II K 1/15

Sąd Okręgowy w ElbląguElbląg2016-05-31
SAOSKarneinneWysokaokręgowy
dopalacześrodki zastępczeniebezpieczeństwo dla życia i zdrowiazatrucieodpowiedzialność karnakodeks karnyustawa o przeciwdziałaniu narkomaniiprezes zarząduodpowiedzialność spółki

Sąd Okręgowy skazał prezesa zarządu spółki za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wprowadzanie do obrotu szkodliwych substancji (tzw. dopalaczy).

Oskarżony, jako prezes zarządu firmy, wprowadzał do obrotu szkodliwe substancje (UR-144, N-etylokatynon, brefedron, pentedron), które wyczerpywały pojęcie środka zastępczego. W wyniku ich zażycia wiele osób doznało zatrucia i rozstroju zdrowia. Sąd uznał oskarżonego za winnego i skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności.

Sąd Okręgowy w Elblągu rozpoznał sprawę przeciwko J. G. (1), oskarżonemu o sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wprowadzanie do obrotu szkodliwych substancji, tzw. dopalaczy. Oskarżony, działając jako prezes zarządu firmy, sprzedawał produkty zawierające związki chemiczne wyczerpujące pojęcie środka zastępczego w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, takie jak UR-144, N-etylokatynon, brefedron i pentedron. W wyniku zażycia tych substancji przez klientów sklepu, wiele osób trafiło do szpitala z objawami zatrucia, które spowodowały rozstrój zdrowia. Sąd ustalił, że oskarżony, mimo licznych kontroli administracyjnych i decyzji nakazujących wstrzymanie sprzedaży, kontynuował proceder, zmieniając nazwy firm i produktów. Sąd uznał oskarżonego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i skazał go na karę 2 lat pozbawienia wolności. W uzasadnieniu sąd szczegółowo opisał działania organów inspekcji sanitarnej, analizę zabezpieczonych substancji, zeznania świadków (w tym zatrutych osób) oraz dowody wskazujące na świadomość oskarżonego co do szkodliwości sprzedawanych produktów i ich faktycznego przeznaczenia.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Tak, sąd uznał oskarżonego za winnego popełnienia tego przestępstwa.

Uzasadnienie

Sąd ustalił, że oskarżony, jako prezes zarządu firmy, świadomie wprowadzał do obrotu szkodliwe substancje (tzw. dopalacze), które wyczerpywały definicję środków zastępczych. W wyniku ich zażycia wiele osób doznało zatrucia i rozstroju zdrowia, co stanowiło bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób. Działania oskarżonego, mimo licznych kontroli i decyzji administracyjnych, były kontynuowane, co potwierdza jego zamiar i świadomość popełnianego czynu.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

skazujący

Strona wygrywająca

Skarb Państwa

Strony

NazwaTypRola
J. G. (1)osoba_fizycznaoskarżony
D. i P. zd. P.osoba_fizycznarodzice oskarżonego
Iwona Nienadowskaosoba_fizycznaProkurator Prokuratury Rejonowej w Elblągu
A. E.osoba_fizycznapokrzywdzony
A. S. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony
F. S.osoba_fizycznapokrzywdzony
M. C.osoba_fizycznapokrzywdzony
A. G. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony
N. Z.osoba_fizycznapokrzywdzony
M. P.osoba_fizycznapokrzywdzony
D. N.osoba_fizycznapokrzywdzony
P. J.osoba_fizycznapokrzywdzony
K. S. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony
D. M.osoba_fizycznapokrzywdzony
P. C.osoba_fizycznapokrzywdzony
G. M.osoba_fizycznapokrzywdzony
W. S.osoba_fizycznapokrzywdzony
S. J.osoba_fizycznapokrzywdzony
S. W.osoba_fizycznapokrzywdzony
A. S. (2)osoba_fizycznapokrzywdzony
S. O.osoba_fizycznapokrzywdzony
D. K.osoba_fizycznapokrzywdzony
R. G. (1)osoba_fizycznawspółsprawca/świadk
J. I. (1)osoba_fizycznasprzedawczyni/świadk
S. I.osoba_fizycznawspółsprawca/świadk
M. J.osoba_fizycznaświadk
K. K. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
K. Ś.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
I. C.osoba_fizycznababcia pokrzywdzonego K. Ś./świadk
D. M.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
D. N.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
A. E.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
A. S. (2)osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
S. J.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
K. S. (2)osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
W. W. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
P. Z.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
P. K. (1)osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
K. O.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
M. B.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
P. K. (2)osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
P. K. (2) (ojciec)osoba_fizycznaświadk
W. S.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
B. W.osoba_fizycznamatka świadka W. S./świadk
S. W.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
M. P.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
S. P.osoba_fizycznaojciec świadka M. P./świadk
P. C.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
N. Z.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
D. O.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
M. O.osoba_fizycznamatka świadka D. O./świadk
F. S.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk
Ł. K.osoba_fizycznaświadk
K. W. (1)osoba_fizycznaświadk
K. W. (2)osoba_fizycznaświadk
S. O.osoba_fizycznapokrzywdzony/świadk

Przepisy (11)

Główne

k.k. art. 165 § § 1 pkt 2

Kodeks karny

k.k. art. 11 § § 3

Kodeks karny

Pomocnicze

k.k. art. 157 § § 2

Kodeks karny

k.k. art. 11 § § 2

Kodeks karny

k.p.k. art. 626 § § 1

Kodeks postępowania karnego

kpk art. 627

Kodeks postępowania karnego

u.o.w.s.k. art. 2 § ust. 1 pkt 3

Ustawa o opłatach w sprawach karnych

u.p.n. art. 4 § pkt 27

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii

u.p.n. art. 52a § ust. 1-3

Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii

u.s.d.g. art. 84c

Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej

k.s.h. art. 18 § § 2

Kodeks spółek handlowych

Argumenty

Skuteczne argumenty

Dowody z opinii biegłych potwierdzające, że sprzedawane substancje były środkami zastępczymi. Zeznania licznych świadków (pokrzywdzonych) potwierdzające fakt zatruć po zażyciu produktów ze sklepu. Dokumentacja medyczna potwierdzająca zatrucia i rozstrój zdrowia. Ciągłość działań przestępczych mimo interwencji administracyjnych i zmian podmiotów prawnych. Aktywna rola oskarżonego w kierowaniu procederem, wykraczająca poza bierne pełnienie funkcji prezesa zarządu.

Godne uwagi sformułowania

sprowadził niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób wprowadzał do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje w postaci foliowych saszetek wyczerpujące pojęcie środek zastępczy w rozumieniu ustawy każdy dobrze wiedział, co było tam sprzedawane, czyli substancje psychoaktywne naiwne w swoim domniemanym sprycie w informacje o przeznaczeniu przedmiotów jako środków zapachowych nie miała dla klientów żadnego znaczenia

Skład orzekający

Wojciech Furman

przewodniczący

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Odpowiedzialność karna za wprowadzanie do obrotu środków zastępczych (dopalaczy), odpowiedzialność osób zarządzających spółkami za czyny związane z wprowadzaniem niebezpiecznych produktów do obrotu, interpretacja znamion przestępstwa z art. 165 k.k."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy stanu prawnego i faktycznego z lat 2013-2014. Skład orzekający i konkretne okoliczności sprawy mogą wpływać na jego bezpośrednie zastosowanie w innych przypadkach.

Wartość merytoryczna

Ocena: 8/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu dopalaczy i ich wpływu na zdrowie, zwłaszcza młodzieży. Pokazuje mechanizmy działania przestępców próbujących obejść prawo i reakcję organów ścigania.

Dopalacze zagrażały życiu: Prezes firmy skazany za sprzedaż śmiertelnych substancji.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
Sygn. akt II K 1/15 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 31 maja 2016 roku Sąd Okręgowy w Elblągu w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR del. do S.O. Wojciech Furman Protokolant: st. sekr. sąd. Ilona Narusz przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Elblągu Iwony Nienadowskiej po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 28 września 2015r, 12 października 2015, 26 października 2015r, 16 listopada 2015 roku, 09 grudnia 2015 roku, 15 lutego 2016 roku, 7 marca 2016 roku, 25 kwietnia 2016 roku, 16 maja 2016 roku, 31 maja 2016 roku sprawy J. G. (1) , syna D. i P. zd. P. , urodzonego (...) w P. , oskarżonego o to, że: w dniu 29 stycznia 2013 r w E. jako Prezes zarządu firmy (...) sp. Z o.o. z siedzibą w P. ul. (...) (zgodnie z wpisem do KRS), a w okresie od 18 czerwca 2013r do 14 sierpnia 2013r w E. jako Prezes zarządu firmy (...) sp. Z o.o. z siedzibą w P. ul. (...) lok. (...) (zgodnie z wpisem w KRS), działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą z góry powziętym zamiarem, prowadząc sklep (...) , a potem (...) w E. przy ul. (...) sprowadził niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób -klientów tego sklepu - w ten sposób, że wprowadzał do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje w postaci foliowych saszetek z niewielką ilością białego proszku lub mieszanki ziół, które to substancje zawierały związki, wyczerpujące pojęcie środek zastępczy w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005r o przeciwdziałaniu narkomanii - tj. UR-144, N-etylokatynon, brefedron i pentedron , a z uwagi na ich właściwości chemiczno-toksykologiczne w przypadku przyjęcia ich w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób , także jako składnik innych produktów stanowiły one zagrożenie dla życia i zdrowia zażywającej je osoby ,a w wyniku przyjęcia tych substancji A. E. , A. S. (1) , F. S. , M. C. , A. G. (1) , N. Z. , M. P. , D. N. , P. J. , K. S. (1) , D. M. , P. C. , G. M. , W. S. , S. J. , S. W. , A. S. (2) , S. O. , i D. K. zostali przewiezieni do szpitala i stwierdzono u nich objawy zatrucia , które spowodowały rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż siedem dni tj. o popełnienie przestępstwa z art. 165 § 1 pkt 2 kk w zb. z art.l57 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk I uznaje oskarżonego J. G. (1) za winnego tego, że od dnia 29 stycznia 2013 r w E. działając jako Prezes zarządu firmy (...) sp. Z o.o. z siedzibą w P. ul. (...) , zaś od dnia 25 marca 2013 roku jako Prezes zarządu firmy (...) sp. Z o.o. z siedzibą w P. ul. (...) lok. (...) do 10 lutego 2014 roku w E. działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą z góry powziętym zamiarem, prowadząc sklep (...) , a potem (...) w E. przy ul. (...) sprowadził niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób -klientów tego sklepu - w ten sposób, że wprowadzał do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje w postaci foliowych saszetek z niewielką ilością białego proszku lub mieszanki ziół, które to substancje zawierały związki, wyczerpujące pojęcie środek zastępczy w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005r o przeciwdziałaniu narkomanii - tj. UR-144, N-etylokatynon, brefedron i pentedron , a z uwagi na ich właściwości chemiczno-toksykologiczne w przypadku przyjęcia ich w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób , także jako składnik innych produktów stanowiły one zagrożenie dla życia i zdrowia zażywającej je osoby, a w wyniku przyjęcia tych substancji A. E. , D. N. , K. S. (1) , D. M. , S. J. , A. S. (2) , zostali przewiezieni do szpitala i stwierdzono u nich objawy zatrucia, które spowodowały rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż siedem dni, kwalifikując ten czyn jako przestępstwo z art. 165 § 1 pkt 2 kk w zb. z art. l57 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk skazuje za to oskarżonego na mocy art. 165 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk skazuje go na karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności; II na podstawie art. 626 § 1 k.p.k. w zw. z art. 627 kpk zasądza od oskarżonego J. G. (1) na rzecz Skarbu Państwa zwrot poniesionych wydatków oraz na mocy art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych (tekst. jednol. Dz. U. z 1983 r Nr 49, poz 223 ze zm.) wymierza oskarżonemu opłatę w wysokości 300 (trzystu) złotych. II K 1/15 UZASADNIENIE W oparciu o zgromadzony w roku postępowania oraz ujawniony na rozprawie materiał dowodowy Sąd ustalił następujący stan faktyczny : Od sierpnia 2012 roku w E. miejscowe szpitale zaczęły informować Państwowego Inspektora Sanitarnego o powtarzających się przypadkach zatrucia po użyciu środków psychoaktywnych zwanych powszechnie „dopalaczami”. Przywożone do szpitali przez zespoły ratownictwa medycznego , najczęściej młodzi, pacjenci tracili przytomność, cierpieli na silne zawroty głowy i wymioty. (dowód : zeznania świadka M. J. k. 1764 - 1765, k. 80, k. 519) W związku z powyższymi informacjami oraz wstępnymi danymi, iż środki psychoaktywne są rozprowadzane w sklepie o nazwie (...) Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wspólnie z funkcjonariuszami policji Komendy Miejskiej w E. wzięli udział w przeszukaniu tego sklepu mieszczącego się przy ul, (...) w E. . W toku przeszukania 28 sierpnia 2012 roku ujawniono i zabezpieczono produkty rozprowadzane w sklepie, które nie były narkotykami, jakich sprzedaż byłaby zabroniona w rozumieniu ówcześnie obowiązującej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Po powyższym ustaleniu sprawa w całości została przekazana w dniu 4 września 2012 roku do gestii działania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego (zwany dalej PPIS), którym był i jest do chwili obecnej M. J. . (dowód : zeznania świadka M. J. k. 1764 – 1768, k. 80 – 82, protokoły przeszukania z dnia 28.08.2012 roku k. 12 – 16, k. 17 – 21, protokół przeszukania z dnia 3 września 2012 roku, opinia z dnia 02.11.2012 roku k. 61 – 75, postanowienie o umorzeniu śledztwa k. 76 – 77, opis czynności z dnia 28.sierpnia 2012 roku k. 89, pismo do Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w E. z KMP E. z dnia 04.09.2012 roku k. 90 i kolejne k. 91, pismo z Prok. Rej. w E. z dnia 27 września 2012 roku k. 92) Upoważnieni przez PPIS w E. pracownicy w dniu 2 października 2012 roku przeprowadzili kontrolę w sklepie (...) w E. przy ul. (...) i w jej wyniku ustalono, że sklep należy do firmy (...) Sp. z o. o. z siedzibą w: (...)-(...) P. , ul. (...) , zaś prowadzącą sklep spółkę reprezentuje R. G. (1) - Prezes Zarządu . W sklepie w czynnościach kontrolnych uczestniczyła obecna na miejscu sprzedawczyni J. I. (1) zatrudniona na umowę o pracę. W trakcie czynności kontrolnych zabezpieczono produkty w formie saszetek z suszem roślinnym albo też z białym proszkiem, które budziły uzasadnione podejrzenie, że mogą to być środki zastępcze, mające nazwy : (...) w ilości 119 opakowań, (...) w ilości 44 opakowań, (...) w ilości 21 opakowań, (...) w ilości 25 opakowań, (...) w ilości 97 opakowań. Tego samego dnia. 2 października 2012 roku, PPIS w E. . wydał decyzję administracyjną nakazującą wstrzymanie wprowadzania do obrotu i zatrzymanie produktów zabezpieczonych w tym sklepie. (dowód : protokoły kontroli z dnia 02 października 2012 roku wraz z załącznikami k. 93 – 107, decyzja z dnia 02.10.2012 roku k.108, zeznania świadka M. J. k. 80 – 82, k. 519, k. 1764 – 1767,) Pobrane w trakcie kontroli próbki zostały przebadane w Pracowni Toksykologii w Katedrze i Zakładzie Medycyny , Sądowej (...) w K. . Badania potwierdziły, że w próbkach były obecne związki, które wyczerpują pojęcie "środek zastępczy" w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, tj.: UR-144 w próbach (...) i (...) , N-etylokatynon w próbie (...) brefedron w próbie (...) pentedron w próbie (...) . N-etylokatynon to pochodna katynonu o działaniu stymulującym ośrodkowy układ nerwowy poprzez wpływ na uwalnianie noradrenaliny i wychwyt zwrotny serotoniny. Pentedron jest również pochodną katynonu strukturalnie zbliżona do metkatynonu, o potencjalnym działaniu stymulującym na ośrodkowy układ nerwowy. Brefedron jest pochodną katynonu o działaniu przeciwdepresyjnym, poprzez hamowanie wychwytu zwrotnego serotoniny i noradrenaliny. UR-144 jest syntetycznym, egzogennym kannaboidem, agonistą receptorów kannabinoidowych CB1 i CB2 zlokalizowanych w ośrodkowym i obwodowym układzie nerwowym. Może wykazywać profil działania farmakologicznego zbliżony do ∆ ( 9) – tetrahydrokannaboinolu stanowiącego główny psychoaktywny składnik konopi. (dowód : opinia Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej (...) w K. z dnia 18 grudnia 2012 roku, k. 109 – 111) Wszystkie trzy opisane związki wyczerpywały w tamtym czasie pojęcie „środek zastępczy” w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, od lipca 2015 roku wpisano je na listę substancji psychotropowych. Następnie w konsekwencji ustaleń wynikających z opisanej opinii PPIS w E. wydał w dniu 21 stycznia 2013 roku decyzję administracyjną zakazującą wprowadzanie do obrotu zabezpieczonych produktów oraz nakazującą wycofanie, zniszczenie oraz przedstawienie PPIS w E. protokółu z czynności zniszczenia produktów (...) (...) (...) , (...) i (...) (dowód : kopia decyzji k. 112 - 113). Od rozpoczęcia przez PPIS działań zmierzających do wycofania ze sprzedaży dopalaczy w sklepie (...) prowadzący go właściciele rozpoczęli przy współpracy z tą samą kancelarią prawną reprezentującą podmioty i osoby kolejno zajmujące się tą działalnością, podejmowanie szeregu czynności zmierzających do ominięcia kolejnych zakazów. Sposób działania polegał na wprowadzaniu produktów zawierających te same substancje psychoaktywne i praktycznie tak samo pakowanych pod nowymi nazwami - po decyzjach o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu poprzednich wskazanych z nazwy produktów oraz na tworzeniu nowych podmiotów prowadzących dotychczasową działalność - po decyzjach nakazujących zakaz prowadzenia działalności w sklepie (...) skierowanych do kolejnych działających w tym samym miejscu i pod tą samą nazwą podmiotów. Każda z kolejnych kontroli, jakie miały miejsce w dniach 23 października, 30 października oraz 8 listopada 2012 roku, następnie 8 stycznia , 16 stycznia 29 stycznia, 18 czerwca i 14 sierpnia 2013 roku, kończyła się zabezpieczeniem produktów zawierających opisane wyżej składniki psychoaktywne, po czym wydawano decyzję o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu i zatrzymaniu produktów pod konkretnymi nazwami, po zbadaniu ich natomiast decyzje o zakazie wprowadzania ich do obrotu i nakazie wycofania z obrotu oraz zniszczenia i przedstawienia protokołu z tej czynności. Kolejne kontrole miały miejsce po informacjach o kolejnych zatruciach wywołanych zażyciem produktów pochodzących z tego samego sklepu. ( adnotacje o telefonicznych zgłoszeniach zatruć z 22 października 2012 roku, k. 115 – 117, informacje o zatruciach P. Z. i P. K. (1) z KMP E. k. 118, informacje o zatruciach. 120 – 121, protokół kontroli z dnia 23.10.2012 roku k. 122 – 135, decyzja o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu i o zatrzymaniu z dnia 29.10.2012 roku k. 136 i o zakazie i wycofaniu i nakazie zniszczenia k. 137 – 138, protokół kontroli z dnia 30.10.2012 roku z załącznikami k. 143 – 157, decyzja o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu i zatrzymaniu produktów z dnia 5 listopada 2012 roku k. 159, decyzja o zakazie wprowadzania do obrotu i nakazie zniszczenia z dnia 23.01.2913 roku k. 160 - 161,informacja o kontroli M. B. i K. O. k. 176, protokół kontroli z 8 listopada 2012 roku z załącznikami k. 175, informacje o zatruciach skierowane do PPIS k. 177, k. 178 – 182, decyzja o nakazie zaprzestania działalności w pomieszczeniach sklepu (...) skierowana do spółki (...) z dnia 8 listopada 2012 roku k. 183 oraz o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu i zatrzymaniu produktów k. 184 , adnotacja o otwarciu zaplombowanego sklepu k. 185 i 186 , zeznania świadka M. J. k. 80 – 83, k. 519, k. 611, k. 1764 – 1768, decyzja o zakazie wprowadzania do obrotu i nakazie wycofania z obrotu i zniszczeniu z dnia 24.01.2013 roku k. 187 - 188, protokół kontroli z dnia 8 stycznia 2013 roku z załącznikami k. 190 – 195, informacje o zatruciach A. L. k. 196, F. S. k. 197, A. S. (1) k. 198 – 199, decyzja o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu i o zatrzymaniu produktu z dnia 8 stycznia 2013 roku k. 200, protokół kontroli wraz z załącznikami z dnia 16 stycznia 2013 roku k. 213 – 222, decyzja o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu i zatrzymaniu produktów k. 223, decyzja o nakazie zaprzestania działalności w pomieszczeniach sklepu (...) z dnia 16 stycznia 2013 roku skierowana do spółki (...) k.225, protokół kontroli z dnia 29 stycznia 2013 roku z załącznikami k. 227 – 228, decyzja o zakazie wprowadzania do obrotu i nakazująca wycofanie z obrotu oraz zniszczenie produktów k. 229 – 230, decyzja o karze pieniężnej k. 231, protokół kontroli z dnia 19 czerwca 2013 roku wraz z załącznikami k. 233 – 234, informacja o zatruciu A. E. k. 237, protokół kontroli z dnia 14 sierpnia 2013 roku wraz z załącznikami, 238 – 244, ekspertyzy z badań k. 202 – 204, k. 245 – 246, decyzja o zakazie wprowadzaniu do obrotu , nakazie wycofania z obrotu i zniszczenia z dnia 4 października 2013 roku k. 247 – 248, decyzja o karze pieniężnej k. 249, informacje o zatruciach k. 250 – 261). Początkowo działalność polegającą na wprowadzaniu do obrotu poprzez sprzedaż środków psychoaktywnych stanowiących środki zastępcze w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zwane potocznie „dopalaczami” lub „narkotykami projektowanymi (k. 204) pod pozorem sprzedaży zapachów lub produktów zmieniających np. kolor ognia w piecu bądź kolor piasku , prowadził z udziałem S. I. R. G. (1) , przy czym to R. G. (1) był właścicielem firmy (...) Sp. z o.o. i zajmował się obsługą kilku sklepów, wspólnie z S. I. dostarczając towar, zatrudniając sprzedawczynie. W sklepie w E. zatrudnił J. I. (1) w charakterze sprzedawczyni, towar dowoził tam S. I. . Po zakazie prowadzenia działalności w sklepie (...) z dnia 8 listopada 2012 roku (k. 183) skierowanej do spółki (...) , w dniu 9 listopada 2012 roku R. G. (1) podpisał z J. I. (1) umowę o pracę już reprezentując firmę (...) Sp. z o.o. (dowód : zeznania R. G. (1) z dnia 05 września 2012 roku k. 47 – 48, zeznania świadka J. I. (1) k. 407, 547 – 549, 556, 558, 557, 563 – 564, 2207 – 2209 ,umowa o pracę z J. I. (1) z dnia 20 lipca 2012 roku na okres próbny k. 432 oraz z dnia 19 października 2012 roku na czas określony z (...) Sp. z o.o. repr. przez R. G. (1) k. 433, umowa o pracę z J. I. (1) z dnia 9 listopada 2012 roku na czas określony z (...) Sp. z o.o. repr. przez R. G. (1) k. 434). Kolejne kontrole doprowadziły do zajęcia sprzedawanych w Sklepie (...) - w dniu 2 października 2012 roku produktów zawierających środki zastępcze (...) – zawierający UR-144, (...) zawierający brefedron, (...) zawierający pentedron, (...) zawierający UR - 144, (...) zawierający N-etylokatynon (dowód : protokół kontroli z załącznikami k. 93 -107, opinia Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Pracowni Toksykologii (...) k. 111 verte) i zdecydowano o wstrzymaniu wprowadzania ich do obrotu (decyzja k. 108) - w dniu 23 października 2012 roku produktów zawierających środki zastępcze (...) zawierający UR – 144 oraz (...) zawierający penterdon (dowód : protokół kontroli z załącznikami k.122 – 126, opinia Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Pracowni Toksykologii (...) k. 111 verte) i zdecydowano o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu (decyzja k. 136 ) - w dniu 30 października 2012 roku produktów zawierających środki zastępcze (...) zawierający UR – 144 , (...) zawierający penterdon oraz (...) zawierający UR – 144 (dowód : protokół z kontroli z załącznikami k. 143 – 157, opinia Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Pracowni Toksykologii (...) k. 111 verte) i zdecydowano o wstrzymaniu wprowadzania do obrotu (decyzja k. 159) - w dniu 8 listopada 2012 roku produktów już uprzednio wycofanych i przebadanych zawierających środki zastępcze (...) zawierający UR-144, (...) zawierający pentedron” (dowód : protokół kontroli k. 165 – 175) i ponownie tego samego dnia wstrzymano wprowadzanie do obrotu tych i kolejnych dwóch produktów (decyzja k. 184). Stwierdzenie wskazanych wyżej kolejno naruszeń nakazów wstrzymania wprowadzania do obrotu kolejnych oraz powtarzających się produktów zawierających środki psychoaktywne przez R. G. (1) i jego firmę (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. ul. (...) skutkowało również wydaniem w dniu 8 listopada 2012 roku decyzji skierowanej do tejże firmy o nakazie zaprzestania działalności (decyzja k. 183). Plomby założone na sklepie zostały zerwane już 9 listopada 2012 roku co skutkowało założeniem nowych. Już 9 listopada 2012 roku działalność sklepu kontynuowana była na identycznych zasadach i przez te same osoby, lecz jako (...) Sp. z o.o. , która tego dnia zatrudniła w charakterze sprzedawczyni J. I. (1) na okres próbny, przy czym zatrudniająca spółkę reprezentował także R. G. (1) podający się za prezesa zarządu. (dowód : zeznania świadka M. J. k. 81 linia 16 od dołu, umowa o pracę z dnia 9 listopada 2012 roku k. 434, zeznania J. I. (1) k. 2207 – 2210, k. 407, k. 547 – 549, k. 558, k. 563 – 564, ponadto z akt sprawy SO w (...) (...) k. 1760 – 1762, k. 1792 - 1794) Już 14 listopada, sześć dni po zaplombowaniu sklepu prowadzonego przez firmę (...) Sp. z o.o. R. G. (1) , pracownicy PPIS potwierdzili, że sklep dalej prowadzi sprzedaż, lecz tym razem, choć nie zmieniła się ani sprzedawczyni ani właściciel, tym razem sklep prowadzi spółka : (...) Sp. z o.o. Kolejne osoby dokonujące zakupu środków psychoaktywnych, w tym także w sklepie (...) ” doznawały zatruć, o czym PPIS informowały (...) szpitale, podając informację o zatruciu. (dowód : informacje o zatruciu k. 178 – 182, k. informacje o zatruciach z dni 29 grudnia 2012 k. 196, 31 grudnia 2012 k. 198 oraz 199, z 2 stycznia 2013 roku k. 197, z dnia 14 stycznia 2013 roku k. 208 - 209) Skutkiem były kolejne kontrole sklepu (...) prowadzące do zajęcia następnych produktów zawierających środki zastępcze i tak - 8 stycznia 2013 roku produkt o nazwie (...) zawierający UR – 144, niezwłocznie wstrzymano wprowadzanie do obrotu (decyzja k. 200) (dowód : protokół kontroli k. 190 – 195, opinia Centrum (...) w S. sporządzona w B. k. 204) - 16 stycznia 2013 roku produkty o nazwach (...) zawierający UR – 144, (...) zawierający UR – 144, (...) zawierający 3,4 DMMC, (...) zawierający pentedron (dowód : protokół kontroli k. 213 – 222, opinia Centrum (...) w S. sporządzona w B. k, 204) i wstrzymano wprowadzanie do obrotu zatrzymanych produktów (decyzja k. 223) Tego samego dnia, gdy dokonano ostatniej z kontroli, to jest 16 stycznia 2013 roku, wydana została opatrzona rygorem natychmiastowej wykonalności decyzja po raz kolejny nakazująca zaprzestanie działalności w pomieszczeniach sklepu (...) , tym razem skierowana do kolejnej spółki (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. ul. (...) . Z uwagi na wprowadzenie po raz drugi zakazu, do działań dotychczasowych dodatkowo pozyskano J. G. (1) , będącego znajomym R. G. (2) i M. W. (1) będącego wcześniej współudziałowcem spółki (...) . J. G. (1) , podobnie jak R. G. (1) , był wielokrotnie skazywany wyrokami Sądu Rejonowego w P. , jak i w Ł. za przestępstwa przeciwko mieniu, w tym rozboje, lecz także za pobicia, groźby karalne, czynną napaść na funkcjonariuszy (k. 593 – 594) Już dwa dni po ostatniej kontroli, to jest w dniu 18 stycznia 2013 roku działalność przejął J. G. (1) , podpisując umowę o pracę z tą samą sprzedawczynią, działając jako prezes zarządu (...) Company Sp. z o.o. z siedzibą w P. ul. (...) . J. G. (1) spotkał się raz w E. z J. I. (1) , z którą rozmawiał pod blokiem około godziny 3 lub 4 w nocy. Po każdej kontroli towar przywożony był ten sam, wciąż przez S. I. , zaś jeżeli zmieniała się firma, to zmieniała się też nazwa towaru, towar pakowany był tak samo, lecz miał inną nazwę. (dowód : umowa o pracę na czas określony k. 435 z dnia 18 stycznia 2013 roku, zeznania J. I. (1) k. 549, zeznania na rozprawie k. 2208, opisane wyżej szczegółowo protokoły kontroli). W trakcie kontroli z dnia 29 stycznia 2013 roku sprzedawczyni poinformowała kontrolujących, że sklep jest prowadzony przez nową firmę, okazała skierowanie na badania kontrolne, wskazała od razu kancelarię prawną obsługującą firmę - tę samą, która obsługiwała firmy dotychczasowe. Podobnie, jak w poprzednich przypadkach sprzedawczyni poinstruowana w ten sposób przez pracodawcę, odmówiła złożenia jakiegokolwiek podpisu na protokole. (dowód : protokół kontroli k. 227 verte, podobnie opisane wyżej protokoły uprzednich kontroli) Sklep (...) J. G. (1) działał od czasu przejęcia przez niego działalności w dniu 18 stycznia 2013 roku, potwierdzonej kontrolą z dnia 29 stycznia 2013 roku, w tej samej formie, sprzedając te same produkty w tym samym miejscu, przy czym zatruciu ulegały kolejne osoby. Mając wiedzę o dotychczasowych kontrolach i ich przebiegu i skutkach J. G. (2) wystawił nawet sprzedawczyni pełnomocnictwo szczególne do składania kontrolującym w imieniu spółki sprzeciwu w trybie art. 84c ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (k. 235). J. G. (1) ponownie zmienił formę prowadzenia sklepu poprzez założenie kolejnej spółki, (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P. przy tej samej ulicy, co poprzednio, zawierając z J. I. (1) kolejne umowy o pracę w dniach 25 marca 2013 roku na okres próbny i 25 czerwca 2013 roku na czas określony, co nie zmieniało sposobu prowadzenia działalności ani sprzedawanego asortymentu. (dowód : umowy k. 436 – 437, przytoczone wyżej zeznania J,. I. k. 2207 – 2210, k. 407, k. 547 – 549, k. 558, k. 563 – 564, ponadto z akt sprawy SO w E. (...) k. 1760 – 1762, k. 1792 - 1794 i protokoły kontroli jw.) Wielokrotnie od jesieni 2012 roku środki psychoaktywne kupowała w sklepie (...) za pośrednictwem zaczepianych przypadkowo osób pełnoletnich, które dokonywały dla niej zakupu, K. K. (1) mająca wówczas 14 lat. Właściciele sklepu przekazali sprzedawczyni, żeby przy zakupie legitymować kupujących, gdyż wprowadzili oni z góry wymóg pełnoletniości do zakupu „zapachów”. W lutym 2103 roku, tak więc po dołączeniu się przez J. G. (1) do prowadzonej działalności i przejęciu sklepu, ponownie zakupiła „dopalacz” z wyrazem (...) w nazwie w sklepie (...) , lecz zapaliła go wspólnie z 14-to letnią A. S. (2) , w dniu 4 lutego 2013 roku. Po zaciągnięciu się dymem około trzech razy A. S. (2) straciła przytomność, którą odzyskała po 50 minutach, lecz pomimo jej odzyskania i powrotu przy pomocy koleżanek do szkoły, nadal czuła się źle, ponownie straciła przytomność i gdy po jej odzyskaniu zaczęła krzyczeć, wezwano pogotowie i świadek została zabrana do szpitala. Świadek opuściła szpital następnego dnia. Świadek doznała , co zaznaczono w wywiadzie historii choroby, dziwnego zachowania, wizji, przejawiała agresję, i zaburzenia świadomości, stwierdzono cechy zatrucia o stopniu lekkim, po zastosowaniu leczenia płynem pediatrycznym uzyskano całkowite ustąpienie objawów i wypisano pacjentkę w dniu 5 lutego 2013 roku. Objawy zatrucia stwierdzone o A. S. (2) spowodowały u niej rozstrój zdrowia nie trwający dłużej, niż siedem dni. (dowód : zeznania świadka K. K. (1) k. 364, k. 2042 – 2044, zeznania świadka A. S. (2) k. 339, k. 2011, zeznania matki K. K. (1) – A. J. k. 368, k. 2044 – 2045, dokumentacja medyczna k. 476, opinia sądowo-medyczna k 491 – 513). Czternastoletni K. Ś. w dniu 5 kwietnia 2013 roku osobiście kupił „dopalacze” w sklepie (...) w E. przy ul. (...) . Kupił produkt po to, by go zażyć, gdyż według tego co świadek wyczytał w Internecie , dostaje się dzięki niemu „kopa” (k. 469 verte), także znajomi informowali go, że w tym sklepie są dopalacze, czyli takie środki, po których zapaleniu lepiej się można poczuć (k. 1579). Za substancję zawiniętą w czarną folię, w której wnętrzu był jeszcze woreczek przezroczysty nazwany przez świadka „samarką” (k. 1580) świadek zapłacił 20 złotych. Świadek miał w chwili zakupu dopiero 14 lat, mimo to sprzedawczyni – lub sprzedawca - sprzedała mu „dopalacz” prosząc, by następnym razem przyszedł z dowodem osobistym. Po samodzielnym skręceniu papierosa z kupionej substancji z dodatkiem tytoniu, świadek zapalił go, po czym przebudził się w szpitalu, gdyż zasłabł. Dokumentacja medyczna pozwala na określenie dokładne daty zdarzenia, Karta medycznych czynności ratunkowych, wskazuje, że K. Ś. udzielono pomocy medycznej w domu w dniu 05.04.2013 r. W wywiadzie: spalił z kolegą lufkę niewiadomego pochodzenia substancji w formie stałej. Poczuł się słabo. Czuł bóle w okolicy serca. Rozpoznano zażycie substancji psychoaktywnej. Stwierdzone objawy zatrucia spowodowały u niego rozstrój zdrowia trwający nie dłużej, niż siedem dni. (dowód : zeznania świadka K. Ś. k. 469, k. 1579 – 1580, zeznania I. C. k. 466, k. 1981, dokumentacja medyczna k. 289, opinia sądowo – medyczna k. 491 - 513) Kolejne informacje o zatruciach wywołały mającą miejsce 16 czerwca 2013 roku następną kontrolę sklepu (...) który tymczasem, bez zmiany formy i rodzaju działalności oraz miejsca jej prowadzenia zmienił nazwę na (...) przy czym na uwagę zasługuje, że w dniu 06.03.2013 roku (k. 231) nałożono za wprowadzanie do obrotu tychże środków na podmiot prowadzący sklep (...) karę 30.000 złotych, co mogło przyczynić się ponadto do zmiany nazwy sklepu, nieistotnej jednak z uwagi na prowadzenie działalności pod obiema kolejnymi nazwami przez J. G. (1) . W dniu 16 czerwca 2013 roku rozpoczęto kontrolę, lecz sprzedawczyni sklepu dysponująca wspomnianym pełnomocnictwem szczególnym złożyła przygotowany przez J. G. (1) jako podpisany druk in blanco sprzeciw od czynności. (dowód : protokół kontroli k. 233v – 234, pełnomocnictwo k. 235, sprzeciw k. 236) Sprzeciw spowodował niezwłoczne przerwanie czynności, lecz uprzednio zabezpieczono produkty (...) oraz (...) choć pozostawiono je z uwagi na sprzeciw na zapleczu sklepu. Sprzedawczyni konsekwentnie odmawiała podpisania protokołu (dowód : protokół kontroli k. 234v). D. M. zakupił osobiście w sklepie (...) przy ul. (...) w E. „dopalacz” o nazwie (...) o zapachu (...) za 20 złotych w dniu 26 lipca i zapalił go zaciągając się dymem. Produkt jak w innych przypadkach był to zapakowany w czarny foliowy woreczek naklejką z napisami z treścią, iż produkt nie nadaje się do spożycia, zawierający susz roślinny. Tym właśnie suszem świadek nabił lufkę i zapalił, po czym zaczął śmiać się bez powodu, następnie zaczęło boleć go serce i stracił świadomość. Wezwana karetka zabrała go do szpitala, gdzie odzyskał świadomość, po czym usnął. Po przebudzeniu się nie odczuwał już skutków zażycia środka. Hospitalizowany był on 26 lipca 2013 roku z powodu zaburzeń świadomości i nastroju po zażyciu substancji odurzającej. Udzielono mu pomocy medycznej w dniu 26.07.2013 r. po stwierdzeniu, że pacjent jest pobudzony, prawdopodobnie pod wpływem środków psychoaktywnych. Przekazano go do Szpitala Miejskiego w E. , gdzie stwierdzono stan po spożyciu dopalacza. W epikryzie wpisano: pacjent w wieku 17 lat i 7 miesięcy, przyjęty do Oddziału Pediatrycznego z powodu zaburzenia świadomości i nastroju po spożyciu substancji odurzającej. Stwierdzono cechy zatrucia w stopniu lekkim z obecnością marihuany w moczu. Po ustąpieniu objawów i obserwacji wobec braku zgody pacjenta na leczenie wypisany do domu w tym samym dniu. Objawy zatrucia spowodowały u niego rozstrój zdrowia trwający nie dłużej, niż siedem dni. (dowód : zeznania D. M. k. 410, częściowo k. 2385, dok. med. k. 290, opinia sądowo – medyczna k. 491 - 513). D. N. 24 lipca 2013 roku zażył poprzez zaciągnięcie się dymem „dopalacz” o nazwie (...) który także miał pochodzić ze sklepu (...) i po odczuciu negatywnych doznań sam zgłosił się do szpitala, gdzie otrzymał kroplówkę, wypisano go zaś po trzech dniach obserwacji, lecz bóle głowy miały nawracać jeszcze przez 3 miesiące (k. 345 verte). Hospitalizacja związana z tym zdarzeniem miała miejsce w dniach 24 – 26 lipca 2013 roku, kiedy to stwierdzono w historii choroby efekt toksyczny po zażyciu nieznanych substancji, po wypaleniu papierosa – skręta. Ponownie przyjęty został do Wojewódzkiego Szpitala (...) w E. , z powodu zawrotów głowy, niepokoju. W wywiadzie: w nocy wstawał kilka razy, bał się, że umrze, nie mógł spać, miał uczucie duszności, zawroty głowy, drżały mu nogi. Przy przyjęciu stan ogólny dobry, nastrój obniżony. W konsultacji psychiatrycznej m.in. ujawniał zwiewne objawy psychotyczne, które wiązał z użyciem dopalacza. W epikryzie wpisano: chłopiec 16-letni, przyjęty do Oddziału z powodu zawrotów głowy, uczucia lęku, duszności, bezsenności od kilku godzin. Chłopca w stanie dobrym wypisano do domu w dniu 25.09.2013 r. Objawy zatrucia spowodowały u niego rozstrój zdrowia trwający nie dłużej, niż siedem dni. (dowód : zeznania D. N. k. 345 dok. med. k. 280, opinia sądowo – medyczna k. 491 - 513). A. E. kilkakrotnie w czasie wakacji 2013 roku kupował w sklepie (...) przy ul. (...) w E. produkt o nazwie (...) w celu jego zażycia Opakowanie składało się z czarnego woreczka i umieszczonego w nim mniejszego przezroczystego woreczka z suszem roślinnym. Świadek za każdym razem mieszał susz w połowie z tytoniem i palił, czuł się po tym radosny, śmiał się bez powodu. Po zażyciu specyfiku po raz ostatni, kiedy spożył 0,5 litra piwa, stracił świadomość i odzyskał ją dopiero gdy do mieszkania weszli strażacy wezwani z powodu palącego się garnka. Świadek nie słyszał ani pukania ani wyłamywania drzwi do jego mieszkania, ponieważ miał trudny kontakt z osobami wchodzącymi do mieszkania, zabrano go do szpitala na obserwację. Opisywane ostatnie zdarzenie miało miejsce w dniu 11 sierpnia 2013 roku. Wypuszczono pacjenta ze szpitala około północy tego samego dnia, zaś specyfik zażył około godziny 19-tej. W szpitalu rozpoznano u A. E. stan po spożyciu alkoholu i środków psychotropowych. W wywiadzie: wydolny krążeniowo ­oddechowo, po spożyciu alkoholu i dopalaczy (...) . Pobudzony psychoaktywnie. Biegający, pacjent nie chciał , w efekcie wypisał się na własne żądanie w tym samym dniu. Objawy zatrucia spowodowały u niego rozstrój zdrowia trwający nie dłużej, niż siedem dni. (dowód : zeznania A. E. k. 322, k. 2202 – 2203, dokumentacja medyczna k. 287, opinia sądowo – medyczna k. 491 - 513). Po kolejnej informacji o zatruciu środkiem psychoaktywnym o nazwie (...) – dotyczącej A. E. – z dnia 11 sierpnia 2013 roku uprawnieni pracownicy PPIS udali się w dniu 14 sierpnia 2013 roku ponownie na ul. (...) , gdzie nadal mieścił się i prowadził sprzedaż tych samych produktów pod innymi nazwami sklep (...) którego właścicielem jako prowadzący spółkę (...) był J. G. (1) . W trakcie kontroli sprzedawczyni ponownie usiłowała wręczyć funkcjonariuszom sprzeciw, lecz poinformowano ją, że kontrola jest kontynuacją kontroli z 16 czerwca 2013 roku, dokonywaną po utrzymaniu w mocy pierwotnej decyzji o kontroli przez organ wyższego rzędu. (dowód : informacja o zatruciu k. 237 protokół kontroli k. 238 – 243, zeznania M. J. k. 82, k. 1764 – 1768). W toku kontroli w sklepie zabezpieczono produkty o nazwach (...) oraz (...) zawierające środek zastępczy UR – 144. (dowód : protokół kontroli z dnia 14 sierpnia 2013 roku k. 238 – 243, ekspertyza kryminalistyczna z zakresu badań fizykochemicznych k. 245- 246) Decyzją z dnia 4 października 2013 roku PPIS zakazał wprowadzania do obrotu produktów (...) i (...) zabezpieczonych w dniu 18 czerwca 2013 roku. (dowód : kopia decyzji k. 247 – 248) Sklep prowadzony przez J. G. (1) wspólnie z S. I. dostarczającym towar i odbierającym utarg, ze sprzedającą J. I. (1) kontynuował działalność, w ramach jego działalności w dniu 10 lutego 2014 roku S. J. około godziny 19-tej udał się do sklepu (...) mieszczącego się przy ul. (...) w E. gdzie kupił saszetkę, mająca być rozpałką, choć miał pełną świadomość, że w rzeczywistości jest to „dopalacz”. Wypalił produkt zmieszany z tytoniem w „fifce”, po czym zrobiło mu się „lekko w nogach” o „oczy mu opadły”, stan określił jako taki, że było „fajnie”. Gdy doszedł do domu dostał bardzo silnej migreny, miał uczucie pulsowania w głowie, lecz usnął. Po jakimś czasie obudził się zgrzany, zaczął wymiotować, był blady i przerażony), zostało wezwane pogotowie, pokrzywdzony miał drgawki wyglądające jak atak epilepsji. S. J. został przyjęty do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Wojewódzkiego Szpitala (...) w E. w dniu 11.02.2014 r. o godz. 1 3o z rozpoznaniem: stan po spożyciu dopalaczy. Rozpoznano stan po zasłabnięciu, stan po spożyciu środków psychoaktywnych. W epikryzie wpisano: pacjent po spożyciu dopalaczy, pił alkohol; po lekach czuje się dobrze. Wypisany do domu w stanie ogólnym dobrym w dniu 11.02.2014 r. Objawy zatrucia spowodowały u niego rozstrój zdrowia trwający nie dłużej, niż siedem dni. (dowód : zeznania świadka S. J. k. 459, k.2296 - 2297 , historia choroby k. 462, opinia sądowo – medyczna k. 491 – 513, zeznania świadka J. I. (1) k. 2207 – 2210, k. 407, k. 547 – 549, k. 558, k. 563 – 564, ponadto z akt sprawy SO w (...) (...) k. 1760 – 1762, k. 1792 - 1794 ). 10 października 2013 roku PPIS nałożył na (...) Sp. z o.o. karę pieniężną 50.000 zł za wprowadzanie do obrotu środków zastępczych stwierdzone kontrolami z dni 18 czerwca i 14 sierpnia 2013 roku. (dowód : kopia decyzji k. 249). Z uwagi na właściwości chemiczno-toksykologiczne związków: UR-144, N-etylokatynonu, brefedronu, pentedronu, że przyjęcie ich w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób, także jako składnik innych produktów może stanowić zagrożenie dla zdrowia lub życia zażywającej je osoby, w zależności od przyjętej dawki aktywnej tych substancji, a zagrożenie to wzrasta z ilością przyjętej substancji. Właściwości chemiczno-toksykologiczne związków: UR-144, N-etylokatynon, brefedron, pentedron świadczą, że związki te stanowią substancje niebezpieczne dla życia lub zdrowia. Tak więc, należy przyjąć, że działanie polegające na wprowadzeniu do obrotu środków zastępczych w postaci związków: UR-144, N-etylokatynon, brefedron, pentedron w rozumieniu określonym wart. 4 pkt. 27 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii stanowiło narażenie ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu albo utraty życia, gdyż umożliwiało niekontrolowane nabycie nieograniczonej ilości w/w substancji i ich przyjęcie w dużej, wysoce toksycznej lub nawet śmiertelnej dawce. Opisane środki zastępcze od lipca 2015 roku zostały wpisane na listę substancji psychotropowych zarówno 3,4 DMMC poz. 25, jak i brefedron pod poz. 16 oraz UR – 144 – poz. 182 i pentedron – poz. 81 oraz N – etylokatynon poz. 55 załącznika nr 2 substancji psychotropowych grupy I – P. (dowód : opinia sądowo – medyczna k. 491 – 513, k. 2292 - 2294). W dniu 25 października 2013 roku państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w E. , iż J. G. (1) nie może pełnić funkcji członka zarządu spółki, gdyż był skazany za przestępstwa wskazane w art. 18 § 2 ustawy kodeks spółek handlowych , co nie zmienia stanu faktycznego, gdyż J. G. (1) faktycznie działał jako prezes zarządu składając w ten sposób wszelkie oświadczenia, podpisując umowy o pracę ze sprzedawczynią, składając sprzeciwy od kontroli oraz udzielając sprzedawczyni pełnomocnictw do składania sprzeciwów. (dowód : zeznania M. J. k. 81 verte – 82 verte, umowy o pracę k. 435 – 437). J. G. (1) ma 29 lat, wykształcenie podstawowe. Jest kawalerem, bezdzietnym i bez żadnych osób na utrzymaniu. Według własnego świadczenia w swojej działalności handlowej zatrudnia 100 osób i uzyskuje dochód rzędu 4.000 złotych miesięcznie (k. 571, k. 1712). Byłe wielokrotnie karany i odbywał kary pozbawienia wolności za rozboje, kradzieże, groźby karalne (odpisy wyroków k. 601 – 691, dane o karalności k. 593 – 594), był skazany także za posiadania marihuany w sierpniu 2013 roku (k. 601) Sąd zważył, co następuje : Pomimo, iż oskarżony J. G. (1) konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu czynu odmawiając składania wyjaśnień zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i na rozprawie(k. 571 – 573, k, 1713 – 1714), zarówno fakt popełnienia przez niego przestępstwa, jak i jego okoliczności nie budzą wątpliwości. Pierwszą instytucją jaka rozpoczęła realne sprawdzanie informacji o sprzedaży „dopalaczy” i podjęła działania administracyjno – prawne wstrzymujące ten proceder był Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w E. (dalej – w skrócie PPIS). Jego funkcję pełnił i nadal pełni M. J. , przesłuchany w charakterze świadka. M. J. w toku pierwszych zeznań niezwykle szczegółowo opisał wszystkie poszczególne działania podejmowane jako PPIS. Podał on, że od sierpnia 2012 roku, od kiedy pojawiły się pierwsze informacje dotyczące sprzedaży w sklepie (...) w E. środków psychoaktywnych, podejmował on wspólnie z KMP w E. , jak i w porozumieniu z (...) szpitalami informującymi o kolejnych zatruciach niezwłocznie po pojawieniu się nowych przypadków, podejmował administracyjne działania związane z działalnością osób prowadzących sprzedaż „dopalaczy” w tym sklepie, podtrzymując zeznania konsekwentnie na rozprawie. Świadek podał, że w dniu 28.08.2012 r. upoważniony przez PPIS w E. pracownik brał udział w przeszukaniu przez Policję obiektu sklepu (...) w E. przy ul. (...) . Czynności te wykonywane były w związku z informacjami o wprowadzaniu od obrotu w tym obiekcie środków odurzających. W dniu 04.09.2012 r. wpłynęło pismo KM Policji w E. informujące, że w w/w obiekcie nie stwierdzono wprowadzania do obrotu narkotyków i przekazujące sprawę PPIS w E. celem podjęcia czynności pod kątem środków zastępczych. Po uzyskaniu dodatkowych informacji z postępowania prowadzonego przez Policję oraz Prokuraturę Rejonową w (...) , upoważnieni przez PPIS w E. pracownicy przeprowadzili w dniu 02.10.2012 r. kontrolę w sklepie (...) w E. przy ul. (...) . Ustalono, że w/w sklep należy do firmy (...) Sp. z o. o. z siedzibą w: (...)-(...) P. , ul. (...) . Prowadzącą sklep spółkę reprezentuje p. R. G. (1) - Prezes Zarządu (zgodne z wpisem do KRS nr (...) W czynnościach kontrolnych uczestniczyła obecna na miejscu sprzedawczyni - J. I. (1) . W trakcie czynności kontrolnych zabezpieczono produkty, które budziły uzasadnione podejrzenie, że mogą to być środki zastępcze: (...) " (...) (...) (...) (...) Produkty te były w postaci saszetek foliowych zawierających niewielką ilość niezidentyfikowanego białego proszku lub mieszanki prawdopodobnie ziół. Jednocześnie pobrano próbki zatrzymanych produktów w celu przeprowadzenia badań laboratoryjnych. PPIS w E. w dniu 02.10.2012 r. wydał decyzję administracyjną nakazującą wstrzymanie wprowadzania do obrotu i zatrzymanie produktów zabezpieczonych w w/w sklepie. Pobrane próby zostały przebadane w Pracowni Toksykologii w Katedrze i Zakładzie Medycyny Sądowej (...) w K. . Z uzyskanego w dniu 20.12.2012 r. sprawozdania sądowo-lekarskiego (sporządzonego w dniu 18.12.2012 r.) wynika, że w badanych próbach były obecne związki, które wyczerpują pojęcie "środek zastępczy" w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, tj.: UR-144 w próbach (...) i (...) N-etylokatynon w próbie (...) ", brefedron w próbie (...) pentedron w próbie (...) Następnie PPIS w E. wydał decyzję administracyjną zakazującą wprowadzanie do obrotu w/w produktów oraz nakazującą wycofanie, zniszczenie oraz przedstawienie PPIS w E. protokółu z czynności zniszczenia produktów (...) (...) (...) (...) i (...) . Faktem jest, że (...) Sp. z o.o. zaprzestała wprowadzania do obrotu tych produktów. (k. 81), lecz wprowadzała identyczne pod zmienioną nazwą. Spółka nie wykonywała także decyzji nakazującej zniszczenie produktów, co skutkowało nałożeniem kary pieniężnej, przy czym zarówno spółka, jak i – co zupełnie niezrozumiałe– decyzji nie odbierał także pełnomocnik – radca prawny działający w (...) spółki (...) . (k. 81 verte). Następnie świadek opisał wszystkie kolejne kontrole, ich przebieg, skutki oraz wynika badań kolejno zabezpieczanych produktów zawierających środki zastępcze, które obecnie są już wpisane na liście substancji psychotropowych (k. 81 verte – 82) w czasie, gdy jeszcze nie było śladów współdziałania J. G. (1) , jak i kontrolę z dnia 16 stycznia 2013 roku , po której wydano zakaz prowadzenia działalności w pomieszczeniach sklepu (...) (k. 82 verte ostatni akapit), po której formalnie oraz faktycznie jako właściciel działalność i sprzedaż przejął oskarżony J. G. (1) . Świadek podał też, że W dniu 29 stycznia 2013 r. w czasie czynności kontrolnych stwierdzono, że sklep " (...) w E. przy JI. (...) jest otwarty, ale jest prowadzony przez firmę (...) . z 0.0. z/s w P. , ul. (...) (wpis do KRS nr (...) ), którą reprezentuje p. J. G. (1) – podający się za Prezesa Zarządu. Pobrane w sklepie (...) w E. przy ul. (...) w dniu 16.01.2013 r. próby zostały przebadane w Centrum (...) w S. . Z uzyskanej ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu badań fizykochemicznych z dnia 06.02.2013 r. wynikało, że w badanych próbach produktów (...) i (...) , stwierdzono obecność związku (...) -144, którego właściwości psychoaktywne pozwalają na określenie go jako "środek zastępczy"; w próbie produktu (...) , stwierdzono obecność związku pentedron, którego właściwości psychoaktywne pozwalają na określenie go jako "środek zastępczy". W tym stanie rzeczy PPIS w E. wydał w dniu 27.02.2013 r. decyzję administracyjną (jeszcze wobec (...) Sp. z 0.0. z/s w P. , gdyż zatrzymane środki były przez tą spółkę sprzedawane) zakazującą wprowadzanie do obrotu tych produktów oraz nakazującą wycofanie, zniszczenie oraz przedstawienie PPIS w E. protokołu z czynności zniszczenia produktów (...) , (...) , (...) i (...) . Jak potwierdziły czynności kontrolne (...) Sp. z o. o. nie wykonała decyzji PPIS w E. nakazującej zniszczenie produktów. Prowadząc dalsze postępowanie w dniu 06.03.2013 r. PPIS w E. nałożył na (...) Sp. z o. o. karę pieniężną na podstawie art. 52a ust 1-3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (k. 83). Świadek J. szczegółowo opisał także w swych zeznaniach, że w dniu 18 czerwca 2013 r. jako PPIS w E. otrzymał zawiadomienie z Wojewódzkiego Szpitala (...) w E. o zatruciu osoby w wieku 17 lat po zażyciu ziół o nazwie (...) i (...) Upoważnieni przez świadka pracownicy w dniu 18 czerwca 2013 r. przeprowadzili czynności kontrolne w sklepie w E. przy ul. (...) . Ustalono, że obiekt pod nazwą (...) prowadzi firma (...) Sp. z o. o. z/s w P. , ul (...) lok (...) , której właścicielem jest p. J. G. (1) . W związku ze złożonym sprzeciwem wobec czynności kontrolnych tok kontroli przerwano, wstrzymano sprzedaż i zabezpieczono, do czasu rozpatrzenia sprzeciwu, produkty o nazwach: (...) i (...) Już w dniu 12 sierpnia 2013 r. PPIS w E. otrzymał kolejne zawiadomienie z Wojewódzkiego Szpitala (...) w E. o zatruciu osoby w wieku 23 lat po zażyciu środka o nazwie (...) " zakupionego "blisko KP " (jest to lokalizacja znana lokalnie mieszkańcom E. jako bliskie sąsiedztwo mieszczącej się tam od dawna Komendy Policji przy ul (...) ). W związku z ustaniem przeszkód formalnych, upoważnieni przez PPIS w E. pracownicy w dniu 14.08.2013 r. wznowili czynności kontrolne w sklepie " (...) " w E. przy ul. (...) prowadzonym przez firmę (...) Sp. z o. o. z/s w P. , ul (...) lok (...) . W trakcie czynności kontrolnych zabezpieczono (w kartonie oplombowanym pieczęcią urzędu. karton pozostawiono na miejscu) produkty, które budziły uzasadnione podejrzenie, że mogą to być środki zastępcze: " (...) " i " (...) " Produkty te były w postaci saszetek foliowych zawierających niewielką ilość niezidentyfikowanego białego proszku lub mieszanki prawdopodobnie ziół. Jednocześnie pobrano próbki zatrzymanych produktów w celu przeprowadzenia badań laboratoryjnych. Pobrane w sklepie " (...) " w E. przy ul. (...) w dniu 14.08.2013 r. próby zostały przebadane w Centrum (...) w S. . Z uzyskanej ekspertyzy kryminalistycznej z zakresu badań fizykochemicznych z dnia 14.09.2013 r. wynika, że w badanych próbach produktów " (...) " i " (...) ", stwierdzono obecność związku (...) -144, którego właściwości psychoaktywne pozwalały na określenie go jako "środek zastępczy". W tym stanie rzeczy PPIS w E. wydał w dniu 04.10.2013 r. decyzję administracyjną zakazującą wprowadzanie do obrotu w/w produktów oraz nakazującą wycofanie, zniszczenie oraz przedstawienie PPIS w E. protokółu z czynności zniszczenia produktów " (...) " i " (...) ". Prowadząc dalsze postępowanie w dniu 10.10.2013 r. PPIS w E. nałożył na (...) Sp. z o. o. karę pieniężną na podstawie art. 52a ust 1-3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (k. 82). Świadek M. J. podsumował swą relację z dnia 06 grudnia 2013 roku stwierdzeniem, że pomimo podejmowanych działań, w tym dwukrotnej decyzji o nakazie zaprzestania prowadzenia działalności w obiekcie w E. przy ul. (...) , sklep ten nadal funkcjonuje pod inną nazwą. Sklep jest prowadzony przez dwie osoby ( R. G. (1) i następnie, od stycznia 2013 r. J. G. (1) ) a zmieniają się jedynie nazwy firm prowadzących sklep, przy czym właścicielami tych firm są wyżej wymienione osoby. W sklepie tym w ocenie świadka w sposób ciągły, i niewątpliwie świadomy, są wprowadzane do obrotu produkty służące odurzaniu ludzi, tj. produkty zawierające w swoim składzie środki zastępcze. Świadek podkreślał, że oferowane w sklepie " (...) " (podobnie, jak poprzednio „ (...) ") produkty cieszą się dużą popularnością szczególnie w grupie osób nastoletnich, którym brakuje świadomości o negatywnych skutkach (gł. zdrowotnych) używania produktów tam zakupionych. PPIS w E. od października 2012 r. do września 2013 r. otrzymał zawiadomienia ze szpitali z terenu E. o zatruciu 40 osób (w wieku od 13 lat do 30 lat) po zażyciu produktów, które wywołują działanie psychoaktywne u ludzi, w 16 przypadkach ustalono jednoznacznie, że były to produkty (określone z nazwy) zakupione w sklepie w E. przy ul. (...) . U osób, którym udzielono pomocy występowały objawy świadczące o szkodliwym działaniu na zdrowie zażytych produktów - takie jak: ogólne złe samopoczucie, częstoskurcz serca, wzrost ciśnienia tętniczego, zawroty głowy, drgawki, omdlenie, niepokój lub nadmierna senność, pobudzenie i halucynacje oraz agresja wobec otoczenia, wymioty, podwyższony poziom cukru we krwi. W ocenie Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w E. prowadzona przez w/w osoby ( R. G. (1) i następnie J. G. (1) ) działalność naraża ludzi na ryzyko ciężkiego uszczerbku na zdrowiu a nawet bezpośrednie ryzyko utraty życia. Świadek potwierdził też, że jeszcze w dniu 25.10.2013 r. PPIS w E. uzyskał ponadto informację sporządzoną przez (...) ­ - (...) Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego na podstawie informacji z Krajowego Rejestru Karnego, że J. G. (1) nie może pełnić funkcji członka zarządu w związku ze skazaniem go za przestępstwa wskazane w art. 18 § 2 ustawy kodeks spółek handlowych . (k. 83 verte). Uzupełniając swą relację kolejnymi zeznaniami (k. 518 – 519) świadek podał, że wchodząc na kontrole jako pracownicy inspektoratu wiedzieli dokładnie o jakie środki chodzi, ponieważ mieli już podaną nazwę tych środków lub wskazane miejsce ich nabycia Przy pierwszej z tych kontroli świadek był także obecny w początkowej fazie. Po przybyciu do tego sklepu widział, że w sklepie na półkach leżały saszetki foliowe o wymiarach około 5 cm na 5-6 cm, były one zgrzewane. Na tych saszetkach były chyba naklejki z nazwą. Wszystkie saszetki praktycznie poza nazwą nie różniły się pomiędzy sobą zawartością· Wewnątrz w zdecydowanej większości znajdował się pokruszony susz, zielonkawy lub zielonkawo-brunatny, ale też był biały proszek. W każdej saszetce znajdowały się znikome ilości tego suszu lub proszku, w mojej ocenie było to około 1 gram. Świadek zeznał, że dwukrotnie zdarzyła się taka sytuacja, że pomimo prawomocnej decyzji nakazującej wstrzymanie wprowadzania do obrotu i decyzja nakazująca wycofanie i zniszczenie tego produktu, właściciele nie stosowali się do tego, tylko prowadzili nadal działalność, ale jako inny podmiot gospodarczy i już nie byli stroną postępowania. Na sklepie zakładane były taśmy z pieczątkami. Jednakże właściciel sklepu informował nas, że rozwiązuje umowę z wynajmującym i zapowiadał jednocześnie, że lokal zostaje wynajęty innemu podmiotowi. Wówczas zrywane były te zabezpieczenia i sklep dalej działał, a zmieniały się tylko nazwy produktów. Obie relacje świadek podtrzymał, i opisał ponownie na rozprawie w dniu 12 października 2015 roku (k.1764 – 1765). Choć relacja ta ma bardziej ogólny i pozbawiony aż takiej ilości szczegółów, gdyż świadek podczas rozprawy ich już nie pamiętał, potwierdził poprzednie relacje oraz odpowiadając na pytania potwierdził, że na opakowaniach znajdowały się informacje, że produkt nie nadaje się do spożycia (k. 1765), lecz nie oznacza to, iżby wykluczona była inna droga zażycia, w tym wykorzystywana w tego rodzaju środkach droga wziewna poprzez wdychanie dymu. Zauważyć należy, iż świadek zetknął się ze sprawą li tylko w ramach pełnionej funkcji oraz reakcji na potwierdzone kolejne przypadki zatruć, o których powzięto informację, że nastąpiły po zażyciu „dopalaczy” kupowanych w kontrolowanym sklepie. Świadek nie ma żadnego interesu osobistego w ewentualnym pomawianiu oskarżonego, ani tez innych osób prowadzących sklep. Relacje świadka są w pełni zgodne z dołączonymi do akt sprawy protokołami i pismami związanymi z dokonywanymi przez świadka w ramach pełnionej funkcji czynnościami wobec sklepu i prowadzących go spółek. Pozostają też w zgodzie z relacjami osób, które podlegały hospitalizacji po zażyciu środków kupionych w sklepie „ (...) ”, co do faktu i sposobu przeprowadzania kontroli, ich częstotliwości i powodu są ponadto zgodne z opisanymi niżej zeznaniami świadka J. I. (1) , która sprzedawała osobiście produkty w sklepie. Wszystkie te fakty powodują, iż zeznania świadka M. J. należy uznać za wiarygodne, opierając się na nich w ustaleniach stanu faktycznego z uwzględnieniem oczywistej okoliczności, iż świadek nie pamiętał niektórych z szczegółów związanych z podejmowanymi działaniami podczas przesłuchania na rozprawie i traktując zeznania pierwotne jako dokładniejsze, w dodatku potwierdzone po odczytaniu ich na rozprawie wprost przez świadka. Przechodząc do analizy zeznań pozostałych świadków wskazać należy, że świadek D. K. (k. 293) zeznał w dniu 2 stycznia 2014 roku, iż około roku wcześniej, wspólnie z kolegami – K. S. (2) (k. 296, k. 2005 – 2006), W. W. (1) (zeznania k. 305, k. 2007 – 2008), P. Z. (zeznania k. 302 oraz 25 kwietnia 20116 roku) i P. K. (1) postanowili kupić sobie tak zwany „dopalacz” (k. 293). To świadek sfinansował zakup, po czym K. S. (2) w sklepie o nazwie „ (...) ” kupił środek o nazwie „ (...) , jaki następnie wspólnie rozpieczętowali w okolicy garaży obok dworca PKP w E. i zapalili wspólnie znajdujący się w zakupionym woreczku susz roślinny w celu jego zażycia, używając do tego obciętej butelki plastikowej z założoną folią aluminiową, z przepalonym w butelce otworem w dolnej części. Po tym, jak wszyscy po kolei wciągnęli dym najpierw prze krótki czas - około 3 minut - reagowali śmiechem, by następnie nagle poczuć się bardzo źle, wymiotować. Świadek podał, że wymiotował on i jeszcze dwie osoby z palących (k. 293 verte), co skutkowało przyjazdem karetki pogotowia i obserwacją w Szpitalu Wojewódzkim w E. . Po kilku godzinach dolegliwości w ocenie świadka ustąpiły, został zabrany ze szpitala przez rodziców. Świadek podkreślił, że chciał spróbować dopalaczy, bo wcześniej słyszał, że „po zażyciu tych dopalaczy można się pośmiać i jest fajnie” (k. 293 verte). Świadek nie był w stanie podać informacji o sposobie sprzedaży „dopalacza” w sklepie, gdyż to nie on dokonywał zakupu, nie pamiętał, czy była na produkcie informacja, że nie nadaje się on do spożycia. Na rozprawie świadek potwierdził i powtórzył analogiczną relację, zaznaczając, że nie wie, jak długo źle się czuł, nie pamiętał też, kiedy przestał wymiotować (k. 2204). Świadek osobiście nigdy nie był w sklepie (...) , nie widział zewnętrznego opakowania. Na drugi dzień po zażyciu czuł się już dobrze, przy czym nie chorował na żadne choroby wewnętrzne lub związane z układem krążenia czy oddechowym (k. 2205). Zeznania powyższe są zgodne nie tylko z zeznaniami pozostałych uczestników wspólnego palenia, ale też z całą dokumentacją lekarską (k. 293) i informacją o zatruciu wiążącą się z tym zdarzeniem (k. 118), które według dokumentacji miało miejsce 22 października 2012 roku. Nie ma żadnych podstaw by odmówić w takiej sytuacji prawdziwości przytaczanej relacji świadka. Stwierdzić jednak należy, iż czas zatrucia, do jakiego miało dojść na blisko trzy miesiące przed włączeniem się przez oskarżonego J. do prowadzenia sklepu poprzez jego prawne i faktyczne prowadzenie, nakazuje wykluczyć tego pokrzywdzonego z opisu czynu przypisanego J. G. (1) . Zdarzenie jednak związane z tym świadkiem ma znaczenie dla określenia zarówno „popularności” sklepu wśród młodych ludzi, jak i łatwości dostępu do sprzedawanych w nim środków zastępczych (obecnie – wpisanych na listę substancji psychotropowych) i powszechnej wiedzy wśród konsumentów o tym jakie i w jakim celu sprzedawane są w tym sklepie produkty, już od października 2012 roku. K. S. (2) w swoich zeznaniach (k. 296, k. 2005 – 2006) potwierdził wspólne zażycie „dopalacza” kupionego w sklepie „ (...) ” w E. przy ul. (...) , w celu wspólnego zażycia razem z D. K. , W. W. (1) , P. Z. i nieznaną mu z imienia koleżanką. Opisał też, jak za wspólne pieniądze to właśnie świadek zakupił w sklepie „ (...) ” środek o nazwie „ (...) , przy czym sprzedającą była kobieta w wieku około 20 – 30 lat. Świadek opisał też wygląd sklepu w środku – witryny, na których stały produkty „tego typu” o różnych nazwach (k. 296). Według świadka sprzedawczyni nic na temat produktu nie mówiła. Świadek, zgodnie z relacją D. K. , opisał wspólne wypalenie zakupionego specyfiku za pomocą przygotowanej w tym celu plastikowej butelki, jak i fakt zaciągnięcia się dwukrotnie dymem uzyskanym z zakupionego specyfiku. Reakcja świadka na specyfik – zawroty głowy, wymiotowanie i urwanie kontaktu z rzeczywistością, jak i obudzenie się w czasie, gdy inni już też wymiotowali i na miejscu była policja – także są zgodne z relacją D. K. . Świadka zabrało pogotowie do Szpitala Wojewódzkiego w E. , skąd zabrała go tego samego dnia matka. Jeszcze następnego dnia czuł się na tyle słabo, że nie poszedł do szkoły. Zeznając na rozprawie świadek podał, że do sklepu poszedł po dopalacze, że wiedział o tym, bo wszędzie o tym mówiono. Sprzedawczynię w sklepie poprosił wprost podając nazwę produktu, choć świadek już w dniu rozprawy ani nazwy ani miejsca, skąd sprzedawczyni wydobyła dla niego produkt nie pamiętał. dla świadka był to „po prostu dopalacz” (k. 2005). Pamiętał jednak świadek, że w sklepie były gablotki z zapachami do kwiatów, solami. Za dopalacz świadek zapłacił 20 złotych, lecz nie pamiętał, czy na opakowaniu były jakieś ostrzeżenia. świadek ponownie opisał sposób zażycia, efekty, osoby biorące udział w zażywaniu, jak i przyjazd pogotowia, policji i pobyt w szpitalu. Swój stan następnego dnia opisał jako osłabienie, słabą koordynację (k. 2005). Na pytania obrońcy świadek opisał, że produktu mogło być około 5 gramów, lecz zażyli tylko część, bo zobaczyli, jak to działa. Opisał też, że nie pamięta, jakie było przeznaczenie wskazane na opakowaniu produktu, lecz „każdy wiedział, że to się pali” (k. 2006) zaznaczył, że wiedział, że to, co kupował trzeba palić podkreślając, że „każdy wiedział, że to się pali mimo, że nazywa się to zapach do kwiatów” (k. 2006). Także i w przypadku tego świadka, pełna zgodność z dokumentacją lekarską (k. 285) jak i z zeznaniami pozostałych uczestników wspólnego palenia, jak i brak interesu w pomawianiu oskarżonego, nakazują wnioskować o wiarygodności tej relacji i oparciu się w na niej w ustaleniach faktycznych. Kolejny z uczestników tego samego zdarzenia z dnia 22 października 2012 roku , W. W. (1) (k. 305, k. 2007 – 2008) analogicznie opisał poszczególnych uczestników wspólnego palenia wyliczając ich jako D. K. , K. S. (2) , P. Z. i P. K. (1) . Podał też, że to K. miał „dopalacz” (k. 305) w postaci suszu roślinnego koloru zielonego. Tak samo, jak opisany wyżej świadkowie zdał relację z palenia obok garaży przy dworcu PKP w E. z wykorzystaniem przygotowanej specjalnie plastikowej butelki. Także efekt działania świadek opisał tak samo – krótki śmiech a potem zawroty głowy, niemożność utrzymania równowagi, nudności (k. 305 verte). Świadek oddzielną karetką pogotowia został zawieziony do innego szpitala niż pozostali – mieszczącego się przy ul. (...) . Świadek dokładnie opisał, że dopalacz zażyli około 13 – 14, zaś około 19-tej opuścił szpital. Potem czuł się jeszcze osłabiony, miał zawroty głowy, dopiero po dwóch dniach w pełni doszedł do siebie (k. 305 verte). Relację tę świadek potwierdził, zaznaczając jednak, że znacznej części zdarzeń już nie pamięta, także w dniu rozprawy 25 lutego 2016 roku (k. 2008). Także i tę relację, analogicznie do poprzednich dwóch uczestników tego zdarzenia, należy uznać za w pełni wiarygodną, choć ponownie zaznaczyć należy, iż dotyczy ona zdarzenia sprzed przyłączenia się przez oskarżonego G. do działalności przestępczej. Podobnie P. Z. (zeznania k. 302) opisał wspólne zażycie specyfiku w dniu 22 października 2012 roku podając, że wspólnie z D. K. , W. W. (1) , K. S. (2) i spotkaną na dworcu P. , postanowili kupić „jakiś dopalacz”. Również on słyszał już wcześniej, że można mieć po nim przyjemne doznania. Świadek potwierdził, że to K. S. (2) poszedł na ulicę (...) w E. do sklepu o nazwie „ (...) ” i następnie wrócił z „dopalaczem o nazwie (...) ” (k. 302 verte). Opisane osoby poszły razem za dworzec PKP w pobliże garaży, gdzie po przygotowaniu do palenia butelki plastikowej z folią aluminiową, po kolei wszyscy wciągali dym z palącego się specyfiku. I ten świadek po zażyciu zaczął się śmiać, jak wszyscy, po czym po upływie około minuty poczuł strach, lęk, jakby miał zaraz umrzeć, był przerażony, serce biło mu raz szybciej, raz wolniej – tak odbierał swój stan, widział, jak K. S. (2) leżał na ziemi. Po chwili wszyscy zostali zabrani do szpitala, stamtąd zaś zabrani przez rodziców. Świadek opisał, że doszedł do siebie następnego dnia. Relacja ta jest nie tylko zgodna z dokumentacją medyczną (k. 284), ale i relacjami pozostałych uczestników wspólnego palenia, co także powoduje wniosek o konieczności uznania jej za wiarygodną. Podobnie jak powyższe należy potraktować zeznania P. K. (1) , która była jedyną dziewczyną w grupie zażywającej specyfik w opisywanych okolicznościach. Zeznała, że wspólnie z przywołanymi już w pozostałych zeznaniach kolegami postanowili kupić „jakiś dopalacz” (k. 299), po który poszedł K. na ulice (...) w E. do sklepu o nazwie „ (...) ”. Dopalacz o nazwie „ (...) ” przyniesiony przez K. S. (2) wszyscy zażyli przy użyciu przygotowanej w tym celu butelki i po krótkiej chwili reagowania śmiechem, poczuli się źle. Świadek opisała, że W. W. (1) i P. Z. zaczęli wymiotować, inni mieli także odruchy wymiotne. Świadek opisała, że ona zaraz po zażyciu poczuła utratę czucia w nogach i usiadła. Świadek czuła się źle do południa następnego dnia – bolała ją głowa i zbierało się jej na wymioty (k. 299 verte). Świadek w postępowaniu przygotowawczym podała, że nie widziała opakowania specyfiku, lecz sam susz, który następnie był palony. Także na rozprawie świadek zdająca tak samo relację, pamiętała miejsce zakupu przez K. S. (2) dopalacza o nazwie „ (...) ”. choć to nie świadek była w opisywanym sklepie (k. 2205). Także świadek poza opisywanymi dolegliwościami po zażyciu środka nie chorowała na choroby układu oddechowego lub krążenia. Zaznaczyła, że dopalacz paliła wtedy pierwszy i ostatni raz. I ta relacja, z godna z dokumentacją lekarską (k. 282) zgodna z relacjami pozostałych uczestników wspólnego zażywania „dopalaczy” musiała być z analogicznych do powyższych przyczyn potraktowana jako wiarygodna. Kolejną osobą , jaka kupiła w „ (...) ” środki z przeznaczeniem do ich zażycia był K. O. . Zeznał on w postępowaniu przygotowawczym w dniu 08 stycznia 2014 roku (k. 308) że razem z M. B. (k. 311) i P. K. (2) (k. 387) w listopadzie 2012 roku po lekcjach w gimnazjum poszli do sklepu „ (...) ”, w którym świadek za pieniądze wręczone przez P. K. (2) zgodnie z jego poleceniem zakupił środek o nazwie „ (...) ”, na który znajdowało się ostrzeżenie, że środek nie nadaje się do spożycia. Wewnątrz był susz roślinny o wadze około 0,5 grama. Po udaniu się do parku D. nabili suszem lufkę i podpalili susz , po czym podszedł do nich patrol policji i dokonał zatrzymania w Izbie Dziecka. Świadek opisał, że specyfik kupili z ciekawości, bo słyszeli od bliżej nie określonych rówieśników, że po jego zażyciu jest dobra zabawa (k. 308 verte), bo środek „dobrze kopie”. Świadek nie odczuł negatywnych doznań poza suchością w ustach, nie korzystał więc z pomocy medycznej. Opisane przez K. O. zdarzenie zgodnie opisali także M. B. i P. K. (2) . M. B. podała, że K. O. kupił „dopalacz”, którego nazwy świadek nie pamiętała (k 311), świadek nie była przy zakupie, nie pamiętała wyglądu opakowania, lecz tylko, że środek wyglądał jak susz roślinny, którym nabili lufkę szklaną w parku D. i zapalili, po czym patrol policji dokonał ich zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka. Także M. B. nie odczuła żadnych skutków zażycia, nie korzystała z pomocy lekarskiej. P. K. (2) zdarzenie dotyczące wspólnego zażycia specyfiku z M. B. oraz z K. O. opisał analogicznie, lecz wskazał, że on odczuł po zażyciu oszołomienie, brak koncentracji (k. 387 verte). Na rozprawie świadek potwierdził powyższą relację, opisując dodatkowo, że zażywał dopalacze ze sklepu „ (...) ” wielokrotnie, zaś tym razem to on poszedł po dopalacz do sklepu, wiedział konkretnie o co prosić. Świadek wyraźnie oddzielił sytuację związaną z zatrzymaniem z K. O. i M. B. od pozostałych zdarzeń ze swoim udziałem, zaznaczając nawet, że sytuacja , po której trafił do szpitala łączyła się z zakupem „dopalaczy” lecz nie w sklepie „ (...) ” (k. 2010). Szczegółowo opisując zażywanie określił, że w sytuacji, po której nastąpiło zatrzymanie do Policyjnej Izby Dziecka wypalił za mało, żeby odczuć silne negatywne skutki, jakie następowały zawsze, gdy w grupce kilku osób wypalał cały susz (k. 2011). Równie wyraźnie zastrzegł, że początkowo nie było dołączanych do „dopalaczy” instrukcji użycia, lecz po tym , jak sklep został przeniesiony na inną ulicę – ul. (...) (k. 2010). Świadek wprost opisał, że były to śmieszne instrukcje, kolorowe, żeby te woreczki wrzucać do ognia, toalety, do piasku, robić sobie talizmany, jednak „nikt nie zaczął ich w ten sposób używać”. To była zwykła przykrywka, każdy o tym wiedział i wiedział, co kupować. Panowie szefowie chcieli oszukać system” (k. 2010). Ojciec P. K. (2) – także P. K. (2) – potwierdził, że jego syn miał kilkakrotny kontakt ze środkami odurzającymi (k. 2008), lecz poza tym, że były wśród nich dopalacze, nie znał żadnych bliższych szczegółów. Świadek potwierdził jedynie, że to po kolejnym zażyciu miała miejsce hospitalizacja jego syna (k. 2009). Pełna zgodność zeznań uczestników tego wspólnego palenia – M. B. , K. O. i P. K. (2) , podobnie jak i potwierdzanie kontaktu z „dopalaczami” P. K. (3) przez jego – nakazuje także i te cztery relacje uznać za wiarygodne i oprzeć się na nich w ustaleniach stanu faktycznego. Ponownie jednak zastrzec należy, że dotyczą one środków zastępczych sprzedawanych w sklepie „ (...) ” przed włączeniem się oskarżonego G. do przestępczej działalności. Mimo to relacje te są istotne, świadczą bowiem o ustalonej już na rynku środków psychoaktywnych pozycji sklepu, który miał już stała klientelę i był powszechnie znany jako miejsce zakupu „dopalaczy” nawet w listopadzie 2012 roku. Relacja świadka P. K. (2) – syna – nazywa wprost działania właścicieli sklepu, które potencjalnie miały być sprytne prawniczo, budziły jednak tylko śmiech politowania, skoro wszyscy dokładnie wiedzieli, że w sklepie kupuje się w celu zażywania środki psychoaktywne, w ilościach po 1 czy 0,5 grama za minimum 20 złotych, zaś napisy na nich miały świadczyć, że są to zapaszki lub środki zmieniające barwę piasku czy ognia. Ten żenujący i, w świetle zagrożenia, makabryczny żart przez nikogo z klientów nie był odbierany jako informacja o faktycznym przeznaczeniu kupowanych środków psychoaktywnych. Nieco odmiennie należy potraktować sytuację związaną z W. S. (k. 2007), który znalazł saszetkę z suszem, wypalił go i miał dolegliwości po zażyciu poprzez wąchanie, jednak fakt przypadkowego znalezienia saszetki i brak jakiegokolwiek związku ze sklepem prowadzonym przez oskarżonego powoduje, iż zdarzenia związanego z relacją tego świadka nie sposób połączyć dowodowo z działaniami lub zaniechaniami oskarżonego, co skutkuje oczywistym wyłączeniem z opisu czynu zdarzenia związanego z W. S. . Świadek opisał jedynie, że bardzo często można było usłyszeć, że ktoś pali dopalacze, przyjeżdża karetka (k. 2007). Świadek ten potwierdza jedynie powszechną wiedzę wśród młodzieży o dostępności „dopalaczy”, jak i o skutkach zażycia jednego z nich przez samego świadka, tym niemniej z przyczyn omówionych wyżej reakcji i zagrożenia tego konkretnego świadka nie można łączyć z działaniami zarzucanymi oskarżonemu G. . Analogicznie do zeznań W. S. należy odnieść się do relacji S. W. (k. 336 oraz przesłuchanie z 7 marca 2016 roku k. 2041 - 2042). Świadek ta konsekwentnie określała, że „najprawdopodobniej” (k. 336 verte) tak zwanym dopalaczem poczęstowana została wiosną 2013 roku około godziny 16 – 17 przez trzech nieznanych chłopaków. Opisała co prawda negatywne skutki działania zażytego specyfiku, lecz nie można ustalić ani jaki to był specyfik ani też skąd pochodził, w szczególności czy pochodził ze sklepu prowadzonego w ramach firmy oskarżonego. Świadek na rozprawie ponadto opisała, że później jeszcze wielokrotnie kupowała dopalacze w sklepie (...) lecz w okresie roku po zdarzeniu, gdy trafiła do szpitala, bez wskazywania jakie „dopalacze” kupowała, co pozwala jedynie na ustalenie powszechności wiedzy młodzieży w E. o miejscu kupowania tych środków, faktycznego zastosowania a nawet sposobu użycia i łatwości ich dostępu, choć z podkreśleniem, iż z opisu czynu z powodów opisanych wyżej należało osobę świadka wyeliminować. W konsekwencji relacja matki świadka – B. W. (k. 422, relacja z 9 listopada 2015 k. 1863 - 1864) nie była istotna dla niniejszego postępowania, skoro świadek jedynie domagała się ścigania podając , że córka zażyła „dopalacz” bez żadnych szczegółów zaś podając okoliczność, że córka zażywała dopalacze kupowane sklepie na ul. (...) w E. nie była w stanie podać, czy pobyt w szpitalu łączył się z zażyciem środka kupionego w sklepie oskarżonego (relacja z dnia 9 listopada 2015 roku k. 1863). Świadek tylko ogólnie potwierdzała kupowanie przez córkę „dopalaczy” w opisywanym sklepie, lecz konkretne zdarzenie związane z pobytem w szpitalu i pochodzeniem w tym czasie zażytego „dopalacza” nie było dla świadka możliwe do połączenia, skoro świadek S. W. wyraźnie oddzielała zdarzenie związane z poczęstowaniem przez nieustalone osoby nieustaloną substancją od samodzielnego kupowania, do jakiego dochodziło już po pierwotnym zdarzeniu związanym z pobytem w szpitalu. Z uwagi na wiek świadka S. W. przesłuchano ją w obecności biegłego psychologa, który wydał stosowną opinię sądowo – psychologiczną (k. 2075 – 2076) i choć opinia nie znajduje cech psychologicznych u świadka wskazujących na zaburzenia postrzegania i odtwarzania spostrzeżeń, zasługując na przyznanie jej waloru rzetelności jako opinii pełnej jasnej i niesprzecznej, o tyle jej waga dla postępowania staje się mniej istotna z uwagi na opisywaną eliminację S. W. z opisu czynu z powodów wcześniej szczegółowo omówionych. Zupełnie podobna jest sytuacja związana ze świadkiem M. P. , (k. 352 , k. 2290 2291), która wiedziała jedynie, że zażyła „dopalacz”, lecz nie pamiętała jaki, skąd go miała, od kogo i czy wówczas ktoś z nią był (k. 352). Opisała jedynie skutki działania i fakt pobytu w szpitalu, lecz jak w przypadkach opisanych powyżej, nie sposób połączyć zdarzenia związanego z M. P. z działalnością w inkryminowanym okresie sklepu „ (...) ”, jego pracowników lub właścicieli firmy. I w tym przypadku więc doszło do eliminacji z opisu czynu nazwiska tej konkretnej osoby uznawanej za pokrzywdzoną. Choć zeznania ojca M. P. – S. P. (k. 355, k. 1925) potwierdzają, że zażyła ona bliżej nieokreślony „dopalacz”, to brak jakichkolwiek bliższych danych o jego rodzaju lub pochodzeniu, nazwie, wyglądzie, powoduje, że relacja S. P. nie wnosi żadnych istotnych okoliczności do niniejszego postępowania, nie pozwalając powiązać zdarzenia dotyczącego jego córki z osobą i działalnością oskarżonego G. . Relacja podana przez świadka P. C. (k. 361, k. 2383), który choć opisał negatywne efekty działania zażytego środka (k. 361 verte), lecz nie wiedział skąd środek pochodził, znał jedynie jego nazwę określoną jako (...) , którym został poczęstowany przez nieznanego chłopaka w ten sposób, że przekazano mu już nabita lufkę do zaciągnięcia się. To nieznany chłopak miał przekazać świadkowi, że środek to „dopalacz”, zaś świadek jedynie domyślał się, że pochodzi on ze sklepu (...) . Sam świadek nawet nie widział opakowania „dopalacza”, brak jakiejkolwiek świadomości o pochodzeniu środka potwierdził na rozprawie (k. 2383). Również i tego świadka należało wykluczyć z opisu czynu przypisanego oskarżonemu, gdyż brak podstaw do przypisania działaniu oskarżonego czy też prowadzonego przez niego sklepu, zdarzenia związanego z tym konkretnym świadkiem. Jedyną ważką okolicznością , jaką zauważyć można w zeznaniach P. C. jest- powtarzająca się we wszystkich opisywanych relacjach- jednoznaczna wiedza i skojarzenie, że jeżeli ktoś posiada „dopalacz”, to należy domyślać się , że pochodzi on ze sklepu (...) . Sąd takiego wniosku oczywiście nie wyciąga, lecz zauważa powszechność wiedzy wśród młodych mieszkańców E. w inkryminowanym czasie, iż w tymże sklepie powszechnie kupuje się „dopalacze” – nie zaś, jak sugerowały to wielokrotnie pytania i instrukcje obsługi – zapachy lub proszki do zmiany kolorów piasku lub ognia. Zeznania świadka W. , S. , P. , C. prowadzące do eliminacji ich z opisu czynu przypisanego jako pokrzywdzonych, są w pełni wiarygodne, nie ma żadnych podstaw do ich negacji. Stanowią one ponadto dowód, że bez względu na wiek i płeć świadka, każdy miał możliwość podać swą relację swobodnie, to jest bez konieczności potwierdzenia, że właśnie w sklepie (...) kupili produkt, którym się odurzali i zatruli. Jest to okoliczność ważna z racji oceny zmiany zeznań w tym zakresie przez świadka D. M. , o czym niżej. Zupełnie niezwiązana z zarzutem była osoba N. Z. (k. 332, k. 1862). Zarówno w toku postępowania przygotowawczego, jak i na rozprawie świadek wyraźnie i jednoznacznie zeznała, że jej pobyt w szpitalu łączył się z upojeniem alkoholowym na imprezie, nie zaś z innymi środkami, w tym psychoaktywnymi. Fakt ten potwierdza historia choroby świadka (k. 277). Brak związku z zarzutem odnośnie hospitalizacji tego świadka, jak i w efekcie eliminacja z opisu czynu nazwiska tego świadka są oczywiste. Świadek D. O. (k. 333, ujawnione w dniu 16 maja 2016 roku k.2291) także należy do opisywanej powyżej grupy osób, których dolegliwości nie sposób łączyć z działalnością sklepu (...) . Fakt, iż także i ten świadek nie wiedziała co zażyła ani jakie było pochodzenie substancji z racji poczęstowania jej przez nieznane osoby bez przekazywania informacji o pochodzeniu substancji, powoduje, że relację tego świadka należy potraktować jako nieistotną dla niniejszego postępowania. Brak bowiem możliwości wykazania związku pomiędzy relacją świadka a zarzutem, czy też działaniem oskarżonego lub zatrudnianych przez niego osób. W konsekwencji także relację matki świadka- M. O. ( k. 419, k. 2289) – niemającej więcej informacji o zdarzeniu – należy uznać za niemożliwą do połączenia z zarzutami i przedmiotem niniejszego postępowania a przez to w istocie nieistotną. Świadek F. S. (k. 315, ujawnione k. 2210) zeznał, że środek nazywany „dopalaczem” dostał od nieokreślonego bliżej kolegi z klasy, który według własnej relacji miał zakupić go w sklepie (...) mieszczącym się przy ul. (...) w E. , zaś w nazwie składającej się z dwóch członów było słowo „ (...) ”. Susz o kolorze zgniłej zieleni zmieszał z tytoniem i zapalił, zaciągnął się dymem dwukrotnie , zaś po pięciu minutach poczuł się źle, zaczęło mu się kręcić w głowie, oblał go „zimny pot” (k. 315 verte), potem już zaczął tracić świadomość, według relacji udzielającego mu pomocy kolegi chodził on w górę i w dół po schodach powtarzając, że źle się czuje, po czym upadł na podłoże i leżał z półprzymkniętymi powiekami, co spowodowało , że kolega zadzwonił po pogotowie. Potem świadek odzyskał świadomość już w szpitalu, przez trzy dni był na obserwacji, , pierwszego dnia miał złe samopoczucie, był osłabiony. Brak związku sytuacji związanej ze świadkiem S. ze sklepem oskarżonego musiała skutkować eliminacją F. S. z opisu czynu przypisanego oskarżonemu. Również brak podstaw do uznania za niewiarygodne relacji świadków S. , O. (matki i córki), jak i Z. , stąd należy uznać je za prawdziwe, co skutkuje opisaną eliminacją z opisu czynu ich nazwisk jako pokrzywdzonych. Niewątpliwe bowiem są tylko skutki jakich doznali, potwierdzone dokumentacjami lekarskimi (k. 274 F. S. , k. 272 D. O. ). Zdecydowanie do działalności sklepu odniósł się A. E. , który według swej relacji sam zakupił latem 2013 roku środek w celu jego zażycia, udał się do sklepu (...) mieszczącego się przy ul. (...) w E. , gdzie kupił produkt o nazwie „ (...) ”, kupował ten produkt kilkakrotnie w czasie wakacji. (k. 322). Sprzedającymi byli raz kobieta, raz mężczyzna w wieku dwudziestu kilku lat, na których wygląd świadek nie zwracał uwagi. Sprzedający nic nie mówili na temat szkodliwości specyfiku ani nie zaznaczali, że produkt nie jest do spożycia. , choć świadkowi wydawało się, że na samym produkcie była informacja, że nie nadaje się do spożycia (k. 322 verte). Opakowanie składało się z czarnego woreczka i umieszczonego w nim mniejszego przezroczystego woreczka z suszem roślinnym. Świadek za każdym razem mieszał susz w połowie z tytoniem i palił, czuł się po tym radosny, śmiał się bez powodu. Po zażyciu specyfiku po raz ostatni, kiedy spożył 0,5 litra piwa, stracił świadomość i odzyskał ją dopiero gdy do mieszkania weszli strażacy wezwani z powodu palącego się garnka. Świadek nie słyszał ani pukania ani wyłamywania drzwi do jego mieszkania, ponieważ miał trudny kontakt z osobami wchodzącymi do mieszkania, zabrano go do szpitala na obserwację. Wypuszczono go około północy tego samego dnia, zaś specyfik zażył około godziny 19-tej. Świadek podkreślił, że zażywał „dopalacze” najpierw z ciekawości, potem dla rozrywki, bo „była dobra zabawa” (k 322 verte). Na rozprawie świadek ponownie opisał zdarzenie związane z interwencją wynikającą wprost z przypalenia się nastawionego na ogniu garnka (k. 2202 – 2203), zaznaczając, że nie słyszał ani pukania, ani nawet wyłamywania drzwi. Świadek opisał, że dopalacz był w opakowaniach foliowych, były napisy związane z informacją o tym, że produkt nie jest do spożycia przez ludzi (k. 2202), ale świadek kupował te dopalacze, żeby sobie zapalić, zaznaczając, że „pół dzielnicy kupowało w tym (...) (k. 2202). Tylko ten jeden raz, pomimo częstego zażywania dopalaczy, zdarzył się świadkowi tak silny sen, nawet gdy w innych sytuacjach, podobnie jak w tej, łączył zażycie dopalacza z alkoholem (k. 2203). Na wyraźne pytanie obrońcy , czy informował sprzedawcę w sklepie, jak zażył środek świadek odpowiedział, że „przecież wiadomo było, po co to jest” (k. 2203). Relację świadka w pełni potwierdza dokumentacja lekarska (k. 287) precyzująca, iż do zdarzenia doszło 11 sierpnia 2013 roku. Nie ma żadnych powodów, by zanegować relację tego świadka, obcego dla oskarżonego, nie zainteresowanego w negatywnym dla oskarżonego rozstrzygnięciu. Świadek nawet nie zgodził się na kontynuowanie leczenie- po odzyskaniu świadomości po prostu wyszedł na własną prośbę do domu. Podkreślenia wymaga, że także i ten świadek potwierdza powszechną wiedzę o asortymencie oferowanym w sklepie, to jest o tym, że w sklepie tym rozprowadzane są dopalacze – substancje psychoaktywne. Naiwne w swoim domniemanym sprycie w informacje o przeznaczeniu przedmiotów jako środków zapachowych nie miała dla klientów żadnego znaczenia. Świadek A. S. (1) zarówno na rozprawie (k. 1820 – 1821), jak i w postępowaniu przygotowawczym zeznał, że kolega K. W. (1) udostępnił mu „dopalacz” zakupiony w sklepie (...) w E. , zaś świadek z ciekawości zapalił go razem z kolegą. „Dopalacz” w postaci suszu roślinnego świadek zapalił z wykorzystaniem plastikowej butelki, po kilku – około 6 lub 6 – zaciągnięciach się dymem zaczął się śmiać, by po około 15 minutach odczuwać zawroty głowy aż do okresowej utraty przytomności (k. 318 – 318 verte, k. 1820). Świadek odzyskał świadomość już po przewiezieniu go karetką do Wojewódzkiego Szpitala (...) w E. , gdzie spędził dwie doby. Wygląd dopalacza świadek opisał jako wysuszone listki z granulkami (k. 1820), które on widział wyjmowane z folii aluminiowej. Na pytanie obrońcy świadek opisał, że spodziewał się przed zapaleniem środka, iż będzie po nim odczuwał „frajdę i śmiech”. Świadek objaśnił, że kolega najpierw zaproponował mu zapalenie marihuany, a gdy okazało się, że jednak zapalili „dopalacz”, „zaczął wariować” (k. 1820 verte), zaznaczając, że nie powiedział tego o propozycji marihuany z powodu stresu związanego z przesłuchaniem przez policję, podkreślając, że faktycznie było tak, jak dokładnie zeznał przed sądem. Ustalenie dzięki historii choroby z Wojewódzkiego Szpitala (...) w E. (k. 273), iż do zdarzenia związanego z A. S. (1) doszło także w czasie przed datą początkową wskazaną w zarzucie jako 29 stycznia 2013 roku związaną z kontrolą dokonaną w tym dniu i ustaleniem nowej spółki i nowego właściciela sklepu, jakim miał być J. G. (1) (protokół kontroli z dnia 29 stycznia 2013 roku k. 228 verte), podczas gdy jeszcze 16 stycznia był nim R. G. (2) ( protokół kontroli k. 213 – 218), nakazuje jednoznacznie wykluczyć zdarzenie związane z A. S. (1) z opisu czynu, zaś relację świadka można jedynie uznać za potwierdzającą fakt kolejnej kontroli PPIS, do jakiej doszło w sklepie w oparciu o skutki, jakich świadek doznał z powołaniem się na produkt pochodzący ze sklepu (...) działającego od sierpnia 2012 roku nieprzerwanie zarówno przed, jak i w czasie czynu zarzucanemu oskarżonemu oraz w czasie, gdy skutków doznał ostatni ze wskazanych pokrzywdzonych, S. J. . Relacja A. S. (1) jest pełna i konsekwentna, logiczna, potwierdzona dokumentacją lekarską jak i wpisem w niej, że pacjent od początku podawał, że zatruł się „dopalaczami z (...) przy ul. (...) (karta 2 verte dokumentacji). Pochodzi od osoby obcej oskarżonemu, zupełnie niezainteresowanej w negatywnym dla obcego wobec świadka oskarżonego lub dla prowadzących (...) osób. K. W. (1) , który zażyć miał środek z A. S. (1) , stwierdził w swych zeznaniach początkowe, że nie pamięta, potem zaś, że nie był w posiadaniu „środków zastępczych” , by w tym samym zdaniu zaznaczyć, że na pewno nie był w ich posiadaniu „na dzień 31 grudnia 2012 roku” (k. 448). Taka labilność w trakcie jednej relacji świadka jednoznacznie, w odniesieniu do zeznań świadka S. , pozwala na ocenę, iż świadek negując swój kontakt z „dopalaczami” próbuje wybielić się, zwłaszcza przy uwzględnieniu faktu, iż świadek S. określił, iż przyjął propozycję poczęstowania inną substancją psychoaktywną, zaś dopiero po usłyszeniu, że to „dopalacz” zaczął się denerwować. Świadek S. nie miał żadnego interesu w podawaniu negatywnej dla świadka W. okoliczności, przyjąć więc należy, iż zeznawał on zgodnie z prawdą, podczas gdy świadek W. w opisywanych zeznaniach nieprawdziwie, by nie ryzykować negatywnymi konsekwencjami, zaprzeczał dokonanej propozycji i ostatecznie poczęstowaniu świadka S. „dopalaczem” zamiast proponowanej pierwotnie marihuany. Choć świadek na rozprawie podtrzymał wersję, jakoby nie udzielał „dopalaczy” A. S. (1) (k. 2295 – 2296), twierdząc, iż sam kupował je pod koniec 2013 roku, jego relacja w istocie nie wpływa na ocenę eliminacji zdarzenia związanego z osobą A. S. (1) z opisu czynu z powodów opisanych powyżej, czyniąc ją z kolei w zasadzie nieistotną. Warto co najwyżej zwrócić uwagę na to, że A. S. (1) nie miał żadnych powodów, by nieprawdziwie podawać źródło pochodzenia środka zastępczego, czy też by w ogóle je podawać. Między świadkami nie było żadnego zatargu, nawet według relacji K. W. (1) rozmawiali rzadko, zaś znajomość urwała się dopiero po tym, jak A. S. (1) wskazał K. W. (1) jako udzielającego mu „dopalacza”, nie mając w tym – jak wspomniano- żadnego interesu. Z kolei K. W. (1) dopiero w trakcie pierwotnego przesłuchania, co czyni jego wersję z opisywanych także wyżej przyczyn niewiarygodną. Świadek W. potwierdził, iż obecnie przeciwko nemu toczy się inna sprawa karna, co może mieć wpływ na negowanie innych negatywnych zdarzeń z udziałem jego osoby w sprawie toczącej się przed tym samym Sądem. Bardzo dokładnie opisał swój kontakt zarówno z „dopalaczami”, jak i w wprost ze sklepem (...) , w którym je kupował, świadek Ł. K. , który jednak nie został wskazany jako pokrzywdzony w treści zarzutu oskarżenia. Zeznając w dniu 22 stycznia 2014 roku (k. 328) podał on, iż od około dwóch lat kupował „dopalacze” właśnie w sklepie „ (...) przy czym podał w jakiej formie były sprzedawane, w jakich opakowaniach i pod jakimi nazwami. Był to mianowicie susz roślinny o kolorze zielonym zapakowany w czarny woreczek foliowy z ostrzeżeniami, iż produkt nie nadaje się do spożycia, z podaniem Hiszpanii jako kraju produkcji, zaś składniki w postaci wzorów chemicznych, których świadek nie był w stanie opisać. Świadek kupował produkt o nazwie „ (...) który był produktem z zawartością 1 g suszu, za kwotę 30 złotych, mniejsze opakowania były po 20 złotych. Pomimo, że świadek kupował produkt kilkadziesiąt razy, nigdy sprzedawczyni nie poinformowała go o przeznaczeniu towaru (k. 328 verte). Świadek za każdym razem po zażyciu substancji poprzez wciąganie dymu, po zmieszaniu po połowie z tytoniem, najpierw śmiał się bez powodu przez około 10 minut, potem zaś następowały skutki negatywne, czuł się zmęczony, zdarzało się, że wymiotował (k.328 verte). W przesłuchaniu w toku postępowania sądowego świadek podkreślił, że takie reakcje były dla niego już oczywistymi skutkami zażycia tych środków (k. 2240). Świadek wyraźnie wskazał, że dopalaczy nie kupowało się pod sklepem, lecz w sklepie, wiedzieli o tym inni uczniowie jego szkoły, z których wielu kupowało właśnie tam środki psychoaktywne (zeznanie z dnia 27 kwietnia 2016 roku k. 2240). Świadek konsekwentnie zeznawał, że jednego razu poczuł się słabiej, mocniej wymiotował, a że zauważyła to jego matka, wezwała pogotowie, po czym został zabrany do szpitala. Po dwudniowej obserwacji świadek nie czując żadnych objawów został wypisany do domu, później zaś w trakcie kolejnego pobytu, tym razem w szpitalu psychiatrycznym, zdiagnozowano u niego uzależnienie od dopalaczy i marihuany (k. 328 verte). Również ten świadek jednoznacznie wykluczył by stwierdzono u niego choroby układu oddechowego lub krążenia (zeznanie z dnia 27 kwietnia 2016 roku). Z uwagi na przebywanie przez świadka w ośrodku uzależnień, pomimo, że okazało się w trakcie przesłuchania, iż nie przyjmuje on żadnych środków farmakologicznych, zarządzono przesłuchanie go w obecności biegłego psychologa oraz pozyskano stosowną opinię. Biegła w swej opinii stwierdziła, iż po udziale w przesłuchaniu świadka oraz po osobistej rozmowie ze świadkiem stwierdza, że opiniowany Ł. K. , ma lat 20, wykształcenie gimnazjalne. Zakończył swoja edukację na 2 klasie technikum, podał, ze miało to związek z rozwijającym się wówczas uzależnieniem. Uczył się dobrze, klas nie powtarzał. Jest zdrowy somatycznie. Był trzykrotnie hospitalizowany psychiatrycznie, miało to związek z agresja która przejawiał. Rozpoznawano u niego zaburzenia osobowości. Nie korzystał z farmakoterapii. Opiniowany jest uzależniony od dopalaczy i marihuany. Pozostaje na leczeniu odwykowym w Ośrodku (...) w B. od dwóch miesięcy. Leczenie jest prowadzone w formie społeczności terapeutycznej, nie jest stosowana farmakoterapia. Od około 3,5 miesiąca utrzymuje abstynencję narkotykową. Opiniowany w przeszłości miewał urojenia prześladowcze, związane z zażywanymi substancjami, aktualnie pozostaje wobec nich krytyczny. Biegła w swej opinii stwierdziła, że obecnie wypowiedzi oraz zachowanie opiniowanego nie wskazują na przeżywanie przez niego objawów psychotycznych oraz depresyjnych. Świadek podał, ze w czasie, kiedy kupował dopalacze w (...) był w ciągu i zażywał spore ilości substancji psychoaktywnych. Podsumowując powyższe biegła podała, że zdolność opiniowanego do spostrzegania, zapamiętywania i odtwarzania spostrzeżeń, z uwagi na intoksykację substancjami psychoaktywnymi jest zakłócona, nie mniej jest on zdolny do elementarnego obserwowania zdarzeń i prostego ich komunikowania. Odnosząc to do konkretnej relacji świadka, w której dzisiaj uczestniczyła, podsumowała, że jest on zdolny do elementarnego odtwarzania zdarzeń, lecz jego relacja będzie uboga w szczegóły, czy też mogą istnieć zakłócenia w odtwarzaniu siatki czasu, choć jego relacja jest sensowna, logiczna, wiarygodna psychologicznie. Zarówno treść relacji świadka K. , jej konsekwencja a także treść opinii sądowo – psychologicznej , rzetelnej i pełnej, wskazuje, iż relację tę należy traktować jako w pełni wiarygodną. Brak zarzutu w akcie oskarżenia dotyczącego osoby Ł. K. w aspekcie możliwości stwierdzenia skutku z art. 157 kk jednoznacznie wyklucza działania Sądu zmierzające do takich ewentualnych ustaleń w związku ze związaniem granicami oskarżenia. Świadek A. S. (2) była kolejną poczęstowaną „dopalaczem” osobą, której objawy były na tyle silne, że spowodowały pobyt w szpitalu, lecz w tym przypadku świadek wskazała zarówno osobę częstującą – K. K. (1) (k. 339, zeznanie na rozprawie w dniu 25 lutego 2016 roku k. 2011). Świadek zeznała, że w dniu 24 lutego 2013 roku około godz. 11:45 została poczęstowana przez K. K. (1) „dopalaczem” mającym w nazwie „ (...) ”. Dymem z palonego w lufce suszu zaciągnęła się około trzech razy, po czym straciła przytomność, którą odzyskała po 50 minutach, lecz pomimo jej odzyskania i powrotu przy pomocy koleżanek do szkoły, nadal czuła się źle, ponownie straciła przytomność i gdy po jej odzyskaniu zaczęła krzyczeć, wezwano pogotowie i świadek została zabrana do szpitala. Świadek opuściła szpital następnego dnia. Potwierdzając poprzednią relację na rozprawie w dniu 25 lutego 2016 roku świadek zaznaczyła, że już w szpitalu poczuła się dobrze po kilku godzinach a nadto wyraźnie zaprzeczyła by chorowała na choroby związane z układem krążenia lub oddechowym (k. 2011). Powyższą relację w pełni potwierdziła w wspomniana przez świadka S. świadek K. K. (1) zarówno w czasie śledztwa (k. 364) jak i na rozprawie w dniu 7 marca 2016 roku (k. 2042 – 2044). Zeznała ona, że w od jesieni 2012 roku do dnia składania zeznań to jest 10 lutego 2014 roku około 15 – 20 razy zażywała różnego rodzaju dopalacze, jednak musiała prosić przypadkowe osoby, by weszły do sklepu i kupowały dla niej środki, w nazwach których były słowa „ (...) ” oraz „ (...) ”. Świadek opisała wygląd opakowania, w tym zawieranie karteczki z opisem i ostrzeżeniem, że produkt nie nadaje się do spożycia. Wewnątrz czarnego foliowego woreczka był z kolei woreczek przezroczysty z zawartością zielonego suszu roślinnego, który świadek paliła za pomocą lufki, butelki plastikowej lub fajki wodnej. Świadek opisała także swoją reakcję na środek w postaci śmiechu i wizji nie związanych z rzeczywistością, po których zdarzały się bóle brzucha i wymioty, lecz dolegliwości te nie zniechęcały świadka i nie powodowały konieczności uzyskiwania pomocy lekarskiej. Dopiero zdarzenie z A. S. (2) , które świadek opisała zgodnie z opisem A. S. (2) , jak i dostrzeżenie skutków, jakie u niej wywołał dopalacz tzw. „ (...) ” spowodowały że świadek przestraszyła się i przestała palić (k.364 verte), skorzystała też z terapii z psychologiem. Świadek z pełną konsekwencją opisała poszczególne zdarzenia na rozprawie, dokładnie opisując sposób i celu zakupu. Ponownie zaznaczyła, że ona osobiście do sklepu nie wchodziła, lecz podała przy tym, , iż „każdy dobrze wiedział, co było tam sprzedawane, czyli substancje psychoaktywne, które były sprzedawane tam, jako (...) ” (k. 2043). Zeznała, że kosztowały one 20-30 zł, w dalszej zaś kolejności, gdy weszły do sprzedaży substancje nie tylko do palenia, ale także do wciągania, za 40 zł. Opakowanie według relacji świadka było zawsze czarne z białą naklejką, z napisem, w środku, w tym woreczku to wyglądało, jak suszona trawa, przy czym nazwa na tej białej naklejce zmieniała się - zazwyczaj to była (...) dokładnie świadek nie pamiętała, przy czym zazwyczaj to było tak, że to była podpałka do pieca, choć świadek nie słyszała, aby ktoś kupował to, jako podpałkę do pieca. Nie było według świadka instrukcji obsługi tylko nazwa i jakiś skład, choć raz było napisane, żeby wrzucić do pieca i płomień wtedy zmieni kolor. Świadek podała, że pierwszy raz używała tego przed czterema laty, potem jeszcze przez okres kilku miesięcy. Świadek nie wiedziała, jak przebiegało kupowanie, bo nigdy nie była w sklepie, gdyż sprzedaż następowała od 18 roku życia. K. K. (1) zeznała, że zazwyczaj zażywała ze znajomymi mieszając z tytoniem i nabijając do lufki. Świadkowi ciężko było określić co się po tym działo, to było „takie zaćmienie, było się w innym świecie”, lecz były też wymioty, zawroty głowy i senność, prawie za każdym razem. Świadek zeznała wprost, że panowała powszechna opinia, „że w tym sklepie można było kupić dopalacze i po nich była fajna zabawa” (k. 2043). Świadek opisywała, że skutki zażycia były zależne od ilości , lecz były różne – raz z samopoczuciem lepszym, innym razem wręcz przeciwnie (k. 2043 – ostatni akapit). Świadek opisywała, że rozmawiała z jedną sprzedającą o paleniu, gdyż także ona paliła, lecz jednocześnie świadek zaznaczała, że nie wie ile osób sprzedawało, ponownie podkreślając, iż nie była przy samej sprzedaży i nie wie, jak sprzedaż wyglądała, jak i rozmowa z kupującym. Kontakt z osobą pracującą w sklepie wynikł z faktu, iż jedna z pań będących wewnątrz wyszła na zewnątrz i tam spotkała ją świadek. Zaznaczyć jednak należy, iż stwierdzeń opisywanej osoby jakie przekazała świadek nie sposób łączyć z osobą oskarżonego, który zaledwie raz widział jedną sprzedawczynię, według relacji J. I. (1) , zaś jedynym zastrzeżeniem dokonanym oficjalnie w zakresie sprzedaży był zakaz sprzedaży osobom poniżej 18-go roku życia, co potwierdzali świadkowie opisani powyżej. Na wyraźne pytania świadek zastrzegła, że nie słyszała, by ktoś spożył ten środek ani by użył go do zmiany koloru ognia (k. 2044). Także matka K. K. (1) – A. J. (k. 368, k. 2044 - 2045) potwierdziła nie tylko swą wiedzę o zdarzeniu związanym z dolegliwościami wywołanymi przez dopalacz u A. S. (2) , ale i opisała reakcje swojej córki wywołane – jak się potem okazało – przez środki psychoaktywne kupowane w tym samym sklepie, mieszczącym się przy ulicy (...) w E. i szczegółowo opisanym przez samą K. K. (1) . Relacje tych dwóch świadków : matki i córki – wzajemnie się uzupełniają, są jednoznaczne i konsekwentne. Zeznania te potwierdzają także jednoznacznie relację A. S. (3) , zgodnej ponadto z dokumentacją lekarską z pomocy udzielonej jej 4 i 5 lutego 2013 roku (k. 476), należy więc uznać ich walor wiarygodności, jako pochodzących ponadto od osób zupełnie niezainteresowanych w negatywnym dla oskarżonego rozstrzygnięciu. I w przypadku relacji świadka K. K. (1) potwierdza się oczywistość: wszelkie informacje o zastosowaniu rozprowadzanych środków w celu zmiany koloru ognia, czy piasku były nieistotną dla kupujących grą z organami ścigania. Trudno zamykać oczy na kwestie oczywiste nawet dla nastolatków. Świadek A. L. (k. 439, k. 1977 – 1978) sam kupił środek w sklepie (...) w E. przy ul. (...) , po czym wypalił go po skręceniu papierosa z dodatkiem tytoniu, co skutkowało uczuciem paraliżu lewej ręki i w efekcie pobytem w szpitalu, do którego zawiozła go karetka pogotowia. Świadek opisał także sposób pakowania towaru – czarny foliowy woreczek, w którym z koeli znajdował się przezroczysty woreczek z zawartością suszu roślinnego. Po kroplówce zaaplikowanej mu w szpitalu dolegliwości minęły i świadek wrócił do domu po około 40 minutach pobytu w szpitalu (k. 1977). Na rozprawie zaznaczył też, że choć w opisie produktu było wskazane inne przeznaczenie, jak i pouczenie, że produkt nie nadaje się do spożycia, bo słyszał, że to można zapalić i „fajnie się wtedy człowiek po tym czuje” (k. 1978), miał nadzieję, że po zapaleniu odczuje przyjemność, bo tak podawały mu osoby, które ten produkt paliły. W sklepie poprosił o produkt podając nazwę i cenę, sprzedawca w niczym mu nie doradzał. Świadek dokonał zakupu w celu zażycia produktu przez zaciąganie się dymem , nie interesowało go, jakie przeznaczenie wskazane jest na paczce z produktem, bo już wcześniej od znajomych dowiedział się w jaki sposób się go zażywa i jakie są pozytywne doznania. Opis ten jest zgodny nie tylko z dokumentacja medyczną (k. 286) potwierdzającą zdarzenie z dnia 29 grudnia 2012 roku, ale też z relacjami pozostałych stałych klientów sklepu opisanych wyżej w zakresie jasnego dla wszystkich celu sprzedaży i kupna środków psychoaktywnych sprzedawanych w sklepie (...) pod pozorem sprzedaży środków do zmiany barwy ognia lub piasku, czy też pod pozorem sprzedaży zapachów. Ta pełna zgodność jak i konsekwencja relacji oraz to, że pochodzi od osoby obcej dla oskarżonego jak i dla obsługi sklepu, nakazuje traktować zeznania świadka L. jako wiarygodne, choć w tym przypadku dotyczą zdarzenia sprzed przejęcie prowadzenia sklepu przez oskarżonego, choć już w niewielkiej odległości czasowej bo niecałych trzech tygodni, gdy wciąż powtarzały się przypadki zatruć skutkujących hospitalizacjami. Podobnie opisał zarówno cel, jak i sposób oraz miejsce kupowania środka psychoaktywnego kolejny hospitalizowany po zażyciu środków świadek K. Ś. (k. 469, k. 1579 – 1580). Opisał on, że osobiście kupił „dopalacze” w sklepie (...) w E. przy ul. (...) . Kupił produkt po to, by go zażyć, gdyż według tego co świadek wyczytał w Internecie , dostaje się dzięki niemu „kopa” (k. 469 verte), także znajomi informowali go, że w tym sklepie są dopalacze, czyli takie środki, po których zapaleniu lepiej się można poczuć (k. 1579). Za substancję zawiniętą w czarną folię, w której wnętrzu był jeszcze woreczek przezroczysty nazwany przez świadka „ (...) ” (k. 1580) świadek zapłacił 20 złotych, na opakowaniu był napis ostrzegający przed spożyciem produktu, zaś przed spożyciem ostrzegał go także sprzedający lub sprzedająca (k. 469 – 469 verte –pierwsza linia). Świadek miał w chwili zakupu dopiero 14 lat, mimo to sprzedawczyni – lub sprzedawca - sprzedała mu „dopalacz” prosząc, by następnym razem przyszedł z dowodem osobistym (k. 1579). Po samodzielnym skręceniu papierosa z kupionej substancji z dodatkiem tytoniu, świadek zapalił go, po czym przebudził się w szpitalu, gdyż zasłabł. Dokumentacja medyczna (k. 289) pozwala na określenie dokładne daty zdarzenia, pomimo, iż wychowująca świadka babcia – I. C. nie pamiętała już o które z dwóch zdarzeń związanych z jej wnukiem chodziło. Świadek C. w toku postępowania przygotowawczego złożyła jedynie zawiadomienie o przestępstwie (k. 466) by podobnie, jak na rozprawie twierdzić, że dopalaczem jej wnuk został poczęstowany przez kolegów (k. 1981), lecz świadek po zapoznaniu się z treścią zeznań wnuka, w którego przesłuchaniu osobiście uczestniczyła, zaznaczyła, że najprawdopodobniej wnuk okłamał ją bojąc się konsekwencji samodzielnego zakupu. Dokładność opisu dokonanego przez świadka Ś. , jak i konsekwencja w składanych zeznaniach, podawanie licznych okoliczności pobocznych w odniesieniu do sposobu i miejsca kupowania, pozwala na wnioskowanie, iż to w postępowaniu świadek złożył zeznania zgodne z prawdą, zmieniając okoliczność co do sposobu uzyskania dostępu do substancji psychoaktywnej tylko wobec osoby najbliższej, która nota bene tak samo odebrała różnice w relacji dokonywanej wobec niej i wobec organów śledztwa oraz konsekwentnie przed Sądem. Z relacją świadka Ś. zgodna jest także dokumentacja medyczna potwierdzająca fakt udzielenia pomocy świadkowi 5 kwietnia 2013 roku (k. 289) jak i zgłaszany powód zatrucia. W przypadku świadka okazało się, że nie tylko wiedza o dopalaczach i możliwości ich zakupu w sklepie (...) prowadzonym już przez oskarżonego G. jest powszechna, ale także możliwe jest wprost nabycie dopalacza przez czternastolatka pomimo braku dowodu osobistego. S. O. był kolejną osobą hospitalizowaną po użyciu dopalacza, przy czym środka tego udzielić miał mu kolega K. W. (2) (k. 342, k. 2206). Dopalacz miał nazwę „ (...) ”, miał czarne opakowanie w którym z kolei był przezroczysty foliowy woreczek z zapięciem strunowym z zawartością w postaci zielonego suszu (k. 342). Po wspólnym wypaleniu suszu w lufce , świadek zaczął się śmiać, co mogło trwać około 5 minut, lecz następnie świadek dostał drgawek, odczuwał bardzo silne pragnienie, lecz jego złe samopoczucie spowodowało wezwanie pogotowania i pobyt w szpitalu. Po godzinie drgawki ustały (k. 342 verte). Relację tę świadek potwierdził na rozprawie, zaznaczając, iż nie wiedział on, skąd dopalacz pochodził ( k. 2206). Świadek wyraźnie zaznaczył, że nie chorował na żadne choroby układu krążenia lub oddechowego. Przesłuchany w charakterze świadka z urzędu K. W. (2) także nie miał informacji na temat pochodzenia zażytej przez wdychanie dymu substancji (k. 2384), co w braku możliwości pozyskania innego dowodu na tę okoliczność skutkować musiało wyeliminowaniem z opisu czynu przypisanego oskarżonemu także pokrzywdzonego S. O. , pomimo, że doznał on bowiem zatrucia nie sposób ustalić jaki produkt i skąd uzyskany był jego powodem, pomimo pozyskania przez Sąd z urzędu dokumentacji lekarskiej (k. 2317 – 2343) nie pozwalającej na wysnucie wniosków dalej idących. D. N. (k. 345, ujawnione w dniu 16 maja 2016 roku k. 2297) opowiadał o swoich doznaniach związanych z zażyciem „dopalaczy” w grudniu 2012 roku, lecz zauważyć należy, że czas ten znalazł się poza zarzutem postawionym oskarżonemu w niniejszej sprawie. Świadek dokładnie opisał w tej części zeznań, jak znajomy poczęstował go „dopalaczem” w postaci białego granulatu o nazwie „ (...) ”, który miał pochodzić ze sklepu „ (...) ”. Po zapaleniu specyfiku w lufce i zaciągnięciu się dymem świadek zaczął odczuwać negatywne doznania, zaburzenia widzenia i słuchu, nie mógł zatrzymać się idąc ani skręcić, , uderzył o ogrodzenie szkoły, by wreszcie stracić przytomność (k, 345 verte). Obudził się szpitalu, poczuł się dobrze, wyszedł po trzech dniach obserwacji. W zakresie objętym oskarżeniem z kolei świadek opisał, że w wakacje 2013 roku zażył poprzez zaciągnięcie się dymem „dopalacz” o nazwie (...) który także miał pochodzić ze sklepu „ (...) ” i po odczuciu negatywnych doznań sam zgłosił się do szpitala, gdzie otrzymał kroplówkę, wypisano go zaś po trzech dniach obserwacji, lecz bóle głowy miały nawracać jeszcze przez 3 miesiące (k. 345 verte). Historie choroby wskazują, że hospitalizacje następować w dniach 24 – 26 lipca 2013 roku, kiedy to stwierdzono w historii choroby efekt toksyczny po zażyciu nieznanych substancji, po wypaleniu papierosa – skręta – to z kolei zdarzenie mieści się w okresie zarzucanym, którego datą początkową wskazaną w zarzucie był dzień 29 stycznia 2013 roku przyjęty zapewnie umownie z uwagi na dzień pierwszej kontroli PPIS, w której potwierdzono zmianę podmiotu prowadzącego sklep na spółkę oskarżonego , oraz 23 – 25 września 2013 roku, za związane z zażyciem „dopalacza” historie choroby zgromadzone w kopercie – k. 280 ze wskazanych dni). Zeznania świadka N. są jasne i logiczne, zgodne z dokumentacją lekarską potwierdzającą zatrucie oraz podawane przez pacjenta przyczyny zwrócenia się o pomoc, ponieważ zaś pochodzą od osoby niezainteresowanej w negatywnym dla kogokolwiek rozstrzygnięciu, a przy tym korelują z analogicznymi zeznaniami pozostałych klientów sklepu, obcych świadkowi, należy dać im 

[... tekst skrócony ...]

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI