II GSK 85/06

Naczelny Sąd Administracyjny2006-06-06
NSAinneWysokansa
patentwłasność przemysłowaunieważnienie patentuzdolność patentowanowośćnieoczywistośćprawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymiUrząd Patentowy RPznaki fotoluminescencyjne

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na potrzebę ponownej analizy przez WSA kwestii zdolności patentowej wynalazku oraz ewentualnego dowodu z opinii biegłego.

Sprawa dotyczyła unieważnienia patentu na "Sposób wytwarzania znaków i piktogramów fotoluminescencyjnych". Urząd Patentowy unieważnił patent, uznając brak nowości i nieoczywistości rozwiązania. WSA w Warszawie utrzymał tę decyzję w mocy. NSA uchylił wyrok WSA, wskazując na potrzebę ponownej analizy przez WSA, w tym rozważenia opinii biegłego, ze względu na rozbieżność ocen Urzędu Patentowego i potencjalne błędy w postępowaniu.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej A. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP unieważniającą patent nr 173588 na "Sposób wytwarzania znaków i piktogramów fotoluminescencyjnych". Urząd Patentowy uznał, że wynalazek nie spełnia wymogów nowości i nieoczywistości, powołując się na wcześniejsze patenty i publikacje. WSA w Warszawie podzielił to stanowisko. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA. NSA wskazał, że WSA nie dokonał wszechstronnej analizy sprawy, bezkrytycznie akceptując stanowisko Urzędu Patentowego. Podkreślono, że w sytuacji drastycznej odmienności ocen Urzędu Patentowego, WSA powinien rozważyć konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego. Sąd kasacyjny zarzucił WSA naruszenie przepisów postępowania poprzez nieprzeprowadzenie dowodów i niewskazanie podstawy faktycznej wyroku, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. NSA uznał te zarzuty za zasadne, wskazując na potrzebę ponownej analizy przez WSA, uwzględniającej całokształt materiału dowodowego i ewentualne przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (3)

Odpowiedź sądu

Nie, WSA nieprawidłowo ocenił zasadność decyzji, gdyż nie dokonał wszechstronnej analizy sprawy i bezkrytycznie zaakceptował stanowisko Urzędu Patentowego, pomijając potrzebę rozważenia opinii biegłego w sytuacji rozbieżności ocen.

Uzasadnienie

NSA uznał, że WSA powinien był dokładniej zbadać sprawę, zwłaszcza w kontekście rozbieżności ocen Urzędu Patentowego i potencjalnych błędów proceduralnych, a także rozważyć zasięgnięcie opinii biegłego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

uchylono_decyzję

Przepisy (16)

Główne

p.p.s.a. art. 185 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.o.w. art. 10

Ustawa z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości

u.o.w. art. 68 § 1

Ustawa z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości

Pomocnicze

p.p.s.a. art. 106 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 106 § 3

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 106 § 5

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 141 § 4

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

u.o.w. art. 26

Ustawa z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości

p.w.p. art. 315 § 3

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.w.p. art. 256 § 2

Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej

p.p.s.a. art. 133 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 176

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 174 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § 1

Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Ustawa z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej art. 20

Ustawa z dnia 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej art. 5

Argumenty

Skuteczne argumenty

Naruszenie przez WSA przepisów postępowania (art. 106, art. 141 § 4 p.p.s.a.) poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego i niewystarczające uzasadnienie wyroku. Brak wszechstronnej analizy sprawy przez WSA, który bezkrytycznie zaakceptował stanowisko Urzędu Patentowego. Potrzeba ponownej analizy przez WSA, w tym rozważenia opinii biegłego, ze względu na rozbieżność ocen Urzędu Patentowego i potencjalne błędy proceduralne.

Odrzucone argumenty

Argumenty WSA dotyczące oceny spełnienia przesłanek nowości i nieoczywistości wynalazku. Argumenty WSA dotyczące braku wadliwej interpretacji przez Urząd Patentowy istoty opisu patentowego.

Godne uwagi sformułowania

W sytuacji, gdy w postępowaniu o unieważnienie patentu uznano, że rozwiązanie to nie ma jakiejkolwiek zdolności wynalazczej, gdyż uprawniony niczego nie wynalazł, a zatem w sytuacji całkowitego zdyskwalifikowania tego rozwiązania i tak drastycznej odmienności ocen Urzędu Patentowego /w stosunku do decyzji o udzieleniu patentu/, Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien zanalizować tę sytuację i w szczególności rozważyć konieczność przeprowadzenia przez Urząd Patentowy dowodu z opinii biegłego z danej dziedziny techniki, spośród specjalistów spoza kręgu osób, pełniących funkcje ekspertów w Urzędzie Patentowym. Wojewódzki Sąd Administracyjny, koncentrując się głównie na akceptacji, jak to słusznie zarzuca skarga kasacyjna, akademickiej analizy przedmiotowego rozwiązania dokonanej przez Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji, nie zauważył, że Urząd Patentowy nie uwzględnił i nie rozważył wszystkich istotnych dla obiektywnego rozstrzygnięcia sprawy konkretnych jej okoliczności. Wojewódzki Sąd Administracyjny kwestię tę pominął i w tych okolicznościach uznać należy za zasadny zarzut skargi kasacyjnej, że bezkrytycznie zaakceptował ocenę i stanowisko co do zdolności patentowej spornego wynalazku, w tym co do braku nieoczywistości rozwiązania, zawarte w zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego.

Skład orzekający

Andrzej Kisielewicz

przewodniczący

Jan Kacprzak

sprawozdawca

Edward Kierejczyk

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Proceduralne aspekty kontroli sądowej decyzji Urzędu Patentowego, obowiązki sądu w zakresie analizy dowodów i opinii biegłych, ocena przesłanek patentowych (nowość, nieoczywistość)."

Ograniczenia: Dotyczy specyfiki postępowania patentowego i kontroli sądowej decyzji administracyjnych.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy złożonego zagadnienia patentowego i pokazuje, jak ważne jest dokładne badanie dowodów i procedur przez sądy, nawet w sprawach technicznych.

Sąd Najwyższy uchyla decyzję o unieważnieniu patentu: kluczowa rola opinii biegłego i dokładnej analizy dowodów.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 85/06 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2006-06-06
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2006-04-10
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Kisielewicz /przewodniczący/
Edward Kierejczyk
Jan Kacprzak /sprawozdawca/
Symbol z opisem
6461 Wynalazki
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 860/05 - Wyrok WSA w Warszawie z 2005-10-27
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Treść wyniku
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
Powołane przepisy
Dz.U. 2002 nr 153 poz 1270
art. 185 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Tezy
W sytuacji, gdy w postępowaniu o unieważnienie patentu uznano, że rozwiązanie to nie ma jakiejkolwiek zdolności wynalazczej, gdyż uprawniony niczego nie wynalazł, a zatem w sytuacji całkowitego zdyskwalifikowania tego rozwiązania i tak drastycznej odmienności ocen Urzędu Patentowego /w stosunku do decyzji o udzieleniu patentu/, Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien zanalizować tę sytuację i w szczególności rozważyć konieczność przeprowadzenia przez Urząd Patentowy dowodu z opinii biegłego z danej dziedziny techniki, spośród specjalistów spoza kręgu osób, pełniących funkcje ekspertów w Urzędzie Patentowym.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Andrzej Kisielewicz Sędziowie NSA Jan Kacprzak (spr.) Edward Kierejczyk Protokolant Małgorzata Suchocka po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2006 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 października 2005 r. sygn. akt VI SA/Wa 860/05 w sprawie ze skargi A. B. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 2004 r. Nr [...] w przedmiocie unieważnienia patentu na wynalazek uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 października 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 860/05 oddalił skargę A. B. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia 23 grudnia 2004 r., Nr [...], unieważniającą patent nr 173588 na objęty nim wynalazek pn. "Sposób wytwarzania znaków i piktogramów fotoluminescencyjnych" - udzielony mu z pierwszeństwem od dnia 27 października 1993 r., wydany na podstawie art. 10 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości ( Dz. U. 1993 r., Nr 26, poz. 117 ze zm.), zwanej dalej u.o.w., w zw. z art. 315 ust. 3 i art. 256 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r.- Prawo własności przemysłowej, zwanej dalej p.w.p.
W uzasadnieniu wyroku podano między innymi, że Urząd Patentowy decyzją z dnia 3 listopada 1997 r., nr P. 300886 udzielił A. B. patent nr 173588 na wynalazek pn. "Sposób wytwarzania znaków i piktogramów fotoluminescencyjnych" z pierwszeństwem od dnia 27 października 1993 r. - według zastrzeżenia patentowego: "Sposób wytwarzania znaków i piktogramów fotoluminescencyjnych znamienny tym, że na powierzchnię podłoża nakłada się nie mniej niż jedną warstwę barwioną a następnie nanosi się na nią warstwę fotoluminescencyjną stanowiącą zestaw nośnika lepiszcza i pigmentu fotoluminescencyjnego połączonych ze sobą w stosunku ilościowym od 0,5:1,0 do 1,0: 0,5".
W świetle opisu patentowego zaletą wynalazku było obniżenie kosztów wykonywania znaków na potrzeby przeciwpożarowe, bezpieczeństwa pracy, informacyjnych, ewakuacyjnych czy drogowych przy zapewnieniu uzyskania wysokiej kontrastowości rysunku z podłożem, otrzymywanie efektu reliefowego (uwypuklającego efekty graficzne znaku na powierzchni znaku), a także możliwość tworzenia znaków na różnych podłożach.
W dniu 19 lipca 2004 r. "T." spółka jawna z siedzibą w C. (uczestnik postępowania) złożyła wniosek do Urzędu Patentowego w trybie postępowania spornego o unieważnienie patentu nr 173588. Interes prawny uzasadniała toczącym się przeciwko niej przed Sądem Okręgowym w G. powództwie o zakazanie naruszania patentu. Działalność gospodarcza firmy opiera się na wytwarzaniu wszelkiego rodzaju oznaczeń i znaków informacyjnych.
W jej ocenie rozwiązanie nie spełnia wymogu nieoczywistości wynalazku, obie czynności nakładania na powierzchnię podłoża barwnej warstwy farby, a następnie warstwy fotoluminescencyjnej było znane i szeroko stosowane przed datą zgłoszenia wynalazku, tj. 27 października 1993 r. Na potwierdzenie zarzutu wskazała:
- na dwa patenty polskie nr 70127 i nr 101108 i patent francuski 2 652 362 (zastrzeżenie co do proporcji mieszania farby fotoluminescencyjnej i sposobu nakładania dwóch warstw farby, w których warstwa fotoluminescencyjna jest warstwą wierzchnią),
- na wykaz wcześniejszej literatury przedmiotu: publikacji "Technika i technologia sztuk graficznych", Wyd. Literackie, Kraków 1972 r. zawierająca dokładny opis techniki sitodruku i seriografii i wykaz wcześniejszych 10 publikacji świadczących, że kwestionowane rozwiązanie mieści się całkowicie w zakresie przeciętnej wiedzy znawcy danej dziedziny techniki, czyli każdy fachowiec drukarz powinien takie czynności wykonać ręcznie lub maszynowo.
Podnosiła zarzut nienależytego ujawnienia poprzez:
- nieokreślenie w zastrzeżeniu jaki jest stosunek ilościowy, wagowy, objętościowy czy inny składników nakładanej farby świecącej fotoluminescencyjnej,
- ani zastrzeżenie, ani przykład wykonania wynalazku nie podają rodzaju pigmentu fotoluminescencyjnego, ani rodzaju tzw. lepiszcza, tj. środka wiążącego, a inaczej - spoiwa. Wskazała, że jako spoiwa mogą być używane np.: olej lniany, kopal, szelak, żywice epoksydowe, poliuretan, polistyren, polioctan winylowy, poliakrylan, octan celulozowy, itp. Niedoprecyzowane w stosunku ilościowym składniki farby oraz niedookreślony stosunek tych niewiadomych składników lepiszcza i pigmentu nie stanowią receptury farby.
Powołała się na utrwalony w orzecznictwie i praktyce pogląd, iż wynalazek będący sposobem wytwarzania jest określonym zespołem czynności i operacji uporządkowanych według z góry określonej kolejności oraz warunków, w których się one odbywają.
Na rozprawie przed Urzędem Patentowym "T." Sp.j. z siedzibą w C. popierała wniosek, zarzucając rozwiązaniu oczywistość. W toku rozprawy wprawdzie zmieniła podstawę zarzutu na brak nowości i w związku z tym wycofała powołane dowody w sprawie przeciwstawionych patentów nr 70127 i 2652363, ale w dalszym przebiegu rozprawy wróciła do pierwszej podstawy braku nieoczywistości. Wywodziła, że rozwiązanie wynika w sposób oczywisty z przedstawionego łącznie stanu techniki, a metoda sitodruku jest jedyną, która umożliwia dokładne naniesienie obrazu gruboziarnistym pigmentem fotoluminescencyjnym. Relief jest zasadą stosowania sitodruku. Także na dowód zarzutu, że rozwiązanie wynika w sposób oczywisty z przedstawionego stanu techniki przedłożyła materiały reklamowe firmy R. ze stycznia 1973 r., a także firmy z logo M oferującej folie i materiały fluoroscencyjne z 1992 r. Wskazywała także na fakt, że uprawniony stosuje materiały zagraniczne.
W odpowiedzi uprawniony z patentu A. B. wnosił o oddalenie wniosku o unieważnienie patentu. Wskazywał na fakt, że dwuosobowa spółka jawna uczestników powstała w wyniku przekształcenia trzyosobowej spółki cywilnej, której był wspólnikiem, a która bezpłatnie wykorzystywała jego patent.
Zarzucił, że wniosek wadliwie interpretując przepis art. 10 u.o.w. nie zawiera analizy porównawczej budowy warstwowej z innych chronionych rozwiązań czy kolejności operacji technologicznych sposobu wykonania znaków, nie przedstawia porównań proporcji składników poszczególnych warstw i stanowi zestaw hasłowych określeń.
Na rozprawie przed Urzędem Patentowym wskazywał, że zastrzeżenia nie odnoszą się do całości rozwiązania, podzielono je na elementy składowe. Przyznał, że przeciwstawiony polski patent jest podobny do spornego, ale dotyczy konkretnego przedmiotu, a nie sposobu jego wytwarzania. W jego patencie nie ma nacisku na użycie metody sitodruku. Nowością było ograniczenie stosowania pigmentu fotoluminescencyjnego świecącego do tych miejsc, które miały świecić i osiągnięto efekt ograniczenia drogich zachodnich materiałów, prosty sposób wykonania znaków we własnej pracowni oraz efekt reliefowy, dający różnicę wysokości warstw jako dodatkowy efekt wizualny, ponadto likwidację śladowego świecenia w miejscach pokrytych pierwszą warstwą.
Polemizując ze stanowiskiem wnioskodawcy i jego dowodami przyznał, że można korzystać z różnych materiałów, które są na świecie, ale przedmiotem ochrony jest sposób wykonania, a nie materiały, które mają zastosowanie również w metodzie sitodruku.
Unieważniając patent nr 173588 na objęty nim wynalazek Urząd Patentowy ocenił, że uczestnicy postępowania mają interes prawny w domaganiu się unieważnienia spornego patentu nr 173588 w trybie art. 68 ust. 1 u.o.w.. Zgodnie z tym przepisem patent może być unieważniony w całości lub w części na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do jego uzyskania, tj. nowego rozwiązania o charakterze technicznym, nie wynikającego w sposób oczywisty ze stanu techniki i mogącego nadawać się do stosowania. Interes prawny uczestników we wszczęciu postępowania o unieważnienie patentu uzasadnia toczący się przeciwko nim z powództwa uprawnionego proces o naruszenie patentu nr 173588.
W świetle obszernych rozważań Urzędu Patentowego, analizującego sporny patent pod kątem art. 10 u.o.w. - objęty nim wynalazek, który uzyskał bardzo szeroką ochronę - nie spełnia przesłanki nieoczywistości.
W przedstawionym wywodzie wskazał na błędy postępowania zgłoszeniowego oraz ustalił rzeczywisty wkład wynalazcy do istniejącego stanu techniki, poprzedzając go słownikiem terminów technicznych w dziedzinie wynalazku i rozszyfrowaniem znaczenia określeń użytych przez wynalazcę w zastrzeżeniu i opisie.
Na tej podstawie dowiódł, że zastrzeżenie de facto odnosiło się do dwóch wynalazków:
1) sposobu postępowania (wytwarzania znaków), który nie został ujawniony oraz
2) substancji (użycia farby świecącej do malowania znaku), które było oczywiste.
Z tego względu prawidłowy stan techniki powinien dotyczyć:
a) sposobu wytwarzania znaków/ piktogramów w drodze nakładania na podłoże znaku kolejno farby: nieluminescencyjnej i luminescencyjnej;
b) składu chemicznego farby luminescencyjnej według wynalazku.
Wskazał, że wynalazek nie został ujawniony w takim stopniu, aby przeciętny fachowiec mógł go realizować w sposób powtarzalny i uzyskując efekty, o których mowa w opisie - nie znając w ogóle składu chemicznego farby świecącej, o której wynalazca napisał w szczególności, że posiada ODPOWIEDNI skład recepturowy warstwy fotoluminescencyjnej. Kryterium nieoczywistości dotyczy tylko rozwiązań tzw. zupełnych, dostatecznie ujawnionych, co zapewnia przy realizacji wynalazku osiągnięcie rezultatów, o których mowa w opisie w sposób powtarzalny przez przeciętnego fachowca w danej dziedzinie bez jakiejkolwiek inwencji wynalazczej. W spornym patencie mamy do czynienia nie z rozwiązaniem, lecz z pewną ideą, która odnosi się do wytworu znaku/piktogramu utworzonego z podłoża wykonanego z dowolnego materiału, przy czym jedna ze stron podłoża (awers) jest pomalowana dowolną farbą nieświecącą w kolorze tła znaku, a na tym tle wymalowany jest właściwy znak i ew. ramka przy użyciu farby świecącej w kolorze wymaganym dla znaku jako takiego (np. zielone tło i biała strzałka + biała ramka jak na fig. 2 spornego rozwiązania). Ta ogólna idea jest w całości ujawniona we francuskim opisie patentowym, nr rejestru 89 060 035 opublikowanym wcześniej, tj. 10 października 1986 r. Urząd zacytował wiersze 31-35 wymienionego patentu: "Sama farba fotoluminescencyjna jako taka jest blado zielona, słabo widoczna w świetle dziennym i bardzo świecąca w ciemności; może być stosowana w swoim kolorze". Z kolei w wierszu 21-35 napisano: "Po wymieszaniu farby fotoluminescencyjnej z innymi tradycyjnymi farbami otrzymujemy na tkaninie nadruki, które w dzień wyglądają na tradycyjne, w nocy rozświetlają się". Wiersze 35-38 "Farba ta może być stosowana na wszystkie tkaniny o białym lub kolorowym tle". Powyżej ujawniono: podłoże (tkaninę) pomalowane na biało lub inny kolor i te kolory stanowią tło. Tę tkaninę maluje się (np. metodą sitodruku) przy użyciu farby świecącej zabarwionej uprzednio na dowolny kolor. Ta idea jest ujawniona również w zastrzeżeniach 1-5 francuskiego opisu. Przeniesienie tej ogólnej idei do wytwarzania spornego rozwiązania - znaku/piktogramu nie wymaga jakiejkolwiek twórczości wynalazczej, bo przecież znak/piktogram spornego "rozwiązania" może być także namalowany lub wydrukowany na tkaninie. Stąd organ wywodził, że zarówno analizowane: "sposób" jak i wytwór według spornego rozwiązania są podane w postaci ogólnej idei, która wynika wprost i jednoznacznie z francuskiego opisu patentowego nr 8906035 i jego zastrzeżeń, dlatego należało je unieważnić na podstawie art. 10 uow. Idea wynalazcza zawarta w tym opisie wynika w sposób oczywisty z opisu patentowego francuskiego.
Urząd Patentowy uznał, że przedstawione na rozprawie dowody na okoliczność używania farb świecących do wytwarzania znaków/piktogramów świecących w ciemności oraz stosunek wagowy pigmentu do spoiwa są takie jak w przykładzie wykonania spornego rozwiązania. Te materiały również byłyby wystarczające do unieważnienia spornego rozwiązania, ponieważ używano farby świecącej do wytwarzania znaków/piktogramów wcześniej - tj. przed datą zgłoszenia spornego rozwiązania do opatentowania (27.X.1993 r.) - więc wynalazca niczego nie wynalazł w świetle wcześniejszego stanu techniki, a jego ogólna idea jest oczywista w rozumieniu art. 10 uow. Można ją wywieść niezależnie z trzech źródeł: cyt. francuski opis patentowy, prospekt firmy M z lutego 1992 r. i tabel firmy R. ze stycznia 1993 r. oraz wskazanego z urzędu źródła: Encyklopedii Techniki - Chemia.
Urząd Patentowy zwrócił uwagę na to, że wnioskodawcy nie potrafili prawidłowo sformułować zarzutów odnośnie braku rozwiązania w rozumieniu art. 10 uow (rozwiązanie niezupełne, niedostatecznie ujawnione, niemożliwe do zrealizowania przez przeciętnego fachowca w danej dziedzinie w sposób zapewniający uzyskanie oczekiwanego rezultatu w sposób powtarzalny) i tym tłumaczył swój wywód w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Za błędne uznał postawienie spornemu rozwiązaniu zarzutu oczywistego wynikania ze stanu techniki, ponieważ taki zarzut można postawić tylko rozwiązaniom zupełnym, tzn. dostatecznie ujawnionym. Zamiast stawiać wynalazcy zarzuty odnośnie braku nowości/nieoczywistości wystarczyłoby w postępowaniu zgłoszeniowym zadanie wynalazcy w postanowieniu kilka elementarnych pytań dotyczących nazewnictwa, rozdzielenie jednego zastrzeżenia na dwa i przedstawienia właściwego stanu techniki, a wtedy okazałoby się, że tak naprawdę wynalazca niczego nie wynalazł, a jeśli wynalazł, to nie ujawnił i to swoiste "know how" pozostało jego tajemnicą.
Wskazał, że wynalazca mógł nie znać właściwego stanu techniki, jednak Urząd Patentowy w postępowaniu zgłoszeniowym powinien wskazać np. definicję farby świecącej / fotoluminescencyjnej już stosowaną m.in. do malowania drogowskazów (zamieszczoną w Encyklopedii Techniki - Chemia) definicję pigmentów świecących, definicję spoiwa materiału malarskiego, definicję sitodruku itp. i zapytać zgłaszającego: jeśli farbę fotoluminescencyjną używano do malowania drogowskazów, to jaką trudność pokonał wynalazca stosując tę farbę do malowania / drukowania swoich znaków; czym różni się jego farba fotoluminescencyjną od znanych farb? Organ zwrócił uwagę na to, że każda farba zawiera spoiwo i pigmenty i w tym aspekcie wynalazca w ogóle nie mógłby skutecznie ubiegać się o ochronę w drodze ujawnienia składu chemicznego spoiwa i pigmentu swojej farby. Z drugiej strony błąd był nienaprawialny - po dacie zgłoszenia nie mógł podać składu swojej farby ze względu na treść art. 30 uow.
Z drugiej strony zalety, które podał wynalazca w opisie, tj.: niskie koszty wytwarzania, wysoka kontrastowość rysunku z podłożem, uzyskanie na powierzchni znaku efektu reliefowego uwypuklającego efekty graficzne znaku; możliwość tworzenia znaku na różnych podłożach - zastrzeżenie nie określa także materiału podłoża znaku - są nieprzekonywujące. Nie jest znany ani skład farby nieluminescencyjnej, ani skład farby luminescencyjnej, jak również nie została nawet określona technika nanoszenia na podłoże znaku obu farb, skoro na - powierzchnię - podłoża nakłada się nie mniej niż jedną warstwę barwioną a następnie nanosi się na nią warstwę fotoluminescencyjną. Skoro warstwa barwiona zostaje pokryta warstwą fotoluminescencyjną - nie zostanie utworzony żaden znak, a cała powierzchnia zamalowana farbą świecącą będzie w kolorze tej farby i będzie świecić w nocy.
Mimo, że zakres monopolu patentowego powinien być uzasadniony wkładem technicznym, ujawnionym w zgłoszeniu patentowym w porównaniu ze stanem techniki, a objęte ważnym zastrzeżeniem patentowym cechy techniczne we wzajemnym powiązaniu powinny być nieoczywiste, to - w rezultacie - udzielono wynalazcy monopolu patentowego na sposób wytwarzania znaków/piktogramów fotoluminescencyjnych. Monopol ten - jak wskazał Urząd Patentowy - objął ochroną charakterystyczne cechy:
podłoże znaku wykonane z dowolnego materiału, może nim być np.: papier, materiał włókienniczy, folia z tworzywa sztucznego lub z metalu, płyta z tworzywa sztucznego lub z metalu itp.,
dowolna metoda nanoszenia obu farb na podłoże, np.: pędzlem, pistoletem, przy użyciu sitodruku itp.;
w zakresie kolejności nanoszenia na dowolne podłoże obu farb: najpierw zwykłej o dowolnym składzie chemicznym niefotoluminescencyjna, przy czym nanosi się co najmniej jedną warstwę tej farby; w drugiej kolejności farbę fotoluminescencyjną o dowolnych składach chemicznych spoiwa i pigmentu fotoluminescencyjnego;
ilościowy (nie wiadomo - wagowy czy objętościowy) stosunek spoiwa i pigmentu fotoluminescencyjnego w farbie fotoluminescencyjnej wynosi od Vi : 1 do 1 : V2, co oznacza, że w pierwszym skrajnym przypadku spoiwa jest dwukrotnie mniej niż pigmentu, a w drugim skrajnym przypadku spoiwa jest dwukrotnie więcej niż pigmentu.
Zakres przedmiotowy tego patentu określały - według zasady ogólnej wynikającej z art. 16 ust. 3 i 4 u.o.w. - zastrzeżenia patentowe zawarte w opisie patentowym. Patent na wynalazek dotyczący sposobu rozciągał się także na wytwory uzyskane bezpośrednio tym sposobem - w rezultacie dając wynalazcy szeroką ochronę na sposób, który nie został ujawniony.
W skardze na powyższą decyzję, wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie A. B. zarzucił naruszenie art. 10 u.o.w. w związku z art. 315 ust. 3 p.w.p. oraz art. 7 i 77 k.p.a. poprzez błędy w ustaleniach faktycznych, sprzeczność istotnych ustaleń z treścią rozstrzygnięcia. Domagał się uchylenia decyzji i zasądzenia kosztów.
W jego ocenie francuski opis patentowy nr 8906035 nie mógł stanowić dowodu oczywistości spornego rozwiązania wobec wycofania go na rozprawie przed Urzędem Patentowym, do czego organ się nie odniósł. Z drugiej strony patent francuski dotyczył świecenia w ciemności tkaniny dla celów dekoracyjnych, jedyną upodabniającą oba rozwiązania cechą jest użycie czynnika świecącego. Przy czym w patencie francuskim użycie farby świecącej jako jedynie dodatku, gdy w spornym jest to pigment święcący, zmieszany z lepiszczem stosowany jest jako element podstawowy. Zatem według skarżącego specjalista w dziedzinie dotyczącej spornego wynalazku nie mógłby dojść do zastrzeżonego rozwiązania, ponieważ francuski opis dotyczy innego procesu.
Zakwestionował dowody w postaci ulotek anonimowej firmy posługującej się logo M oznaczonej 2/92 z ofertą różnych produktów, w tym świecących z szerokim opisem folii święcących oraz drugą ulotkę nie datowaną, wobec niemożności stwierdzenia, że pochodzi z tej samej daty. Wskazał ponadto, że dowody te nie szkodzą spornemu rozwiązaniu, gdyż patent dotyczy sposobu wytwarzania, a nie stosowanych materiałów. Z kolei tabele firmy R. przedstawiają jedynie rodzaje pigmentów świecących proponowanych przez tę firmę do różnych zastosowań, a skarżący nie twierdził, że wynalazł pigmenty świecące. Przyznał, że folie i płyty fotoluminescencyjne, o których mowa w części opisującej stan techniki są wytwarzane również przy wykorzystaniu pigmentów świecących.
Odnosząc się do ustalonego przez organ dwuetapowego procesu produkcji znaków jako błędnego wskazał, że sposób wg rozwiązania dotyczy wytwarzania znaków fotoluminescencyjnych, a więc podstawowym elementem w tym procesie jest materiał fotoluminescencyjny. Końcowy produkt w postaci znaku uzyskuje się w jednym miejscu i w obrębie jednego procesu technologicznego nałożenia warstw fotoluminescencyjnej i niefotoluminescencyjnej.
W ocenie skarżącego dwuetapowa technologia była mankamentem istniejącego stanu techniki. Natomiast wytworzenie płytki akrylowej w innym miejscu nie stanowi o dwuetapowości, wobec tego, że szkło akrylowe nie jest produkowane specjalnie do wykonywania na nim znaków świecących.
Dodatkowo w skardze jej autor doprecyzował przedmiot wynalazku w ten sposób, że wskazał, że polega on na tym, że w pierwszej kolejności nakłada się na powierzchnię nie mniej niż jedną warstwę barwną, a następnie warstwę fotoluminescencyjną wskazując, że nałożenie warstwy fotoluminescencyjnej następuje na miejsca nie pokryte kolorem (miejsca wolne nie pokryte warstwą barwną - jak wskazuje końcowa część skargi). W wyniku takiego działania otrzymuje się znak, w którym świecący jest rysunek, a tło nie jest świecące lub odwrotnie. Z tego względu zarzucił organowi wadliwą interpretację istoty opisu patentowego. Zarzucił, że nie można było podać stanu techniki wytwarzania znaków w drodze nakładania kolejno farby nieluminescencyjnej i luminescencyjnej, bo takiego nie było. Jako bezprzedmiotowy skarżący określił zarzut nieujawnienia wynalazku, ponieważ nie ubiegał się o przyznanie patentu na farbę fotoluminescencyjną i nie mógł podać jej składu. Z kolei przykład zastosowania farb świecących do malowania drogowskazów dotyczył innego rodzaju farby świecącej - fluoroscencyjnej.
Odnosząc się do zarzutu użycia w opisie patentowym określenia "odpowiedni skład recepturowy warstwy fotoluminescencyjnej" - skarżący wywodził, że należy odnieść go nie do składu chemicznego farby, ale wyłącznie do składu w rozumieniu proporcji, czyli zawartości pigmentu w lepiszczu. Żądany poziom świecenia uzyskuje się nie poprzez określony skład chemiczny farby, ale przez ilość pigmentu dodanego do lepiszcza oraz ilość położonych warstw mieszaniny pigmentu z lepiszczem. W ocenie skarżącego z treści opisu patentowego jednoznacznie wynika, że stosując różną proporcję mieszaniny pigmentu z lepiszczem w zakresie podanego stosunku ilościowego oraz różną ilość operacji pokrywania pigmentem uzyskamy żądany efekt luminescencji. Sterowanie efektem luminescencji czyli poziomem uzyskiwanego świecenia jest możliwe tylko przy wykonywaniu znaków według wynalazku, bowiem stosując inny sposób znany ze stanu techniki, tj. wykorzystując gotowe materiały fotoluminescencyjne, można uzyskać efekt luminacji jedynie taki, jaki założył producent materiału fotoluminescencyjnego. Dlatego nie można wyłączyć z zastrzeżenia fragmentu dotyczącego zestawu "nośnika lepiszcza i pigmentu fotoluminescencyjnego połączonych ze sobą w stosunku ilościowym 0,5 : 1 i 1 : 0,5", ponieważ stanowi integralną część sposobu.
Skarżący zakwestionował wyłączenie fragmentu zastrzeżenia, jak i wykładnię zakresu ochrony dokonaną przez Urząd Patentowy. Wskazał także, że pigment fotoluminescencyjny w czystej postaci proszku używany przez wynalazcę do wytwarzania znaków ewakuacyjnych i p.poż. jest z natury jasnym żółto-zielonkawym proszkiem i nie barwi się go, jak sugeruje organ, na żaden kolor. Intensywność naturalnego koloru warstwy fotoluminescencyjnej od jasnożółtozielonkawego do białego można uzyskać przez dobór proporcji zawartości pigmentu w lepiszczu lub przez nałożenie odpowiednio grubej warstwy fotoluminescencyjnej. Za niezrozumiały zatem uznał zarzut, że nie została ujawniona wagowo ilość pigmentu barwiącego farbę świecącą na określony kolor.
Wskazał, że dla przeciętnego fachowca jest oczywiste, że wybór określonego materiału jako podłoże znaku determinuje zastosowanie farby odpowiedniej dla tego podłoża. W interesie wynalazcy nie leży ograniczanie zakresu ochrony wynalazku przez szczegółowe określanie rodzaju farby. Technika nanoszenia farby dla uzyskania efektu reliefowego ma znaczenie drugorzędne w sytuacji, gdy na określone miejsca podłoża naniesiemy warstwę barwną - cienką, a następnie na pozostałe miejsca warstwę fotoluminescencyjną - grubą. Wskazał w skardze, że poszczególne warstwy nanosi się metodą serigraficzną, a podnoszony efekt w zakresie użytych środków technicznych wynika z ponad 10-letniego sukcesu handlowego tego rozwiązania.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie. Wskazać należy, że nie podjął merytorycznej polemiki z zarzutami skargi, ograniczając swoje stanowisko do wywodów co do "obrony przegranej sprawy".
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Urząd Patentowy RP w zaskarżonej decyzji zasadnie uznał, że zgłoszony wynalazek nie spełnia wymagań z art. 10 ustawy o wynalazczości, jak i nie został w sposób należyty ujawniony (zgodnie z wymogiem art. 26 tej ustawy).
W świetle art. 68 ust. 1 ustawy o wynalazczości patent może być unieważniony w całości lub w części na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do jego uzyskania. Według orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, ukształtowanego na gruncie ustawy o znakach towarowych - zachowującego aktualność także pod rządem ustawy o wynalazczości - stwierdzenie istnienia interesu prawnego po stronie podmiotu ubiegającego się o unieważnienie prawa z rejestracji wymagało ustalenia związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa a sytuacją prawną tego podmiotu, polegającego na tym, że akt stosowania tej normy (decyzja administracyjna) może mieć wpływ na jego sytuację w zakresie prawa materialnego. Interes taki powinien być bezpośredni, konkretny, realny i znajdować potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, które uzasadniały zastosowanie normy prawa materialnego (wyrok NSA z dnia 30 stycznia 2003 r., II SA 81/02). Zdaniem Sądu taki związek o charakterze materialnoprawnym można w niniejszej sprawie wywieść z przepisów o swobodzie prowadzenia przez uczestników postępowania działalności gospodarczej (por. art. 20 Konstytucji RP i art. 1 ustawy z dnia 23 grudnia 1988 r. o działalności gospodarczej; Dz.U. Nr 41, poz. 324 ze zm., a obecnie art. 5 ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. - Prawo działalności gospodarczej; Dz.U. Nr 101, poz. 1178 ze zm.), czemu na przeszkodzie stoi sporny patent. Ponadto, jak wskazał Urząd Patentowy interes prawny uczestników postępowania w domaganiu się unieważnienia spornego patentu uzasadnia skierowanie przeciwko nim przez skarżącego przed Sądem Okręgowym w G. powództwa o zakazanie naruszania patentu. W niniejszej sprawie pozostaje poza sporem, że uczestnicy postępowania posiadają interes prawny we wszczęciu postępowania o jego unieważnienie.
Zgodnie z art. 10 ustawy o wynalazczości wynalazkiem podlegającym opatentowaniu jest rozwiązanie, które posiada przymiot nowości o charakterze technicznym, posiada poziom wynalazczy, czyli nieoczywistość rozwiązania, nadaje się do zastosowania w określonej dziedzinie techniki.
Z nowością mamy do czynienia wtedy, gdy dane rozwiązanie nie było wcześniej udostępnione do wiadomości powszechnej w sposób ujawniający dla znawcy przedmiotu dostateczne dane do jego stosowania, w szczególności przez publikację, jawne stosowanie lub prezentację na wystawie publicznej.
Z nieoczywistością mamy do czynienia wtedy, gdy dane rozwiązanie nie wynika w sposób oczywisty ze stanu techniki, przez który należy rozumieć wszystko, co zostało ujawnione przed datą, według której oznacza się pierwszeństwo do uzyskania patentu.
Rozwiązanie nadaje się do stosowania, jeżeli jest rozwiązaniem zupełnym, tzn. pozwalającym na osiągnięcie rezultatu bez potrzeby dokonywania rozwiązań dodatkowych, przekraczających zwyczajne zabiegi adaptacyjne. Braki w tym zakresie mogą wynikać bądź z niedopracowania samego rozwiązania bądź z wad dokumentacji. W tym ostatnim przypadku mówi się o braku należytego ujawnienia wynalazku, bez czego patent nie może być udzielony i o czym stanowi art. 26 prawa wynalazczego (vide: wyrok WSA w Warszawie z 2004.03.25, II SA 3449/02, LEX nr 150629).
Zdaniem Sądu przedmiot sporu sprowadza się do rozstrzygnięcia zagadnienia, czy zgłoszony do opatentowania wynalazek spełnia kryterium braku nieoczywistości rozwiązania w świetle stanu techniki z daty zgłoszenia go do ochrony.
Należy mieć na względzie, że istotą przyznanego patentem wyłącznego prawa podmiotowego jest ograniczenie powszechnej swobody korzystania z ujawnionego rozwiązania technicznego, co oznacza, że patent powinien być udzielony tylko na takie rozwiązanie techniczne, które reprezentuje kwalifikowany poziom wynalazczy. Nie chodzi tylko o wynalazki epokowe, czy rewolucjonizujące technikę, ale i takie, które są czymś więcej niż rutynową wiedzą mechanika, drukarza czy inżyniera. Piśmiennictwo - S. Sołtysiński, A. Szajkowski, T. Szymanek w Komentarzu do prawa wynalazczego (Warszawa 1990, s. 36-39) - wśród pozytywnych poszlak nieoczywistości wymienia najczęściej takie okoliczności jak: zaskoczenie dla świata techniki
rozwiązanie zagadnienia było od dawna bezskutecznie podejmowane przez fachowców
projekt zaspokaja od dawna uświadamianą potrzebę społeczną
rozwiązanie zagadnienia pozostającego dotychczas w pozornej sprzeczności z powszechnie akceptowanymi zasadami nauki i techniki.
W odniesieniu do poziomu wynalazczego wynalazku (nieoczywistości rozwiązania) brak jest kryteriów obiektywnych, a w szczególności ustawowych. Stwarza to konieczność dokonywania ustaleń na okoliczność nieoczywistości rozwiązania wynalazku w oparciu o kryteria w dużej mierze subiektywne. Metodą zmierzającą do ustalenia, czy wynalazek spełnia kryterium nieoczywistości, jest ustalenie najbliższego stanu techniki, jako jednej lub kilku publikacji, na tle których specjalista najłatwiej doszedłby do wynalazku. Następnie formułuje się problem techniczny, poprzez określenie cech zastrzeganego wynalazku, które nie występują w najbliższym stanie techniki. Zabieg ten pozwala na ocenę postępu technicznego wnoszonego przez wynalazek.
W rezultacie, w wyniku powyższych ustaleń, zmierza się do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy specjalista znający najbliższy stan techniki, przy rozpatrywaniu problemu technicznego zastosowanego w wynalazku miałby możliwość bez dokonań twórczych, w sposób zawodowy i rutynowy, dojść do zastrzeganego rozwiązania.
Skoro przyznanie monopolu patentowego powinno być uzasadnione faktycznym wkładem technicznym do wiedzy znanej ze stanu techniki, to znaczy, że zastrzeżenie powinno odpowiadać wkładowi technicznemu, jaki w stosunku do stanu techniki stanowi ujawnienie wynalazku w nim opisanego. Sposób działania, czyli inaczej - sposób przeprowadzania procesu technicznego - jest instrukcją, według której postępuje się prowadząc proces techniczny.
Dodatkowo należy mieć na względzie, że wynalazek chroniony patentem (w granicach jego zastrzeżeń) można uznać za nadający się do przemysłowego stosowania w rozumieniu art. 10 ustawy o wynalazczości, jeżeli spełnia on warunek możności jego urzeczywistnienia (uzyskania wytworu lub sposobu wytwarzania) w jakiejkolwiek działalności przemysłowej w sposób powtarzalny z jednakowym rezultatem (wyrok NSA w Warszawie z 2002.09.30, II SA 3849/01, ONSA 2003/4/139).
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego zawiera wnikliwą, szczegółową, wręcz akademicką analizę przedmiotowego rozwiązania, którą Sąd podziela. Wynika z niej i nie można się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że objęte zastrzeżeniem rozwiązanie stanowi ideę wynalazku, jego projekt, czyli jedynie teoretyczną koncepcję. Za wynalazkiem, który może być chroniony patentem stać muszą bowiem konkretnie sprecyzowane środki techniczne niezbędne dla jego zrealizowania w sposób powtarzalny z jednakowym rezultatem. Wszak ochrona z wadliwie udzielonego patentu nie może uniemożliwiać innym podmiotom prowadzenia działalności gospodarczej.
Niezbędnym wymogiem patentu na sposób działania, o czym wyżej wspomniano, musi być określona instrukcja, a użyte środki techniczne niezbędne w tym procesie muszą być precyzyjnie wskazane w celu osiągnięcia założonego powtarzalnego rezultatu.
Innymi słowy, patent na sposób działania to uprawnienie do korzystania z określonej w zastrzeżeniu instrukcji (czyli technologii) w celu osiągnięcia powtarzalnego rezultatu spełniającego wymogi art. 10 u.o.w. Instrukcja procesu technicznego winna obejmować: opis celu procesu technicznego, opis przedmiotu działania technicznego, opis czynności składających się na proces techniczny - ich rozkładu w czasie i warunków, w których powinny przebiegać, opis środków działania technicznego i zwykle opis skutku, który ma być osiągnięty.
Powyższe wymogi są niezbędne wobec bardzo szerokiej ochrony dla wynalazcy jaka wynika z art. 16 ust. 3 i 4 u.o.w. Zastrzeżenia patentowe zawarte w opisie patentowym stanowią nie tylko o zakresie przedmiotowym ochrony z patentu, ale i rozciągają się na wytwory uzyskane bezpośrednio tym sposobem działania.
Nie należy utożsamiać oczywistości spornego rozwiązania, czyli jego teoretycznej koncepcji - nazywanej przez Urząd Patentowy ideą wynalazku - z samym rozwiązaniem. Rozwiązanie bowiem musi być powiązane z określonymi środkami technicznymi w zakresie sposobu działania. Ma rację Urząd Patentowy, że ogólne i nieprecyzyjne określenie w zastrzeżeniu patentowym sposobu działania pozwoliło do wskazanej w nim metody wpisać także technologię sitodruku (seriografii). Tym bardziej że także w wyniku jej zastosowania uzyskany zostaje efekt reliefu.
Skarżący nie tylko, że nie kwestionuje, że technologia sitodruku była znana przed zgłoszeniem jego rozwiązania, ale ostatecznie przyznaje w skardze, iż w jego rozwiązaniu poszczególne warstwy nanosi się metodą serigraficzną.
Na potwierdzenie zasadności zarzutu braku nieoczywistości wynalazku w zakresie stanu techniki Urząd Patentowy wskazał jako dowód patent francuski. Nie ma racji skarżący, że został on na rozprawie skutecznie wycofany przez uczestnika postępowania. Dowód ten, jak i pozostałe dowody przedłożone na okoliczność braku nieoczywistości wynalazku, został zgłoszony na poparcie tego zarzutu. Wprawdzie w toku rozprawy - zarzut ten wraz z dowodami na jego rzecz został wycofany na rzecz braku nowości, ale w dalszym przebiegu rozprawy strona wycofała się z zarzutu braku nowości i powróciła do braku nieoczywistości. W ocenie Sądu złożone do akt dowody na poparcie braku nieoczywistości, jak i idące za nimi argumenty - złożone na piśmie i ustnie na rozprawie - były aktualne z chwilą powrotu do tego pierwotnego zarzutu.
W ocenie Sądu, dowód w postaci wymienionego w decyzji patentu francuskiego odnosi się do blisko leżącego pola zastosowania środków technicznych użytych przez twórcę wynalazku - i w celu zapewniającym osiągnięcie podobnego rezultatu. Zatem nie ma znaczenia, że technologia dotyczy tkaniny, skoro sposób działania spornego patentu nie zastrzega podłoża znaku. Nie ma znaczenia, czy użycie farby świecącej jest dodatkiem, czy - jak w spornym patencie stosowana farba świecąca (czyli pigment święcący zmieszany z lepiszczem) - jest elementem podstawowym. Potwierdza to skarżący także w skardze podnosząc, że patent dotyczy sposobu wytwarzania, a nie stosowanych materiałów.
Przyznał także, że tabele firmy R. ( z 1992 r.) przedstawiają rodzaje pigmentów świecących proponowanych przez te firmę do różnych zastosowań. Nie twierdził, że wynalazł pigmenty świecące. Przyznał, że folie i płyty fotoluminescencyjne, o których mowa w części opisującej stan techniki, są wytwarzane również przy wykorzystaniu pigmentów świecących.
W ocenie WSA niezasadne są także pozostałe zarzuty skarżącego. Podnieść należy w szczególności, że dopiero w skardze autor jej doprecyzował przedmiot wynalazku. Wskazuje bowiem na nowe elementy instrukcji w zakresie sposobu działania, których brakuje w spornym patencie: np. że w pierwszej kolejności nakłada się na powierzchnię nie mniej niż jedną warstwę barwną, a następnie warstwę fotoluminescencyjną dodatkowo podając, że nałożenie warstwy fotoluminescencyjnej następuje na miejsca nie pokryte kolorem, a w końcowej część skargi na miejsca wolne nie pokryte warstwą barwną. Jako rezultat takiego działania określa znak, w którym świecący jest rysunek, a tło nie jest świecące lub odwrotnie. Mimo że modyfikacji zastrzeżenia skarżący dokonuje na etapie skargi - co dla oceny legalności decyzji nie ma znaczenia - bezpodstawnie zarzucił organowi wadliwą interpretację istoty opisu patentowego.
Należy zatem przypomnieć, że istota zastrzeżenia mówi jedynie o tym, że na powierzchnię podłoża nakłada się nie mniej niż jedną warstwę barwioną a następnie nanosi się na nią warstwę fotoluminescencyjną stanowiącą zestaw nośnika lepiszcza i pigmentu fotoluminescencyjnego połączonych ze sobą w stosunku ilościowym od 0,5:1,0 do 1,0:0,5.
Monopol wynikający z ochrony patentowej dotyczyłby zatem każdego podłoża, każdej metody nanoszenia obu farb na podłoże (pędzlem, pistoletem, przy użyciu sitodruku), każdego podłoża znaku wykonanego z dowolnego materiału (np.: papier, materiał włókienniczy, folia z tworzywa sztucznego lub z metalu, płyta z tworzywa sztucznego lub z metalu). Także nieokreślonego, czyli także każdego spoiwa malarskiego - w sytuacji, gdy farba świecąca uzyskana przez połączenie różnego spoiwa (który może być cieczą) i suchego pigmentu, łączona we wskazanych proporcjach - wagowo lub objętościowo - za każdym razem utworzy inną konsystencję. Potwierdza to kolejny argument skargi, gdzie jej autor wywodzi, że intensywność naturalnego koloru warstwy fotoluminescencyjnej od jasnożółtozielonkawego do białego można uzyskać przez dobór proporcji zawartości pigmentu w lepiszczu lub przez nałożenie odpowiednio grubej warstwy fotoluminescencyjnej. Wbrew jego wnioskom zrozumiały jest zarzut, że nie została ujawniona wagowo ilość pigmentu barwiącego farbę świecącą na określony kolor, skoro farba świecąca za każdym razem utworzy inną konsystencję, a jej regulacja (uzyskanie efektu) nastąpi przez dobór proporcji zawartości pigmentu i nałożenie odpowiednio grubej warstwy fotoluminescencyjnej.
W tej sytuacji organ zasadnie przyjął, iż francuski opis patentowy o nr rejestru 89 060 035 opublikowany 10 października 1986 r., stanowiący o tym, że: podłoże (tkanina) pomalowana na biało lub inny kolor stanowi tło i maluje się ją (np. metodą sitodruku) przy użyciu farby świecącej zabarwionej uprzednio na dowolny kolor świadczy o przeniesieniu ogólnego pomysłu, idei - do spornego rozwiązania. Nie wymagało to jakiejkolwiek twórczości wynalazczej, skoro znak/piktogram może być także namalowany lub wydrukowany na tkaninie i każdy drukarz mógł czynność taką wykonać ręcznie lub metodą sitodruku.
Także efekt reliefowy nie jest nieoczekiwanym efektem, skoro skarżący nie zaprzeczył, że uzyskuje się go stosując metodę sitodruku. Z kolei twierdząc, że w jego patencie nie ma nacisku na użycie metody sitodruku, zdaje się pomijać, że jego zastrzeżenie - tak sformułowane i dotyczące sposobu wytwarzania - zawiera w sobie także metodę sitodruku. Definicja sitodruk stanowi bowiem metodę wytwarzania, a nie produkt.
Jeśliby przyjąć za skarżącym, że prawidłowe jest udzielenie spornego patentu na sposób wykonania - mimo braku określenia konkretnych materiałów, braku zastosowanych proporcji, braku określenia kolejności i braku ich zakresu, sposobu wykonania, niewskazania, co w wynalazku prowadzi do uzyskania efektu nieoczekiwanego dla dotychczasowego stanu techniki, to każdy fachowiec z tej dziedziny mógł go zrealizować bez wysiłku intelektualnego. Wymóg dostateczności ujawnienia jest spełniony, jeśli fachowiec na podstawie swojej wiedzy i znajomości sztuki, bez jakiegokolwiek wysiłku twórczego może wykorzystać zastrzegane rozwiązanie w oparciu o instrukcję podaną w opisie patentowym, zapewniającą szybko i bez zbędnego eksperymentowania uzyskanie spodziewanego, pożądanego rezultatu.
Sąd w pełni podzielił argument Urzędu, iż przyznanie monopolu patentowego powinno być uzasadnione faktycznym wkładem technicznym do wiedzy znanej już ze stanu techniki, co oznacza, że zastrzeżenie powinno odpowiadać temu wkładowi technicznemu, jaki w stosunku do stanu techniki stanowi ujawnienie wynalazku w nim opisanego. Mankamenty zastrzeżenia spornego patentu nie pozwalają dopatrzyć się owego wkładu technicznego, który mógłby być przedmiotem praw wynalazcy. Zawsze należy widzieć różnicę między tym, co można wywieść z istniejącej aktualnie wiedzy technicznej (ze stanu techniki - gdy myślimy o całym zespole ujawnionych wiadomości i rozwiązań technicznych) a tym, co stworzyć musi wynalazca, ponieważ rozwiązanie określonego zagadnienia/problemu przekracza możliwości fachowca (nie wynalazcy). Jeżeli dane rozwiązanie nie przekracza "normalnych" możliwości zwykłego fachowca, jeżeli nie wymaga twórczości wynalazczej - jest po prostu wynikiem zwykłego wykonywania zawodu.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku wniesionej do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
Zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj.: art. 106 § 1, art. 106 § 3 , art. 106 § 5 oraz art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego oraz niewskazanie w uzasadnieniu wyroku dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności lub mocy dowodowej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący podniósł, że Sąd nie przeprowadził postępowania dowodowego, co znajduje wyraz w treści uzasadnienia orzeczenia (brak wskazania dowodów, na których Sąd oparł rozstrzygnięcie oraz przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności lub mocy dowodowej), wyrokując wyłącznie na podstawie teoretycznej argumentacji Urzędu Patentowego, a priori, i bezkrytycznie przyjmując za własne tezy zaczerpnięte z uzasadnienia zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od skarżącego na rzecz uczestnika kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Według art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z wyjątkiem nieważności postępowania, którą bierze pod rozwagę z urzędu.
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na zarzutach naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny przepisów postępowania, tj. art. 106 § 1, § 3 i § 5 p.p.s.a. oraz art. 141 § 4 tej ustawy, poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego oraz niewskazanie w uzasadnieniu wyroku dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności lub mocy dowodowej, co zdaniem skarżącego miało istotny wpływ na wynik sprawy. Z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że tak sformułowane jej podstawy dotyczą w istocie zarzutu, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie uwzględnił przy wydawaniu wyroku całego materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy, że ograniczył się jedynie do bezkrytycznego zaakceptowania, powielenia stanowiska Urzędu Patentowego, że rozważania Wojewódzkiego Sądu w uzasadnieniu wyroku sprowadzają się jedynie do akademickiego wykładu na temat wynalazku jako takiego, powtórzonego za teoretyczną argumentacją Urzędu Patentowego zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Zarzucił, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dokonał analizy i oceny stanowiska Urzędu Patentowego, który nie wiadomo dlaczego po latach od zarejestrowania wynalazku, co nastąpiło po przedłożeniu przez skarżącego dowodów usprawiedliwiających uzyskanie ochrony na swój wynalazek, zmienił własną ocenę dowodów w sprawie przedmiotowego wynalazku. W podsumowaniu uzasadnienia skargi kasacyjnej zarzucono, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie był przedmiotem analizy Wojewódzkiego Sądu, który w szczególności w świetle art. 106 § 3 p.p.s.a., zobowiązany był do przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie dowodów znajdujących się w aktach sprawy i dać temu wyraz w uzasadnieniu orzeczenia.
Naczelny Sąd Administracyjny, mając na uwadze uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych, uznał skargę kasacyjną za spełniającą wymagania, o jakich mowa w art. 176 p.p.s.a., jako opartą na podstawie naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). Wprawdzie samo wskazanie na przepisy art. 106 § 1, § 3 i § 5 p.p.s.a., które miał naruszyć Wojewódzki Sąd Administracyjny, nie jest prawidłowe, gdyż z akt sądowych nie wynika, aby w postępowaniu przed Wojewódzkim Sądem wnioskowano o przeprowadzenie dowodów z dokumentów innych niż znajdujące się w aktach Urzędu Patentowego załączonych do sprawy, ani też w skardze kasacyjnej nie wskazano z jakich konkretnych dokumentów dotychczas nieznanych, powinien być przeprowadzony dowód przez Sąd z urzędu, jednak treść uzasadnienia skargi kasacyjnej wyraźnie i jednoznacznie wyjaśnia, że chodzi tu o zarzut nieuwzględnienia przez Wojewódzki Sąd przy wyrokowaniu całego materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy. Z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika także, iż postawiony w niej został zarzut zaakceptowania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny nienależytego wyjaśnienia całokształtu sprawy w postępowaniu przed Urzędem Patentowym.
Takie zarzuty skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny uznał za zasadne.
Na wstępie przypomnieć należy, że stosownie do przepisów art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy, nie będąc związany przy jej rozstrzyganiu zarzutami i wnioskami skargi.
Stosownie zaś do art. 141 § 4 p.p.s.a. w uzasadnieniu wyroku Sąd powinien wskazać także, czy zostały uwzględnione wszystkie istotne okoliczności faktyczne sprawy i z jakich powodów uznał, że określone okoliczności nie mają istotnego znaczenia dla prawidłowego jej rozstrzygnięcia przez Sąd w ramach kontroli legalności zaskarżonego aktu.
W niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny, koncentrując się głównie na akceptacji, jak to słusznie zarzuca skarga kasacyjna, akademickiej analizy przedmiotowego rozwiązania dokonanej przez Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji, nie zauważył, że Urząd Patentowy nie uwzględnił i nie rozważył wszystkich istotnych dla obiektywnego rozstrzygnięcia sprawy konkretnych jej okoliczności. Tym samym także Wojewódzki Sąd Administracyjny, akceptując w pełnym zakresie stanowisko Urzędu Patentowego, naraził się na taki sam zarzut.
Wojewódzki Sąd stwierdził w uzasadnieniu wyroku, że w odniesieniu do poziomu wynalazczego wynalazku (nieoczywistości rozwiązania) brak jest kryteriów obiektywnych, a w szczególności ustawowych, co stwarza konieczność dokonywania ustaleń na okoliczność nieoczywistości rozwiązania wynalazku w oparciu o kryteria w dużej mierze subiektywne. Jednakże to abstrakcyjne stwierdzenie nie zostało w tej sprawie ukonkretnione w sposób wszechstronny.
Trafnie podnosi się w skardze kasacyjnej okoliczność, że w postępowaniu przed Urzędem Patentowym o udzielenie patentu na rzecz skarżącego na przedmiotowy wynalazek były przeprowadzone dowody usprawiedliwiające uzyskanie ochrony patentowej na ten wynalazek.
Z akt Urzędu Patentowego znak P-300886 wynika, że w postępowaniu zgłoszeniowym o udzielenie patentu na rzecz skarżącego na wynalazek pt. "Sposób wytwarzania znaków i piktogramów fotoluminescencyjnych" były podnoszone wątpliwości co do zdolności patentowej tego wynalazku w zakresie niespełniania warunku nieoczywistości, zawartego w art. 10 ustawy o wynalazczości. Kwestia ta była badana, wyjaśniana i oceniana w odniesieniu do szeregu najbliższych rozwiązań zawartych w opublikowanych wcześniej zgłoszeniach wynalazków i opisach patentowych zarówno polskich, jak i zagranicznych, a także przy uwzględnieniu literatury technicznej przedmiotu (treść zawiadomienia Urzędu Patentowego z dnia 20.01.1997 r. skierowanego do skarżącego oraz treść karty zgłoszenia i badania wynalazku). W rezultacie nie stwierdzono przeszkód do udzielenia patentu na ten wynalazek.
W sytuacji, gdy w obecnym postępowaniu o unieważnienie spornego patentu uznano, że rozwiązanie to nie ma jakiejkolwiek zdolności wynalazczej, gdyż uprawniony niczego nie wynalazł a podał jedynie ogólną ideę wynikającą z encyklopedii, z patentu francuskiego i z prospektów, że jest to rozwiązanie niezupełne, niedostatecznie ujawnione, nie nadające się do stosowania w sposób powtarzalny oraz w każdym razie nie spełnia przesłanki nieoczywistości, a zatem w sytuacji całkowitego zdyskwalifikowania tego rozwiązania i tak drastycznej odmienności ocen Urzędu Patentowego, obowiązkiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego było zanalizowanie tej sytuacji oraz odniesienie się w uzasadnieniu wyroku co do tego, czy sprawa o unieważnienie spornego patentu została wszechstronnie zbadana i wyjaśniona, czy ocena eksperta Urzędu Patentowego biorącego udział w wydaniu decyzji jest wystarczająca do prawidłowego rozstrzygnięcia tej sprawy, zwłaszcza że Wojewódzki Sąd Administracyjny wyraził pogląd o braku kryteriów obiektywnych, w szczególności ustawowych dla oceny nieoczywistości rozwiązana, że są to kryteria w dużej mierze subiektywne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny kwestię tę pominął i w tych okolicznościach uznać należy za zasadny zarzut skargi kasacyjnej, że bezkrytycznie zaakceptował ocenę i stanowisko co do zdolności patentowej spornego wynalazku, w tym co do braku nieoczywistości rozwiązania, zawarte w zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego.
Ponadto, w aspekcie zarzutu o nienależytym wyjaśnieniu istotnych okoliczności sprawy podnieść należy, że budzi wątpliwości stwierdzenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, że skarżący dopiero w skardze do Sądu doprecyzował przedmiot wynalazku, wskazując nowe elementy instrukcji w zakresie "sposobu działania", których brakuje w spornym patencie, co zdaniem Wojewódzkiego Sądu czyni bezpodstawnym zarzut wadliwej interpretacji przez Urząd Patentowy istoty opisu patentowego. Otóż Wojewódzki Sąd pominął po pierwsze, że także w toku postępowania o unieważnienie patentu przed Urzędem Patentowym skarżący podniósł okoliczności dotyczące istoty opisu patentowego - pismo skarżącego z dnia 22.09.2004 r. (k. 45-43, zwłaszcza k. 44 akt nr Sp. 214/04), po drugie Wojewódzki Sąd pominął, że już w postępowaniu przed Urzędem Patentowym o udzielenie patentu (akta nr P. 300886), skarżący poza skrótowym zastrzeżeniem patentowym (k. 8) załączył rozszerzony trzystronicowy opis patentowy (k. 7), nawiązujący do przedstawionych na rysunku dwóch figur znaków "świecących". Ta treść skargi, którą Wojewódzki Sąd określił jako doprecyzowanie przedmiotu wynalazku dopiero na etapie postępowania sądowoadministracyjnego, może zaś korespondować z powyższym materiałem sprawy znajdującym się w powyższych aktach Urzędu Patentowego, co wymagało oceny Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego przy formułowaniu stanowiska o bezzasadności zarzutu dokonania przez Urząd Patentowy wadliwej interpretacji istoty opisu patentowego.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny, przyjmując zasadność skargi kasacyjnej, uznał za konieczne ponowne rozpoznanie sprawy przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, przez dokonanie kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji z uwzględnieniem poczynionych wyżej wskazań. W szczególności Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien rozważyć konieczność przeprowadzenia przez Urząd Patentowy dowodu z opinii biegłego z danej dziedziny techniki, spośród specjalistów spoza kręgu osób, pełniących funkcje ekspertów w Urzędzie Patentowym.
W powyższym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, w uwzględnieniu skargi kasacyjnej, orzekł na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. jak w sentencji wyroku.

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI