II GSK 743/19

Naczelny Sąd Administracyjny2022-09-15
NSAubezpieczenia społeczneWysokansa
ubezpieczenie zdrowotneumowa zleceniaumowa o dziełopodleganie ubezpieczeniuNSAskarga kasacyjnaNFZ

NSA oddalił skargę kasacyjną spółki, potwierdzając, że umowy dotyczące prowadzenia zajęć dodatkowych, nawet z autorskim programem, nie są umowami o dzieło, lecz umowami zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Spółka "A." Sp. z o.o. wniosła skargę kasacyjną od wyroku WSA, kwestionując ustalenie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego dla osoby wykonującej umowy dotyczące prowadzenia zajęć dodatkowych. Spółka argumentowała, że umowy te powinny być traktowane jako umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę, uznając, że kluczowe dla rozstrzygnięcia jest rozróżnienie między umową o dzieło (wymagającą konkretnego rezultatu) a umową zlecenia (opartą na starannym działaniu). Sąd stwierdził, że prowadzenie zajęć dodatkowych, nawet z autorskim programem, nie prowadzi do osiągnięcia konkretnego, obiektywnie pewnego rezultatu, a wynagrodzenie przysługuje za staranne działanie, co kwalifikuje te umowy jako umowy zlecenia.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej wniesionej przez "A." Sp. z o.o. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który oddalił skargę spółki na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka kwestionowała stanowisko organów administracji i Sądu I instancji, zgodnie z którym umowy zawarte z E. S. na prowadzenie zajęć dodatkowych powinny być traktowane jako umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło. W konsekwencji, E. S. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznając skargę kasacyjną, szczegółowo analizował różnice między umową o dzieło a umową zlecenia. Sąd podkreślił, że umowa o dzieło wymaga osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który jest obiektywnie osiągalny i pewny. Natomiast umowa zlecenia opiera się na starannym działaniu, a rezultat nie jest gwarantowany ani objęty treścią świadczenia. Sąd uznał, że prowadzenie zajęć dodatkowych, nawet z wykorzystaniem autorskiego programu, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie gwarantuje osiągnięcia konkretnego rezultatu w postaci przyswojenia wiedzy przez uczestników. Wynagrodzenie za takie zajęcia jest zazwyczaj powiązane z przepracowanym czasem (starannym działaniem), a nie z osiągnięciem określonego efektu. NSA stwierdził, że Sąd I instancji prawidłowo zakwalifikował sporne umowy jako umowy zlecenia, a zarzuty naruszenia prawa materialnego i procesowego podniesione w skardze kasacyjnej nie zasługują na uwzględnienie. Sąd oddalił skargę kasacyjną, zasądzając od spółki na rzecz Prezesa NFZ zwrot kosztów postępowania.

Asystent AI do analizy prawnej

Przeanalizuj tę sprawę w kontekście orzecznictwa, przepisów i doktryny. Uzyskaj pogłębioną analizę, projekt pisma lub odpowiedź na pytanie prawne.

Analiza orzecznictwa Badanie przepisów Odpowiedzi na pytania Drafting pism
Wypróbuj Asystenta AI

Zagadnienia prawne (1)

Odpowiedź sądu

Umowa o prowadzenie zajęć dodatkowych, nawet z autorskim programem, nie jest umową o dzieło, lecz umową zlecenia, ponieważ nie gwarantuje osiągnięcia konkretnego, obiektywnie pewnego rezultatu, a wynagrodzenie przysługuje za staranne działanie.

Uzasadnienie

Sąd rozróżnił umowę o dzieło (wymagającą konkretnego rezultatu) od umowy zlecenia (opartej na starannym działaniu). Stwierdzono, że prowadzenie zajęć nie prowadzi do obiektywnie pewnego rezultatu, a wynagrodzenie jest za staranne działanie, co kwalifikuje umowę jako zlecenie i skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Rozstrzygnięcie

Decyzja

oddalono_skargę

Przepisy (27)

Główne

ustawa o świadczeniach art. 66 § 1 pkt 1 lit. e)

Ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych

Pomocnicze

k.c. art. 734 § § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 750

Kodeks cywilny

k.c. art. 627

Kodeks cywilny

k.p.a. art. 138 § § 1 pkt 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 136

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 7

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 77 § § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 107 § § 3

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 133 § § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 134 § § 1

Kodeks postępowania administracyjnego

k.p.a. art. 141 § § 4

Kodeks postępowania administracyjnego

p.p.s.a. art. 145 § § 1 pkt 1 lit. a) i c)

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 133 § § 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 134 § § 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 141 § § 4

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

k.c. art. 632 § § 1

Kodeks cywilny

k.c. art. 637 § § 1

Kodeks cywilny

p.p.s.a. art. 183 § § 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 183 § § 2

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 174 § pkt 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 174 § pkt 2

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 106 § § 3

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 204 § pkt 1

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

p.p.s.a. art. 205 § § 2

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych art. 14 § ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c)

p.p.s.a. art. 184

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi

Argumenty

Skuteczne argumenty

Umowy dotyczące prowadzenia zajęć dodatkowych, nawet z autorskim programem, nie są umowami o dzieło, lecz umowami zlecenia, ponieważ nie gwarantują osiągnięcia konkretnego, obiektywnie pewnego rezultatu, a wynagrodzenie przysługuje za staranne działanie.

Odrzucone argumenty

Umowy o prowadzenie zajęć dodatkowych powinny być traktowane jako umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Naruszenie przepisów postępowania przez Sąd I instancji, w tym art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c), art. 133 § 1, art. 134 § 1, art. 141 § 4 p.p.s.a.

Godne uwagi sformułowania

Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty.

Skład orzekający

Andrzej Skoczylas

sprawozdawca

Cezary Pryca

przewodniczący

Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

członek

Informacje dodatkowe

Wartość precedensowa

Siła: Wysoka

Powoływalne dla: "Ustalenie kryteriów rozróżnienia umowy o dzieło od umowy zlecenia w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego, szczególnie w przypadku umów o świadczenie usług edukacyjnych."

Ograniczenia: Orzeczenie dotyczy specyficznej sytuacji prowadzenia zajęć dodatkowych, ale jego zasady mogą być stosowane do innych umów o świadczenie usług, gdzie kluczowe jest rozróżnienie między starannym działaniem a osiągnięciem konkretnego rezultatu.

Wartość merytoryczna

Ocena: 6/10

Sprawa dotyczy powszechnego problemu rozróżnienia między umową o dzieło a umową zlecenia, co ma bezpośrednie przełożenie na obowiązki podatkowe i składkowe. Interpretacja NSA jest kluczowa dla wielu przedsiębiorców.

Umowa o dzieło czy zlecenie? NSA wyjaśnia, kiedy zapłacisz składki zdrowotne za szkoleniowca.

Asystent AI dla prawników

Twój asystent do analizy prawnej

Zadaj pytanie prawne, zleć analizę orzecznictwa i przepisów, lub poproś o projekt pisma — AI przeszuka ponad 1,4 mln orzeczeń i aktualne akty prawne.

Analiza orzecznictwa i przepisów
Drafting pism i dokumentów
Odpowiedzi na pytania prawne
Pogłębiona analiza z doktryny

Powiązane tematy

Pełny tekst orzeczenia

Oryginał, niezmieniony
II GSK 743/19 - Wyrok NSA
Data orzeczenia
2022-09-15
orzeczenie prawomocne
Data wpływu
2019-07-08
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Sędziowie
Andrzej Skoczylas /sprawozdawca/
Cezary Pryca /przewodniczący/
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Symbol z opisem
652  Sprawy ubezpieczeń zdrowotnych
Hasła tematyczne
Ubezpieczenia
Sygn. powiązane
VI SA/Wa 1420/18 - Wyrok WSA w Warszawie z 2018-10-11
Skarżony organ
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia
Treść wyniku
Oddalono skargę kasacyjną
Powołane przepisy
Dz.U. 2017 poz 1938
art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 109 ust. 6
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - tekst jedn.
Dz.U. 2014 poz 121
art. 627, art. 632 § 1, art. 637 § 1, art. 734 § 1, art. 750
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny - tekst jednolity.
Dz.U. 2021 poz 735
art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3, art. 136, art. 138 § 1 pkt 1
Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego - tekst jedn.
Dz.U. 2022 poz 329
art. 106 § 3, art. 133 § 1, art. 134 § 1, art. 141 § 4
Ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi  - t.j.
Sentencja
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Cezary Pryca Sędzia NSA Andrzej Skoczylas (spr.) Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz po rozpoznaniu w dniu 15 września 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "A." Sp. z o.o. w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 października 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1420/18 w sprawie ze skargi "A." Sp. z o.o. w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 29 maja 2018 r. nr 717/2018/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od "A." Sp. z o.o. w G. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 października 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 1420/18, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 329; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.), oddalił skargę "A." Sp. z o.o. w G. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 29 maja 2018 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła "A." Sp. z o.o. w G., zaskarżając orzeczenie w całości oraz domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji, a także zasądzenia kosztów postępowania oraz zastępstwa procesowego przed sądem administracyjnym według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:
1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a., poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji, pomimo zaistnienia przy jej wydaniu:
- oczywistego naruszenia przepisów postępowania - art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 735 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.) - poprzez utrzymanie w mocy przez organ II instancji decyzji Dyrektora Kujawsko Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, naruszającej podstawowe zasady postępowania administracyjnego, w postaci: obowiązku rzetelnego zgromadzenia materiału dowodowego i jego wyczerpującego rozpatrzenia lub uzupełnienia; - art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 136 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez nieodniesienie się do zarzutów skarżącej podniesionych w odwołaniu, powielenie wad decyzji organu pierwszoinstancyjnego, tj. aprioryczne stwierdzenie podlegania E. S. ubezpieczeniu zdrowotnemu;
b) art. 133 § 1 p.p.s.a., poprzez niepełne, niedostatecznie wnikliwe odniesienie się do stanu faktycznego i prawnego, wynikającego z akt sprawy, bez uwzględnienia stanowiska strony skarżącej, której argumenty istotne dla przeprowadzonej oceny prawnej zostały pominięte albo rozważone w sposób wadliwy - co dotyczy w szczególności argumentu błędnej interpretacji essentialia negotii umowy zawartej z E. S. oraz pominięcia dowodu z przesłuchania stron umowy; a także nienależyte zbadanie, czy ustalenia faktyczne dokonane w toku postępowania przed organami administracyjnymi, odpowiadają prawu;
c) art. 134 § 1 p.p.s.a. - poprzez nienależyte, niepełne odniesienie się do zarzutów skarżącej, zawartych w skardze, niedokonanie oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, a w konsekwencji - nierozpoznanie meritum skargi, skutkujące sporządzeniem wadliwego uzasadnienia, nieodnoszącego się do stanu faktycznego sprawy, a jedynie powielającego aprioryczne stwierdzenia organów administracji obu instancji z powołaniem się na orzecznictwo oraz na poglądy doktryny;
d) art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez niezawarcie w uzasadnieniu wyroku koniecznego elementu w postaci przedstawienia stanu sprawy, rozumianego jako odniesienie się do okoliczności stanu faktycznego, w tym przy uwzględnieniu zarzutów skarżącej, a nadto nienależyte wyjaśnienie podstawy prawnej wydanego wyroku - przejawiające się w braku wyjaśnienia stronie motywów rozstrzygnięcia oraz pominięcie argumentów skarżącej, a zamiast tego przedstawienie jedynie ogólnikowej aprobaty ustaleń organów, pomimo ich kwestionowania przez skarżącą bez poddania ich gruntownej analizie i bez wskazania, z jakich powodów Sąd uważa je za prawidłowe w świetle przepisów prawa, a z jakich powodów uznaje zarzuty spółki (zwłaszcza zaś zarzut nienależytego przeprowadzenia postępowania dowodowego) za niezasadne.
2. prawa materialnego, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1938 ze zm.; powoływanej dalej jako: ustawa o świadczeniach) w zw. z art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.c.) w zw. z art. 627 k.c., poprzez uznanie za organem II instancji, że umowa zawarta przez skarżącą z E. S. spełnia warunki umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, a wobec takiego uznania, że E. S. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego za okres: od dnia 1 grudnia 2012 r. do 30 czerwca 2013 r., od dnia 1 sierpnia 2013 r. do 31 marca 2014 r., od dnia 1 maja 2014 r. do 31 czerwca 2014 r., pomimo że specyfika umowy zawartej z wykonawcą wskazuje na cechy umowy o dzieło.
Argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem legalność wyroku Sądu pierwszej instancji jedynie w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawę ponownie w jej całokształcie.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zarzuty skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku.
Sąd I instancji kontrolował decyzję w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, której podstawę materialnoprawną stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Wobec jednoznacznego brzmienia cyt. przepisu nie ulega wątpliwości, że wskazuje on na konieczność ustalenia, czy osoba (której podleganie obowiązkowi ubezpieczenia jest badane) wykonywała pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Ocena - z tego punktu widzenia - charakteru umowy, na podstawie której praca była wykonywana, należy zatem do sfery okoliczności faktycznych, ustalenie których przesądza o zasadności zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Ustalenie tych okoliczności wymaga zaś kwalifikacji prawnej umowy (por. wyrok NSA z dnia 8 grudnia 2020 r. sygn. II GSK 1136/20).
W rozpoznawanej sprawie w ocenie NSA nie jest trafny zarzut skargi kasacyjnej wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w zw. z art. 734 § 1 i art. 750 k.c. w zw. z art. 627 k.c., poprzez uznanie za organem Il instancji, że umowa zawarta przez skarżącą z E. S. spełnia warunki umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, a wobec takiego uznania, że E. S. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego za okres: od dnia 1 grudnia 2012 r. do 30 czerwca 2013 r., od dnia 1 sierpnia 2013 r. do 31 marca 2014, od dnia 1 maja 2014 r. do 31 czerwca 2014 r., pomimo że specyfika umowy zawartej z wykonawcą wskazuje na cechy umowy o dzieło.
Całokształt podstaw kasacyjnych w zestawieniu z ich uzasadnieniem pozwala przyjąć, że zarówno zarzutem wadliwego zastosowania prawa materialnego (tj. wskazanych przepisów Kodeksu cywilnego), jak i zarzutami naruszenia przepisów postępowania, skarżąca kasacyjnie zmierza do podważenia stanowiska organów administracji zaaprobowanego przez Sąd I instancji, że umowy zawarte przez spółkę z uczestniczką postępowania nie były umowami o dzieło, lecz umowami oświadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
W rozpoznawanej sprawie ocena, czy hipotetycznemu stanowi faktycznemu wyrażonemu w normie prawnej zawartej w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach odpowiada stan faktyczny ustalony w sprawie, zależy zatem od "klasyfikacji prawnej" umów. Zasadne jest więc odniesienie się do zarzutów sformułowanych w skardze kasacyjnej, mimo że w żadnej z podstaw kasacyjnych nie wskazano na uchybienie zasadniczej podstawie prawnej rozstrzygnięcia.
Charakterystyka umowy zlecenia w zestawieniu z umową o dzieło - dla potrzeb ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - wielokrotnie była już przedmiotem rozważań NSA.
Zdaniem składu orzekającego trafnie stwierdza się, że zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło w ujęciu Kodeksu cywilnego jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło (w:) System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło.
Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Akceptując powyższe poglądy, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stanowisko wyrażone w zaskarżonym wyroku co do charakteru umów zawartych przez skarżącą i uczestniczkę postępowania jest prawidłowe.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że sporne umowy zakładały wykonanie przez uczestniczkę postępowania określonych czynności polegających na prowadzeniu zajęć dodatkowych z [...].
Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, w pełni podziela pogląd wyrażony w orzecznictwie, że przygotowanie zajęć, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może automatycznie stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Niektóre zajęcia – np. polegające na wygłoszeniu wykładu można niekiedy zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyroki NSA z dnia: 20 listopada 2018 r. sygn. II GSK 846/17, 6 sierpnia 2019 r. sygn. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r. sygn. II GSK 2369/17 i II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. sygn. II GSK 2964/17, 27 lipca 2020 r. sygn. II GSK 487/20, 11 września 2020 r. sygn. II GSK 923/18, 22 października 2020 r. sygn. II GSK 3939/17, 13 listopada 2020 r. sygn. II GSK 26/18 oraz cytowane w nich orzecznictwo). Na takie wyjątkowe okoliczności nie powołuje się jednak skarżąca kasacyjnie w warunkach rozpatrywanej sprawy.
Z treści zawartych przez nią umów wynika, że uczestniczka postępowania zobowiązywała się jedynie do starannego działania w ramach długookresowego czy powtarzalnego zatrudnienia. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji, przedmiotem umów była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o ich kwalifikacji jako umowy starannego działania - umowy oświadczenie usług.
Naczelny Sąd Administracyjny uznaje, iż świadczenie polegające na prowadzeniu zajęć dodatkowych z [...], choćby nawet było prowadzone na podstawie autorskiego programu oraz konspektu, nie zawiera, bo nie może zawierać niezbędnego elementu umowy o dzieło w postaci konkretnego rezultatu, zatem nie mieści się w pojęciu umowy o dzieło.
W sytuacji zatem, gdy przedmiotem umów w rozpoznawanej sprawie było prowadzenie zajęć dodatkowych z [...], nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez prowadzącą zajęcia stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom zajęć ([...]), jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy, jednak bez gwarancji posługiwania się tą wiedzą. Wykonująca umowy nie miała wpływu na nabycie przez uczestników zajęć umiejętności [...] i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umów, nie stanowiło również przedmiotu ich świadczenia. Przyjmująca zamówienie mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - w szczególności do prawidłowego przeprowadzenia zajęć w oparciu o konspekty lub bez nich. Prowadząca zajęcia dodatkowe z [...] nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat nauczania, tj. zdobycie przez kursantów konkretnej wiedzy i jej wykorzystanie. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas zajęć i umiejętności nabyte przez [...] nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c., o czym wspomniano już wyżej.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w tym stanie rzeczy Sąd I instancji prawidłowo uznał, że przedmiotem umów nie było osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Prowadzi to do wniosku, że przedmiot umów nie był zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło.
Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która nie występuje w spornych umowach, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 k.c. Zgodnie z treścią umów, wykonawca (E. S.) otrzymywał wynagrodzenie za przepracowane z [...] godziny, a potwierdzają to dodatkowo znajdujące się w aktach administracyjnych sprawy karty wynagrodzeń. Z powyższego wynika, że wynagrodzenie przysługiwało za samo podejmowanie czynności, a nie wytworzenie określonego owocu pracy, rezultatu. Typowe dla umowy o dzieło, byłoby rozwiązanie, w którym zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia.
W przypadku umowy o dzieło wykonawca ponosi więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się za samo podejmowanie określonych czynności, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie - tak, jak ma to miejsce w obecnie rozpatrywanej sprawie.
Kolejnym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe.
Za prawidłowy należy wobec tego uznać pogląd WSA, że nawet gdy w umowie wskazuje się poziom docelowy szkolenia, to w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego poziomu przez wszystkich uczestników szkolenia jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny.
Trafnie również podkreślono w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, że rezultat ten bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego szkolenie szczególnie gdy w zajęciach uczestniczyły [...]. Niezależnie od nakładu pracy E. S. oraz przygotowania autorskiego programu dostosowanego do potrzeb konkretnego uczestnika zajęć, rezultat uzależniony jest w dużej mierze od chęci i możliwości kursantów uczęszczających do [...]. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji w pełni zasadnie przyjął, że przy tego rodzaju rezultacie, nie można mówić o odpowiedzialności uczącego za wady dzieła w postaci nieprzyswojenia określonych umiejętności przez uczestników zajęć, w przypadku gdy prowadzący dochował wszelkiej staranności w przygotowaniu programu szkoleniowego, przeprowadzeniu zajęć oraz dokonaniu weryfikacji uzyskanych przez uczniów umiejętności.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że w rozpoznawanej sprawie zachodziły uzasadnione podstawy by uznać, że analizowane umowy są umowami zlecenia, a nie umowami o dzieło. Oceny tej nie może skutecznie podważyć okoliczność nadania umowom przez strony nieprawidłowej nazwy.
Z omówionych względów zarzut naruszenia powołanych przepisów prawa materialnego nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Podobnie zarzuty kasacyjne naruszenia przepisów postępowania nie podważają skutecznie oceny Sądu I instancji, że organy obu instancji prawidłowo przeprowadziły postępowanie. Wszystkie istotne okoliczności sprawy zostały ustalone, a sporna pozostała jedynie ich ocena z punktu widzenia norm prawa materialnego. Nie jest trafiony zatem zarzut naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., a także zarzuty naruszenia art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 136 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. ponieważ kontrolowane przez Sąd I instancji decyzje zostały wydane w postępowaniu, które zostało przeprowadzone zgodnie ze standardami procedury administracyjnej. Ze zgromadzonego w aktach materiału dowodowego oraz wydanych w tej sprawie decyzji wynika, że zostały wyjaśnione istotne okoliczności sprawy, których wyjaśnienie było konieczne do zastosowania przepisów prawa materialnego. Ponadto z uzasadnienia zaskarżonego wyroku oraz zaskarżonej decyzji jednoznacznie wynika, że Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny zaskarżonej decyzji w zakresie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych i prawnych. Podnoszone w tym zakresie zarzuty skarżącej kasacyjnie spółki sprowadzają się w istocie rzeczy do prezentowania własnych ocen stanu faktycznego.
Aprobaty Naczelnego Sądu Administracyjnego nie zyskał również zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. Z art. 133 § 1 p.p.s.a. wynika, że Sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy, rozpatrując ją na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu. Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy - rozumiany, jako oparcie rozstrzygnięcia na istotnych w sprawie faktach udokumentowanych w aktach sprawy - oznacza orzekanie na podstawie materiału dowodowego znajdującego się w aktach sprawy i stanowiącego podstawę faktyczną wydania zaskarżonego aktu oraz zakaz wykraczania poza ten materiał. Konsekwencją powyższego, jak podkreśla się w orzecznictwie sądowoadministracynym, jest to, że naruszenie zasady określonej w art. 133 § 1 p.p.s.a. może stanowić, w ramach art. 174 pkt 2 p.p.s.a., usprawiedliwioną podstawę kasacyjną, jeżeli polega w szczególności na: 1) oddaleniu skargi, mimo niekompletnych akt sprawy, 2) pominięciu istotnej części tych akt, 3) przeprowadzeniu postępowania dowodowego z naruszeniem przesłanek wskazanych w art. 106 § 3 p.p.s.a. i 4) oparciu orzeczenia na własnych ustaleniach sądu, tzn. dowodach lub faktach nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy, o ile nie znajduje to umocowania w art. 106 § 3 p.p.s.a. (por. np. wyrok NSA z dnia 26 maja 2010 r., sygn. akt I FSK 497/09 publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Naruszeniem art. 133 § 1 p.p.s.a. będzie więc takie przeprowadzenie kontroli legalności zaskarżonego aktu, które doprowadzi do przedstawienia przez sąd administracyjny I instancji stanu sprawy w sposób oderwany od materiału dowodowego zawartego w aktach sprawy i ustaleń dokonanych w zaskarżonym akcie administracyjnym, przy jednoczesnym niekwestionowaniu tych ustaleń (por. np. wyrok NSA z dnia 19 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1645/09, dostępny na stronie internetowej pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Reasumując więc - do naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. mogłoby dojść, gdyby Sąd pominął dokonane w sprawie ustalenia faktyczne, czy też dokonał własnych. Zdaniem NSA takie błędy nie miały miejsca w niniejszej sprawie. Sąd wydając zaskarżony wyrok oparł się na materiale zgromadzonym przez organy administracji, nie pominął żadnych dowodów, nie orzekał na podstawie dowodów nieistniejących. Podnieść przy tym należy, że przyjęcie w art. 133 § 1 p.p.s.a. zasady, że sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy, oznacza, że sąd ten rozpatruje sprawę na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dniu wydania zaskarżonego aktu. Rzeczą Sądu - kontrolującego legalność zaskarżonej decyzji - jest więc ocenić, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy jest pełny, został prawidłowo zebrany i jest wystarczający do ustalenia stanu faktycznego, jaki stan faktyczny sprawy wynika z akt sprawy i czy w świetle istniejącego wówczas stanu prawnego podjęte przez organ rozstrzygnięcie sprawy jest zgodne z obowiązującym prawem. Jednakże jak trafnie podkreśla się w orzecznictwie NSA zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego (por. wyroki NSA z dnia 14 września 2011 r., sygn. akt II GSK 858/10, LEX nr 1151731, z dnia 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt I OSK 1749/11 LEX nr 1145067, z dnia 7 marca 2013 r., sygn. akt II GSK 2374/11 publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), co próbowano czynić w skardze kasacyjnej w niniejszej sprawie.
W ocenie NSA nietrafne są także pozostałe zarzuty naruszenia prawa procesowego w tym art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz art. 134 § 1 p.p.s.a. W tym kontekście należy wskazać, iż w orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyrok NSA z dnia 13 grudnia 2012 r. sygn. akt II OSK 1485/11, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Treść uzasadnienia powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i - w razie kontroli instancyjnej - Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione (por. wyrok NSA z dnia 25 stycznia 2013 r. sygn. akt II OSK 1751/11, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku Sądu I instancji realizuje powyższe wymagania. Wynika z niego, jaki stan faktyczny został w tej sprawie przyjęty przez Sąd, dokonano też jego oceny, jak również zawarto rozważania dotyczące wykładni i zastosowania przepisów prawa materialnego i procesowego. To, że strona skarżąca nie zgadza się z dokonaną przez Sąd oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. i nie uprawnia do czynienia takiego zarzutu. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez Sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 27 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1467/11 oraz z dnia 13 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 358/12, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl), a taką próbę podejmuje strona skarżąca kasacyjnie, polemizując ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Dodatkowo NSA w niniejszym składzie podziela stanowisko judykatury, iż Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku wypełniając przesłanki wynikające z treści art. 141 § 4 p.p.s.a. nie ma obowiązku odnosić się osobno do każdego z zarzutów podniesionych w skardze oraz innych pismach procesowych sprawy i do każdego z argumentów na ich poparcie, może je oceniać całościowo. Najistotniejsze jest to, aby z wywodów Sądu wynikało dlaczego w sprawie doszło albo nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze (por. wyrok NSA z 18 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 702/15; wyrok NSA z 19 czerwca 2018 r., sygn. akt II GSK 2336/16; wyrok NSA z 18 kwietnia 2018 r., sygn. akt II GSK 2671/16; wyrok NSA z 4 października 2018 r., sygn. akt II GSK 2983/16 - publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Z kolei przepis art. 134 § 1 p.p.s.a. stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Warto zatem w kontekście wynikającej z art. 134 § 1 p.p.s.a. zasady braku związania zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną podkreślić, że sąd administracyjny I instancji nie jest zobowiązany szczegółowo odnosić się w uzasadnieniu wydawanego orzeczenia do zarzutów i argumentacji w jego ocenie niemających istotnego znaczenia dla zbadania zgodności z prawem zaskarżonego aktu. Pominięcie w uzasadnieniu wyroku rozważań dotyczących zarzutów niezasadnych, nie stanowi bowiem naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego o istotnym wpływie na wynik sprawy. Natomiast rozstrzygnięcie "w granicach danej sprawy" oznacza, że sąd nie może uczynić przedmiotem rozpoznania legalności innej sprawy administracyjnej niż ta, w której wniesiono skargę. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika, by skarżący zarzucał Sądowi I instancji tak rozumiane wyjście poza granice sprawy.
Z uwagi na powyższe Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego w punkcie 2 sentencji wyroku orzeczono stosownie do art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).

Potrzebujesz pomocy prawnej?

Asystent AI przeanalizuje Twoje pytanie w oparciu o orzecznictwo, przepisy i doktrynę — jak rozmowa z ekspertem.

Zadaj pytanie Asystentowi AI