II GSK 785/21
Podsumowanie
Przejdź do pełnego tekstuNSA oddalił skargę kasacyjną Prezesa NFZ, potwierdzając, że umowa na aranżację pokazów walk wojów była umową o dzieło, a nie umową zlecenia, co skutkowało brakiem obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego.
Sprawa dotyczyła kwalifikacji umowy na przygotowanie i aranżację pokazów walk wojów jako umowy o dzieło lub umowy zlecenia w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd I instancji pierwotnie uchylił decyzję Prezesa NFZ, uznając umowę za umowę o dzieło. Prezes NFZ wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie prawa materialnego i procesowego. NSA oddalił skargę, potwierdzając, że umowa, ze względu na twórczy charakter i indywidualny rezultat, była umową o dzieło, a nie umową zlecenia.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylił decyzję Prezesa NFZ w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spór dotyczył kwalifikacji umowy zawartej przez M. T. z Zamkiem Książąt Pomorskich w Szczecinie jako umowy o dzieło lub umowy zlecenia. Sąd I instancji uznał, że umowa na przygotowanie i aranżację pokazów walk wojów miała charakter umowy o dzieło, ponieważ jej rezultatem było artystyczne wykonanie utworu, a nie samo świadczenie usług. Prezes NFZ w skardze kasacyjnej zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, kwestionując tę kwalifikację. Naczelny Sąd Administracyjny, analizując przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umów o dzieło (art. 627 k.c.) i zlecenia (art. 734 § 1 k.c.), a także przepisy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i prawa autorskiego (art. 85), podzielił stanowisko Sądu I instancji. Sąd podkreślił, że kluczowe dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła (rezultatu), a nie tylko do dokonania określonej czynności. W przypadku umowy na aranżację pokazów walk wojów, sąd uznał, że jej przedmiotem był twórczy, indywidualny rezultat (widowisko), a nie samo działanie, co kwalifikuje ją jako umowę o dzieło. W konsekwencji, NSA oddalił skargę kasacyjną jako bezzasadną.
Asystent AI do analizy prawnej
Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.
Zagadnienia prawne (2)
Odpowiedź sądu
Umowa na przygotowanie i aranżację pokazów walk wojów, ze względu na twórczy i indywidualny charakter rezultatu, stanowi umowę o dzieło, a nie umowę zlecenia.
Uzasadnienie
Sąd uznał, że kluczowe dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest zobowiązanie do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko do starannego działania. W przypadku pokazów walk wojów, sąd uznał, że ich przygotowanie i aranżacja przez artystę prowadzi do powstania dzieła w rozumieniu przepisów prawa cywilnego i prawa autorskiego, co wyklucza kwalifikację tej umowy jako umowy zlecenia.
Rozstrzygnięcie
Decyzja
odrzucono_skargę
Przepisy (10)
Główne
p.p.s.a. art. 174
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
p.p.s.a. art. 184
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
u.ś.o.z. art. 66 § 1
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
Kwalifikacja umowy jako umowy o dzieło wyklucza objęcie wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
u.ś.o.z. art. 85 § 4
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych
k.c. art. 627
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Definicja umowy o dzieło wymagająca wykonania oznaczonego dzieła.
k.c. art. 734 § 1
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Definicja umowy zlecenia zobowiązująca do dokonania określonej czynności.
u.p.a. art. 85 § 1
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Ochrona artystycznego wykonania utworu.
Pomocnicze
p.p.s.a. art. 183 § 1
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
k.c. art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Stosowanie przepisów o zleceniu do umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami.
u.p.a. art. 85 § 2
Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Argumenty
Skuteczne argumenty
Umowa na przygotowanie i aranżację pokazów walk wojów jest umową o dzieło ze względu na twórczy i indywidualny charakter rezultatu. Artystyczne wykonanie utworu, nawet niematerialne, może być przedmiotem umowy o dzieło.
Odrzucone argumenty
Umowa na przygotowanie i aranżację pokazów walk wojów jest umową zlecenia, a nie umową o dzieło. Brak określenia w umowie konkretnego rezultatu dzieła. Brak możliwości zastosowania przepisów prawa autorskiego do wykonania pokazu.
Godne uwagi sformułowania
Osią sporu w przedmiotowej sprawie [...] jest ocena prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji klasyfikacji umów łączących M. T. z płatnikiem składek do kategorii umów o dzieło. W odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie [...] doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. W orzecznictwie nie wydaje się być spornym, iż nawet nieutrwalone w żaden sposób inscenizacje teatralne, recytacje, wykonania utworu muzycznego lub prowadzenie radiowej audycji słowno-muzycznej są utworami w rozumieniu art. 1 ust. 1 prawa autorskiego chronionymi tym prawem.
Skład orzekający
Marcin Kamiński
przewodniczący
Marek Krawczak
sprawozdawca
Zbigniew Czarnik
członek
Informacje dodatkowe
Wartość precedensowa
Siła: Wysoka
Powoływalne dla: "Kwalifikacja umów cywilnoprawnych (o dzieło vs. zlecenie) w kontekście obowiązku ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, zwłaszcza w przypadku umów o charakterze artystycznym lub widowiskowym."
Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznego rodzaju umowy (pokazy walk wojów), ale zasady ogólne dotyczące rozróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia są uniwersalne.
Wartość merytoryczna
Ocena: 6/10
Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia, co ma istotne konsekwencje dla ubezpieczeń. Interpretacja umowy dotyczącej widowiska artystycznego jest ciekawa.
“Umowa o dzieło czy zlecenie? NSA rozstrzyga o ubezpieczeniu zdrowotnym artysty.”
Twój asystent do analizy prawnej
Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.
Powiązane tematy
Pełny tekst orzeczenia
Oryginał, niezmienionyII GSK 785/21 - Wyrok NSA Data orzeczenia 2024-05-14 orzeczenie prawomocne Data wpływu 2021-04-27 Sąd Naczelny Sąd Administracyjny Sędziowie Marcin Kamiński /przewodniczący/ Marek Krawczak /sprawozdawca/ Zbigniew Czarnik Symbol z opisem 652 Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych Hasła tematyczne Ubezpieczenia Sygn. powiązane VI SA/Wa 1265/19 - Wyrok WSA w Warszawie z 2019-10-24 Skarżony organ Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Treść wyniku Oddalono skargę kasacyjną Powołane przepisy Dz.U. 2023 poz 1634 art. 174 pkt 2 Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz.U. 2022 poz 2561 art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 85 ust. 4 Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t. j.) Dz.U. 2022 poz 1360 art. 58 par. 1, art. 750 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - t.j. Sentencja Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Marcin Kamiński Sędzia NSA Zbigniew Czarnik Sędzia del. WSA Marek Krawczak (spr.) Protokolant asystent sędziego Zofia Frąckowiak po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2024 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 sierpnia 2020 r. sygn. akt VI SA/Wa 1265/19 w sprawie ze skargi Z. K. P. w Szczecinie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2019 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddalono skargę kasacyjną. Uzasadnienie Zaskarżonym wyrokiem z dnia 27 sierpnia 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 1265/19, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie ze skargi kasacyjnej Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 października 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 1265/19, w sprawie ze skargi Z. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 27 marca 2019 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, uchylił powołany wyrok z dnia 24 października 2019 r., uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 9 października 2015 r. oraz orzekł o kosztach postępowania sądowego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej także jako "ZUS") pismem z dnia 31 marca 2015 roku zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym M. T. w okresie od dnia 20 czerwca 2009 r. do dnia 21 czerwca 2009 r., jako osoby wykonującej pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, zawartej z Zamkiem Książąt Pomorskich w Szczecinie (dalej też jako "skarżący" lub "płatnik składek"). Decyzją z dnia 9 października 2015 r. Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdził podleganie M. T. w dniu 5 lipca 2009 r., obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącego. Objętą skargą decyzją Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Zdaniem organu odwoławczego przygotowanie i aranżacja pokazów walk wojów podczas imprezy, nie może zostać zakwalifikowane, jako umowa o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Potwierdza to również - w ocenie organu - treść samej umowy, w której w pkt. 1 wskazano: "Wykonawca zobowiązuje się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej", a w pkt. 5 wskazano, co prawda, że "Wykonawca zobowiązuje się do naprawienia szkody, jaką poniósł zamawiający z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania dzieła", jednak sprowadza to zobowiązania uczestnika jedynie do wykonania lub niewykonania spornej umowy według jego najlepszej wiedzy fachowej bez określenia jakiego "dzieła" - rezultatu, spodziewał się zamawiający w chwili zawierania umowy, gdyż żaden jej punkt nie określa co stanowić miało należyte wykonanie "dzieła". Na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł płatnik składek. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 24 października 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 1265/19 oddalił skargę Z. w S. na decyzję Prezesa NFZ z dnia 27 marca 2019 r. W wyniku wniesionej skargi kasacyjnej, powołanym na wstępie wyrokiem z dnia 27 sierpnia 2020 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił swoje poprzednie orzeczenie, uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa NFZ oraz decyzję Dyrektora Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 9 października 2015 r. W ocenie Sądu I instancji, w skarżonym wyroku wadliwie przyjęto, że jeżeli przedmiotem spornych umowy było przygotowanie i wykonanie przez zainteresowanego, jako artystę - pokazu dla publiczności, to obowiązki wynikające z zawartej umowy polegają na dokonywaniu czynności z należytą starannością, a umowa te nie ma charakteru umowy o dzieło. WSA podkreślił, że z samego faktu, że wykonawca umowy jest artystą, nie wynika automatycznie, iż jest twórcą, a wykonana przez niego praca doprowadziła do powstania dzieła. Przy ocenie charakteru umowy należy mieć bowiem też na względzie, całokształt okoliczności sprawy, w tym przedmiot umowy, sposób i okoliczności jej wykonywania. W ocenie WSA, należy jednakże uwzględnić przewidziane prawem autorskim "artystyczne wykonanie utworu" (art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim), do którego zalicza się m.in. działanie aktorów, recytatorów, dyrygentów, instrumentalistów, wokalistów, tancerzy, mimów oraz innych osób w sposób twórczy przyczyniających się do powstania wykonania (art. 85 ust. 2). Wobec powyższego, mając na uwadze nie tylko to, że stroną umowy jest artysta, ale także uwzględniając niesporny przedmiot umowy, tj. fakt powierzenia temu artyście przygotowania i wykonania pokazu walk wojów z użyciem replik średniowiecznej broni drzewcowej, należało przyjąć, że przedmiotem tej umowy było pozostające pod ochroną, artystyczne wykonanie utworu w postaci wspomnianego pokazu. Uczestnik przygotował bowiem, co istotne, według własnej koncepcji oraz wizji, widowisko plenerowe o określonej tematyce, a następnie zarówno był uczestnikiem pokazu, jako konkretnego efektu tych przygotowań, jak i aranżował całość działań pozostałych odtwórców ról średniowiecznych wojowników. Za nietrafne WSA uznał stanowisko Sądu zajęte w poprzednim wyroku, że nie doszło do zawarcia umowy o dzieło, z uwagi na brak określenia w niej, w jaki sposób miała się odbywać weryfikacja, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu wykonania umowy przez wykonawcę. Z treści umowy wynika, że wykonawca zobowiązał się do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej (pkt 1). W umowach rzeczywiście nie określono sposobu naprawienia ewentualnej szkody powstałej na skutek wykonania, czy też nie wykonania pokazu, ani sposobu weryfikacji, czy doszło do osiągnięcia zamierzonego rezultatu. Należało jednak mieć na względzie, że adresatem wykonania spektaklu jest nie tyle "zamawiający" co odbiorcy, a więc widzowie pokazu. Natomiast wykonanie danej roli w widowisku scenicznym, która jest wykonywana w sposób indywidualny, zależny od wrażliwości twórczej i umiejętności artysty, może być przedmiotem ewentualnej dyskusji widzów. W podstawie prawnej wyroku podano art. 179a w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 135 oraz art. 200 i art. 203 pkt 1 i art. 205 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej: "p.p.s.a."). Organ wniósł skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie z dnia 27 sierpnia 2020 r., w której zaskarżył orzeczenie w całości, zarzucając: I. 1). Naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., polegające na naruszeniu art. 179a p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit. c), art. 151 p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, poprzez niezasadne zastosowanie art. 179a p.p.s.a i w konsekwencji uchylenie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 października 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1265/19, zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ i utrzymanej nią w mocy decyzji dyrektora Wielkopolskiego OW NFZ nr 312/2015/U z dnia 9 października 2015 r. na skutek niezgodnego ze stanem faktycznym i prawnym przyjęcia przez Sąd, iż zarzuty skargi kasacyjnej w zakresie naruszenia prawa materialnego są oczywiste na pierwszy rzut oka i nie wymagają głębszej analizy tekstu powołanych przepisów i doszukiwania się ich znaczenia, podczas gdy jak wynika z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku oraz treści uzasadnienia wydanego poprzednio w sprawie wyroku z dnia 24 października 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1265/19, kwestia niewłaściwego zastosowania w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. oraz art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych nie jest jednoznaczna i oczywista oraz wymaga pogłębionej analizy charakteru prawnego zawartej miedzy stronami umowy w oparciu o przepisy art. 734 § 1 w zw. z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, art. 627 k.c., art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 1 i art. 85 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, oraz orzecznictwa; 2) Naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., polegające na naruszeniu na naruszeniu art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 151 p.p.s.a. poprzez niezasadne uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie: a) przyjęcia przez Sąd, że spornej umowy nie można zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podczas gdy prawidłowa ocena zgormadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosku, że przedmiotem tej umowy jest wykonanie określonej czynności (określonych czynności), nie jest natomiast wytworzenie dzieła w rozumieniu art. 627 k.c.; b) pominięcia przez Sąd okoliczności, że w wypadku umowy o dzieło niezbędne jest, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który musi być z góry określony i mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny, a w przypadku rezultatów niematerialnych, nieucieleśnionych w rzeczy, takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. W przypadku zaś spornej umowy taki rezultat nie został określony w jej treści, nie da się go też jednoznacznie ustalić na podstawie sposobu wykonania umowy; c) przyjęcia przez Sąd, że przedmiotem spornej umowy było artystyczne wykonanie utworu podlegające ochronie na podstawie art. 85 Prawa autorskiego, a utwór jako powstający w toku wykonywania umowy nie musiał być w tej umowie skonkretyzowany, podczas gdy treść umowy oraz wyjaśnienia wykonawcy dotyczące sposobu wykonania umowy nie wskazują, aby w wyniku wykonania umowy miał powstać utwór, spełniający cechy utworu w rozumieniu art. 1 Prawa autorskiego, ponadto utwór taki nie tylko nie został w umowie skonkretyzowany, ale nawet nie został w umowie w jakikolwiek sposób oznaczony, ustalony - nie wskazano jego rodzaju, postaci, nie określono formy rozporządzania, pól eksploatacji, co więcej w umowie w ogóle nie przewidziano jego powstania, przedmiot umowy został bowiem określony poprzez wskazanie czynności jakich ma dokonać wykonawca umowy, nie zaś poprzez stwierdzenie, że rezultatem jego starań ma być utwór o indywidualnym charakterze, w określonej postaci, cech takiego utworu nie można zaś przypisać samym czynnościom polegającym na przeprowadzeniu pozorowanej walki kilku osób i zapewnieniu bezpieczeństwa osobom walczącym i przyglądającym się walce turystom; II. Naruszenie prawa materialnego, o którym mowa w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., poprzez: - naruszenie art. 627 k.c., art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach poprzez ich błędne zastosowanie oraz naruszenie art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez ich niezastosowanie w sprawie i w konsekwencji zakwalifikowanie spornych umów jako umów o dzieło, skutkujące nieobjęciem wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia, o którym mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach, a także - naruszenie art. 85 ust. 1 w zw. z art. 85 ust. 2 Prawa autorskiego, poprzez nieuzasadnione zignorowanie faktu, że ochronie wynikającej z przywołanego przepisu podlega artystyczne wykonanie jedynie utworu, bez istnienia utworu nie ma artystycznego wykonania i nie podlegają ochronie na podstawie tego przepisu działania, które nie są artystycznym wykonaniem (interpretacją) utworu np. popisy akrobatów, kaskaderów bądź cyrkowców, co skutkowało błędnym uznaniem przez Sąd, że strony zawarły umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Kasator wniósł również o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest niezasadna i podlega oddaleniu. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Osią sporu w przedmiotowej sprawie, tak w świetle motywów wyroku, jak i wywiedzionej od niego skargi kasacyjnej, jest ocena prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji klasyfikacji umów łączących M. T. z płatnikiem składek do kategorii umów o dzieło. Organ dokonując oceny rzeczonych umów uznał, że należało zaklasyfikować je jako umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c.). Sąd I instancji stwierdził natomiast, że umowy te z uwagi na charakter ich rezultatu były umowami o dzieło (art. 627 k.c.). Wobec powyższego kontrola objętego skargą kasacyjną wyroku wymaga w pierwszej kolejności wskazania, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski w: System prawa prywatnego. Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390–391). Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. W świetle nakreślonego na wstępie problemu interpretacyjnego oraz charakteru umów stanowiących oś sporu przywołania, w uzupełnieniu do powyższych wywodów, wymaga linia orzecznicza, którą Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający tą sprawę podziela, a która odnosi się do kwestii elementów i wymogów, jakie mieć należy na uwadze dokonując klasyfikacji umowy efektem, której ma być wykonanie utworu artystycznego. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 1967 r., sygn. akt I CR 500/66, umowa, w której strona zobowiązuje się do wykonania określonej produkcji artystycznej za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Powyższego charakteru prawnego nie traci umowa wskutek tego, że przedmiotem zobowiązania jest wystawienie nie jednego, lecz większej ilości widowisk. Mimo bowiem zmiany ilościowej treść zobowiązania nie ulega ono zmianie. Kwestią równie istotną dla odróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia jest kwestia podmiotowa. Niebagatelne bowiem znacznie dla wykonania zamówionego dzieła będą mieć predyspozycje przyjmującego zamówienie - jego zawód, specyficzne umiejętność czy też biegłość, a wręcz kunszt, jakim cechują się wytwory poczynione przez zleceniobiorcę. Niewątpliwie w przypadku umów o dzieło przywołane kryteria mają kluczowe znaczenie w odróżnieniu od strony podmiotowej umów zlecenia, gdzie osobiste wykonanie zamówienia nie ma takiego znaczenia (por. wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia: 13 września 2016 r., sygn. akt III AUa 361/16 i 22 maja 2018 r., sygn. akt III AUa 1890/17). Przenosząc powyższe rozważania na grunt tej sprawy, należało uznać, że Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że umowa którą zainteresowany realizował na rzecz skarżącego była umową o dzieło. W tym miejscu należy wskazać, że nazwa umowy z wyeksponowaniem terminologii służącej podkreśleniu, że umowa ma charakter umowy o dzieło nie jest elementem decydującym samodzielnie o rodzaju zobowiązania w oderwaniu od oceny rzeczywistego przedmiotu tej umowy oraz okoliczności jego wykonania. Czynności wykonywane przez zainteresowanego w ramach tejże umowy były jednak, wbrew ocenie skarżącego kasacyjnie organu - typowe dla umowy o dzieło. Umowa o dzieło stanowi zobowiązanie do uzyskania określonego rezultatu, który powinien być przez strony z góry określony. Jednocześnie powinien być osiągalny i pewny oraz mieć samodzielny byt (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2013 r. w sprawie o sygn. akt II UK 26/13). Z drugiej strony umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w realizacji dzieła. Nie można pominąć, iż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest ograniczone upływem czasu. Jest to zatem umowa, której cechą jest nietrwałość stosunku prawnego (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 czerwca 2012 r. w sprawie o sygn. akt II UK 308/11). W końcu dzieło nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać typowe, wynikające z umowy cechy, pozwalające stwierdzić, czy zostało prawidłowo wykonane. Dzieło jest wytworem, które w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 listopada 2013 r. w sprawie o sygn. akt II UK 157/13). W judykaturze Sądu Najwyższego dopuszcza się określenie dzieła ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu reguł (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2004 r. w sprawie o sygn. akt I CK 329/03). Stąd też przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień tego dookreślenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. W rezultacie nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 listopada 2013 r. w sprawie o sygn. akt. II UK 115/13). Dzieło w doktrynie i judykaturze określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie o sygn. akt II CKN 269/01, OSNC 2004/9/142 i z dnia 5 marca 2004 r. w sprawie o sygn. akt I CK 329/03). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy, lecz może także polegać na dokonaniu zmian w rzeczy już istniejącej, jej naprawieniu, przerobieniu lub uzupełnieniu albo na rozbudowie rzeczy, połączeniu z innymi rzeczami, dodaniu części składowych lub przynależności (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 1976 r. w sprawie o sygn. akt II CR 193/76, OSPiKA 1976/11-12/194; z dnia 12 lipca 1979 r. w sprawie o sygn. akt II CR 213/79, OSNCP 1980/3/51; z dnia 20 maja 1986 r. w sprawie o sygn. akt III CRN 82/86, OSNCP 1987/8/125; z dnia 27 maja 1983 r. w sprawie o sygn. akt I CR 134/83, OSPiKA 1984/4/84 z glosą A. Szpunara i z dnia 25 listopada 2004 r. w sprawie o sygn. akt V CK 235/04, Biul. SN 2005 nr 4, s. 13). Z kolei w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 2013 r. w sprawie o sygn. akt II UK 402/12 oraz wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r. w sprawie o sygn. akt II UK 420/13 zwrócono uwagę, że poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W doktrynie zaś podkreślono konieczność, by takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie była sama czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Niewątpliwe jest, iż każda z tych umów charakteryzuje się swoistymi cechami, co uzasadnia wniosek, iż przy ocenie rodzaju, z jakim stosunkiem prawnym mamy do czynienia w sprawie, nie można koncentrować się na jednym elemencie, lecz zachodzi konieczność rozważenia wszelkich okoliczności, a w szczególności elementów danego stosunku prawnego, nawet tych drugorzędnych, czy choćby tylko zaakcentowanych przez strony umowy i dla nich istotnych. O zakwalifikowaniu określonej umowy do odpowiedniego reżimu decydować będą niewątpliwe przede wszystkim elementy przeważające, jak też okoliczności towarzyszące jej zawarciu, zwłaszcza leżące po stronie podmiotowej, a zatem znaczenia nabierają też indywidualne umiejętności i cechy wykonawcy umowy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 30 marca 2016 r., w sprawie o sygn. akt III AUa 1115/15). Z ustaleń poczynionych w rozpatrywanej sprawie wynika, iż w ramach spornej umowy uczestnik postepowania zobowiązany był do przygotowania i aranżacji pokazów walk wojów podczas imprezy Noc Kupały - w poszukiwaniu tradycji wspólnego Pomorza. Realizacja warunków umowy polegała na tym, że uczestnik przeprowadził pokaz walki w ramach zaaranżowanego starcia wojów, co miało na celu przedstawienie elementów funkcjonowania średniowiecznej osady. Zainteresowany walczył za pomocą replik wczesnośredniowiecznej broni siecznej i drzewcowej oraz kierował scenicznym ruchem wojów podczas pokazu. Pokaz się odbył, trwał w czasie trwania imprezy - miał charakter indywidualny, autonomiczny i twórczy. W orzecznictwie nie wydaje się być spornym, iż nawet nieutrwalone w żaden sposób inscenizacje teatralne, recytacje, wykonania utworu muzycznego lub prowadzenie radiowej audycji słowno-muzycznej są utworami w rozumieniu art. 1 ust. 1 prawa autorskiego chronionymi tym prawem (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2004 r., sygn. akt III CK 571/02, niepubl.). Oznacza to, że dzieło w postaci niematerialnej może ucieleśniać się tylko przez odpowiednie zachowanie wykonawcy. Zamawiający utwór może żądać wykonania ciągu czynności z należytą starannością, chcąc uzyskać określony rezultat, na który składają się tylko te czynności. Należy zgodzić się z argumentacją przedstawioną w skardze do Sądu Wojewódzkiego przez płatnika składek, że to specyficzne umiejętności i predyspozycje uczestnika sprawiły, iż zaprezentowana inscenizacja miała twórczy charakter, chodziło w istocie nie o samo "wykonanie inscenizacji", które wcale nie musiało odbyć się w miejscu publicznym, tylko o pokazanie techniki właściwego używania stosownych technik i narzędzi połączonego ze wzbudzeniem zainteresowania u odbiorców tegoż pokazu poprzez stworzenie w rezultacie niepowtarzalnej atmosfery mającej wpływ na przeżycia emocjonalne uczestników. Podsumowując, za prawidłową uznać należy ocenę umów zawartych przez skarżącą z M.T., jakiej dokonał Sąd I instancji. Zasadnie bowiem uznał, iż skarżącego z uczestnikiem postępowania łączyły umowy o dzieło nie zaś umowy zlecenia, jak wywiódł to organ uznając, że M. T. zobowiązany był ich mocą, jako wokalista w chórze, do świadczenie usług śpiewaczych determinowanych starannością działania. Niezasadne są wobec tego zarzutu pomieszczone w punkcie I i II petitum skargi kasacyjnej, w ramach których organ zmierzał do wytknięcia Sądowi I instancji naruszenia przepisów prawa materialnego jak i przepisów postępowania wynikającego z błędnej oceny charakteru spornych w sprawie umów. Skoro Sąd I instancji zasadnie uznał, że sporne umowy nie były umowami zlecenia to brak było podstaw do zastosowania regulacji z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i objęcia M. T. obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, jak uczynił to organ wadliwie interpretując rzeczone umowy. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw.
Potrzebujesz pomocy prawnej?
Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.
Zadaj pytanie Asystentowi AI