II K 185/15

Sąd Okręgowy w CzęstochowieCzęstochowa2017-06-28
SAOSKarneoszustwaŚredniaokręgowy
oszustwofałszowanie pieniędzyprzywłaszczeniewprowadzenie w błądfałszywe banknoty eurokary łącznejdowody rzeczowe

Sąd Okręgowy w Częstochowie skazał R. S. za oszustwa związane z fałszowaniem euro i przywłaszczeniem mienia na łączną karę 6 lat pozbawienia wolności, uniewinniając go od jednego zarzutu.

Oskarżony R. S., prawnik, został skazany za szereg oszustw polegających na wprowadzaniu w błąd pokrzywdzonych co do możliwości pomnażania pieniędzy poprzez fałszowanie banknotów euro oraz przywłaszczaniu ich środków. Sąd uznał go winnym zarzutów dotyczących wyłudzenia 100 000 Euro, 78 460 zł, 400 000 Euro oraz posiadania fałszywego dowodu osobistego. Łączna kara pozbawienia wolności wyniosła 6 lat. Oskarżony został uniewinniony od zarzutu usiłowania oszustwa na kwotę 15 000 Euro.

Sąd Okręgowy w Częstochowie wydał wyrok w sprawie R. S., oskarżonego o szereg przestępstw oszustwa i przywłaszczenia mienia, związanych głównie z próbami "pomnażania" pieniędzy poprzez fałszowanie banknotów euro. Oskarżony, działając wspólnie z innymi osobami, wprowadzał w błąd pokrzywdzonych, nakłaniając ich do przekazania znacznych kwot pieniędzy pod pozorem inwestycji w proces tworzenia fałszywych banknotów lub sprowadzania towarów. Sąd uznał R. S. winnym popełnienia przestępstw z art. 278 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk, art. 286 § 1 kk oraz art. 276 kk, wymierzając mu kary jednostkowe, które następnie połączył w karę łączną 6 lat pozbawienia wolności. Oskarżony został uniewinniony od zarzutu usiłowania oszustwa (punkt 4 aktu oskarżenia). Sąd zaliczył na poczet orzeczonej kary łącznej okres rzeczywistego pozbawienia wolności. Orzeczono również przepadek dowodów rzeczowych i zasądzono od oskarżonego koszty postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, sąd uznał oskarżonego za winnego popełnienia większości zarzucanych mu czynów.

Uzasadnienie

Sąd oparł się na zeznaniach świadków, dokumentach i dowodach rzeczowych, które potwierdziły udział oskarżonego w oszukańczych procederach, w tym organizację pokazów fałszowania pieniędzy i nakłanianie pokrzywdzonych do inwestycji.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

częściowe skazanie i uniewinnienie

Strona wygrywająca

oskarżony R. S. (w części uniewinnienia)

Strony

NazwaTypRola
R. S.osoba_fizycznaoskarżony
A. N.osoba_fizycznapokrzywdzony
J. Z.osoba_fizycznapokrzywdzony
J. W.osoba_fizycznapokrzywdzony
G. S.osoba_fizycznapokrzywdzony
A. D.osoba_fizycznapokrzywdzony
W. A.osoba_fizycznawspółoskarżony/nieustalony
M.osoba_fizycznawspółoskarżony/nieustalony
T.osoba_fizycznawspółoskarżony/nieustalony
G.osoba_fizycznawspółoskarżony/nieustalony

Przepisy (13)

Główne

k.k. art. 278 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 294 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 286 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 13 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 276

Kodeks karny

Pomocnicze

k.k. art. 12

Kodeks karny

k.k. art. 65 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 85 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 86 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 63 § 1

Kodeks karny

k.k. art. 44 § 2

Kodeks karny

k.p.k. art. 627

Kodeks postępowania karnego

u.o.w.k. art. 2 § 1

Ustawa o opłatach w sprawach karnych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Brak wystarczających dowodów winy w zakresie zarzutu z punktu 4 części wstępnej wyroku.

Odrzucone argumenty

Oskarżony R. S. nie przyznał się do winy i próbował minimalizować swoją rolę, twierdząc, że był jedynie pośrednikiem lub nieświadomym uczestnikiem działań. Oskarżony próbował przerzucić odpowiedzialność na inne osoby, w tym na swoją partnerkę L. T. oraz na nieustalonych obcokrajowców.

Godne uwagi sformułowania

działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez umyślne wprowadzenie w błąd co do możliwości szybkiego pomnożenia środków finansowych dokonał ich zaboru w celu przywłaszczenia z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu pokaz z wykorzystaniem białym kartek papieru nazywanych przez niego „banknotami” ze znakami wodnymi banknotów euro oraz oryginalnym banknotem proces ten nazwał fotosyntezą dokonał zamiany dwóch kartek papieru na dwa oryginalne banknoty euro oszukani zostali, że w paczce znajdują się białe kartki papieru, a nie pieniądze

Skład orzekający

Anna Chyrek

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Średnia

Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących oszustwa, przywłaszczenia, współsprawstwa oraz oceny dowodów w sprawach o oszustwa finansowe."

Ograniczenia: Konkretny stan faktyczny sprawy, specyfika działania grupy przestępczej.

Wartość merytoryczna

Ocena: 7/10

Sprawa dotyczy złożonego oszustwa na dużą skalę, wykorzystującego metodę 'na fałszywe euro', co jest intrygujące i pokazuje kreatywność przestępców.

Prawnik skazany za "pomnażanie" pieniędzy metodą na fałszywe euro – 6 lat więzienia.

0
Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II K 185/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 28 czerwca 2017 roku Sąd Okręgowy w Częstochowie II Wydział Karny w składzie : Przewodniczący SSO Anna Chyrek Protokolant Agnieszka Świtała w obecności Prokuratora Prokuratury Okręgowej Mirosława Chłąda po rozpoznaniu w dniach 24.02, 14.03, 11.04, 15.04, 20.04, 25.05, 30.05, 01.07, 21.07, 08.09, 03.10, 17.11, 19.12.2016r, 16.01, 16.02, 27.02, 17.03, 31.03, 15.05, 24.05, 20.06.2017 roku sprawy R. S. (1) syna E. i J. z domu K. urodzonego (...) w B. oskarżonego o to, że : 1. w okresie od lutego do marca 2014r. w C. i w miejscowości K. , działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wspólnie i w porozumieniu z W. A. i innymi osobami poprzez umyślne wprowadzenie w błąd co do możliwości szybkiego pomnożenia środków finansowych polegającego na wytworzeniu fałszywych banknotów Euro nakłonił A. N. (1) i J. Z. (1) do przekazania na ten cel środków finansowych w kwocie 100.000 Euro stanowiących równowartość 400.000 złotych, które to środki stanowiły własność A. N. (1) , będących mieniem znacznej wartości, a następnie wraz z innymi osobami dokonał ich zaboru w celu przywłaszczenia, a z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodów tj. o przestępstwo z art. 278§1kk w zw. z art.294§1kk przy zastosowaniu art.12kk i art.65§1kk 2. w okresie od października 2014r do lutego 2015r w C. i w innych miejscowościach, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami poprzez umyślne wprowadzenie w błąd co do możliwości sprowadzenia osób zajmujących się fałszowaniem banknotów Euro oraz uzyskania preparatów służących do fałszowania doprowadził do nie korzystnego rozporządzenia mieniem A. N. (1) i J. Z. (1) na kwotę 16.115 Euro stanowiących równowartość 64.460 złotych i 12.000 złotych tj. na łączną kwotę w wysokości 78.460 zł, a z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu tj. o przestępstwo z art. 286§1kk przy zastosowaniu art.12kk i art.65§1kk 3. w okresie od lutego do lipca 2014 r w C. , W. i innych miejscowościach, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wspólnie i w porozumieniu z W. A. i innymi osobami poprzez umyślne wprowadzenie w błąd co do możliwości zdjęcia zabezpieczeń banknotów Euro nakłonił J. W. (1) do wyłożenia na ten cel środków finansowych w kwocie 400.000 Euro stanowiących równowartość 1.600.000 złotych, będących mieniem znacznej wartości, a następnie dokonał ich zaboru w celu przywłaszczenia, a z popełnienia przestępstwa osiągnął stałe źródło dochodu tj. o przestępstwo z art. 278§1kk w zw. z art.294§1kk przy zastosowaniu art.12kk i art.65§1kk 4. w okresie lipca i sierpnia 2014 r w C. i w innych miejscowościach, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wspólnie i w porozumieniu z inną osobą poprzez umyślne wprowadzenie w błąd co do możliwości ustalenia miejsca pobytu W. A. usiłował doprowadzić J. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 15.000 Euro stanowiącej równowartość 60.000 zł. lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na odmowę przekazania środków przez J. W. (1) tj. o przestępstwo z art. 13§1kk w zw. z art. 286§1kk przy zastosowaniu art.12kk 5. w okresie od 17 lutego 2014 r do 11 czerwca 2015 r w miejscowości K. woj. (...) , C. ukrywał dokument w postaci dowodu osobistego nr seria (...) wystawionego przez Wójta Gminy Ż. w dniu 19.09.2006r na nazwisko G. S. (1) PESEL (...) , którym to dokumentem nie miał prawa wyłącznie rozporządzać tj. o przestępstwo z art.276kk orzeka : I. uniewinnia oskarżonego R. S. (1) od popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w punkcie 4 części wstępnej wyroku to jest przestępstwa z art. 13§1kk w zw. z art. 286§1kk przy zastosowaniu art.12kk i w tym zakresie kosztami procesu obciąża Skarb Państwa; II. uznaje oskarżonego R. S. (1) za winnego tego, że w okresie od lutego do marca 2014 r. w C. i w miejscowości K. , działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami poprzez umyślne wprowadzenie w błąd co do możliwości szybkiego pomnożenia środków finansowych polegającego na wytworzeniu fałszywych banknotów Euro nakłonił A. N. (1) do przekazania na ten cel środków finansowych w kwocie 100.000 Euro stanowiących równowartość 400.000 złotych, które stanowiły własność A. N. (1) , będących mieniem znacznej wartości, a następnie wraz z innymi osobami dokonał ich zaboru w celu przywłaszczenia to jest przestępstwa z art. 278§1kk w zw. z art. 294§1kk przy zastosowaniu art. 12kk i za to z mocy art. 294§1kk wymierza mu karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności; III. uznaje oskarżonego R. S. (1) za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w punkcie 2 części wstępnej wyroku z tą zmianą, iż z opisu czynu eliminuje, że z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodów, a z kwalifikacji prawnej art. 65§1kk to jest przestępstwa z art. 286§1kk w zw. z art.12kk i za to z mocy art. 286§1kk wymierza mu karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności; IV. uznaje oskarżonego R. S. (1) za winnego tego, że w okresie od lutego do lipca 2014r w C. , W. i innych miejscowościach działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami poprzez umyślne wprowadzenie w błąd co do możliwości realizacji zakupu 1000 ton miedzi i konieczności przekazania na ten cel kwoty 400.000 Euro jako kwoty niezbędnej do przeprowadzenia transakcji nakłonił J. W. (1) do wyłożenia na ten cel środków finansowych w kwocie 400.000 Euro stanowiących równowartość 1.600.000 złotych czym doprowadził go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości to jest o przestępstwa z art. 286§1kk w zw. z art. 294§1kk przy zastosowaniu art.12kk i za to z mocy art. 294§1kk wymierza mu karę 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności; V. uznaje oskarżonego R. S. (1) za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w punkcie 5 części wstępnej wyroku to jest przestępstwa z art.276kk i za to z mocy art.276kk wymierza mu karę 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności; VI. na podstawie art. 85§1 kk i art. 86§1 kk łączy orzeczone wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności i orzeka wobec oskarżonego R. S. (1) karę łączną 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności ; VII. na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej wobec oskarżonego R. S. (1) kary łącznej pozbawienia wolności zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 11 czerwca 2015 roku godzina 9:20 do dnia 14 września 2015 roku godzina 9:20; VIII. na podstawie art. 44§2 kk orzeka przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych wpisanych do Ewidencji Dowodów Rzeczowych pod pozycją Drz. 25/15 od numeru 1 do 19; IX. na podstawie art. 627 kpk i art. 2 ust.1 pkt 6 Ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa opłatę w kwocie 600 (sześćset) złoty i obciąża go wydatkami w kwocie (...) ,36 ( jeden tysiąc sześćset sześć 36/100) złotych. Sygn. akt II K 185/15 UZASADNIENIE Sąd ustalił następujący stan faktyczny: Oskarżony R. S. (1) zamieszkuje w C. przy ulicy (...) . Pod tym adresem prowadził również działalność gospodarczą związaną z windykacją wierzytelności. W związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym przebywał w Areszcie Śledczym w C. . W czasie pobytu w jednostce penitencjarnej poznał osadzonego tam tymczasowo aresztowanego W. A. posługującego się imieniem W. , oskarżonego między innymi o popełnienie przestępstwa polegającego na wytwarzaniu fałszywych banknotów euro. Podczas krótkiego spotkania oskarżony i W. A. zdołali wymienić się informacjami, w tym numerami telefonów. Obiecali kontynuowanie znajomości po opuszczeniu aresztu . R. S. (1) wiedział popełnienie jakiego rodzaju przestępstwa zarzucano poznanemu w areszcie W. A. . Bliższą znajomość W. A. zawarł również z osadzonym w Areszcie Śledczym w C. P. G. (1) . W jednej celi przebywali oni przez okres około 10 miesięcy. W związku z tym także P. G. wiedział popełnienie jakich przestępstw zarzucono jego koledze z celi. Zapoznał się bowiem z dokumentami pozostającymi w posiadaniu W. A. , a dotyczącymi prowadzonego przeciwko niemu postępowania karnego. W. A. posługiwał się językiem polskim w mowie. Po opuszczeniu jednostki penitencjarnej w dniu 7 kwietnia 2011 roku P. G. w dalszym ciągu utrzymywał kontakty ze swoim znajomym z celi. Odwiedzał go w areszcie i przesyłał mu paczki. W niedługim czasie po wyjściu na wolność do P. G. (1) zadzwonił nieznany mu dotychczas R. S. (1) z prośbą o spotkanie. Numer jego telefonu oskarżony otrzymał od W. A. . Oskarżony zamierzał wykorzystać posiadaną przez poznanego w areszcie W. A. wiedzę związaną z produkcją fałszywych banknotów euro do popełnienia w przyszłości przestępstw. Do spotkania doszło przed budynkiem Sądu Okręgowego w K. Podczas rozmowy R. S. (1) starał się dowiedzieć czym zajmuje się jego rozmówca i czy byłby skłonny prowadzić z nim interesy. P. G. (1) po tej rozmowie doszedł do wniosku, że za jego pośrednictwem oskarżony zamierzał nawiązać bliższe kontakty z przebywającym w dalszym ciągu w Areszcie Śledczym w C. W. A. . Taki sam cel przyświecał ich kolejnym spotkaniom inicjowanym przez oskarżonego, kiedy to dwukrotnie P. G. (1) odwiedził R. S. w jego domu w C. . (dowód : zeznania świadka P. G. k. 1215-1216, 560-561, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 9 sierpnia 2012r sygn. Akt II Ka 285/12 k.637-638 ) Natomiast w styczniu 2013 roku oskarżony za pośrednictwem swojego znajomego poznał C. - L. T. . Od kwietnia 2013r tworzyli nieformalny związek i zamieszkali razem w domu należącym do R. S. . L. T. zajmowała się prowadzeniem domu i wykonywała polecenia oskarżonego. Zawoziła go we wskazane przez niego miejsca samochodem marki A. koloru białego o numerze rejestracyjnym (...) . Dzwoniła do wskazanych przez oskarżonego osób. L. T. posługiwała się również językiem angielskim. Towarzyszyła R. S. także w jednej z jego podróży do M. . Od lipca 2013 r. zatrudnienie u oskarżonego w charakterze pomocy domowej znalazła M. W. (1) . Do jej obowiązków należało przygotowanie posiłków i sprzątanie. W październiku 2013 r. po opuszczeniu jednostki penitencjarnej W. A. zadzwonił do R. S. informując go o tym fakcie. Rozmowie tej przysłuchiwała się L. T. (1) . Padło pytanie ze strony dzwoniącego, czy oskarżony w dalszym ciągu jest zainteresowany tematem, o którym rozmawiali w więzieniu. Umówili się na spotkanie w domu w C. przy ulicy (...) . Ponieważ K. nie dysponował samochodem, na prośbę oskarżonego przywiózł W. A. z K. , gdzie wówczas mieszkał do domu przy ulicy (...) w C. P. G. (1) . Przybyły mężczyzna przedstawił się jako W. . Posługiwał się językiem polskim. W obecności L. T. , a także R. W. N. A. zademonstrował pokaz z wykorzystaniem białym kartek papieru nazywanych przez niego „banknotami” ze znakami wodnymi banknotów euro oraz oryginalnym banknotem o nominale 20 euro. Zapewniał o dostępie do tego typu banknotów różnych nominałów – 50, 100, 200, 500. Wykorzystał do pokazu oryginalny banknot przekazany przez L. T. . K. wziął kilka białych kartek formatu ww. banknotu, które natarł nieustaloną substancją przypominającą zapachem jodynę. Kartki papieru zabarwiły się na brązowo. Następnie natarł nieustaloną substancją również oryginalny banknot 20 euro. Pomalowany w ten sposób oryginalny banknot włożył pomiędzy białe kartki papieru nazywane przez niego banknotami. Wszystko zawinął w folię aluminiową, bo jak stwierdził „banknoty” muszą uzyskać kolor z oryginalnego banknotu. Proces ten nazwał fotosyntezą. Następnie polecił L. T. , aby stała na tych banknotach zawiniętych w folię przez około pięć minut. Kiedy L. T. wykonywała polecenie W. A. przygotował wiaderko z wodą, do którego wlał nieustaloną substancję. Następnie wziął folię aluminiową od L. T. i wyciągnął jej zawartość. Wszystko to zanurzył w przygotowanej spienionej cieczy przygotowanej w wiaderku. Następnie je przecierał. Ponieważ ciecz, w której przecierał banknot i kartki papieru spieniła się, obserwujący jego działania nie widzieli co dokładnie robi. W czasie przecierania w wiadrze K. zamienił dwie białe kartki papieru na dwa oryginalne banknoty euro, każdy o nominale 20 euro. W efekcie z wiadra wyciągnął trzy oryginalne banknoty i położył je na stole. Wyjęte z wiadra banknoty miały czarny kolor. W dalszej kolejności pokropił je nieustalonym płynem z buteleczki. Wtedy banknoty zmieniły barwę na odpowiadającą barwie oryginalnych banknotów euro. Po użyciu nieustalonego płynu z kolejnej buteleczki na banknotach pojawił się eurokod – srebrny pasek. K. polecił wówczas L. T. i R. S. (1) , aby przyjrzeli się banknotom. Banknoty wyglądały autentycznie. L. T. rozpoznała przekazany wcześniej banknot o nominale 20 euro po jego ostatnich cyfrach. Zapamiętała je na polecenie W. A. . Pozostałe dwa banknoty miały inne numery. Następnie wspólnie udali się do kantoru wymiany walut sprawdzić ich autentyczność. Po sprawdzeniu okazało się, że banknoty są oryginalne. W czasie spotkania R. S. (1) uzgodnił z W. A. zasady dalszej współpracy. Zadanie R. S. (1) polegać miało na wyszukiwaniu osób skłonnych wyłożyć pieniądze w kwocie nie mniejszej niż 10.000 euro. Ustalono również zasady podziału środków uzyskanych z pokazów, czyli kwot zainwestowanych. Po tej wizycie doszło do kolejnego spotkania. Tym razem W. A. pojawił się w towarzystwie dwóch innych nieustalonych K. . Jeden z nich przedstawił się jako G. , drugi jako M. . Posiadał przy sobie dokumenty na nazwisko E. M. . R. S. (1) wiedział, że w trakcie pokazu celem wprowadzenia obserwatorów w błąd, dochodzi do faktycznej podmiany białych kartek papieru na oryginalne banknoty euro. (dowód : zeznania świadka L. T. k.25-28, k. 1501-1503, 1547-1560, 425-430, zeznania świadka P. G. (1) k. 1215-17, 560- 563 częściowo ) Po wizycie W. A. oskarżony rozpoczął poszukiwania osób dysponujących znacznymi kwotami pieniędzy skłonnymi je „zainwestować” . O zamiarach podejmowania inwestycji rozmawiał ze swoimi znajomi między innymi K. Z. (1) , M. M. (2) i M. S. (1) . (dowód : zeznania świadka K. Z. (1) k. 1025-1026 ,33-37 , 755-760 ) Z propozycją udziału w pokazie zwrócił się do swojego znajomego M. S. (1) . Poznał go za pośrednictwem jego kolegi S. L. mieszkańca okolic O. . S. L. przedstawił M. S. R. S. jak osobę prowadzącą firmy na C. i generalnie na całym świecie. Jeszcze przed złożeniem tej propozycji R. S. (1) i L. T. telefonicznie i drogą mailową zaoferowali M. S. sprzedaż dużej ilości złomu, stali, miedzi, oleju z terenu H. i N. . Jako potencjalnych kontrahentów wytypował on wówczas zajmujących się handlem złomem swoich kolegów A. N. (1) i J. Z. (1) . Ponieważ propozycja wydała im się interesująca, wspólnie z M. S. udali się do miejsca zamieszkania R. S. w C. . W związku z uzgodnieniami dotyczącymi zakupu złomu doszło do kilku spotkań. W negocjacjach uczestniczyła również L. T. . W efekcie nie doszło jednak do zawarcia żadnej transakcji. M. S. (1) w nieustalonej dacie, w drugiej połowie 2013 r. został przez R. S. zaproszony do C. do jego domu. Udał się tam wspólnie z żoną D. S. (1) w nieustalonej dacie w styczniu 2014 roku. Oprócz gospodarza domu, jego partnerki L. T. , nieustalonego mężczyzny, zastał tam również trzech c. m. . Jednym z nich był W. A. , który przedstawił się jako W. . Pozostali mężczyźni przedstawili się jako M. i T. . Twierdzili że są dyplomatami. W obecności zebranych osób mężczyźni włożyli oryginalny banknot o nominale 50 euro pomiędzy białe kartki papieru odpowiadające formatem banknotowi euro, a następnie polali ten pakiet nieustaloną substancją. Kolejną czynnością było zawinięcie w folię aluminiową. W efekcie uzyskano dwie kartki papieru odpowiadające wyglądem banknotowi euro. Mężczyźni zapewnili, że uzyskali oryginalne banknoty euro. R. S. (1) wiedział, że w wyniku zaprezentowanej metody nie wytworzono oryginalnych banknotów euro. Widział, że doszło do zamiany dwóch kartek papieru na dwa oryginalne banknoty. Wówczas R. S. zapytał M. S. , czy zna osoby zainteresowane zainwestowaniem pieniędzy w pomnażanie euro. Na kolejny pokaz do C. M. S. (1) przyjechał w towarzystwie (...) , J. Z. (1) oraz żony D. S. (1) . Zamierzał bowiem nakłonić ich do wyłożenia jak największej kwoty pieniędzy, którą w efekcie uzyskałby razem z W. A. i innymi nieustalonymi mężczyznami. W tym pokazie uczestniczyły te same osoby co poprzednio, z wyjątkiem znajomego R. S. . I tym razem c. m. twierdzili, że są dyplomatami, pokazywali paszporty i nieustalone dokumenty mające potwierdzać ich status. Celem pokazu miało być jak twierdził R. S. wytworzenie z jednego banknotu euro dodatkowych dwóch banknotów. Podobnie jak poprzednio do pokazu wykorzystano oryginalny banknot euro, dwie białe kartki papieru opowiadające formatem banknotowi euro i nieustalone substancje. Kolejnym etapem było zawinięcie w folię aluminiową oraz czyszczenie w misce i suszenie suszarką. W trakcie tych czynności dokonano zamiany kartek papieru odpowiadających formatem banknotowi euro na oryginalne dwa banknoty euro. Przebieg tego pokazu na język polski tłumaczyła L. T. . Uczestniczący w nim A. N. (1) i J. Z. (1) byli przekonani co oryginalności uzyskanych banknotów euro. Uwierzyli w możliwość wytworzenia zaprezentowaną im metodą oryginalnych banknotów euro. Wtedy też R. S. (1) zaproponował A. N. i J. Z. pomnożenie euro. Warunkiem opłacalności przedsięwzięcia było jak twierdził zainwestowanie minimum kwoty 100 000 euro. Powiedział tak celowo, aby uzyskać jak najwyższą kwotę, która zostałaby przywłaszczona. Z zainwestowanej kwoty wytworzono by, jak podał dodatkowe 200.000 euro, z czego A. N. i J. Z. dostaliby 100.000 euro i zwrot kwoty zainwestowanej. Pozostałe 100.000 euro przypadłoby oskarżonemu i c. m. . Konieczność zainwestowania takiej kwoty tłumaczył wysoką ceną środków chemicznych wykorzystywanych do pomnażania banknotów. Aby uczestnicy pokazu wyłożyli jak największą kwotę pieniędzy oskarżony stwierdził, że nie opłaca się otwierać butelki z odczynnikiem dla mniejszej kwoty, gdyż płyn się psuje, traci swoje właściwości i trzeba go wyrzucić. Propozycja oskarżonego została zaakceptowana przez A. N. i J. Z. ze względu na możliwość łatwego zarobku. Umówili się na kontakt po zgromadzeniu ustalonej kwoty pieniężnej w nominałach 50 i 100 euro. Pieniądze w kwocie 100.000 euro zgromadził A. N. (1) między innymi ze sprzedaży baru U (...) znajdującego się w miejscowości K. . (dowody: zeznania świadka M. S. k. 951- 953,954-955, 956-957, 389-395, zeznania świadka A. N. k. 956-960, 965-966, 1517-1518, 409-416, zeznania świadka J. Z. k. 946-950 ,978-980, 992-996, 1511-1514, 1560-1569, 536-540, zeznania świadka L. T. k. 25-28, k. 1501-1503, 1547-1560, 425-430, zeznania świadka D. S. k. 387-389, zeznania K. Z. k. 1025-1026, 33-37, 755-760 ) Kolejną z osób za pośrednictwem, której zamierzał pozyskać potencjalnych inwestorów był K. Z. (1) . Na początku 2014 roku w tym celu zaprosił go do swojego domu. Po upływie około godziny oczekiwania do domu R. S. przyjechało trzech c. m. . Jednym z nich był W. A. . R. S. (1) nazywał ich „profesorami”. Przedstawili się jako W. , M. i T. Wszyscy ci mężczyźni ubrani byli w drogie markowe garnitury i nosili drogie zegarki. I tym razem zaprezentowali pokaz polegający na wytwarzaniu fałszywych banknotów euro. C. m. dysponowali białymi kartkami papieru odpowiadających formatowi banknotowi euro i ze znakami wodnymi euro. Przed rozpoczęciem pokazu mężczyzna o imieniu T. zapytał K. Z. , czy posiada przy sobie banknot o nominale 50 euro. Ponieważ nie dysponował takim banknotem użyczył mu banknotu R. S. . Wtedy kazano mu spisać numery tego banknotu. Po spisaniu numerów przekazał banknot mężczyźnie o imieniu T. . Na stole miał przygotowane buteleczki z nieustalonymi substancjami, watę i folię aluminiową. Oryginalny banknot i dwie białe kartki papieru T. posmarował nieustaloną substancją o barwie jodyny i zapachu zbliżonym do alkoholu, następnie oryginalny banknot włożył pomiędzy dwie białe kartki papieru, po czym zawinął w folię aluminiową. Następnie nakazał K. Z. , aby stał na zawiniętej folii przez dziesięciu minut. W tym samym czasie drugi z mężczyzn o imieniu M. w języku francuskim przedstawiał wszystkie czynności wykonywane przez T. . Jego wypowiedzi tłumaczył na język polski W. A. . Po upływie około 10 minut mężczyzna o imieniu T. poprosił o miskę z wodą, do której wlał nieustaloną substancję, a następnie włożył do niej oryginalny banknot euro i dwie białe kartki papieru. W misce zaczął je myć, szorować, po czym wyłożył wszystkie trzy banknoty na folię aluminiową i polał nieustalonym bezbarwnym płynem. Banknot i kartki papieru zaczęły się odbarwiać. Wtedy też dokonał niewidocznej dla obserwatorów zamiany dwóch kartek papieru na oryginalne banknoty euro. Następnie mężczyzna o imieniu T. przystąpił do suszenia banknotów. Po pokazie sprawdził K. Z. (1) sprawdził spisane numery seryjne banknotu. Nie dostrzegł żadnej różnicy pomiędzy autentycznym banknotem i rzekomo wytworzonymi w jego obecności banknotami. Każdy z banknotów posiadał inne numery. Sprawdzenia autentyczności banknotów dokonał również w kantorze. Po zakończeniu pokazu K. Z. (1) był przekonany, że w taki sposób można powielać banknoty euro. W. A. zapewniał z kolei, że używane do pomnażania białe kartki papieru ze znakami wodnymi uzyskali od rządu Kamerunu z przekazanych na wspieranie biednej społeczności tego kraju. Wtedy też R. S. (1) zaproponował K. Z. pomnożenie euro. Warunkiem opłacalności przedsięwzięcia było jak twierdził zainwestowanie minimum kwoty 100.000 euro. Powiedział tak celowo, aby uzyskać jak najwyższą kwotę, która zostałaby następnie przywłaszczona. Wytworzono by, jak podał dodatkowe 200.000 euro, z czego K. Z. dostałby 100.000 euro i zwrot kwoty zainwestowanej. Pozostałe 100.000 euro przypadłoby oskarżonemu i c. m. . Konieczność zainwestowania takiej kwoty tłumaczył podobnie jak poprzednio, wysoką ceną środków chemicznych wykorzystywanych do pomnażania banknotów. Aby uczestnik pokazu wyłożył jak największą kwotę pieniędzy, oskarżony powiedział, że nie opłaca się otwierać butelki z odczynnikiem, dla mniejszej kwoty, gdyż płyn się psuje, traci właściwości i trzeba go wyrzucić. Podczas kolejnego spotkania w domu R. S. (1) , W. A. w rozmowie z K. Z. (1) przedstawił mu inną możliwość oszukiwania klientów. Powiedział wówczas, że pomnażanie pieniędzy poprzez reakcje chemiczne jest możliwe i cały pokaz był prawdziwy, jednak jest drugi sposób oszukiwania potencjalnych klientów na tzw. „wałek, podmiankę’’, gdzie faktycznie klienci są okradani ze swoich pieniędzy przekazywanych do chemicznego zwielokrotnienia. Zaoferował wtedy K. Z. 20 % ze skradzionych w ten sposób pieniędzy od każdego doprowadzonego przez niego klienta. (dowód : zeznania świadka K. Z. (1) k. 1025-1026 ,33-37 , 755-760 ) Po zgromadzeniu kwoty 100.000 euro w nominałach 50 i 100 euro M. S. (1) na prośbę A. N. i J. Z. poinformował o tym R. S. (1) . Ten z kolei W. A. . A. N. (1) obawiając się oszustwa, jako miejsce przeprowadzenia pomnożania banknotów zaproponował swój bar w miejscowości K. . W. A. w towarzystwie dwóch nieustalonych mężczyzn przyjechał z K. do C. do domu przy ulicy (...) . J. Z. (1) i M. S. (1) przyjechali do R. S. , gdzie oczekiwali na nich W. A. oraz dwaj towarzyszący mu mężczyźni. Razem z M. S. i J. Z. pojechali do miejscowości K. koło K. , do baru (...) . Jechali dwoma samochodami. Na miejscu oczekiwał na nich A. N. (1) z przygotowaną kwotą 100.000 euro. Przekazane przez A. N. banknoty euro położono na stoliku. Następnie mężczyzna o imieniu T. wyjął z walizki białe kartki papieru w formacie odpowiadającym banknotom euro o nominałach 50 i 100 Euro, a z reklamówki butelkę z nieustaloną cieczą. Z kolei M. i T. w rękawiczkach gumowych okładali każdy banknot białymi kartkami. Trwało to 2-3 godziny. Kiedy banknoty zostały poprzekładane kartkami zawinięto wszystko w folię aluminiową. Powstałą w ten sposób paczkę okleili szczelnie taśmą klejącą. W dalszej kolejności w zawiniętą szczelnie paczkę M. przy pomocy strzykawki wstrzyknął nieustalony płyn koloru brązowego. Na ich polecenie paczkę obciążono. Wykorzystując nieuwagę obecnych w barze zamienili paczkę z zawartością oryginalnych banknotów euro na przygotowaną przez nich wcześniej paczkę zawierającą same karki papieru. Zamieniona paczka pozostała w barze. Mężczyźni stwierdzili, że są zmęczeni i dokończą pracę następnego dnia. Polecili, aby schowano do lodówki butelkę z płynem, który miał zostać wykorzystany w dalszej kolejności. Nie skorzystali z propozycji noclegu u A. N. . Opuszczając bar spakowali swoje walizki, w których znajdowała się podmieniona paczka z kwotą 100.000 euro. Jeszcze tego samego dnia skontaktowali się z R. S. informując go o przebiegu wydarzeń. Umówili się na spotkanie następnego dnia w K. . Pomimo zapewnień nie pojawili się nazajutrz w barze w miejscowości K. . A. N. , J. Z. i M. S. oczekiwali na nich do wieczora następnego dnia. Zgodnie z umową R. S. (1) udał się do K. do hotelu (...) . Tam doszło do spotkania z mężczyznami posługujących się imionami M. i T. i W. A. w trakcie którego przekazano mu jego należność, tj. czwartą część pieniędzy zabranych z baru w miejscowości K. , tj. 25.000 euro. Do przekazania pieniędzy doszło na parkingu przed hotelem. W tym czasie L. T. przebywała w restauracji. W samochodzie oskarżony pokazał jej znajdujące się w schowku pieniądze. Po powrocie do C. kazał L. T. przeliczyć te pieniądze. Swoją część R. S. wymienił na złotówki. Kiedy mężczyźni nie pojawili się w barze A. N. , M. S. (1) zadzwonił do R. S. . Oskarżony okłamał go twierdząc, że zostali zatrzymani w czasie rutynowej kontroli policyjnej, a taka sytuacja nie miała miejsca. Wielokrotnie M. S. (1) na prośbę A. N. i J. Z. w celu nawiązania kontaktu dzwonił do R. S. (1) . Każdorazowo uzyskiwał zapewnienie, że wrócą aby dokończyć pracę. Dzwonił również do W. i M. na numery telefonów otrzymane od oskarżonego. Początkowo odbierali telefony, później unikali kontaktu. Na poszukiwania przez R. S. inwestorów zareagował jego znajomy M. M. (2) . Poinformował telefonicznie oskarżonego o dwóch znajomych z T. dysponujących znaczną kwotą pieniędzy i liczących na ich pomnożenie. W tym celu R. S. wyznaczył spotkanie, na które M. M. przyjechał wraz z mężczyzną o imieniu D. i jego kolegą. W domu R. S. w obecności również L. T. (1) , mężczyzny o imieniu D. i jego kolegi oraz K. Z. (1) , dwóch mężczyzn przeprowadziło pokaz polegający wytworzeniu z jednego banknotu euro dwóch dodatkowych banknotów. Jeden z mężczyzn został przedstawiony przez R. S. uczestnikom pokazu jako M. . K. Z. tłumaczył przebieg pokazu z języka angielskiego na język polski. I tym razem oryginalny banknot euro c. m. włożyli między dwie białe kartki , a następnie polewali nieustalonymi substancjami i zawinęli w folię aluminiową. Na ich polecenie kolega D. trzymał tą folię przez 10 minut pod butem. Po tym czasie c. m. w misce z wodą płukali oryginalny banknot i kartki papieru. W czasie tej czynności dokonali zamiany rzekomo wytworzonych banknotów na dwa oryginalne banknoty. W efekcie przekazali mężczyźnie o imieniu D. trzy oryginalne banknoty euro nie informując obecnych o dokonanej zamianie kartek papieru na oryginalne banknoty. Mężczyzna o imieniu D. i jego kolega oraz K. Z. (1) udali się do kantoru sprawdzić autentyczność banknotów. W domu pozostali M. M. , R. S. (1) i L. T. . Po powrocie poinformowali, że banknoty są autentyczne i wymienili je na złotówki. Wtedy też oskarżony zaproponował D. i jego koledze, że jeżeli dostarczą minimum 100.000 euro, to on wraz z c. m. opisaną metodą pomnoży je do kwoty 300.000 euro. Z uzyskanych pieniędzy D. wraz kolegą mieli otrzymać 100.000 euro oraz zwrot zainwestowanych pieniędzy. Pozostałe 100.000 wytworzonych euro przypadłoby R. S. (1) i c. m. . Żaden z c. m. nie mówił w języku polskim. (dowód : zeznania świadka M. M. k. 1018- 1022, k. 558 , zeznania świadka K. Z. k. 33-37, 1025-1026, 755-760, zeznania świadka L. T. k.25-28, k. 1501-1503, 1547-1560, 425-430) Po nieustalonym czasie M. S. (1) otrzymał od R. S. (1) informację o konieczności wyjazdu do N. . Jak twierdził, c. m. byli skłonni dokończyć proces pomnażania euro. Wymagało to jednak wyjazdu do N. po nich i odczynniki. Wszelkie informacje związane z wyjazdem przekazywał M. S. (1) R. S. (1) . Od niego dowiedział się gdzie dojdzie do spotkania i kiedy. Do N. udali się we trójkę tj. J. Z. (1) , A. N. (1) i R. S. (1) . Na miejscu okazało się, że nie pojawił się jeden z c. m. , a pozostali odmówili wyjazdu do P. . Od samego początku R. S. (1) wprowadzał w błąd pokrzywdzonych. Przekazane informacje o spotkaniu zmierzały do wyrobienia u nich przeświadczenia o gotowości dokończenia pomnażania banknotów euro. W dalszym ciągu pokrzywdzeni usiłowali nawiązać kontakt z mężczyznami, również za pośrednictwem R. S. (1) . Od niego też dowiedzieli się o potrzebie przekazania kolejnej kwoty pieniędzy na niezbędne do dokończenia pomnażania odczynniki. Oskarżony powiedział, że nie dysponują już odczynnikami, a bez nich nie jest możliwe pomnożenie euro. Początkowo R. S. podał kwotę 20.000 euro, w efekcie przystał na kwotę 15.000 euro kiedy pokrzywdzeni oświadczyli, że pełną kwotą nie dysponują. Pieniądze miały zostać dostarczone do R. . A. N. (1) i J. Z. (1) na ten cel pożyczyli żądaną kwotę. O miejscu spotkania poinformował ich oskarżony. Po dotarciu do R. M. S. dalsze szczegółowe informacje otrzymał od W. A. . W R. spotkali się z W. A. i mężczyzną o imieniu T. . Po przekazaniu pieniędzy na odczynniki w kwocie 15.000 euro, szklaną butelkę o pojemności około jednego litra z nieustalonym płynem wręczył A. N. (1) mężczyzna o imieniu T. . W. i T. odmówili jednak wyjazdu do P. , bo jak twierdzili nie było z nimi mężczyzny o imieniu M. . Zaproponowali przyjazd w późniejszym terminie . Aby obietnice zostały zrealizowane M. S. (1) na prośbę kolegów zgodził się pozostać w R. i wrócić samolotem razem W. A. , mężczyzną o imieniu T. i M. . A. N. (1) i J. Z. (1) wyruszyli w drogę powrotną. Po ruszeniu samochodem z otrzymanej butelki wypłynęła znajdująca się tam ciecz. O tym fakcie telefonicznie poinformował M. S. A. N. , ten z kolei W. A. . Uzyskał zapewnienie dostarczenia kolejnej butelki z odczynnikiem w późniejszym terminie. M. S. (1) pozostał w R. . Należność za jego pobyt w hotelu zapłacił W. A. . Umówili na wyjazd do P. następnego dnia rano. Zgodnie z umową przyjechał W. A. . Opłacił taksówkę, która zawiozła M. S. na lotnisko. Tym razem oświadczył, że spotkają się lotnisku. Jednak mężczyźni nie pojawili się na lotnisku albowiem od samego początku nie zamierzali lecieć do P. . M. S. (1) doleciał do B. , a ponieważ nie miał pieniędzy na dalszą podróż przyjechał tam po niego syn. Od tej pory ustały wszelkie kontakty z W. A. oraz mężczyznami o imionach M. i T. . Pokrzywdzeni ponowili kontakty z R. S. (1) . Liczyli na zakończenie odbarwiania euro. O takiej możliwości R. S. (1) zapewniał ich w dalszym ciągu. Pomnażanie euro miała dokończyć inna osoba. Oskarżony zażądał od pokrzywdzonych pieniędzy na odczynniki chemiczne niezbędne do dokończenia procesu odbarwiania euro. Pieniądze te zostały przesłane oskarżonemu dwoma wpłatami. Pokrzywdzeni przesłali po 4.000 złotych. Odbiór odczynników miał nastąpić w P. . W tym celu pokrzywdzeni udali się tam razem z R. S. (1) . Odczynnikami jak twierdził oskarżony dysponował nieustalony c. m. . Po drodze, dojeżdżając do granicy z N. R. S. poinformował ich, że należy zawrócić bo nie ma możliwości spotkania z c. m. , gdyż wyjechał do T. . To R. S. nalegał na powrót. Na żądanie pokrzywdzonych oskarżony zwrócił im kwotę 7.800 złotych. Podobnej, tzn. kwoty 8.000 zł zażądał na sfinansowanie kosztów podróży mężczyzny, który miał dokończyć odbarwianie euro. W dniu 14.11.2014 r. J. Z. przesłał oskarżonemu żądaną kwotę. Pokrzywdzeni na ten cel przeznaczyli po 4000 złotych. Przesłali pieniądze, albowiem R. S. zapewniał ich o możliwości dokończenia pomnażania euro. Liczyli również na odzyskanie zainwestowanych pieniędzy. R. S. (1) razem z A. N. (1) i J. Z. (1) pojechali na lotnisko do K. skąd do C. przywieźli kolejnego c. m. w wieku około 30-40 lat, wysokiego, szczupłego, dobrze ubranego. Miał on nam dokończyć proces pomnażania euro. Mężczyzna podał, że nazywa się L. M. . Władał językiem francuskim i angielskim. Oskarżony porozumiewał się z nim przy pomocy tłumaczki. Następnego dnia R. S. przyjechał z nim do K. . Do spotkania doszło w barze, gdzie A. N. przechowywał pozostawiony przez W. A. i mężczyzn o imionach M. i T. szczelnie zapakowaną paczkę zawierającą białe kartki papieru formatem przypominające banknoty euro o nominałach 50 i 100. Przez cały okres przechowywania, zgodnie z poleceniami W. A. paczka nie była przez nikogo otwierana. Zadaniem przybyłego do baru mężczyzny, jak stwierdził R. S. było dokończenie procesu. W tym celu wyciągnął z paczki dwie białe kartki papieru, a następnie polał je nieustalonym płynem. Potwierdził prawidłowy przebieg procesu, ale jego dokończenie wymagało dodatkowych odczynników. Mężczyzna w związku z tym zażądał na ich zakup dodatkowych pieniędzy. W czasie tego spotkania J. Z. (1) wymienił się z mężczyzną numerami telefonów. Uczynił tak na prośbę R. S. (1) , aby L. M. mógł osobiście kontaktować się w sprawie dokończenia procesu odbarwiania. J. Z. (1) kontaktował się z nim za pośrednictwem wiadomości sms-owych. Pisał wiadomości w języku polskim, odpowiedzi otrzymywał łamaną polszczyzną. Dokończenie odbarwiania adresat korespondencji wysyłanej przez J. Z. uzależnił od przekazania kolejnych euro na zakup odczynników chemicznych. J. Z. (1) razem z A. N. (1) w styczniu 2015 r. udali się do P. z zamiarem przekazania pieniędzy na zakup odczynników i przywiezienia do P. mężczyzny podającego się za L. M. . W czasie spotkanie z tym mężczyzną w P. stwierdził on, że potrzebuje jeszcze 2000 euro . Pieniędzy nie dostał, a pokrzywdzeni wrócili do P. . Po powrocie do kraju przesłali mężczyźnie podającemu się za L. M. T. G. jeszcze dwukrotnie euro za pośrednictwem Western U. . Raz w kwocie 900 euro w dniu 2.02.2015 r. na adres we F. i drugi raz 250 euro w dniu 5.02.2015 r. na adres we W. . Dane adresowe otrzymali w wiadomości sms-owej. Po przekazaniu pieniędzy kontakt z nim urywał się. Kiedy otworzyli na początku 2015 r. przechowywaną w barze w miejscowości K. paczkę okazało się, że w paczce znajdują się białe kartki papieru odpowiadające wielkością banknotom euro. J. Z. (1) z A. N. (1) doszli do wniosku, że zostali oszukani. (dowód : zeznania świadka A. N. k. 956-960, 965-966, 1517-1518, 409-416, zeznania świadka J. Z. k. 946-950, 978-980, 992-996, 1511-1514, 156-1569, 536-541, zeznania świadka K. Z. k. 33-37, 1025-1026, 755-760, zeznania świadka L. T. k.25-28, k. 1501-1503, 1547-1560, 425-430, zeznania świadka M. S. k. 951- 953, 954-955, 956-957, 389-395, protokoły zatrzymania rzeczy i potwierdzenia przekazania pieniędzy k. 967-970, 988- 1000 ) J. W. (1) od dziesięciu lat prowadzi firmę (...) z siedzibą we W. przy ulicy (...) . Firma zajmuje się handlem nieruchomościami i metalami kolorowymi. Na początku 2014 roku na jego telefon firmowy, na polecenie R. S. (1) zatelefonowała nieznana mu wcześniej L. T. . Wybór firmy pokrzywdzonego nie był przypadkowy. Oskarżony interesował się nią od jakiegoś czasu. Aby zorientować się w możliwościach finansowych polecił L. T. złożenie właścicielowi propozycji współpracy. Zaoferowała ona pomoc w nawiązaniu kontaktu z ludźmi zajmującymi się w Czechach handlem metalami kolorowymi. W trakcie kilku rozmów telefonicznych J. W. wywnioskował, że L. jest zorientowana na rynku metali kolorowych, bowiem orientowała się w cenach oraz producentach. Po kilku rozmowach telefonicznych L. T. na polecenie oskarżonego zaprosiła J. W. (1) na wiążące rozmowy do C. . Umówili się w dogodnym dla obu stron terminie na stacji paliw (...) usytuowanej przed C. jadąc od strony O. . L. przyjechała w wyznaczone miejsce samochodem m-ki A. koloru białego. Jadąc za nią dojechał do okazałego budynku mieszkalnego na obrzeżach C. przy ulicy (...) . Tam J. W. (1) poznał R. S. (1) , partnera L. T. . W rozmowie ze świadkiem oboje powoływali się na posiadane możliwości dostarczania metali kolorowych. J. W. chciał jednak przekonać się jakim fizycznie dysponują towarem i gdzie go składują. Okazało się jednak, że oferta obejmuje jedynie nawiązanie kontaktów z kontrahentami zagranicznymi, głównie z C. , posiadającymi możliwości sprowadzenia miedzi z całego świata, bowiem R. S. i L. T. nie dysponowali fizycznie towarem. Za odpowiednią prowizję byli skłonni nie tylko skontaktować J. W. z potencjalnymi kontrahentami i w tym celu dowieźć go na zorganizowane przez nich spotkanie. Zażądali prowizji od ręki, na co nie przystał. J. W. (1) zgodził się na prowizję w wysokości pół procenta od zrealizowanych obrotów. Przystali na jego propozycję. Po upływie tygodnia od pierwszego spotkania L. T. zatelefonowała ponownie informując o zaplanowanym terminie spotkania z potencjalnymi kontrahentami. Doszło do niego w L. w C. , gdzie udali się z W. dwoma samochodami. Spotkali się w restauracji w centrum handlowym z trzema nieustalonymi mężczyznami. Dwóch było w wieku powyżej 40 lat i jeden w wieku około 60 lat. R. S. (1) i L. T. znali tych mężczyzn. W rozmowie J. W. (1) poinformował mężczyzn, że jest zainteresowany zakupem miedzi, ale najpierw chciałby ją zobaczyć, załadować i wówczas zapłacić. W grę wchodziła również dostawa miedzi na bazę jego firmy i uregulowanie należności po dostawie. Uczestniczący w rozmowie kontrahenci zaoferowali sprzedaż ponad 1000 ton miedzi sprowadzanej z Chile, C. oraz z A. . Jak twierdzili, nie zajmowali się handlem pojedynczymi autami miedzi. Ta oferta zaskoczyła pokrzywdzonego, bowiem w branży metali kolorowych nikt z tego kierunku nie importuje miedzi. Zapytał ich gdzie tą sprowadzaną miedź może zobaczyć. Zaoferowali 3000 ton miedzi z A. do odbioru w ciągu dwóch tygodni w porcie w R. . J. W. (1) zainteresowany był zakupem 1000 ton miedzi. Wskazana ilość miedzi to wielkość czterdziestu tirów, wartości około 5,5 miliona euro w skali miesiąca. Mężczyźni jak podawali byli w stanie sprowadzać po 1000 ton miedzi miesięcznie. Oświadczyli, że są w posiadaniu takich ilości miedzi gdyż już ją nabyli, interesowały ich tylko gwarancje ze strony właściciela firmy (...) dotyczące finansowania transakcji. Początkowo żądali zapłaty jednorazowej przy odbiorze, kiedy im wyjaśnił , że jest to niemożliwe to zażądali gwarancji bankowych. Wówczas J. W. oświadczył, że żadnych gwarancji im nie da. Zadeklarował możliwość odbioru co dwa, trzy dni po cztery, pięć tirów płacąc każdorazowo przelewem do 600.000 euro. Propozycja ta została zaakceptowana. J. W. zamierzał zakupić miedź za cenę giełdową obowiązującą na giełdzie w L. . Przy tych kalkulacjach na jednej tonie zarobiłby 350 euro. Umówili się, że po otrzymaniu konkretnej oferty powinien kontaktować w tej sprawie z R. S. (1) i L. T. . W drodze powrotnej na postoju we W. okazało się, że R. S. (1) miał od C. zagwarantowaną prowizję w wysokości 0,5 % od obrotu. Po upływie trzech dni, to jest w środę R. S. (1) zatelefonował informując, że wszystko idzie zgodnie z planem. Oferowane transakcje związane z zakupem metali kolorowych były fikcyjne, a prowadzone w związku z nimi rozmowy miały służyć zorientowaniu się przez oskarżonego w możliwościach finansowych pokrzywdzonego. Po zorientowaniu się w sytuacji materialnej J. W. postanowił wykorzystać metodę odbarwiania euro i zaangażować W. A. i mężczyznę o imieniu M. , a więc osoby, które nie miały nic wspólnego z handlem metalami kolorowymi i podjąć starania dokonania oszustwa. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami poczynionymi z W. A. , w przypadku pozyskania osoby skłonnej zainwestować pieniądze, należało przeprowadzić pokaz z jednym banknotem, a w przypadku zgody na zainwestowanie większej kwoty, kolejny z tymi pieniędzmi. W efekcie doszłoby do zamiany oryginalnych pieniędzy na czyste kartki papieru. Podział zysku nastąpiłby w wysokości uzależnionej od ilości osób przeprowadzających pokaz i udziału R. S. . Po raz kolejny R. S. zatelefonował do J. W. w sobotę. W tym czasie pokrzywdzony jechał na mecz piłki nożnej do T. . R. S. zaproponował spotkanie u niego w domu z osobami od miedzi. J. W. zrezygnował z meczu i z K. zawrócił do C. . R. S. podał mu swój adres. W domu R. S. (1) przedstawił mu trzech c. m. . M. w wieku około 50 lat, W. i G. około 40 lat. Jednym z nich był W. A. , pozostali dwaj mężczyźni nie zostali ustaleni. W spotkaniu uczestniczyła L. T. . Przedstawieni pokrzywdzonemu mężczyźni byli bardzo elegancko ubrani, posiadali na sobie dużo złotej biżuterii. Jeden z nich W. A. posługiwał się językiem polskim. Pozostali mówili w języku angielskim. Oskarżony przedstawił ich jako ludzi z K. mogących załatwić miedź po okazyjnej cenie, to jest po 5000 dolarów za tonę. W tym czasie cena miedzi na giełdzie wynosiła 6 500 dolarów. J. W. (1) zaakceptował tą propozycję. Odbiór miedzi miał nastąpić za gotówkę, z portu w R. . Wtedy R. S. (1) zaczął wyjaśniać, że ci c. m. chwilowo nie mają płynności finansowej i nie mogą uregulować w porcie należności za sprowadzoną miedź. J. W. (1) zgodził się zapłacić za miedź w R. , po jej dostarczeniu. Obecni w domu oskarżonego mężczyźni nie mieli żadnych możliwości handlu metalami kolorowymi. Pomimo to W. A. zaproponował gwarancję ambasadora K. w R. , że miedź zostanie dostarczona do R. . Wtedy też R. S. zwrócił się do W. A. oświadczając, że mają własne możliwości dokonania zapłaty za miedź. J. W. (3) zapytał, czy posiadają kwotę 5.000.000 dolarów na takie przedsięwzięcie. Mężczyzna przedstawiany jako M. po angielsku odpowiedział, a L. to przetłumaczyła, że mogą przeprowadzić transakcję do 2.000.000 euro, co odpowiadało możliwości sprowadzenia 4.000 ton miedzi. Pokrzywdzony był zainteresowany sprowadzeniem 1000 ton miedzi. Wtedy R. S. (1) stwierdził, że K. posiadają pieniądze w gotówce, które są w pewien sposób znaczone, gdyż są przeznaczone przez Unię Europejską na pomoc dla krajów trzeciego świata, to jest na budowę studni i szpitali. J. W. zasugerował K. , aby sobie odznaczyli pieniądze, zapłacili za miedź, a on ją wówczas kupi. Mężczyzna o imieniu M. stwierdził, że na odznaczenie banknotów potrzebują pieniędzy w kwocie najlepiej miliona euro. Jego wypowiedź z angielskiego na polski przetłumaczył W. A. . R. S. (1) zaproponował, aby K. pokazali na czym polega odznaczanie pieniędzy. Mężczyzna o imieniu M. zapytał W. A. , a ten R. S. (1) , czy jest pewny, że można ten proces pokazać. R. S. (1) potwierdził taką możliwość. Zagwarantował wskazując na J. W. , że mają do czynienia z solidną osobą. Padło pytanie adresowane do pokrzywdzonego, czy posiada przy sobie jakieś euro, to jest banknoty po 100, 200 lub 500 euro. Ponieważ dysponował jedynie złotówkami i kartami płatniczymi, na polecenie R. S. L. T. przyniosła banknot o nominale 100 euro. Następnie R. S. zasłonił rolety okienne, a pozostali mężczyźni na ławie rozłożyli miseczki, folie aluminiowe i buteleczki z płynami. Mężczyzna o imieniu G. założył rękawiczki lateksowe i wyjął dwie białe kartki papieru formatem odpowiadające banknotowi 100 euro. Z kolei W. A. wyjaśnił, że są to zabezpieczone banknoty, pokryte białym proszkiem i w celu zdjęcia zabezpieczenia z tego proszku, pomiędzy te zabezpieczone banknoty należy włożyć jeden banknot autentyczny. Jak twierdził biały proszek jest wybarwiany barwą z oryginalnego banknotu. Banknot przyniesiony przez L. T. mężczyzna o imieniu G. włożył pomiędzy swoje „zabezpieczone” banknoty, całość zawinął w folię aluminiową, a następnie poprosił J. W. , aby chwilę na tym pakunku postał. Pokrzywdzony wykonał to polecenie. Po kilkunastu minutach G. włożył zawinięte w folię banknoty do miski z nieustalonym roztworem. Mężczyzna dokonał wówczas zamiany dwóch kartek papieru na oryginalne banknoty euro o nominale po 100 euro. Następnie z tego roztworu wyjął już trzy oryginalne banknoty euro. Wytworzona na powierzchni roztworu piana uniemożliwiała obserwację jego działań. Banknoty zostały następnie przy użyciu przyniesionych przez L. T. żelazka i suszarki wysuszone i wyprasowane. Następnie przekazano je świadkowi do sprawdzenia ich oryginalności. Nie sprawdził jednak ich pod kątem numerów seryjnych. Z rozmowy prowadzonej przez mężczyzn wynikało, że w celu odbarwienia 2 000 000 euro potrzebują 1.000.000 euro. Rozmowę przetłumaczył na język polski W. A. . R. S. (1) starał się przekonać J. W. , że odbarwienie banknotów w takiej kwocie możliwe jest w ciągu jednego lub dwóch dni. Zapewniał o kontroli jaką będzie miał nad całą sytuacją, gdyż wszystko będzie odbywało się w jego obecności. Namawiał go, aby zainwestował kwotę miliona euro. W tym czasie J. W. dysponował kwotą 700.000-800.000 euro, przy czym pieniądze zostały zainwestowane w działalność firmy. R. S. (1) zaproponował zainwestowanie mniejszej kwoty np. 100.000 lub 200.000 euro. Właściciel firmy (...) podtrzymał swoją ofertę zakupu miedzi w sytuacji kiedy prowadzący z nim negocjacje będą nią dysponować. Z W. A. wymienił się numerami telefonów, przekazał mu swoją wizytówkę i miał czekać na informacje z ich strony. W czasie spotkań z udziałem C. jak i K. L. T. była tłumaczem, a R. S. (1) podejmował decyzje, składał propozycje, negocjował ceny, oraz prowizje dla siebie. W nieustalonej dacie na przełomie kwietnia i maja 2014 roku zatelefonował do J. W. W. A. , a po jakimś czasie mailem przysłał zaproszenie do R. na umówione spotkanie z ambasadorem K. . Zadaniem ambasadora było doprowadzenie do spotkania J. W. z ministrem gospodarki K. . W. A. powoływał się w rozmowie telefonicznej i mailu na znajomość z ambasadorem K. , aby w pokrzywdzonym wzbudzić przekonanie, że gwarantem oferowanej transakcji są dyplomaci, a także członkowie rządu K. . Faktycznie zarówno ambasador K. w R. jak i minister gospodarki K. nie mieli nic wspólnego z tą ofertą . J. W. na jeden dzień, z B. samolotem poleciał do R. . Na lotnisku w R. czekał na niego W. A. . Stamtąd taksówką pojechali do ambasady K. . Pokrzywdzony sfotografował ten obiekt. W. A. oprowadził J. W. po ambasadzie. Jak twierdził w tym czasie ambasadora nie było w budynku. Aby spotkanie doszło do skutku W. A. zaprosił pokrzywdzonego na kolację. Zapewniał, że weźmie w niej udział ambasador K. w R. oraz minister gospodarki. Tego samego dnia o godz. 20:00 W. A. przyjechał po niego do hotelu i taksówką pojechali do centrum R. . W restauracji przedstawił mu nieustalonego mężczyznę twierdząc, że jest on ambasadorem K. . Faktycznie przedstawiony mężczyzna nie był ambasadorem K. . Minister gospodarki nie wziął udziału w kolacji, gdyż jak tłumaczył W. A. musiał pilnie lecieć do F. . Podczas kolacji obecny był również mężczyzna o imieniu G. . Kolacja trwała około trzech godzin. Podczas jej trwania J. W. zrobił sobie zdjęcia z jej uczestnikami. W czasie kolacji mężczyzna podający się za ambasadora zapewniał pokrzywdzonego o dostarczeniu miedzi do portu w R. . Osobą kompetentną jak stwierdził w sprawie miedzi był W. A. i tylko on posiadał jego pełnomocnictwa. J. W. (1) jeszcze dwukrotnie spotkał się w R. z W. A. , G. i mężczyzną podającym się za ambasadora K. . Między innymi do R. poleciał z W. w dniu 28.02.2014 r. Zaproponowano firmie pokrzywdzonego remont budynku ambasady w R. , przesłano mailem kontrakt. Kontrakt opiewał na kwotę 6.000.000 euro. Po trzecim pobycie w R. zatelefonował do J. W. W. A. z prośbą o spotkanie, gdyż jak twierdził przebywał we W. . Do spotkania doszło w hotelu (...) we W. przy ul. (...) , gdzie W. A. z G. i M. wynajmowali dwa pokoje. Na miejscu poinformowali J. W. o przywiezieniu do (...) .000.000 zabezpieczonych banknotów euro o nominałach po 500 Euro. Zapewniając jednocześnie o dostawie miedzi do R. i możliwości obejrzenia jej w następnym tygodniu. Stwierdzili, że gdyby wpłacił im kwotę 100.000 euro na poczet należności za dostawę miedzi to w jego obecności zdejmą zabezpieczenia z 200.000 euro, czyli będą w posiadaniu 300.000 euro potrzebnych na opłacenie dostarczenia miedzi do portu. W czasie dwóch, trzech dni pokrzywdzony zebrał kwotę 100.000 euro w banknotach po 500 euro. Z pełną kwotą pojechał do hotelu (...) . Tam w jego obecności, a także W. A. i M. , G. przekładał białe banknoty dostarczonymi pieniędzmi. Trwało to około dwóch godzin. Po tym czasie całość została zapakowana w jedną paczkę i przekazana pod opiekę J. W. . Wprawdzie pakowanie pieniędzy odbywało się w jego obecności, ale nie widział dokładnie tego co robił G. . Spakowaną paczką zabrał następnie do swojego domu. Zgodnie z zaleceniem W. A. przycisnął ją ciężkimi książkami. Zabroniono mu również otwierania tej paczki, gdyż banknoty mogły się naświetlić. Następnego dnia zgodnie z umową pojechał z paczką ponownie do hotelu, gdzie W. A. z G. i M. pokazali mu nieustalone substancje w 1itrowych szklanych butelkach z lakowanymi korkami. Jak powiedzieli substancje ze względu na bardzo wysoką cenę można było tylko raz wykorzystać, a ilość substancji jakimi dysponowali przewidziano do odbarwienia 1.000.000 euro. Stwierdzili, że szkoda było by ich marnować tylko na 100.000 euro. Padło wówczas pytanie, czy J. W. jest w stanie załatwić dodatkowo jeszcze 250.000 euro. Zebrana łączna kwota 350.000 euro w sumie po odbarwieniu dałaby kwotę 1.050.000 euro. Akceptacja tej propozycji przekładała się, jak sugerowali na cenę miedzi. Zaoferowali bowiem sprzedaż miedzi po 4.800 dolarów za tonę. Pokrzywdzony przystał na ich propozycję i w ciągu dwóch dni zgromadził dodatkowe 250.000 euro. W analogiczny sposób jak poprzednio, w takim samym składzie osobowym spakowano dodatkowo dostarczone banknoty. Podobnie jak poprzednio kolejną paczkę zabrał do domu J. W. . Następnego dnia W. poprosił go w rozmowie telefonicznej o przyjazd do hotelu. Zastał tam tylko W. A. i G. . M. , jak twierdzili pojechał do R. dopilnować odpraw celnych związanych z miedzią. G. rozpoczął otwieranie paczki i proces odbarwiania. Bardzo ostrożnie po nacięciu opakowania wyjął z niej cztery banknoty. W pokoju były zaciągnięte rolety i cały proces odbywał się tylko przy niewielkiej lampce. Zaczął te banknoty odbarwiać, dwa skutecznie, a trzeci zrobił się żółty, zaczął dolewać nieustalonego płynu o strukturze galarety. Wtedy banknot zmienił barwę na brąz. G. stwierdził, że preparat się przeterminował i z tego powodu nie mogą kontynuować odbarwiania, gdyż zniszczeniu mogą ulec banknoty. W związku z tym stwierdzili, że konieczny jest zakup nowego płynu w P. . Ponownie zakleili paczkę z całością pieniędzy brązową taśmą samoprzylepną, a następnie przekazali ją pokrzywdzonemu. W tym czasie mieli polecieć do P. i wrócić za cztery dni ze świeżymi płynami. Paczkę wielkości pudełka po butach pokrzywdzony zabrał do domu, gdzie czekał na dalszy rozwój sytuacji. Był przekonany, że w dalszym ciągu dysponuje swoimi pieniędzmi. Po dwóch dniach wieczorem zatelefonował do niego W. A. informując, że przylot przedłuży się ze względu na możliwości odebrania preparatu dopiero w sobotę i chorobę G. uniemożliwiającą podróż. Jednocześnie zaproponował rozmówcy przyjazd do P. z banknotami, aby na miejscu G. je odbarwił. Po kilku godzinach zadzwonił ponownie W. A. , aby w sobotę pojechał do R. , gdzie M. pokaże mu miedź. J. W. zdecydował się na wyjazd w sobotę do R. . O tym telefonicznie poinformował W. A. . On natomiast kazał mu zabrać ze sobą jeszcze dodatkowe 50.000 euro, gdyż barwniki kosztowały 75.000 euro, a dysponowali tylko 25.000 euro, czyli mogli kupić tylko 1/3 płynu wystarczającego na odbarwienie jednej trzeciej wszystkich pieniędzy. Pokrzywdzony wziął kolejne 50.000 euro oraz karton z wcześniej spakowanymi banknotami w kwocie 350.000 euro. Do R. J. W. udał się samochodem. Będąc w A. , w B. zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami poinformował o tym W. , który polecił mu przyjechać do P. , gdyż magazyny w sobotę są nieczynne, a M. w piątek wyleciał do P. . Do R. mieli wrócić w poniedziałek. Początkowo odmówił z powodu zaplanowanej na niedzielę dializy. W. A. zapewnił go o możliwości przeprowadzenia dializy w P. . Zaufał mu i bezpośrednio z B. pojechał do P. . Tam W. A. i G. zapytali go, czy ma 50.000 euro. Pokazał im pieniądze po czym oni kazali mu się rozgościć i wziąć kąpiel. Przez cały czas nie rozstawał się z reklamówką, w której miał wszystkie pieniądze. W międzyczasie G. rozmawiał z kimś przez telefon po francusku. Po zakończeniu rozmowy poinformował o dostarczeniu komponentów w ciągu pół godziny. Zaproponował spożycie w tym czasie śniadania. Po powrocie ze śniadania do pokoju przyszedł jakiś nieznany biały mężczyzna, który z neseserka wyjął trzy, cztery butelki z nieustalonym płynem, z lakowanymi korkami. Zażądał zapłaty w kwocie 50.000 euro. Przekazanie pieniędzy uzależnił J. W. od odbarwienia pieniędzy. Wtedy to, po zaciemnieniu okiem G. przystąpił do odbarwiania banknotów, w analogiczny sposób jak we W. . W łazience delikatnie naciął paczkę, wyjął trzy mokre banknoty i w umywalce przy użyciu dostarczonych płynów odbarwił je. Po wstępnym sprawdzeniu autentyczności banknotów wypłacił białemu mężczyźnie 50.000 euro. W. A. z G. zaproponowali wówczas zmianę miejsca przeprowadzenia odbarwienia banknotów. Nie przystał na ich propozycję, zażądał aby odbarwienie odbyło się w hotelowym pokoju, albo wszyscy wracają do W. . G. opuścił pokój, aby przywieść rękawiczki, żelazko oraz inne przedmioty potrzebne do odbarwiania. W. A. został w pokoju, gdzieś telefonował, rzekomo w sprawie dializy. W oczekiwaniu na G. N. A. zaproponował kawę w restauracji na parterze hotelu. Pokrzywdzony poszedł wraz z nim zabierając ze sobą pudełko z pieniędzmi. W trakcie pobytu w kawiarni W. A. po odebranym telefonie poinformował go, że G. nie może podjechać pod sam hotel i musi po niego wyjść, aby zabrać z jego samochodu przedmioty potrzebne do odbarwiania. Wyszedł z kawiarni i już nie wrócił. Po upływie dziesięciu minut J. W. zaczął się niepokoić, próbował dzwonić do W. , jednak ten miał już wyłączony telefon. Po uregulowaniu należności za śniadanie i hotel pokrzywdzony udał się w drogę powrotną do kraju. Jeszcze we F. , po przejechaniu około 100 kilometrów postanowił na parkingu sprawdzić zawartość paczki. Okazało się, że w paczce zapakowanej przez c. m. na wierzchu znajdowało się dziewięć banknotów po 500 euro, resztę paczki stanowiły pocięte kawałki czarnej tektury. Doszło do zamiany paczek, przy czym paczka z zawartością oryginalnych banknotów euro w kwocie 400.000 została zabrana przez W. A. oraz dwóch nieustalonych mężczyzn. Dziewięć banknotów pokrzywdzony zabrał, resztę paczki wyrzucił do kosza, po czym udał się w drogę powrotną do P. . W czasie podróży J. W. odczuwał dolegliwości wynikające ze schorzeń nerek. Zdarzenie miało miejsce na przełomie czerwca i lipca 2014 r. Kilkanaście dni od powrotu z P. do J. W. (1) zadzwonił R. S. (1) . Jak twierdził, od swojego kolegi z K. dowiedział się o dokonanym na jego szkodę oszustwie na kwotę 100.000 euro. K. , jak powiedział, wiózł W. A. z K. do B. , gdzie zostali zatrzymani przez policję (...) . Przyczyną zatrzymania W. A. było posługiwanie się fałszywym paszportem. R. S. zaproponował wskazanie miejsca pobytu W. A. za kwotę 15.000 euro. J. W. odmówił przyjazdu do R. S. i przekazania mu pieniędzy. Kolejny telefon dotyczył podania adresu żony W. A. w P. za kwotę15.000 euro. Zadzwonił nieustalony mężczyzna. Po kilku dniach ponownie zatelefonował R. S. . Tym razem za podanie adresu ośrodka deportacyjnego pod P. , w którym miał przebywać W. A. zażądał pieniędzy w kwocie 15.000 euro. J. W. (1) poprzez swojego prawnika ustalił, iż w ośrodku deportacyjnym pod P. przebywało dwóch zatrzymanych K. z których jeden odpowiadał wyglądem W. A. . Osoby te nie posiadały przy sobie większej ilości pieniędzy. Zostali zatrzymani pod zarzutem nielegalnego pobytu w N. R. S. (1) z kwoty 400.000 euro otrzymał z tytułu podziału kwotę 50.000 euro gdyż został wprowadzony w błąd, co do wysokości kwoty na jaką oszukano J. W. . Kilkakrotnie kontaktował się telefonicznie z c. m. z żądaniem przekazania pozostałej kwoty 50.000 euro. W jego imieniu rozmowy przeprowadzał znający język angielski K. Z. (1) . Bezpośrednio przed połączeniem R. S. wyjaśnił K. Z. , że został oszukany i w jaki sposób. ( dowód : zeznania świadka J. W. (1) k. 1061-1067, 1224-1226, 563-568, zeznania świadka L. T. (1) k.25-28, 1501-1503, 1547-1560, 425-430, zeznania świadka K. Z. (1) k. 33-37 , 1025-1026, 755-760, potwierdzenie biletu lotniczego, rezerwacji hotelu i pobytu k.1198- 1207, dokumentacja fotograficzna k. 1195-1196 ) W dniu 17 lutego 2014 r. w domu oskarżonego doszło do zawarcia umowy pożyczki pomiędzy jego znajomym G. S. (1) a A. D. (1) . Dane osobowe pożyczkobiorcy A. D. ustalił w oparciu o dowód osobisty nr seria (...) wystawiony przez Wójta Gminy Ż. w dniu 19.09.2006 r. na nazwisko G. S. (1) , PESEL (...) . Po sporządzeniu umowy, dowód osobisty G. S. pozostał w dyspozycji R. S. (1) . Zmieniając miejsce pobytu na K. ul. (...) oskarżony zabrał ze sobą dowód osobisty G. S. (1) . W międzyczasie R. S. nie informował G. S. o konieczności odbioru dowodu. Nie zwrócił posiadanego dowodu osobistego do organu, który go wydał. O posiadaniu dowodu osobistego nie zawiadomił również Policji. ( dowód : zeznania świadka L. T. k. 1503, zeznania świadka A. D. , protokół przeszukania k. 1134-1137, protokół oględzin rzeczy k. 1146-1148) W dniu 11.06.2015 r. dokonano zatrzymania oskarżonego w miejscowości K. . Tego samego dnia przeszukano aktualne miejsce pobytu R. S. , tj. dom jednorodzinny w K. przy ulicy (...) i dom w C. przy ulicy (...) . W trakcie przeszukania ujawniono w domu w K. między innymi dowód osobisty ser. (...) wydany w dn. 19.09.2006 r. przez Wójta Gminu Ż. na nazwisko G. S. (1) ( PESEL: (...) ), paszport ser. (...) , wydany w dn. 9.12.2006 r. przez Wojewodę (...) na nazwisko M. D. ( PESEL: (...) ), trzy wizytówki kantorów oraz pieniądze w kwocie 140.000 złotych. W domu przy ulicy (...) w C. ujawniono: foliową torbę koloru czarnego z napisem (...) z zawartością czternastu pakietów zawierających białe kartki o wymiarach 16,2x8,1cm, przy czym sześć z nich owiniętych w folię aluminiową, a osiem pakietów owiniętych w przeźroczystą folię, metalowy pojemnik z lakierem w sprayu (...) o pojemności 150ml, metalowy pojemnik z lakierem w sprayu (...) o pojemności 400ml, sześć szklanych butelek o pojemności 40 ml każda, dwie z etykietami (...) , jedna wypełniona cieczą bez naruszonej plomby przy nakrętce, druga pusta oraz cztery bez etykiet, z których jedna wypełniona nieustaloną cieczą w 1/6 objętości, pozostałe trzy puste, jedną pustą butelkę koloru brązowego z plastikowym białym korkiem, dwie częściowo wypełnione cieczą butelki o pojemności 20 ml opatrzone etykietami „wodny roztwór fioletu gencjanowego”, trzy butelki o pojemności 10g opatrzone etykietami „ spirytusowy roztwór jodu”, dwie częściowo wypełnione cieczą butelki o pojemności 10g opatrzone etykietami „jodyna”, jedną częściowo wypełnioną cieczą butelkę o pojemności 10g opatrzoną etykietą „Syn.jodyna”, flakonik z tworzywa sztucznego z czerwonym korkiem zawartością cieczy koloru żółtego, pojemnik z tworzywa sztucznego koloru białego opatrzony etykietą (...) z zawartością w 1/3 pojemności białej sproszkowanej substancji, pojemnik z tworzywa sztucznego koloru białego z wytłoczonym na dennicy napisem” D. (...) ” z zawartością w 1/3 pojemności białej sproszkowanej substancji, strzykawkę z tworzywa sztucznego koloru niebieskiego o pojemności 200ml w hermetycznym opakowaniu, dwie igły w hermetycznych opakowaniach, tekturowe pudełko z opisem (...) z nr serii (...) oraz dwie lateksowe rękawiczki noszące ślady używania. ( dowód : protokół zatrzymania k. 1145, protokoły przeszukania k. 1131-1133, 1134-1136, 1137-1139, 1140-1142, protokoły oględzin k. 1146-1147, 1153-1155, dokumentacja fotograficzna k.1157-1166) Oskarżony R. S. (1) z zawodu jest prawnikiem, rozwiedziony, ojciec trojga dzieci w wieku 27, 15 i 15 lat. Przed aresztowaniem utrzymywał się prowadzonej działalności gospodarczej, osiągał dochody w kwocie 1500 do 2000 złotych miesięcznie netto. Posiada majątek w postaci udziału w nieruchomości położonej w C. przy ulicy (...) oraz mieszkanie własnościowe położone w C. przy Al. (...) . Był karany sądownie, w tym za korupcję . ( dowód: wyjaśnienia oskarżonego k.213, dane o karalności k. ) Oskarżony R. S. (1) nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Składając wyjaśnienia w toku postępowania przygotowawczego (k.1171-1174) przedstawił okoliczności w jakich poznał zarówno trzech c. m. , jak i mężczyzn o imionach A. i J. oraz J. W. (1) . Szczegółowo odniósł się do roli jaką odegrali w zdarzeniach będących przedmiotem niniejszego postępowania: M. S. (1) ps. (...) , L. T. i K. Z. (1) . Jak wyjaśnił A. i J. przedstawił mu znajomy o imieniu M. ps. (...) , mieszkaniec O. . Przedstawił okoliczności w jakim poznał c. m. . Jednym z nich był J. P. podający się za obywatela K. - W. A. . Poznał go w styczniu 2012 roku w Areszcie Śledczym w C. . Pozostałych, czyli jego kolegów o imionach M. i T. poznał za jego pośrednictwem. Przyznał, że w obecności M. , jego żony D. i L. T. M. pokazali „magiczną sztuczkę” efektem, której miało być pomnożenie zysku osoby inwestującej pieniądze. Sztuczka magiczna miała polegać na pomnożeniu zysku przez inwestora, który zdecyduje się zainwestować swoje pieniądze w postaci oryginalnych banknotów Euro. Honorarium w wysokości 10 % kwoty wkładu finansowego inwestora miał otrzymać M. ps. (...) . Przebieg pokazu, jak podał z uwagi na nieznajomość języka angielskiego przez jego uczestników tłumaczyła władająca nim biegle L. T. . Możliwość osiągnięcia zysku spodobały się jak podał zarówno L. T. , M. i jego żonie. Ps. (...) powiedział wówczas, że będzie miał dwie osoby chętne do zainwestowania pieniędzy. Po tygodniu zadzwonił do niego M. wyrażając chęć udziału w pokazie dwóch osób. Przebieg tej rozmowy przedstawił L. T. , która z kolei wykonała telefon do J. P. czyli W. . Rozmowa dotyczyła możliwości zorganizowania pokazu w C. . Umówili się na pokaz w listopadzie 2013 r. Do jego domu przyjechał M. w towarzystwie dwóch nieznanych mu mężczyzn o imionach A. i J. . Przybyli także M. Potwierdził, że odbył się pokaz, a uzyskane w efekcie banknoty zostały sprawdzone w kantorze wymiany walut, a nawet wymienione na złotówki. Sprawdzenia dokonali towarzyszący M. mężczyźni i L. T. . A. i J. zadeklarowali wolę udziału w takim biznesie. Warunki jakie powinni spełnić inwestorzy przedstawili wówczas M. Zażądali, aby przygotowano dom lub mieszkanie, w którym dojdzie do wymiany pieniędzy. Mieli mieć ponadto zapewniony nocleg i wyżywienie, aby nie opuszczali pomieszczeń. Domem spełniającym podane warunki dysponował mężczyzna o imieniu A. . Był to lokal położony w okolicach K. , w miejscowości K. . Uzgodniono ponadto kwotę jaką przeznaczyć mogą znajomi M. ps. (...) do zainwestowania. Zadeklarowali możliwość zainwestowania kwoty 100.000 euro. Termin przeprowadzenia pomnażania pieniędzy był uzależniony od zakończenia przygotowania miejsca i zgromadzenia banknotów euro w określonej ilości poszczególnych nominałów. O zakończeniu przygotowań pokrzywdzeni mieli poinformować telefonicznie L. T. , która z kolei zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami miała przekazać informację mężczyźnie posługującemu się imieniem W. . Tak też się stało. Ponieważ wskazany mężczyzna nie odbierał telefonu, L. T. o miejscu spotkania, kwocie euro i nominałach oraz terminie poinformowała telefonicznie M. . Przedstawił ponadto przebieg wydarzeń w trakcie „zrobienia biznesu” oraz podał przyczyny wyjazdu A. , J. i M. do W. . Wiedzę o jego przebiegu jak twierdził uzyskał od wymienionych wyżej mężczyzn, po ich powrocie do kraju, w czasie wizyty w C. . Stanowczo zaprzeczył, aby namawiał ich do udziału w transakcji oraz do wyjazdu do R. . Odradzał przesyłanie pieniędzy na konto ambasady w R. . Zaprzeczył również jakimkolwiek interesom złomowym z J. i A. i wizycie w miejscowości K. . Wyjaśnił, że oni weszli w interes z L. T. , która miała kupców na szyny kolejowe w P. . Za jej pośrednictwem, jak twierdził poznał J. W. (1) . Obszernie opisał okoliczności nawiązania kontaktów pomiędzy J. W. i Murzynami oraz rolę jaką odegrała w tym L. T. . Potwierdził wprawdzie fakt odbycia rozmowy telefonicznej z J. W. i spotkania w C. , ale jak podał zadzwonił do J. W. na prośbę L. T. . Składając wyjaśnienia odniósł się do spotkania w jego domu przy ul. (...) . Wskazał uczestniczące w nim osoby oraz czego ono dotyczyło. Od tego momentu zaczęły się, jak podał bezpośrednie kontakty pomiędzy M. i J. W. dotyczące miedzi i pokazu. Co jakiś czas M. informowali T. o postępach w negocjacjach z W. , w tym także o ich wspólnym wyjeździe do R. na spotkanie z ambasadorem. O dokonanym na szkodę J. W. przez M. oszustwie na kwotę 400.000 euro dowiedział się od niego samego, a także P. G. (1) , przyjaciela W. z pobytu w Areszcie Śledczym w C. . Informacje przekazane J. W. dotyczące miejsca pobytu i zatrzymania W. były prawdziwe. Przyznał, że wspólnie z L. T. otrzymał od T. 10.000 euro od wartości zainwestowanych pieniędzy przez A. N. (1) . Były to pieniądze za przygotowanie spotkania i udostępnienie domu. Nie otrzymał żadnych pieniędzy za zorganizowanie spotkania dla J. W. (1) . Odradzał A. N. przesłanie pieniędzy w kwocie 2.500 euro do P. mężczyźnie o imieniu M. . Przesłuchiwany w toku postępowania sądowego również nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, że nigdy nie był w miejscowości K. i nigdy nie miał zamiaru wraz z innymi osobami doprowadzić J. Z. i A. N. do niekorzystnego rozporządzenia kwotą 100.000 euro. Zwrócił uwagę na fakt, że pieniądze w kwocie 100.000 euro stanowiły wyłącznie własność A. N. (1) , a J. Z. (1) nie inwestował żadnych pieniędzy, w związku z tym nie jest poszkodowanym. Potwierdził okoliczności w jakich poznał w/w osoby. Do inwestycji z jego znajomymi z F. namówił A. i J. M. ps. (...) . Przystąpili do tej inwestycji, bo skusiła ich chęć otrzymania olbrzymich zysków. Stanowczo podkreślał, że z jego strony nie było namowy, nacisku ani żadnej przemocy. Wskazał uchybienia jakich według niego dopuściły się organy prowadzące postępowanie w niniejszej sprawie związane z pokrzywdzonymi. Zwrócił uwagę na podejmowane przez przeprowadzającego czynności w sprawie policjanta próby nakłania świadków do składania fałszywych obciążających go zeznań. Obszernie odniósł się do roli jaką odegrał K. Z. (1) w związku z planowanym porwaniem. Stanowczo zaprzeczył, aby namawiał pokrzywdzonych do zakupu chemikaliów i wypłacenia kwoty 16.115 euro i wyjazdu do F. . Przyznał, że otrzymał kwotę 12.000 złotych z tytułu pożyczki na jego potrzeby. Jak podał z tej kwoty zwrócił 8000 złotych, a pozostałych 4000 złotych nie zwrócił gdyż został aresztowany. Po raz kolejny wskazał na czynny i aktywny udział w poszczególnych zdarzeniach L. T. . Konsekwentnie twierdził, że J. W. był znajomym L. T. i to ona rozpoczęła prowadzenie z nim biznesu. Poznała pokrzywdzonego z F. bo poczuła się oszukana przez J. W. . Liczyła bowiem na pieniądze z kontraktu na wydobycie miedzi w K. . To ona „zwabiła” J. W. do C. . Po raz kolejny wyjaśnił, że o dokonanym na szkodę J. W. oszustwie dowiedział się od P. G. (1) i pokrzywdzonego. Wskazał motywy jakimi kierowała się L. T. składając w postępowaniu przygotowawczym obciążające go zeznania. Uczyniła tak w odwecie za złożone na nią w C. zawiadomienie w związku z kradzieżą pieniędzy, laptopa, kota i psa. Część skradzionych pieniędzy jak wyjaśnił należała do jego kolegi M. . Przedstawił źródło pochodzenia tych pieniędzy. Wyjaśnił, że kiedy poznał L. T. przedstawiała się ona jako przedstawiciel handlowy firmy farmaceutycznej z P. . Jak ustalił, faktycznie przez krótki okres czasu była przedstawicielem handlowym w firmie sprzedającej akcesoria samochodowe, po czym zaczęła karierę w agencji towarzyskiej. Była tam czynną pracownicą i ze spotkań z klientami agencji miała ogólną wiedzę odnośnie handlu miedzią, olejem rzepakowym, złomem i narkotykami. Opisał sztuczkę magiczną jaką wykonywali F. , polegającą na podmianie zwykłej kartki papieru na oryginalny banknot euro. F. szukali naiwniaków, „pazernych głupoli”, którzy wierzyli w cuda. Nie był im do niczego potrzebny, jedynie potrzebny był im jego dom. Oni nie dokonali żadnego przestępstwa. Zaprzeczył, aby otrzymał jakieś pieniądze z pieniędzy skradzionych J. W. . Odnośnie zarzutu dotyczącego dowodu osobistego G. S. (1) wyjaśnił, że nie zwrócił dowodu osobistego, gdyż G. S. miał do niego dwukrotnie przyjechać i go odebrać. Nie zwrócił dowodu, bo uważał, że to on powinien się stawić. Tego dowodu nawet nie było gdzie zwrócić, bo adres zamieszczony w dowodzie nie pokrywał się z faktycznym miejscem zamieszkania. Nie zwrócił dowodu do Urzędu Gminy, albowiem G. S. miał po niego przyjechać, a potem o tym dowodzie zapomniał, tym bardziej, że nie prosił o przesłanie go na jakiś inny adres. Wyjaśnienia oskarżonego R. S. (1) nie zasługują na wiarę w całości. Składając pierwsze wyjaśnienia oskarżony twierdził, że doszło jedynie do „magicznej sztuczki” polegającej na pomnożeniu zysku przez inwestora, chodziło o oryginalne banknoty euro. Od samego początku starał się zminimalizować swój udział w zdarzeniach z udziałem A. N. (1) , J. Z. (1) i J. W. (1) , sprowadzając go w zasadzie do udostępnienia domu na pokazy i znalezienia inwestorów, a przede wszystkim zapewnić o braku świadomości ze swojej strony, co do przestępczego charakteru podejmowanych przez c. m. działań. Możliwość uzyskania profitów, jak wyjaśnił tak bardzo spodobała się zarówno L. T. jak i M. S. (1) i jego żonie, że to M. S. (1) wystąpił z inicjatywą kolejnego pokazu i wskazał potencjalnych inwestorów w osobach A. N. i J. Z. . Z kolei L. T. umówiła telefonicznie spotkanie z W. . Rozmawiała z nim w języku angielskim. Z zeznań L. T. wynika natomiast, że to R. S. zawsze kontaktował się telefonicznie z W. i rozmawiał z nim w języku polskim, bo takim też językiem posługiwał się ten mężczyzna. Do kontaktów z W. nie była konieczna znajomość języka angielskiego. Potwierdzają ten fakt również zeznania P. G. (1) , który stwierdził, że W. znał dobrze język polski zarówno w mowie jak i w piśmie. Oskarżony w ten sposób wskazuje również na L. T. i M. S. (1) jako inicjatorów kolejnych pokazów. Takie twierdzenia pozostają w sprzeczności z zeznaniami nie tylko L. T. (1) , ale i K. Z. (1) , M. M. (2) , M. S. (1) oraz J. W. (4) . L. T. konsekwentnie twierdziła, że to R. S. w pierwszej kolejności nawiązał kontakt z W. , a później z pozostałymi c. m. a ponadto miał świadomość bezprawności i nielegalności podejmowanych działań. O tym może świadczyć rozmowa telefoniczna pomiędzy oskarżonym i W. poprzedzająca ich pierwsze spotkanie. Była jej świadkiem z racji pozostawania z oskarżonym w nieformalnym związku. W czasie tej rozmowy padła propozycja realizacji wcześniejszych ustaleń. Z zeznań praktycznie wszystkich świadków, którzy uczestniczyli w pokazach wynika, że jeden z c. m. posługiwał się językiem polskim i bez wątpliwości rozpoznawali go na tablicach poglądowych. Wszystkie organizowane pokazy odbywały się za wiedzą i z inicjatywy oskarżonego. Do takiego wniosku prowadzi także analiza zeznań K. Z. (1) , M. M. (2) i M. W. (1) . Na pokazy, w których uczestniczyli jak zeznali zaprosił ich oskarżony, a jeszcze wcześniej informował, że poszukuje osób skłonnych zainwestować swoje pieniądze w celu szybkiego pomnożenia. To oskarżony nakłaniał do zainwestowania pieniędzy w określonej kwocie, nie mniejszej niż 100.000 euro, mówił o kwestiach związanych z substancjami wykorzystywanymi do pokazów. Twierdzenia oskarżonego sprowadzające się do wskazania na M. S. (1) , L. T. i K. Z. (1) jako inicjatorów pokazów i w związku z tym aktywnych ich uczestników nie znajdują potwierdzenia w zebranym materiale dowodowy. Świadek M. S. (1) stanowczo zaprzeczył, aby do pokazu z udziałem A. N. i J. Z. (1) doszło z jego inicjatywy. Inicjatorem spotkania był, jak zeznał R. S. . Tego faktu, tzn. inicjatywy M. S. nie potwierdziła również L. T. . Z kolei K. Z. (1) zeznał, że z inicjatywy oskarżonego doszło do około 10 pokazów, w tym dla innych znajomych oskarżonego. Sprzeczne z zeznaniami świadków: L. T. (1) , M. S. (1) , A. N. i J. Z. pozostaje twierdzenie, że to M. S. i L. T. nakłaniali A. N. i J. Z. do zainwestowania większej kwoty niż deklarowana przez nich 100.0000 euro. Świadek A. N. zeznał, że „wszyscy zostaliśmy namówieni przez R. S. (1) , mówił, żeby było jak najwięcej pieniędzy”. Według relacji R. S. to jego ówczesna partnerka we wszystkich istotnych kwestiach kontaktowała się telefonicznie z pokrzywdzonymi i z c. m. To ją właśnie miał zawiadomić A. N. o gotowości do pomnażania tzn. o zgromadzeniu euro i ich nominałach. Informacja została przekazana M. gdyż W. nie odbierał telefonu . Takie twierdzenia pozostają w opozycji nie tylko do zeznań L. T. , ale innych świadków, między innymi A. N. (1) , J. Z. (1) , K. Z. (1) , M. M. (2) i M. W. (1) oraz J. W. (1) . Jak zeznała L. T. , jeżeli dzwoniła to jedynie na polecenie oskarżonego. Z T. i M. rozmawiała na polecenie R. S. . Zaprzeczyła, aby nakłaniała pokrzywdzonych do zainwestowania jak największej kwoty pieniędzy. Świadek J. W. precyzyjne określił rolę jaką w czasie kontaktów i spotkań z nim odegrała L. T. zeznając, że pełniła rolę gospodyni domowej, tłumacza a nie partnera biznesowego. Na wiarę nie zasługują wyjaśnienia oskarżonego w tej części, w której zaprzeczył świadomości przestępczego charakteru działań i współdziałaniu z czarnoskórymi mężczyznami w popełnieniu przestępstw. W tej kwestii w pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na zeznania świadka P. G. (1) . Zeznał on, że c. m. o imieniu W. poznał w czasie pobytu w Areszcie Śledczym w C. . Tam też, czemu nie zaprzecza sam oskarżony, poznał W. S. . Jak zeznał świadek, oskarżony znał go z pewnością z krążących po Areszcie Śledczym legend o fałszowaniu pieniędzy przez W. . P. G. (1) zeznał, że jeszcze w trakcie pobytu W. w jednostce penitencjarnej to oskarżony zadzwonił do niego z prośbą o spotkanie i na jego polecenie przywiózł swojego znajomego do C. . Jak wynika z zeznań świadka to R. S. (1) zależało na znajomości z W. , a kontakty z nim miały ją zacieśnić. To do oskarżonego zadzwonił W. po opuszczeniu jednostki penitencjarnej i umówił się na spotkanie. Oskarżony odwiedzał go w miejscu zamieszkania w K. . Dla oceny wyjaśnień oskarżonego w tej kwestii fundamentalne znaczenie mają zeznania świadka L. T. (1) . Konsekwentnie i stanowczo twierdziła, że R. S. (1) cały czas pozostawał w kontakcie z c. m. , również przed jak i po pokazie w miejscowości K. , a następnego dnia po pokazie spotkał się z nimi w K. , gdzie doszło do podziału zysków. Otrzymał należną mu część 25.000 euro, które wymienił na złotówki. Do powiadomienia doszło wieczorem po pokazie, informację przekazano za pośrednictwem sms-a. Do spotkania doszło w K. na parkingu przed hotelem (...) . L. T. towarzyszyła mu jako kierowca. Mając wiedzę o miejscu ich pobytu, w rozmowie z M. S. , zaniepokojonemu nie pojawieniem się c. m. celem dokończenia „pomnażania banknotów” oskarżony oświadczył, że nie wie gdzie są. Oskarżony wyjaśnił, że odradzał pokrzywdzonym wyjazd do R. i przesyłanie pieniędzy na konta bankowe ambasady. Wersji oskarżonego o braku współdziałania z czarnoskórymi mężczyznami przeczą zeznania A. N. , J. Z. i M. S. . Z zeznań w/w świadków wynika, że oskarżony w pierwszej kolejności poinformował ich o konieczności przekazania pieniędzy początkowo w kwocie 20.000 euro, a w efekcie w kwocie 15.000 euro na odczynniki do produkcji euro oraz o miejscu spotkania w R. . Od oskarżonego otrzymali też numer telefonu do W. . Za nie wiarygodne, bo sprzeczne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym należy uznać wyjaśnienia oskarżonego w zakresie dotyczącym J. W. (1) . Przede wszystkim są one sprzeczne z zeznaniami świadka J. W. (1) i L. T. . Oskarżony w sposób odmienny od wskazanych świadków przedstawia okoliczności nawiązania znajomości z pokrzywdzonym J. W. . Przede wszystkim twierdzi, że pokrzywdzonego poznał za pośrednictwem swojej ówczesnej partnerki. L. T. poznała J. W. za pośrednictwem swojego znajomego z K. . Chciała się na nim zemścić gdyż nie doszedł do skutku z jego winy planowany przez nią interes i w związku z tym poniosła straty. Zamierzała w tym celu wykorzystać W. i jego kolegów. Potwierdził, że na jej prośbę zadzwonił do J. W. proponując mu spotkanie w C. . Zgodnie z ustaleniami mieli zaproponować J. W. bezpośredni kontrakt w kopalni miedzi w K. w A. . On wyraził chęć przystąpienia do kontraktu, ale za plecami R. S. i L. T. . Jak wyjaśnił oskarżony, L. T. była na bieżąco informowana przez c. m. o postępach w negocjacjach z J. W. , w tym także o spotkaniu z ambasadorem Kamerunu w R. . Wiedziała również o szczegółach kontraktu na zakup miedzi. Od P. G. (1) znajomego W. i od J. W. dowiedział się o dokonanym na nim oszustwie. W odmienny sposób okoliczności nawiązania znajomości z oskarżonym jak i przebieg negocjacji przedstawia świadek J. W. (1) . Jak wynika z jego zeznań to oskarżony w trakcie spotkania z udziałem c. m. w domu przy ul (...) aktywnie uczestniczył w negocjacjach, wypowiadał się w kwestii odznaczania posiadanych przez K. pieniędzy i uczestniczył w przeprowadzonym wówczas pokazie. Nakłaniał świadka do zainwestowania kwoty 1.000.000euro, a po dokonanym oszustwie zadzwonił proponując wskazanie miejsca pobytu W. . Zeznania świadka J. W. korespondują z zeznaniami świadka L. T. (1) . Jak zeznała zadzwoniła do firmy (...) . W. na polecenie R. S. . Oskarżony miał na niego namiar, a kiedy nie doszedł do skutku interes z przedsiębiorcami z C. wpadł na pomysł, żeby w oszustwo związane z pomnażaniem pieniędzy wciągnąć J. W. . Za niewiarygodne należy uznać wyjaśnienia oskarżonego w kwestii posiadania dowodu osobistego G. S. (1) , a w szczególności zamiaru zwrotu dokumentu. W tym zakresie wyjaśnienia R. S. nie znajdują potwierdzenia w zeznaniach świadka G. S. (1) . Wbrew twierdzeniom oskarżonego nie informował on świadka o posiadaniu jego dowodu osobistego i możliwości odebrania dokumentu. Zeznania Świadek A. N. (1) kilkakrotnie przesłuchiwany w toku postępowania przygotowawczego zeznał, że R. S. (1) poznał w 2014 roku poprzez swojego kolegę M. S. (1) , który zaproponował mu oraz jego znajomemu J. Z. (1) rozkręcenie interesu związanego z międzynarodowym handlem złomem przy pomocy bardzo bogatego biznesmena z C. . Przedstawił przebieg pierwszego spotkania z oskarżonym w jego domu w C. , gdzie zawiózł ich M. S. (1) . W czasie tego spotkania R. S. (1) zaproponował nawiązanie kontaktu z kontrahentem zajmującym się handlem złomem w H. Na potwierdzenie pokazywał im wydruki wystawionego do sprzedaży potężnego przedsiębiorstwa – złomowiska i szrotu w H. . Padła z jego strony propozycja zakupu tego przedsiębiorstwa. Podał, że w tej sprawie byli kilkukrotnie u R. S. (1) i w rozmowach związanych z ewentualną transakcją uczestniczyła również partnerka R. S. (1) o imieniu L. , pochodzenia (...) . Podczas któregoś z kolejnych spotkań ze strony oskarżonego padła propozycja udziału w pokazie, przy czym nie precyzował na czym miał on polegać. Przedstawił przebieg pokazu oraz uczestniczące w nim osoby. Jak zeznał pokaz odbył się w domu R. S. . Uczestniczyli w nim oprócz świadka i właściciela domu, L. , J. Z. (1) , M. S. (1) oraz trzej c. m. . Prezentacji jednego z nich o imieniu W. dokonał R. S. . Przedstawiony mężczyzna nieskładnie posługiwał się językiem polskim. C. m. zademonstrowali jak z jednego banknotu euro można wytworzyć dodatkowe dwa banknoty. Pokaz prowadzili c. m. natomiast przebieg procesu tłumaczyli R. S. (3) i L. . Jak zeznał pokaz ten był na tyle przekonujący, że wraz z J. i M. uwierzyli w możliwość wytworzenia tą metodą banknotów euro. R. S. (1) zaproponował, że jeżeli zainwestują 100.000 euro to otrzymają z tego 200.000 euro. Pozostałe 100.000 wytworzonych euro miało przypaść dla niego i c. m. . Zgodził się i wraz z J. Z. (1) zgromadzili kwotę 100.000 euro. Obawiając się jednak o bezpieczeństwo zebranych pieniędzy jako miejsce ich powielenie w uzgodnieniu z R. S. (1) wskazali zaplecze należącego do niego baru Bar u D. ” w m-ci K. koło K. . Następnie zrelacjonował przebieg wydarzeń związanych z pomnażaniem euro. C. m. do miejscowości K. przywiezieni zostali przez J. Z. (1) i M. S. (1) . Mieli ze sobą walizkę z bibułami przeznaczonymi do wytwarzania fałszywek euro. Zeznał, że w ich obecności c. m. przy wykorzystaniu100.000 euro przystąpili do wytwarzania fałszywek. Jak podał banknoty euro zawinęli w aluminiową folię i dodatkowo szarą grubą taśmą. Pieniądze te miały według ich polecenia poleżeć przez jakiś czas, aby przy użyciu środków chemicznych wytworzyły się fałszywki. Mężczyźni jak zeznał odjechali zostawiając ich z owiniętym pakunkiem. Jak podał nie mogli później nawiązać z nimi kontaktu. Pakunek otworzyli po telefonie funkcjonariusza policji. Okazało się, że w pakunku są tylko bibuły. Potwierdził ponadto fakt przekazania pieniędzy w kwocie 9.000 euro na komponenty do odbarwienia banknotów na rzecz L. M. T. G. za pośrednictwem W. U. oraz kwoty 4.000zł dla R. S. (1) . Kwota przekazana oskarżonemu przeznaczona była również na komponenty do odbarwiania banknotów oraz na bilety dla c. m. , którzy mieli przylecieć i przeprowadzić odbarwienie. Dane odbiorcy posiadał od J. Z. (1) , który otrzymał je w formie wiadomości SMS od jakiegoś c. mężczyzny. Jak zeznał również J. Z. (1) wysłał pieniądze dla L. M. T. G. w kwocie 250 Euro oraz dla R. S. (1) kolejne 4.000 zł. Po raz kolejny opisał okoliczności w jakich otworzyli przechowywaną na terenie baru paczkę z rzekomymi banknotami. Okazało się, że w paczce znajdują białe kartki papieru wielkości banknotów. Liczyli jak podał na odzyskanie przynajmniej 100.000 euro. Nie potrafił wskazać, w którym momencie c. m. podmienili pieniądze na pliki białych kartek. Podczas okazania wizerunków mężczyzna oznaczony nr 2 przypominał mu jednego z c. m. poznanych u R. S. (1) , ta osoba mówiła w języku polskim. Rozpoznał go po charakterystycznym uciekającym oku i nabrzmiałych ustach. Widział go trzy, może cztery razy. On brał udział w pierwszym pokazie, brał udział w pokazie w barze oraz we W. . Nadmienił, że poza wskazanym W. , drugi ciemnoskóry mężczyzna, największy, najlepiej ubrany, podawał się za dyplomatę był M. , nie wiedział jak nazywał się ten trzeci, najmniejszy, być może T. . Nie znał imienia młodego c. m. przywiezionego przez R. S. . Podczas kolejnego przesłuchania (k. 1517) odniósł się do udziału w zdarzeniach M. S. (1) i roli jaką odegrał R. S. (1) , także po odbarwianiu pieniędzy w miejscowości K. . Słuchany w postępowaniu sądowym po raz kolejny przedstawił okoliczności w jakich poznał oskarżonego R. S. (1) . Konsekwentnie twierdził, że początkowo oskarżony proponował handel złomem z H. a dopiero później padła propozycja udziału w pokazie. Zaproszenie na pokaz przekazał mu M. S. (1) . Dotyczyło ono również J. Z. (1) . Odniósł się do roli jaką odegrał w dokonanych na ich szkodę przestępstwach R. S. (1) . Składając zeznania stwierdził, że R. S. (1) to wszystko zorganizował. Propozycja zainwestowania jak największej kwoty pieniędzy padła ze strony oskarżonego w czasie rozmowy w jego domu. Adresowana była również do uczestniczącego w spotkaniu J. Z. (1) . Jak zeznał przez cały czas utrzymywali kontakty telefoniczne z oskarżonym. Zrelacjonował przebieg pokazu w barze w miejscowości K. . Użyto wówczas jak podał banknotów o nominale 50 euro. Uczestniczyli w nim c. m. przywiezieni przez J. Z. i M. S. (1) . Według świadka oskarżony był na bieżąco informowany o przebiegu wydarzeń, w tym o zniknięciu c. m. po pomnażaniu banknotów w barze. Jak podał to od R. S. (1) uzyskali informację o ich zatrzymaniu przez Policję oraz w późniejszym czasie zapewnienia o przyjeździe c. m. w celu dokończenia pomnażania. Szczegółowo przedstawił cel wyjazdu do R. oraz F. . W swoich zeznaniach zawarł relację dotyczącą wyjazdu do R. z uwzględnieniem biorących w nim udział osób i skutku z jakim się zakończył. Otrzymana wówczas butelka z zawartością odczynników pękła. Jak zeznał R. S. miał wiedzę na ten temat tej podróży, bo to on kazał im jechać do R. i kazał dać 15.000 euro . Mieli nie tylko przekazać pieniądze, ale przywieźć stamtąd dwie osoby. Pojechał tam, gdyż chciał odzyskać swoje pieniądze. Kontaktowali się z oskarżonym także w związku z wyjazdem do F. . Opisał w jakim celu i na czyje polecenie przekazywał pieniądze do F. , a także R. S. . Podawał konkretne kwoty i okoliczności ich przesłania i przekazania. Pieniądze do F. zostały wysłane na polecenie oskarżonego. Potwierdził zwrot przez R. S. kwoty 8.000 złotych. Zeznał, że wyłożył 560.000 złotych łącznie z pieniędzmi zawiezionymi do R. . Po powrocie z W. byli w domu u oskarżonego z żądaniem zwrotu pieniędzy. Jak zeznał początkowo było trzech c. m. , a później z F. R. S. (1) przywiózł jeszcze jednego, takiego niskiego, szczupłego. On również był czarnoskóry. Chyba tego z F. przywiózł z lotniska w B. . Pozostali nie chcieli przylecieć i z tego powodu R. S. (1) ściągnął czwartego. Potwierdził, że pojechał do K. , R. S. (1) był z nami. Ten mężczyzna wyjął z paczki w barze w K. banknot euro, trudno powiedzieć, czy wyjął go z tej paczki, bo jak przyszli, to on go miał. R. S. (1) powiedział, że mają przynieść jakieś mydło w płynie i z J. szukali tego mydła, bo R. powiedział, że koniecznie musi być mydło w płynie. Jak wrócili to on miał banknot 50 euro. Nie pamiętał dokładnie czy ten banknot był z paczki wyciągnięty na naszych oczach. R. S. (1) nawiązywał w dalszym ciągu z tym mężczyzną kontakt, a oni mieli wysyłać pieniądze. R. S. (1) tłumaczył temu mężczyźnie. Ten mężczyzna miał telefon taki, który tłumaczył, tak jakoś było, bo sms- y J. wysyłał po polsku i po polsku otrzymywał odpowiedź. Zeznania pokrzywdzonego A. N. (1) są rzetelne, logiczne, spójne, przekonujące i zasługują na wiarę. Świadek szczegółowo opisał przebieg wydarzeń. Jego wersja koreluje z zeznaniami świadków : J. Z. (1) , M. S. (1) , D. S. (1) , L. T. , a także w dokumentami w postaci protokołu okazania wizerunku k. 976, protokołu zatrzymania rzeczy k. 967-969, 988-990. Świadek konsekwentnie podawał kiedy i za czyim pośrednictwem oraz w jakich okolicznościach poznał oskarżonego R. S. i c. m. . Zamierzali, jak zeznał z J. Z. wziąć udział w międzynarodowym handlu złomem. Z oskarżonym poznał ich M. S. . Z nim również udali się do domu oskarżonego. Potwierdził udział w pokazie pomnażania euro przeprowadzonym przez trzech c. m. , w czasie którego padła ze strony gospodarza domu propozycja dorobienia sobie pieniędzy. W efekcie mogło dojść według twierdzeń R. S. do potrojenia zainwestowanej kwoty. Przystali na tą propozycję i wyłożył 100.000 euro. Zawarta w zeznaniach świadka szczegółowa relacja z przebiegu wydarzeń w barze w miejscowości K. oraz działań podejmowanych w późniejszym czasie, w tym okoliczności i celu wyjazdu do R. pokrywa się z zeznaniami J. Z. i M. S. . Zarówno J. Z. jak i M. S. potwierdzili, że wspólnie z A. N. brali udział w pomnażaniu euro. Potwierdzili także okoliczności i cel wyjazdu do R. oraz przekazywania kwot pieniędzy. Zeznania A. N. korespondują z zeznaniami w/w świadków także w kwestii roli jaką odegrał R. S. . Konsekwentnie świadek twierdził, że to oskarżony namawiał ich do zainwestowania pieniędzy, a później informował o zamiarach c. m. , a w szczególności konieczności dokończenia pomnażania euro i co się z tym wiązało zakupu odczynników. Jak zeznał to oskarżony wskazał im miejsce spotkania w R. . Tak samo twierdzili J. Z. i M. S. . Przedstawiony przez świadka opis podejmowanych działań w celu odzyskania pieniędzy pokrywa się z opisem przedstawionym przez J. Z. . Dokonując oceny wiarygodności zeznań świadka Sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności skutkujących negatywną oceną. Zeznania świadka w związku z tym należało uznać za wiarygodne. Świadek J. Z. (1) (k. 979-980) składając zeznania przedstawił okoliczności w jakich doszło do pokazu. Jak podał w czasie jednego ze spotkań z R. S. (1) z jego strony padła propozycja udziału w pokazie. Pierwszy pokaz odbył się w domu oskarżonego. J. Z. wskazał osoby biorące w nim udział. Uczestniczyli w nim jak podał R. S. , trzej c. m. , A. N. (1) oraz M. S. (1) . Opisał przebieg pokazu. Wykorzystano w nim jak zeznał banknot, chyba o nominale 50 euro. Przeprowadzający pokaz c. m. na oryginalny banknot położyli na wierzch i pod spód kartki o wielkości banknotu, posmarowali różnymi płynami i zawinęli w folię, aby nie dostawało to powietrza. Nie pamiętał jak długo trzeba było czekać na efekt końcowy. Generalnie wychodziły trzy banknoty euro i wszystko wyglądało wiarygodnie. Nie domyślali się, że coś zostało zamienione. Wtedy R. S. (1) zaproponował, aby w ten sposób dorobić sobie pieniędzy. Przystali na propozycję. Nie pamiętał po jakim czasie od tego pokazu zorganizowali pieniądze. Wyłożyli pieniądze w kwocie 100.000 euro. To były pieniądze A. N. (1) uzyskane ze sprzedaży baru. Nie miał żadnych pieniędzy. Ta kwota miała zostać potrojona. Przedstawił jaki przebieg miał pokaz. Zeznał, że razem z M. S. (1) przyjechał do C. i z domu R. S. (1) zabrali c. m. . Zawieźli ich do baru, gdzie oczekiwał A. N. (1) . Tam też doszło do przekazania pieniędzy. Następnie c. m. w taki sam sposób jak w czasie pokazu w domu oskarżonego każdy banknot okładali papierkami. To trwało 2-3 godziny. Całą paczkę następnie zawinęli w folię, okleili taśmą i zakazali jej otwierania. Zapowiedzieli, że przyjadą następnego dnia aby polać zawartość paczki jakimś płynem. Kiedy nie pojawili się zgodnie z zapowiedzią M. S. zadzwonił do R. S. . Od niego dowiedzieli się o zatrzymaniu mężczyzn przez policję. Były jeszcze jakieś próby kontaktu z R. S. , ale nic z tego nie wyszło. Dostali później informację od R. , aby jechać po tych mężczyzn do N. . Nie pamiętał miejscowości gdzie spotkali się z nimi w jakimś hotelu. Jak zeznał odmówili przyjazdu do P. bo jak twierdzili nie dysponowali odpowiednim środkiem, aby mogli dokończyć pokaz. Potwierdził wyjazd do R. , którego celem było spotkanie z tymi mężczyznami. Spotkali się jak podał na ulicy. Spotkanie zorganizował M. S. (1) . Doszło do przekazania 15.000 euro za jakiś płyn do smarowania banknotów. Pieniądze, jak podał pożyczyli razem z A. N. od kolegi T. J. . Otrzymali szklaną litrową butelkę z płynem. Ta butelka pękła w samochodzie i płyn wylał się. Z R. wrócili tylko z A. N. (1) . M. S. (1) pozostał w R. , aby zapewnić przyjazd c. m. . W efekcie przyleciał sam, bo zostawili go na lotnisku i zniknęli. Później R. S. (1) powiedział, że im pomoże. Przedstawił relację z wizyty jaką złożył przed Świętami Bożego Narodzenia 2014 roku R. S. (1) . Przyjechał wówczas z jeszcze jednym nieznanym wcześniej czarnoskórym mężczyzną oraz z kobietą z dzieckiem. On wtedy rzekomo z tej zaklejonej paczki z pieniędzmi wyjął dwa banknoty, polał je jakimś płynem i pokazał, że je potraja . Zeznał, że panowało straszne zamieszanie. Mężczyzna wysyłał go po mydło, w tym czasie A. N. (1) z R. S. (1) poszli do innego pomieszczenia. Przypuszczał, że wtedy mogli podmienić tą paczkę. Ten mężczyzna powiedział, że dokończy to co tamci zaczęli, ale musi mieć pieniądze na płyny. Potwierdził przesłanie pieniędzy w kwocie 900 euro do F. , a 250 euro do W. . Pieniądze częściowo należały do niego, a częściowo do A. N. (1) , po połowie. Na potwierdzenie dysponował pokwitowaniem. Wcześniej wysłali R. S. (1) 8000 zł imiennym przekazem z przeznaczeniem dla tych pierwszych mężczyzn, aby przyjechali i dokończyli robotę z pieniędzmi. Do chwili obecnej nie ma ani mężczyzn ani pieniędzy. Przyznał, że po wezwaniu z policji A. N. (1) otworzyli ten pakunek, bo chcieli zobaczyć, czy są tam chociaż pieniądze i się okazało, że tam są tylko białe, pocięte kartki papieru, a nie ma żadnych pieniędzy. Zeznał, że stracili w sumie 100.000 euro z pokazu należące do A. N. (1) , 16 150 euro na płyny wspólne, pożyczone od kolegi i 8000 zł przekazane R. S. (1) . M. S. (1) nie miał żadnych pieniędzy, ale miał partycypować w zyskach, bo poznał na ich z R. S. (1) . Słuchany po raz kolejny świadek J. Z. (1) w dniu 24.02.2015 r. przedstawił okoliczności w jakich poznał R. S. (1) . Doszło do tego w 2013 r., kiedy to do niego i A. N. (1) przyjechał M. S. (1) z propozycją załatwienia złomu. Pojechali we trójkę do C. do R. S. . Ze złomu jednak nic nie wyszło. Podczas jednego ze spotkań oskarżony zaproponował podrobienie banknotów euro. Stanowczo podkreślił, że był to pomysł R. S. . W czasie jednej z wizyt w domu oskarżonego zastali trzech M. . R. S. znał tych mężczyzn. Jak zeznał był świadkiem prezentacji kiedy to z jednego banknotu powstały dwa dodatkowe. Wskazał uczestników prezentacji w tym L. , towarzyszącą R. S. od ich pierwszego spotkania w C. . Prezentacji jak zeznał dokonał jeden z M. , a pozostali się przyglądali. Prezentację tłumaczyła L. . Prezentacja wyglądał w ten sposób, że przełożono jeden banknot euro o nominale 50 euro dwoma kartami białego papieru, jeden na górę drugi na dół. Polano jakimś płynem, zawinięto w folię aluminiową oraz zawinięto taśmą izolacyjną, aby uniknąć dostępu powietrza. Odłożono pakunek na bok, bo jak twierdzili przez jakiś czas powinien poleżeć. Następnie przeprowadzający prezentację mężczyzna rozpakował ten pakunek i polał go jakimś płynem, wyciągnął z folii, położył na talerzyku i polał jakimś innym płynem. Twierdzili, że pieniądze są niby dobre. Zeznał, że w trakcie pokazu M. wychodzili do łazienki po wodę. Po pokazie okazało się, że pojawiły się dwa dodatkowe banknoty euro o takim samym nominale tj. 50 euro. Przed pokazem nikt nie sprawdzał numerów seryjnych banknotów euro. Po pokazie ze strony R. S. i M. padła propozycja zarobienia w ten sposób pieniędzy. W grę wchodziło przygotowanie kwoty 100.000 euro ze względu na cenę używanych płynów. W przypadku mniejszej ilości nie będzie się to opłacało. Przyznał, że z kolegą z N. i S. zaczęli organizować pieniądze euro. Udało się zebrać 100.000 euro bowiem A. N. (1) sprzedał bar. Euro było w nominałach 50 i 100. Banknoty o takich nominałach polecili przygotować R. S. i M. . Po zebraniu pieniędzy M. S. skontaktował się z S. . Przyjechali do S. po M. . Przyjechał on i M. S. (1) . Z M. pojechali do miejscowości K. koło K. , do baru (...) . M. wyciągnęli z walizki białe papierki, pocięte w format odpowiadający banknotom euro o nominałach 50 i 100 Euro. A. przekazał tym M. oryginalne banknoty euro. M. zaczęli przekładać oryginalne banknoty dwoma białymi kartkami. Trwało to 2-3 godzin. Kiedy banknoty zostały poprzekładane z kartkami to zawinięto to wszystko w folię aluminiową i szczelnie taśmą. Następnie w zawiniętą szczelnie paczkę wstrzyknięto do środka jakiś płyn i na polecenie M. paczkę obciążono. Paczkę M. zostawili w barze bowiem jak twierdzili do zakończenia procesu zrobienia euro potrzebują jeszcze jakiegoś płynu. Spakowali swoje walizki i pojechali do K. . Do K. jechali nieustalonym granatowym osobowym . Pomimo zapewnień następnego dnia nie pojawili się. Jeden z tych M. mówił słabo w języku polskim. Oczekiwali na nich w barze do wieczora następnego dnia. Wtedy to M. S. (1) zadzwonił do R. S. . Dowiedział się od niego o zatrzymaniu M. przez Policję. Wtedy jak podał nic nie zrobili. W dalszej części zeznał na temat spotkań do jakich doszło w N. oraz w R. . Jak twierdził inicjatorem wyjazdów był R. S. . To on kontaktował się M. S. (1) . Jak zeznał mieli jechać po M. , aby ich zabrać do P. i dokończyć proces fałszowania euro. W N. okazało się, że rzekomo nie doleciał na spotkanie jeden z mężczyzn, a to on miał dowieźć resztę płynów. W związku z tym sami wrócili do P. . Również wyjazd do W. doszedł do skutku po informacji przekazanej R. S. i M. S. (1) , bowiem konieczne było 15.000 euro na odczynniki, aby dokończyć pracę – czyli proces powstania nowego euro. Pożyczyli z A. N. (1) 15.000 euro. Szczegółowo opisał wyjazd do W. , w tym jego uczestników. Do spotkania doszło w R. . Na spotkaniu było dwóch M. , w tym jeden władający językiem polskim. Pieniądze na odczynniki przekazano na ulicy w R. . Wtedy otrzymali szklaną butelkę z płynem o pojemności około jednego litra. Po ruszeniu samochodem butelka wybuchła. M. został z tymi M. na R. , gdyż M. mieli do P. przylecieć samolotem i dokończyć proces z euro. M. zostawili M. w hotelu, ale na lotnisku się już nie pojawili. Do domu wrócił z A. , a M. wrócił samolotem z W. do N. , a następnie do P. . Po M. ślad zaginął. Jakiś czas temat się urwał. Po jakimś czasie skontaktowali z R. S. (1) . R. S. (1) powiedział, że ma kogoś innego kto dokończy to fałszowanie tego euro. S. zorganizował jakiegoś innego M. . Miała to być zupełnie inna osoba niż ci trzej pierwsi. Z R. S. pojechali na lotnisko do K. po tego mężczyznę. Z tym mężczyzną przyjechali do C. , ten mężczyzna został w hotelu w C. , a odwieźli S. do jego domu i pojechali do K. . Następnego dnia S. przyjechał z nim do nich. Poszli do baru, gdzie był pakunek. M. miał dokończyć proces, ale jak wyciągnął z tej paczki dwa banknoty i polał je jakimś płynem i powiedział, że wszystko jest dobre tylko potrzebuje więcej tego płynu, a na płyn potrzebuje pieniędzy. Prawdopodobnie tego dnia według świadka podmieniono paczkę. Jak zeznał przed świętami Bożego Narodzenia w 2014 r. na polecenie R. S. wspólnie z A. N. przesłali mu po 4000 zł. Potwierdzeniem były przekazy pocztowe nadane na poczcie imienne na R. S. (1) . Przyznał, że wziął od tego M. jego numer telefonu. Potwierdził późniejsze z nim kontakty za pośrednictwem sms-ów. W jednym z nich zapytał kiedy dokończy tą produkcję. W odpowiedzi odpisał, że potrzebuje jeszcze euro na te środki. Wtedy wyraził zamiar dostarczenia mu euro pod warunkiem przyjazdu do P. i dokończenia pracy. Przedstawił co działo się kiedy okazało się, że nie mogli zebrać dodatkowych euro, w tym wyjazd samochodem osobowym do F. oraz spotkanie z tym mężczyzną w P. . Na spotkaniu stwierdził, że potrzebuje jeszcze 2000 euro, bo twierdził, że gdzieś zastawił paszport. Pieniędzy nie dostał, a oni wrócili do kraju. Działo się to w 2015 r. w styczniu. Potwierdził przesłanie temu mężczyźnie jeszcze dwukrotnie euro. Raz w kwocie 900 euro na adres we F. i drugi raz 250 euro na adres we W. . Dane adresowe były podawane w sms- ie. Po wysłaniu pieniędzy kontakt się zaczął urywać. Doszli wówczas z A. N. (1) do wniosku, że zostali oszukani. Kiedy otworzyli pakunek okazało się, że są w nim tylko białe kartki papieru. Jak podał oszukani zostali przez R. S. i współdziałających z nim M. . Czwarty M. zamieszkały we F. władał językiem francuskim i angielskim. Komunikowali się z nim poprzez sms- y, które otrzymywał w języku polskim. Nie posiada zapisanych w telefonie sms-ów oraz numeru telefonu do tego mężczyzny. Ma numer telefonu do R. S. (1) . Numer ten to 530 01 10 10. Dzwonił na ten numer przez 2014 r. W styczniu 2015 r. też dzwonił na ten numer. Pamiętał, że ten M. który mówił po polsku miał na imię chyba W. . Nie wiedział jak się nazywali pozostali. Świadek przesłuchiwany w postępowaniu sądowym w dniu 25 maja 2016 r. potwierdził, że R. S. (1) poznał za pośrednictwem M. S. (1) w związku z propozycją handlu złomem. Kiedy ze złomu nic nie wyszło padła propozycja jakiś pokazów, że z jednego euro można zrobić trzy euro. Potwierdził udział w jednym z nich. Wtedy też c. m. pokazali jak z jednego banknotu można zrobić trzy. Powiedzieli, żeby załatwić 100.000 euro. Propozycja spotkania z czarnoskórymi mężczyznami padła ze strony R. S. u niego w domu. Opisał na czym polegało wytworzenie z jednego banknotu trzech. Przedstawił przebieg pokazów, uczestniczące w nich osoby oraz rolę jaką odgrywali poszczególni uczestnicy. Szczegółowo odniósł się do udziału w zdarzeniach R. S. (1) . Jak podkreślał to oskarżony był inicjatorem zainwestowania przez niego i A. N. pieniędzy w kwocie minimum 100.000 euro. To on również czynił ustalenia w związku z pokazem w barze A. N. . Nie doszedłby on do skutku, gdyby kwota pieniędzy była niższa niż wskazana przez oskarżonego. Po pierwszym pokazie, w którym uczestniczył 

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI