II GSK 854/19
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNaczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną dotyczącą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "G.", uznając, że znak ten nie posiadał pierwotnej ani wtórnej zdolności odróżniającej.
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "G.". Wnioskodawca domagał się unieważnienia znaku, argumentując, że jest on jedynie nazwą geograficzną i nie posiada zdolności odróżniającej. Zarówno Urząd Patentowy, jak i Sąd I instancji uznały te argumenty za zasadne, stwierdzając brak pierwotnej i wtórnej zdolności odróżniającej znaku. Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną, podzielił stanowisko sądów niższych instancji i oddalił skargę, potwierdzając, że znak "G." ma charakter opisowy i nie może być zarejestrowany jako znak towarowy.
Sprawa rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny dotyczyła skargi kasacyjnej wniesionej przez H. sp. z o.o. sp.k. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który utrzymał w mocy decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "G.". Wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "G.", przeznaczony do oznaczania piwa, został złożony przez B. w (...) sp. z o.o. sp.k. Wnioskodawca argumentował, że znak ten nie posiada wystarczających znamion odróżniających, ponieważ jest jedynie słowem wskazującym na miejsce geograficzne pochodzenia towaru, co stanowi przesłankę do unieważnienia zgodnie z art. 7 ustawy o znakach towarowych. Interes prawny wnioskodawca wywodził z faktu bycia producentem piwa i posiadania własnego znaku towarowego "Piwo z G.". Urząd Patentowy RP, rozpatrując wniosek, uznał, że wnioskodawca posiada interes prawny, a następnie, analizując sam znak, stwierdził, że oznaczenie "G." jest przymiotnikiem pochodzącym od nazwy geograficznej i ma charakter opisowy, informując bezpośrednio o pochodzeniu towaru. Organ uznał, że znak nie posiadał pierwotnej zdolności odróżniającej w dacie zgłoszenia, ani nie nabył jej wtórnie w wyniku używania, co potwierdził również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, oddalając skargę uprawnionej. Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną, szczegółowo przeanalizował zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego. Sąd odwoławczy podzielił stanowisko sądów niższych instancji, że znak "G." ma charakter opisowy, ponieważ informuje o miejscu pochodzenia towaru (piwa). Podkreślono, że przepisy prawa własności przemysłowej, w tym art. 7 ustawy o znakach towarowych oraz odpowiednie przepisy dyrektyw unijnych, wyłączają z ochrony oznaczenia, które służą jedynie do wskazania pochodzenia geograficznego. Sąd uznał, że uprawniona nie wykazała, aby znak "G." nabył wtórną zdolność odróżniającą w wyniku intensywnego używania, co byłoby konieczne do jego rejestracji w sytuacji braku pierwotnej zdolności odróżniającej. W konsekwencji, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną uzasadnionych podstaw.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (3)
Odpowiedź sądu
Nie, oznaczenia, które służą jedynie do wskazania pochodzenia geograficznego towaru, są z natury opisowe i nie posiadają zdolności odróżniającej, co wyklucza ich rejestrację jako znaki towarowe.
Uzasadnienie
Przepisy prawa własności przemysłowej, w tym art. 7 ustawy o znakach towarowych oraz dyrektywy unijne, wyłączają z ochrony oznaczenia, które informują jedynie o miejscu pochodzenia towaru. Takie oznaczenia mają charakter opisowy i nie spełniają podstawowej funkcji znaku towarowego, jaką jest odróżnianie towarów jednego przedsiębiorcy od towarów innych.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
odrzucono_skargę
Przepisy (16)
Główne
u.z.t. art. 7
Ustawa o znakach towarowych
Przepis ten określa bezwzględne przesłanki negatywne rejestracji znaku towarowego, w tym brak dostatecznych znamion odróżniających, do których zalicza się m.in. oznaczenia informujące jedynie o miejscu pochodzenia towaru.
u.z.t. art. 7 § ust. 1
Ustawa o znakach towarowych
Wymaga, aby znak towarowy posiadał zdolność odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innych przedsiębiorstw.
u.z.t. art. 7 § ust. 2
Ustawa o znakach towarowych
Wylicza oznaczenia, które nie posiadają dostatecznych znamion odróżniających, w tym nazwy rodzajowe i oznaczenia informujące o właściwościach towaru, w tym miejscu jego wytworzenia.
p.w.p. art. 165 § ust. 1 pkt 2
Prawo własności przemysłowej
Umożliwia unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, jeśli został udzielony z naruszeniem art. 7 u.z.t., nawet po upływie 5 lat od udzielenia prawa, pod warunkiem, że znak nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej.
Pomocnicze
p.w.p. art. 255 § ust. 4
Prawo własności przemysłowej
Reguluje prowadzenie postępowania spornego w sprawach dotyczących znaków towarowych.
p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. a) i c)
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Określa podstawy do uchylenia lub stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji lub postanowienia.
p.p.s.a. art. 151
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Reguluje oddalenie skargi, jeśli zarzuty okazały się bezzasadne.
p.p.s.a. art. 141 § § 4
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Określa wymogi dotyczące uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego.
p.p.s.a. art. 133 § § 1
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Określa, że sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy.
p.p.s.a. art. 183 § § 1
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Określa, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany granicami skargi kasacyjnej.
p.p.s.a. art. 174
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Określa podstawy skargi kasacyjnej.
p.p.s.a. art. 3 § § 1
Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Określa zakres kognicji sądów administracyjnych.
Konstytucja RP art. 20
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
Konstytucja RP art. 22
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
u.s.d.g. art. 6 § ust. 1
Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 23 września 1929 r.
Dotyczyło ochrony nazwy regionalnej "piwo g.", co wskazuje na historyczne rozumienie tego oznaczenia jako opisowego.
Argumenty
Skuteczne argumenty
Znak "G." ma charakter opisowy, ponieważ informuje o miejscu pochodzenia towaru (piwa). Znak "G." nie posiada pierwotnej zdolności odróżniającej. Skarżąca nie wykazała, aby znak "G." nabył wtórną zdolność odróżniającą w wyniku używania.
Odrzucone argumenty
Znak "G." posiada zdolność odróżniającą, ponieważ jest znakiem fantazyjnym. Znak "G." nabył wtórną zdolność odróżniającą w wyniku długotrwałego używania. Brak interesu prawnego wnioskodawcy w postępowaniu o unieważnienie znaku.
Godne uwagi sformułowania
oznaczenie "G." jest przymiotnikiem pochodzącym od nazwy geograficznej informuje przeciętnego odbiorcę o pochodzeniu towaru (miejscu jego produkcji) nie posiada pierwotnej zdolności odróżniającej ani nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej ciężar dowodu co do jej nabycia spoczywa na uprawnionym do znaku
Skład orzekający
Gabriela Jyż
przewodniczący
Dorota Dąbek
sędzia
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
sprawozdawca
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Interpretacja przepisów dotyczących zdolności odróżniającej znaków towarowych, w szczególności znaków o charakterze geograficznym oraz dowodzenia wtórnej zdolności odróżniającej."
Ograniczenia: Dotyczy specyficznej sytuacji znaku towarowego opartego na nazwie geograficznej, używanego dla piwa. Ocena wtórnej zdolności odróżniającej jest zawsze indywidualna i zależy od przedstawionych dowodów.
Wartość merytoryczna
Ocena: 7/10
Sprawa dotyczy powszechnie używanego produktu (piwo) i nazwy, która może być postrzegana jako opisowa lub geograficzna. Pokazuje, jak sądy analizują zdolność odróżniającą znaków towarowych i jakie dowody są potrzebne do jej wykazania.
“Czy nazwa Twojego piwa może być unieważniona? Sąd NSA wyjaśnia, dlaczego "G." nie jest znakiem towarowym.”
Sektor
żywność i napoje
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII GSK 854/19 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2022-11-29 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2019-07-29 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Dorota Dąbek Gabriela Jyż /przewodniczący/ Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz /sprawozdawca/ Symbol z opisem 6460 Znaki towarowe Sygn. powiązane VI SA/Wa 1051/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-11-22 Skarżony organ Urząd Patentowy RP Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Dorota Dąbek Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Protokolant Jerzy Stelmaszuk po rozpoznaniu w dniu 15 listopada 2022 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej H.sp. z o.o. sp.k. z siedzibą we W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 listopada 2018 r. sygn. akt VI SA/Wa 1051/18 w sprawie ze skargi H.sp. z o.o. sp.k. z siedzibą we W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 12 grudnia 2017 r. nr Sp.441.2015 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. Uzasadnienie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 22 listopada 2018r., sygn. akt VI SA/Wa 1051/18 oddalił skargę H. (...) Sp. z o.o. Sp.k. z siedzibą we W. (dalej: Uprawniona, Skarżąca) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: Urząd, UP) z 12 grudnia 2017 r. nr Sp. 441.2015 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W dniu 6 listopada 2015 r. do Urzędu wpłynął wniosek B. w (...)sp. z o.o. sp.k. z siedzibą w (...) (dalej: Wnioskodawca, Uczestnik) o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy G. o nr R.124234. Sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczania piwa, objętego klasą 32 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług (zwanej dalej klasyfikacją nicejską). Wnioskodawca jako podstawę prawną żądania wskazał art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. z 1985 r. Nr 5, poz. 17 z późn. zm.; dalej: u.z.t.). Interes prawny wywodził z przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz art. 20 Konstytucji RP, gdyż jest producentem mającym siedzibę i przedsiębiorstwo wytwarzające piwo w (...), jest uprawnionym do słowno-graficznego znaku towarowego UE: PIWO Z G. nr 13979026 oraz ubiega się w UP o ochronę innych znaków towarowych z oznaczeniami: "Piwo z G." lub "Browar Piw G.". Co do unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, jego zdaniem znak ten nie ma dostatecznych znamion odróżniających, składa się wyłącznie ze słowa, którego funkcją jest wskazywanie miejsca geograficznego pochodzenia towaru, czyli wypełnia przesłankę z art. 7 ust. 2 u.z.t. Sporne oznaczenie wskazuje na pochodzenie z miasta (...), kojarzonego dodatkowo z wytwarzaniem piwa, a więc towaru, dla którego sporny znak towarowy uzyskał ochronę. Charakter spornego znaku jako nazwy geograficznej niemającej zdolności odróżniającej potwierdzało także rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 23 września 1929 r. w sprawie ochrony nazwy regionalnej "piwo g." będące w mocy do roku 1993 (dalej: rozporządzenie z 1929 r.). Uprawniona wniosła o oddalenie wniosku. Zakwestionowała interes prawny Wnioskodawcy. Stwierdziła, że nigdy nie kwestionowała praw Wnioskodawcy ani też nie groziła podjęciem jakichkolwiek działań przeciwko niemu. Uważała, że sporny znak towarowy posiada zdolność odróżniającą, gdyż jest znakiem fantazyjnym, który może kojarzyć się luźno z miejscowością o nazwę G., których w Polsce jest siedemnaście, a także ze słowem "g.". Wnioskodawca nie wykazał, że oznaczenie G. kojarzyło się jednoznacznie, bezpośrednio i konkretnie z piwem w dacie dokonania zgłoszenia ww. znaku bądź z (...). Podniosła, że znak ten używany jest przez licencjobiorcę (...)od 2000r., a obecnie przez B. O., B.P. oraz K. P., także na podstawie licencji udzielonej przez Uprawnioną. W toku postępowania strony złożyły szereg pism, w których kwestionowały argumenty podawane przez przeciwnika procesowego co do pierwotnej i wtórnej zdolności odróżniającej spornego znaku. Unieważniając ww. decyzją prawo ochronne na znak towarowy "G.," Urząd stwierdził, że Wnioskodawca posiada interes prawny w żądaniu unieważnienia tego prawa, skoro jest uprawnionym do słowno-graficznego znaku towarowego UE: "Piwo z (...)." nr 013979026, co czyni obiektywnie uzasadnionym przekonanie strony o możliwej kolizyjności praw, a tym samym może utrudniać realizację jego prawa. Odwołując się do art. 315 ust. 2 ustawy z 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2017 r. poz. 776; dalej: p.w.p.) i mając na uwadze, że sporny znak G. został zgłoszony do ochrony 3 listopada 1997r., Urząd przyjął, że przepisy u.z.t. stanowiły podstawę merytorycznej oceny wniosku. Organ zgodnie z art. 255 ust. 4 p.w.p. sprawę rozstrzygał w trybie postępowania spornego, czyli w granicach wniosku i był związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę, tj. art. 7 ust. 1 i ust. 2 u.z.t. Urząd zauważył, że wniosek o unieważnienie został złożony po upływie 5 lat od daty rejestracji spornego prawa ochronnego (11 lutego 2002 r.), co wymagało ustalenia czy wystąpienie z wnioskiem było dopuszczalne w świetle art. 165 p.w.p. (por. wyrok NSA z 20 stycznia 2009 r. sygn. akt II GSK 642/08). Mając na uwadze art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p. (o treści obowiązującej w dacie złożenia wniosku) oraz art. 7 u.z.t., Urząd uznał, że udzielono prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 7 u.z.t., ponieważ sporny znak towarowy nie posiadał zdolności odróżniającej ani w dacie zgłoszenia tego oznaczenia do ochrony, ani nie nabył jej "w wyniku używania" po dacie, w której ustawowe warunki były oceniane. Zdaniem UP decyzja tego organu z 18 listopada 2009 r. w sprawie Sp.281/08 nie tworzyła stanu sprawy, który odpowiadałby pojęciu res iudicata (stanu powagi rzeczy osądzonej). Rozstrzygnięcie w postępowaniu nr Sp.281/08 zostało wydane w sprawie zainicjowanej przez inny podmiot, dotyczyło stwierdzenia wygaśnięcia prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie art. 169 ust. 1 pkt 1 i 2 p.w.p. Nie badano w niej ustawowych warunków udzielenia prawa ochronnego, w tym posiadania przez sporny znak (pierwotnej lub wtórnej) zdolności odróżniającej. Ocenę, czy zarejestrowany znak towarowy G. posiadał zdolność odróżniającą w odniesieniu do towarów z klasy 32: piwa, UP podniósł, że są to towary ogólnodostępne, skierowane do potencjalnie nieograniczonej (za wyjątkiem wieku) liczby odbiorców, czyli do wszystkich polskich pełnoletnich konsumentów. Oceny dostatecznych znamion odróżniających ww. znaku UP dokonywał kierując się przypuszczalnymi oczekiwaniami przeciętnego polskiego konsumenta właściwie poinformowanego, dostatecznie uważnego i rozsądnego. Odwoływał się do też do interesu uczestników obrotu gospodarczego, którzy powinni mieć swobodny dostęp do wszystkich oznaczeń informujących o nazwie lub cechach towarów lub usług i interes taki istnieje dotąd, dopóki znak jest odbierany jako nazwa produktu (nazwa rodzajowa) lub opis właściwości lub innych cech towaru. Podkreślał, że chodzi o wyłączenie od rejestracji takich oznaczeń, aby zapobiec monopolizacji ich używania przez poszczególnych przedsiębiorców, a tym samym poważnemu i nieuzasadnionemu ograniczeniu działalności innych przedsiębiorców. Analizując zdolność odróżniającą spornego znaku UP stwierdził, że oznaczenie G. stworzone zostało z jednego wyrazu, któremu nie towarzyszą jakiekolwiek elementy graficzne. Wyraz "g." jest przymiotnikiem pochodzącym od nazwy geograficznej – G. i należy do domeny języka polskiego, jak inne analogiczne przymiotniki odrzeczownikowe, których źródłem jest nazwa miejscowości (np. ostrowiecki, dusznickie, kędzierzyńskie). Zamieszczenie na towarze lub jego opakowaniu takiego oznaczenia w sposób oczywisty, bezpośredni i wolny od dwuznaczności będzie wskazywało przeciętnemu odbiorcy na pochodzenie towaru (miejsce jego produkcji). Nie miało znaczenia, że G. jest nazwą kilkunastu miejscowości, nie przekreślało to opisowego charakteru znaku. Zdaniem UP wyraz "g." nie może być odbierany jako znak fantazyjny, luźno kojarzący się z miejscowością o nazwie G.. W świetle art. 7 u.z.t. dla ustalenia zdolności odróżniającej znaku towarowego nie było wymagane odniesienie się do tego, czy G.znany był akurat z produkcji piwa. Organ zauważył, że odbiorcą piwa nie jest tylko nieograniczony krąg odbiorców, który kieruje się swoimi upodobaniami i smakiem, ale nie jest zainteresowany szczegółowymi podziałami rodzajów piw, sposobem ich wytworzenia oraz historią browarnictwa, ale i podkategoria osób-hobbystów wykazujących ponadprzeciętną wiedzę w powyższym zakresie i poszukujących informacji na ten temat w różnych dostępnych źródłach. Według UP, Wnioskodawca wykazał, że .kojarzony był z miejscem produkcji piwa, o czym świadczyło także rozporządzenie z 1929 r., a określeniem "piwo g." posługiwano się w znaczeniu opisowym (jako pochodzące z G.). Dlatego nie posiadał sporny znak cechy pierwotnej zdolności odróżniającej. Odnosząc się zaś do kwestii wtórnej zdolności odróżniającej znaku "G.", Urząd badał ją według daty zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony (3 listopada 1997 r.), a także w kontekście art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p., że złożenie wniosku po upływie pięciu lat od udzielenia prawa ochronnego nie może doprowadzić do jego unieważnienia, gdyż po dacie zgłoszenia oznaczenie nabrało charakteru odróżniającego. Przedłożone przez Uprawnioną dowody pochodziły z okresu po dacie zgłoszenia spornego znaku, czyli nie mogły świadczyć o istnieniu wtórnej zdolności odróżniającej w dacie zgłoszenia (w 1997 r.) spornego znaku celem uzyskania ochrony. Nie wykazywały także istnienia wtórnej zdolności odróżniającej w dacie późniejszej, poprzedzającej złożenie wniosku o unieważnienie. W tym zakresie całościowa ocena dowodów powinna wskazywać, że znak zaczął identyfikować dany produkt jako pochodzący z konkretnego przedsiębiorstwa. Ustalenia te powinny opierać się na takich czynnikach, jak: udział w rynku, intensywność, zasięg geograficzny i długotrwałość używania znaku, kwota zainwestowana przez przedsiębiorstwo w promocję znaku, procent osób danej kategorii, które ze względu na znak, identyfikują towary jako pochodzące z konkretnego przedsiębiorstwa, a także oświadczenia stosownych izb handlowych i przemysłowych oraz innych stowarzyszeń handlowych i zawodowych. Uprawniona zaś nie wykazała istnienia przywołanych powyżej czynników, a w szczególności nie wykazała, aby podmiot, który kilka lat przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego zaprzestał stosowania oznaczenia G., sprzedawał swoje towary na rynku ogólnopolskim. Nie wykazała udziału w rynku ani procentowej ilości odbiorców, która identyfikowałaby sporne oznaczenie jako znak towarowy. Sama obecność na rynku, według UP, nie była zaś wystarczająca dla wykazania wtórnej zdolności odróżniającej. Z drugiej strony Wnioskodawca powoływał się na publikacje z lat 90-tych XX wieku wskazujące na rozumienie określenia "piwa g." jako piwa pochodzącego z określonego terenu. O wtórnej zdolności odróżniającej spornego znaku, w opinii UP, nie mogły świadczyć podpisane umowy licencyjne oraz zezwolenie na prowadzenie w kraju obrotu hurtowego napojami alkoholowymi oraz piwem, gdyż obejmowały głównie lata: 2002 i 2003, a faktury z lat 2013, 2014 i 2015 nie dowodziły, by przeciętny polski odbiorca w procentowo uznanej liczbie rozpoznawał sporne oznaczenie jako znak towarowy pochodzący od określonego przedsiębiorcy. Uprawniona nie przedstawiła żadnych dowodów pozwalających na oszacowanie udziału towaru z takim oznaczeniem w krajowym rynku piwa, ani nie przedstawiła żadnych dowodów o promocji takiego piwa w środkach masowego przekazu lub sieciach sklepów. Nie wykazała więc, że sporny znak towarowy stał się oznaczeniem, które nabrało zdolności odróżniającej dla takiego towaru jak piwo. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA), po rozpoznaniu skargi Uprawnionej na powyższą decyzję, uznał ja za niezasadną i na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302; dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę. Odnosząc się do najdalej idącego zarzutu o braku interesu prawnego Uczestnika w postępowaniu przed Urzędem, WSA uznał za słuszne stanowisko organu, że skoro Wnioskodawca jest uprawnionym do słowno-graficznego znaku towarowego UE "Piwo z G. Warzone w G. " i kwestionuje zdolność odróżniającą spornego znaku "G.", to posiada interes prawny, wymagany przez art. 164 p.w.p. Sąd oparł się także na ogólnych normach prawnych kreujących prawo do prowadzenia działalności gospodarczej (art. 20 i art. 22 Konstytucji RP, art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004r. o swobodzie działalności gospodarczej), gdyż Wnioskodawca był konkurentem na rynku wobec Uprawnionej do znaku "G.". Sąd I instancji potwierdził słuszność stanowiska Urzędu, że oceny przesłanki pierwotnej zdolności odróżniającej powinno się przeprowadzić na podstawie art. 7 ust. 1 i 2 u.z.t., który odnosi się do bezwzględnych przesłanek rejestracji, a ich naruszenie nie jest związane z podobieństwem (a nawet identycznością) spornego znaku towarowego do znaku towarowego przeciwstawionego. Wskazane przepisy mają na celu wyeliminowanie z ochrony tych oznaczeń, które uważane są z racji swojego charakteru, za niezdolne do pełnienia podstawowej funkcji znaku towarowego, którą jest zagwarantowanie konsumentowi lub końcowemu odbiorcy rozpoznanie pochodzenia towaru nim oznaczonego jako pochodzącego od określonego przedsiębiorcy. Zdolność odróżniająca znaku w opisanym rozumieniu odnosi się do relacji towar - znak, nie zaś do potencjalnych relacji chronionych na rzecz różnych podmiotów znaków towarowych. Sąd zauważył, że art. 7 ust. 2 u.z.t. dotyczy konkretnej zdolności odróżniającej i odpowiada art. 3 ust. 1 lit. c) Pierwszej Dyrektywy Rady Nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. Urz. Nr L 40 z 11 lutego 1989 r.), zastąpionej z dniem 28 listopada 2008 r. Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającą na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. U. UE Nr L 299 z dnia 8 listopada 2008r., dalej: Dyrektywa 2008/95/WE), a także art. 129 ust. 2 p.w.p., obowiązującemu w dacie złożenia wniosku o unieważnienie. Sąd zgodził się z UP co do dopuszczalności wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego po upływie 5 lat od udzielenia prawa na sporny znak towarowy z powodu braku pierwotnej zdolności odróżniającej (co miało miejsce w sprawie niniejszej), stosownie do art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Należało wówczas wykazać, że nabycie przez znak wtórnej zdolności odróżniającej nastąpiło wskutek jego używania. Oznaczało to wykazanie, że dane oznaczenie kojarzone jest przez odbiorców tylko i wyłącznie z towarami pochodzącymi od konkretnego przedsiębiorcy, który używa go na rynku. Zatem sposób używania znaku powinien skutkować asocjacją pomiędzy oznaczeniem a towarem oraz pomiędzy towarem a konkretnym przedsiębiorcą w świadomości przeciętnego odbiorcy towaru. Sąd odnosząc powyższe do oceny zdolności odróżniającej spornego znaku, gdy chodzi o pierwotną, badanej na datę zgłoszenia znaku (tutaj: 3 listopada 1997 r.) zawartej w decyzji zgodził się z Urzędem, że znak "G." nie ma pierwotnej zdolności odróżniającej ani, że nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej. Ocenę zdolności odróżniającej ww. znaku Urząd przeprowadził zgodnie z przyjętą metodologią, tj. z uwzględnieniem towarów, dla których jest przeznaczony (klasa 32: piwa) oraz wskazał właściwy krąg przeciętnych odbiorców (wszyscy polscy pełnoletni konsumenci, a także hobbiści, wykazujący ponadprzeciętną wiedzę w zakresie browarnictwa i poszukujący informacji na ten temat). Przy ocenie znaczenia wyrazu "G." organ nie popełnił błędu stwierdzając, że jest on przymiotnikiem pochodzącym od nazwy geograficznej G., a zamieszczenie takiego oznaczenia w sposób oczywisty, bezpośredni i wolny od dwuznaczności będzie wskazywało przeciętnemu odbiorcy na pochodzenie towaru (miejsce jego produkcji) i nie musi być wykazane, że konsumenci kojarzą oznaczenie "g." ze ściśle określoną miejscowością - w tym przypadku – G.. Nie jest to bowiem geograficzne oznaczenie pochodzenia (oznaczenie geograficzne), które identyfikują określone miejsce na Ziemi (miejscowość, region, państwo etc.) z określonym towarem/usługą, ale przymiotnik ten odwołuje się i wywodzi wprost z nazwy, która przeciętnemu konsumentowi kojarzy się z pewnym miejscem w Polsce, w której może się odbywać produkcja piwa. Organ trafnie utrzymywał, że nawet jeżeli oznaczenie jest wieloznaczne lub może się odwoływać do kilku cech (w tym przypadku do kilku miejscowości), nie niweczy to jego opisowego charakteru. Oceniając następnie stanowisko Urzędu w kwestii nabycia przez sporne słowne oznaczenie wtórnej zdolności odróżniającej, WSA zgodził się z Urzędem, że Skarżąca nie wykazała istnienia tego przymiotu w dacie zgłoszenia znaku, jak i nabycia takiej zdolności w aspekcie art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Zdaniem WSA, argumenty Skarżącej stanowiły w istocie powielenie jej stanowiska prezentowanego w postępowaniu i do którego Urząd odniósł się w zaskarżonej decyzji. Podkreślił, że używanie znaku G." w obrocie przez prawie pięćdziesięcioletni okres nie świadczyło samo w sobie o tym, że oznaczenie to uzyskało wtórną zdolność odróżniającą, bo jeszcze należało wykazać, że w wyniku używania znak ten został się zdolny do określania rozpatrywanego towaru, jako pochodzącego z konkretnego przedsiębiorstwa. Podstawowe znaczenie przesądzające charakter używania miał pogląd nabywców tych towarów czy rozpoznawali oni to oznaczenie w następstwie używania, jako nośnik informacji o pochodzeniu towaru, co oznaczało, że było to użycie w charakterze znaku towarowego. Zdaniem WSA przedstawione w sprawie dowody, szczegółowo ocenione były niewystarczające. Zasadnie więc uznał organ, że wzmiankowana przesłanka nie została spełniona. Niesłuszny był zarzut, że organ zignorował kontekst historyczny, czemu przeczyła treść decyzji, w której szczegółowo odniesiono się do argumentów Skarżącej. Z powyższym wyrokiem nie zgodziła się Uprawniona i wystąpiła ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA), którą zaskarżyła przeczenie w całości. Wnosiła o: uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie poprzedzającej go decyzji Urzędu oraz ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA. Wnosiła także o przeprowadzenie rozprawy i o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania zgodnie z przedstawionym spisem kosztów, a w przypadku jego braku według norm przepisanych. Wyrokowi zarzuciła: I. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c), art. 151, art. 3 § 1, art. 133 § 1, art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez: a) wadliwą ocenę ustaleń faktycznych poczynionych przez organ, z naruszeniem art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zakresie braku zdolności odróżniającej znaku towarowego G.; b) wadliwe uzasadnienie zaskarżonego wyroku wynikające z błędnej oceny ustaleń faktycznych oraz prawnych poczynionych przez organ w zakresie braku zdolności odróżniającej znaku towarowego G.; c) oddalenie skargi, pomimo że zaskarżona decyzja organu naruszała przepisy prawa materialnego, tj. art. 7 u.z.t. przez jego błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie, na skutek błędnego ustalenia stanu faktycznego oraz błędnej lub niepełnej oceny przesłanek określonych w tych przepisach; 2. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: a) art. 7 u.z.t. poprzez jego błędną interpretację oraz niewłaściwe zastosowanie; b) naruszenie art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną interpretację i jego niezastosowanie. W uzasadnieniu powołała argumenty na poparcie zarzutów. W piśmie procesowym z 21 października 2022 r. pełnomocnik Wnioskodawcy wnosił o oddalenie skargi kasacyjnej. Obecni na rozprawie pełnomocnicy Uprawnionej i Wnioskodawcy podtrzymali dotychczasowe stanowiska, przy czym pełnomocnik Uprawnionej przedstawiła dodatkowe stanowisko w formie załącznika do protokołu rozprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna Uprawnionej nie zasługuje na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji. Skargę kasacyjną, w myśl art.174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawach: naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1); naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy. W sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania (por. wyroki NSA z: 27 czerwca 2012 r., sygn. akt II GSK 819/11, Lex nr 1217424; 26 marca 2010 r., sygn. akt II FSK 1842/08, Lex nr 596025; 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 402/13, Lex nr 1488113; 10 czerwca 2022 r. sygn. akt III OSK 4608/21, Lex nr 3396134). Strona skarżąca kasacyjnie zarzut naruszenia przepisów postępowania oparła na art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c), art. 151, art. 3 § 1, art. 133 § 1, art. 141 § 4 p.p.s.a., wyodrębniając w jego ramach trzy podpunkty, gdzie w jednym powiązała wspomniane naruszenie z art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., uznając, że WSA błędnie oddalił skargę wskutek wadliwej oceny ustaleń faktycznych Urzędu w zakresie braku zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego, w kolejnym powiązała także z art. 7 u.z.t., bo została przeprowadzona błędna lub niepełna ocena przesłanek określonych w tym przepisie, by też podnieść wadliwe uzasadnienie wyroku wskutek błędnej oceny ustaleń faktycznych oraz prawnych. Z kolei w zarzucie naruszenia prawa materialnego sformułowała dwa zarzuty, jeden – naruszenia art. 7 u.z.t. poprzez błędną interpretację i zastosowanie, a drugi – naruszenia art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p. poprzez błędną interpretację i niezastosowanie. W odniesieniu do obu opisanych zarzutów z pkt 1. i 2. petitum skargi kasacyjnej Wnioskodawca zwrócił uwagę w piśmie procesowym, zajmującym stanowisko co do skargi kasacyjnej, że w istocie ich nieprecyzyjność powinna czynić je zarzutami nieskutecznymi. Stanowisko to jest uzasadnione w odniesieniu do oceny zarzutów naruszenia przepisów postępowania. W przypadku zarzutów naruszenia przepisów postępowania, warunkiem ich uwzględnienia bowiem jest wykazanie istotnego wpływu zaistniałego naruszenia na wynik sprawy, czego w nich nie zawarto. Ponadto, oprócz wskazania przepisów i bardzo ogólnego przedstawienia, na czym miało polegać uchybienie tym regulacjom (w zasadzie przytaczano treść przepisów), zabrakło jednoznacznego powiązania tychże uchybień z argumentacją w uzasadnieniu skargi kasacyjnej (zbiorczo je uzasadniono), a także zamieszczono w ramach zarzutu naruszenia przepisów postępowania zarzut naruszenia prawa materialnego (zarzut z pkt 1.lit. c) petitum skargi kasacyjnej). Autor skargi kasacyjnej, w odpowiedzi na pismo procesowe Wnioskodawcy zawartej w załączniku do protokołu rozprawy przestawił uzupełnienie uzasadnienia skargi kasacyjnej, odnoszące się do zarzutu z pkt 1. petitum skargi kasacyjnej. Takie stanowisko Uprawnionej, skoro nie formułowało nowych zarzutów skargi kasacyjnej, mieściło się w granicach wyznaczonych przez art. 183 § 1 p.p.s.a. dopuszczający możliwość przytoczenia przez stronę nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych po upływie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. Wymaga także podkreślenia, że w praktyce orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego nie dochodzi do automatycznego dyskwalifikowania skarg kasacyjnych, nawet gdy zarzuty kasacyjne nie w pełni spełniają wymogi konstrukcyjne określone w art. 176 p.p.s.a. (por. uchwała pełnego składu NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09, opubl. ONSAiWSA z 2010r. z.1, poz. 1). Z uwagi na powyższe, mimo wad konstrukcyjnych, zarzuty skargi podlegały rozpoznaniu. Za niezasadne uznał Sąd odwoławczy zarzuty naruszenia przepisów postępowania sformułowane w pkt 1.petitum skargi kasacyjnej. Przede wszystkim nie znalazł podstaw, aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. (zarzut z lit. b) w zarzucie 1.) Zgodnie z dyspozycją art. 141 § 4 p.p.s.a. uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisko pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Przepis ten może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała składu 7 sędziów NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39) bądź uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Sąd odwoławczy. W rozpoznawanej sprawie nie występuje żaden z wymienionych przypadków. Taka sytuacja nie ma miejsca w okolicznościach sprawy. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymagane od wyroku. Przedstawia bowiem stan sprawy, zarzuty podniesione w skardze, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Natomiast, czego nie wzięła pod uwagę skarga kasacyjna, ta część uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego nie powinna łączyć się z oceną pod względem zgodności z prawem rozstrzygnięcia (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 27 maja 2010 r., sygn. akt II FSK 119/09; Lex nr 590810; 23 lipca 2013 r., sygn. akt II GSK 412/12, Lex nr 1374780). Zatem, zgłaszanie naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie jest usprawiedliwioną podstawą dla czynienia zaskarżonemu wyrokowi zarzutu dokonania błędnych ustaleń faktycznych, czy też błędnego rozstrzygnięcia sprawy, czego właśnie oczekiwała Uprawniona (por. wyrok NSA z 26 lipca 2017 r. sygn. akt II GSK 3169/15, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Okoliczność, że autor skargi kasacyjnej nie podzielił stanowiska WSA, czy też jego ocena, iż uzasadnienie wyroku jest dla niego nieprzekonywujące, nie stanowiło skutecznej przesłanki uwzględnienia tego zarzutu (por. wyrok NSA z 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 470/14). Z kolei co do zarzutu naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a., należy wyjaśnić, że dochodzi do niego, gdy sąd oddali skargę, mimo niekompletnych akt sprawy, gdy pominie istotną część tych akt, gdy przeprowadzi postępowanie dowodowe z naruszeniem przesłanek wskazanych w art. 106 § 3 p.p.s.a. oraz gdy oprze orzeczenie na własnych ustaleniach, tzn. dowodach lub faktach nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, o ile nie znajduje to umocowania w art. 106 § 3 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z 12 października 2022 r. sygn. akt III OSK 1517/21, Lex nr 3420044). Zarzutem naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. nie można natomiast podważyć prawidłowości przeprowadzonego postępowania dowodowego, a w konsekwencji prawidłowości ustaleń faktycznych dokonanych w sprawie, do czego dąży autor skargi kasacyjnej czy wniosków, jakie zostały wyprowadzone przez sąd z materiału dowodowego sprawy (por. wyrok NSA z 5 października 2022 r. sygn. akt I OSK 62/21, Lex nr 3439883; 21 lipca 2022 r. sygn. I OSK 1888/21, Lex nr 3417785). Ewentualne naruszenie zasady orzekania na podstawie akt sprawy należy bowiem odróżnić od naruszenia przepisów regulujących postępowania dowodowe, w szczególności dotyczących wymogu wyczerpującego zgromadzenia i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Odnosząc się do zarzutów błędnej wykładni i zastosowania przepisów dotyczących zdolności odróżniającej, tj. art. 7 ust. 1 i 2 u.z.t. oraz art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p. i przyjęcia w konsekwencji braku zdolności odróżniającej spornego znaku, należy wyjaśnić, że w świetle treści art. 4 ust. 1 i art. 7 ust. 1 u.z.t., aby zgłoszone oznaczenie mogło zostać zarejestrowane jako znak towarowy, powinno posiadać konkretną zdolność odróżniającą, tzn. zdolność do odróżniania konkretnych towarów (i usług) pochodzących z jednego przedsiębiorstwa od tego samego rodzaju towarów (i usług) pochodzących z innego przedsiębiorstwa. Co do zasady, oznaczenie powinno posiadać opisaną zdolność w dacie dokonania zgłoszenia, wówczas posiada tzw. pierwotną zdolność odróżniającą. Zdarza się, że na skutek intensywnego używania, kampanii reklamowej dochodzi do takich zmian w świadomości klienteli i zaczyna ona w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego kojarzyć znak i opatrywany nim towar wyłącznie z konkretnym producentem, a oznaczenie, które w dacie zgłoszenia, na skutek okoliczności wymienionych w art. 7 ust. 2 u.z.t., nie posiadało pierwotnej zdolności odróżniającej, może służyć odróżnianiu towarów. W takiej sytuacji znak nabywa tzw. wtórną zdolność odróżniającą. Wykazanie, w postępowaniu o unieważnienie znaku z uwagi na brak pierwotnej zdolności odróżniającej, nabycia wtórnej zdolności odróżniającej może być skutecznym sposobem obrony przed unieważnieniem. W postępowaniu spornym (a taki charakter miało kontrolowane postępowanie przed Urzędem na mocy art. 255 ust. 1 pkt 1 p.w.p.) wykazanie tej okoliczności obciążało Uprawnioną. Mogła bowiem w ramach obrony swojego prawa w toku postępowania o unieważnienie znaku, dowodzić, że znak na skutek reklamy i używania nabył wtórną zdolność odróżniającą i kojarzony jest przez konsumentów wyłącznie z uprawnionym (por. wyroki NSA z: 14 października 2011 r., sygn. akt II GSK 1095/10, Lex nr 1070212; 28 listopada 2007 r. sygn. akt II GSK 236/07, Lex nr 437883). Przepis art. 7 ust. 2 u.z.t. wyliczał oznaczenia, które ze swej istoty pozbawione są dostatecznych znamion odróżniających, w tym nie ma dostatecznych znamion odróżniających znak, który stanowi tylko nazwę rodzajową towaru lub informuje jedynie o właściwości, jakości, liczbie, ilości, masie, cenie, przeznaczeniu, sposobie, czasie lub miejscu wytworzenia, składzie, funkcji lub przydatności towaru, bądź inne podobne oznaczenie nie dające wystarczających podstaw odróżniających pochodzenie towaru. Urząd przyjął, a WSA zgodził się, że sporny znak, będący znakiem słownym, składającym się tylko z jednego słowa, ma charakter opisowy, gdyż informuje o miejscu pochodzenia i dlatego nie posiada pierwotnej zdolności odróżniającej ani nie nabył wtórnej zdolności odróżniającej. Sąd odwoławczy podzielił to stanowisko. Skarżąca uważała, że w dacie zgłoszenia sporne oznaczenie nie funkcjonowało w obrocie, nie było kojarzone z piwem z konkretnego regionu czy piwem konkretnego typu (pkt 9 uzasadnienia skargi kasacyjnej), ale równiocześnie, że oznaczenie to przed zgłoszeniem o ochronę było nakładane na piwo produkowane w jedynym po II wojnie światowej w G.browarze, przez okres prawie 50 lat i dlatego oznaczenie to było odbierane przez konsumentów jako znak towarowy (pkt 16 uzasadnienia skargi kasacyjnej), a po udzieleniu prawa ochronnego sporne oznaczenie było używane. Stąd zdaniem Uprawnionej nie można było twierdzić, że oznaczenie to nie charakteryzowało się pierwotną bądź wtórną zdolnością odróżniającą. Należy zaakceptować stanowisko WSA i Urzędu, że w art. 7 ust. 2 u.z.t. znakiem, który nie ma dostatecznych znamion odróżniających jest znak, który np. lub informuje jedynie o miejscu wytworzenia, czyli wskazuje jedynie na miasto lub region geograficzny i to zarówno, gdy oznaczenie to jest prawdziwe w sensie dosłownym, a więc prawdziwe co do terytorium, regionu lub miejsca pochodzenia określonego towaru, jak i wtedy, gdy oznaczenie to mogłoby wprowadzić odbiorców w błąd, że towar pochodzi z innego terenu, słynącego z danych wyrobów (por. wyroki WSA w Warszawie z: 4 listopada 2004 r., sygn. akt 6/II SA/Wa 3848/03 dla znaku "kurpiowska"; 24 stycznia 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 323/04 dla znaku "podlaski"; wyroki NSA z: 15 lutego 2006 r. sygn. akt II GSK 389/05 dla znaku "kaszubskie" i II GSK 388/05 dla znaku "po kaszubsku", opubl.: orzeczeniansa.gov.pl). Wspomniane nazwy, w tym i ta w spornym znaku stanowią przedmiot wspólnego prawa wszystkich podmiotów prowadzących przedsiębiorstwa na określonym terenie i powinny być wykorzystywane bez ograniczeń w formie rzeczownikowej i przymiotnikowej. Przyznanie jednemu podmiotowi prawa wyłącznego korzystania z tej nazwy uniemożliwiłoby używanie tej nazwy innym podmiotom prowadzącym działalność w tym regionie kraju. W świetle art. 7 ust. 2 u.z.t., oznaczenia geograficzne informują klientów o miejscu wytworzenia towarów, dlatego mają charakter opisowy i nie powinny być, tak czy inaczej, rejestrowane (por. E. Bieżyca, M. Trzebiatowski, Oznaczenie geograficzne jak znak towarowy w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych, opubl.: Glosa z 2010 r., z. 3 s. 72-85). Jak słusznie zauważył WSA, interpretacji art. 7 ust. 2 u.z.t. należy dokonywać przy uwzględnieniu dyrektywy 89/104/EWG zastąpionej dyrektywą 2008/95/WE, w których art. 3 ust. 1 lit. c) wyjaśniano, że nie są rejestrowane, a za nieważne uznaje się już zarejestrowane znaki towarowe, które składają się wyłącznie z oznaczeń lub wskazówek mogących służyć w obrocie do oznaczania m.in. pochodzenia geograficznego. Słusznie Urząd i za nim WSA przyjęli, że słowo "g.’, jest przymiotnikiem pochodzącym od nazwy geograficznej i choćby już z tego powodu informującym bezpośrednio przeciętnego odbiorcę o pochodzeniu towaru (miejscu jego produkcji), że został wyprodukowany w G. i nie chodzi o precyzyjne wskazanie miejscowości. Okoliczność, że G. był znany z produkcji piwa, co tylko potwierdzało rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 23 września 1929 r. w sprawie ochrony nazwy regionalnej "piwo g." i inne dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę, zastała szczegółowo uzasadniona przez Urząd. Wynikało z nich, że oznaczeniu "piwo g." można przypisać charakter opisowy, jako wprost wskazującemu na pochodzenie nie tylko z miejscowości G., ale z G.. Nie wiąże się ta nazwa, oceniana z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dorosłego konsumenta czy osób -hobbystów posiadających szerszą wiedzę w tym zakresie) z konkretnym wytwórcą, ale właśnie z miejscem, gdzie piwo jest wytwarzane. Okoliczność podnoszona przez Skarżącą, że piwo miało być po II wojnie światowej przez okres prawie 50 lat wytwarzane w jednym browarze mieszczącym się w G.nie miała wpływu, że sporne oznaczenie nabyło pierwotną, a co najmniej wtórną zdolność odróżniającą w momencie jego zgłoszenia, gdyż nie została wykazana, co stwierdził organ i potwierdził WSA. Sama Uprawniona, chociażby w odpowiedzi na wniosek o unieważnienie spornego prawa ochronnego twierdziła, że "samo piwo już od dawna nie było produkowane i popadło w zapomnienie", odwołując się przy tym do dokumentów przedstawionych przez Wnioskodawcę (k.-93 akt adm.). Z przedstawionych przez Uczestnika dokumentów wynikało, że piwo nie było produkowane od 1993r. (najpóźniej od wiosny 1994 r.), a znak zgłoszono do ochrony 3 listopada 1997 r. Ponadto w omawianym okresie zakłady produkujące piwo w G.. podlegały organizacyjnie różnym jednostkom i w 1994 r. właściciel L. B(...)S.A. podjął decyzję o ich zamknięciu. Podmiot (po zmianie wniosku po sugestiach Urzędu – Zakład Pracy Chronionej "G." (...)S.A. w G..), który uzyskał prawo ochronne do spornego znaku powstał w 1995 r. i jak twierdził, nabył budynki Browaru (vide: odpis aktualny z rejestru handlowego, dział B nr 5572) i nie wskazywał, aby piwo opatrzone spornym oznaczeniem było w ogóle produkowane w tym czasie aż do zgłoszenia spornego znaku do ochrony przez ten podmiot. Gdy chodzi o nabycie wtórnej zdolności odróżniającej, dochodzi do tego wówczas, gdy znak towarowy, który nie miał pierwotnej zdolności odróżniającej i nie nadawał się do odróżniania towarów w obrocie, ale wskutek używania w charakterze znaku towarowego nabył cechę odróżniania towarów i usług, dla których został zgłoszony, co powinno mieć miejsce albo w dacie zgłoszenia znaku do ochrony , albo w okresie 5 nieprzerwanych lat, aby nastąpiły już po dacie rejestracji (por. art. 165 ust. 1 pkt 2 p.w.p.). Sposób używania znaku powinien skutkować asocjacją pomiędzy oznaczeniem a towarem oraz pomiędzy towarem a konkretnym przedsiębiorcą w świadomości przeciętnego odbiorcy towaru. Dla oceny wykształcenia wtórnej zdolności odróżniającej w wyniku używania spornego znaku towarowego niezbędne jest w szczególności wykazanie, że dane oznaczenie kojarzone jest przez odbiorców tylko i wyłącznie z towarami pochodzącymi od konkretnego przedsiębiorcy, który tego oznaczenia używa na rynku (por. wyrok NSA z 14 stycznia 2015r., sygn. akt II GSK 1815/14, Lex nr 1769694). Wtórna zdolność odróżniająca jest bowiem faktem podlegającym ocenie na podstawie dowodów, przy czym ciężar dowodu co do jej nabycia spoczywa na uprawnionym do znaku, który powinien przedstawić dowody na jej istnienie. Przy czym nie chodzi o zwykłe używanie, ale takie które spowoduje, że stanie się zdolny do identyfikowania produktu w stosunku do którego wystąpiono o rejestrację znaku towarowego jako pochodzącego z określonego przedsiębiorstwa, i, tym samym, do odróżniania tego produktu od towarów innych przedsiębiorstw; (por. wyroki: NSA z 5 października 2017 r., sygn. akt II GSK 3765/15, Lex nr 2416864; Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości: z 4 maja 1999 r. w sprawach połączonych C-108/97 i C-109/97 Windsurfing Chiemsee; z 22 czerwca 2006 r. w sprawie C-25/05P, Storck przeciwko OHIM). Przy ocenie, czy dany znak towarowy nabył charakter odróżniający w drodze używania, należy wziąć pod rozwagę w szczególności udział tego znaku w rynku, intensywność, zasięg geograficzny, terytorium i długość okresu używania znaku towarowego, wysokość nakładów przedsiębiorstwa związanych z jego promocją, odsetek zainteresowanego kręgu odbiorców, który dzięki temu znakowi rozpoznaje towar jako pochodzący od określonego przedsiębiorstwa, jak również opinie izb handlowych i przemysłowych oraz innych zrzeszeń zawodowych. Istotną wskazówek, czy znak nabył charakter odróżniający w drodze używania jest udział danego znaku towarowego w rynku, jak i rozmiar reklamy skierowanej na rynek danych produktów, który obrazuje wydatki na reklamę poniesione w celu promocji znaku towarowego. Wtórna zdolność odróżniająca znaku powstaje wyłącznie wskutek jego używania w obrocie w charakterze znaku towarowego, czy w szczególności wskutek wykazania, że dane oznaczenie kojarzone jest przez odbiorców wyłącznie z towarami pochodzącymi od konkretnego przedsiębiorcy, który tego oznaczenia używa na rynku. Dlatego uzyskanie charakteru odróżniającego w następstwie używania znaku towarowego wymaga, aby przynajmniej znaczna część właściwego kręgu odbiorców rozpoznawała, z uwagi na ten znak towarowy, dane towary lub usługi jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa. Okoliczności, na podstawie których uznaje się spełnienie wymogu uzyskania charakteru odróżniającego w następstwie używania, nie mogą jednak zostać stwierdzone wyłącznie na podstawie ogólnych i abstrakcyjnych danych (por. K. Szczepanowska-Kozłowska w: System prawa prywatnego, Prawo własności przemysłowej, t.14B, pod red. R. Skubisza, s. 603-605; M. Ziółkowski, Wtórna zdolność odróżniająca jako przesłanka udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, PPH z 2016 r. z. 6, poz. 30-34). Należy zauważyć, że Uprawniona podważała wspomniane oczekiwania Urzędu i WSA w zakresie dowodzenia nabycia wtórnej zdolności odróżniającej przez sporny znak. Przy problemie braku wtórnej zdolności odróżniającej spornego oznaczenia w dacie zgłoszenia, próbowała bronić się niemożnością przedstawienia prawidłowych dowodów poprzez, że zmiany własnościowe Browaru następowały w okresie transformacji ustrojowej i dokumenty nie zostały zachowane, czego w późniejszym okresie nie można było odtworzyć. Natomiast co do okresu po udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak, tj. po 11 lutym 2002 r. uważała, że przedstawione umowy licencyjne i faktury, mając na uwadze wąski krąg odbiorców (smakosze piwa, s. 8 skargi kasacyjnej), wykazywały używanie znaku w obrocie. Słusznie jednak Urząd i WSA stwierdzili, że przedstawione przez Uprawnioną dowody były niewystarczające, chociażby że Skarżąca niezasadnie na użytek linii obrony zawęziła krąg odbiorców towarów objętych spornym znakiem, zwłaszcza, że dla oceny przesłanki pierwotnej zdolności odróżniającej za krąg odbiorców uważała ogół (oczywiście dorosłych) konsumentów. Przy tym z decyzji Urzędu z 18 listopada 2009 r. nr Sp.281/08 nie wynikały ustalenia, bo nie były prowadzone, w kierunku czy sporny znak był używany w okolicznościach wymaganych jak wyżej przedstawiono i czego oczekiwał w niniejszej sprawie od Uprawnionej Urząd oraz Sąd I instancji. Jak już wskazywano, sama obecność na rynku nie była wystarczająca do wykazania wtórnej zdolności odróżniającej spornego oznaczenia. Co najwyżej tego rodzaju okoliczności co do obecności na rynku przedstawiła Uprawniona. Niezasadne okazały się więc zarzuty ujęte w pkt 1.lit. a) i c) i pkt 2 petitum skargi kasacyjnej. Chybiony okazał się także powołany w pkt 1. petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania - art. 3 § 1 p.p.s.a. Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu podkreślenia wymaga, że powołany przepis prawa należy do przepisów ustrojowych, a nie do przepisów postępowania. O naruszeniu przepisu art. 3 § 1 p.p.s.a. można mówić tylko wówczas, gdy sąd wyjdzie poza zakres przedmiotowy postępowania sądowoadministracyjnego (tzn. poza kontrolę działalności administracji publicznej, rozpoznając skargę na akt lub czynność nieobjęte jego kognicją), bądź w sprawach należących do jego właściwości uchyli się od badania legalności działalności administracji, ewentualnie zastosuje środki ustawie nieznane oraz posiłkować się przy tym będzie innym kryterium niż zgodność z prawem (por. wyrok NSA z dnia 4 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1293/13). Żadna z takich sytuacji w rozpoznawanej sprawie nie zaistniała. Zaskarżony wyrok został bowiem wydany po rozpatrzeniu skargi na decyzję administracyjną Urzędu. Sąd I instancji przeprowadził zatem kontrolę aktu objętego zakresem właściwości tego Sądu, stosując w tym zakresie wyłącznie kryterium zgodności z prawem. Po zbadaniu legalności działalności powyższego organu administracji publicznej, WSA na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę na decyzję organu, czyli zastosował jeden z środków przewidzianych w p.p.s.a. Nie można dopatrywać się naruszenia powołanego przepisu w tym, że sąd wydał orzeczenie o treści niezgodnej z oczekiwaniami strony. Jeżeli sąd administracyjny stosuje środki określone w ustawie, to każde jego orzeczenie, zarówno korzystne, jak i niekorzystne dla skarżącego, jest realizacją obowiązku przeprowadzenia kontroli działalności administracji publicznej. W takich przypadkach nie może być mowy o naruszeniu dyspozycji art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 29 lipca 2014 r., sygn. akt I OSK 2074/13). To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z oceną ustalonego stanu faktycznego dokonaną przez Sąd I instancji, nie oznacza, że doszło do naruszenia tych przepisów. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie, Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli zaskarżonej decyzji UP i oddalił skargę Uprawnionej. Z powyższych względów skargę kasacyjną, jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw, na mocy art. 184 p.p.s.a. Sąd odwoławczy oddalił.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI