II K 440/14

Sąd Rejonowy w GorlicachGorlice2015-12-08
SAOSKarneprzestępstwa przeciwko mieniuNiskarejonowy
uszkodzenie samochodunaruszenie czynności narządu ciałakonflikt sąsiedzkigrzywnanaprawienie szkodyzadośćuczynienie

Podsumowanie

Sąd Rejonowy w Gorlicach skazał J.K. za uszkodzenie samochodu i naruszenie czynności narządu ciała, wymierzając łączną karę grzywny i zobowiązując do naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia.

Oskarżony J.K. został uznany winnym uszkodzenia samochodu marki A. poprzez wskoczenie na maskę, co spowodowało szkody o wartości 1300 zł, oraz naruszenia czynności narządu ciała pokrzywdzonego B.S. poprzez uderzenia pięścią, otwartą dłonią i drzwiami samochodu, co skutkowało stłuczeniem głowy. Sąd wymierzył łączną karę grzywny w wysokości 960 zł, nakazał naprawienie szkody w kwocie 1300 zł oraz zadośćuczynienie w kwocie 300 zł.

Sąd Rejonowy w Gorlicach rozpoznał sprawę przeciwko J.K., oskarżonemu o uszkodzenie samochodu marki A. należącego do B.S. poprzez wskoczenie na maskę, co spowodowało wgniecenie maski, błotnika i zarysowanie zderzaka, wyrządzając szkodę w wysokości 1300 zł (art. 288 § 2 kk - wypadek mniejszej wagi). Oskarżony został również uznany winnym naruszenia czynności narządu ciała B.S. poprzez uderzenia pięścią i otwartą dłonią w twarz oraz drzwiami samochodu, co spowodowało stłuczenie głowy i rozstrój zdrowia poniżej 7 dni (art. 157 § 2 kk). Sąd wymierzył oskarżonemu karę grzywny po 60 stawek dziennych za każdy czyn, przyjmując wysokość stawki na 12 zł. W miejsce kar jednostkowych orzeczono łączną karę grzywny w wysokości 80 stawek dziennych (960 zł). Dodatkowo, na mocy art. 46 § 1 kk, zobowiązano oskarżonego do zapłaty pokrzywdzonemu 1300 zł tytułem naprawienia szkody oraz 300 zł tytułem zadośćuczynienia. Zasądzono również od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego 768 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego oraz 236 zł na rzecz Skarbu Państwa tytułem kosztów sądowych.

Potrzebujesz głębszej analizy? Agent AI przeanalizuje tę sprawę na tle orzecznictwa i odpowiedniego stanu prawnego.

Sprawdź

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, sąd uznał, że czyn oskarżonego stanowi wypadek mniejszej wagi z art. 288 § 2 kk, biorąc pod uwagę niewielką wartość szkody, wiek samochodu oraz prawdopodobieństwo działania w zamiarze ewentualnym.

Uzasadnienie

Sąd ocenił, że oskarżony, ważąc ponad 90 kg i nosząc gumiaki, wskakując na maskę samochodu, godził się na możliwość spowodowania uszkodzeń, co uzasadnia kwalifikację z art. 288 § 2 kk jako wypadku mniejszej wagi, a nie umyślnego uszkodzenia mienia.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

skazujący

Strona wygrywająca

oskarżyciel publiczny

Strony

NazwaTypRola
J. K.osoba_fizycznaoskarżony
B. S. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony
Prokuratura Rejonowaorgan_państwowyoskarżyciel publiczny
B. S. (1)osoba_fizycznaoskarżyciel posiłkowy

Przepisy (9)

Główne

k.k. art. 288 § 2

Kodeks karny

Sąd zakwalifikował czyn jako wypadek mniejszej wagi, biorąc pod uwagę niewielką wartość szkody i wiek pojazdu.

k.k. art. 157 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 46 § 1

Kodeks karny

Pomocnicze

k.k. art. 288 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 85 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 85 § 2

Kodeks karny

k.k. art. 86 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 86 § 2

Kodeks karny

k.p.k. art. 627

Kodeks postępowania karnego

Argumenty

Skuteczne argumenty

Oskarżony działał w zamiarze ewentualnym, a nie bezpośrednim, co uzasadnia kwalifikację czynu jako wypadku mniejszej wagi. Niewielka wartość szkody i wiek samochodu jako okoliczności łagodzące przy wymiarze kary za uszkodzenie mienia. Dotychczasowa niekaralność oskarżonego jako okoliczność łagodząca.

Odrzucone argumenty

Oskarżony nie popełnił zarzucanych mu czynów, a pokrzywdzony sam spowodował zdarzenie i obrażenia. Data zdarzenia była inna niż podana w akcie oskarżenia (20.11.2013 zamiast 21.11.2013). Obrażenia pokrzywdzonego mogły powstać od kogoś innego lub w wyniku potrącenia przez samochód.

Godne uwagi sformułowania

wskoczył na jego maskę powodując jej wgniecenie uderzył B. S. (1) pięścią w twarz oraz jednokrotnie otwartymi drzwiami w głowę naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia na czas poniżej dni siedmiu wypadek mniejszej wagi z art. 288 § 2 kk zamiar ewentualny konflikt sąsiedzki o drogę gruntową

Skład orzekający

Bogusław Gawlik

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Niska

Powoływalne dla: "Kwalifikacja czynów z art. 288 § 2 kk i art. 157 § 2 kk w kontekście konfliktów sąsiedzkich."

Ograniczenia: Sprawa dotyczy specyficznego stanu faktycznego i indywidualnej oceny dowodów.

Wartość merytoryczna

Ocena: 4/10

Sprawa ilustruje eskalację konfliktu sąsiedzkiego prowadzącą do przestępstw, ale jej szczegóły są dość rutynowe z punktu widzenia prawa karnego.

Sąsiedzki spór o drogę zakończył się na masce samochodu i ciosach pięścią.

Dane finansowe

WPS: 1300 PLN

naprawienie szkody: 1300 PLN

zadośćuczynienie: 300 PLN

Agent AI dla prawników

Masz pytanie dotyczące tej sprawy?

Zapytaj AI Research — przeanalizuje to orzeczenie w kontekście ponad 1,4 mln innych spraw i aktualnych przepisów.

Wyszukiwanie w 1,4 mln orzeczeń SN, NSA i sądów powszechnych
Dogłębna analiza z powołaniem na źródła
Zadawaj pytania uzupełniające — jak rozmowa z ekspertem

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

sygn. akt II K 440/14 Sygn. akt. II K 440/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 grudnia 2015r. Sąd Rejonowy w Gorlicach Wydział II Karny w składzie: Przewodniczący – SSR Bogusław Gawlik Sędziowie – Ławnicy – Protokolant: sekr. sąd. Zuzanna Wójcik w obecności Prokuratora Prok. Rej. Roberta Potrzeszcz po rozpoznaniu dnia 16.06,18.09,24.11.2015r sprawy karnej p-ko J. K. s. W. i A. zd. Ć. , ur. (...) w Ł. , PESEL (...) zam. (...)-(...) Ł. (...) , oskarżonego o to, że : I. w dniu 21 listopada 2013 roku w Ł. woj. (...) na drodze gruntowej (...) uszkodził samochód marki A. o nr rej. (...) w ten sposób, że wskoczył na jego maskę powodując jej wgniecenie jak również wgniecenie lewego błotnika i zarysowanie powłoki lakierniczej zderzaka przedniego czym wyrządził B. S. (1) szkodę w łącznej kwocie 1300 złotych,- tj. o przest. z art. 288§1 kk II. w dniu 21 listopada 2013 roku w Ł. woj. (...) uderzył B. S. (1) pięścią w twarz oraz jednokrotnie otwartymi drzwiami w głowę w wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy, które spowodowały u w/w naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia na czas poniżej dni siedmiu,- tj. o przest. z art. 157 § 2 kk I. oskarżonego J. K. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu w pkt. I- szym aktu oskarżenia występku, kwalifikując go jako wypadek mniejszej wagi z art. 288 § 2 kk i za to na mocy powołanego przepisu ustawy wymierza mu karę grzywny w wysokości 60 ( sześćdziesięciu ) stawek dziennych , przyjmując wysokość jednej stawki na kwotę 12 zł (dwanaście złotych),- II. oskarżonego J. K. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu w pkt. II - gim aktu oskarżenia występku z art. 157 § 2 kk , z tym ,że przyjmuje , iż oskarżony uderzył pokrzywdzonego kilkakrotnie pięścią i otwartą dłonią w twarz, w miejsce podanego w akcie oskarżenia uderzenia pięścią w twarz i za to powołanego przepisu ustawy wymierza mu karę grzywny w wysokości 60 ( sześćdziesięciu ) stawek dziennych , przyjmując wysokość jednej stawki na kwotę 12 zł (dwanaście złotych),- III. na mocy art. 85 § 1 i 2 kk , 86 § 1 i 2 kk w miejsce orzeczonych w stosunku do oskarżonego J. K. w pkt. I i II wyroku kar grzywien wymierza mu łączną karę grzywny w wysokości 80 (osiemdziesięciu ) stawek dziennych , przyjmując wysokość jednej stawki na kwotę 12 zł ( dwanaście złotych ) tj. grzywnę w kwocie 960 zł ( dziewięćset sześćdziesiąt złotych ) ,- IV. na mocy art. 46 § 1 kk zobowiązuje oskarżonego J. K. do zapłaty na rzecz pokrzywdzonego B. S. (1) : 1. kwoty 1 300zł ( jeden tysiąc trzysta złotych ) - tytułem naprawienia szkody za czyn przypisany w pkt.I - szym wyroku,- 2. kwoty 300 zł ( trzysta złotych ) - tytułem zadośćuczynienia za czyn przypisany w pkt. II - gim wyroku , - II. na zasadzie art. 627 kpk zasądza od oskarżonego J. K. sza na rzecz oskarżyciela posiłkowego B. S. (1) kwotę 768 zł (siedemset sześćdziesiąt osiem złotych ) tytułem zwrotu wydatków związanych z jego reprezentacją adwokacką przed sądem , - III. na zasadzie art. 627 kpk zasądza od oskarżonego J. K. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 236zł ( dwieście trzydzieści sześć złotych ) tytułem kosztów sądowych ,- UZASADNIENIE wyroku z dnia 8 grudnia 2015r Sąd ustalił następujący stan faktyczny : Osk. J. K. zamieszkały Ł. 380 jest sąsiadem pokrzywdzonego B. S. (1) zamieszkałego Ł. (...) (...) , gdzie pokrzywdzony i jego rodzina dojeżdżając do swojej posesji przejeżdżają wąską, nieutwardzoną droga gruntową koło posesji i domu oskarżonego . Na gruncie tychże przejazdów w ostatnich latach występowały różnorakie incydenty ,gdyż oskarżony uważał ,że pokrzywdzony i jego rodzina nie posiadają prawa do przejeżdżania tą drogą i z tego tytułu zabraniał przejeżdżania tamtędy , umieszczał na drodze sznurek , stawiał „ rogala „ itp. Pokrzywdzony B. S. (1) i jego rodzina posiadali zezwolenie od S. K. (1) - właściciela drogi nr (...) na przejeżdżanie jego działką. Dowody : częściowo wyjaśnienia osk. J. K. k. 158 - 160 , częściowo zeznania świadka B. K. (1) k. 161 , zeznanie św. S. K. (1) k. 23 - 24 i jego zezwolenie na przejazd drogą k.13, zdjęcia spornej drogi k. 177 , dokumentacja dot. tej drogi , w tym decyzja o rozgraniczenia z 22.12.2014r z ustaleniem , iż S. K. był właścicielem tejże drogi na podstawie wpisu do księgi wieczystej k. 176 - 180 , zeznania św. B. S. (1) k. 2, 181 - 183 oraz ogólne św. K. J. (1) k. 193 - 194 W dniu 21.11.2013r tuż po godz. 16 - tej pokrzywdzony B. S. (1) od swojego miejsca zamieszkania w Ł. jw. przemieszczał się sporną drogą nr (...) , kierując swoim samochodem marki A. (...) nr rej. (...) , jadąc wówczas po swoja dziewczynę K. J. (1) . Było już wówczas prawie ciemno . Pokrzywdzony jadąc z małą prędkością kilkunastu km/godz przejeżdżał sporną drogą koło posesji J. K. . Pokrzywdzony miał zapalone światła mijania w swoim samochodzie i puszczoną dość głośno muzykę . W pewnym momencie niespodziewanie dla pokrzywdzonego na maskę samochodu tegoż wskoczył niejako oskarżony, przez niego wcześniej nie widziany . Owe wskoczenia nastąpiło z przodu samochodu , bardziej od strony kierowcy i w takiej pozycji oskarżony ubrany w gumiaki znajdował się chwilę na masce samochodu pokrzywdzonego , odwrócony tyłem do pokrzywdzonego ( częściowo bokiem ) , siedząc na owej masce . Pokrzywdzony natychmiast zatrzymał samochód i z niego wyszedł . Oskarżony w tym czasie zszedł normalnie z maski samochodu ( nie upadł ) a następnie podszedł do pokrzywdzonego , który po wyjściu ze swojego samochodu znalazł się niejako automatycznie na terenie trawiastym i działce oskarżonego ( droga przejazdowa była wąska i pozwalała jedynie na przejazd samochodem zaś na tej znajdowały się wyżłobienia od kół pojazdów a w środku między pasami przejazdowymi trawa , która nadto znajdowała się po obu stronach,poza terenem drogi). Oskarżony następnie podszedł do pokrzywdzonego i uderzyał go pięścią a także otwartą ręką w twarz . Pokrzywdzony zaskoczony sytuacją odepchnął atakującego go oskarżonego , który przewrócił się na podłoże . W tym czasie oskarżony używali pod adresem pokrzywdzonego zwrotów m. in . wypier….j mi skąd . Oskarżony po podniesieniu się ponownie uderzał pokrzywdzonego pięścią w twarz , po czym ten ponownie go odepchnął ,w następstwie czego J. K. ponownie się przewrócił . Uderzeń za każdym razem było kilka., W tym czasie z domu oskarżonego usytuowanego ok. 10 metrów od drogi i miejsca zdarzenia wybiegła żona oskarżonego B. K. (1) , po ubraniu się i wcześniejszym zauważeniu przez okno ,że jej mąż upada obok samochodu pokrzywdzonego . Gdy tam podeszła do męża starała się zapobiec dalszej eskalacji konfliktu, przytrzymując J. K. aby pokrzywdzony mógł odjechać .Mimo tego oskarżony zaczął ponownie uderzać pokrzywdzonego pięścią w twarz , gdy ten wsiadł do swojego samochodu. W związku z tym pokrzywdzonym chciał wysiąść z samochodu , celem wyjaśnienia sytuacji i gdy już wychylił głowę zza drzwi - oskarżony w tym czasie wykonał ruch zamknięcia tych drzwi, uderzając pokrzywdzonego tymi drzwiami w górną część głowy. Dowody : częściowo wyjaśnienia oskarżonego k. 34 , 42 - 4,zeznania św. B. S. (1) k. 2 , 28 , 42 - 43 , 66 - 67 , 181 - 183 , ogólne zeznania św. K. J. (1) k. 193 - 194 ,- Następnie oskarżony powrócił z żoną do swojego domu a pokrzywdzony ujechał kilkadziesiąt metrów sporna droga i zatrzymał się . Oglądał on na miejscu uszkodzenia na karoserii swojego samochodu , które wynikły z zachowania oskarżonego, związanego z wskoczeniem na maskę jego pojazdu a takie powstały wówczas. Następnie pokrzywdzony z posiadanego ze sobą telefonu komórkowego o numerze (...) o godz. 16.22 usiłował dodzwonić się na nr 997 do PP Ł. a następnie minutę później na inny telefon także PP Ł. (...) , gdzie telefony te nie zostały odebrane. W związku z tym pokrzywdzony przejechał koło Posterunku Policji Ł. , gdzie wówczas nie było widać światła i B. S. uznał ,że posterunek jest nieczynny . Następnie bezpośrednio po tym pokrzywdzony udał się do oddziału (...) w G. , gdzie wykopano mu miedzy innymi RTG czaszki . Na tymże (...) e pokrzywdzony był przyjęty o godz. 16.59. Z uwagi na to ,że nie przyjechał po swoją dziewczynę K. J. (1) i ta martwiła się o pokrzywdzonego , który nie oddzwaniał - w/w skontaktowali się w końcu ze sobą , gdzie pokrzywdzony powiedział jej gdzie się znajduje i ogólnie co się stało . Po wizycie w (...) w G. , pokrzywdzony bezpośrednio udał się do KPP w G. . gdzie o godz. 17. 45 rozpoczęto jego przesłuchanie, jako zawiadamiającego o przestępstwach J. K. , uszkodzeniu jego samochodu i pobiciu . Później pokrzywdzony pojechał do K. J. . Dowody : częściowo wyjaśnienia oskarżonego k. 34 , 42 - 43 , 158 - 160 i częściowo zeznania św. B. K. (1) k. 21 - 22 , 161 , co do zatrzymania się pokrzywdzonego na spornej drodze i usiłowania zatelefonowania , zeznania świadków B. S. (1) k. 2 , 28 , 42 - 43 , 66 - 67 , 181 - 183 , K. J. (1) . k. 193 -194 ,wykaz połączeń pokrzywdzonego i miejsc logowania wraz z analiza tego wykazu i notatka urzędową k. 94 – 102 , dokumentacja pokrzywdzonego z (...) G. k. 58 - 60 ,- W wyniku uderzania pokrzywdzonego B. S. (3) przez oskarżonego pięściami , otwartą dłonią oraz drzwiami samochodu tenże doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy , co naruszyło czynności narządów na okres poniżej 7 dni w myśl art. 157 § 2 kk . Dowody : zeznania świadka B. S. (1) k. jw. , opinia biegłego c chirurga J. F. k. 17 . Z kolei w samochodzie pokrzywdzonego A. (...) nr rej. (...) powstały uszkodzenia w postaci wgniecenia na pokrywie klapy silnika , wgniecenia na przednim błotniku lewym oraz zarysowania na lakierze w przednim zderzaku , c o spowodowało powstanie szkody na kwotę 1300 zł . Dowody : zeznania pokrzywdzonego B. S. (1) k. jw, protokół oględzin uszkodzonego samochodu ze zdjęciami k. 7 -11 , wycena kosztów naprawy k. 12. W akcie oskarżenia zarzucono J. K. to ,że w dniu 21 listopada 2013 roku w Ł. woj. (...) na drodze gruntowej (...) uszkodził samochód marki A. o nr rej. (...) w ten sposób, że wskoczył na jego maskę powodując jej wgniecenie jak również wgniecenie lewego błotnika i zarysowanie powłoki lakierniczej zderzaka przedniego , czym wyrządził B. S. (1) szkodę w łącznej kwocie 1300 złotych tj. przest. z art. 288§1 kk oraz to ,że w dniu 21 listopada 2013 roku w Ł. woj. (...) uderzył B. S. (1) pięścią w twarz oraz jednokrotnie otwartymi drzwiami w głowę, w wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy, które spowodowały u w/w naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój zdrowia na czas poniżej dni siedmiu tj. przest. z art. 157 § 2 kk . Oskarżony J. K. słuchany w postępowaniu przygotowawczym nie przyznał się do obu zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia . Wyjaśnił w szczególności , iż nie pamięta daty zdarzenia , które było jednakże pod koniec listopada 2013r . Wtedy to w godzinach wieczornych wyszedł z domu wyrzucić popiół na drogę i gdy szedł w stronę tejże drogi zatrzymał się . Gdy stał na swojej posesji pokrzywdzony B. S. (1) wjechał samochodem podcinając mu nogi , gdzie on wówczas przewrócił się na maskę samochodu i spadł po jego prawej stronie . Doszło wtedy do kłótni miedzy nim a pokrzywdzonym a w toku zajścia wyszła na zewnątrz jego żona i kazała B. S. odjechać. Stwierdził oskarżony ,że nie uszkodził umyślnie samochodu pokrzywdzonego , gdyż to tenże na niego najechał i wtedy doszło do uszkodzeń w pojeździe . On nie uderzał B. S. (1) pięściami i drzwiami samochodu . Z rodzina pokrzywdzonego od dawna posiada konflikt i dlatego ten mówi nieprawdę aby zrobić mu na złość. W toku konfrontacji z pokrzywdzonym podtrzymał swoją wcześniejszą wersję. Przed sądem oskarżony nadal nie przyznając się do zarzucanych mu czynów złożył obszerniejsze wyjaśnienia , podtrzymując zasadniczo wcześniejszą wersję . Przyznał , iż doszło miedzy nim a pokrzywdzonym do zdarzenia jako takiego , które wyglądało jednakże inaczej niż mu się zarzuca a nadto zdarzenie miało miejsce nie 21.11. 2013r ale 20.11.2013r a pamięta to stąd ,że 21.11.2013r była u niego wnuczka G. , którą widział pierwszy raz i która wracała z synem i synową do swojego domu , po wcześniejszym pobycie z wnuczką w szpitalu w P. . Wyjaśnił oskarżony ,że ma konflikty z rodziną pokrzywdzonego albowiem trzykrotnie kierował jego ojca na leczenie odwykowe , składając wnioski do tut. sądu jako przewodniczący gminnej komisji ds. alkoholowych . Zaprzeczył oskarżony aby miał utrudniać przejazd sporną drogą B. S. (1) . Przyznał ,że droga ta stanowi własność S. K. , który wyraził zgodę na przejazd dla S. . Oskarżony wnosił o rozgraniczenie i nie wie jak to się stało ,że droga figuruje na w/w. Stwierdził oskarżony jedynie ,że nie zagradza drogi a jedynie swoją działkę, ponieważ pokrzywdzony i jego rodzina jadąc ową droga zajeżdżali jego działkę , aby ominąć koleiny . Co do przebiegu zdarzenia , którego dotyczy sprawa wyjaśnił m. in. że samochód pokrzywdzonego w całości wyjechał z drogi na jego działkę i wtedy w niego uderzył , podcinając mu nogi i powodując wywrócenie się na maskę, bardziej od strony kierowcy . Stwierdził ,że pokrzywdzony ujechał 5 - 6 m jego działką i wówczas od początku tej drogi był oddalony może z 2 metry . Spadając z samochodu spadł na trawę i uderzył się w okolicę żeber po lewej stronie . Samochód uderzył go w okolice ud i nogi mu „ odjechały „ . Od razu się podniósł i wówczas pokrzywdzony odepchnął go i oskarżony się ponownie przewrócił . Przyznał , iż zwyzywał wówczas tegoż „ od bandytów „ . Nie wie kiedy jego żona zobaczyła to zdarzenie ale on ją zobaczył po tym drugim upadku . Był wówczas ubrany w tenisówki . Trudno mu się ustosunkować , czy w wyniku tego upadku i zsunięciu się z auta mogły powstać uszkodzenia w samochodzie pokrzywdzonego . Po powrocie do domu z żoną widział przez okno ,że samochód pokrzywdzonego stał ,po ujechaniu jakieś 20 m i pokrzywdzony w środku trzymał rękę przy uchu , z czego wnioskuje , że mógł z kimś rozmawiać przez telefon. Przyznał oskarżony ,że największym jego błędem było niewezwanie policji a o sprawie dowiedział się , gdy odebrał wezwanie dla żony , która wówczas była w szpitalu. Do lekarza udał się dopiero po wyjściu żony ze szpitala i po wcześniejszym odebraniu wezwania dla tejże. Bolał go bok i żebra po lewej stronie . Gdzieś na drugi , trzeci dzień zaczęło go mocno boleć . Na pytanie pełnomocnika stwierdził ,że samochód nie uderzył go w uda a tylko w podudzie i miał tam zaczerwienioną nogę z boku ale siniaków nie miał . Wcześniej o tym nie mówił przed sądem - bo sąd go nie pytał. Synowi i synowej opowiedział przebieg zdarzenia 21.11.2013r tj. zdarzenia , które było dzień wcześniej .W toku zdarzenia z pokrzywdzonym , gdy auto tegoż podcięło mu nogi i on bokiem upadł na maskę - łopatka z popiołem , którą miał wcześniej wyleciała mu z rąk. Oskarżony tłumaczył , iż obrażenia ciała pokrzywdzonego mogły powstać od jego popicia przez kogoś innego 21.11.2013r, bądź nawet 20.11.2013r , w tym mógł też zostać pobity we własnym domu i chciano to wykorzystać w związku ze zdarzeniem z nim . Nogi po „ podcięciu „ nie bolały go jakoś specjalnie. Wyjaśnieniom oskarżonego dano wiarę jedynie w kwestiach ogólnych , w szczególności co do istoty odnośnie istnienia konfliktu między nim a rodziną pokrzywdzonego o drogę. Nie przekonują wyjaśnienia oskarżonego , jak i zeznania jego żony , że pretensje do rodziny pokrzywdzonego mieli oni mieć jedynie dlatego ,że ci mieli niejako zjeżdżać ze spornej drogi i zajeżdżać ich teren pokryty trawą koło drogi , która miała być nieprzejezdna. Przeczą temu wiarygodne zeznania pokrzywdzonego a także ogólniejsze zeznania jego dziewczyny K. J. (1) . Zeznał pokrzywdzony w szczególności ,że od kilku lat co najmniej oskarżony utrudniał przejazd , w tym wychodził na sporną ,drogę zagradzał ją w poprzek itp. Z materiału sprawy wynika ,że droga stanowiła własność S. K. (1) M. in. wynika to z wpisu w tym zakresie w decyzji o rozgraniczeniu z 2014r ( k. 179 ) oraz z zeznań samego S. K. . Oskarżony przedłożył wypis z rejestru gruntów ,że droga ta figurowała jako we władaniu gminy w 2013r ( k. 177 ) . Tym samym z żadnego z tych dokumentów nie wynika włącznie z przedłożonym przez oskarżonego, że mógł zabraniać rodzinie pokrzywdzonego przejeżdżania przez sporną drogę. Niezależnie od szczegółów poszczególnych incydentów bezsporne jest, iż istniał spór na tym tle i na gruncie tego sporu doszło do zdarzeń , których dotyczy obecna sprawa. Na wstępie należy wskazać , że same wyjaśnienia oskarżonego są niespójne , chaotyczne , nielogiczne a takie są nadto w kontekście zeznań jego żony B. K. , które to zeznania charakteryzują się największym zakresem niespójności i nielogiczności. Zarówno wyjaśnienia oskarżonego , jak i zeznanie jego żony B. K. (1) a także jego syna G. K. i synowej A. K. są niewiarygodne , w szczególności co do daty zdarzenia a przez to i przebiegu samego zdarzenia . Należy zaznaczyć ,że w toku postępowania oskarżony stara się niejako „ szukać „ dowodów , które miałyby potwierdzać jego wersję ale jest to jedynie wynikiem przyjętej linii obrony , która jest zupełnie nieprzekonująca. Sam bowiem konflikt z pokrzywdzonym nie jest żadnym argumentem do podważenia jego wersji i dania wiary wyjaśnieniom oskarżonego i świadkom obrony. Enigmatyczne są argumenty oskarżonego ,że pokrzywdzonego miał kto inny pobić i ten wykorzystując konflikt chciał rzekomo w ten sposób bezpodstawnie go obciążyć. Wbrew twierdzeniom oskarżonego zachowanie oskarżonego i podejmowane przez niego działania , powiązane z innymi dowodami z tego wynikającymi , potwierdzają jego wersję . Co więcej, nawet niektóre wyjaśnienia oskarżonego i zeznania jego żony potwierdzają pośrednio to ,że zdarzenie było 21.11.2013r a nie dzień wcześniej . W aktach znajduje się analiza połączeń telefonicznych z telefonu pokrzywdzonego w obu w/w datach i z treści tej analizy wynika , że pokrzywdzony dwukrotnie bezpośrednio po zdarzeniu próbował zatelefonować na policje a było to o godz. 16.22 i 16.23. Trudno wyjaśnić w sposób logiczny ,że te próby połączenia miały dotyczyć całkiem innego zdarzenia . Sam oskarżony wyjaśnia i jego żona zeznaje ,że samochód pokrzywdzonego ujechał sporną drogą niewielki odcinek i stał na niej przez pewien okres czasu a pokrzywdzonym trzymał coś przy uchu , co ci widzieli z okien swego domu . To właśnie potwierdza ,że pokrzywdzony usiłował się dodzwonić w szczególności na policję z tego miejsca . Następnie w aktach znajduje się dokumentacja ,że o godz. 16.59 pokrzywdzony zgłosił się do (...) u w G. ( k. 60 ) . Wreszcie bezpośrednio po pobycie tam pokrzywdzony zgłasza zdarzenie w KPP w G. i o godz. 17. 45 rozpoczyna się jego przesłuchanie ( k. 1 ) . Wreszcie jego zeznania potwierdza jego dziewczyna K. J. (1) a analiza ich połączeń , czy też prób połączeń po zdarzeniu potwierdza tą wersję. Trudno sobie w takiej sytuacji wyobrazić aby pokrzywdzony miał niejako pomówić oskarżonego , wykorzystując niejako to ,ze ktoś inny miał go rzekomo pobić a nadto przecież również uszkodzić samochód w tym samym czasie Sąd w całości dla wiarę zeznaniom B. S. (1) , które są zgodne , logiczne i przekonujące w toku całego postepowania . To ,że nie pamiętał on pewnych drobnych szczegółów na rozprawie oraz to ,że nie zeznawał wcześniej ,że oskarżony uderzał go także otwartą dłonią – nie może podważyć jego zeznań albowiem da się to logicznie wytłumaczyć upływem czasu i tym ,że pokrzywdzony za ważniejsze uważał niejako uderzania go pięściami a nie także otwartą dłonią na początku zdarzenia . Wbrew twierdzeniom oskarżonego , pokrzywdzony także nie starał się niejako obciążać oskarżonego za wszelką cenę , bo np. nie zeznaje on ,że oskarżony na 100 procent był pijany a jedynie na 80 procent . Z tego względu nie przyjęto, jako dostatecznie wykazane , aby oskarżony na b pewno był nietrzeźwy . Także to ,że pokrzywdzony na początku podaje ,iż zdarzenie było ok. godz. 17 -tej zostało dostatecznie wyjaśnione i ustalono, iż faktycznie do tegoż doszło tuż po 16 – tej , skoro o godz. 16.22 B. S. próbuje zatelefonować bezskutecznie na nr 997. Jak wskazano na wstępie , same wyjaśniania oskarżonego są nielogiczne . Zupełnie niezrozumiałe jest ,że gdyby tak było jak twierdzi oskarżony - to dlaczego tenże nie zawiadomił policji a w szczególności dlaczego nie zgłosił się niezwłocznie do lekarza a uczynił to - co ciekawe - dopiero , gdy odebrał wezwanie dla swojej żony w dniu 5.12.2013r ( k. 20 ) a zgłaszając się z rzekomymi obrażeniami po potrąceniu przez samochód do lekarza B. W. dopiero 11.12.2013r . Nie przekonuje kompletnie sądu argumentacja oskarżonego ,że wcześniej zajmował się chorą żoną. Nie wykluczając ,że tak było - to przecież oskarżony był u lekarza M. W. 27.11.2013r i nic temu lekarzowi o potrąceniu nie wspominał (kartoteka lekarska z wpisem w załączeniu ) . Zaczyna oskarżony skarżyć się na dolegliwości dopiero 11.12.2013r lekarzowi B. W. a zatem kilka dni po odebraniu wcześniej wymienionego wezwania dla żony 5.12.2013r Wreszcie oskarżony w toku postępowania stara się niejako nieudolnie przekonać organy ścigania , że zdarzenie było 20.11.2013r . Sąd nie kwestionuje faktu ,że w wyniku szeroko pojętego przebiegu zdarzenia z 21.11.2013r oskarżony mógł doznać stłuczenia okolicy lewego barku i klatki piersiowej ( jak to wynika z wpisu w kartotece k. 53, 175 i oryginał historii choroby w związku z zeznaniami lekarza B. W. (2) z rozprawy k. 192 - 193 ) . Jednakże nie jest to żaden dowód ,ze do obrażeń tych doszło na skutek potracenia i żeby potrącenie takie w ogóle miało miejsce , co wynika z poniekąd z zeznań B. W. . Z zeznań pokrzywdzonego wynika ,że oskarżony zszedł normalnie z maski jego samochodu i nie upadł . Zatem obrażeń w.w. mógł doznać na wskutek niejako wskoczenie na tą maskę, czy też w wyniku dwóch upadków , gdy pokrzywdzony go odepchnął , działając niewątpliwie w obronie koniecznej i gdy oskarżony dwukrotnie upadł na podłoże. Nadto ( na co słusznie zwrócił uwagę pełnomocnik pokrzywdzonego ) oskarżony nic nie mówił wcześniej , w tym przed sądem aby miał mieć jakieś siniaki , zaczerwienienia na podudziu , w wyniku uderzenia go przez samochód . Oskarżony lekarzowi B. W. nie zgłaszał też żadnych obrażeń na nogach a przecież gdyby został niejako podcięty przez samochód musiałby mieć obrażenia . Przed sądem zresztą oskarżony początkowo wyjaśniał ,że samochód uderzył go w okolice ud a później dopytywany ,że jednak w podudzie ( kwestia spójności wysokości zderzaka w aucie , do umiejscowienia wysokości uderzenia na nogach ) . O żadnych widocznych obrażeniach w tym miejscu nie zeznane żona oskarżonego , czy też jego syn i synowa. Samochód pokrzywdzonego jechał stosunkowo wolno , bo gdyby jechał ok. 20 km/h ( jak wyjaśnia oskarżony na rozprawie ) - to nie da się wyjaśnić aby miał nie doznać obrażeń na nogach i żeby nie były one tak dotkliwe aby nie zgłaszał on o tym w ogóle lekarzowi , czy też komukolwiek , w szczególności policji . Również nielogiczny jest argument oskarżonego ,że nie zgłaszał zdarzenia policji , bo pokrzywdzony miał mieć „ wcześniej jakiś wyrok „ . Jak wspomniano wcześniej, oprócz niewiarygodnych i zmiennych w czasie wyjaśnień oskarżonego - te pozostają w istotnej sprzeczności z zeznaniami jego żony B. K. (1) , która starała się niejako bronić męża ,podając nieprawdziwe fakty , bądź też je istotnie zniekształcając. I tak na policji B. K. (1) zeznaje m.. in ,ze najpierw usłyszała huk a gdy wyszła na zewnątrz - to zobaczyła męża „ przelatującego „ przez samochód pokrzywdzonego . Następnie zeznała wówczas ,że widziała jak samochód jedzie ich podwórkiem i wjeżdża prosto w męża ( k. 21 – 22 ). Przed sądem świadek starała się niejako wycofać ze swoich dość kategorycznych zwrotów i stwierdziła ,że jednak widziała pierwszy raz jak mąż zsuwał się z maski samochodu a następnie upadł obok , przy czym nie wie w jaki sposób się tam znalazł ale sądzi, że to pokrzywdzony wjechał w niego ( bo tak mówi mąż i wszystko działo się na ich trawniku ) . Przed sądem zeznaje świadek ,że samochód pokrzywdzonego jedynie częściowo wjechał na ich trawę a częściowo był na drodze gruntowej , co pozostaje w ewidentnej sprzeczności z wyjaśnieniami oskarżonego z rozprawy ,że samochód wjechał w całości na ich teren trawiasty i ujechał jeszcze tamtędy kilka metrów . M. in. z tego powodu niewiarygodne są wyjaśniania oskarżonego i zeznania jego żony , że samochód pokrzywdzonego w ogóle wjechał na teren trawiasty oskarżanego . Zeznaje św. B. K. przed sadem ,że w jej obecności pokrzywdzony uderzył męża pięścią w klatkę piersiową i mąż wtedy się przewrócił . Oskarżony o tym inaczej wyjaśnia, twierdząc, że pokrzywdzony go odepchnął. Zeznała także przed sądem świadek B. K. ,że zdarzenie było , gdy zaczynał się T. , bo miała włączony telewizor i patrzyła przez okno . Wiadomo powszechnie ,że T. , zaczyna się o godz. 17 - tej a przecież o tej godzinie pokrzywdzony był już w (...) e w G. . Z. wcześniej świadek o tym nic nie zeznawała i nie podała przed sądem dlaczego akurat teraz miała to sobie przypomnieć. Tym samym zeznania B. K. (1) w zasadniczej części są niewiarygodne , podobnie jak wyjaśnienia oskarżanego . Na końcu swoich zeznań przed sądem sama pokrzywdzona zeznała , że nie wie co właściwie mówiła, będąc słuchana za pierwszym razem a wiedziała ,że te zeznania są istotne dla sprawy . Czekała wówczas na wynik badania z podejrzeniem nowotworu , co nie może ją niejako usprawiedliwiać w złożeniu zupełnie niewiarygodnych zeznań. Niewiarygodne są wyjaśnieni oskarżanego , zeznania świadka B. K. (1) a także ich syna G. K. i synowej A. K. ,że tym ostatnim oskarżony opowiadał o przebiegu zdarzenia z sąsiadem – pokrzywdzonym z dnia poprzedzającego ich wizytę w Ł. . Z materiału sprawy wynika ,że istotnie wnuczka oskarżanego G. została wypisana ze szpitala w P. (...) 21.01.2013r ( k. 78 - 80 ) a jej rodzice mieszkają w R. i akurat mieli „ po drodze „ z K. . Dlatego mogli odwiedzić rodziców i teściów w Ł. . Z wyjaśnieni oskarżonego i zeznań w/w wynika ,że ci mieli przybyć do Ł. ok. godz. 15 - 16 - tej 21.11.2013r . Jest dość wątpliwe aby tak było tj . aby w czasie zdarzenia w/w byli już w Ł. a jeśli nawet - to jednakże nic z tego konkretnie nie wynika , uwzględniając to ,że zdarzenie miało miejsce jednak 21.11.2013r ok. godz. 16.10 . Tym samym niewiarygodne są zeznania w/w, że oskarżony miał opisywać synowi i synowej zdarzenie z pokrzywdzonym z dnia wcześniejszego . W ocenie sądu kwestie z tym związane wynikały z zamiaru oskarżonego stworzenia sobie pewnego rodzaju alibi, zresztą nie tylko w tym przypadku . Wielce prawdopodobne jest że , G. K. i A. K. z córką przyjechali do domu rodzinnego już po zdarzeniu z pokrzywdzonym z tego samego dnia i oskarżony tego samego dnia podał im ogólnie nieprawdziwy zresztą przebieg zdarzenia z pokrzywdzonym. Zresztą analiza zeznań G. K. i A. K. z postępowania przygotowawczego i tych złożonych przed sądem budzi wątpliwości także , m. in. odnośnie celowości potrącenia oskarżonego ( k. 61 , 63 ) . Przed sądem zaś świadkowie podają inaczej . W szczególności A. K. podaje ,że miało być to delikatne zawadzenie samochodem i nie przypomina sobie żeby teść mówił ,ze było to celowe w niego wjechanie . Po odczytaniu wcześniejszych jej zeznań nie potrafił się świadek ustosunkować z czego wynikało jej wcześniejsze kategoryczne stwierdzenie. To samo dotyczy w zasadzie zeznań G. K. ( k. 183 - 184 ) . Niezależnie od tego nie skarżył się im ojciec i teść ,że doznał jakichś poważnych obrażeń i nie uskarżał się im ,że go coś więcej boli . Wreszcie , co do daty zdarzenia istnieje kolejny dowód na to ,że oskarżony niejako „ manipuluje „ datą w tym zakresie . Dotyczy to wpisu przez lek. B. W. (2) w historii choroby z 11.12.2013r oraz w zaświadczeniu z 10.03.2014r ( jest to także data przesłuchania oskarżonego na policji k. 34 ) . W obu dokumentach wystawionych w różnych datach znajduje się poprawiona data zdarzenia, najprawdopodobniej z 28 listopada na 20 listopada 2013r , co potwierdziła słuchana przed sądem B. W. (2) ( jest dość oczywiste , że poprawy daty nastąpiły na prośbę oskarżonego ) . Jej wpis w historii choroby i zaświadczenie znajduje się na k. 53 i 54 a następnie oryginał kartoteki znajduje się w aktach, oryginał zaświadczenia przedłożył obrońca na rozprawie a którego brak w kartotece ( k. 173 , 191 ) . Nie był w stanie świadek B. W. kategorycznie stwierdzić , kiedy miały miejsce poprawienia daty i czy na pewno w tych samych dniach kiedy sporządzone były oba te dokumenty tj. wpis w historii choroby i zaświadczenia . Pamiętał świadek jedynie ,że oskarżony sprawdzał w kalendarzu w jej gabinecie datę zdarzenia . Zeznania św. B. W. jako takie są wiarygodne . Jednakże z zeznań tych nie wynika i nie może wynikać, że oskarżony został potrącony przez samochód pokrzywdzonego, co przyznał sam świadek ( k. 192 - 193 ) . Co więcej świadek zeznał ,że oskarżony nie skarżył się na jakieś obrażenia nóg , co dodatkowo wzmacnia argumentację, że nie doszło niejako do podcięcia mu nóg a było tak jak zeznał pokrzywdzony . Dano wiarę również zeznaniom pokrzywdzonego, co do rodzaju uszkodzeń powstałych w jego samochodzie , które zostały uzewnętrznione w protokole oględzin , w zdjęciach i gdzie w aktach zalega wycena kosztów naprawy na kwotę 1 300 zł , której to zasądzenia kwoty domagał się pełnomocnik pokrzywdzonego z tego tytułu. Zresztą oskarżony w toku postępowania nie wykluczył ,że mogło dojść do uszkodzeń samochodu pokrzywdzonego , choć wyjaśnił niewiarygodnie ,że mogły nastąpić one na skutek jego upadku na maskę. Podzielono jako rzetelna i fachowa opinie biegłego J. F. odnośnie obrażeń ciała pokrzywdzonego i ich kwalifikacji . Z materiału sprawy wynika tj. z zeznań pokrzywdzonego i K. J. (1) , że u pokrzywdzonego doszło również do zasinień na skutek uderzeń na twarzy, które istotnie mogły być niewidoczne od razu a które nie wpływają na przyjętą kwalifikację. Reasumując, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał dostateczne podstawy do przyjęcia , że oskarżony dopuścił się obu zarzucanych mu czynów .Nie bez znaczenia pozostaje fakt ,że we wnioskach końcowych oskarżony i jego obrońca wnieśli alternatywnie o łagodny wymiar kary , co pośrednio niejako oznacza przyznanie się oskarżonego do zarzucanych mu czynów . Z uwagi na niezbyt dużą wartość szkody związanej z uszkodzeniem samochodu pokrzywdzonego oraz, iż był to samochód już w starszym wieku ( bo pochodzący z 1999r ) a także to ,iż w ocenie sądu mamy tutaj do czynienia z zamiarem ewentualnym - przyjęto ,iż czyn oskarżonego stanowi wypadek mniejszej wagi z art. 288 § 2 kk . Nie ma dostatecznych podstaw do przyjęcia ,że oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim uszkodzenia mienia. Z drugiej strony też nie ma dowodów do przyjęcia ,że uszkodzenie było nieumyślne i de facto wówczas miało nie stanowić w ogóle przestępstwa. Samochód pokrzywdzonego jechał stosunkowo wolno , z prędkością kilkunastu km/ godz. ( takie przyjęto ustalenia ) . Wszystko wskazuje na to ,że oskarżony nie wskoczyłby na maskę samochodu jadącego z większą prędkością , wiedząc , czym to się może skończyć .Jego zachowanie stanowiło specyficznego rodzaju próbę wywarcia presji na pokrzywdzonym aby zaniechał dalszych przejazdów . Nie ma dostatecznych podstaw do wnioskowania ,że oskarżony niewątpliwie chciał i działał w celu uszkodzenia samochodu B. S. (1) . Jednakże , oceniając obiektywnie ,nie sposób nie przyjąć ,że oskarżony nie godził się na to ,że wskakując na maskę samochodu nie spowoduje żadnych uszkodzeń w karoserii . Wiadomo bowiem powszechnie ,ze tego typu zachowanie może tego typu uszkodzenia spowodować a nie było to np. jedynie położenie się na masce , kiedy istotnie można by rozważać jedynie winę nieumyślną. Nadto oskarżony jest mężczyzną o dość dużej masie i gabarytach , bo waży ponad 90 kg ( k. 34 ) , co uprawnia do powyższych wniosków . Również był on wówczas w tzw. gumiakach , które nie są butami lekkimi i wielce prawdopodobne jest , iż właśnie od nich powstały uszkodzenia . Nie przekonują wyjaśnienia oskarżonego i zeznania jego żony ,że był on wtedy jedynie w trampkach . Przyjęty przez sąd zamiar ewentualny uzasadniony jest dużym prawdopodobieństwem (ocenianym obiektywnie) odnośnie przyjęcia godzenia się oskarżonego i możliwości przewidywania uszkodzenia , samochodu pokrzywdzonego , w kontekście możliwości powstania w takiej sytuacji uszkodzeń . Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dał także podstawy do przyjęcia, że oskarżony dopuścił się drugiego z zarzucanych mu czynów z art. 157 § 2 kk albowiem dokonując uderzenia pięścią i drzwiami samochodu w twarz pokrzywdzonego ( a także uderzając go otwarta dłonią po twarzy , o co uzupełniono opis czynu ) spowodował u niego powstanie stłuczenia głowy . Wymierzając oskarżonemu kary jednostkowe za przypisane czyny z art. 288 § 2 kk i 157 § 2 kk jako okoliczność łagodzącą uwzględniono dotychczasową niekaralność oskarżonego za przestępstwa ( k. 36 ) a także to, że po zdarzeniu , którego dotyczy sprawa w zasadzie nie było incydentów podobnego rodzaju i że jak można mniemać oskarżony będzie respektował prawo rodziny S. (...) do przejeżdżania drogą S. K. . Okolicznością obciążającą co do czynu z art. 157 § 2 kk jest fakt zadania kilku uderzeń a w szczególności dokonanie uderzenia także drzwiami samochodu . Sąd wymierzył oskarżonemu za każdy z czynów kary grzywien po 60 stawek dziennych , przyjmując wysokość jednej stawki na kwotę 12 zł . Oskarżony utrzymuje się z emerytury w kwocie ok. 2 tys. zł oraz dodatkowych dochodów ok. 450 zł za pełnienie funkcji przewodniczącego G. (...) a mieszka z żoną , która pobiera niewielką emeryturę w kwocie ok. 900 zł ( k. 34,112 ). Wymierzając karę łączną w wysokości 80 stawek dziennych po 12 złotych przyjęto zasadę znacznej absorpcji , z uwagi na ścisły związek czasowo - miejscowy występków . Za czyn z art. 288 § 2 kk zasądzono odszkodowanie za uszkodzenie samochodu w kwocie 1300 zł , zaś za drugi z czynów zasądzono zadośćuczynienie w kwocie 300 zł. Zasądzenie takiej kwoty odnośnie drugiego z czynów uznano za wystarczające, w szczególności pełnomocnik we wnioskach końcowych nie wnosił o zasądzenie zadośćuczynienia a wnosił jedynie o odszkodowanie za uszkodzenie samochodu . Zasądzono od oskarżonego na rzecz oskarżyciel posiłkowego kwotę 768 zł tytułem zwrotu wydatków związanych z reprezentacją oskarżyciela posiłkowego przed sądem ( zgodnie z żądaniem , która odpowiada ilości rozpraw i taryfowemu wynagrodzeniu za reprezentację ) . Zasądzono od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwoty 236 zł tytułem kosztów sądowych , w tym opłatę w kwocie 96 zł od orzeczonej kary łącznej ( pozostała kwota to 70 zł tytułem wynagrodzenia za opinię biegłego J. F. oraz kolejne 70 zł j to ryczałt o zapytanie o karalność i za doręczanie wezwań w postępowaniu przygotowawczym i przed sądem ). Brak dostatecznych podstaw do zwolnienia oskarżonego od ponoszenia kosztów sądowych , o co wnosił obrońca . Zdaniem sądu orzeczone kary i środki oddają stopień społecznej szkodliwości czynów oskarżonego i zakres jego winy . Winny one odnieść zamierzony skutek w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

Zadaj pytanie naszemu agentowi AI — przeszuka orzecznictwo i przepisy za Ciebie.

Rozpocznij analizę