk w zw. z art. 222§2 kk , iż ze strony policjantów nie było żadnego zachowania, które mogłoby zostać uznane za niewłaściwe wobec oskarżonej. Interwencję przeprowadzali oni w pełni prawidłowo i legalnie. Jako, że oskarżona została uniewinniona, kosztami procesu należało obciążyć Skarb Państwa, o czym na podstawie art. 632 pkt 2 kpk orzeczono w punkcie II wyroku.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI