II K 54/17

Sąd Okręgowy w SłupskuSłupsk2018-01-22
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko życiu i zdrowiuŚredniaokręgowy
zabójstwozadośćuczynieniekradzieżprowadzenie pojazduzakaz prowadzenia pojazdówsąd okręgowykara łącznamedycyna sądowaalkohol

Sąd Okręgowy skazał oskarżonego na 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo połączone z kradzieżą oraz prowadzenie pojazdu mimo dożywotniego zakazu.

Oskarżony Ł.M. został skazany za zabójstwo S.G. popełnione w nocy z 21 na 22 listopada 2016 roku w Słupsku, kwalifikowane jako zbrodnia z art. 148 § 1 k.k. Sąd uznał, że działał on z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, zadając ofierze liczne obrażenia, które doprowadziły do śmierci wskutek zagardlenia. Dodatkowo, oskarżony popełnił kradzież telefonów komórkowych należących do ofiary oraz prowadził pojazd mechaniczny, mimo orzeczonego dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów. Sąd połączył orzeczone kary i wymierzył karę łączną 25 lat pozbawienia wolności, zasądzając jednocześnie wysokie kwoty zadośćuczynienia na rzecz rodziny ofiary.

Sąd Okręgowy w Słupsku wydał wyrok w sprawie Ł.M., oskarżonego o zabójstwo S.G., kradzież telefonów komórkowych oraz prowadzenie pojazdu pomimo dożywotniego zakazu. Oskarżony został uznany winnym popełnienia zbrodni zabójstwa z art. 148 § 1 k.k., działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia. Sąd ustalił, że Ł.M. zadał S.G. liczne obrażenia, w tym obrażenia twarzy, szyi i krtani, które doprowadziły do śmierci wskutek zagardlenia w mechanizmie zadławienia. Dodatkowo, oskarżony dokonał zaboru dwóch telefonów komórkowych należących do ofiary oraz prowadził samochód marki V. mimo orzeczonego wyrokiem Sądu Rejonowego dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Sąd połączył orzeczone kary pozbawienia wolności za poszczególne czyny i wymierzył karę łączną 25 lat pozbawienia wolności. Na rzecz pokrzywdzonych zasądzono łącznie 200.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Sąd analizował również kwestię zamiaru oskarżonego, uznając, że działał on z zamiarem bezpośrednim nagłym, a nie zaplanowanym. Analiza dowodów, w tym opinii biegłych medycyny sądowej i psychologiczno-psychiatrycznej, pozwoliła na ustalenie przebiegu zdarzenia i przypisanie oskarżonemu winy. Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania art. 148 § 2 pkt 2 k.k. (zabójstwo w związku z rozbojem), uznając czyny za odrębne przestępstwa pozostające w zbiegu realnym.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Sąd uznał, że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim nagłym pozbawienia życia.

Uzasadnienie

Analiza obrażeń, mechanizmu ich powstania, miejsca zadawania ciosów (szyja) oraz siły użytej przez oskarżonego, a także opinie biegłych medycyny sądowej, wskazują na zamiar bezpośredni. Brak dowodów na premedytację.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

skazanie

Strona wygrywająca

Skarb Państwa

Strony

NazwaTypRola
Ł. M.osoba_fizycznaoskarżony
S. G.osoba_fizycznapokrzywdzony
E. G.osoba_fizycznapokrzywdzona
M. G. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony
M. G. (2)osoba_fizycznapokrzywdzony
Krzysztof Młynarczykinneprokurator
A. L.innepełnomocnik oskarżycielki posiłkowej

Przepisy (18)

Główne

k.k. art. 148 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 278 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 244

Kodeks karny

Pomocnicze

k.k. art. 85 § 1 i 2

Kodeks karny

k.k. art. 85a

Kodeks karny

k.k. art. 88

Kodeks karny

k.k. art. 46 § 1

Kodeks karny

k.p.k. art. 230 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 231 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 63 § 1

Kodeks karny

k.p.k. art. 7

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 31 § 1 i 2

Kodeks karny

k.p.k. art. 74 § 1

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 200 § 3

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 424

Kodeks postępowania karnego

k.p.k. art. 2 § 2

Kodeks postępowania karnego

k.k. art. 148 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 280 § 1

Kodeks karny

Argumenty

Skuteczne argumenty

Oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia. Obrażenia i śmierć pokrzywdzonego były bezpośrednim skutkiem działań oskarżonego. Oskarżony prowadził pojazd pomimo orzeczonego zakazu. Zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz rodziny pokrzywdzonego.

Odrzucone argumenty

Oskarżony nie działał z zamiarem zabójstwa (twierdził, że działał w zamiarze ewentualnym lub nieumyślnie). Obrażenia twarzy powstały przypadkowo lub w wyniku innych mechanizmów niż bicie. Śmierć nastąpiła z innych przyczyn niż działania oskarżonego. Zabójstwo popełnione zostało w związku z rozbojem (art. 148 § 2 pkt 2 k.k.).

Godne uwagi sformułowania

śmierć pokrzywdzonego wskutek zagardlenia w mechanizmie zadławienia działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim zamiar bezpośredni w jego nagłym charakterze brak podstaw do zastosowania art. 148 § 2 pkt 2 k.k. osobowość nieprawidłowa

Skład orzekający

Jarosław Turczyn

przewodniczący-sprawozdawca

Jacek Żółć

sędzia

Ada Pogorzalska

ławnik

Arkadiusz Ścigała

ławnik

Bogumiła Wełpa

ławnik

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja zamiaru bezpośredniego w zabójstwie, ocena dowodów medycznych w sprawach karnych, zasady wymiaru kary łącznej."

Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny sprawy, specyfika obrażeń i mechanizmu śmierci.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy brutalnego zabójstwa i zawiera szczegółowe opisy medyczne oraz analizę psychologiczną oskarżonego, co czyni ją interesującą z perspektywy prawniczej i kryminologicznej.

25 lat więzienia za brutalne zabójstwo taksówkarza. Sąd rozstrzygnął kluczowe wątpliwości dotyczące zamiaru sprawcy.

Dane finansowe

zadośćuczynienie: 100 000 PLN

zadośćuczynienie: 50 000 PLN

zadośćuczynienie: 50 000 PLN

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Postanowieniem z dnia 29 czerwca 2018 roku sprostowano oczywistą omyłkę pisarską zawartą w wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku z dnia 22 stycznia 2018 roku w sprawie o sygnaturze akt II K 54/17, a także w jego uzasadnieniu, w ten sposób, że w tenorze sentencji wyroku w punkcie 6 oraz w 16 wersie od dołu na 49 stronie uzasadnienia powyższego wyroku zamiast błędnego oznaczenia pozycji dowodu rzeczowego, wobec którego oznaczono zwrot Ł. M. (1) , ujętego pod pozycją „5” wpisać prawidłowo pozycję „51” w. z. Kierownika II Wydziału Karnego starszy sekretarz sądowy Olga Wichniarek Sygn. akt II K 54/17 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 22 stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w Słupsku w II Wydziale Karnym w składzie : Przewodniczący SSO Jarosław Turczyn (spr.) Sędzia SO Jacek Żółć Ławnicy: Ada Pogorzalska, Arkadiusz Ścigała, Bogumiła Wełpa Protokolant Dorota Ziółkowska przy udziale prokuratora Prokuratury Okręgowej w Słupsku Krzysztofa Młynarczyka po rozpoznaniu w dniach: 17 października 2017 roku, 18 października 2017 roku, 15 listopada 2017 roku, 23 listopada 2017 roku, 15 stycznia 2018 roku i 22 stycznia 2018 roku Ł. M. (1) , syna A. i K. z domu K. , urodzonego (...) w S. , oskarżonego o to, że: I. w dniu 22 listopada 2016r. w S. przy ul. (...) , działając w zamiarze bezpośredniego pozbawienia życia, poprzez długotrwałe bicie po twarzy pięścią, a następnie uciskanie trzymanym oburącz paskiem w okolicy szyi oraz umieszczenie nieprzytomnego na przednim siedzeniu pasażera pojazdu w pozycji głową do dołu, S. G. , powodując u niego obrażenia ciała w postaci: wielomiejscowych wylewów w przestrzeniach międzymięśniowych i mięśniach szyi i języka, złamania chrząstek krtani, złamania kości gnykowej oraz rozległych wielomiejscowych stłuczeń powłok twarzy doprowadził w.w. do stanu bezbronności i nieprzytomności, a następnie do śmierci pokrzywdzonego wskutek zagardlenia, tj. ucisku wywartego na narządy szyi, po czym dokonał kradzieży dwóch telefonów komórkowych marki (...) i A. o nieustalonej wartości oraz kluczyka samochodowego od samochodu V. , czym dopuścił się zabójstwa w związku z rozbojem; tj. o czyn z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. II. w dniu 22 listopada 2016r. na trasie: S. ul. (...) – kompleks leśny w okolicy obwodnicy – trasy nr (...) , prowadził pojazd mechaniczny marki V. nr rej (...) , czym nie stosował się do orzeczonego wyrokiem Sądu Rejonowego w Słupsku w dniu 19 października 2016r. w sprawie XIV K 260/16 dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych; tj. o czyn z art. 244 k.k. 1. w ramach czynu opisanego i zarzucanego mu w punkcie I aktu oskarżenia uznaje oskarżonego Ł. M. (1) za winnego tego, że w nocy z 21 na 22 listopada 2016 roku w S. , działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia S. G. , poprzez wielokrotne bicie po twarzy, uciskanie trzymanym oburącz paskiem, a następnie dłońmi w okolicy szyi, spowodował u niego obrażenia ciała w postaci: rozległych, wielomiejscowych stłuczeń powłok twarzy, w tym w okolicy żuchwy i na małżowinie usznej lewej, stłuczenia warg i zwichnięcia jednego zęba, wielomiejscowych wylewów w przestrzeniach międzymięśniowych oraz mięśniach szyi, licznych wylewów krwawych w mięśniach języka; złamań rogów górnych chrząstki tarczowatej krtani z wylewami krwawymi w otaczających tkankach miękkich, dwumiejscowego złamania kości gnykowej z podbiegnięciami krwawymi w otaczających tkankach miękkich, wielomiejscowych wylewów w mięśniach na przedniej powierzchni odcinka szyjnego kręgosłupa, co doprowadziło do śmierci S. G. wskutek zagardlenia w mechanizmie zadławienia, tj. ucisku wywartego ręką obcą na narządy szyi, i kwalifikując ten czyn jako zbrodnię z art. 148 § 1 k.k. , na podstawie art. 148 § 1 k.k. skazuje go na karę 25 (dwudziestu pięciu) lat pozbawienia wolności; 2. w ramach czynu opisanego i zarzucanego mu w punkcie I aktu oskarżenia uznaje oskarżonego Ł. M. (1) za winnego tego, że w nocy z 21 na 22 listopada 2016 roku w S. z samochodu TAXI marki V. dokonał zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego marki (...) nr IMEI (...) o wartości 300 złotych oraz telefonu komórkowego marki (...) nr IMEI (...) wraz z etui o wartości 300 złotych, tj. mienia o łącznej wartości 600 złotych, czym dział na szkodę S. G. i kwalifikując ten czyn jako przestępstwo z art. 278 § 1 k.k. , skazuje go, na podstawie art. 278 § 1 k.k. na kare 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności; 3. uznaje oskarżonego Ł. M. (1) za winnego popełnia czynu zarzucanego mu w punkcie II aktu oskarżenia, tj. przestępstwa z art. 244 k.k. i za to na podstawie art. 244 k.k. skazuje go na karę roku pozbawienia wolności; 4. na podstawie art. 85 § 1 i 2 k.k. , art. 85a k.k. i art. 88 k.k. łączy orzeczone wobec oskarżonego Ł. M. (1) w punktach 1, 2 i 3 sentencji wyroku kary pozbawienia wolności i w ich miejsce wymierza mu karę łączną 25 (dwudziestu pięciu) lat pozbawienia wolności; 5. na podstawie art. 46 § 1 k.k. zasądza od oskarżonego Ł. M. (1) na rzecz: - pokrzywdzonej E. G. kwotę 100.000 (stu tysięcy) złotych, - pokrzywdzonego M. G. (1) kwotę 50.000 (pięćdziesięciu tysięcy) złotych, - pokrzywdzonego M. G. (2) kwotę 50.000 (pięćdziesięciu tysięcy) złotych, tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wyrządzoną przestępstwem opisanym w punkcie 1 sentencji wyroku; 6. na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. zwraca: - oskarżonemu Ł. M. (1) dowody rzeczowe opisane w wykazie dowodów rzeczowych na karcie 1085 – 1091 akt pod pozycją 5, 58, 59, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 84, 85, 86, 87, - pokrzywdzonej E. G. dowody rzeczowe opisane w wykazie dowodów rzeczowych na karcie 1085 – 1091 akt pod pozycją 3, 6, 19, 20, 42, 53, 54, 55, 57, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, oraz w wykazie dowodów rzeczowych na k. 1141 pod pozycją 1, - K. M. (2) dowody rzeczowe opisane w wykazie dowodów rzeczowych na karcie 1085 - 1091 akt pod pozycją 56; 7. na podstawie art. 231 § 1 k.p.k. składa do depozytu sądowego dowody rzeczowe opisane w wykazie dowodów rzeczowych na karcie 1085 – 1091 akt pod pozycją 5, 16, 17, 18, 105; 1. na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej wobec oskarżonego Ł. M. (1) kary łącznej pozbawienia wolności zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od dnia 29 listopada 2016 roku od godziny 17.10 do dnia 22 stycznia 2018 roku, przyjmując, iż jeden dzień rzeczywistego pozbawienia wolności równa się jednemu dniowi kary pozbawienia wolności; 8. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. A. L. z Kancelarii Adwokackiej w S. kwotę 1.476 (tysiąc czterysta siedemdziesiąt sześć) złotych wraz z VAT-em, tytułem nieopłaconego zastępstwa procesowego oskarżycielki posiłkowej E. G. ; 9. zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych, obciążając nimi Skarb Państwa. Sygn. akt II K 54/17 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny: W dniu 21 listopada 2017r. w S. około godziny 17.00 Ł. M. (1) udał się w towarzystwie swojego kolegi J. K. do lokalu (...) przy ul. (...) w S. . Tam obaj spożyli po jednym piwie. Po czym udali się do lokalu (...) przy ul. (...) , gdzie mężczyźni przebywali do godziny 22.00. W tym czasie każdy z nich wypił po około 5 piw o pojemności po 0,5 litra każde. Następnie obaj udali na ulicę (...) , gdzie z przystanku Ł. M. (1) miał odjechać do G. . Ostatecznie jednak, po tym jak uciekł mu autobus, odprowadził J. K. w kierunku jego miejsca zamieszkania. Na ulicy (...) Ł. M. (1) rozstał się z J. K. i wsiadł do autobusu, który miał jechać w kierunku ulicy (...) . Wobec tego, że autobus skręcił w ulicę (...) , Ł. M. (1) opuścił go. Około godziny 22.30 Ł. M. (1) przyszedł pod mieszkanie M. L. (1) . M. L. (1) nie chciał rozmawiać z Ł. M. (1) , gdyż pozostawał z nim w konflikcie ze względu na niedawno zakończoną sprawę karną, w której występował w charakterze pokrzywdzonego. Przed godziną 23.00 Ł. M. (1) ponownie zjawił się w pubie (...) gdzie poszukiwał swojego portfela, który odnalazł. Lokal opuścił pomiędzy godzinami 23.30 a 24.00 i przez okres około godziny przemieszczał się ulicami centrum S. . (dowód: wyjaśnienia oskarżonego Ł. M. (1) k. 511 – 512, k. 520v, zeznania świadków: J. R. (1) k. 573v, J. K. k. 609 – 610, k. 1274 – 1274v, M. K. k. 612v – 613v, k. 1274v – 1275, D. K. k. 708 – 709, k. 1275 – 1275v, M. L. (1) k. 712, k. 1276, protokół zatrzymania monitoringu lokalu W. k. 147 – 149 i protokół jego oględzin k. 865 – 882, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego Kancelarii Notarialnej k. 144 – 146 i protokół jego oględzin k. 775 – 776, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego SO w Słupsku k. 199 -201 i protokół jego oględzin k. 777 – 783) Około godziny 0.45, 22 listopada 2016 roku, Ł. M. (1) wszedł do sklepu (...) przy ul. (...) , gdzie dokonał zakupu napoju. A następnie o godzinie 0.57 przyszedł na ulicę (...) gdzie znajduje się postój TAXI. Tam wsiadł do jedynego zaparkowanego w tym miejscu samochodu TAXI marki V. o nr rej. (...) , którego kierowcą był S. G. . Mężczyzna wsiadł na tylne siedzenie pojazdu i zamówił kurs do G. . Po dojechaniu ok. godz. 01.05 do G. pojazd ten zaparkował w okolicy sklepu (...) . Na miejscu Ł. M. (2) stwierdził, że nie posiada przy sobie papierosów. Wówczas S. G. udał się wraz z nim ponownie do S. . W trakcie Ł. M. (3) zorientował się, że ma jednak przy sobie papierosy i w związku z tym S. G. zaparkował na dużym parkingu przed hipermarketem (...) . Mężczyźni przebywali tam od godziny 01.10 do godziny 01.17. W tym czasie zarówno Ł. M. (1) jak i S. G. opuszczali pojazd, zaś Ł. M. (2) palił papierosa. Po tym obaj ponownie udali się do G. . Na miejscu S. G. zaparkował w okolicy szkoły podstawowej i tam stał klika minut. W ich trakcie miało dojść do rozliczenia się między mężczyznami, okazało się jednak, że Ł. M. (1) dysponuje mniejszą kwotą, niż wskazywał licznik. O godzinie 01.31 S. G. wraz z Ł. M. (1) pojechał do S. celem pobrania przez niego pieniędzy z bankomatu. Około godziny 01.35 samochód zaparkował na ulicy (...) naprzeciwko sklepu (...) , w pobliżu znajdującego się tam bankomatu. (dowód: wyjaśnienia oskarżonego Ł. M. (1) k. 512, k. 520v - 521, k. 1267v, k. 1347v zeznania świadków: M. C. k. 20, A. W. (1) k. 91v – 92, k. 1339v – 1341v, M. S. k. 221 – 222, k. 1342 – 1343, wydruki z systemu obsługującego (...) k. 93 – 98, protokół oględzin miejsca wraz z dokumentacją fotograficzna k. 327 – 333, serwisowa opinia techniczna k. 335 – 339, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego sklepu (...) k. 138 – 140 i protokół jego oględzin k. 718 – 720, protokół zatrzymania monitoringu przystanku (...) k. 288 – 290 i protokół jego oględzin k. 821 – 822, protokół zatrzymania monitoringu sklepu (...) k. 224 – 226 i protokół jego oględzin k. 692 – 696, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego sklepu (...) w G. (...) k. 208 – 210 i protokół jego oględzin k. 697 – 701, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego stacji S. k. 285 – 287 i protokół jego oględzin k. 817 – 819, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego S. P. k. 300 – 302 i protokół jego oględzin k. 824, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego J. (...) k. 272 – 274 i protokół jego oględzin k. 828 – 831, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego sklepu (...) w G. (...) k. 153 – 155 i protokół jego oględzin k. 704 – 706, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego restauracji (...) k. 361 – 363 i protokół jego oględzin k. 832 – 834, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego firmy (...) w G. k. 294 – 296 i protokół jego oględzin k. 835 – 838, pismo (...) wraz z protokołem oględzin monitoringu z bankomatu k. 841 – 843, pismo (...) wraz z wydrukami k. 1319- 1322, p rotokół eksperymentu procesowego k. 702 – 703) Na miejscu Ł. M. (1) podjął próbę negocjacji ze S. G. kwoty, jaką winien zapłacić za kurs. S. G. oponował przed powyższym oczekując wymaganej zapłaty. Doszło do wymiany zdań pomiędzy mężczyznami. W wynika jej eskalacji przebywający na tylnym siedzeniu Ł. M. (1) zaczął zadawać ciosy pięściami po twarzy S. G. . Wyjął ze swoich spodni parciany pasek, którym trzymając oburącz uciskał go w okolice szyi, a następnie uciskał w okolicy szyi S. G. dłońmi. W wyniku czego spowodował u niego obrażenia ciała w postaci: rozległych, wielomiejscowych stłuczeń powłok twarzy, w tym w okolicy żuchwy i na małżowinie usznej lewej, stłuczenia warg i zwichnięcia jednego zęba, wielomiejscowych wylewów w przestrzeniach międzymięśniowych oraz mięśniach szyi, licznych wylewów krwawych w mięśniach języka; złamań rogów górnych chrząstki tarczowatej krtani z wylewami krwawymi w otaczających tkankach miękkich, dwumiejscowego złamania kości gnykowej z podbiegnięciami krwawymi w otaczających tkankach miękkich, wielomiejscowych wylewów w mięśniach na przedniej powierzchni odcinka szyjnego kręgosłupa, co doprowadziło do śmierci S. G. wskutek zagardlenia w mechanizmie zadławienia. Następnie Ł. M. (1) wysiadł z pojazdu, otworzył drzwi od strony kierowcy i przepchnął S. G. na przednie siedzenie pasażera, umieszczając go tam w nienaturalnej pozycji z głową opuszczoną do dołu i przyciśniętą do drzwi. (dowód: częściowo wyjaśnienia oskarżonego Ł. M. (1) k. 512 – 513, k. 521- 521v, k. 522, k. 1267v – 1268, protokół zewnętrzy oględzin zwłok k. 34 – 37, dokumentacja fotograficzna k. 38 – 49, wstępne opinie sądowo – lekarskie k. 320 – 321, k. 527 – 529, protokół oględzin i otwarcia zwłok oraz opinia sądowo – lekarskiej biegłych specjalistów medycyny sądowej Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej GUM Z. J. i D. P. k. 1077- 1084, ustna opinia biegłej D. P. k. 284v- 1287, k. 1343 – 1345v , dokumentacja fotograficzna sekcji zwłok k. 594 – 602) Po tym Ł. M. (1) zajął miejsce na siedzeniu kierowcy, uruchomił silnik i około godziny 01.47 odjechał w kierunku ulicy (...) , a następnie tą ulicą poruszał się w stronę miejscowości G. . Około 50 metrów przed obwodnicą miasta – (...) , skręcił w lewo w drogę techniczną. Po przejechaniu około 300 metrów skręcił w prawo, następnie po kilku metrach zaparkował samochód w kompleksie leśnym i unieruchomił silnik. Przy czym prowadził ten samochód nie stosując się do, orzeczonego w wyroku Sądu Rejonowego w Słupsku w dniu 19 października 2016r. w sprawie XIV K 260/16, dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. (dowód: wyjaśnienia oskarżonego Ł. M. (1) k. 513, k. 521v, protokół oględzin miejsca k. 31 – 33, dokumentacja fotograficzna k. 38 – 49 nr 1 – 44) protokoły oględzin samochodu osobowego marki V. wraz z dokumentacją fotograficzną k. 166 – 173, 241 - 242, protokół eksperymentu procesowego k. 702 – 703, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego stacji S. k. 285 – 287 i protokół jego oględzin k. 817 – 819, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego J. (...) k. 272 – 274 i protokół jego oględzin k. 828 – 831, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego (...) w S. k. 297 – 299 i protokół jego oględzin k. 823, protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego restauracji (...) k. 361 – 363 i protokół jego oględzin k. 832 – 834, pismo (...) wraz z protokołem oględzin monitoringu z bankomatu k. 841 – 843, odpis wyroku k. 950 – 951 ) Ł. M. (1) wyjął ze stacyjki pojazdu kluczyk pozostawiając go w nieustalonym miejscu, a ponadto z samochodu dokonał zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego marki (...) nr IMEI (...) o wartości 300 złotych oraz telefonu komórkowego marki (...) nr IMEI (...) wraz z etui o wartości 300 złotych, które stanowiły własność S. G. . (dowód: częściowo wyjaśnienia oskarżonego Ł. M. (1) k. 513, 514, k. 521v, k. 522v, zeznania świadków: M. G. (2) k. 63 – 64, k. 1498v, E. G. k. 894v, k.1270v, k. 1498v, kserokopie opakowań k. 66- 69) Po czym odbiegł w kierunku obwodnicy i przekroczył ją. W niewielkiej odległości od bariery obwodnicy Ł. M. (1) wyrzucił telefon komórkowy marki (...) , po uprzednim jego zdekompletowaniu. Dotarł do utwardzonej drogi prowadzącej do G. . W jej okolicy wyrzucił telefon marki (...) . Następnie udał się do miejsca zamieszkania, gdzie dotarł po godzinie 2.00 w nocy. Po krótkiej rozmowie jaką przeprowadził z ojcem A. M. , udał się do swojego pokoju i położył się spać. (dowód: wyjaśnienia oskarżonego Ł. M. (1) k. 513, k. 521v – 522, zeznania świadka A. M. k. 414v, k. 1271v, protokoły oględzin terenu zielonego przyległego do obwodnicy wraz z dokumentacją fotograficzną k. 404 – 412, k. 421 – 429, protokół oględzin telefonu k. 584 – 589) Ł. M. (1) był w przeszłości wielokrotnie karany sądownie. (dowód: odpisy wyroków k. 561 - 565, k. 950 – 951, karta karna k. 559, k. 948 - 949, k. 1218 ) Odnośnie Ł. M. (1) nie zachodzą warunki, o których mowa w art. 31 § 1 i 2 k.k. Miał on zachowaną zdolność do rozpoznania znaczenia swoich czynów i do pokierowania swoim postępowaniem, nie miał ani zniesionej poczytalności, ani też poczytalności w znacznym stopniu ograniczonej. Ł. M. (1) nie jest również chory psychicznie, ani upośledzony umysłowo. Rozpoznano u niego natomiast osobowość nieprawidłową oraz zespół uzależnienia od alkoholu. (dowód: pisemna i ustna opinia sądowo- psychiatryczna – psychologiczna biegłych lekarzy psychiatrów G. B. i I. N. oraz biegłej psycholog A. I. (1) k. 1009 – 1019, k. 1288v – 1289, k. 1291, k. 1289 – 1289v, k. 1291, k. 1290 – 1290v ) I. wyjaśnienia oskarżonego Wyjaśniając po raz pierwszy w postępowaniu przygotowawczym (k. 511 -514) oskarżony Ł. M. (1) przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przestępstwa zabójstwa w związku z rozbojem. Następnie składając wyjaśnienia opisał okoliczności jakie wystąpiły w czasie poprzedzającym inkryminowane zdarzenie. W tym wskazał na czas jaki w nocy z 21 na 22 listopada 2016 roku spędził w S. najpierw w towarzystwie (...) , następnie już po rozstaniu się z nim. W tym wskazał na okoliczność powrotu do lokalu W. , gdzie poszukiwał swojego portfela. Wreszcie odniósł się do momentu, w którym wsiadał do samochodu taxi przy ulicy (...) , którym udał się do miejscowości G. . Opisał również sytuację, w której zorientował się, że nie ma przy sobie papierosów, w związku z czym wraz z kierowcą wrócił do S. . Dalej, sytuację towarzyszącą ich ponownemu przyjazdowi do G. oraz sytuację, która towarzyszyła kolejnemu powrotowi do S. . Wreszcie zaprezentował on wersję zdarzenia, jakie miało mieć miejsce wewnątrz samochodu, który został zaparkowany na ul. (...) przy budynku sklepu (...) oraz okoliczności jakie towarzyszyły prowadzeniu przez niego samochodu taxi i dotarciu w okolice obwodnicy miasta S. , gdzie porzucił pojazd wraz ze znajdującym się w nim S. G. . Oskarżony przedstawił również okoliczności towarzyszące zaborowi przez niego dwóch telefonów, które znajdowały się w pojeździe oraz okoliczności towarzyszące jego powrotowi do miejsca zamieszkania. Podobnie wskazane powyżej okoliczności oskarżony A. M. zaprezentował w toku posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania (k. 520 – 523). Kiedy to przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. Podkreślał przy tym wielokrotnie, że nie chciał zrobić pokrzywdzonemu nic złego i żałuje tego co się stało. Będąc słuchanym po raz kolejny w charakterze podejrzanego (k. 1106) Ł. M. (1) oświadczył, że nie chce się ustosunkowywać do tego czy przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu, a zmienionego w opisie, czynu z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. oraz do popełnienia czynu z art. 244 k.k. Oskarżony Ł. M. (1) wypowiadając się w toku rozprawy (k. 1267 – 1268v, k. 1270v, k. 1347v) podał, że przyznaje się do popełnienia drugiego zarzucanego czynu. Jeżeli zaś chodzi o pierwszy czyn to wskazał, że przyznaje się do jego popełnienia, z tym zastrzeżeniem, że nie działał w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia. Tłumaczył, że nie chciał pozbawić życia S. G. i nie planował tego przestępstwa. Dodał, że żałuję tego co się stało oraz przeprosił rodzinę S. G. . Wyjaśnił, że nie miał świadomości czy pokrzywdzony żyje w momencie kiedy umieścił go na przednim siedzeniu pasażera, ani też nie miał świadomości, że on nie żyje. Podał, że był przekonany, że pokrzywdzony stracił przytomność. Nie wiedział czy żyje czy nie żyje tylko, że stracił przytomność. II. analiza materiału dowodowego W świetle zgromadzonego w sprawie i ujawnionego w toku rozprawy głównej materiału dowodowego uzasadnionym jest przyjęcie, iż Ł. M. (1) dopuścił się wszystkich trzech przestępstw ostatecznie mu przypisanych w wyroku, przy uwzględnieniu modyfikacji tam zawartej w zakresie opisu czynu pierwszego w stosunku do zarzutu postawionego mu w akcie oskarżenia oraz wyodrębnienia z niego czynu, o którym mowa w punkcie 2 sentencji wyroku. Choć bowiem oskarżony wyjaśniając w toku śledztwa prezentował określoną relację dotyczącą strony podmiotowej czynu pierwszego mu przypisanego oraz w toku rozprawy zaprzeczał wprost popełnieniu tego zarzucanego mu przestępstwa w aspekcie strony podmiotowej czynu jakim było zabójstwo S. G. , to jednak Sąd doszedł do nie budzącego wątpliwości wniosku, że dowody przeprowadzone i analizowane w toku procesu oraz zaprezentowane poniżej w przedmiotowym uzasadnieniu, dają pełne podstawy do uznania wyjaśnień Ł. M. (1) w tym zakresie jako niewiarygodnych i do jednoznacznego przyjęcia jak w sentencji wyroku. A mianowicie, iż Ł. M. (1) w nocy z 21 na 22 listopada 2016 roku w S. działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia dopuścił się przestępstwa zabójstwa S. G. . Wprawdzie będzie mowa o tym poniżej, jednak już w tym miejscu należy jednocześnie zaznaczyć, że Sąd meriti nie zaakceptował stanowiska prokuratora, według którego oskarżony miał działać z zamiarem bezpośrednim planowanym. Także stanowiska, że swoim zachowaniem oskarżony zrealizował znamiona art. 148 § 2 pkt 2 k.k. Sąd uznał bowiem, że obok przestępstwa z art. 148 § 1 k.k. Ł. M. (1) dopuścił się odrębnego przestępstwa jakim było przestępstwo kradzieży dwóch telefonów komórkowych, penalizowane przepisem art. 278 § 1 k.k. I na koniec, nie budzą żadnych wątpliwości okoliczności pozwalające na przypisanie oskarżonemu zarzucanego mu przestępstwa, do popełnienia którego się przyznał, a realizującego znamiona art. 244 k.k. , polegającego na niezastosowaniu się do orzeczonego środka karnego w postaci dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. W pierwszej kolejności podkreślić należy, iż Sąd prowadził postępowanie dowodowe w oparciu o dowody, których oceny dokonuje w świetle zasad, o których mowa w art. 7 k.p.k. , tj. prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Przy czym – co szczególnie istotne - badał oraz uwzględniał okoliczności przemawiające zarówno na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonego. Przechodząc do omówienia poszczególnych dowodów, który legły u podstaw takiego rozstrzygnięcia Sądu, koniecznym jest dokonanie wstępnego spostrzeżenia. Mianowicie, choć ogólnie wyjaśnienia oskarżonego Ł. M. (1) odnoszą się do zdarzeń, które poprzedzały inkryminowane zajście, do sytuacji towarzyszącej inkryminowanym zachowaniom oskarżonego oraz do zdarzeń, które wystąpiły w późniejszym czasie, to jednak ich analiza w aspekcie materiału dowodowego przeprowadzonego przez Sąd, daje uzasadnione podstawy do wyciągnięcia wniosku, że odnośnie tych sytuacji, które miały świadczyć o braku sprawstwa i zawinienia oskarżonego - w aspekcie charakteru strony podmiotowej przestępstwa zabójstwa oraz szczegółów postąpienia z pokrzywdzonym, a także w aspekcie zamiaru jaki miał mu towarzyszyć przy zaborze telefonów komórkowych - wyjaśnienia te pozostają z tymże materiałem w sprzeczności. Choć oczywiście w treści wyjaśnień znalazło się szereg okoliczności, które nie są kwestionowane przez stronę oskarżycielską, ale też przez skład orzekający. Tudzież okoliczności, które - wobec faktu, iż wyjaśnienia Ł. M. (1) stanowiły jedyny dowód o charakterze osobowy przeprowadzony przez Sąd - nie mogły zostać skutecznie podważone przez oskarżyciela publicznego i oskarżyciela posiłkowego dowodami nieosobowymi, w szczególności dowodami materialnymi oraz opiniami biegłych. W konsekwencji, z obu tych przyczyn, wyjaśnienia złożone przez oskarżonego w tym zakresie zostały potraktowane przez Sąd jako takie, które w znacznej mierze legły u podstaw poczynionych w sprawie ustaleń. Chodzi po pierwsze o zasadnicze relacje oskarżonego dotyczące sposobu spędzenia przez niego czasu na przestrzeni 21 listopada 2016 roku i 22 listopada 2016 roku do momentu skorzystania z usług taksówkarskich prowadzonych przez S. G. , który poruszał się wówczas samochodem marki V. o nr rej. (...) . Chodzi następnie o wypowiedzi oskarżonego, które odnoszą się do podstawowych elementów przebiegu zdarzenia z udziałem jego i pokrzywdzonego. W tym dotyczące dwukrotnego wyjazdu do G. oraz dwukrotnego powrotu do S. , a także dotyczące miejsc, w których się zatrzymywali. Wreszcie chodzi o wyjaśnienia odnoszące się do zajęcia przez niego siedzenia kierowcy i przejechanie samochodem S. G. w okolice obwodnicy S. . Chodzi również o wyjaśnienia Ł. M. (1) , w których podał w jakim miejscu i w jakich okolicznościach pozostawił rzeczony pojazd, o jego twierdzenia - co do zasady - odnośnie faktu zaboru dwóch telefonów komórkowych, następnie ich wyrzucania oraz odnośnie jego powrotu do domu. Te bowiem podstawowe okoliczności, wynikają również z innych dowodów. Ich wystąpienie wywodzić należy z treści zeznań M. C. (k. 20), A. W. (1) (k. 91v – 92, k. 1339v – 1341v) i M. S. (k. 220 – 223, k. 312 – 313, k. 1342 - 1343), którzy wypowiedzieli się nie tylko w zakresie osobistej wiedzy co do miejsc, w których przebywał lub mógł przebywać S. G. w nocy z 21 na 22 listopada 2016 roku, ale także co do funkcjonowania korporacji taksówkarskiej (...) , w szczególności w zakresie aplikacji telefonicznej obsługującej zrzeszonych kierowców. Ponadto z treści zeznań J. K. (k. 609 – 610, k. 1274 – 1274v), M. K. (k. 612v – 613v, k. 1274v - 1275) i D. K. (k. 708 – 709, k. 1275 – 1275v). Osób, które bądź to towarzyszyły Ł. M. (1) w dniu 21 listopada 2016 roku w czasie poprzedzającym zdarzenie, bądź też miały z nim wówczas kontakt. Jednocześnie z treści zeznań J. R. (1) (k. 573v), która potwierdziła fakt poszukiwania przez jednego z klientów lokalu (...) zagubionego portfela. Dalej, wskazać należy, iż również wyjaśnienia oskarżonego odnośnie powrotu do domu w nocy z 21 na 22 listopada 2016 roku znalazły potwierdzenie w zeznaniach jego ojca A. M. (k. 414v, k. 1271v). Przywołane okoliczności znajdują potwierdzenie także w protokołach oględzin miejsca (k. 29 – 30, 31 – 33) w dokumentacji fotograficznej (k. 38 – 49 nr 1 – 44), w notatce z użycia psa służbowego (k. 28), w wydrukach z systemu obsługującego (...) (k. 93 – 98), w protokołach oględzin samochodu osobowego marki V. (...) wraz z dokumentacją fotograficzną (k. 166 – 173, 241 - 242), w protokole oględzin miejsca wraz z dokumentacją fotograficzna (k. 327 – 333), w serwisowej opinii technicznej (k. 335 – 339), w protokołach oględzin terenu zielonego przyległego do obwodnicy wraz z dokumentacją fotograficzną (k. 404 – 412, k. 421 - 429), w protokole oględzin telefonu (k. 584 – 589). Ponadto w dowodach z protokołów zatrzymania zapisów monitoringów oraz z protokołów ich oględzin, które pozwoliły na ustalenie przedział czasowego poszczególnych etapów analizowanych zdarzeń, jak i na odtworzenie trasy przebytej pieszo przez oskarżonego w okresie poprzedzającym skorzystanie z usług (...) . A także miejsc postoju i trasy jaką przebył samochód marki V. zarówno w czasie, kiedy kierował nim pokrzywdzony jak i w czasie kiedy pojazdem tym już kierował Ł. M. (1) . Mowa tu o protokole zatrzymania monitoringu sklepu (...) (k. 224 – 226) i protokole jego oględzin (k. 692 – 696), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego sklepu (...) w G. (...) (k. 208 – 210) i protokole jego oględzin (k. 697 – 701), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego sklepu (...) w G. (...) (k. 153 – 155) i protokole jego oględzin (k. 704 – 706), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego sklepu (...) (k. 138 – 140) i protokole jego oględzin (k. 718 – 720), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego Kancelarii Notarialnej (k. 144 – 146) i protokole jego oględzin (k. 775 – 776), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego SO w Słupsku (k. 199 – 201) i protokole jego oględzin (k. 777 – 783), o protokole zatrzymania monitoringu przystanku (...) (k. 288 – 290) i protokole jego oględzin (k. 821 – 822), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego stacji S. (k. 285 – 287) i protokole jego oględzin (k. 817 – 819), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego (...) w S. (k. 297 – 299) i protokole jego oględzin (k. 823), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego Starostwa Powiatowego (k. 300 – 302) i protokole jego oględzin (k. 824), o protokół zatrzymania monitoringu zewnętrznego J. (...) (k. 272 – 274) i protokół jego oględzin (k. 828 – 831), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego restauracji (...) (k. 361 – 363) i protokole jego oględzin (k. 832 - 834), o protokole zatrzymania monitoringu zewnętrznego firmy (...) w G. (k. 294 – 296) i protokole jego oględzin (k. 835 – 838), a także o protokole zatrzymania monitoringu lokalu W. (k. 147 – 149) i protokole jego oględzin (k. 865 – 882). Mowa również o piśmie (...) wraz z protokołem oględzin monitoringu z bankomatu (k. 841 – 843) oraz o piśmie (...) wraz z wydrukami (k. 1319- 1322). Wzajemna zbieżność oraz spójność przywołanych dowodów zarówno z zeznań świadków, dokumentów jak i dowodów rzeczowych w postaci zapisów monitoringów, których autentyczności nie kwestionowała żadna ze stron, a jednocześnie fakt, iż pochodzą one z różnych, niezależnych od siebie źródeł dowodowych, pozwala na nadanie im w pełni waloru wiarygodności. W konsekwencji zatem i wyjaśnienia złożone przez oskarżonego w powołanych wyżej przypadkach należało ocenić jako takie, które nie zostały negatywnie zweryfikowanie. To zaś uprawniało Sąd do oparcia poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych również na treści wyjaśnień Ł. M. (1) złożonych w zakresie tych konkretnych przywołanych okoliczności. W tym pozwoliło na wyeliminowanie z opisu czynu przypisanego oskarżonemu określenia zawartego w postawionym mu pierwszym zarzucie aktu oskarżenia, że czynu tego dopuścił się na ulicy (...) . Z powyższych dowodów wywieźć należy w tym miejscu wniosek, że wyjaśnienia oskarżonego, który opisał trasę przejazdu samochodem jako kierowca, zapis monitoringów dokumentujących ten przejazd oraz treść wyroku Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 19 października 2016r. w sprawie XIV K 260/16 (k. 950 – 951, dają podstawy do przyjęcia w sposób nie budzący wątpliwości, iż Ł. M. (1) prowadził ten samochód nie stosując się do orzeczonego przywołanym wyrokiem dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. W przekonaniu Sądu właściwie jako bezsporne należy uznać ustalenia dotyczące rodzaju obrażeń, jakich doznał S. G. w trakcie analizowanego zajścia. Choć oczywiści Sąd dostrzega okoliczność, że poczynione przez biegłych ustalenia w zakresie mechanizmów ich powstania odbiegają od mechanizmów przedstawianych przez Ł. M. (1) w toku jego wyjaśnień. Jest to zresztą jedna z zasadniczych kwestii, które godzą w stanowisko oskarżonego i jego obrońcy, o czym szerzej poniżej. Natomiast w tym miejscu wskazać trzeba, że na poczynione ustalenia co do rodzaju obrażeń, jakich doznał S. G. wpływ miały przeprowadzone przez Sąd dowody z dokumentacji zgromadzonej w toku postępowania i zaliczonej w poczet materiału dowodowego. Mowa tu o dokumentach w postaci protokołu zewnętrznych oględzin zwłok (k. 34 – 37) i dokumentacji fotograficznej (k. 38 – 49). W dokumentach tych zawarto opis oraz obraz (dokumentacja zdjęciowa została ujawniona w toku procesu) stanu w jakim S. G. został znaleziony przez organy postępowania przygotowawczego. Przede wszystkim odnoszący się do pozycji w jakiej znajdował się pokrzywdzony oraz do opisu widocznych wówczas, a doznanych przez pokrzywdzonego obrażeń. Niewątpliwie przy tym omówione dokumenty nie są obarczone wadami, które powodowałyby odmowę im waloru wiarygodności. Choćby o charakterze podrobienia czy przerobienia. Żadna zresztą ze stron nie kwestionował ich autentyczności. Stąd też i one stały się jednymi z dowodów leżących u podstaw przyjętego przez Sąd stanu faktycznego. Innym w tym zakresie, szczególnie istotnym dowodem – kompatybilnym z powyższymi - jest dowód z pisemnych wstępnych opinii sądowo – lekarskich biegłych specjalistów medycyny sądowej Z. J. i D. P. (k. 320 – 321, k. 527 – 529) i następnie z protokołu oględzin i otwarcia zwłok oraz opinii sądowo – lekarskiej biegłych specjalistów medycyny sądowej Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej GUM Z. J. i D. P. (k. 1077- 1084), wspartej dokumentacją fotograficzną (k. 594 – 602). Opinii w wersji wstępnej i ostatecznej, ale również ustnym wywodom złożonym w trybie art. 200 § 3 k.p.k. przez biegłą D. P. (k. 1284v - 1287, k. 1343 – 1345v), Sąd – z przyczyn wskazanych poniżej - nadał w całości walor wiarygodności. Jak wynika z tychże, S. G. w czasie opiniowanego zdarzenia doznał obrażeń w postaci: rozległych, wielomiejscowych stłuczeń powłok twarzy, w tym w okolicy kątów żuchwy z masywnymi wylewami krwawymi w przylegających mięśniach i tkance tłuszczowej podskórnej oraz pojedynczej rana tłuczonej w okolicy trzonu żuchwy po stronie prawej i powierzchownych, bardzo małych ran na twarzy i małżowinie usznej lewej; bardzo małych powierzchownych ran tłuczonych i wylewów krwawych w błonie śluzowej warg (stłuczenia warg) oraz stanu po zwichnięciu jednego zęba w żuchwie; wielomiejscowych, różnej wielkości wylewów w przestrzeniach międzymięśniowych oraz w mięśniach szyi, największym w górnej części mięśnia mostkowo – obojczykowo – sutkowego prawego; rozproszonych, licznych wylewów krwawych w mięśniach języka; złamań rogów górnych chrząstki tarczowatej krtani z wylewami krwawymi w otaczających tkankach miękkich; symetrycznego, dwumiejscowego złamania kości gnykowej z bardzo skąpymi podbiegnięciami krwawymi w otaczających tkankach miękkich; wielomiejscowych małych wylewów w mięśniach na przedniej powierzchni odcinka szyjnego kręgosłupa; wybroczyn w spojówkach powiekowych oczu, z pojedynczym małym wylewem w spojówce gałkowej oka lewego oraz przekrwawień w płucach, nadmiernym upowietrznieniu i ogniskowych wylewów w miąższu. Przechodząc zatem do kolejnych rozważań. Przywołane powyżej okoliczności wynikające między innymi z wyjaśnień oskarżonego, a potwierdzone pozostałym materiałem dowodowym, określone zostały jako okoliczności „ogólne”. Choć i tu nie można nie dostrzec, iż w relacjach Ł. M. (1) dotyczących nocy z 21 n 22 listopada 2016 roku, weryfikowanych tymże materiałem dowodowym pojawiają się swoiste „luki”, które występują po pierwsze w okresie od opuszczenia autobusu na ulicy (...) do momentu, kiedy oskarżony po raz kolejny zjawił się w lokalu (...) . Po drugie od momentu, kiedy opuścił ten lokal do momentu, w którym wsiadł do taksówki pokrzywdzonego S. G. , kiedy to miało upłynąć około półtorej godziny. Pierwszą z nich organy ścigania zdołały uzupełnić dowodem z zeznań M. L. (1) (k. 711 – 712, k. 1276), z treści których wynika, że około godziny 22.30 oskarżony przyszedł pod jego mieszkanie. M. L. (1) nie chciał rozmawiać z Ł. M. (1) , gdyż pozostawał z nim w konflikcie ze względu na niedawno zakończoną sprawę karną, w której występował w charakterze pokrzywdzonego. Zapytany natomiast wprost odnośnie drugiej kwestii, oskarżony odmówił odpowiedzi na powyższe pytanie. Wobec zatem jego wcześniejszych twierdzeń, z których wynikało, iż w czasie tym przemieszczał się po centrum S. , wobec braku dowodów ku temu przeciwnych, a także wobec faktu, iż w sprawie zgromadzono zapisy z monitoringów na terenie S. , w których zarejestrowano przemieszczającego się w tym okresie oskarżonego, Sąd przyjął powyższe ustalenie, tj. przemieszczanie się oskarżonego ulicami (...) , w stanie faktycznym. Inaczej natomiast jest jeśli chodzi o te wyjaśnienia oskarżonego, które odnoszą się do szczegółów zdarzenia, w czasie kiedy to Ł. M. (1) wraz ze S. G. znaleźli się w okolicy sklepu (...) przy ul. (...) w S. . W przekonaniu Sądu, powstałego w wyniku bardzo wszechstronnej oraz szczegółowej analizy dowodów, prezentowana przez oskarżonego w tym zakresie relacja stanowi wynik przyjętej przez niego linii obrony zmierzającej do umniejszenia odpowiedzialności karnej jaka wiązała się z dopuszczeniem się przez niego czynu opisanego w przedstawionym mu zarzucie. Linii obrony polegającej na łagodzeniu przekazu inkryminowanego zajścia ukierunkowanego na rezultat w postaci jak najniższej sankcji karnej, która miałby zostać wobec niego w przyszłości orzeczona. Takie wnioskowanie nie „kłóci” się, w przekonaniu składu orzekającego, z okolicznością, że oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu w pierwotnej wersji jego opisu oraz w sposób konsekwentny składał wyjaśnienia w zasadzie tożsamej treści. A to jeżeli weźmie się pod uwagę, iż po raz pierwszy Ł. M. (1) złożył wyjaśnienia w dniu 1 grudnia 2016 roku, a więc po upływie 9 dni od zdarzenia. Niewątpliwie w okresie tym (w trakcie poszukiwania sprawcy przez organy ścigania oraz po jego zatrzymaniu) oskarżony dysponował wystarczającą ilością czasu, by skonstruować odpowiednią wersję zdarzenia, celem pominięcia pewnych jego zachowań jakich się dopuścił wobec pokrzywdzonego. Po pierwsze, tych o charakterze szczególnie drastycznym - również w odbiorze społecznym. Po drugie, takich, które wyrażały wprost bądź wskazywały na to pośrednio, iż chciał on zabić pokrzywdzonego. Wersję zdarzeń, którą mógłby następnie konsekwentnie podtrzymywać w toku całego postępowania. Licząc na to, że wobec faktu, iż jest on jedyną osobą, która może zdać relację z przebiegu tego zajścia, prezentowana przez niego wersja nie zostanie skutecznie zakwestionowana. Tak się jednak nie stało, w sytuacji, w której inne dowody przeprowadzone w sprawie jakimi były protokół zewnętrznych oględzin zwłok, dokumentacja fotograficzna, protokół oględzin i otwarcia zwłok oraz opinia sądowo – lekarska, pozwalały na wywiedzenie odmiennych wniosków co do czynności sprawczych podjętych przez Ł. M. (1) w trakcie omawianego zdarzenia. Powyższe należy wywieźć przede wszystkim z faktu poczynionych przez Sąd ustaleń dotyczących mechanizmu powstania obrażeń, które u pokrzywdzonego wystąpiły. Zwrócić należy uwagę na wewnętrzną sprzeczność w postawie prezentowanej przez oskarżonego w tym zakresie. Ł. M. (1) przedstawiono pierwotnie zarzut, z opisu którego wynikało, że bijąc pięściami po twarzy S. G. spowodował u niego obrażenia ciała w postaci rozległych wielomiejscowych stłuczeń powłok twarzy. Ponadto, że poprzez długotrwałe uciskanie rękami na szyję spowodował u niego obrażenia ciała w postaci wielomiejscowych wylewów w przestrzeniach międzymięśniowych i mięśniach szyi i języka, złamania chrząstek krtani, złamania kości gnykowej. Ustosunkowując się do tak sformułowanego zarzutu oskarżony, zarówno będąc słuchanym przez prokuratora (k. 511) jak i przez Sąd w toku posiedzenia w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania (k. 520v), oświadczył, że przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Już jednak w treści wyjaśnień, które wówczas złożył nie potwierdził wystąpienia okoliczności odnoszących się do tak opisanego w zarzucie sposobu postąpienia przez niego ze S. G. . Nie potwierdził mianowicie faktu uciskania rękami na szyję pokrzywdzonego. Zaprzeczył, by uderzał pokrzywdzonego po twarzy, w szczególności w wargę, twierdził także, że nie widział, aby pokrzywdzony krwawił (k. 514). Zapewniał, że przyciągnął pokrzywdzonego paskiem, a nie rękoma, tłumacząc, że gdyby go złapał rękoma, to pokrzywdzony by mu się wyrwał (k. 522v). Jeżeli chodzi o pierwszą grupę obrażeń (ostatecznie opisanych jako obrażenia w postaci rozległych, wielomiejscowych stłuczeń powłok twarzy, w tym w okolicy kątów żuchwy z masywnymi wylewami krwawymi w przylegających mięśniach i tkance tłuszczowej podskórnej oraz pojedynczej rany tłuczonej w okolicy trzonu żuchwy po stronie prawej i powierzchownych, bardzo małych ran na twarzy i małżowinie usznej lewej; bardzo małych powierzchownych ran tłuczonych i wylewów krwawych w błonie śluzowej warg oraz stanu po zwichnięciu jednego zęba w żuchwie) przypomnieć należy, że oskarżony nie kwestionował ich wystąpienia. Stwierdził natomiast, że mogły one powstać podczas przesuwania S. G. na drugi fotel w samochodzie (k. 513, k. 514). Jak tłumaczył próbował „przeciągnąć” pokrzywdzonego ręką i nogą, co sprawiało mu dużo trudności. Ewentualnie, że mogły one powstać na skutek dwukrotnego uderzania drzwiami od strony pasażera w twarz pokrzywdzonego. Zważyć należy, iż zgodnie z art. 74 § 1 k.p.k. oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. W istocie zatem Ł. M. (1) będąc słuchany w charakterze podejrzanego oraz oskarżonego miał prawo odmówić złożenia wyjaśnień, ale też korzystał z przywileju bezkarności, gdy owe wyjaśnienia były „fałszywe”, co wynika z samej istoty prawa oskarżonego do obrony i procesowych gwarancji. Nie oznacza to jednak, że owe wyjaśnienia nie podlegają ocenie sądu, przed którym stanął on jako oskarżony. I to ocenie dokonywanej w świetle ogólnych zasad, o których mowa w przepisach kodeksu postępowania karnego , w szczególności w art. 4 i 7 k.p.k. To bowiem na sądzie spoczywa obowiązek poczynienia ustaleń, czy owe wyjaśnienia oskarżonego posiadają walor wiarygodności, czy też nie. Składając wyjaśnienia oskarżony realizując określoną strategię obrony oczywiście może czynić tego rodzaju zabiegi. Niemniej musi się liczyć z pełnymi tego konsekwencjami na przyszłość. Niewątpliwie bowiem – mając oczywiście na względzie owo prawo – fakt negatywnej weryfikacji jego twierdzeń, tudzież części jego twierdzeń, może prowadzić do interpretacji tychże przez Sąd, jako nie zasługujący na uwzględnienie element linii obrony zmierzającej do uchronienia się przez oskarżonego przed odpowiedzialnością karną, bądź też zmierzający do jej umniejszenia. W przekonaniu Sądu, o czym była już mowa, tak właśnie należało potraktować przywołane powyżej wyjaśnienia oskarżonego. Już bowiem dokumentacja zdjęciowa obrazująca twarz pokrzywdzonego w tracie oględzin w miejscu odnalezienia jego zwłok (k. 38 – 49) oraz dokumentacja zdjęciowa obrazująca twarz pokrzywdzonego w trakcie zewnętrznych oględzin w Zakładzie Medycyny Sądowej GUM (k. 594 – 602) daje asumpt do swobodnej oceny dokonanej w świetle zasad, o których mowa w art. 7 k.p.k. , w szczególności zasad doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania, że mechanizm powstania prezentowanych tam obrażeń, nie mógł być taki jaki wynika z wyjaśnień oskarżonego. Mianowicie w skutek przemieszczania pokrzywdzonego z fotela kierowcy na fotel pasażera, czy też w skutek zamykania drzwi i uderzania nimi w twarz pokrzywdzonego. Podkreślenia przede wszystkim jednak wymaga, że charakter tego rodzaju spraw jaka jest przedmiotem rozważań powoduje, iż obok przywołanych źródeł dowodowych bardzo istotne dla oceny całokształtu materiału, także dla przypisania, bądź nie sprawstwa oskarżonemu, jest korzystanie przez Sąd i organy ścigania z pomocy biegłych. Nie ulega wątpliwości, że szczególnie istotną w tym zakresie rolę pełni dowód z opinii sądowo – lekarskiej biegłych specjalistów medycyny sądowej. Z treści pisemnej opinii sporządzonej w sprawie meriti, potwierdzonej przed Sądem przez biegłą D. P. wynika, że wymienione zmiany urazowe były skutkiem mnogich urazów mechanicznych godzących z dużą siłą zadanych najprawdopodobniej pięścią. Głęboka rana tłuczona w okolicy trzonu żuchwy po stronie prawej oraz część uszkodzeń w postaci ran w obrębie małżowiny usznej lewej mogły powstać wskutek urazów zadanych ręką obcą przy użyciu narzędzia twardego, tępokrawędzistego. Rozpytana w sposób szczegółowy na rozprawie biegła D. P. nie tylko ustosunkowała się do przywołanych w tym zakresie twierdzeń Ł. M. (1) , ale również udzieliła odpowiedzi odnoszące się do możliwości powstania omawianych obrażeń w innym wskazanym przez niego mechanizmie, tj. w mechanizmie uderzania drzwiami samochodu w twarz S. G. . Wszak taki obraz swojego zachowania poprzedzającego opuszczenie miejsce pozostawienia pojazdu zaprezentował oskarżony, co nie mogło zostać pominięte w procesie oceny. Odnosząc się do pierwszego ze wskazywanych przez oskarżonego mechanizmów biegła D. P. wskazał między innymi (k. 1344v), że uszkodzenia twarzy są bardzo rozległe i wielomiejscowe w postaci stłuczenia z masywnymi wylewami krwawymi tkanki podskórnej tłuszczowej i mieścinach. Stąd też w jej opinii, nie jest możliwe, by tak rozległe uszkodzenie powstałe przypadkowo, na przykład kiedy próbuje się odepchnąć ciało innej osoby, tak jak w przemieszczaniu ciała pokrzywdzonego na siedzenie pasażera. Tłumaczyła, że w takich okolicznościach działa zupełnie inna, znacznie mniejsza siła. Biegła przyznała, że nie można wykluczyć, że przypadkowo powstałyby wówczas bardzo drobne obszary wysychania na twarzy w skutek uszkodzenia po urazie zadanym nogą, ale z niewielką siłą o wyglądzie podobnym np. do otarcia naskórka. Natomiast w jej przekonaniu nie powstałyby w tych okolicznościach rany i tak, jak stwierdzone, rozległe stłuczenia, zwłaszcza stłuczenie w obrębie ust. Podnosiła, że do ich powstania wymagany jest uraz godzący w określone miejsce z dużą siłą. Wreszcie biegła D. P. wskazała, że jeżeli chodzi o ranę w okolicy trzonu żuchwy po stronie prawej, to oprócz tego mechanizmu, o którym mówiła wcześniej, obrażenie te mogłoby powstać w sytuacji, w której napastnik uderzyłby z bardzo dużą siłą głową pokrzywdzonego o krawiędzisty przedmiot (w róg czegoś). Jedyną wyraźna krawędź dostrzegała przy tym na kieszeń na drzwiach samochodu. Podkreśliła jednocześnie, że musiała by do tego zostać użyta bardzo duża siła i – co istotne - nie mogłoby do tego dojść przypadkowo. Wypowiadając się natomiast odnośnie możliwego mechanizmu powstania obrażeń twarzy w trakcie zamykania drzwi samochodu także zajęła ona stanowisko (k. 1285v, k. 1286, k. 1345), że jedynie pojedyncze, powierzchowne, niewielkie uszkodzenia na twarzy pokrzywdzonego, zwłaszcza w jej „wystających częściach” mogłyby powstać wskutek uderzenia przypadkowego drzwiami samochodu. Jeśli zaś chodzi o zmiany urazowe jak stłuczenie ust z ranami tłuczonymi i zwichnięciem zęba, głęboka rana na żuchwie, czy rozległe stłuczenia powłok twarzy i rana na małżowinie usznej, to podniosła ona, że nie mogły one powstać w sposób przypadkowy. Tłumaczyła, że uraz, który jest zadany przypadkowo, może godzić tylko w te miejsca, które są dostępne, a więc w obramowania twarzy, które „wystają”, czyli w kostną podbudowę twarzy. Biegła powtórzyła, że przy takim przypadkowym urazie można by się spodziewać uszkodzeń pojedynczych, a nie uszkodzeń rozległych z ranami tłuczonymi. Zajęła ponadto stanowisko, że także przy założeniu, iż do zamknięcia drzwi została użyta duża siła, tego rodzaju mechanizm przeczy również powstaniu rozległych uszkodzeń twarzy na dużych powierzchniach oraz stłuczeń takich jak stłuczenia ust. Wskazując, że w sprawie mowa jest o ciele bezwładnym pokrzywdzonego. Ciało bezwładne uderzone drzwiami ulega zaś odepchnięciu i wówczas siła się zmniejsza. Co równie istotne – a pozostaje w związku z opinią biegłej odnoszącej się do przyczyny oraz momentu zgonu S. G. - biegła podniosła, że omawiane obrażenia noszą cech zażyciowe, czyli musiały powstać za życia pokrzywdzonego, a więc zanim doszło do zadławienia. Jak tłumaczyła, jeżeli ktoś ginie na skutek zadławienia bądź też zadzierżgnęicia to do śmierci dochodzi wtedy kiedy wywierany jest ucisk na szyję. Następuje zgon i nie ma nic po tym, nic pomiędzy. Tymczasem twarz S. G. jest zdeformowana, wystąpiły tam masywne stłuczenie i bardzo duży obrzęk. Wskazał, że gdyby do urazów doszło po śmierci, pokrzywdzony nie mógłby dostać takich wylewów jak stwierdzono, ponieważ wylew jest cechą zażyciowości. W przekonaniu składu orzekającego, to zdecydowanie godzi w oba założenia zawarte w wyjaśnieniach oskarżonego. Pierwsze, iż omawiane obrażenia powstały w skutek przesuwania pokrzywdzonego na fotel pasażera, które wszak miało nastąpić po jego działaniu skierowanym na szyję S. G. (choć tu nie można nie poczynić uwagi, że dowód z omawianej opinii pozwolił również na odmowę waloru wiarygodności tym wyjaśnieniom oskarżonego, z których wynika, że działanie to miało charakter jedynie użycia paska – o czym poniżej). Drugie, że obrażenia powstały od uderzania drzwiami o twarz S. G. , które miałyby wszak mieć miejsce w późniejszym czasie, tj. już w kompleksie leśnym w okolicy obwodnicy S. . Opinia sądowo – lekarskiej biegłych specjalistów medycyny sądowej Z. J. i D. P. rozwinięta przez biegłą D. P. na rozprawie w przywoływanym zakresie – ale także odnośnie pozostałych kwestii - została oceniona przez Sąd jako opinia rzetelna, fachowa, wewnętrznie niesprzeczna, a przy tym wyczerpująca. Co godne uwagi, została ona pozytywnie oceniona przez wszystkie strony w toku rozprawy (k. 1287 – 1287v). Przede wszystkim mając na uwadze powyżej wskazane cechy tejże opinii, ale także nie tracąc z pola widzenia logicznej oraz przekonywującej argumentacji jaką biegła D. P. zaprezentowała na poparcie stanowisk zawartych w pisemnych wnioskach, Sąd podzielił wnioski tejże opinii w całości, uznając je za wiarygodne. W konsekwencji (choć biegła nie była w stanie jednoznacznie ustalić w jakim wzajemnym usytuowaniu znajdowali się wówczas oskarżony i pokrzywdzony) uczynił z nich podstawę dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych w zakresie odnoszącym się do przyczyn i okoliczności powstania obrażeń twarzy u pokrzywdzonego, jakimi było wielokrotne bicie po twarzy S. G. przez Ł. M. (1) . Podobnie jak brak było podstaw by kwestionować wiarygodność dowodu z dokumentu jakim był protokół oględzin oraz otwarcia zwłok S. G. . Charakteryzujący się rzetelnością oraz odzwierciedlający wysoki profesjonalizm osób w czynności tej uczestniczących. Jak już podkreślano, w przekonaniu Sądu brak jest podstaw, by odmiennie traktować tę część opinii, która odnosi się do przyczyny zgonu S. G. , a która pozostaje w istotnym związku z ustalonymi przez biegłych obrażeniami w okolicy szyi pokrzywdzonego. W jej pisemnej treści (k. 1082), popartej ustną wypowiedzią (k. 1284v) zawarto wniosek, że pokrzywdzony zmarł śmiercią nagłą wskutek uduszenia gwałtownego w następstwie ucisku na narządy szyi, tj. zagardlenia. Przy czym charakter i lokalizacji uszkodzeń w obrębie powłok i narządów szyi wskazują, że do śmierci pokrzywdzonego doszło w mechanizmie zadławienia, a więc wskutek ucisku wywartego na szyję ręką obcą. W toku dwukrotnego słuchania przed Sądem biegła D. P. zaprezentowała szeroki wywód odnoszący się do argumentacji, która legła u podstaw takiego wniosku. W tym udzielała odpowiedzi na pytania Sądu i stron oraz ustosunkowała się do tej części wyjaśnień Ł. M. (1) , w których prezentował on postawę wyrażającą zaprzeczenie tezy co do ucisku rękami na szyję pokrzywdzonego. Przypomnieć należy, iż przedstawiał on wersję o uciskaniu na tułów i szyję pokrzywdzonego paskiem od spodni. Mając na uwadze rygor art. 424 k.p.k. , a dotyczący zwięzłości uzasadnienia, dość w ty miejscu wskazać na te wypowiedzi biegłej (k. 1285 – 1285v, k. 1286 – 1286v, k. 1343 – 1343v), w których opiniowała ona, że jeżeli dochodzi do śmierci na skutek zadzierzgnięcia (tj. na skutek zaciśnięcia narządów szyi przez pętlę zaciskaną ręką obcą) to wówczas jako podstawowa zmiana morfologiczna widoczna jest u ofiary bruzda na szyi, która w opiniowanym przypadku, nawet we fragmentach, nie wystąpiła. Natomiast znalezione na szyi pokrzywdzonego zmiany urazowe w postaci drobnych otarć naskórka i obszarów wysychania stanowią obraz morfologiczny, jaki jest spotykany przy zadławieniach, czyli wtedy kiedy ucisk na szyję jest wywierany ręką obcą. Przy czym godne uwagi jest to, iż zdaniem biegłej sama sytuacja, w której na szyję pokrzywdzonego wywierano nacisk paskiem zarzuconym od tyłu nie jest wykluczona obrazem sekcyjnym. Jak biegła się wyraziła, mogła to być sytuacja, w której pasek mógł być zaciskany, ale zadzierzgnięcie było nieskuteczne. Mogło tak się stać, kiedy pasek nie był skutecznie zaciśnięty, odpowiedni czas nie upłynął, lub też została użyta nieodpowiednia siła. Niemniej jednak w dalszym ciągu zajmowała stanowisko, że do zgonu doszło w skutek zadławienia, tj. ucisku wywartego na narządy szyi pokrzywdzonego ręką obcą, ponieważ na to wskazuje obraz sekcyjny. Wielokrotnie Sąd wskazywał, że w istocie, obok dokumentacji fotograficznej oraz protokołów oględzin, dowodem zasadniczym, który pozwalał na weryfikację twierdzeń oskarżonego co do sposobu postąpienia wobec S. G. jest omawiana aktualnie opinia sądowo – lekarska. Powtórzenia wymaga, że sporządzona została ona przez wysokiej klasy specjalistów, o wysokim stopniu doświadczenia oraz wiedzy wymaganej w zakresie w jakim realizowali oni swoje zadania, wynikające z postanowienia od dopuszczeniu dowodu z opinii z zakresu medycyny sądowej, jak również zgodnie z rygorami wynikającymi z przepisów kodeksu postępowania karnego . Wnioski zeń wynikające nie zostały w sposób skuteczny i przekonywujący skład orzekający zakwestionowane przez żadną ze stron, zaś stawiane tam tezy (dotyczące charakteru obrażeń, mechanizmu ich powstania, a także odnoszące się do analizowanego aktualnie problemu) znajdujące potwierdzenia w dokumentacji medycznej zgromadzonej w aktach sprawy, rodzą akceptację. Nadanie jej waloru wiarygodności niesie za sobą dwojakiego rodzaju wnioski w aspekcie omawianej tu kwestii. Pierwszy to taki, że skoro obraz sekcyjny wskazuje, że do zgonu pokrzywdzonego doszło wskutek ucisku wywartego na narządy jego szyi ręką, to (mając na uwadze z jednej strony fakt, iż Sąd korzystał z pomocy biegłych właśnie z tego powodu, iż dla rozstrzygnięcia omawianego zagadnienia wymagane były wiadomości specjalne, z drugiej strony okoliczność, iż ocena dowodu z opinii wytrzymuje krytykę z punktu widzenia zasad, o jakich mowa w art. 7 k.p.k. ) brak jest podstaw, by stanowisku takiemu przeczyć. A więc by przyjmować stanowisko odmienne, które wynika z wersji forsowanej przez oskarżonego. Drugi to taki, że skoro ów dowód z opinii biegłych prowadzi do konstatacji w świetle obraz sekcyjnego, że do zgonu doszło wskutek zadławienia, ale nie można zanegować tego, że szyja pokrzywdzonego mogła też mieć kontakt z narzędziem jakim mógł być pasek od spodni, to tak prezentowana okoliczność, musiała zostać, w myśl art. 4 k.p.k. zinterpretowana na korzyść oskarżonego. Tym bardziej, że, jak wynika z tejże opinii, obie sytuacje wzajemnie się nie wykluczają. Podkreślenia wymaga, że powyższej oceny dwóch dowodów nie można czynić w oderwaniu od istotnej, omówionej wcześniej kwestii. Mianowicie, chodzi o intencjonalność, którą mógł się kierować, a w przekonaniu składu orzekającego kierował się oskarżony, kiedy to relacjonował przebieg zdarzenia i czynił to w sposób wybiórczy. Właśnie po to, by prezentowany przez niego obraz miał „łagodniejszy” charakter. To – wobec faktu, że Ł. M. (1) przyznał się co do zasady do zarzucanego mu czynu oraz liczył się z tym, iż grozi mu za jego popełnienie określona sankcja - miałoby się przekładać na interpretację strony podmiotowej jego działania, a w konsekwencji na rozmiar orzeczonej wobec niego kary. Stanowisko to zyskuje na sile, jeżeli weźmie się pod uwagę opinię sądowo – psychiatryczną – psychologiczną sporządzona przez biegłych lekarzy psychiatrów G. B. i I. N. oraz biegłą psycholog A. I. (1) (k. 1017), w której zawarto informację o stwierdzeniu u oskarżonego osobowości nieprawidłowej. Z ujawnionymi skłonnościami do przedstawienia siebie w nadmiernie korzystnym świetle, pomniejszaniem, bagatelizowaniem występujących trudności, z podkreślaniem cech pozostających w zgodzie z jego obrazem siebie, z zaprzeczaniem nieakceptowanym cechom ukierunkowanym na ukrycie własnych niedociągnięć. Po przeciwnej stronie Sąd miał natomiast do czynienia z profesjonalną opinią biegłych lekarzy o specjalności medycyny sądowej opartą na dowodach o charakterze materialnym. Poczynione zaś przez Sąd obserwacje nie pozwoliły na uznanie, że zachodzą przesłanki osłabiające zaufanie do wiedzy, ale i, co przed wszystkim istotne w tym miejscu, do bezstronności powołanych biegłych. Stąd też ostatecznie Sąd dokonując ustaleń faktycznych, oparł się (wobec stanowiska biegłych) w określonej części na wyjaśnieniach oskarżonego, w których podał, że uciskał trzymanym oburącz paskiem w okolicy szyi pokrzywdzonego. Przede wszystkim natomiast na opinii sądowo – lekarskiej, której treść nie wykluczyła wystąpienia takiej okoliczności, ale jednocześnie zawierała stanowczy wniosek, że do śmierci S. G. doszło jednak wskutek zadławienia, a więc uciskania ręką obcą na narządy szyi pokrzywdzonego. W konsekwencji Sąd przyjął w opisie, że oskarżony uciskał trzymanym oburącz paskiem pokrzywdzonego. A następnie uciskał dłońmi w okolicy szyi i spowodował u pokrzywdzonego obrażenia narządów szyi, które doprowadziły do śmierci S. G. wskutek zagardlenia w mechanizmie zadławienia. Podkreślenia wymaga, że ustalenia te Sąd poczynił mając na uwadze (w myśl art. 7 k.p.k. ) analizę obszernych wypowiedzi biegłej D. P. prezentowanych w toku rozprawy odnoszących się do omawianego przypadku. W tym tych dotyczących dostatecznie długiego czasu stosowania ucisku ręką obcą, jego skuteczności, okresu zamknięcia dróg oddechowych, czy możliwości wystąpienia u pokrzywdzonego utraty przytomności. Także wskazujących na to, że złamanie rogów górnych chrząstki tarczowatej, jak też złamanie kości gnykowej w połączeniu z wylewami w tkankach miękkich szyi stanowią o ucisku wywartym na szyi, który nie musi być skuteczny, gdyż może zostać przerwany. Ponieważ mechanizmem śmierci w zadławieniu jest odcięcie dopływy powietrza do płuc. Przy czym, co istotne, podała ona, że aby doszło do powstania uszkodzeń chrząstki i kości gnykowej, należało użyć bardzo dużej siły. Biegła podkreśliła przy tym, że gdyby nie doszło do skutecznego przez wystarczający czas zamknięcia światła dróg oddechowych to, nawet przy tych obrażeniach, mogłoby nie dojść do śmierci po zaprzestaniu ucisku. Ale pod warunkiem, że byłaby udzielona szybka pomoc medyczna, ponieważ takim zmianom urazowym towarzyszy obrzęk tkanek miękkich. Mogłoby dojść do obrzęku krtani i uduszenia się w następstwie doznanych wcześniej uszkodzeń. Wreszcie tych jej wypowiedzi, w których wskazywała na obraz morfologiczny szyi, gdzie występują drobne otarcia naskórka i obszary wysychania „ładnie widoczne” na zdjęciach sekcji. Jak wskazała, są to dosyć typowe, mnogie, niewielkie otarcia, które zwykle widnieją przy zadławieniach. Przyznała, że część otarć o charakterze smugowatym mogło powstać przy użyciu paska, jednocześnie podkreśliła, że wielomiejscowe, punktowe uszkodzenia zwykle wiązane są z działaniem ręki. Biegła D. P. czyniła również rozważania odnośnie hipotezy, według której to pokrzywdzony próbowałby przytrzymywać pasek. Zaopiniowała w tym zakresie, że gdyby pokrzywdzony działał na swoją skórę paznokciami to możliwym by było, że powstałyby drobne uszkodzenia naskórka. Natomiast wykluczone jest, aby w takim mechanizmie doszło do zadławienia, a także nie jest możliwe, żeby w takim mechanizmie powstały rozległe uszkodzenia w obrębie narządów szyi prowadzące do zadławienia. Powyższe powiązała ponownie ze stanowiskiem, że z kolei przeciwko możliwości zadzierzgnięcia przemawia brak bruzdy na szyi S. G. . Tłumaczyła, że nawet gdyby ręce pokrzywdzonego były z przodu to i tak pasek obejmuje szyję na nieco większym obszarze, niż tam gdzie do szyi przylegają palce rąk. Zatem gdy była tak duża siła to bruzda powinna być widoczna w innym miejscu, a jednak tam nie występuje. I wskazała na teoretyczne sytuacje, w której pasek mógłby nie przylegać do szyi, odrzucając jednak taki mechanizm poprzez argumentację, że przy rozległości obrażeń w obrębie powłok i mięśni szyi spodziewałaby się bardziej obfitych wylewów na przedniej powierzchni szyi w otoczeniu chrząstki tarczowatej. Jednak te obrażenia były zlokalizowane wyżej po prawej stronie. W przekonaniu Sądu powyższych ustaleń nie dyskredytuje dowód z opinii dotyczącej śladów DNA. Dla ustalania analizowanych okoliczności możliwym było zastosowanie określonych metod badawczych, które pozwoliłyby na identyfikację śladów genetycznych. Takie badania w istocie zostały w sprawie przeprowadzone oraz zinterpretowane. Chodzi mianowicie o opinię z zakresu badań biologicznych sporządzoną przez Laboratorium Kryminalistyczne KWP w G. (k. 316 – 318, k. 435, k. 903 – 930, k. 934 – 937). Przedstawione wnioski zawarte w tej opinii w świetle dokonanej przez Sąd analizy materiału dowodowego dają w pełni uzasadniona podstawę by nadać rygor wiarygodności jej całości. W świetle zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego i wreszcie notoryjności powszechnej odnośnie naukowych wartości wyników badań biologicznych DNA, Sąd uznał, iż takie wnioski wynikające z niekwestionowanych przez strony badań, pozwalają na jej pełną adaptację przez Sąd w procesie rozważań oraz oceny pozostałych dowodów zgromadzonych w sprawie. Stanowisko Sądu jest tym bardziej uzasadnione, o ile wskaże się, iż opina powyższa w pełni odpowiada zasadom sporządzania opinii określonym w przepisach kodeksu postępowania karnego . Brak jest również innych okoliczności, które wpływałyby na odmienną jej ocenę, tym bardziej, że żadna ze stron na takie nie wskazała. Obok szeregu wyników, w zasadzie nie pozostających w obszarze sporu, wskazano w niej po pierwsze, że w próbce – stanowiącej wymaz z tylnej części pokrowca zagłówka kierowcy wyizolowano DNA dwóch osób o profilu zgodnym z profilem DNA S. G. i Ł. M. (1) . Przy czym zaopiniowano, że można przyjąć za dowód supermocny, że składnikiem oznaczonej mieszaniny DNA są DNA tych osób. To czyni dodatkowo wiarygodnymi wyjaśnienia oskarżonego oraz opinię sądowo – lekarską, wskazujące na kontakt S. G. i Ł. M. (1) wewnątrz samochodu, przy usytuowaniu, w którym oskarżony przebywał na tylnym siedzeniu. Po drugie wskazano w niej, że w próbkach stanowiących zabrudzenie koloru jasnobrunatnego zabezpieczonego w formie wymazów z twarzy zwłok S. G. i w próbkach stanowiących wymazy z szyi zwłok S. G. wyizolowano DNA pochodzenia męskiego jednej osoby o profilach zgodnych z profilem DNA S. G. . Natomiast obecności DNA innych osób, w tym Ł. M. (1) , nie stwierdzono. Jak podano, oczywiście Sąd w pełni akceptuje wyniki opinii z zakresu genetyki sądowej. Niemniej jednak podkreślenia wymaga, że ostatnie wskazane wyniki nie mogą stanowić o braku wiarygodności dowodu z opinii sądowo – lekarskiej ocenianej powyżej odnośnie mechanizmu powstania obrażeń twarzy pokrzywdzonego oraz doprowadzenia do śmierci S. G. wskutek zagardlenia w mechanizmie zadławienia, tj. ucisku wywartego ręką obcą na narządy szyi. Nie można bowiem zapominać, iż takie wyniki opinii są tzw. dowodem negatywnym. Nie mogą one zatem stanowić o wykluczeniu wystąpienia kontaktu oskarżonego z twarzą i szyją pokrzywdzonego. Tak samo jak wyniki, które wskazują, że w próbkach stanowiących wymazy z klamki wewnętrznej, z uchwytu drzwi kierowcy, z drążka kierunkowskazów, z włącznika świateł pojazdu, z przedniej powierzchni zagłówka fotela kierowcy, z kierownicy i z gałki zmiany biegów nie stwierdzono obecności DNA Ł. M. (1) , nie mogą stanowić o wykluczeniu wystąpienia kontaktu oskarżonego z tymi elementami pojazdu. W sytuacji, w której bezspornie ustalono, iż przemieszczał się on tym pojazdem jako kierowca. Przechodząc do kolejnych rozważań, podnieść trzeba, że Sąd odmówił waloru wiarygodności również tym wyjaśnieniom oskarżonego, w których podawał on, że nie chciał zabić S. G. . W przekonaniu bowiem Sądu Ł. M. (1) działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim. Choć w istocie materiał dowodowy nie przyniósł dowodów, które pozwoliłyby na skuteczne zakwestionowanie tych jego twierdzeń, w których zaprzeczał on stanowisku oskarżyciela publicznego, by zabójstwo to planował. Zaznaczenia w tym miejscu wymaga, że skazanie za zbrodnię usiłowania (czy też dokonania) zabójstwa wymaga nie tylko ustalenia czynu, pozostającego w związku przyczynowym, ale i stwierdzenia, że czyn ów został dokonany z zamiarem pozbawienia życia. Zamiar ten – choć istnieje tylko w świadomości sprawcy jest faktem psychologicznym, podlega więc identycznemu dowodzeniu, jak okoliczności ze sfery przedmiotowej, z zastosowaniem odpowiednich zasad dowodzenia bądź wnioskowania. Jeśli sprawca nie wyraził swego zamiaru słowami, wnioskuje się o nim z okoliczności zajścia. Obszerna i wciąż nie zamknięta kazuistyka pokazuje, że świadczyć o tym może rodzaj narzędzia, bez wątpliwości wykazujący dążenie do spowodowania śmierci (broń palna, trucizna, nóż itp.), miejsce zadania urazu ( np. okolice szyi, okolice serca) miejsce w które zamierzał ugodzić, sposób działania - powtarzanie tych samych zachowań (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 06 października 1994 roku w sprawie sygn. akt II Akr 159/94, 1994/10/12). O zamiarze oskarżonego w stosunku do popełnionego przezeń przestępstwa decyduje jego nastawienie psychiczne w chwili przystępowania do działania przestępnego lub powstałe w czasie jego dokonywania. W każdym zaś wypadku nastawienie psychiczne sprawcy, decydujące o rodzaju winy, musi istnieć co najmniej w chwili zakończenia działania przestępnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 04 września 1974 roku, sygn. V KR 262/74, OSNPG /75/3/31). Sąd meriti w pełni akceptuje poglądy wyrażone w doktrynie oraz orzecznictwie, według których samo zachowanie się sprawcy i spowodowanie skutku lub jego usiłowanie, nie dowodzi jeszcze umyślności przestępstwa. Nie można bowiem domniemywać zgody sprawcy na powstały skutek jego czynu, lecz należy wykazać, że zgoda na skutek stanowi jeden z elementów procesu zachodzącego w psychice sprawcy (por między innymi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 06 lipca 1979 roku, sygn. III KR 186/79, OSNPG 1980/5/60). Umyślność znaczy tyle, co zamiar popełnienia czynu o znamionach przedmiotowych określonych w ustawie karnej. Zamiar ów to przede wszystkim „chcenie” lub „godzenie się”. Obok zamiaru bezpośredniego (dolus directus) Kodeks Karny utrzymuje drugą postać umyślności, znaną jako zamiar ewentualny (dolus eventualis). Zamiar ewentualny w wypadku usiłowania (dokonania) zabójstwa charakteryzuje się zaś tym, że sprawca przewiduje możliwość popełnienia czynu zabronionego, na to się godzi. W pełni zatem akceptowane jest przez Sąd orzekający stanowisko, że zamiar z jakim działał sprawca (w tym rodzaj tego zamiaru) winien być rekonstruowany nie tylko w oparciu o analizę okoliczności o charakterze przedmiotowym, ale także w oparciu o okoliczności o charakterze podmiotowym. Zasygnalizowano już, że bogate w tym względzie orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, pozwala na ujawnienie najczęściej występujących okoliczności uznawanych tam za istotne w procesie wnioskowania o istnieniu zamiaru zabójstwa (również w postaci stadialnej usiłowania) w ogóle, a także o formie tego zamiaru. W zakresie sfery przedmiotowej mowa tu zatem o sposobie działania oskarżonego, o intensywności działania, o rodzaju i rozmiarze użytego narzędzia, o ukierunkowaniu ciosów w aspekcie ważnych dla życia ludzkiego organów, o sile i ilości ciosów, o głębokości i kierunku spowodowanych ran, o rodzaju spowodowanego uszkodzenia ciała, o stopniu zagrożenia dla życia człowieka. W zakresie zaś sfery podmiotowej mowa o sposobie życia oskarżonego przed popełnieniem przestępstwa, o zachowaniu oskarżonego przed i po popełnieniu przestępstwa, o osobowości oskarżonego, o jego właściwościach osobistych, o stopniu rozwoju umysłowego, o pobudkach oraz motywach działania. Wreszcie mowa o stosunku oskarżonego do pokrzywdzonego przed popełnieniem przestępstwa, o wypowiedziach oskarżonego przed i po zdarzeniu, w szczególności w aspekcie artykułowanych gróźb pozbawienia życia, o właściwościach osobistych oraz o zachowaniu pokrzywdzonego , a także o przyczynach i ogólnych okolicznościach zdarzenia. W orzecznictwie podkreśla się przy tym konieczność analizy całokształtu istotnych okoliczności sprawy, nie zaś analizy jedynie wybiórczej, ograniczającej się do sfery przedmiotowej, która nie daje gwarancji prawidłowości formułowanych wniosków. Każda bowiem z wymienionych, a przywoływanych odrębnie przesłanek bez powiązania ich z innymi okolicznościami, zarówno ze sfery podmiotowej jak i przedmiotowej – nie decydują jeszcze o tym, że sprawca działał w zamiarze zabicia człowieka, chociażby ewentualnym. Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy, już w tym miejscu podkreślić trzeba, że ustalono w niej ponad wszelką wątpliwość, że czyn przypisany oskarżonemu realizował znamiona czynu zabronionego jakim jest zabójstwo „podstawowe” z art. 148 § 1 k.k. A zatem odmiennie niż wynikało to z postawionego oskarżonemu zarzutu (kwesta ta ma bezpośrednie przełożenie na aktualną analizę, niemniej jednak o niej szerzej będzie w dalszej części uzasadnienia). O powyższym świadczy analiza zdarzeń pod kątem wymienionych elementów zarówno od strony przedmiotowej, jak i podmiotowej. Zasadniczo uznać przy tym należy, iż wystąpiły tu dwa istotne dla zaistnienia tego przestępstwa warunki. Mianowicie umyślność zachowania Ł. M. (1) prowadzącego do skutku w postaci śmierci człowieka ( S. G. ). Przy czym w zakresie umyślności powtórzyć trzeba, że Sąd doszedł do jednoznacznego wniosku, że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia pokrzywdzonego życia. Koniecznie trzeba zaznaczyć w sprawie meriti głębszy aspekt takiej strony podmiotowej przypisanej Ł. M. (1) . Przyjęte zostało zarówno w orzecznictwie jak i w doktrynie, że zamiar bezpośredni może mieć formę zamiaru przemyślanego (dolus premeditatus) oraz zamiaru nagłego (dolus repentinus). Pierwszy charakteryzuje się tym, że zostaje podjęty po głębszym namyśle obejmującym zarówno cel, jak i sposób jego realizacji, po uprzednim jego zaplanowaniu. Z kolei drugi realizowany jest pod wpływem bodźca, pod wpływem emocji, bez możliwości rozważenia wszelkich okoliczności, prowadząc do niezwłocznego wykonania czynu, bez jego planowania i określonych czynności przygotowawczych. Jak wskazano, analiza materiału dowodowego, czyniła uzasadnionym przekonanie składu orzekającego, że zamiar jaki towarzyszył Ł. M. (1) w zakresie przestępstwa popełnionego na szkodę S. G. miał charakter bezpośredni w formie nagłej. Przeprowadzone wcześniej rozważania uprawniały Sąd do zajęcia ostatecznego stanowiska, że śmierć S. G. nastąpiła w wyniku uciskania przez Ł. M. (1) dłońmi w okolicy szyi pokrzywdzonego, a więc wskutek zagardlenia w mechanizmie zadławienia. Uznać należy, iż za umyślnością działania oskarżonego w zamiarze bezpośrednim świadczy między innymi właśnie to, iż godził on w szyję pokrzywdzonego, gdzie znajdują się „elementy” układu oddechowego, takie jak między innymi tchawica oraz „elementy” układu krwionośnego takie jak między innymi tętnica szyjna, o zasadniczym znaczeniu dla podstawowych funkcji życiowych człowieka, w szczególności pozwalające najpierw na zaopatrzenie w tlen układu krwionośnego, potem na dostarczenie tlenu do mózgu. Istotna przy tym jest uwaga biegłej D. P. , z której wynika, że aby doszło do powstania uszkodzeń chrząstki i kości gnykowej u osoby starszej jaką był S. G. , należało użyć bardzo dużej siły. Tymczasem Sąd miał do czynienia z sytuacją, w której po pierwsze do takich uszkodzeń doszło, po drugie – jak wynika z dalszych wypowiedzi biegłej, w której przedstawiała patomechanizm zgonu S. G. - doszło do na tyle długotrwałego ucisku ręka obcą na narządy szyi pokrzywdzonego powodującego odcięcie dopływu krwi do mózgu, że spowodowało ono uduszenie się. To już z samej swej istoty wskazuje na bezpośrednio zamierzone działanie sprawcy. Śmierć człowieka w wyniku uciskania szyi - wrażliwej części ciała umożliwiającej oddychanie przez stosunkowo długi czas z dużą siłą jest skutkiem nieuchronnym i oczywistym dla każdej dorosłej osoby. Możliwym jest wręcz zaryzykowanie stwierdzenia, że wiedza o konsekwencjach powodowania takiego ucisku na narządy szyi pozostaje wiedzą powszechną, dla której nie potrzeba specjalistycznego wykształcenia medycznego. Zdaniem Sądu - mając na uwadze wiek i średnie wykształcenie oskarżonego, poziom prezentowanej przez niego wiedzy ogólnej oraz jego poziom intelektualny mieszczący się w granicach normy, w klasie inteligencji przeciętnej - niewątpliwie posiadał on świadomość, wynikającą także z doświadczenia życiowego, co do wystąpienia skutku w postaci śmierci u osób godzonych w szyję poprzez ucisk. Oskarżony musiał wiedzieć, iż działając w opisany wcześniej sposób, spowoduje skutek śmiertelny, a zatem działał w bezpośrednim zamiarze pozbawienia pokrzywdzonego życia. Pamiętać przy tym należy, że jak wynika z wniosków opinii sądowo - psychiatrycznej – psychologicznej przeprowadzonej po obserwacji oskarżonego, miał on zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia swoich czynów i pokierowania swoim postępowaniem, nie miał zatem ani zniesionej poczytalności, ani też poczytalności w znacznym stopniu ograniczonej. W świetle poczynionych w sprawie ustaleń, nie ulega przy tym wątpliwości, iż pomiędzy opisanymi wcześniej działaniami Ł. M. (1) a powstałymi u pokrzywdzonego obrażeniami i następstwem w postaci śmierci S. G. zachodzi związek przyczynowy. Zwrócić należy uwagę, że oskarżony nie kwestionuje powyższego co do zasady, niemniej jednak w jego wypowiedziach dominuje przekaz, który – jak należy zapewne go odczytywać - sprowadza się do przekonywania składu orzekającego, że o ile można przyjąć spowodowanie przez niego skutku w postaci śmierci S. G. , o tyle doszło do niego „co najwyżej” w warunkach, w jakich zostało to opisane w pierwotnie stawianym mu zarzucie przez prokuratora. M. w warunkach, w których doprowadził do śmierci pokrzywdzonego przewidując taką możliwość i godząc się na to (tj. w zamiarze ewentualnym). Niemniej jednak przeprowadzone szeroko powyżej rozważania - również te, które pozwoliły na zakwestionowanie wyjaśnień oskarżonego w zakresie w jakim przekonywał on o tym, iż nie uderzał on w twarz pokrzywdzonego oraz, że jego działania zakończyły się jedynie na fazie uciskania oburącz paskiem w okolicy szyi w celu (jak twierdził) uspokojenia atmosfery - dały podstawy do braku akceptacji takiego przekazu Ł. M. (1) co do strony podmiotowej jego działania. Właśnie ze względu na przekonanie Sądu, że ustalony po części w oparciu o wyjaśnienia oskarżonego, przede wszystkim zaś w oparciu o opinię sądowo – lekarską, przebieg zdarzenia, daje obraz takiego zachowania Ł. M. (1) („sprowokowanego” sytuacją w jakiej znalazł się w konfrontacji ze S. G. ), które świadczy o pojawieniu się u niego chęci pozbawienia pokrzywdzonego życia oraz o zrealizowaniu tego skutku. Nie można nie dostrzec, jak sygnalizowano, że oskarżyciel publiczny zmieniając opis czynu pierwotnie zarzucanego oskarżonemu oraz formułując akt oskarżenia stanął następnie na stanowisku, że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia S. G. , przy czym w treści uzasadnienia zawarł stwierdzenie, że Ł. M. (1) takie działanie już wcześniej „premedytował”. Podparł się przy tym okolicznością, że wcześniej oskarżony przez blisko półtorej godziny poruszał się po centrum S. celem oczekiwania na odpowiedni moment dokonania wcześniej zaplanowanego czynu; okolicznością, że poruszał się taksówką mając świadomość, że nie ma wystarczającej ilości pieniędzy by zapłacić za kurs; a także ustaleniami co do sposobu zachowania się oskarżonego po popełnieniu przestępstwa. Już w tym miejscu zaznaczyć należy, iż argumenty te nie są jednak wystarczające dla obrony takiej tezy i przypisania sprawy winny w tej formie. Niemniej jednak zatem element jaki Sąd brał pod uwagę w tym aspekcie, była ocena podejmowanych przez oskarżonego działań w nocy z 21 na 22 listopada 2016 roku. I ponownie, w przekonaniu Sądu dowody przeprowadzone na te okoliczności pozwalają jednoznacznie wnioskować, że zamiar pozbawienia życia jaki towarzyszył oskarżonemu był właśnie zamiarem bezpośrednim w jego nagłym charakterze. Nie pozwalają one natomiast na uznanie, iż Sąd miał do czynienia z przestępstwem umyślnym w jego planowanej postaci. Brak jest bowiem podstaw dowodowych, by twierdzić, że zamiar pozbawienia życia istniał u Ł. M. (1) na jakimkolwiek wcześniejszym etapie niż ten bezpośrednio poprzedzający skierowanie wobec pokrzywdzonego przemocy, najpierw w postaci zdawania cisów w twarz i uciskania go trzymanym oburącz paskiem, a ostatecznie w postaci uciskaniem dłońmi w okolice szyi. Oczywiście Sąd nie tracił z pola widzenia takiej okoliczności jak długotrwałe poruszanie się przez oskarżonego po centrum miasta, niemniej jednak wnioskowanie na tej podstawie, iż oczekiwał on wówczas na dogodny moment popełnienia zabrodni zabójstwa, ma charakter wnioskowania dowolnego w rozumieniu art. 7 k.p.k. i musiało się wiązać z krytyką składu orzekającego. Podobnie ocenić należy założenie, że plan zabójstwa (tu już konkretnie S. G. ) wynikał z faktu, iż oskarżony nie miał takiej ilości pieniędzy, która pozwoliłaby mu na zapłatę za kurs, a mimo to doprowadzał do kolejnych przejazdów (wyjaśnienia oskarżonego oraz informacja z P. wraz z wyciągiem historii konta k. 798 – 800). W szczególności, w sytuacji, w której brak jest dowodów, by przyjąć w sposób pewny, że Ł. M. (1) miał wówczas wiedzę, że na jego koncie brak jest wystarczającej ku temu kwoty pieniędzy. Czy też, co podniósł Prokurator w mowie końcowej, że plan ten pojawił się w wyniku odreagowania na sytuację, w której M. L. (1) odmówił mu rozmowy. Podkreślenia wymaga, że w toku śledztwa przeprowadzono szereg czynności ukierunkowanych na ustalenie okoliczności, które mogłyby świadczyć o tym, że oskarżony planował zbrodnie zabójstwa. W szczególności przeprowadzono analizę urządzeń elektronicznych, do których miał dostęp. Zwrócić jednak należy uwagę, że zarówno ekspertyza z zakresu oględzin zabezpieczonego sprzętu komputerowego i nośników pendrive (k. 1031 – 1062), jak i opinia LK KWP w G. z zakresu badań informatycznych tableta (k. 1066 – 1070), choć obdarowane przez Sąd walorem wiarygodności, to okoliczności takich nie dostarczyły. Wobec zatem braku innych ustaleń w tym zakresie, w ocenie Sądu nie można absolutnie forsować założenia, aby na którymkolwiek z przywołanych etapów w oskarżonym zrodził się zamiar pozbawienia życia S. G. . Tym bardziej, by okoliczności jakie stały się przedmiotem analizy w sprawie meriti były skutkiem jeszcze wcześniej prowadzonych przez oskarżonego planów, czy też przygotowań. Nie można zapomnieć, iż ustalenia w zakresie przebiegu zajścia w samochodzie stającym pod marketem B. przy ulicy (...) w S. poczynione zostały li tylko w oparciu o wyjaśnienia oskarżonego. Jedynie w cześć Sąd zdołał je zweryfikować dowodem w postaci opinii sądowo – lekarskiej. Przypomnieć należy, iż w sprawie Sąd przesłuchał w charakterze świadków funkcjonariuszy policji zajmujących się sprawą, tj. A. S. (k. 1397 – 1398) i G. J. (k. 1398 – 1399v) na okoliczności związane z zabezpieczeniem monitoringów. Ponadto poczynił próby uzyskania ewentualnego zapisu monitoringu, który mógł ewentualnie obejmować miejsce zdarzenia (pismo K. k.1394, pisma z J. M. P. (1) k. 1431, k.1469, pisma z (...) Sp. z o.o. sp.k. k. 1450, k.1479). Podjęte przez Sąd działania okazały się nieskuteczne, a jednocześnie wyczerpały wszelkie dostępne możliwości dowodowe w tym zakresie. Zdaniem zatem Sądu meriti brak jest także jednoznacznych dowodów, by przyjąć, że taki zamiar towarzyszył oskarżonemu już wówczas, kiedy rozpoczął negocjację ze S. G. co do wysokości zapłaty. Istnieją zaś podstawy do uznania, że co najmniej zaistniał on u oskarżonego w wyniku bodźca jakim była reakcja S. G. na postawę oskarżonego, która zrodziła w nim podejrzenie, że ten nie będzie w stanie zapłacić mu wymaganej i oczekiwanej przez pokrzywdzonego kwoty pieniędzy za przedłużający się kurs. Brak przy tym jest dowodów przeciwnych by przyjąć odmiennie niż wynika to z wyjaśnień oskarżonego, że owa reakcja eskalowała i miała charakter gwałtowny. Niezależnie zatem od motywacji, którą – jak twierdzi - kierował się oskarżony (czy to chęcią uspokojenia pokrzywdzonego, czy też chęcią uniknięcia problemów w związku z zapowiedzią wezwania policji), moment ujawnienia się zdecydowanie krytycznej wobec niego postawy pokrzywdzonego był - w przekonaniu składu orzekającego – właśnie tym momentem, w którym to w psychice oskarżonego pojawił się zamiar nagły (dolus repentinus) pozbawienia S. G. życia. Był to zatem zupełnie nowy bodziec spowodowany zaistniałymi okolicznościami zewnętrznymi. Sytuacja ta spowodowała, że oskarżony nie mając wystarczającej dyspozycji czasowej i warunków wszechstronnego i racjonalnego przemyślenia czynu, podjął decyzję o określonym działaniu, a więc o użyciu przemocy wobec osoby, która podjęła wobec niego przedstawioną postawę oczekując rozliczenia za kurs. Jak jednak podkreślono, oczywiście owo działanie mieściło się w rygorach zamiaru bezpośredniego nagłego, jako wyniku świadomości Ł. M. (1) i będącego określonym ogniwem występującego u niego procesu psychologicznego zaistniałego na tym etapie zdarzenia. W szczególności pozostający w powiązaniu z takimi okolicznościami, o których była już mowa, jak miejsca, w która przemoc ta godziła. Zamiar ten realizowany był bowiem następnie poprzez zadawanie ciosów pokrzywdzonemu w twarz i uciskanie go paskiem w okolicy szyi, a ostatecznie uciskanie go tam dłońmi, który to ucisk doprowadził do śmierci pokrzywdzonego. Biorąc pod uwagę ten etap zachowania oskarżonego, sposób postępowania wobec S. G. oraz miejsce godzenia jakimi były miedzy innymi (ale i przed wszystkim), narządy szyi, wreszcie stopień siły przez niego użytej, uznać należy, że w jego świadomości w tym czasie występowało nie tylko to, że działania takie podejmuje, ale również skutek w postaci śmierci pokrzywdzonego wynikający z chęci pozbawienia go życia. Powyżej przeprowadzona analiza niewątpliwie przeczy zatem artykułowanym zarówno na etapie postępowania przygotowawczego jak i rozpoznawczego oświadczeniom oskarżonego, że nie miał on zamiaru zabić S. G. . W szczególności kiedy weźmie się pod uwagę argumentację wcześniej przedstawioną. Także ocenę jego zachowania po popełnieniu przestępstwa zabójstwa. W tym działań zmierzających do ukrycia dowodów zbrodni. W szczególności przemieszczenie pojazdu oraz zaparkowanie go w miejscu niedostępnym, w miejscu, w którym trudno było odnalezienie ciała S. G. . Dalej, funkcjonowania przez niego w środowisku rodzinnym, zawodowym oraz towarzyskim na przestrzeni kilku dni po dokonaniu zbrodni zabójstwa. Jak wynika bowiem z zeznań A. G. (1) (714 – 715), A. M. (k. 414v, k. 1271v) oraz jego ówczesnej dziewczyny M. P. (2) (k. 809, k. 1276v – 1277), co do których Sąd nie znalazł podstaw, by odmówić im waloru wiarygodności, Ł. M. (1) zachowywał się w tym czasie w sposób zwyczajny. Był opanowany, nie przejawiał symptomów, które świadczyć by mogły, że dopuścił się czegoś, co mogło wpłynąć na jego stosunek do własnej osoby oraz na relacje z otacząjącymi go osobami. Ale również jeżeli weźmie się pod uwagę treść opinii psychiatryczno – psychologicznej, gdzie w odniesieniu do osobowości nieprawidłowej oskarżonego wskazano między innymi na to, że w sferze emocjonalno-popędowej zaznacza się u niego niedokształcenie uczuciowości wyższej, skłonność do przyjmowania postawy instrumentalnej, manipulacyjnej. Ograniczona jest u oskarżonego zdolność empatii, poczucia winy, wstydu, odpowiedzialności. Skłonny jest on do przerzucania odpowiedzialności, niedostrzegania własnego wpływu na bieg zdarzeń. Pozostając przy przywoływanej już wielokrotnie opinii przypomnieć trzeba, że wobec tego, iż w toku postępowania przygotowawczego zaistniały wątpliwości co do poczytalności oskarżonego prokurator dopuścił dowód z opinii biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa, ostatecznie po przeprowadzeniu obserwacji. Wskazać trzeba, że w wyniku przeprowadzonych badań biegli G. B. , I. N. i A. I. (1) wnioskowali, że odnośnie oskarżonego nie zachodzą warunki, o których mowa w art. 31 § 1 i 2 k.k. Miał on zachowaną zdolność do rozpoznania znaczenia swoich czynów i do pokierowania swoim postępowaniem, nie miał ani zniesionej poczytalności, ani też poczytalności w znacznym stopniu ograniczonej. Ł. M. (1) nie jest również chory psychicznie, ani upośledzony umysłowo. Biegli rozpoznali natomiast u niego osobowość nieprawidłową oraz zespół uzależnienia od alkoholu. Opinia ta została przez biegłych podtrzymana w całości w toku rozprawy (biegli psychiatrzy G. B. k. 1288v – 1289, k. 1291 i I. N. k. 1289 – 1289v, k. 1291 oraz biegła psycholog A. I. (1) k. 1290 – 1290v). Nie powielając zbędnie treści zarówno opinii pisemnej jak i ustnej, zwrócić należy uwagę jedynie na dwa jej elementy. Pierwszy, na znajdujące akceptację Sądu argumenty, dotyczące uznania przez biegłych, że jeżeli czyn dokonany był przez Ł. M. (1) pod wpływem alkoholu to oskarżony swoje działanie pod jego wpływem znał lub mógł przewidzieć. W szczególności, że – jak podkreślili - oskarżony dysponuje doświadczeniem życiowym, jak również intelektem wystarczającym, by przewidzieć odhamowanie pod wpływem alkoholu zachowań nieakceptowalnych, agresywnych, w tym jemu zarzucanych. Drugi element to stanowisko biegłych odnośnie sugestii obrony co do tego, że Ł. M. (1) cierpi na chorobę dwubiegunową. Zaopiniowali oni stanowczo oraz przedstawili ku temu szeroką i przekonywującą argumentację, że nie znaleźli podstaw by rozpoznać u oskarżonego chorobę afektywną dwubiegunową typu I i typu II, ani też jakiś symptomów (co ważne, jako zespół pewnych objawów), które budziłyby podejrzenia wystąpienia tej choroby. Sąd uwzględnił w całości treść opinii sądowo – psychiatrycznej – psychologicznej, albowiem została ona sporządzona w sposób logiczny, rzeczowy i fachowy przez osoby posiadające fachową wiedzę z zakresu psychiatrii i psychologii. Ponadto zaakceptował w całości opisane przez nich metody badawcze oraz sposób, w jaki przeprowadzali oni badania z udziałem oskarżonego. Również w odniesieniu do wcześniejszej dokumentacja medyczna dotyczącej oskarżonego (k. 538 – 551, k. 1305 – 1307). W konsekwencji Sąd w pełni podzielił zarówno jej ustalenia, jak i wnioski, czyniąc z nich podstawę ustaleń faktycznych. Poczynione przez Sąd ustalenia nie pozwoliły również na uznanie, że zachodzą przesłanki osłabiające zaufanie do wiedzy lub bezstronności tych biegłych. Zgodnie z treści art. 2 § 2 k.p.k. podstawą wszelkich rozstrzygnięć powinny stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne. Tak wyrażona zasada prawdy materialnej jako ogólna dyrektywa określająca cele procesu karnego swój praktyczny wyraz znajduje w konieczności udowodnieniu oskarżonemu w procesie karnym winy w sposób nie budzący wątpliwości. Powyższe ma odpowiednie zastosowanie do konieczności udowodnienia oskarżonemu określonej formy winy w sposób nie budzący wątpliwości. W przekonaniu Sądu, ustalenia poczynione powyżej nie pozwalają na przyjęcie za oskarżycielem publicznym, iż w zakresie zbrodni zabójstwa możliwym jest przypisanie Ł. M. (1) winny umyślnej w zamiarze bezpośrednim w formie premedytacji. Wskazane rygory dowodowe nie pozwalają również na wywiedzenie tego ze stanowiska zaprezentowanego przez prokuratora w ostatniej części opisu czynu pierwszego, że oskarżony dopuścił się przestępstwa zabójstwa w formie kwalifikowanej, tj. w związku z rozbojem. Należałoby wnioskować za autorem aktu oskarżenia, że chodzi mu w skrócie o sytuację, w której Ł. M. (1) działając w zamiarze zaboru mienia w postaci dwóch telefonów komórkowych i kluczyka od samochodu dokonał zabójstwa S. G. , które to zabójstwo miało być środkiem umożliwiającym mu ten zabór. Z takim stanowiskiem Sąd meriti nie mógł się zgodzić. I to nie tylko ze względu na fakt, iż ów podwójny zamiar nie wynika z przeprowadzonych dowodów. Przede wszystkim bowiem z tego powodu, że nie znalazła akceptacji składu orzekającego ogólna koncepcja oskarżenia, że zachowanie Ł. M. (3) godzące w dobro prawnie chronione jakim było życie S. G. winno podlegać subsumpcji pod art. 148 § 2 pkt 2 k.k. Jeżeli chodzi o kwestię popełnienia (usiłowania) zabójstwa w związku z (między innymi wymienionym w tym przepisie) rozbojem to oczywiście zarówno orzecznictwo sądów powszechnych i Sądu Najwyższego jak i doktryna odnosi się do tego zagadnienia. Szersze przywoływanie analizy stanowisk zawartych w jurydykatach jak i opracowaniach naukowych, jest – wobec charakteru uzasadnienia wyroku, jakim jest jego zwięzłość – nieporządne. Choć oczywiście Sąd meriti wiedzę w tym zakresie w pełni posiada. To dotyczy w szczególności interpretacji pojęcia „w związku” w rozumieniu omawianego przepisu w aspekcie jego rodzaju, miejsca popełnienia zabójstwa i rozboju oraz czasu popełnienia zabójstwa i rozboju. Podporządkowując się zasadzie zwięzłości, nie sposób jednocześnie nie przytoczyć pewnych rozważań teoretycznych dotyczących zagadnienia związanego z tą kwestią. Zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego jest ona w zasadzie usystematyzowana. Dość, by podkreślić, iż w dyskursie zarówno w aspekcie naukowym jak i orzeczniczym przeważa pogląd, prezentowany również przez Sąd Okręgowy w Słupsku w składzie aktualnie orzekającym, wyrażany w komentarzach (między innymi w komentarzu do kodeksu karnego pod red. Andrzeja Wąska wydawnictwo C.H. Beck, w komentarzu do kodeksu karnego pod red. Andrzeja Zolla wydawnictwo Zakamycze oraz w komentarzu do kodeksu karnego pod red. Ryszarda Stefańskiego wydawnictwo C.H. Beck), ale także w orzeczeniach (między innymi w treści postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2005 r. V K.K. 370/04, w treści postanowienia Sądu Najwyższego z 12 listopada 2003 roku, III K.K. 422/02, czy w treści wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 28 czerwca 2004 roku, II AKa 142/04). Sprowadza się on do przyjęcia, iż ów „związek” oznacza, że musi istnieć rzeczowa relacja pomiędzy zabójstwem a rozbojem. Przy czym relacja ta winna być rozumiana szeroko. "Związek" oznacza powiązanie funkcjonalne między przestępstwami zabójstwa i rozboju nie tylko o charakterze przyczynowo-skutkowym. Ponadto, że dla przyjęcia kwalifikacji prawnej z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. nie jest wymagana jedność miejsca i czasu zabójstwa i rozboju. Nie ma zatem żadnego znaczenia, czy zabójstwo zostało popełnione przed dokonaniem (usiłowaniem) rozboju, w czasie jego popełnienia, czy też po jego dokonaniu. Dotyczy to w równym stopniu miejsca zabójstwa, które nie musi być tożsame z miejscem rozboju. Wreszcie koniecznym jest podkreślenie, że ów związek zachodzi zarówno wtedy, gdy sprawca dopuszcza się zabójstwa i rozboju tym samym czynem. Wtedy zabójstwo, współkształtując zwykle modus operandi rozboju, skuteczniej zapewnia osiągnięcie celu, a zarazem usuwa ofiarę jako potencjalnego świadka. Związek między zabójstwem a rozbojem występuje w takiej sytuacji zawsze, a w kwalifikacji prawnej przestępstwa przepisy art. 148 § 2 pkt 2 k.k. i art. 280 § 1 lub 2 k.k. pozostają w kumulatywnym zbiegu. Układ uzasadniający zakwalifikowanie zabójstwa jako popełnionego w związku z rozbojem ( art. 148 § 2 pkt 2 k.k. ) może wystąpić także wtedy, gdy sprawca dopuszcza się zabójstwa czynem odrębnym od rozboju dokonanego przez niego samego lub inną osobę, a więc gdy przestępstwa te pozostają w zbiegu realnym. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należało usystematyzować poczynione ustalenia. Jak argumentowano powyżej, wachlarz wariantów analizowanego „związku” jest szeroki. Jeżeli chodzi o determinanty jakimi są czas i miejsce, to Sąd miał do czynienia z sytuacją, w której brak było jedności czasu i miejsca dwóch analizowanych zdarzeń. Wracając do nocy z 21 na 22 listopada 2016, pierwsza okoliczność miała miejsce w przedziale czasowym od około godziny 01.35 do około godziny 01.47, 22 listopada 2016 roku, kiedy samochód zaparkowany był na ulicy (...) naprzeciwko sklepu (...) . Druga miała miejsce po tym jak Ł. M. (1) przemieścił się następnie tym pojazdem w pobliże obwodnicy S. i zaparkował tam w kompleksie leśnym. W układzie chronologicznym zabójstwa zostało popełnione wcześniej, a ponadto zaistniało w innym miejscu. Należało tu postawić pierwsze pytanie czy Sąd miał do czynienia z dokonaniem zabójstwa i rozboju tym samym czynem, czy też z dwoma przestępstwami pozostającymi w zbiegu realnym. Kiedy weźmie się pod uwagę opis czynu pierwszego zarzucanego oskarżonemu, w powiązaniu z treścią uzasadnienia aktu oskarżenia, stanowisko prokuratora w tym zakresie nie jest jasne. Objął on bowiem jednym opisem obie okoliczności, co może oznaczać, że uznał (choć pominął kumulatywną kwalifikację artykułu 280 § 1 k.k. z zarzuconym artykułem 148 § 2 pkt 2 k.k. ), że Ł. M. (1) dopuścił się zabójstwa i rozboju jednym czynem. Co godne jednak uwagi, w opisie tym nie dokonał rozgraniczenia ani co do czasu ani co do miejsca wystąpienia tychże obu okoliczności, choć już na taką różnice wskazał w treści uzasadnienia aktu oskarżenia. Wszak należy ponownie zauważyć, że - z punktu widzenia jedynie strony przedmiotowej - działanie oskarżonego ukierunkowane przeciwko dobru prawnie chronionemu jakim było życie S. G. miało miejsce w innym miejscu i czasie niż działanie ukierunkowane przeciwko dobru prawnie chronionemu jakim było mienie stanowiące własność pokrzywdzonego. Skoro tak właśnie widział to prokurator i ujął w uzasadnieniu aktu oskarżenia to, czy można mówić, że prokuratorowi formułującemu opis zarzutu chodziło w tym przypadku o swoistego rodzaju jeden czyn „rozciągnięty” w czasie, spięty klamra jaką były znamiona strony podmiotowej?. Zatem, że Ł. M. (1) ukradł telefony (ale i kluczyk od samochodu) używając uprzednio wobec S. G. przemocy; przemocy skutkującej śmiercią pokrzywdzonego?. Już tylko na marginesie zwróciła uwagę Sądu okoliczność, że w opisie zarzucanego czynu znalazło się również założenie, że użycie przemocy doprowadziło S. G. do stanu bezbronności i nieprzytomności. Tymczasem te czynności sprawcze, jako znamiona przestępstwa z art. 280 § 1 k.k. , pozostają w alternatywie rozłącznej z takimi czynnościami sprawczymi jak użyci przemocy lub groźba natychmiastowej jej użycia. Redakcja pierwszego zarzutu postawionego oskarżonemu w skardze publicznej nakazuje uznać, iż autor aktu oskarżenia opowiedział się właśnie za takim wariantem. To jednak oznacza, że uznał on, iż nawet przy przyjęciu, że zabór telefonów (i kluczyka) nastąpił w późniejszym czasie, był on elementem jednego czynu zabronionego – więc objętego równoczesnym zamiarem, jak wskazano wcześniej, o swoistej konstrukcji jakim jest zamiar podwójny. A więc, że – idąc za przekonaniem prokuratora - oskarżony planował zabicie S. G. oraz zabranie jego telefonów i kluczyka od samochodu. Ujmując tę rzecz z punktu widzenia teorii, wariant takiego związku zabójstwa z rozbojem, nawet przy odrębności miejsca i czasu, jest oczywiście do przyjęcia. Przypomnieć należy jednak, że oskarżyciel publiczny nie przedstawił przekonywujących dowodów, a Sąd nie zdołał zgromadzić takowych z urzędu, by w oparciu o nie przyjąć występowanie po stronie oskarżonego premedytacji odnośnie zabójstwa pokrzywdzonego. Ale także takiej, która byłaby powiązana z równoczesnym planowaniem nie tylko kradzieży mienia w postaci telefonów komórkowych (i kluczyka) na szkodę S. G. , ale wręcz z planowaniem przez oskarżonego kradzieży jakiegokolwiek mienia na szkodę kogokolwiek. Idąc zaś za stanowiskiem Sądu, z którego wynika, iż w aspekcie zabójstwa oskarżony działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim w jego nagłej formie, konicznym byłoby wykazanie, iż przynajmniej równolegle z momentem, w którym to w psychice oskarżonego pojawił się zamiar nagły pozbawienia S. G. życia (tj. z momentem, kiedy oskarżony chciał popełnić przestępstwo zabójstwa), pojawił się u niego zamiar (bezpośredni kierunkowy) zabrania w celu przywłaszczenia telefonów (także kluczyka od samochodu) stanowiących własność pokrzywdzonego. W przekonaniu Sądu meriti, analiza dowodów zgromadzonych w sprawie nie daje podstaw by uznać, że założenie takiego zostało skutecznie wykazane. W szczególności wobec faktu, że przeciwne ku temu stanowisko prezentował sam oskarżony w treści wyjaśnień. Dalej, wobec braku w tym zakresie innych dowodów osobowych oraz pozaosobowych, pozwalających na skuteczne kwestionowanie dowodu z jego wyjaśnień. Ale także wobec tego, że nie mogą one zostać jednoznacznie zakwestionowanie w procesie oceny tego dowodu przez pryzmat logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. Stąd też w ocenie Sądu przyjęcie w takich warunkach za oskarżycielem publicznym opisu i kwalifikacji prawnej przestępstwa jako jednego czynu z art. 148 § 2 pkt 2 k.k. (prawidłowo w kumulatywnej kwalifikacji: art. 148 § 2 pkt 2 k.k. w zw. z art. 280 § 1 k.k. ) nie mogło spotkać się z akceptacją składu orzekającego. Operując w graniach zarzutu pierwszego oraz uzasadnienia aktu oskarżenia, pozostaje dalsza część pytania, czy w analizowanym stanie faktycznym możliwym jest poczynienie ustalenia, że oskarżony najpierw dopuścił się przestępstwa zabójstwa, a następnie przestępstwa rozboju, którego przedmiotem były dwa telefony (i kluczyk od samochodu), jako przestępstw odrębnych pozostających w zbiegu realnym. W przekonaniu Sądu, również i ten wariant „związku” w rozumieniu omawianego przepisu nie mógł w tym konkretnym przypadku wystąpić. Wracając do rozważań teoretycznych. W okoliczności, w której występuje jeden pokrzywdzony, owszem możliwym jest wystąpienie sytuacji, w której sprawca dokonuje na ofierze przestępstwa rozboju (np.: używa wobec niego przemocy i zabiera w celu przywłaszczenia jego mienie), a następnie pojawia się u niego nowy zamiar w postaci zamiaru zabójstwa pokrzywdzonego (np.: celem wyeliminowania go jako świadka przestępstwa rozboju). Już jednak w sytuacji odwrotnej, w której sprawca zabija człowieka w oderwaniu od ukierunkowania na zabór jego mienia (np.: motywowany subiektywnie pojmowaną zemstą), okoliczność, że następnie pojawił się u niego nowy zamiar w postaci zamiaru kradzieży rzeczy, nie może determinować założenia, że dokonując tego zaboru sprawca popełnia przestępstwo rozboju. Brak jest bowiem w tym momencie czynności sprawczych charakterystycznych dla art. 280 k.k. (przemoc, lub groźba jej użycia, albo doprowadzenie do stanu bezbronności lub nieprzytomności), a kierowanych wobec pokrzywdzonego, których wystąpienie stanowi warunek sine qua non, dla realizacji wszystkich znamion tego przestępstwa. A to dlatego, że pokrzywdzony został już wcześniej pozbawiony życia. W przekonaniu składu orzekającego, nie można uznać, że taką czynnością jest wcześniejsze np.: użycie przemocy skutkującej śmiercią. Wszak powodując ją sprawca nie miał jeszcze wówczas zamiaru kradzieży. Z kolej, jeżeli taki zamiar już wówczas istniał, to miejsce ma wariant „związku”, o którym mowa była w poprzednim akapicie, kwalifikowanym kumulatywnie. Poza tym pamiętać należy, że ocena zachowania sprawcy dokonywana jest w jednym kierunku wnioskowania, co do wagi przestępstw pozostających „w związku”. Nie można tracić z pola widzenia, że w poszukiwaniu kwalifikującej relacji między oboma przestępstwami bierze się pod uwagę nie ocenę rozboju przez pryzmat zabójstwa, ale zabójstwo przez pryzmat rozboju. W omawianym przepisie chodzi wszak o zabójstwo w związku z rozbojem, a nie odwrotnie (komentarzu do kodeksu karnego pod red. Ryszarda Stefańskiego wydawnictwo C.H. Beck). Zatem nie jest prawidłowe wnioskowanie, że kradzież (ta będącą rezultatem nowego zamiaru) popełniona na szkodę pokrzywdzonego pozbawionego uprzednio życia wskutek zadanego urazu, jest „rozbojem”, ponieważ należy ją łączyć z wcześniejszym użyciem przemocy wobec tego pokrzywdzonego. W tym przypadku bowiem doszło do dwóch przestępstw pozostających w zbiegu realnym, tj. przestępstwa zabójstwa z art. 148 § 1 k.k. oraz przestępstwa kradzieży z art. 278 § 1 k.k. Oczywiście jednak, istnieje możliwość wystąpienia sytuacji, w której sprawca zrealizował najpierw znamiona zabójstwa typu podstawowego, a następnie dopiero po jego stronie powstał i został zrealizowany zamiar popełnienia przestępstwa rozboju ukierunkowanego na mienie tego pokrzywdzonego. Niemniej jednak, w przekonaniu składu orzekającego, ma to miejsce jedynie w sytuacji, w której sprawca podejmie wówczas czynnośc

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI