II K 492/12

Sąd Rejonowy w Kędzierzynie-KoźluKędzierzyn-Koźle2014-02-03
SAOSKarneprzemoc domowaŚredniarejonowy
przemoc domowaznęcanie psychiczneznęcanie fizycznezniewagaobrażenia ciaławarunkowe umorzeniekodeks karnynieumyślność

Sąd warunkowo umorzył postępowanie karne wobec mężczyzny oskarżonego o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad konkubiną oraz jej córką, uznając winnym jedynie znieważenia i nieumyślnego spowodowania lekkich obrażeń ciała.

Sąd Rejonowy w Kędzierzynie-Koźlu warunkowo umorzył postępowanie karne wobec R. W., oskarżonego o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad konkubiną K. B. oraz jej 13-letnią córką N. B. Sąd uznał, że oskarżony nie dopuścił się znęcania w rozumieniu art. 207 § 1 kk, jednakże popełnił przestępstwa znieważenia (art. 216 § 1 kk) oraz nieumyślnego spowodowania lekkich obrażeń ciała (art. 157 § 2 kk w zw. z art. 157 § 3 kk) w warunkach ciągu przestępstw. Postępowanie warunkowo umorzono na okres 2 lat próby, a oskarżonego zwolniono od kosztów sądowych.

Sąd Rejonowy w Kędzierzynie-Koźlu rozpoznał sprawę R. W., oskarżonego o znęcanie się psychiczne i fizyczne nad konkubiną K. B. oraz jej córką N. B. w okresie od kwietnia 2011 r. do marca 2012 r. Akt oskarżenia zarzucał oskarżonemu m.in. wyzywanie wulgarnymi słowami, szarpanie, popychanie, opluwanie, grożenie, zastraszanie, a także spowodowanie obrażeń ciała u K. B. w styczniu i marcu 2012 r. Sąd, analizując zebrany materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, wyjaśnienia oskarżonego oraz dokumentację medyczną, doszedł do wniosku, że oskarżony nie dopuścił się znęcania w rozumieniu art. 207 § 1 kk. Sąd uznał zeznania K. B. za niewiarygodne, wewnętrznie sprzeczne i niespójne, nieznajdujące potwierdzenia w innych dowodach, w szczególności w zeznaniach świadków postronnych i funkcjonariuszy policji. Sąd stwierdził, że konflikty między stronami miały charakter wzajemny i nie przekroczyły granic znieważenia (art. 216 § 1 kk). Jednocześnie sąd uznał, że oskarżony nieumyślnie spowodował u K. B. lekkie obrażenia ciała w dniach 28 stycznia 2012 r. i 10 marca 2012 r., co wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 157 § 2 kk w zw. z art. 157 § 3 kk. Biorąc pod uwagę właściwości i warunki osobiste oskarżonego, jego dotychczasowy sposób życia oraz fakt, że nie był karany, sąd warunkowo umorzył postępowanie karne na okres 2 lat próby, uznając winnym popełnienia przestępstw z art. 216 § 1 kk oraz art. 157 § 2 kk w zw. z art. 157 § 3 kk, popełnionych w warunkach ciągu przestępstw. Oskarżony został zwolniony od ponoszenia kosztów sądowych, a adwokatom udzielającym pomocy prawnej z urzędu przyznano stosowne wynagrodzenie.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (4)

Odpowiedź sądu

Nie, zachowanie oskarżonego nie wyczerpuje znamion przestępstwa znęcania w rozumieniu art. 207 § 1 kk, gdyż brak jest cech ciągłości, przewagi sprawcy i podporządkowania pokrzywdzonych.

Uzasadnienie

Sąd uznał, że mimo występowania konfliktów i obraźliwych słów, brak było systematyczności, przewagi sprawcy i podporządkowania pokrzywdzonych, co jest kluczowe dla znamion przestępstwa znęcania. Analiza zeznań K. B. wykazała sprzeczności i brak potwierdzenia w innych dowodach, a zeznania świadków postronnych i policji nie potwierdziły skali przemocy opisywanej przez pokrzywdzoną.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

warunkowe umorzenie postępowania

Strona wygrywająca

R. W.

Strony

NazwaTypRola
R. W.osoba_fizycznaoskarżony
K. B.osoba_fizycznapokrzywdzona
N. B.osoba_fizycznapokrzywdzona
P. R.inneobrońca z urzędu
L. R.innepełnomocnik oskarżycielki posiłkowej z urzędu

Przepisy (10)

Główne

k.k. art. 157 § 2

Kodeks karny

Sąd uznał, że nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała przez oskarżonego wypełniało znamiona tego przepisu.

k.k. art. 157 § 3

Kodeks karny

Sąd zastosował ten przepis w związku z art. 157 § 2 kk, wskazując na czas trwania rozstroju zdrowia poniżej 7 dni.

k.k. art. 66 § 1

Kodeks karny

Podstawa warunkowego umorzenia postępowania.

k.k. art. 67 § 1

Kodeks karny

Podstawa określenia okresu próby przy warunkowym umorzeniu.

k.p.k. art. 624 § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa zwolnienia oskarżonego od kosztów sądowych.

k.p.k. art. 618 § 1

Kodeks postępowania karnego

Podstawa zasądzenia kosztów nieopłaconej pomocy prawnej.

ustawy Prawo o adwokaturze art. 29

Ustawa Prawo o adwokaturze

Podstawa zasądzenia kosztów nieopłaconej pomocy prawnej.

k.k. art. 216 § 1

Kodeks karny

Sąd uznał, że wzajemne wyzywanie się stron wypełniało znamiona tego przepisu.

Pomocnicze

k.k. art. 207 § 1

Kodeks karny

Sąd uznał, że zachowanie oskarżonego nie spełniało znamion znęcania z uwagi na brak ciągłości, przewagi sprawcy i podporządkowania pokrzywdzonych.

k.k. art. 11 § 2

Kodeks karny

Zastosowany w akcie oskarżenia, łączący kwalifikację prawną czynów.

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak znamion przestępstwa znęcania z art. 207 § 1 kk z uwagi na brak ciągłości, przewagi sprawcy i podporządkowania pokrzywdzonych. Wzajemny charakter kłótni i obraźliwych słów wypełniający znamiona znieważenia z art. 216 § 1 kk. Nieumyślne spowodowanie obrażeń ciała w ramach art. 157 § 2 kk w zw. z art. 157 § 3 kk. Spełnienie przesłanek do warunkowego umorzenia postępowania na podstawie art. 66 § 1 kk i art. 67 § 1 kk.

Odrzucone argumenty

Argumentacja oskarżyciela publicznego dotycząca kwalifikacji czynu jako znęcania z art. 207 § 1 kk.

Godne uwagi sformułowania

brak jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia w zachowaniach oskarżonego podejmowanych zarówno wobec K. B., jak i wobec N. B. takich działań, które mogłyby zostać uznane za „znęcanie się” pokrzywdzona, wypowiadając się na temat własnych relacji z oskarżonym, przedstawiała praktycznie wyłącznie relację „czarno-białą” zachowania oskarżonego – mające charakter nieumyślny- wyczerpały znamiona przestępstwa kwalifikowanego z art. 157 § 2 kk w zw. z art. 157 § 3 kk zachowania takie wypełniały znamiona czynów prywatnoskargowych opisanych w art. 216 § 1 kk

Skład orzekający

Maciej Polanowski

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja znamion przestępstwa znęcania (art. 207 § 1 kk) w kontekście konfliktów rodzinnych, rozróżnienie między znęcaniem a znieważeniem oraz nieumyślnym spowodowaniem lekkich obrażeń ciała, a także przesłanki warunkowego umorzenia postępowania."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego stanu faktycznego, gdzie kluczowe było ustalenie niewiarygodności zeznań pokrzywdzonej i wzajemnego charakteru konfliktów. Może być mniej przydatne w sprawach, gdzie przemoc jest jednoznaczna i udokumentowana.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa pokazuje, jak ważne jest dokładne badanie dowodów i zeznań w sprawach o przemoc domową, gdzie granica między różnymi typami przestępstw (znęcanie, znieważenie, uszkodzenie ciała) może być płynna, a subiektywna ocena sytuacji przez pokrzywdzoną może być kluczowa dla rozstrzygnięcia.

Czy kłótnie i obraźliwe słowa to zawsze znęcanie? Sąd rozstrzyga o granicach przemocy w rodzinie.

Sektor

inne

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II K 492/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 lutego 2014 roku Sąd Rejonowy w Kędzierzynie-Koźlu Wydział II Karny w następującym składzie: Przewodniczący: SSR Maciej Polanowski Protokolant: Katarzyna Gałysa po rozpoznaniu w dniach 1 października 2012 r., 12 listopada 2012 r., 28 listopada 2012 r., 6 grudnia 2012 r., 21 stycznia 2013 r., 25 marca 2013 r., 29 kwietnia 2013 r., 17 czerwca 2013 r., 24 lipca 2013 r., 2 października 2013 r., 5 grudnia 2013 r., 27 stycznia 2014 r. sprawy R. W. –s. C. i H. , urodzonego (...) w Ś. O. o to, że: W okresie od kwietnia 2011 r. do 22 marca 2012 r. w K. woj. (...) znęcał się psychicznie i fizycznie nad osobą najbliższą tj. pozostającą z nim we wspólnym pożyciu K. B. w ten sposób , że w mieszkaniu będąc pod wpływem alkoholu, jak i będąc trzeźwym wywoływał awantury , podczas których wyzywał ją słowami wulgarnymi i obraźliwymi , szarpał za włosy oraz ubranie, popychał, opluwał, oblewał kawą groził pobiciem oraz pozbawieniem życia , wyganiał z mieszkania , zastraszał ubezwłasnowolnieniem, szantażował odebraniem dziecka oraz ujawnieniem postronnym osobom nagrania na którym pokrzywdzona jest w bieliźnie oraz płacze oraz , że przekupi świadków , by zeznawali o jej rzekomo złej reputacji , groził wyrzuceniem z domu jej córki N. lat 13, przy czym na skutek popychania , szarpania i uderzenia pokrzywdzonej w dniu 9 stycznia 2012 r. oraz w dniu 26 stycznia 2012 r. spowodował u niej liczne sińce i wybroczyny krwawe na kończynach górnych oraz stłuczenie mięśni brzucha, a wskutek uderzeń zadanych pokrzywdzonej w dniu 10 marca 2012 r. spowodował u niej stłuczenie głowy, liczne zasinienia na kończynie górnej prawej i kończynach dolnych , a powyższe obrażenia ( wszystkie razem i każda grupa obrażeń z osobna) spowodowały naruszenie czynności narządów jej ciała i rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni , a w okresie od stycznia 2012 r. do marca 2012 r. w miejscu jak wyżej znęcał się psychicznie nad pozostającą w stałym faktycznym stosunku zależności od niego nieletnią N. B. lat 13 w ten sposób , że wyrzucał ją z domu , ograniczał swobodę ruchu po mieszkaniu , zabraniał korzystania z przedmiotów urządzenia domowego , wyzywał słowami wulgarnymi i obraźliwymi tj. o przestępstwo z art. 207 § 1 kk i art. 157 § 2 kk przy zastosowaniu art. 11 § 2 kk I. W miejsce czynu opisanego w części wstępnej wyroku uznaje oskarżonego R. W. za winnego tego , że : - w okresie od kwietnia do maja 2011 roku oraz od września 2011 r. do marca 2012 roku w K. w czasie kłótni i awantur mających miejsce co najmniej raz w tygodniu ,wszczynanych zarówno przez niego jak i K. B. wyzywał pokrzywdzoną słowami wulgarnymi i obelżywymi w sytuacji podejmowania przez K. B. podobnych zachowań – tj. przestępstw z art.216 § 1 kk , popełnionych w warunkach ciągu przestępstw - w dniu 28 stycznia 2012 r. w K. w sytuacji mającej miejsce kłótni i wzajemnej szarpaniny z K. B. spowodował u niej nieumyślnie sińce i wybroczyny krwawe na kończynach górnych oraz stłuczenie mięśni brzucha oraz w dniu 10 marca 2012 r. w sytuacji mającej miejsce kłótni i wzajemnej szarpaniny z K. B. spowodował u niej nieumyślnie obrażenia ciała w postaci zasinień prawej kończyny górnej prawej i kończyn dolnych oraz stłuczenia głowy , a powyższe obrażenia ( wszystkie razem i każda grupa obrażeń z osobna) spowodowały naruszenie czynności narządów jej ciała i rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni- tj. przestępstw z art. 157 § 2 kk w zw. z art. 157 § 3 kk , popełnionych w warunkach ciągu przestępstw i na podstawie art. 66 § 1 kk oraz art. 67 § 1 kk warunkowo umarza wobec oskarżonego postępowanie karne na okres 2 (dwóch) lat próby. II. Na podstawie art. 624 § 1 kpk zwalnia oskarżonego R. W. od ponoszenia kosztów sądowych , którymi obciąża Skarb Państwa. III. Na podstawie art. 618 § 1 pkt. 12 kpk i art. 29ustawy Prawo o adwokaturze zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata P. R. kwotę 1344 zł (tysiąc trzysta czterdzieści cztery złote) powiększoną o podatek Vat 23% tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonemu R. W. oraz zasądza na rzecz adwokat L. R. kwotę 1428 zł ( tysiąc czterysta dwadzieścia osiem złotych) powiększoną o podatek Vat 23% tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżycielce posiłkowej K. B. II K 492/12 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny: O. R. W. pozostawał związany z K. B. od 2009 roku. Rodzice pokrzywdzonej odnosili się krytycznie do związku córki , nie akceptowali go. Ojciec pokrzywdzonej , G. B. pracował z oskarżonym w tym samym zakładzie pracy, uzyskując niesprawdzone informacje na temat wcześniejszego związku (...) i rozwodu, stawiające oskarżonego w złym świetle. W tym okresie K. B. , wychowująca córkę N. , rozstała się z jej ojcem , z którym pozostawała w związku małżeńskim. Po pewnym czasie, także w związku z konfliktem dotyczącym oskarżonego powstałym między K. B. oraz jej rodzicami, pokrzywdzona wyprowadziła się i pod koniec 2009 roku zamieszkała wraz z córką i R. W. , wynajmując dom w K. R. . Przez pewien czas wspólne pożycie w związku konkubenckim nie wiązało się ze szczególnymi problemami. Okresowo pojawiały się konflikty - związane głównie z używaniem przez oskarżonego alkoholu , także w związku z kwestiami finansowymi . Nie miały one jednak znaczącego charakteru, nie wiązały się też z agresywnymi zachowaniami któregokolwiek z partnerów. O. stale pracował , podobnie jak pokrzywdzona. Coraz częściej dochodziło jednak do poważniejszych nieporozumień – przede wszystkim związanych z relacjami oskarżonego i córki K. B. . Zamieszkując wspólnie ustalono ,iż R. W. nie będzie podejmował jakichkolwiek działań wychowawczych wobec niespełna dwunastoletniej wówczas N. , nie będzie jej wydawał żadnych poleceń. Wszelkie swoje własne spostrzeżenia i ewentualne uwagi miał przekazywać K. B. , do której z kolei należeć miały wszelkie decyzje związane z córką. O takich ustaleniach już wówczas została poinformowana małoletnia N. , która z kolei źle czuła się w nowej dla siebie sytuacji faktycznej. Początkowo jej relacje z oskarżonym układały się poprawnie, stopniowo jednak ulegały pogorszeniu. N. B. z biegiem czasu przestała akceptować oskarżonego jako partnera K. B. , informowała o tym matkę , skarżąc się również na to ,iż mieszka z dala od dotychczasowych znajomych i rodziny. Stopniowo między stronami stosunki stały się coraz bardziej napięte , dochodziło do coraz częstszych kłótni i nieporozumień, dotyczących wzajemnego funkcjonowania , często spraw drobnych . W konsekwencji pokrzywdzona , przy akceptacji córki, podjęła decyzję o wyprowadzeniu się do rodziców. Państwo B. - nie utrzymujący z pokrzywdzoną żadnych kontaktów od momentu zamieszkania jej z R. W. - uzyskali od córki informacje ,iż powodem jej decyzji były agresywne zachowania oskarżonego wobec niej i N. . Podobne informacje uzyskiwali od wnuczki . W konsekwencji pokrzywdzone wyprowadziły się w sierpniu 2010 roku. Ten stan rzeczy nie wiązał się jednakże z rozstaniem stron. O. i K. B. w dalszym ciągu spotykali się , najczęściej w weekendy , w mieszkaniu rodziców R. W. . Wzajemne relacje układały się wówczas dobrze, zaś jesienią 2010 roku okazało się , iż K. B. spodziewa się dziecka. Ten stan rzeczy skutkował podjęciem decyzji o kontynuowaniu związku. O. i pokrzywdzona zdecydowali o ponownym wspólnym zamieszkaniu , zaciągnęli razem kredyt na zakup domu w K. przy ulicy (...) . Po wykonaniu prac remontowych wprowadzili się tam w kwietniu 2011 roku, wraz z N. . Jednocześnie w odniesieniu do córki pokrzywdzonej ponownie ustalono zasady , które obowiązywały wcześniej, a oskarżony zobowiązał się do nich zastosować. (dowody: zeznania świadków: M. P. – k. 68, 330-331, D. B. – k. 346-347, G. B. – k. 347-348, N. B. – k. 91-95, częściowo zeznania K. B. – k.10, 25-26, 270-271, 283-286, 289-292, 298-300, wyjaśnienia oskarżonego R. W. –k. 37-38, 49-50,153-154,160,268-269,280-281 ) Przez krótki czas związek funkcjonował dobrze, bardzo szybko jednak , począwszy od końca kwietnia 2011 roku sytuacja zaczęła się ponownie zmieniać. K. B. źle znosiła stan , w którym się znajdowała , kontynuowała rozpoczęte wcześniej leczenie psychiatryczne w związku z depresją , zarzucała oskarżonemu , że nie angażuje się w sprawy domowe , nadużywa alkoholu. Z kolei R. W. zarzucał partnerce ,że wszczyna niepotrzebne kłótnie, jest o niego zazdrosna . Ponownie poważnym problemem stały się relacje oskarżonego z N. B. , która stanowczo nie akceptowała związku matki i dawała temu wyraz w rozmowach z nią i w stosunku do oskarżonego – zarzucając mu , że ją ogranicza, zabrania korzystania z łazienki, oglądania telewizji. Coraz częściej dochodziło do poważniejszych kłótni z udziałem obu stron , w trakcie których miały miejsce wzajemne oskarżenia oraz wyzwiska. Powodem kłótni bywały wielokrotnie drobiazgi, przede wszystkim zarzuty K. B. odnośnie tego ,iż jej konkubent nie angażuje się w sposób wystarczający w sprawy domowe , wtrąca się w wychowanie N. . Strony wzajemnie inicjowały te zdarzenia, powtarzały się one coraz częściej , co najmniej raz w tygodniu. Pokrzywdzona nie obawiała się oskarżonego , jednak na sytuację domową reagowała bardzo emocjonalnie. Miewała nastroje depresyjne, była smutna, płaczliwa , miała problemy z wykonywaniem obowiązków w domu, zarzucała oskarżonemu , że nie pomaga jej w tej sytuacji. Z kolei oskarżony bywał wobec pokrzywdzonej złośliwy , uszczypliwy, w trakcie kłótni wyzywał ją i obrażał, agresywnie reagując na twierdzenia pokrzywdzonej odnośnie jego zainteresowania innymi kobietami. Te kwestie były kolejną płaszczyzną do sporów i nieporozumień, a takie zachowania oskarżonego prowadziły do eskalacji konfliktu. Jednocześnie po okresach kłótni i sporów następowały krótkie okresy zgodnego funkcjonowania stron. O problemach mających miejsce w związku pokrzywdzona informowała najczęściej mieszkającą w pobliżu siostrę- M. P. , która początkowo często ją odwiedzała. Podczas wizyt u siostry pokrzywdzona często płakała , informowała ją o złej sytuacji w domu , opisując mające miejsce kłótnie. M. P. odwiedzała siostrę, pomagając jej w obowiązkach domowych. Nigdy nie była jednak bezpośrednim świadkiem żadnej kłótni , wszystkie informacje na ten temat uzyskując od K. B. oraz N. . Taki stan rzeczy jednak z biegiem czasu powodował niechęć oskarżonego , który uważał ,iż wizyty M. P. są zbyt częste, a ona sama wtrąca się w nieswoje sprawy. W konsekwencji relacje R. W. z M. P. uległy pogorszeniu , a jej odwiedziny miały miejsce wówczas, gdy oskarżonego nie było w domu. Często również pokrzywdzona była odwiedzana przez znajomą - A. S. – także mieszkającą w sąsiedztwie, która również w tym okresie nie była bezpośrednim świadkiem kłótni ,a sytuację domową pokrzywdzonej znała z jej relacji. W związku z takim stanem rzeczy , mających miejsce coraz częściej kłótni , pokrzywdzona będąc wówczas w 9 miesiącu ciąży, na przełomie maja i czerwca 2011 roku ponownie wyprowadziła się wraz z córką do rodziców. Po urodzeniu syna K. – w dniu 18 czerwca 2011 roku K. B. - pozostała u rodziców, zamieszkując wraz z nimi do sierpnia 2011 roku. W tym okresie R. W. podjął ponowne starania o powrót pokrzywdzonej do wspólnego domu, obiecując zmianę sytuacji, starając się nakłonić ją do zmiany decyzji. Jednocześnie sugerował, by N. zamieszkała bądź u dziadków bądź u biologicznego ojca, na co pokrzywdzona nie chciała przystać. Ostatecznie strony doszły do porozumienia i w sierpniu 2011 roku K. B. ponownie wprowadziła się wraz z dziećmi do domu w K. przy ulicy (...) . Początkowo – jak kilka miesięcy wcześniej- wzajemne pożycie stron układało się przez pewien czas zgodnie. Wkrótce jednak , we wrześniu 2011 roku , sytuacja istniejąca w kwietniu i maju zaczęła się powtarzać. Ponownie dochodziło – na tym samym tle co poprzednio – do wzajemnych kłótni , awantur i wyzwisk, prowokowanych przez obie strony. Dodatkową płaszczyzną sporów stała się również opieka nad dzieckiem . Pokrzywdzona zarzucała oskarżonemu , ze z tych obowiązków nie wywiązuje się należycie , przejawia zainteresowanie innymi kobietami, nadużywa alkoholu , niewłaściwie odnosi się do N. , złośliwie obrażała córkę oskarżonego z poprzedniego jego związku. O. z kolei ponownie nerwowo reagował na zachowania i zarzuty K. B. , jak również lekceważącą postawę wobec niego N. . Sam z kolei również prowokował kłótnie, mając pretensje o drobne sprawy codzienne, także o zbyt częste , jego zdaniem odwiedziny A. S. , która z kolei kilkukrotnie, opiekując się dzieckiem stron, była świadkiem wzajemnych kłótni i wyzwisk. W tych sytuacjach , nie chcąc uczestniczyć w tych zdarzeniach, sąsiadka zawsze opuszczała dom. Pokrzywdzona ponownie o sytuacji w domu opowiadała siostrze lub A. S. , składając im wizyty, rzadko wspominała na ten temat matce. W dalszym ciągu była w złym stanie emocjonalnym . (dowody: zeznania świadków: M. P. – k. 68, 330-331 , B. K. - k. 312-313, N. B. – k. 91-95, E. K. – k. 66,319, P. K. – k.67, 320, D. B. – k. 346-347, G. B. – k. 347-348 J. R. - k.65, 320, A. S. – k. 61-62, 334-335, częściowo zeznania K. B. – k.10, 25-26, 270-271, 283-286, 289-292, 298-300, wyjaśnienia oskarżonego R. W. – k. 37-38, 49-50,153-154,160, 268-269, 280-281 ) Jesienią 2011 roku wzajemne kłótnie i wyzwiska stały się częstsze, zarówno oskarżony , jak i pokrzywdzona zachowywali się coraz bardziej emocjonalnie, a kłótnie i wzajemne zachowania stawały się nacechowane większą agresją. R. W. w czasie kłótni czasami znajdował się pod wpływem alkoholu, nigdy w owym czasie nie uderzył pokrzywdzonej , mimo tego ,iż sam był przez nią atakowany fizycznie. Począwszy od września 2011 roku w sytuacjach kłótni pokrzywdzona wzywała na interwencje Policję- w dniach 17 września 2011 roku oraz 15 października 2011 roku. W drugiej z tych sytuacji oskarżony był pod wpływem alkoholu, został zatrzymany do wytrzeźwienia. Wcześniej w trakcie kłótni wulgarnie wyzywał pokrzywdzoną , a w zdarzeniu tym uczestniczyła też M. P. , do której oskarżony również odnosił się agresywnie i wulgarnie . Po tym zdarzeniu , zgodnie ze stosowaną wówczas procedurą , interweniujący policjanci wdrożyli procedurę (...) , uzyskując jednak informacje w tym zakresie wyłącznie od pokrzywdzonej. W trakcie wykonywanych w związku z tym czynności miejsce zamieszkania stron odwiedzał dzielnicowy A. M. , rozmawiając zarówno z K. B. , jak i R. W. . Początkowo przychodził do domu , stwierdzając kilkukrotnie bardzo emocjonalne, nieadekwatne do sytuacji zachowania i reakcje pokrzywdzonej, wywoływane rzekomymi agresywnymi zachowaniami oskarżonego. Nie stwierdził poważnego zagrożenia dla pokrzywdzonych ze strony oskarżonego, uznając ,iż sytuacja ma charakter „konfliktu rodzinnego”, przede wszystkim związanego z córką K. B. . Pokrzywdzona nigdy nie wspominała o jakiejkolwiek przemocy fizycznej wobec niej , wskazywała jedynie na niewłaściwe zachowania oskarżonego wobec córki – niepotrzebne zwracanie jej uwagi, „czepianie się”. Po pewnym czasie uznając ,iż policjant „trzyma stronę” oskarżonego prosiła go o zaprzestanie wizyt, twierdząc ,iż wspólnie z oskarżonym rozwiążą własne problemy. Począwszy do stycznia 2012 roku K. B. ponownie kilkukrotnie zgłaszała konieczność interwencji Policji. Przybyli na miejsce funkcjonariusze nigdy nie stwierdzali istotnego zagrożenia dla niej i córki , poprzestając na pouczeniach stron. W dniu 28 stycznia 2012 roku , w trakcie kolejnej kłótni doszło do szarpaniny między stronami w trakcie której w wyniku nieumyślnego działania oskarżonego pokrzywdzona odniosła obrażenia ciała w postaci sińców i krwawych wybroczyn na kończynach górnych oraz stłuczenia mięśni brzucha, a obrażenia te skutkowały naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni. Po tym zdarzeniu K. B. udała się do lekarza , przeprowadzając obdukcję. Tego samego dnia złożyła zawiadomienie o przestępstwie znęcenia , wskazując między innymi ,iż od stycznia 2012 roku R. W. zaczął okazywać wobec niej agresję fizyczną. Po upływie niecałych dwóch tygodni zgłosiła się na Policję , cofając zgłoszenie , odmawiając składania zeznań, wskazując na zamiar podjęcia wspólnej terapii. W trakcie kolejnych rozmów oskarżony i pokrzywdzona uzgodnili ,iż poddadzą się terapii dla par. Ustalenia te jednak wkrótce stały się nieaktualne , ponownie zaczęło dochodzić do wzajemnych kłótni i wyzwisk, prowokowanych przez obie strony. Jednocześnie sytuacja w domu nie ulegała zmianie, wręcz przeciwnie – wzajemny konflikt między stronami narastał. Pokrzywdzona reagowała na tą sytuację bardzo emocjonalnie , nie była w stanie jej zaakceptować. Podobnie zachowywał się również oskarżony. W dniu 10 marca 2012 roku w czasie kolejnej szarpaniny, zainicjowanej przez pokrzywdzoną , R. W. nieumyślnie spowodował u K. B. obrażenia ciała w postaci zasinień prawej kończyny górnej , kończyn dolnych oraz stłuczenia głowy. Pokrzywdzona, podobnie jak w dniu 28 stycznia 2012 roku udała się na obdukcję do lekarza. Obrażenia te skutkowały naruszenie czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni. W dniu 15 marca 2012 roku K. B. ponownie złożyła zawiadomienia o działaniu oskarżonego na szkodę swoją i córki. W dniu 22 marca 2012 roku oskarżony wyprowadził się ze wspólnego domu i zamieszkał wraz z wujem w K. przy ulicy (...) . (dowody: zeznania świadków: M. P. – k. 68, 330-331 , B. K. - k. 312-313, N. B. – k. 91-95, E. K. – k. 66,319, P. K. – k.67, 320, J. R. - k.65, 320, A. S. – k. 61-62, 334-335, M. T. – k. 335-336, W. D. - k. 334, T. Z. – k. 346, A. M. - k. 47-48, 311-312, L. P. – k.64, K. K. (2) - k. 63, D. T. – k. 346, częściowo zeznania K. B. – k.10, 25-26, 270-271, 283-286, 289-292, 298-300,informacje dotyczące interwencji przeprowadzonych w miejscu zamieszkania pokrzywdzonej – k. 40-46, protokoły zawiadomienia o przestępstwie – k. 1-3, 5-6, materiały dotyczące procedury Niebieskiej Karty- k. 12-25 , 70-78, opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej – k. 122, częściowo wyjaśnienia oskarżonego R. W. – k. 37-38, 49-50,153-154,160, 268-269, 280-281 ) Po wyprowadzeniu się oskarżonego K. B. zainicjowała postępowanie przed Sądem Rejonowym w Kędzierzynie-Koźlu o pozbawienie oskarżonego władzy rodzicielskiej nad synem K. . Przeprowadzane w trakcie postępowania wywiady dotyczące sytuacji rodzinnej pokrzywdzonej powstały w oparciu o rozmowy kuratora z K. B. i nie były weryfikowane w inny sposób. Podobnie sytuacja wyglądała , jeżeli chodzi o ustalanie sytuacji osobistej R. W. na potrzeby tego postępowania. Sąd złożony w tym zakresie wniosek oddalił. Jednocześnie K. B. pozostawała w stałym kontakcie – głównie w postaci ponad stu pisanych wiadomości tekstowych -sms-ów ( w okresie od marca do czerwca 2012 r.) – z oskarżonym , powierzając mu opiekę nad synem, prosząc także o pomoc w tej kwestii, której R. W. nie odmawiał . Jednocześnie dochodziło ponownie do kłótni w związku z wizytami oskarżonego związanymi z odwiedzinami syna, co również skutkowało wzywaniem przez pokrzywdzoną Policji. Aktualnie oskarżony i pokrzywdzona mieszkają oddzielnie, pozostają w dalszym ciągu w poważnym konflikcie , związanym aktualnie przede wszystkim z kwestią dotycząca uregulowania kontaktów oskarżonego z synem K. , z którym matka wyjechała za granicę. ( dowody: dokumenty z akt sprawy I. N. 363/12- k.246-257, zeznania świadków – B. S. – k. 352, K. K. (3) - k. 365, M. P. – k. 68, 330-331 , , A. S. – k. 61-62, 334-335, , E. K. – k. 66,319 częściowo zeznania K. B. – k. 283-286, 289-292, 298-300, zapis wiadomości tekstowych – k.129-149, 163-168, częściowo wyjaśnienia oskarżonego R. W. – k, 268-269, 280-281) Zeznania małoletniej N. B. co do zasady spełniały psychologiczne kryteria wiarygodności, nie zawierały cech wskazujących na tendencje do konfabulacji bądź nadmiernego fantazjowania. Jej poziom rozwoju intelektualnego kształtuje się w granicach normy. N. B. wykazywała wiele cech świadczących o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu emocjonalnym , które wraz z upływem czas zmalały bądź zanikły. Osoba oskarżonego budzi u małoletniej negatywne emocje, czuje do niego żal za to ,że oszukał matkę oraz złość w związku z negatywnymi zachowaniami wobec niej samej i matki . W sytuacji funkcjonowania dziecka w układzie rodzinnym , w którym jeden z opiekunów nie jest jej rodzicem biologicznym , istotne pozostaje ustalenie jasnego zespołu funkcjonujących wobec dziecka zasad , zakazów i nakazów, jak również akceptowanie partnera rodzica biologicznego. W sytuacji osoby nastoletniej sytuacja taka często skutkuje niezgodą na istniejący stan rzeczy i buntem. Niekorzystna dla funkcjonowania takiego układu rodzinnego jest sytuacja , w której zasady takie są ustalane z wyłączeniem partnera rodzica biologicznego. W konsekwencji takich ustaleń wyłącznie rodzic biologiczne pozostaje autorytetem wychowawczym , tym bardziej ,jeżeli takie zasady są przekazywane nastoletniemu dziecku. (...) pozostanie zazwyczaj wówczas źródłem negatywnych emocji dziecka. ( dowód :opinie sądowo –psychologiczne dotyczące małoletniej N. B. – k. 96-101 i 352-353) R. W. zamieszkuje w K. przy ulicy (...) ,wraz z wujem. Legitymuje się wykształceniem średnim , z zawodu jest technikiem obróbki skrawania , pracuje na podstawie umowy o prace zawartej na czas nieokreślony w firmie (...) jako operator obrabiarki. Aktualnie uzyskuje miesięczne wynagrodzenie w wysokości około 2500 złotych miesięcznie, obciążony jest przy tym obowiązkiem spłaty należności kredytowych oraz obowiązkiem alimentacyjnym na rzecz córki A. W. , z która ma dobry kontakt. Jest ojcem niespełna 3 letniego K. - syna ze związku z K. O. jest rozwodnikiem. W miejscu zamieszkania cieszy się dobrą opinią, nie nadużywa alkoholu . O. nie był leczony psychiatrycznie ani odwykowo . Nie był karany sądownie. (dowody: dane o karalności oskarżonego – k. 342 , wywiad kuratora w miejscu zamieszkania oskarżonego –k.361-362 dane osobowe oskarżonego- k.169, 220 ) O. R. W. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. W swoich wyjaśnieniach wskazał ,iż w czasie wspólnego zamieszkania z K. B. dochodziło do kłótni i nieporozumień , jednakże były one inicjowane przez obie strony. Sytuacje konfliktowe związane były głównie z sytuacją dotycząca córki jego ówczesnej partnerki – N. , która nie akceptowała go w roli partnera matki, a także z kwestiami finansowymi , także za sposobem spędzania wolnego czasu , podziałem obowiązków domowych. O. zaznaczył , iż w trakcie tych zdarzeń były używane słowa wulgarne zarówno przez niego , jak i K. B. , pojawiały się także z obu stron zwroty obraźliwe. Wskazywał również ,iż zdarzały się sytuacje , w których był atakowany przez pokrzywdzoną, dochodziło do szarpanin i przepychanek , w trakcie których starał się bronić. Zaznaczał ,że nigdy celowo nie uderzył partnerki, jak również jej córki, podkreślając nadto , ,iż nie wyzywał i nie obrażał N. . R. W. podkreślał również ,iż w okresie ciąży oraz po urodzeniu dziecka K. B. była w złym stanie psychicznym, zachowywała się agresywnie , nie tylko wobec niego. Podkreślał ,iż wspólnie z pokrzywdzoną korzystali z terapii psychologicznej w poradni rodzinnej , która jednak nie przynosiła pożądanego efektu. (dowody: wyjaśnienia oskarżonego R. W. – k. 37-38, 49-50,153-154,160, 268-269, 280-281) Sąd zważył, co następuje: Zgromadzony w przedmiotowej sprawie materiał dowodowy pozwolił na dokonanie ustaleń faktycznych, które umożliwiły na prawnokarną ocenę zachowania oskarżonego w kontekście zarzucanego mu przestępstwa. Dokonując ustaleń faktycznych w sprawie Sąd oparł się nade wszystko na osobowych źródłach dowodowych – zeznaniach świadków , w tym pokrzywdzonych- bezpośrednich bądź pośrednich uczestników zdarzeń. Z pewnością istotną rolę przypisać należało także dowodom z dokumentów – w tym głównie protokołom czynności procesowych przeprowadzonych w postępowaniu przygotowawczym, jak również opiniom biegłych oraz danych wskazujących na pomoc lekarską udzieloną pokrzywdzonej. W tym stanie rzeczy niezbędna był także analiza wyjaśnień oskarżonego R. W. Przed przystąpieniem jednak do rozważań związanych z oceną przyprowadzony w sprawie dowodów , należało zwrócić uwagę na kształt zarzutu postawionego przez oskarżyciela publicznego oskarżonemu w akcie oskarżenia. Zarzut ten ,kwalifikowany jako przestępstwo z art. 207 § 1 kk i art. 157 § 2 kk przy zastosowaniu art. 11 § 2 kk wskazywał na działania oskarżonego podjęte wobec K. B. w okresie od kwietnia 2011 roku do 22 marca 2012 r. , polegające na „znęcaniu się fizycznym i psychicznym poprzez wywoływanie awantur , wyzywanie słowami obraźliwymi i wulgarnymi , szarpaniu za włosy oraz ubranie, popychaniu , opluwaniu , oblewaniu kawą, grożeniu pobiciem oraz pozbawieniem życia , wyganianiu z mieszkania , zastraszaniu (…)” , jak również wobec N. B. - w okresie od stycznia 2012 r. do marca 2012 r. , poprzez „wyrzucanie z domu , ograniczaniu swobody ruchów po mieszkaniu , zabranianiu korzystania z przedmiotów urządzenia domowego, wyzywanie słowami wulgarnymi”. Przywołane fragmenty opisu czynu wskazywały na realizację przez oskarżonego znamion przestępstwa z art. 207 § 1 kk , w pozostałym natomiast zakresie w zarzucie wskazano na działania przedsiębrane w dniach 9 , 28 stycznia 2012 r. oraz w dniu 10 marca 2012 r., wyczerpujące znamiona typu czynu zabronionego z art. 157 § 2 kk . Pozostając na razie na uboczu kwestię prawnokarnej wykładni tego ostatniego przepisu , należało zwrócić baczniejszą uwagę na zespół znamion czynu zabronionego opisanego w art. 207 § 1 kk . Zauważyć trzeba, iż ta norma prawnokarna , opisując czynności sprawcze podmiotu tego typu czynu zabronionego , posługuje się znamieniem czasownikowym „ znęca się”. Znamię to zawiera w sobie wiele rozmaitych zachowań, podejmowanych przez sprawcę wobec pokrzywdzonych , których wspólnym mianownikiem pozostaje wyrządzenie szkody, poniżanie , celowe oddziaływanie – czy to fizyczne czy to psychiczne na osoby bliskie, wypowiadanie pod ich adresem gróźb. Jednocześnie znamię to zakłada istnienie oczywistej przewagi u sprawcy , zdominowanie pokrzywdzonych, zmuszenie do podporządkowania się jego woli. Zazwyczaj przy tym działania takie związane są z poczuciem bezradności , zastraszeniem pokrzywdzonego , przy czym działania takie podejmowane są przez pewien czas , nie mogą mieć charakteru wpadkowego , incydentalnego. Oczywistym jest , iż działania takie muszą być podejmowane w pełni świadomie , umyślnie – w rozumieniu art. 9 § 1 kodeksu karnego . Mając na względzie powyższe uwagi Sąd uznał za oczywiste w niniejszej sprawie brak jakichkolwiek podstaw do stwierdzenia w zachowaniach oskarżonego podejmowanych zarówno wobec K. B. , jak i wobec N. B. takich działań, które mogłyby zostać uznane za „znęcanie się”, w przytoczonym wcześniej rozumieniu .Teza taka , zdaniem Sądu, wynikała jednoznacznie z analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Zaakcentować trzeba, iż w zakresie owych zdarzeń , objętych treścią zarzutu opisanego akcie oskarżenia, z uwagi na ich specyfikę i charakter ( związany z faktem ,iż co do zasady zdarzenia najczęściej miały miejsce w sytuacji domowej , praktycznie przy udziale tylko oskarżonego i pokrzywdzonych ) zasadnicze znaczenie należało z pewnością przypisać zeznaniom K. B. , jej córki oraz wyjaśnieniom oskarżonego. Zważywszy przy tym na fakt, iż strony aktualnie w dalszym ciągu pozostają w silnym konflikcie, generowanym również toczącą się sprawą dotyczącą kontaktów ze wspólnym dzieckiem , istotne znaczenie miały również relacje pozostałych świadków, posiadających pewną wiedzę – pośrednią lub bezpośrednią – odnośnie sytuacji rodzinnej i jej specyfiki. Nie można było przy tym również tracić z pola widzenia faktu , iż osoby te – a zatem rodzice pokrzywdzonej , jej siostra M. P. oraz bliska znajoma – A. S. w sposób oczywisty pozostawały ściśle związane z pokrzywdzoną. W tym też kontekście szczególnie istotne znaczenie należało z pewnością przypisać także zeznaniom osób , które nie były bezpośrednio zainteresowane w rozstrzygnięciu sprawy – a zatem relacjom przedstawionym przez policjantów podejmujących interwencje w miejscu zamieszkania stron , przede wszystkim dzielnicowego A. M. , sąsiadów stron- a zatem państwa K. , małżonków K. K. (2) i B. K. , jak również L. P. czy też J. R. - których relacje z istoty rzeczy miały charakter mniej nacechowany emocjami i zobiektywizowany. Zwracając zatem na wstępie uwagę na wyjaśnienia oskarżonego , wskazać trzeba ,iż nie przeczył on , iż w czasie wspólnego zamieszkania z K. B. dochodziło do kłótni i nieporozumień , jednakże były one inicjowane przez obie strony. Sytuacje konfliktowe związane były głównie, jak to podkreślał oskarżony, z sytuacją dotyczącą jego relacji z N. B. , jak również z zachowaniami K. B. , bardzo emocjonalnymi, w trakcie których zarzucała mu one postępowania , które nie miały miejsce, zdrady , nadużywanie alkoholu. O. zaznaczył , iż w trakcie tych zdarzeń były używane słowa wulgarne , pojawiały się też z obu stron zwroty obraźliwe. O. de facto konsekwentnie wskazywał ,że iż zdarzały się sytuacje , w których był atakowany przez pokrzywdzoną, dochodziło do szarpanin i przepychanek , w trakcie których starał się bronić. Zaznaczał ,że nigdy celowo nie uderzył partnerki, jak również jej córki, podkreślając nadto , ,iż nie wyzywał i nie obrażał N. . R. W. podkreślał również ,iż w okresie ciąży oraz po urodzeniu dziecka K. B. była w złym stanie psychicznym, zachowywała się agresywnie , nie tylko wobec niego. Podkreślał ,iż wspólnie z pokrzywdzoną korzystali z terapii psychologicznej w poradni rodzinnej , która jednak nie przynosiła pożądanego efektu. Z kolei bardzo obszerne zeznania K. B. miały specyficzny charakter. Z pewnością charakteryzowały się logiczną strukturą, jednocześnie były bardzo bogate w szczegóły, charakteryzowały się też pewną powtarzalnością w zakresie opisu przebiegu zdarzeń. Stąd zapewne w związku z opisem sytuacji domowych możliwe sięgnięcie do określonego wzorca zachowań , pewnego „szablonu” i powtarzalności wypadków w podobnych czy też zbliżonych sytuacjach. Nie sposób w tym zakresie nie dostrzec , iż pokrzywdzona , wypowiadając się na temat własnych relacji z oskarżonym , przedstawiała praktycznie wyłącznie relację „czarno-białą”- siebie prezentując w roli osoby bezradnej , zastraszonej , nie mającej własnego zdania, wręcz tłamszonej, bitej ,upokarzanej . K. B. nie wskazała praktycznie jakiegokolwiek pozytywnego , czy też wręcz „neutralnego” zachowania oskarżonego – czy to wobec siebie, czy też wobec córki, w sytuacji , w której opisywała zdarzenia mające miejsce przez dłuższy czas wspólnego zamieszkiwania z oskarżonym .Świadek również praktycznie w żadnym aspekcie nie przytoczyła jakiegokolwiek własnego zachowania , które mogłoby postawić ją w złym świetle. Jednocześnie nie sposób nie dostrzec istotnych sprzeczności pojawiających się w procesowych wypowiedziach pokrzywdzonej – dotyczących przede wszystkim mającej mieć miejsce przemocy fizycznej stosowanej wobec niej i jej przykładów. W trakcie zeznań składanych przy okazji pierwszych przesłuchań w postępowaniu przygotowawczym K. B. wskazywała i opisała praktycznie dwie sytuacje takich działań oskarżonego – z dnia 28 stycznia 2012 roku i 10 marca 2012 roku – po których korzystała z pomocy lekarskiej .Zaznaczyła , iż do podobnego zdarzenia doszło w dniu 9 stycznia 2012 roku, jednakże nie wskazała w tym zakresie praktycznie żadnych szczegółów. Tymczasem zeznając przed Sądem opisywała działania związane z przemocą oskarżonego – popychaniem , biciem ,szarpaniem , które miało mieć miejsce praktycznie od sierpnia 2011 r. ( k. 284) . Pokrzywdzona wskazywała ,iż oskarżony „uderzał ją pięścią w głowę, szarpał za włosy , popychał , przewracał , kopał”, przy czym de facto nie była w stanie dokładnie opisać żadnej takiej sytuacji, osadzić jej w konkretnym kontekście. Wskazywała przy tym ,iż świadkami tych zachowań były zarówno jej córka , jak i A. S. , zaś opowiadała o nich siostrze. Kontynuując zeznania K. B. , po odczytaniu wskazywanych wcześniej zeznań z postępowania przygotowawczego zaznaczyła ,iż w rzeczywistości oskarżony zaczął stosować wobec niej przemoc w styczniu 2012 r. , by jeszcze raz zmienić relację , wskazując ,iż było to od października 2011 r. ( k. 291). Tym razem K. B. zeznał ,iż oskarżony od owego miesiąca „kopał ją po nerkach i bił pięściami”. Dodała przy tym ,iż „nie jest w stanie podać szczegółów , gdyż takie zdarzenia miały miejsce dziesiątki razy” . Nie sposób nie dostrzec , ż pokrzywdzona była w stanie opisać dokładnie wyłącznie sytuację mająca miejsce 10 marca 2012 roku , wskazując jednak , iż w tym dniu R. W. „ciągnął ją za włosy, wielokrotnie bił pięścią po głowie , a trwało to kilka godzin”. Zaznaczyć już w tym miejscu trzeba ,iż poza owymi oczywistymi sprzecznościami, których – zdaniem Sądu w żadnym razie nie można tłumaczyć upływem czasu czy też sytuacją stresowa , w której znajdowała się pokrzywdzona, w istocie brak było innych dowodów , które potwierdziłyby tak przestawiony przebieg zdarzeń. Wskazać trzeba ,iż oskarżony odnośnie zdarzeń z 28 stycznia 2012 roku oraz 10 marca 2012 nie przeczył ,iż wskutek szarpaniny mogły powstać obrażenia ciała byłej konkubiny, jednak całkowicie odmiennie opisał okoliczności tych zdarzeń. Wyjaśniał ,iż w istocie mógł spowodować je nieumyślnie, przecząc stanowczo by zachowywał się w sposób opisany przez K. B. . Negował przy tym jakiekolwiek inne przejawy przemocy fizycznej ze swojej strony , w szczególności tak drastyczne jak przedstawione przez K. B. . Dodać przy tym należy ,iż ani A. S. ani córka pokrzywdzonej ( wskazywane jako obserwatorki takich działań oskarżonego) w żadnym razie nie potwierdziły jej relacji. N. B. w swoich zeznaniach wskazywała wyłącznie na jedną z sytuacji po której jej matka udała się na obdukcję – kiedy została pchnięta przez R. W. w czasie kłótni . Z kolei A. S. w ogóle przeczyła by była świadkiem jakiejkolwiek przemocy fizycznej ze strony oskarżonego , zaznaczając ,iż kilkukrotnie obserwowała wzajemne kłótnie, w których trakcie wychodziła z domu stron. Podobnie zeznała również siostra K. M. P. , przecząc przy tym , by siostra opisywała jej jakiekolwiek zachowanie oskarżonego wskazujące na stosowanie przemocy fizycznej, przyznając ,iż jeden raz siostra pokazywała jej siniaki na ręce i nodze mówiąc, iż „są to siniaki od szarpania”. W podobny sposób zeznali także E. K. oraz rodzice K. B. - przy czym wszelkie informacje dotyczące sytuacji domowej uzyskując od niej samej. Jednocześnie nie sposób nie dostrzec – co wynika z zeznań przesłuchanych w sprawie policjantów przeprowadzających interwencje domowe oraz dokumentacji z tych interwencji - iż praktycznie w ogóle nie było mowy o przemocy fizycznej stosowanej przez oskarżonego . Zdaniem Sądu trudno w takim stanie rzeczy uznać za wiarygodne wypowiedzi pokrzywdzonej w tej materii, a w szczególności racjonalnie wytłumaczyć fakt ,iż ( bazując na jej relacjach) praktycznie nikt z jej otoczenia nie uzyskał informacji o mających mieć miejsce wręcz drastycznych i brutalnych działaniach R. W. . Wskazać w tym kontekście trzeba ,iż K. B. opowiadał siostrze , matce oraz A. S. o wszelkich innych zdarzeniach mających miejsce w domu- kłótniach czy wyzwiskach. Dodatkowo odnotować warto ,iż w żadnym razie opisy zachowań oskarżonego w dniach 28 stycznia 2012 roku oraz 10 marca 2012 roku – z uwagi na jego znaczną siłę i przewagę fizyczną – nie pozostawały adekwatne do stwierdzonych obrażeń ciała pokrzywdzonej – opisanych w dokumentacji medycznej oraz opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej. W ocenie Sądu oczywistym pozostaje to ,iż stwierdzone obrażenia – w sytuacji rzeczywistego zachowania oskarżonego w sposób opisany przez K. B. byłyby daleko bardziej poważne i spowodowałyby daleko idące skutki dla jej zdrowia , a nawet życia. W konsekwencji Sąd uznał w tej części zeznania pokrzywdzonej w znacznym zakresie za niewiarygodne ,wewnętrznie sprzeczne i niespójne , nie znajdujące w istocie żadnego potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Zdaniem Sądu w znacznej części podobnie należało ocenić również relacje pokrzywdzonej dotyczące innych zachowań oskarżonego – zarówno wobec niej samej jak i córki. W wypowiedziach K. B. oskarżony był przedstawiany jako osoba niezwykle agresywna, praktycznie nieustannie dręcząca, prześladująca zarówno ją jak i córkę , notorycznie nadużywająca alkoholu. Weryfikując w tym kontekście zeznania K. B. w oparciu o inne dowody oraz elementy związane z motywacją należało zauważyć ,iż w relacjach innych osób przesłuchiwanych na okoliczności dotyczące zdarzeń z udziałem oskarżonego - była ona przedstawiana jako osoba potrafiąca bronić własnego zdania, w żadnym razie nie obawiająca się oskarżonego, bynajmniej nie zastraszona. Osoby bliskie dla K. B. – a zatem wskazywana już wcześniej siostra, rodzice czy też A. S. praktycznie wszelką wiedzę na ten sytuacji w domu uzyskały właśnie od K. B. . Wyjąwszy zeznania M. P. , która opisała jedno zdarzenie w którym częściowo uczestniczyła- skutkujące interwencją Policji w październiku 2011 roku oraz wypowiedź A. S. opisującą kłótnię mającą miejsce w pewien czas po wyprowadzeniu się oskarżonego w marcu 2012 roku ( a związaną z jego odwiedzinami i przyjazdem po syna) żaden ze świadków nie wskazał i nie opisał praktycznie żadnego agresywnego zachowania oskarżonego czy to wobec pokrzywdzonej czy też wobec jej córki. Dodać trzeba , iż wskazane wyżej osoby w istocie opisywały reakcje K. B. , bardzo emocjonalne , w trakcie rozmów z nimi. W tym świetle , w istocie nie negując wiarygodności wypowiedzi tych świadków , w rzeczywistości na ich podstawie niepodobna zweryfikować prawdziwości informacji przekazywanych im przez pokrzywdzoną, tym bardziej jeżeli zważyć ,iż pozostawały one dla niej osobami bliskimi, emocjonalnie z nią związanymi, obserwującymi ją w niewątpliwie złożonej i skomplikowanej dla niej sytuacji psychicznej , starając się służyć wsparciem i pomocą. W ocenie Sądu w takim stanie rzeczy zaangażowanie emocjonalne po stronie bliskiej osoby , znajdującej się w trudnej dla niej sytuacji życiowej , było wręcz oczywiste. Zdaniem Sądu trudno w rozważanej sytuacji wymagać od tych osób obiektywizmu w odbiorze relacji pokrzywdzonej czy też potrzeby ich weryfikacji. Wskazać trzeba ,iż w istocie zarówno oskarżony jak i pokrzywdzona całkowicie odmiennie w stosunku do wypowiedzi K. B. przedstawiani byli w relacjach osób postronnych – sąsiadów i funkcjonariuszy Policji. Oczywiście osoby te nie uczestniczyły w zdarzeniach mających miejsce w domu przy ulicy (...) , jednakże z pewnością poczynione przez nich obserwacje uznać należało za istotne w świetle wręcz drastycznego opisu funkcjonowania związku przedstawionego przez K. B. i roli pełnionej przez nią samą i oskarżonego. Odnotować warto ,iż ani państwo K. , ani K. K. (2) i B. K. , jak również L. P. czy też J. R. nie potwierdzili , by w domu konkubentów dochodziło do drastycznych scen czy kłótni , wskazując wręcz , iż funkcjonowali oni przez długi czas zgodnie. Żaden ze świadków nie opisał jakiegokolwiek agresywnego zachowania oskarżonego, nie potwierdzając nadto , by nadużywał on alkoholu. Dodać trzeba ,iż podobny stan rzeczy wynika z dokumentacji obrazującej przebieg policyjnych interwencji , a także zeznań przeprowadzających je funkcjonariuszy .Symptomatyczne pozostają w tym zakresie procesowe wypowiedzi A. M. , dzielnicowego mającego – w związku z procedurą Niebieskiej Karty – bliską styczność ze stronami. Zeznał on – zarówno w postępowaniu przygotowawczym , jak i przed Sądem - iż początkowo przychodził do domu przy ulicy (...) , stwierdzając kilkukrotnie bardzo emocjonalne, nieadekwatne do sytuacji zachowania i reakcje pokrzywdzonej, wywoływane rzekomymi agresywnymi zachowaniami oskarżonego. Nie stwierdził poważnego zagrożenia dla pokrzywdzonych ze strony oskarżonego, uznając ,iż sytuacja ma charakter „konfliktu rodzinnego”, przede wszystkim związanego z córką K. B. . Zeznał przy tym ,iż pokrzywdzona nigdy nie wspominała o jakiejkolwiek przemocy fizycznej wobec niej , wskazywała jedynie na niewłaściwe zachowania oskarżonego wobec córki – niepotrzebne zwracanie jej uwagi, „czepianie się”. Opisał zachowania pokrzywdzonej – płacz i emocjonalne reakcje – jako obliczone na osiągnięcie określonego efektu , nieszczere. Zaznaczył również- co z kolei potwierdziła zarówno pokrzywdzona jak i oskarżony ,iż po pewnym czasie uznając ,iż policjant „trzyma stronę” oskarżonego K. B. o zaprzestanie wizyt, twierdząc ,iż wspólnie z oskarżonym rozwiążą własne problemy. W ocenie Sądu brak było jakichkolwiek podstaw do podważenia zeznań wskazywanych wyżej świadków , nie mających żadnego interesu czy motywacji w przedstawieniu faktów niezgodnie z rzeczywistością. Nie sposób przy tym nie dostrzec ,iż dowody te w znacznym zakresie potwierdzały opis rozwoju zdarzeń przedstawiony przez oskarżonego, podważając jednocześnie relację K. B. . W tym stanie rzeczy , w ocenie Sądu, niepodobna było przyjąć ,iż we wzajemnych relacjach konkubentów oskarżony spełniał rolę dominującą , a kłótnie czy też nieporozumienia wynikały tylko i wyłącznie z jego działań. W kontekście wcześniejszych rozważań niewątpliwie można mówić o występujących i powtarzających się sytuacjach konfliktowych , w których jednak uczestniczyły , w podobnym zakresie, obie strony. Zdaniem Sądu w żadnym razie tezy tej nie podważają zeznania N. B. . Małoletnia córka K. B. zeznała – przesłuchiwana w trycie art. 185 b kpk – o mających miejsce między jej matką a oskarżonym wzajemnych kłótniach , sprzeczkach , opisując także niewłaściwe zachowania R. W. wobec niej samej. Oczywisty przy tym był negatywny stosunek nastoletniej dziewczyny do oskarżonego – o czym jednoznacznie mówiła już ona w trakcie składanych zeznań, negatywna ocena całego związku matki. N. B. jednoznacznie wskazywała ,iż nie akceptowała faktu zwracania jej uwagi przez partnera matki na jakiekolwiek zachowania , opisując także złośliwe , a czasami wulgarne zwrotu kierowane pod jej adresem. Wskazać przy tym trzeba, iż w żądnym razie jednak nie można z owych zeznań wyprowadzić wniosku o takich zachowaniach R. W. – zarówno wobec niej samej , jak i matki , które opisywała w swoich relacjach K. B. . Oczywistym było ,iż napięta sytuacja w domu w istotny sposób oddziaływała na N. B. , co wynikało jednoznacznie zarówno z opisywanych zeznań , jak również jednoznacznej w tym zakresie opinii biegłej psycholog. Bezspornym nadto pozostawał w ocenie Sądu wniosek dotyczący bezpośredniego oddziaływania na relację córki K. B. z partnerem matki „modelu wychowawczego” przyjętego przez strony w całym praktycznie okresie trwania związku . Jak wynika ze zgodnych w tej materii wypowiedzi stron , ustalono ,iż R. W. nie będzie podejmował jakichkolwiek działań wychowawczych wobec nastoletniej N. , nie będzie jej wydawał żadnych poleceń. Wszelkie swoje własne spostrzeżenia i ewentualne uwagi miał przekazywać K. B. , do której z kolei należeć miały wszelkie decyzje związane z córką. Jak wynika z uzupełniającej opinii biegłej psycholog, którą Sąd w całości podzielił , odnosząc ją bezpośrednio – w kontekście poczynionych ustaleń faktycznych - do sytuacji zaistniałej w realiach niniejszej sprawy, takie ustalenia , dodatkowo przy przekazaniu ich w całości dziecko , same w sobie generowały sytuację konfliktową. Niekorzystna dla funkcjonowania takiego układu rodzinnego była zatem sytuacja , w której zasady dotyczące N. zostały ustalane z wyłączeniem oskarżonego , który w tym zakresie funkcjonowała niejako „poza matka i córką”. W konsekwencji takich ustaleń wyłącznie K. B. pozostawała autorytetem wychowawczym , a jej partner pozostał wówczas źródłem negatywnych emocji dziecka. Oczywistym w ocenie Sądu było to ,iż N. B. – dysponując w istocie jasnym sygnałem ze strony matki – nie mogła akceptować oskarżonego , widzieć w nim autorytetu , co skutkowało niewątpliwie wytwarzaniem dodatkowych sytuacji stresowych i konfliktowych . Zauważyć warto , iż praktycznie wszyscy przesłuchiwani w sprawie świadkowie , dysponujący jakąkolwiek wiedzą na temat sytuacji rodzinnej stron ( także oskarżony) , wskazywali sytuację związana z N. jako jedno z podstawowych źródeł konfliktu. W ocenie Sądu , w takim stanie rzeczy psychologicznie wytłumaczalne i zrozumiałe pozostawały negatywne emocje, frustracja zarówno ze strony oskarżonego, jak i pokrzywdzonych , w związku z praktyczną niemożliwością prawidłowego funkcjonowania przez dłuższy czas takiego modelu wspólnego pożycia. Nie negując zatem w znacznym zakresie wiarygodności relacji małoletniej N. , zwrócić należało uwagę na opisane wyżej psychologiczne uwarunkowania złożonych przez nią zeznań, co zdaniem Sądu skutkowało określonym zabarwieniem emocjonalnym przedstawionej relacji. Odnotować należy , ,iż świadek w swoich zeznaniach opisywała zachowania stron , które w istotnym zakresie odpowiadały sytuacji przedstawianej przez oskarżonego , w żadnym razie nie wskazując ( mimo opisanych wcześniej elementów związanych z ewentualną motywacją) wyłącznie oskarżonego jako strony aktywnej w kłótniach. Zrozumiała przy tym pozostawała chęć przedstawienia matki w pozytywnym świetle, utożsamienia się z nią w opozycji do nieakceptowanego praktycznie od samego początku R. W. . Wskazać również warto ,iż także taka reakcja nastoletniej dziewczynki pozostawała całkowicie zrozumiała, jeżeli wziąć pod uwagę jej częste kontakty z dziadkami – również od samego początku przeciwnymi związkowi córki, jak również fakt rozstania się K. B. z ojcem N. ( z którym pozostawała w dobrych relacjach). W konsekwencji Sąd , biorąc pod uwagę także analizowane zeznania małoletniego świadka, uznał ,iż tylko w niewielkiej części potwierdziły one procesowe wypowiedzi matki. Mając to na uwadze Sąd uznał ,iż w znacznym zakresie zeznania K. B. pozostawały niewiarygodne , silnie zabarwione emocjonalnie , nacechowane chęcią przedstawienia oskarżonego w jak najgorszym świetle. Zdaniem Sądu pokrzywdzona w swoich zeznaniach dokonywała swoistej nadinterpretacji zdarzeń mających miejsce w trakcie wspólnego związku , postrzegając oskarżonego jako wyłącznie winnego jego rozpadu , sprawcę jej problemów , wyrażając żal i złość w związku z niewątpliwie dużymi nadziejami , które wiązała z tym związkiem. Zdaniem Sądu taki stan rzeczy wynika dodatkowo z lektury wiadomości tekstowych pisanym przez K. B. do oskarżonego , już po jego wyprowadzeniu się ze wspólnego domu. Niewątpliwie przewijają się w owych sms-ach negatywne emocje , niechęć , ale także żal i rozczarowanie pokrzywdzonej. Brak natomiast jakichkolwiek podstaw – także w świetle tych dowodów – by uznać ,iż pokrzywdzona obawiała się R. W. czy była przez niego zdominowana. W konsekwencji Sąd uznał , iż oskarżony w żadnym razie nie dopuścił się popełnienia przestępstwa opisanego w art. 207§ 1 kk ani na szkodę K. B. ani tez na szkodę N. B. . Wskazać należy, że – mimo ustaleń dotyczących mających miejsce sytuacji kierowania pod adresem N. B. w pewnych sytuacjach zwrotów złośliwych czy wulgarnych - brak było w istocie możliwości precyzyjnego ustalenia , kiedy i w jakich konkretnych okolicznościach zdarzenia te miały miejsce. Wynika to jednoznacznie zarówno z zeznań pokrzywdzonej, jej matki , nie będących w istocie podać konkretnych dat owych zdarzeń. Ustaleń takich nie można było również poczynić w oparciu o relacje pozostałych świadków – czy też bazując na wyjaśnieniach oskarżonego. W takiej sytuacji ( przy przyjętym w treści zarzutu zakresie czasowym takich zachowań - od stycznia 2012 r. do marca 2012 r. ) de facto wszelkie dywagacje w tym zakresie miałyby charakter tylko i wyłącznie hipotetyczny, prawdopodobny- co jednoznacznie naruszałoby zasadę in dubio pro reo , opisaną w art. 5 § 2 kpk - w świetle okresu czasowego mającego mieć miejsce bezprawnego działania oskarżonego na szkodę N. B. . Przy wykluczeniu działania R. W. w warunkach art. 207 § 1 kk możliwe byłoby tylko w odniesieniu do zarzutu dotyczącego działania na szkodę N. B. rozważać popełnienie czynów prywatnoskargowych z art. 216 § 1 kk Wskazać przy tym trzeba , iż relacje przesłuchiwanych świadków , także wyjaśnienia oskarżonego – co do wzajemnych relacji stron dotyczyły okresu praktycznie niemal 3 lat wzajemnego pożycia i w istocie trudno było wymagać zapamiętania i odtworzenia konkretnego zdarzenia , jego daty czy czasu , w którym zaistniało. Uwagi te w pełnym zakresie odnieść należało również do zarzutu działania oskarżonego na szkodę K. B. . Nie sposób również nie dostrzec tego , iż ustalone wzajemne zachowania wypowiadane przez strony obraźliwe stwierdzenia- miały charakter najczęściej wzajemny , prowokowany przez obie strony, na przestrzeni stosunkowo długiego okresu czasu. Konstatacja ta jednak nie mogła automatycznie skutkować uniewinnieniem oskarżonego od zarzucanego mu przestępstwa. Bezspornie z wyjaśnień oskarżonego , zeznań pokrzywdzonych , jak i wypowiedzi pozostałych -pośrednich świadków wynikał fakt generowania przez obie strony kłótni, kierowania pod swoim adresem wyzwisk, a zdarzenia te miały miejsce co najmniej raz w tygodniu praktycznie przez cały okres objęty zarzutem – z wyłączeniem okresu , w którym K. B. zamieszkiwała z rodzicami. W ocenie Sądu zachowania takie wypełniały znamiona czynów prywatnoskargowych opisanych w art. 216 § 1 kk . Jednocześnie bezsporna w ocenie Sadu pozostawała ocena zdarzeń mających miejsce w dniach 28 stycznia 2012 roku oraz w dniu 10 marca 2012 r. Jak wynika ze wskazywanej już wcześniej dokumentacji lekarskiej , opinii biegłego , częściowych wypowiedzi pokrzywdzonej oraz wyjaśnień oskarżonego , zachowania oskarżonego – mające charakter nieumyślny- wyczerpały znamiona przestępstwa kwalifikowanego z art. 157 § 2 kk w zw. z art. 157 § 3 kk . W żadnym razie przy tym niepodobna przyjąć , iż zachowania te zostały podjęte w warunkach obrony koniecznej -w sytuacji oczywistej możliwości podjęcia przez oskarżonego innych zachowań ( np. oddalenia się z miejsca zdarzenia) w celu uniknięcia czy też zminimalizowania działań podjętych przez pokrzywdzoną. Sąd uznał ,iż do powstania owych skutków doszło w trakcie jednej z kolejnych kłótni, szarpaniny, lecz wyrządzenie ich nie było objęte zamiarem R. W. w rozumieniu art. 9 § 1 kk . W konsekwencji powyższych ustaleń Sąd zmienił opis czynu zarzucanego oskarżonemu , przypisując mu zachowania wskazane w punkcie I części dyspozytywnej wyroku – stosownie do poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, uznając go za winnego popełnienia przestępstw z art. 216 § 1 kk z i z art. 157 § 2 kk w zw. z art. 157 § 3 kk , popełnionych w warunkach ciągów przestępstw. Uznając przy tym za spełnione przesłanki opisane w art. 66 § 1 kk i art. 67 § 1 kk Sad warunkowo umorzył postępowania karne w stosunku do oskarżonego na okres 2 lat próby. Zgodnie z art. 66§1 k.k. : »Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy nie karanego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstwa.«. Biorąc pod uwagę, iż postawa, właściwości i warunki osobiste oskarżonego – co wynika z ustaleń zawartych w wywiadzie kuratora sądowego - nie budzą zastrzeżeń, podobnie jak i jego dotychczasowy sposób życia, a także fakt, iż nie byli on dotychczas karany sądownie, należało uznać, iż zaistniały w odniesieniu do R. W. wszystkie przesłanki przewidziane wyżej wymienionym przepisem. Zdaniem sadu zachowania oskarżonego zaistniały w określonych sytuacjach motywacyjnych , w sytuacjach stresowych , generowanych zarówno przez niego , jak i jego partnerkę, co bezspornie musiało wpływać na ocenę stopnia społecznej szkodliwości takich zachowań , jak również stopnia zawinienia oskarżonego. Nie można tracić z pola widzenia ,iż również wobec niego kierowane były zwroty obraźliwie przez pokrzywdzoną, jak również inne działanie nacechowane emocjami , agresywne. Sąd zwrócił także uwagę ,iż oskarżony w środowisku sąsiedzkim cieszy się dobrą opinią, posiada stałą pracę , nie stanowi też zagrożenia dla porządku prawnego. Analiza zatem powyższych okoliczności , także okoliczności osobistych dotyczących oskarżonego, zdaniem Sądu pozwala przypuszczać, że będzie on przestrzegać porządku prawnego i nie popełni więcej przestępstwa. Okres próby został wyznaczony w zakresie wynikającym z treści art. 67§1 k.k. Z uwagi na sytuacje majątkową oskarżonego , znaczne obciążenia finansowe Sąd zwolnił R. W. po ponoszenia kosztów sądowych , obciążając nimi Skarb Państwa. W punkcie III części dyspozytywnej wyroku , w oparciu o przywołane przepisy przyznano koszty nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej na rzecz oskarżonego i oskarżycielki posiłkowej adwokatom występującym w sprawie. W konsekwencji powyższych rozważań, orzeczono jak w sentencji wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI