II K 390/04
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuSąd Okręgowy w Poznaniu skazał oskarżonego B.B. na łączną karę 15 lat pozbawienia wolności za wielokrotne wykorzystywanie seksualne małoletnich dzieci, w tym własnej córki i wnuka, a także wnuka sąsiadki, z uwzględnieniem recydywy.
Oskarżony B.B. został uznany winnym popełnienia szeregu przestępstw seksualnych wobec małoletnich, w tym własnej córki A.B. w okresie jej dzieciństwa i nastoletniości, a także wobec małoletniego wnuka N.B. i małoletniego K.K. w późniejszym okresie. Sąd Okręgowy w Poznaniu, uwzględniając wcześniejszą karalność oskarżonego za podobne przestępstwa, orzekł łączną karę 15 lat pozbawienia wolności. W wyroku zastosowano również środki karne w postaci zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi.
Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok skazujący oskarżonego B.B. na łączną karę 15 lat pozbawienia wolności za wielokrotne przestępstwa seksualne popełnione na szkodę małoletnich. Oskarżony został uznany winnym wykorzystywania seksualnego swojej córki A.B. w okresie jej dzieciństwa i nastoletniości, a także wnuka N.B. oraz małoletniego K.K. w późniejszym okresie. Sąd uwzględnił fakt, że oskarżony działał w warunkach recydywy, mając na uwadze wcześniejszy wyrok skazujący go za podobne przestępstwo. W wyroku orzeczono również środki karne w postaci zakazu zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi na okres 15 lat. Uzasadnienie wyroku szczegółowo analizuje zebrany materiał dowodowy, w tym zeznania pokrzywdzonych i świadków, a także opinie biegłych, które potwierdziły popełnienie zarzucanych czynów i stan psychiczny oskarżonego. Sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego za niewiarygodne w części dotyczącej popełnienia przestępstw, wskazując na ich wewnętrzną niespójność i sprzeczność z innymi dowodami. Wyrok podkreśla wagę zeznań małoletnich pokrzywdzonych, ich spontaniczność i brak motywacji do pomówienia, a także potwierdzenie ich relacji przez zeznania innych świadków i opinie biegłych.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Tak, oskarżony B.B. został uznany winnym popełnienia zarzucanych mu czynów.
Uzasadnienie
Sąd oparł się na zeznaniach pokrzywdzonych A.B., N.B. i K.K. (1), które były spójne, logiczne i potwierdzone przez zeznania innych świadków oraz opinie biegłych. Wyjaśnienia oskarżonego zostały uznane za niewiarygodne.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
skazanie
Strona wygrywająca
oskarżyciel publiczny
Strony
| Nazwa | Typ | Rola |
|---|---|---|
| B. B. (1) | osoba_fizyczna | oskarżony |
| A. B. | osoba_fizyczna | pokrzywdzona |
| N. B. | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| K. K. (1) | osoba_fizyczna | pokrzywdzony |
| Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie | organ_państwowy | oskarżyciel publiczny |
Przepisy (27)
Główne
k.k. art. 200 § § 1
Kodeks karny
Dotyczy doprowadzenia małoletniego do obcowania płciowego lub poddania się innym czynnościom seksualnym.
k.k. art. 201
Kodeks karny
Dotyczy doprowadzenia małoletniego do poddania się innym czynnościom seksualnym.
k.k. art. 11 § § 2
Kodeks karny
Dotyczy zbiegu przepisów ustawy przy kwalifikacji czynów.
k.k. art. 12
Kodeks karny
Dotyczy popełnienia przestępstwa w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru.
k.k. art. 197 § § 1
Kodeks karny
Dotyczy doprowadzenia innej osoby do poddania się czynności seksualnej przez użycie przemocy lub groźby.
k.k. art. 197 § § 3 pkt 2 i 3
Kodeks karny
Dotyczy doprowadzenia małoletniego do poddania się czynności seksualnej przez użycie przemocy lub groźby, w tym w stosunku do osoby poniżej 15 lat.
k.k. art. 197 § § 2
Kodeks karny
Dotyczy doprowadzenia innej osoby do poddania się czynności seksualnej przez użycie przemocy lub groźby.
k.k. art. 64 § § 1
Kodeks karny
Dotyczy recydywy, czyli popełnienia umyślnego przestępstwa po odbyciu kary za podobne przestępstwo.
k.k. art. 39 § pkt 2b
Kodeks karny
Dotyczy orzekania środków karnych, w tym zakazu zbliżania się i kontaktowania.
k.k. art. 41a § § 2 i § 4
Kodeks karny
Dotyczy zakazu zbliżania się do określonych osób i zakazu kontaktowania się z nimi.
k.k. art. 43 § § 1
Kodeks karny
Dotyczy orzekania zakazów.
k.k. art. 85
Kodeks karny
Dotyczy zasad łączenia kar.
k.k. art. 86 § § 1
Kodeks karny
Dotyczy wymiaru kary łącznej.
k.k. art. 62
Kodeks karny
Dotyczy odbywania kary pozbawienia wolności w systemie terapeutycznym.
k.k. art. 63 § § 1
Kodeks karny
Dotyczy zaliczania okresu zatrzymania i tymczasowego aresztowania na poczet orzeczonej kary.
k.p.k. art. 626 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy kosztów postępowania.
k.p.k. art. 624 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy zwolnienia od kosztów postępowania.
Ustawa o opłatach w sprawach karnych art. 17
Dotyczy opłat w sprawach karnych.
Pomocnicze
k.k. art. 4 § § 1
Kodeks karny
Dotyczy zasady stosowania ustawy względniejszej dla sprawcy.
k.k. art. 31 § § 1 i 2
Kodeks karny
Dotyczy poczytalności sprawcy.
k.p.k. art. 393 § § 1 – 3
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy ujawnienia dokumentów na rozprawie.
k.p.k. art. 394 § § 1 i 2
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy ujawnienia dokumentów na rozprawie.
k.p.k. art. 182 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy prawa do odmowy składania zeznań.
k.p.k. art. 186 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy prawa do odmowy składania zeznań.
k.p.k. art. 389 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy odczytania wyjaśnień z postępowania przygotowawczego.
k.p.k. art. 213 § § 1
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy danych osobowo-poznawczych.
k.p.k. art. 185a § § 1 i 2
Kodeks postępowania karnego
Dotyczy przesłuchania świadka w obecności biegłego psychologa.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Zeznania pokrzywdzonych A.B., N.B. i K.K. (1) są wiarygodne i spójne. Zeznania świadków potwierdzają wersję pokrzywdzonych. Opinie biegłych potwierdzają popełnienie czynów i stan psychiczny oskarżonego. Oskarżony działał w warunkach recydywy.
Odrzucone argumenty
Wyjaśnienia oskarżonego, że został pomówiony z zemsty, są niewiarygodne i wewnętrznie sprzeczne. Brak dowodów na zmowę pokrzywdzonych lub ich matek.
Godne uwagi sformułowania
zachowanie dziadka względem N. na huśtawkach nadmierna seksualizacja zachowań nie można wyuczyć dziecka takich zachowań pedofilne zastępcze brak podstaw do rozpoznania u oskarżonego zaburzeń preferencji seksualnych o charakterze pedofilii preferencyjnej
Skład orzekający
Dorota Biernikowicz
przewodniczący
Mirosław Tomiak
ławnik
Marek Noworolnik
ławnik
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja czynów seksualnych wobec małoletnich, stosowanie art. 64 k.k. (recydywa), wymiar kary łącznej, ocena wiarygodności zeznań małoletnich pokrzywdzonych, znaczenie opinii biegłych w sprawach o przestępstwa seksualne."
Ograniczenia: Szczegółowy stan faktyczny sprawy, specyfika opinii biegłych.
Wartość merytoryczna
Ocena: 9/10
Sprawa dotyczy wyjątkowo drastycznych przestępstw seksualnych popełnionych przez dziadka na wnuku i córce, co budzi silne emocje i zainteresowanie społeczne. Analiza psychologiczna i seksuologiczna sprawcy oraz jego motywacji jest kluczowa.
“Dziadek skazany na 15 lat więzienia za seksualne wykorzystywanie córki i wnuka – wstrząsający wyrok sądu.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyWYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 kwietnia 2016 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu w Wydziale III Karnym w składzie: Przewodniczący: SSO Dorota Biernikowicz Ławnicy: Mirosław Tomiak, Marek Noworolnik Protokolant: Katarzyna Głowacka przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie – Barbary Zapalskiej po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 8, 15 marca i 15 kwietnia 2016 roku sprawy karnej oskarżonego B. B. (1) ( (...) ) s. Z. i J. z domu J. , ur. (...) w G. , karanego oskarżonego o to, że: I. w okresie od co najmniej września 1998 roku do co najmniej 2002 roku, w G. , wielokrotnie, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, doprowadził małoletnią - poniżej 15 lat - córkę A. B. do obcowania płciowego przez wkładanie palca do jej pochwy oraz do poddania się przez nią innym czynnościom seksualnym przez wkładanie ręki do jej majtek i dotykanie jej w okolicy krocza, tj. o przestępstwo z art. 200 § 1 k.k. i z art. 201 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. II. w okresie od co najmniej 2003 roku do co najmniej 2004 roku, w G. , wielokrotnie, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, doprowadził małoletnią - poniżej 15 lat - córkę A. B. do poddania się przez nią innym czynnościom seksualnym przez dotykanie przez odzież jej piersi i pośladków, tj. o przestępstwo z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. III. w okresie od co najmniej 2011 roku do co najmniej 14 października 2015r., w G. , w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej sześciu miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za podobne przestępstwo umyślne wyrokiem Sądu Rejonowego Wydział II Karny w G. z dnia 3 listopada 2004r. sygn. akt II K 390/04, wielokrotnie, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, stosując przemoc wobec małoletniego wnuka - poniżej 15 lat - N. B. , przez przytrzymywanie rękoma jego ramion oraz tułowia, doprowadził go do obcowania płciowego przez wkładanie ręki do jego majtek i masturbowanie jego członka oraz do poddania się innym czynnościom seksualnym przez dotykanie jego członka oraz pośladków, a nadto wielokrotnie w tym samym czasie i miejscu, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru doprowadził wymienionego małoletniego - poniżej 15 lat - N. B. do poddania się innym czynnościom seksualnym przez dotykanie go przez odzież w okolice krocza i pośladków, tj. o przestępstwo z art. 197 § 1 i § 3 pkt 2 i 3 k.k. i z art. 197 § 2 i 3 pkt 2 i 3 k.k. i z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. , IV. w okresie od co najmniej 2012 roku do co najmniej 14 października 2015r., w G. , w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej sześciu miesięcy kary pozbawienia wolności orzeczonej za podobne przestępstwo umyślne wyrokiem Sądu Rejonowego Wydział II Karny w G. z dnia 3 listopada 2004r. sygn. akt II K 390/04, wielokrotnie, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, stosując przemoc wobec małoletniego - poniżej 15 lat - K. K. (1) , doprowadził go do poddania się innym czynnościom seksualnym przez wkładanie ręki do jego majtek i dotykanie jego członka oraz pośladków, a nadto wielokrotnie w tym samym czasie i miejscu, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru doprowadził wymienionego małoletniego - poniżej 15 lat - K. K. (1) do poddania się innym czynnościom seksualnym przez dotykanie go przez odzież w okolice krocza i pośladków, tj. o przestępstwo z art. 197 § 2 i § 3 pkt 2 k.k. i z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. _____________________________________ 1) oskarżonego B. B. (1) uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w akcie oskarżenia, wyżej opisanego w pkt I , to jest przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. - w brzmieniu obowiązującym przed zmianą, która weszła w życie 26.09.2005r. – przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. i z art. 201 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na podstawie art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności; 2) oskarżonego B. B. (1) – w ramach zarzucanego mu w pkt II aktu oskarżenia czynu - uznaje za winnego tego, że: w okresie od co najmniej 2003 roku do 7 lipca 2004 roku, w G. , wielokrotnie, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, doprowadził małoletnią - poniżej 15 lat - córkę A. B. do poddania się przez nią innym czynnościom seksualnym przez dotykanie przez odzież jej pośladków, to jest uznaje go za winnego popełnienia przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. - w brzmieniu obowiązującym przed zmianą, która weszła w życie 26.09.2005r. – przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to na podstawie art. 200 § 1 k.k. wymierza mu karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności; 3) oskarżonego B. B. (1) uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego mu w akcie oskarżenia, wyżej opisanego w pkt III , z tym ustaleniem, że dopuścił się go w okresie od co najmniej września 2011 roku do co najmniej 14 października 2015 roku, działając w ciągu pięciu lat po odbyciu w okresie od dnia 7 lipca 2004 roku do dnia 26 listopada 2004 roku i od dnia 22 czerwca 2005 roku do 1 grudnia 2007 roku kary 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności orzeczonej za podobne przestępstwo umyślne z art. 200 § 1 k.k. wyrokiem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 3 listopada 2004r. sygn. akt II K 390/04, to jest uznaje go za winnego popełnienia przestępstwa z art. 197 § 1 i § 3 pkt 2 i 3 k.k. i z art. 197 § 2 i § 3 pkt 2 i 3 k.k. i z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 197 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 10 (dziesięciu) lat pozbawienia wolności; 4) na podstawie art. 39 pkt 2b k.k. w zw. z art. 41a § 2 i § 4 k.k. oraz art. 43 § 1 k.k. orzeka wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu zbliżania się do małoletniego pokrzywdzonego N. B. na odległość mniejszą niż 40 metrów oraz zakaz jakiegokolwiek kontaktowania się z małoletnim pokrzywdzonym N. B. – na okres 15 (piętnastu) lat od uprawomocnienia się wyroku ; 5) oskarżonego B. B. (1) – w ramach zarzucanego mu w pkt IV aktu oskarżenia czynu - uznaje za winnego tego, że: w okresie od co najmniej 2012 roku do co najmniej 14 października 2015r., w G. , w ciągu pięciu lat po odbyciu w okresie od dnia 7 lipca 2004 roku do dnia 26 listopada 2004 roku i od dnia 22 czerwca 2005 roku do 1 grudnia 2007 roku kary 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności orzeczonej za podobne przestępstwo umyślne z art. 200 § 1 k.k. wyrokiem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 3 listopada 2004r. sygn. akt II K 390/04, wielokrotnie, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, stosując przemoc wobec małoletniego - poniżej 15 lat - K. K. (1) , przez przytrzymywanie rękoma jego ramion, doprowadził go do poddania się innym czynnościom seksualnym przez wkładanie ręki do jego majtek i dotykanie jego członka oraz pośladków, a nadto wielokrotnie w tym samym czasie i miejscu, działając w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, doprowadził wymienionego małoletniego - poniżej 15 lat - K. K. (1) do poddania się innym czynnościom seksualnym przez dotykanie go przez odzież w okolice krocza i pośladków, to jest uznaje go za winnego popełnienia przestępstwa z art. 197 § 2 i § 3 pkt 2 k.k. i z art. 200 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i za to na podstawie art. 197 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności; 6) na podstawie art. 39 pkt 2b k.k. w zw. z art. 41a § 2 i § 4 k.k. oraz art. 43 § 1 k.k. orzeka wobec oskarżonego środek karny w postaci zakazu zbliżania się do małoletniego pokrzywdzonego K. K. (1) na odległość mniejszą niż 40 metrów oraz zakaz jakiegokolwiek kontaktowania się z małoletnim pokrzywdzonym K. K. (1) – na okres 15 (piętnastu) lat od uprawomocnienia się wyroku; 7) na podstawie art. 85 k.k. w zw. z art. 86 § 1 k.k. - w brzmieniu obowiązującym przed 1 lipca 2015r. – przy zastosowaniu art. 4 § 1 k.k. orzeczone wobec oskarżonego w pkt 1, 2, 3 i 5 wyroku kary jednostkowe pozbawienia wolności łączy i wymierza oskarżonemu B. B. (1) w ich miejsce łączną karę 15 (piętnastu) lat pozbawienia wolności; 8) na podstawie art. 62 k.k. orzeka, że skazany ma odbywać karę łączną pozbawienia wolności w systemie terapeutycznego oddziaływania w związku z jego upośledzeniem umysłowym, uzależnieniem od alkoholu i w systemie terapeutycznym dla sprawców przestępstw na tle seksualnym; 9) na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu na poczet orzeczonej łącznej kary pozbawienia wolności okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania od dnia 31 października 2015r. do – nadal; 10) na podstawie art. 626 § 1 k.p.k. , art. 624 § 1 k.p.k. zwalnia oskarżonego w całości od obowiązku zwrotu Skarbowi Państwa koszów postępowania, obciążając nimi w całości Skarb Państwa, a na podstawie art. 17 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. z 1983 r. Nr 49 poz. 223 ze zm.) zwalnia go od opłaty . /-/ SSO Dorota Biernikowicz Mirosław Tomiak Marek Noworolnik UZASADNIENIE W sprawie oskarżonego B. B. (1) Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: Oskarżony B. B. (1) ( ur. (...) ) mieszkał w G. przy ul. (...) wraz z matką J. B. , dorosłymi dziećmi: córką – pokrzywdzoną A. B. ( ur. (...) ) i synem Ł. B. ( ur. (...) ) oraz wnukiem – pokrzywdzonym N. B. ( ur. (...) ). B. B. (1) leczył się z powodu: epilepsji, zaburzeń adaptacyjnych, upośledzenia umysłowego lekkiego, zespołu zależności alkoholowej, reakcji dezadaptacyjnej depresyjnej oraz zaburzeń nastroju. Oskarżony nie pracował, utrzymywał się z renty w wysokości ok. 700 zł. W 1994 roku od B. B. (1) odeszła żona, pozostawiając pod jego opieką małoletnie wówczas dzieci: córkę A. w wieku 4 lat oraz syna Ł. w wieku 2 lat. W wychowaniu dzieci oskarżonemu pomagała matka J. B. . W trzypokojowym mieszkaniu przy ul. (...) , oskarżony zajmował osobny pokój. A. B. spała w jednym pokoju z babcią oraz bratem Ł. . Oskarżony faworyzował córkę, jednocześnie wychowując ją w bezwzględnym posłuszeństwie. We wrześniu 1997 roku A. B. rozpoczęła naukę w szkole podstawowej. Co najmniej od czasu, gdy pokrzywdzona poszła do drugiej klasy szkoły podstawowej, tj., od września 1998 roku, oskarżony zaczął wykorzystywać ją seksualnie. B. B. (1) , w trakcie odrabiania przez córkę lekcji, przy biurku, wkładał jej rękę do majtek, po czym dotykał w okolicy krocza, a następnie wsuwał palec do pochwy. Czasami zachowanie oskarżonego polegało wyłącznie na dotykaniu okolic krocza pokrzywdzonej. Poza tym B. B. (1) siadał na kanapie obok córki, która oglądała w telewizorze bajki, po czym dotykał okolic jej krocza oraz wkładał palec do pochwy. Zdarzyło się, że B. B. (1) , pod pretekstem przygotowania deseru, wzywał pokrzywdzoną z podwórka, a następnie w trakcie jedzenia wkładał jej rękę do majtek, po czym wsuwał palec do pochwy. Oskarżony brał także córkę na kolana, po czym wkładał rękę do jej majtek i dotykał jej krocza. Jedną z takich sytuacji zauważyła jego matka J. B. , robiąc mu z tego powodu awanturę. Babcia wieczorem przy kąpieli pouczyła wnuczkę, że pozwalając na takie zachowania popełnia ona „grzech”. Nadto oskarżony wykorzystywał seksualnie pokrzywdzoną za każdym razem, gdy leżała chora w łóżku, wsuwając rękę do jej majtek i dotykając jej krocza, a następnie wsuwał palec do pochwy. W trakcie jednej z takich sytuacji, pokrzywdzona chcąc to zakończyć, poinformowała oskarżonego, że „chce jej się siku”, na co on odpowiedział, że to dlatego, że „ma na niego ochotę”. Zachowania oskarżonego polegające na dotykaniu pokrzywdzonej w okolicy krocza oraz wkładaniu palca do jej pochwy, które miały miejsce wielokrotnie, w krótkich odstępach czasu, trwały co najmniej do zakończenia 2002 roku. Od momentu rozpoczęcia przez A. B. nauki w gimnazjum w 2003 roku, czynności seksualne oskarżonego w stosunku do córki ograniczały się jedynie do dotykania jej pośladków przez odzież, za co słownie karciły go jego matka J. B. oraz siostra J. D. , pytając: „dlaczego znowu ją klepiesz po tyłku”. Wykorzystywanie seksualne pokrzywdzonej przez ojca trwało do dnia 7 lipca 2004 roku, kiedy to został on tymczasowo aresztowany w sprawie II K 390/04. B. B. (1) zarzucono, że w dniu 3 lipca 2004 roku w G. , wykorzystując nadarzającą się sposobność, zapraszając do swojego pokoju pod pretekstem oglądania bajek, doprowadził małoletnią K. B. ur. (...) do poddania się czynności seksualnej polegającej na dotykaniu ręką po kroczu pokrzywdzonej, tj. popełnienie przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. B. B. (1) , wyrokiem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 3 listopada 2004 roku został uznany za winnego zarzucanego mu czynu i skazany na karę 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Karę pozbawienia wolności orzeczoną w sprawie II K 390/04, oskarżony odbywał w okresie od dnia 7 lipca 2004 roku do dnia 26 listopada 2004 roku i w okresie od dnia 22 czerwca 2005 roku do dnia 1 grudnia 2007 roku. Wówczas, kiedy toczyło się postępowanie przeciwko oskarżonemu o wykorzystanie seksualne małoletniej K. B. , A. B. , z uwagi na presję ze strony rodziny, nie ujawniła zachowania ojca względem niej samej. Pokrzywdzona zwierzyła się jedynie najbliższej przyjaciółce - K. C. , której powiedziała, iż oskarżony zachowywał się w stosunku do niej podobnie, jak wobec kuzynki K. B. , nie podając żadnych szczegółów. W tym czasie Ł. B. zaczął domyślać się, iż jego siostra również była molestowana seksualnie przez ojca B. B. (2) pokrzywdzonej skojarzył sytuacje z dzieciństwa, kiedy to wielokrotnie widział ojca, który siedział blisko odrabiającej lekcje córki, trzymając ręce pod biurkiem, płosząc się na widok syna. W wieku 16 lat A. B. zaszła w ciążę z B. K. . Pokrzywdzona zwierzyła się kuzynce M. J. , że chciałaby, aby urodził się syn, a nie córka, ponieważ mogłaby ją spotkać „ta sama krzywda, co ją”. A. B. wyznała M. J. , że w przeszłości ojciec ją skrzywdził, przychodził do niej, jak leżała chora w łóżku i ją dotykał. Pokrzywdzona oświadczyła jednak, że nie będzie tego nigdzie zgłaszać, bo chce o tym zapomnieć. Za namową kuzynki A. B. rozpoczęła psychoterapię, którą po kilku spotkaniach przerwała, tłumacząc „że nie ma już siły”. Pokrzywdzona dopiero jako osoba dorosła otworzyła się bardziej w kwestii molestowania seksualnego przez ojca. O fakcie tym powiedziała bratu Ł. B. oraz bliskiej sąsiadce K. K. (2) , nie zdradzając przy tym szczegółów zachowania oskarżonego. Pokrzywdzona wróciła także do tego tematu w rozmowie z K. C. , której podała, że przed ojcem nieświadomie "ratował” ją brat Ł. , bowiem w momencie, gdy wchodził do pokoju, oskarżony odstępował od tych czynów. Po zwolnieniu oskarżonego z zakładu karnego relacje pokrzywdzonej z ojcem uległy poprawie. B. B. (1) pomagał bowiem ciężarnej córce, dbał o nią, a po narodzinach wnuka N. B. , zaangażował się w opiekę nad wnukiem. Ojciec N. nie uznał ojcostwa, które zostało ustalone w drodze postępowania sądowego. B. K. nigdy nie uczestniczył w wychowaniu syna, uiszczając jedynie zasądzone alimenty w kwocie 370 zł. A. B. w 2009 roku, po ukończeniu przez N. pierwszego roku życia, podjęła zatrudnienie. Pokrzywdzona pracowała w systemie zmianowym, od wczesnych godzin rannych do późnych godzin wieczornych. W tym czasie N. B. zajmował się głównie jego dziadek B. B. (1) , czasami babcia J. B. , choć ta ostatnia rzadziej z uwagi na podeszły wiek i zły stan zdrowia. We wrześniu 2011 roku, N. B. zaczął uczęszczać do przedszkola nr (...) w G. . Oskarżony często odprowadzał wnuka do przedszkola oraz odbierał go. Od tego momentu B. B. (1) zaczął wielokrotnie, w krótkich odstępach czasu, wykorzystywać chłopca seksualnie. Polegało to na tym, że B. B. (1) dotykał członka oraz pośladki wnuka, wkładając rękę w jego spodnie i majtki. Zdarzało się także, iż B. B. (1) , przemocą polegającą na przytrzymywaniu wnuka rękoma za ramiona oraz tułów, wkładał ręce do jego majtek, po czym masturbował jego członka, mówiąc przy tym, że „nie pójdą, dopóki nie będzie większy dydolek”. Pokrzywdzony odczuwając niejednokrotnie w trakcie masturbacji jego członka ból, kilka razy uderzył dziadka po rękach. Sytuacje takie miały miejsce w mieszkaniu, kiedy pokrzywdzony siedział na kanapie albo gdy leżał w łóżku oraz w piwnicy, należącej do oskarżonego. Oskarżony zabronił wnukowi opowiadania o tych zdarzeniach innym osobom. W 2012 roku do mieszkania przy ul. (...) w G. wprowadziła się E. K. wraz z synem - pokrzywdzonym K. K. (1) ( ur. (...) ). K. K. (1) oraz N. B. zostali dobrymi kolegami. Ich matki również zawarły bliską znajomość. N. B. i K. K. (1) spędzali ze sobą dużo czasu, bawiąc się razem zarówno na podwórku, jak i w swoich mieszkaniach. W tym czasie, często opiekę nad chłopcami sprawował B. B. (1) , który korzystając z okazji zaczął molestować ich seksualnie. Oskarżony - zarówno N. , jak i K. - wkładał do majtek rękę, po czym dotykał ich członki oraz pośladki. Zdarzało się, że oskarżony przytrzymywał przy tym obu chłopców od tyłu za ramiona oraz tyłów, stosując w ten sposób przemoc wobec małoletnich pokrzywdzonych, w sposób uniemożliwiający im ucieczkę. B. B. (1) dotykał pokrzywdzonych także przez spodnie i majtki w okolicy krocza i pośladków. Takie zachowania oskarżonego miały miejsce względem wnuka N. B. zarówno wtedy, gdy N. przebywał z kolegą K. K. (1) , jak i gdy był sam z oskarżonym – dziadkiem, natomiast takie zachowania oskarżonego względem K. K. (1) miały zawsze miejsce w obecności drugiego małoletniego – N. , albo w piwnicy, dokąd małoletni udawali się z oskarżonym pod jakimś pretekstem, np. zabrania roweru, jak również w mieszkaniu oskarżonego, pod nieobecność innych domowników, a także w czasie zabawy na zewnątrz, np. jak sytuacja na huśtawkach. Dostęp do K. K. (1) oskarżony miał bowiem tylko wówczas, gdy małoletni K. bawił się i przebywał razem z wnukiem oskarżonego. Latem 2014 roku oskarżony, bujając na huśtawkach wnuka i K. K. (1) , kilkukrotnie dotykał ich krocza przez spodnie. Chłopcy pobiegli do E. K. , zdając jej relacje z zachowania dziadka N. na huśtawkach. E. K. o tym zdarzeniu powiadomiła A. B. oraz Ł. B. . W trakcie rozmowy z córką, B. B. (1) zaprzeczył, by taka sytuacja miała miejsce, oświadczając, iż tylko „ich bujał”. Ł. B. zdenerwował się i uderzył ojca w twarz, mówiąc, iż jest to „jego ostania szansa”, bo następny razem złoży zawiadomienie na Policję. N. B. był dzieckiem nadpobudliwym, miewał napady agresji. Nadto, zachowanie chłopca uległo nadmiernej seksualizacji. Pokrzywdzony bardzo interesował się relacjami między kobietami i mężczyznami, dotykał siebie oraz matkę w miejsca intymne. W maju 2015 roku oskarżony poznał swoją obecną partnerkę B. , z którą utrzymywał kontakty seksualne. W dniu 14 października 2015 roku (środa) w trakcie awantury wywołanej niegrzecznym zachowaniem N. B. , który rzucił jakimś przedmiotem w ekran telewizora, pokrzywdzony, w obecności pozostałych domowników: J. B. , A. B. oraz B. B. (1) , zwrócił się do dziadka, żeby na niego nie krzyczał „bo powie, co mu robił w piwnicy”. Oskarżony zaprzeczył, oświadczając, że jest to „bzdura”. Wtedy pokrzywdzony dodał, że „ jak spał z dziadkiem, to też mu to robił”, po czym zdjął spodnie wraz z majtkami i zaczął dotykać swojego krocza, przesuwając dwukrotnie dłonią w kierunku od odbytu do genitaliów, oświadczając przy tym „tak mi robił”. Oskarżony, widząc zachowanie wnuka, wybiegł z domu. N. B. zaczął płakać, prosząc mamę, żeby nie zgłaszała tego na Policję, bo dziadka zamkną w więzieniu i on już nigdy go nie zobaczy. A. B. o tym zdarzeniu telefonicznie poinformowała brata Ł. B. , prosząc go o opiekę nad synem, ponieważ musiała udać się do pracy, na nocną zmianę. Na drugi dzień pokrzywdzony nie poszedł do szkoły. A. B. zamierzała udać się z nim do psychologa oraz zastanowić się nad dalszym działaniem. W tym czasie pokrzywdzona naradzała się z członkami rodziny: J. B. , T. B. i J. D. oraz bliską znajomą K. K. (2) . A. B. o tym, że oskarżony dotykał N. , poinformowała również E. K. , zwierzając się jej, iż ona również była wykorzystywana seksualnie przez ojca. K. K. (1) opowiedział matce, że był świadkiem, jak w piwnicy oskarżony stawał za N. , po czym obejmował go jedną ręką, zaś drugą rękę wkładał mu z tyłu i z przodu w spodenki i majtki oraz, że dotykał N. przez spodnie za krocze. K. K. (1) przyznał także, że B. B. (1) kilka razy dotykał przez spodnie jego członka. K. K. (1) opowiadał o tym niechętnie, udzielał mało informacji, będąc bardzo zawstydzonym. Kilka dni później, N. B. podbiegł do matki i chwycił ją za krocze, mówiąc, że „udaje dziadka”. Pokrzywdzony kontynuował to działanie do czasu, gdy matka usiadała na kanapie, uniemożliwiając mu dostęp do swoich miejsc intymnych. Wtedy to N. przykucnął przy jej nogach i pochylając się w stronę jej krocza, powiedział: „pocałuję cię w dydolka, żeby go wydostać”. Takie sytuacje powtórzyły się jeszcze kilkukrotnie, a pokrzywdzony komunikował przy tym, że: „pocałuje cię w dydolka, żeby go wydostać”, lub „chodź zrobimy żeby był duży”. A. B. udała się z pokrzywdzonym do psychologa, która stwierdziła, że przed sprawą karną nie podejmie się terapii, bo mogłaby wpłynąć na treść jego przyszłych zeznań. W domu panowała napięta atmosfera z uwagi na fakt, iż część członków rodziny krytykowała pokrzywdzoną za zgłoszenie sprawy wykorzystywania seksualnego N. organom ścigania, robiąc jej z tego powodu awantury. W związku z tym A. B. wraz z synem wyprowadziła się i zamieszkała w mieszkaniu wuja - T. B. , brata oskarżonego. Ostatecznie, w dniu 21 października 2015 roku, A. B. złożyła w KPP G. zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, przedstawiając wówczas jedynie zachowanie oskarżonego względem jej syna N. B. . W dniu 27 października 2015 roku, w trakcie przesłuchania przez prokuratora, A. B. zeznając w charakterze świadka przyznała, iż ona również jako dziecko była wykorzystywana seksualnie przez ojca. Oskarżony B. B. (1) , syn Z. i J. z domu J. , urodził się (...) w G. . Oskarżony ma 53 lata, posiada wykształcenie podstawowe, z zawodu jest stolarzem. Oskarżony od 15 lat jest rozwiedziony, z małżeństwa posiada dwoje pełnoletnich i samodzielnych dzieci: syna Ł. B. w wieku 23 lat oraz córkę A. B. w wieku 26 lat. Przed osadzaniem w areszcie śledczym B. B. (1) nie pracował, utrzymywał się ze świadczenia rentowego w wysokości ok. 700 zł. Oskarżony nie posiada majątku. W areszcie śledczym przebywa jako tymczasowo aresztowany od dnia 31 października 2015r. Oskarżony był karany sądownie. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 3 listopada 2004 roku, sygn. akt II K 390/04, został uznany za winnego czynu polegającego na tym, że w dniu 3 lipca 2004 roku w G. , wykorzystując nadarzającą się sposobność, zapraszając do swojego pokoju pod pretekstem oglądania bajek doprowadził małoletnią K. B. ur. (...) do poddania się czynności seksualnej polegającej dotykaniu ręką po kroczu pokrzywdzonej, tj. przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. i skazany na karę 2 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Karę pozbawienia wolności orzeczoną w sprawie II K 390/04, oskarżony odbył w okresie od 7 lipca 2004 roku do 26 listopada 2004 roku i w okresie od 22 czerwca 2005 roku do 1 grudnia 2007 roku. Zgodnie z orzeczeniem Obwodowej Komisji Lekarskiej z dnia 19 października 1994 roku oskarżony został zakwalifikowany do II grupy inwalidzkiej. B. B. (1) pobiera rentę z tytułu niezdolności do pracy. Z kolei z orzeczenia (...) ds. Orzekania o Niepełnosprawności z dnia 28 kwietnia 2011 roku wynika, że oskarżony został zaliczony do osób o lekkim stopniu niepełnosprawności, która datuje się u niego od chwili urodzenia. Oskarżony B. B. (1) był leczony z rozpoznaniem: epilepsji, zaburzeń adaptacyjnych, upośledzenia lekkiego, zespołu zależności alkoholowej, reakcji dezadaptacyjnej depresyjnej, zaburzeń nastroju. W okresie od 1 marca 1993 roku do 27 marca 1993 roku oskarżony był hospitalizowany w Szpitalu w G. na Oddziale Neurologicznym z powodu epilepsji. Nadto, w 2005 roku, w okresie od 4 lutego do 11 marca i od 21 marca do 25 marca oraz w okresie od 14 lipca 2009 roku do 30 lipca 2009 roku i od 19 lutego 2010 roku do 5 marca 2010 roku oskarżony był leczony w Szpitalu (...) w G. , na Oddziale Psychiatrycznym, z rozpoznaniem: zaburzeń adaptacyjnych na podłożu upośledzenia umysłowego lekkiego, padaczki, zespołu zależności alkoholowej, reakcji dezadaptacyjnej depresyjnej, zaburzeń nastroju z komponentą reaktywną u osoby z upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim. Poza tym oskarżony w dniach od 29 stycznia do 3 lutego 2004 roku przebywał w szpitalu w G. na Oddziale Chorób Wewnętrznych, z rozpoznaniem neuralgii międzyżebrowej i epilepsji. W dniu 28 października 2015 roku lekarz rodzinny wystawił oskarżonemu skierowanie do szpitala psychiatrycznego, w związku z wystąpieniem u niego myśli samobójczych. Z kolei z wywiadu środowiskowego sporządzonego przez kuratora sądowego na potrzeby niniejszego postępowania karnego wynika, że oskarżony przed osadzeniem w areszcie zamieszkiwał razem z matką J. B. oraz córką A. B. , synem Ł. B. i wnukiem N. B. . Według matki oskarżony jest dobrym ojcem i dziadkiem, łożył na utrzymanie domu. J. B. w trakcie wywiadu wskazała, iż oskarżony nadużywa alkoholu, nie będąc przy tym agresywny. Oskarżony według kuratora posiada przeciętną opinią w miejscu zamieszkania wśród sąsiadów, którzy spostrzegają go jako osobę przejawiającą skłonności do nadużywania alkoholu, ale niekonfliktową (k.141-142). Oskarżony B. B. (1) został zatrzymany w dniu 31 października 2015 roku o godzinie 9.30. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Gnieźnie z dnia 31 października 2015 roku, sygn. akt II Kp 999/15, zastosowano wobec B. B. (1) środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, tj. od dnia 31 października 2015 roku do dnia 29 stycznia 2015 roku. Tymczasowe aresztowanie wobec oskarżonego następnie przedłużano na etapie postępowania sądowego, także po wydaniu nieprawomocnego wyroku. Oskarżony został osadzony w Areszcie Śledczym w Ś. W. . Z opini Dyrektora Aresztu Śledczego o oskarżonym B. B. (1) , sporządzonej na potrzeby niniejszego postępowania wynika, że zachowanie oskarżonego w czasie pobytu w areszcie jest niestabilne, prezentuje on nastrój zmienny i został zakwalifikowany do kategorii osadzonych zagrożonych samobójstwem. W związku z czym stosowany jest wobec oskarżonego wzmożony nadzór penitencjarno-ochronny, nadto areszt odbywa on w celi monitorowanej. Oskarżony przyznał się do częstych kontaktów z alkoholem, od którego czuje się uzależniony, prezentuje jednak słaby wgląd we własne uzależnienie. Według opiniodawcy wymaga on odziaływań w tym zakresie. Osadzony był konsultowany psychiatrycznie, w trakcie badania zdiagnozowano u niego zaburzenia nastroju w przebiegu osobowości nieprawidłowej, upośledzenie umysłowe i uzależnienie od alkoholu. W opinii wskazano, iż z analizy akt archiwalnych wynika, iż u oskarżonego w 2008 roku zdiagnozowano upośledzenie umysłowe stopnia lekkiego, uzależnienie od alkoholu oraz zachowania pedofilne. Osadzony był objęty programem terapeutycznym dla sprawców przestępstw na tle seksualnym. W ramach odziaływań oskarżony uczęszczał na spotkania grupy AA. W trakcie tymczasowego aresztowania oskarżony odnosi się w sposób regulaminowy do przełożonych, w gronie współosadzonych funkcjonuje poprawnie. B. B. (1) , dotychczas nie był nagradzany regulaminowo, ani karany dyscyplinarnie. Oskarżony nie identyfikuje się z podkulturą przestępczą, zaś do popełnionych czynów odnosi się bezkrytycznie. W czasie aresztowania oskarżony dokonał samouszkodzenia w postaci wydrapania na ręce litery B., które to zachowaniem miało charakter emocjonalny i zostało dokonane w celu rozładowania napięcia. Oskarżony nie jest zatrudniony w warunkach penitencjarnych. B. B. (1) korzysta z pomocy członków rodziny: brata, siostry i bratanka. (k. 255-256). Z opinii o stanie zdrowia osoby pozbawionej wolności z dnia 16 lutego 2016 roku wynika, że oskarżony w wywiadzie lekarskim podawał, iż cierpi na nadciśnienie tętnicze, chorobę wrzodową żołądka, wysoki cholesterol, przeszedł zawał mięśnia sercowego w 2010 roku oraz że leczył się w szpitalu psychiatrycznym. W dniu 7 listopada 2015 roku B. B. (1) był konsultowany psychiatrycznie, w trakcie której to konsultacji zgłosił, że leczył się psychiatrycznie od dziecka, miewał myśli samobójcze, doznawał halucynacji, dawno nie był u lekarza psychiatry. Psychiatra ocenił zachowanie oskarżonego jako prawdopodobną symulację, zaburzenia nastroju w przebiegu osobowości nieprawidłowej, zespół zależności alkoholowej, zalecając kontrolę przyjmowanych leków. Nadto, oskarżony zgłosił się do ambulatorium z powodu bólów głowy i kolan oraz bezsenności. W dniu 26 listopada 2015 roku oskarżony dokonał samookaleczenia, a mianowicie na przedramieniu wyciął literę B. Oskarżony przyjmuje następujące leki: A. , P. , B. , S. , H. , H. , C. , A. , P. , K. . W opinii o stanie zdrowia osoby pozbawionej wolności, jako rozpoznanie, wpisano osobowość paranoiczną, wskazując, iż oskarżony może być leczony w zakładzie karny. W toku postępowania przygotowawczego, w związku z zaistniałymi wątpliwościami co do stanu zdrowia psychicznego oskarżonego, stwierdzonym u niego wcześniej upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim oraz z uwagi na charakter czynów w celu stwierdzenia, czy nie występują u niego zaburzenia preferencji seksualnych, B. B. (1) poddano badaniu sądowo - psychiatryczno - seksuologicznego i psychologicznemu przez dwóch biegłych lekarzy psychiatrów oraz psychiatrę- seksuologa, z udziałem psychologa. W postępowaniu przygotowawczym biegli psychiatrzy: A. S. i A. de R. i biegły psychiatra – seksuolog M. S. oraz biegła psycholog A. G. badali oskarżonego jednokrotnie w dniu 14 grudnia 2015 roku, wydając pisemną opinię sądowo – psychiatryczno – seksuologiczno – psychologiczną z dnia 20 grudnia 2015 roku. Biegli w opini tej nie stwierdzili u oskarżonego choroby psychicznej, rozpoznali natomiast upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim i organiczne zaburzenia osobowości oraz zespół zależności alkoholowej. Według biegłych oskarżony in tempore criminis miał ograniczoną w stopniu nieznacznym zdolność rozpoznania znaczenia zarzucanych mu czynów oraz pokierowania swoim postępowaniem, tj. nie zachodzą warunki z art. 31 § 1 i 2 k.k. Biegli, wskazali, iż u B. B. (1) , w świetle zarzucanych mu czynów, nie można stwierdzić zaburzeń preferencji seksualnych, w tym pedofilii preferencyjnej, zaznaczając, iż jeżeli doszło do zachowań zarzucanych oskarżonemu, to zachowania te określić można jako czyny pedofilne zastępcze. W ocenie biegłych, zdolność kontroli popędu seksualnego przez oskarżonego B. B. (1) jest obniżona z uwagi na prezentowane deficyty intelektualne i dysfunkcje w ośrodkowym układzie nerwowym. Zdaniem biegłych aktualny stan zdrowia psychicznego B. B. (1) pozwala na jego uczestnictwo w czynnościach procesowych, jednak nie jest on zdolny do samodzielnej oraz rozsądnej obrony. We wnioskach pisemnej opinii z dnia 20 grudnia 2015 roku biegli podali, że na uzależnienie oskarżonego od alkoholu wskazuje wzorzec przyjmowania przez niego alkoholu, wytworzona tolerancja, objawy abstynencyjne, picie ciągami, uporczywe przyjmowanie alkoholu pomimo dowodów jego szkodliwych następstw. Z kolei diagnozę upośledzenia umysłowego u oskarżonego biegli postawili na podstawie analizy jego linii życiowej, załączonej dokumentacji medycznej zawartej w aktach sprawy oraz przeprowadzonego badania psychiatrycznego. Biegli wyjaśnili, że upośledzenie umysłowe to pierwotna dysfunkcja mózgu polegająca na obniżeniu sprawności intelektualnej oraz zaburzeniach zachowania wynikających z tych deficytów. Biegli dodali, że obniżeniu sprawności intelektualnej towarzyszą zaburzenia innych funkcji psychicznych, zwłaszcza emocji i popędów, zaś niedostateczna kontrola intelektualna popędów, w tym popędu seksualnego oraz emocji u osób upośledzonych powoduje, iż może dochodzić do przekraczania norm społecznych podczas ekspresji i zaspokajania potrzeby seksualnej. Biegli stwierdzili, iż badania psychologiczne wykazały, że na pierwotne deficyty poznawcze u oskarżonego nałożyło się jeszcze wtórne uszkodzenie OUN jako wynik przewlekłego schorzenia neurologicznego, a mianowicie padaczki oraz prawdopodobnie przewlekłego nadużywania alkoholu. Biegli wyjaśnili, że organiczne zaburzenia osobowości charakteryzują się nieprawidłowościami szczególnie w zakresie wyrażania emocji, potrzeb i impulsów, obserwuje się z reguły występowanie takich cech, jak: zmienne zachowanie emocjonalne z łatwym przechodzeniem do wybuchów złości i agresji, zaburzenia procesów poznawczych w postaci np. deficytów funkcji pamięciowych, nadmierna podejrzliwość, spłycenie uczuciowości wyższej w postaci braku wrażliwości na uczucia i potrzeby innych osób czy także zmienione zachowania seksualne. Biegli podali, że organiczne zmiany OUN zachodzą w wolno postępującym procesie, prowadzącym m.in. do osłabienia kontroli, szczególnie w zakresie wyrażania emocji, potrzeb i popędów, w tym popędu seksualnego. W związku z powyższym biegli zaznaczyli, iż B. B. łatwiej o realizowanie swoich potrzeb bez zważania na następstwa społeczne i zasady. Biegli wskazali, iż na podstawie przeprowadzonego badania sądowo-psychiatrycznego oraz dokładnej analizy linii życiowej oskarżonego nie można postawić u B. B. (1) diagnozy schizofrenii paranoidalnej czy innej choroby psychicznej o charakterze psychozy. Biegli zwrócili uwagę, iż B. B. (1) nie prezentował w trakcie badania żadnych objawów psychotycznych, nadto w trakcie wcześniejszego leczenia psychiatrycznego oskarżonego nie diagnozowano psychozy. Zdaniem biegłych, deklarowane przez oskarżonego doznania omamów słuchowych miały prawdopodobnie charakter przemijających zaburzeń spostrzegania, będących wynikiem przewlekłego nadużywania alkoholu. Nadto, biegły seksuolog, opierając się na danych z akt sprawy, przeprowadzonego jednorazowego badania psychiatryczno- seksuologicznego w warunkach ambulatoryjnych oraz analizy rozwoju psychoseksualnego nie rozpoznał u oskarżonego B. B. (1) zaburzeń preferencji seksualnych (parafilii). Biegły wytłumaczył, iż do parafilii należą wszystkie zaburzenia preferencji seksualnych, którym specyficzne objawy towarzyszące nadają charakter chorobowy. Biegły dodał, że przez pojęcie parafilii rozumie się współcześnie stan eroto-seksualnej zależności od szczególnego, nieakceptowanego społecznie bodźca, niezbędnego do uzyskania podniecenia seksualnego, sprawności seksualnej lub (i) satysfakcji, wskazując, że w przypadku pedofilii tym bodźcem jest ciało dziecka w okresie przedpokwitaniowym lub we wczesnym okresie pokwitania, a zatem oznacza to, że zdolność do uzyskania podniecenia seksualnego, sprawności i satysfakcji seksualnej jest uzależniona od tego, czy dana osoba podejmuje kontakt seksualny z dzieckiem czy też nie. Biegły wyjaśnił, że w przypadku pedofilii preferencyjnej angażowanie lub fantazjowanie o angażowaniu się w aktywność seksualną z dziećmi jest stałym, wyłącznym bądź dominującym sposobem osiągania podniecenia seksualnego i orgazmu, wskazując, że szczegółowa analiza zachowania dorosłego człowieka podczas czynu pedofilnego pozwala zwykle uzyskać wyjaśnienie czy mamy do czynienia z zachowaniem pedofilnym motywowanym pedofilią, czy też z motywacją zastępczą (sytuacyjną). Biegły podał, że w zastępczych czynach pedofilnych dorosły człowiek realizuje swój popęd z dzieckiem najczęściej z konieczności, ponieważ z różnych powodów ma utrudniony lub uniemożliwiony kontakt seksualny z partnerem dojrzałym, dziecko w tych przypadkach stanowi substytut dorosłej osoby, a zatem o pedofilii zastępczej mówimy wtedy gdy np. frustracja potrzeby seksualnej, przy jednocześnie (wynikającej z różnych przyczyn), braku seksualnej relacji z preferowaną dojrzałą partnerką prowadzi do skierowania popędu w kierunku osoby małoletniej jako łatwiejszego do zdobycia obiektu seksualnego. Biegły stwierdził, że czynnikiem usposabiającym do rozwoju skłonności pedofilnych są wszelkie zaburzenia utrudniające prawidłowy kontakt seksualny z partnerem dojrzałym (np. zaburzenia sprawności seksualnej, poczucie mniejszej wartości seksualnej) oraz zaburzenia obniżające siłę hamulców psychicznych (alkoholizm, uszkodzenie OUN czy upośledzenie umysłowe, które w tym przypadku występuje). Omawiając rozwój i funkcjonowanie psychoseksualne B. B. (1) , biegły seksuolog podał, że należy zaznaczyć, iż w domu rodzinnym oskarżonego nie podejmowano w sposób otwarty i bezpośredni tematów związanych z dojrzewaniem i seksualnością człowieka. Biegły zwrócił uwagę, iż B. B. (1) posiada niewielką, podstawową wiedzę dotyczącą seksualności, natomiast proces dojrzewania płciowego u niego przebiegał zgodnie z normą wiekową, brak jest wyraźnych nieprawidłowości w okresie rozwoju psychoseksualnego (w tym doświadczeń o charakterze traumatyzującym). Biegły podkreślił, że B. B. (1) identyfikuje się z płcią męską i heteroseksualną orientacją płciową, podejmował on udane kontakty seksualne z dorosłymi kobietami, ze związku małżeńskiego ma dzieci. Biegły ocenił, że kobiety dojrzałe, z w pełni wykształconymi cechami płciowymi są dla badanego preferowanymi adresatkami realizacji jego potrzeb seksualnych, a kilkuletnie pożycie małżeńskie ocenia on jako udane, wystarczające do zaspokajania jego potrzeb seksualnych. Biegły zaznaczył, że po rozpadzie małżeństwa oskarżonego doszło do deprywacji tych potrzeb i do narastania frustracji potrzeby seksualnej, a popęd seksualny przez wiele lat zaspokajał on głównie poprzez zachowania masturbacyjne. W ocenie biegłego dochodzi wówczas także do skierowania popędu w kierunku łatwiej dostępnych obiektów w postaci osób małoletnich. Biegły stwierdził, że wysoki udział dewiacyjnych zachowań u oskarżonego w puli wszystkich zachowań seksualnych, ich utrwalony i dominujący charakter, na który wskazuje wcześniejsza karalność i przynajmniej dziewięcioletni okres objęty zarzutami w niniejszym postępowaniu oraz dynamika cyklu dewiacyjnego, a mianowicie przekroczenie nie tylko bariery wieku ale też płci, pozwalają przypuszczać, iż istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez niego czynów o podobnym charakterze w przyszłości. W ocenie biegłych B. B. (1) wymaga stałej opieki seksuologiczno-psychologicznej, która wykształci u niego mechanizmy umożliwiające mu kontrolę swoich zachowań seksualnych i zapobiegnie pogłębianiu się dewiacyjnych zachowań. Biegli podsumowując wskazali, iż czynnikami, które mogły mieć wpływ na dokonanie zarzucanych czynów B. B. (1) były: upośledzenie umysłowe, uszkodzenie OUN, możliwe dłuższe stany wstrzemięźliwości i niezaspokojone potrzeby seksualne. Zdaniem biegłych, uwzględniając postawione rozpoznania i etiologię zarzucanych B. B. (1) przestępstw, należy uznać, iż oskarżony miał zdolność rozpoznania znaczenia zarzucanych mu czynów oraz pokierowania swoim postępowaniem, ograniczoną w stopniu nieznacznym, tj. nie zachodzą warunki z art. 31 § 1 i 2 k.k. Na rozprawie głównej w dniu 8 marca 2016 roku biegły M. S. , uwzględniając przebieg rozprawy, treść złożonych wyjaśnień przez oskarżonego, a także opinię o jego stanie zdrowia sporządzoną w areszcie śledczym, podtrzymał opinię pisemną z dnia 20 grudnia 2015 roku. Biegły seksuolog podkreślił, iż nie ma podstaw, po przeprowadzonym badaniu, do rozpoznania u oskarżonego zaburzeń preferencji seksualnych o charakterze pedofilii preferencyjnej. Biegły wskazał, iż jeżeli doszło do zachowań zarzucanych oskarżonemu, to możemy mówić o zachowaniach pedofilnych zastępczych, wynikających, według oceny zespołu powałach biegłych, z obniżonej sprawności poznawczej, społecznej, zaburzonej samokontroli emocji i popędów, wynikających z postawionych rozpoznań psychiatrycznych oraz czynników na tle psychologicznym w postaci narastającej frustracji potrzeby seksualnej oraz niejako czynników sytuacyjnych w postaci dostępności osób małoletnich. Biegły naświetlił także przebieg terapii sprawców preferencyjnych, u których rozpoznano pedofilię lub zaburzenia preferencji seksualnych, podając, iż według aktualnie obowiązującej wiedzy polega ona na farmakoterapii czyli lekach obniżających popęd seksualny oraz przede wszystkim psychoterapii w nurcie behawioralno – poznawczym. Biegły zaznaczył jednak, iż aby taka terapia przyniosła efekty, to przede wszystkim sprawca jej poddany musi mieć określone kompetencje intelektualne, a przed wszystkim mieć motywację i gotowość do zmiany i podjęcia systematycznego leczenia i współpracy z terapeutami. Zdaniem biegłego w przypadku oskarżonego B. B. (1) jest wskazana terapia nie tylko psychologiczno - seksualna, ale również opieka psychiatryczna, dodając, iż jeżeli miałby oceniać w chwili obecnej jej tryb, to sugerowałby opiekę w warunkach zamkniętych. W ocenie biegłego przemawia za tym brak gotowości do leczenia, poprzednia karalność i niesystematyczne przyjmowanie leków w warunkach wolnościowych, brak pomocy rodziny i kontroli nad przyjmowaniem farmakoterapii. Zdaniem biegłego, ocena zasadności stosowania środków zabezpieczających odnosi się do sprawców, wobec których opiniowano niepoczytalność bądź ograniczenia poczytalności w stopniu znacznym, co nie ma miejsca w tym przypadku. Biegły wyjaśnił, iż ocena stopnia poczytalności oznacza ocenę znaczenia i złożoności czynu w stosunku do głębokości deficytów intelektualnych, a w przypadku czynów afektywnych - siły bodźca, reakcji sprawcy i zdolności do samokontroli. Biegły podkreślił, iż biorąc pod uwagę przeprowadzone badania sądowo – psychiatryczne oraz przeszłość oskarżonego, to ocenił, że poczytalność oskarżonego jest bliższa zachowanej. Biegły dodał, iż konsekwencje prawne zarzucanych czynów były dostępne w pojmowaniu intelektualnym oskarżonego, zaznaczając, iż niewątpliwe znaczenie ma zarówno jego poprzednia karalności, jak i pobyt w więzieniu. Biegły wytłumaczył, że rozpoznania, które postawili u B. B. (1) , czyli upośledzenie umysłowe i organiczne zaburzenia osobowości oznaczają zaburzenia w zakresie kontrolowania swoich potrzeb, emocji, popędu. Biegły podał, że w przypadku, gdy te objawy narastają, a ich głębokość zaburza funkcjonowanie (społeczne i prawne) takiej osoby w jakikolwiek sposób, to wtedy należy włączyć odpowiednie leczenie. Zdaniem biegłego niewątpliwie oskarżony powinien być objęty odpowiednimi oddziaływaniem już w okresie odbywania ewentualnej kary pozbawienia wolności, zaznaczając, że ocena czy i w jaki sposób opieka ma być przeprowadzona w warunkach wolnościowych po odbyciu ewentualnej kary, zależy od współpracy oskarżonego z terapeutami, cyklicznej opinii biegłych i sądu penitencjarnego. Biegły stwierdził, iż czyny zarzucane oskarżonemu są wynikiem upośledzenia umysłowego, narastających i postępujących zmian organicznych OUN, braku prowadzenia w okresie objętymi zarzutami uregulowanego życia seksualnego. Biegły podał, iż biorąc pod uwagę część czynników statycznych i dynamicznych, które można zastosować w przypadku zachowań pedofilnych o charakterze zastępczym oraz poprzednią karalność, czynniki obciążające w postaci zaburzeń psychiatrycznych, to oceniając - w skali trzy stopniowej: poziom niski, średni i wysoki - oceniłby prawdopodobieństwo popełnia przez oskarżonego ponownie podobnych czynów z zakresu przeciwko wolności seksualnej osób małoletnich jako wysokie. Biegły podkreślił, iż leczenie służy temu, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo podejmowania czynów o podobnym charakterze w przyszłości, zaś najważniejsza jest motywacja, chęć i gotowość podjęcia terapii. Biegły psychiatra A. de R. na rozprawie w dniu 8 marca 2016 roku podtrzymał pisemną opinię z dnia 20 grudnia 2015 roku, oświadczając, iż podziela wszystkie twierdzenia biegłego M. S. złożone na rozprawie. Biegły dodał jedynie, że z uwagi na przerwanie poprzedniej terapii przez oskarżonego, trudno w tej chwili mówić o jego motywacji do leczenia, zwłaszcza, iż werbalizuje myśli samobójcze, co oznacza brak motywacji. Zdaniem biegłego wskazuje to na konieczność podjęcia w stosunku do oskarżonego kompleksowej terapii. Biegły wyjaśnił, że oskarżony przyjmuje leki internistyczne, stosowane w związku z chorobą niedokrwienną serca i nadciśnieniem oraz leki z kategorii leków stosowanych w leczeniu psychiatrycznym tj. chloroprotixen, haloperidol i hydroxyzyna, które mają działanie uspokajające. Biegła psychiatra A. S. na rozprawie w dniu 8 marca 2016 roku podtrzymała pisemną opinnię z dnia 20 grudnia 2015 roku, wskazując, iz w pełni zgadza sie z wypowiedziami biegłego psychiatry i biegłego psychiatry -seksuologa. Biegła psycholog A. G. na rozprawie głównej w dniu 8 marca 2016 roku także podtrzymała pisemną opinię wydaną wspólnie z psychiatrami: A. de R. i A. S. oraz psychiatrą seksuologiem M. S. . W swoich zeznaniach biegła podniosła, że podziela opinie ustne pozostałych biegłych, dodając, iż podobnie, jak wskazał biegły M. S. uważa, że motywacja do podjęcia psychoterapii powinna być w znacznej części osobista, jednak oddziaływania psychologiczne mogą polegać również na motywowaniu do podjęcia terapii, trwania w tej terapii oraz podejmowania zmian. Biegła stwierdziła, że biorąc pod uwagę wypowiedzi biegłego P. S. dotyczące osobowości oskarżonego oraz poziomu jego funkcji intelektualnej można przyjąć, że wymagał on będzie zarówno motywowania do przyjmowania farmakoterapii, jak i kontroli w tym zakresie. Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o następujące dowody: 1. częściowo wyjaśnienia oskarżonego ( k. 308-312, k. 61-62, k. 70, k. 91-92 w zw. z 309, k. 324), 2. zeznania świadków : ⚫ A. B. (k. 317-323, k. 2-4 zbiór „C” obecnie k. 297-299 zw. z k. 322, k. 20-23 zbiór „C”, obecnie k. 297-299 zw. z k. 322), ⚫ częściowo E. K. (k. 345-349, k. 11-13 zbiór „C”, obecnie k. 329-331 zw. z k. 347), ⚫ częściowo K. C. (k. 345, k. 349-351, k. 122-123 zbiór „C”, obecnie k. 338-339 w zw. z k. 351), ⚫ Ł. B. (k. 352-k. 355, k. 39-40 zbiór „C”, obecnie k. 341-342), ⚫ M. J. (k. 379-382), ⚫ K. K. (2) (k. 382-283, k. 108-109 zbiór C obecnie k. 371-372), ⚫ N. B. (k. 50-52 w zw. z k. 375-376 oraz nagranie przesłuchania świadka w dniu 30 października 2015 roku stanowiące załącznik do protokołu przesłuchania świadka i odtworzone na rozprawie k. 375-376), ⚫ częściowo K. K. (1) (k. 48-49, k. 52 w zw. z k. 375-376 oraz nagranie przesłuchania świadka w dniu 30 października 2015 roku stanowiące załącznik do protokołu przesłuchania świadka i odtworzone na rozprawie k. 375-376), 3. zgromadzone w sprawie dokumenty , ujawnione na rozprawie w trybie art. 393 § 1 – 3 k.p.k. i art. 394 § 1 i 2 k.p.k. (k. 383-384) w postaci: ⚫ notatki urzędowej z dnia 21 października 2015 roku (k. 1), ⚫ odpisu skróconego aktu urodzenia K. K. (1) (k. 24), ⚫ odpisu skróconego aktu urodzenia N. B. (k. 25), ⚫ kart karnej oskarżonego B. B. (1) (k. 53-54, k. 78-79), ⚫ protokołu zatrzymania oskarżonego B. B. (1) z dnia 31 października 2015 roku (k. 58), ⚫ protokołu z przebiegu badania stanu trzeźwości oskarżonego B. B. (1) z dnia 31 października 2015 roku (k. 60), ⚫ zawiadomienia o przyjęciu tymczasowo aresztowanego z dnia 2 listopada 2015 roku (k. 75), ⚫ wypisu z orzeczenia z dnia 19 października 1994 roku Komisji Lekarskiej ds. Inwalidztwa i Zatrudnienia (k. 82), ⚫ skierowania do szpitala z dnia 28 października 2015 roku (k. 83), ⚫ orzeczenia o stopniu niepełnosprawności oskarżonego B. B. (1) z dnia 28 kwietnia 2011 roku (k. 84), ⚫ karty informacyjnej leczenia szpitalnego oskarżonego B. B. (1) w okresie od 19 lutego 2010 roku do 5 marca 2010 roku (k. 85), ⚫ karty informacyjnej leczenia szpitalnego oskarżonego B. B. (1) w okresie od 29 stycznia 2004 roku do 3 lutego 2004 roku (k. 86), ⚫ informacji o pobytach i orzeczeniach oskarżonego B. B. (1) z Aresztu Śledczego w Ś. W. . (k. 134-137), ⚫ informacji z Aresztu Śledczego w Ś. W. . wraz z notatka służbową z dnia (k.138-139), ⚫ wywiadu środowiskowego sporządzonego przez kuratora sądowego z dnia 24 listopada 2015 roku (k. 141-142), ⚫ listu oskarżonego z dnia 30 listopada 2015 roku (k. 144), ⚫ odpisu wyroku z dnia 3 listopada 2004 roku Sądu Rejonowego w Gnieźnie, sygn. akt II K 390/04 wraz z obliczeniem kary (k. 181-182), ⚫ danych osobo-poznawczych oskarżonego B. B. (1) zebranych w trybie 213 § 1 k.p.k. (k. 183), ⚫ informacji o dochodach oskarżonego B. B. (1) (k. 189), ⚫ nagrania przebiegu przesłuchania świadków: N. B. i K. K. (1) na jednej płycie DVD-R, odtworzone podczas rozprawy głównej (k. 52 zbiór „C” w zw. z k. 375-376), ⚫ kserokopii listu oskarżonego z dnia 27 stycznia i 1 lutego 2016 roku (k. 244), ⚫ informacji Dyrektora Aresztu Śledczego w Ś. W. . z dnia 11 lutego 2016 roku (k. 247) , ⚫ pisemnych oświadczeń o odmowie składania zeznań w trybie art. 182 § 1 k.p.k. świadków: T. B. , B. B. (4) , S. B. , J. B. , J. D. (k. 253-254, k. 116-117, k. 235, k. 31, k. 80 załącznika adresowego w zw. z k. 345, w zw. z k. 374 w zw. z k. 383-394) ⚫ opinii o oskarżonym B. B. (1) jako tymczasowo aresztowanym z dnia 19 lutego 2016 roku wydanej przez Dyrektora Aresztu Śledczego w Ś. W. . (k. 255-256), ⚫ opinii o stanie zdrowia oskarżonego B. B. (1) z dnia 16 lutego 2016 roku wydanej przez Kierownika Absolutorium z Izba Chorych Aresztu Śledczego w Ś. W. . (k. 257), ⚫ wniosek o udostępnienie danych ze zbioru danych osobowych k. 38, ⚫ zaświadczenia lekarskiego dot. stanu zdrowia J. B. k. 341 4. opinie biegłych , ujawnione na rozprawie w trybie art. 393 i 394 k.p.k. ( k.383-384): ⚫ pisemna opinia biegłej z dziedziny psychologii D. B. z domu T. , dotycząca N. B. z dnia 4 grudnia 2015 roku wraz z opinią ustną złożoną na rozprawie k. 146-152, ⚫ pisemna opinia biegłej z dziedziny psychologii D. B. z domu T. , dotycząca K. K. (1) z dnia 4 grudnia 2015 roku wraz z opinią ustną złożoną na rozprawie (k. 154-159), ⚫ pisemna opinia sądowo – psychiatryczno – seksuologiczno - psychologiczna sporządzona przez i psychologiczna biegłych z dziedziny psychiatrii A. S. , A. de R. , biegłego z dziedziny psychiatrii i seksuologii M. S. i biegłego z dziedziny psychologii A. G. z dnia 20 grudnia 2015 roku (k. 163-175). Zaznaczyć należy w tym miejscu, że świadkowie: J. B. – matka oskarżonego, T. B. - brat oskarżonego, B. B. (4) – bratowa oskarżonego, S. B. – brat oskarżonego, J. D. – siostra oskarżonego – skorzystali przed Sądem z prawa do odmowy składania zeznań w trybie art. 182 § 1 k.p.k. w zw. z art. 186 § 1 k.p.k. , składając pisemne oświadczenia, której to formy nie kwestionowała żadna ze stron, a i Sąd z urzędu nie widział takiej potrzeby. Oskarżony B. B. (1) - zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i przed Sądem – nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym, które zasadniczo podtrzymał na rozprawie głównej, po odczytaniu w trybie art. 389 k.p.k. W swoich pierwszych wyjaśnieniach złożonych w dniu 31 października 2015 roku w postępowaniu przygotowawczym oskarżony zaprzeczył, aby dopuścił się zarzucanych mu czynów, stwierdzając „Ja tego nie zrobiłem. To jest bzdura. Ja tego nie robiłem”, dodając, iż córka „mści się na nim” za wyrzucenie jej z domu (k. 62) . Podobnie B. B. (1) wyjaśniał podczas posiedzenia w przedmiocie tymczasowego aresztowania, podając, iż jego córka się na niego „uwzięła” i „mści się” na nim za wyrzucenie z mieszkania, stwierdzając, że był jej tylko potrzebny do opieki nad wnukiem, kiedy od trzeciego roku życia zaprowadzał go do przedszkola, chodził na wizyty lekarskie, zaś pokrzywdzona w tym czasie imprezowała, przebywając poza domem (k. 70). Oskarżony został po raz kolejny przesłuchany w toku postępowania przygotowawczego w dniu 18 listopada 2015 roku, w związku z uzupełnieniem stawianych mu zarzutów. B. B. (1) również wówczas nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Oskarżony stwierdził, że małoletni pokrzywdzeni wmawiają sobie, że sytuacje opisane w zarzutach miały miejsce, opowiadają to „z zemsty”. Oskarżony wytłumaczył, iż córka również pomawia go „z zemsty”, bo wraz z matką wyrzucił ją z mieszkania, zarzucając jej niewłaściwą opiekę nad synem N. . B. B. (1) zaprzeczył, że był świadkiem ujawnienia przez wnuka molestowania seksualnego, zaś w trakcie awantury związanej z rzuceniem przez wnuka jakimś przedmiotem w telewizor, był poza domem. Oskarżony wyjaśnił, iż pokrzywdzona wyprowadziła się wraz z synem z domu na osiedle (...) w G. , a następnie wyjechała do P. , z powodu pobicia przez brata Ł. B. . Oskarżony wyjaśnił w jaki sposób sprawował opiekę nad wnukiem, jednocześnie zarzucając pokrzywdzonej brak czasu dla syna, który przeznaczała na nocne imprezy. B. B. (1) wskazał, iż w piwnicy jedynie nakładał wnukowi ziemniaki, zaś K. K. (1) nigdy tam nie przychodził, „bo nie było takiej potrzeby”. Nadto oskarżony przedstawił okoliczności związane z jego stanem zdrowia, stwierdzonymi schorzeniami, nadużywaniem alkoholu, upośledzeniem umysłowym oraz przebiegiem leczenia, w tym odbyciem terapii seksuologicznej w ramach odbywanej kary pozbawienia wolności, poprzednią karalnością, a także zdobytym przez niego wykształceniem. Oskarżony wskazał także powody wyprowadzenia się z domu A. B. oraz syna Ł. B. , podając, że było to warunkiem spłaty zadłużenia z tytułu czynszu przez jego siostrzenicę K. oraz jej matkę, a jego siostrę - J. D. (k. 93). Na rozprawie głównej oskarżony ponownie nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, odmawiając złożenia wyjaśnień, oświadczając, że będzie odpowiadał na pytania Sądu oraz stron. Oskarżony na rozprawie głównej podtrzymał odczytane w trybie art. 389 § 1 k.p.k. wyjaśnienia z postępowania przygotowawczego, żaląc się na niewdzięczność córki, którą wychował „od niemowlaka prawie sam”, a ona stawia mu teraz zarzuty. Oskarżony w wyjaśnieniach opisał sposób wykonywania czynności związany z opieką nad swoimi dziećmi, wskazując, iż w niektórych zajęciach – takich, jak np. kąpiel córki, po ukończeniu przez nią czwartego roku życia, czy ich ubieraniu, wyręczała go matka. Oskarżony podkreślił, iż jak córka zaczęła dorastać, to nie dotykał jej w miejsca, „w które sobie nie życzyła”. B. B. (1) oświadczył, iż jego zachowanie w stosunku do małoletnich pokrzywdzonych ujęte w zarzutach, a także uzupełnione przez Prokuratora na rozprawie poprzez przyjęcie, że oskarżony stosował wobec K. K. (1) przemoc przez przytrzymywanie rękoma jego ramion oraz tułowia, jest nieprawdą. Oskarżony podał, że nigdy nie zachowywał się wobec nich „źle” np. nie dotykał ich, dodając, iż z wnukiem miał bardzo dobry kontakt, stąd nie potrafi wyjaśnić powodów pomówienia go przez obu chłopców. B. B. (1) zaprzeczył także, by spał w jednym łóżku z wnukiem. Oskarżony opisał przebieg odbywanej kary pozbawienia wolności, stosownej w tym czasie terapii seksuologicznej oraz przeciwalkoholowej. Nadto, oskarżony przedstawił okoliczności dotyczące jego związku z obecną partnerką, z którą koresponduje z zakładu karnego. W swoich wyjaśnieniach oskarżony odniósł się poza tym do aktualnego samopoczucia, stanu zdrowia - zarówno psychicznego, jak i fizycznego oraz procesu leczenia, w tym przyjmowania zaleconych leków. W ocenie Sądu wyjaśnienia oskarżonego B. B. (1) zasługują na danie im wiary jedynie w części, w której odniósł się do swojej sytuacji rodzinnej, osobistej, stanu zdrowia psychicznego oraz fizycznego, schorzeń, na które cierpi, upośledzenia umysłowego, procesu leczenia, przebiegu jego kształcenia, poprzedniej karalności, odbywanej kary pozbawienia wolność orzeczonej w sprawie II K 390/04, podjętej terapii seksuologicznej i przeciwalkoholowej bowiem w tym zakresie były one zgodne z dokumentacją zgromadzoną w niniejszej sprawie w postaci: kart karnej oskarżonego B. B. (1) (k. 53-54, k. 78-79), wypisu z orzeczenia z dnia 19 października 1994 roku Komisji Lekarskiej ds. Inwalidztwa i Zatrudnienia (k. 82), skierowania do szpitala z dnia 28 października 2015 roku (k. 83), orzeczenia o stopniu niepełnosprawności oskarżonego B. B. (1) z dnia 28 kwietnia 2011 roku (k. 84), karty informacyjnej leczenia szpitalnego oskarżonego B. B. (1) w okresie od 19 lutego 2010 roku do 5 marca 2010 roku (k. 85), karty informacyjnej leczenia szpitalnego oskarżonego B. B. (1) w okresie od 29 stycznia 2004 roku do 3 lutego 2004 roku (k. 86), informacji o pobytach i orzeczeniach oskarżonego B. B. (1) z Aresztu Śledczego w Ś. W. . (k. 134-137), wywiadu środowiskowego sporządzonego przez kuratora sądowego z dnia 24 listopada 2015 roku (k. 141-142), odpisu wyroku z dnia 3 listopada 2004 roku Sądu Rejonowego w Gnieźnie, sygn. akt II K 390/04 wraz z obliczeniem kary (k. 181-182), danych osobopoznawczych oskarżonego B. B. (1) zebranych w trybie 213 § 1 k.p.k. (k. 183), informacji o dochodach oskarżonego B. B. (1) (k. 189), opinii o oskarżonym B. B. (1) jako tymczasowo aresztowanym z dnia 19 lutego 2016 roku wydanej przez Dyrektora Aresztu Śledczego w Ś. W. . (k. 255-256), opinii o stanie zdrowia oskarżonego B. B. (1) z dnia 16 lutego 2016 roku wydanej przez Kierownika Absolutorium z Izba (...) Aresztu Śledczego w Ś. W. . (k. 257) oraz z opiniami - zarówno pisemną, jak i ustnymi - biegłych z dziedziny psychiatrii A. S. , A. de R. , biegłego z dziedziny psychiatrii i seksuologii M. S. i biegłego z dziedziny psychologii A. G. (k. 163-175). Nadto, zarówno pokrzywdzona A. B. , jak i świadek Ł. B. przyznali, iż byli wychowywani jedynie przez oskarżonego oraz babcię J. B. , która wykonywała większość obowiązków z tym związanych. Sąd dał także w całości wiarę wyjaśnieniom oskarżonego, w których przedstawił swoje zaangażowanie w opiekę nad wnukiem, bowiem były one zbieżne z zeznaniami samej pokrzywdzonej, która zaznaczyła, iż ojciec, po opuszczeniu zakładu karnego, udzielił jej pomocy oraz zaangażował się w opiekę nad wnukiem, bez którego to wsparcia nie poradziłaby sobie, co potwierdziła także świadek M. J. . Nadto, Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego, w których wspomniał o fakcie wyprowadzenia się pokrzywdzonej wraz z wnukiem z jego mieszkania bowiem było to zgodne z zeznaniami świadka A. B. oraz świadka Ł. B. . Poza tym Sąd uznał za wiarygodne wyjaśnienia oskarżonego, w których przedstawił okoliczności dotyczące jego związku z obecną partnerką, z którą koresponduje z zakładu karnego bowiem znalazły one potwierdzenie w treści listów przesyłanych przez B. B. (1) . Nadto, fakt posiadania partnerki przez dziadka, potwierdził w zeznaniach małoletni N. B. . W ocenie Sądu wyjaśnienia oskarżonego w części opisanej powyżej zasługiwały na podzielenie, wobec braku dowodów przeciwnych, które podważałyby wiarygodność oskarżonego w tym zakresie, a poza tym wyjaśnienia oskarżonego w tej części korespondowały z innymi, uznanymi za wiarygodne, dowodami, wyżej wskazanymi. Natomiast wyjaśnienia oskarżonego B. B. (1) w pozostałej części, w znacznej mierze odnośnie istoty sprawy, były zdaniem Sądu niewiarygodne, gdyż odnośnie zdarzeń będących przedmiotem zarzutów oskarżony w sposób nieudolny próbował tłumaczyć, dlaczego pokrzywdzona oraz małoletni świadkowie - N. i K. rzekomo bezpodstawnie obciążają go swoimi zeznaniami, wskazując, iż tym motywem jest zemsta ze strony córki za wyrzucenie jej z mieszkania z powodu niewłaściwej opieki nad synem. Natomiast wyjaśnienia oskarżonego, w których motywuje on powód pomówienia ze strony małoletnich pokrzywdzonych były wewnętrznie niespójne. Oskarżony, zaprzeczając zarzutom aktu oskarżenia, podał początkowo, iż chłopcy to sobie wmówili i opowiadają to z zemsty, nie potrafiąc wyjaśnić, za co mieliby się mścić, zwłaszcza K. K. (1) . Natomiast, w trakcie rozprawy oskarżony wyjaśnił, iż nie zna powodów niesłusznego oskarżenia przez pokrzywdzonych N. i K. , zaznaczając, iż z wnukiem miał bardzo dobry kontakt. Zdaniem sądu nieprawdziwe były wyjaśnienia oskarżonego, w których wskazał, iż pokrzywdzona pomówiła go z zemsty za wyrzucenie z mieszkania, bowiem z zeznań świadków: A. B. , Ł. B. oraz M. J. , bezsprzecznie wynika, iż pokrzywdzona sama opuściła mieszkanie, z powodu napiętej atmosfery oraz nasilających się konfliktów z członkami rodziny oskarżonego, którzy mieli do niej pretensje za zgłoszenie sprawy molestowania seksualnego organom ścigania. Nadto, wszyscy przesłuchani w sprawie świadkowie zeznali, iż pokrzywdzona o fakcie wykorzystywania seksualnego przez ojca informowała ich zanim wyszło na jaw zachowanie oskarżonego względem jej syna N. , a zatem przed wyprowadzeniem się z mieszkania, zajmowanego wspólnie z ojcem. Ponadto świadkowie ci wskazali, że pokrzywdzona zmuszona była pozostawiać syna pod opieką oskarżonego ponieważ pracowała, a nie - jak utrzymywał oskarżony – w celu uczestniczenia w licznych imprezach. Poza tym w tym zakresie wyjaśnienia oskarżonego charakteryzowały się wewnętrzną niespójnością, bowiem początkowo stwierdził, że wyrzucił pokrzywdzoną z mieszkania ponieważ niewłaściwe zajmowała się synem, zaś w trakcie ostatniego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym w dniu 18 listopada 2015 roku podał, iż, powodem wyprowadzenia się A. B. i Ł. B. był warunek postawiony przez jego siostrzenicę i siostrę, które spłaciły długi czynszowe. Ponadto z zeznań pokrzywdzonej i małoletniego N. B. wynika, iż oskarżony był obecny w trakcie awantury w dniu 14 października 2015 roku i widział, jak wnuk naśladuje jego zachowanie, polegające na seksualnym wykorzystywaniu. Świadkowie ci – wbrew zaprzeczeniom oskarżonego – potwierdzili poza tym, że zdarzało się, iż pokrzywdzony spał z dziadkiem w jednym łóżku. Sąd w zeznaniach pokrzywdzonych nie dopatrzył się jakichkolwiek motywów odwetu, czy próby pomówienia oskarżonego. Gdyby było tak, jak twierdzi oskarżony, to przecież pokrzywdzona, jego córka, zgłosiłaby już znacznie wcześniej organom ścigania fakt wykorzystywania seksualnego jej przez ojca, gdy tymczasem nie zgłosiła sama tego nawet w sytuacji, kiedy zdecydowała się już na zawiadomienie w sprawie małoletniego syna. Gdyby przyjąć, jak utrzymuje oskarżony, że pokrzywdzona działała z chęci zemsty, to nie dałoby się logicznie wytłumaczyć jej zachowania, kiedy to przez wiele lat ukrywała to, że ojciec wykorzystywał ją seksualnie i że nie zgłosiła od razu tego faktu organom ścigania, mimo, że opowiedziała o wykorzystywaniu jej syna, poza tym A. B. zaprzeczyła na rozprawie, aby kiedykolwiek ojciec celowo według niej dotykał jej piersi, chociażby nawet przez odzież, co spowodowało przecież wyeliminowanie tego zachowania z opisu czynu przypisanego oskarżonemu. Taka postawa świadka A. B. , która przy tym nigdy nie zaprzeczała temu, że oskarżony w ogóle był dobrym dziadkiem i dobrze zajmował się wnukiem, a poza tym zajął się nią samą i pomagał kiedy była w ciąży i po urodzeniu N. , świadczy o tym, iż – wbrew twierdzeniom oskarżonego – pokrzywdzona nie działała z chęci zemsty, ujawniając wykorzystywanie seksualne jej i jej syna przez oskarżonego, bo gdyby tak rzeczywiście było, to przecież nic nie stało na przeszkodzie, aby „dorzucić” oskarżonemu jeszcze inne zachowania, oprócz tych, które rzeczywiście były jego udziałem. Nadto podanie przez oskarżonego jako powód obciążania go czynami objętymi aktem oskarżenia, zemstę ze strony córki oraz małoletnich pokrzywdzonych, jest całkowicie nielogiczne i nie przystające do okoliczności sprawy, wręcz nieprawdopodobne. Jednocześnie zaznaczyć w tym miejscu należy, iż - jak wynika z opinii psychologa - zachowanie pokrzywdzonego N. B. w trakcie składania zeznań, z czym Sąd w pełni zgadza się, było tak spontaniczne, że matka nie byłaby w stanie wyuczyć go treści, o których powiedział i naśladowania samych zachowań, które chociażby w czasie przesłuchania demonstrował. Zachowanie pokrzywdzonego N. w czasie przesłuchania w tzw. pokoju przesłuchań przyjaznym dzieciom, widoczne na nagraniu z przesłuchania, skłania do wniosków, jak też podkreśliła biegła psycholog, że był ofiarą wieloletniego wykorzystywania seksualnego przez osobę dorosłą. Świadczy o tym nadmierna, nienaturalna dla dziecka w jego wieku seksualizacja zachować, można wręcz stwierdzić, obserwując zachowanie małoletniego na nagraniu z przesłuchania, że chciał on prezentować na sobie czy obecnej podczas przesłuchania matce, zachowania seksualnego wykorzystywania, jakich dopuszczał się wobec niego dziadek – oskarżony, tak swobodnie, jakby była to dla niego codzienność. Małoletni N. wydaje się, że nie czuł przy demonstrowaniu tych zachowań w ogóle zażenowania, wstydu, a co zdaniem Sądu świadczy o tym, jak potwierdziła też biegła, że niewątpliwie przestępcze zachowania oskarżonego trwały długo i odcisnęły ogromne piętno na psychice tego dziecka. Wskazać należy zatem, iż wyjaśnienia oskarżonego w tym względzie, to jest, że pokrzywdzeni pomówili go bezpodstawnie, są nielogiczne, niespójne i sprzeczne z innymi dowodami, jak zeznaniami pokrzywdzonej A. B. , małoletnich świadków N. B. , K. K. (1) , a także pozostałych przesłuchanych świadków: Ł. B. , M. J. , E. K. , K. C. i K. K. (2) . Dlatego Sąd nie podzielił tych wyjaśnień oskarżonego, uznając, że stanowią one jedynie nieudolną linię obrony oskarżonego i mają mu na celu pomóc w nieudolny sposób uniknąć odpowiedzialności karnej. Reasumując, Sąd zatem nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego w pozostałym zakresie, poza wyszczególnionym wyżej, a więc również odnośnie okoliczności, w tym w najistotniejszym dla sprawy zakresie, tj. co do tego, że małoletniej córce A. B. wielokrotnie wkładał rękę do jej majtek, dotykał jej w okolicy krocza, wkładał palec do jej pochwy oraz dotykał przez odzież jej pośladków, a także co do tego, że stosując przemoc wobec małoletniego wnuka N. B. przez przytrzymywanie rękoma jego ramion oraz tułowia wkładał mu rękę do jego majtek i masturbował jego członka oraz dotykał jego członka oraz pośladków, a nadto dotykał go przez odzież w okolice krocza i pośladków, a także co do tego, że stosując przemoc wobec małoletniego K. K. (1) , przez przytrzymywanie rękoma jego ramion wkładał mu rękę do jego majtek i dotykał jego członka oraz pośladków, a nadto dotykał go przez odzież w okolice krocza i pośladków czyli okolicznościach opisanych w zarzutach. W tym zakresie Sąd uznał za w pełni wiarygodne dowody przeciwne zgromadzone w sprawie, przyjmując, iż twierdzenia oskarżonego w tym zakresie były wyłącznie przyjętą przez niego linią obrony, mającą na celu uchronić go od surowej odpowiedzialności karnej związanej z popełnieniem przestępstw, których się dopuścił, a w konsekwencji zmierzały one do uniknięcia grożącej mu surowej kary. Oskarżony złożył zatem zdaniem Sądu niewiarygodne wyjaśnienia w zakresie zarzutów, które jako sprzeczne z dowodami w postaci zeznań świadków A. B. , małoletnich N. B. i K. K. (1) , Ł. B. , M. J. , E. K. , K. C. i K. K. (2) , nie zasługują na podzielenie. Sąd nie dostrzegł nadto aby zeznania świadków złożone w niniejszej sprawie – zwłaszcza małoletnich N. B. i K. K. (1) - były wynikiem zmowy, chęci obciążenia oskarżonego ponad miarę wynikającą z rzeczywistego przebiegu zdarzeń. Zważyć należy przecież, iż świadkowie ci to kilkoletnie dzieci, którym nie można zdaniem Sądu zarzucić jakiejś kalkulacji, określonej motywacji, jaką mieliby kierować się przy składaniu zeznań, wręcz przeciwnie –zachowanie świadków podczas składania zeznań – wprawdzie diametralnie różne, jeżeli chodzi o N. i K. , świadczy w ocenie Sądu właśnie o wiarygodności ich relacji, które jest szczera, spójna, logiczna i w żadnej mierze nie wynika z niej, aby małoletni dążyli do obciążenia, oskarżenia B. B. (1) o coś, czego nie zrobił. Mając na uwadze zachowanie N. B. , kiedy również podczas przesłuchania prezentował zachowania dziadka względem niego, w ogóle mając na względzie tą nadmierną seksualizację zachowań chłopca, zdaniem Sądu wykluczyć należy jakikolwiek wpływ osób dorosłych, w szczególności matki chłopca, na treść złożonych przez małoletniego świadka zeznań. N. B. bowiem, opowiadając o zachowaniach dziadka, równocześnie spontanicznie pokazywał na sobie, albo na matce sposób dotykania go przez oskarżonego i takich zachowań zdaniem Sądu, a jak potwierdziła także biegła psycholog D. B. , nie można byłoby wyuczyć dziecka. Z kolei małoletni K. podczas przesłuchania zachował się zupełnie inaczej, był cały czas zawstydzony, zażenowany sytuacją, w jakiej się znalazł, wypowiadał się na temat zachowań B. B. (1) względem niego zdawkowo, ogólnikowo, niechętnie, udzielając odpowiedzi do kilkukrotnym powtórzeniu pytania, czasami po naprowadzeniu dodatkowymi pytaniami przez matkę, obecną podczas przesłuchania. Właśnie to zachowanie chłopca podczas przesłuchania, a także niejako wypieranie przez samą matkę K. tego, co doświadczył chłopiec w kontaktach z oskarżonym, wszak E. K. pytana przez Sąd podczas składania zeznań na rozprawie o to, czy jej syn objęty jest pomocą psychologiczną, zaprzeczyła, stwierdzając, że nie widzi takiej potrzeby, bo zachowania oskarżonego dotyczyły przede wszystkim N. , świadczą zdaniem Sądu o tym, że również w przypadku K. K. (1) wykluczyć należy jakiekolwiek wpływu osób dorosłych na relację małoletniego świadka odnośnie zachowania oskarżonego względem świadka, czy N. . Sąd odniósł poza tym wrażenie podczas przesłuchania E. K. , że świadek jakby nie dopuszczała do siebie tego, iż – jak wynika z zeznań małoletniego N. –jej syn także doświadczył ze strony oskarżonego o wiele złego, znacznie więcej, niż sam werbalizował podczas przesłuchania, czy sam opowiadał o tym matce, a wynika to właśnie z zeznań drugiego chłopca – N. B. . Reasumując zdaniem Sądu brak jakichkolwiek podstaw do tego, aby podważać wiarygodność zeznań małoletnich świadków, jak również pozostałych świadków, w szczególności matek chłopców odnośnie tego, co dzieci opowiadały im o zachowaniach oskarżonego względem nich. W świetle powyższego, a także mając na względzie w pełni wiarygodne (omówione poniżej) zeznania pozostałych świadków, którzy wiedzę o przedmiotowym zdarzeniu uzyskali od pokrzywdzonej A. B. oraz małoletnich: N. B. i K. K. (1) , nie można podzielić wyjaśnień oskarżonego, w których próbował tłumaczyć, że niniejsze oskarżenie jest wynikiem zmowy małoletnich, czy też ich matek, zwłaszcza, że oskarżony przy tym nie był w stanie wytłumaczyć powodów owej zemsty, wskazując, iż miał z wnukiem bardzo dobry kontakt. Dokonując ustaleń faktycznych Sąd podzielił zatem w całości zeznania pokrzywdzonej - świadka A. B. , która spójnie, logicznie, zbornie, konsekwentnie oraz szczerze przedstawiła zachowania ojca polegające na jej seksualnym wykorzystywaniu, gdy była dzieckiem. Nadto Sąd, dokonując ustaleń faktycznych, oparł się w całości na zeznaniach małoletniego świadka N. B. (lat 7) oraz częściowo na zeznaniach małoletniego świadka K. K. (1) (lat 7), przesłuchanych w trybie art. 185a k.p.k. w postępowaniu przygotowawczym z udziałem biegłego psychologa - D. B. (poprzednio T. ), a którzy w swoich zeznaniach opisali okoliczności i sposób zachowania polegającego na ich seksualnym wykorzystaniu przez oskarżonego B. B. (1) . Sąd uznał, iż zeznania świadka A. B. zasługują w całości na danie im przymiotu wiarygodności. W ocenie Sądu o szczerości zeznań pokrzywdzonej świadczy jej postawa oraz sposób, w jaki podawała poszczególne fakty dotyczące wykorzystywania seksualnego przez ojca. A. B. początkowo nie chciała bowiem obciążać oskarżonego okolicznościami dotyczącymi jej molestowania seksualnego, nie wspominając o tych zdarzeniach w trakcie pierwszego przesłuchania w charakterze świadka, przy okazji złożenia ustnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez B. B. (1) na szkodę jej syna. Impulsem dla pokrzywdzonej do ujawnienia faktów związanych z jej wykorzystywaniem seksualnym było wszczęcie postępowania karnego w sprawie jej syna oraz pytanie prokuratora czy posiada ona wiedzę o innych ofiarach oskarżonego. Pokrzywdzona już na wstępie zastrzegła, że sytuacje te występowały, jak była dzieckiem, dlatego też, nie jest w stanie określić dokładnego czasu oraz ilości tych zdarzeń, o których zresztą próbowała zapomnieć. Zeznania świadka znalazły odzwierciedlenie w zeznaniach świadka M. J. , której pokrzywdzona przed urodzeniem syna, zwierzyła się z faktu molestowania seksualnego przez ojca, podając niektóre szczegóły, zaznaczając, iż „nie chce już do tego wracać”. Z treści zeznań pokrzywdzonej wynika, iż opisała zdarzenia, które pamiętała, będąc przy tym pewną, że oskarżony działał wówczas świadomie, nie chcąc obciążyć go czynami, których by on nie popełnił, np. w kwestii dotykania piersi, przyznała, iż nie pamięta czy było to celowe jego działanie, wcześniej wskazując, iż polegało ono na „takim lekkim dotknięciu przez ubranie”. Świadek zeznała, iż pamięta tylko pewne obrazy, słowa, bez dokładnej ich chronologii. Powyższe zdaniem Sądu wskazuje, iż A. B. nie miała zamiaru pomówienia oskarżonego o coś czego nie zrobił i nie kierowała się ona chęcią odwetu, czy z powodu innych motywów. Świadek A. B. natomiast przedstawiła okoliczności związane z jej wykorzystywaniem seksualnym przez ojca w czasie, gdy była dzieckiem oraz nastolatką. Z zeznań pokrzywdzonej wynika, iż zachowanie oskarżonego polegała na wkładaniu ręki do jej majtek oraz dotykaniu jej okolicy krocza, a następnie wsuwaniu palca do pochwy i trzymaniu go tam przez jakiś czas. Pokrzywdzona wskazała, iż sytuacje takie miały miejsce w trakcie odrabiania przez nią lekcji, gdy siedziała przy biurku, oglądania bajek na kanapie, leżenia w czasie choroby łóżku, siedzenia na kolanach u ojca oraz podczas jedzenia deseru, np. gdy pod jakimś pretekstem oskarżony zawołał do siebie córkę. A. B. zaznaczyła, że oskarżony zawsze wybierał chwile, gdy byli oni sami. Pokrzywdzona przypominała sobie niektóre, bardziej charakterystyczne zdarzenia, jak chociażby fakt, iż jej babcia raz nakryła oskarżonego w trakcie tych czynności, robiąc mu z tego powodu awanturę, zaś wnuczkę pouczając, że to jest „grzech”, czy też okoliczność przygotowania przez oskarżanego deseru, czy rozchorowania się przed sprawdzianem z historii. A. B. zachowania oskarżonego, polegające na wkładaniu ręki do jej majtek i dotykaniu krocza oraz wsuwaniu palca do pochwy, umiejscowiła w okresie od drugiej klasy szkoły podstawowej, wskazując, iż musiało się to skończyć w piątej lub szóstej klasie, dodając, iż w gimnazjum takie sytuacje nie występowały, a działanie oskarżonego ograniczyło się do klepania po pośladkach oraz lekkim dotykaniu piersi. Świadek zeznała przy tym, iż nie jest przekonana o celowości działania ojca odnośnie dotykania jej piersi, nie wykluczając, iż mogła się mu przypadkowo „omsknąć ręka”. Pokrzywdzona przedstawiła nastawienie rodziny do ujawniania przez nią zachowania B. B. (1) , zarówno w trakcie postępowania karnego w sprawie II K 390/04, jak i obecnie. A. B. wskazała także osoby, którym zwierzyła się, że była molestowana przez ojca, informując, iż nie chciałaby żeby podobna krzywda spotkała jej dziecko, w związku z tym pragnęła, żeby urodził się syn. Zeznania pokrzywdzonej w powyższym zakresie były zbieżne z zeznaniami świadka M. J. , której wyjawiła ona niektóre szczegóły dotyczące molestowania seksualnego przez jej ojca, podając, iż dotykał ją, gdy leżała chora w łóżku, o czym wiedziała jej babcia, która sprzeciwiała się ujawnianiu tego faktu. Zeznania świadka A. B. korespondowały także z zeznaniami świadka Ł. B. , który podał, iż w dzieciństwie zauważył nienaturalne zachowanie ojca, który siedząc blisko pokrzywdzonej, w trakcie jak odrabiała lekcje, w momencie wejścia syna, często „płoszył się” i wyciągał szybko rękę spod biurka, będąc przy tym „zmieszanym” oraz „zakłopotanym”, jak to określił syn oskarżonego. Nadto, brat A. B. dodał, że z czasem zaczął się domyślać, iż ojciec molestował seksualnie jego siostrę, co zresztą po jakim czasie pokrzywdzona przyznała, nie zdradzając szczegółów. Ł. B. potwierdził także, iż oskarżony wielokrotnie dotykał pośladków pokrzywdzonej, co wywoływało oburzenie wśród pozostałych członków rodziny: babci i ciotki, które miały pretensje, że „znowu ją klepie po tyłku”. Potwierdził także w swoich zeznaniach presję ze strony rodziny wywieraną na nim i pokrzywdzonej w trakcie postępowania karnego w sprawie IIK 390/04 oraz w toku niniejszej sprawy, aby nie ujawniać tego. Zeznania A. B. potwierdziła także świadek K. C. , która wskazała, iż pokrzywdzona przy okazji sprawy molestowania jej kuzynki K. B. , zwierzyła się, że była w podobny sposób wykorzystywana seksualnie przez ojca, zaznaczając, iż z wielu takich sytuacji „ratował” ją nieświadomie brat, wchodząc do pokoju, bowiem wówczas oskarżony odstępował od tych czynności. Zeznania pokrzywdzonej były również zgodne z zeznaniami świadka K. K. (2) , która poświadczyła, iż A. B. wyznała jej, że była molestowana seksualnie przez ojca, ale z powodu nacisków rodziny nie wyjawiła tego w trakcie sprawy karnej dotyczącej jej kuzynki K. B. . Poza tym zeznania pokrzywdzonej pokrywały się z treścią zeznań E. K. , której pokrzywdzona, przy okazji sprawy molestowania seksualnego jej syna N. , wyjawiała, iż była ona również wykorzystywana seksualnie w dzieciństwie przez ojca, który wkładał place do jej pochwy, w czasie jak odrabiała lekcje lub jak leżała w łóżku, zaś jedyną reakcją babci na zachowanie oskarżonego było pouczenie jej, że jest to „grzech”. Ponadto świadkowie: Ł. B. , K. C. i M. J. zgodnie potwierdzili, iż pokrzywdzona pragnęła żeby urodził się syn, bowiem córeczkę mogłaby spotykać podobna krzywda ze strony oskarżonego, jak ją samą, czy też kuzynkę K. B. . Pokrzywdzona przedstawiła także okoliczności związane z wykorzystywaniem seksualnym przez oskarżonego jej syna – małoletniego pokrzywdzonego N. B. . Świadek A. B. opisała przebieg awantury domowej w dniu 14 października 2015 roku, w trakcie której jej syn ujawnił, że był molestowany seksualnie przez dziadka, zwracając się do oskarżonego, żeby na niego nie krzyczał, bo „powie co mu robi w piwnicy oraz w łóżku”, po czym pokazał w jaki sposób B. B. (1) go dotykał, opuszczając przy tym spodnie oraz majątki, a następnie chwytając się za krocze i przesuwając dłonią od odbytu do genitaliów. Pokrzywdzona podała także przebieg zdarzeń jakie nastąpiły po ujawnieniu zachowania oskarżonego wobec jej syna i reakcji na to poszczególnych członków rodziny. Nadto pokrzywdzona przedstawiła incydent z lata 2014 roku, kiedy to chłopcy zgłosili E. K. fakt dotykania ich w krocze przez B. B. (1) , kiedy siedzieli na huśtawkach, w trakcie bujania oraz swoją reakcję na przekazaną jej przez sąsiadkę informację. A. B. przedstawiała także mające podtekst seksualny zachowania pokrzywdzonego N. B. , polegające na natarczywym dotykaniu, czy na powstrzymywanych przez świadka próbach dotykania przez syna jej miejsc intymnych, kiedy mówił przy tym: „pocałuje cię w dydolka, żeby go wydostać”, lub „chodź zrobimy żeby był duży”, informując przy tym, że naśladuje dziadka. Świadek, co prawda, na rozprawie podała, iż N. w dniu 14 października 2015 roku, pokazując zachowanie dziadka, dotykał swoich genitaliów przez majtki, w sytuacji, gdy w postępowaniu przygotowawczym składając zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa podała, że demonstrując zachowanie dziadka chłopiec zdjął spodnie i majtki, to jednak wyjaśniając owe rozbieżności zaznaczyła, że zeznając w postępowaniu przygotowawczym podała więcej szczegółów, zaś sytuacje z tego dnia, kiedy N. ujawnił fakt wykorzystywania go przez dziadka, obecnie pamięta niewyraźnie, tak, jak „za mgłą” Zeznania pokrzywdzonej w zakresie, w którym odnosiły się do okoliczności związanych z molestowaniem jej syna, w pełni pokrywały się ponadto z zeznaniami samego małoletniego N. B. , który w miarę szczegółowo, jak na swój wiek, opisał sposób, czas, miejsce, częstotliwość działań oskarżonego oraz mement, w którym ujawnił te zachowania swojej matce. Podane przez A. B. fakty związane z awanturą domową z dnia 14 października 2015 roku były zbieżne z zeznaniami świadków: Ł. B. , M. J. i E. K. , którym zdała relacje z jej przebiegu. Nadto, świadkowie: E. K. , Ł. B. oraz K. C. potwierdzili, że latem 2014 roku miało miejsce zdarzenie, kiedy to chłopcy zgłosili E. K. fakt dotykania ich przez oskarżonego za krocze na huśtawkach w czasie bujania, a wiedze o tym mieli od matek małoletnich pokrzywdzonych. Świadkowie Ł. B. , M. J. i E. K. poświadczyli także występowanie seksualnych zachowań u N. B. , przejawiających się w dotykaniu miejsc intymnych - zarówno swoich, jak i jego matki, przy czym Ł. B. i E. K. wskazali, iż chłopiec informował przy tym, że „udaje dziadka”. Świadek E. K. , a także małoletni K. K. (1) w swoich zeznaniach opisali poza tym zachowanie małoletniego N. , kiedy tańczy, naśladując dziadka i sposób w jaki przedstawili to świadkowie, opisując zachowanie N. , może zdaniem Sądu również wskazywać zachowanie oskarżonego będące elementem seksualnego wykorzystywania wnuka. Poza tym opisana przez świadka A. B. atmosfera panująca w domu po zdemaskowaniu przestępczego działania oskarżonego oraz reakcja poszczególnych członków rodziny na to wydarzenie, znalazły w pełni odzwierciedlenie w zeznaniach jej brata Ł. B. oraz pozostałych świadków: M. J. i E. K. , którzy wskazali, iż większość rodziny jest negatywnie nastawiona do A. B. , krytykując ją za ujawnienie zachowana oskarżonego. Świadek K. K. (2) potwierdziła ponadto, iż pokrzywdzona radziła się jej, czy ma zgłosić fakt molestowania jej syna organom ścigania. Sąd uznał także w całości za wiarygodne zeznania pokrzywdzonej A. B. w zakresie, w jakim przedstawiła relacje z ojcem po zwolnieniu go z zakładu karnego, kiedy to udzielił jej pomocy, a następnie zaangażował się w opiekę nad wnukiem, bowiem były one zgodne z zeznaniami świadka M. J. oraz małoletniego N. B. , a także z wyjaśnieniami samego oskarżonego B. B. (1) , które Sąd podzielił dlatego w tej części. Sąd, dokonując ustaleń faktycznych odnośnie szczegółów związanych ze sposobem seksualnego wykorzystywania N. przez dziadka, oparł się przede wszystkim na zeznaniach małoletniego świadka N. B. , które korespondowały z zeznaniami pozostałych świadków: A. B. i M. J. , którym pokrzywdzony opisał działanie oskarżonego, jak i świadka Ł. B. i świadka E. K. , którzy widzieli, jak pokrzywdzony w formie zabawy naśladuje dziadka, chwytając się za części intymne lub też dotykając części intymnych swojej matki. Nadto, zeznania pokrzywdzonego znalazły częściowe odzwierciedlenie w zeznaniach małoletniego K. K. (1) , który był naocznym świadkiem niektórych przestępczych zachowań oskarżonego w stosunku do N. B. . Świadek K. K. (1) mimo, iż jego wersja zdarzeń była ogólnikowa i szczątkowa, potwierdził, że oskarżony dotykał w okolice krocza jego i N. , podając, że miało to miejsce „każdego dnia”. Nadto, zeznania N. B. były zgodne z opisem zachowania oskarżonego względem wnuka przedstawionym przez świadka E. K. , która okoliczności z tym związane znała z relacji jej syna. E. K. zeznała, iż K. opowiedział jej, że B. B. (1) w piwnicy, stojąc za N. , obejmował go jedną ręką, zaś drugą rękę wkładał mu do spodenek i majtek, dotykając jego krocza, zarówno z przodu, jak i z tyłu. Wprawdzie świadkiem części zachowań składających się na czyn zabroniony ciągły - zgwałcenie - był jedynie małoletni pokrzywdzony, to jednak nie podważa to mocy dowodowej zeznań N. B. , podobnie jak i K. K. (1) , zwłaszcza, że są zbieżne z innymi dowodami wyżej wskazanymi. Wskazać należy poza tym, że sam fakt oparcia orzeczenia skazującego na zeznaniach tylko jednego świadka, w sytuacji nie przyznawania się oskarżonego do winy, sam w sobie nie może stanowić podstawy do zarzutu dokonania błędnych czy dowolnych ustaleń faktycznych (…) tego rodzaju jedyny dowód nie może stać w sprzeczności z innymi dowodami, które wprawdzie nie mają decydującego znaczenia dla kwestii odpowiedzialności karnej, stanowią jednak podstawę do dokonania lub weryfikacji ustaleń faktycznych odnoszących się do fragmentów zdarzenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 1996 roku, II KRN 178/95, P. . 5-6/1996, s. 237). Analizując zeznania małoletniego pokrzywdzonego N. B. (odtworzone na rozprawie) należy wskazać, iż wynika z nich w szczególności, że oskarżony często wykorzystywał seksualnie chłopca, dotykająca jego krocza oraz członka. Pokrzywdzony, w trakcie zeznań, kilkukrotnie zaprezentował sposób, w jaki robił to B. B. (1) , dotykając dłonią, pięścią i palcem swojego penisa oraz okolic krocza, mówiąc przy tym „tak mi robił” i „wsadził mi tak całego palca”. Świadek zachowanie to nazywał „grzebaniem przy dydolku”. N. B. podał, że takie sytuacje występowały często i trwały „długo”, wskazując, iż „to było dużo, dużo ile razy mi grzebał, od małego do dużego”. Małoletni zeznał, iż dziadek wykorzystywał go seksualnie kiedy był jeszcze małym chłopcem, determinując ten okres stwierdzeniem, że „jeździł jeszcze w wózku” do teraźniejszości. W dalszej części zeznań pokrzywdzony sprecyzował, że feralne zdarzenia zachodziły „pełno” razy, gdy uczęszczał do przedszkola, zerówki i szkoły. N. B. określił miejsca, w których te zdarzenia się odbywały, wskazując na piwnicę, mieszkanie oraz podwórko na huśtawkach. Nadto, kończąc zeznania, pokrzywdzony przypomniał sobie, że była też sytuacja, że podczas spaceru usiadł dziadkowi na kolanach, po czym ten zaczął dotykać jego penisa. Chłopiec pokazał to, dotykając swojego członka, mówiąc: „i mi tak grzebał”. Małoletni podał, iż w domu, kiedy zostawali sami, dziadek dotykał jego członka na kanapie a także gdy spał. N. B. w zeznaniach opisał też sposób, w jaki oskarżony wykorzystywał seksualnie drugiego małoletniego pokrzywdzonego - K. K. (1) . Chłopiec potwierdził, że w ten sam sposób dziadek dotykał jego kolegę K. K. (1) , pokazując to, a następnie odpowiadając na pytania, doprecyzował, że oskarżony wkładał każdemu z nich rękę do spodni i majtek, po czym wyciągał każdemu członka. Pokrzywdzony na pytanie czy dziadek dotykał go tylko po penisie, czy również po pośladkach, zaprezentował tą czynność, chwytając się rękoma za krocze i pośladki. Małoletni stwierdził, iż K. K. (1) oskarżony w ten sposób nie chwytał, pokazując, iż dotykał członka K. , potwierdzając, iż wkładał mu przy tym rękę do majtek. N. B. wskazał, iż w momencie, gdy dziadek go dotykał to czasami był sam, a czasami z K. , zaprzeczając, by oskarżony w podobny sposób zachowywał się w stosunku od innych jego kolegów. Małoletni opisał także dokładnie sposób w jaki dziadek dotykał jego członka, wskazując, iż oskarżony ciągnął jego penisa i przyciskał go, mówiąc przy tym, że „nie pójdą dopóki nie zrobi się większy dydolek”. Pokrzywdzony potwierdził, iż masturbowanie jego członka przez dziadka go bolało, dlatego też w trakcie tej czynności kilka razy dziadka uderzył po rękach. N. B. poświadczył, iż chciał o tym komuś powiedzieć ale dziadek mu zabronił. Pokrzywdzony zeznał również, iż dziadek dotykał go, jak leżał w łóżku, wskazując, iż mogło to być 7 - 9 razy. Chłopiec oświadczył, że babcia ( J. B. ) go nie dotykała, oznajmiając, że „babcia mi nie grzebała, ona jest dobra”. Pokrzywdzony przedstawił, pokazując to na swojej matce, sytuacje jakie miały miejsce w piwnicy i w mieszakniu, kiedy to dziadek chwytał jego i K. od tytułu za ramiona i tułów, trzymając ich między swoimi nogami, po czym siedząc na krześle, wkładał im rękę do majtek i zaczynał dotykać penisa każdego z chłopców. Małoletni zaznaczył, iż byli wówczas unieruchomieni, tak że nie mogli uciec. N. B. zaprzeczył, że dziadek zdejmował swoje spodnie lub majtki, wskazując, iż oskarżony w trakcie tych zdarzeń zawsze był ubrany. Pokrzywdzony powiedział, że dziadek nie zawsze ich trzymał oraz zaprzeczył, by dziadek kazał mu się dotykać samemu w miejsca intymne, potwierdzając, że to oskarżony zawsze go dotykał. Chłopiec zapytany czy chciał w trakcie tych zdarzeń uciec odpowiedział, że „chciał razem z K. ”. Następnie przedstawił sytuację, kiedy to udało mu się uwolnić, a następnie pociągnąć za sobą K. i wspólnie uciec. N. B. podał, iż te zdarzenia miały miejsce na osobności i nikt ich nie widział. Pokrzywdzony potwierdził, iż dziadek zawsze, gdy dotykał jego penisa, to wkładał mu ręce do spodni. Chłopiec opisał także incydent jaki miał miejsce na huśtawkach, kiedy to w trakcie bujania oskarżony chwytał i dotykał, przez spodnie, krocza obu pokrzywdzonych. N. B. podał osoby, którym powiedział o zachowaniach dziadka. Pokrzywdzony potwierdził, iż dziadek zakazał chłopcom opowiadać komukolwiek o tych zdarzeniach, komunikując im: „ N. i K. nie mówicie nikomu”. Chłopiec wskazał, iż takie zachowania występowały często w stosunku do niego i często w stosunku do K. , zeznając, iż było „to pełno razy z nim i pełno razy z K. ”, potwierdzając, iż trwało to do końca, jak mieszkał z dziadkiem. N. B. oświadczył, iż nie lubi dziadka. Ponadto, pokrzywdzony przedstawił okoliczności nie związane z feralnym zachowaniem oskarżonego, dotyczące spędzania czasu z dziadkiem, m.in. kąpania się nad jeziorem na tzw. (...) , wspólnego fotografowania czy też odbierania z przedszkola. Sąd podzielił w całości zeznania małoletniego świadka N. B. jako spójne, logiczne, przekonywujące, ponadto zbieżne także z innymi dowodami – zeznaniami świadków, którym małoletni opowiedział o zachowaniach dziadka. Zeznania pokrzywdzonego korespondowały z zeznaniami świadka A. B. , która przedstawiła relację jej syna, w której opisał seksualne zachowania oskarżonego wobec niego. Matka N. B. wskazała, iż pokrzywdzony pokazał jej w jaki sposób dziadek dotykał go w piwnicy oraz w czasie spania. Świadek A. B. zeznała, iż jej syn wówczas zaczął macać się w okolicach części intymnych, zdjął spodnie i majtki, po czym przesunął kilka razy dłonią po swoim kroczu, w kierunku od odbytu do genitaliów. Nadto świadek A. B. potwierdziła, że pokrzywdzeni, latem 2014 roku, zgłosili matce K. K. (1) , iż oskarżony w trakcie bujania na huśtawkach chwytał ich przez spodnie za krocze. O zdarzeniu tym sygnalizowali w zeznaniach także świadkowie E. K. oraz Ł. B. . A. B. podała też, że u syna występowała nadmierna seksualizacja zachowań, w trakcie, których chwytał ją rękoma za krocze, oznajmiając przy tym, że „udaje dziadka” , po czym powiedział, że pocałuje ją w „dydolka żeby go wydostać”. Natomiast zeznania N. B. , w których odniósł się do momentu, kiedy poinformował o feralnych zdarzeniach matkę, pokrywały się z zeznaniami A. B. i Ł. B. . Świadek A. B. potwierdziła, że kilka razy N. spał w jednym pokoju z dziadkiem, w tym jednokrotnie na wspólnym łóżku. Zeznania małoletniego uwiarygodniły także okoliczności podane przez świadka Ł. B. , który zeznał, iż widział, jak siostrzeniec chwyta A. B. za miejsca intymne, akcentując przy tym, że „tak robił dziadek”. Nadto pokrzywdzony, w październiku 2015 roku, w trakcie rozmowy telefonicznej ze świadkiem M. J. poinformował ją o tym, że oskarżony dotykał jego penisa, komunikując, że „dziadek dotykał mnie po dydolku” w piwnicy. Sąd nie znalazł żadnych podstaw, by odmówić wiarygodności zeznaniom N. B. w części, w której świadek odniósł się także do seksualnego wykorzystania małoletniego K. K. (1) , zawłaszcza, iż chłopiec stanowczo zaprzeczył, by takich czynów jego dziadek dopuszczał się w stosunku do pozostałych jego kolegów, zaś pokrzywdzony K. K. (1) częściowo okoliczności te potwierdził. Nadto, Sąd nie znalazł żadnych powodów, dla których pokrzywdzony miałby pomawiać dziadka o przedmiotowe zachowania, zwłaszcza, iż oskarżony nie potrafił takowych wskazać, twierdząc, iż miał bardzo dobry kontakt z wnukiem, co zresztą wynika również z zeznań samego pokrzywdzonego oraz zeznań A. B. i M. J. , które podały, że N. był bardzo przywiązany do dziadka. Zważyć należy przede wszystkim, iż z nagrania przesłuchania małoletniego świadka, stanowiącego załącznik do przesłuchania N. B. , wynika, że chłopiec złożył szczere i niewymuszone zeznania, a jednocześnie zachowanie świadka podczas przesłuchania, sposób składania zeznań jeszcze bardziej uwiarygodnia zdaniem Sądu zeznania pokrzywdzonego. Wypowiadał się on bowiem spontanicznie, samodzielnie - zarówno co do okoliczności związanych z feralnymi zachowaniami dziadka, jak i odnośnie faktów pobocznych, natomiast kiedy pytania dotyczyły stricte samego przebiegu gwałtu na jego osobie, to u chłopca widoczne były pobudzenie oraz napięcie. Posiłkując się w tym zakresie opinią sądowo – psychologiczną biegłej D. B. (poprzednio T. ), zarówno pisemną, jak i ustną złożoną na rozprawie, stwierdzić należy, że pokrzywdzony relacjonuje zdarzenia, których był bezpośrednim uczestnikiem. Świadczy o tym według biegłej, a co Sąd w pełni podziela, to, że zeznania chłopca charakteryzowały się występowaniem licznych faz spontanicznych, zaś prezentowane treści, szczególnie dotyczące wykorzystywania seksualnego przez B. B. (1) , którego nazywa „dziadkiem B. ”, charakteryzowały się bardzo dużą ilością podanych informacji. Na wiarygodność zeznań świadka, zdaniem Sądu, co zaznaczyła także biegła, wskazywało to, że N. B. podczas relacjonowania wydarzeń z udziałem dziadka opowiadał również swoim ciałem, jak dane sytuacje przebiegały. Nadto biegła wskazała, co zauważył także Sąd, że podczas składania zeznań przez pokrzywdzonego nie występowały długie przerwy między wypowiedziami. N. B. chciał odpowiadać na zadawane pytania i robił to bardzo chętnie. Ponadto biegła zwróciła uwagę, że zdarzenia, które są przedmiotem niniejszej sprawy, powodują u małoletniego występowanie dużego ładunku emocjonalnego, który chłopiec prezentuje mową swojego ciała. W ocenie Sądu przede wszystkim należy zaznaczyć, co biegła wskazała, że o fakcie wykorzystania seksualnego małoletniego N. B. przez dziadka B. B. (1) może świadczyć fakt, iż u chłopca występuje nadmierna seksualizacja zachowań, która nie jest adekwatna do etapu rozwojowego chłopca. Biegła stwierdziła, iż takim symptomem jest nieodpowiednie seksualne zachowania wobec dorosłych, występujące u chłopca problemy z koncentracją uwagi, wybuchy złości czy irytacji. Ponadto zdaniem biegłej pokrzywdzony posiada nieadekwatną do swojego wieku wiedzę na temat zachowań seksualnych. Biegła podkreśliła, że N. B. nie przejawia skłonności do konfabulacji, czyli do wypełniania luk pamięciowych, spotykanych u osób z ciężkimi zaburzeniami zapamiętywania, przypominania, powstałymi w wyniku organicznego uszkodzenia mózgu. Biegła zaznaczyła, że w trakcie składania zeznań u małoletniego widoczne było zaangażowanie emocjonalne, które nie było symulowane, zaś informacje, które przedstawił mogą znajdować swoje odzwierciedlenie w otaczającej rzeczywistości i mogą pochodzić z jego osobistych doświadczeń. Sąd w całości podziela wnioski przedstawione przez biegłą psycholog w uzupełniającej ustnej opinii, złożonej na rozprawie. Biegła psycholog, która uczestniczyła w odtwarzaniu przesłuchania N. B. podała, odpowiadając na pytania Sądu, że u N. B. można zauważyć, iż jego seksualizacja zachowań jest bardzo wzmożona i jest ona nieadekwatna do poziomu rozwoju emocjonalnego. Biegła stwierdziła, że taka zwiększona seksualizacja zachowań u pokrzywdzonego może wynikać z tego, że dziecko zostało wykorzystane seksualnie przez osobę dorosłą. Biegła zaznaczyła, że chłopiec podczas składania zeznań naśladował zachowania erotyczne, które adekwatniejsze są dla osoby dorosłej, czy młodzieży, a nie do dziecka, np. masturbowanie. Zdaniem biegłej zachowanie pokrzywdzonego świadczy o tym, że to wykorzystywanie seksualne przez osobę dorosłą musiało trwać dłużej i że nie była to pojedyncza sytuacja. Biegła wskazała, iż feralne zdarzenia mają niewątpliwy wpływ na rozwój emocjonalny oraz osobowości pokrzywdzonego, dodając, że może on próbować takich zachowań w przyszłości i przenosić je na przykład na rówieśników. Biegła podała, że po zachowaniu N. B. , które prezentował podczas przesłuchania, można uznać, iż czynności związane z seksualnym wykorzystaniem niejako „wdrukowały” mu się w pamięć z uwagi na to, że stały się dla niego codziennością. W ocenie biegłej chłopiec powinien być poddany dłuższej terapii psychologicznej. Na rozprawie biegła wyjaśniła, iż stwierdzając, że zeznania N. B. spełniają kryteria psychologicznej wiarygodności, miała na myśli również to, co powiedział on odnośnie zachowania dziadka względem K. K. (1) . Biegła zaznaczyła, za czym Sąd w pełni zgadza się, że zachowania N. B. podczas przesłuchania były tak spontaniczne, że nie jest możliwe, aby można było go wyuczyć treści, o których powiedział i też samych zachowań. Biegła podkreśliła, że nie potrafi podać innej przyczyny takiej wzmożonej seksualności, widocznej chociażby w zachowaniu chłopca kiedy demonstrował działanie jego dziadka, niż wykorzystywanie seksualne dziecka przez osobę dorosłą. Konkludując, biegła psycholog stwierdziła, że rozwój intelektualny małoletniego N. B. jest na poziomie inteligencji przeciętnej. W ocenie biegłej brak było podstaw do wnioskowania o występowaniu u niego zaburzeń funkcjonowania poznawczego. Biegła wskazała, że świadek posiada predyspozycje do prawidłowego spostrzegania, zapamiętywania i odtwarzania spostrzeżeń, adekwatnie do swojego wieku i stopnia rozwoju. Zdaniem biegłej informacje, które przedstawił małoletni N. B. w trakcie składnia zeznań, mogły znajdować swoje odzwierciedlenie w otaczającej rzeczywistości, zaś złożone zeznania spełniają pod względem struktury oraz zawartości treściowej psychologiczne kryteria wiarygodności. Opinia biegłego psychologa uczestniczącego w trybie art. 185 a § 1 i 2 k.p.k. w przesłuchaniu małoletniego świadka potwierdza zatem, że - jak już wyżej wskazano - zeznania małoletniego świadka N. B. są spójne, logiczne i w pełni wiarygodne. Dokonując ustaleń faktycznych Sąd oparł się ponadto częściowo na zeznaniach małoletniego świadka K. K. (1) , które korespondowały z zeznaniami pozostałych świadków: N. B. oraz E. K. . Analizując zeznania małoletniego pokrzywdzonego K. K. (1) (odtworzone na rozprawie), Sąd zwrócił uwagę na to, iż chłopiec niechętnie nawiązywał kontakt z osobami przesłuchującymi, odpowiadając bardzo zdawkowo na zadawane pytania. Nadto u pokrzywdzonego, co stwierdziła w opinii biegła psycholog, a co Sąd podziela, występowały zaburzenia koncentracji, nadto rozpraszał się przez własne myśli, był zawstydzony i wyraźnie nie chciał rozmawiać na temat zdarzenia, będącego przedmiotem niniejszej sprawy, co zresztą sam zakomunikował w trakcie składania zeznań, informując, iż ma „blokadę w głowie”. Z zeznań K. K. (1) wynika, iż bawił się z N. B. , z którym mieszkał w tym samym budynku w jednej klatce i że zna oskarżonego, określając go jako „dziadek B. ”. Odnośnie zdarzenia pokrzywdzony wskazał, iż B. B. (1) jest „niedobry”, ponieważ dotykał jego oraz N. B. w krocze, pokazując to miejsce. Chłopiec podał, że zachowania te występowały „każdego dnia”, jak był w mieszkaniu oskarżonego, precyzując, iż miały one miejsce w pokoju na krześle. K. K. (1) nie chciał pokazać, w jaki sposób oskarżony go dotykał. Chłopiec zeznał, że B. B. (1) dotykał go przez ubranie. Pokrzywdzony zaprzeczył, aby oskarżony dotykał jego i N. w piwnicy, mówiąc, iż „tylko wyciągał rowery”, choć następnie oświadczył, że nie lubi oskarżonego, odkąd ten zaczął ich dotykać. K. K. (1) wskazał miejsca intymne, które dotykał u niego oskarżony, pokazując je na przedłożonym mu rysunku i w ten sposób pokazał na krocze i pośladki. Nadto pokrzywdzony zademonstrował na sobie, że oskarżony dotykał go od tytułu za krocze przez spodnie, negując jednak, by wkładał mu rękę do spodni i majtek. Chłopiec potwierdził, kiwając głową, że o tym co mu robił oskarżony, opowiadał swojej mamie, nazywając to „złą sytuacją”, która dotyczyła „trochę N. , trochę jego”. Sąd uznał, iż na przymiot wiarygodnosci zasługiwały zeznania małoletniego świadka K. K. (1) w zakresie, w którym wskazał, iż B. B. (1) dotykał jego i N. B. po kroczu, że miało to miejsce „każdego dnia” oraz że wskazał na rysunku i na sobie miejsca intymne, które oskarżony dotykał, a także potwierdził, że o wykorzystywaniu seksualnym opowiedział swojej matce, bowiem w tej części zeznania świadka były zbieżne z zeznaniami świadków: N. B. oraz E. K. . Posiłkując się w tym zakresie opinią sądowo – psychologiczną biegłej D. B. , zarówno pisemną, jak i ustna złożoną na rozprawie, które Sąd podziela, stwierdzić należy, że chłopiec w momencie szczegółowych pytań związanych z przedmiotem niniejszej sprawy nie chciał odpowiadać, zawstydzał się, co świadczy o jego reakcji emocjonalnej i daje właśnie możliwość podejrzewania, że tego typu sy [... tekst skrócony ...]
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI